GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1394

04.06.2005
23:23
smile
[1]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1394

Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza -jesteśmy znani z dyskrecji :-)

W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."

[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]

Poprzednia część:

04.06.2005
23:26
smile
[2]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Jakiś t65aki szżęśliwy jestem. To źle ?

04.06.2005
23:30
smile
[3]

bad dream [ Pretorianin ]

nareszcie poznalismy najwiekszy sekret Piotrasq,czyli jak po pijaku trafiac w klawiature, jak widac sa to ruchy okrezne, przeciwne do wskazowek zegara t 6 5 aki :)

04.06.2005
23:32
smile
[4]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Wal sie,

05.06.2005
00:18
smile
[5]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Śpiochy...

05.06.2005
00:29
smile
[6]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

KOCHAM WAS WSSYSTKICH!!!!!

05.06.2005
00:30
smile
[7]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Dobranoc.

05.06.2005
07:49
[8]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Dzień Dobry.

A w zasadzie nie za bardzo, bo za gardło złapał mnie ból ...

05.06.2005
07:54
smile
[9]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

To jak mnie, brrrrr

05.06.2005
08:06
smile
[10]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A tak w ogole, to ledwie sie obudzilem, a juz mi sie znowu chce spac :-)

05.06.2005
11:56
smile
[11]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

05.06.2005
18:58
smile
[12]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Marysia była lekko w szoku, dumna w pełni, całkiem zdrowa, długoterminowa i niegłupia. Do pizzerii zjeść, opanować nerwy weszła gdzieś, w okolicach śródmiejskich - północna część. Sms-a mu pisała. Pomyślała, że się czuje trochę tak, jak wtedy, kiedy pierwszy raz z internetu ściągnięty referat dała na uczelni do sprawdzenia, jednak teraz poziom podniecenia większy. Dziś zdradziła Ryśka po raz pierwszy, czuła się lepsza i czuła, że należy jej się lepszy. Ryszard - taryfiarz nie zrzeszony w korporacji - i Marysia, lat temu trzy poznali się podczas wakacji. Dzisiaj prócz akcji - rogi, ta licencjatka psychologii robi jeszcze jedną bardzo ważną rzecz – magistra broni. Z podwójnych nerwów teraz je podwójną pepperoni, choć zwykle dba o linię, teraz to pierdoli. Teraz o nim: Rysio - taxi driver, zbieżność z Klanem przypadkowa całkiem, wiezie babę właśnie na taryfie czwartej, z delikatnym wałkiem, bo powinien normalnie. Wkurwia go, bo wali od niej warzywniakiem, patrzy przez ramię, czy nie zostawia brudu na kanapie. Janina, bo tak na imię babie, myśli tymczasem o tym podejrzanym chamie, co prowadzi wóz, nie złapie nigdy już taksówki na ulicy. Rzadko jeździ, w zieleniaku na dzielnicy siedzi cały dzień, gdzie posadził ją zięć, ale dziś on wyjechał i znów przyszły chuligany z nożem, Janina tego dłużej znieść nie może. I chociaż zięć mówił, żeby, broń Boże, nie zgłaszać tego, bo może być gorzej, to ona – kłódkę na bęben, hajc w kopertę, gablotę – halt - pędem i gna tera cierpem na komendę.

Ref. Każdy ponad każdym – skurwysyn - innego traktuje jakby był niczym, wszyscy najmądrzejsi – jebani - myślą chyba, że są wybrańcami... wszyscy tu, niestety... Na takie podejście brak mi słów.

Jakiś czas wcześniej, spod lubelskiej wsi, wyjechał do stolicy szukać lepszych dni – Grzegorz – w pizzy znał jednego z powiatu swego, robiącego już od 99-tego. Karol ma na imię, w plackach trochę robi. Grzegorz postanowił, że też spróbuje sił w gastronomii. Wysiadł na Wschodnim zadowolony, że za bilet nie zapłacił frajerowi. Chuj, że kawał drogi siedział w kiblu pociągowym, walił klocem, miał zdrętwiałe nogi trochę, ale cieszył się, że się ostały polskie złote. Proszę cię... Lekko zagubiony pytał ludzi o nazwę ulicy, wtem – saluto - patrol stołecznej policji, Grzesiu tłumaczy, że chce do Karola z pizzy. Z twarzy był podobny zupełnie do nikogo, jednak ubrany na brązowo-fioletowo. Na górze ma mieć sweter, a na dole na dresowo. Przypasował jej stuprocentowo - omyłkowo do opisu kogoś. Bluźnił, przepraszał, nawijał... Jakiś czas później pani Janina drzwi zamyka od taryfy Rysia i wyklina od złodziei w myślach. Szyld Policja - wchodzi, składa zeznania. Rutynowe rozpoznania zwykle są na odpierdol, biorą tych, którzy są pod ręką. I chociaż staje kilku gości młodych, bez cienia wątpliwości ten, od spodni fioletowych, w swetrze brąz, dla Grzesia wstrząs. Pies gładzi wąs, gardzi nim oraz nią. Przecież dopiero, co przyjechałem – tłumaczy Grześ chwilę, ale zwiesił się na bilet i przesiedział swe alibi w jednym z kibli. Tyle...

Ref. Każdy ponad każdym – skurwysyn - innego traktuje jakby był niczym, wszyscy najmądrzejsi – jebani - myślą chyba, że są wybrańcami... wszyscy tu, niestety... Na takie podejście brak mi słów.

Karol - lat dwadzieścia - w sercu Śródmieścia, nie podejrzewając nic, zrobił kilka pizz, nie wiedział nawet, że wybierał się do niego Grześ. Jak zwykle statyści przyłazili jeść i gdzieś koło czternastej – Eureka - czaderski pomysł rzucił kolega - wrzucić kwasa w pepperoni, na nieświadomce ktoś opierdoli. Kto jest kto? Rozwiązanie zagadki... Posłuchaj, tą pizzę pokroiwszy na kawałki, zżarła ta Marysia od Rysia z taxi. Jak już się domyślasz, ten egzamin, który ma napisać, ma prawo nie wypalić. Konsumując, myślała, że na nią zerkali pracownicy, bo jest najpiękniejszą w okolicy damą. Sam, jako narrator, żałuję, że personel, na czele z Karolem, nic nie wiedział, że za moment magistra obronę miała - to by się dopiero ucieszyli. Pierwsza fazę niedoszłej psycholog jednak uświadczyli, krople potu na jej czole pięknie lśniły, było wystrzałowo dla Karola z załogą, dla niej na razie też kolorowo, uwierzcie moim słowom - Marysia była w szoku zdrowo, dotarła do sedna materii, postanowiła orzec to na uczelni. Niedzielne ofiary i oprawcy niedzielni, każdy ponad każdym - wszyscy najmądrzejsi. Stara Janina w bujanym fotelu w domu przypomina sobie Grzesia i rozmyśla, czemu to zrobiła - bez pewności, ale wymierzyła palcem, dziś była górą w nierównej walce, dla niej wszyscy młodzi łysi tacy sami – ścierwo – myśli tak serio. Mniej więcej w tym czasie pod pizzerią, wychodząc po pracy Karol śmiał się jaki numer wyciął i nagle, choć nie widział Grzesia lat tysiąc – flashback – i maska zrzedła mu, mógłbym przysiąc. Wspomniał wieś rodzimą, lat temu kilka zimą - i stał tak chwilę z nietęga miną - jak to było... Pijalnia piwa pod wieczór, lokalne panny, Karol i Grzesiu i numer - coś do dzisiejszego w podobie - Grzegorz odlał się do piwa, a Karol nieświadomie łyknął sobie. Psikus, kurwa jego mać. Raz, dwa... powrót do rzeczywistości – przystanek pod pizzerią – Karol, kilku gości, śmiech i maskowany ból w tle. Tymczasem Ryszard - taryfiarz zapiekankę je z budy spod patyka, obok Neoplan na przystanku się zatrzymał, wysiadły dwie turystki, całkiem młodzieżowe. Rysiu odwrócił głowę i obcina - każda ma dobrą nogę, bufet też niczego sobie i kozackie lica - wziąłby obie na ostro... Pochłaniając ostatniego gryza spojrzał na typa, który miał na sobie bluzę Prosto i właśnie wsiadał do taryfy – Dokąd? - spytał Rychu i na tym zakończymy...

05.06.2005
21:42
smile
[13]

Lechiander [ Wardancer ]

Hej! :-))

Wróciłem ze szkółki weekendowej i sączę w pełni zasłużone winiucho półwytrawne. :-) A dlaczego zasłuzone, spytacie. Ponieważ nie spytacie, to Wam nie napisze. ;-) :-P

No i bana dotałem w Kosmosie, podczas bana mnie rozjechali sie okazało i jeszcze i tak nie mogę wejśc i zobaczyć szczegółów. LOL :-))

05.06.2005
21:55
smile
[14]

AQA [ Pani Jeziora ]

Lechu ---> znaczy "czerwcowe" picie Ci się zaczęło, czy już zrezygnowałeś z abstynenctwa ?:)) I co ? Skończyło się imperatorstwo w kosmosie ? To pewnie dlatego to picie ?:P

06.06.2005
00:05
smile
[15]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

06.06.2005
07:17
smile
[16]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Dostales bana w kosmosie Lechiander? Moze to i dobrze, kupe czasu uratujesz :-)

A ja mam dzis nastroj malancholijno - filozoficzny. Zastanawiam sie nad decyzjami ktore w zyciu popelnilem, nad ptakiem sie zastanawiam, ryba, innem gadem...
Tylko Ani mam wciaz ochote nagadac. Zeby wreszcie cos ze soba zrobila, koncepcje na siebie znalazla, pomysl jakis na zywot. A nie tylko ciagle: "tak jest" i "tak jest".

06.06.2005
07:55
smile
[17]

Lechiander [ Wardancer ]

AQA ---> Abstynenctwo było przymusowe i w zasadzie dalej jest. Jedno winiucho lata nie czyni przeciez. :-))

rothon ---> Czasu aż tak dużo nie traciłem, wbrew pozorom. Umiejętnie go wykorzystywałem, chyba. Dlatego ta gra mi się tak strasznie spodobała. :-)

06.06.2005
08:17
smile
[18]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Lechiander, a tak apropos Twojego roboczego łykendu, czego sie uczysz? Znaczy pytam o kierunek.

06.06.2005
08:50
[19]

Lechiander [ Wardancer ]

rothon ---> Nie wiem, czy jest czym się chwalić. :-)
Na polibudzie - IZK.

06.06.2005
09:03
[20]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

cześć smoki :)

no i nie wytrzymałem z żoną w domu ... z narażeniem zdrowia przyszedłem do pracy ; )

06.06.2005
09:05
smile
[21]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A dlaczego niby nie mialoby to byc godne pochwalenia sie? Ja skonczylem ekonomie. Na uniwerku. I audyt wewnetrzny, tez na uniwerku, tylko innym. I zarzadzanie finansami, na 3 uniwerku. Tez wszystko nudne i malo imponujace, a mimo to kompleksow nie mam :-))
IZK? Hmmm... wybacz ignorancje i niewiedze, ale... ze sie tak spytam... a co to znaczy? :-)

06.06.2005
09:12
[22]

Lechiander [ Wardancer ]

rothon ---> Tak, ale kończyłeś dzienne. Ja na tym kierunku byłem już raz, jakies 7 lat temu albo i więcej. Widzę róznicę, dużą, zwłaszcza wśrod tzw. studentów. Nie uważam się za jakieś nie wiadomo co, geniusza i alfe i omege, ale jak widzę co niektórych, to się dziwię, jak oni w ogóle będą żyć, jak kogoś do opieki zabraknie...
IZK - Idiota Za Komputerem ;-))

06.06.2005
09:18
smile
[23]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Uszy do gory Lechiander! Znaczy... kompjuterowcem jestes? Tez sie musze troche poprawic z komputerow, bo niedlugo przestane dawac sobie rade z odbieraniem maili :-)

06.06.2005
09:34
[24]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Przypomnieli mi sie Jetsonowie ... będziesz miał rothon niedługo taką kontuzję jak Tata Jetson ... czyli bolązy paluchj wskazujący od naciskania guzika ;p

06.06.2005
09:40
smile
[25]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

No nie tylko to. Pamietaj mi5aser, ze ja sie czesto naradzam. Bede mial zwichniety nadgarstek od podnoszenia filizanek z kawa! Pomijam fakt, ze guzow, ktore mam na glowie juz dawno nie licze. Od walenia glowa w mur robi sie ich wciaz cale mnostwo :-))

06.06.2005
09:42
smile
[26]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

A ja będę miał marskość wątroby.

06.06.2005
09:46
smile
[27]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

No tak! Watroba! :-))

*podspiewuje*
W muuuurrrro... *trach* ...wanej piwniiii *trach* cy!
Tańcooooo... *buuuch* ...wali zbójni *buuum* ...cy *trach*

06.06.2005
09:47
smile
[28]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

rothonu, aż się dziwię, że jeszcze nie namawiasz Lecha do przeprogramowania Ani z "tak jest" na zestaw chociażby dwuwynikowy ;)

Jeśli o mnie chodzi, szeroko rozumiany kosmos zaczyna na głowę uderzać: gram w ogame, czytam cykl o Honor Harrington, a ostatnio obejrzałam pierwszy odcinek "Space: 1999" i na tym się chyba nie skończy. Chore ;P

06.06.2005
09:48
smile
[29]

Lechiander [ Wardancer ]

Meghan ---> Kosmos 1999!!! Gdzie???
BTW to nie jest chore. To wręcz prawidłowa reakcja. ;-))

06.06.2005
09:58
smile
[30]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Meghan--> Taaaa, przypomina mi sie, ze kiedys istniala fantastyka tzw. hard. Hard SF o kosmosie. "Gwiazdy moje przeznaczenie", seria o kosmicznym glupku "Bill bohater galaktyki", "Wojna moja milosc", "Solaris", "Formy Chaosu" i cala ta kupa space oper. Byly czasy...

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-06-06 09:57:26]

06.06.2005
10:00
smile
[31]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Lechiander-->
- Tu "Orzeł" jeden, tu "Orzeł" jeden...
[A stateczek telepie sie na tej zylce, na ktorej wisi]

06.06.2005
10:03
smile
[32]

Lechiander [ Wardancer ]

Dokładnie! :-))

06.06.2005
10:14
smile
[33]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

No, ale film zrobiony w polowie lat 70-tych ubieglego wieku. Mozna wybaczyc, ze tak to wygladalo. Jest natomiast film polski, w zasadzie serial, nakrecony w latach 1988-1991, w ktorym jest taka zajebista scena, gdy facet przez lornetke obserwuje wplywajacego do Gdanska Szlezwika. Ten pancernik niemiecki. Pan luka lornetka, patrzy, ujecie zmienia sie z patrzacego pana na widok z lornetki i co widzimy?! Taki chamski model plastikowy w ujeciu z boku bujajacy sie do gory i do dolu. Normalnie w garsc ktos wzial stateczek i bujal nim przed kamera do gory i na dol, ze niby na falach pancernik sie unosi! Komedia! :-)))

Ten serial to "Pogranicze w ogniu" z Czarkiem Pazura grajacym superpowaznego wojaka! jedyna jego powazna rola, potem robil z siebie juz wylacznie debila :-))

06.06.2005
10:27
[34]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

w niedzielę w Space: 1999 była fajna scena jak panienka zmieniła się w potwora z planety "czuka-czuka" (nazwa jest przypadkowa bo nie pamiętam) i zamieniła wielkie bydlę z taką gigantyczną głową oblepioną papierem kolorowym, wielkimi plastikowymi oczami i kłami wystającymi z paszczy, a pozatym miała na sobie skafander oblepiony też paskami papieru kolorowego ; ) strasznie mi się to podobało ; )

a potem jeszcze planeta otoczona kilkoma tam księżycami, planeta ta miała jakiś "system fal obronnych" który wyglądał tak że te planety były połączone takim zygzakiem namalowanym mazakiem na klatkach filmu ; )))

06.06.2005
10:31
smile
[35]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Hahahahaha!
A te laserki jakie mieli, hihihihihi Do dzis pamietam, choc film ogladalem w latach 70-tych, jak byl hiciorem i lecial w niedziele po poludniu! :-))

Na jakim to kanale leci?

06.06.2005
10:38
smile
[36]

Lechiander [ Wardancer ]

No własnie! Trzeba się pytać po kilka razy, zeby ktoś zareagował? :-))

06.06.2005
10:40
smile
[37]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Czekajac na odpowiedz o kanale pokaze wam, na jaka zarąbistą promocje trafilem! Hurrrra!

06.06.2005
10:43
smile
[38]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

rothon ----> w "Psach" też nie robił z siebie debila.

06.06.2005
10:44
smile
[39]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Piotrasq--> No OK, niech bedzie. Waldemar Morawiec tez niech sie liczy. No to 3 role mamy :-)

06.06.2005
10:47
smile
[40]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Jeszcze "Tatę" bym doliczył.

06.06.2005
10:49
[41]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Piotrasq ---> przecież sacena pod tytułem "uwwwważżżżaj bbbbbyłłłłem w czeczeczerwonych bbbbbberetach" i dziub nożem to była najśmieszniejsza scena w Tato ; )

To na RTL7 ten film leci ; )

06.06.2005
10:51
[42]

Lechiander [ Wardancer ]

A ja lubię Pazurę! :-))

RTL7... hmmm... chyba czas w sprzęcie porządki zrobić i popracować trochę, coby parę aplikacji chodziło i wykorzystać w pełni potencjał drezmiący w róznych pierdołach. :-))

06.06.2005
10:52
smile
[43]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

RTL7? To ja nie mam. Albo mam, tylko nie przypisalem kanalu w telewizorze. Musze gdzies poczytac co ja wlasciwie powinienem miec w tej kablowce.

06.06.2005
10:53
smile
[44]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Moim zdaniem Pazura miał jeszcze jedną poważną rolę. W "Wielkiej Niedzieli" o ile dobrze pamiętam tytuł.

06.06.2005
10:57
[45]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

beee nie RTL7 tylko TVN7 !!! sorry zamyśliłem sie ;p

06.06.2005
10:58
smile
[46]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

To RTL7 jeszcze istnieje ? Wydawało mi się, że zlikwidowali tą stację.

Ano właśnie :)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-06-06 10:58:35]

06.06.2005
11:00
[47]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Oj, sporo by sie tego znalazlo. A chocby i "Kroll". Tak mi sie powiedzialo, bo szkoda mi zdolnego goscia kiedy patrze na jego idiotyzmy w "13 posterunku".

TVN7? A to ja newet nie wiedzialem, ze takie cos jest.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-06-06 11:01:07]

06.06.2005
11:00
smile
[48]

Soll [ Protagonista ]

Jeszcze trochę i nam w numerologi wątku bitwę pod Grunwaldem zrobicie :-) W takim tempie to myślę że w przyszłym miesiącu nawet..

06.06.2005
11:01
smile
[49]

Lechiander [ Wardancer ]

Też mi tempo. Drzewiej to bywało... :-P :-))

06.06.2005
11:04
smile
[50]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Soll--> Dobrze Lechiander mowi. Teraz to lipa, jeden odcinek na 2, 3 dni. Kiedys dziennie lecialy 4. Ale sie towarzystwo postarzalo i juz tak nie mozemy :-))

06.06.2005
11:04
smile
[51]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Taaa... 3 odcinki dziennie bywały.

Nawet 4 ? No proszę...

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-06-06 11:04:31]

06.06.2005
11:05
smile
[52]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Nooo...kiedyś, to Grunwald padłby w ten piątek

06.06.2005
11:05
[53]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Widziałem teraz jakąś "bezludną wyspę" z Pazurą i powiedział ciekawą rzecz... mianowicie stało się jakoś tak w jego życiu że rozstał się z żoną pierwszą i został sam z dzieckiem ... On powiedział że wtedy podjoł decyzję poważną że trzeba się zająć zarabianiem kasy żeby to dziecko "zabezpieczyć". Nie wiem czy to właśnie nie było bezpośrednią przyczyną tego że zdolny gość zajoł się robieniem głupich min.

06.06.2005
11:07
smile
[54]

Soll [ Protagonista ]

Łee .. No to ładnie żeście tu kręcili .. Ale i tak jestem pod wrażeniem .. Poetycki Smok niejedną wszakże wiosę widział :) A i chyba nie zapowiada się aby zdechł w końcu śmiercią naturalną ..

06.06.2005
11:09
[55]

Soll [ Protagonista ]

Gambit --> A komuna padłaby w przyszłym? :)

06.06.2005
11:12
smile
[56]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Soll--> Z powstawaniem i umieraniem karczm jest tak, ze nie wiadomo kiedy sie tworza i nie bedzie wiadomo, kiedy padna. Mowimy oczywiscie o powaznych przedsiewzieciach, a nie o jakis "Cycujących Lampartach", ktore sie sztucznie powoluje do zycia, potem sztucznie utzrymuje przy zyciu, a potem jeszcze takiego trupa trzyma na glownej sila. Tak do 15 odcinka :-))

06.06.2005
11:17
smile
[57]

Soll [ Protagonista ]

rothon --> To żeś mnie rozbawił tym opisem karczm :) Kiedy sobie wyobraziłem 15 akolitów pokroju Tuka sepleniących zaklęcia by podtrzymać trupa w pozycji na "wpół przytomnej", i podawających wyimaginowane kotleciki sojowe jako zakąske zdążyłem zasłonić ręką usta by nie zapluć monitora..

06.06.2005
11:17
smile
[58]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Cycujący padł akurat przy drugim...

06.06.2005
11:20
smile
[59]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Soll--> Ale najciekawsze, ze na tym forum jest wielu, ktorzy taka magie uprawiaja. A ilu jeszcze bedzie, ho, ho! W kazdym razie usmiechu nam jeszcze nie raz dostarcza :-)

Piotrasq--> Niemozliwe! Z takim menu? Az nie do wiary! :-))

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-06-06 11:20:34]

06.06.2005
11:30
[60]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

tak to jest jak się ludzie zabierają "od dupy strony" do rzeczy. Zamiast wymyślić dobry temat, znaleźć grono ludzi którym się spodoba i potem storzyć lub nie karczmę, to ludzie tworzą karczmę i liczą że przyjdą ludzie i wymyślą im temat ; )

06.06.2005
11:36
[61]

Soll [ Protagonista ]

A swoją drogą pozwólcie że spytam.. Jaki był pierwotny zamysł Poetyckiego? Co było tematem przewodnim..

06.06.2005
11:39
smile
[62]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Soll--> Nic. Kompletnie. Smok powstal na potrzeby kilku siedzacych w pracy ludzi. Gadki byly typowe czyli o wszystkim o czym moga gadac nudzacy sie w pracy ludzie :-)
No i sie ciagnie juz prawie 4 lata :-)

06.06.2005
11:44
smile
[63]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

I jeszcze trochę chyba pociągnie.

06.06.2005
11:45
smile
[64]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Pewnie tak, bo jak inaczej wygladac na zapracowanego? :-))

06.06.2005
11:48
smile
[65]

Soll [ Protagonista ]

rothon --> Jakoś radę trzeba dać choć łatwo nie jest :)

06.06.2005
11:59
[66]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

jestem Oazą spokoju .....

06.06.2005
12:01
smile
[67]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

mi5aser--> Cos jak ja zazwyczaj. Tylko dzis, wyjatkowo jestem wesoly i dobry :-))

06.06.2005
12:15
smile
[68]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Dzis mam totalnie seksualny pracowy dzien. Obijam sie koncertowo. Nie zrobilem kompletnie nic. No, za wyjatkiem akceptacji kilku przelewow z rachunku technicznego. Oczywiscie to sie zemsci jutro lub w srode, ale w koncu to jeszcze tyle czasu... Opowiem w zwiazku z tym dofcip. O napadzie!

Telefon na policję:
- Halo, policja? Dzwonię ze sklepu jubilerskiego, chciałem zgłosić napad!
- Proszę opisać, co się konkretnie stało.
- Słoń wybił głową szybę wystawową, wyssał trąbą eksponaty z wystawy i uciekł.
- Czy to był słoń afrykański, czy indyjski?
- A jak je rozróżnić?
- Afrykańskie mają większe uszy.
- Nie wiem, miał kominiarkę.

06.06.2005
12:38
[69]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

no tak i to jest bardzo słuszna koncepcja !

06.06.2005
12:50
smile
[70]

Deser [ neurodeser ]

Dobry Smoki :)

We wrocku mokro jak pierwszej grupie noworodków i co chwilę polewają. Nastrój mam nie bardzo bo nic mnie nie boli i siedziec tak w pracy trzeba. Ech... jakiś nieudany dzień :)

a Kosmos 1999 to bym obejrzał... gdybym tylko miał jakieś tv (i opłacał abonament :P). Miałem taki laser z plasteliny zrobiony... co 15 minut lądował w lodówce bo topił się w rękach :D

06.06.2005
12:52
smile
[71]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Deser--> Motto na dzis: "Kto wodki nie napil sie do syta, ten nie zna prawdziwego smaku wody"!

06.06.2005
12:56
smile
[72]

Deser [ neurodeser ]

rothon ---> hehehe, doskonałe hasło :) Powieszę sobie baner nad monitorem :D

06.06.2005
13:06
[73]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Chłopaki, jakby to rzec... Kosmos 1999 leci u mnie na kanale AV, prosto z płytki :)
Ja niestety nie miałam wcześniej okazji tego oglądać, wymianę poglądów muszę odłożyć na zakończenie sesji z...

06.06.2005
13:20
[74]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Meghan ---> obawiam się że moze to być traumatyczne przeżycie ; )

06.06.2005
13:30
smile
[75]

Lechiander [ Wardancer ]

He he he! :-))

06.06.2005
14:50
smile
[76]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Ja z plasteliny, to "Orła !" robiłem ... a nawet "Orła 2" żeby się sam nie nudził. Potem podczepiałem na sznurkach i latałem :-]

rothon - Żeby tak zgrabnie połączyć temat hard s-f i rzeczonej wódki ... jaksię ten artylerzysta nazywał w "Billu bohaterze...", który tak pięknie urlop w stolicy imperium spędził? :-DDD

06.06.2005
14:52
smile
[77]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

TrzyKawki--> Matkooo, zebym to ja pamietal... Ale chyba przeszperam stare numery F i znajde! :-)

06.06.2005
14:58
smile
[78]

TrzyKawki [ smok trojański ]

rothon - Też z "Fantastyki miałeś? I stare numery trzymasz? :-D

A jedna rzecz mnie zastanawia ... taka dzwna , zważywszy na treść pozostałą, nieśmiałośc Harrisona... otóż metodę dokarmiania opracował bezbłędnie, ale o cewniku sie nawet słowem nie zająknął :-D

Deser - Laser, to ja z klocków robiłem :-)

06.06.2005
15:06
smile
[79]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Tez trzymam. Znaczna czesc oprawiona. Ale na biezaco juz nie czytam. Porzucilem z 1,5 roku temu.

06.06.2005
15:11
smile
[80]

Lechiander [ Wardancer ]

Od paru latek próbuję porządek zrobić z Fantastykami, ale przeprowadzki skutecznie to uniemozliwiają. Co ułoże, to trzeba spowrotem do kartonów włożyc, ale kiedys je sobie oprawię, jak nalezy. :-) I do grobu wezme. ;-))

06.06.2005
15:23
smile
[81]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Hejo smoki !

w zasadzie to chciałam się tylko przywitać i iśc spać. Ostatnio mam bardzo emocjonujący okres w życiu ;-)

06.06.2005
15:51
[82]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

A moje wszystkie Fantastyki ma Shadowmage. Przynajmniej w dobre ręce poszły :)

06.06.2005
16:04
[83]

Lechiander [ Wardancer ]

No właśnie ja nie mam takich "dobrych rąk", więc pójdą ze mną. :-)

06.06.2005
16:41
smile
[84]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Od pół roku, po dluzszej przerwie, kupuję tzw. "wydania specjalne" Fantastyki. Zawsze jest jakaś powieść, czasami oprócz tego jakieś opowiadania. Musze powiedzieć, że w 50% przypadków da się to czytać :-)

06.06.2005
17:01
smile
[85]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A mnie sie nagle wydalo, ze w fantastyce wyczytalem juz wszystko czego potrzebowalem. Opowiadania i powiesci za kazdym razem wydawaly mi sie wtorne. Powielajace cos, co juz kiedys czytalem. I dalem spokoj. Przestalem kupowac pisma (NF, SF) i ksiazki i w ten oto sposob zaczalem nadrabiac nieprzeczytana klasyke glownonurtowa :-))

06.06.2005
17:42
[86]

Lechiander [ Wardancer ]

A ja jakoś pogodziłem głowny nurt z SF. Czytałem i czytam, co tylko mi wpadnie w rękę. :-)

06.06.2005
20:47
smile
[87]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Dzisiaj cały dzień, z przerwą na małą drzemkę, projektuję pułki do sklepu, oraz wygląd mebli, ścian itp. Strasznie przyjemne zajęcie, w odróżnieniu do wystawianych dotychczas przeze mnie , całymi seriami zresztą, dokumentów przewozowych ;-)
Już z grubsza mam wizję całego sklepu, z uwzględnieniem najdrobniejszych detali. Kurcze jak splajtuję to znaczy, że jednak się na tym nie znam ale jeszcze żyję nadzieją , że się powiedzie ;-)

06.06.2005
21:02
smile
[88]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Całe pułki ci się tam zmieszczą? Toz to hipermarket, a nie sklep ;-O

06.06.2005
21:04
smile
[89]

Lechiander [ Wardancer ]

Półki.

06.06.2005
21:06
smile
[90]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Byś Lechu ortów nie robił!!!

06.06.2005
21:08
smile
[91]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

hehe no dobra półki ! Walę byki i tak mi już zostanie aż do śmierci ;-) A pisałam w wordzie ;-)))

06.06.2005
21:09
smile
[92]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

No to ja nie wiem jak się w końcu pisze, chyba zaglądnę do słownika ;-)
A poza tym sklep jest wieeelki , zmieści się tam wszystko , nawet potrzepana szefowa ;P

06.06.2005
21:11
smile
[93]

Lechiander [ Wardancer ]

Przepraszam...

06.06.2005
22:03
smile
[94]

TrzyKawki [ smok trojański ]

07.06.2005
04:47
[95]

telfi [ Junior ]

Po świecie błąkasz
Się
Ścigając własny
Cień
Na ogół jest ci
Źle
Raz bardziej
A raz mniej

Chcesz znaleźć miejsce
Na drodze mlecznej
Błyszczące światłem szczęśliwych gwiazd
Przyszłość i przeszłość
Żyją tam wiecznie
Czekając na każdego z nas
Jak swój zostawić ślad
Gdy wokół tyle dróg
Gdy nie ubywa lat
Ale ubywa snów

Jak znaleźć miejsce
Na drodze mlecznej
Błyszczące swiatłem szczęśliwych gwiazd
Przyszłość i przeszłość
Żyją tam wiecznie
Czekając na każdego z nas

Dokąd zawiedzie
Cię
Splątana życia
Nić
Czy znajdziesz się na
Dnie
Czy znajdziesz sens by
Żyć
Czy znajdziesz miejsce
Na drodze mlecznej
Błyszczące światłem szczęśliwych gwiazd
Przyszłość i przeszłość
Żyją tam wiecznie
Czekając na każdego z nas

07.06.2005
05:31
smile
[96]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Dzien dobry! Na przywitanie rysunek z serii "Najeźdźca". Tym razem bedzie "Hajhitla" :-)))
Nooo, i do fabryk, do fabryk!

07.06.2005
05:47
smile
[97]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Nigdzie nie idę!!!

07.06.2005
05:55
smile
[98]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Jak to TrzyKawki?! Do fabryki nie idziesz?! Produkowac na chwale ojczyzny nie chcesz? Imperialisci Cie omamili, porzuc ich! :-))
A ja pojde, a co! Z mlotkiem poszaleje. W berecie :-))

07.06.2005
06:07
smile
[99]

AQA [ Pani Jeziora ]

Poranna witaj zmiano znowu w kieracie :)

07.06.2005
06:40
smile
[100]

TrzyKawki [ smok trojański ]

rothon - Nie idę i już! Będę sobie leżał do góry kosmatym brzuchem. Jak ta niebieska kawka. I w nosie mam plan czy inne normy. I cały system. Ot co!

07.06.2005
07:53
[101]

Lechiander [ Wardancer ]

Kawek ---> To Twój psiak?

07.06.2005
07:57
smile
[102]

Rogue [ Mysterious Love ]

Witam sedecznie :)


Ja tylko na momencik bo zaraz do pracki pedze.Witam wszykich sedecznie i mam nadzieje ze wszyko u was ok. A teraz tylko jeden osobie musze cosik przekazac...


Holgan--- słonko Ty nasze wszykiego najlebszego spełnienia marzen a nabrdziej tych które gdzies tam głeboko schowałas:) Duzo zdówka bo z tym tez nienajlepiej u Ciebie .No i jak to ostsnio CI Gambit powiedziła ze jestes........:PPPPPP Trzymaj sie cieplutko

07.06.2005
07:59
smile
[103]

Lechiander [ Wardancer ]

Co jest? Holgan ma urodzinki, cy cóś? ;-))
No to "100 lat! 100 lat...!!!" *wydziera się*

07.06.2005
08:00
smile
[104]

Soll [ Protagonista ]

Bry :-)

Widzę że się tu z rana zazwyczaj ustawka robi ;) Jak się chce zdążyćna pogadane to trzeba wcześniej wstać :))

07.06.2005
08:02
smile
[105]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Soll--> No niestety. Cemnom nocom sie zaczyna :-))

Holgan konczy dzis sto lat! A myslalem, ze ludzie tyle nie zyja. Wszystkiego dobrego Holgan! :-))

07.06.2005
08:28
smile
[106]

Deser [ neurodeser ]

Uaaaaaaa :) Dobry Smoki

Rozpoczynam dzień pracy w pracy. Herbatka, kawka, herbatka, kawka :)
Ogólnie to zimno, brzydko, nie mam humoru i skończył sie fundusz pijacki :) Ach to życie ;)

07.06.2005
08:31
smile
[107]

Deser [ neurodeser ]

Holgan ---> Wszystkiego najlepszego :* Mnóstwo uscisków i smacznego piwa :D I co tam jeszcze zechcesz :)

07.06.2005
08:32
smile
[108]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Dobry.
Dla Holganówny też, mam nadzieję.

07.06.2005
08:46
[109]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Też bym się napił kawki ale jak sie skika o kólach to nie za bardzo wiem co się robi z kubkiem z kawą ; ) zdaje się że wynalazcy kól o tym nie pomyśleli ; )

Holgan ---> 200 lat 200 lat ! niech żyje żyje nam ! : P

07.06.2005
08:49
smile
[110]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

...dzieńdoberek...

Rogue --> dziękuję... i pamiętam co mi powiedział... tak... a w dodatku nadal się sypię ;p ;D

Lechu --> rozumiem, że w ramach prezentu od Ciebie dostanę głuchotę ;p ;D Tylko uważaj, żeby po tym darciu się, gardło Cię nie bolało ;D

rothon --> no widzisz... i pociesza mnie tylko jedno. TY i tak jesteś ode mnie starszy :p

Deser --> sesji, sesji, i jeszcze raz sesji... tego mi brakuje :-)

Piotrasqu --> ja też mam nadzieję, że taki będzie :-)

07.06.2005
08:50
smile
[111]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

mixer --> dzięki :-) Aż tak długo mam Was męczyć, swoją obecnością? :P

07.06.2005
08:52
[112]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Holgan ----> nas ??? co ty ... ja to nawet 100 nie dociągnę ; )

07.06.2005
08:55
smile
[113]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Holgan--> Masz racje! :-))

07.06.2005
08:56
smile
[114]

AQA [ Pani Jeziora ]

Holgan ---> Wszystkiego dobrego, kobito !:)

Mikser ---> kule Ci dokleili i skikasz teraz, biedaku ?:) Ucałuj ode mnie Emilkę śliczniutką :)

07.06.2005
08:59
[115]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

AQA ---> kule już mam dawno tylko u was na ślubie w bagażniku zostawiłem ; )

07.06.2005
09:05
smile
[116]

AQA [ Pani Jeziora ]

Mikser ---> no toś ładnie całkiem skikał albo ja zamieciona jakaś byłam :)) Pewnie wina za dużo :)))

07.06.2005
09:11
[117]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

ano... uwas starałem się nie podskakiwać ; )

07.06.2005
09:15
[118]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

wiecie co ... ostro sięzastanawiam jak mi się uda przetrwać dziesiejszy dzień ;/ siedze w pracy a po południu mam egzamin ;/

07.06.2005
09:28
smile
[119]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Hejo ! ;0)

Holgn--> *** plus flaszka ;P

07.06.2005
10:05
smile
[120]

AQA [ Pani Jeziora ]

Mikser ---> jak to mawiają (starzy Indianie :) trening w skikaniu uczynił Cię mistrzem :))) A z czego ten egzam ?

Kargulena ---> czołgiem :)

07.06.2005
10:17
[121]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

AQA ---> Marketing Strategiczny ;/

07.06.2005
10:37
smile
[122]

AQA [ Pani Jeziora ]

Mikser ---> no to przecież z Twojego fachu :) Dasz radę śpiewająco, w końcu to "wdzięczny" przedmiot :))))

07.06.2005
10:54
smile
[123]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

A mój pies mnie ciągle gryzie ..chlip chlip.. ;)))

07.06.2005
11:00
smile
[124]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Ugryź i jego.

07.06.2005
11:04
smile
[125]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Gryzę a nawet szczekam ;-)) odbiło mi na maksa :)

07.06.2005
11:08
smile
[126]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

W końcu Wścieklizna, więc czego się spodziewać.

07.06.2005
11:33
[127]

tygrysek [ behemot ]

bry Smoczyska

Holgan, wszystkiego najlepszego i mnóstwa zdrówka!

07.06.2005
11:45
smile
[128]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

hehe co racja to racja ;-)
A taki szczeniak to dodatkowo kupa radochy, nawet nie wiedziałam, że potrafię tak się 'bawić", wydawać kosmiczne dźwięki czy turlać po glebie;-) Teraz jest tylko taki problem, że jak się zmęczę to nie ma nigdzie ucieczki, mała wskakuje już bez problemu na kanapę i trzeba wielu zabiegów by rozjuszony szczeniak znudził się podgryzaniem własnej pani . Najlepiej wyciągnąć coś do żarcia ;-)

07.06.2005
16:21
smile
[129]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Kopytko!

07.06.2005
16:26
smile
[130]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

..czy ja wiem.... chyba czas na ekstra mycie mego pojazdu, takie z dywanikami ;-)))

07.06.2005
16:30
smile
[131]

tygrysek [ behemot ]

- kubełek adam
- kubełek, ale śmieszne, kubełek
- co jest śmieszne?
- kubełek

07.06.2005
16:50
smile
[132]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Ok lekcje odrobione, zatem czas na małą kimkę i do szkoły ... Wolałabbym pojechać po drewno na półki do mojego sklepu :-P Dojdzie do tego, że będę rwać się do operowania młotkiem,zamiast wynajętej ekipy, tak mnie wszystko co związane ze sklepem wkręca ;-)))

07.06.2005
17:00
smile
[133]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Do szkoly? Noca?

07.06.2005
17:39
smile
[134]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Może oni tam mają inną strefę czasową ?

07.06.2005
17:45
smile
[135]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Moze byc. Ja na wschodzie mam do przodu :-)

07.06.2005
17:47
smile
[136]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Ja w centrum mam akurat.

07.06.2005
17:50
smile
[137]

Lechiander [ Wardancer ]

A ja na północy zawsze mam do tyłu, więc chyba coś w tym jest.

07.06.2005
17:52
smile
[138]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

No i Ty masz Lechiander jeszcze w dodatku zimniej. Nie dosc, ze pozniej to jeszcze zimniej. Polnoc jest slaba. I nie widac Krzyza Poludnia noca :-))

07.06.2005
17:59
smile
[139]

Lechiander [ Wardancer ]

To, że zimniej, to akurat jest OK. ;-)
A krzyży jest pełno, tyle że innych. :-P

07.06.2005
18:07
smile
[140]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A pamietasz Lechiander ta scene?

Babcia Oleńka: A on, z daleka?
Pradera: Kto?
Babcia Oleńka: No on.
Pradera: Aaaa, ja. Z północnych stron.
Babcia Oleńka: Toooo z dalekaaaa.

07.06.2005
18:07
smile
[141]

Deser [ neurodeser ]

Krzyżacy ?

Na zachodzie bez zmian... leje deszcz :)

07.06.2005
18:30
[142]

Lechiander [ Wardancer ]

U mnie też śliczna pogoda :-))

rothon ---> No i się potwierdza, że do tyłu jestem. Babcię kojarzę i tekst też, ale nic więcej. Czyżby znów Siekierezada? :-)

Deser ---> Nawet nie wiesz, jak blisko. :-D Ci Krzyżacy. :-)

07.06.2005
18:31
smile
[143]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A co ja poradze, ze z Siekierezady pasuje? :-))

07.06.2005
18:50
smile
[144]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Ja w centrum pogodę mam akurat.

07.06.2005
19:39
smile
[145]

akurat [ Junior ]

A ja nie ...

07.06.2005
19:58
smile
[146]

Deser [ neurodeser ]

Zainstalowałem to cholerne Rome Total War :) Dwa dni użerania się, a starczylo usunąć jeden program. Miałem trzy na celowniku, na szczęście poszło po pierwszym usuniętym :)
Odpaliłem i.... ło mamo ile to ma opcji :P Będę musiał kurde przeczytac instrukcję i przejść tutorial.
Z tej radości postanowiłem nadszarpnąc wyczerpany budżet i się napić... i kajakiem do sklepu się udałem :) Jak tak dalej pójdzie to jutro rower na rower wodny zmieniam.

07.06.2005
20:47
smile
[147]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

A bo ja w wieczorowej szkole kończę podstawowe ! :P

07.06.2005
22:11
smile
[148]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Holgan ---> Wszystkiego dobrego w tym dziwnym dniu, kiedy nie wiadomo czy bardziej się cieszyć, czy martwić :) I umiejętności Ani z Zielonego Wzgórza do widzenia zawsze choćby jednego dobrego aspektu w złych sytuacjach. Przydatna zdolność :)

08.06.2005
03:43
smile
[149]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Ja zielonej Ani ze wzgórza też do widzenia ;-)

Collinsa se puściłem ... pamięta to ktoś? :-]

"I can feel it coming in the air tonight, Oh Lord
I've been waiting for this moment, all my life, Oh Lord
Can you feel it coming in the air tonight, Oh Lord, Oh Lord
Well, if you told me you were drowning
I would not lend a hand
I've seen your face before my friend
But I don't know if you know who I am
Well, I was there and I saw what you did
I saw it with my own two eyes
So you can wipe off the grin, I know where you've been
It's all been a pack of lies
And I can feel it coming in the air tonight, Oh Lord
I've been waiting for this moment for all my life, Oh Lord "
I can feel it in the air tonight, Oh Lord, Oh Lord
And I've been waiting for this moment all my life, Oh Lord, Oh Lord
Well I remember, I remember don't worry
How could I ever forget, it's the first time, the last time we ever met
But I know the reason why you keep your silence up, no you don't fool me
The hurt doesn't show; but the pain still grows
It's no stranger to you or me
And I can feel it coming in the air tonight, Oh Lord...

08.06.2005
05:36
smile
[150]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

W muuuurrrro... *trach* ...wanej piwniiii *trach* cy!
Tańcooooo... *buuuch* ...wali zbójni *buuum* ...cy *trach*


Hmmm...

Pobudka wstac, koniom wody dac!
Ja tu trabie pol godziny, a wy spicie... *fiu, fiu, fiu, fiu*


Nooo, dzisiaj piatek! :-))

08.06.2005
05:58
smile
[151]

AQA [ Pani Jeziora ]

Przybyli ułani pod okienko :))

rothon ---> dla kogo piątek dla tego piątek; dla mnie jest od samego rana środkowa środa :)

08.06.2005
07:07
smile
[152]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Na wschodzie bynajmniej piatek. Mowilem, ze ja mam do przodu :-))

08.06.2005
07:11
smile
[153]

AQA [ Pani Jeziora ]

To ja się chyba zacznę przemieszczać z zachodu na wschód i ze wschodu na zachód tak od piątku do niedzieli i od niedzieli do piątku :)

08.06.2005
07:19
smile
[154]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Najlepiej. Tym sposobem prostem mozna miec miesiac niedziel :-))

08.06.2005
07:29
smile
[155]

AQA [ Pani Jeziora ]

Ba ! Nawet i pół roku całych weekendów :)) Tylko, czy to by się za szybko nie znudziło ? :)

08.06.2005
07:41
smile
[156]

Lechiander [ Wardancer ]

U mnie kurna ciągle poniedziałek... :-)
Weekendy miałyby się znudzić? Never... ending story! A w ogóle to ja się nigdy nie nudzę. :-))

08.06.2005
07:58
smile
[157]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A ja zaloze nowy odcinek. Bo juz sie kijowo laduje.

08.06.2005
08:00
smile
[158]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Prosiem!

© 2000-2025 GRY-OnLine S.A.