GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Forum CM: Twoje miejsce na potyczki i pojedynki słowne oraz popisy retoryczne

04.04.2005
10:46
[1]

GenLee [ Konsul ]

Forum CM: Twoje miejsce na potyczki i pojedynki słowne oraz popisy retoryczne

Wątek powstaje po to by ci którzy nie potrafią choć chwilę pomilczeć, a szukają zwady nawet w tak trudnych dla wielu chwilach. Proszę bardzo- polemizujcie w tym wątku, bez zaśmiecania wątku w którym większość chciała TYLKO oddać hołd Największemu z nas.

Pozdrawiam

04.04.2005
10:47
[2]

GenLee [ Konsul ]

Powinno być :

Wątek powstaje po to by ci którzy nie potrafią choć chwilę pomilczeć, a szukają zwady nawet w tak trudnych dla wielu chwilach mogli się wypowiedzieć. Proszę bardzo- polemizujcie w tym wątku, bez zaśmiecania wątku w którym większość chciała TYLKO oddać hołd Największemu z nas.

Pozdrawiam

04.04.2005
16:24
[3]

jaćwingus [ Pretorianin ]

Od paru godzin chyba na zetce (może trójce) nic nie mówią tylko grają Bacha, jeśli ktoś lubi muzykę poważną to zapraszam. I wcale nie mam zamiaru się spierać to tylko tak informacyjnie...

04.04.2005
16:35
[4]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

Tak to dobre miejsce by zapytać co zgadl Faloxx ???
Dlaczego Jager podsumowuje życie Papieża ?? i jakim prawem Dziamarga mówi to co mówi ???
Co do postawy mediow to uważam że dzialaja w zupełnie wyjątkowym czasie i wielu ludzi ma zupelnie inną wrażliwość niz niektorzy domorośli krytycy programu TV
Ja w życiu bym się nie ważyl oceniac pontyfikatu Jana Pawła II , ani porownywać go do kogokolwiek zwlaszcza teraz, ale widać są tu obecni ,,mądrzejsi " którzy nie przegapią okazji by sie ze swą ,,mądrościa" pokazać przy każdej okazji. a to już kwestia wrażliwości i samooceny

04.04.2005
16:52
[5]

Sgt.Luke [ Konsul ]

A ja powiem tak: śmierć Papieża zadziała nawet na mojego kolegę w klasie, który jest antychrystem i antyklerykałem, który Pismo Święta czyta tylko po to aby wytknąć na lekcji religii ksiedzu jakąś nieścisłość, który zawsze szukał dowodów na całe zło na świecie w postawie Kościoła.... dzisiaj nawet on milczał jak grób gdy moja klasa zamiast lekcji chemii poszła pod pomnik Papieża....
mam nadzieję, że da to co poniektórym do myślenia......

04.04.2005
17:04
smile
[6]

Dziarmaga [ Konsul ]

mgk -> widzisz kolego nie chodzi o popisywanie sie ani nic innego tylko o to że od momentu śmierci wszyscy zachwycają się nad dokonaniami JPII jako papieża. Najbardziej i najgoręcej dopingują śp. JPII Ci którzy zawsze są z daleka od Kościołą, nie mają najmniejszego pojęcia przez co Kościół przechodzi oraz jakie faktycznie są skutki wielu działań i gestów Zmarłego. Dlatego też poczułem sie wywołany do tablicy textami o cudownych owocach dla Kościoła wynikających z zakończonego właśnie pontyfikatu. Rzeczywitość jest jednak inna - Kościół jest pogrążony w kryzysie, apostazja na każdym kroku - wojujący ekumenizm sprawił iż katolik musi zadac sobie pytanie po co byc katolikiem skoro wszystkie religie są równe? To są prawdziwe owoce pontyfikatu.
Jednak należy też docenić niektóre starania papieża, jak obrona życia poczętego czy obrona tradycyjnej nauki moralnej. Mimo tego "poznacie po owocach" i tak trzeba ocenic ostatnie 27 lat...
Świat kocha JPII za jego miłość do człowieka a nie za służbę Bogu do której był powołany!
Dzisiaj wiele się mówi o Jego autorytecie ale czy ktokolwiek go słuchał? nawet wewnątrz Kościoła opór wobec jego nauki był silny - vide Niemcy - sprawa aborcji...

04.04.2005
17:18
[7]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

1) od momentu śmierci wszyscy zachwycają się nad dokonaniami JPII jako papieża-
-- bzdura - miliony zachwycały się Nim od wielu lat
2)Najbardziej i najgoręcej dopingują śp. JPII Ci którzy zawsze są z daleka od Kościołą, nie mają najmniejszego pojęcia przez co Kościół przechodzi oraz jakie faktycznie są skutki wielu działań i gestów Zmarłego ---
--piramidalna bzdura -miał ogromne rzesze zwolenników również w -a może przede wszystkim w swoim kościele

-- rozumiem że Ty masz pojęcie i podzielisz się z nami swoją wiedzą - może jeszcze zdradzisz skąd ta wiedza pochodzi ??

3) Jednak należy też docenić niektóre starania papieża, jak obrona życia poczętego czy obrona tradycyjnej nauki moralnej - to zapewne mała próbka Twojej wiedzy o życiu i pracy Papieża - zaiste bardzo mała próbka

4) Świat kocha JPII za jego miłość do człowieka a nie za służbę Bogu do której był powołany! - a to skąd wiesz ???? rozumiem że reprezentujesz poglądy Świata ???

5) Dzisiaj wiele się mówi o Jego autorytecie ale czy ktokolwiek go słuchał? nawet wewnątrz Kościoła opór wobec jego nauki był silny - vide Niemcy - sprawa aborcji... -
Miliony Go słuchały kolego - więc skorzystaj ze smutnej okazji i trochę posłuchaj

04.04.2005
17:23
[8]

Glazo [ Konsul ]

GenLee --> powoli sie przymierzałem do założenia osobnego wątku dzięki.
Dziarmaga Ty chyba jednak nie do końca zrozumiałeś biblie. Tam wyraźnie masz napisane że miłość do Boga objawia się przez miłośc do człowieka. Służąć człowiekowi służysz Bogu.
po co byc katolikiem skoro wszystkie religie są równe? - coż ja zawsze uważałem że spotkał mnie pewnien zaszczyt że mogłem poznać Boga "od strony" katolicyzmu który uważam za religie najbliższą Bogu. Ale nigdy nie próbowałem krytykować innych za to że nie było im dane pozanć Boga wogóle( odnosi się to do ateistów) bądź w sposób "odpowiedni"(odnosi się to do innych religii) Z resztą z tego co mi wiadomo to papież mówił że w innych religiach możemy również znaleźć Boga ale chrześcijaństwo jest najbliżej. A co do autorytetu to mam wątpliwości czy Ty rozumiałeś nauki papieża i go słucałeś...

04.04.2005
17:24
[9]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Sgt.Luke [ Pretorianin ]

Boże, ty widzisz jak rozwija się ten wątek i nie grzmisz?


IMHO Bóg juz dawno przestal sie przejmowac tym co sie dzieje na Ziemii....

04.04.2005
17:26
smile
[10]

Dziarmaga [ Konsul ]

widzęe że dyskusja nie ma sensu - przynajmniej teraz - wiara niektórych w papieża JPII jest większa niż rozum i to wszystko tłumaczy, skoro na czarne mówi sie białe i jak widać posługujemy sie innym jeżykiem (przynajmniej innymi znaczeniami słów) to do niczego nie dojdziemy...
odsyłacz do pracy na temat kryzysu w kościele ponieżej...
pzdr

04.04.2005
17:27
smile
[11]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

Straszny belkot

04.04.2005
17:36
smile
[12]

Dziarmaga [ Konsul ]

opamiętaj się kolego.... nie unoś się emocjami... szkoda nerwów... zobacz na link poczytaj i porozmawiamy :)
kiedy brak jakichkolwiek argumentów pozostaje juz tylko siła....
pzdr

04.04.2005
17:39
[13]

Hanoverek [ Konsul ]

kupilem dzis encykliki , sproboje przeczytac..
dziarmaga - rozum mozesz postawic kazde wazne pytanie , ale nie na kazde wazne pytanie znajdziesz rozumem odpowiedz,moze i nie jestem najsprytniejszym misiem w lesie ale chyba kazdy to w koncu poczuje.
Milosc i pokoj wszystkim ...

04.04.2005
17:42
[14]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

Opamietaj sie kolego to Ty zaczales - argumentow zadnych nie przedstawiłes -poza wlasna ,,wiedza''
belkotem nazywam taka leperowska gadke bez zadnego znaczenia
--wiara przeslania rozum
-- wszystko tlumaczy
--na czarne mowi sie biale
-poslugujemy sie innym,i znaczeniami slow itp ....

podrzuce Ci jeszcze pare to bedziesz brylowal
trawa jest zielona
wszyscy to wiedza
jak sobie poscielesz tak sie wyspisz i moge tak godzinami ale mi sie nie chce ;-(

straszliwy zlepek frazesow bez zadnej tresci

04.04.2005
17:43
smile
[15]

Dziarmaga [ Konsul ]

rozwinę myśl...
KIEDY BRAK JAKICHKOLWIEK ARGUMENTÓW, NAJLEPIEJ SIŁĄ NARZUCAĆ SWOJE PRZEKONANIA, A GDY BRAK JAKICHKOLWIEK PRZEKONAŃ POZOSTAJE JUŻ TYLKO SIŁA....
siła tłumu, siła emocji

04.04.2005
17:45
smile
[16]

Dziarmaga [ Konsul ]

mgk -> człowieniu popatrz na statystyki... jest tego pełno w internecie, spadek powołań, liczne odejścia z Kościołą itd.. itp... rozejrzyj się- nie bąź ślepy.. no nic kończę bo szkoda zdrowia!
PAX VOBISCUM!

04.04.2005
17:48
[17]

Glazo [ Konsul ]

Dziramaga--> pomimo szczerych chęci nie znalazłem w twych wypowiedziach jakichkolwiek rozsądnych argumentów. Jedynie sie dowiedziałem że rozmowa ze mna nie ma sensu i takie tam pierdoły.

04.04.2005
18:04
[18]

coMUCH [ Pretorianin ]

tylko czy to wina, nie kompetencji papieza, czy powszechnego konsumpcjonizmu kapitalistycznego, oderwanego od wszelkich wartosci, nie mowie wiary bo sam nie wierze (zle ukierunkowana edukacja religijna nastawiona na masowke?)??
Kosciol powinien sie zreformowac, jesli chce sie liczyc na swiecie, od podstaw, znaczy sie od wiernych. (I w tym momencie wyswietlamy obraz z dowolnej pielgrzymki JPII do polski gdzie milionowy tlum goracych na kazde slowa reaguje nieokielznanym krzykiem, bezznaczenia co powie.... )

04.04.2005
18:06
[19]

Pejotl [ Senator ]

Powołania kapłańskie
Kościół w Polsce nie boryka się z kryzysem powołań, mimo że od dziesięciu lat kraj przeżywa kryzys demograficzny: wyludnia się i starzeje. Polska - obok Ukrainy - ma najwyższą ilość powołań kapłańskich w Europie. Szczyt powołań zanotowano w 1987 r., kiedy ponad 9 tys. młodych ludzi przygotowywało się do kapłaństwa. W latach 1998-2001 liczba alumnów w seminariach diecezjalnych i zakonnych wynosiła w granicach 7 tys. i utrzymuje się na niezmiennym poziomie, a nawet z niewielką tendencją zwyżkową. W obecnym roku na pierwszy rok studiów w seminariach duchownych przyjęto 1400 młodych ludzi.
Tak duża liczba duchowieństwa, seminarzystów i neoprezbiterów sprawia, że Kościół katolicki w Polsce jest jednym z najmłodszych Kościołów lokalnych w Europie, a średnia wieku przeciętnego kapłana waha się ok. 45 - 50 lat. W sumie w Polsce pracuje obecnie ok. 27 kapłanów, w tym 22 tys. diecezjalnych i 5 tys. zakonnych.
Duża ilość duchowieństwa w Polsce owocuje coraz większym ich "exportem" na misje, mimo, że Polska ma słabe tradycje w tym zakresie. Obecnie, w tradycyjnych krajach misyjnych pracuje blisko 2 tys. polskich misjonarzy oraz ok. 700 w krajach b. ZSRR.

04.04.2005
18:07
smile
[20]

Dziarmaga [ Konsul ]

Glazo -> nie zobaczyłem twojego posta sorki... nie ma argumentów? no to fajnie...
zobacz na link który i dalem (zwłąszcza rozdzial o ekumeniźmie) i jak masz siłę to pogadamy potem... ide do roboty ;) pa

04.04.2005
18:09
smile
[21]

Dziarmaga [ Konsul ]

Polska jest chlubnym wyjątkiem jelii idzie o liczbę - ale niedługo zobaczycie - że i u nas będize jak na zachodzie - kościoły posprzedawane na galerie, sklepy i miejsca rozrywki... ;(
Boże pomiłuj!

04.04.2005
18:12
[22]

-=Dexter=- [ Konsul ]

przejrzałem to źródło, które podaje Dziaramaga - polecam zwłaszcza wyliczenie 'zbrodni' naszego Papy - np. wspólna modlitwa z biskupem anglikańskim - coś potwornego ;)

a oto przykład niezaprzeczalnej logiki:

Prawdziwe prawo do swobodnego rozwoju i praktyk religijnych ma tylko prawdziwa religia (katolicka, przyp. mój), gdyż żadnemu człowiekowi nie wolno zabraniać służyć Bogu w sposób, jaki sam Bóg wyznaczył. Jest to nakazem prawa naturalnego. Fałszywe religie nie mają natomiast żadnego prawa do publicznego wykonywania swych praktyk, właśnie dlatego, że są fałszywymi, błędnymi religiami. Błąd nigdy nie może posiadać praw. Prawa przysługują tylko prawdzie.

a są tam lepsze kwiatuszki, polecam

04.04.2005
18:15
[23]

Glazo [ Konsul ]

Dexter--> Przeczytałem tylko strone tytułową i cośmi tam nie grało ale jakoś nie miałem sił sie wgłębiać. Dzieki za te cytaty teraz wiem że dobrze zrobiłem.

04.04.2005
18:16
smile
[24]

Dziarmaga [ Konsul ]

no cóż modlęsięby nie było gorzej... :(
widże ze 40 lat po soborze człowiek nie wie już co to znaczy być katolikiem... szkoda...
pzdr

04.04.2005
18:19
[25]

Pejotl [ Senator ]

https://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IR/religijnosc_xx_w.html

nie ma zadnej katastrofy

04.04.2005
18:30
smile
[26]

Dziarmaga [ Konsul ]

patrząc na lata 1900-2000 nie, ale już na 1965-2000... owszem ;(

04.04.2005
18:45
[27]

-=Dexter=- [ Konsul ]

Dziarmaga - katolikiem? polecam link na dole, to dość oficjalny dokument nieprawdaż?

wypisek:

'członkowie «Bractwa św. Piusa X» na czele z nieżyjącym już Arcybiskupem Lefebvrem zerwali w roku 1988 więź jedności z Ojcem Świętym, Biskupem Rzymu i Następcą św. Piotra. W ten sposób stali się oni grupą schizmatycką, czyli oderwaną od jednego Kościoła Katolickiego, a zatem nie mają również prawa używać określenia «katolicki» w podejmowanych przez siebie działaniach'

bo przecież na tym źródle się opierasz, prawda?

04.04.2005
18:49
[28]

Glazo [ Konsul ]

Dziarmaga--> miałeś iść do pracy...
A co do statystyk w jakiejśc gazecie przeczytałem że najwiecej młodzierzy na lekcje religi przychodzi w zawodówkach, mniej w technikach a najmniej w liceach. To też wina papieża? Czy może oznacza to że powinno sie pozamykać ogólniaki?

04.04.2005
18:57
[29]

lt von Scheisse [ Centurion ]

Jak ja widze posty niektórych ludzi to mnie krew zalewa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! LUDZIE OPAMIĘTAJCIE SIĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nawet jak ktoś jest niewierzący to nie zwalnia go to z tego zeby być nietolerancyjny dla innych wyznań. Jeszcze raz apeluje o opamiętanie.

Przepraszam ale jak pisałem tego postu o 16:52 nie zauważyłem tego wątku.

04.04.2005
19:04
[30]

jiser [ generał-major Zajcef ]

MGK ~~>
To nie lepperyzm, to FSSPX .. purytanizm naszych czasów. Ciekaw jestem tylko, kogo teraz będą ścinać, bo królów już nie mamy w Europie za dużo, a ich główny wróg właśnie zmarł.

Dexter ~~>
FSSPX sam siebie wcale nie uważa za kościół schizmatycki, raczej za ruch odnowy kościoła po tym jak ludzie zaczeli od początku XXw. zbyt się wywyrzszać i zapomnieli o Bogu budując cielce nawet wewnątrz Kościoła Katolickiego ..
.. więc tego argumentu adwersarz na pewno nie zaakceptuje.

04.04.2005
19:04
[31]

coMUCH [ Pretorianin ]

A dlaczego mlodzierz w ogolniakach nie chodzi na religie (to ja)?

bo te lekcje sa jedna wielka farsa i masowka, nic nie wnoszaca w dwoj rozwoj intelektualno-duchowy jak ktos wierzy...
z powodu slabyc katechetow lub olewatorskiego podejscia katolikow-fasadowcow, znaczy sie tych "wierzacych-niepraktykujacych" (wiekszosc naszego spoleczenstwa imho) i przedewszystkim tendencyjnego prowadzenia lekcji (zgodnie z kanonami podanymi przez wladze koscielne odgornie), ktore nie jest wstanie nie tylko rozwijac twoja wiary a nawet, przez 10 lat prawie mojej nauki religii nikt nie odkrył ze jestem ateista? dlaczego? bo chodzilem bo musialem, a panowie katecheci i panie katechetki jedno czym sa zainteresowanie to odwaleniem nastepnej kupy gnoju, przepraszam, ADEPTOW religi, jednostki nie maja znaczenie, to tylko masowka i fasada.
Nauka WIARY w szkole dobre!

04.04.2005
19:14
[32]

jiser [ generał-major Zajcef ]

Może tak:
FSSPX jest dla chrześcijaństwa tym, czym nacjonalizm dla ideologii państwowych.

Jeśli ktoś myśli, że czasy sporów o to, czy szata Chrystusa jest jego własnością minęły, to jest w błędzie.

04.04.2005
19:15
[33]

~~Hauptmann Corum [ Chor��y ]

Coz, jak wszystko w swojej historii takze i kosciul mial swoje wzloty i upadki
Jestem tolerancyjny jesli chodzi o inne wyznania i moge smialo zaryzykowac ze nawet bardziej niz kosciol niezaleznie jakiej odmiany.

Wg mnie rozkwit Kosciola w Polsce zawdzieczamy glownie zniewoleniu i JPII, teraz bez niego to bedzie juz co innego.
Podczas gdy w sobote wiele osob modlilo sie o zdrowie dla Ojca to w plebanii woleli wywalic wode w ilosciach sporych.
Niby tez ludzie ale cos mi tu nie gra..
Zreszta w tym miejscu juz wydelegowali 3 proboszczy bo przegieli.
Z tego co sie slyszy i widzi to nie sa odosobnione przypadki.

Ciekaw jestem czy jak nastepny papiez bedzie obcy Polakom to Kosciol bedzie nadal tak sobie spokojnie kwitl na rozpuscie.
Albo nastapia zmiany albo sinusoida znow zacznie opadac... i juz nie bedziemy tak cudowonym chrzescijanskim murem zachodu..

04.04.2005
19:16
[34]

NeoBerger [ Generaďż˝ ]

A jeżeli by zostało dwóch katolików na Ziemi to co?
Gdzie jest napisane, że ma być miliony katolików?
Gdzie jest napisane, że jak będzie dwóch katolików to ta religia jest nic nie warta?

Dziarmaga --> Ty naprawde uwazasz, ze tylko przez łacinę dojdziesz do Boga czy tylko inni na Forum sobie jajka z ciebie robią?
Bo jakby co to przypominam, że ważniejszy był aramejski i greka ;-)))

04.04.2005
19:18
[35]

~~Hauptmann Corum [ Chor��y ]

Dzizas ale bledy, sorry wielkie ale od niedzieli ciagle mi sie to przytrafia :/

04.04.2005
19:19
[36]

NeoBerger [ Generaďż˝ ]

Corum --> A jeszcze bym dodał, za faryzeuszami i francuskimi uczonymi, że już Chrystus otaczał się celnikami (w tamtych czasach okrutni łupieżcy), ciemnymi rybakami, podejrzanymi handlarzami. A przegięciem było picie i jedzenie w czasie szabasu i wiele innych nieprawości. Także od razu wal w przywódce - po co strzelać do małych sług.

Jak pamiętamy spotkała go za to kara.

04.04.2005
19:25
[37]

NeoBerger [ Generaďż˝ ]

Corum --> A teraz jak w słynnym dowcipie. Z Biblii.
Dlaczego widzisz źdźbło w oku... itp. itd.

Z analizą przyszłości Kościoła masz rację.
Już widać rodzące się pytanie: w co ludzie wierzą. W JP2 czy Jezusa.
Sam Papież krzyczał - papież łupież.
Ludzie krzyczeli Niech żyje Papież, a on odkrzykiwał: Niech żyje Jezus.
Można by powiedzieć, że poniósł tu klęskę.

Bo zaraz będzie jego kult, a nie tego któremu służył.

Ale nawet wśród moich przyjaciół jest kilku kretynów, którzy czepiają się wiary w człowieka, a nie w Boga.

Pzdr Pejotl.

B.

04.04.2005
20:03
[38]

GROMv [ Centurion ]

ale spory
według mnie to,że ludzie odchodzą od kościoła jest również z ich winy
gonią za pracą i kasą,zaniedbują swoje rodziny i wychowanie swoich dzieci,które nawet nie mają się kogo poradzić bo rodziców nigdy nie ma albo sa zmęczeni po pracy.To rodzice są pierwszymi i najważnielszymi nauczycielami i to głównie od nich zależy czy dzieci będą wierzące czy nie.W kościele powinno to być tylko rozwijane ,chociaż przyznaje ,że księża sie do tego nie przykładają jak należy.
Prawdziwa wiara nie potrzebuje kościołów,modlić się mozna wszędzie.

04.04.2005
20:37
[39]

Glazo [ Konsul ]

Grom-->"Prawdziwa wiara nie potrzebuje kościołów" tu sie jednak z tobą nie zgodzę do końca. Aby przyjąć komunie św. co jest ważnym składnikiem wiary katolickiej mósisz pójść do kościoła i uczestniczyć we mszy św(oczywisćie pomijając przypadki skrajny gdy ktoś chory i trzeba mu do łóżka przynieść ciało Chrystusa).

04.04.2005
20:39
[40]

NeoBerger [ Generaďż˝ ]

GROMv --> Masz racje po czesci.
Ludzie zapominaja, ze Kosciol tez jest wazny.
Bo czlowiek nie ma wiary, a dostaje ja dopiero w Kosciele.
Oczywiscie w Kosciele jako wspolnocie wiernych.

Pytanie czego dzis szukamy w Kosciele.
Guru? Zostania idealnym czlowiekiem?

A moze milosci? Wybaczenia? Uspokojenia?
Mimo wlasnej niedoskonalosci.

Czy jest cos wazniejszego niz to, ze rodzice nasz kochaja pomimo wszystko?
Tak samo jest z Ojcem.

Przypomnijmy sobie przypowiesc o synu marnotrawnym.

Pzdr

D.

04.04.2005
21:04
smile
[41]

gen. płk H. Guderian [ Generaďż˝ ]

ależ ludzie z ligi są wszechstronni. nie dość że znają się na 2 WŚ, strategi, taktyce, polityce i innych rzeczach to teraz talenty teologiczne sie ujawniają. w sumie też bym mógł jakąś prawde religijną objawić ale mi sie nie chce.

04.04.2005
21:37
smile
[42]

coMUCH [ Pretorianin ]

tak sobie pomyslalem przed chwila, ze kościól i jego dogmaty przez te 2k lat ulegaly bardzo duzym zmiana przedewszystkim w kwestii wyobrazenia boga i jego podejscia do nas maluczkich grzesznikow.... a wiec czy kosciol i jego forma nie jest jedynie odbiciem naszej akuratnej cywilizacji i zabezpieczeniem jej potrzeb duchowych?? (co by bylo gdyby przeniesc dzisiejszy kosciół w sredniowiecze czy tez na odwrot). Jesli tak to koscioł z woli hipotetycznego boga dzialac nie moze. A przynajmniej jego forma nie ma wiekszego znaczenia, czegos tu nijak spasować nie moge.

04.04.2005
22:28
[43]

Glazo [ Konsul ]

coMUCH --> nie do końca sie z tobą zgodze. Początki chrzesćijaństwa były bardzo "radosne". Tzn. religia była nastawiona na korzystanie z życia i darów Boga. Oczywiście gdy mówie o początkach radosnych pamiętam o prześladowaniach itp. A mówiąc o korzystaniu z życia mam na myśli korzystnie w rozsądnych granichach. Dopiero później pojawił się wątek strasznego i karzącego Boga. Z resztą najlepiej porównaj sobie wizję stwórcy tego ze Starego i Nowego testamentu. Całkowicie odmienne oblicza.

04.04.2005
22:33
smile
[44]

Pejotl [ Senator ]

Glazo -> "Dopiero później pojawił się wątek strasznego i karzącego Boga" Czyli najpierw był Jezus i chrześcijaństwo a dopiero potem judaizm? To bardzo ciekawe.

Comuch -> przecież to oczywiste. Wyobraź sobie że spotykasz się z przeniesionym z XIV wieku księdzem. Zrozumiałbyś co mówi? Pomijam zmiany w języku - wystarczy sama różnica w mentalności i oglądzie świata.

04.04.2005
22:53
smile
[45]

JagerKielce [ Konsul ]

Do mgk - ja nie podsumowuję życia Papieża - przekoloryzowałes.Ja uważam że należy podsumować czego od nas się oczekuje, nie krytykuję broń Boże nikogo i niczego - uważam tylko że ta chwila chwila śmierci kogoś tak wspaniałego jakim był nasz Papież jest właściwą chwilą żeby coś ostanowić,a na pytanie dlaczego podsumowuję wg powyższej ogiki odpowiadam - bo mam takie prawo i mogę się wypowiedziec a ktoś to akceptuje lub nie. Na tym polega forum jak sądzę.Uważasz że np pan Tomasz Lis c zy też inny Kamil Durczok mają prawo do podumowań wobec milionów Polaków a ja prosty chłopina z Kielc nie mam? Otóż ja uważam że każdy z nas ma i mało tego powinien podumować wszelkie nauki Papieża - może jak każdy z nas odczyta tę wiedzę - świat stanie się lepszy? Może to wazniejsze niż wykłocanie się o słówka i przyszłość czy przeszłość Kościoła bo tak naprawdę nie idzie o instytucję tylko o ludzi. Tyle w tym temacie niemniej wybaczcie wszyscy których uraziłem - sam przeżywam tę sytuację i staram sobie ją wytłumaczyć tak żeby moje życie nie stało się żałobą do końca moich dni.

04.04.2005
23:15
smile
[46]

Glazo [ Konsul ]

Pejotl--> Chodziło mi o wizje w chrześcijaństwie. Pierwsi chrześcijanie odeszli od koncepcji Judaistycznej karzącego Boga a bliższa im była ta nowotestametowa. W wiekaś średnich i poźniej koncepcja starotestamentowa zaczeła wygrywać. W zasadzie od niedawna mamy większy nacisk na nowo testamentową. Mam nadzieje że teraz lepiej to ujołem.

04.04.2005
23:27
smile
[47]

Praetor [ Generaďż˝ ]

Mysle, ze kult JP2, nawet jesli byl zbyt wileki - nie byl balwochwalczy - nie mozna pomijac faktu ze jest to kult osoby, ktora na niego zasluzyla. Ja wierze ze nie ma nic balwochwalczego w kulcie JP2 - Bog po prostu zsyla nam takich ludzi zebysmy mieli jakies drogowskazy, kogos do nasladowania. W pewnym sensie wlasnie po to bysmy go "kultywowali" bo przeciez kierujac sie jego naukami mozemy byc tylko lepsi i blizej Boga. Czy modlenie sie do JP2 o pomoc bedzie czyms gorszym niz modlenie sie do np Sw Jozefa, bedzie balwochwalcze - nie. Wedlug mnie ludzie czuja jak sa mali wobec Boga i potrzebuja oredownikow i kogos kogo moglil zobaczyc i dotknac zeby wierzyc. Mysle ze nikt nie nazywa, nawet w mysli JP2 Bogiem - widzicie dla mnie to nawet brzmi obrazoburczo. Wszystko sprowadza sie do tego, ze w opinii wiekszosci on byl najlepszym sposrod wszystkich nas.

Pozdrawiam

ps

dziamarga--> wydaje mi sie ze schizmatycy jak Lefevre daza wlasnie do kultu jednostki w swojej grupie bo nie maja wyjscia - na tym buduja jednosc grupy.

pozdrawiam

04.04.2005
23:29
smile
[48]

Praetor [ Generaďż˝ ]

Jagier,Mgk ---> ale dlaczego w koncu mamy na wlasny uzytek nie podsumowywac zycia JP2. Bilans wedlug mnie wypada powalajaco dobrze.

04.04.2005
23:32
[49]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

Jager - możesz wszystko - tylko dlaczego w tamtym wątku ??? Cytując klasyka -,, straciles okazje by siedzieć cicho" a Twoja wypowiedź wywolala zupelnie niepotrzebną dyskusję
Inna sprawą jest przemozna chec prezentowania swojego zdania na każdy temat - pewnie nikt nie jest od tego wolny - wlączając mnie - ale samoograniczenie w pewnych szczegolnych sytuacjach jest wg mnie wskazane.

05.04.2005
00:56
[50]

van der Rob [ Konsul ]

mgk ----->

1. Pytasz dlaczego w tamtym wątku ktoś "śmiał" dzielić się swymi odczuciami. Tak samo można zapytać dlaczego Ty założyłeś taki wątek w dziale CM forum GOL-a skoro są inne -bardziej właściwe niż forum o walkach i wojnie (np "Uwagi i propozycje" "na każdy Temat"). Domyślam się że dla CIebie było to coś ważnego czym chciałeś się podzielić z innymi. Może jest identycznie w przypadku pozostałych osób. Czemu nie wziąłeś tego pod uwagę? Dodatkowo czy gdziekolwiek napisałeś że niechciałbyś żeby inni dyskutowali w Twoim wątku, lecz tylko zapalili wirtualną świeczkę dla JP2?

2. Wydaje mi się że zupełnie niechcący powołałeś się na przykład "klasyka" który jak ulał pasuje do obecnej sytuacji. Nie wiem czy wiesz że po pierwsze Twój "klasyk" został od razu napomniany za to że odmawia głosu innym w dyskusji, a po drugie całkiem niedawno jedna z czołowych gazet francuskich sparafrazowała jego słowa podczas dyskusji o swobodnym rynku usług w UE. Może więc wyciągniesz wnioski z zachowania ze swego "klasyka" i pozwolisz na wyrażanie opinii innym - nawet odmiennych od Twojej.

3. Gdy rozpocząłem tą dyskusję w Twoim wątku swoim postem, od razu zastrzegłem że nie chcę obrażać niczyich uczuć religijnych. Zależało mi jedynie na pokazaniu problemu (moim zdaniem) że Polacy zaczynają postrzegać to mocno jednostronnie i powierzchownie. Słuchałem dzisiaj rano wiadomosci w radiu RMF (ok 8 lub 9) i dziennikarze pełni obórzenia nadawali reportaż o jednej z krakowskich szkół w której odbywały się normalne zajecia. Padło pytanie "Czy uczniowie nie uważają że taką chwilę należało by jakoś uczcić?" Nie pamiętem dokładnie ale padły chyba nawet gotowe propozycje -np. skrócenie zajęć itp. Czy nie przypomina CI to pamiętnej sceny że "Słowacki wielkim poetą był" ? Na mnie np. dużo bardziej wpłynęła lektura wesołych historii z życia Papieża na JoeMonster niż wielogodzinne wywiady z kim tylko się dało.

4. Mam nieodparte wrażenie że Polacy wbrew nauce samego JP2 idą tą łatwiejszą drogą. Zamiast wsłuchać się w słowa samego JP2, wolą podziwiać jego osobą. Zamiast czytać przesłania zawarte w jego książkach, wolą albumy ze zdjeciami z pielgrzymek. Niektórzy z tych co ośmielili napisać w tamtym wątku chcieli wskazać właśnie na tego typu problemy.

5. Jesteśmy narodem z którego pochodzi JP2, narodem który za życia postawił Jemu wiele pomników i który również za życia nadał nazwy ulicą Jego imieniem. Może warto zerknąć na sytuację z szerszej perspektywy. Jak inni zachowują się w tej sytuacji np. Francja, Niemcy, Anglia. Rosja?

P.S. MGK, nie bierz tego do siebie, szanuję uczucia innych ludzi. Uważam że każdy ma prawo do własnego przeżywania śmierci JP2. Nie neguję tego. Może jednak warto posłuchać także odczuć innych - nawet jeśli są krytyczne. Może warto zerwać z tradycjami kontrreformacji i jedynie słusznej doktryny?

05.04.2005
06:23
[51]

Dziki Łoś [ Konsul ]

Dziwi mnie tylko brak komentarza Dziarmagi do uwagi Dextera na temat źródła które cytował :)

05.04.2005
08:34
[52]

Sgt.Luke [ Konsul ]

van der Rob --> Nic dodać, nic ująć. Myślę, że to ładne podsumowanie wszystkiego co tu zostało napisane do tej pory

05.04.2005
08:47
[53]

rhetor [ Pretorianin ]

van der Rob -> "Dołóź do tego kwestię KATEGORYCZNEGO sprzeciwu kościoła wobec używania prezerwatyw. Zestaw to z sytuacją w Afrycę. Jak sądzisz ile osób mogłaby uratować inna wykładnia papieża? Myślę że wypowiedzi o niesłychanych zasługach dla Watykanu są torchę przesadzone. "

A Ty dołóż do tego kwestię KATEGORYCZNEGO sprzeciwu kościoła wobec seksu przedmałżeńskiego i niewierności małżeńskiej. Zestaw to z sytuacją w Afryce. Jak sądzisz, ile osób uratowałoby się, gdyby w pełni stosowało się do tej właśnie wykładni papieża?

Ja doprawdy nie rozumiem, dlaczego sprzeciw wobec prezerwatyw wyrywa się z całego kontekstu nauki kościoła.

05.04.2005
09:00
[54]

Steier [ Chor��y ]

Tak wszystko to racja co tu napisane. Chce jedynie dodac, że jestesmy narodem zrywów i pojedyńczych aktów rozpaczy. Za miesiąc niewielu będzie pamiętało, że w dniach od 2.04.05 do 9.04.05 chcielismy byc dobrzy dla siebie wzajemnie teraz tez jedynie rozpamiętujemy słowa Jana Pawła II, ale nie czerpiemy z nich i nie wyciagamy wniosków jako naród nie umiemy tego robic. dla nas to kolejny zryw narodowy, który pozostawi po sobie pamiatki w postaci pomników i ulic, ale dobroci w nas nie rozpali.

05.04.2005
09:32
smile
[55]

Glazo [ Konsul ]

Dziki Łoś --> Nie czepiaj sie biedaka poszedł do pracy i pewnie dalej haruje.

05.04.2005
09:47
[56]

jaćwingus [ Pretorianin ]

podali dziś w zetce, że szalikowcy zaczeli się bratać – piękne, ale ciekawe jak długo będzie ta sielanka trwała…

05.04.2005
09:53
[57]

Llordus [ Generaďż˝ ]

Dziki Łoś --> z tego co wiem to Dziarmaga pracuje w trybie dyzyrow 12 godzinnych. Uwzglednij do tego fakt, ze musi jeszcze dojechac do pracy i z pracy, odespac nocke - pewnie odpowie po poludniu :)

05.04.2005
10:08
[58]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

van der Rob- wszystko racja - ale dlaczego nie zalozyles swojego wątku pod tytulem - nie chce już więcej oglądac w telewizji materialow o Papieżu - zwracam uwagę że w pewnych sytuacjach i miejscach niektorych rzeczy nie wypada robić - ale to już kwestia wrażliwości i ....

Dyskusja o mediach w tej sytuacji jest wg mnie nie na miejscu - tu prosze bardzo - ja np uważam że media po raz pierwszy w histori zachowaly sie w ten sposob i juz to wymaga docenienia tak solidarnej postawy.
nie mnie oceniac jakośc materialow i komentarzy ale jestem pewien że dziennikarzom w tej sytuacji nie jest lekko
Moze kontrast obecnej telewizji do sieczki nadawanej na codzien jest dla niektorych zbyt wielkim szokiem - ja jednak doceniam postawe mediów i dziennikarzy

05.04.2005
10:11
[59]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

Ps - zacytuje innego klasyka
,,milczenie jest zlotem"

05.04.2005
10:58
[60]

van der Rob [ Konsul ]

mgk ------> "....zwracam uwagę że w pewnych sytuacjach i miejscach niektorych rzeczy nie wypada robić - ale to już kwestia wrażliwości i " Znów przemawia niestety przez Ciebie egocentryzm. Oceniasz innych jedynie swoimi standardami oceny moralności, dobrego zachowania itp.

Nie wiem czy wiesz że na placu św. Piotra w chwili gdy ogłaszano że Papież umarł rozległy się brawa. Podobnie brawa rozlegały się w czasie ostatniej drogi Papieża do bazyliki, za każdym razem gdy na telebimie pokazano zbliżenie trumny z Jego ciałem. Domyslam się że dla CIebie jest to profanacja, z tym że okazuje się że różni ludzie w różny sposób oddają honor. Dla mieszkańców Włoch brawa były właśnie największym hołdem dla zmarłego. Szkoda że inni zgromadzeni którzy nie interesują się zwyczajami innych z miejsca skarcili klaszczących. Nie obraź się ale widzę tu podobne zachowanie do Twojego.

05.04.2005
10:59
[61]

-=Dexter=- [ Konsul ]

van der Rob -> bardzo słusznie, popieram

JagerKielce -> z ust mi to wyjąłeś

mgk -> 'ale dlaczego nie zalozyles swojego wątku pod tytulem' - pytanie do van der Roba ale odpowiem za siebie - wątek który założyłeś miał służyć oddaniu czci Papie, zgadza się? ludzie oddają cześć na różne sposoby - Ty stawiasz świeczki inni protestuja przeciw wykorzystywaniu Jego śmierci do tworzenia wątpliwej jakości widowisk i do epatowania wszystkich swoją rozpaczą (media), jeszcze inni chcieliby właśnie o tym podyskutować bo od tego przecież jest forum, zakładając wątek na forum należało się prędzej czy później spodziewać dyskusji

zresztą moim zdaniem powinniśmy właśnie jak najwięcej dyskutować, wieść niekończące się spory a może nawet kłócić się zażarcie na temat tego wydarzenia, naszych reakcji na nie i przesłania jakie chciał nam zostawić Papa - podejrzewam, że to byłoby po Jego myśli ;)

a co do reakcji mediów i tej nachalnej nagonki na konieczność żałobnych postaw, płaczliwych wyglądów, publicznego łkania i tym podobnych gestów na pokaz - jak dla mnie jest to osłabiające: to podtykanie wszystkim pod nos swojego żalu, ten płaczliwy ekshibicjonizm, obstawianie świeczkami każdego kąta i rozklejanie wszędzie plakatów z Papą, ta propanda pod hasłem: 'Cała Polska powinna stanąć, przestać jeść, pracować i uczyć się, wszyscy powinni udać się do kościółka i tam pozwolić się policzyć redaktorom z TV oraz parę razy rozdzierająco zaszlochać, tak żeby można było pokazać na całym świecie, że kto jak kto, ale Polacy to żałują swojego Papieża najbardziej'

naprawdę musimy wszędzie postawić świeczki? na każdym forum jakie istnieje? na Blitzie też? musimy deklarować głośno jakie to działania podjęliśmy w związku ze śmiercią Papy? co będziemy a czego nie będziemy do Jego pogrzebu robili? idelanie pasuje tu cytat podany w poprzednim wątku przez Azziego:

"Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom że poszczą, Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś gdy pościsz namaść sobie głowę i umyj twarz aby nie ludziom pokazać że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie."


a teraz wezmą się jeszcze za to politycy, wczoraj już widziałem dokumentalny program o Papie w TV prowadzony przez kogo? przez znanego redaktora telewizyjnego Ryszarda Czarneckiego, jeden z kandydatów na prezydenta wystąpił już we wspominkowym programie, a u Pośpieszalskiego w czasie 'dyskusji' o eutanazji każdy jeden podpierał się cytatem z Papy, ewentualnie powoływał się na jego śmierć, przy czym każdy oczywiście wyciągał wnioski na swoją korzyść

uważam, że wobec takich zdarzeń powinniśmy jednak dać wyraz naszemu sprzeciwowi, właśnie ze względu na pamięć o Papie

05.04.2005
11:09
[62]

twostupiddogs [ Generaďż˝ ]

van der Rob

Trzeba było jeszcze dodać o Am. Pld. Najliczniejszym skupisku katolików na świecie. Tam po prostu odbywała się wielka impreza. Tam ludzie cieszą się, że papież rozpoczął lepsze, nowe życie.

A w linku kolejny przykład tego co napisał dexter - ekshibicjonizm medialny. Chłopaki zaczynają lekko przeginać. Jak dla mnie sposób przeżywania tego wydarzenia powienien podlegać wyborowi każdego z nas. Tymczasem tak nie jest.

05.04.2005
12:11
smile
[63]

JagerKielce [ Konsul ]

Mgk - solidarne media, zaszlochani politycy itd itp. Mój zacny adwersarzu otóż przejechałem w godzinach popołudniowych granicę polsko niemiecką i od razu z normlanego świata przeniosło mnie do ciemnogrodu. Relacja na żywo ze śmierci człowieka,wywiady z Kowalskim i Nowakiem oraz milionem innych chętnych cokolwiek powiedziec, egzystencjalne dyskusje pt dlaczego umierają dobrzy ludzie itd itp - tego jeszccze w mediach zaiste nie było! Już poprzednicy moi wszystko o tym powiedzieli pod czym się podpisuję więc pozwolęsobie jedynie dodać że w moim osobistym przekonaniu - dobry dziennikarz różni się tym od paparazziego że potrafi właśnie zamilknąc w odpowiedniej sytuacji. A taką mieliśmy. W niemieckich stacjach radiowych ze smutkiem i żalem informowano o stanie zdrowia papieża oraz o jego osiągnięciach ale czyniono to w ramach serwisów informacyjnych i dzielono te informacje tak aby słuchacz nie zwymiotował - tzn stan zdrowia okreslono jako cięzki i na tym koniec. A w RMF np transimisja na zywo - teraz ma problemy z odddychaniem , za chwile "dobra jest bo otworzył lewe oko" za moment jeszcze coś tam - przecież to groteska ludzie! To są dziennikarze? To są hieny i bydlęta i nie mam za grosz szacunku. Właśnie wtedy powinni zamilknąc i podawać suche informacje bez wnikania w szczegóły i nie co 10 minut ale przynajmiej w serwisach inf. Tylko jedno radio lokalne w Kielcach powstrzymało się od tej nagonki na umierającego człowieka. Stale grała spokojna muzyka a co godzinę podawano - podkreslam - podstawowe informacje bez sensacyjnych doniesień z ostatniej chwili.I to uważam było godne zachowanie.Reszta jak rmf czy zetka a poza tym ogólnie cała TV to kompletne dno. Kilku znanych dziennikarzyn oraz tych mniej znanych tudzież jak wspomniano polityków pracowało dzielnie na punkty - tylko jakie to punkty? Dla mnie dno kompletne.

05.04.2005
12:50
[64]

Dziki Łoś [ Konsul ]

Dziwna sprawa generalnie. Bo doszło do tego, że człowiek któremu naprawdę jest przykro z zaistniałego faktu i okaże to także zostanie oskarżony o uleganie nagonce medialnej.

05.04.2005
13:05
[65]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

Van der rob - po pierwsze to nie wiem na jakiej podstawie sądzisz że nie rozumiem zachowania klaszczących Włochow ???
Po drugie w Polsce jest taki zwyczaj że o zmarłych się źle nie mowi (nie twierdze że Ty to robileś ale Twoje wypowiedzi przyczynily sie do powstania dyskusji o bardzo wątpliwej wymowie - zwlaszcza w takiej chwili)
Jan Paweł II wymyka sie wszelkim porownaniom ale rozumiem że jest tu grupa osob ktore chcą wszystko komentować i bardzo dobrze że w tym wątku - celowo dodpowiadam na te posty by odciażyc ten drugi wątek ktory w zalożeniu mial byc cichy - bardzo wielu to zrozumialo.
Jeżeli chodzi o media - to jak ktos mądrze zauważył - nie ma przymusu ich sluchania bądź oglądania - a wedlug mnie wiele osob chce teraz oglądać audycje o Papieżu - a nie komercyjną sieczkę.
ten czas jest tak wyjątkowy że wszelkie tego typu dzialania uznaje za celowe
1) Van der Rob, Jager , Dexter - czy te programy urażają wasze uczucia ???
2) prezentowanie innych programów i reklam z pewnoscia uraziłoby uczucia milionow

PS Czarneckiego chronicznie nie cierpie i go nie oglądam - jak i wielu innych - przywoanie tu jakiś skarajnych przykladow jest bez sensu - rozumiem że to taki sposob obrony swojego stanowiska - sprowadzanie tematu ad absurdum ew male żlośliwości bądź szyderstwa - czy to jest teraz potrzebne ????
Może macie z tym problem i stąd taka napastliwa postawa ???

05.04.2005
13:07
[66]

EMP2 [ Pretorianin ]

To co tu napiszę to moje subiektywne zdanie i nikt nie musi się z nim zgadzać, nie chcę też nikogo napominać no i oczywiście mogę się mylić.
Dyskusja zaczęła się od nie "zaśmiecania wątku w którym większość chciała TYLKO oddać hołd Największemu z nas". Wg. mnie jeśli umarłby ktoś mi bliski nie mówiąc już o największym z ludzi to bardzo niestosownym sposobem na wyrażenie żalu byłoby "zapalanie świeczki" przy pomocy trzech znaków interpunkcyjnych (to tak jakby wysyłać SMS z kondolencjami). Szczególnie jeśli jest się osobą młodą, zdrową i nie przykutą chorobą do łóżka, która bez problemu może wstać od komputera i kupić świeczkę w sklepie. Poza tym jak znam naszych rodaków to połowa tych "świeczek" została wysłana z komputerów służbowych w czasie pracy lub zajęć na uczelniach tudzież lekcji informatyki w szkołach. Dlatego święte oburzenie autorów tego typu hołdów SMS-owych na ludzi którzy postanowili odrobinę wysilić umysł nad życiem Papieża uważam za żenujące.
Także za żenujące uważam stwierdzenia "autorytet nas wszystkich", "najwyższy autorytet wszystkich Polaków" itd. Bo Polakiem jest również Baranina, Masa, pielęgniarze z Łódzi podający pawulon, także ci którzy dają w łapę , kradną itd. Wielka też jest żałoba telewizji które żyja z reklam min. prezerwatyw. Dlatego o wiele cenniejsze są dla mnie próby dyskusji nad kościołem, etyką i Papieżem. Nie należy się oburzać nad nimi ponieważ dyskutuje się o rzeczach ważnych i tych na których nam zależy.

05.04.2005
13:08
[67]

Kłosiu [ Senator ]

Dziki Los --> to nie jest tak ze tym co tutaj pisza nie jest przykro - jest, przynajmniej wiekszosci. Ale jestesmy przeciw przezywaniu tego wszystkiego na pokaz, tylko dlatego ze taki jest teraz "trynd".

05.04.2005
13:10
smile
[68]

Dziarmaga [ Konsul ]

Dziki Łoś -> już jestem, wróciłęm z roboty, odespałem co nieco nockę i zaraz odpiszę:), dzięki za pamięć!
pzdr

05.04.2005
13:11
[69]

twostupiddogs [ Generaďż˝ ]

mgk

"Jeżeli chodzi o media - to jak ktos mądrze zauważył - nie ma przymusu ich sluchania bądź oglądania - a wedlug mnie wiele osob chce teraz oglądać audycje o Papieżu - a nie komercyjną sieczkę. "

Ok. Tylko niech to będzie rozsądne zrobione. Na zasadzie TVP1 nadaje cały czas audycję o papieżu. TVP2 np. film. Nie komedię, bo to rzeczywiście nei za dobry moment, ale np. jakiś spokojny, obyczajowy. Niech każdy sobie wybierze sposób radzenia sobie z tą sytuacją. Bez narzucania czegokolwiek.
To tak samo jak przy pielgrzymkach zabraniało się sprzedawania alkoholu. Bez sensu. Każdy chrześcijanin wie jak ma się zachowywać w takiej sytuacji. Nikt mu nie musi mówić, że ma nie pić, a tym bardziej regulować to administracyjnie.

05.04.2005
13:25
smile
[70]

Dziarmaga [ Konsul ]

Czy FSSPX śa schizmatykami? czyli nieuznającymi papieża i władzy Rzymu? oto ich oświadcznie - proszę sobie porównać z oświadczeniami prawosławnych (już nie schizmatyków - tylko kościołów siostrzanych):


Komunikat oficjalny
Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X
Menzingen, 2 kwietnia 2005 r.

Przełożony Generalny Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X oraz dwóch Asystentów, wraz z wszystkimi członkami Bractwa: biskupami, kapłanami, braćmi, siostrami, a także wiernymi, łączą się we wspólnej modlitwie Kościoła na wieść o śmierci Ojca Świętego, papieża Jana Pawła II, polecając jego duszę miłosierdziu Boga Ojca oraz wstawiennictwu Najświętszej Maryi Panny.

We wszystkich domach Bractwa odprawiona zostanie Msza św. żałobna za spokój duszy Ojca Świętego.

Bractwo Św. Piusa X założone przez arcybiskupa Marcelego Lefebvre’a pochwala walkę Karola Wojtyły prowadzoną na rzecz obrony życia oraz jego zaangażowanie w sprawy moralne, czuje się jednak w obowiązku powtórzyć jeszcze raz, iż nadal odrzuca niestrudzoną walkę papieża Jana Pawła II o ekumenizm; walkę, która tak bardzo osłabiła wiarę i dążenie do obrony Prawdy.

Bractwo zdaje sobie sprawę z nadludzkiej wagi obowiązków, które oczekują przyszłego papieża, dlatego modli się o światło Ducha Świętego dla kardynałów. Ufa, że nowy Wikariusz Chrystusa ujmie mocną ręką ster Kościoła, przywracając jedność liturgii i jedność wiary oraz naprawiając szkody wyrządzone przez następstwa Soboru Watykańskiego II, które zalały błędami doktrynalnymi cały stan duchowny.

W tym oczekiwaniu i w tej nadziei, w godzinie modlitwy w intencji tego, który właśnie przeniósł się do wieczności.

Jego Ekscelencja

+ bp Bernard Fellay

Przełożony Generalny Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X

05.04.2005
13:43
smile
[71]

Glazo [ Konsul ]

Nie no to już jest przegięcie!!!!!!!!!!!!! Rozumiem że nie powinniśmy chodzić do knajp, pić alkoholu w związku z żałobą ale to już przechodzi wszelkie granice. W niedziele chciałem pójść sobie spokojnie do kina i obejrzeć film- kino zamknięte z powodu żałoby. Teraz sie okazuje że nie moge w domku grzecznie sobiwe meczu oglądnąć. Przecież śmierć człowieka według reliogii chrzścijańskiehj to wydażenie na pewno nie smutne a nawet radosne. A teraz co????? Wszyscy mają siadać i płakać. Przecież najgorsze co może być to udawanei że sie kogoś lubiło szanowało bądź kochało. Jestem pewien że gdyby każdy z nas zobowiązał się dokonać jeden dobry uczynek z powodu śmierci papieża bardziej by sie to mu podobało niż robienie jakiegoś pieprzonego cyrku!!!!!!!!!!!

05.04.2005
13:54
smile
[72]

Dziarmaga [ Konsul ]

Glazo-> jak wczorja powiedizano w sportelegramie - transmisja meczów LM odwołana z "oczywistych powodów", czyli jakich? żeby na siłe każdego wtłoczyć w telewizyjną manipulację emocjonalną? non stop to samo na wszystkich kanałach, szkoda że rząd nie zrobiłtygodina wolnego żeby móc to oglądac non stop... bo jeszcze się ktoś wyłamie...
cyrk po prostu...
i te różne sposoby okazywania szacunku dla zmarłego pokazywane w tv -> np. robienie zdjeć ciała paieża....

05.04.2005
13:55
[73]

van der Rob [ Konsul ]

mgk ----> "...po pierwsze to nie wiem na jakiej podstawie sądzisz że nie rozumiem zachowania klaszczących Włochow ??? " Podałem to jako przykład. Tak jak Ty nie rozumiesz czemu niektórzy dyskutują, tak inni na placu św Piotra nie rozumieli dlaczego inni klaszczą. Widziałem analogię i tamci na placu i Ty przywołujesz innych do porządku. Tylko dla tego że zachowują się inaczej niż Ty.

Moim zdaniem całą sprawę dobrze oddaje tekst Kłosia: "to nie jest tak ze tym co tutaj pisza nie jest przykro - jest, przynajmniej wiekszosci. Ale jestesmy przeciw przezywaniu tego wszystkiego na pokaz, tylko dlatego ze taki jest teraz "trynd"."

Co do mediów - wkurzają mnie takie absurdy jak np. redaktorka RMF-u która pretensjonalnym tonie "wezwała do tablicy" (prymasa?) Glempa żeby się wytłumaczył dlaczego dopiero teraz wrócił z Ameryki Południowej. Widać takie czasy że nawet hierarcha kościała powinien się ukorzyć przed utulonymi w smutku mediami. Widzisz paradoks tej sytuacji?

05.04.2005
14:09
smile
[74]

Dziarmaga [ Konsul ]

przyszła mi na myśl jeszcze jedna sprawa odnośnie mediów...
w niedzielę kolega mi przysyła ssmana że strasznie mu smutno po śmierci papieża itd... odpowiedziałem mu a on odpisuje - no wiesz jestem płaczliwy jakis, jak po śmierci ks. Diany non stop pokazywali jak sie rozp.... (pisownia oryginalna) to też sie poryczałem...
Chyba już rozumiecie o co mi chodzi - dla mediów JP II i ks. Diana to takie same pomniki popkultury... niestety...

05.04.2005
14:09
[75]

Sgt.Luke [ Konsul ]

Ja w tym momencie mówię "PAS". I tak napisałem tu chyba trochę za dużo. Teologiem czy duchownym nie jestem więc nie bedę sie mieszał w kwestie wiary czy cos podobnego i mam taki apel do reszty: jeśli macie tylko taką wiedzę jaką wynieśliście z mszy świętych, to dajcie sobie spokój z teologią. Powoli dochodze do wniosku że jeszcze trochę i papież w Bazylice Św. Piotra zacznie sie przewracać jak zobaczy jak rozwijają się te wątki o jego śmierci. Ja rozumiem, że człowiek ma wolną wolę i nieraz błądzi ale teraz wszyscy powoli wpadamy w labirynt prawd i osobistych moralnych sugestii, wyjdźmy więc z niego póki nie jest późno.

Bębnicie, że media robią z tego szopkę i cyrk... W TAKIM RAZIE JAK NAZWAĆ TO CO TU SIĘ WYRABIA W TYM WĄTKU??

05.04.2005
14:11
[76]

Llordus [ Generaďż˝ ]

Pozwole sobie cos dolozyc w temacie mediow. Moja cora lubi sobie przy kolacji obejrzec bajeczkie wieczorem. W niedziele zwykle leci w tvp1 pszczolka maja, ktora cora oglada z umiarkowanym zainteresowaniem. Tak samo bylo w ta niedziele. I wiecie co? Pierwszy raz w zyciu zobaczylem jako moja corka poplakala sie przy bajce. Bo zamiast calkiem milej pszczolki mai, ktora jest zyczliwa dla wszystkiego co zyje, nasza wspaniala, pograzona w zalobie tvp1 puscila jakas bajke o rycerzach i zbojach,gdzie dzganie mieczami i sztyletami bylo na porzadku dziennym. I w ten oto prosty sposob male dzieci rowniez mogly sie pograzyc w 'zalobie'.

05.04.2005
14:12
smile
[77]

Wiggins [ SSiberian Tiger ]

Ja z innej beczki. Pytam fachowcow (jak widze) od teologii i pontyfikatu Jana Pawla II:

Jak doszlo do wyboru papieza?? Co sie dzialo wczesniej w Watykanie, czym zablysnal?? Skad sie wziela jego kandydatura i dlaczego przeszla? Jaka byla Jego dzialalnosc wsrod/jako purpurowy?

Nie moge nic o tym znalezc...

Nie ulega watpliwosci, ze byl wspanialym czlowiekiem, ale w Watykanie nie musieli o tym wiedziec...

No wiec dlaczego?

05.04.2005
14:20
[78]

van der Rob [ Konsul ]

Wiggins -----> Nie ma odpowiedzi na Twoje pytanie, ponieważ zgodnie z zasadami Watykanu wszelkie dokumenty dotyczące wyborów są palone, a kardynałów obowiązuję ścisła tajemnica.

Nie wiem czy wiesz -ale rzadko kiedy Papież jest wybierany od razu. Jest to raczej kilka głosowań i szukanie takiego kandydata którego wybierze większość. Będziesz mógł to prześledzić obecnie przy zbliżających się wyborach nastepcy JP2.

05.04.2005
14:21
[79]

Dziarmaga [ Konsul ]

dobre pytanie Wiggins -> zaraz poszperam w materiałach... spróbuję coś znaleźć...
Llordus-> ciekawe czym narazilą sie pszczółka maja, a czym zasłużyli sobie dźgający rycerze...

05.04.2005
14:27
[80]

van der Rob [ Konsul ]

All -----> Polecam artykuł Timothy Garton Ash'a o pontyfikacje JP2. Warto zapoznać się z tym jak inni go wspominają:

https://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34275,2637790.html


Poniżej pozwoliłem sobie przekleić tekst z Wyborczej o tym jak inne gazety zachowały się po śmierci JP2.

Myślę że warto chyba dowiedzieć się jak na świecie jest to odbierane



Od zachwytu do krytyki - światowa prasa obficie komentuje dokonania i postać Jana Pawła II

Lietuvos rytas, Litwa

Wielka lekcja wolności i wiary

Rimvydas Valatka

Zmarł największy człowiek ostatniego ćwierćwiecza XX w. Jeden z najbardziej wyraźnych hierachów katolickich po rozpadzie zachodniego chrześcijaństwa w XVI w.

Biskup, który zaćmił wszystkich swoich poprzedników na rzymskim tronie papieskim.

Papież z którym jeszcze długo i boleśnie będzie porównywany nie tylko jego następca. (...) Działalność Jana Pawła II przyciągała uwagę. Jego trwającą 26 lat lekcję natchnioną wolnością i wiarą widzieli wszyscy - i rozegzaltowane tłumy modlących się, i niewierzący w Boga, i ci, którzy byli wobec niego obojętni, i ci, którzy w zapale krytykowali jego konserwatyzm. (...)

Tak jak każdego wielkiego człowieka, Jana Pawła II wszyscy będą chcieli przywłaszczyć sobie: narody, państwa, miasta, odrębne domy modlitwy. Będą szukali z nim związków. Z niejednych ust już słychać oceny wywyższające tego papieża: "namiestnik Chrystusa na ziemi", "następca św. Piotra".

Lecz czy pasują one wspominając dobrym słowem właśnie Jana Pawła II? Papieża, który był wielkim ekumenistą - zwolennikiem zbliżenia wszystkich chrześcijan?

Jakże często na Litwie zapomina się, że katolicy są największą, ale tylko częścią Zachodniego Chrześcijaństwa.



"Washington Post", USA

Człowiek, który przeobraził Kościół i Papiestwo



Uzbrojony wyłącznie w Ewangelię, występując w imieniu urzędu, któremu groziła utrata znaczenia w ześwieczczonych czasach, został przywódcą świata na miarę Franklin D. Roosevelta czy Winstona Churchilla. Papieże byli zawsze dyplomatami prowadzącymi negocjacje z władcami by chronić interesy kościoła. A on był papieżem, który określił interes Kościoła w najszerszy sposób - jako wyzwolenie ducha ludzkiego, nie tylko katolików. Widział siebie jako proroka dla świata, który się pogubił. Czerpał autorytet nie od instytucji Kościoła ale ze źródła ponadziemskiego. Ale koniec końców nie udało mu się wszystkich przekonać i jego pontyfikat dobiegł końca wśród wielu rozczarowań. Nie przekonał ukochanej Europy, która zostawił bardziej ześwieczczoną niż zastał. Ameryka bardziej go wielbiła niż się go słuchała. Skuteczność ewangelizacji Trzeciego Świata okazała się ograniczona. Jednak nawet jego rozczarowania były może dla niego rodzajem duchowego spełnienia. Przywództwo papieża należy mierzyć nie tylko jego osiągnięciami ale i bliznami.



"New York Times"

Jaroslav Pelikan, "Wielki jednoczyciel"



Udało mu się, jak gdyby na mocy boskiej ironii, odpowiedzieć na słynne pytanie przypisywane Stalinowi "Jak wiele dywizji ma papież?". Najważniejszym tego skutkiem było duchowe odrodzenie wszystkich kościołów słowiańskiej Europy. Jednocześnie papieska wizja duchowej jedności chrześcijaństwa zachodniego i wschodniego poczyniła pewne postępy, choć najmniej w realacjach z Prawosławną Cerkwią...

Schizmy, podobnie jak rozwody, długo dojrzewają ale pojednania trwają jeszcze dłużej. Hołdem dla dziedzictwa po Janie Pawle II i odpowiedzią na jego modlitwy stanie się kontynuacja pracy nad pojednaniem i zjednoczeniem po obydwu stronach.



Frankfurter Rundschau, Niemcy

Markus Brauck



Teraz decydujące są pytania, które za pontyfikatu Jana Pawła II były drugorzędne: Czego chce miliard katolików na całym świecie, jak również czego chcą biskupi i kardynałowie? Tego wymiaru historycznego, jaki posiadał Jan Paweł II, następny papież prawdopodobnie nie będzie miał. Ale następny mógłby pomóc w dialogu katolików między sobą. Wtedy nowy papież miałby coś, czego Karol Wojtyła nie miał: Odwagę do zorganizowania Trzeciego Soboru Watykańskiego. Byłoby to niespodzianką".



Die Welt, Niemcy

Gernot Facius



Odszedł od nas Papież stulecia. Kaznodzieja cywilizacji miłości. (...) Niemców jednoczy jedno szczególne wspomnienie tego pontyfikatu. Zdanie, które Jan Paweł II wypowiedział zaraz po jego wyborze na papieża, w pańdzierniku 1978 roku: "Nie bójcie się!" - zdecydowanie przyczyniło się do upadku systemu komunistycznego. To on był "sprawcą" obalenia muru. Pamiętamy obraz, kiedy razem z Helmutem Kohlem przechodził w czerwcu przed dziewięcioma laty przez Bramę Brandenburską. Nic innego nie symbolizuje tego epokowego zwrotu bardziej, jak ten właśnie widok.

Nie wszyscy bezwarunkowo akceptowali jego oświadczenia. Karol Wojtyła pozostanie też postacią sprzeczną: Na zewnątrz bojownik o prawa człowieka, wewnątrz bezkompromisowy obrońca tego, co sam uważał za prawdę. To za jego pontyfikatu pojawiło się wewnątrz kościoła słowo, które znamy już z polityki: "zator reform". Jego rozwiązanie będzie zadaniem następnego papieża. (...)



"The Guardian", Wielka Brytania

komentarz redakcyjny

"Radykalny i autorytarny"

Pontyfikat Jana Pawła II był jednym z najdłuższych i najbardziej energicznych w liczącej około 2 tys. lat historii kościoła katolickiego. Co do tego zgadzają się wszyscy katolicy. W tej największej religijnej organizacji na świecie nie ma jednak zgody co do natury osiągnięć tego człowieka. Bez wątpienia był jedną z niewielu postaci XX wieku, które miały wpływ na życie milionów ludzi. Poza kościołem katolickim wzbudzał w równym stopniu podziw, niezrozumienie i nienawiść. (...) Pod koniec papieża postrzegano w Europie Zachodniej jako doktrynalnego i autorytarnego, co zagłuszyło radykalność jego pontyfikatu. (...)

Jednym z największych osiągnięć Jana Pawła II była jego rola w doprowadzeniu do końca zimnej wojny i obaleniu "żelaznej kurtyny", za co honory oddał mu Gorbaczow. Walczył z dwoma totalitaryzmami: nazizmem i komunizmem i miał nadzieję, że po nich nastąpi odrodzenie wiary. Z niedowierzaniem i przerażeniem obserwował wzrost triumfalnego, kapitalistycznego konsumpcjonizmu. Jedną z największych jego porażek był brak zrozumienia dla poszukiwania wolności przez zachodnie liberalne demokracje. W odpowiedzi jeszcze bardziej ograniczył teologów, biskupów i księży choćby w najmniejszym stopniu odchodzących od oficjalnej doktryny. Stał na czele jednego z najbardziej karzących i centralizujących reżimów watykańskich we współczesnej historii. W wielu kwestiach, od wyświęcania kobiet na księży, po władzę papieża, homoseksualizm, antykoncepcję i teologię wyzwolenia, zupełnie nie pozwalał na jakąkolwiek debatę. Podobna bezkompromisowość widoczna była w jego podejściu do innych kościołów chrześcijańskich. Choć poczynił pewne kroki ku budowaniu lepszych stosunków z innymi wiarami np. islamem i, szczególnie, judaizmem, w sprawie ekumenizmu zrobił niewielkie postępy. (...)

Najpoważniejsze zarzuty wobec jego pontyfikatu dotyczą tego, że nie stawił uczciwie czoła sprawie wykorzystywania seksualnego dzieci [przez księży] oraz zgubnej opozycji Watykanu wobec zastosowania prezerwatyw w walce z AIDS. (...)

Ocena Jana Pawła II nie jest jednoznaczna. Jest jedną z najbardziej złożonych i paradoksalnych postaci swojej epoki. Uczłowieczył i unowocześnił swój urząd. Tego samego nie zrobił jednak ze swoim kościołem. Jego bezkompromisowe nauczanie przyczyniło się do zdziesiątkowania wiernych w europejskim sercu kościoła. Jednocześnie spowodowało jednak, że w świecie rozwijającym się kościół jest nadal niesamowicie żywotny.



"The Times". Wielka Brytania

komentarz redakcyjny, "Człowiek i misja"

Był niesamowitą postacią, najważniejszym papieżem od czasu św. Piotra. (...) Uważał, że jego rolą jest opierać się i walczyć z tym, co uważa za grzech, zamiast się z tym targować. (...)

Miał rację, że silnie promował to co uważał za słuszne. To, co inni postrzegają jako dogmatyzm, on słusznie uważał za wypełnianie swych obowiązków. Być może niektórych odepchnęło od kościoła ostre, bezkompromisowe ich zdaniem stanowisko. Wielu więcej przyciągnęło jednak jasne światło i wyraźne kolory. Ten papież zainspirował ich, by owinęli się w religii i to z jak najwłaściwszych powodów. (...)

Ponowne zjednoczenie Europy, którego symbolem jest rozszerzenie UE w 2004 roku, było największym osiągnięciem papieża w sferze świeckiej. Wątpliwe, czy byłoby możliwe bez niego. (...)



"The Sun", Wielka Brytania,

komentarz redakcyjny, "Sumienie świata"



Papież Jan Paweł II był niesamowitą siłą na rzecz dobra w zagubionym świecie. Pozostawia niezapomniany ślad jako jeden z największych i najbardziej wpływowych przywódców w niedawnej historii. (...)

W wielu krajach ponownie wybuchają dziś debaty w takich kwestiach jak aborcja lub prawo do umierania. Wielu ludzi czuje, że świat zadryfował za daleko w niewłaściwym kierunku i kwestionuje pogląd, że moralność to staromodne pojęcie.

Papież nigdy nie dryfował. J0ego osiągnięcia czynią go jednym z największych papieży w historii.



"Liberation", Francja

Marc Semo, Rewolucjonista o skłonnościach reakcyjnych



Był ostatnim olbrzymem politycznym XX wieku. Pontyfikat Jana Pawła II w takim samym stopniu wpłynął na historię Europy co na dzieje Kościoła. Jego bilans jest pełen sprzeczności. Z jednej strony był on żelaznym papieżem, konserwatystą a nawet rygorystą moralnym. Z drugiej rewolucjonistą i wizjonerem, niezmordowanym bojownikiem praw człowieka... Z punktu widzenia doktryny Kościoła papież jest monarchą na mocy prawa boskiego. Jan Paweł II szeroko używał a nawet nadużywał tego prawa ze szkodą dla niektórych Kościołów, w tym europejskich (francuskiego, niemieckiego, holenderskiego), które skłaniały się na rzecz kolegialności. Ta ponowna centralizacja władzy w Kościele była żywo krytykowana [w kościołach Europy zachodniej] i pozostawiła otwarte rany na Zachodzie.



"Le Figaro". Francja

Philippe Levillain

Jan Paweł II świadomie wybrał w 1997 r Paryż, największą europejską stolicę chrześcijańską na miejsce obchodów Światowych Dni Młodzieży. Udało mu się doprowadzić do narodzin w naszym kraju pokolenia Jana Pawła II. Przekonał młodych, że jest pośród nich, że jest tak samo młody jak oni. On, mimo, że tak stary, zwrócił się do nich. Wymiótł przesądy własną bezpośrednioscią i celnością słowa. Nigdy żaden papież nie był tak popularny, również we Francji...



"Sme", Słowacja

Mówił: "Nie lękajcie się" , Martin M. Szimeczka

Przesłanie papieża Jana Pawła II dla ludzkości jest tak bogate, że będzie się ona nim zajmować jeszcze przez wieki, nim odkryje wszystkie znaczenia jego orędzi, myśli, encyklik i całego jego życia.

Oprócz tego, że papież zwracał się do całego świata, koncentrował się podczas swoich pielgrzymek na odwiedzanych przez siebie narodach. Zawsze wiedział, co chce im powiedzieć i wierzył w to, że jego słowa pozostawią w nich głęboki ślad. Wierzył, że jego słowa mają siłę, by zmieniać historię tych narodów. Kiedy przybył na Słowację w 1997 r., powiedział trzy słowa: "Nie lękajcie się"!

Dlaczego właśnie je wypowiedział? Ponieważ zajrzał w naszą duszę i zobaczył w niej strach. Dostrzegł jego historyczne piętno, które uniemożliwiało nam swobodne oddychanie i ujrzał też nasze sparaliżowanie strachem przed reżimem ówczesnego rządu [Vladimira Mecziara - red.]. Wtedy dla każdego było jasne, że przyszedł nas ośmielić w sytuacji, która wyglądała na prawie beznadziejną.

Z dystansu czasu jego słowa nabierają jednak trochę innego znaczenia. Papież, posługując się wspaniałym skrótem, nazwał nasz najgłębszy słowacki problem. Zrobił to delikatnie, ale tak precyzyjnie, jak nikt inny. I nikt też nie uczynił więcej niż on na rzecz naszego wewnętrznego wyzwolenia się od strachu. Wystarczyły jego trzy słowa, które miały charakter prośby i apelu: "Nie lękajcie się"!

mówił to do nas nie jako polityk, ale jako ojciec. Jako Ojciec Święty.



"Wremia Nowostiej", Rosja

Wiera Kuzniecowa, "Jeśli zaprosili cię do Watykanu"



Nikomu nie przyszłoby do głowy, żeby przyjść do Jana Pawła II bez zaproszenia. Ale kiedy dostajesz to zaproszenie, ogarniają cię uczucia, których opisać niesposób. I dziwnie i przyjemnie i ogromna odpowiedzialność. Nas, dziennikarzy zaprosili na pokoje papieża, gdzie on przyjmował delegację rosyjską z premierem Michaiłem Kasjanowem na czele. Oczywiście, wiedzeliśmy, jakie są zasady postępowania w takich rzypadkach i byliśmy gotowi w każdej chwili na najmniejszy znak dany nam przez ludzi ze służby protokołu, oddalić się stąd. Ale nagle zdarzyło się coś, do czego byliśmy kompletnie nie gotowi. Papież zaczął się witać z każdym z nas. I wtedy w moim mózgu zapanował kompletny zamęt. Kiedy pokonywałam te pięć kroków, które mnie od niego dzieliły, przez głowę przebiegły mi tysiące myśli. Próbowałam wybrać jężyk, w którym wyrażę coś bardzo ważnego, a jednocześnie po ludzku ciepłego. I nie mogłam dokonać tego wyboru. I w końcu nic mi nie wyszło poza jakimś niezgrabnym ukłonem, bo nie mogłam wybrać języka, w którym wyrażę swoje pół słowa. A on po prostu wziął mnie za rękę i powiedział: - "Pozdrawiam panią i witam". I dopiero wtedy przypomniałam sobie, że Papież zna rosyjski. Boże, on zna rosyjski! I rozumiecie, on się tego nie wstydzi. I najważniejsze, jak zrozumiałam, on nie wstydził się niczego, co jest związane z nami, moi prawosławni bracia. Kiedy ściskalismy sobie dłonie, w jego oczach były wesołe iskierki.W jego oczach było życie. Dobre, wspaniałe życie.



"Wysokij Zamok", Ukraina

Łesia Fediw, "To był nasz papież":

Sympatię Jana Pawła II dla Ukrainy niektórzy tłumaczą jego rzekomym ukraińskim pochodzeniem. I choć sam Papież nigdy nie mówił, że jego mama była Ukrainką, przypuszczenia na ten temat zawsze cieszyły Ukrainców. I Ukrainhcy byli pewni, że on kiedyś przyjedzie do ich kraju. A on sam powtarzał, że chce do nas przybyć. Ojciec święty przyjechał do nas w 2001 roku. I może sam nie zdawał sobie sprawy z tego, jak bardzo jego wizyta była potrzebna Ukraińcom, jak bardzo oni łaknęli słowa wsparcia i nadziei. Chcieli usłyszeć z jego ust: że są "ukochanymi dziećmi Boga". - "Wasz naród przeżywa trudny i złozony proces prezechodzenia od reżimu totalitarnego, który przygniatał go przez tyle lat, do wreszcie wolnego i demokratycznego społeczenstwa - mówił nam wtedy Papież. - Wolność jednak wymaga odpowiedzialnego i dojrzałego sumienia. Wolność jest wymagajaca i na swój sposób kosztyje więcej niż niewola". Wtedy miliony Ukraińców słuchały jego słów nie uszami, a sercem. Przeszły jeszcze trzy lata, zanim Ukraincy zrealizowali swoje marzenia o wolności. Chyba większość z 1,5 mln pielgrzymów, którzy w roku 2001 przyszli na spotkanie z Papieżem, wyszła w czasie jesiennej "pomarańczowej rewolucji" na kijowski Majdan. Ukraińcy są w żalobie po swoim papieżu. Ale wiedzą, że na niebie przybył im jeszcze jeden patron.

05.04.2005
14:30
smile
[81]

god_of_thunder [ Centurion ]

Moge sie teraz mylic ale o ile pamietam dobrze to juz przed wyborem na papieza Jana Pawla myslano o polskim kardynale Wojtyle. To nie odpowiedz na twoje pytanie Wiggins tylko taka informacja:)

05.04.2005
14:31
[82]

Sgt.Luke [ Konsul ]

Do tej pory nowego papieza wybierano przez aklamację, teraz potrzeba do tego 2/3 głosów. Dzisiaj nam to ksiądz tłumaczyl na religii. A kandydata którego wybiera głosujący to go wybiera z własnego upodobania i kazdy robi to z osobna na karteczce w tajnym glosowaniu i tylko te karteczki pozostają z takiego głosowania a nimi (tymi karteczkami) palą później w piecu i tak powstaje biały dym :P

05.04.2005
14:47
smile
[83]

Dziarmaga [ Konsul ]

Wiggins-> w skrócie chodzi o to że już podczas soboru Vaticanum II Wojtyła zaistniałswoimi wypowiedziami, które odebrano jako podążające za duchem czasów ale jednocześnie w tonie konserwatywnym - tzn. nie wali łz grubej rury ale dawalnadziejęna szerokie zmiany w Kościele, swoisty kompromis... zapewne doszły i inne czynniki...

05.04.2005
14:53
smile
[84]

Wiggins [ SSiberian Tiger ]

Dziarmaga --> No to jak widze w wielkim skrocie.

05.04.2005
14:57
smile
[85]

Dziarmaga [ Konsul ]

Sgt.Luke-> co ci księża uczą na lekcjach, a potem sie człowiek dziwi że mało osób na religiechodzi;)
aklamacja to byla jedna z metod wyboru, która obecnie zarzucono, a reguła większości 2/3 głosów jest praktykowana od dawna. Zreszta JPII specjalna konstytucją z 1996r ustalił większość niuansów wyboru nowego papieża łącznie z okresleniem wzorów kart do głosowania. Co dziwniejsze - nie wiem czy ci to ksiadz na religii mówił - JPII nic nie wspomniał o dymie... więc na dobrą sprawę może go nie być... (dym z karteczek, dobre).

05.04.2005
14:57
[86]

-=Dexter=- [ Konsul ]

mgk -> 'Jeżeli chodzi o media - to jak ktos mądrze zauważył - nie ma przymusu ich sluchania bądź oglądania ' - fakt, dotyczy to tak Ciebie jak i mnie, ja nie muszę oglądać wzdychajacych redaktorków - Ty nie musisz Ligi Mistrzów, filmów, bajek dla dzieci itp.

tymczasem mamy obecnie zakaz oglądania i robienia pewnych rzeczy, narzucany nam odgórnie przez powiększające się grono histerycznych płaczków - u mnie w kablówce wyłączyli nawet przekaz zachodnich kazałów muzycznych które nie przerwały nadawania, chociaż jeden z nich - jakiś włoski - nadawał tylko stonowana muzykę do obrazków z Papą - teraz rodzi się pytanie: czy kablówka wyłączyła to na znak żałoby? czy też kolesie obawiali się reakcji 'zdrowej' części społeczeństwa oraz wizyty reporterów radia z Krakówka?

'czy te programy urażają wasze uczucia ???' - bo ja wiem czy obrażają? dla mnie wygląda to na promowanie smutnych facjat naszych telewizyjnych gwiazd i polityków przy okazji takiego wydarzeniai, i uważam, że to nie uchodzi
Czarneckiego przywołałem jako przykład takich właśnie działań - od kiedy ten kolega prowadzi programy dokumentalne z mikrofonem w ręku?


Dziarmaga - możemy się spierać o definicję schizmy ale to chyba nie o to chodzi, powołałeś jako źródło informacji o kryzysie w kościele (za który między innymi ma być odpowiedzialny nasz Papa) stronę kolesi którzy oficjalnie nie są częścią tego kościoła a ich przywódca został ekskomunikowany, i dziwna to definicja uznawania władzy Rzymu skoro mianują sobie oni własnych biskupów wbrew wyraźnej woli Papy
ale pocieszę Cię - po lekturze ich nauk doszedłem do wniosku, że akurat w naszym kraju są one sukcesywnie wprowadzane w życie


Glazo - tak tak, ktoś wie lepiej od Ciebie jak powinieneś spędzać czas w żałobie, do kościólka! sio! :)
a z tym alkoholem to przesadziłeś, ja tam jak nic ustawię się na szczere Polaków rozmowy przy flaszce na temat Papy i jego pogrzebu ;)

05.04.2005
15:17
[87]

-=Dexter=- [ Konsul ]

Wiggins -> na dole link z kalendarium życia Papy, można sporo wywnioskować, zwróć uwagę na daty - doktoraty i habilitacje w takim wieku sporo mówią

05.04.2005
15:28
[88]

Dziarmaga [ Konsul ]

Dexter-> artykuły w Polsce na temat Bractwa sa mocno koloryzowane - z teog względu iz mieli oni czelność wyświęcić biskupów bez zgody JPII właśnie... a wiesz jak u nas jest to traktowane - JPII miał wielu wyznawców już za życia...
Co do opinni Watykanu w tym temacie to sprawa wygląda juz o wiele lepiej i nie ma tam takiej zawiści jak w Polsce wobec Bractwa. Co do exkomuniki to rówineż kwestia jest nierozstrzygnięta - jest wiele publikacji na ten temat - choćby szerokie studium kanoniczne w biuletynie Bractwa.
Status Bratctwa w Polsce wynika właśnie z wiary w JPII i jego wszechnieomylność... (co innego nieomylnośc papieska zdefiniowana na I Soborze Watykańskim).
A co do "katechizmu o kryzysie" - warto jednak sie zapoznać z tymi kwestiami - choćby traktując je jako alternatywa dla poprawnosci politycznej w Kościele.
Co jest wprowadzena te nowinki wszystkie? :( czy coś innego miałeś na myśli...

05.04.2005
15:30
[89]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

To all - ja nie neguję że zachowania poszczegolnych redaktorow moga być zle - (chociaż jak ktos slucha RMF to sam jest sobie winien) -
ja tylko postuluje o chwilę ciszy
Nie musze w tym czasie ogladać meczu z piwkiem i sluchac debilnych reklam czy innych teleturniejow - ja generalnie nie oglądam telewizji wiec mi tego nie brak - jak widze niektorzy za tym tęsknią
Papiez Polak umiera raz na tysiąc lat i IMHO jest to powod by przez kilka dni pogrązyc się w ciszy i modlitwie a wszelkie jazgotliwe audycje te cisze by zaklocaly -

jeszcze raz powtorzę - oburzyla mnie niestosowna wg mnie dyskusja w miejscu do tego nieprzeznaczonym
co do innych argumentow nie bedę sie spieral
jeżeli chodzi o Maje to ją popieram

Wiggins - Przyjaciel Papieża powiedzial że Włosi nie mogli ustalic między sobą, który z nich ma byc papieżem więc jako kompromis wybrano mlodego kardynala z ,,dalekiego kraju" (Może mysleli że latwo da nim sie kierować ;-)
ktory (jak mowi Dziarmaga) zablysnął interesującymi wypowiedziami na wcześniejszym soborze i dzieki temu był znany większości kardynalow.Ale jak było naprawdę - trudno dociec

05.04.2005
16:16
[90]

Glazo [ Konsul ]

Dexter--> jak mówiliśmy każdy przeżywa ten okres na swój sposób. Ja postanowiłem sie wstrzymać od picia.
Wiggins--> wybór Karola Wojtyły nie ma nic wspólnego z przypadkiem. Po soborze WatykańskimII Wojtyła był prawą ręką PawłaIV. Paweł IV miał problemy z tym aby rozmawiać z ludźmi co Wojtyle nie sprawiało problemów. Po śmierci Jana PawłaI wybrano Karola Wojtyłe. Hierarchowie doszli do wniosku, że na jego nastepcę najlepiej sie będzie nadawać nasz rodak- otwarty, nawiązuje łatwo kontakt ze słuchaczami, a jednocześnie na tyle konserwatywny, że nie pozwoliłby na większe zmiany niż te jakie były w trakcie Soboru WatykańskiegoII.

05.04.2005
16:32
[91]

lt von Scheisse [ Centurion ]

mgk->
I na twojej wypowiedzi powinna się skończyć ta bluźniercza dyskusja. Jeszcze raz o to apeluję.

05.04.2005
16:45
smile
[92]

Sgt.Luke [ Konsul ]

lt von Scheisse --> Daj sobie spokój, ja już sobie dałem. Do niektórych ludzi nie dociera nawet czyjaś śmierć, bo to przecież znakomity temat do obgadania i pokłócenia sie, zwłaszcza że obgadywany już nie żyje....

05.04.2005
17:28
[93]

-=Dexter=- [ Konsul ]

Dziarmaga -> zapoznałem się z tym katechizmem i moim zdaniem to bełkot ultrakonserwatystów, krytyka postępowania Papy podparta ich biuletynem jako źródłem jest według mnie niewiele warta, a krytykowanie takiego gościa jak Papa na podstawie poszczekiwania takich kundelków jak ci koledzy jest nieporozumieniem


mgk -> 'Nie musze w tym czasie ogladać meczu z piwkiem i sluchac debilnych reklam czy innych teleturniejow - ja generalnie nie oglądam telewizji wiec mi tego nie brak - jak widze niektorzy za tym tęsknią ' - co do reklam i teleturniejów to się zgodzę, ale meczyk? ja bym obejrzał, i to z piwkiem, dlaczego nie? Ty tęsknisz za ciszą i modlitwą a ja za meczykiem, Twoim zdaniem oglądnięcie dzisiaj meczu znieważyłoby Papę? obraziłbyś się na mnie? chcesz mi odebrać prawo do decydowania o tym co mogę a czego nie mogę dzisiaj robić?

i jakie jazgotliwe audycje by Ci cokolwiek zagłuszały? czasy radia z megafonów na ulicach już minęły, jak Ci TV przeszkadza to wiesz co trzeba zrobić, chcesz się pogrążać w modlitwie to się pogrążaj Twoja sprawa ale ja nie mam na to ochoty

dyskusja w wątku ze świeczkami nie była najszczęśliwszym pomysłem - tu się zgodzę - można było spokojnie od początku rozdzielić - świeczki tam, pogadanki tu, ale z drugiej strony to jest forum - z definicji przeznaczone do dyskusji - jak chcesz ciszy i alienacji to siedzisz w domu, idziesz do lasu albo do kościółka, a nie wchodzisz do dyskoteki, zapalasz świeczkę na stoliku i żądasz ciszy


Glazo - szlachetnie, szlachetnie, ja niestety muszę przy takich okazjach się wygadać, a jak mam się szczerze wygadać to nie przy herbacie, a od paru już dni coś mnie ciągle trzyma za gardło i puścić nijak nie chce... i kto by to pomyślał... lubiłem Papę choć nie zgadzam się z nim w wielu kwestiach, jakoś mnie do niego nigdy nie ciągnęło... a tu proszę... co na niego popatrzę to łza się w oku kręci

05.04.2005
17:31
smile
[94]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

lt von Scheisse, Sgt.Luke --> nie mylcie pojęć. To nie obgadywanie - obgadywać można ciocię Basię - to próba rozmowy na temat dokonań Papierza. Wcale nie taka znów ostra.

05.04.2005
17:48
[95]

Sgt.Luke [ Konsul ]

Swietlo --> zazwyczaj sie z tobą zgadzałem ale tu mówię veto, bo to co tu sie wyrabia to juz swoity paradoks, cyrk i szopka oraz jakby polski sejm w jednym. normalnie jak widzę niektóre teksty to aż się pociąć chcę, a osoby, którym opowiedziałem co tu sie dzieje to z niedowierzania nie chcą mi uwierzyć bo ponoć narod sie zjednoczył. TU JEST GORZEJ NIŻ NA STADIONIE, ZWŁASZCZA ŻE TERAZ NAWET SZALIKOWCY SIE GODZĄ Z SOBĄ NA CZAS ŻAŁOBY ( bo mi się z kolei wierzyć nie chce że sie pogodzą raz na zawsze)

05.04.2005
18:06
[96]

-=Dexter=- [ Konsul ]

Sgt.Luke -> to może nie zaglądaj do tego wątku? skoro masz się pociąć... szkoda byłoby takiego wrażliwego gościa, uprzedź też znajomych bo też gotowi z niedowierzania zrobić sobie krzywdę

nawiasem mówiąc wątek jest wyjątkowo zgodny z tytułem, powiedziałbym nawet że jak na to forum to nie do uwierzenia ;)

05.04.2005
18:09
[97]

van der Rob [ Konsul ]

Sgt. Luke -----> Czy mozesz podać konkretnie co nazywasz cyrkiem i szopką?

Czy nie radzisz sobie z tym że nie wszyscy mają identyczne zdanie? Moze Ty za innymi czasami tęsknisz kiedy była jedyna słuszna i właściwa linia.

Powiedz mi czy te sztuczne "zjednoczenia" w których trwałośc jak piszesz sam nie wierzysz są OK? Tego oczekujesz? Że wszyscy weźmiemy się za ręce i pokażeme że "Cały naród kocha swojego Papieża" ? Stary -zerknij w lustro i zdejmij z głowy mocherowy beret.

Poczytaj teksty z głównych światowych gazet. Zerknij co pisze "New York Times" ; "The Guardian", "The Times".
Zastanów się dlaczego decyzja o ściągnieciu flagi do połowy masztu we Francji spotkała się z dezaprobatą parlamentu.
Zdejmij klapki z oczu i otwórz się na zdanie innych - nawet jeśli się z nim nie zgadzasz. Nikt Cię nie nakłania żebyś je zmieniał -postaraj się zrozumiec innych i ich takze nie nakłaniać (najlepiej systemem nakazowo-zakazowym) - skoro brakuje Ci argumentów.

05.04.2005
18:17
[98]

jpn [ Centurion ]

Sgt.Luke --> Ale masz niedouczonego księdza. :D

W sprawie prezerwatyw i stanowiska kościoła. Jakbyście niepamietali to nie stanowisko koscioła wzbudzilo największe kontrowersje, ale postawa części kleru tam "pracującego". Informowali oni mieszkającą tam kudność że przez prezerwatywy są roznoszeon choroby np. AIDS.

Odnośnie kultu JPII to przypomnijcie sobie film wyemitowany w TVP, w którym przedstawiono historie pontyfikatu papieża. Niestety przez jakieś niedpoatrzenie film był zachodni i zrobiony rzetelnie jak na nasze warunki. Dlaczego pisze że został zrobiony rzetelnie, ano gdyż zawierał głosy za i przeciw. Własnie w nim wypominano JPII jego konserwatyzm. Pare ni później TV gorliwie przepraszała społeczeństwo, że obraziła uczucia Polaków!!!! Efektem tej CENZURY jest to, że żyjemy w ciemnogrodzie. NP. Katechetki o kościele prawosławnym (3 z którymi miałem do czynienia) moga tylko powiedzieć, że są to źli ludzie i zła wiara. Gdzie tu ekumenizm??
Więcej przykładów chyba nie musze przytaczać. W tym kraju jeśli ktoś nie wychwala JPII i nie krzyczy głosno jak to on bardzo rozpacza (co nie znaczy że nie szanuje JPII) to odszczepieniec i groźny wywrotowiec ;)

05.04.2005
18:30
smile
[99]

Dziarmaga [ Konsul ]

Glazo -> Wojtyła prawą ręką Pawla IV - Papieża w latach 1555-1559, chyba że chodziło Ci o Pawła VI :)
pzdr

05.04.2005
18:39
smile
[100]

Dziarmaga [ Konsul ]

Dexter -> owszem zgodze sie co do ultrakonsewatyzmu - z tym że to sie nazywa TRADYCJA, a ludzi z tego ruchu TRADYCJONALISTAMI (nie mylić z XIXw. herezją o podobnej nazwie); ciężko też powiedzieć że ich argumenty i prace to bełkot- mozesz sie z nimi nie zgadzać - ale wyobraź sobie że KK to nie JPII i ostatnie 40 lat ale 2000 lat nauki, wiary i tradycji! Stąd nie dziwmy się że rośnie opór (nie tylko Bractow św. Piusa X, ale i inne grupy i ruchy tradycji - zaraz dam link o europejskich ruchach) wobec całkowitego odwrócenia kursu Kościoła, który coraz bardziej rozpływa sie w duchu "New Age" - nie ważne w co wierzysz ważne że wierzysz...
Veritas omnia vincit!!!

05.04.2005
18:50
smile
[101]

Dziarmaga [ Konsul ]

no to proszę link do wspomnianego textu...

05.04.2005
18:51
[102]

mp [ Legionista ]

Witam

Dużo mnie ominęło.

lt von Scheisse,Sgt.Luke i inni---> Co was tak wzburza? To, iż ktoś może mieć inne zdanie od was. Nikt tutaj nie obraża JPII. Jeśli ktoś pisze o problemach pontyfikatu JPII? Przecież ma do tego prawo. Nie uważacie, że to co się dzieje w Polsce to cyrk? Szanuje Pape, ale to co wyprawiają Polacy to według mnie uwłaczanie Jego godności. Tak właśnie Jego. Jeśli jakiś diennikarzyna próbuje "wybić" się na tym temacie to nie widzicie nic w tym złego? W tv na okrągło wałkowali temat śmierci JPII. Z tego co wiem to przez 6 godzin prowadzili dyskusje o niczym tylko poto aby podtrzymać sztucznie temat bo tak wypada. Gdzie wy tutaj widzicie szcunek dla tego człowieka.
2) Polacy zachowują sie jak banda psów które zagryzają tego kto nie należy do tej bandy. Jeśli ktoś uważa, że JPII popełnił jakies błedy to również ma do tego prawo, a Polacy odrazu krzyczą, że to jest bluźnierca. W tym kraju nie można przeprowadzić rzetelnej dyskusji na ten temat ( było tak też przed śmiercią JPII).

3) Umar papież i jest to wielka strata dla nas katolików oraz Polaków. Umarł i to jest ta tragedia. Jeśli kimś to wstrząsneło to powinie się pomodlić i odbyć żałobe w miare rozsądnej formie. A co robią Polacy? Wszystko jest na pokaz . Każdy demonstruje na ulicy i obwieszcza na głos znajomym jaka to wielka strata(sam widziałem jak niektórzy moi znajomi tak sie przeistoczyi). Co to ma wspólnego z uczczeniem pamięci po JPII?

Oczywiście nie do wszystkich się to odnosi. Ssą ludzie, którzy cierpią z powodu braku Papy i jeśli ich uraziłem to przepraszam ale ja sam zauważyłem, że "opłakiwanie Ojca Świętego stało sie po prostu modne.

4) Radze nie zapomnieć, że Watykan to takżę polityka przez wielie P i wybór papieża to po części również polityczny wybór (realia jakie panowały w tamtym okresie chyba każdy z was zna). Wiggins w dobrym kierunku dążę?

05.04.2005
19:07
[103]

mp [ Legionista ]

Co do ciemnograodu to uważam, iż jesteśmy nim. Bez dyskusji na trudne tematy( oczywiście nie w waszym wydaniu Sgt.Luke i inni. Van de Rob doskonale wyraził co to jest), a takim napewno jest wiara, daleko nie zajedziemy (przepraszam za kolokwializm :). Jeśli nie będziemy rozmawiać to zamkniemy sie i właśnie wtedy zaczniemy głosić herezje. Wyobcuemy się oraz utwierdzimy w przekononiu, że źli ludzie i "nie Polacy" (hmm jak to się pisze) chcą nas zniszczyć. Chyba, że niektóry z was do tego dążą ponieważ masą tak ogłupiałych ludzi łatwo sterować i za pomoćą populizmu można Bardzo dużo zyskać.
Widze, że powoli do tego zmierzamy. Przykład jpn'a o katechetkach nie jest zmyślony( sam miałem z nimi do czynienia i zaświadczam, iż jeśli ktoś inaczej myślał albo zadawał za dużo pytań to był podejrzaym typem. Trzeba jednak powiedzieć o ksieżch [2] z którymi miałem styczność i ich darze przyciągania ludzi do wiary oraz kościoła. Ale to byli wykształceni ludzie, którzy nie obawiali się dyskusji, a ich argumenty były sensowne i potrafiły trafić do odbiorcy.
Więc czego się obawiamy. DYSKUTUJMY oczywiściem z zachowaniem dobrego smaku. To może wyjśc nam tylko na dobre.

05.04.2005
19:17
smile
[104]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

mp --> mądre słowa. Ciekawy jest ten nasz kraj. Jestem osobą niewierzacą, sądziłem, że wszyscy powinniśmy jakoś uczcić śmierć wielkiego cżłowieka. Myślaełm że sposoben na to będzie po prostu "Robić swoje" - zawodowo zajmuje sie pomocą osobą niepełnosprawnym. Starałem się zebrać pewne informacje, opracowac materiał - niestety wszedzie gdzie dziś próbowałem zdobyć informacje ludzie udawali że pracują. To jakaś paranoja - nie wierze że wszyscy oni siemodlili - jak sądze 99% wykorzystuje śmierć Papierza by zrobić sobie wolne.

Poza tym chcemy czy nie PApierz podlega ocenie historii i potomnych

05.04.2005
19:30
[105]

-=Dexter=- [ Konsul ]

Dziarmaga -> przeczytałem ten katechizm i rozdziały dotyczące stosunku państwa do kościoła, tolerancji, ekumenizmu i pozycji kobiet to jest bełkot, tradycyjny bo tradycyjny ale bełkot, poparty do tego logiką rodem z czeskiego filmu, przytoczę jeszcze raz przykład:

'Prawdziwe prawo do swobodnego rozwoju i praktyk religijnych ma tylko prawdziwa religia (katolicka, przyp. mój), gdyż żadnemu człowiekowi nie wolno zabraniać służyć Bogu w sposób, jaki sam Bóg wyznaczył. Jest to nakazem prawa naturalnego. Fałszywe religie nie mają natomiast żadnego prawa do publicznego wykonywania swych praktyk, właśnie dlatego, że są fałszywymi, błędnymi religiami. Błąd nigdy nie może posiadać praw. Prawa przysługują tylko prawdzie.'

zgadzasz się z powyższym?

05.04.2005
19:50
[106]

jpn [ Centurion ]

swielo --> Masz racje. Ogromna wiekszość ludzi chce wykorzystać sytuacje i zrobić sobie wolne. Ja studiuje na "pięknym" wrocławskim wydziale prawa. W poniedziałek u mnie w grupie okazało się, że około 50% to głęboko wierzące osoby. Niektórzy całą przerwe (była jedna ale za to długa 0,5h) poświecali na opisywaniu jak to smierć papieża ich rozbiła, jak to nie mogli się skupić, jak to była ważna osoba w ich życiu i jak mądre nauki głosiła. A zapomniałbym powiedzieć, żę to była przerwa przed kolokwium z prawa rzymskiego i część osób spodziewała się że zostanie odwołane. Dodam jeszcze że później temat papieża odpłynął w otchłan. Pozostały tylko uwagi na temat koła. Za taki szczery żal to ja dziękuje. ;(

05.04.2005
20:06
[107]

lt von Scheisse [ Centurion ]

sgt Luke ->
Tak masz rację, nie ma co tu się udzielać. Dlatego informuję wszystkich, że zawieszam na czas nieokreślony moją działalność na tym forum.
Do widzenia

05.04.2005
20:13
[108]

Michael_wittmann [ Konsul ]

Biały dym to pewno nie z karteczek ale dlatego że biskupi sobie tam ziółka przypalali;)

a tak serio......... ZAŁOŻĘ SIĘ ŻE WZRÓSŁ ODSETEK SAMOBUJCÓW ITD. ITD w takim klimacie.. napewno nie wpłynie to na zmniejszenie niżu demograficznego:)
i zaleją nas muzumani:(

05.04.2005
20:19
smile
[109]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Panowie zamiast prowadzic ta dyskusje marsz do telewizorow Potop leci !!!

media zglupialy ;/

05.04.2005
20:29
smile
[110]

Dziarmaga [ Konsul ]

Dexter->> oczywiście że się zgadzam - jestem tomistą z przekonań a właściwie neotomistą... Nikt nikogo nie zmusza być katoliekim - bo albo sie uznaje że nasza wiara jest prawdziwa albo traci ona sens... smutne to ale konsekwentne...
A w przytoczonym przez ciebie fragmencie chodiz o prawo w kraju katolicki m i to o kult publiczny a nie prywatny nikt nikomu nie siedzi w sumieniu i nie może tegóż do niczego zmusić!

Potop na 2TVP - myślę że ma podgrzać nastorje patriotyczne :)
pzdr

05.04.2005
20:32
[111]

-żbiku- [ Centurion ]

Wiecie co, dziwni jesteście - sprzeczacie się o rzeczy, o których bladego pojęcia nie macie. Rzucacie hasłami i udajecie mądrych, ale ja was rozumiem młodzi jesteście po prostu i przez to bardziej zacietrzewieni - macie pomysły bardziej lub mniej rewolucyjne, a wszystkie rewolucje "żywią" się młodymi. Może spójrzcie na to trochę inaczej - ale to wymaga chwili wyciszenia. Może zdarzyło się wam w życiu, gdy np. czytaliście jakąś książkę historyczną, ze zastanawialiście się, co czuli ludzie żyjący w danym czasie podczas jakiegoś istotnego wydarzenie.. Macie okazję czegoś takiego doświadczyć, to nieważne, jakie w tej chwili macie poglądy, zostawcie to teologom, historykom, dziennikarzom, W TEJ CHWILI SKUPCIE SIĘ NA WŁASNYCH ODCZUCIACH ---nie wdawajcie się w spory

POCZUJCIE DOTYK HISTORII

- bo nie sądzę, że dane wam będzie przeżyć coś podobnego w przyszłości.

05.04.2005
20:34
[112]

-żbiku- [ Centurion ]

przepraszam za "wam" - prawidłowo mialo być- Wam

05.04.2005
20:53
smile
[113]

Dziarmaga [ Konsul ]

Żbiku -> nie dramatyzuj... a skąd wiesz kogo co czeka...

05.04.2005
21:04
[114]

-żbiku- [ Centurion ]

Dziamgara --> W moim poście nie ma ani odrobiny dramatyzowania, a każdego na końcu czeka to samo, co nie oznacza, że trzeba o tym ciąglę myśleć (gwoli wyjasnienia, gdybyś uważał, że dalej dramatyzuje)

05.04.2005
21:06
[115]

-żbiku- [ Centurion ]

sorry - coś moi się omskło - oczywiście Dziarmaga

05.04.2005
21:39
smile
[116]

Dziarmaga [ Konsul ]

racja każdego czeka proch... ale nie wiadomo jakich jeszcze wydarzeń doczekamy, osobiscie nie traktuję śmierci kolejnego papieża jako czegoś niezwykłego, bardziej nie mogę się doczekać konklawe... Odszedł człowiek, przez wielu uważany za niezwykłego - ale czy to powód do szaleństwa...

05.04.2005
22:19
[117]

-=Dexter=- [ Konsul ]

Dziarmaga -> taaa... czyli nie zmuszasz mnie żebym był katolikiem ale w Twoim kraju nie będę mógł publicznie demonstrować laickości? w takim razie Papa chyba rzeczywiście zrobił sporo złego dla Twojego kościoła - i za to go właśnie lubię


żbiku -> my jesteśmy dziwni? - zarzucasz ludziom, że nie mają o czymś pojęcia nie mając pojęcia o zakresie ich wiedzy, stwierdzasz że są młodzi nie wiedząc ile mają lat, oznajmiasz że nieważne są ich poglądy a na koniec rzucasz proroctwo - to jest dopiero dziwne... żeby nie powiedzieć dosadniej :P

05.04.2005
22:35
[118]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

Żbiku - to jest pewna poza - gdy nie umie sie samemu powaznie tego przezyc i docenić wtedy wpada sie w pulapke szyderstwa , zlosliwosci i pseudokrytyki .
W pewnych przypadkach, sadzac po wieku, widze tu pewne znamiona tego co ksiadz Tiszner nazwal homo sovieticus. Na szczescie to mlodsze pokolenie nie wstydzi sie brac za rece , isc na msze razem z tysiacami innych i otwarcie doceniać to co powinno zostac docenione i po prostu uczcic pamiec wielkiego czlowieka.

05.04.2005
23:07
[119]

van der Rob [ Konsul ]

mgk ------> Dlaczego tylko młode pokolenie? Stare (mocherowe berety) od dawna chodzą pod ręce - nie widzisz tego?

Dlaczego nazywasz zdanie niektórych tutaj "pseudokrytyką" ? W jakiej formie ma ono być by była przez CIebie postrzegana?
Cały czas forsujesz jedynie słuszną postawę na tym forum. Czy na prawdę nie docierają do Ciebie zdania innych?

Zobacz -ja szanuję to że chcesz uczcić w sobie własciwy sposób śmierć JP2. Poprosiłeś żeby nie dyskutować w tamtym wątku - posłuchałem. Czemu Ty nie jesteś otwarty na argumenty i uwagi innych?

Ciekawy jestem jak skomentujesz te słowa:

"...Czerpał autorytet nie od instytucji Kościoła ale ze źródła ponadziemskiego. Ale koniec końców nie udało mu się wszystkich przekonać i jego pontyfikat dobiegł końca wśród wielu rozczarowań. Nie przekonał ukochanej Europy, która zostawił bardziej ześwieczczoną niż zastał. Ameryka bardziej go wielbiła niż się go słuchała. Skuteczność ewangelizacji Trzeciego Świata okazała się ograniczona. Jednak nawet jego rozczarowania były może dla niego rodzajem duchowego spełnienia. Przywództwo papieża należy mierzyć nie tylko jego osiągnięciami ale i bliznami."

pochodzą z "Washington Post"

Czy to także nazwiesz "pseudokrytyką" młodego pokolenia?

05.04.2005
23:26
[120]

jpn [ Centurion ]

mgk --> Pewnie mówisz o takich jak ja? Ale skąd ty wiesz jak ja przezyłem smierć papieża? W jakim stopniu mnie to dotkneło czy może jest mi to wogóle obojętne? Przezywanie śmierci wielkiego Polaka, a robienie szopki i zawodów w przekrzykiwaniu się kogo to bardziej boli to raczej nie jest spontaniczne. Popatrz co się dzieje w tym kraju. Odcina się ludzią od dostęp do opłaconych przez nich programów, które nie przerwały nadawania! Napastuje się dyrektorów szkół, którzy sumiennie wypełniają obowiązek kształcenia młodziezy. W imie czego??

A odnośnie krytyki to może tv nie poddawała cenzurze materiałów o papieżu? Kiedy w Polsce mozna było usłyszeć krytyke jego poczynań? Prawie wogóle, ale czy to oznacza że nie było osób krytykujących jego poczynania?

05.04.2005
23:44
[121]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

Po pierwsze to ja nikogo nie przywolywalem ale skoro sie poczuliście przyzwani to pewnie jest coś na rzeczy
jpn - akurat Ciebie nie mialem na mysli i te zachowania o ktorych mowisz uważam za patologiczne ale co to ma wspolnego z Papieżem ???
Washington Post jest gazetą, ktora prowadzi bardzo określona politykę i artykuly tam publikowane wielokrotnie wzbudzały kontrowersje - co do tych tez to sie nie wypowiadam bo sie na tym nie znam
Van der Rob
Nie forsuje żadnych postaw - ja tylko prosilem o cisze
dlaczego zarzucasz mi nieprzyjmowanie argumentow innych - znasz mnie ??? wiesz co mysle ??? to ze nie chce sie wiklac w dyskusje o tym nie swiadczy - i rozumiem że w Twoim wypadku brak wiedzy nie przeszkadza w formulowaniu tez - lucky you

05.04.2005
23:59
[122]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

dla Wigginsa ;-)
Wypowiedz Brzezinskiego

Po pewnym czasie na Zachód, do Ameryki, a również do Watykanu dotarła analiza postaci Papieża przygotowana przez KGB dla sowieckiego Politbiura. I tam było napisane, że to ponoć ja zmontowałem cały ten wybór Papieża. Ja miałem zwrócić się z pomysłem wyboru Wojtyły do kardynała Króla, arcybiskupa Filadelfii, ten miał przekonać kardynałów amerykańskich, a ci z kolei niemieckich. I taka koalicja amerykańsko-niemiecka narzuciła Kościołowi Papieża Polaka. To było bardzo zabawne, ale w tym okresie kompletnej degrengolady umysłowej całego systemu sowieckiego podkreślało też głupotę, jaka tam panowała.

Niedługo później byłem na kolacji z Papieżem. Wychodząc, usłyszałem od Niego: "Proszę się wkrótce odezwać!". Ja na to całkiem szczerze mówię, że nie mogę się Papieżowi narzucać zbyt często, bo to są wyjątkowe chwile i nie będę tego nadużywał. On na to pokiwał groźnie palcem i

06.04.2005
00:02
[123]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

i mówi: "Nie, panie profesorze, pan mnie wybrał na Papieża i pan musi mnie odwiedzać!". I oczywiście obaj się roześmialiśmy.

06.04.2005
00:09
[124]

-Stirlitz- [ Pretorianin ]

van der Rob ---> Ciekawy jestem jak skomentujesz te słowa: (...) pochodzą z "Washington Post"

Na Twoim miejscu uważałbym z bezkrytycznym powoływaniem się na gazety takie jak Washington Post, bo tenże WP niejednokrotnie publikował na swoich łamach różne bzdurne teksty m.in. przypisujące Polakom współpracę przy zakładaniu i prowadzeniu obozów koncentracyjnych.

06.04.2005
00:18
[125]

jpn [ Centurion ]

mgk --> Moje wypowiedzi adresowałem przede wszystkim do takich osób jak It von Scheisse czy Sgt.Luke. No cóz doszło do małego nieporozumienia, ale to sie zdaza jak w jednym wątku jest wielowątkowa dyskusja :D

06.04.2005
00:44
[126]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

jpn - tak mi sie wlasnie wydawalo ;-)

06.04.2005
08:05
[127]

Sgt.Luke [ Konsul ]

Jak chcecie to wypowiadajcie sie jak chcecie o jego pontyfikacie (tylko z kulturą), bo jasne jest że nikt nie jest bez wad, mnie to tylko denerwuje jak ktoś sie próbuje mieszać w teologię, mimo że o niej takie pojęcie jakie wyniósł z mszy, albo jak ktoś po raz n-ty pisze że go wkurzają media (to niech nie ogląda, nie słucha, pojedzie sobie w las i urządzi piknik czy kemping). To mnie tu wkurza i tylko to. A na moje to chyba bardziej moralnie i kulturalnie by było zacząć taką dyskusję po pogrzebie?
A mojemu księdzu to nigdy do końca nie wierzyłem :D

06.04.2005
10:24
[128]

-=Dexter=- [ Konsul ]

mgk -> czyżbyś twierdził,że Ci którzy nie chwycili się za ręce i nie pobiegli z tysiącami innych do kosciółka nie potrafią poważnie przeżyć i docenić? dostrzegasz w nich znamiona homo-sovieticusa? jednocześnie twierdzisz, że nie forsujesz żadnych postaw? weź się w końcu zdecyduj, oglądanie meczyków obraża czy nie obraża? (we Wrocku na szczęście łapiemy Czechów i TVP może nas pocałować w rzyć, hehehe) wypicie browarka obraża czy nie obraża, a może ogladanie filmów obraża? moja kablówka wyłączyła wprawdzie muzykę ale za to wczoraj pojawił się Cartoon Network (Alleluja!) - więc poradź mi - oglądanie Atomówek obraża czy nie? tak chciałbym zasłuzyć na miano tego który docenia i poważnie przeżywa a sam chyba nie potrafię tego ocenić - potrzebuję więc światłej porady...
a do kościółka to muszę za ręce z tysiącami innych czy mogę pojedyńczo? i ile razy dziennie trzeba się tam karnąć żeby nie być homo-sovieticusem? jakies dodatkowe wskazówki? ile zdrowasiek dziennie? w której ręce różaniec? a tych co nie przeżywają i nie doceniają upominać czy od razu lać? a może tylko nadać odpowiednim organom?

Stirlitz -> Ciebie zaś poproszę o wskazanie odpowiedniej prasy, myślisz że mogę kupić sobie Nie? czy to nie uchodzi w takim czasie? a Wyborcza? Polityka? Forum? są na czarnej liście czy mogę czytać?

Sgt.Luke -> no a Ty mi dasz cynk kiedy będę mógł podyskutować na odpowiednie tematy: kiedy o pontyfikacie i czy jestem kulturalny, kiedy o teologii i czy mam do tego odpowiednią wiedzę (tym bardziej, że na mszy to nie byłem bardzo dawno), rozumiem że wspominanie o ciotowatości mediów jest niedopuszczalne? np. wczoraj widziałem biznes-informacje w całości poświecone pogrzebowi Papy - kto pracuje a kto nie, były listy supermarketów, które banki dały wolne a które nie dały i że Premier administracji państwowej dał i takie różne pierwszomajowe deklaracje - takie tematy nie wchodzą jak rozumiem w rachubę? ale w ogóle nie wchodzą czy jak dasz znać to będzie można?

06.04.2005
10:42
[129]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

Dexter - odnoszę wrażenie że nic nie zrozumiałeś - mnie absolutnie nie obchodzi co Ty będziesz robił - ja tylko apelowałem o troche ciszy i pozwolenie ludziom wspominania Papieża w taki sposob jaki wydaje im sie stosowny - np poprzez podawanie rąk - czego ja nie praktykuje ale tez nie wysmiewam- bo szanuje rozne postawy czego i Tobie zyczę
Jesli wolisz teraz ogladac kreskowki i mecze to ani mnie to ziebi ani grzeje = byle bym nie musial tego słuchac - generalnie skonczylem te dyskusje nie znajdujac plaszczyzny porozumienia - co tez specjalnie mnie nie martwi

06.04.2005
10:54
[130]

-=Dexter=- [ Konsul ]

zanim Sgt.Luke pozwoli jeszcze sobie pomarudzę o mediach, wyjątki z Wyborczej:

'W czwartek wieczorem zgodnie z moimi radami niektórzy szefowie mają zrobić zebranie z pracownikami. Korzystając z tekstów Ojca Świętego, mają opowiedzieć o wszelkich zaleceniach Papieża związanych z etyką pracowniczą. A więc, że Jan Paweł II uczył, iż trzeba być uczciwym, nie wolno przywłaszczać sobie żadnej nie swojej rzeczy. Trzeba być lepszym każdego dnia. W ten sposób wymuszamy na pracownikach przywiązanie do firmy.'

Dlaczego warto w piątek zamknąć sklep? - https://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2639526.html


'- Nie możemy z rynku całkiem zniknąć. Jak ktoś nas pyta o cenę, odpowiadamy. Jednak podajemy takie ceny, które zniechęcają do zawierania transakcji - przyznaje się Starowieyski.' (szef dilerów w banku PKO BP - polecam tym którzy trzymają tam kasę ;) )

Piątek dniem wolnym w wielu firmach - https://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2639524.html


'Mianując kardynałami konserwatywnych biskupów zajmujących negatywne stanowisko w sprawach aborcji antykoncepcji, rozwodów, maleństw homoseksualistów, kapłaństwa kobiet i marksizmu, Ojciec Święty - zdaniem Cahilla - obsadził wysokie stanowiska w hierarchii "bezmyślnymi potakiwaczami i intelektualnymi miernotami".'

"New York Times" znowu krytycznie o Papieżu - https://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34280,2640586.html

ten ostatni po to, żeby Stirlitz mógł uzupełnić swoją czarną listę, no i wobec powyższych cytatów Wyborcza w żadnym razie nie powinna się na niej znaleźć ;)


06.04.2005
11:12
[131]

-=Dexter=- [ Konsul ]

mgk - no oczywiście że nic nie zrozumiałem - jakżeby inaczej, taki homo-sovieticus jak ja jest już stracony dla światłości zrozumienia :)

'ja tylko apelowałem o troche ciszy i pozwolenie ludziom wspominania Papieża w taki sposob jaki wydaje im sie stosowny' - tak tak, a ja zmuszam ich do oglądania kreskówek - niedobry Dexterek, oj niedobry

'bo szanuje rozne postawy czego i Tobie zyczę' - hehehe... a ładnie to tak rozśmieszać ludzi w czasie żałoby narodowej? oj nie uchodzi, nie uchodzi

'Jesli wolisz teraz ogladac kreskowki i mecze to ani mnie to ziebi ani grzeje = byle bym nie musial tego słuchac ' - no, to mamy wspólne pragnienia, Ty też rób co tam sobie lubisz, łap się za ręce czy za co tam chcesz z tysiącami innych lub pojedyńczo i biegnij dokąd was oczy poniosą, zawieszaj gry, weź urlop w piątek, idź codziennie do kosciółka, nie jedz mięsa, zawieś działalność, stawiaj świece, gromnice, pomniki i gipsowe figurki - ani mnie to ziębi ani grzeje - więc nie trąb o tym na prawo i lewo tak żebym i ja nie musiał o tym słuchać

a tą ostatnia uwagę, że nie martwi Cię zakończenie dyskusji mogłeś sobie podarować - chciałeś mnie zranić czy co? że płaszczyzny zrozumienia nie znajdziemy to widzę, a że Cię to nie martwi to mnie centralnie wali

06.04.2005
12:17
[132]

twostupiddogs [ Generaďż˝ ]

Mnie rozwalił dzisiaj tekst szefowej do mojej bratowej. "Ty i Magda jesteście nie wierzące to przychodzicie w piątek do pracy". Może już niedługo będzie tak, że na dla niewierzących będą inne umowy o pracę.

mgk

"Jesli wolisz teraz ogladac kreskowki i mecze to ani mnie to ziebi ani grzeje = byle bym nie musial tego słuchac - generalnie skonczylem te dyskusje nie znajdujac plaszczyzny porozumienia - co tez specjalnie mnie nie martwi"

Widzisz i tu jest problem, na który ci pseudkrytycy zwracają uwagę. Cześć ludzi w TVP np. usiłuje narzucić innym w jaki sposób mają przeżywać śmierć papieża. I o to głównie chodzi :(

06.04.2005
12:37
[133]

-Stirlitz- [ Pretorianin ]

Dexter---> Odpowiedniej prasy nie zamierzam Ci wskazywać, bo zdaje się, że dokonałeś już wyboru. Niemniej jednak skorzystam z okazji do uzupełnienia czarnej listy. Gdybyś miał kłopoty ze zrozumieniem poniższego cytatu z NYT (27 sycznia br.), mogę Ci go przetłumaczyć gratis.

The commemoration [chodzi o obchody 60. rocznicy wyzwolenia KL Auschwitz] means different things to each nation: for Russia it is a commemoration of its often-overlooked role as liberator, while for Poland and other Central European countries it is both part of a gradual recognition of their complicity in the killing and an opportunity to draw closer to Europe.

Skoro tak zgrabnie idzie Ci wyszukiwanie głosów krytycznych, może powinieneś zaprenumerować NYT? Nie musiałbyś korzystać z pośrednictwa Wyborczej. A tak przy okazji, to zdaje się właśnie NYT dwa lata temu przepraszał wszystkich za "czarny moment w swojej 150-letniej historii" po tym, jak wyszło na jaw, że jeden z czołowych dziennikarzy tego dziennika zmyślał swoje teksty lub zżynał je z Internetu lub innych gazet. To tak mimochodem.

Na tym kończę swój udział w tej dyskusji, sugerując wszystkim domorosłym reformatorom i recenzentom Kościoła, by swój potencjał intelektualny spożytkowali w bardziej odpowiedniej chwili, a zmuszanej do żałoby niewierzącej mniejszości życzę, by tylko takie troski był jej udziałem.

06.04.2005
12:46
[134]

Rah V. Gelert [ Generaďż˝ ]

twostupiddogs - to juz jest dyskryminacja ze wzgledu na swiatopoglad - podobno sa na to nawet jakies paragrafy.
Pozatym chec odania czesci JP II nie przysluguje jedynie osobom wierzacym.

Przeczytalem sobie ten artykulik w wyborczej Dlaczego warto w piątek zamknąć sklep? i jestem przerazony.
Bo z tego wynika ze sklep zamykany jest nie ze wzgledu na odczucia walscicieli ( nie mowiec o personelu) a ze wzgledu na to ze moze klienci zaczna go inaczej spostrzegac, jako "swoj" i beda tam robic zakupy. Czyli jak zwykle nic bezinteresownie -po prostu czysta komercja i wyrachowanie.

Zastanawia mnie kiedy te sklepy zaczna handlowac obrazkami z JPII, zas na komorki bedzie mozna sciagnac jego podobizny i dzwonki z jego glosem za SMS (2zl+VAT).

Za GW:

W Rzymie juz ceny skoczyly w gore a na Placu świętego Piotra pojawili się nawet spekulanci, którzy po zawyżonej cenie sprzedają dziennik "L'Osservatore Romano".

"Pielgrzymi, którym uda się dotrzeć do Rzymu zorientują się na miejscu, że stawki za nocleg w hotelach podwoiły się, a nawet potroiły, butelkowana woda mineralna kosztuje sześć razy więcej niż w supermarkecie, plakaty z podobizną Jana Pawła II są w cenie 30 euro, a jeśli po tym wszystkim zostaną im jeszcze jakieś pieniądze, to niech się mają na baczności przed kieszonkowymi złodziejami" - pisze "Irish Independent".

"Nawet różańce i pocztówki z papieżem sprzedawane są po zawrotnych cenach" - dodaje pismo.


Ciekawe ile w nas zostanie z tego co mowil i glosil Jan Paweł II za 2-3 tygodnie jak skonczy sie caly ten szum medilany wokol jego smierci....

06.04.2005
12:56
[135]

twostupiddogs [ Generaďż˝ ]

Rah V. Gelert

Jak prowadzić lekcje o Papieżu


Stanisław Dutka, polonista 06-04-2005 , ostatnia aktualizacja 05-04-2005 20:25

Rozmowa była ciekawa. Nie agitowałem do swojej wersji i swojej wrażliwości. Niektórzy nie szczędzili ironicznych uwag pod adresem "widowiska"

Pod czujnym okiem mediów trwało odliczanie, aż nastąpi koniec Ojca Świętego. Patrzyłem ze zdumieniem - media szokują widza, wyświetlając agonię najsłynniejszego człowieka świata. W piątek wyłączałem telewizor. Nie chciałem słuchać tych serwisów spieszących donieść, że kolejny organ ciała Ojca Świętego przestał funkcjonować.

W sobotę uległem. Siedziałem przed telewizorem, słuchałem radia. Co chwila popadałem we wzruszenie. Przyszła fala wspomnień. Zdałem sobie sprawę, że moje życie upływało w kontekście Jego osoby. Zawsze gdzieś tam był. Teraz umierał. Telewizyjny spektakl przestał być show dla mas. Przeistoczył się w "misterium umierania".

W telefonie łamiące się głosy niewierzących przyjaciół. Pierwsze wizyty w kościele od lat. I ta dziwna refleksja, że wszystko, co zrobił, Jego męczeńska starość, którą aż do końca pokazywał światu - ma sens.

W poniedziałek szkoła. Jak prowadzić lekcje? Czy po prostu wejść i podać temat? Chyba należałoby zacząć od jakiejś rozmowy?

Pierwsze zdanie, które słyszę na korytarzu z ust licealistów: "W telewizji tylko Papież i Papież. To już niestrawne. Ile można się podniecać jego śmiercią. Będą nas tym katować do wakacji".

Zimny prysznic. Czy zatem rozmawiać o tym na lekcji? Może dać spokój?

Lekcję zaczynam od zacytowania zdania, które usłyszałem na korytarzu. Dodaję: uświadomiłem sobie, że Papież dla mnie znaczy coś innego niż dla was.

Opowiadam, kim był dla mojego pokolenia. O euforii na ulicach. O pielgrzymkach w PRL, że były jak wiatr wolności. O leczeniu polskiego kompleksu niższości.

Potem stawiam pytania, rozmowa się toczy:

• Czy relacje o jego umieraniu wzbudzały w was przesyt?

• Czy dostrzegaliście w tym manipulację mediów? Czy media walczyły o oglądalność, czy oddawały hołd?

• Ja płakałem przed telewizorem - co czuliście wy? Kim był dla was Jan Paweł II?

• Jak oceniacie, że nie ukrywał swej choroby, swego cierpienia? Czy cierpienie uszlachetnia, czy jest żałosne i należy je zatrzymać wyłącznie dla siebie?

• Kimś był dla ludzi - przecież na ulice wyszły miliony na całym świecie - ale kim? Przecież nie tylko postacią medialną. Idolem z charyzmą. Coś musiał ludziom dawać. Co?

• Kim był dla Polaków, a kim dla Europejczyków, ludzi Trzeciego Świata, muzułmanów, Żydów?

Rozmowa była ciekawa. Nie agitowałem do swojej wersji i swojej wrażliwości. Niektórzy nie szczędzili ironicznych uwag pod adresem "widowiska". Mają prawo tak czuć i dobrze, że się mogli tym podzielić. Taki jest sens rozmawiania.

• Uwaga, nauczyciele i uczniowie! Czy opisany przypadek jest odosobniony? Co mówić dzieciom o Papieżu? Jak prowadzić lekcje? Podyskutujcie na forum (www.gazeta.pl/klasa, odnośnik „szkoła z klasą w żałobie”)


Pojawił sie też głos rozsądku. Inna sprawa, że koleś uczy w szkole społecznej, jest znany medialnie i automatycznie może sobie na więcej pozwolić.

Nasz gość Stanisław Dutka nauczyciel z kilkuletnim stażem, uczył w różnych szkołach, obecnie jest nauczycielem języka polskiego w społecznej szkole podstawowej numer 26 w Warszawie dla uczniów nie tylko swojej szkoły po prostu belfer Staszek pod takim pseudonimem zachęca uczniów do czytania w Kujonie Polskim dodatku do "Gazety Wyborczej". https://www.radio.com.pl/jedynka/sygnaly/default.asp?ivID=1747

06.04.2005
13:26
[136]

-=Dexter=- [ Konsul ]

Stirlitz -> po pierwsze - tłumaczenie będzie zbędne, poradzę sobie jakoś, w każdym razie dziękuję za tak grzeczną propozycję

po drugie - NYT przeprosił oficjalnie za tą wypowiedź

po trzecie - czyli jednak co? na czarną listę? po to był ten cytat? cenzorskie uzasadnienie?


na tym nie zakończę swojego udziału w tej dyskusji niczego nikomu nie sugerując, życzę tylko żałującej na pokaz części społeczeństwa aby dzieki ich postawie nie zaczęto porównywać propagandowej żałoby po Papie do propagandowej żałoby po przywódcach ZSRR w starych niedobrych czasach

06.04.2005
14:35
[137]

-Stirlitz- [ Pretorianin ]

Dexter --> zmuszasz mnie do niekonsekwencji i ponownego wpisania się w tym wątku

--> po pierwsze - tłumaczenie będzie zbędne, poradzę sobie jakoś, w każdym razie dziękuję za tak grzeczną propozycję
Ani przez chwilę w to nie wątpiłem. Tak Ci tylko chciałem wbić szpilę ;-)

--> po drugie - NYT przeprosił oficjalnie za tą wypowiedź
Gdyby się to przydarzyło raz czy drugi ani bym o tym nie wspomniał, ale akurat NYT i WP już nie raz się pod tym względem popisały. Życzysz sobie podania dodatkowych przykładów? Poza tym - jak zapewne sam wiesz - rzucanie oszczerstw lub kłamstw z wkalkulowanymi w to przeprosinami to taktyka dość często stosowana przez różne media.

--> po trzecie - czyli jednak co? na czarną listę? po to był ten cytat? cenzorskie uzasadnienie?
Daleki jestem od tworzenia czarnych list tym bardziej, że mało kto u nas czyta cokolwiek prócz programu TV - nie mówiąc już o NYT - a jeszcze mniej ludzi jest w stanie coś zrozumieć z tego, co przeczytają. Chciałbym jednak zauważyć, że gazet takich jak New York Times lub Washington Post nie należy traktować jako wyroczni, by udowodnić... No właśnie co? Że niby ty tu ciemny ludu opłakujesz wielkiego Polaka i papieża, ale światowa awangarda intelektualna wie, że wcale on nie taki wielki. Dobra rozumiem - można mieć swoje zdanie, ale w pewnych okolicznościach wypadałoby się przez chwilę wstrzymać z jego wygłaszaniem.

---> na tym nie zakończę swojego udziału w tej dyskusji niczego nikomu nie sugerując, życzę tylko żałującej na pokaz części społeczeństwa aby dzieki ich postawie nie zaczęto porównywać propagandowej żałoby po Papie do propagandowej żałoby po przywódcach ZSRR w starych niedobrych czasach
A niechby i żałowali na pokaz. Co Ci do tego? Jak Ci się taka postawa nie podoba, żałuj po swojemu w dyskretny sposób lub nie żałuj wcale. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że w tej Twojej trosce o uniknięcie porównań pobrzmiewa jakaś fałszywa nuta. Tym bardziej, że Ty pisząc te słowa takiego porównania już dokonałeś.

A na zakończenie zanim v.d.Rob wsadzi mi na głowę moherowy beret, pozwolę sobie zwrócić mu uwagę, że to się pisze przez samo "h".

06.04.2005
14:59
[138]

Glazo [ Konsul ]

-Stirlitz- --> Masz juz sie nie pojawiać w wątku ale ja pozwole sobie na pewną uwage. Nawet jeśli ktoś to robi na pokaz ma do teo prawo masz racje. Ale co jeśli ktoś żałuje na pokaz i każe wszystkim do okoła robić tak samo zabraniając im czynić trgo na co mają ochote? TO już jest chora sytuacja.

06.04.2005
15:04
[139]

-Stirlitz- [ Pretorianin ]

Glazo --> -Stirlitz- --> Masz juz sie nie pojawiać w wątku
Czy tryb rozkazujący mam rozumieć jako przejaw cenzury? Jeśli tak, gotów jestem pojawiać się w tym wątku jeszcze wiele razy ;-)

06.04.2005
15:10
[140]

-=Dexter=- [ Konsul ]

Stirlitz -> rzuć jakieś przykłady jeśli masz pod ręką, jestem ciekawy co można o nas napisać :)

przywołując ten artykuł wyraźnie napisałem po co, ani nie traktuję NYT jako wyroczni, ani nie zamierzałem niczego udowadniać (chociaż wszystkim tym, którzy mówią bez zastanowienia o 'niekwestionowanym autorytecie moralnym' mogłoby to dać trochę do myślenia) - to była taka sama szpila jak Twoja - sugerowałem, że chcesz nasz odstręczyć od czytania NYT dlatego, że piszą czasami niezgodnie z obowiązującą w Polsce linią - a przecież do tego byś się nie posunął ;)

z tym porównaniem to masz rację - zamierzona prowokacja - a co do żalów na pokaz - nie mówiłbym jednak o tym tak lekko - pogadanki z pracownikami na temat nauczania Ojca Świętego, odgórne wyłączanie kanałów telewizyjnych, szkolne msze, propagandowe komunikaty w stylu 'cała Polska płacze w żałobie' w mediach, piętnowanie w mediach nieprawomyślnych postaw (a ci to otworzyli sklep, a tamci giełdę, a przecież wszyscy wtedy byli na mszy, co sluszną jest postawą i godną naśladowania) - nie wiem jak Tobie ale mi stare niedobre czasy przypominają się od razu, widziałeś taki film 'Defilada'? tu nasze ukochane słoneczko przystaneło, tam zażartowało, tu przysiadło, tam zrobiło siku...

06.04.2005
15:21
[141]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

Styrlitz -masz moje pelne ,,moherowe" wsparcie ( choc pewnie prawdziwe moherowe berety widzą we mnie najgorszego wroga)
Ja jeszcze raz apeluje o powagę i chwile zadumy - Papież Polak z pewnościa wart jest tych paru dni wyjętych z codziennego pędu, kreskowek i innego codziennego halasu.
Homo sovieticus objawia się wlasnie ciaglym odnoszeniem do tego co bylo za komuny a porownanie żaloby po Papieżu do oficjalnych uroczystości w czasach komunizmu nie wystawia intelektowi autora tego porownania dobrego świadectwa. Czasem dobrze jest pomyslec i być przez chwile poważnym - takie uroczystości nie powtorzą sie pewnie za naszego życia. miliony osob wybnierają się osobiście pożegnać Papieża i nikt ich do tego nie zmusza - jak mozna tego nie widzieć ???????????????????????????????????????????
Dexter , Van der Rob Dziarmaga - bez urazy - nie potepiam waszych zachowań , ale uszanujcie uczucia innych i nie kpijcie z tego - to jest poważna sprawa a nie jakas komunistyczna szopka. Jesli dziennikarze placzą na wizji to pewnie rzeczywiscie sa wzruszeni. Miliony osob chodzą na msze i do kościola nie na pokaz tylko dlatego że mają taką potrzebę
Przyjmijcie że jestescie w mniejszości i wiekszość nie chce w tym czasie oglądać meczów, rozrywki itp.
(nie mowie o kreskowkach dla dzieci - bo to już nadgorliwość)
Te parę dni to czas zadumy dla wiekszości Polakow i dużej częsci ludzkości - bo taka byla skala Papieża
EOT

06.04.2005
15:54
[142]

-=Dexter=- [ Konsul ]

mgk - już Ci powiedziałem: wyjmuj sobie z codziennego pędu co Ci się żywnie podoba ale od mojego pędu się odkoleguj, to raz, a dwa - proszę Cię bardzo abyś się w wstrzymał z uwagami w stylu podobnym do tej ostatniej o intelekcie, chyba że chcesz mnie podjudzić do regularnej pyskówki

'Przyjmijcie że jestescie w mniejszości i wiekszość nie chce w tym czasie oglądać meczów, rozrywki itp.' - przyjąłem, i ja nikogo do niczego nie zmuszam, ale stanowczo żądam żeby na mnie też niczego nie wymuszano, to chyba nie jest wiele?

06.04.2005
16:05
smile
[143]

Glazo [ Konsul ]

-Stirlitz---> Przepraszam źle sie wyraziłem. Powinno być: Wiem że masz już sie nie pojawiać w tym wątku(w znaczeniu że tak postanowiłeś)... A od cenzury to sie trzymam z dala.

06.04.2005
16:23
smile
[144]

Sgt.Luke [ Konsul ]

Dexter --> A rób sobie co chcesz, jak chcesz się załatwiać pod blokami to na moje też mozesz, oby to nie był mój blok bo nakopię do dupy. Że media sie zachowują tak a nie inaczej, a tobie sie to niepodoba to też zwal na mnie. Że mam własne zdanie w którym chcę was przekaonać do odrobiny szacunku dla zmarłego to też masz rację: knebluję wam usta, jestem prokomunista czy socjalista, bronię komercyjne media... A g*** prawda, bo komuchów nie cierpie jak wszyscy diabli, a jak słyszę że ktoś tęskni za komunizmem to mi sie nóż w kieszeni otwiera. Ty masz prawo wygłosić swoje zdanie i ja mam prawo wygłosić swoje zdanie i uszanować zmarłego (ale też nie w przesadnej ciszy i teatralnym smutku, żebyś się nie czepił). A wygrzebywanie coraz to nowych błędów z życia papieża, to kojarzy mi się z takim "sępostwem" jakie według was uprawiają media, bo szukają nowych anegdot z jego zycia. A JAK TY BYŚ SIE CZUŁ GDYBY KTOŚ KOMENTOWAŁ TWOJE ŻYCIE I TWOJE POSTĘPOWANIE ? Że co, że twojego nie wolno? W końcu też jesteś (ponoć) człowiek wiec ciebie też można skomentować

A tak chciałem chociaż przez ten tydzień wytrzymać i sie nie wściekać na nikogo, ale w tym kraju to jest to chyba niemożliwe, bo to jakaś mentalność narodu Polskiego że wszystko można skometowac jak komentowany nie słyszy. Czasami to aż mi wstyd że ja też jestem Polakiem

Przepraszam za plucie żółcią i teksty na nie miejscu w stosunku do zaistniałej sytuacji, ale juz nie mogłem....

06.04.2005
16:49
[145]

Glazo [ Konsul ]

Sgt.Luke --> ao cy t w wieku 10 lat wiesz o komuniźmie mój drogi?

06.04.2005
17:03
[146]

-=Dexter=- [ Konsul ]

Sgt.Luke -> troszeczkę Cię chyba poniosło, zwłaszcza z tym kopaniem... powstrzymaj się proszę z takimi szczeniackimi pogróżkami

no i najwyraźniej masz jakieś problemy z czytaniem - gdzie i co wygrzebałem na Papę brzydkiego? proszę o cytat albo odszczekanie, ja akurat darzę Papę sporą sympatią i bardzo się wystrzegałem żeby nie komentować jego poczynań, mimo że się z niektórymi nie zgadzam, więc poprzyj proszę swoje słowa jakimś przykładem

06.04.2005
17:05
[147]

van der Rob [ Konsul ]

"brak wiedzy", "za młody" "(ponoć) człowiek" -widzę ze jak brakuje logicznych argumentów to pewna grupa osób potrafi poprzeć swoje stanowisko tylko takimi stwierdzeniami. Tak jest najłatiwej, przecież ze starszymi się nie dyskutuje. Zawsze można takze przyczepić się do ortografa (super argument).

mgk, stirlitz ----> Pozwole sobie zatem zaprezentować inny wycinek prasowy -tym razem "poprawna" gazeta - "Nasz dziennik". Ciekawy jestem jak Wy odbieracie takie słowa:

"Ojciec Święty umierał jak Chrystus na krzyżu - tak wyraził się dr Renato Buzzonetti. W wypowiedzi opublikowanej wczoraj na łamach gazety "La Repubblica" osobisty lekarz Jana Pawła II porównał ostatnie chwile życia Papieża z Polski do Męki Chrystusa Pana - relacjonuje "Nasz Dziennik".

"Widziałem, jak cierpiał. To był wizerunek ukrzyżowanego Chrystusa" - powiedział dr Renato Buzzonetti. "Jego ciało było odbiciem Męki, tym wyraźniejszym po Wielkanocy, w której Ojciec Święty pragnął uczestniczyć mimo dręczącej go coraz bardziej z każdym dniem choroby. Lecz Papież znosił ją z pogodą ducha, powiedziałbym wręcz - z ojcowską czułością i zawsze z wdzięcznością wobec tych, którzy byli przy jego łożu" - dodał osobisty lekarz papieski."

Pełny tekst: https://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=jw&dat=20050406&id=jw12.txt

06.04.2005
17:14
smile
[148]

Molzey [ Chor��y ]

Ja tylko z pytaniem...
Po prześledzeniu tego wątku nasunęło mi się pytanie-kto to jest "homo sovieticus"?Bo np. zdaniem
mgk to ktoś ,kto ma odmienne zdanie, myśli sam i jeszcze ośmiela się o tym mówić głośno.
A mnie się wydawało ,że to jakoś tak odwrotnie było....
A odnośnie jedynie słusznej postawy lansowanej obecnie w mediach-widział ktoś z was wczoraj mecz
na Polsacie sport? Bożydar Iwanow raczył przed meczem powiedzieć - "nie możemy cieszyć się tym
sportowym widowiskiem ,bo zmarł Ojciec Święty..."Ja się nim cieszyłem-czy to oznacza ,że jestem gnojkiem nieszanującym Papieża?Czy oznacza to,że moralnie i duchowo jestem na poziomie rozwielitki?Pewnie tak.
Ja myślę ,że Jan Paweł był fajnym człowiekiem i byłby zniesmaczony całą tą szopką....

06.04.2005
17:27
[149]

jpn [ Centurion ]

Sgt.Luke---. A czy ty nie możesz zrozumiec że my nie mamy wybor!!! Wiesz śmierć papieża wprowadziła mnie w stan zadumy i lekkiego przygnębienia, ale przez to nachalne wmawianie mi jaka to wielka strata dla mnie to jestem już tym wszystkim zmęczony i zdegustowany. Te wszystkie obchody sa mi obojętne i gdybym miał możliwośc wyjechałbym do jakiegoś normalnego kraju.

mgk --> Oj ludzie są zmuszeni do okazywania żalu po Papie i to przez tą wszchobecną propagande rozpaczy narodowej. Niestety jeszcze troche to zacznie to wyglądać jak obchody smierci wujka Joe. :(

Czy nie uważacie ze porównywanie JPII do Jezusa to "drobna" przesada, która jest wynikiem chęci zaspokojenia chorych potrzeb Polaków.

06.04.2005
17:42
smile
[150]

jiser [ generał-major Zajcef ]

Łatwiej byłoby się Wam dogadać, gdybyście słuchali siebie nawzajem.

06.04.2005
18:55
[151]

Sgt.Luke [ Konsul ]

No dobra poniosło mnie. Dexter, sorry za moje rzeczywiście szczeniackie zachowanie. Ja także rozumiem, że żałoba żałobą i nie wolno z tego robić teatru. Jednakże twoje posty z 10:24 i 10:54 cholernie mnie wpiekliły bo potraktowałeś mnie jakbym był najwięcej winny w tym wątku. Ja tu tylko apeluję o rozwagę przy pisaniu, bo niektóre posty (tu chyba króluje Dziarmaga*) popadają w swoisty paradoks (tj. w jednym poście mowi tak, a w drugim albo robi to co krytykuje albo mowi przeczy sam sobie). Mam tu do was szacunek, bo faktem jest, że żyjecie na tym świecie dłużej ode mnie. Chciałbym jednak zauwazyc, że ja też żyję, obserwuję, myślę i chcę aby moje zdanie też ktoś uszanował. Niestety, za każdym moim postem zostaję tu odebrany coraz gorzej i dostaję coraz... gorsze odpowiedzi.
Niniejszym kończę się udzielać w tym wątku, ale proszę was o jeszcze jedno, czytajcie uważniej to co piszę ( w innych wątkach), bo mam wrażenie jakbyście mi odpowiadali, choć nie wiecie co tak dokładnie mam do powiedzenia.

* Dziarmaga, jeśli poczułeś sie urażony moją wypowiedzią, to wiedz że to tylko moje odczucie i tylko moje i nikogo więcej. jak chcesz to mnie obsmaruj, mnie to już zwisa i powiewa....

06.04.2005
18:57
[152]

Sgt.Luke [ Konsul ]

Glazo --> Mam 16 lat, to po pierwsze. Po drugie z zamiłowania jestem historykiem więc znam zarówno plusy jak i minusy komunizmu (czy raczej socjalizmu) w Polsce i mimo wszystko to jednak sądze że obecnie żyje nam sie lepiej.

06.04.2005
19:08
[153]

Llordus [ Generaďż˝ ]

A ja znowu w temacie 'poprawnosci politycznej' naszych mediow. Moja cora po raz drugi w tym tygodniu praktycznie wymiekla z powodu zmian programowych. Tym razem nasze tvp1 nie puscilo nauki angielskiego 'Lippy and Messy'. Normalnie jak bym dorwal w swoje rece tego idiote co na sile dzieci umartwia, to by mnie chyba posadzili do pierdla za rekoczyny. (p.s. sory za zamieszanie, ale musze sie wygadac :( ).

06.04.2005
19:36
smile
[154]

Dziarmaga [ Konsul ]

Lloedus -> zaśpiewaj córce na uspokojenie... już wiesz co:P Acha i dawja plika!!!

06.04.2005
19:59
smile
[155]

Dziarmaga [ Konsul ]

hhe miało być Llordus:P

Sgt.Luke ->no człowieniu przegiąłeś, to że nie rozumiesz moich wypowiedzi (może dlatego że masz 16 lat i nie zdążyłeś jeszcze wystarczająco dużo przeczytać i przeżyć, a może z innego powodu) nie znaczy żebyś pisał mi tu takie rzeczy.
"w jednym poście mowi tak, a w drugim albo robi to co krytykuje albo mowi przeczy sam sobie" -> co masz mi do zarzucenia? To ty chyba nie wiesz co piszesz - najpierw wzywasz do opamiętania i nie wypowiadania się o JPII a sam najbardziej krzyczysz. To że krytykuję pontyfikat ze stanowista katolika wiernego Tradycji nie upoważania Cie do takich wypowiedzi, a to ze Tobie nie podoba sie pora tej krytyki to wybacz - ja nie będę głuchy na liczne mity w które obrósł miniony pontyfikat, a Ty nie musisz tego słuchać, prawda jest dla mnie najważniejsza.
mgk -> absolutnie z niczego nie kpię sobię, wręcz przeciwnie, to jest dla mnie niesłychanie poważna sprawa...
jpn -> przegięcie na maxa z tym porównaniem - co najmniej kliku papieży umierało "bardziej jak Chrystus" o ile tak można powiedzieć. Idąc tym tropem każdy umiera "jak Chrystus" bo On także był człowiekiem - ale widać postanowiono że zmarły papież jest we wszystkim "naj", nawet w umieraniu...

Powiem tyle - rozmowa nasza jest o tyle ciężka że wiele osób nie potrafi w tej chwili rozmawiać i myśleć o papieżu na poziomie logiki a jedynie emocji lub co gorsza wiary (w JPII, a nie w Boga), a jak wiadomo wiarę cieżko pokonać argumentami z innej dziedziny...
pzdr

06.04.2005
21:04
[156]

mp [ Legionista ]

Llordus--> Naprawde współczuje ci. Ci idioci mogliby oszczędzić przynajmniej dzieci, ale jakby na ulicy biegały wesołe i roześmiane dzieci( przepraszm za powtórzenie. Jestem zbyt zmęczony aby to poprawiać) to byłoby za normalnie w tym kraju.

Czytam tak to forum i nasuwa mi się na myśl 1 pytanie. Czy my jesteśmy wyobcowani z tego"poprawnego i przykładnego" społeczeństwa czy te społeczeństwo jest chore a z nami jest wszystko w porządku? Ja uważam, że druga wersja jest prawidłowa, ale może wyprowadzicie mnie z błędu.

07.04.2005
00:02
smile
[157]

-żbiku- [ Centurion ]

Ten post dedykuje GenLee za założenie tego postu, bo chciałem w spokoju spędzić te dni, a przez Ciebie kolego siedzę przy kompie ;)

Zwracam uwgagę na mordkę obok. Zaczołem tak a nie inaczej, a później niechciało mi się już zmieniać.

Czytam ten wątek i z jednej strony mam go już dość, a z drugiej wciąga jak narkotyk (tylko błagam niech nie odezwie się zaraz jakiś zwolennik tezy, że „marych” nie wciąga i jest zdrowa – bo ja nie próbowałem i nie spróbuje :)) Widzę dwa obozy jeden bardzo wyraźnie reprezentowany prze Dextera – grupa laicka ( wydaje mi się, że co nieco lewakująca) wspierana (i tu lekki paradoks) przez Dziamgare –Lefebrystę ... i tutaj kończę co zacząłem, bo znalazłem post gdzie Dexter, pije do Dziamgary. Wymieniam Was, bo na początku wydaliście mnie się bardzo wyraziści, ale na końcu stwierdzam, że jest tu taki groch z kapustą, że wiem że nic nie wiem.

Wyłączyłem na chwilę procesy myślowe, bo mi już głowa pęka.

Cyk. Tutaj cały cały czas myślę i knuję ?????????????

Mam!!! Jedyną w miarę jednorodną grupą są zwolennicy dobranocek, oburzeni ich brakiem ( w pewnym sensie solidaryzuję się z nimi, bo od kilku dni muszę wieczorem śpiewać piosenki z pewnego kanału) Ale tak naprawdę to się cieszę, bo uwielbiam, jak mogę poszaleć z moim zającem.

Dziś chciał bym tylko, żeby pewna mniejszość bliżej nie określona dała pewnej większości także bliżej nie określonej wyrazić w ten czy inny sposób swoje odczucia i niech nie posądza jej, że wszystko to jest na pokaz itp. Nie bądźmy dla siebie tacy surowi, że to jakiś polski folklor itd. Tym się od innych różnimy, że właśnie w jakiś tam sposób reprezentujemy w mniejszym czy większym stopniu ten folklor i to jest fajne.

Dla tych co nie mogą wytrzymać bez tego czy owego – pomyślcie, że tylko jeszcze dwa dni i że skończy się to i tamto, i będziecie mogli wrócić do tego czy śmego.

Chciał bym jeszcze dodać to czego mogę być pewinien
1. Nie mam flagi na moim domku, bo po prostu nie ma flagi fizycznie ( a gdy bym miał to bym ją powiesił tak jak moi sąsiedzi, pewnie nie jako pierwszy, ale uznał bym że to jest ok. – a nie dlatego, że jestem jakąś owcą )
2. Nie mam wstążeczki, na samochodzie bo uważam, że tak jest ok. Inni mają i to też jest ok.
3. Nie oglądam dobranocek i filmów w TV i to jest ok. Śpiewam piosenki i to też jest ok. Oglądam filmy na kompie i video (nawet komedie) i to też jest ok.
4. Nie mam plakatów w oknie i to jest ok. Inni mają to też jest ok. Żona mówi, że może powinniśmy kupić to jest ok. Ja mówię, raczej nie i to też jest ok.
5. Mój wiejski sklep będzie w piątek czyny od 6.00 do 20.00 to jest ok. Chleba świeżego nie będzie jeden dzień, to jest ok. Będę jadł chleb z zamrażalki i to jest ok.
6. Chcesz coś od siebie dodać to jest ok. Nie chcesz to też jest ok.

7. Wpadła moja słabsza połowo do pokoju i goni mnie od komputera to jest ZDECYDOWANIE NIE O.K.

P.S.
Chciałem tylko dodać tym nieszczęśnikom, którzy muszą gdzieś tam chodzić, bo ktoś im każe, nie załamujcie mnie, ostatni raz na pochodzie 1-szo majowym byłem jak miałem cztery lata, później się migałem – kombinactwo to też rodzaj strategii ;))

I ostatnie słowo do arcyantagonisty Dextera – a jakież to ja ogłaszam proroctwo, ja tylko stwierdzam pewien fakt, bo coś podobnego widziałem w 1980 (tego nie napisałem), ale byłem wtedy młodszy i nie wszystko do mnie docierało, i jak dosadniej można nazwać to moje "dziwne proroctwo", no dawaj gościu, dawaj bo nudno tu ( hu, ho, Johny Bravo- to taki przerywnik, rozgrzewacz). Sorry, ale nie mogłem się pohamować – teraz to mi pewnie „przygrzejesz” ;))))).

Z wyrazami szacunku dla Tych i Tamtych ( tu mordka nie obowiązuje - pisze poważnie)

O rany 0.00. Pora na dobranoc.

07.04.2005
00:17
smile
[158]

mac bac [ Pretorianin ]

żbiku ---> no, no i dowcipnie i mądrze:)
jednym slowem spoko ludzie mailo być pojednanie a jest ... jak zawsze?

07.04.2005
00:29
[159]

Dagger [ Legend ]

A propos popisów retorycznych, politycy jak widać korzystają z nauk Jana Pawła II z delikatnością słonia w składzie porcelany. Chociaż brawa za kreatywność:

Wałbrzyski prezes wykorzystał nauki Papieża

Marian Maciejewski 07-04-2005, ostatnia aktualizacja 06-04-2005 22:14

Prezes Zarządu Wałbrzyskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, powołując się na nauki Papieża, chciał, aby załoga zrezygnowała z trzynastek, nagród i 30 dni płatnych urlopów. Po proteście "Solidarności" wycofał się z tego pomysłu i przeprosił.

"Stojąc w obliczu konieczności pogodzenia się z faktem odejścia wybitnego naszego Rodaka Jana Pawła II, a mając na uwadze potrzebę wprowadzenia Jego nauki w życie codzienne, i mimo trudnej sytuacji ekonomicznej spółki WPWiK zwracam się do Państwa z prośbą o rozważenie możliwości większego współuczestnictwa nas wszystkich w kształtowaniu obrazu naszej lokalnej rzeczywistości" - napisał w poniedziałek z liście otwartym prezes zarządu Augustyn Skrętkowicz (PO).

- Zdumienie i trwoga - Marian Frach, przewodniczący zakładowej "Solidarności", w rozmowie z nami nie kryje oburzenia.

W odpowiedzi na list prezesa "Solidarność" napisała do załogi: "Uważamy, że nie można igrać z cudzymi uczuciami i wystawiać ich na próbę w czasie trwania żałoby światowej po utracie najświętszej i najgodniejszej osoby dla wielu z nas. To nie czas i pora na jakiekolwiek porównania, a tym bardziej odwoływania się do przesłań Jana Pawła II, które są przez adresata listu zupełnie inaczej interpretowane, niż chciałby tego Ojciec Święty, dla którego człowiek był najwyższym dobrem. Z pokorą, miłością, szacunkiem i uwielbieniem - wybacz Ojcze Święty, naruszenie Twojego Wiecznego Spokoju!".

Prezydent Wałbrzycha i przewodniczący PO w tym mieście Piotr Kruczkowski był wczoraj nieuchwytny. Sam prezes Skrętkowicz nie chciał z nami rozmawiać. Jego sekretarka przesłała nam jedynie jego oświadczenie, w którym załogę przeprosił (ponownie powołując się na nauki Jana Pawła II i Kościoła). List zakończył słowami "Jesteście dobrocią i miłosierdziem, (...) przebaczeniem i cierpliwością, (...) nauczycielem w godzinie zamętu".

07.04.2005
00:30
[160]

Cruz8 [ Centurion ]

jiser-->akurat na to chyba nie ma co liczyć...

07.04.2005
10:13
[161]

Glazo [ Konsul ]

Sgt.Luke --> W swoim poście chciałem wyrazić sprzeciw wobec tego że ludzie w wieku 10, 13, 16, 19, czy ja 23 mają najwięcej do powiedzenia o socjalixmie nie żyjąc w tych czasach. A przez "mają najwięcej do powiedzenia" rozumiem ciągłe opluwanie tego okresu, pokazywanie jacy wtedy byliśmy zniewoleni i gnębienii. I tylle na ten temat. Ten wątek jest zupełnie w innej sprawie...

07.04.2005
10:50
smile
[162]

propor [ Pretorianin ]

Całkowity OT!!
mp --> Ale mnie rozluźniłeś tekstem, że nie masz siły poprawiać powtórzenia. To było w stylu Monty Pythona - zrobiłeś to naumyślnie czy tak samo wyszło. Więcej trudu włożyłeś w napisanie wyjaśnień dlaczego nie poprawisz niż włożyłbyś w samo zamienienie słowa dzieci na np. szkraby :))

W Świętmym Gralu MP (o zbieżność?) też była taka scena gdzie czytali wyryty na ścianie napis który kończył się jakoś" Akkhhhhhhh" i się zastanawiali czy podczas pisania, autora nie dopadł potwór :))))

07.04.2005
13:26
[163]

-=Dexter=- [ Konsul ]

żbiku -> proroctwo - 'bo nie sądzę, że dane wam będzie przeżyć coś podobnego w przyszłości.' - no, można powiedzieć, że to Twoja opinia a nie proroctwo, ale chciałem się utrzymać w konwencji Twojego postu-kazania

o ten groch z kapustą obrażam się śmiertelnie:
grupa laicka - ok, dziekuję :)
nieco lewakująca - też jest ok, mógłbym jeszcze bardziej w lewo ale trochę się powstrzymuję - będzie na to jeszcze czas
ale brak wyrazistości? poparte tym, że piję do Dziarmagi? - kompletne nieporozumienie, w tym wątku ja i Dziarmaga mamy kompletnie inne problemy - jemu nie pasują dokonania Papy w kontekście 'kryzysu w kościele', a mi postawa mediów (głównie) tudzież tych którzy przerabiają na siłę powszechny dla Papy szacunek na kult jednostki (chociaż Ci mnie nie interesują dopóki nie dyktują mi co mam robić) pije do Dziarmagi w kwestiach formalnych, koncentrując się głównie na jego doborze źródeł (na marginesie mogę dodać, że uważam krytykowanie Papy w tym czasie za niezbyt stosowne)

'Dziś chciał bym tylko, żeby pewna mniejszość bliżej nie określona dała pewnej większości także bliżej nie określonej wyrazić w ten czy inny sposób swoje odczucia i niech nie posądza jej, że wszystko to jest na pokaz itp.' - tu już któryś z kolei raz muszę powtórzyć: niech każdy wyraża co chce i jak chce, byle nie rozgłaszał tego wszem i wobec jako jedynie słusznej linii postępowania, narzucając niektóre zachowania bezpośrednio - powstrzymanie kibiców od oglądania piłki nożnej - lub pośrednio - kwitowanie każdego głosu krytyki takich zachowań oskarżeniami o ubliżanie pamięci Papy

i nie chodzi o to, że nie mogę wytrzymać bez tego lub owego - mogę, ale wolałbym sam o tym decydować, a ponadto biorąc pod uwagę to co widzę, mam spore wątpliwości czy skończy się to za dwa dni

Twoja wyliczanka jest ok :) ale ja mam trochę inną:
1. flagi, wstążeczki, msze, świeczki, plakaty, płacze, czuwania są ok - wmawianie ludziom w telewizji, że wszyscy Polacy nie robią nic innego nie jest ok - bo to nieprawda, wystarczy wyjść na ulicę
2. ciągłe informowanie o stanie zdrowia Papy, sytuacji w Rzymie po jego śmierci, 'spontanicznych' akcjach dla uczczenia Papy oraz co kto zrobił a czego nie zrobił z tej okazji - ok, mogę nie oglądać - wyłączenie filmów, meczy, bajek, muzyki itp. na wszystkich kanałach nie jest ok - bo ja lubię oglądać - wyłączenie w kablówce kanałów, które nie przerwały nadawania - bardzo nie ok
3. pieprzenie w telewizji o 'niekwestionowanym autorytecie moralnym Papy' nie jest ok, bo to bujda na resorach
4. mędzenie o tym, że wszyscy studenci są na czarno, na korytarzach nikt się nie śmieje a każdy wykład zaczyna się minutą ciszy - prożałobna propaganda niezgodna z rzeczywistością - nie ok
5. urządzanie mszy świętej za Papę w budynku szkoły w czasie lekcji - nie ok
6. komentowanie przez nauczyciela strojów dzieci pod kątem niestosownej kolorystyki - nie ok
7. zorganizowanie zamiast lekcji angielskiego pótroragodzinnej projekcji filmu o Papie - nie ok
9. organizowanie przez panią w szkole 'spontanicznego' białego marszu dzieci szkolnych - nie ok
10. zamykanie knajp w sobotę wieczorem przez Policję - nie ok
11. komentowanie każdego głosu sprzeciwu wobec takich zachowań świętym oburzeniem, odsądzeniem od czci i wiary, podaniem w wątpliwość intelektu, wiedzy i doświadczenia życiowego oraz sugerowaniem postawy homo-sovietikusa - nie ok

no i na koniec - dosadniej to można było nazwać cały Twój poprzedni post, nie proroctwo - pozostałem przy 'dziwnym' korzystając pośrednio ze sformułowania użytego przez Ciebie i tak już zostanie - to nie koncert życzeń

07.04.2005
13:43
smile
[164]

mac bac [ Pretorianin ]

brawo Dexter za dyscypline wypowiedzi i jasne wyłożenie swych racji, bez obrażania innych:)
aczkolwiek więcej zrozumienia dla słabości innych przynosi spokój ducha i lepszy humor
pozdrawiam:)

07.04.2005
15:47
smile
[165]

Michael_wittmann [ Konsul ]

"Plus GSM od 7.04 do 10.04 opłata za min. połączenia z Plus GSM do watykanu i włoch tylko 1 zł brutto.Będąc we włoszech min. połączenia odebranego tylko 1 zł brutto"
no comennts

07.04.2005
16:10
smile
[166]

Wiggins [ SSiberian Tiger ]

No super okazja! Tesciowa pojechala ... Nie wiem czy dzwonic (taka okazja), bo moze sie jeszcze znajdzie ...

07.04.2005
19:50
smile
[167]

Dziarmaga [ Konsul ]

Żbiku -> w czym straciłem na wyrazistości? o co biega?:) i jeszcze jedno nie jestem żadnym Lefebvre'ystą (zreszta nie wiem jak ty to rozumiesz? jeśli ma to wyrażać szacunek dla dzieła śp. arb to ok), jestem katolikiem wiernym Tradycji, to że akurat często zgadzam sie z opiniami bractwa św. Piusa X to co innego...
Dexter-> podane przeze mnie źródła - opracowania wydane przez Bractwo, to nie tylko materiały pisane przez Bractwo(to sie zdarza nader rzadko), ponadto wiele innych środowisk publikuje wiele pozycji z tego nurtu jak chociażby "Fronda" - naprawdę warto sie zapoznać z tymi kwestiami...
Nie chodzi mi o krytykowanie Papy tyllko o reakcję na próby uniwersalizacji kultu JPII na wszystkie dziedziny - cokolwiek jest ma najmniejszy zwiazek z Papa jest extra itd... niekoniecznie...
pzdr

07.04.2005
20:33
[168]

mp [ Legionista ]

Propor- -> 1)Samo tak wyszło.
2)Ja nawet nie wiem co to MP ;) (moj nick nie jest od Monty Pythona ale lubie ich)

Dexter- Brawo

07.04.2005
21:24
[169]

-żbiku- [ Centurion ]

Witam – dzisiaj krótko, ale to nie przez brak szacunku, a jedynie ze względu na stały plan obowiązków i przyjemności w tygodniu.

Ad. Wigins – łap kolego okazje, ale nie ze względu na promocje, tylko ze względu na teściową. Teściową trzeba punktować, a małe KO poprzez wyrazy troski ( tak to się pisze?- fani boksu proszeni o pomoc) nigdy nie zaszkodzi. Hej ;)))))

Ad. Dziarmaga ( tym razem poprawnie – nie wiem dlaczego tak się mylę, może znalem kogoś kto miał takie podobne pseudo). Wyszlo lekkie nie porozumienie, dla mnie jesteś najbardziej jednorodny w swoich poglądach. Użyłem pewnego skrótu myślowego pisząc o Tobie Lefebvresta – w sensie neutralnym, a szacunek staram się mieć dla wszystkich. Jak widać skróty są czasami zdradliwe. Pozdrawiam. :)

I na końcu, choć chciałbym, żeby czytający pamiętali, iż ostatni mogą być pierwszymi

Ad. Dexter

Dzięki za „kazanie” choć biorąc pod uwagę mój zamysł jaki miałem pisząc tamten post, to należy mi się pala z polskiego. Bo wyszło tak mimochodem i zupełnie nie to było moim zamysłem.

„Groch z kapustą” przykro mi, ale źle to odebrałeś, przyznaję błąd w redakcji ( ale żona mnie naciskała i nie miałem czasu zrobić szlifu). Napisałem już komentarz i musiałem wymazać, trochę to źle wyszło, dla mnie to wyrażenie dotyczyło wszystkich autorów postów w tym wątku (ze mną włącznie). Chociaż nie wiem, bo jak się teraz na mnie wszyscy rzucą...

Czytają pozostałą resztę niestety mam wrażenie, że żyjemy w innych krajach w punktach od 1 do 10 nie zgadzam się z Tobą w mniejszym lub większym stopniu ( niestety wymagało by to wyjaśnienia, a mi już brak czasu)
W punkcie 11 zgadzam się z Tobą ( chociaż doświadczenie życiowe może być języczkiem uwagi). Mam nadzieję, że nie ukręciłem na siebie bicza :)

I na koniec „ to nie koncert życzeń” troszkę mnie to ukłuło ( ach ta wrażliwość osobista, zresztą spójrz na swoją reakcję na „ g. z k. ;))
Masz rację to nie koncert życzeń, ale Ty także je zgłaszasz.

Trochę uogólniłem na koniec ale bardzo się śpieszę poganiać za piłką. Pozdrawiam, dzięki za uwagę i zaznaczam, że jutro nie będę odpisywał, bo się troszkę wyciszę, a później życie wskoczy w swoje rytmy.
Do następnej dyskuji światopoglądowej.

Salut Dexter :)


P.S .

Zwróciłbym tylko skromnie uwagę na sformułowanie „dotyk historii” bo dla mnie ono miało istotne znaczenie, w sensie socjologiczno-kultularno-społecznym ( bez zacięcia „i jak to się pisze” kazuistycznego (od kazania) -proszę o ew. poprawki)

07.04.2005
21:46
smile
[170]

Wiggins [ SSiberian Tiger ]

No i masz babo placek, dostalem SMSa (!!) od tesciowej: "Nie dzwoncie, jestesmy kolo papieza w Bazylice."

07.04.2005
22:45
smile
[171]

Dziarmaga [ Konsul ]

Wow - gratulacje dla teściowej, jednak rezolutna babka :) mimo tych niedogodności udało jej się!
Wiggins -> ale masz teściową no no :) zabierasz ją już nad morze, na plaze jak jedziecie na wakacje?:P

07.04.2005
23:14
[172]

jpn [ Centurion ]

Żbiku z chęcią wysłucham(-y) twoich argumentów w sprawie punktów od 1 do 10 i dlatego prosiłbym o rozwinięcie swoich mysli. Ja mimo iz nie jestem "nieco lewakująca", a zresztą może już jestem :D, zgadzam się w 95% procenatch z Dexterem i naprawde chciałbym poznać argumenty drugiej strony.

07.04.2005
23:16
[173]

jpn [ Centurion ]

Przepraszam za powtórzenia ale właśnie skończyłem grać w dod'a i jestem lekko zakręcony.

BTW. Dlacego na tym forum nie ma edycji postów.

08.04.2005
19:23
smile
[174]

Llordus [ Generaďż˝ ]

No, dzisiaj zamiast dobranocki moje dziecko moze sobie obejrzec papieza przy swieczce. A za chwile bedzie mogla wysluchac oredzia naszego prezydenta. No ale to i tak chyba poprawa - przynajmniej dziecko mi sie dzisiaj nie poplakalo :/ Jak by cholera nie mogli tego puscic pol godziny wczesniej albo pozniej :(

08.04.2005
19:34
[175]

Kłosiu [ Senator ]

Llordus --> i w ten sposob twoje dziecko zapamieta smierc Papy jako najbardziej traumatyczne wydarzenie dziecinstwa ;) Ja pamietam ze w stanie wojnennym nie bylo teleranka, a ona wlasnie to ;)

08.04.2005
21:00
[176]

masivo [ Junior ]

Sluchaj Llordud ! ciesz sie ze Twoje dziecko moze sobie obejrzec Papieza przy swieczce
Bo moje nie ! Nie widzi nic

08.04.2005
23:02
smile
[177]

Wiggins [ SSiberian Tiger ]

Dziarmaga --> zeby ja Greenpeace z powrotem do morza wrzucil ??

09.04.2005
11:34
[178]

Panzer Jaeger [ Konsul ]

Pozwolę sobie na wyrażenie własnej opinii nt. Jana Pawła II. Mimo, iż jest adresowana do Dziarmagi, nie wahajcie się i czytajcie śmiało. ;-)

Dziarmago, otóż moim zdaniem, Karol Wojtyła był człowiekiem większego formatu, niż jakiśtam przywódca religijny. Nie działał on bowiem wyłącznie dla pożytku Kościoła katolickiego, tylko dla dobra całej ludzkości. Przede wszystkim nawoływał do miłości międzyludzkiej, którą wiązał z miłością do Boga. I nigdy przy tym, nie zamykał się przed innowiercami, czy ateistami, bo mówił o wartościach uniwersalnych. Moim zdaniem, propagowanie jedności świata, pomimo wszelkich różnic (zwłaszcza religijnych), jest największym zadaniem, jakiego mógł się podjąć papież i przy tym wykonywał je sumiennie aż do końca. I katolicy również powinni jego działalność oceniać z tej perspektywy, gdyż to miłość międzyludzka leży u podstaw religii katolickiej, a nie pomyślność Kościoła (choć trudno się od niej odżegnywać).
W mojej skromnej opinii, największymi dziełami Jana Pawła II (i były to ewenementy na skalę historyczno - światową) było spotkanie przywódców religijnych w Asyżu w '86, spotkania z takimi ludźmi jak Arafat czy Castro, oraz modlitwa pod Ścianą Płaczu. I nieporozumieniem jest określać go mianem Wielkiego Polaka, czy Wielkiego Papieża, bo dzięki tym dokonaniom był on po prostu Wielkim Człowiekiem.
I należy przy tym zauważyć, że papież nie zrównywał niechrześcijańskich religii ze sobą; uczył tylko wzajemnego szacunku. Przecież zawsze powtarzał, że zbawienie można osiągnąć tylko przez wiarę w Jezusa, o co z resztą ludzie mojego pokroju mogli mieć do niego pretensję. ;-) Tak samo nie można mu odmówić konserwatyzmu religijnego, gdyż nie podjął wielu "reform", do których nakłaniali zwolennicy przekształcenia katolicyzmu w protestantyzm (aborcja, antykoncepcja, kobiety w liturgii itp). Więc nieporozumieniem jest oskarżanie Jana Pawła II o liberalizację doktryny.

Ale jak rozumiem, niektórzy nie widzą większego papieża od Urbana II...
To smutne.

P.S. Co do tej rozdmuchanej medialnie żałoby, to najzupełniej zgadzam się z Dexterem. Nic tak nie osłabia osobistych odczuć jak "zorganizowane odczuwanie". Jednak dostrzegam w tej całej medialnej szopce pewien plus. Dzięki tym kilku dniom nagminnego cytowania słów Karola Wojtyły i nastrojowej muzyce, być może w końcu ludzie usłyszeli i zrozumieli, co chciał on powiedzieć. Bo niestety odnoszę wrażenie, że gdy jeszcze żył, to wszelkie jego przemówienia były skutecznie zagłuszane przez histeryczne okrzyki "Niech żyje papież!". Może teraz wreszcie wyciągniemy wnioski i spróbujemy co nieco wdrożyć w życie. Oby.
Niestety, jednocześnie mam wrażenie, że jestem niepoprawnym optymistą.

09.04.2005
14:14
smile
[179]

Dziarmaga [ Konsul ]

Panzer Jaeger -> Papiestwo - to nie jakieś tam przywódzctwo religijne... to namiesnictwo Chrystusowe, widzialne zastępstwo - i nie można tego inaczej traktować (oczywiście z punktu widzenia katolika) i wiążące sięz tym zadania, sró których jest oczywiscie nawoływanie do miłości - ale nie jest to pierwsze zadanie Głowy Kościoła. To że dla Cieibe jesto to najwazniejsze nie zmienia faktu że nie jesto to do końca wierne powołaniu papieża. Zgodzę siewłąsnie z Toba w 100% że o JPII możńa mówić "wielki człowiek" a nie "wielki papież" to właśnie oddaje cały sens jego pontyfikatu.
Co od rzekomego konserwatyzmu - to czego glóśno pbroniłpapieżnikt mu nie dodbiera ale to czego nie obronił, a nawet sam wprowadził - tym samym czyniąc coraz bardziej sprotestantyzowany Kościół, jest o wiele cięższego kalibru i zajmuje dłuższą listę, niestety...
Co do papieża Urbana II - owszem niezwykle cenię sobię tegoż Namiestnika Chrystusowego i to nie tylko za zorganizowanie I Krucjaty Krzyżowej (zakończonej zdobyciem Jerozolimy). Osobiście jednak bardziej cenię sobie dokonania innych papieży, ot choćby św. Piusa V.

Wczoraj natomiast doznałem szoku - i nie moglęm uwierzyć osobie z którą rozmawiałem - podobno są już owoce tej medialnej ofensywy emocjonalizmu - znajomy ksiądz mówił mi że przez cały tydzień nie wychodził wprost z konfesjonału bo takie kolejki do spowiedzi (choć może dla tego że ludzie uświadomili sobie że skoro papież umarł to oni tez mogą...) i przychodza ludzie po 10, 12, 15 latach od ostatniej spowiedzi i są naprawde przejęci... naprawde to jest niezwykłe...
pzdr

09.04.2005
17:57
smile
[180]

Dziarmaga [ Konsul ]

Wiggins-> żeby się do piachu przyzwyczajałaą ;)

09.04.2005
18:00
[181]

jpn [ Centurion ]

Wczoraj w TVP (chyba) usłyszałem, że tak na dobrą sprawe to nikt nie chce zostać papieżem, bo wszyscy wiedzą jak trudno będzie dorównać JPII. :D


Napewno Polacy coś wyniosą z tej nawały, ale jednak nie byłbym taki pewien czy będzie to znajomość i zrozumienie jego nauk.

09.04.2005
18:12
smile
[182]

Dziarmaga [ Konsul ]

a ja wczoraj słyszałem że na pewno nie wybiorą młodego papieża bo tak by mieli zablokowany awans na najblizsze conajmniej 20lat... i to słyszałem z ust księdza... :) coś w tym jest :P

09.04.2005
18:18
smile
[183]

Dziarmaga [ Konsul ]

no i proszę :) kolejny kwiatek do ogródka papieża, nawet z tej strony można sie zachwycać ...

Gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger z wielkim poważaniem wyrażał się o Janie Pawle II w wywiadzie dla radia KNX zLos Angeles. Aktor podkreślił, że był on wysportowanym mężczyzną, który bardzo dbał o swoją kondycję fizyczną.

"Był połączeniem cnoty, siły i boskości" - uważa Schwarzenegger. "Rozmawialiśmy między innymi o reżimie fizycznym" - mówi aktor. "Opowiadał mi, że codziennie wstaje o 5 rano i zaczyna dzień od robienia przysiadów" - wspomina. "To był naprawdę bardzo wysportowany człowiek, bardzo dobry narciarz i piłkarz" - twierdzi Schwarzenegger.

10.04.2005
11:43
smile
[184]

Panzer Jaeger [ Konsul ]

Dziarmago, Karol Wojtyła dla dobra Kościoła katolickiego i papiestwa zdziałał więcej niż jakikolwiek wcześniejszy papież, gdyż chociaż w części próbował naprawić i przeprosić za spustoszenia poczynione przez Kościół przez te dwa tysiąclecia jego działalności.
A nazywanie indywiduuów pokroju Urbana II "Namiestnikami Chrystusowymi" uważam za policzek dla wszystkich katolików, gdyż dzięki takim osłom żyjemy w świecie pełnym nienawiści. Trudno nazwać go nawet zbrodniarzem, gdyż ten idiota w ogóle nie zdawał sobie sprawy z tego, jakie skutki odniesie jego bełkotliwa paplanina.

No ale cóż, z fanatykami ciężko się rozmawia. I nigdy się nie uczą. (Tak, to uwaga do Ciebie, drogi Dziarmago.)

10.04.2005
14:10
smile
[185]

Dziarmaga [ Konsul ]

Panzer Jaeger->Powiem szczerze że nie znajduję słów oburzenia, które wyraziłyby moją reakcję na twój text... jak możesz w ten sposób wyrażać sie o papieżu... mam nadzieję że Bóg Ci wybaczy - bo to jest bluźnierstwo... to smutne ze ktoś mieniący się katolikiem może takie potwarze rzucać na swoją matkę.
A co do skutków działań JPII to i tak sie niedługo każdy przekona o tym... i to boleśnie...
Z tego co piszesz widzę że faktem jest istnienie kościoła wadowicko-katolickiego w wielu sercach w miejsce Kościoła rzymskokatolickiego... I co rozumiesz ja dobro Kościoła? chyba nie upadek wiary i apostazje całych narodów? No ale przecież Tobie chodzi o dobro kościoła wadowicko-katolickiego...

"Tylko ktoś całkowicie oddany sprawie możze ją krytykować, tylko fanatyk bez obawy może zostać sceptykiem"
G.K. Chesterton

10.04.2005
21:38
[186]

-żbiku- [ Centurion ]

NA DOLE JEST COŚ DLA MODERATORA – PRZEPRASZAM ALE NIE MOGŁEM SIĘ POWSTRZYMAĆ, może są tam brzydkie wyrazy, a może coś innego, zajrzyj jak jesteś ciekawy.

A TERAZ
Specjalnie dla jpn ;)

Pkt. 1 „wmawianie ludziom w telewizji, że wszyscy Polacy nie robią nic innego nie jest ok - bo to nieprawda, wystarczy wyjść na ulicę”.
No masz rację, ja też chodziłem do pracy, ale przecież często się tak mówi w języku potocznym - ” Cała Polska ogląda Małysza” – nie prawda, bo ja nie oglądałem, a przynajmniej nie zawsze, „Wszyscy Polacy trzymają kciuki za piłkarzy” – ja nie (żeby mnie stawy bolały), no to już nie cała Polska;)
I na koniec prawdziwa anegdotka – moja żona mówi często „Opryskałeś wszystko tłuszczem” to też oczywiście nie prawda, no i co mam żonę zmienić bo „kłamie”. ;))))))))))

Pkt. 2 ciągłe informowanie o stanie zdrowia Papy, sytuacji w Rzymie po jego śmierci, 'spontanicznych' akcjach dla uczczenia Papy oraz co kto zrobił a czego nie zrobił z tej okazji - ok, mogę nie oglądać - wyłączenie filmów, meczy, bajek, muzyki itp. na wszystkich kanałach nie jest ok - bo ja lubię oglądać - wyłączenie w kablówce kanałów, które nie przerwały nadawania - bardzo nie ok. – trudny punkt ( zwłaszcza jak dla mnie - osoby uzależnionej od TV) Powiem tak, na początku nie oglądałem za dużo, zwłaszcza o Jego pobycie w szpitalu. Kiedy pojechał po raz drugi zacząłem śledzić programy uważniej (zestawienie słów powrót grypy + starszy człowiek) wzbudziło we mnie niepokój i tak naprawdę chciałem być na bieżąco, więc nie wyobrażam sobie czekanie na informację bo leci np.jakiś film.Taki był mój odbiór i wielu ludzi. To była informacja dnia i każda TV chciała ją nadawać. Przecież nie dajmy się zwariować oglądalność też się dla nich liczy. Takie czasy. Druga część o filmach bajkach itp. - może się mylę, ale w pewnym momencie Prezydent ogłosił „żałobę narodową” i w tym momencie się mówi trudno. Za politykę stacji nie odpowiadam.

Na chwilę załóżmy, że stacje nadawały by stalą ramówkę – ktoś inny byłby nie zadowolony. Trudno w takiej sytuacji wszystkich zadowolić.

Pkt. 3 pieprzenie w telewizji o 'niekwestionowanym autorytecie moralnym Papy' nie jest ok, bo to bujda na resorach – nie skomentuje, ze względu na formę. (skoro ja jestem przywoływany do porządku – to wymagam tego samego)

Pkt. 4 mędzenie o tym, że wszyscy studenci są na czarno, na korytarzach nikt się nie śmieje a każdy wykład zaczyna się minutą ciszy - prożałobną propaganda niezgodna z rzeczywistością - nie ok - trudno mi skomentować bo dla mnie to D. trochę się czepia. Wg mnie to media mają tendencję do pokazywania pewnych rzeczy w sposób mniej lub bardziej przerysowany. Patrz pkt. 1 (słowo wszyscy). Nie róbcie ze mnie rzecznika telewizji. Bo wyjdzie, że jestem prorokiem sprawozdawcą ;)

Pkt 5 „urządzanie mszy świętej za Papę w budynku szkoły w czasie lekcji - nie ok.” - próba wypunktowania mnie ( jak w boksie) – powiem tak, jeśli D. pisze że tak jest w całej Polsce to tym razem On generalizuje – u mnie na wsi* poszli do kościoła ( w godz. lekcyjnych) – gdybym wiedział co dokładnie miał na myśli, to pisząc to bym zrobił piękny unik i zdobył punkcik ( ach ta wola walki) ;), a tak odsłaniam się, bo już kończę ten wątek.

Pkt 6 „komentowanie przez nauczyciela strojów dzieci pod kątem niestosownej kolorystyki - nie ok.” - patrz pkt. 5, moje dziecko poszło normalnie ubrane i nie było komentarzy.

Pkt. 7 „ zorganizowanie zamiast lekcji angielskiego pótroragodzinnej projekcji filmu o Papie - nie ok.” – wg mnie zdecydowanie generalizuje (robi to co innym zarzuca). U mnie angielski był :), a co by było gdyby to była matematyka i sprawdzian lub wejściówka ( ja bym się cieszył – pomimo powagi sytuacji – ale może za moich czasów byliśmy chyba nieukami, a teraz obowiązuje kult nauki). Tu pozwalam sobie na unik i cios z uśmiechem.( patrz pkt.5 – o tych unikach)

Pkt. 8 – ale mnie zrobił, nie ma pkt. 8, Patrzę na tekst i wszystko jest, patrzę na pkt. brak jednego. Nu, nu Ty brutalu ;)

Pkt. 9 „organizowanie przez panią w szkole 'spontanicznego' białego marszu dzieci szkolnych - nie ok.” brak mi danych. Marszy było dużo i trudno mi ocenić sytuację, wierzę mu, że w jego przypadku tak mogło być. U mnie nie było takiego marszu ( w szkole, „specjalnie” organizowanego – inne były spontaniczne, tak sądzę). Tak więc wierzę mu, ale ( z akcentem na pierwszą literę, jak w „Kabarecie Moralnego Niepokoju”) chyba jednak trochę g. (boję się już pisać to słowo, bo zaraz znowu będę musiał coś tłumaczyć) , jak te media, żeby brzmiało dramatyczniej ( że niby w skali kraju itp.) poza tym, patrz pkt. 5 (żeby było weselej)

Pkt. 10. „zamykanie knajp w sobotę wieczorem przez Policję - nie ok.” no pewnie, że nie ok. i stawanie na czerwonym świetle w nocy, gdy nic nie jedzie, ani idzie też nie jest ok. ale ( patrz pkt. 9 – nawias dotyczący wymowy słowa „ale”) w tym momencie prezydent ogłosił już żałobę narodową, a to spowodowało zaistnienie pewnych okoliczności prawnych, nie ma co dyskutować – można oczywiście zmienić prawo. Poza tym, brak mi danych nie wiem czy wszędzie tak było.
Jeśli nie było, to ktoś złamał prawo. (ale wyszedłem na twardziela;))

Pkt 11. Boże jak dobrze, że poprzednio się zgodziłem :))))

Na koniec ja trochę pogeneralizuje – z jednej strony posty utrudniają wyrażenie pewnych stanów ducha ( brak mowy ciała), z drugiej to dobrze, bo jak by te ciała zaczęły mówić to dopiero mogła by być zadyma i wszystko mogło by się odwrócić.

A w sprawie przypisywania innym pewnych stanów ducha i umysłu na podstawie słowa pisanego, jakże by co innego – anegdotka.
Żona napisała do mnie SMS-a „ Co, zapomniałeś o mnie ?” – byłem w tym czasie na nartach przez 5 dni za granicą (jaką tam granicą w Czechach byłem), odczytałem go jak wracałem i pomyślałem sobie „Kurcze, ale jest zła na mnie i będzie się „czepiać”. Przyjechałem do domu i od drzwi jestem milutki, że hej. I co się okazało? Ona to pisała z troską i smutkiem, że mnie nie ma w domu i tęskni za mną. Takie numery, no później to się oczywiście „czepiła” ;))))))))
Konkluzja – tak to jest ze słowem pisanym.

Kończę drogi jpn, bo pliki czekają i ludzie się niecierpliwią.

I dajcie mi już święty spokój, bo mi się wieko puchy zamyka i porasta mocherem;))))))))))

DO MODERATORA
DO MODERATORA
DO MODERATORA – może by tak z 11 pkt. za produkcję – bo następnym razem to rozbiję wypowiedź.

bym zapomniał -
Legenda:
wsi* - moja wieś ma pocztę, szkołę podstawową i gimnazjum, parę sklepów, drogę asfaltową, kościół, OSP, salon Mercedesa, BMW, Chryslera i lotnisko (co prawda aeroklubu, ale zawsze lotnisko - ale z wieżą kontroli lotów). A taki ze mnie wieśniak ha, ha, ha ;)))))

P.S.
Wypowiedzi nie sprawdzam, mogą być jakieś literówki, nieścisłości, błędy i niejasności. Trudno. Ja jestem na głodzie i muszę łyknąć jakieś PBEM na uspokojenie.

11.04.2005
09:11
[187]

jaćwingus [ Pretorianin ]

Kilka dni temu zadałem pytanie w tym wątku, jak długo będzie trwała braterska sielanka pomiędzy szalikowcami, jak się okazało do dziś…Następne w kolejności są osoby które zarzekały się, że wartości materialne straciły dla nich znaczenie w dniu śmierci Ojca Świętego. Tak - ciekawe jak długo pozostaną w swoim postanowieniu…daję im miesiąc, może dwa…Kto następny w kolejce? Aż chciałoby się powiedzieć „pamięci, ależ jesteś ulotna”, ale szkoda słów…

11.04.2005
10:16
[188]

-=Dexter=- [ Konsul ]

żbiku -> tak na szybko:
1. skup się na treści nie na formie, chodzi o przekłamywanie obrazu rzeczywistości i sztuczne podkręcanie żałobnej atmosfery, Ty nie wymieniasz żony za 'wszystko' - ale na komentarz już sobie zasłużyła - u mnie jest podobnie z telewizją
2. jeden lubi ogórki drugi ogrodnika córki - a żałoba narodowa nie ma nic do bajek i filmów, po prostu wszystkie TV chciały byc 'świętsze od papieża'
3. twierdzenie w telewizji o 'niekwestionowanym autorytecie moralnym Papy' nie jest ok, bo to najprawdziwsza nieprawda - teraz lepiej?
4. to samo co w 1.
5-10. to są moje obserwacje, opatrzenie ich twierdzeniem 'a u mnie nic takiego nie było' nie eliminuje ich z rzeczywistości, nie pisałem przecież, że tak jest wszędzie - są to przykłady na nakłanianie innych do żałobnych zachowań z którymi ja się zetknąłem

żałoba narodowa nie ma też nic do zamykania knajp - przynajmniej wg. mojego stanu wiedzy - acha, i tu małe sprostowanie - nie Policja tylko Straż Miejska - no i jedna knajpa oparła się 'sugestiom' i wyłączyła tylko muzykę, reszta dawała godzinę na dopicie ;)

11.04.2005
10:28
[189]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

A ja nie mam takiej cierpliwości jak Żbiku i skomentuje pkt 3 autorstwa Dextera (oczywiscie forme pomine bo ta sie sama pogrąża ;-)
Niekwestionowany autorytet moralny - to wedlug Dextera bujda na resorach - nie mozna dopuszczac by takie stwierdzenia pozostaly bez odpowiedzi -
Niekwestionowany przez miliony ale kwestionowany przez tysiące( a może mniej ?) - a nawet zakwestionowany tylko przez Dextera przestaje byc niekwestionowanym - to zgubne dzialenie logiki, ktora w operacjach dotyczących takich ilości powinna oddać miejsce statystyce.
Skoro dla większości glównych religii był autorytetem
Skoro dla większości politykow byl autorytetem (reprezentantow spoleczeństwa - a jakie spoleczeństwo tacy reprezentanci ;-) - na pogrzebie było ok 200 reprezentacji rządowych
Skoro dla większości Polakow był autorytetem
Skoro dla większości ludzi na Ziemi byl autorytetem (zaden czlowiek wcześnie nie spotkal osobiście tylu ludzi)
To wg. mnie najważniejszą osobą na Ziemi przez ostatnie 27 lat byl Polak
Nie jestem historykiem ale nie wiem czy był ktoś ważniejszy wcześniej ?
Jako jedyny przywódca na ziemi nie miał wrogów (Nawet Rosja i Chny nie postrzegały Go w ten sposob - a na pewno nie spoleczeństwa jakiegokolwiek kraju Świata)

Wobec powyzszego IMHO można Go nazwać niekwestionowanym autorytetem moralnym i ja w swojej glebokiej niewiedzy nigdy nie śmialbym tego stwierdzenia nazwać ,,bujdą na resorach"

Jaćwingus- kiedyś mieszkalem niedaleko stadionu Legii i mialem okazje podziwiać ich w akcji- wiadomość o pojednaniu kibiców byla dla mnie bardziej szokująca niż ew. odkrycie inteligentnego życia na Marsie ( tam to latwiej znaleźć ;-))
Niektóre gatunki po prostu sie nie łączą ;-) Wiem że generalizuje - bo wśrod kibicow jest sporo normalnych ludzi - ale nie wiedzieć czemu równają w dól - wg mnie jest to spowodowane polityką tzw dzialaczy - którzy nie umiejąc dzialać w nowych czasach - chcą za wszelką cenę zachować w polskim sporcie glęboki komunizm i swoje posady

11.04.2005
10:36
smile
[190]

Glazo [ Konsul ]

MGK-->"wśrod kibicow jest sporo normalnych ludz" Nie mieszaj prosze kibicow ze zwyklymi bandytami. To czy ktos ma na sobie taki czy inny szaliczek nie czyni z niego kibica. A takimi stwierdzeniami obrazasz ludzi ktorzy tak jak ja interesuja sie swoja druzyna i jej kibicuja a nie szukaja zaczepki...i

11.04.2005
10:45
[191]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

Glazo - masz racje - ale to rozrożnienie nie dziala i bandyci w szalikach to powrzechnie są kibice (kibole, szalikowcy) - niestety - dlatego w trosce o zdrowie - kibice w Polsce na mecze nie chodzą - :-(

11.04.2005
10:54
[192]

-=Dexter=- [ Konsul ]

mgk -> w kwestiach dotyczących moralności i okolic Papa nie jest na szczęście niekwestionowanym autorytetem, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę tylko katolików - ta sfera jego działań jest krytykowana jak świat długi i szeroki a niektóre z jego zaleceń (prezerwatywy i antykoncepcja na przykład) są po prostu ignorowane przez większość ludzi

11.04.2005
11:07
[193]

jaćwingus [ Pretorianin ]

mgk-->teraz przy wejściach na stadiony powinni wieszać tabliczki z napisem WSTĘP NA MECZ GROZI ŚMIERCIĄ LUB JESZCZE CZYMŚ GORSZYM A tak pozaty, jeśli ktoś czytał poranne wieści to zaczęła się nagonka na ks. Dziwisza...no cóż żałoba już w końcu minęła...

11.04.2005
11:14
[194]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

Dexter - ja nie wgłębiam sie w szczegóły tylko mówię o czlowieku - jako autorytecie
PS - A Ty masz jakieś autorytety ??
Jaćwingus - to niestety potwierdza że miniony tydzień był niezwykły - także w mediach zdażył sie cud

11.04.2005
11:38
[195]

-=Dexter=- [ Konsul ]

mgk -> a ja się wgłębiam, i mówię o autorytecie moralnym, powiem więcej, o ile Ty możesz dla mnie w nic się nie wgłębiać o tyle media, a zwłaszcza publiczne media powinny się wgłębiać jak najbardziej ponieważ mają znaczący wpływ na kształtowanie świadomości ludzi, a lepiej byłoby nie opierać tej świadomości na uproszczeniach - np. 'Papa miał zawsze i w każdej sprawie rację'

o autorytety to u mnie ciężko, a dlaczego pytasz?

11.04.2005
11:55
[196]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

Bo trudno żyć nie mając wzorca - no pomyśl może były w historii świata jakieś godne szacunku osoby - które móglbyś nazwać swoim autorytetem ??

11.04.2005
12:09
[197]

gro_oby [ Generaďż˝ ]

dla dextera autorytetem jest on sam i na wszystko inne nie zwaza:)

11.04.2005
12:20
[198]

-=Dexter=- [ Konsul ]

mgk -> 'Bo trudno żyć nie mając wzorca' - hehehe... faktycznie się nie wgłębiasz :D
może Tobie jest trudno, ja jakoś spokojnie daję rady, poza tym według mnie szacunek to jedno a niekwestionowanie poglądów drugie - ale może zbyt szczegółowo to rozpatruję...

a jeśli chodzi o autorytety - jest wiele osób które podziwiam i szanuję, Papa się do nich na przykład zalicza, wyobraź sobie, że czasami nawet zdarza mi się bronić niektórych jego działań, zwłaszcza przed uproszczonymi opiniami negatywnymi ;)
zresztą ja w ogóle staram się oceniać poszczególne zachowania i opinie i nie stosować uogólnień co do osób - bo jak uczy historia i życiowe doświadczenie takie uogólnienia do niczego dobrego nie prowadzą

11.04.2005
12:30
[199]

-=Dexter=- [ Konsul ]

gro_oby -> nie, czekam aż ktoś mi wskaże jedynie słuszną drogę postępowania i podążam za jasnością, po co się zastanawiać nad życiem skoro są 'autorytety', zreszto wszystkie wkoło tak robio to pewnikiem majo racje - a jak juz ksiondz dobrodziej co powiedzo to świnte i basta :P

11.04.2005
12:34
smile
[200]

Dziarmaga [ Konsul ]

mgk-> to że wiele osób wspierało się JPII w wielu sprawach a nawet wspominało i nim jako o autorytecie to jeszcze nic nie znaczy... człowieka ocenia się po czynach - a tych jak widzisz zabrakło w wielu kwestiach - i to najczęściej wśród tych najbardziej wpływowych osób... nie mówiąc już o innych...

11.04.2005
12:34
[201]

gro_oby [ Generaďż˝ ]

jesli myslisz ze ja tak sadze to sie grubo mylisz:] ale dla mnie zycie bez autorytetu jest puste:) trzeba na kims sie wzorowac, i czerpac z jego wiedzy:) znaczy naszego autorytetu:] i nie mowie tu o jakis bardzo znanych osobistosciach, czasami naszym autorytetem mozebyc nasz przyjaciel, ojciec, albo ktos tylko nam znanu:) nie musisz mowic ze odrazu to musibyc ksiadz i co on mowi to swiete;P

11.04.2005
12:49
[202]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

No cóż jedynym ktorego wymieniles jest Papież - toż to cud niemalże - a jednak w pewnej częsci jest autorytetem i należy Mu się szacunek - i generalnie o to mi chodzi - bo IMHO gdy taki czlowiek umiera to chociaż przez tydzien nalezy mu się szacunek a nie negowanie Jego osiągnięć poprzez krytykę pewnych aspektow Jego pontyfikatu.
Dla mnie sa autorytetami ludzie dzialający w sposób godny szacunku i niekoniecznie muszę sie z nimi w kazdym szczególe zgadzać.
Niestety takie drobiazgowe rozbijanie autorytetów nie jest korzystne dla spoleczeństwa - bo czy skoro Papież się mylil w sprawie prezerwatyw ( o ile się mylil ? ) to czy reszta Jego dzialań też jest mylna ???
Niszczenie autorytetow i ich brak to (nie obraź się -ale to X Tiszner wymyślil) postawa HS
Czy nie lepiej przyjąc że Papież prezentowal spojne i pelne osobistego poświęcenia stanowisko kościola katolickego ?? i za tę postawę miliony Go kochały i dla milionow (a może miliardow) byl autorytetem - niekwestionowanym.
Dla Dextera Papież jest tradycjonalistą dla Dziarmagi liberałem.

Reasumując wg mnie
1) Uważam że tydzień żaloby po stracie najważniejszego Ziemianina - ktory w dodatku był Polakiem - był sluszny
2) Puszczanie w tym czasie żałoby - normalnej ramowki TV byloby niesluszne
3) Odwolania do czasow PRL byly idiotyczne - ja te czasy b.dobrze pamietam i nie znajduje zadnych podobieństw
4) Krytykę czlowieka -prowadzoną nad otwartą trumną uważam za nie namiejscu i wg mnie była to postawa atakująca wobec osób w żalobie

11.04.2005
12:53
smile
[203]

Dziarmaga [ Konsul ]

A jak uczcimy teraz 8 dniową żałobę kościelną? Proponuję codziennie jakieś małe officjum odmówić...

pzdr

11.04.2005
13:46
[204]

-Stirlitz- [ Pretorianin ]

Dexter --> mgk -> w kwestiach dotyczących moralności i okolic Papa nie jest na szczęście niekwestionowanym autorytetem, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę tylko katolików - ta sfera jego działań jest krytykowana jak świat długi i szeroki a niektóre z jego zaleceń (prezerwatywy i antykoncepcja na przykład) są po prostu ignorowane przez większość ludzi

Dexter, miejże litość! Przez Ciebie po raz drugi nie dotrzymuję obietnicy :-) ale skoro wystawiasz się na strzał nie mogę przepuścić takiej okazji. Zauważyłem, że jednym z głównych argumentów krytyków (a może raczej krytykantów JP2 i kościoła katolickiego en masse) są - przepraszam za wyrażenie i uogólnienie - prezerwatywy. Większość ludzi ignoruje zalecenia Kościoła w tym względzie? OK. Zaryzykuję stwierdzenie, że większość ludzi ignoruje też w większym lub mniejszym niektóre lub wszystkie z Dziesięciu Przykazań. Czy to znaczy, że 10 przykazań jest "nie OK" i zasługuje na krytykę jak świat długi i szeroki?

Wszyscy przymuszeni do żałoby --->
Choćbyście nie wiem jakie historyjki wywlekali, dalej twierdzę, że nie było żadnego przymusu. Po prostu bywają sytuacje, w których pewne zachowania nie przystoją i wynika to zasad dobrego wychowania. Ale jak widzę dla niektórych życie bez Cartoon Network traci sens.

Dexter na bis -->
5. urządzanie mszy świętej za Papę w budynku szkoły w czasie lekcji - nie ok
(..)
7. zorganizowanie zamiast lekcji angielskiego pótroragodzinnej projekcji filmu o Papie - nie ok
No tak, na nauczyciela który dopuścił się czegos takiego należałoby donieść do kuratorium. Przecież przez takie nieodpowiedzialne zachowania, uczniowie stracą możliwość poznania języka obcego i nie znajdą pracy w UE. Kurde, czy ja chodziłem do szkoły na innej planecie, czy czasy aż tak bardzo się zmieniły?

12.04.2005
13:02
[205]

-=Dexter=- [ Konsul ]

mgk -> audiotele: 'największy Ziemianin', 'największy mąż stanu' , 'słoneczko Karpat' , 'duchowy przywódca ludzkości' - zgadnij z jakich czasów są te hasełka i do kogo się odnoszą...
i Ty piszesz że odwołania do czasów PRL są idiotyczne?

w Twoim podsumowaniu zgadzam się z punktem czwartym, reszta tak jak Włosi (patrz niżej) ;)


Stirlitz -> 'Zaryzykuję stwierdzenie, że większość ludzi ignoruje też w większym lub mniejszym niektóre lub wszystkie z Dziesięciu Przykazań. Czy to znaczy, że 10 przykazań jest "nie OK" i zasługuje na krytykę jak świat długi i szeroki?' - nie znaczy, można nie przestrzegać przykazań uznając ich słuszność, w przykładzie podanym przeze mnie ludzie nie przestrzegają zaleceń Papy uznając je za bezsensowne (przypominam 'niekwestionowany autorytet moralny') - jest chyba różnica... czy nie ma?

acha, i prezerwatywy podałem jako przykład dlatego, że jest to najjaskrawszy przykład kwestionowania autorytetu Papy, szkoda miejsca i czasu żeby wymieniać wszystkie inne

'Choćbyście nie wiem jakie historyjki wywlekali, dalej twierdzę, że nie było żadnego przymusu.' - hehehe... dobre, ciekawa logika

'Po prostu bywają sytuacje, w których pewne zachowania nie przystoją i wynika to zasad dobrego wychowania.' - pozwolisz że sam będę decydował co mi przystoi a co nie? ja nie potrzebuję do tego drogowskazów, a już szczególnie co do zachowań prywatnych, których nikt inny nawet nie zobaczy

angielski był na uniwersytecie... a tą szkołę od mszy to i tak mam już na celowniku - za wystawianie ocen z religii za chodzenie lub nie na drogę krzyżową - jak mi się będzie chciało (bo nie jestem pamiętliwy) to nadam sprawę do kuratorium, poczekam tylko żeby córka przeszła do gimnazjum


i na koniec ciekawostka, ku pokrzepieniu serc bezbożników i bluźnierców (cytat za WP):

'We Włoszech pojawiły się protesty przeciwko przemianowaniu rzymskiego dworca kolejowego Termini na dworzec Jana Pawła II. Przeciwne temu są głównie lewicowe środowiska uniwersyteckie. O sprawie pisze dziennik "La Repubblica".

Propozycję nadania temu wielkiemu dworcowi imienia zmarłego Papieża krytycy nazwali "szczytem bałwochwalczego obłędu, w który popadło w tych dniach włoskie społeczeństwo" - pisze lewicowy dziennik.

Organizatorami protestu są intelektualiści skupieni wokół lewicowej strony internetowej italialaica.it. Pod petycją podpisało się 300 postaci włoskiej kultury, nauki i polityki. Ich zdaniem dworzec Termini powinien pozostać "domem przyjmującym wszystkich: ludzi różnych kultur i religii, katolików i buddystów, muzułmanów i ateistów".'

12.04.2005
13:16
[206]

jpn [ Centurion ]

zbiku --> Dziekuje za odpowiedź.

12.04.2005
15:06
smile
[207]

NeoBerger [ Generaďż˝ ]

Dexter --> Fajny cytacik z tymi Wlochami.
Strasznie mi sie spodobalo o tych wloskich intelektualistach i protescie w sprawie dworca.
U nas to nawet jedna intelektualistka-artystka lewicowa penisa wlepila w krzyz i twierdzila, ze to dzielo sztuki. A inna intelektualistka-artystka dyrektora Zachety swego czasu, pozwalala na dziela sztuki wylewajace pomyje na kosciol. Uwazam, ze z uwaga trzeba tych "autorytetow" sluchac i zapisywac wszystko w swym sercu.
Dziwne tylko jakos, ze w dawnych czasach, przez cale stulecia glos komediantow (dzisiejsi filozofowie wszechrzeczy czyli aktorzy) czy uczonych liczyl sie tyle co nic. I jakos sie wszystko kupy trzymalo.

"Ich zdaniem dworzec Termini powinien pozostać "domem przyjmującym wszystkich: ludzi różnych kultur i religii, katolików i buddystów, muzułmanów i ateistów"".
Taaa. Na kaplicy w Wenecji widzialem wywieszona z bocznego okna flage pedalow (kaplica miesci sie w budynku mieszkalnym). Mozna i tak.
Sam pomysl z dworcem jest pewnie przesada, ale akurat bylem w Rzymie i widzialem normalnych Wlochow i wiem, ze strasznie przezyli smierc papieza. Dla nas Polakow moze to jest dziwne, ale to nie jest nasz papiez, ale takze ich papiez.
Lzy w oczach, cierpienie po stracie pasterza itp.
Ale oczywiscie Piewcy Cywilizacji Smierci musza byc szczerymi Slugami Szatana.
Zawsze warto mieszac, protestowac, nie zgadzac sie, opowiadac o szarogeszeniu sie i dominacji katoli.
Ech te komuchy z LaRepubliki.


A tak w ogole, to poczytalem twoje tu wypowiedzi drogi Dexter i jezeli to ty jestes ten sam, ktory tak fantastycznie sie zachowal przy aferze Pana H. to nie ma co nawet czytywac twoich postow bo dales wtedy swoje swiadectwo prawdziwe jakim jestes czlowiekiem. Jezeli jest tak jak ktos napisal, ze jestes sam dla siebie autorytetem, to jest wielka tragedia. Ale nie martw sie...

12.04.2005
15:53
[208]

-=Dexter=- [ Konsul ]

Berger -> a konkretniej nie możesz? chwalisz czy potępiasz? to nie kościółek, nie musisz używać tylu niedomówień, przypowieści i aluzji tak żeby brzmiało mądrze a treść była nieodgadniona

po co zapisujesz te 'autorytety' w sercu?
o co chodzi z tymi Piewcami Cywilizacji Śmierci i Sługami Szatana?
jeśli Pan H, to Holmes to chyba jestem ten sam
co było fantastycznego w moim zachowaniu w sprawie Holmesa?
i jakim w związku z tym jestem człowiekiem?
jest tak jak ktoś napisał (autorytet dla samego siebie) - dlaczego to tragedia?
a jeśli tragedia to dlaczego mam się jednak nie martwić?

ps. przymusu czytania postów brak - a ogłaszanie na forum, które posty nadają się według Ciebie do czytania, a które nie, nie jest chyba konieczne... czy jest? w sumie jest tu parę osób które nijak nie radzą sobie bez autorytetów -mógłbyś im wskazywać jedynie słuszną linię...

12.04.2005
16:30
smile
[209]

jpn [ Centurion ]

Co poniektórzy to mogliby spróbiowac przeczytac posty Dextera ze zrozumieniem . :( Sprawdzić co oznacza zwrot "niekwestionowanym autorytetem" także by nie zaszkodziło. Część osób chyba nie rozumie, że jesli ktoś zajmuje taką pozycje to ogromna większość jego poglądów powinna byc przyjmowana za pewnik.

12.04.2005
18:17
[210]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

Dexter - albo źle skladasz literki albo celowo przeklamujesz bo brak Ci argumentow
napisalem - najwazniejszym Ziemianinem i to w ciągu ostatnich 27 lat . To zupelnie co innego niz najwiekszy !!!
jesli sie z tym nie zgadzasz to podaj innego wazniejszego w tym okresie
Kochane sloneczka i inne tego typu kreatury byly tak określane przez propagande i nikt w tzw wolnym swiecie nie bral tego na serio - no chyba że Dexter ;-)
Papieza doceniaja z wlasnej woli miliony - czy nie widzisz tu roznicy ???????
Czemu ma słuzyc zestawianie Stalina czy Caucesku z Papieżem ?????? - To Ty nie wiesz ile Papiez ma dywizji ???

12.04.2005
19:02
[211]

EMP2 [ Pretorianin ]

mgk wg mnie ważniejsi to np:
Wolszczan, Hawking, Penrose, Gates, Regan, Gorbaczow + kilka tysięcy innych.

12.04.2005
19:10
[212]

Don_Pedro [ Pretorianin ]

mgk


Hitlera i Stalina też wielbiły miliony i to często z własnej woli. I nie mam wcale na myśli sfałszowanych wyborow w Niemczech etc. Tam naprawdę wielbiono wodza. Myślę, że nawet teraz w Rosji znalazłoby się spokojnie z 10 mln, ktore by ci powiedziały jak to było świetnie za wujka S. Jak tego nie rozumiesz to przykre.

12.04.2005
19:19
[213]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

Odrobina przyzwoitosci nakazuje czytac ze zrozumieniem ;-)
Don Pedro - to przykre że pominales moje slowa o wolnym świecie - czyli Państwach bez oglupiających dyktatur - jezeli nie rozumiesz jaka ogromna jest to roznica to chyba powinienes pojechac do Korei Pólnocnej i tam popytac kto jest najwięksiejszym sloneczkiem Wrzechswiata - i czego to dowodzi ??? - wg mnie skutecznej mieszaniny propagandy z terrorem a nie wielkości Kima - ale w naszym wolnym kraju możesz sądzic inaczej ;-)
EMP2 - dla Ciebie może tak ale dla wiekszości to Papiez byl najważniejszy - jego pogrzeb to potwierdzil a ja staram się dobrac kryterium obiektywne - czyli wplyw na ludzi i znaczenie polityczne i religijne - być może to nie jest obiektywne - poprosze o kontrpropozycje

12.04.2005
19:27
[214]

Don_Pedro [ Pretorianin ]

mgk

Potrafisz czytać? Napisałem, że spokojnie dzisiaj, nie przesadzając w Rosji znalazłbyś z 10 mln. Bez problemu. Temat do głębszych przemyśleń - czy dzisiejsza Rosja jest panstwem demokratyczym. Stawiam orzechy przeciwko dollarom, że za chwię powiesz mi, że "nie" :P

12.04.2005
19:45
[215]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

Straciłeś orzechy ;-)))
Oczywiście że nie ;-) A na jakiej podstawie sądzisz że Rosja jest demokratycznym państwem ??? Mianowanie gubernatorow - brak wolnych mediow, mordy w Czeczenii,
Ale to nieistotne - Kult Stalina to raczej problem psychologiczno-psychiatryczny a nie dowod na to że Stalin byl wielkim czlowiekiem
Dalej nie rozumiem czego to dowodzi ?????

12.04.2005
21:29
[216]

EMP2 [ Pretorianin ]

mgk piszesz:
"EMP2 - dla Ciebie może tak ale dla wiekszości to Papiez byl najważniejszy - jego pogrzeb to potwierdzil a ja staram się dobrac kryterium obiektywne - czyli wplyw na ludzi i znaczenie polityczne i religijne - być może to nie jest obiektywne - poprosze o kontrpropozycje"

Jeśli obiektywnie to może podam kilka przykładów:
Regan wciska guzik - wpływ na życie 5-ciu miliardów ludzi
Gorbaczow wciska guzik - wpływ na życie 5-ciu miliardów ludzi
Koniec zimnej wojny dzięki R i G - wpływ na życie 5-ciu miliardów ludzi
Wolszczan odkrywa planety - dużo ważniejsze niż odkrycie Ameryki.
Hawking i Penrose - może uda się kiedyś dzięki nim dolecieć do tych planet. Jeśli nie to zginie X miliardów ludzi jak słońce zgaśnie.

Nie sądze aby np w Afganistanie, Indiach, Cinach, Iranie, Iraku Papież był uznawany za osbę najważniejszą. Raczej stanowił postać tak egzotyczną jak dla nas Dalaj Lama. I sądze że dla większości ludzi na świecie tak było.

12.04.2005
22:14
[217]

-=Dexter=- [ Konsul ]

mgk -> hehehe... no tak, mój szatański podstęp się nie udał, wydobyłeś na światło dzienne mój brak argumentów i kłopoty z czytaniem - kuląc się przed światłem Twojej logiki lub też nie potrafiąc jej zrozumieć (to składanie literek) perfidnie zamieniłem najważniejszego na największego licząc na to, że się nie zorientujesz i... i co? właśnie... co to ja chciałem osiągnąć? nie pamiętam... obrazić miał Papę ten największy? że niby dasz się podpuścić że chodzi o wzrost a potem ja bym się śmiał, że koszykarze są więksi? hmm...

zastanów się przez chwilę...

chodziło tylko o to żebyś skojarzył te określenia z propagandą komunistyczną, bo takie skojarzenie przecież pojawia się od razu, co zresztą udowodniłeś sugerując zestawienie przeze mnie Papy z Caucesku i Stalinem ;)
a to co mamy obecnie w mediach do tej właśnie propagandy pasuje idealnie

licytację pod tytułem: 'kto jest najważniejszy na Ziemi' pamiętam z czasów piaskownicy, i nie chce mi się do tego wracać, tym bardziej że teraz musielibyśmy najpierw ustalić kryteria wg jakich ocenialibyśmy kandydatów, że nie wspomnę już tym jak wieloznaczne jest w takim zestawiniu słowo ważny (1. ‘taki, który ma duże znaczenie, dużą wartość; istotny, doniosły’ 2. ‘o człowieku: taki, który może dużo spraw załatwić, zajmujący odpowiedzialne stanowisko; wpływowy’ 3. ‘zgodny z obowiązującymi przepisami; prawomocny, nie przedawniony’)

12.04.2005
23:06
smile
[218]

Dziarmaga [ Konsul ]

no właśnie - kto WASZyM ZDANIEM jest najważniejszy na ziemi?:)
pzdr
chyba zrobię o tym wątek :)

13.04.2005
00:04
smile
[219]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

a Dexter znowu wszystko odnosi do komunistycznej piaskownicy ;-)

13.04.2005
11:20
smile
[220]

NeoBerger [ Generaďż˝ ]

Dexter -->

"Berger -> a konkretniej nie możesz? chwalisz czy potępiasz? to nie kościółek, nie musisz używać tylu niedomówień, przypowieści i aluzji tak żeby brzmiało mądrze a treść była nieodgadniona "
W kościółku nie używa się niedomówień. Po prostu ty nic nie rozumiesz. To co mówią w kościele jest jasne i proste więc gdzie ty chodzisz?

"po co zapisujesz te 'autorytety' w sercu?"
To byl zarcik, ze wspolczesnie artysci i inni wariaci udaja autorytety i lud ich slucha jak jedynych piewcow prawdy. Nie zrozumiales. Pewnie moja wina.

"o co chodzi z tymi Piewcami Cywilizacji Śmierci i Sługami Szatana? "
A to akurat chodzi o takich jak ty. Bez kregoslupa moralnego, tolerancyjnych, otwartych.

"jeśli Pan H, to Holmes to chyba jestem ten sam
co było fantastycznego w moim zachowaniu w sprawie Holmesa?
i jakim w związku z tym jestem człowiekiem?"
Chyba pamietasz jakie numery wtedy wyprawiales, jaka moralnosc pokazales i kim dzieki temu sie ukazales.

"jest tak jak ktoś napisał (autorytet dla samego siebie) - dlaczego to tragedia?"
Jezeli ktos jest skladanym krzeslem moralnym to chyba jest to tragedia? Poza tym poplątana moralność powoduje upadek świata. Skutek i przyczyna. I dlatego jest to tragedia dla wszystkich.

"a jeśli tragedia to dlaczego mam się jednak nie martwić?"
Bo jest szansa, ze zycie da ci tak w d..., ze sie moze obudzisz.
Czego ci zycze szczerze.

Pzdr

B.

13.04.2005
11:34
[221]

Don_Pedro [ Pretorianin ]

mgk

Dowodzi to, że w kraju może nie do konca demokratycznym, ale za to w takim, gdzie w miarę można jednak spokojnie mowić co się myśli, bez problemu możesz znaleźć ludzi hołubiących zbrodniarza. A ludzi tych będziesz liczył w milionach. Zatem logiczne jest, że twój argument, że miliony wielbią kogoś w własnej woli można sobie o kant dupy potłuc za przeproszeniem.


all

A moje prywatne zdanie apropo tego co się dzieje w Polsce jest takie, że papież się w grobie przewraca jak to widzi. Na szczęście jak widać w linku przyszło opamiętanie. Większość jak zwykle chciała i pójdzie na łatwiznę w stylu odfajkujemy jakiś pomnik i po sprawie. Jesteśmy zwolnieni z obowiązku.

A to już tak offtopicowo. To o czym też pisała Wyborcza. Zbliżamy się niebezpiecznie do kultu jednostki (choć bez przykładów). Pomniki za życia miał tylko jeden pan oprócz papieża. Ogromny pomnik w Pradze kto miał? Teraz prawd. w W-wie. Gdzie niszczono pomniki zasłużonych i stawiano wiadomo kogo? Kto ostatnio oprócz papieża wisiał na PKN? Przykładów jeszcze niestety by się sproro znalazło:(((((((

13.04.2005
12:18
[222]

Wally [ Pretorianin ]

Berger-->
Więc posiadanie autorytetu moralnego jest warunkiem zdrowia moralnego? Dla "wszystkich" polaków JPII jest autorytetem, jednocześnie uznają jego nauki za błędne (np. miliony sprzedawanych prezerwatyw, ok 150 000 nielegalnych aborcji w tamtym roku w polsce). Dziękuje za taki "prosty kręgosłup". Szanuje tego za tamto, podziwiam tamtego za owamto ale wole pozostać w zgodzie z własnym sumieniem czy może raczej z moim "składanym krzesełkiem moralnym". Przepraszam wszystkich za moją poplątaną moralność i przyczynek do upadku świata - nawet w najzdrowszym społeczeństwie znajdzie się jakiś degenerat. Choć tych zdrowych jest zdecydowana większość więc może jednak świat ocaleje?

13.04.2005
12:22
[223]

-=Dexter=- [ Konsul ]

Berger ->

do kosciólka nie chodzę,
ale kiedyś chodziłem, chodziłem, chodziłem, byłem nawet mocno zaangażowany - ale po przyjrzeniu się jak ta instytucja działa od kuchni stwierdziłem, że szkoda mojego czasu na takie pierdoły, zakłamanie i fasadowe gotyckie gusła

Twoich żarcików faktycznie zdarza mi się nie zrozumieć - ale nie szukam winnych

'bez kręgosłupa moralnego, tolerancyjny i otwarty' - usłyszeć to od takiej konserwatywnego moralisty ja Ty to cudowny komplement, doprawdy nie musiałeś... :)

'Chyba pamietasz jakie numery wtedy wyprawiales, jaka moralnosc pokazales i kim dzieki temu sie ukazales.' - to będziesz mi musiał jednak wytłumaczyć na przykładach bo ni huśtawki nie mogę sobie przypomnieć niczego zdrożnego w moim zachowaniu, postaraj się, może dzięki Twoim wskazówkom zrozumiem swoje błędy i zawrócę na słuszną ścieżkę moralności

składane krzesło moralne? poplątana moralność? - już tak nie słodź, jeden komplement w zupełności wystarczył, mój Ty wyznaczniku zasad moralnych

'Bo jest szansa, ze zycie da ci tak w d..., ze sie moze obudzisz.' - taa... jest też szansa na włożenie otwartej parasolki do dupy, żyj nadzieją moralny kaznodziejo, może kiedyś obudzisz się w swoim moralnym, słusznym i prostolinijnym świecie, będziesz mógł przyklękać na każdym rogu przed pomnikiem autorytetu aktualnie ogłoszonego w TV, pójść na 'spontaniczną' demonstrację przeciw cywilizacji śmierci, wyprowadzić na dobrą drogę paru pedałów i w ogóle żyć jak Papa i kościółek przykazali - czego Ci z całego serca nie życzę

a tak na marginesie - skąd wiesz że już mi życie nie dało w dupę i moja postawa jest tego właśnie wynikiem? masz kryształową kulę? może przydałoby się ją przetrzeć? Twoja odwaga w zapodawaniu takich dętych frazesów i w lekceważeniu pogladów, przemyśleń i doswiadczeń innych ludzi mnie zadziwia, powiedziałbym nawet że jest prawdziwie katolicka ;)

13.04.2005
14:01
[224]

van der Rob [ Konsul ]

Berger -----> Jest takie powiedzenie "Ja trwoga to do Boga". Ono właśnie oddaje dość dobrze jakie osoby są zwiazane z ruchem kościelnym w Polsce. Zobacz że na zachodzie (protestantyzm) to że komuś się powodzi jest uważane za przejaw woli Boga. W Polsce jest odwrotnie - my budujemy swoją wiarę na cierpieniu i noszeniu "krzyżyków". Co ciekawe nawet powoływany w tym wątku niejednokrotnie ks Tiszner na łożu śmierci odniósł się do znanego stwierdzenia ze "Cierpienie uszlachetnia" -napisał (lub wyszeptał - nie pamietam) ".... Nie uszlachetnia".

'Bo jest szansa, ze zycie da ci tak w d..., ze sie moze obudzisz.' - Najłatwiej jest straszyć (śmiercią lub zdarzeniami w życiu) i w ten sposób "promować" religię. Przecież w ten sposób powstały właśnie pierwotne wierzenia. Zobacz, że dziwnym trafem WSZYSTKIE religie świata mają w "ofercie" życie pozagrobowe. Wydaje mi się że znacznei trudniej jest wytrwać w wierze w chwilach kiedy jesteśmy szczęśliwi i wszystko układa się po naszej mysli. Zgodzisz się ze mną?

13.04.2005
14:07
[225]

NeoBerger [ Generaďż˝ ]

Dexter --> Ale ja nie marudze i nie wale ci frazesow.
Moge ci napisac to co ty mi piszesz.
Tez chodzilem do Kosciolka. Tez bylem mocno zfanatyzowany.
Tez przejrzalem na hierarchow i proboszczow.
Tez dalem sobie spokoj.
Tez przeszedlem swoje.
Ale jestem teraz w innym miejscu niz ty.
Za kolejnym zakretem i dlatego mowie tylko z troski o ciebie, zebys nie robil z siebie blazna.
Z drugiej strony kazdy musi przejsc co ma przejsc. Masz racje. Moralizuje nieprzytomnie.
To te dawne komunistyczne moje zapedy, przezyc zycie za innych a najlepiej im je urzadzic wedlug swojej miary.
Sorki.

Wally --> Co ty z tym autorytetem moralnym? Nic nie rozumiesz? Nie ma zadnych autorytetow wsrod ludzi bo kazdy zawodzi. Jest tylko jeden autorytet.

Pzdr

B.


13.04.2005
14:57
[226]

-=Dexter=- [ Konsul ]

Berger ->

'Ale ja nie marudze i nie wale ci frazesow' - hmm... a to?: 'Bo jest szansa, ze zycie da ci tak w d..., ze sie moze obudzisz.' - jak na mój gust to jest frazes... bardzo marudny... słyszałem go już ohohohoho a może i więcej razy... zwykle powtarzają go stare zgrzybiałe dziady (to za tego błazna) kiedy chcą zakończyć dyskusję

'Ale jestem teraz w innym miejscu niz ty. Za kolejnym zakretem ' - sugerujesz, że jesteś przede mną? pamiętaj o teorii względności, jeśli podążam w inną stronę niż Ty, ewentualnie inną drogą, to nigdy nie dotrę do Twojego zakrętu... czego zresztą jestem więcej niż pewny patrząc na to co piszesz... no i oczywiście bardzo się z tego cieszę :)

13.04.2005
19:41
smile
[227]

jpn [ Centurion ]

berger---> A niby jak już dostane w dupe to co, Bóg mi pomoż? A może uratuje mnie posiadanie "skostniałego" kregosłupa moralnego?

13.04.2005
19:51
smile
[228]

Pejotl [ Senator ]

jpn -> nie można mieć skostniałego kręgosłupa moralnego. Kręgosłup moralny mozna tylko mieć lub nie

13.04.2005
20:02
smile
[229]

waslo [ Ajacieden ]

tak właściwie to o co chodzi ?

13.04.2005
23:08
smile
[230]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

waslo - to są zwyczajowe na tym forum dyskusje o wplywie skoliozy i innych zwyrodnień kręgoslupa na przebijalność pancerza tylniego czolgu jpn
Z Pejotlem jak zwykle nie mogę się zgodzić - jeśli ktoś ma kręgoslup to ten wskutek nieużywania może skostnieć ;-)
więc lepiej nie mieć kręgoslupa lub mieć giętki ( co tu też sie zdarza ) - kolejną ciekawostką przyrodniczą jest ,,dupa Don Pedro" - posiada mianowicie kanty o ktore rzeczony posiadacz lubi rozbijać argumenty ;-) No coż argumenty rozbijamy tam gdzie mamy intelekt co swiadczy o jeszcze jednym fenomenie przyrodniczym w posiadaniu Don_Pedro

14.04.2005
11:27
[231]

Don_Pedro [ Pretorianin ]

mgk

Brakuje mi tylko jeszcze czegoś o niedojrzałym smarkaczu... Mgk ulżyj sobie. Pofogluj trochę.

Zaiste smutne to i zarazem prawdziwe :)

24.04.2005
15:28
smile
[232]

Panzer Jaeger [ Konsul ]

"Panzer Jaeger->Powiem szczerze że nie znajduję słów oburzenia, które wyraziłyby moją reakcję na twój text... jak możesz w ten sposób wyrażać sie o papieżu... mam nadzieję że Bóg Ci wybaczy - bo to jest bluźnierstwo... to smutne ze ktoś mieniący się katolikiem może takie potwarze rzucać na swoją matkę. "

ROTFL, Dziarmago, powiedz, że żartujesz.....

Bluźnierstwem jest mieszanie Boga do aktów ludobójstwa, ogólnoświatowej grabieży i innych licznych zbrodni popełnionych pod sztandarem Kościoła katolickiego i usprawiedliwianie ich "Namiestnictwem". Mam nadzieję, że rozumiesz to równie dobrze jak ja, tylko sobie jaja robisz.
To właśnie dzięki Karolowi Wojtyle papież nie jest już uznawany przez protestantów za Antychrysta. Ciekawe jak szybko Benedykt XVI zacznie rzucać klątwami na prawo i lewo i przywróci stary porządek...? :-D

Btw., nie mienię się katolikiem, więc możesz spokojnie zlać moją wypowiedź, jako bełkot niewiernego. :-)))

24.04.2005
16:45
smile
[233]

Dziarmaga [ Konsul ]

Panzer -> no to cieszę się że już wiemy co trzeba - nie jesteś katolikiem więc p oco się wypowiadasz w sprawie Kościoła, co cię to obchodzi?
pzdr

24.04.2005
17:32
[234]

-=Dexter=- [ Konsul ]

Dziarmaga -> zaręczam Ci że gdyby KK w Polsce nie wtryniał się do życia niekatolików dyktując im jak powinni żyć, pracować i bzykać się, to i niekatolików nie interesowałoby kto i jakie wymagania stawia katolikom siedząc na papieskim tronie
a tak to można się obawiać, że przyjdzie któremuś papie fantazja zakazać seksu nie prowadzącego do prokreacji na przykład - i w naszym kraju katolicy, uznający go za Niekwestionowany Autorytet Moralny i Najważniejszego Ziemianina zechcą wprowadzić odpowiednie zapisy do kodeksu karnego...

24.04.2005
19:04
[235]

Sgt.Luke [ Konsul ]

Dexter --> Chyba żartujesz? Papież aż tak wysoko nie stoi w hierarchi autorytetów u Polaków. Zresztą najlepszym przykładem niech bedzie zeszły papież czyli JP II. Ludzie wprawdzie w Polsce wzbraniają się przed antykoncepcją ale to jest wina raczej braku zajęć na te tematy w szkołach niż wysłuchanie nakazów papieża. Ja rozumiem, że Polska to kraj absurdów, paradoksów i debili na wysokich stanowiskach państwowych, ale juz nie posuwajmy sie do takich skrajnych przykładów.

24.04.2005
19:04
[236]

von Izabelin [ Luftgangsta ]

"zaręczam Ci że gdyby KK w Polsce nie wtryniał się do życia niekatolików dyktując im jak powinni żyć, pracować i bzykać się, to i niekatolików nie interesowałoby kto i jakie wymagania stawia katolikom siedząc na papieskim tronie
a tak to można się obawiać, że przyjdzie któremuś papie fantazja zakazać seksu nie prowadzącego do prokreacji na przykład - i w naszym kraju katolicy, uznający go za Niekwestionowany Autorytet Moralny i Najważniejszego Ziemianina zechcą wprowadzić odpowiednie zapisy do kodeksu karnego..."

Dexter nie przesadzasz troche, bo to już brzmi jak teoria spiskowa, to że Kościół ma swoje zdanie, nikogo nie zobowiązywuje do czegokolwiek, a już najbardziej z bzykaniem, jeśli uważasz, że ksiądz siedzi ci nad głową i sprawdza czy używasz kondoma, to chyba masz omany:P, a z twojej wypowiedzi można wywnioskować taki stan rzeczy:P

24.04.2005
19:18
smile
[237]

Sgt.Luke [ Konsul ]

Bez obrazy Dexter, ale myślę że to był przerost treści nad przekazem :)

24.04.2005
19:26
[238]

EMP2 [ Pretorianin ]

No właśnie nie do końca. Jeśli płacisz podatki w naszym pięknym kraju to płacisz za lekcje religii w szkołach. To pierwszy przykład a drugi jest w artykułach poniżej:


https://www.federa.org.pl/?page=bulletinview&catid=202&lang=1

25.04.2005
11:19
[239]

-=Dexter=- [ Konsul ]

Sgt.Luke -> a brak zajęć w szkole na 'te tematy' to czego jest wynikiem? samo się zrobiło?

von Izabelin -> nie siedzi i nie sprawdza ale bardzo by chciał, na razie przez swoje naciski i swoich przydupasków nie dopuszcza na przykład do dofinansowywania środków antykoncepcyjnych podczas kiedy do viagry dopłacamy grzecznie wszyscy - chcesz powiedzieć, że to nie ma bezpośrednieo wpływu na bzykanie? a o 'prawdach' przekazywanych na temat antykoncepcji w szkołach pod dyktando kościółka też pewnie nie słyszałeś? i to też Twoim zdaniem nie ma wpływu na bzykanie?

zresztą nie o bzykanie tu chodzi, bo to był tylko przykład, tylko o tendencję do ustawiania całej rzeczywiśtości pod dyktando nauk KK - z jego inicjatywy albo za jego skwapliwym przyzwoleniem dla działań niektórych 'świętszych od papieża'

i nie wnioskuj w ten sposób z moich wypowiedzi bo to po pierwsze niezbyt ładnie sugerować komuś omamy tylko dlatego, że się z nim nie zgadzasz, a po drugie ktoś mógłby zacząć w podobnie niegrzeczny sposób wnioskować z Twoich i stwierdzić, że nie dostrzegasz pewnych rzeczy bo mały jeszcze jesteś i w ogóle niewiele dostrzegasz - a przecież nikt tego nie robi bo w końcu wszyscy traktujemy się poważnie... czy nie?

25.04.2005
12:52
[240]

-Stirlitz- [ Pretorianin ]

Dexter
--> a tą szkołę od mszy to i tak mam już na celowniku - za wystawianie ocen z religii za chodzenie lub nie na drogę krzyżową - jak mi się będzie chciało (bo nie jestem pamiętliwy) to nadam sprawę do kuratorium, poczekam tylko żeby córka przeszła do gimnazjum
--> do kosciólka nie chodzę,
ale kiedyś chodziłem, chodziłem, chodziłem, byłem nawet mocno zaangażowany - ale po przyjrzeniu się jak ta instytucja działa od kuchni stwierdziłem, że szkoda mojego czasu na takie pierdoły, zakłamanie i fasadowe gotyckie gusła

Skoro do kościoła nie chodzisz, po jasną cholerę wysyłasz córkę na lekcje religii chyba, że nie wysyłasz, a wtedy te Twoje ni to pogróżki ni to nie wiadomo co, tym bardziej źle świadczą o Tobie, bo ktoś taki jak Ty, nie znoszący zakłamania i posiadający tak skrystalizowane poglądy, powinien wykazać się większą odwagą cywilną i interweniować w tej sprawie już teraz. Ale moment.. Czy uczęszczanie na lekcje religii jest obowiązkowe. Otóż - jak doskonale wiesz - nie jest, a ocena z religii tudzież etyki (dla tych, którzy nie chodza na religię z woli własnej lub swoich rodziców) nie ma wpływu na promocję ucznia. Zgadzam się z Tobą w jednym. Nie masz omamów. Natomiast najwyraźniej cierpisz na manię prześladowczą.

---> zresztą nie o bzykanie tu chodzi, bo to był tylko przykład, tylko o tendencję do ustawiania całej rzeczywiśtości pod dyktando nauk KK - z jego inicjatywy albo za jego skwapliwym przyzwoleniem dla działań niektórych 'świętszych od papieża'

Jak już wczesniej wspomniałem w tym wątku, dziwnym trafem ten przykład w przeciwieństwie do pozostałych zawsze się pojawia, i kondom bez wątpienia jest dla niektórych, nie wyłączając Ciebie, głównym orężem w dyskusji.

---> pozwolisz że sam będę decydował co mi przystoi a co nie? ja nie potrzebuję do tego drogowskazów, a już szczególnie co do zachowań prywatnych, których nikt inny nawet nie zobaczy

(dla niezorientowanych - chodziło o ogłoną reakcję na smierć JP2 i rzekomy przymus pogrążania się w żałobie) Oczywiście masz prawo decydować, co Ci przystoi, a co nie, ale istnieją pewne ogólnie przyjęte normy zachowań społecznych. Nie sika się na ulicy, nie pali w tramwaju, nie gwizda na pogrzebie (nawet świeckim). Czy to jest przymuszanie? A jeśli chodzi o zachowania prywatne, których nikt inny nie zobaczy, to już zupełnie inna sprawa. Nikt nie będzie miał o nie do Ciebie pretensji, a prześladować Cię będzie mogło co najwyżej własne sumienie.

EMP2--> Jeśli płacisz podatki w naszym pięknym kraju to płacisz za lekcje religii w szkołach.
Cieszy mnie Twoja troska o sposób, w jaki wydawane są nasze podatki. Ciekaw jestem, czy chciałbyś, aby dofinansowano z nich środki antykoncepcyjne dla Dextera.

25.04.2005
13:27
[241]

jpn [ Centurion ]

Stirlitz---> (dla niezorientowanych - chodziło o ogłoną reakcję na smierć JP2 i rzekomy przymus pogrążania się w żałobie) Oczywiście masz prawo decydować, co Ci przystoi, a co nie, ale istnieją pewne ogólnie przyjęte normy zachowań społecznych. Nie sika się na ulicy, nie pali w tramwaju, nie gwizda na pogrzebie (nawet świeckim). Czy to jest przymuszanie? A jeśli chodzi o zachowania prywatne, których nikt inny nie zobaczy, to już zupełnie inna sprawa. Nikt nie będzie miał o nie do Ciebie pretensji, a prześladować Cię będzie mogło co najwyżej własne sumienie.

Lol ale mnie robawiłeś. Ty się zastanów co piszesz. Czyli mam wybót pomiędzy a i a, bo inaczej to złamie normy zachowań społecznych i już jestem wywrotowcem.

von Izabelin -> To ja proponuje tobie pozwiedzać małe miasta, nie wspominając o wsiach. Ksiądz jest tam tzw "autorytetem" i mam naprawde duży wpływ na życie lokalnej społeczności (chociażby wybory samorządowe :D i agitowanie z ambony w dzień głosowania!).

25.04.2005
13:35
[242]

Wally [ Pretorianin ]

Stirlitz--> "Cieszy mnie Twoja troska o sposób, w jaki wydawane są nasze podatki. Ciekaw jestem, czy chciałbyś, aby dofinansowano z nich środki antykoncepcyjne dla Dextera."

A nie ma żadnej "trzeciej drogi" dla naszych podatków? tylko ta alternatywa?
W takim razie całe szczęście że są te lekcje religii bo wszystko by poszło na gumki dla Dextera...

25.04.2005
13:37
[243]

-=Dexter=- [ Konsul ]

Stirlitz -> 'Skoro do kościoła nie chodzisz, po jasną cholerę wysyłasz córkę na lekcje religii ' - moja córka sama decyduje czy chce czy nie chce chodzić na religię i ja się do tego nie wtrącam, a jeśli chodzi o odwagę cywilną i moją interwencję w kwestii wystawiania ocen to napisałem przecież, że poczekam aż skończy szkołę - po prostu nie zwykłem nadstawiać czyjejś dupy za moje poglądy a moja interwencja bankowo skończyłaby się nieprzyjemnościami dla córki - a nie dla mnie

a że religia nie jest obowiązkowato wiem doskonale, ale wiem też doskonale że wystawianie ocen w szkole za chodzenie lub nie do kościoła jest działaniem niedopuszczalnym, a poza tym wkurza mnie to, że dziecko zapierdala wieczorami do kościółka zamiast na przykład powtarzać sobie matematykę, i nie idzie tam dlatego że lubi, tylko dlatego że nie chce miec pały z religii - proste?

'kondom bez wątpienia jest dla niektórych, nie wyłączając Ciebie, głównym orężem w dyskusji' - taa... tu poproszę o odpowiednie cytaty z moich wypowiedzi, świadczące o tym, że był to mój główny oręż...

'A jeśli chodzi o zachowania prywatne, których nikt inny nie zobaczy, to już zupełnie inna sprawa. Nikt nie będzie miał o nie do Ciebie pretensji, a prześladować Cię będzie mogło co najwyżej własne sumienie.' - dziękuję za łaskę ale właśnie o to chodziło, że ograniczono działania prywatne, których nikt nie widział, na przykład ogladanie meczów, bajek filmów itp.
sikanie na ulicy czy gwizdanie na pogrzebie przyszło do głowy tylko Tobie...

a co do finansowania antykoncepcji dla mnie - Twoim zdaniem finansowanie z naszych podatków viagry jest uzasadnione? przy jednoczesnym wyrzuceniu środków antykoncepcyjnych z listy leków refundowanych?
hmm... ciekawe... każda myszka swój ogonek chwali...

25.04.2005
14:12
[244]

Sgt.Luke [ Konsul ]

Dexter -->
To że twoja córka musi codziennie zapie***lać do kosciółka bo inaczej pała z religii to wapółczuję wielce, bo to chory pomysł. Myślę jednak że sprawę dałoby sie załatwić dość szybko i to juz "dziś". Po prostu daj zarobić dziennikarzom (czyli daj im temat i po krzyku).

Brak zajęć w szkole na "te tematy" wypływa raczej z tego że wsród wielu Polaków sex jest ciagle tematem tabu, a nie że Kościół zabrania. A tak sobie myślę i już wiem dlaczego księża by sie pchali do patrzenia czy Ty aby stosujesz nakazy Kościola w łóżku. Swego rodzaju wytłumaczenie usłyszałem w zeszły czwartek od mojego księrza na lekcji religii, bo tak sie złożyło że ten temat poruszylismy (bo mieliśmy robić wyjazd do Podgrodzia i kilku osobom przyszły niemoralne mysli do głów). Ksiądz z rozbrajajacą szczerościa powiedzial że jakby nie był ksiedzem i miał dobrą "okazję" to by bez wachania ruszył w "bara-bara" bo sądzi że jest pełnoprawnym facetem :D Wytłumacznie jest więc już oczywiste :)

Zachowania moralne społeczne i prywatne... mówisz że sikanie na ulicy czy gwizdanie na pogrzebie to naprawdę... "nie tego" pomysły. I TO JEST ZACHOWANIE MORALNE SPOŁECZNE, jakbyś nie zauważył. A zachowanie moralne prywatne zalezy od Ciebie, więc nie mów że ktoś Ci je ogranicza, bo to juz nie jest wtedy Twoje prywatne, tylko swego rodzaju "grupowe". Psycholodzy to określają syndromem tłumu (dla niekumatych: przejmuje sie zachowanie i rozumowanie większości). W zasadzie to nie powinno sie używać stwierdzenia "zachowanie moralne społeczne" bo to przecież jakby nie patrzeć Twój pogląd ukształtowany przez innych. Tak więc nie szukaj dziury w czymś co i tak juz jest dziurawe, bo korzysci raczej Ci to nie przyniesie.

Podatki, podatki i na co je wydajemy... Zażalenia składajcie do Ministerstwa Skarbu, może was wysłuchają :)

25.04.2005
14:51
smile
[245]

NeoBerger [ Generaďż˝ ]

Dexter --> Widze, ze rozchwianie moralne wykazane podczas afery H. to twoja norma.
Corka jest przesladowana przez KK. Ojej!!! A nie laska jednak wykazac sie odwaga cyilna i porozmawiac z ksiedzem? W szkole mojej corki nie ma takich przegiec. Jak widac zalezy od ksiedza. Jak sam masz w nosie KK to idz do znajomego katola niech pogada z proboszczem. A jak nie znasz to podaj mi adres szkoly i fakty bez nazwiksa corki i zrobi sie porzadek. Ksiadz to tylko czlowiek i czasami przegina jak kazdy.

Wiagra finansowana, a srodki antykoncepcyjne nie. Wiagra w przypadkach leczniczych wspomaga mozliwosc wykonywania czynnosci fizjologicznych, w wiekszosci umozliwiajacych dawanie nowego zycia. Srodki antykoncepcyjne sa masakra Umyslow i Sumien. Nie tylko uniemozliwiaja rozwoj zycia, ale powoduja zwolnienie od odpowiedzialnosci i rozluzniaja wiezy moralne i spoleczne. Efekty mozemy obserwowac. Rozwody, ruja i ku...stwo, opuszczone dzieci.
A ostatnio kolezanka Dextera ze Szkocji zazadala odszkodowania bo nieskutecznie zabili jej dziecko (drugie z blizniakow udalo sie zamordowac) podczas aborcji. Dzis za te trzyletnia corke morderczyni chce odszkodowania bo musi tego bekarta wychowywac.

Dexer dla takiego myslenia jakie prezentujesz nie ma nawet slow potepienia.
I niechodzi o KK i jego poglady.
Chodzi oz wykla przyzwoitosc i powiedzenie ewidentnej glupocie i moralnej nicosci - NIE.
Wlasnie czytam SALON W. Lysiaka i jakbym tam czytal o Tobie.

Pzdr

B.

25.04.2005
15:16
[246]

Glazo [ Konsul ]

Berger--> Musze przyznać że mnie załamałes tym postem
"Widze, ze rozchwianie moralne wykazane podczas afery H. to twoja norma"--> Z tego co pamiętam Dexter nie tyle bronił Holmesa ale dopiminał sie o odpowiednie załatwienie tej sprawy.
A teraz powiedz prosze skąd masz dane że rozwody są spowodowane przez używanie prezerwatyw??????? I co do kurestwa to zważ że jest to nazywane najstarszym zawodem świata zanim jeszcze były prezerwatywy. No i powiedz prosze ska masz informacje, że viagra ma zbawienny wpływ na trwałóść małżeństw.
A ostatnio kolezanka Dextera ze Szkocji...- no prosze i jeszcze znasz wszystkich znajomych Dextera.

25.04.2005
15:35
[247]

-=Dexter=- [ Konsul ]

Berger -> rozchwianie moralne? z Twojego punktu widzenia możesz spokojnie napisać o niezłomnej amoralności - przeciwko rozchwianiu protestuję stanowczo :P

'Srodki antykoncepcyjne sa masakra Umyslow i Sumien' - hiehiehie... nie pomyliły Ci się teksty? to miałeś chyba powiedzieć na zebraniu kółka różańcowego ;)
a Ty nie używasz tych środków? czyli jednak bzykanko tylko w celach prokreacyjnych? czy może wierzysz w skuteczność watykańskeij ruletki? zresztą pisałem o wycofaniu środków antykoncepcyjnych z listy leków refundowanych drżącą ręką bo zakładałem, że właśnie ktoś tak zorientowany w farmakologii jak Ty (vide wykład na temat działania viagry) wytknie mi szybko że jeden tam pozostał, wprawdzie bardzo przestarzały i ukryty pod płaszczykiem leku regulującego gospodarkę hormonalną w schorzeniach dermatologicznych ale zawsze było do czego się przyczepić - ale niestety... Ty znów o swojej ulubionej moralności...

'A ostatnio kolezanka Dextera ze Szkocji zazadala odszkodowania bo nieskutecznie zabili jej dziecko (drugie z blizniakow udalo sie zamordowac) podczas aborcji' - taa... zabawna przypowiastka, gdybym jeszcze powiedział choć słowo na temat aborcji byłaby nawet znacząca, a tak to tylko straszenie dzieci Dexterem

'Dexer dla takiego myslenia jakie prezentujesz nie ma nawet slow potepienia' - pewnie, takie jak Twoje jest przynajmniej zabawne... i nie chodzi mi o Twoje poglądy bo te wyobraź sobie szanuję, tylko o ton i sposób w jaki krytykujesz moje, niedługo pewnie zaczniesz odprawiać egzorcyzmy bo dzieci to już mną straszysz ;)

'Chodzi oz wykla przyzwoitosc i powiedzenie ewidentnej glupocie i moralnej nicosci - NIE' - ta głupota to było o mnie? czekam na potwierdzenie... nie przepadam wprawdzie za takimi pyskówkami ale skoro Ciebie to kręci to mogę zrobić wyjątek, za moralną nicość dziękuję, jak już mówiłem w Twoich ustach to dla mnie wielkie wyróżnienie

SALONU nie czytałem ale mnie zachęciłeś - a skoro się już porównujemy to ja Ciebie po ostatnim poście mogę tylko do Radia Maryja niestety...

25.04.2005
15:41
[248]

EMP2 [ Pretorianin ]

NeoBerger
Srodki antykoncepcyjne sa masakra Umyslow i Sumien. Nie tylko uniemozliwiaja rozwoj zycia, ale powoduja zwolnienie od odpowiedzialnosci i rozluzniaja wiezy moralne i spoleczne. Efekty mozemy obserwowac. Rozwody, ruja i ku...stwo, opuszczone dzieci.

Czy ty to na poważnie? Jeśli tak to twoja niewiedza w sprawach medycznych i społecznych jest wielka.

Cieszy mnie Twoja troska o sposób, w jaki wydawane są nasze podatki. Ciekaw jestem, czy chciałbyś, aby dofinansowano z nich środki antykoncepcyjne dla Dextera.

Nie mam nic przeciw dofinansowaniu wszelkich lekarstw i środków medycznych. Natomiast jestem przeciw dofinansowaniu lekcji religii ponieważ :
KK stać na to aby je prowadzić we własnym zakresie
Polska jest państwem świeckim.

25.04.2005
21:07
[249]

von Izabelin [ Luftgangsta ]

Dexter-->Szczerze mówiąc, nie chodze na religie w szkole, nie mam czasu na takie głupstwa.

25.04.2005
21:19
[250]

-Stirlitz- [ Pretorianin ]

Dexter-->
Jestem w stanie zrozumieć i zaakceptować to, z jakichś powodów odczuwasz niechęć do kościoła katolickiego i że w miniejszym lub większym stopniu znajduje to swoje odzwierciedlenie w Twoich poglądach na temat miejsca wiary w życiu publicznym, nauczania religii w szkole itp. itd. Takie Twoje prawo, ale nie zmienia to faktu, że argumenty, które stawiasz na poparcie głoszonych przez siebie tez są absurdalne i ocierają się o śmieszność, a na dodatek zbyt często kierujesz się pokrętną logiką.

Postulujesz, że kościół katolicki w Polsce wtrynia się do życia niekatolików "dyktując im jak powinni żyć, pracować i bzykać się", ale jedyne dowody które przedstawiasz to:

- reakcja mediów, na śmierć JP2 okrzyknięta przez Ciebie "nagonką na koniecznośc żałobnych postaw..."
Mam dla Ciebie złą wiadomość - 1 listopada czeka Cię kolejna tego rodzaju nagonka. Czy równie mocno przeżywasz nieco innego rodzaju nagonki związane np. z świętem narodowym, Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, walentynkami itp.? One też wymuszają konieczność takich czy innych postaw?

- "zakaz oglądania i robienia pewnych rzecz", którego głównymi przejawami było "promowanie smutnych facjat naszych telewizyjnych gwiazd i polityków przy okazji takiego wydarzenia", "ograniczenie działań prywatnych" będące wynikiem krótkotrwałego wyłącznenie emisji niektórych kanałów w kablówce (ze szczegónym uwzględnieniem Cartoon Network) oraz niemożność oglądniecia meczyku przy piwku.

Zaiste objawy typowe dla państwa wyznaniowego. Zacznijmy od końca, drogi Dexterze. Wiesz dobrze, że mimo wszystko mogłeś w tym czasie wypić piwo w swoim laboratorium i oglądnąć jakiś mecz. Owszem miało miejsce chwilowe ograniczenie w dostępie do kreskówek i transmisji sportowych, ale - jak już dwukrotnie nadmieniałem - wynikało ono z ogólnie przyjętych norm zachowań (JPN - przeczytaj to uważnie!), nie było jednak mowy o żadnym zakazie bezwzględnie odcinającym Cię od takich doznań. Czyżbyś spodziewał się specjalnego komunikatu z dyspensą dla spragnionych piwa? A co do piłeczki nawet tacy szalikowcy, którzy intelektem nie grzeszą, potrafili zdobyć się na chwilę refleksji, więc powinno Ci to dać nieco do myślenia. Jeśli zaś chodzi o "promowanie facjat", czy mam rozumieć, że promowanie wesołych facjat naszych gwiazd i polityków przy okazji innych wydarzeń nie budzi już Twojego sprzeciwu. BTW Mój teść (NB były członek PZPR) nazajutrz po śmierci Ojca Świętego miał imieniny i z tej okazji chciał odbijać szampana. Gdy odmówiłem, zdziwił się i zapytał: dlaczego? Usłyszawszy, że w takim dniu wydaje się to niestosowne, stwierdził, "przecież każdy ma prawo do swojego święta". Szampana rzecz jasna wypił, a ja tylko popatrzyłem na niego łagodnie, tak jak teraz łagodnie z Tobą polemizuję.

--> 'kondom bez wątpienia jest dla niektórych, nie wyłączając Ciebie, głównym orężem w dyskusji' - taa... tu poproszę o odpowiednie cytaty z moich wypowiedzi, świadczące o tym, że był to mój główny oręż...

"ta sfera jego działań jest krytykowana jak świat długi i szeroki a niektóre z jego zaleceń (prezerwatywy i antykoncepcja na przykład) są po prostu ignorowane przez większość ludzi"

"zaręczam Ci że gdyby KK w Polsce nie wtryniał się do życia niekatolików dyktując im jak powinni żyć, pracować i bzykać się, to i niekatolików nie interesowałoby kto i jakie wymagania stawia katolikom siedząc na papieskim tronie
a tak to można się obawiać, że przyjdzie któremuś papie fantazja zakazać seksu nie prowadzącego do prokreacji na przykład - i w naszym kraju katolicy, uznający go za Niekwestionowany Autorytet Moralny i Najważniejszego Ziemianina zechcą wprowadzić odpowiednie zapisy do kodeksu karnego..."

"nie siedzi i nie sprawdza ale bardzo by chciał, na razie przez swoje naciski i swoich przydupasków nie dopuszcza na przykład do dofinansowywania środków antykoncepcyjnych podczas kiedy do viagry dopłacamy grzecznie wszyscy - chcesz powiedzieć, że to nie ma bezpośrednieo wpływu na bzykanie? a o 'prawdach' przekazywanych na temat antykoncepcji w szkołach pod dyktando kościółka też pewnie nie słyszałeś? i to też Twoim zdaniem nie ma wpływu na bzykanie?"

"zresztą nie o bzykanie tu chodzi, bo to był tylko przykład, tylko o tendencję do ustawiania całej rzeczywiśtości pod dyktando nauk KK - z jego inicjatywy albo za jego skwapliwym przyzwoleniem dla działań niektórych 'świętszych od papieża'"

Oto garść cytatów z Twoich postów. Innych przykładów nacisków kościelnych (nie licząc wyżej wspomnianych i wątku katechetycznego, o którym już pisałem i do którego za chwilę wrócę) próżno w nich szukać.

-->'Skoro do kościoła nie chodzisz, po jasną cholerę wysyłasz córkę na lekcje religii ' - moja córka sama decyduje czy chce czy nie chce chodzić na religię i ja się do tego nie wtrącam, (...) a że religia nie jest obowiązkowato wiem doskonale, ale wiem też doskonale że wystawianie ocen w szkole za chodzenie lub nie do kościoła jest działaniem niedopuszczalnym, a poza tym wkurza mnie to, że dziecko zapierdala wieczorami do kościółka zamiast na przykład powtarzać sobie matematykę, i nie idzie tam dlatego że lubi, tylko dlatego że nie chce miec pały z religii - proste?

Cóż za liberalny tato! Czy we wszystkich kwestiach pozostawiasz wolna rękę swojemu dziecku, które nie ukończyło jeszcze podstawówki? Zresztą nic mi do tego. Wydaje mi sie jednak, że skoro Twoja córka z własnej woli CHCE chodzić na religię, ale NIE LUBI, to jednak powinieneś z nią porozmawiać. A tak w ogóle to gdyby chodziła na zajęcia z etyki (NB gdy szkoła takich nie prowadzi, bo nie ma wystarczającej liczby uczniów, uczniom nie uczęszczającym na religię szkoła ma jedynie zapewnić opiekę, co w praktyce sprowadza się do usadzenia delikwenta w bibliotece lub świetlicy - dobre miejsce na powtórkę matematyki, nieprawdaż?) nie musiałaby *****ć wieczorami do kościoła. Proste?

---> a co do finansowania antykoncepcji dla mnie - Twoim zdaniem finansowanie z naszych podatków viagry jest uzasadnione? przy jednoczesnym wyrzuceniu środków antykoncepcyjnych z listy leków refundowanych?
hmm... ciekawe... każda myszka swój ogonek chwali...

Najpierw chciałbym Ci pogratulować subtelnego poczucia humoru ;-) Wybacz, ale nie pójdę tym tropem. A jeśli chodzi o wykorzystywanie naszych podatków, przychodzi mi na myśl cała masa innych leków, które rzeczywiście zasługuję na refundowanie w przeciwieństwie do viagry i środków antykoncepcyjnych.

25.04.2005
23:20
smile
[251]

Dziarmaga [ Konsul ]

no to ja z innej beczki :(
dla wszystkich którzy się martwili zbytnim konserwatyzmem Benedykta XVI mam dobrą wiadomośc, gorzej dla Kościoła... Szczególy w linku (od razu mówię że nie podzielam stanowiska autorów strony odnośnie sedes vacante...)
pzdr

25.04.2005
23:21
[252]

Dziarmaga [ Konsul ]

z przejęcia zapomnialem linka ;(

26.04.2005
10:09
[253]

mp [ Legionista ]

Witam

Dawno tu nie byłem i dochodze do wniosku, iż dużo straciłem :)

Stirliz---> O co ci chodzi człowieku!!! Ja też dostałem wolną rekę w sprawie chodzenia na religie i co też zaczniesz obrażać moich rodziców??
2) Czy ty wiesz co to znaczy zaczęcie walki z katechetką? Chyba nie. Ja zacząłem walczyć i to mocno ( pani katech. wygadywała bzdury głoszone przez pewne radio) ale wygrałem (przestała je głosić na lekcjach religi) i to tylko dzięki pomocy księdza.
3) Zyjemy w Polsce i istnieją w tym kraju również "NIEkatolicy". Jak ty chcesz aby lekcje religi były opłacane przez państwo to ktoś inny może chcieć refundacji środków antykoncepcyjnych i ma do tego prawo i niewidze przeszkód aby tego mu nie zapewnić. Przecież ty nie musisz z tego korzystać :D

Przepraszam za błedy ale nie mam czasu na sprawdzenie tekstu i potwierdzam iż nie przeczytałem wszystkich postów :)

26.04.2005
10:42
[254]

jpn [ Centurion ]

nie było jednak mowy o żadnym zakazie bezwzględnie odcinającym Cię od takich doznań"

A odcięcie dostepu do programów które nie przerwały nadawania.
A przypadki w których policja zamykała knajpy (przytoczonym wyżej na forum). Żyjemy w państwie, w którym prawo powinno być ponad normami moralnym mniejszości czy jakiejś większości. Czy naprawde nie jesteś wstanie tego zrozumieć?

A co ty chcesz od Dextera, nazywając go: Cóż za liberalny tato!. On tylko daje dziecku wybór, a to chyba nie jest przestępstwo.

26.04.2005
11:53
[255]

Ketonur [ Pretorianin ]

hmmm nigdy nie zagladalem do tego watku gdyz jak dla mnie zbyt szybko zwiekszal swoja objetosc. Zajrzalem i... przerazilem sie...
Poczatkowo w miare burzliwa ale zawsze dyskusja zakonczyla sie wystepem w stylu ksiedza Jankowskiego w wydaniu NeoBergera. Poczatkowo post nt. antykoncepcji nawet mnie rozbawil... ale uswiadomilem sobie jak straszliwe musi byc zycie z takimi pogladami i zrobilo mi sie go nawet zal ;)

26.04.2005
12:25
[256]

-Stirlitz- [ Pretorianin ]

mp, jpn --> Cóż takiego obraźliwego jest w stwierdzeniu "Cóż za liberalny tato!" po prostu wyraziłem zdziwienie. Mój starszy syn ma 10 lat i nie podejrzewam, żebym za 2-3 lat pozwalał mu decydować w takich sprawach. Może jestem staroświecki. Nie wydaje mi się też, żebym w którymś momencie obraził jakiegos niekatolika, innowiercę, pohańca, saracena itp. Zdaję sobie sprawę z istnienia "wierzących inaczej" i w pełni to rozumiem. Staram się jedynie wykazać, że niektórzy z nich cierpią na syndrom prześladowanej mniejszości.

mp --> Przypominam, że katecheci, księża etc. to tylko ludzie, a więc zdarzają się wśród nich gorsi i lepsi, mądrzejsi i głupsi. Nie upoważnia to jednak do pochopnych uogólnień. Chciałbym też zwrócić Twoją uwagę na to, że nie zabierałem głosu w sprawie opłacania przez państwo lekcji religii (uważam nawet, że lepiej było, gdy zajęcia katechetyczne odbywały się poza szkołą), natomiast owszem jestem przeciwny refundowaniu prezerwatyw (chyba jednak jest to ulubiony temat szanownych interlokutorów), bo w moim przekonaniu jest to niczym niezuzasadnione. Jeśli Cię na nie nie stać, przyjmij moje wyrazy współczucia (trzeba mieć fantazje i pieniądze młody człowieku :-). Na dobrą sprawę równie dobrze możnaby zażądać dofinansowywania papierosów (jestem za!) i alkoholu (niezła myśl).

jpn --> Jak na razie słyszeliśmy o jednym (w gruncie rzeczy nie zrealizowanym) przypadku próby zamknięcia knajpy i to przez straż miejska a nie policję. Radio Erewań się kłania.

26.04.2005
16:44
[257]

mp [ Legionista ]

Stirliz-->Nie wiem czy się smiać czy płakać. Odnosze wrażenie, iż nie odpowiadasz na moje wątpliwości, a jedynie uprawiasz demagogie i spłycasz temat!!!

2) Naucz się czytać (

"Zyjemy w Polsce i istnieją w tym kraju również "NIEkatolicy". Jak ty chcesz aby lekcje religi były opłacane przez państwo to ktoś inny może chcieć refundacji środków antykoncepcyjnych i ma do tego prawo i niewidze przeszkód aby tego mu nie zapewnić. Przecież ty nie musisz z tego korzystać: "

Chciałem ci ukazać, iż żyjemy w państwie w którym ktoś może chcieć aby antykon. była refundowana i ma do tego prawo. Jeśli się z tym nie zgadzasz to podaj jakieś sensowne argumenty, a nie próbuj znieważac rozmówce.

3) Odnosze wrażenie, żę nieodpowiednio odnosisz się do Dextera. Przynajmniej takie mam wrażenie.

4) Czyżbyś uważał, iż jeśli ktoś ma wolny wybór to dzieje się coś złego?

5) Wiesz tekst z dobrymi i złym, mądrymi i głupimii ludzmi to nie ta bajka. To mają być nauczyciele którzy uczą o religiach. Oni muszą:
być mądrzy i wykształceni
mieć podejście do młodzieży i potrafić SENSOWNIE wytłumaczyć wątpliwości swoich podopiecznych.
Zadaj sobie pytanie czy nauczyciele religi mają takie cechy. Z tego co wiem (tylko prosze nie mów mi że jestem młody i nic nie wiem) to duża część katechetek i księży nie. Ale to jest dyskusja na inny i długi temat chociaż jak będziesz chciał to mogę to rozwinąć.

6)Demagogia
"Jeśli Cię na nie nie stać, przyjmij moje wyrazy współczucia (trzeba mieć fantazje i pieniądze młody człowieku :-)."
Nie dopowiadaj sobie faktówn a mój temat. Jeśli ja chciałbym przyjąć twój sposób dyskusji to powinienem napisać, iż jesteś ************************. (to nie są przekleństwa). Jeśli chcesz prowadzić dyskusje to spróbuj zachować jakiś poziom.
6,5) Dlaczego sprawe antykoncepcji sprowadzasz do sprawy prezerwatyw??

7) Odnosze wrażenie, iż odnosisz się z pogarda do ludzi którzy mają inne poglądy (chciałbym uświadomić ci iż wszedzie znajdują się skurwysyny [przepraszam za te słowo :)] )

Dalsza część później jak znajde troche wolnego czasu. Z tego samego powodu przepraszam za błedy.

26.04.2005
16:48
[258]

faloxx [ Konsul ]

mp --> zgadzam sie - mozna to skwitowac jednym stwierdzeniem - zabobony i ciemnogród

26.04.2005
17:10
[259]

-=Dexter=- [ Konsul ]

skoro dyskusja nabrała nowej dynamiki to może przeniesiemy się do nowego watku?

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.