GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1363

15.03.2005
18:03
smile
[1]

tygrysek [ behemot ]

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1363

Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza -jesteśmy znani z dyskrecji :-)

W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."

[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]

Poprzednia część:

15.03.2005
18:05
smile
[2]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Szesnasty! :-))

tygrys--> Wlasnie tu jest problem, bo zacznie pytac dlaczego robie zdjecie jak ona zre? I powie, ze nie, takiego nieee, ustawi sie normalnie, bez buly. A takie zdjecia to nam do niczego :-))

15.03.2005
18:11
[3]

tygrysek [ behemot ]

musisz z zaskoczenia :)
albo caly dzien z aparatem udajac ze go testujesz .... pod koniec dnia niktnie bedzie zwracal uwagi na zdjecia, tym bardziej mondra pani Ania ;)


dobra, ja zmykam do domu
<internet off>

15.03.2005
20:23
smile
[4]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Powoli, nie spiesząc się, a i tak na pudle... Coś do sklepów rzucili, że takie puchy w Karczmie? :>
Dobrze, żeście mi przypomnieli o US, muszę jeszcze sprawdzić ale coś mi się wydaje, że te skąpiradła nie przelały mi moich 60 złociszy z groszami za zeszły rok. Zaraz biegnę grzebać w wyciągach ale już teraz się zapytam - jakieś odsetki mi w razie czego przysługują? I co, mam im notę odsetkową wystawić, czy od razu Wanię z CDA wypożyczyć? ;oP

15.03.2005
21:02
[5]

Deser [ neurodeser ]

No m'agrad' iverns ni pascors

I cóż mi wiosna, cóż mi zima,
Cóż słońce albo niepogoda,
Czy mi kto ujmie, czy kto doda,
Żadne się czucie mnie nie ima,
Cóż mi rozkosze, cóż strapienia,
Cóż mi nadzieje, cóż zwątpienia.
Był czas, żem dworny był, rej wodził,
Szczęśliwy jako ryba w wodzie,
Dziś opuściłem tamte strony
Jak człek samotny i zraniony.
Życie mi smiercią się wydaje,
A radość bólem serce kraje...

15.03.2005
21:05
smile
[6]

Widzący [ Generaďż˝ ]

No to jestem napowrót.

Zaczynam pić, zrazu piwko powoli, jak żółw ociężale....a co dalej to się zobaczy. Pieprzony aparat ucisku fiskalnego:-(((

15.03.2005
21:11
[7]

Deser [ neurodeser ]

Niczego nie jest mi szkoda
Nic z tego czego jeszcze mi brak
Starczy gdy kocham
Huczy las i wieje wiatr
I także to że
Co noc zasypiamy twarzą w twarz
Frontem do tej samej rzeki
Ile sił tylu nas czeka u bram
Lecz czy starczy nam sił
Wystarczy?

Moja wolność
Moja swoboda
Tak wolność gdy mam
Kieszenie pełne czereśni
Nie lękam się cienia diabła i wroga
Moja wolność
Moja swoboda

Stąd uciekać nie ma po co
Stąd - nie za bardzo jest nawet dokąd
Dzwon na góry świętej szczycie
On - bardziej realny niż myślicie
Jak mam to wytłumaczyć
W jakie ubrać to słowa
Co się liczy najbardziej?
Spokój w głowach
Pokój w głowach
Spokój w głowach
Pokój w głowach
-------------------------------------------------
P.P.

15.03.2005
21:39
smile
[8]

Deser [ neurodeser ]

Na zdrowie :)
Barmanki artefaktyczne i prosze nie dotykac bo znikają ;P

ot nowi gnomi wynalazek... zawsze możemy się potargować :PPP

15.03.2005
21:40
smile
[9]

Deser [ neurodeser ]

jezeli widzicie jedną to potrzebne sa okulary... tez mam takie :P

15.03.2005
21:43
smile
[10]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Coś ci się pomyliło, Deserku - ten tekst powyżej nie ja pisałem :-)))

15.03.2005
21:58
smile
[11]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Jestem właśnie w trakcie opijanie lodówki, i naszła mnie taka refleksja: klucze do nowego mieskznaia dostałem w czerwcu zeszłego rku, wtej chwili jest prawie wykończone. Kuchnię kupiłem w zeszłym roku, a dopiero po zakupie lodówki poczułem wreszcie, że to mieszkanie jest moje i jestem jego jedynym i pełnoprawym właściceilem. O co tu chodzi, że akurat ten sprzę t spowodował te uczucia ? Oprócz tego, że wrezcię będę miał tam zimne piwo ?

15.03.2005
22:01
smile
[12]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

A tak w ogóle, jest super...

Jest superPopatrz na wspaniałe autostrady
Na drogi, na których nie znajdziesz wybojów
Rosną nowe bloki i nie ma wypadków
W czystych szpitalach ludzie umierają rzadko
Mamy extra rząd i super prezydenta
Ci wszyscy ludzie to wpaniali fachowcy
Ufam im i wiem, że wybrałem swoją przyszłość
Za rękę poprowadzą mnie do Europy

Jest super
Jest super
Więc o co Ci chodzi

Mamy tolerancję wobec innych upodobań
Kościół zaciekle broni najbiedniejszych
Bogaci są fajni i w miarę uczciwi
Policja surowo karze złych przestępców

Jest super
Jest super
Więc o co Ci chodzi

15.03.2005
22:05
smile
[13]

Deser [ neurodeser ]

To ja ide po piwo :)
*bo kurna nie mam lodówki* :)))

15.03.2005
22:16
smile
[14]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Deser ----> to gdzie trzymasz piwo wlato ? W ziemiance ?

15.03.2005
22:29
smile
[15]

Deser [ neurodeser ]

Piotrasq - uzywam państwowych lodówek :) Mam jak widac rzut beretem do nich :))) Dębowe na wieczór przeplatane jakims podłym swiństwem :D Po prawdzie to mam pół półki lodówki :) tylko wiecznie zapchane póki ktos nie wpadnie i nie zeżremy bo sam to ja nie jem :)

15.03.2005
22:45
smile
[16]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

DZIKIE BIUSTONOSZE

My Europejczycy tu na krańcach Europy
Mamy w sobie trochę strachu i trochę głupoty
Najpiękniejszy dla nas jest kolor czerwony
Bo od niego pochodzą inne kolory

My lubimy żyć kolorowo
My lubimy żyć wywrotowoA niedzielę spędzamy na sumie w kościele
Prosząc Boga o karę i zbawienie

My lubimy żyć kolorowo

W tygodniu napadamy na obce podwórka
I rzucamy kamieniami w okna dozorców

My lubimy żyć wywrotowo

RÓŻE EUROPY

15.03.2005
22:56
smile
[17]

Deser [ neurodeser ]

"Musisz być kimś"

Musisz być standardowy
Musisz być taki jak wszyscy
Musisz być honorowy
Musisz żyć jak chcą twoi bliscy
Nie wiesz sam czego chcesz
Co nie zrobisz będzie źle
Nie potrafisz myśleć sam
Czy tak bardzo starasz się
Musisz się cieszyć choć jesteś zmęczony
Musisz jak wszyscy stwarzać pozory
Musisz mieć żonę i dobry interes
Musisz się modlić w każdą niedzielę
Chociaż raz pomyśl sam
Chociaż raz zastanów się
Cała twoja wolność to
Że nie musisz słuchać mnie
Mówisz sobie, że już czas
Zacząć myśleć chociaż raz
Ale leżysz wciąż na wznak
Bo w twym życiu sensu brak
Musisz się dorabiać jak twoi sąsiedzi
Musisz udawać, że dobrze ci się wiedzie
Musisz planować, dodawać i mnożyć
Musisz już wiedzieć jak życie ułożyć
Nie wiesz czy jest dobrze czy źle
Władowałeś w gówno się
Musisz wszystko, chyba wiesz
Być człowiekiem, szmatą też
Nie masz żadnych ideałów
Wszystkie są już pogrzebane
Nie masz nawet celu w życiu
Twoje życie jest przegrane
---------------------------------------
Dezerter

15.03.2005
23:11
smile
[18]

Deser [ neurodeser ]

cała prawda... mogę zapalić wszystkie swiatła w okolicy a prawda i tak zostanie na czarno :)))
Zrobione pięć minut temu... *smieje sie* (jak jakiś diaboł :P)

15.03.2005
23:32
smile
[19]

Mazio [ Mr.Offtopic ]

z kochanej książeczki:

" Gdy mateczka wyszła z domu...

Gdy mateczka wyszła z domu
Dzieci czwórka po kryjomu
Chociaż chłodny wiał wiaterek
Poszła sobie na spacerek.

Idą rzeczka, na niej kładka
Z kładki spadła w dół Beatka
Krzycząc wodę rozbryzguje
I już - czwórka maszeruje.

Idą dalej, a tu górka
Na tej górce wiatrak furka
Wiatrak skrzydłem Zosię - trach!
I upadła Zosia w piach.

Dwoje dzieci już zostało-
To już chyba bardzo mało
Mała grupka się wyludnia...
Patrzą na podwórku studnia.

Winia zajrzeć chce do środka
Zaraz tam ją przykrość spotka...
Gdy się wspina na paluszki,
Nagle się poślizgną nóżki,
No i Winia w studnie - Buch!!
Został tylko Jasio - Zuch!

Z pola bieży groźny byk,
Co wydaje groźny ryk
Jasio więc do domu w cwał
Sameś Jasiu tego chciał:
Z jednej strony stado krów
Z drugiej byk, a z trzeciej rów!
Jasio szybko przez rów skacze,
Mamcia po nim dziś zapłacze,
Bo Jaś w kamień głową - łup!!
I już leży zimny trup!!

Wraca Mama - włosy rwie:
Gdzie Beatka? Zosia gdzie?
Gdzie jest reszta z dzieci dwóch:
Gdzie jest Winia? Jasio Zuch??

A w ogrodzie szepczą kwiatki:
-nie ma nie ma już Beatki,
i to samo z dziećmi trzema:
nie ma Zosi, Wini nie ma,
szkoda Jasia - nie ma go,
nie ma dzieci wcale bo:
Gdy mateczka wyszła z domu
Dzieci czwórka po kryjomu
Chociaż chłodny wiał wiaterek
Poszła sobie na spacerek.......

....i tak dalej i tak dalej można deklamować w kółko......"


dobranoc

16.03.2005
01:07
[20]

Deser [ neurodeser ]

dobranoc smoki :)
Czasem wierzę iz warto się starać... dla niektórych graczy, dla klimatu.... dla siebie.
Od razu lepiej :)

pa

16.03.2005
06:30
smile
[21]

AQA [ Pani Jeziora ]

Dzień dobry w ten iście wiosenny poranek :)

Czy ktoś tu urzęduje ?

16.03.2005
07:14
smile
[22]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Cześć ! :)

Ja jestem ale niestety formy brak...

16.03.2005
08:18
smile
[23]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Ja tez jestem, oooo! :-D

16.03.2005
08:27
smile
[24]

AQA [ Pani Jeziora ]

Obecność sprawdzona:
jedna zmiennokształtna dziś bez konkretnej formy
jeden znudzony z zatkanym nosem.

Howgh !

16.03.2005
08:31
smile
[25]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Ajak sobie wepchne groszek do nosa to nabiore formy albo kształtu ??? *głęboka zaduma*

;)))

16.03.2005
08:31
smile
[26]

Deser [ neurodeser ]

Ja też jezdem :)
Letko z wczoraj... choć nie, źle piszę. Letko z dzisiaj :) Przeżyję
Lekarz zwykle mówi iz kurację trzeba powtarzać regularnie. No to powtórzymy ;)

16.03.2005
08:31
smile
[27]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Faktycznie, towarzystwo mocarne! :-)))
Tez u was deszcz napitala? W morde, piknie jest. Mokro, ciemno, wilki jakies... :-)))

16.03.2005
08:43
[28]

Deser [ neurodeser ]

Deszczu nie ma. Błoto po kolana. Wg zaprzyjaźnionej przepowiadaczki pogody od jutra opady deszcza we wrocku, zawieje, a od soboty zamiecie i mrozy :)

16.03.2005
08:46
smile
[29]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

16.03.2005
09:04
[30]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

No co ty rothon, w Warszawie to nawet deszcz porządnie nie pada ... ot kapie ledwie ; )

16.03.2005
09:18
smile
[31]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Obecny.

Pogoda taka sobie w naszym piknym Danzigerze, słoneczka brak, deszcz nie pada, lekutka jutrzenka przyświeca Widzącemu, jest umówion z doradcą podatkowym ( czyli przekrętaczem fiskusowym), może coś sie da wyszarpać.

16.03.2005
11:08
[32]

tygrysek [ behemot ]

witajcie Smoczyska

nienawidze nudnych prezentacji. siedze i slucham dwoch losi, ktorzy ewidentnie nie bardzo sa swiadomi tego o czym mowia. nie rozumieja pytan i odpowiadaja jakimis regolkami ktore nijak nie maja sie do rzeczywistej odpowiedzi na konkretne pytanie. ale juz przygotowalem 4 pytania dosc trudne i jestem ciekaw jak sie sprawdza.
zawsze wydawalo mi sie ze prezentacja sklada sie z ciekawej tresci oraz dynamicznego prezentera, ktory potrafi zainteresowac tym co mowi. a tutaj juz drugi raz spotykam sie z prezentacja w ktorej najwazniejszy jest laptop i zajebisty projektor ze wskaznikiem i pokaz nudnych kolorowych slajdow z ktorych nic nie wynika dla zwyklych zjadaczy chleba ... bezsens.

poprzednia ekipa padla po 3 moich pytaniach i nigdy sie nie odezwali. ci sa z sopotu, wiec przygotowalem 4 pytania, bo moze beda chcieli walczyc z odpowiedziami.

lol

16.03.2005
11:40
smile
[33]

AQA [ Pani Jeziora ]

mikser ---> niech już lepiej nic nie pada, tylko spada to, co napadało :)))

tygrysek ---> jak ktoś ma dar pierdzielenia, to i o dupie maryni potrafi tak nawijać, że ludziska słuchają :) Oczywiście musiał wcześniej co najmniej widzieć tą dupę, żeby wiedzieć, o czym mówi :)

16.03.2005
11:49
smile
[34]

tygrysek [ behemot ]

AQA --> koleś w sumie jest świadomy tego co mówi, ale dziwi mnie to że firma pozwala sobie na takie rozwiazanie jakie teraz jest przedstawiane tutaj we firmie. prezentacja powinna informowac o mozliwosciach programu o jego plusach i o zaletach o podstawowych funkcjach i w kilku slajdach pokazac funkcjonalnosc programu.
a koles klika na wszystkie (sic!) doslownie mozliwe funkcje programu i tlumaczy je ... przeciez ci ludzie ktorzy tego sluchaja juz nie pamietaja poprzedniego zdania i z nudow rzucaja sie spinaczami ...

ale posty pisze ... a to wszystko zeby nie zasnac, bo przeciez mam byc opiniodawca ...

16.03.2005
11:56
smile
[35]

Kanon [ Mag Dyżurny ]

Egipt padł.....TOTALNIE

16.03.2005
12:14
smile
[36]

AQA [ Pani Jeziora ]

tygrys ---> no widzisz, jaki prezenter, taka prezentacja :) Koleś sam nie wie, jak do Was gadać, więc gada o wszystkim. Powiedziałabym, że pan się może nawet "wstyda" trochę :) Z drugiej strony, może on Was chce zagadać, żebyście mu pytań nie zadawali ?:) Tak to jest, a Ty nie wymagaj za wiele :)

16.03.2005
12:17
smile
[37]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!

Kanon --------> Egipt padł.....TOTALNIE
Zburzony...??? Piramidy też...???

Widzący --------> szarp, szarp... a tak na marginesie to zastanawiam sie co by było gdyby kraj dysponował wyłącznie obywatelami wielce wykształconymi i inteligentnymi, ktorzy by potrafili unikać płacenia podatków...??? To by było ogólnie lepiej, czy gorzej...???

AQA ---------> jak ktoś ma dar pierdzielenia, to nic nie musi wczesniej widzieć, on ma dar...

16.03.2005
12:18
smile
[38]

AQA [ Pani Jeziora ]

Gilmar kąśliwy bardziej, czy standardowo ?

16.03.2005
12:21
smile
[39]

Gilmar [ Easy Rider ]

AQA ---------> nie.... ani bardziej, ani standardowo... Na skutek meczącej mnie grypy nie umiałem jakos sie podpiąć pod karczmiana dyskusję, to że tak powiem.... hmmmm zaczepki szukam...????

16.03.2005
12:26
smile
[40]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Gilmar-> to proste, byłoby mniej zmarnowanych pieniędzy;-))

Hmm... tanio nie było ale się opłaciło, urwałem kawał grosza a może uda się jeszcze więcej:-DDD

16.03.2005
12:37
smile
[41]

Gilmar [ Easy Rider ]

Ci co sa w opozycji do wykształconego, inteligentnego obywatela pracuja w pocie czoła.
Czytaliście to -------->

16.03.2005
12:42
smile
[42]

Kanon [ Mag Dyżurny ]

Gilmar ---> Piramidy zatrzymałem dla siebie.

16.03.2005
12:43
smile
[43]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Obśmiałem to jakieś trzy tygodnie temu, pomysł jest tak surrealistyczny że najprawdopodobniej zostanie zrealizowany, dopatrzyłem się tam tylko jednego ale?
Jeżeli państwo zawiera ze mną umowę na korzystanie z dróg to musi zapewnić ich właściwą jakość, to nie jest podatek tylko opłata za korzystanie, więc obywatel może dochodzić swoich praw nawet przed trybunałem UE.
Oczywiście obywatel wykształcony i inteligentny;-P

16.03.2005
12:54
smile
[44]

Gilmar [ Easy Rider ]

Widzący --------> mam wrażenie, ze nasi rządziciele przyjęli całkowicie złą taktykę. Chca wszędzie gdzie sie da zdobywac środki finansowe i jak powiedziałeś je marnotrawić.
Myślę, że daleko skuteczniejszaą taktyką byłoby podniesienie rent, emerytur, zasiłków itp.
Renciści i emeryci na skutek zwiększonego spożycia masła, mięsa obrośliby sadłem i prędko wykorkowali na choroby cywilizacyjne. Bezrobotni i inni zasilkowicze usilnie szukający pracy pod sklepami monopolowymi zapiliby sie na śmierć. W ten to sposób zyski globalne w budżecie państwa uległy by zwiekszeniu znacznie poważniej niz na skutek różnych idiotycznych zabiegów legislacyjnych.

16.03.2005
13:21
smile
[45]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

:-))

16.03.2005
13:27
smile
[46]

Kanon [ Mag Dyżurny ]

Powinni wpowadzić również opłaty za przemieszczanie się pieszo. Pomyślmy ileż pieniędzy wpłynęło by do budżetu państwa gdyby (po odpowiedniej taryfykacji rzecz jasna) wyegzekwować od spacerujących należne opłaty.

Zwłaszcza od tych kręcących się w kółko !

16.03.2005
13:33
smile
[47]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

W 'Tytusie, Romku i Atomku' zbierali podatki od kichniec i uzywania brzydkich wyrazow. Wtedy to bylo wymyslone zeby sie posmiac, ale teraz sie okazuje, ze jestesmy o krok od tego genialnego planu :-))

A krzywa Laffera mimo idzie zadumana :-))

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-03-16 13:32:49]

16.03.2005
14:29
smile
[48]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Ale mam dzisiaj młyn w robocie. A te chuje-muje z zarządu zaczęli zwolnienia grupowe. Żeby zawalić jeszcze bardziej robotą tych, co przeżyją. A potem ta firma padnie w pizdu i sprzedadzą ją za bezcen.

16.03.2005
14:33
[49]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Piotrasq--> Czy istnieje jakis docelowy poziom zatrudnienia u was, do ktorego towarzystwo zamierza kiedys dojsc, czy moze wywalaja tak bez sensu jak u mnie, bo nie maja innych pomyslow na poprawienie efektywnosci?

16.03.2005
14:48
[50]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

rothon ----> istnieje poziom docelowy. Dziewięcioosobowy zarząd.

16.03.2005
17:14
smile
[51]

Deser [ neurodeser ]

Piotrasq - jak już bedzie dziewięcioosobowy zarząd to potem tylko zebrać z bruki ideały pracy i odwiedzić ten zarząd gromadnie na zebraniu wręczając odbezpieczony granat na pamiątkę :)

16.03.2005
17:35
smile
[52]

Kanon [ Mag Dyżurny ]

Terrorysta

16.03.2005
18:02
smile
[53]

TrzyKawki [ smok trojański ]

I cyklista!

16.03.2005
18:09
smile
[54]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

I zlodziej! Bo kazdy pijak to zlodziej! :-D

16.03.2005
21:07
smile
[55]

Deser [ neurodeser ]

popieram przedmówców *pada ze śmiechu popijając piwo*

16.03.2005
22:32
smile
[56]

AQA [ Pani Jeziora ]

Uuuu...bum..

*pada od piwa wcale się nie śmiejąc z perspektywy jutrzejszego poranka*

16.03.2005
23:39
[57]

Deser [ neurodeser ]

Bronilismy browaru... straty powazne

16.03.2005
23:41
[58]

Deser [ neurodeser ]

w nagrode awansowałem do komadosów :) Wysłali łódką po kolejne piwo

16.03.2005
23:42
[59]

Deser [ neurodeser ]

droga po piwo była długa

17.03.2005
03:29
smile
[60]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Dobranoc.

17.03.2005
06:39
smile
[61]

AQA [ Pani Jeziora ]

Dzińdybry :)

No i jest tak, jak myślałam: globus :)

17.03.2005
07:11
smile
[62]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A co znaczy globus w tym kontekscie? :-))

No, moi sie doigrali. Ja jestem liberalny facet, tak spokojny, ze mozna mi na glowe nasrac. Ale bron Boze rozmazywac! A tu jeden duecik zabiera sie wlasnie za rozmazywanie. Oj, sie dzisiaj zdziwia. Ale sie zdziwia :-))

17.03.2005
07:22
smile
[63]

AQA [ Pani Jeziora ]

rothon ---> globus nie miał być w kontekście obrazka trzykawkowego, raczej tego deserowego, co o piwie:) Chociaż, jak się przyjrzeć tym chrząszczom, to po takiej balandze też pewnie globusa doświadczają :)

17.03.2005
07:24
smile
[64]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A co to jest 'doswiadczac globusa'? Znaczy, ze bania nawala, tak? :-))

17.03.2005
07:26
smile
[65]

AQA [ Pani Jeziora ]

rothon ---> hehehe, to Ty pojęcia nie załapałeś :) Tak, chodzi o to, że czacha nasuwa :))

17.03.2005
07:28
smile
[66]

Rogue [ Mysterious Love ]

Dzien dobry bry bry..:)

Widze ze wszedzie cos sie bedzie działo ....... Boze ja od tygdonia to nie bardzo wim jak sie nazywam wczoraj z Oliwka byłysmy na komisij i stwierdzeniu i przayzaniu stopnia niepełnosprawnosci .Ale zanim tam dotarłysmy ile straciłam nerwów to juz historia . Teraz pozostało czekac około tygodnia na decyzje orzeczenia .A ja tak bardzo chciał bym sie wyspac i odpoczac psychicznie .......


A ogólnie pogoda do dupy leje u nas za oknem jest zimno i ble............Ale i tak zycze wszyki miłego dnia :))))))))))

17.03.2005
07:40
smile
[67]

AQA [ Pani Jeziora ]

Rogue ---> cześć kobito :) Tak to już jest z bezdusznymi urzędasami. Czasami jednak można się bardzo przyjemnie zdziwic:) Będąc nie tak dawno temu w urzędzie gminy trafiłam na przemiłą i uroczą starszą panią, która -mimo że w dusznym pokoju, z perspektywą przyjęcia kilkudziesięciu osób - potrafiła wszystkich spokojnie i z uśmiechem obsłużyć :)

A naszemu Olowi wyłazi pierwszy ząb: lewa dolna jedyna :)

17.03.2005
08:17
smile
[68]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Cze. Jak fajnie wstaje się bez kaca.

17.03.2005
08:23
smile
[69]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Piotrasq bez kaca? Koniec swiata hehehehe

17.03.2005
08:27
smile
[70]

AQA [ Pani Jeziora ]

Piotrasq ---> to przez przypadek :P

17.03.2005
08:32
smile
[71]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Tez mysle, ze to przypadkowe niedopatrzenie hehehe

A ja jutro ide na wolne i sobie bede piwo pil i gral w gry i olewal wszystko totalnie :-))

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-03-17 08:29:02]

17.03.2005
08:39
smile
[72]

AQA [ Pani Jeziora ]

rothon ---> faaajnie Ci :) Pamiętaj tylko, coby po pijaku ciężarówką nie jeździć ?:)

17.03.2005
08:39
smile
[73]

Deser [ neurodeser ]

Dobry Smoki :)

W lesie wody do pół koła rowerka. Czułem się jak ratownik morski :) Kac nawet jak się gdzieś krecił w pobliżu to został zmuszony do ucieczki :))) Znajde drania potem i wezmę do niewoli.
Słonko nad wrockiem ale znajoma przepowiadaczka pogody straszy deszczem.
Mus się zabrać do roboty *śmieje sie*

17.03.2005
08:54
smile
[74]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

AQA--> Kurcze, calkiem o tym zapomnialem. No to co robic? Moze nie złapioł*? :-))

* Musze stawiac znacznik przy tym slowie, bo jest ono wyrazeniem odkrytym przez innego uzytkownika :-))

17.03.2005
08:59
smile
[75]

AQA [ Pani Jeziora ]

rothon ---> starcza skleroza ? Za to też łapioł - pachami :P

17.03.2005
09:02
smile
[76]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

I pić mi się nie chce... Życie jest piękne. Chyba się upiję z tej euforii :D

17.03.2005
09:02
smile
[77]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

AQA--> Ani starcza, ani skleroza, ale raczej ogolne zimowe rozluznienie, oooo! :-)))

17.03.2005
09:10
smile
[78]

AQA [ Pani Jeziora ]

Piotrasq ---> zero oryginalności :P

rothon ---> ja tam się na zimę raczej spinam; rozluźniać się zaczynam na wiosnę :)

17.03.2005
09:25
smile
[79]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

AQA--> No to mamy inaczej :-))

Przychodzi facet do sklepu:
- Jest piwo?
Sprzedawczyni na to:
- Nie ma.
- A co jest? - pyta klient.
- No oranżada, cola, woda mineralna...
- Nie, nie. Ja się pytam co jest że piwa nie ma!

17.03.2005
09:30
smile
[80]

AQA [ Pani Jeziora ]

rothon ---> ano :)

Pani w szkole pyta Jasia:
- Jasiu, jakie jest najszybsze zwierze na świecie?
- Gepard,proszę pani.
- A najszybszy ptak?
- Ptak geparda.

17.03.2005
09:41
smile
[81]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Kurcze, prezentacje sobie musze zrobic na wtorek, a tak mi sie nie chce, buuuuuu

17.03.2005
09:44
smile
[82]

AQA [ Pani Jeziora ]

rothon ---> a co będziesz sobie prezentował ?:)

A jak mi się nie chce w robocie siedzieć ! Takie przyjemne ciepełko na dworze, wiosnę czuć, a tu w czterech ścianach człowiek zamknięty. Tfu !

17.03.2005
09:52
smile
[83]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

AQA--> Mam cos w rodzaju spotkania budzetowego. I bede towarzystwu prezentowal i omawial szczegolowo (z komenatrzem wynikow, nie tylko samej konstrukcji), czastkowe wskazniki, ktore opracowalem i wykorzystalem nastepnie, by z pomoca metody standaryzacji dokonac korekt w kasiorze. Jednym dac, drugim zabrac. Ot, 1 bandyta kontra 30 niezadowolonych, bo znowu zabrali szmal hehehehe

17.03.2005
09:58
smile
[84]

AQA [ Pani Jeziora ]

rothon ---> to Ty zbój jesteś wielki i zabieracz :) Ćwiczy taki te swoje szare komórki na standaryzacjach jakichś, wymyśla nowe parametry i wskaźniki, dzieli w kólko to wielkie nic, co zostało i jeszcze zabierać by chciał ! Ani chybi byś się nadał przy krajowym budżecie :)

17.03.2005
10:02
smile
[85]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

AQA--> Widzisz, jest tak, ze generalnie w tym kraju trwoni sie szmal. I zwykle nikt tego nie moze wytropic, a tym bardziej udowodnic. A ja jestem najemnikiem, ktory zarabia na chleb wlasnie tropieniem i udowadnianiem. Trudno sie dziwic, ze mnie nikt nie kocha :-))
Wiem tylko, ze poki jeszcze zyje, to znaczy, ze krzywdy nikomu nie zrobilem :-))

17.03.2005
10:07
smile
[86]

Lechiander [ Wardancer ]

Hej Dragon-fly'je! ;-)

rothon - Robin w Kapturze? :-P :-)

A ja mam stawek całkiem niezły na podwórku. Ponadto owo podwórze jest nieźle zaminowane przez hienę, się okazało po stopieniu śniegów. :-))

17.03.2005
10:12
smile
[87]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Lechiander--> Raczej 'ostatni sprawiedliwy' hehehehehe
Bo ja nie zabieram bogatym, tylko przetracajacym i nie oddaje biednym, tylko majacym autentyczne potrzeby. Jezeli w ogole oddaje :-)))

17.03.2005
10:21
smile
[88]

Lechiander [ Wardancer ]

rothon ----> W sumie masz rację. Robin z Janosikiem jakoś tu nie pasują. :-)
BTW Ja jestem potrzebującym naprawdę i podejrzewam, że parę innych smoczkow tez by się znalazło. ;-)) :-P

17.03.2005
10:24
smile
[89]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Ale Wy nie jestescie w moich strukturach hiehiehie

17.03.2005
10:28
smile
[90]

Lechiander [ Wardancer ]

Hmmm... może to i lepiej jednak. ;-))
Byś opisywał innym jakiegoś Lechiandera zamiast Ani biednej. :-D

17.03.2005
10:32
smile
[91]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!

Jestem niepocieszony. Ostatni sprawiedliwy sie znalazł a zasłania zwykłe kumoterstwo strukturami.

Lechu --------> przeciez dzięki rothonu Ania stała się na swój sposób slawna. Nie ważne jak zasłynąć ważne żeby zablysnąć. Czyż nie taki typ kariery jest w dzisiejszych czasach lansowany.

17.03.2005
10:38
[92]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Gilmar ----> ale Ania nie jest świadoma swojej sławy. Chyba, że jakiś "życzliwy", podeśle jej linka do tego wątku :)

17.03.2005
10:39
[93]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

No co tam Smoki ? ; )

17.03.2005
10:48
smile
[94]

Deser [ neurodeser ]

nic specjalnego... pracuje się na piwo :)

17.03.2005
10:49
smile
[95]

Gilmar [ Easy Rider ]

Piotrasq --------> jest to tylko dowód na to, że można robić karierę nieswiadomie....
Rothon zrobi dobre zdjęcie opychającej sie Ani i... juz widzę te bilboardy przy macdonaldach z Ania w roli głownej. A pózniej to juz tylko kasa płynąca strumieniem do kieszeni rothonu i Ani.
Mam nadzieję, ze rothon nie zapomni o mojej skromnej osobie, ktora podsunęła ten pomysł do realizacji. Nie tyle chodzi mi o sławę, co o strumień....

17.03.2005
10:55
smile
[96]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Co tam, pytasz mi5aser? A nic, leci jakos, Gilmar posadza mnie o kumoterstwo, doklada do tego oszustwa, ale cala reszta wporzo :-)))

17.03.2005
10:58
smile
[97]

tygrysek [ behemot ]

witam Smoczury

i gdzie zdjęcie pani Anii rotonu? ;)

17.03.2005
10:59
smile
[98]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

tygrys--> Oj, nie zrobilem jeszcze. Moze kiedys, jak nie zapomne zabrac aparata z domu :-))

17.03.2005
11:01
smile
[99]

AQA [ Pani Jeziora ]

rothon ---> aaa, toś Ty łowca raczej. A ja myślałam, że Twoja fucha polega na utrącaniu pożytków na siłę i tam, gdzie utrącić się już nie da :) Mea culpa :)

Lechu ---> dlaczego nas od ważek zezwałeś to pojęcia nie mam :))

Gilmar ---> chyba, że Ania za to osławienie wdzięczna nie będzie i rothona do odpowiedzialności pociągnie za sponiewieranie wizerunku :) A wtedy to już raczej strumień, ale tylko do aninej kieszonki :)

17.03.2005
11:04
smile
[100]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Cześć

Jest sposób żeby Ania pozostała sławna z całym szmalem, bez dzielenia się z rothonem.
Procesik o naruszenie, odszkodowanko, mobing na dodatek niewyjęty.
Efekt - biednej zaszczutej ofiary nikt nie zwolni a rothon na trawie z odszkodowaniem do płacenia.
Przestańcie takie rzeczy mówić o sławie bo jeszcze jakiś kauzyperda to czyta i gotów sprawę rozkręcić za godny procencik Aniowej kaski.

Cicha woda a jaka szybka, szybciej stuka w klawiszki;-))

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-03-17 11:01:50]

17.03.2005
11:12
smile
[101]

Gilmar [ Easy Rider ]

rothon -----------> ja tam nic o oszustwach nie pisałem... Wprost przeciwnie, napisałem żeś sprawiedliwy...

AQA ---------> za sponiewieranie wizerunku...??? Przeciez to nie rothon będzie niszczył te wizerunki tylko klienci fast foodów.

17.03.2005
11:17
smile
[102]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Gilmar--> Jak mowisz, ze strukturami zaslaniam kumoterstwo, to jest wlasnie wskazanie klamstwa hihihi, ale dosc o tem, ja sie musze zastanowic jak najlepiej finansowo wykorzystac postac Ani. Pisac felietony, czy rysowac komiksy... Bo, to, ze bym sie wybronil przed wszelkimi mobbingami, poniewieraniem wizerunku itd. to nie ulega kwestii. Bo to nie sa pomowienia, ale szczera prawda wszystko :-))

17.03.2005
11:19
smile
[103]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Myślę, że Ania zrobiłaby furorę w sieciach fastfoodowych. Obżera się i jest sucha - ideał klienta !

17.03.2005
11:21
smile
[104]

Gilmar [ Easy Rider ]

A w ogóle to z Wami nic nie można przedsięwziąc. Taka piękna inicjatywa a Wy tu kłody pod nogi, juz za wczasu procesami grożą. Co Wy w RPG to tylko praworzadnymi gracie...??? Paladyny psia krew, inicjatywy chaotycznego, choć dobrego pół-elfa nie uszanują.

17.03.2005
11:43
smile
[105]

Deser [ neurodeser ]

hahaha no faktycznie gram ostatnio paladynem :)))

17.03.2005
11:57
[106]

Lechiander [ Wardancer ]

Gilmar ---> Co fakt, to fakt. Nawet na forum co niektóre są zadowolone ze swej "sławy" zasłużonej w ten sposób. :-)

AQA ----> A tak jakoś. Może z przekory, może po to, żeby zobaczyć, czy ktoś zareaguje... a najpewniej tylko dlatego, że akurat mi to przyszło do łba. :-)

17.03.2005
11:59
smile
[107]

Lechiander [ Wardancer ]

No i zapomniałem...

Palladyni to cieplaki i tyle. :-P ;-)
Osobiście preferuję Neutralnego Dobrego, ale mój Bezimienny dorobił się teraz Chaotycznego Dobrego.

17.03.2005
12:02
smile
[108]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Chaotyczni rządzą ! Nigdy nie grałem kimś innym :)

17.03.2005
12:09
[109]

Lechiander [ Wardancer ]

Piotrasq ---> Jak dla mnie to za dużo dobra w tym ich chaosie. :-)) Ale spoko, mogą byc. :-D

Czy to prawda, że jakoś niedawno leciał ŁOTR: Drużyna... na jakomś Polsacie lub TVN-ie???

17.03.2005
12:16
smile
[110]

Gilmar [ Easy Rider ]

O własnie... Może to banal ale zapytam... Co leży u podstaw wyboru rasy, klasy, charakteru podczas waszych gier RPG i cRPG. Czy jest to proba wplecenia własnych postaw, rysow charakteru w postac odgrywaną, czy może inne względy.
Lapie się na tym że najczęściej gram własnie pół-elfem chaotycznym dobrym. Nie gralem nigdy w papierowe RPG a tylko w cRPG i mimo to, że sposób rozgrywki jest tu dość dowolny, to mimo to wpadam w schemat tego pół-elfa, choć inne rasy przyniosłyby daleko lepsze efekty w statystykach.

Lechu ------> był ten film na TVN, strasznie pocięty reklamami.

17.03.2005
12:29
smile
[111]

Lechiander [ Wardancer ]

Gilmar ---> Próbuję grać "sobą". Wtedy najlepiej czuję postać, najlepiej się w nią wczuwam i dzięki temu mam największą radoche i satysfakcję z gierki. Staram sie byc konsekwentny w swych poczynaniach, nawet kosztem jakichś tam profitów. Np: nie wstąpiłem do żadnej frakcji w PT, nie zabiłem Triasa dla jego miecza, szczurów nie lubię sklepalem michę Wielojedności... itd. Że się tylko oprę o jedną grę cRPG. :-)

17.03.2005
12:50
smile
[112]

Gilmar [ Easy Rider ]

Lechu ---------> a nie miales czasami poczucia niemocy, grając w Tormenta i nasuwajacej się refleksji, że co bys nie zrobil to nie zmienisz ciagnacej sie za Bezimiennym slawy arcyskurwysyna?
Ja robiłem co mogłem, odkupiłem winy...??? Nie wiem...
Końcowka tej gry i filmik na zakończenie, to moim zdaniem - majstersztyk.

17.03.2005
13:04
smile
[113]

Lechiander [ Wardancer ]

Gilmar ---< Dokładnie! Co byś nie robił, to i tak jesteś/byłeś niezłym skurwielem i Sfery naprawdę dużo Ci "zawdzięczają"...
A sceny końcowe, pożegnanie i filmik, to... to po prostu wielkie OJJ!!!

17.03.2005
13:06
[114]

Lechiander [ Wardancer ]

Aha!
IMHO tak, odkupia się winy... choć teraz, jak skończę, zobaczę czy podtrzymuję swe zdanie.

17.03.2005
13:11
smile
[115]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Ja tez gram zawsze sobą. Zawsze przeprowadzam staruszki przez ulicę, nie wstępuję do Gildii Złodziei, ale zostawiam sobie ten mały margines na odrobinę szaleństwa. Stąd Chaotyczny Dobry :)
I nigdy nie gram Paladynem, bo to rozmemłana ciota.

17.03.2005
13:15
[116]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Paladyn to ciota, magik to ciota, złodziej to ciota, krasnoludy to debile i pijaki, gnomy to wredne pokurcze, Zostaje tylko cxzłowiek Najemnik który też jest ciotą ale jakby mniejszą ; )

17.03.2005
13:15
smile
[117]

Gilmar [ Easy Rider ]

Lechu ---------> chcialem zagrać znow w Tormenta i... kicha.
Jakoś tak sie porobiło, że na nowych sterownikach i DirectX 9c gra mi zmienia trwale rozdzielczości, pieprzy sie coś w Win98. Komp wchodzi w tryb awaryjny i wszystko trzeba ustawiać od nowa. Odpaliłem na próbę BG1 i wszystko dziala OK. O dziwo gram w Baldura jedynke z OzWM i znów mam frajdę.

17.03.2005
13:24
smile
[118]

Gilmar [ Easy Rider ]

Cioty, nie cioty... a ja nie umiem grać zlodziejem. W grach z drużyną, zlodziej to u mnie zawsze pół-zlodziej do pułapek i otwierania zamków a reszta jest milczeniem.
W ID2 znalazłem wspaniale rozwiązanie, bo stworzyłem fałszywego zlodzieja dzięki wykorzystywaniu magicznych urządzeń, co zaowocowało nagminnym czytaniem przez zlodzieja zwojów. Miałem maga, kapłana i zlodzieja w jednym... to była dopiero postać!!!

17.03.2005
13:26
smile
[119]

Lechiander [ Wardancer ]

Gilamr ---> A po co żeś instalował 9.0c? Trzeba było poprzestać na 8.1. IMHO tu lezy powód. Albo karty... może...
BG to zacna gierka, więc się nie dziwie. :-)

Chuderlawe imitacje mężczyzn, czyli czaroklepki to sa w ogóle poza skalą cieplactwa i ciotoctwa! :-)

17.03.2005
13:33
smile
[120]

TrzyKawki [ smok trojański ]

K"PPS" (Filia Planescape: Torment) :-D

17.03.2005
13:35
smile
[121]

Gilmar [ Easy Rider ]

TrzyKawki ---------> o zdrajco... sam grasz w Tormenta - widziałem, a teraz wydziwiasz...

17.03.2005
13:36
smile
[122]

TrzyKawki [ smok trojański ]

A dzie tam! Ja tylko cytaty wklejam :-D

17.03.2005
13:37
smile
[123]

Lechiander [ Wardancer ]

Kawek ---> A skąd te "cytaty"??? :-))

17.03.2005
13:38
smile
[124]

Gilmar [ Easy Rider ]

No, nie wiem, ale Lechu Ci kręgosłup pewnie wyprostuje...

17.03.2005
13:38
smile
[125]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Eee ... z rozmów z grającymi oczywiście ;-]

17.03.2005
13:43
smile
[126]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Torment... tiaaaaa... moje zdanie znacie. Wole ciezarowki *smieje sie*

A ostatnio to pogrywam w... LineageII. Na takim greckim serwerze. Tam sami chaosyci, w morde! W lokacji dla noobies tluka postaci na 1 levelu. Sam zostalem zaciukany przez debili z 5 razy. Zupelnie bez sensu, bo pozytek z tego zaden. To trzeba miec nasrane w glowe, nie? *smiech*

17.03.2005
13:44
smile
[127]

Gilmar [ Easy Rider ]

TrzyKawki --------> zaraz zobaczymy, jak bedziesz śpiewał, niech sie tylko obcążki w ogniu zagrzeją...

17.03.2005
13:45
smile
[128]

Gambit [ le Diable Blanc ]

rothon --> Jeśli ten serwer ma nazwę kojarzoną z nowicjuszami, to działa tam klan GOL :)

17.03.2005
13:46
smile
[129]

AQA [ Pani Jeziora ]

Ja też magiem grać nie umiem. Ostatnio przymierzaliśmy się z Puynnym do przejścia Gothica z dodatkiem właśnie magusiem, ale skończyło się na przymierzaniu :) Zawsze jakoś tak wychodzi, że ten topór sam w ręce wpada :)

rothon ---> banda gówniarzyków po prostu :) Wyobraź sobie kontrolowanie takich wesołych ludków jako DM albo w ogóle w papierówce. Koszmar :)

17.03.2005
13:47
smile
[130]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Gambit--> No tak, to ten wlasnie! Klan mowisz? A kto w nim? Znam? :-)

17.03.2005
13:47
smile
[131]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

rothon ----> muszą jakoś odreagować frustrację, że od czasów antycznych nie są już pępkiem Europy :)

17.03.2005
13:47
smile
[132]

TrzyKawki [ smok trojański ]

rothon - wybacz lajkonikowi ... co to jest chaosyta?

17.03.2005
13:50
smile
[133]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

TrzyKawki--> Kiedys, gdy gralem w UO na starym CL, byly tam dwie frakcje. Tzw. Chaos - zli, i Order - dobrzy. Tych pierwszych nazywano chaosytami. Charakteryzowali sie tym, ze tlukli co popadnie i czym popadnie. Nawet popiolka z baru :-))

17.03.2005
13:51
smile
[134]

Gambit [ le Diable Blanc ]

rothon --> Nie wiem czy znasz. Mikmac, Szaman, Ananke, Wert, Gambit (okazjonalnie na serwerze, a na forum admin polskiej sekcji). Tacy tam nieznani ludzie :P

Oczywiście jeszcze full osób z serwera, które z GOL'em związane za bardzo nie są...


Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-03-17 13:48:43]

17.03.2005
13:53
smile
[135]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Tiaaaa...

17.03.2005
13:55
smile
[136]

Gilmar [ Easy Rider ]

rothon ---------> to już teraz wiesz, kto Cie pięć razy ubił...

17.03.2005
13:57
smile
[137]

TrzyKawki [ smok trojański ]

rothon - aaaa!!!

<------- Gilmar

17.03.2005
14:01
smile
[138]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Gilmar--> Nooooo! Szczegolnie, ze ja tam pod swoim nickiem latam :-))

17.03.2005
14:02
[139]

Lechiander [ Wardancer ]

Widze, że nie tylko Kawkowi przydałoby się prostowanie kręgosłupa. ;-)) :-P

Kawek ----> Pograj jeszcze w PT, to zobaczysz idealnych chaosytów. :-))

Gra ktoś tutaj w Anarchy Online? Bo dali do Gamestara.

17.03.2005
14:27
smile
[140]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Lechiander--> Myslalem o tym AO po tym jak wprowadzili darmowa gre do konca roku, ale ostatecznie dalem spokoj, bo mam malo czasu na granie.

Ufff, za mniej wiecej godzine zacznie mi sie łyk-end :-)))

17.03.2005
15:02
smile
[141]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

...dzieńdoberek...

Opowiem Wam bajeczkę wyjaśniającą jedną z tradycji światecznych. Co prawda chodzi o tradycję Św. Bożego Narodzenia a nie Wielkanocy, do której mamy bliżej, ale i tak myślę, że się Wam spodoba:


Bajeczka:
Pewnego Bożego Narodzenia, bardzo dawno temu, Święty Mikołaj przygotował się do swojej corocznej podróży. Jednak wszędzie piętrzyły się problemy... Czterech z jego elfów zachorowało, a zastępcy nie produkowali zabawek tak szybko, jak elfy, więc Mikołaj zaczął podejrzewać, że może nie zdążyć... Następnie pani Mikołajowa oświadczyła mu, że jej mama ma zamiar wkrótce ich odwiedzić,c o bardzo zdenerwowało Mikołaja. Na domiar złego, kiedy poszedł zaprzęgać renifery, okazało się, że trzy z nich są w zaawansowanej ciąży, a dwa inne przeskoczyły przez płot i zwiały. Mikołaj zdenerwował się jeszcze bardziej... Kiedy zaczął pakować sanie, jedna z płóz złamała się. Worek runął na ziemię, a zabawki rozsypały się dookoła. Wkurzony Mikołaj postanowił wrócić do domu na kawę i szklaneczkę whisky. Kiedy jednak otworzył barek, okazało się, że elfy wypiły mu cały alkohol i nic nie zostało... Roztrzęsiony Mikołaj upuścił dzbanek do kawy, który roztrzaskał się na kawałeczki na podłodze w kuchni. Poszedł więc po szczotkę, ale okazało się, że myszy zjadły włosie, z którego była zrobiona... I właśnie wtedy usłyszał dzwonek do drzwi... Mikołaj poszedł otworzyć. Za drzwiami stał mały aniołek z piękną wielką choinką. Aniołek radośnie zawołał:
- Wesołych Świąt, Mikołaju! Czyż nie piękny mamy dziś dzień? Przyniosłem dla ciebie choinkę. Prawda, że jest wspaniała? Gdzie chciałbyś, żebym ją wsadził?
I stąd wzięła się tradycja sadzania aniołka na czubku choinki...

17.03.2005
15:05
smile
[142]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Ponieważ jest dziś dzień na bajeczki, opowiem Wam jeszcze bajeczkę o Rycerzu.


Bajeczk o Rycerzu.
Błędny rycerz zabłądził w swej długiej wędrówce w posępnym, mrocznym lesie. Nadzieja już go opuścić miała, gdy usłyszał przecudne granie, jakoby pienia anielskie, a tak cudowna łagodność i błogość z tych pień bila, że serce rycerza napełniło się odwagą i postanowił sprawdzić, skąd też te niebiańskie dźwięki harfy dobiegać mogą. Dotarł też wkrótce do leśnej polany, na której w promieniach słońca siedziała przecudna blond dziewica w białej szacie i swymi białymi palcy muskała struny harfy, dobywając z nich boskich tonów.
- Och, powiedz mi, piękna pani, co robisz tu, w tym mrocznym i posępnym lesie?! - zawołał zachwycony rycerz.
- A tak se kurwa z nudów brzdąkam...

17.03.2005
15:08
smile
[143]

Lechiander [ Wardancer ]

Takie bajeczki to ja lubię! :-))

Swoją drogą, skąd "oni wszyscy" zawsze wiedzą, że to dziewica??? :-P :-))

17.03.2005
15:12
smile
[144]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Organoleptycznie ?

17.03.2005
15:13
smile
[145]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Stirlitz szedł ulicą, kiedy z tyłu rozległy się strzały i tupot podkutych butów.
- To koniec - pomyślał Stirlitz wkładając rękę do prawej kieszeni spodni.
Tak to byl koniec... Pistolet nosił w lewej.

17.03.2005
15:29
smile
[146]

Gilmar [ Easy Rider ]

Ten Mikołaj to święty czlowiek. Strach pomysleć jaką byśmy mieli tradycję gdyby wsadził choinke drugim koncem.

17.03.2005
15:31
smile
[147]

Gambit [ le Diable Blanc ]

rothon --> Jedna sprawa. Jak na tym serwerze L2 spotkasz postać, która nazywa się Gambit, to to NIE będę ja. Moja postać nazywa się inaczej.

17.03.2005
15:32
smile
[148]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Gilmar --> Kupowalibyśmy wtedy donice do choinek, w kształcie aniołka stojącego na głowie, z rozkraczonymi nogami :)

17.03.2005
15:37
smile
[149]

TrzyKawki [ smok trojański ]

... zasłaniającego wstydliwie końcówkami skrzydeł miejsce w którym brak koncówki ...

Zaczynam tworzyć nową :-)))

17.03.2005
15:37
smile
[150]

Gilmar [ Easy Rider ]

Zapewne, a Szymon Słupnik nie zostałby świętym...

17.03.2005
15:39
[151]

TrzyKawki [ smok trojański ]

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.