
tygrysek [ behemot ]
Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1363
Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza -jesteśmy znani z dyskrecji :-)
W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."
[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]
Poprzednia część:

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Szesnasty! :-))
tygrys--> Wlasnie tu jest problem, bo zacznie pytac dlaczego robie zdjecie jak ona zre? I powie, ze nie, takiego nieee, ustawi sie normalnie, bez buly. A takie zdjecia to nam do niczego :-))
tygrysek [ behemot ]
musisz z zaskoczenia :)
albo caly dzien z aparatem udajac ze go testujesz .... pod koniec dnia niktnie bedzie zwracal uwagi na zdjecia, tym bardziej mondra pani Ania ;)
dobra, ja zmykam do domu
<internet off>

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Powoli, nie spiesząc się, a i tak na pudle... Coś do sklepów rzucili, że takie puchy w Karczmie? :>
Dobrze, żeście mi przypomnieli o US, muszę jeszcze sprawdzić ale coś mi się wydaje, że te skąpiradła nie przelały mi moich 60 złociszy z groszami za zeszły rok. Zaraz biegnę grzebać w wyciągach ale już teraz się zapytam - jakieś odsetki mi w razie czego przysługują? I co, mam im notę odsetkową wystawić, czy od razu Wanię z CDA wypożyczyć? ;oP
Deser [ neurodeser ]
No m'agrad' iverns ni pascors
I cóż mi wiosna, cóż mi zima,
Cóż słońce albo niepogoda,
Czy mi kto ujmie, czy kto doda,
Żadne się czucie mnie nie ima,
Cóż mi rozkosze, cóż strapienia,
Cóż mi nadzieje, cóż zwątpienia.
Był czas, żem dworny był, rej wodził,
Szczęśliwy jako ryba w wodzie,
Dziś opuściłem tamte strony
Jak człek samotny i zraniony.
Życie mi smiercią się wydaje,
A radość bólem serce kraje...

Widzący [ Generaďż˝ ]
No to jestem napowrót.
Zaczynam pić, zrazu piwko powoli, jak żółw ociężale....a co dalej to się zobaczy. Pieprzony aparat ucisku fiskalnego:-(((
Deser [ neurodeser ]
Niczego nie jest mi szkoda
Nic z tego czego jeszcze mi brak
Starczy gdy kocham
Huczy las i wieje wiatr
I także to że
Co noc zasypiamy twarzą w twarz
Frontem do tej samej rzeki
Ile sił tylu nas czeka u bram
Lecz czy starczy nam sił
Wystarczy?
Moja wolność
Moja swoboda
Tak wolność gdy mam
Kieszenie pełne czereśni
Nie lękam się cienia diabła i wroga
Moja wolność
Moja swoboda
Stąd uciekać nie ma po co
Stąd - nie za bardzo jest nawet dokąd
Dzwon na góry świętej szczycie
On - bardziej realny niż myślicie
Jak mam to wytłumaczyć
W jakie ubrać to słowa
Co się liczy najbardziej?
Spokój w głowach
Pokój w głowach
Spokój w głowach
Pokój w głowach
-------------------------------------------------
P.P.

Deser [ neurodeser ]
Na zdrowie :)
Barmanki artefaktyczne i prosze nie dotykac bo znikają ;P
ot nowi gnomi wynalazek... zawsze możemy się potargować :PPP

Deser [ neurodeser ]
jezeli widzicie jedną to potrzebne sa okulary... tez mam takie :P

TrzyKawki [ smok trojański ]
Coś ci się pomyliło, Deserku - ten tekst powyżej nie ja pisałem :-)))

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Jestem właśnie w trakcie opijanie lodówki, i naszła mnie taka refleksja: klucze do nowego mieskznaia dostałem w czerwcu zeszłego rku, wtej chwili jest prawie wykończone. Kuchnię kupiłem w zeszłym roku, a dopiero po zakupie lodówki poczułem wreszcie, że to mieszkanie jest moje i jestem jego jedynym i pełnoprawym właściceilem. O co tu chodzi, że akurat ten sprzę t spowodował te uczucia ? Oprócz tego, że wrezcię będę miał tam zimne piwo ?

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
A tak w ogóle, jest super...
Jest superPopatrz na wspaniałe autostrady
Na drogi, na których nie znajdziesz wybojów
Rosną nowe bloki i nie ma wypadków
W czystych szpitalach ludzie umierają rzadko
Mamy extra rząd i super prezydenta
Ci wszyscy ludzie to wpaniali fachowcy
Ufam im i wiem, że wybrałem swoją przyszłość
Za rękę poprowadzą mnie do Europy
Jest super
Jest super
Więc o co Ci chodzi
Mamy tolerancję wobec innych upodobań
Kościół zaciekle broni najbiedniejszych
Bogaci są fajni i w miarę uczciwi
Policja surowo karze złych przestępców
Jest super
Jest super
Więc o co Ci chodzi

Deser [ neurodeser ]
To ja ide po piwo :)
*bo kurna nie mam lodówki* :)))

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Deser ----> to gdzie trzymasz piwo wlato ? W ziemiance ?

Deser [ neurodeser ]
Piotrasq - uzywam państwowych lodówek :) Mam jak widac rzut beretem do nich :))) Dębowe na wieczór przeplatane jakims podłym swiństwem :D Po prawdzie to mam pół półki lodówki :) tylko wiecznie zapchane póki ktos nie wpadnie i nie zeżremy bo sam to ja nie jem :)

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
DZIKIE BIUSTONOSZE
My Europejczycy tu na krańcach Europy
Mamy w sobie trochę strachu i trochę głupoty
Najpiękniejszy dla nas jest kolor czerwony
Bo od niego pochodzą inne kolory
My lubimy żyć kolorowo
My lubimy żyć wywrotowoA niedzielę spędzamy na sumie w kościele
Prosząc Boga o karę i zbawienie
My lubimy żyć kolorowo
W tygodniu napadamy na obce podwórka
I rzucamy kamieniami w okna dozorców
My lubimy żyć wywrotowo
RÓŻE EUROPY

Deser [ neurodeser ]
"Musisz być kimś"
Musisz być standardowy
Musisz być taki jak wszyscy
Musisz być honorowy
Musisz żyć jak chcą twoi bliscy
Nie wiesz sam czego chcesz
Co nie zrobisz będzie źle
Nie potrafisz myśleć sam
Czy tak bardzo starasz się
Musisz się cieszyć choć jesteś zmęczony
Musisz jak wszyscy stwarzać pozory
Musisz mieć żonę i dobry interes
Musisz się modlić w każdą niedzielę
Chociaż raz pomyśl sam
Chociaż raz zastanów się
Cała twoja wolność to
Że nie musisz słuchać mnie
Mówisz sobie, że już czas
Zacząć myśleć chociaż raz
Ale leżysz wciąż na wznak
Bo w twym życiu sensu brak
Musisz się dorabiać jak twoi sąsiedzi
Musisz udawać, że dobrze ci się wiedzie
Musisz planować, dodawać i mnożyć
Musisz już wiedzieć jak życie ułożyć
Nie wiesz czy jest dobrze czy źle
Władowałeś w gówno się
Musisz wszystko, chyba wiesz
Być człowiekiem, szmatą też
Nie masz żadnych ideałów
Wszystkie są już pogrzebane
Nie masz nawet celu w życiu
Twoje życie jest przegrane
---------------------------------------
Dezerter

Deser [ neurodeser ]
cała prawda... mogę zapalić wszystkie swiatła w okolicy a prawda i tak zostanie na czarno :)))
Zrobione pięć minut temu... *smieje sie* (jak jakiś diaboł :P)

Mazio [ Mr.Offtopic ]
z kochanej książeczki:
" Gdy mateczka wyszła z domu...
Gdy mateczka wyszła z domu
Dzieci czwórka po kryjomu
Chociaż chłodny wiał wiaterek
Poszła sobie na spacerek.
Idą rzeczka, na niej kładka
Z kładki spadła w dół Beatka
Krzycząc wodę rozbryzguje
I już - czwórka maszeruje.
Idą dalej, a tu górka
Na tej górce wiatrak furka
Wiatrak skrzydłem Zosię - trach!
I upadła Zosia w piach.
Dwoje dzieci już zostało-
To już chyba bardzo mało
Mała grupka się wyludnia...
Patrzą na podwórku studnia.
Winia zajrzeć chce do środka
Zaraz tam ją przykrość spotka...
Gdy się wspina na paluszki,
Nagle się poślizgną nóżki,
No i Winia w studnie - Buch!!
Został tylko Jasio - Zuch!
Z pola bieży groźny byk,
Co wydaje groźny ryk
Jasio więc do domu w cwał
Sameś Jasiu tego chciał:
Z jednej strony stado krów
Z drugiej byk, a z trzeciej rów!
Jasio szybko przez rów skacze,
Mamcia po nim dziś zapłacze,
Bo Jaś w kamień głową - łup!!
I już leży zimny trup!!
Wraca Mama - włosy rwie:
Gdzie Beatka? Zosia gdzie?
Gdzie jest reszta z dzieci dwóch:
Gdzie jest Winia? Jasio Zuch??
A w ogrodzie szepczą kwiatki:
-nie ma nie ma już Beatki,
i to samo z dziećmi trzema:
nie ma Zosi, Wini nie ma,
szkoda Jasia - nie ma go,
nie ma dzieci wcale bo:
Gdy mateczka wyszła z domu
Dzieci czwórka po kryjomu
Chociaż chłodny wiał wiaterek
Poszła sobie na spacerek.......
....i tak dalej i tak dalej można deklamować w kółko......"
dobranoc
Deser [ neurodeser ]
dobranoc smoki :)
Czasem wierzę iz warto się starać... dla niektórych graczy, dla klimatu.... dla siebie.
Od razu lepiej :)
pa

AQA [ Pani Jeziora ]
Dzień dobry w ten iście wiosenny poranek :)
Czy ktoś tu urzęduje ?

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Cześć ! :)
Ja jestem ale niestety formy brak...

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Ja tez jestem, oooo! :-D

AQA [ Pani Jeziora ]
Obecność sprawdzona:
jedna zmiennokształtna dziś bez konkretnej formy
jeden znudzony z zatkanym nosem.
Howgh !

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Ajak sobie wepchne groszek do nosa to nabiore formy albo kształtu ??? *głęboka zaduma*
;)))

Deser [ neurodeser ]
Ja też jezdem :)
Letko z wczoraj... choć nie, źle piszę. Letko z dzisiaj :) Przeżyję
Lekarz zwykle mówi iz kurację trzeba powtarzać regularnie. No to powtórzymy ;)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Faktycznie, towarzystwo mocarne! :-)))
Tez u was deszcz napitala? W morde, piknie jest. Mokro, ciemno, wilki jakies... :-)))
Deser [ neurodeser ]
Deszczu nie ma. Błoto po kolana. Wg zaprzyjaźnionej przepowiadaczki pogody od jutra opady deszcza we wrocku, zawieje, a od soboty zamiecie i mrozy :)

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
mi5aser [ Nawiedzający Sny ]
No co ty rothon, w Warszawie to nawet deszcz porządnie nie pada ... ot kapie ledwie ; )

Widzący [ Generaďż˝ ]
Obecny.
Pogoda taka sobie w naszym piknym Danzigerze, słoneczka brak, deszcz nie pada, lekutka jutrzenka przyświeca Widzącemu, jest umówion z doradcą podatkowym ( czyli przekrętaczem fiskusowym), może coś sie da wyszarpać.
tygrysek [ behemot ]
witajcie Smoczyska
nienawidze nudnych prezentacji. siedze i slucham dwoch losi, ktorzy ewidentnie nie bardzo sa swiadomi tego o czym mowia. nie rozumieja pytan i odpowiadaja jakimis regolkami ktore nijak nie maja sie do rzeczywistej odpowiedzi na konkretne pytanie. ale juz przygotowalem 4 pytania dosc trudne i jestem ciekaw jak sie sprawdza.
zawsze wydawalo mi sie ze prezentacja sklada sie z ciekawej tresci oraz dynamicznego prezentera, ktory potrafi zainteresowac tym co mowi. a tutaj juz drugi raz spotykam sie z prezentacja w ktorej najwazniejszy jest laptop i zajebisty projektor ze wskaznikiem i pokaz nudnych kolorowych slajdow z ktorych nic nie wynika dla zwyklych zjadaczy chleba ... bezsens.
poprzednia ekipa padla po 3 moich pytaniach i nigdy sie nie odezwali. ci sa z sopotu, wiec przygotowalem 4 pytania, bo moze beda chcieli walczyc z odpowiedziami.
lol

AQA [ Pani Jeziora ]
mikser ---> niech już lepiej nic nie pada, tylko spada to, co napadało :)))
tygrysek ---> jak ktoś ma dar pierdzielenia, to i o dupie maryni potrafi tak nawijać, że ludziska słuchają :) Oczywiście musiał wcześniej co najmniej widzieć tą dupę, żeby wiedzieć, o czym mówi :)

tygrysek [ behemot ]
AQA --> koleś w sumie jest świadomy tego co mówi, ale dziwi mnie to że firma pozwala sobie na takie rozwiazanie jakie teraz jest przedstawiane tutaj we firmie. prezentacja powinna informowac o mozliwosciach programu o jego plusach i o zaletach o podstawowych funkcjach i w kilku slajdach pokazac funkcjonalnosc programu.
a koles klika na wszystkie (sic!) doslownie mozliwe funkcje programu i tlumaczy je ... przeciez ci ludzie ktorzy tego sluchaja juz nie pamietaja poprzedniego zdania i z nudow rzucaja sie spinaczami ...
ale posty pisze ... a to wszystko zeby nie zasnac, bo przeciez mam byc opiniodawca ...

Kanon [ Mag Dyżurny ]
Egipt padł.....TOTALNIE

AQA [ Pani Jeziora ]
tygrys ---> no widzisz, jaki prezenter, taka prezentacja :) Koleś sam nie wie, jak do Was gadać, więc gada o wszystkim. Powiedziałabym, że pan się może nawet "wstyda" trochę :) Z drugiej strony, może on Was chce zagadać, żebyście mu pytań nie zadawali ?:) Tak to jest, a Ty nie wymagaj za wiele :)

Gilmar [ Easy Rider ]
Witajcie Smoki!
Kanon --------> Egipt padł.....TOTALNIE
Zburzony...??? Piramidy też...???
Widzący --------> szarp, szarp... a tak na marginesie to zastanawiam sie co by było gdyby kraj dysponował wyłącznie obywatelami wielce wykształconymi i inteligentnymi, ktorzy by potrafili unikać płacenia podatków...??? To by było ogólnie lepiej, czy gorzej...???
AQA ---------> jak ktoś ma dar pierdzielenia, to nic nie musi wczesniej widzieć, on ma dar...

AQA [ Pani Jeziora ]
Gilmar kąśliwy bardziej, czy standardowo ?

Gilmar [ Easy Rider ]
AQA ---------> nie.... ani bardziej, ani standardowo... Na skutek meczącej mnie grypy nie umiałem jakos sie podpiąć pod karczmiana dyskusję, to że tak powiem.... hmmmm zaczepki szukam...????

Widzący [ Generaďż˝ ]
Gilmar-> to proste, byłoby mniej zmarnowanych pieniędzy;-))
Hmm... tanio nie było ale się opłaciło, urwałem kawał grosza a może uda się jeszcze więcej:-DDD

Gilmar [ Easy Rider ]
Ci co sa w opozycji do wykształconego, inteligentnego obywatela pracuja w pocie czoła.
Czytaliście to -------->

Kanon [ Mag Dyżurny ]
Gilmar ---> Piramidy zatrzymałem dla siebie.

Widzący [ Generaďż˝ ]
Obśmiałem to jakieś trzy tygodnie temu, pomysł jest tak surrealistyczny że najprawdopodobniej zostanie zrealizowany, dopatrzyłem się tam tylko jednego ale?
Jeżeli państwo zawiera ze mną umowę na korzystanie z dróg to musi zapewnić ich właściwą jakość, to nie jest podatek tylko opłata za korzystanie, więc obywatel może dochodzić swoich praw nawet przed trybunałem UE.
Oczywiście obywatel wykształcony i inteligentny;-P

Gilmar [ Easy Rider ]
Widzący --------> mam wrażenie, ze nasi rządziciele przyjęli całkowicie złą taktykę. Chca wszędzie gdzie sie da zdobywac środki finansowe i jak powiedziałeś je marnotrawić.
Myślę, że daleko skuteczniejszaą taktyką byłoby podniesienie rent, emerytur, zasiłków itp.
Renciści i emeryci na skutek zwiększonego spożycia masła, mięsa obrośliby sadłem i prędko wykorkowali na choroby cywilizacyjne. Bezrobotni i inni zasilkowicze usilnie szukający pracy pod sklepami monopolowymi zapiliby sie na śmierć. W ten to sposób zyski globalne w budżecie państwa uległy by zwiekszeniu znacznie poważniej niz na skutek różnych idiotycznych zabiegów legislacyjnych.

rothon [ Malleus Maleficarum ]
:-))

Kanon [ Mag Dyżurny ]
Powinni wpowadzić również opłaty za przemieszczanie się pieszo. Pomyślmy ileż pieniędzy wpłynęło by do budżetu państwa gdyby (po odpowiedniej taryfykacji rzecz jasna) wyegzekwować od spacerujących należne opłaty.
Zwłaszcza od tych kręcących się w kółko !

rothon [ Malleus Maleficarum ]
W 'Tytusie, Romku i Atomku' zbierali podatki od kichniec i uzywania brzydkich wyrazow. Wtedy to bylo wymyslone zeby sie posmiac, ale teraz sie okazuje, ze jestesmy o krok od tego genialnego planu :-))
A krzywa Laffera mimo idzie zadumana :-))
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-03-16 13:32:49]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Ale mam dzisiaj młyn w robocie. A te chuje-muje z zarządu zaczęli zwolnienia grupowe. Żeby zawalić jeszcze bardziej robotą tych, co przeżyją. A potem ta firma padnie w pizdu i sprzedadzą ją za bezcen.
rothon [ Malleus Maleficarum ]
Piotrasq--> Czy istnieje jakis docelowy poziom zatrudnienia u was, do ktorego towarzystwo zamierza kiedys dojsc, czy moze wywalaja tak bez sensu jak u mnie, bo nie maja innych pomyslow na poprawienie efektywnosci?
Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
rothon ----> istnieje poziom docelowy. Dziewięcioosobowy zarząd.

Deser [ neurodeser ]
Piotrasq - jak już bedzie dziewięcioosobowy zarząd to potem tylko zebrać z bruki ideały pracy i odwiedzić ten zarząd gromadnie na zebraniu wręczając odbezpieczony granat na pamiątkę :)

Kanon [ Mag Dyżurny ]
Terrorysta

TrzyKawki [ smok trojański ]
I cyklista!

rothon [ Malleus Maleficarum ]
I zlodziej! Bo kazdy pijak to zlodziej! :-D

Deser [ neurodeser ]
popieram przedmówców *pada ze śmiechu popijając piwo*

AQA [ Pani Jeziora ]
Uuuu...bum..
*pada od piwa wcale się nie śmiejąc z perspektywy jutrzejszego poranka*
Deser [ neurodeser ]
Bronilismy browaru... straty powazne
Deser [ neurodeser ]
w nagrode awansowałem do komadosów :) Wysłali łódką po kolejne piwo
Deser [ neurodeser ]
droga po piwo była długa

TrzyKawki [ smok trojański ]
Dobranoc.

AQA [ Pani Jeziora ]
Dzińdybry :)
No i jest tak, jak myślałam: globus :)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
A co znaczy globus w tym kontekscie? :-))
No, moi sie doigrali. Ja jestem liberalny facet, tak spokojny, ze mozna mi na glowe nasrac. Ale bron Boze rozmazywac! A tu jeden duecik zabiera sie wlasnie za rozmazywanie. Oj, sie dzisiaj zdziwia. Ale sie zdziwia :-))

AQA [ Pani Jeziora ]
rothon ---> globus nie miał być w kontekście obrazka trzykawkowego, raczej tego deserowego, co o piwie:) Chociaż, jak się przyjrzeć tym chrząszczom, to po takiej balandze też pewnie globusa doświadczają :)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
A co to jest 'doswiadczac globusa'? Znaczy, ze bania nawala, tak? :-))

AQA [ Pani Jeziora ]
rothon ---> hehehe, to Ty pojęcia nie załapałeś :) Tak, chodzi o to, że czacha nasuwa :))

Rogue [ Mysterious Love ]
Dzien dobry bry bry..:)
Widze ze wszedzie cos sie bedzie działo ....... Boze ja od tygdonia to nie bardzo wim jak sie nazywam wczoraj z Oliwka byłysmy na komisij i stwierdzeniu i przayzaniu stopnia niepełnosprawnosci .Ale zanim tam dotarłysmy ile straciłam nerwów to juz historia . Teraz pozostało czekac około tygodnia na decyzje orzeczenia .A ja tak bardzo chciał bym sie wyspac i odpoczac psychicznie .......
A ogólnie pogoda do dupy leje u nas za oknem jest zimno i ble............Ale i tak zycze wszyki miłego dnia :))))))))))

AQA [ Pani Jeziora ]
Rogue ---> cześć kobito :) Tak to już jest z bezdusznymi urzędasami. Czasami jednak można się bardzo przyjemnie zdziwic:) Będąc nie tak dawno temu w urzędzie gminy trafiłam na przemiłą i uroczą starszą panią, która -mimo że w dusznym pokoju, z perspektywą przyjęcia kilkudziesięciu osób - potrafiła wszystkich spokojnie i z uśmiechem obsłużyć :)
A naszemu Olowi wyłazi pierwszy ząb: lewa dolna jedyna :)

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Cze. Jak fajnie wstaje się bez kaca.

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Piotrasq bez kaca? Koniec swiata hehehehe

AQA [ Pani Jeziora ]
Piotrasq ---> to przez przypadek :P

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Tez mysle, ze to przypadkowe niedopatrzenie hehehe
A ja jutro ide na wolne i sobie bede piwo pil i gral w gry i olewal wszystko totalnie :-))
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-03-17 08:29:02]

AQA [ Pani Jeziora ]
rothon ---> faaajnie Ci :) Pamiętaj tylko, coby po pijaku ciężarówką nie jeździć ?:)

Deser [ neurodeser ]
Dobry Smoki :)
W lesie wody do pół koła rowerka. Czułem się jak ratownik morski :) Kac nawet jak się gdzieś krecił w pobliżu to został zmuszony do ucieczki :))) Znajde drania potem i wezmę do niewoli.
Słonko nad wrockiem ale znajoma przepowiadaczka pogody straszy deszczem.
Mus się zabrać do roboty *śmieje sie*

rothon [ Malleus Maleficarum ]
AQA--> Kurcze, calkiem o tym zapomnialem. No to co robic? Moze nie złapioł*? :-))
* Musze stawiac znacznik przy tym slowie, bo jest ono wyrazeniem odkrytym przez innego uzytkownika :-))

AQA [ Pani Jeziora ]
rothon ---> starcza skleroza ? Za to też łapioł - pachami :P

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
I pić mi się nie chce... Życie jest piękne. Chyba się upiję z tej euforii :D

rothon [ Malleus Maleficarum ]
AQA--> Ani starcza, ani skleroza, ale raczej ogolne zimowe rozluznienie, oooo! :-)))

AQA [ Pani Jeziora ]
Piotrasq ---> zero oryginalności :P
rothon ---> ja tam się na zimę raczej spinam; rozluźniać się zaczynam na wiosnę :)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
AQA--> No to mamy inaczej :-))
Przychodzi facet do sklepu:
- Jest piwo?
Sprzedawczyni na to:
- Nie ma.
- A co jest? - pyta klient.
- No oranżada, cola, woda mineralna...
- Nie, nie. Ja się pytam co jest że piwa nie ma!

AQA [ Pani Jeziora ]
rothon ---> ano :)
Pani w szkole pyta Jasia:
- Jasiu, jakie jest najszybsze zwierze na świecie?
- Gepard,proszę pani.
- A najszybszy ptak?
- Ptak geparda.

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Kurcze, prezentacje sobie musze zrobic na wtorek, a tak mi sie nie chce, buuuuuu

AQA [ Pani Jeziora ]
rothon ---> a co będziesz sobie prezentował ?:)
A jak mi się nie chce w robocie siedzieć ! Takie przyjemne ciepełko na dworze, wiosnę czuć, a tu w czterech ścianach człowiek zamknięty. Tfu !

rothon [ Malleus Maleficarum ]
AQA--> Mam cos w rodzaju spotkania budzetowego. I bede towarzystwu prezentowal i omawial szczegolowo (z komenatrzem wynikow, nie tylko samej konstrukcji), czastkowe wskazniki, ktore opracowalem i wykorzystalem nastepnie, by z pomoca metody standaryzacji dokonac korekt w kasiorze. Jednym dac, drugim zabrac. Ot, 1 bandyta kontra 30 niezadowolonych, bo znowu zabrali szmal hehehehe

AQA [ Pani Jeziora ]
rothon ---> to Ty zbój jesteś wielki i zabieracz :) Ćwiczy taki te swoje szare komórki na standaryzacjach jakichś, wymyśla nowe parametry i wskaźniki, dzieli w kólko to wielkie nic, co zostało i jeszcze zabierać by chciał ! Ani chybi byś się nadał przy krajowym budżecie :)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
AQA--> Widzisz, jest tak, ze generalnie w tym kraju trwoni sie szmal. I zwykle nikt tego nie moze wytropic, a tym bardziej udowodnic. A ja jestem najemnikiem, ktory zarabia na chleb wlasnie tropieniem i udowadnianiem. Trudno sie dziwic, ze mnie nikt nie kocha :-))
Wiem tylko, ze poki jeszcze zyje, to znaczy, ze krzywdy nikomu nie zrobilem :-))

Lechiander [ Wardancer ]
Hej Dragon-fly'je! ;-)
rothon - Robin w Kapturze? :-P :-)
A ja mam stawek całkiem niezły na podwórku. Ponadto owo podwórze jest nieźle zaminowane przez hienę, się okazało po stopieniu śniegów. :-))

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Lechiander--> Raczej 'ostatni sprawiedliwy' hehehehehe
Bo ja nie zabieram bogatym, tylko przetracajacym i nie oddaje biednym, tylko majacym autentyczne potrzeby. Jezeli w ogole oddaje :-)))

Lechiander [ Wardancer ]
rothon ----> W sumie masz rację. Robin z Janosikiem jakoś tu nie pasują. :-)
BTW Ja jestem potrzebującym naprawdę i podejrzewam, że parę innych smoczkow tez by się znalazło. ;-)) :-P

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Ale Wy nie jestescie w moich strukturach hiehiehie

Lechiander [ Wardancer ]
Hmmm... może to i lepiej jednak. ;-))
Byś opisywał innym jakiegoś Lechiandera zamiast Ani biednej. :-D

Gilmar [ Easy Rider ]
Witajcie Smoki!
Jestem niepocieszony. Ostatni sprawiedliwy sie znalazł a zasłania zwykłe kumoterstwo strukturami.
Lechu --------> przeciez dzięki rothonu Ania stała się na swój sposób slawna. Nie ważne jak zasłynąć ważne żeby zablysnąć. Czyż nie taki typ kariery jest w dzisiejszych czasach lansowany.
Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Gilmar ----> ale Ania nie jest świadoma swojej sławy. Chyba, że jakiś "życzliwy", podeśle jej linka do tego wątku :)
mi5aser [ Nawiedzający Sny ]
No co tam Smoki ? ; )

Deser [ neurodeser ]
nic specjalnego... pracuje się na piwo :)

Gilmar [ Easy Rider ]
Piotrasq --------> jest to tylko dowód na to, że można robić karierę nieswiadomie....
Rothon zrobi dobre zdjęcie opychającej sie Ani i... juz widzę te bilboardy przy macdonaldach z Ania w roli głownej. A pózniej to juz tylko kasa płynąca strumieniem do kieszeni rothonu i Ani.
Mam nadzieję, ze rothon nie zapomni o mojej skromnej osobie, ktora podsunęła ten pomysł do realizacji. Nie tyle chodzi mi o sławę, co o strumień....

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Co tam, pytasz mi5aser? A nic, leci jakos, Gilmar posadza mnie o kumoterstwo, doklada do tego oszustwa, ale cala reszta wporzo :-)))

tygrysek [ behemot ]
witam Smoczury
i gdzie zdjęcie pani Anii rotonu? ;)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
tygrys--> Oj, nie zrobilem jeszcze. Moze kiedys, jak nie zapomne zabrac aparata z domu :-))

AQA [ Pani Jeziora ]
rothon ---> aaa, toś Ty łowca raczej. A ja myślałam, że Twoja fucha polega na utrącaniu pożytków na siłę i tam, gdzie utrącić się już nie da :) Mea culpa :)
Lechu ---> dlaczego nas od ważek zezwałeś to pojęcia nie mam :))
Gilmar ---> chyba, że Ania za to osławienie wdzięczna nie będzie i rothona do odpowiedzialności pociągnie za sponiewieranie wizerunku :) A wtedy to już raczej strumień, ale tylko do aninej kieszonki :)

Widzący [ Generaďż˝ ]
Cześć
Jest sposób żeby Ania pozostała sławna z całym szmalem, bez dzielenia się z rothonem.
Procesik o naruszenie, odszkodowanko, mobing na dodatek niewyjęty.
Efekt - biednej zaszczutej ofiary nikt nie zwolni a rothon na trawie z odszkodowaniem do płacenia.
Przestańcie takie rzeczy mówić o sławie bo jeszcze jakiś kauzyperda to czyta i gotów sprawę rozkręcić za godny procencik Aniowej kaski.
Cicha woda a jaka szybka, szybciej stuka w klawiszki;-))
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-03-17 11:01:50]

Gilmar [ Easy Rider ]
rothon -----------> ja tam nic o oszustwach nie pisałem... Wprost przeciwnie, napisałem żeś sprawiedliwy...
AQA ---------> za sponiewieranie wizerunku...??? Przeciez to nie rothon będzie niszczył te wizerunki tylko klienci fast foodów.

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Gilmar--> Jak mowisz, ze strukturami zaslaniam kumoterstwo, to jest wlasnie wskazanie klamstwa hihihi, ale dosc o tem, ja sie musze zastanowic jak najlepiej finansowo wykorzystac postac Ani. Pisac felietony, czy rysowac komiksy... Bo, to, ze bym sie wybronil przed wszelkimi mobbingami, poniewieraniem wizerunku itd. to nie ulega kwestii. Bo to nie sa pomowienia, ale szczera prawda wszystko :-))

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Myślę, że Ania zrobiłaby furorę w sieciach fastfoodowych. Obżera się i jest sucha - ideał klienta !

Gilmar [ Easy Rider ]
A w ogóle to z Wami nic nie można przedsięwziąc. Taka piękna inicjatywa a Wy tu kłody pod nogi, juz za wczasu procesami grożą. Co Wy w RPG to tylko praworzadnymi gracie...??? Paladyny psia krew, inicjatywy chaotycznego, choć dobrego pół-elfa nie uszanują.

Deser [ neurodeser ]
hahaha no faktycznie gram ostatnio paladynem :)))
Lechiander [ Wardancer ]
Gilmar ---> Co fakt, to fakt. Nawet na forum co niektóre są zadowolone ze swej "sławy" zasłużonej w ten sposób. :-)
AQA ----> A tak jakoś. Może z przekory, może po to, żeby zobaczyć, czy ktoś zareaguje... a najpewniej tylko dlatego, że akurat mi to przyszło do łba. :-)

Lechiander [ Wardancer ]
No i zapomniałem...
Palladyni to cieplaki i tyle. :-P ;-)
Osobiście preferuję Neutralnego Dobrego, ale mój Bezimienny dorobił się teraz Chaotycznego Dobrego.

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Chaotyczni rządzą ! Nigdy nie grałem kimś innym :)
Lechiander [ Wardancer ]
Piotrasq ---> Jak dla mnie to za dużo dobra w tym ich chaosie. :-)) Ale spoko, mogą byc. :-D
Czy to prawda, że jakoś niedawno leciał ŁOTR: Drużyna... na jakomś Polsacie lub TVN-ie???

Gilmar [ Easy Rider ]
O własnie... Może to banal ale zapytam... Co leży u podstaw wyboru rasy, klasy, charakteru podczas waszych gier RPG i cRPG. Czy jest to proba wplecenia własnych postaw, rysow charakteru w postac odgrywaną, czy może inne względy.
Lapie się na tym że najczęściej gram własnie pół-elfem chaotycznym dobrym. Nie gralem nigdy w papierowe RPG a tylko w cRPG i mimo to, że sposób rozgrywki jest tu dość dowolny, to mimo to wpadam w schemat tego pół-elfa, choć inne rasy przyniosłyby daleko lepsze efekty w statystykach.
Lechu ------> był ten film na TVN, strasznie pocięty reklamami.

Lechiander [ Wardancer ]
Gilmar ---> Próbuję grać "sobą". Wtedy najlepiej czuję postać, najlepiej się w nią wczuwam i dzięki temu mam największą radoche i satysfakcję z gierki. Staram sie byc konsekwentny w swych poczynaniach, nawet kosztem jakichś tam profitów. Np: nie wstąpiłem do żadnej frakcji w PT, nie zabiłem Triasa dla jego miecza, szczurów nie lubię sklepalem michę Wielojedności... itd. Że się tylko oprę o jedną grę cRPG. :-)

Gilmar [ Easy Rider ]
Lechu ---------> a nie miales czasami poczucia niemocy, grając w Tormenta i nasuwajacej się refleksji, że co bys nie zrobil to nie zmienisz ciagnacej sie za Bezimiennym slawy arcyskurwysyna?
Ja robiłem co mogłem, odkupiłem winy...??? Nie wiem...
Końcowka tej gry i filmik na zakończenie, to moim zdaniem - majstersztyk.

Lechiander [ Wardancer ]
Gilmar ---< Dokładnie! Co byś nie robił, to i tak jesteś/byłeś niezłym skurwielem i Sfery naprawdę dużo Ci "zawdzięczają"...
A sceny końcowe, pożegnanie i filmik, to... to po prostu wielkie OJJ!!!
Lechiander [ Wardancer ]
Aha!
IMHO tak, odkupia się winy... choć teraz, jak skończę, zobaczę czy podtrzymuję swe zdanie.

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Ja tez gram zawsze sobą. Zawsze przeprowadzam staruszki przez ulicę, nie wstępuję do Gildii Złodziei, ale zostawiam sobie ten mały margines na odrobinę szaleństwa. Stąd Chaotyczny Dobry :)
I nigdy nie gram Paladynem, bo to rozmemłana ciota.
mi5aser [ Nawiedzający Sny ]
Paladyn to ciota, magik to ciota, złodziej to ciota, krasnoludy to debile i pijaki, gnomy to wredne pokurcze, Zostaje tylko cxzłowiek Najemnik który też jest ciotą ale jakby mniejszą ; )

Gilmar [ Easy Rider ]
Lechu ---------> chcialem zagrać znow w Tormenta i... kicha.
Jakoś tak sie porobiło, że na nowych sterownikach i DirectX 9c gra mi zmienia trwale rozdzielczości, pieprzy sie coś w Win98. Komp wchodzi w tryb awaryjny i wszystko trzeba ustawiać od nowa. Odpaliłem na próbę BG1 i wszystko dziala OK. O dziwo gram w Baldura jedynke z OzWM i znów mam frajdę.

Gilmar [ Easy Rider ]
Cioty, nie cioty... a ja nie umiem grać zlodziejem. W grach z drużyną, zlodziej to u mnie zawsze pół-zlodziej do pułapek i otwierania zamków a reszta jest milczeniem.
W ID2 znalazłem wspaniale rozwiązanie, bo stworzyłem fałszywego zlodzieja dzięki wykorzystywaniu magicznych urządzeń, co zaowocowało nagminnym czytaniem przez zlodzieja zwojów. Miałem maga, kapłana i zlodzieja w jednym... to była dopiero postać!!!

Lechiander [ Wardancer ]
Gilamr ---> A po co żeś instalował 9.0c? Trzeba było poprzestać na 8.1. IMHO tu lezy powód. Albo karty... może...
BG to zacna gierka, więc się nie dziwie. :-)
Chuderlawe imitacje mężczyzn, czyli czaroklepki to sa w ogóle poza skalą cieplactwa i ciotoctwa! :-)

TrzyKawki [ smok trojański ]
K"PPS" (Filia Planescape: Torment) :-D

Gilmar [ Easy Rider ]
TrzyKawki ---------> o zdrajco... sam grasz w Tormenta - widziałem, a teraz wydziwiasz...

TrzyKawki [ smok trojański ]
A dzie tam! Ja tylko cytaty wklejam :-D

Lechiander [ Wardancer ]
Kawek ---> A skąd te "cytaty"??? :-))

Gilmar [ Easy Rider ]
No, nie wiem, ale Lechu Ci kręgosłup pewnie wyprostuje...

TrzyKawki [ smok trojański ]
Eee ... z rozmów z grającymi oczywiście ;-]

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Torment... tiaaaaa... moje zdanie znacie. Wole ciezarowki *smieje sie*
A ostatnio to pogrywam w... LineageII. Na takim greckim serwerze. Tam sami chaosyci, w morde! W lokacji dla noobies tluka postaci na 1 levelu. Sam zostalem zaciukany przez debili z 5 razy. Zupelnie bez sensu, bo pozytek z tego zaden. To trzeba miec nasrane w glowe, nie? *smiech*

Gilmar [ Easy Rider ]
TrzyKawki --------> zaraz zobaczymy, jak bedziesz śpiewał, niech sie tylko obcążki w ogniu zagrzeją...

Gambit [ le Diable Blanc ]
rothon --> Jeśli ten serwer ma nazwę kojarzoną z nowicjuszami, to działa tam klan GOL :)

AQA [ Pani Jeziora ]
Ja też magiem grać nie umiem. Ostatnio przymierzaliśmy się z Puynnym do przejścia Gothica z dodatkiem właśnie magusiem, ale skończyło się na przymierzaniu :) Zawsze jakoś tak wychodzi, że ten topór sam w ręce wpada :)
rothon ---> banda gówniarzyków po prostu :) Wyobraź sobie kontrolowanie takich wesołych ludków jako DM albo w ogóle w papierówce. Koszmar :)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Gambit--> No tak, to ten wlasnie! Klan mowisz? A kto w nim? Znam? :-)

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
rothon ----> muszą jakoś odreagować frustrację, że od czasów antycznych nie są już pępkiem Europy :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
rothon - wybacz lajkonikowi ... co to jest chaosyta?

rothon [ Malleus Maleficarum ]
TrzyKawki--> Kiedys, gdy gralem w UO na starym CL, byly tam dwie frakcje. Tzw. Chaos - zli, i Order - dobrzy. Tych pierwszych nazywano chaosytami. Charakteryzowali sie tym, ze tlukli co popadnie i czym popadnie. Nawet popiolka z baru :-))

Gambit [ le Diable Blanc ]
rothon --> Nie wiem czy znasz. Mikmac, Szaman, Ananke, Wert, Gambit (okazjonalnie na serwerze, a na forum admin polskiej sekcji). Tacy tam nieznani ludzie :P
Oczywiście jeszcze full osób z serwera, które z GOL'em związane za bardzo nie są...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-03-17 13:48:43]

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Tiaaaa...

Gilmar [ Easy Rider ]
rothon ---------> to już teraz wiesz, kto Cie pięć razy ubił...

TrzyKawki [ smok trojański ]
rothon - aaaa!!!
<------- Gilmar

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Gilmar--> Nooooo! Szczegolnie, ze ja tam pod swoim nickiem latam :-))
Lechiander [ Wardancer ]
Widze, że nie tylko Kawkowi przydałoby się prostowanie kręgosłupa. ;-)) :-P
Kawek ----> Pograj jeszcze w PT, to zobaczysz idealnych chaosytów. :-))
Gra ktoś tutaj w Anarchy Online? Bo dali do Gamestara.

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Lechiander--> Myslalem o tym AO po tym jak wprowadzili darmowa gre do konca roku, ale ostatecznie dalem spokoj, bo mam malo czasu na granie.
Ufff, za mniej wiecej godzine zacznie mi sie łyk-end :-)))

Holgan [ amazonka bez głowy ]
...dzieńdoberek...
Opowiem Wam bajeczkę wyjaśniającą jedną z tradycji światecznych. Co prawda chodzi o tradycję Św. Bożego Narodzenia a nie Wielkanocy, do której mamy bliżej, ale i tak myślę, że się Wam spodoba:
Bajeczka:
Pewnego Bożego Narodzenia, bardzo dawno temu, Święty Mikołaj przygotował się do swojej corocznej podróży. Jednak wszędzie piętrzyły się problemy... Czterech z jego elfów zachorowało, a zastępcy nie produkowali zabawek tak szybko, jak elfy, więc Mikołaj zaczął podejrzewać, że może nie zdążyć... Następnie pani Mikołajowa oświadczyła mu, że jej mama ma zamiar wkrótce ich odwiedzić,c o bardzo zdenerwowało Mikołaja. Na domiar złego, kiedy poszedł zaprzęgać renifery, okazało się, że trzy z nich są w zaawansowanej ciąży, a dwa inne przeskoczyły przez płot i zwiały. Mikołaj zdenerwował się jeszcze bardziej... Kiedy zaczął pakować sanie, jedna z płóz złamała się. Worek runął na ziemię, a zabawki rozsypały się dookoła. Wkurzony Mikołaj postanowił wrócić do domu na kawę i szklaneczkę whisky. Kiedy jednak otworzył barek, okazało się, że elfy wypiły mu cały alkohol i nic nie zostało... Roztrzęsiony Mikołaj upuścił dzbanek do kawy, który roztrzaskał się na kawałeczki na podłodze w kuchni. Poszedł więc po szczotkę, ale okazało się, że myszy zjadły włosie, z którego była zrobiona... I właśnie wtedy usłyszał dzwonek do drzwi... Mikołaj poszedł otworzyć. Za drzwiami stał mały aniołek z piękną wielką choinką. Aniołek radośnie zawołał:
- Wesołych Świąt, Mikołaju! Czyż nie piękny mamy dziś dzień? Przyniosłem dla ciebie choinkę. Prawda, że jest wspaniała? Gdzie chciałbyś, żebym ją wsadził?
I stąd wzięła się tradycja sadzania aniołka na czubku choinki...

Holgan [ amazonka bez głowy ]
Ponieważ jest dziś dzień na bajeczki, opowiem Wam jeszcze bajeczkę o Rycerzu.
Bajeczk o Rycerzu.
Błędny rycerz zabłądził w swej długiej wędrówce w posępnym, mrocznym lesie. Nadzieja już go opuścić miała, gdy usłyszał przecudne granie, jakoby pienia anielskie, a tak cudowna łagodność i błogość z tych pień bila, że serce rycerza napełniło się odwagą i postanowił sprawdzić, skąd też te niebiańskie dźwięki harfy dobiegać mogą. Dotarł też wkrótce do leśnej polany, na której w promieniach słońca siedziała przecudna blond dziewica w białej szacie i swymi białymi palcy muskała struny harfy, dobywając z nich boskich tonów.
- Och, powiedz mi, piękna pani, co robisz tu, w tym mrocznym i posępnym lesie?! - zawołał zachwycony rycerz.
- A tak se kurwa z nudów brzdąkam...

Lechiander [ Wardancer ]
Takie bajeczki to ja lubię! :-))
Swoją drogą, skąd "oni wszyscy" zawsze wiedzą, że to dziewica??? :-P :-))

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Organoleptycznie ?

TrzyKawki [ smok trojański ]
Stirlitz szedł ulicą, kiedy z tyłu rozległy się strzały i tupot podkutych butów.
- To koniec - pomyślał Stirlitz wkładając rękę do prawej kieszeni spodni.
Tak to byl koniec... Pistolet nosił w lewej.

Gilmar [ Easy Rider ]
Ten Mikołaj to święty czlowiek. Strach pomysleć jaką byśmy mieli tradycję gdyby wsadził choinke drugim koncem.

Gambit [ le Diable Blanc ]
rothon --> Jedna sprawa. Jak na tym serwerze L2 spotkasz postać, która nazywa się Gambit, to to NIE będę ja. Moja postać nazywa się inaczej.

Gambit [ le Diable Blanc ]
Gilmar --> Kupowalibyśmy wtedy donice do choinek, w kształcie aniołka stojącego na głowie, z rozkraczonymi nogami :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
... zasłaniającego wstydliwie końcówkami skrzydeł miejsce w którym brak koncówki ...
Zaczynam tworzyć nową :-)))

Gilmar [ Easy Rider ]
Zapewne, a Szymon Słupnik nie zostałby świętym...
TrzyKawki [ smok trojański ]