GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Forum CM: Brothers in Arms - czyżby wielka lipa?

22.03.2005
08:28
smile
[1]

Sgt.Luke [ Konsul ]

Forum CM: Brothers in Arms - czyżby wielka lipa?

Otóż doszły mnie słuchy, że osoby które już miały okazję w to zagrać twierdzą, że jedyną rzeczą jaką może sie gra pochwalić to grafika, a reszta kuleje wraz z tym całym zapowiadanym realizmem (ponoć nie można leżeć!). Szkoda wielka, bo zapowiadał się pogromca CoD, a wyszła chała. Kolejna gra, w której cała para poszła w grafę. Czyżby kandydat do wpadki roku?

22.03.2005
09:01
[2]

Praetor [ Generaďż˝ ]

Na to wyglada niestety. Podejrzewam, ze panowie odpowiedzialni za ta gre tez o tym wiedzieli - dlatego nie wypuscili dema przed premiera

22.03.2005
09:34
[3]

MANOLITO [ Generaďż˝ ]

no faktycznie, miałem jakieś dziwne przeczucia podczas oglądania filmików, teren walki nie wiele większy od mojego dużego pokoju, strzelają z za murków do siebie z pięciu metrów i nie mogą trafić, i faktycznie nigdzie nie widziałem leżących. Chyba będzie straszna lipa:(

22.03.2005
09:48
smile
[4]

ronn [ moralizator ]

Gra jest slaba, a grafika tez nie zachwyca :)

AI jest slabe, zero interakcji, nasz wspanialy zolnierz nawet nie potrafi otworzyc drzwi, ani przeskoczyc prze 50cm plotek, w zwiazku z czym musimy isc labiryntem wyznaczonym przez tworcow, do tego slabym labiryntem..

Teraz tylko czekam na oceny w prasie, zeby wysmiac te wszystkie 9/10 :)

22.03.2005
09:50
[5]

Conroy [ Dwie Szopy ]

ronn--> Pośmieję się z tobą - średnia ocen to 89% :).

22.03.2005
14:53
[6]

smat [ Pretorianin ]

Ja powiem zupelnie cos innego. Wedlug mnie gra jest wysmienita. MA swoje podkniecia, widac ze zostala wydana w pospiechu , multiplayer szwankuje non stop, w singlu budynki zamkniete na amen , musisz chodzic tylko po szczegolowo okreslonym terenie. TO wszystko mozna obejsc modami, ktore zaczna sie ukazywac w czasie niedlugim.
To co powala w gierce to podejscie i sposob realizacji dowodzenia druzyna, oraz AI przeciwnika w singlu.
Jest to jedyna gierka w ciagu ostatnich kilku miesiecy, ktora nie pozwla mi isc spac zbyt wczesnie:)

22.03.2005
15:00
smile
[7]

foxx [ lisek ]

Zgadzam sie z smatem, gra ma minusy lecz warto w nia zagrac. Niedlugo zaczna sie pokazywac mody i inne dodatki co napewno przedluzy zywotnisc gry. A tak na marginesie niewiem jak mozna oceniac ja po pirackich wersjach!?!?

22.03.2005
16:35
[8]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

ronn -> W OFP skakac wogole bohater nie moze :), a gra jakis sukces odniosla :)

Natomiast jak slyszalem, to BiA, to taki Full Spectrum Warrior w realiach 2ws. Czy to dobrze, czy zle?... Musialbym zagrac - FSW mi sie spodobal, glownie ze wzgledu na nacisk na wspolprace miedzy druzyna wsparcia i szturmujaca (a przy tym nie dajaca graczowi wszechwiedzy jak to jest w klasycznych RTSach z widokiem z gory). Jednak taki typ gry jeszcze moge zrozumiec jesli chce ona pokazac wspolczesna technike na polu walki (minikomputery, GPSy itp.), nie jestem pewien, czy to samo podejscie mozna zastosowac do dzialan zolnierzy z czasow 2ws. No nic, gre pewnie kiedys sprawdze, ale opinie nie zachwycaja - nie jestem fanem grafiki za wszelka cene.

22.03.2005
18:14
[9]

Sgt.Luke [ Konsul ]

No nie wiem Panowie, czy gra która musi być poprawiana modami, zeby polepszyć działanie silnika, miała aż tak wielką "miodność".Ja rozumiem, że był OFP, w którym nie można było wchodzić do niektorych domów czy też skakać, ale pozycja leżąca wprowadzona już była, więc czemu wykonywany jest teraz "krok w tył" w BiA?

Foxx --> czy chcesz mi zasugerować że "jeżdżę" na piratach? :[

22.03.2005
18:51
[10]

smat [ Pretorianin ]

Sgt Luke:> Tobie sie chyba pojęcia mylą, co ma miodność do niedoróbek? Sam piszesz że OFP miało nidoróby a było niezłe.
Jak napisałem wcześnie BiA ma masę niedokończonych rzeczy i ewidentnie została wypuszczona na rynek za wcześniej, widocznie panom z Gearbxu kasa na projekt się się zaczęła kończyć. Z tego jestem wielce niezadowolony bo faktycznie przez te niedoróby gra bardzo dużo traci. Według mnie jest to jednak pozycja przełomowa, wprowadza dowodzenie całą drużyną, ale prowadzenie z "głową". Ai zarówno wrogów jak i podkomendnych zostało napisane tak że żadna wcześniejsza gra nie jest w stanie podskoczyć wyżej niż na wysokość kolan.To że twoi chłopcy sami starają się wypełnić rozkazy i nie przewracają się o własne, komputerowe nogi świadczy o klasie tej gry. Mam nadzieje że następne tytuły będą czerpać z BiA i doczekamy sie lepszej graficznie gierki o takiej "miodności".

22.03.2005
18:57
[11]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

smat -- > co z tego? skoro gra to jeden maly labirynt. jak nie zajdziesz niemcow z boku to nie ma szans by go trafic--efekt skopanego celowania przez muszke. Zadnej wlasnej taktyki tu nie uswiadczysz wszystko trzeba robic tak jak autorzy odgornie zalecili. Jak juz na forum pisali gra smierdzi konsola na kilometr conajmniej tworcy poprostu olali piecowcow i tyle :P

22.03.2005
19:20
[12]

smat [ Pretorianin ]

ZgReDeK:> Jasna sprawa że śmierdzi konsolą, w końcu robili ją głónie pod konsole, a na pecete wyszła "przypadkiem" :). Gra jest niedorobiona, nie daje 100% wolności w prowadzeniu rozgrywki. Mnie chodzi o to że ma rewolucyjny prowadzenie drużyny + rewelacyjne AI, mnie to jakoś wystarczy. Misjii to wyjdzie sporo od fanów i oni porobią je tak jak należy, więc o to tez się nie martwię.
Co do celowania, to ja nie mam większych problemów ze zdejmowniem Niemców nawet jak siedzą za murkiem, przyrządy celownicze działąją prawidłowo, tylko trzeba się nauczyć ich używać.

23.03.2005
01:20
smile
[13]

micpl187 [ Generaďż˝ ]

ma rewolucyjny prowadzenie drużyny + rewelacyjne AI

Rewolucyjny, hehe.
Są całe cztery komendy - bieg do wskazanego miejsca, regroup, supressing fire i assault.

Grafika na trójkę z plusem - postaci świetne, ale reszta to kaszana. Tekstury na budynkach i pojazdach koszmarne, z bliska wszystko makabrycznie rozmazane. Dzięki tej grze poznacie jak to jest być dalekowidzem.

Etapy króciutkie - najdłuższy daje się przejść w granicach 10 minut na hard. Do tego wszystkie podobne do siebie, czyli do celu prowadzą dwie drogi - jedna bezpośrednia obsadzona Niemcami z ckm'ami i okrężna, zwykle pusta. Jedyna dostępna strategia to oddział robi supress na Niemców, a my biegniemy dokoła i uśmiercamy nazistów ze strony, gdzie się nas nie spodziewają. Proste i nudzi się po pięciu minutach.

Dźwięk za to świetny. Muzyki w czasie gry brak, ale wystrzały, wybuchy i okrzyki żołnierzy są świetne.

Krótko mówiąc duży zawód. Zniósłbym to jeszcze, gdyby misje nie był takie krótkie. A tak - BiA leci do kosza.

Testowana wersja na Xboxa. Grafika może i będzie na piecu lepsza (chociaż z tego co dotychczas widziałem, to niewiele się różni), ale reszty poprawić się nie da; chyba, żeby zrobić grę kompletnie od nowa.

23.03.2005
08:06
[14]

Sgt.Luke [ Konsul ]

Smat --> to już nie są niedorobki, tylko dziury w enginie. BiA niedorasta OFP nawet do pięt. OFP rzeczywiście miało niedoróbki, ale za to miała całą masę zalet. Jak na razie OFP jest jedyną znaną mi grą, w której to AI świetnie radzi sobie samo bez gracza. Po drugie masz całe wielkie wyspy dostępne podczas każdej misji. W BiA jeszcze nie grałem, to przyznam, ale słyszę mnóstwo uwag od innych pod adresem tejże gry. Czyli jest taka sobie grafa, labirynt przez który gracz musi przejść, postać nie umie robić niektórych (zdaje sie już podstawowych w tych grach) czynności. No sorry, ale mi już starczy żeby powiedzieć, że to nie jest to co nam obiecywali. Na konsoli to może jeszcze by było ciekawie, ale na naszych PC-tach to już jest kaszana. Spróbuję jeszcze dorwać BiA jakoś i ewentualnie zweryfikować lub upewnić się do tego co tu pisałem.

23.03.2005
08:11
[15]

Sgt.Luke [ Konsul ]

Ja jeszczę przypomnę, że to mial być "Porgromca CoD", więc moja ocena robi sie w tym przypadku słuszna...

26.03.2005
12:55
smile
[16]

Starski [ Junior ]

Drodzy gracze. Możecie spokojnie olać BiA. Miałem wątpliwą przyjemność w nią grać a nawet ukończyć. A oto moja argumentacja:
Pierwsze wrażenie super. Piękna grafika choć za bardzo przypomina CoD. Zaczyna się gra... Samolot: spadochroniarze przygotowują się do skoku, zaczepiają haki na lince, bla bla bla, samolot zostaje trafiony i co? trzech się przewraca i już nie mają zaczepionych haków. No nic... Przechodze dalej. Zaczynam grać... Ląduję na spadochronie, przebiegam 100m i koniec etapu, dostaje info BRONZE MEDAL AWARDED. Yyyyy za co?? Myślałem, że medale dostaje się za heroiczne czyny. Dalej... Pierwsza walka. Co zauważam? Moje strzały z Colta1911 cal.45 nie robią wrażenia na niemcach. Padają dopiero po kilku trafieniach lub po strzale w banię. Okazuje się, że z Mausera też nie jest tak łatwo zabić. Panowie twórcy chyba powinni oddać kilka strzałow w tuszę wołową żeby zobaczyć jaki efekt wywołuje wchodząca w ciało kula. Sami też jesteśmy jak kuloodporny ale tego się nie czepiam - jakoś trzeba tę grę ukończyć. Pamiętam film demo z BiA komentowany przez jednogo z twórców i weterana armi USA. Zachwalali tam AI i realizm a ja im mówie ŻE CO???? AI - otóż dowodzimy bandą kretynów, którzy nie potrafią samodzielnie ominąć murka (czasami im się zdarza) lub zamiast za osłoną stają przed nią i czekają na śmierć. Jeśli chodzi o niemców - to samo - nigdy nie próbują ruszyć się z zajętych pozycji (chyba, że uciekają). Pana z mg42 praktycznie nie da się ustrzelić nie wspominając o dowódcach czołgu. Otóż zdarzyło mi się zajść czołg z tyłu. Dowódca siedział w otwartym luku i patrzył przed siebię przez lornetkę. Podszedłem na dległość 4m, wycelowałem w plecy i oddałem jakieś 12 strzałów z STG44 na co kierowca zerknął w lewo, prawo i schował się w czołgu. NIE TRAFIŁEM? Próbowałem zabić go jeszcze 3 razy - to samo. PO PROSTU NIE DA SIĘ! Jedziemy dalej... Żołnierze, którzy zginęli w jednym etapie żyją w następnym do momentu aż fabuła pozwoli im umrzeć. Kolejna sytuacja: biegne przez pole, napierdziela do mnie Panzer III, dobiegam do mostu, na moście stoi Sherman z dowódcą w otwartym luku. Jestem 10m od niego! Zaczyna do mnie strzelać MG42, znajdujące się na górce 50m od mostu a co na to dowódca czołgu? PATRZY SIĘ PRZED SIEBIE PRZEZ LORNETKĘ! A wiecie ile trwa wymiana ognia między dwoma Shermanami a Panzer III (odległość 100m, puste pole)? 3 minuty! A wiecie ile strzałów z bazooki potrzeba żeby zniszczyć Panzer III? Myślicie, że jeden? Może dwa? ŹLE! 6-7! I to niezależnie czy w tył czy przód. Mam pisać dalej? Szczerze... już mi się nie chce...
Oceniam grę na MIERNY! ...bo mam dziś dobry humor...

26.03.2005
13:07
smile
[17]

Sgt.Luke [ Konsul ]

Hej Smat! Co ty na to drogi panie? Starski nieźle podsumował tą grę. Doszedłem teraz do wnoisku że w takim razie gra przedstawia sie gorzej niz myślalem :D Jak dla mnie to jest to gra ktora udaje (mocno) spieprzony klon MoH :) A może ta gra to parodia CoD i MoH ? :) Jeśli tak, to daję grze 6-stkę z plusem za humor :D Jeśli jednak była robiona na poważnie to rownież jej daję 6-stkę, ale tym razem w skali niemieckiej...*

* skala ocen niemieckich jest odwrotna do skali ocen polskich tj. niemiecka 6-stka to polska "pała" itd.

26.03.2005
13:23
smile
[18]

eJay [ Gladiator ]

Gierka mocno srednia. Nie ma sie czym zachwycac. Na pierwszy ogien idzie grafika - silnik Unreala jest ok, ale tu wykorzystany jest zalosnie, widac, ze to konwersja z konsoli. Drugasprawa - strasznie male plansze. Nie ma czegos takiego jak buszowanie po lasach, czy spokojny chod na wojne. Od razu jestesmy rzuceni w srodek walki:/ Trzy - realizm w tej grze to parodia np. przeladowywanie magazynku Garandia w polowie w ciagu 3 sekund:) Nie wspomne o skopanym totalnie celowaniu. Kolejny burak - nasz zolnierz rzuca granatem od razu:) Nie wiem jak wy, ale dla mnie jest to smiesze, przeciwnik zdarzy sie cofnac pare krokow do tylu i z zaskoczenia nici (choc to rzadka sytuacja, wrog nawet nie zauwaza lecacego granatu z 20 m). AI niemcow skopane do bolu - stoja w miejscu jak wryci, zero taktyki z ich strony. Czekaja tylko jak ich grzecznie obejdziemy:) Sterowanie oddzialem jest smiechu warte - 3,4 rozkazy na krzyz i debilne AI, nasi wojacy nie potrafia sobie poradzic z wrogiem na otwartej pzrestrzeni np. Jeden z czlonkow zespolu stoi i pruje w niemcow, jeden z nich wybiega zza przeszkody, a moj patrzy na niego jak biegnie i strzela dopiero wtedy gdy Niemiec sie ukryje ponownie:) Kwestia auminicji - nasi strzelaja non stop jakby wpisali kod "ammo":) Echhhhh. Gra ma swoje dobre strony - np. klimat w miasteczkach. Podobienstwo do Band of Brothers i Carentan. Dzwiek tez jest ok. Ale to wszystko. Im dalej w las tym gorzej...

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-03-26 13:24:26]

© 2000-2025 GRY-OnLine S.A.