Maevius [ Czarownik Budyniowy ]
smoki jesiennego zmierzchu
Umarl krol, niech zyje krol.
Zaczytalem sie ostatnio w sadze dragonlance, liczacej grubo ponad 30 ksiazek. Jest napisana po prostu niesaomwicie, nigdy nie czytalem fantasy podobnej jakosci.. I od ktorej bije tak umiejetnie stworzony klimat epickiej basni.
Czy na forum sa milosnicy Dragonlance?
Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]
Jako zdeklarowany miłośnik fantasy i tępiciel literackiego scierwa spod znaku D&D oczywiście wtrace swoje trzy grosze:)
Dragonlance (Kroniki i Legendy) jest zapewne lepsze od papki spod znaku FR co jednak nie sprawia że staje sie literaturą dobra... pozostaje na półce przecietności i to nawet tej równanej strasznie w dół. Dla mnie to taki fantastycznny odpowiednik harleqinów... dokładny zapis sesji rpg gdzie między przewracaniem kartek słychać turlajace sie po stole kostki.
Tak wiec odradzam. Na rynku jest wiele rewelacyjnych ksiazek z gatunku fantasy, nie trzeba więc siegać po coś co nie jest warte papieru na jakim zostało wydrukowane...
Maevius [ Czarownik Budyniowy ]
Dibbler.. Ja akurat gram w RPG i taki styl prowadzenia narracji bardzo mi odpowiada. Niesamowicie wrecz dziala na wyobraznie, a postac Raistlina zdecydowanie jest najbardziej
doskonala wykreowana kiedykolwiek w powiesciach fantasy.. A troche tego czytalem. Oczywiscie
to jest moje zdanie, jestem po prostu pod wrazeniem..
A czytales Czas Blizniakow ? Huh ..
bebzoon [ bucydonna ]
Maevius ==> nie obraź się ale "Smoki Jeiennego Zmierzchu" brzmi tak pretensjonalnie,
że aż zęby bolą - treść mniej trefna tuszę ?
Maevius [ Czarownik Budyniowy ]
Dibbler, blagam, nie mow mi tylko ze dla Ciebie wyznacznikiem fantasy jest Tolkien.. Bo po prostu umre. Tolkien to potworne nudne romansidlo, wymiotowac sie chce czlowiekowi od bzdetow i patetycznej wznioslosci ciagnietej w kazdej linijce..
A jesli chodzi o heroic fantasy to opowiadania Howarda i powiesci Kinga o Gotreku i Felixie pozostaja nadal niepokonane.
Maevius [ Czarownik Budyniowy ]
bebzoon - sorry ale nie bardzo wiem o co Ci chodzi ;>
Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]
Maevius==> Ja też gram w RPG i to już sporo lat. Styl narracji jest strasznie uproszczony i na dłuższa mete poprostu nudny.
Postać Raistlina jest najciekawsza w całej sadze... lecz co to za skomplikowanie.. ot jeden z graczy nie chciał być lawfullgood... zresztą nie udaje mu sie do końca tego odegrać.
Daleko jej do choćby przecietnych postaci literackich wykreowanych w fantasy.
Czytałem Kroniki i Legendy... i kilka pojedyńczych ksiazeczek firmowanych znakiem DL. Ot papka dla mas... jak powiedziałem taki harleqin ze smokami.
Maevius [ Czarownik Budyniowy ]
Co wedlug Ciebie jest dobre ?
Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]
Maevius==> Wiesz... Tolkien dokonał czegoś czego twórcy DL nigdy nie osiągną a nawet sie do tego nie zbliżą. Po stwierdzeniu "romansidło" wnioskuje że ogladałeś tylko film, a przez ksiazke nie przebrnąłeś.
Gortek i Feliks sa troszke wyżej niż DL ale nadal to poprostu papka do czytania w autobusie.
Jednak fantasy nie kończy sie na Howardzie Tolkienie i papce spod znaku deka....
Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]
Dobre?
Np. "Boze monarchie" Kerneya, czy "Czarna Kompania Cooka"
Genialne?
"Malezańska..." Eriksona czy " Pieśń lodu i ognia" MArtina
Maevius [ Czarownik Budyniowy ]
Ach, to wybacz.. Tak wysoko jak Ty nie siegam. Od dziecka czytalem opowiesci o Conanie i ten nurt najbardziej wpadl mi w oko. Prosta proza, niesamowite opisy walk i przygody, przygody, przygody.. Jestem juz dorosly i mam troche lat na karku, mimo to Tolkien najzwyczajniej w swiecie mnie znudzil. Przeczytalem calego Wladce Pierscieni i podjadlem troche Silmarilionu, ale nie trafilo to do mnie zupelnie.. Nuda, nuda, jeszcze raz nuda.
O czym sa te ksiazki, ktore tak zachwalasz, jako wyznacznik fantasy wysokiego poziomu ? Jakie sa roznice ?
Mysza [ ]
Chałtura... choć pierwsze części cyklu (rzeczone "Smoki..." x3) da się w miarę bezboleśnie przełknąć... reszta - zdarzało mi się pisać na sesje scenarki o ciekawszej fabule... :)
Maevius [ Czarownik Budyniowy ]
No dwoch na jednego.. Panowie.. Miejsce litosc =P
Ragn'or [ Konsul ]
Jaki cykl może coś sobą reprezentować jeśli liczy grubo ponad 30 książek?
Maevius [ Czarownik Budyniowy ]
Nastepny ..
Ragn'or -> Tetratrylogia - 4 ksiazki. Najlepsze. Reszta to "dodatki". Czesto sie wypowiadasz o czyms, o czym nie masz pojecia ? Bo ja w ogole tak nie robie.
Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]
Maevuius==> Ja Conana również czytałem jako mały dzieciak. Ale fantasy na szczęście nie stoi w miejscu... gatunek cale szczęście ewoluuje cały czas. Howard stworzył archetyp wojownika-barbarzyńcy... rewelacja. Ale ileż mozna czytac wciąż o tym samym.
A róznice?
Fabuła której nie mozna przewidzieć:)
Bohaterowie którzy są wiarygodni:)
Świat który jest wykreowany w każdym szczgóle.
Warsztat literacki.
Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]
Maevius ==>"Kroniki" to w sumie trylogia... czwarty tom został napisany z przyczyn czysto marketingowych by promowac nową edycje gry RPG.
Kanon [ Mag Dyżurny ]
Swietnie sie czyta SJZ, daleko bylbym do generalizowania ze to harlequin fantasy, przyzwoita dawka HF. Wiele ciekawych postaci, mroczna przygoda, pełna zwrotów akcji, no... i moje ukochane krasnoludy żlebowe !! Nie bede polemizowal nawet ze stwierdzeniami typu styl narracji jest strasznie uproszczony bo styl argumentacji jest co najmniej ubogi.
Polecam czyta sie jak zloto !!
Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]
Kanon==> Patrz post wyżej: "okładny zapis sesji rpg gdzie między przewracaniem kartek słychać turlajace sie po stole kostki." tu masz uzasadnienie argumentu o uproszczonym stylu narracji.
Ragn'or [ Konsul ]
Maevius---->jeśli to tetralogia,czy jak to tam nazywasz,to po co te "dodatki"(30 części dodatków)?
Conany też były dobre ,ale tylko napisane piórem Howarda.Pozostałe "dodatki" spaliłbym w piecu.
Maevius [ Czarownik Budyniowy ]
Etam.. Sprague de Camp i Lin Carter dawali radę..
mithos [ Senator ]
hmmm czytałem lata temu Kroniki (Smoki Jesiennego Zmierzchu, Smoki Zimowej Nocy, Smoki Wiosennego świtu,Smoki Letniego Płomienia), Legendy (Czas bliźniaków, Wojna bliźniaków, Próba bliźniaków) no i w sumie część Bohaterów no i szczerze mówiąc przytoczone powyżej książki zrobiły - mówcie co chcecie :)- na mnie większe wrażenie niż cały Tolkien z Sillmarionem włącznie.
No ale mówię to było kilka lat temu :)
_Jotun_ [ spamer ]
Dibbler - co czytales z Forgotten Realms?
Mysza [ ]
Heh... tak troszkę z innej beczki, ale skoro o Adekach mowa... kojarzycie film "Dungeons & Dragons"? Tam, to dopiero stukot kostek słychać... z kumplami rzeczone arcydzieło kinematografii przez 5 godzin i dwie buteli wódki oglądaliśmy, co chwila pauzując i kłócąc się o to, jakie elementy "mechaniki" zadziałały w tle... ostateczna konkluzja była taka, że film byłby nawet całkiem niegłupi, gdyby w dole ekranu była wyświetlana konsola z zapisem rzutów... i jakieś fajnie animowane kosteczki gdzieś w rogu... "Smoki..." przy tym, to arcydzieło... :P :)
Kanon [ Mag Dyżurny ]
Kanon==> Patrz post wyżej: "okładny zapis sesji rpg gdzie między przewracaniem kartek słychać turlajace sie po stole kostki." tu masz uzasadnienie argumentu o uproszczonym stylu narracji.
Zgaduje, ze nieuproszczony styl narracji bylby, dokladnym opisem sesji, gdzie miedzy przewracaniem kartek slychac turlajace sie po stole kostki, sasiada zza sciany, baki graczy, tramwaje za oknem itd. Zarty, zartami styl narracji moim skromnym zdaniem miesci sie w kanonie gatunku, kwestia gustu pozostaje czy komus takowy odpowiada czy nie. A o tym jak wiadomo dyskutowac juz nie wypada.
Dobranoc.
Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]
Kanon==> " styl narracji moim skromnym zdaniem miesci sie w kanonie gatunku" chyba zartujesz nadal:)... Dobra narracja to raczej sprawa dobrej literatury a nie gatunku.
Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]
_Jotun_ ==> Dark Elfa, Cadderlego, pierwszy tom IceWind... i jakieś one shooty o HArfiarzach.
MOONSOL [ Konsul ]
Ja osobiście uwielbiam DragonLance - właśnie za tą prostotę rpg-owskiego języka. No i bohaterowie s wy..sci
Cainoor [ Mów mi wuju ]
Dragonlance jest wspaniałe. Szczególnie tetralogia Smoki... Czytałem to jako nastolatek. Postacie Raistlina, Sturma, czy Tanisa Półelfa zostaną przeze mnie zapamiętane już chyba do końca życia :) Książki pisane językiem lekki, przyjemnym, czyta się bardzo łątwo i szybko. Naprawdę kawał dobrej literatury spod znaku heroic fantasy. Odpowiada mi świat wykreowany, odpowiadają mi bohaterowie i ich przygody. Czego chcieć więcej od książki? Ma być dobrą rozrywką, a seria Dragonlance na pewno takową jest! :)
Dibbler - W Forgotten Realms też można znależć dobre książki. Szczególnie te opowiadające historie Drowów. Nie skreślaj wszystkiego od razu, po przeczytaniu paru pozycji.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-03-26 02:07:20]
oksza [ Senator ]
Ja chciałem napisać coś, co napisał Cainoor, praktycznie słowo w słowo, więc...
+1 :)
zarith [ ]
dibbler ma niestety rację:). ale fakt faktem, niektóre pozycje (trylogia smoków, trylogia mrocznego elfa z fr na przykład) są naprawde przyzwoitymi czytadłami:)
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Cóz, Dragonlance podobał mi się jeszcze w czasach młodzieńczych, kiedy to zaczynałem przygodę z fantastyką. i faktycznie, jak dla 14-latka jest to całkiem przyjemna lektura, znacznie lepsza od FR. Nadal darzę ja sporym sentymentem, choć teraz widzę wielką ilość braków i niedoróbek. I wbrew temu co tu niektórzu sugerujaw przeważającej ilosci są to gnioty literackie. Parę pozycji można uznać za srednie, takie do poczytania i zapomnienia. Głównie dla osób, które nie wymagają od ksiazek wiecej niz szybkiej akcji i znośnego stylu.