cneyhaz [ Generał dywizji ]
Zasadnicza sluzba wojskowa w czasie studiow
Czy ktos z forumowiczow uregulowal sluzbe w czasie studiow (tzn. PO + 6 tyg. szkolenia +egzamin) i moze opowiedziec o szczegolach.
Tzn co sie dzieje po kolei
A drugi moj zestaw pytan dotyczy rzeczy nastepujacych:
-jakie sa kryteria wyboru studenta na 6 tyg. bo doszly mnie sluchy ze nie kazdy kto sie zapisuje tam trafia
-jak to jest z przydzieleniem do jednostki czy studenci trafiaja zawsze w 1 miejsce (z tego co w WKU sie dowiedzialem to Oficerka Wroclaw) czy deleguja jak im pasuje (co zreszta nie robi mi roznicy jednak chcialbym wiedziec prawde)
Dla ulatwienia napisze ze mam kategorie "A" jestem studentem 2 roku (dzienne magisterskie)
a podanie o "przylaczenia do programu PO" juz w dziekanacie zlozylem
Z gory dziekuje
Cainoor [ Mów mi wuju ]
Odpuść to sobie. Pod koniec studiów przeniosą cały rocznik do rezerwy i tyle :)
milys [ spamer ]
cainoor --> jestes pewny? bo sie ostatnio nad tym zastanawialem, co ze mna bedzie za pol roku :)

Świstak19 [ Konsul ]
Moim zdaniem lepiej isc na te 6 tygodni niz pózniej na 9 mmichów:0

KaM1kAzE® [ BeeR GooD! ]
jak sie jest wieczny student to sie zanim skończysz jakieś studia, to bedziesz za stary zeby do woja iść:>
przykład??? Np. JA :)
ale mam ambitny plan skończyć mój kierunek :)
wysiu [ ]
Jak nie przeniosa rocznika, to wystarczy nie odbierac wezwan do cku.
cneyhaz [ Generał dywizji ]
Kwestia jest zupelnie inna.
Po studiach chcialbym zrobic podyplomowe oficerke wiec tak czy inaczej bede bil w tym kierunku a pytam o to co mnie czeka teraz wiec od razu mowie dajcie sobie spokoj z pisaniem nie idz albo olej itd.
cneyhaz [ Generał dywizji ]
Cainoor
Jasne ze do rezerwy rok pojdzie tyle ze bez szkolenia i z stopniem szeregowy rezerwy ;p
Po szkoleniu kapral podchorazy :) i mozna isc dalej
Mortan [ ]
Ja chyba zdecydowje sie odrobic wojsko czyli isc na przysposobienie obronne, w czasie semestru sa jkies wyklady a potem sie w wakacje jedzie na 3 tygodnie na szkolenie, ale za to ma sie od razu swistek "uregulowany stosunek słuzby wojskowej", co jest bardzo przydatne dla pracodawców :)
cotton_eye_joe [ maniaq ]
milys -> ja jestem z .81 i juz jestem w rezerwie. w wojsku nie bylem ani chwili (gwoli scislosci - miałem kat. A). nawet po skonczeniu licencjatu przepisuja do rezerwy. teraz jeszcze robie magistra, ale wojsko mam z glowy.
Coolabor [ Poseł ]
wysiu >>> oj, grubo sie mylisz, tu nie chodzi o to czy odbierzesz czy nie, dla sadu wystarczy, ze istniala mozliwosc odbioru wezwania, a ze ja ktos olal, to nieistotne :]
Cainoor [ Mów mi wuju ]
cneyhaz ---> Wiesz... ja studiuje na Wojskowej Akademii Technicznej. Jak chcesz to się tu przenieś - będziesz miał lepsze palny kariery żołnierza zawodowego :)
wysiu [ ]
Coolabor --> Wytlumacz. Jakiego niby sadu?

Maevius [ Czarownik Budyniowy ]
Cainoor
A jest cos takiego jak kariera zolnierza zawodowego w polskiej armii ?
Cainoor [ Mów mi wuju ]
Maevius - oczywiście, a co?
Maevius [ Czarownik Budyniowy ]
no offence, po prostu naogladalem sie zbyt wiele reportazy o narzekajacych zolnierzach zawodowych
cneyhaz [ Generał dywizji ]
Maevius
A powiedz mi kto dzis nie narzeka na prace ??
cneyhaz [ Generał dywizji ]
Czy naprawde nikt z obecnych na forum nie uregulowal stosunku do sluzby wojskowej w czasie studiow??

Goozys[DEA] [ Virus ]
cneyhaz --> Zapewne każdy uregulował wojsko przepisaniem do rezerwy na przed- bądź ostatnim roku studiów.

wysiu [ ]
Gooz --> No wlasnie mnie przepisali do rezerwy dopiero poltora roku po studiach. A przez ten czas nie bylo mnie w domu:)
Dlatego chcialbym sie dowiedziec od Coolabora gdzie to tak grubo sie mylilem.

Voytas_WRC [ Rajdowiec ]
Czołem!
Melduje się kapral pchor. Voytas_WRC =]
cneyhaz===> Po pierwsze jest duży błąd w Twoim zapytaniu. Nie ma czegoś takiego jak zasadnicza służba wojskowa odbywana w trakcie studiów. Jest krótkotrwałe szkolenie podchorążych rezerwy. Różnica (w jednostce) choćby w traktowaniu, jest znaczna.
Jestem z Wrocka, ale dali mnie do Centrum Wojsk Lądowych w Poznaniu. Byłem na pierwszym kursie i napiszę więcej... miałem tego pecha, że byłem też w pierwszym plutonie- 911A =] To właśnie do nas przyjeżdżały ekipy z tvp, tvn i innych dziadowskich stacji, by chwilę popatrzeć na dziwolągi w mundurach =] Pamiętam, że przed tą całą imprezą, dawałem sam osobiście, krótki wywiad dla tvp3 =]
Jeżeli masz jakiekolwiek pytania, czy wątpliowści to wal śmiało. Postaram się odpowiedzieć w wolnym czasie. Gdybym teraz chciał napisać o wszystkich aspektach przeszkolenia, to pół dnia musiałbym spędzić przy monitorze. Jak narazie odpowiem na dwa pytanka, zadane w pierwszym poście...
1) Kryteria są jasne: musisz mieć wpis w indeksie z zaliczonym PO. Jeżeli studiujesz na uczelni, gdzie jest bardzo dużo chętnych, to osoby odpowiedzialne za prowadzenie przedmiotu dokonują selekcji. Jednak tutaj nie daję głowy, bo na każdej uczelni może być inaczej.
Rok temu trzeba było mieć ukończony drugi rok studiów, co jest paradoksem, ponieważ każdy semestr jest zamykany 30 września. Niezależnie czy student ma zaliczone wszystkie przedmioty, czy nie. Ja oczywiście nie miałem =] ale zaświadczenie załatwiłem... od czegoś w końcu ma się tą głowę =]
Kolejna sprawa... musisz mieć kategorię A, najlepiej bez żadnych paragrafów. Jeżeli bedziesz miał jakieś to wku w pierwszej kolejności skieruje na przeszkolenie "zdrowszych" studentów. Wiąże się to z tym, że podczas kursu jest dużo wysiłku fizycznego, oraz kontakt z ostrą amunicją.
Jeżeli spełniasz wszystkie kryteria, to dostajesz kartę powołania. Gdy ją dostaniesz, to nie ma zmiłuj =] armia wzywa!
2) Co do przydzielania jednostek. W zeszłym roku sprawa wyglądała mniej więcej tak... Praktycznie żaden student nie odbywał przeszkolenia w obrębie swojego województwa. Np. ja mieszkając we Wrocku, miałbym do jednostki 20 minut spacerkiem, a tak wylądowałem na poligonie Biedrusko (14km od Poznania). Być może zaszły jakieś zmiany od zeszłego roku, gdyż było to przeprowadzane poraz pierwszy i nikt dokładnie nie wiedział jak to ma wyglądać.
Pozdrawiam!
Ps. Moim zdaniem warto iść! W końcu to tylko 6 tygodni, a to co przeżyjesz to Twoje. Zapewniam Cię będziesz miał co wspominać! Okopywanie się podzczas nocnej ulewy z maską MP4 na twarzy, rzucanie granatem RG42, strzelania z kałacha =] oraz P-83. Jazda BWP-em, biegi wytrzymałościowe, na orientację. Wysadzanie prasowanego trotylu i plastkiu. Imprezy na rynku podczas stałek. Obijanie się na warcie (żeby tylko =] ) No, ja w każdym razie nie żałuję. W armii byłem, odsłużyłem swoje. Studia dalej kontunuuję, prace mam dwie, w tym jedna na pełen etat. No i mam posadę w razie ćwiczeń, lub konfliktu (tfu tfu) w jednostce we Wrocku. Dowódca magazynu. Lepsze to niż szeregowy =]
Ps2. Dziadek mi zawsze powatarzał... Pamiętaj Wojtuś! Każdy prawdziwy chłop, musi choć trochę zakosztować wojska. Dorośniesz zrozumiesz! =]]

cneyhaz [ Generał dywizji ]
Voytas_WRC
Wielkie dzieki o cos takiego mi chodzilo
Jesli wpadna mi na mysl bardziej szczegolowe pytania to uderze tutaj
P.S.
Dziadek mial RACJE

cneyhaz [ Generał dywizji ]
Voytas_WRC
Przypomnialo mi sie o co jeszcze chcialem zapytac.
Co sklada sie na egzamin koncowy bo ponoc tak to sie konczy?

Voytas_WRC [ Rajdowiec ]
Egzamin końcowy składa się z dwóch etapów...
Pierwszy etap to test wyboru. Są w nim zawarte ogólne pytania dotyczące materiału, który przez 5 tygodni będą Tobie wykładać. Tak tak, to nie przywidzenia =] Normalnie w wakacje katowali nas wykładami. Materiał jest dość eklektyczny, gdyż dotyczy między innymi historii Polski, po działania taktyczne et cetera. Wykłady były nudne jak cholera, a gdy był szum na sali, to chorąży zabronił nam nawet podpierania głowy ręką =P pod groźbą zakazu wyjścia na stałkę, a ona była na wagę złota =] Ogólnie rzecz biorąc nic trudnego... ja przez cały pobyt nie uczylem się nic i zaliczyłem. Dam Ci dobrą radę... zajmuj ostatnie miejsca i kładź się spać, nie dość, że będziesz niewidoczny, to jeszcze będziesz mógł odespać parę godzin, bo ze snem w wojsku to kiepsko. Na okrągło chodzisz niewyspany =/
Drugi etap to już egzamin ustny, który jest podzielony na... dwie części =] W pierwszej, egzaminator (w moim przypadku- kapitan jakiś tam) zadaje Tobie pytania na temat sprzętu z Twojej specjalizacji np zaplecze logistyczne itp. Druga część jest już bardziej praktyczna. Jest to część ogniowa. Na zaliczeniu może się trafić np złożenie karabinka na czas. Wydostanie pazurem zerwanej łuski, jak również może sie trafić pytanie typu: opisz budowę granatu F1. Egzamin to pestka.
Jeżeli zdasz (wszyscy zdają =] ) to masz stopień kpr. podchr., jeżeli nie... szeregowy podchr.
Oczywiście musisz pamiętać, że dopuszczenie do egzaminu następuje w chwili gdy zaliczysz wszystkie pozostałe przedmioty. Np ogniowe, taktyczne, pływalnie itp. Moja rada... nie bój się poligonów. Niektórzy wymyślali sobie niestworzone choroby stóp, żeby tylko nie jechać, a potem cholernie żałowali. Dlaczego? No może dlatego, że musieli ścielić wozy (łóżka) żołnierzom, którzy latali po nocy w deszczu z kałachem pełnym ślepaków =] Apropo poligonu... Jego nocna wersja to coś niesamowitego. Przy dobrej pozoracji (imitacje wybuchów granatników, bwp-ów, strzałów z kałacha itp) przeżyjesz coś niesamowitego. To jest tak fajowy widok, że trzeba samemu zobaczyć, by to zrozumieć. Wrażenia audiowizualne pierwsza klasa! =]
Słuchaj chciałbym coś więcej napisać, ale muszę zmykać do roboty, więc może wypisz od myślników ewentualne następne pytanka, a ja postaram się dziś lub jutro na nie odpowiedzieć.
Pozdrawiam!
cneyhaz [ Generał dywizji ]
Voytas_WRC
To troche bez sensu i dla mnie dziwne ze ktos idzie do woja nie dosc ze jeszcze na 6 tygodni to na dodatek miga sie od tego co w wojsku najlepsze czyli manewry na poligonie
Mozesz napisac jak wygladal taki szary dzien o ktorej pobudka do ktorej wyklady itd.??
Voytas_WRC [ Rajdowiec ]
"To troche bez sensu i dla mnie dziwne ze ktos idzie do woja nie dosc ze jeszcze na 6 tygodni to na dodatek miga sie od tego co w wojsku najlepsze czyli manewry na poligonie"
Założysz nowe, nierozchodzone opinacze i wówczas będziesz wiedział, dlaczego się migali =]
Co do Twojego pytania... zasadniczo każdy dzień był inny =/
6:00 pobudka
6:15 rozgrzewka (bieg min 1km, zależało od humoru przełożonego =P )
6:30 toaleta
7:00 śniadanie
7:30 sprzątanie własnych pokoi oraz rejonów
8:00 zajęcia... niezależnie czy był to poligon, czy koszary. Zajęcia trwały często do 17, czasami nawet do 18. Wyjątek... nocny poligon.
14:30-15:30 obiad
18:00-19:00 kolacja
19:00-21:00 czas wolny (dla kogo był wolny, dla tego był =] ) Gdy przenieśli nas do koszar, to od 19 puszczali nas na stałki, na miasto do godziny 5:00
21:30 rozliczenie bojowe (nic innego jak zbiórka z książeczką wojskową w łapie i liczenie czy nikt nie zwiał)
22:00 cisza nocna
Tak to mniej więcej wyglądało. Oczywiście dojdą do tego warty, które trwają od 17 do 17. Każdy podchorąży pełnił max dwie w czasie 6 tygodni. Ja osobiście trafiłem na... 7!!! Brak dyscypliny itp itd =]
Najgorzej jak zabraniali wyjść na stałkę, bo trzeba było kisić się na kompanii, w czasie gdy kumple bawili się na rynku przy piwku.
Jest też duuużo zajęć dodatkowych w wojsku, na które się załapiesz, jeżeli będziesz zdradzał oznaki znudzenia =] Nie radzę również chodzić na samym końcu plutonu podczas marszu. Można sobie co prawda spokojnie pogadać, ale jeżeli będzie z naprzeciwka przechodził jakiś sierżancina, to zazwyczaj zabierał, dwie lub trzy osoby do brudnej roboty. Takim sposobem załapałem się na inwentaryzację kałachów, na samym końcu kursu.
Musieliśmy z kumplami rozłożyć, sprawdzić numery każdej części i złożyć spowrotem 160 sztuk kbk akms! Po tej czynności, jeszcze przez miesiąc potrafiłbym szybko złożyć i rozłożyć kałacha z zamkniętymi oczami =]