Attyla [ Legend ]
luki w prawie
witam
Mam mały zgryz. Od kilkunastu lat nie zdaję żdnych egzaminów, więc nie dotykam niemal teorii (no poza procedurami administracyjnymi, które lubię) a mam lukę nadmiaru prawa. Za cholerę nie pamiętam regół usuwania luk w prawie, książki mam w domciu, a dzisiaj muszzę problem rozstrzygnąć. Moja prośba: przypomni mi ktoś te reguły lub wskarze jakieś info w sieci? Szukałem, ale nie trafiłem na jakiś artykuł, który by tę kwestię od strony doktrynalnej poruszał.
Z góry dziękuję za pomoc.

Attyla [ Legend ]
a może ma ktoś jakiś pomysł czym według tych kretynów z sejmu różnią się
usługi związane z kulturą, w tym również usługi twórców i artystów wykonawców, w rozumieniu przepisów o prawie autorskim i prawach pokrewnych, wynagradzane w formie honorariów za przekazanie lub udzielenie licencji do praw autorskich lub praw do artystycznego wykonania
od
usług twórców i artystów wykonawców w rozumieniu przepisów ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych wynagradzane w formie honorariów za przekazanie lub udzielenie licencji do praw autorskich lub do artystycznego wykonania???
sparrhawk [ Mówca Umarłych ]
Drugie zawiera się w pierwszym.
ttomcioo [ Poszukiwacz Przygód ]
Ale tu chyba chodzi o kolizję norm, a nie o lukę w przepisach.

oksza [ Senator ]
-->> Atttyla
Wiesz, najpierw jest wykładnia "jeżykowa" :D
"Usługi związane z kulturą" nie zawsze mieszczą się w pojęciach utworu w rozumieniu prawa autorskiego. To może być na przykład uliczny połykacz ognia :) Nie bardzo wiem w czym problem, napisz coś więcej - to jakieś podatkowe przepisy?
rostov [ Generaďż˝ ]
W doktrynie wskazuje się na dwie metody usuwania luk w prawie przez stosujących prawo:
1) analogia z uslawy (analogia legis) - polega na zastosowaniu do stanu rzeczy nieuregulowanego regulacji dotyczącej stanu rzeczy do objętego luką. Wraz z ta czynnością dokonuje się zwykle odpowiedniego dostosowania tej regulacji do stanu rzeczy nią objętego;
2) analogia z prawa (analogia iuris) - polega na sformułowaniu w procesie stosowania prawa i na podstawie domniemanych preferencji aksjologicznych ustawodawcy oraz zasad prawa nowej normy, która regulowałaby stan rzeczy objęty luką.
Attyla [ Legend ]
kolizja też jest jednak rodzajem luki. Brak bowiem przepisu definiującego zakres działania jednego id rugiego normowania.
rostov [ Generaďż˝ ]
W pierwszym punkcje zjadłem słowo "podobnego". Chodzi o zastosowanie normy regulującej stan rzeczy podobny do objętego luką.
sparrhawk [ Mówca Umarłych ]
Attyla - ale w przypadku kolizji stosuje się inne postępowanie niż w przypadku luki.
Attyla [ Legend ]
Oksza chodzi o to, że te usługi związane z kulturą są zwolnione od VAT a te nie związane są opodatkowane stawką 7%. Tylko za cholerę nikt nie wie które są które.
Działalność połykacza ognia wogólenie jest czynnością wykonywaną za wynagrodzeniem, więc nie podlega VAT. W obydwu przypadkach chodzi o te dzieła, które chronione są prawami autorskimi, więc połykacza nie da się w to zaangażować:D
Rostov: Dzięki, choć nie mam pomysłu jak to zastosować:D

oksza [ Senator ]
-->> Attyla
Ale jaki jest status normatywny tych przepisów?
Próbowałes usuwać kolizyjnie? Szczególny przepis usuwa ogólny, późniejszy wsześniejszy, wyższy niższy itp (chronologia, hierarchia, itp..)
edit: Aaa, VAT, no tak... to zaraz się zastanowię. Jak chcesz zabiję klina mojemu księgowemu, niezły jest, moze mi coś podpowie... ;D
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-22 11:15:29]
Attyla [ Legend ]
Zapomniałem dopisać, że wedle języka polskiego ie istnieją dobra chronione prawami autorskimi nie związane z kulturą:D Kłopot zatem polega na tym, że jedno zawiera si w drugim a jedno nie wyłącza drugiego, ponieważ zarówno zwolnienie jak i opodatkowanie stawką 7% jest lex specjalis wobec opodatkowania stawką 22%. nie istnieje przepis, który budowałby strukturę pionową tych "ulg". Innymi słowy zwolnienie nie jest lex specjalis od 7% i 7% nie jest lex specjalis od zwolnienia. Mamy zatem zakres czynności, które jednocześnie są zwolnione od VAT i opodatkowane stawką 7%.
Rozumowanie per analogiam nie da się tu zastosować, bo żadna inna ustawa nie odnosi się do ewentualnych różnic między licencjami związanymi i nie związanymi z kulturą.