
gladius [ Óglaigh na hÉireann ]
Palanty na motorach
Sorry za źródło, ale fotki są niezłe. Jak bardzo trzeba mieć nawalone pod czachą, żeby tak jeździć? Na szczęście wykruszają się, w tym sezonie w samej Warszawie już z ośmiu ubyło :-/
Po co wątek? Bo jakieś pajace właśnie niedaleko urządziły sobie wyścigi.
Cainoor [ Mów mi wuju ]
To zadzwoń na policje.

Michlos [ ! - C - O - O - L - ! ]
sam bym na to nie wpadł ze przeciez fotoradary robia zdjecia z przodu gdzie motorkom rejestracji brak wiec szalec mozna. mi akurat nie przeszkadzają ale taka akcja moze sie przydac

Marcinwks [ Andrzej Kmicic ]
Oooo, dawcy nerek. Wkrótce jakiś szczęśliwiec stanie się posiadaczem ich organów.
zarith [ ]
dawcy organów też są potrzebni. wolałbym tylko żeby się sami zabijali a nie również jakieś przypadkowe osoby.

la fessée [ je ne taime plus ]
... do pierwszej wywrotki, a jak już to nie pomoże ... no future ;)

piokos [ ]
Jestem za wprowadzeniem okresu polowań na takich. jakieś dzidy, linki na wysokości głowy :)
ssaq [ Konsul ]
Przy wywrotce z 214km/h zaden organ ktory moglby byc przeszczepiony sie do tego nie nadaje. Wlasciwie kazdy organ w ich ciele juz do niczego sie nie nadaje. Poza tym mysle ,ze wiekszosc osob mowiac "dawcy nerek" najzwyklej w swiecie zazdrosci takich motor bo ich na to nie stac ,albo ma w porach na sama mysl siedzenia na takiej maszynce. Poza tym zastanowcie sie co mowicie i nie nazywajcie NORMALNYCH ludzi obrazliwie. Rownie dobrze o Himalaistach mozna powiedziec "mrozonki" , a o paintballistach "masochisci".
Myslce ludzie bo to nie boli!
ssaq [ Konsul ]
Aha i palantem to mozesz byc ty bo zakladasz glupkowaty watek!

piokos [ ]
ssaq => <-

bad dream [ Pretorianin ]
co by nie powiedziec-ma chlopak gadane mrozonki

zarith [ ]
tak tak ssaq, o niczym bardziej nie marzę niz o tym żeby się rozjebać jakąś kosiarką z prędkością 250 km/h. no moze tylko o tym, żeby kogoś razem ze soba wziąć do nieba:)))
a tak serio, to głupoty nie ma co zazdrościć:)
Marcinwks [ Andrzej Kmicic ]
zarith---> kosiarką:D.
ssaq---> wyobraź sobie, że szczytem ani moich marzeń ani zasobów finansowych nie jest jakaś...kosiarka. Poza tym dla mnie ktoś jadący w mieście 214 km/h nie jest człowiekiem normalnym.
ssaq [ Konsul ]
A dla mnie jest. Zdefiuniuj mi "normalnosc". Kazdy jest nienormalny na swoj sposob. Ja nie uwazam w tym nic NIENORMALNEGO ponad przecietnosc. Moze dlatego ,ze jezdze na jednosladzie (nie scigaczu tylko na skuterku , ale jest :P) i rozumiem w pelni tych kolesi.

piokos [ ]
ssaq ma inne priorytety w życiu - on, jego motór i 200 km/h na liczniku
ssaq [ Konsul ]
Moj jedzie tylko 130 ( nie chwalac sie :P ) poza tym jeden ma priorytet ze jedzic zukiem i sprzedawac ziemniaki naosiedlach , budzac przy tym wszystkich ludzi o 5 rano w soboty. Inni wola sobie pojezdzic
na motorze. Jak dla mnie super sprawa taki zastrzyk adrenaliny. Mowie o motorze bo jazda zukiem to srednia adrenalina. Jak dla mnie oczywiscie :]

MasterDD [ :-D ]
Jak bardzo trzeba miec nawalone w glowie ,zeby zakladac takie watki ?
Zazdroscisz? Kup sobie motocykl. A moze nie umiesz jezdzic? Moze nie ma kasy na prawko czy na moto?
Nie nawidze takich ciot, co pierdola takie glupoty, a na rzeczy sie nie znaja.
ssaq [ Konsul ]
sorka za literowki ,ale jestem zmeczony i jeszcze sie musze uczyc wiec tak srednio mi to pisanie szcze powiedziawsze wychodzi :P
ssaq [ Konsul ]
MasterDD podsumowal dyskusje :P a teraz cieniasy do lozek i przestac juz sie slinic do monitora przy zdjeciach hayabusy ;]

a.i.n... [ Kenya believe it? ]
...swoją drogą jazda żukiem i budzenie ludzi o 5 rano w sobotę by sprzedać ziemniaki... to też ryzykowny sport... może nie ekstremalny ale ryzykowny :P

bad dream [ Pretorianin ]
ej, wy dwa bezmozgi motorowe , nie wiem czy zauwazyliscie w tej swojej glupocie ze tam mozna jechac max 70/h a nie 214,i pomijajac juz czy kogos stac na motor i czy robi w gacie na widok takiego motoru , takich debili trzeba rozstrzeliwac

piokos [ ]
a.i.n. => zwłaszcza jak kiedyś klient przyjdzie z nożem (ale nie z tym do ziemniaków)
ssaq [ Konsul ]
Chcesz mnie rozstrzelac bo jezdze na motorze ? :D:D:D
O ja zly i nie dobry. W jednej celi mnie z pedofilami powinni zamknac :D

a.i.n... [ Kenya believe it? ]
piokos -> ...i tym nożem porysuje lakier na żuku_PRAWIE_nówce (żuk, model 1985 potato carrier full plandeka, lakier zieleń PGR'u) ;D
Jerryzzz [ Senator ]
Z wyglodnialymi pedofilami ;)

piokos [ ]
ssaq => jak byś jechał po mieście 214 km/h to z chęcią bym cię zastrzelił.
p.s. w więzieniach nie ma pedofili, wszyscy kończą wisząc na prześcieradle
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-05-31 02:05:07]
Jerryzzz [ Senator ]
ssaq ---> tez bedziesz mowil, ze to cos normalnego, jak taki pan wpieprzy sie w tlum ludzi na przejsciu dla pieszych?
ssaq [ Konsul ]
Wyglodnialymi ktorzy maja ochote na ziemniaki o 5 rano w soboty :P
Michlos [ ! - C - O - O - L - ! ]
rozumiem nawet 300 na godzine bo z kolegą nieraz jechalem 250 ale na pustej drodze za miastem a nie w miescie przy ograniczeniu do 70 :/ zrozum ssaq
ssaq [ Konsul ]
pikos --> tyle nie jezdze bo nie mam czy ,ale jakbym mial to bym jezdzil i strasznie ubolewam nad tym ,ze klasyfikowalbys mnie z ludzmi popelniajacymi okropne zbrodnie. No ale coz ,w koncu jednak dobrze ,ze w Polsce jednak nie tak latwo o bron bo by motocyklisci musieli tylko bocznymi druzkami jezdzic ,aby nie zostac zastrzelonym. Zlo swiat to motocyklisci!
Jerryzzz --> Uwierz mi nie wpadnie. Przynajmniej ja o takim przypadku nie slyszalem. Motocyklista jest najwiekszym zagrozeniem dla siebie ,a nie dla innych!

Marcinwks [ Andrzej Kmicic ]
piokos---> e tam zastrzelił. Wsadził w koło jakiś kij gruby, gałąź drzewa albo jak już ktoś pisał, rozwinął na wysokości głowy linkę. Lepszy efekt.:)
Jerryzzz [ Senator ]
Uwierz mi nie wpadnie.
Patrzcie na niego! PROROK!
Wez juz sobie idz, bo robisz z siebie kretyna.
mos_def [ Generaďż˝ ]
ssaq >> podziwiam, trzeba miec motywacje by skuterkiem poginac po polskich dziurawych, waskich i wogole... "drogach" ;)
A szalencza jazda motorek po miescie to wydaje mi sie tez skutek propagowania (oczywiscie oficjalnie wszystkiemu zaprzeczaja odpowiednie "ostrzezenia") programow z takimi zabawami przez TVN Turbo.
Na szczescie motocyckl, szybki motocykl, nie jest tak laskawy jak samochod, i rzadko kiedy wybacza błedy... dlatego w naturalny sposob odbywa sie selekcja ;)
A ci ktorzy potrafia jezdzic i nie stwarzaja zagrozenia dla siebie i innych (moga jezdzic nawet szybko, popisywac sie itp ale potrafia to robic majac full kontrole) przezyja.
PS
jak to jest z prawkiem na motcykk, majac prawko na auto (B) moge sobie dorobic tez kategorie na motocykl (A) bez zadnych dodatkowych kursow, tylko przystepujac odrazu do egzaminu ?
ssaq [ Konsul ]
Jerryzzz --> Bedac kretynem w twoich oczach moja samoocena rosne :]
mos_def --> Musisz robic kurs na prawo jazdy kaztegorii A. Nie ma znaczenia ,ze masz prawo jazdy na inna kategorie.
Marcinwks [ Andrzej Kmicic ]
ssaq---> tobie to ja radze wpierw myśleć, a później pisać. Sam tutaj wszystkich oczerniasz, a masz problemy z logicznym myśleniem. Nie wiem czy zauważyłeś, ale tutaj nikt nie dyskredytuje tych co jeżdżą na motorach jak przystało, w zgodzie z przepisami ruchu drogowego. A jeśli znajdzie się idiota, kretyn, bo to inaczej nazwać nie można, który jedzie ponad 200 km/h w terenie zabudowanym niosąc zagrożenia śmierci niewinnych ludzi to znaczy to tylko, że taki gość ma problemy natury emocjonalnej. Chyba że chciałbyś, aby taki gagatek wjechał w twoje dziecko stojące na przystanku i czekające na autobus. Czy też może tatuś odwoziłby je wszędzie motorem?
Jerryzzz [ Senator ]
Bedac kretynem w twoich oczach moja samoocena rosne :]
Ciesz sie, ze chociaz to ci rosnie...
zbuju [ Generaďż˝ ]
Ludzie jeżdżący zawodowo na motorach, na specjalnie przystosowanych do tego celu torach maja upadki, wypadki i czasem również zejścia śmiertelne.
Więc niech mi nikt nie mówi, że Ci kolesie co jeżdżą szaleńczo ponad 200 km/h, po mieście to fachowcy i specjaliści od jazdy na motorze.
To prostu zabójcy na dwóch kołach.

Deepdelver [ Wielki Prestidigitator ]
Prosta sprawa - przy tak znaczącym przekroczeniu dozwolonej prędkości w mieście powinien być obligatoryjny środek karny w postaci przepadku motorka na rzecz Skarbu Państwa. Wtedy zmiękłyby im rury :) Tak samo zreszą powinno być przy kierowcach po kielichu. Najlepsze bodźce to bodźce materialne.
Jak ktoś chce adrenaliny to polecam cross, ścigacze IMHO w polskich warunkach są dla pozerów i dzianych smarków (co to za przyjemność rozbujać maszynę żeby ją zaraz zgasić, bo droga nierówna). Nocne rajdy to już skrajna amatorszczyzna, powie to każdy prawdziwy miłośnik jednośladów. Cała przyjemność to samodzielne "dopieszczanie" motorka a nie katowanie slinika. :/
ssaq [ Konsul ]
Marcinwks --> Taki rozpedzony motocyklista wbrew pozorom jest mniejsyzm zagrozeniem na drodze niz koles w zielonym polonezie , z wasem i beretem. Motocyklista musi byc caly czas skupiony i lepiej reaguje na jakies wyjatkowe sytuacje.
Jerryzzz --> Ten post byl z zazdrosci ?
mos_def [ Generaďż˝ ]
Marcinwks >> nie przesadzaj, tacy motocyklisci to zaledwie promil w ruchu drogowym, gdzie setki razej wiecej jest piratow w wypierdzianych golfach z rzeczy ktorzy pierwszy raz maja cos szybszego niz fiat 126p i teraz "rzondzom" itp, itede
Jerryzzz [ Senator ]
ssaq ---> A jak zabraknie mu tego skupienia i wpadnie w przystanek autobusowy pelen ludzi przy predkosci 200km/h? To tez niewinny?
A tamten post nie byl z zazdrosci... Akurat w TYM wypadku nie musze nikomu zazdroscic. A co, leczymy kompleksy? :D
Jerryzzz [ Senator ]
mos_def ---> Czasami te "wypierdziane golfy" to prawdziwe cacka :)
Marcinwks [ Andrzej Kmicic ]
ssaq---> jeśli klient, który chce zaszpanować przed kolesiami albo najczęściej panienkami - landrynami, że jedzie ponad 200 km/h jest skupiony, to pedzej ów kierowca poloneza zahamuje w odpowiednim momencie, niż ten "skupiony" motocyklista. Ale widzę, że żadne argumenty cie nie przekonują, tak więc dalsza polemika mija się z celem. Pewnie do momentu, aż kiedyś sam zobaczysz jak taki "skupiony" motocyklista przyczyni się do zejścia paru osób.
ssaq [ Konsul ]
Jerryzzz --> Dobra ,dobra nie tlumacz sie...
Marcinwks --> Daj mi przyklad kiedy rozpedzony motocyklista wyrzadzil krzywde komus innemu niz sobie ,a jak cos znajdziesz to porownaj sobie proporcjonalnie ile takich wypadkow powoduja kierowc aut.

zarith [ ]
ssaq, wybacz szczerość, ale im dłużej przyglądam się twoim postom tym bardziej upewniam się w wniosku że jesteś po prostu bezdennie głupi. co do bezpieczeństwa jazdy na motorze, wspomne mojego świętej pamięci kumpla który się rozjebał jadąc 40 km/k i to tak, że mózg mu się rozprysnął tak, że wyglądało to jak impresjonistyczny obraz. wspomne również innego z moich znajomych, również takiego samego idiotę jak ty, tylko takiego, którego w odróżnieniu od ciebie stać było na kosiarę. jechał doskonale znaną sobie ulica, nie więcej jak 250, nie przewidział tylko tego że podf kołami może mu się znaleźć przypadkowa gałąź. on trup na miejscu, motor wleciał przez okno do jakiegoś mieszkania na pierwszym piętrze. całe szczęście że nikogo nie było w domu. takiego szczęścia nie miał niestety kolejny debil, który spierdalał przed policja również powyżej 200 km/h. wjechał na skrzyżowanie i wpierdolił się dokładnie w przednie lewe drzwi jakiegoś samochodu. on trup, pani kierująca samochodem trup.
nie zrozummy się źle. to, że sam bym w życiu na motor nie wsiadł, nie znaczy że jestem wrogiem motorów. nie jestem. jestem wrogiem debili którzy w pogoni za adrenaliną w dupie mają bezpieczeństwo innych. chcą się zabijać, niech się zabijają. ale nie tam, gdzie zyja i przebywają normalni ludzie.
Kyahn [ Kibic ]
ssaq ----> ile osób jeździ na motorach, a ile samochodami, bez dokładnych danych - stosunek kierowców do wypadków, nie da się jednoznacznie powiedzieć, że ci lub tamci powodują więcej kolizji.
Czy Ty uważasz, że jak motocyklista wpadnie w samochód z prędkością ponad 100km/h (pewnie starczy i mniej)
to kierowcy auta nic się nie stanie ?
Na mój gust to brakuje Ci wyobraźni...
mos_def [ Generaďż˝ ]
Statystyki nie kłamia, nie mam teraz rzadnego linka pod reka, ale z tego co pamietam to w wypadkach z udzialem motocyklistow, w okolo 80% przypadkow poszkodowanym byl motocyklista.
Ale z tego co pamietam, to sporo ponad polowe z tych wypadkow spowodowali kierowcy aut :)
Poprostu Polska to nie Wlochy i kierowcy nie sa przyzwyczajeni do sasiedztwa motocyklu na drodze (ktory moze znalezc sie obok naszego auta duzo szybciej niz np taka Fabka HTP ;)))
zarith >> ten kolega to chyba zapomnial o takiej drobnostce jak kask... ;)
40km/h to jest predkosc osiagalna dla dobrego rowerzysty ;)
A ta sytuacja z poscigiem policyjnym, to fakt, ze 2/3 lata temu jeden oszołom uciekal przed policja a raczej bawil sie z policja (nie piwerszy raz zreszta) ganiajac po Łodzi 200km/h. Na jednym skrzyzowaniu jednak sie przeliczyl i wbil sie w przejezdzajace auto. Podobno jego motor prawie przebil sie na druga strone samochodu rozcinajac go na pól, kierowca i dziewczyna motocykisty ktora miala ta watpliwa przyjemnosc towarzyszyc mu na siodełku - RIP.
zarith [ ]
mos def --> ale zauważ, że w statystykach nie ma podanych prędkości motocykli. jeśli motocyklista ma wypadek dlatego, że przekracza dozwoloną prędkość trzykrotnie, to raczej trudno doszukiwać się tu winy samochodu, prawda? bo ja mówię tylko o tym. jasne że masa normalnych ludzi jeździ na motorach. do nich nic nie mam.
zaś co do przykładu numer jeden, jasne że nie miał kasku. ale nie miał kasku dlatego, że myślał - jak każdy nastolatek - że jest nieśmiertelny.
mos_def [ Generaďż˝ ]
"zaś co do przykładu numer jeden, jasne że nie miał kasku. ale nie miał kasku dlatego, że myślał - jak każdy nastolatek - że jest nieśmiertelny."
W samo sedno. Poprostu czesc tych naiwnych nastolatkow pozostaje nimi mimo 30lat i motocyklu o mocy 100KM :)
Ja jednak, znacznie wiecej takich przypadkow odnotowuje wsrod kierowcow samochodow, ktorzy na drogach wyprawiaja rownie niesamowite triki, a zauwaz ze maja przygnaitajaca przewage liczebna.
I mimo wzystko uwazam ze motocyklisci to "mniejsze zło" na drodze. Przynajmnije dla mnie - kierowcy zakutego w 1000kg blachy ;)
A skoro juz piszemy o takich doswiadczeniach na drodze :) - Jechalem sobie wczoraj szosa poza Lodzia. Typowa polska droga, czyli waska jednopasmowka, kolumna kilku aut predkosc tak okolice 80-90. Nagle slysze jakis niemilosierny ryk zarzynanego prosiaka. Zerkam w lusterko - a tu z tylu podrywa sie do wyprzedzania Golfik "dwójeczka" z pełnym wyposazeniem rajdowym (brewki, spojler, alusy ;)).
No nic, mija 15 sec, bolid wyminal juz auto jadace za mna i zaczyna mnie dochodzic, widze zacieta twarz jakiegos wąsacza, na oko lat 30, kurczowo trzymajacego sie kierownicy. Mine mial jakby szeptal pod nosem "no dalej, dalej jeszcze troche, dasz rade!!". hehe
Po kolejnych 15 sekundach praktycznie pokonal ta dzielaca nas niesamowita odleglosc 10 metrow
i powoli zaczal mnie wyprzedzac, ale wtedy juz pojawilo sie cos z przeciwka. Leciutko przyhamowalem i dalem mu wjechac przedemnie bo biedak mialby spore problemy zrobic ten ostatni wysilek i dokonczyc wyprzedzanie...
A potem sytuacja podobna... ale jakze inna. Pare kilometrow dalej (ta sama kolumna) slysze glosny swist i ostro zwiekszane obroty - jakis szybki motocykl, z gracja i pelnym luzem wyskakuje zza jakiegos auta daleko za mna, w ciagu doslownie paru sekund zrownuje sie ze mna i za chwile juz przeskakuje na poczatek kolumny :) Potem powoli sie oddala zostawiajac wszystkich za soba.
I kto tu sprawia wieksze zagrozenie na drodze ? ;)

zarith [ ]
wiesz to nie jest aukcja pod tytułem 'kto sprawia większe zagrożenie'. w podanym przez ciebie przykładzie, kierowca golfa. ale gdyby gościu zamiast golfa miał kawasaki ninja, sądzisz że byłby bezpieczniejszym kierowcą?

Azzie [ Senator ]
Wiekszosci motocyklistow wyprulbym flaki i rozkosznie sie nad nimi pastwil...
Na takich co jezdza po 250-300 km/h na godzine powinny byc lapanki i zatluczenie jak psa... Pieprzone mendy...
Ta glownie siebie zabijaja. Rok temu w wakacje tuz przede mna na trasie Wawa Gdansk byl wypadek przez dwoch takich pojebow: dwa samochody usilujac uniknac zderzenia z motorami ktore wyprzedzaly wszystkich pod gorke na ciaglej linii jadac z ponad 200, zderzyly sie czolowo. Z babki kierujacej jednym z nich to tylko mieso zostalo wystajace z pogniecionej blachy...
Fajnie jej dzieciaki zalane krwia wyly porozkladane wookolo na asfalcie w oczekiwaniu na helikopter...
Zreszta rok temu zakladalem na ten temat watek...
taktze ssaq zycze Ci abys kupil sobie scigacza jak najszybciej i zabil sie na pierwszym drzewie zanim zdazysz zrobic komus innemu krzywde. Bardziej bym sie przejal smiercia dresa na ulicy niz pojeba na scigaczu...
I wbrew Twojej opinii stac mnie na motor, tak samo jak stac mnie bylo na nowy samochod. Byc moze kupie sobie jakiegos choppera ale zeby kupowac scigacza i jezdzic nim po miescie tak jak to robi wiekszosc pojebow teraz to trzeba miec jakas powazna dysfunkcje mozgu...
Powinni od razu zabierac im prawo jazdy na wszystkie kategorie to moze pojeby zaczelyby myslec...
Jagdtiger [ Pretorianin ]
haha... Azzie jest najlepszy z tych wszystkich. Zajebisty temat na miarę dziennikarzy "Faktu". Na jednym ze zdjeć ze strony na samej górze jest kumpel Gixer (ten co stawia na koło obok fotoradaru), który jeździ już wiele lat i jeszcze nikomu nie zrobił krzywdy bo wie gdzie można pałować a gdzie się nie da. Statystyki mówią jednoznacznie. W wypadkach z udziałem motocykli 80% jest powodowana przez innych uczestników zdarzenia. Nawet i 200km/h w mieście da się jeździć bezpiecznie jeśli się wie gdzie.
Najlepsze są te teksty o niedowartościowanych nastolatkach dosiadających ścigaczy, których powinno się rozstrzelać. Ja znam bardzo wielu takich "nastolatków" i większość z nich ma już prawie 30 lat. Od wielu lat jeżdżą motocyklami i jakoś żyją i nikogo jeszcze nie zabili.

gad1980 [ Pretorianin ]
Ostatnio widzialem taka sytuacje...
Dwoch kretynow wjechalo na motorach pod hipermarket... Chcieli to zrobic efektownie ale za bardzo im nie wyszlo... Jednemu motor uciekl spod dupy przelecial metr obok ludzi i uderzyl o zaparkowane auto...
Takich debili widac coraz wiecej...
Garbizaur [ CLS ]
Motocykliści to zdeby. I tyle. :)

gad1980 [ Pretorianin ]
Poza tym jak debil jeden z drugim wyprzedza mnie z predkoscia 200 km/h to nawet nie zdaze matola zauwazyc w lusterku... Nie mowiac o tym, ze w sposob jaki to robi z przepisami ma niewiele wspolnego...
Polska nie ma infrastruktury drogowej wystarczajacej dla zwyklych samochodow... co dopiero dla wariatow na motorach...
Zymek_1 [ Oficer ]
aaa dziee
Jagdtiger [ Pretorianin ]
Gad1980 - a jakiej to infrastruktury drogowej brakuje? I jaka to specjalna infrastruktura jest potrzebna motocyklom?
A ja ostatnio widziałem typka w bejcy jak ruszajac z piskiem opon prawie rozjechał babke z wózkiem na przejściu. Kierowcy samochodów to mordercy, wariaci i szaleńcy. Gdybym mógł to bym ich wszystkich rozstrzelał.
Mój kolega na rowerze kiedyś uderzył babcię idącą chodnikiem. Biedaczka miała złamaną rękę. Pieprzonych rowerzystów też powinno się rozstrzelać, robic na nich pułapki, rozciągać żyłki między drzewami....
Polecam czytać jeszcze więcej artykułów z tych pseudo gazet typu "Fakt" i "Superekspres"...

alucard_87 [ Centurion ]
co do rowerzystow - i tutaj trafiaja sie wybryki, zapierdala taki chodnikiem na tylnym kole i sie cieszy...ja wiem ze skateparkow za bardzo nie ma ale zeby po chodniku w poludnie?
graf_0 [ Nożownik ]
Powiedzmy sobie szczerze - ścigacze wręcz zachęcają do łąmania przepisów - bardzo szybko przyspiesza, mieści się między innymi pojazdami, a przy tym w większości wypadków nie służy do przemieszczania się po okolicy/kraju/świecie.
Jestem przekonany że większość posiadaczy szybkich motorów łamie prawo nagminnie (no może poza okresem mrozów :) ),a w szczególności i z upodobaniem kilkukrote przekrocza ograniczenia prędkości.
Tak, kierowcy samochodów też ciągle przekraczają prędkość, ale nie na taką skalę - nie mogą tak szybko przyspieszyć/zachamować ani wyprzedzić innych pojazdów.
Rozumiem że można lubić motory, ale kierowcy ścigaczy stanowią zagrożenie, i gówno mnie obchodzi czy potrafią jeździć jak mistrzowie świata - jeśli na drodze jest oganiczenie do 70km to znaczy że tej prędkości należy się trzymać - po polsku to znaczy jechać max 100-110km a nie 180!!!
mastah xivah [ Konsul ]
No i po tym wątku przerywam robienie prawka kat. A....
Jeżeli KAŻDY motocyklista to morderca, idiota i 'zdeb' to ja dziękuje.... Nie chce być utożsamiany z kimś takim... Widze, że tutaj również sami fachowcy... Wczoraj kulturyści to baby, dzisiaj motocykliści to mordercy, ciekawe co jutro będzie....

alucard_87 [ Centurion ]
moj nauczyciel jest wampirem ;)

cioruss [ oko cyklopa ]
A ja sie przyczepie do tego:
(...)Na jednej z fotografii macha ręką do obiektywu. W tym samym czasie jego motor pędził z prędkością 240 kilometrów na godzinę!
a obok fota i prekosc troszke powyzej 100 ;) uwielbiem jak ponosi dziennikarzy..
Saluteer [ Generaďż˝ ]
Tam gdzie macha reka nie jest 240 km/h a 143 km/h...
graf_0 [ Nożownik ]
cioruss - > czas ten sam, tylko zdjęcie inne :)
Jagdtiger [ Pretorianin ]
No i po tym wątku przerywam robienie prawka kat. A....
Jeżeli KAŻDY motocyklista to morderca, idiota i 'zdeb' to ja dziękuje
Najlepszy wątek jaki do tej pory czytałem na golu.
Nagle wśród młodzieży znalazło się tylu fachowców od bezpieczeństwa na drodze :)))

MasterDD [ :-D ]
mastah xivah => Jutro 10-15 latki z GOLa beda wyimagowanymi bogami, ktorzy beda bawic sie w prawdziwych bogow. Beda chodzic po miescie z nozem i pistoletem i rozwalac po kolei motocyklistow.
Zastanawia mnie jedno - czy wiekszosc z Was w ogole jest normalna? Chcecie zabijac za przekreczenie predkosci? Szkoda mi Was...
A tych pieprzonych rowerzystow potne skalpelem, wczoraj mi jeden wyjechal, a drugi jechal 60-70 kmh w miejscu gdzie bylo ograniczenie 40 !!! WYOBRAZACIE TO SOBIE ?!
Idiota kasku nawet nie mial! A jak by mu jakas babcia wyszla?
heh, ja wale, macie filmy...
zoor!n [ Generaďż˝ ]
tak wogle to na zadnym zdjeciu nie jedzie 240 km/h !!!
Thomolus [ Generaďż˝ ]
Szybko to sobie można jeździć po autostradzie w Niemczech. Chyba nie muszę mówić co się dzieje z wiertarką, która wpada w dziurę na polskiej drodze przy prędkości 250 km/h. Na takiej wiertarce niestety rozbił się brat mojego kolegi, całe szczęscie nie zrobił nikomu przy okazji krzywdy. Jakiś czas temu widziałem jak dwóch baranów (inaczej nie da się tego określić) zapierniczało na tylnym kole przez Nowy Świat w Wawie. Ja nic nie mam do motocyklistów, oczywiście do tych, którzy jeżdżą używając głowy. Mam jednego kolegę, który się pasjonuje jednośladami, ale on jeździ bardzo bezpiecznie i nie przekręca manetki gazu tyle ile się da. Tak więc nie bałbym się usiąść na siedzeniu pasażera, gdyby on prowadził.
Vasago [ spamer ]
Co tu duzo gadac-jezdza szybko bo...moga. Na chwile wyklucze z tej rozmowy osoby, ktore w zyciu nie prowadzily niczego bardziej zlozlonego niz rower i zwroce sie do samochodziarzy. Gdybyscie mili pod noga 400-500 koni,a co za tym idzie dynamike zblizona do motocykli, to naprawde zawsze potrafilibyscie sie powstrzymac przed depnieciem gazu? A gdyby tak jeszcze drogi staly sie 3 razy szersze, sprawiajac ze slalom samochodem stalby sie rownie latwy jak motocyklem?
A z tych fotek nic nie wynika. Co z tego, ze jest tam ograniczenie do 70? Czasami znaki ustawia sie w absurdalnych miejscach. Ja mam kolo domu prosta droge, na ktorej kiedys cos remontowali i na czas napraw postawili ograniczenie do 40. Tyle, ze potem juz nie zdjeli. Wiekszosc aut smiga tam 80-100,czyli 2-2.5x szybciej.
Ja sie zdecydowanie bardziej obawiam przyglupow w 15-20 letnich wrakach sciagnietych z niemieckich szrotow. Co drugi uwaza sie za polskiego Schumachera i probuje wyprzedzac jak tylko znajdzie sie przed nim inny samochod. A ze te trupy sa zajechane i brak im mocy, to czesto mamy sytuacje kiedy taki cwok jedzie drzwi w drzwi z wyprzedzanym samochodem, tyle, ze pod prad. Przy czym zwykle z naprzeciwka nadjezdza wlasnie jakas ciezarowka albo autobus i zeby ratowac zycie tego mlotka (oraz siebie przed potencjalnym zepchnieciem z drogi) trzeba dawac po hamulcach.

U_N [ -KOCHAM ANIE- ]
Vasago - polscy kierowcy opanowali slalom do perfekcji :P
Thomolus [ Generaďż˝ ]
U_N --------> faktycznie przy takich dziurach to nie uniknione, chyba że masz na myśli ciągłe zmiany pasa ruchu bez włączania kierunkowskazów, uskuteczniane przez niektórych "kierowców".

Caine [ Konsul ]
Tak naprawdę to my żałosne leszcze zazdrościmy właścicielom ścgaczy bo rwą najlepsze laski.. coś o tym wiem, niestety.
Dagger [ Legend ]
Niezależnie od umiejętności debil jadący 200 km na motocyklu powoduje zagrożenie na drodze.
Cainoor [ Mów mi wuju ]
Tak samo debil jadący 200 km w samochodzie powoduje zagrożenie na drodze.
Dagger - Zależy na jakiej drodze.
Dagger [ Legend ]
==>Cainoor
Owszem w wypadku samochodu to również przesada.
Niezależnie na jakiej drodze przynajmniej w PL - normy prędkości zostały ustalone nieprzypadkowo.

Cainoor [ Mów mi wuju ]
W Polsce i owszem. Co prawda na odcinku z Krakowa do Katowic możnaby pokusić się o stwierdzenie, że 200 km/h tam nie sprawia zagrożenia, ale... to tylko 50 km w całej Polsce :)
Jagdtiger [ Pretorianin ]
Czasami bardzo przypadkowo...
Na dwupasmówce na obwodnicy w gdyni stoi fotoradar kilometr przed skrzyżowaniem z ograniczeniem do 70 km/h. Nic to, że da się tam jechać i ze 200 km/h ale jakis debil postawił tam ograniczenie i fotoradar mimo, że widoczność jest bardzo dobra, a chodnika albo przejścia nie ma w pobliżu. Zawsze przy tym fotoradarze macham do obiektywu :)
Najlepiej zrobili na Słowackiego (w Gdańsku). Na serpentynie dwupasmowej w lesie ustawili obok fotradaru wyświetlacz pokazujący prędkość. Ograniczenie do 70km/h. Ludzie tam pobijają rekordy i zakładają się kto szybciej przejedzie. Znany mi rekord to 175km/h. Na obu miejscach nie zginął żaden motocyklista, piesi tam nie chodzą. Po prostu trzeba wiedzieć gdzie można odkręcić...
hola' [ koniczynka ]
ja tam do nich nic nie mam, sam wiem jak to jest i uwazam ze to normalna rzecz.
gladius [ Óglaigh na hÉireann ]
Jagdtiger - zginie, zginie. Statystyka jest bezlitosna. Oby tylko zginął sam, malowniczo nawinięty na drzewo a nie zrobił czegoś człowiekowi albo zwierzęciu.
Dagger [ Legend ]
==>Jagdtiger
To chyba jednak się nie dogadamy - polecam równiutki asfalt na Nowym Świecie i potem w Aleje Ujazdowskie - można spokojnie ciąć 250 km/h- tylko jakiś debil wymyślił ogranicznie do 50.
Ale skoro da się jechać...
gofer [ ]
"Jeździ bezpiecznie" bla bla bla...
Pomijając już poziom wyobraźni kierowców i samochodów, i motorów - różnica jest taka - na nierówności na drodze kierowca auta najwyżej rozwali sobie zawieszenie, a motocyklista - bardzo prawdopodobne, że poleci. Co do ograniczeń prędkości - macie racje, nie zawsze są ustawiane w sensownych miejscach, ale w większości przypadków tak jest. I spoko, przy ograniczeniu do 70km/h przed niebezpiecznym zakrętem jedźcie sobie nawet 200km/h, to mnie nie interesuje. Ale naprawdę skacze mi ciśnienie, jak widzę idiotę na kosiarce tnącego gruuubo ponad stówę przez przejście dla pieszych...więc, tak jak gladius życzę każdemu takiemu pacanowi, żeby "zginął sam, malowniczo nawinięty na drzewo"
Jagdtiger [ Pretorianin ]
Niektórzy to mają taką wybujałą wyobraźnię, że jak usłyszą motocykl na przelotowych wydechach jadący 80 km/h z rykiem silnika to wydaje im się że koleś zapiernicza 150 km/h przez przejście...
gofer [ ]
Jagdtiger - > proszę Cię...nie twierdzę, że każdy motocyklista jeździ przez pasy jak wariat, ale zaufaj mi - widziałem kilka takich przypadków i nie było to 80 km/h...
mos_def [ Generaďż˝ ]
Jagdtiger >> hehe, dokladnie.
Co by nie bylo, zawsze przyczyna jest czlowiek!-kierowca a nie motocykl, samochod czy inne narzedzie. Noz tez moze sluzyc do zabijania, ale normalnym ludziom sluzy do czegos innego ;)
gladius [ Óglaigh na hÉireann ]
Jagdtiger - nie staraj się debili usprawiedliwiać. Miasto to nie jest tor wyścigowy, a takie same przepisy obowiązują kierowców kaszlaków jak i Subaru, nie ważne kto jaką mocą dysponuje. A swoją drogą, to powinno się jakieś badania psychiatryczne robić kandydatom na motocyklistów.
Filipeusz [ Konsul ]
Jeżdzą szybko, bo życie im niemiłe.
steward [ Legia Warszawa ]
"Żyj szybko, umieraj młodo" ich dywiza.
Ja tam nic to nich nie mam, niech się zabiją - mnie to nie obchodzi ;). Gorzej jak zabiją jakiegoś przechodnia..
Baalnazzar [ Pretorianin ]
Mówią, że śmierć jeździ szybko...
MasterDD [ :-D ]
Jagdtiger => Na tej serpetynie w Gda na Slowackiego mialem 140-150 kmh.
170 jest mozliwe i to bez problemu...
Pierdoleni motocyklisci...
SnT [ MokumManiac ]
Sorry a jak maja jezdzic ?? 70 km/h ?? Suzuki GSX-R 1300 Hayabusa 100 km/h ma na pierwszym biegu. Zwaz na to ze to samochody zabijaja pieszych a nie motocyklisci. I ze jesli dochodzi do wypadku auto-motocykl zazwyczaj wina lezy po obu stronach bo motocyklista jechał za szybko, a kierowca samochodu potraktował go jak powietrze - bo tak polscy kierowcy traktuja i motocyklistów i rowerzystów.
Tacy "Szalency" sa mniej niebezpieczni dla otoczenia niz np. jakis 70 letni dziadek w rozlatujacym sie fiacie 125 p. Bo ci "szalency" UMIĄ jezdzic, wiedzą na co ich stać.
Jagdtiger [ Pretorianin ]
A swoją drogą, to powinno się jakieś badania psychiatryczne robić kandydatom na motocyklistów.
Wydaje mi się że podobne badania powinny obowiązywać niektórych forumowiczów...
gofer [ ]
SnT - > TAK, mają jeździć 70km/h gdyż takie są ograniczenia prędkości. A to czy ktoś umie jeździć, to pojęcie względne, bo dla Ciebie to kierowca wyborowy a dla mnie to palant, który nie przestrzega kodeksu drogowego. Wynajmujcie sobie pasy lotnisk i tak rozpędzajcie się do naddźwięku, ale drogi po których jeżdżę ja i miliony normalnych ludzi niech pozostaną wolne od pacanów na przecinakach...
wielebny_666 [ Pretorianin ]
e tam jeździcie tak po tych motocyklistach, a przecież oni są bardzo potrzebni, dawcy organów są na wagę złota
awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]
Ogólnie jeżdże samochodem, ale też mam swoją ukochaną ........... brumtorynkę (marne 900CC) i powiem tak choć motorkiem się śmiga szybko to jednak nie ubliżająć kierowcom samochody to są kretyni i debile nikt nie zwraca uwagi na motocykliestów a wiadomo ze oni w tyle czasu co samochud ma setkę to mają juz ponad 200
ludzie potrzeba troszkę wyobraźni z jednej i drugiej strony
ps miałem już sześć wypadków na motorze i ........ tylko jeden z mojej włsnej winy
(orzeczenie policji)
Mortan [ ]
Bo ci "szalency" UMIĄ jezdzic, wiedzą na co ich stać.
Jak oni tak umią jak Ty umisz pisac, to zle to o nich świadczy :)
I bzdura jest ze koles w maluchu stanowi wieksze zagrozenie niz motocyklista, on tez stanowi zagroznie jednak nieporowynwalnie mniejsze bo jedize 5070 na godzine, a nie 200 wiec czas rekacji na ominiecie/ wyprzedzenie jest duzo wiekszy. A jak kierowcy maja traktowac motocyklistów, kiedy ich nie widzą, a nagle po dwoch sekundach juz przejechali ?
Dagger [ Legend ]
==>SnT
Nie ma obowiązku jeżdzenia wyścigowym motocyklem po drogach publicznych, szczególnie w mieście - jak ktoś chce poczuć adrenalinę niech wybierze się na tor.
Ale skoro "umią" jeździć to rzeczywiście nie ma problemu.
awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]
jedna rzecz
maluchom ze standardowym silnikiem powinno się zabronić wyprzedzać inne pojazdy (tak samo kanty i kredensy)
Azzie [ Senator ]
smiesza mnie debile na motocyklach co uwazaja ze kierowcy samochodow ich traktuja jak powietrze :)
Ciekawe czemu? Moze dlatego ze w wiekszosci sytuacji widac gdzies daleko na horyzoncie swiatelko, a po chwili przelatuje z hukiem obok motor? Troche ciezko brac pod uwage obiekt poruszajacy sie z predkoscia wieksza od naszej o ponad 100 km/h zwlaszcza ze samochod jest duzo lepiej widoczny z wiekszej odleglosci z powodu swojej wielkosci.
I troche tez ciezko zwracac uwage na motocykliste jadacego slalome miedzy samochodami, ktory pojawia sie raz w jednym raz w drugim lusterku a potem z losowej strony wciska sie miedzy samochody i zaczyna wyprzedzac...
Ja mam mocno w dupie motocyklistow jadacych zbyt szybko lub wciskajacych sie miedzy samochody. Zahaczy przy takich manewrach o moj samochod to trudno, ja polakieruje sobie element nadwozia, jego mamusia bedzie odprowadzala na wieczny spoczynek. Ja nie bede poswiecal calej swojej uwagi na motocyklistow.
Co innego jak widze kogos z glowa: jesli widze ze za mna jedzie motocykl i czeka az sie zrobi miejsce do wyprzedzenia to prawie zawsze zjezdzam na skraj pasa aby spokojnie i bezpiecznie mogl sie zmiescic i mnie wyprzedzic. Po prostu wtedy wiem gdzie on jest i moge to uwzgledniac przy jezdzie. A nie zgadywac z ktorej strony debil bedzie usilowal mi smignac.
Najgorzej jak sie takiech smiecia na motorze nie zauwazy, rozpocznie manewr kiedy on akurat bedzie mial kaprys przelatywac obok i zabije sie chwasta a odpowie jak za czlowieka...
Baalnazzar [ Pretorianin ]
Dostosować pojazd do polskich warunków. Ot, czego w tym wszystkim potrzeba. Mamy chu... drogi, mamy beznadziejne drogi, do d... itd. Więc lepiej kupić coś na czym się nie będzie fruwać po tych dziurach.

DeLordeyan [ The Edge ]
Debilizm. Przy takiej prędkości można się zabić. Ja sam wczoraj jechałem na rowerze jakieś 30-40 km/h, jakiś debil zajechał mi drogę i zaryłem w glebę. Ledwo chodzę
awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]
dlatego ja wiecznie jeżdże brunmtorynką na długich :D
ciężko mnie przeoczyć ale i tak już trzy razy komuś się to udało :D
najdziwniejsze jest to ze największa prędkość przy jakiej miałem gonga to było 120 a zdarza mi sie pomykać po wawce i z zamkniętą szafą i wtedy nic a co do fotoradaru jak jeżdze szybko to niemam tablicy bo ją gubię ( założenie i zdjęcie blachy to jakieś 15 sekund :D
Baalnazzar [ Pretorianin ]
Piractwo w grach, piractwo na drogach... Wszędzie ci piraci.
cioruss [ oko cyklopa ]
(...)jesli dochodzi do wypadku auto-motocykl zazwyczaj wina lezy po obu stronach bo motocyklista jechał za szybko, a kierowca samochodu potraktował go jak powietrze - bo tak polscy kierowcy traktuja i motocyklistów(...).
o ile sie nie myle, to zapisane jest w kodeksie drogowym, iz kazdy ma prawo zakladac, ze pozostali wspoluczestnicy ruchu drogowego stosuja sie do przepisow. dlatego tez prosze nie pitolic, za przeproszeniem, ze (wspol)winny jest kierowca, ktory "wymusil" pierwszenstwo na pedzacym 2 paki motocykliscie.
zastanawiam sie tez, dlaczego nikt jakos nie jezdzi na przelaj crossowymi potworami. to chyba zaden problem zaorac pol parku spieszac sie do dziewczyny, co?
Jagdtiger [ Pretorianin ]
Azzie - pisz dalej :) ciekawie sie czyta.
Chyba zaczne spisywać przemyślenia niektórych niedowartościowanych kierowców puszek dotyczących przecinaków.

Azzie [ Senator ]
Niedowartosciowany? Phi. Trzeba miec kompleks malego ptaszka aby dowartosciowywac sie jazda na motocyklu. Jak lecisz 200 km/h to czujesz sie bardziej mezczyzna co? :> Od razu kompleksy zostaja w tyle, szkoda tylko ze jak sie zatrzymujesz to ptaszek znowu tyci tyci :)
Wybacz ale ja realizuje sie na inne sposoby a i nie mam kompleksow do leczenia :) A motocyklistow nienawidze tylko za to ze stwarzaja niebezpieczenstwo dla mnie (nie chcialbym aby taki wbil mi sie w bok przy 200 na godzine) oraz ryzyko ze debil sie rozwali zahaczajac o moj samochod i bede mial z tego powodu jakies nieprzyjemnosci (prawne, bo moralne mniejsze niz po rozjechaniu psa...)

cioruss [ oko cyklopa ]
Azzie, strasznie mylisz pojęcia. to nie problemy z malym ptaszkiem, a ciezka walka ze strachem przed miloscia bez zabezpieczenia ;)
awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]
Azzzie --
miałem takie podejście dopuki pięć lat temu nie kupiłem pierwszego jednośladu
spróbuj pojeździć a zmienisz zdanie
każdy robi to co lubi !!
a tak szczerze nie ma przyjemności bez ryzyka !!

Sir klesk [ Sazillon ]
Mniejwiecej rok temu na glownej ulicy w Kozienicach (moje miasteczko) mial miejsce wypadek z udzialem scigacza...... i malej dziewczynki.
Szedlem z kumplami i juz z daleka bylo slychac jadacy motor, po 2 stronie ulicy idzie dziewczynka (na oko 8 lat?) z mama. Dziewczynka podskakuje wesolo i wyprzedza mame. Wchodzi sama na PASY. Mama byla jeszcze na chodniku. A Tu niebieska Honda z predkoscia 170km/h jedzie. Koles chcial wyminac jednak wpadl w panike i przewrocil motor. Doslownie skosili dziewczynke z ulicy. Slizgajac sie na boku wpadl na nia lamiac kregoslup, uszkadzajac czaszke i chyba kosc biodrowa... nie pamietam dokladnie. Wiem tyle, ze dziecko przezylo ale nie wiem czy chodzi i czy kiedykolwiek bedzie chodzila.
Koles, chyba, 20 lat. Zaplakany, zalamany siedzial i ryczal... CO ON ZROBIL! ZABIL!
Heh... macie racje. Jazda na motorze nie tworzy zadnego zagrozenia dla innych.
awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]
ZASADA NUMBER ONE NA ŚCIGACZU - NIE PANIKUJ
ZASADA NUMER DWA JAK JEDZIESZ CZYMKOLWIEK - NIE PANIKUJ
OGÓLNA ZASADA - NIE PANIKUJ
przykład z innej beczki - WARSZAWA (zimą) -
dziadek kaszlem 50 na/h
idzie ludź pasami dziadek spanikował (przychamował mocniej niż musiał) wpakowal się w przystanek Autobusowy - zdieciak 12 lat na miejscu (mój brat cioteczny) 9 osób rannych
SIR takie przypadki zdarzają się wszendzie ale to są dupy nie kierowcy !!!!!!!!!!!!

zarith [ ]
awszerszen --> piszesz 'SIR takie przypadki zdarzają się wszendzie ale to są dupy nie kierowcy !!!!!!!!!!!!'
w skrócie: palanci na motorach:)
Dagger [ Legend ]
==>Sir klesk
To jeszcze trzydziechy mu brakowało do standardu bezpieczeństwa wg niektórych.
Jagdtiger [ Pretorianin ]
Zarith - kolejne uogólnienie.
Prawidłowo powinno się mówić: palanci na drogach. Bo palant może być za kierownicą traktora, autobusu jak i motocykla. Jednak tutaj wszyscy na fali debilnego artykułu z brukowca SE zaczynają pisać, że każdy motocyklista na ścigaczu to jeżdżąca śmierć.
Sir klesk - podobnych wypadków tylko że z udziałem samochodów mógłbym ci mnożyć w tysiacach.
Azzie - twoje teksty są doskonałe. Ciekawi mnie tylko skąd ty wiesz o wielkości przyrodzenia u motocyklistów? Czyżbyś znał jakiegoś o odmiennej orientacji, który obdażył cię swoimi wdziękami? :)
Jagdtiger [ Pretorianin ]
Zarith - kolejne uogólnienie.
Prawidłowo powinno się mówić: palanci na drogach. Bo palant może być za kierownicą traktora, autobusu jak i motocykla. Jednak tutaj wszyscy na fali debilnego artykułu z brukowca SE zaczynają pisać, że każdy motocyklista na ścigaczu to jeżdżąca śmierć.
Sir klesk - podobnych wypadków tylko że z udziałem samochodów mógłbym ci mnożyć w tysiacach.
Azzie - twoje teksty są doskonałe. Ciekawi mnie tylko skąd ty wiesz o wielkości przyrodzenia u motocyklistów? Czyżbyś znał jakiegoś o odmiennej orientacji, który obdażył cię swoimi wdziękami? :)
awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]
nie
obrażasz mnie jeżdże motorem !!!
poprostu do tego trzeba mieć predyspozycje - wg mnie każdy kierowca (niezależnie motor/samochód) powinien przechodzić psychotesty i badania na zachowania w stresie, czas reakcji itd.
SIR jeszcze jedno jak by uderzył w dziecko przy dwóch Paczkach to nie byłoby co z niego zbirać
na mazurach widziałem jak koleś trafił jelenia przy 180 nie było co zbierać z obydwu ( motor warzy powiedzmy jakiś lekki 150 KG 200 km na h - pomyśl jaki jest pęd takiej kupki metalu która ma mało miękkich części stref kontrolowanego zgniotu)
toteż sądzę ze koleś mial góra 120 i że to była dupa nie kierowca
zarith [ ]
jagdtiger --> kwestie palantów w innych pojazdach omawia sie w wątku obok. no nie świruj że według ciebie najeżdzamy tutaj na motorcyklistów bo ich nie lubimy, a nie za to że mają w dupie przepisy i zdrowy rozsądek:)
ssaq [ Konsul ]
Zabic desjkorolkarzy bo sie tlucza pod oknami i sie lamia , lyzworolkowcow utopic bo tez stwarzaja zagrozenie dla staruszek , a tych na hulajnogach to ja bymtorturom poddal ,a pozniej stryczek.
Kolejna kwestia to zwracanie uwagi na motocyklistow. Jak sie jest slepym i gluchym to rzeczywiscie mozna nie zauwazyc motora ktory jedzie 150 czy 200 km/h. Przeciez to ciche niczym komp z chlodzeniem wodnym , a malutkie jak igla w stogu siana.
Prawdziwym zagrozeniem sa kieowcy aut bo ja jadac 80 km/h na prostej, pustej drodze otarlem sie o smierc. Bylm na drodze s pierwszenstwem przejazdu ,a koles z podporzadkowanej dojechal do drogi , zatrzymal sie a w momencie kiedy bylem juz parenascie metrow od tego miejsca zlosliwie mi wyjechal. Ledwo dojechalem do kraweznika :/
Kierwcy aut to debile bez wyobrazni!

Sir klesk [ Sazillon ]
Jagdtiger --> Samochod? W miescie, ~200km/h? Myslalem, ze to tylko w filmach :|

zarith [ ]
awszerszeń --> piszesz 'nie
obrażasz mnie jeżdże motorem !!!'
czy, jeśli byłbyś blondynem, a ja bym napisał że kierowca-blondyn zrobił coś nie tak, i nazwałbym go blond palantem, również byś się uniósł?:)
Sir klesk [ Sazillon ]
awszerszen --> Nie wiem jaka byla predkosc przy spotkaniu motoru z dziewczynka. Tak jak pisalem, motor sie przewrocil i bokiem skosil dziecko. Tarcie na 100% spowodowalo utrate czesci predkosci... nie wiem o ile.
awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]
ssaq
to inna sprawa jedzie taki poldkiem i jak widzi że masz pod sobą coś co nie dość ze jedzie 3 razy szybciej niż jego wynalazek kiedykolwiek sie rozpędzi to jest jeszcze kilkanaście razy więcej wart niż jego trup to czemy go nie pyknąć zajechać drogi
ja i tak niewiele wydam na naprawę a on nie dość że się połamie to jeszcze nie będzei szpanwał takim sprzętem !!
ot Polska żeczywistość zawiść na każdym punkcie
Bart89 [ Pretorianin ]
Oni nie są nienormalni tylko mają takie maszyny że chcą sie popisać (to już swoją drogą że może sie to źle skończyć). Ale z drugiej strony mnie to nie przeszkadza a wprost przeciwnie podoba mi sie to bo jestem zwolennikiem motorów

shosal [ Legionista ]
kumpel jezdzi na motorze 2 razy sie wywalil przy predkosciach malych ok 50/h i ze tak powiem jak o poskladali to robocop :( ma 2 sruby w zebrach o nodze to nie wspomne.ale mu sie nie da wytlumaczyc nadal jezdzi.dal mnie to debilizm zeby tak jezdzic....
ssaq [ Konsul ]
shosal --> Po prostu kocha motory , a w tym wypadku jest co kochac!

kociamber [ Canada ]
No i co z tego, że robią fotki z tylu i przodu ? Przecież oni i tak swoje rejestracje zakrywają :/
Bart89 [ Pretorianin ]
ssaq----> Popieram

loll [ Konsul ]
A wczoraj mój kumpel sie zabił na motorze:(((...Zderzył sie z jakimś samochodem i chłopaka przecieło na pół w pasie.Centralnie na dwie częsci.
Rooneyek [ Konsul ]
loll -> cos ci nie wierze.. na pol???
kociamber [ Canada ]
ssaq - Stary, ty naprawde nie rozumiesz, że taki szaleniec ZAGRAŻA sobie i co najgorsze innym ludziom ??? i to jest najgorsze. Domyślam się, że sam jezdzisz scigaczem, prosze bardzo szalej ale w miejscach do tego przeznaczonych, tak samo ma sie sprawa ze skejtami.
ssaq [ Konsul ]
kociamber --> Nie jezdze bo mnie na scigacz nie stac , a poza tym mam dopiero 17 ,a kategorie A mozna robic dopiero w wieku 18.(wiem ,ze mozna robic A1 , ale mnie ta kategoria nie interesuje)Z tym ,ze na pewno kiedy powyzsze dwa warunki zostana spelnione przecinaka sobie sprawie :]
Poki co jest na skuterze sportowym (na tyle na ile skuter moze byc sportowy :/).
ssaq [ Konsul ]
Mialo byc "poki co jezdze.."
<<ziut>> [ Pretorianin ]
troche małe te prędkości:) Bo ja słyszałem że fotoradar nie robi zdjęć powyżej 250 km/h. Może dlatego tak ich mało w aktach policji?:)choć z drugiej strony te polskie drogi...
awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]
zarith
tak nie lubie uogólnień
ssaq jeszcze jedna
moja brumtorynka na sportowym wydechu dwukrotnie przekaracza normę głośności (polską oczywiście) rzeczywiście trudno mnie nie usłyszeć :D
kociamber -- sobie zagrażam w 100 procentach innym staram się jak najmniej ale nie wszystkie zachowania innych na drodze się da przewidzieć jak zobaczysz srebnożółta Yamachę R1 to wiedz ze niedługo przemknie z wielkim hukiem :d
awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]
pozatym nie jeżdże po miastach bo ...
1 korki
2 mam zagłośny wydech (trzy tygodnie po wyciągnięciu brumtorynjki i 2 kafle w mandartach do zapłacenia aa i nie mam dowodu bo mi w niedzielę zabrali :D)
3 miejscy kierowcy są najgorsi bio się pchaja i uważają się za najlepszych !!!!(wierutna bzdura)
Thomolus [ Generaďż˝ ]
Tylko ciekawe dlaczego kierowcy ciężkich motorów (coś w stylu Harleya) potrafią jeździć względnie powoli i czerpać z tego przyjemność? A przecież taki motocykl po odkręceniu manetki gazu też potrafi się rozbujać. Natomiast jak taki dzięcioł (to od pozycji w jakiej się wbija w drzewo tudzież w inny pojazd) dorwie się do wiertary, to musi conajmniej dwa razy przekroczyć dozwoloną prędkość.
Lutz [ Konsul ]
W tym roku przerazajaco duzo osob robi prawo jazdy, instruktor ktory prowadzi zajecia jest przerazony, zaledwie z 1/10 ludzi moze wyjechac na kurs na miasto bo sie nie boi, reszte cwiczy na jakichs zadupiach gdzie sobie i innym nic nie zrobia. Ci goscie pozniej beda zdawac egzamin a nastepnie wsiada na motocykle >500cm3 i zaczna popisy. Kazdy jezdzacy motocyklista wie jak trudno opanowac taka maszyne i ile czasu trzeba aby nabrac doswiadczenia. Mieszkam w miescie i widze jak po centrum zapieprzaja "motocyklisci", nie mam nic do szybkiego jezdzenia po drogach pozamiejskich, tam jak sie zabija to nikomu szkody nie wyrzadza. Niestety wiekszosc domoroslych szpanerow popisuje sie tam gdzie nie powinna i to jest problem.
awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]
lutz widzisz tu brakuje kultury od 16 roku życia posiadałem jawkę zwaną kaczuchą
potem romecika
5 lat temy kupiłem hondę cbr 350
potem jeszcze dwie takie zepsułem
później kawkę 600 ninja
potem kawkę 900
potem hundę fireblade ( została na drzewie w zeszłym roku) i zimą styczeń ściągnąłme sobie nowiutką R1 (w najnowszej specyfikacji)
uważam ze umiem jeździć ( hoć drzewa nieraz rosna za blisko drogi :D
Saluteer [ Generaďż˝ ]
a ja korzystam z Yamahy DT 125, dwusow, 16KM nie korzystam z jego predkosci maksymalnej 110km/h, tylko po prostu szybko przyspieszam i przy 80-90 juz nie cisne. Pozatym to wole posmigac po lesie, za co goni Policja i Straz Miejska, ale to chyba bezpieczniejszy sport pouupalac w terenie przy 30-40 km/h niz przy 200 w miescie?

zarith [ ]
to nie jest uogólnienie, tylko usciślenie. z całej trzeszy palantów uściślam że chodzi mi o tych na motorach lub, analogicznie, tych o blond włosach.
awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]
sal....
heh zabawa fajna jakolwiem nie ma takiej adrenalinki
mam cztery miłości
moje auto (niestety jeszcze nie to wymarzone)
mój motor
niemoje ale jak mnie będzie stać -
quada sportowy moze być bombardier
skuterek wodny - chcę bombadiera z silniczkiem 1500CC i 215hp
przepraszam właśnie staneła nademną moja piąta miłoś przepraszam Cię kochanie

mos_def [ Generaďż˝ ]
<<== awszerszen
Choc osobiscie wspolczuje, z takimi milosciami w takim kraju... samochodem nie pojezdzisz bo drog nie ma, motorem rowniez bo do tego kierowcy bede traktowac cie jako przeciwnika do zlikwidowania, bo nawet jesli jedziesz spokojnie to moze kiedys jechales szybko, a jak nie jechales to mzoesz kiedys jechac!! hehe
Aha, i skuter wodny zamieniłbym na jakas szybka łajbe na wiater ;)

awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]
mos nie ma mowy skóter wodny - wiem że na tym da się tylko odstawić czyste szleństwo jest jeszcze mneij użytkowy niż moja brumtoryna ( sezon itd i tylko zabawa na wakacje) ale jak dorwałem się z kuplem w czwartek tak moja pani nie mogła mnie wyrwać z nad wody do niedzieli wieczorem - zabawa the best !!!

DynXAdam [ Centurion ]
a co szkoda wam !! mi sie podoba taka jazda ! i lubie scigacze ! bo jesli chca to niech ryzykuja a co zazdroscicie im !! 300 Km/h i JAZDA :D
awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]
DynXAdam
to rozumiem :)
neXus [ Fallen Angel ]
Zaczalem czytac ten watek i wzielo mnie lekkie przerazenie. Odchodzi tu taka generalizacja zachowan ze glowa mala... Poczytajcie to co piszecie...
1. Szalency (bo to inaczej okreslic) jezdza kazdym rodzajem pojazdow. I motocyklami i samochodami i rowerami. To nie ma znaczenia co to jest za pojazd - liczy sietylko szybciej i szybciej...
2. To ze teraz glosno jest o motocyklistach to nie kwestia, ze jezdza tam sami szalency tylko tego ze ilosc motocykli zaczyna wzrastac. A ze wzrostem ilosci motocyklistow zwieksza sie ilosc szalencow, ktorzy maja pod soba te 100-150 KM. Generalizowanie, ze wszyscy motocyklisci jezdza jak szalency jest glupota.
3. Wypadki a jednoslady - co by nie mowic, wiekszosc (ok 75%) wypadkow z udzialem jednosladow jest spowodowanych przez ierowcow samochodow. Jako jednoslady rozumiem zarowno rowery jak i motocytkle. Spowodowane jest to tym, ze wiekszosc kierowcow jest nastawiona na obserwacje na drodze obiektow porownywalnych do ich samochodow, natomiast ignoruje inne mniejsze. To nie jest kwestia tego ze nie widzi - kwestia tego, ze informacje o mniejszych obiektach sa mimowolnie przez niego ignorowane. Sam bylem swiadkiem wypadku, gdy kierowca nie mial mozliwosci nie widziec motocyklisty - a jednak w niego wjechal...
Juz nie mowie o kliencie co usilowal mnie rozjechac na przejezdzie rowerowym jadac na czerwonym swietle...
4. Statystyki... Zwroccie uwage, ze na wypadki spowodowane przez samochody juz nikt nie zwraca uwagi. Jest ich tyle, ze dziennie ida w setki. A na artykuly o pijanych kierowcach czy szalencach w rozsypujacych pojazdach nie natraficie w zadnej gazecie - po prostu nikomu nie chce sie znowu o tym czytac...Motocykle i rowery w takich ilosciach to u nas nowosc - dlatego kazdy wypadek jest naglasniany...
To na tyle - mam wlasnie robote i nie moge wiecej pisac

Mazio [ Mr.Offtopic ]
szkoda słów neXusie - tu pełno niewykształconych* miłośników stereotypów...
*"Niewykształcony: stan umysłu, który nie wie, co to jest zaimek ani jak wyliczyć pierwiastek kwadratwoy z 27,4, a posiada tylko informacje dziecinne i bezużyteczne, na przykładt które z siedemedziesięciu wyglądających prawie identycznie gatunków purpurowego węża morskiego są śmiertelnie groźne, jak przyrządzić trujący miąższ drzewa sago-sago, by uzyskać pożywna zupę, jak przepowiadać pogodę z ruchów nadrzewnego kraba-złodzieja, jak nawigować przez tysiące mil po gładkim oceanie, używając tylko kawałka sznurka i małego glinianego modelu własnego dziadka, jak uzyskać niezbędne witaminy z wątroby dzikiego lodowego niedźwiedzia oraz inne, podobnie trywialne. Dziwne, że kiedy wszyscy zdobywają wykształcenie, każdy wie o zaimku, a nikt o sago-sago." (by PTerry)
awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]
neXus - strzał w sedno
to jak z psami jak kogoś zagryzie burek to cisza ale niech to będzie rodwailer ... lub inny uwarzany za rasę groźną -- to wielkie chaoloooo
ak47cz [ Chor��y ]
A ja tu widze kolejny szmatlawy artykul szmatlawego super expressu, nalepszy jest ten opis:
"Na jednej z fotografii macha ręką do obiektywu. W tym samym czasie jego motor pędził z prędkością 240 kilometrów na godzinę!"
Obok zdjecie:
https://www.se.com.pl/_gAllery/61/54/61545.jpg

blood_x [ Skinhead oi! ]
Widze ze niektorzy nie moga zrozumiec ze ssaq'u ma prawdziwa pasje. Ja zgadzam sie z nim w 100% , bo niby dlaczego wszyscy motocyklisci musza byc odrazu zabojacami, debiliami, isotatami bez rozumu... ktos wczesniej ladnie napisal ze to wszystko zalezy od czlowieka. Sam pasjonuje sie motorami od okolo paru lat i jeszcze rok dzieli mnie od posiadania jakiegos scigacza, mam nadzieje ze nie raz poczuje wiatr na twarzy przy duzej predkosci, napewno nie bede szalal nie wiadomo jak o 15 gdy ludzie wracaja z pracy, ale gdzies na wiejskich drogach bo o dziwo czasem mozna znalezc piekna droge bez dziur przez jakas wies gdzie jest maly ruch...
ssaq >>> Tak trzymac !

ssaq [ Konsul ]
ak47cz -- > Aaa tam... 1 z 2 im sie pomylilo. Kazdemu sie moze zdarzyc...
Priest [ Generaďż˝ ]
Sporo czasu spedzam na kolarce jezdzac po naszych drogach i przynajmniej ja zdecydowanie mniej sie boje kolesi na scigaczach niz co niektorych kierowcow w swych zardzewialych puszkach po konserwach...
W sumie to tez wina gabarytow pojazdu gdyz jednak na motorze latwiej wykonac manewr wyprzedzania zachowujac bezpieczna odleglosc od rowerzysty...
Generalnie z mojej perspektywy najwieksze zagrozenie stwarzaja:
- kierowcy busow
- kierowcy autobusow komunikacji miejskiej
- mlodzi gniewni za kiera swych tunningowanych puszek
- rowerzysci - tak tak. Najbardziej wkorza mnie zupelny brak wyobrazni. Oczywiscie nie wszyscy tacy sa, ale sporo jest takich osobnikow.
- niedzielni kierowcy w kapeluszach, beretach itp :-) Zazwyczaj jak ktos wymusza pierwszestwo, patrzac prosto w moje oczy nalezy do tej grupy.
- niektorzy kierowcy tirow
Natomiast zupelnie inaczej ma sie rzecz w terenie. Tam crossowcy i od pewnego czasu modni quadowcy (nie wiem czy dobrze odmieniam) zaczynaja juz nie tyle irytowac co stwarzac zagrozenie...Jesli jezdza po haldach czy w ogole w miejscach gdzie zwykly czlowiek raczej sie nie pojawi ok. Niech szaleja, ale krew mnie zalewa gdy musze uciekac maszerujac/jadac rowerem po szlaku turystycznym....Mialem juz dwa razy taka sytuacje, ze na reakcje zostawalo bardzo malo czasu...Wole nie myslec co moze sie stac gdy pojde z moja ukochana...
Poza tym ten huk silnikow...Cudna muzyka na szosach, ale nie w lesie !

Szyszkłak [ Pretorianin ]
Przeczytałem tylko temat i troche wstępnych wypowiedzi! Tak więc jak dla mnie szufladkowanie wszystkich na motocyklach do imbecyli a samochodziarzy do porządnych ludzi jest błędem.Fakt bardzo duża ilości kierowców jednośladów ma daleko do bycia normalnym... jak taki na ścigaczu chce zapieprzać to niech to robi w miejscach w miare odludnych( autostrada albo co) najwyżej się zabije,gorzej jak robi to w mieście czy koło zabudowań.Tu niedaleko mnie całkiem nie dawno motocyklista (który notabene jechał właśnie z świeżo upieczoną żoną) zabił się zabierając ze sobą żone jak i jednego kierowce który chciał wyjechać z ulicy (motocyklista myślał że zdarzy a był na podporządkowanej niestety nie zdążył) teraz w miejscu wypadku stoją 3 krzyże. Ale tak jak zakałą są szybkobierzni motocykliści równie wielkim problemem są pijani kierowcy czy gówniarze co są dopiero po prawku i pali ich stopa...
PS nie jestem ani kierowcą samochodu ani motocykla - >jestem pieszym
Jagdtiger [ Pretorianin ]
Pozwolę sobie zacytować wypowiedź kolegi:
Hołek zawsze kytykował stan dróg i brak kultury oraz trzeźwego myślenia na drogach. To, że ktoś zap***dala samochodem/motocyklem nie oznacza od razu, że to własnie ON musi siać zagrożenie, często zdaża się że własnie ci zap**lacze nie mieli w życiu żadnego wypadku i nawijają kolejne dziesiątki tysięcy kilometrów w czasie gdy ci "bezpieczni wolnojeźćcy" po raz enty oddają do blacharza samochód po wypadku spowodowanym swoją "bezpieczną" jazdą.
awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]
Jagdtiger --- >>>
na szczęście od ośmiu lat nalerzę do tych zap***laczy i nie miłem wypadku powiem więcej jak zatrzyma mnie policja i pyta czy wiem co zrobiłem to nigdy nie ściemniam poprostu mówie
zrobiłem to...to.... to... i to - spotkalem się wielokrotnie z tym ze wtedy miałem mniejszą karę niż ustawowo przewidziana (niestety nie punkty) ale prawie zawszze glina mówi .... " wie pan co ja to wolę jeśli kierowca łamie przepisy i wie że to robi bo znaczy po pierwsze że je zna, a po drugie uważa co robi - natomiast zabrałbym każdemu prawojazdy kto po zatrzymaniu mówi że nie wie co robi"
" zywa anegdota listopad centum wawki spieszę się dojazd od mojej firmy jakieś siedemset metrów - pędze no i zatrzymuje mnie policja pytają czy wiem dlaczego - to ja ::
1. zaliczyłem czerwone świtło
2. przejaechałem podwójną ciągła
3.wjechałem w jednokierunkową pod prąd
4. mam niezapięte Pasy
a policjant
hm.. ale nie za to Pana zatrzymaliśmy popatrzy Pan na przud samochodu ... i nic się nie zmieniło ... a ja jak baran stoje i się patrze ... patrze i nie wiem o co im chodzi ... pięć minut zajeło mi dojście ze nie mam włączonych świateł :D
dostałem dwa punkty i pięć dyszek do zapłaty :D
sylweek [ Pretorianin ]
Ale pieprzenie.
Mordercą moze być pies który sie zesrał na chodniku albo ulicy.
Nie mam motoru, a zawsze zjade troszke na bok jak jedzie motor. Jak słysze że ludzie w korkach potrafią drzwi otwierać albo droge zajechać to kozik sie otwiera. Za to w ryj dać moge dać.
Ciekawe ilu ma prawko z tych co sie prują na motory.
Odzielmy tą część co ma ( bo reszta ma takie pojęcie jak ja na prowadzeniu mszy )
Powiedzcie ilu z nich nie przekroczyło prędkości ? Pewnie wszyscy do mordercy.
Ps
motorem, mozna sie zatrzymać 2x szybciej niż samochodem i zazwyczaj sie wkurwiam na kierowców samochodów. Jedzie motor, robie mu miejsce i tyle go widziałem.

Caine [ Konsul ]
I wszystko jasne, tylko dlaczego najbradziej pop.. ludzie jakich znam jeżdżą scigaczami?? Gość którego pamiętam z ogólniaka, mistrz lansu z łańcuchem krowiakiem na szyi (a na łańcuchu samolocik), była gwiazda lokalnej TV, złodziej jednośladów wywalony z płatnych studiów na lubelskiej AM - można by tą charakterystyką obdarzyć kilku ludków ,a to tylko jeden - niesamowity Dr_Mentos!!
Z jakiś przyczyn jego rówieśnik i kolega z klasy jeżdżący zużytą Jawą (a wiecznie reperujący Junaka) takich ekscesów nie uznaje.
ps. osobiście rzadko jeżdżę czymś mniejszym niż furgon i motorów się nie boję. Jak mi któryś wpadnie w bok, to o ile nie będę wiózł ludzi, powinienem się tylko przestraszyć. A potem odepnę pasy i dopilnuję coby bałwan nie powstał;)
Praetor [ Generaďż˝ ]
hmmm - najbardziej bawi mnie argument o dowartosciowaniu sie przez kupno motoru. Wspolczuje serdecznie osobom opierajacym swoje poczucie wartosci na posiadaniu czegokolwiek, w tym pojazdu.
Teraz z innej beczki - mam takie miejsce niedaleko mojego miasta gdzie sobie czasem jezdze samochodem 215 km/h ( mam fiata stilo i szybciej nie daje rady ) dla adrenalinki. Ale niegdy nie powiem, ze jest to bezpieczne albo godne pochwaly. zreszta obiecalem sobie ze nie bede juz tak robil. Jedynymi miejscami gdzie mozna jezdzic szybko i bezpiecznie sa:
autostrady
pasy startowe ( np opuszczonych lotnisk - sa w poblizu kazdego miasta )
tory wyscigowe itp.
na pewno nie sa nimi polskie drogi - uwazam ze jazda motocyklem na ograniczeniu do 70kmh z predkoscia 200km h jest zaawansowana chujoza mozgu po prostu. Polskie drogi nie nadaja sie na scigacze - tylko niestety po wejsciu do ue kazdego kto chce stac na jakiegos gruchota z Niemiec ( to sie odnosi do samochodow i motorow ) - w tej sprawie powinno byc ograniczenie wiekowe lub przebiegowe samochodu sprowadzanego.
mam zamiar kupic sobie motor w tym roku bo jest to bardzo fajna i przyjemna sprawa, ale na pewno nie kupie motocykla sportowego nie majac gdzie nim bezpiecznie jezdzic.
Jagdtiger [ Pretorianin ]
Caine - dr Mentos na polskiej scenie stuntu jest skończony. Nienawidzi go już chyba 99% motocyklistów (z tych którzy w ogóle wiedzą kto to jest). Koleś ma totalnie zryty łeb ale na pewno nie jest reprezentatywny dla grupy motocyklistów jeżdżących na plastikach.
Praetor - no patrz...a tylu jełopów sobie pokupowało ścigacze i nawet nie wiedzą że nie da się nimi w Polsce jeździć...
Drackula [ Bloody Rider ]
Uwielbiam motory i zarazem boje sie ich. Pieknie sie jezdzi ale zarazem duze niebezpieczenstwo istnieje i niech nikt nie #$^$# takich farmazonow ze motor 2 razy szybciej zachamuje niz samochod. Jezdzilem troche tymi szybszymi jednak nigdy nie mialem na tyle odwagi aby miec swoja potezna maszyne. Moim najpotezniejszym jednosladem byla crosowa WSK'a, super motorek doszalenstw po bezdrozach. Moze kiedys kupie ale napewno bedzie to jakis mily czoper do relaksacyjnej jazdy a nie szalenstw. Do jazdy motorem trzeba miec wyobraznie a tej niestety wiekszosci brakuje.
Apropo wciskania sie pomiedzy samochody. Jesli jest to jakis olbrzymi korek to nikt zazwyczaj nie bedzie robil problemow z przepuszczeniem jednoslada. Niestety to zdaza sie najczesciej podczas stania na normalnym skrzyzowaniu gdzie taki motocyklista nie moze poczekac minuty tylko pakuje sie do przodu stwarzajac niebezpieczenstwo. Niesety co do kultury jazdy to Polska jest jeszcze 100 lat za murzynami.
zgadzam sie z tym ze nie wszystkich motocyklistow nalezy uwazac za szalencow jednak prawda jest taka ze w Polsce sa oni w przewadze. Osobiscie uwazam ze przepisy powinny byc sporo zmienione, tak jak jest to w Anglii. Tam prawka na scigacze nie dostaje sie tak latwo jak w Polsce, kryteria sa znacznie ostrzejsze no i jest tam jakis trening przygotowujacy do jazdy takim motorem.
Inna sprawa to dzialanie policji. W Anglii maja lepszy sprzet i taki motocyklista musi sie dwa razy zastanowic czy uciekac czy nie, bo tam wozy sa znacznie szybsze niz te u nas. Poza tym jak crosowiec jezdzi nie tam gdzie powinien to pojawia sie smiglowiec i koniec zabawy.

Caine [ Konsul ]
Jagd -- Słyszałem że wyjechał do Niemiec, będzie wystawiał polskim ścigantom świadectwo na Zachodzie.a wiesz że latem przyjmował swoich padawanów,zakwaterowanych w namiocie na boisku udzielając im za opłatą lekcji jazdy na motorze. Będzie ich więcej??
Jagdtiger [ Pretorianin ]
Drackula - a jakie to niebezpieczeństwo stwarza motocyklista podjeżdżający na czerwonym świetle do przodu? Dla mnie to normalna sprawa bo nie mam zamiaru ruszać żółwim tempem razem z dziadkiem w Tico. Nigdy jeszcze w czasie tego manewru w nic nie uderzyłem ani nikt we mnie. Tak więc wytłumacz mi gdzie tu niebezpieczeństwo?
Caine - owszem wyjechał. U nas się ciągle ogłasza w prasie, że odpłatnie uczy jeździć na kole i innych ewolucji. Kto jednak siedzi trochę w tych klimatach to wie, że tego człowieka omija się z daleka. Do niego chodzą tylko sami nowi w tym sporcie, którzy nie wiedzą w co się pakują.

legrooch [ Legend ]
Drackula ==> To co napisałeś, to jest żałosne. Boisz się, że się zesrasz w spodnie, jak Ci motocyklista pociągnie gazem w momencie mijania Cię? To jest to twoje niebezpieczeństwo? Pokaż mi przejście dla pieszych, gdzie ludzie stoją w równych rzędach (bez przeczesania). Co Ci wisi czy podjedzie czy nie?
I podaj linka do informacji na temat uprawnień do jazd ściagaczem w GB :>
Drackula [ Bloody Rider ]
Jagdtiger----> no skoro ty nie widzisz to tylko rzycze CI abys sie kiedys nie zdziwil.
legrooch---> napisz raz jeszcze tak abym zrozumial o czym piszesz a nie tylko belkot. A linka sam sobie poszukaj na google. NA stronie kazdej szkoly jazdy motorami jest to opisane co i jak.

Praetor [ Generaďż˝ ]
Jagd:
Dla mnie to normalna sprawa bo nie mam zamiaru ruszać żółwim tempem razem z dziadkiem w Tico ---> w zasadzie to rownie dobrze proponuje zebys zaczal popierdalac w ogole po lewej bo dziadek w tico jezdzi po prawej - Jezu wlasnie dlatego zamiast idiotycznych testow powinno byc robione badanie psychologiczne
Praetor - no patrz...a tylu jełopów sobie pokupowało ścigacze i nawet nie wiedzą że nie da się nimi w Polsce jeździć... ---> wiem niestety
Jagdtiger [ Pretorianin ]
Drackula - jakoś nie potrafisz podać nawet jednego argumentu przemawiającego za twoimi poglądami a na tym właśnie polega dyskusja.
Praetor - ustawianie się przed samochodami na światłach to normalna sprawa dla każdego motocyklisty, który wie do czego służy motocykl. A co do "popierdalania" po lewej to czasami tak trzeba jeśli w korku ktoś złośliwie zajeżdża. Jeżdżę już kilka lat i nigdy nie zrobiłem taką jazdą sobie ani nikomu krzywdy. Jeśli masz jakiś kompleks stojąc z tyłu na światłach, gdy mija cię bokiem motocyklista to lepiej sam sobie zrób badania psychologiczne albo może lepiej psychiatryczne.
Tak więc jeśli ktoś potrafi to proszę mnie przekonać że coś takiego jest niebezpieczne.
Praetor - no patrz...a tylu jełopów sobie pokupowało ścigacze i nawet nie wiedzą że nie da się nimi w Polsce jeździć... ---> wiem niestety
Powiedział to wszystkowiedzący motocyklista, który sie o tym przekonał na własnej skórze :) Zanim zaczniesz pisać cokolwiek o jeździe motocyklem to najpierw wyjdź sprzed monitora, kup go sobie i troche pojeździj.
legrooch [ Legend ]
Pierwsze słyszę, aby ścigacze były inaczej traktowane niż klasyki/crossy itp :)
Z mojego punktu widzenia to piszesz bzdury. Różnica między motocyklami może polegać na mocy. Ale jeżeli tak jest w Anglii jak twierdzisz, to pokaż mi linka. Niestety nie znam stron z nauką jazdy na motocyklach w Anglii...
I napiszę Ci jeszcze raz - boisz się warkotu motocykla, którego właściciel przeciskając się na światłach mija Cię? :D
awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]
po pierwsze wturlanie sie ledwo co między samochody na czerwony -- czemu nie
kupiłem motur co by nie stać w korkach - nie pochwalam natomiast pomykania setą między stojącymi autai ( nie powiem ze tego nie robiłem i przyznam się jest to debilizm )

MasterDD [ :-D ]
Drackula => " i niech nikt nie #$^$# takich farmazonow ze motor 2 razy szybciej zachamuje niz samochod."
Ok, to ja troche popier**** troche tych farmazonow. Jezdze od kilku lat i jezdze tez samochodem. Samochod - 4 kolo, masa od 700 kg (kaszlak) do 2 ton (jeep), ale przypuscmy fura dobrej klasy - 1,2 - 1,5 tony.
Motocykl - sportowy - 160-200 kg, nakedy - 180-220, choppery, cruisery w sumie moga byc spoko nawet ciezsze, ale to sa krazowniki i tam sie turla a nie jedzie...
Teraz zauwaz roznice, 2 razy mniej kol, pare razy mniejsza masa, nawet 10-cio krotnie!!!
Motocykle maja bardzo dobre tarczowe hamulce, czasem plywajace, czasem dwie tarcze ,szczegolnie scigacze na przedzie. Z tylu tez mamy tarczowe, ale mniejsze, bo efektywnosc hamowania jest rowna : 70% przod , 30% tyl.
Jade sobie 180 kmh, puszczam gaz, nawet nie zdaze chwycic raczki hamulca i juz mam 140, naciskam leciutko, mam juz 100 kmh. Dziwne? W sumie nie... Tylko 3ba to pojac, ze motocykle hamuja 2-8 razy szybciej niz samochody.
Motocykl rozpedza sie pare razy szybciej i tak samo z hamulcami. Jest pare razy mniejszy, o stokroc zwinniejszy i motocykl sie czuje... w przeciwnienstwie do samochodow.
Duzo latwiej przegiac samochodem niz motocyklem. Czemu? Poniewaz to sie czuje.
W samochodzie poslig jeden, drugi ale dalej zapierniczas.
W motorze jeden uslizg i jedziesz do domu paredziesiat kmh wolniej...
To trzeba najpierw poznac ,zeby o tym mowic/pisac.
Jak ktos jezdzil na motorynce ,to gowno wie...

legrooch [ Legend ]
Master ==> Nie rzucaj się! Niektórzy jeździli też na Stellach!
Dagger [ Legend ]
Ciekawe:
According to the US Highway Safety Authority, in 2002 20.9 cars out of 100,000 ended up in fatal crashes. The rate for motorcycles is 66.7 per 100,000. Given that generally motorcycles cover less distance than cars per year the figure per unit distance is likely to be much worse.

Praetor [ Generaďż˝ ]
Jagd -->
Jeśli masz jakiś kompleks stojąc z tyłu na światłach, gdy mija cię bokiem motocyklista to lepiej sam sobie zrób badania psychologiczne albo może lepiej psychiatryczne.
--> hihi ale co ty czlowieku z tymi kompleksami tak - teraz juz na serio zaczynam myslec ze twoj motocykl to twoja jedyna zaleta - jesli o mnie chodzi to nie mam nic przeciwko temu zeby na drodze mijala mnie kolumna motorow, samochodow a nawet zniose rowery - NA DRODZE nie w kolumnie samochodow ocierajac sie o lusterka
Powiedział to wszystkowiedzący motocyklista, który sie o tym przekonał na własnej skórze :) Zanim zaczniesz pisać cokolwiek o jeździe motocyklem to najpierw wyjdź sprzed monitora, kup go sobie i troche pojeździj.---->
na prawde tak trudno sobie qwa wbic do glowy, ze przepisy drogowe dotycza rower i motoru tak samo. Takim samym bezmozgowiem jest jazda 240 km h na ograniczeniu do 60 samochodem jak motorem. Przeciez to jest takie proste w gruncie rzeczy
Mi motory zupelnie na drogach nie przeszkadzaja - tylko jak sie jedzie 200 i ma sie pretensje ze kierowca nie ustepuje drogi to trzeba byc po prostu pierdolnietym i tyle :)
Jagdtiger [ Pretorianin ]
Praetor - no to już wszystko jasne. Po prostu boisz się o swoje lusterka. Może więc lepiej w ogóle nie wyjeżdżaj z domu bo może ci na przykład kamień spod koła uderzyć w szybę albo coś podobnego...Swoją drogą to ciekaw jestem ile razy ktoś już się otarł o twoje lusterko i czy naprawdę to było takie traumatyczne przeżycie :)
MasterDD - z tym hamowaniem niezupełnie masz rację. Dobry samochód z naprawdę dobrymi hamulcami zahamuje szybciej od motocykla poruszając się z taką samą prędkością co on. Ogólnie samochody wyposażone w dobre układy hamulcowe mają krótszą drogę hamowania od motocykla mimo swojej masy.
Praetor [ Generaďż˝ ]
jagd--> mam wrazenie ze nie jezdzisz samochodem w ogole.
Jagdtiger [ Pretorianin ]
Mam i samochód i motocykl. Jeżdżę i tym i tym. Samochodem jeździłem dawno temu zawodowo. Mam prawko A, B, C. Nigdy jakoś przez te lata nie straciłem lusterka od przejeżdżającego obok motocykla. Raz mi się zdażyło, że miałem uszkodzone ale to od przejeżdżającego za blisko samochodu.
gladius [ Óglaigh na hÉireann ]
Racja, że się boi o swoje lusterka. Czemu niby moje lusterko ma być mniej ważne od idioty na motorze i jego chęci przepychania się? Lusterko ma swoją wartość.
Jagdtiger [ Pretorianin ]
Ciekaw jestem tylko ile już tych lusterek stracił w swojej karierze kierowcy...

legrooch [ Legend ]
gladius ==> A czy takim wielkim problemem jest nie zajeżdżanie drogi osobie chcącej się przecisnąć? Stwarza Ci to problem?
gladius [ Óglaigh na hÉireann ]
legrooch - nie stwarza to żadnego problemu. Ale jeśli ktoś się przepycha na siłę, jak widzi, że nie ma miejsca, to mnie to wkurza. Ja mam obowiązek jechać zgodnie z przepisami, ale w tych przepisach nie ma niczego, co nakazywałoby mi stwarzać jakieś specjalne uprzywilejowane warunki dla matorów.
ssaq [ Konsul ]
gladius --> Na dorodze trzeba sie zachowywac kulturalnie. Ale to jest Polska i tu ludzie nawet nie wiedza co to jest kultura jazdy.
legrooch [ Legend ]
gladius ==> Owszem. Nie jeden się przepycha, ale większość jeżeli ma możliwość, to nie wymusza przepuszczenia go. Jeżeli mu ustąpisz, dobra wola z twojej strony.
Ja się poruszam prawie 300kg klasykiem. Nie raz już przejeżdżałem między samochodami stojącymi na światłach. Ustąpienie kawałka (20cm-50cm) drogi to naprawdę bardzo sympatyczny gest.
A co do łysych łbów jeżdżących po 2 paczki, to również uważam ich za idiotów. Nie wiem co to za przyjemność prawie nie panować nad sprzętem. Co do wypadków motocykl-samochód, to rzeczywiście większość ich jest z winy kierowcy samochodu (nie zauważenie jak to wyraził nexus). Zgadzam się z nim. (pomijam tu odsetek znów tych samych łysych baranów w złotych kajdanach).
gladius [ Óglaigh na hÉireann ]
legrooch - nie zauważenie? Owszem - nie zauważysz kolesia, który jedzie z bardzo dużą prędkością albo kluczy między samochodami.

MasterDD [ :-D ]
Jagdtiger => Hm, niestety jestes w bledzie.
Rozpedzamy nowa R1 czy GSX-R'a (1k ofkoz).
Do tego bierzemy Diablo, 911 i jakies Ferrari moze. No i niech bedzie jeszcze Merc, tez jakies 500 konikow.
Chcesz mi powiedziec ,ze te fury z najwyzszej polki wyhamuja szybciej niz 2 wymienione wyzej motocykle?
Moze nie jechalem w Diablo i Ferrari, ale wiem jaka droge hamowania ma taki merc z 270 kmh na pasie startowym, z 496 KM. Hamuje tak mocno i ostro, ze mu sie tarcze nagrzewaja na maxa i mimo tego ,ze najwyzsza jakosc i wentylowane to i tak az fioletowe, a klocki sie pala.
A motocykl? 300 kmh nawet niech bedzie, to jest doslownie chwila i stoi w miejscu, a nawet tarcze nie sa czerwone czy fioletowe.
Wiec wybacz stary, ale ja widzialem swoje i wiem ile to jest tona, ped, moment pedu i hamulce w porownaniu do skromych 2 kolek i 160 KG masy...
neXus [ Fallen Angel ]
gladius -> tu sie mylisz. To nie jest problem przemykania motocyklistow wokol samochodu tylko kwestia braku reakcji na pojazdy mniejsze od samochodu. Kierowcy nie sa wstanie zarejestrowac zarowno motocykla jak i roweru (a nie powiesz mi ze rower blyskawicznie zblizyl sie do ciebie kluczac miedzy samochodami).
Sam bylem swiadkiem wypadku, gdy kierowca nie zauwazyl motocyklisty jadacego z przeciwnej strony!!! A tamten jechal bodajze choperem nie wiecej niz 50 km/h... Mozna powiedziec, ze zaskoczyl go samym faktem poruszania sie po drodze publicznej...
A co powiesz na to ze kierowca, ktory we mnie wjechal na przejezdzie dla rowerow (nie dosc ze mialem zielone swiatlo i dopiero co ruszalem spod swiatel - i tylko to mi uratowalo zycie, to on jeszcze dopiero co skrecil przez co powinien zachowac wzmozona ostroznosc) zupelnie mnie nie widzial? Jego zona, ktora jechala na siedzeniu obok widziala mnie doskonale (byla przekonana ze maz sie zatrzyma)... Facet sie nawet nie wypieral ze to jego wina...
Gladius - rozumiem, ze jezdzac samochodem darzysz niechcecia innych uczestnikow ruchu posiadajacych mniej niz cztery kola ale nie rob z siebie idioty...
gladius [ Óglaigh na hÉireann ]
No tak - najlepiej by się jeździło, gdyby wyrugować motocyklistów, rowerzystów, kaszlaki, TIRy, taksiarzy i autobusy.
neXus [ Fallen Angel ]
gladius -> o baa... Mnie tez sie marzy taka ilosc sciezek rowerowych, by nie jezdzic po ulicach, wydzielone pasy dla roznych pojazdow...
Ale jak do tej pory mamy sciezki rowerowe w stylu tej na Marszalkowskiej w Warszawie - prowadzi znikad do nikad...
Jednak na razie mamy wszystich na kupie, na waskich, dziurawych drogach i tylko zdrowy rozsadek oraz tolerancja moze spowodowac, ze jako tako bedzie sie mozna poruszac...

MasterDD [ :-D ]
... i takich nietolerancyjnych imbecyli jak ty.
gladius [ Óglaigh na hÉireann ]
masterDD - imbecyli to sobie szukaj w najbliższej rodzinie. Wygląda, że materiał genetyczny odziedziczyłeś z jakiejś wybrakowanej puli, same chromosomy Y w nim były.
ak47cz [ Chor��y ]
'A motocykl? 300 kmh nawet niech bedzie, to jest doslownie chwila i stoi w miejscu, a nawet tarcze nie sa czerwone czy fioletowe. "
W motocyklu droga hamowania i przyspieszenie to wartosci wysoce wzgledne, glownie od umiejetnosci, jesli chcialys hamowac gsxrem z 300-0kph na takim dystansie jak mclaren slr... well... powodzenia. otocykl moze wyhamować, Ty będziesz kilometr dalej.
Motocykliscie wbrewpozorom nie stwarzaja wielkieog zagrozenia, jezdza niebezpiecznie tylko dla siebie, rzadko zdarzy sie, zeby czlowiek na motocyklu potracil czlowieka albo zabil kierowce samochodu. Gina glownie z winy, o czym juz bylo, kierowcow wiekszych pojazdow, ktorzy nie raz maja w d*pie pojazdy mniejsze. Jest też martwa strefa, o ktorej wiekszosc ze zgromadzonych zapewne slyszala.
Nie oczyszczam z zarzutow riderow. Jezdza jak jezdza, stwarzaja zagrozenie[raczej dla siebie] taki maja sposob na zycie, inni wola chodzic na mecze i katowac ludzi kijami.
..ReD.. [ Generaďż˝ ]
W motocyklu droga hamowania i przyspieszenie to wartosci wysoce wzgledne, glownie od umiejetnosci, jesli chcialys hamowac gsxrem z 300-0kph na takim dystansie jak mclaren slr... well... powodzenia. otocykl moze wyhamować, Ty będziesz kilometr dalej."
rozwin to troche :) bo nie rozumeim.
sam mam 17 lat i za 2 lata po maturce marzy mi sie wyjazd na zachód i sciagniecie sobie tanio jakies cbr po slizgu... tylko boje sie jak ja to potem opanuje nawet przy ostroznej jezdzie
legrooch [ Legend ]
ReD ==> Dokładnie! 3/4 małolatów kupuje sobie (dostaje) CBRki 600/900/1000 bądź R1 bądź Hayabusy nie przechodząc "ścieżki zdrowia" pojemnościowej. Wskakują o otwierają maks. I tym się nie dziwię. Jeżeli nie jeździli czymś lżejszym (pomijam MZki/Jawki), to wskakując muszą "okiełznać" sprzęt. To tak jakby z malucha wskoczyć do M3/M5 (Carrery pomijam ;) ). Stwarzają niebezpieczeństwo brawurą.
gladius ==> Myślałem, że masz inne pdejście. Czyli jak widzę też kluczysz samochodem jadąc niby prosto bądź zajeżdżasz specjalnie drogę osobom chcącym ominąć Cię, bo mają miejsce. Módl się, żebyś kiedyś nie stał koło mnie bądź nie zajechał mi drogi. Koszt lakieru będzie duży, a nerwy jeszcze większe.
Zapraszam do odwiedzenia strony klubowej.
legrooch [ Legend ]
I link do tego, co Cię "przydusi".
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Kierowcy nie sa wstanie zarejestrowac zarowno motocykla jak i roweru
Dlatego właśnie, ze względu na ową zwiększoną trudność w "zauważalności", to przede wszystkim motocyklista/rowerzysta powinien zachować zwiększoną ostrożność. Ileś już razy nie wiedziałem skąd mi się pojawił obok w oknie. Nie daj Boże, żebym w takiej chwili zmieniał pas.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-06-01 22:26:18]

gladius [ Óglaigh na hÉireann ]
legrooch - to ty się módl, bo u mnie lakier a u ciebie... strach pomyśleć.
Cainoor [ Mów mi wuju ]
Paudyn - To nie biker ma Ci powiedzieć: "Uwaga, poczekaj ze zmianą pasa, jadę". Tylko Ty masz się rozejżeć. Ostrożność macie zachować obaj :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-06-02 00:59:31]
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Cainoor :::> Tak, ale ponieważ biker ma mniejszy pojazd i bardzo łatwo znaleźć mu się w "martwym punkcie" z nienacka (także ze względu na prędkość - przepisową 60tką biker nie jeżdzi nigdy), to w jego interesie jest zachować zwiększoną ostrożność. Ja nie będę się specjalnie rozglądał na wszystkie strony, bo dodatkowo zwiększam niebezpieczeństwo na drodze, odwracając głowę i dekoncentrując uwagę od tego, co się na niej dzieje. Taki wymów. jak masz bardziej niebezpieczne narzędzie, bardziej uważasz. Przede wszystkim dla siebie, dla mnie to oczywiste. Dlatego szalenie uważam, jadąc takim rowerem.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-06-02 07:05:54]
Cainoor [ Mów mi wuju ]
To, że biker musi zawsze uważać to sprawa oczywista. Biorąc pod uwagę właśnie takie myślenie jak Ty Paudyn. Po co kierowca będzie się specjalnie rozglądał... Tu nie chodzi o rozglądanie się na wszystkie strony i dobrze o tym wiesz.
Z czego to może wynikać? Chyba z liczby motorów w naszym kraju. Jest stanowczo za mała. W takim USA każdy kierowca zdaje sobie sprawę z tego, że może go zaraz wyprzedzić motor.
I tu nie chodzi tylko o marty punkt. Kierowca dąży do jego minimalizacji. Jednak co to za kierowca, który nie spojrzy czasem w lusterko. I nie powiesz mi, że każdy motor pędzi 150km/h, bo to jest nieprawda. Nawet "zwykłe" 80 km/h. Tylko, że większość kierowców w Polsce ma problem z oceną odległości i sobie uważa, że "o, i tak zdąże zmienić pas".
awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]
no i właśnie o to chodzi
motorów jest malo i dlatego taki krzyk wszystko co nie powszednie budzi sensację
popatrzcie w wypadkach lotniczych ginie kilkaset razy mniej ludzi niż na drogach a jakie z tego newsy są ??

MasterDD [ :-D ]
awszerszen => bo to wszystko wina pilotow, zabilbym wszystkich :|
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Tu nie chodzi o rozglądanie się na wszystkie strony i dobrze o tym wiesz.
A o co? W pewnym momencie, nawet przy małym samochodzie, takowy znika mi z pola widzenia w bocznym lusterku i mijają ułamki sekund, nim zobaczę go w bocznej szybie. W trakcie tego ułamka może mi przyjśc do głowy zmienić pas. O ile samochód jest dośc pokaźny, więc w ostatniej chwili tuż przed wykonaniem manewru, mogę go jeszcze dostrzec kątem oka, o tyle z motorem może być znacznie gorzej. No i własnie o to mi chodzi. Dlatego w interesie motocyklisty jest jak najbardziej uważać, bo to jego nie widać i w razie wypadku to on ląduje na wózku inwalidzkim.
Praetor [ Generaďż˝ ]
ja chcialem tylko zauwazyc, ze na zachodzie jest 50 razy tyle motorow ile u nas a jezdza normalnie, stoja rowniez w korkach
mos_def [ Generaďż˝ ]
W trakcie tego ułamka może mi przyjśc do głowy zmienić pas. O ile samochód jest dośc pokaźny, więc w ostatniej chwili tuż przed wykonaniem manewru, mogę go jeszcze dostrzec kątem oka, o tyle z motorem może być znacznie gorzej. No i własnie o to mi chodzi. Dlatego w interesie motocyklisty jest jak najbardziej uważać, bo to jego nie widać i w razie wypadku to on ląduje na wózku inwalidzkim.
Oczywiscie ze w interesie motocyklisty jest uwazac i daltego ci ktorzy nie uwazaja szybko sie wykrusza i zreszta notorycznie juz to robia ;)
Tylko nie zapominaj ze w twoim interesie tez jest uwazac na motocykliste bo w razie spowodowania wypadku w skutkach smiertelnych to odpowiadasz tez karnie. Jesli zmienisz pas w ułamku sekundy to niestety bedzie twoja wina, nawet jesli motocyklista jedzie 100km/h a nie dozwolone 70. Bedzie to najwyzej okolicznoscia łagodzaca i dostaniesz wyrok w zawieszeniu na 5lat or smth.
Dagger [ Legend ]
==>mos_def
Jaki wyrok - zezna że wcześniej włączył kierunkowskaz i spokojnie zmieniał pas.

U_N [ -KOCHAM ANIE- ]
mos_def - jak by Ci sie rzucil pod kola i bys go zabil to bys poszedl siedziec ?? daj spokoj, jest cos takiego jak wina, ten kto spowodowal wypadek a nie ten kto przezyl
mos_def [ Generaďż˝ ]
Dagger >> jesli tak zrobi to nie dojdzie do wypadku
jesli tak nie zrobi i wtedy naturalnie dojdzie do wypadku a nie bedzie zadnych swiadkow i bedzie mogl bajerowac co bedzie chcial - wina bedzie i tak jego. Skonczy sie na wymuszeniu pierwszenstwa, wjezdzajac na pas musisz przepusicc wszystko co tam jedzie, niewazne czy twoim zdaniem przepisowo czy tez nie.
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
mos_def :::> Właczenie kierunku i spokojna zmiana pasa nie musi oznaczać braku kolizji, o czym przekonał się mój ojciec, gdy jakiś kolo wjechał mu w d*** po wyskoczeniu z pasa obok zza jadącej ciężarówki.
Nie wiadomo jak taki wypadek zostanie zinterpretowany (skoro mamy przepisy, to mam prawo przypuszczać, że pojazd, który zobaczę w lusterku w znaczym odddaleniu, będzie jechał przepisowo, czyli że jednak się wyrobię, a skoro ktoś, przez zwiększoną prędkość, czyli złamanie przepisów, wprowadził mnie w bład i spowodował wypadek, bo się nie wyrobił, powinien ponieść konsekwencje) i to jeszcze bardziej potęguje moją niechęć do motocykli, jako że w naszym kraju kultura jazdy w ogóle (już nie tylko motocykli) kuleje, więc zazwyczaj biker na ścigaczu po prostu śmiga dookoła samochodów i wykonuje slalom (o zgrozo, coraz częsciej widzę ten manewr również w wykonaniu kretynów w samochodach), zatem nie dość, że gorzej go widać, to jeszcze łatwiej walnąć i uszkodzić, a jeszcze Ciebie za to wsadza, nawet jesli to on nie przestrzega przepisów :o)
Najbardziej lubię takich harleyopodobnych. Oni nie katują motorów, słychać ich, jak również widać ;o)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-06-02 19:08:45]
Assasin [ Pretorianin ]
mos_def --> Szczerze powiedziawszy to w dupie mam czy posadza goscia w wiezieniu za to że mnie zabił bo w lusterka nie patrzy.
Goscie w samochodach zawsze beda na motocyklistów narzekac bo po pierwsze w korku nie stoja (i dlatego też czesto zastawiaja samochodami droge zeby motor nie przejechał, kto jeździ to wie), a po drugie robia to co oni maja tylko w sferze marzeń. Wiekrzość chciała by miec motocykl.
200 na scigacza to zadna predkość jest na 4 tyle sie jedzie. Nie bierzecie pod uwage tylko ze motor ma krótsza droge chamowania od samochodu i to dużo.
mos_def [ Generaďż˝ ]
mos_def :::> Właczenie kierunku i spokojna zmiana pasa nie musi oznaczać braku kolizji, o czym przekonał się mój ojciec, gdy jakiś kolo wjechał mu w d*** po wyskoczeniu z pasa obok zza jadącej ciężarówki.
To jest inna sytuacja, obaj zmieniali pasy.
Nie wiadomo jak taki wypadek zostanie zinterpretowany (skoro mamy przepisy, to mam prawo przypuszczać, że pojazd, który zobaczę w lusterku w znaczym odddaleniu, będzie jechał przepisowo, czyli że jednak się wyrobię, a skoro ktoś, przez zwiększoną prędkość, czyli złamanie przepisów, wprowadził mnie w bład i spowodował wypadek, bo się nie wyrobił, powinien ponieść konsekwencje)
Nie nie do konca. Jest to prawdo gdy wykona jakis bezsprzecznie stwierdzany fakt np wjedzie na czerwonym, zmienia nieprawidlowo pas, jedzie pod prad (wyprzdzanie) itp ale nie w przypadku predkosci. , bo nie jestes w stanie tego obiektywnie stwierdzic, a policja nie jest w stanie tego sprawdzic.
Nic nie da jak poprostu powiesz ze on pedzil za szybko :)
Assasin >> teraz to ty raczej popadasz w skrajnosc, baaardzo rzadko widze zeby ktos specjalnie zastawial motocyklistow. Nawet nie przypominam sobie zebym widzial cos takiego, a jezdzie juz 5 lat po duzym miescie gdzie motocyklistow w sezonie troche jest ;)
Zreszta motocyklisci rowniez zachowuja sie bardzo przyzwoicie i nie mam im nic do zarzucenia, te niesamowite opowiesci co tu piszecie to jakies skrajne przypadki.
Coraz czesciej widuje nawet motorek na ktorym siedzi zgrabna motocyklistka z dlugimi rozwianymi wlosami wystajacymi spod kasku i bardzo mi sie to podoba :)
Za pare lat nauczymy sie korzystac z drog w symbiozie i z wzajemnym poszanowaniu i takich watkow juz nie bedzie ;)
Jagdtiger [ Pretorianin ]
ja chcialem tylko zauwazyc, ze na zachodzie jest 50 razy tyle motorow ile u nas a jezdza normalnie, stoja rowniez w korkach
Praetor - na jakim zachodzie tak jest? Pojedź do Niemiec, Włoch albo do Francji. Zmienisz wtedy zdanie.
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
To jest inna sytuacja, obaj zmieniali pasy.
Tak, ale to on zmienił pierwszy i rozpędzony wjechał ojcu w tyłek. Można to również na dobrą sprawę potraktowac jako wymuszenie :o)))) W naszym kraju wszystko mozliwe.
bo nie jestes w stanie tego obiektywnie stwierdzic, a policja nie jest w stanie tego sprawdzic.
Ja jestem, bo skoro jadę w danym miejscu dozwoloną sześcdziesiątką, to skoro mnie walnie coś rozpędzonego w tyłek, wiadomo, że jechało za szybko. Natomiast, w przypadku policji, pewnie będzie tak jak piszesz. <joke>Na szczęscie na motocyklistę jakiś zazdrosny kierowca w charakterze świadka pewnie się znajdzie</joke> :o))))))

neXus [ Fallen Angel ]
Za pare lat nauczymy sie korzystac z drog w symbiozie i z wzajemnym poszanowaniu i takich watkow juz nie bedzie ;)
Mam taka nadzieje. I ze kazdy kto bedzie chciale bedzie pomykal na motocyklu... Pomyslcie ile miejsca na drogach by sie zrobio gdyby kazdy kierowca jezdzacy codziennie samemu autem jezdzil motocyklem :)
mos_def [ Generaďż˝ ]
neXus >> tak, tak, zwlaszcza zimą ;)
nawet gdyby drogi byly w niezlym stanie i kierowcy bardziej przyzwyczajeni do motocyklistow, to dla mnie motocykl bylby tylko zabawka na weekend.
IMHO jest zbyt niebezpieczny, szkoda glupio narazac zycie ;) wole juz skoki spadochronowe

neXus [ Fallen Angel ]
mos_def -> nooo nie przeginajmy... choc mam kumpli uwielbiajacych jazde crosami i enduro po sniegu :)
Co do codziennej jazdy motocyklem - to tylko kwestia podejscia do tematu. Pracowalem w firmie gdzie na porzadku dziennym bylo to ze w firmie byla przebieralnia i co poniektorzy po pracy przebierali sie z garniturow w skory i jechali do domu...
Moj znajomy mial kiedys niezla zdziwe gdy w stanach spotkal ludzi wygladajacych na rokersow a po dluzszej rozmowie okazalo sie ze jeden z nich to szanowany prawnik, inny - to prezes banku itp ;)
A skokami mnie rozbroiles :) Skakales juz z 4 tys czy nadal na 1 tys? :D
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-06-02 22:05:10]
Cainoor [ Mów mi wuju ]
Paudyn
"A o co? W pewnym momencie, nawet przy małym samochodzie, takowy znika mi z pola widzenia w bocznym lusterku i mijają ułamki sekund, nim zobaczę go w bocznej szybie. W trakcie tego ułamka może mi przyjśc do głowy zmienić pas. O ile samochód jest dośc pokaźny, więc w ostatniej chwili tuż przed wykonaniem manewru, mogę go jeszcze dostrzec kątem oka, o tyle z motorem może być znacznie gorzej. No i własnie o to mi chodzi."
Jeżeli Ty patrzysz w lusterko dopiero w momencie zmiany pasu ruchu, a nie "uaktualniasz" obrazu za Tobą na bierząco, to nie świadczy o Tobie dobrze, jako o kierowcy.
Co z tego, że podjąłeś decyzje w ułamku sekundy?
1. Powinieneś zdawać sobie sprawę, czy jedzie coś na lewym pasie.
2. Samo spojrzenie w lusterko nie zawsze wystarcza nawet z samochodami, więc dobry kierowca winien się obejrzeć.
3. Lusterka powinny być ustawione tak, aby ten martwy punkt wyeliminować. I od dłuższego czasu to da się zrobić.
4. Decyzja o zmianie pasa ruchu podjęta w ułamku sekundy jest sama w sobie nieprzemyślana.
Trzeba uświadamiać kierowców na naszych drogach, że nie tylko samochody się po nich poruszają.
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Cainoor ::::> Nie rozśmieszaj mnie. Gdyby chciał w Wawie uaktualniać obraz na bieżąco, to patrzyłbym jedynie w lusterko boczne i nic poza tym :o)))))) Tu zmienia się wszystko z taką szybkością, że decyzje o zmianie pasa podejmuje się czesto natychmiastowo, bo po chwili takiej mozliwości może juz nie być. Zwłaszcza jadąc w tłoku, odwrócę się na chwilę, żeby sprawdzić, czy coś nie jedzie, a w tej samym momencie dekiel z pasa obok właduje mi się pod maskę, na dodatek bez kierunku. Pięknie to co piszesz wygląda w teorii, niestety często nie da się tego zastosować w praktyce... no chyba, że mówimy o weekendach, tudzież godzinach pozaszczytowych.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-06-02 22:43:02]
mos_def [ Generaďż˝ ]
Cainoor
Trzeba uświadamiać kierowców na naszych drogach, że nie tylko samochody się po nich poruszają.
A jak chcesz to zrobic ? ;) Sami musza sie uswiadomic, a to przychodzi z czasem.
Teraz jest ten "trudny" okres przystosowawczy ;) Szybkie motocykle jak i auta sprowadzane z Rzeszy, staly sie tanie i latwo dostepne (nie mowie ze źle :) Ale ma to tez i zle strony, czyli czesc oszolomow przesiadla sie z tjuningowanych golfow i kadetow - na takie scigacze. I uprawiaja buractwo tyle ze na 2 kólkach. Ale przewiduje ze wkrotce (choc moim zdaniem juz sa) beda w przytlaczajacej mniejszosci i standardem bedzie bezpiecznie acz dynamicznie i dostojnie ;)) sunacy sobie motocykl. Taka mila odmiana. Bo ja lubie odmiane :)
A tak btw. jechalem sobie dzisiaj zatloczona A1 i jakis idiota w srebrnym subaru imprezie wyprzedzal na trzeciego prawie spychajac auto ktore wyprzedzal na to wyprzedzane. Na mojego czuja to mial ze 2 paczki. I co, czyzby kierowcy Imprez to palanty ? :)
Cainoor [ Mów mi wuju ]
mos_def - Uświadamiam np. Paudyna. Jeden uświadomiony więcej :)
Paudyn - No właśnie ja Ci pisze jak to wszystko wygląda w praktyce. Wiesz, że jestem z Wawy. Samochodem jeżdzę codziennie, motorem rzadziej. I widzę jak to wszystko wygląda.
Jadąc po mieście średnio co pare sekund zerkam w lusterko (centralne). Właśnie po to, by nie być zaskoczonym przez jakiegoś dekla z tyłu. [Szczególnie w zimie, gdy ludzie czasami jakby "wydłużają" sobie droge hamowania akurat w miejsce mojego samochodu.]
Decyzje o zmianie pasa podejmuje może i w trybie przyśpieszonym, ale zawsze jestem przygotowany na tą decyzje! Nigdy nie jest tak, że jade sobie nie oglądając się w lusterka i nagle robie 'bruuum' na inny pas. Zdaje sobie sprawę z tego co się dzieje na drodze i wiem, czy moge szybko zmienić pas ruchu, czy akurat coś we mnie nie pierdyknie.
Jak myślisz, czyja by było wina, gdybym wymijając samochód przede mną (a bo się np. zdecydował na skręt bez kierunku) przypiepszył w samochód/motor (bo takie same są szanse)?
Jedyna różnica będzie pewnie w obrażeniach kierowcy tego drugiego pojazdu. I dlatego motocyklista zawsze musi zachować wzmozoną ostrożność. Jeśli mu życie miłe.
Bo gdyby kierowca samochodu był a) rozsądny b) dobrym kierowcą c) uświadomiony to a) poczekałby, a nie wymijał b) zrobiłby to na tyle umiejętnie i/lub szybko, by nie stanowić zagrożenia c) spojrzałby się, czy mu nie jedzie nic z lewej
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Cainoor :::> Tylko, że to, iż jesteś przygotowany na jakąś decyzję, wcale nie świadczy o tym, że coś Cię nie zaskoczy. Przykład podałem nieco wcześniej. To ten o ojcu, któremu dekiel wjechał w kuper. Podejmując manewr, nie masz gwarancji, zwłaszcza w trackie tłoku, że ktoś obok (niekoniecznie bezpośrednio Ciebie) nie wpadnie na inny pomysł, który z lekka będzie kolidował z Twoim :o) Nikt normalny nie podejmuje ruchu bez uprzedniego upewnienia się, czy potencjalnie może go wykonać. Nie jesteś jednak w trakcie akcji w stanie kontrolować wszystkiego wokół siebie, bo nie wszystko od Ciebie zależy.
mos_def - Uświadamiam np. Paudyna. Jeden uświadomiony więcej :)
Mnie generalnie rzecz biorąc uświadamiać nie trzeba, ja jeszcze nikomu krzywdy nie zrobiłem, ani też nie zajechałem celowo drogi żadnemu motocykliście :o)))))) Wręcz przeciwnie, widząc w okolicy gościa na motorze/rowerze (szczególnie ten drugi przypadek), czasami mam pietra, bo nie wiem, co kolo wymyśli ciekawego, więc generalnie staram się takiego omijać szerokim łukiem. Z uwagi na czystość sumienia i całość pojazdu, którym się poruszam :o)))))
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-06-02 23:10:31]

legrooch [ Legend ]
praetor ==> Gdzie tak jeżdżą? W Niemczech, Francji, Włoszech? :DDD
LOL

Cainoor [ Mów mi wuju ]
Paudyn - Ja nie mówię o sytuacjach ekstremalnych, tylko o zwykłym ruchu drogowym. Wiadomo, że wielu kierowców po prostu nie ma pojęcia o istnieniu motorów na naszych drogach i zupełnie nie wiedzą, jak się zachować, gdy taki się pojawi :)
Ja raczej stylu jazdy nie zmieniam, gdy widzę motor, chyba że jest to jakiś fajny ścigacz - przyspieszam by sie przyjzez (zazwyczaj mam szanse 'do pierwszych swiatel' ;)
legrooch - we Włoszech i Francji i w Niemczech naprawdę jest więcej jednośladów. Szczególnie w tym pierwszym kraju. Right?
mos_def [ Generaďż˝ ]
Paudyn >> nie wiem do czego zmierzasz, ale nieswiadomie tylko potwierdzasz teze ze nie liczy sie pojazd, liczy sie kierowca.
Twojemu ojcu wjechal w w dupe motocykl czy inny samochod ??
widzisz, samochodem tez mozna niezle zaskoczyc :)
A ja powiem tak, moi znajomi i dalsza rodzina (jak narazie ja ani moja bliska rodzina - bez wypadkow) mieli kilka wypadkow. We wszystkich uczestniczyli i spowodowaly tylko samochody. Zadnych motocykli.
Ha! w takim razie motocykl to najbezpieczniejszy pojazd na drogach ? ;)

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
mos_def :::> Zmierzam do tego, że skoro można zaskoczyć wołowatym i dobrze widocznym samochodem, to tym bardziej można zaskoczyć mniejszym, zwinniejszym i mającym o wiele lepsze przyspieszenie na małym odcinku motorem.

mos_def [ Generaďż˝ ]
Paudyn >> naturalnie, dlatego badz czujnym i nie daj sie zaskoczyc nikomu, hehehe ;)

legrooch [ Legend ]
Cainoor ==> Mnie chodziło o przepychanie się na światłach :D
Znam Francję dobrze i nigdzie nie powiedziałem, że tam jest ich mniej :)
sylweek [ Pretorianin ]
Da dyskusja do nieczego nie prowadzi. Ja powinienem założyć wątek "Palanty w samochodach"
Przez 8 lat jazdy samochodem przydzwoniono we mnie ok. 8 razy i to były samochody.
Nigdy motor mi nie zajechał drogi, nie przysnął na światłach i nie blokował ruchu w przeciwieństwie do kierwców samochodów.
Więc zamiast pierdzieć na forum lepiej ocenić swoją kulture jazdy.
EwUnIa_kR [ Legend ]
sylwek--> linka;)

Yacob_25 [ Centurion ]
Tak gwoli ścisłości (bo już się to parę razy w wątku przewinęło) nie można wyminąć pojazdu przed sobą (ustawionego w tym samym kierunku). Można go co najwyżej wyprzedzić (jak jedzie) lub ominąć (jak stoi). Wymija się pojazdy z naprzeciwka :)
neXus [ Fallen Angel ]
Cos w tym jest... Dzis jak szedlem rano do pracy (a delikatnie kropilo) obserwowalem towarzystwo, co przypomnialo sobie o swoich autkach i tloczylo sie na ulicach.
To co sie dzialo na skrzyzowaniach to szkoda gadac - sytuacje gdzie gosc z bocznej uliczki wskakiwal na centymetry przed pedzacego tira sa na porzadku dziennym. O sygnalizacji skretu czy zmiany pasa to chyba wszyscy kiedys dawno slyszeli ale to byly plotki...
Eeech, jak samochodziarze tak postepuja sami wobec siebie to nic dziwnego ze reszte uczestnikow ruchu drogowego maja tam gdzie slonce nie siega. Liczy sie tylko to, kto ma wiekszy i ciezszy pojazd i kogo lakier taniej kosztuje...
To taka poranna refleksja...
awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]
Paudyn --- nie mów mi że harley jest lepiej słyszalny niż szlifiera
około 60-90 procent ludzi których znam ma szlifiery z sportowym wydechem i albo ledwo co mieszczą sie w normach przewidzianych do ruchu albo nie mieszczą się w żadnych normach więc nie mów mi ze nie usłyszysz mnie skoro generuje grubo ponad 102 decybele (o ile pamiętam to jest norma - a moze były to 72 decybele - nie wiem w każdym razie mam mandat za 154.6 decubeli)
a pozatym nie ma właściwie o co się kłucić zauważyłem ze o niebezpiecznej jeździe na motorach wypowiadają się ludzie którzy w życiu na nim nie siedzieli i widzieli jeden góra dwa wypadki z udziałem motocykliesty na kilkaset z udzialem samochodów ( szczegół ze naogół wypadek motorem kończy się śmiercią motocykliesty - hoć nie zawsze ... sam jestem tego przykładem wypadków miłem sześc, mój wujek zresztą trzzy i zyje a ojciec dwa i też żyje) a prawie wszystkie skończyły się sprawami w sądzie bo kierowcy samochodów odwoływali się od orzeczeń no i jakoś ani sąd nie przynał im racji - wyjątek to mój wypadek jak z podporządkowanej wyleciałem w bok merynie okularowi ( miałem cośik koło 6 dych i poprostu nie zatrzymałem się na stopie ( równie dobrze mogłem jechać samochodem i też mogło sie tak skończyć - poprostu czysta moja głupota - mandat przyjąłem bez gadania i sprzeciwy nie miałem wyjścia bo wina była toak oczywista ze nie wiem co a koleś meryną popierdzielał z paczkę mimo ż eograniczenie na jego ulicy jest do 40 (szkoła) i co miałem powiedzieć za szybko jechał czy żle jechał , nie nie zachowałem ostrożności i to była moja wina) odwracając wypadek kierowca wjeżdża mi w bok co stwierdz a- motocyklista - jechał jak wariat - jest mały i go nie widziałem a no i nie słyszałem ( o zgozo jest głuchy skąd on ma prawojazdy )