GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Forum CM: Rozpoznanie

22.03.2005
11:16
smile
[1]

Pablo1142 [ Pretorianin ]

Forum CM: Rozpoznanie

Wczoraj gralem z Fabko w AK i strasznie sie wk**** jak moja piechota z odleglosci 150-200m nie mogla rozpoznac Hertzer-ow caly czas twierdzac ze to Stug-i o co tu chodzi chyba stug sie troche rozni od hertzera rozumiem odleglosc 500-1000m ale nie 200m czy poprostu moi sa po przedszkolu:P

22.03.2005
11:21
smile
[2]

faloxx [ Konsul ]

ale faza pewnie ktoś z ciebie wała robił

22.03.2005
11:29
smile
[3]

Pejotl [ Senator ]

Pablo -> kiedyś robiłem testy czy da się zniszczyć Hetzera i inne sprzęty z mozdzierza i też tak miałem - tylko nie pamietam czy Hetzer czy JPzIV/70 były błędznie identyfikowane przez piechotę z 200 m, pokazywało StuG-a albo PzIV

faloxx -> są rzeczy w CM o których jeszcze ci się nie śniło :-)

22.03.2005
11:48
[4]

Hanoverek [ Konsul ]

a mnie rozwalilo jak w walce z Wosho jego jagdpantera byla rozpoznana z kilometra jako PANTERA , kurna gdzie oni wieze
widzieli ? Roznica dosc wazna bo moje patalachy z obslugi 17pdr uparcie strzelaly z zwyklych AP zamiast z tungow ktorych mieli z 8em ! Bo to pantera miala byc!

P.S.
trzeba bylo poczekac... ale odruch zielonego mysliwego - "taka okazja moze sie nie powtorzyc ,trzeba strzelac" :(

22.03.2005
12:09
smile
[5]

JOY [ Generaďż˝ ]

Pablo troszkę wyrozumiałości.

Pomyśl. Jesteś prostym chłopem ze wsi wziętym do broni. Nie widziałeś samochodu na oczy nie pisząc o czołgu. Przeszkolenie trwało 2 tygodnie z czego o czołgach to wam tylko mówili no i widziś jakiegoś kolosa i co rozpoznałbyś to?
Tak więc to nie takie mówione.
Wg. mnie też powinno to być uzależnione od daty/wyszkolenia żołnierzy/ i czegoś tam jeszcze :)

22.03.2005
12:14
smile
[6]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Jak się czyta wspomnienia z frontu wschodniego, to co czołg to Tygrys...

Poza tym, może miałeś na stanie batalion kobiecy a "nie wierz nigdy kobiecie, dobrą radę Ci dam..." ;-)

22.03.2005
12:14
[7]

MANOLITO [ Generaďż˝ ]

dodam do wypowieci JOYA że sądząc po ilości wyprodukowanych egzemplarzy hetzerów, większość rosyjskich żołnierzy widziała je może raz góra dwa razy, i to pewnie w większości jako wraki:)

22.03.2005
12:22
[8]

Hanoverek [ Konsul ]

ale kurde jak sie im 3 raz pocisk od celu odbija to powinni chyba pojsc po rozum do glowy i poprawic z lepszej ammo ! I to jeszcze
cel im zaczyna oddawac!

22.03.2005
12:24
smile
[9]

Pejotl [ Senator ]

To ja dodam do wypowiedzi przedmówców tylko to, że jak się czyta wspomnienia żołnierzy i różne popularne książeczki oparte na wspomnieniach żołnierzy radzieckich i polskich to Niemcy mieli tylko:
jak z wieżą - to Tygrys
jak bez wieży - to Ferdynand

napotkania innych sprzętów żołnierze nie raportowali :)

22.03.2005
12:31
[10]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

Saza i Wania siedza w lasku - 200 metrow od nich warczy i prycha metalowe faszystowskie pudelko. Wania podnosi glowe - nie ma wieży - i pada
- na to Szasza - głupi ale ni ema wierzy i wielki jak stodowła to JP czy nie ma wierzy i taki jak traktor?
- no taki jak traktor - taki mały
- to stug! na wszelki wypadek nie wychdzimy

22.03.2005
12:32
[11]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

ech PJ był szybszy;)

22.03.2005
13:47
[12]

snekkar [ Chor��y ]

manolito-> Hertzer-ow wyprodukowano około 2800sztuk to nawet na rosyjskie warunki produkcyjne nie jest mało wiec raczej zdążył się zapoznać z tym rodzajem pojazdu pewnie
dlatego w cm jest taki tani a co do przypadku pabla to w niedawnej grze z targetem
miałem taki sam przypadek z pomyleniem stuga z hertzem-em skoczyło się tym ze po serii
chyba 6 rykoszetów z obu stron mój t-34 /85 zszedł zresztą strzelając nie, co z góry wiec myślę ze jest to regułą

22.03.2005
13:48
smile
[13]

Rah V. Gelert [ Generaďż˝ ]

Mnie kiedys rozlozyl w BO widok w 1 turze, tuz po rozstawieniu shermana stojacego do mnie tylem z wieza obrucona w moim kierunku
Poniewaz to byla jedna z moich pierwszych bitwew w CM, wiec chwile sie zastanawialem, jak w BO mozna obrucic wieze do tylu i po jakiego czorta moj przeciwnik postawil szermana tylem do mnie ??

Dopiero po chwili do mnie dotarlo ze sherman jest brytyjski, a wiec to musi byc Archer (a swoja droga to ciekawe ze od razu wiadomo ze ta jednostka, ktora widzielismy przez chwile 1500m dalej to np amerykanie a nie brytole a nie widac czy ma wieze czy nie, nie mowiac juz o piechocie)
PS. Ciekawe jak w AK rozpoznawany jest Archer

22.03.2005
15:30
[14]

jiser [ generał-major Zajcef ]

swietlo ~~>
Nieźle żeś to opisał :) mniej więcej tak musiało to wyglądać ;D

Hanowerek ~~>
I tak nie prowadziliby ognia amunicją tungstenową na dystans kilometra :o Tungsteny mają dużo mniejszą masę i dużą prędkość, a więc są bardzo wrażliwe na odchylenia toru lotu (jak ktoś mi kiedyś tłumaczył) ... nie widziałem, żeby jakiekolwiek działo (czy czołg) strzeliło choć raz tungstenem na odległość większą niż 250 metrów .. a Ty na kilometr chciałbyś ;p

JOY ~~>
Zdolność do prawidłowej oceny _jest_ uzależniona od stopnia wyszkolenia .. podobno ;)

Ale wg mnie i tak zbyt dobrze w CM jest rozpoznawana narodowość żołnierzy .. choć w BB/AK zdarzało mi się nie wiedzieć z jakiej narodowości nieprzyjacielem prowadzę wymianę ognia :) Choć, swoją drogą, łatwo odróżnić mundur brytyjski od amerykańskiego ... ale czy na odległość 800 czy 1000 metrów też tak łatwo ..? Nie wiem :/

22.03.2005
15:56
[15]

Hanoverek [ Konsul ]

jiser- nie wiedzialem , ostatnio w grze tak udalo mi sie zniszczyc jagdtigera od przodu :) tez na niecaly kilometr za chyba 5 trafieniem z tunga i na poczatku widziany byl jako tiger i obrywal z zwyklych ap dopiero potem musialo pojsc kilka tungow ,ale to gra o rzeczywistosci to nie mam pojecia....

22.03.2005
17:17
smile
[16]

jiser [ generał-major Zajcef ]

Tungami na taki dystans ? :o
To może ja się nie znam :/ Ale łatwo sobie wyobrazić jak wichrować może lekki pocisk o dużej prędkości przechodząc przez warstwy powiertza o różnej temperaturze (wiec i gęstości, więc i oporze).

22.03.2005
17:34
smile
[17]

neXus [ Fallen Angel ]

mnie juz 3/4 gry z Dogonem rozpoznaje Pz IV jako Pantere... :)
Juz nie mowiac o BB - tam ktos do mnie strzela i naweto go kurcze nie widze

22.03.2005
17:43
smile
[18]

golonka23 [ Pretorianin ]

wylacz mgle wojny i problem z glwoy

22.03.2005
17:49
[19]

-żbiku- [ Centurion ]

Wy tu piszecie, że źle rozpoznano czołg, a co powiecie na to, jak mi z odległości nie mniej niż 600 m crus rozpoznał spotera i go wykończył, mimo, że ten się oddalał - chyba miał pomarańczową kamizelkę i ogromną rosyjską lornete. Dodam, że spoter szedł skrajem lasu.

22.03.2005
18:27
[20]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

Żbik --> spotter niusł przenoiśną radziecka radiostacje - 6 metrow masztu trudno ukryc;)

22.03.2005
19:08
smile
[21]

jiser [ generał-major Zajcef ]

żbiku ~~>
Jeśli nie był radiowy, to jeszcze łatwiej. Role od tych kilku kilometrów kabla telefonicznego trudno ukryć ;p

22.03.2005
20:25
[22]

oskarm [ Future Combat System ]

jiser --> costam ci dzwoni ale nie wiadomo w którym kościele

Im większa prędkosć pocisku tym jest on mniej wrazliwy na podmuchy wiatru, bo podmuch wiatru działa na niego przez krótszy czas, wiec nadaje mniejsza prętkość poprzeczną.

Amerykanskie, Rosyjskie, Niemicekie Tungsteny miały konstrukcje bez sabotu i one rzeczywiście szybko traciły prędkość. Ale brytyjskie sabot miały, więc w kierunku celu leciał sam penetrator (bez zbędnego balastu) o dużo wiekszej gęstosci od tradycyjnego pocisku ppanc. I tego typu pociski mają dużo lepszą celność na duze odległości od pociskó tradycyjnych.

22.03.2005
20:25
smile
[23]

mardel [ Chor��y ]

Pablo---> problem z hertzerami w AK to chyba normalka. Grając ostatnio w AK z Wittmannem moi wojacy rozpoznawali wszystkie jego hertze jako stugi. Jeden zapuścił się nawet na 100 metrów od mojej piechoty, został zniszczony ale dalej widziałem stuga!!! O tym że walczyłem z hertzami dowiedziałem się dopiero po walce ;) i tylko przez ponad 30 tur się wkur... że moje shermany 76 nie potrafią załatwić zwykłego stuga :D

22.03.2005
21:43
[24]

jiser [ generał-major Zajcef ]

oskarm ~~>
Tung z sabotem i bez sabotu rozróżniam. Nawet wiem jak wygląda :P Faktycznie, myślałem o amerykańskich i niemieckich tungach, nie o brytyjskich.

Ty piszesz o wietrze bocznym, a ja o niejednorodności ośrodka.

22.03.2005
22:44
[25]

Glazo [ Konsul ]

Mardel--> z moich doświadczeńw AK moge Ci powiedzieć że zwykły stug jest bardzo odpornym pojazdem...

22.03.2005
22:56
[26]

Cruz8 [ Centurion ]

żbik--> twój spotter "ujawnił" się z odległości poniżej 300m, nie 600. I nie szedł skrajem lasu tylko biegał po otwartym terenie. Jak się okazuje, nawet przy FOW extreme defilowanie spotterem lepiej zostawić na po bitwie ;-) Na pierwszym zdjęciu spotter jeszcze jako zwykła jednostka piechoty. Nikomu nie chce się do niego strzelić...

22.03.2005
22:57
smile
[27]

neXus [ Fallen Angel ]

Glazo -> oczywiście jeśli nie należy do Ciebie :D

22.03.2005
22:58
[28]

Cruz8 [ Centurion ]

dwa kroki dalej i już jako pełnokrwisty spotter. Strzelają wszyscy, w tym MG42 z poniżej 300 m...

23.03.2005
00:30
smile
[29]

mardel [ Chor��y ]

nexus ---> dokładnie!!! :D

glazo ---> ale sherman (76) to potrafi z 500 metrów panterkę od czoła załatwić a co dopiero stuga :)

23.03.2005
07:43
[30]

RMATYSIAK [ Konsul ]

Im wieksza prędkości pocisku tym wiekszy opór musi on pokonać ( opór stawiany przez powietrze ma gdzies we wzorze V^2 czyli taki sam pocisk tylko o 2 x wiekszej predkosci bedzie musiał pokonac 4 razy wiekszy opór) -> to powiedział jiisar dlatego z "tungów" niemieckich/ amerykańskich nie strzela się na duze dystanse.
Z wiatrem bocznym to juz sprawa sie komplikuje wszytko zależy od predkosci, masy pocisku i jego powieszchni. ( super leki ale szybki pocisk jest o wiele bardziej wrażliwy na podmuchy wiatru niz wolniejszy ale cięzszy)
Poz RM

23.03.2005
07:52
smile
[31]

Casillas [ Legionista ]

Musi troche bardziej podejsci

23.03.2005
09:52
smile
[32]

Glazo [ Konsul ]

neXus--> no właśnie często należy do mnie
Mardel--> j a nie twierdze, że nie da rady ale jest to dość problematyczne...

23.03.2005
10:52
smile
[33]

Jaskiniowiec [ Pretorianin ]

Jeśli chcecie Panowie dowiedzieć się, o wpływie wiatru na pociski podsyłam link. Można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy.
Dodam, żekonstrukcja pocisku brytyjskiego (sabot), jest rozwiazaniem dużo lepszm od rozwiązań występujących w tym czasie w innych armiach. Jak wiadomo na opór stawiany przez powietrze dla pocisku wyraża sie w ten sposób
F=k * S * V*V
k - współczynnik zależny od gęstości ośrodka
S - powierzcznia czołowa obiektu - i tu dla pocisków rdzeniowych typu "brytyjskiego" powierzchnia czołowa jest ilka razy mniejsza
V*V - prędkość do kwadratu

23.03.2005
21:35
[34]

Amizaurus [ Centurion ]

"Na pierwszym zdjęciu spotter jeszcze jako zwykła jednostka piechoty. Nikomu nie chce się do niego strzelić...
dwa kroki dalej i już jako pełnokrwisty spotter. Strzelają wszyscy, w tym MG42 z poniżej 300 m..."

:-))) To mnie się zaraz przypomniało taka rada "Try to look unimportant - they may be low on ammo..." :-)))

Jakże prawdziwa :-)

24.03.2005
12:09
smile
[35]

Sgt.Luke [ Konsul ]

"(...) they may be low on ammo..."
Ten tekst mnie rozwalił :D

26.03.2005
13:43
smile
[36]

Storm Soldat [ Junior ]

Wracająć do dziwbnych rzeczy w CMAK

2 PZ IV przyczaiły sie na 1 m10 oczywiście jeden z moich pz IV zosał znmiszczony bo nie trafił z odległościi niespełna 100 m !!! nastepny podjechał i zadał 2 penetracje m10 ten w panice zaczoł się cofać i przyliczył trafienie w bok z niespełna 100m i...... %$#%^$^ rykoszet rykoszet &%^^$^ mało tego m10 jweszcze wwystrzeliło i zdazyło mi połoiżyć mojego 2 pzIV wierzyć się nie chce a ja myślałem że ju7ż w cm wszystko widziałem

26.03.2005
14:42
smile
[37]

Sgt.Luke [ Konsul ]

Storm Soldat --> Jeszcze nie jedno takie "cudo" zobaczysz. A wiesz jak fajnie to wygląda gdy pluton twoich T34/85 toczy wymianę ogniową z plutonem PzIV G na odległosci 100m, gdzie wszystkie twoje strzały są celne, zaliczają same penetracje, a żaden wrogi czołg nie schodzi? A wiesz jak to fajnie później wygląda gdy wrogie czołgi dopiero po 10 salwie która w końcu jest celna (!) "deaktywują" twoje czołgi od rykoszetów (bo twoja załoga [crack!] spanikowala i wysiadła)? A wiesz jak fajnie musi wyglądać twoja mina gdy się dowiadujesz że wrogie zalogi były poniżej regular? :D
A teraz wyobraż sobie że coś takiego się NAPRAWDĘ w CM zdarza... no comments...

26.03.2005
16:12
smile
[38]

jiser [ generał-major Zajcef ]

Storm Soldat, Sgt. Luke ~~>
To grajcie na kompanie czołgów, nie na sztuki - będzie mniej przypadku ;p

26.03.2005
18:57
smile
[39]

Sgt.Luke [ Konsul ]

Przypomniał mi się tekst z Warhammer'a 40k, fragment "Tactica Imperium" :

"Zwycięstwo na wojnie składa się w jednej części z planowania a w dziewięciu z wiary"

Jakże nieraz wydaje się być słuszne... :P

28.03.2005
10:52
smile
[40]

Storm Soldat [ Junior ]

Tak ja też gram w 40k a co do wiary w przypadku m 10 przeradza się w ponadnaturalne zdolnośći i to niby niemiecki czołgi miały lepsza optyke . Mam nadzieje że doczekamy pacha który balansuje te stan rzeczy

28.03.2005
12:52
[41]

gen. płk H. Guderian [ Generaďż˝ ]

Storm Soldat ---> w walce z pejotlem moje dwa m10 z około 200m otworzyły ogień do stojącego niżej tygrysa. w teorii bez problemu kociak powinien zejść. dostał chyba 4 strzały, 2 lub 3 to penetracje. oczywiście nic sie nie stało, tyrys podniusł lufe i zniszczył oba m10. w innej walce, tym razem w BB mój tygrys stał na łysej górze i t34 nie miały możliwości zbliżyć się do niego. jednak udało się zerwać u niego gąsienice. na logike załoga tygrysa powinna spokojnie czekać w czołgu i kontrolować co się wokół dzieje. logika jednak zawiodła i czołgiści uciekli. t34 wroga wreszcie mogły bez stresu wynużyć się ze swych nor :P

28.03.2005
12:58
[42]

von Izabelin [ Luftgangsta ]

Guderian-->Logika na wojnie, muahahahaa:)

© 2000-2025 GRY-OnLine S.A.