GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

WWWAIS z podrowieniami dla legroocha :PPP

20.02.2005
00:45
smile
[1]

Justa__ [ kreska kreska ]

WWWAIS z podrowieniami dla legroocha :PPP

W tej części wszyscy się nawzajem opluwamy i gryziemy (i tym bardziej podgryzamy), warczymy na siebie oraz kopiemy pod sobą wilcze dołki. Nie jesteśmy też dla siebie mili (aczkolwiek staramy się tego nie okazywać), a wszyscy nie stosujący się do zasad zostaną surowo ukarani z zastosowaniem Zestawu Małego Kata i prasy do jaszczurek. Opornych poszczujemy wiecznie głodną żabą.

Ponadto wszystkich zakradających się na wątek witamy subtelnym "GROARGH!"

Dysponujemy młodym, dobrze zadbanym łomem, kajdankami obszytymi różowym futerkiem, Rekinkiem, Acherontią atropos z rodziny zawisakowatych, parą chwytnych ud, jednym bolącym żołądkiem, jedną całkiem zniszczoną wątrobą, dwoma cyklistami (może kiedyś będą rządzić światem), ekipą saneczkarską,dwójką osób uważających się za normalne oraz całą bandą alkoholików ;)))

Dysponujemy również tłuściutkim Herr Świnką, którego skonsumujemy w swoim czasie ;> po utuczeniu do odpowiadających nam rozmiarów i rytualnym zaszlachtowaniu przy wtórze okrzyków BLOOOOD!!! ew. SAAAATAAAAN !!!.

na zdjęciu: to co lubimy najbardziej czyli niedorozwinięte słodkopierdzące zwierzątko (nie ma jeszcze imienia, wiec moze coś podpowiecie :) ) czyż może być coś słodszego niż on? :P

btw. dałam normalny wstepniak żebyście nie mieli się do czego przyczepić :P

poprzednia:

20.02.2005
00:46
smile
[2]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

20.02.2005
00:49
smile
[3]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

O jezu, co to jest............................?

Mogłaś zapodać kaczkę [btw WIĘCEJ KACZEK], ale to jakiś szczyt..........!!!

20.02.2005
00:51
smile
[4]

Siwy4444 [ Senator ]

To jakaś makabra wypchana trocinami. :)
Unosi się na wodzie? :)

20.02.2005
00:52
smile
[5]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Nawet jak się unosi, to można przecież utopić :> To nie kaczuszka, żeby ktokolwiek chciał się z tym kąpać.

20.02.2005
00:53
[6]

Justa__ [ kreska kreska ]

kolezanki obrały sobie za cel kupowanie mi najbardziej tandetnych zabawek jakie są dostępne w marketach i od kilku lat zawsze im się udaje :)

20.02.2005
00:58
smile
[7]

Siwy4444 [ Senator ]

Oto moja kaczka obcująca z nożycami. Do drobiu oczywiście. :))))

20.02.2005
01:01
smile
[8]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Justa_ ---> Jak rozumiem, obrazek jest zaprzeczeniem wszystkiego, co można spotkać w wątku? :D

Siwy ---> Ta kaczka jakaś zamarznięta, aż jej dzióbek zsiniał z zimna i piórka lód pokrył... A może padł na nią blady strach? ;>

20.02.2005
01:01
smile
[9]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Też posiadam nożyce do drobiu, iście mordercze narzędzie, robi wrażenie. Nawet na mnie. A na ohydne maskotki byłoby jak znalazl.

btw: czemu straszysz kaczuszkę, niedobry hopaku? :>

20.02.2005
01:04
smile
[10]

Justa__ [ kreska kreska ]

Meghan czemu? :))

ja też mam kaczke :P

20.02.2005
01:04
smile
[11]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: Spokojnie, ona wie że to żarty. Ufa mi. ;)
Czy Justa zabiera maskotki na spotkania? Ja mogę nożyce wziąć....

Meghan: Musiałem sztuczne oświetlenie zrobić bo to jakaś bardzo średnia kamera. :)

[edit]

Justa: Ale Twoja jest na galowo. Moja jest naturalna. Na urlopie macierzyńskim. :)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-20 01:10:05]

20.02.2005
01:11
smile
[12]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Justa ---> A czy w WWWAiS jest cokolwiek "słodkopierdzącego"? Co do "niedorozwiniętego" nie mam pewności, ale "słodkopierdzącego" nic nie widzę... Czyżbym się myliła? ;>

Siwy ---> Ja nie wiem, czym doświetlałeś, ale jakoś mi się z prosektorium skojarzyło paletą kolorystyczną ;P
Na urlopie macierzyńskim??? Matkę dzieciom chcesz mordować????!!!!

20.02.2005
01:13
smile
[13]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Przypomniało mi się, że ja też mam zdjęcie z kaczkami :) Gwiazd & kaczki w sierpniu A.D. 2004.

Justa --> nie wiem co jest na zdjęciu, ale to na pewno nie kaczka!!!

Siwy --> ufa Ci? Znaczy: zastosowałeś na nią tę samą metodę co na panięki i całkiem ją omotałeś? ;)
Nie, nie zabiera, ale nożyce możemy przynieść i tak. Tylko z naszymi zdolnościami to wiesz... palce łatwo stracić ;)
btw: więcej...? *uśmiecha się przymilnie*

20.02.2005
01:17
[14]

Justa__ [ kreska kreska ]

Meghan pozostawie to bez komentarza :)

ide spac bo najazd rodzinki jutro

20.02.2005
01:24
smile
[15]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: Super zdjęcie! Widzę że przymyślałaś najpierw całą akcję i wzięłaś ze sobą coś do zjadania aby nie pierzchły. Godne podziwu wyrachowanie. :)
Metoda trochę inna. Przyjąłem ją w prezencie i już wiedziała że jest moja. ;)
Właśnie sobie wyobraziłem co się dzieje, jak takie nożyce przypadkowo otwierają mi się w kieszeni. Chyba zostawię je w domu. ;)

Meghan: Nic podobnego! Bez niej reszta kaczek dryfowałaby chaotycznie. Tego nie chcę. To tylko delikatne pieszczoty w atmosferze wzajemnego zrozumienia. ;)

Justa: Pa!

20.02.2005
01:34
smile
[16]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Z kaczkami nie ma to tamto, sam wiesz. Podstępne stworzenia, pewnie też podatne na opętanie. Cała aranżacja była starannie pomyślana, bo zależało mi na serii zdjęć ze zwierzątkami. Przezornie zanabyta sucha bułka uratowała sytuację i pozwoliła wykonać sesję :)

Przyjąłeś w prezencie? Znaczy co, sama się oddała? ;)))

Gdzie by Ci się nie otworzyły, to chyba tragicznie by się to skończyło. A byłoby głupio pociąć się od razu parę sekund po spotkaniu, nie sądzisz? ;)

20.02.2005
01:40
[17]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Wiecie co? Otworzyły jak otworzyły, gorzej gdyby się zamknęły :D To mogłoby być definitywne zamknięcie, bez wyprzedaży ;P

Siwy ---> Kaczkę w posagu dostałeś czy jak?

20.02.2005
01:44
smile
[18]

Siwy4444 [ Senator ]

Oczywiście. Kaczki są podstępne jak mało co. Wiem o tym dobrze. ;)

Podejrzewam że wadziła mojej siostrze w jej planach życiowych i dlatego została mi podarowana. :)

Nawet nie dopuszczam czegoś takiego do myśli! Patrzyłem w lustrze i zzieleniałem. Nie mówmy o takich rzeczach bo spuszczam z tonu. :)

20.02.2005
01:50
smile
[19]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

O tak. Spójrzmy na jedną z owych gdańskich kaczek. Wygląda jak typowy szatański pomiot, prawda? ;)

Wadziła? To by sugerowało, że jest ze zrzutów, lepiej trzymajmy się wersji, że to ona wybrała Ciebie/Ty ją. Lepiej to pasuje do Twojego wizerunku romantycznego hopaka.

No i wyszło na to, że nawet twardziele miękną przy nożycach do drobiu. Jak widać grunt to znaleźć odpowiednie argumenty! :>

20.02.2005
01:58
smile
[20]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: Masz rację. W jej oczach odbija się piekło, a koła w wodzie rozchodzą się w odwrotną stronę. Nawet dziób ma skażony zepsuciem. Prawidłowy dziób od kaczki, niezależnie czy gdańskiej czy nie, powinien wyglądać jak na moim zdjęciu. :)

Trzymajmy się wersji którą ja propaguję od dawna. Mianowicie moja siostra jest istotą tak złośliwą, że całe stado kaczek, albo nawet niech będzie cała horda dowodzona przez samego Donalda, to przy niej nic. :)

Nie zmuszaj mnie żebym nosił zbroję. Nie było tematu. ;)

Meghan: Na posag to ja liczę. ;)

20.02.2005
02:03
smile
[21]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

A łapa? Widziałeś jej łapę? To prawie szpony. Drugą nogę ukrywa, bo pewnie ma na niej kopyto. Niechybnie!
Twoja kaczka to wersja romantic, więc i dziób ma taki, a nie inny ;)

Mniejsza o pochodzenie, grunt, ze jest już u Ciebie. Przynajmniej tyle korzyści z siostry [btw: ja się jednak cieszę, że nie mam rodzeństwa] ;)

Ok, lękasz się, ale to całkowicie zrozumiałe w tej sytuacji. Proponuję wykluczyć nożyce z planu spotkania ;)

20.02.2005
02:06
smile
[22]

Siwy4444 [ Senator ]

Tak! Teraz widzę! Jutro idę do Łazienek i z pierwszej schwytanej kaczki zbuduję most. Będzie służył do romantycznych spacerów. ;)

Czasami się przydaje rodzeństwo. Czasami....

Uffff, jakaś Ty dla mnie wyrozumiała. Rozumiem, w końcu od dzisiaj gramy w jednym teamie. ;)

20.02.2005
02:17
smile
[23]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Tylko uważaj, żeby nie zamieniła Cię w trytona... *wybuch śmiechu na wspomnienie trytona*
A ten romantyczny spacer to z własną kaczuszką, prawda? ;))

Ciężko mi powiedzieć. Ale właściwie na dobrą sprawę wątpię, żeby przydawało się jakoś specjalnie :) W ogóle mało kto się jakoś wyjątkowo przydaje, bo wiele osób można spokojnie zastąpić innymi. No ale to taka dygresja. A rodzeństwo chciałam mieć kiedyś, w czasach wczesnej podstawówki. Potem mi przeszło ;)

No ba, jeszcze się obrazisz i wrócisz do pierwotnej wersji podziału wielbicieli. I co ja wtedy zrobię? ;)
A w ogóle to mówiłam mnóóóóstwo razy: ja NAPRAWDĘ jestem miła i wyrozumiała :P

20.02.2005
02:25
smile
[24]

Siwy4444 [ Senator ]

Jak jesteś naprawdę taka, czyli miła i wyrozumiała, to najpierw oczywiście Ciebię zaproszę na spacer. Dopiero jak odrzucisz propozycję to się zacznę rozglądać kogo. Jak tylko przeprawa przez to bajoro będzie gotowa to dam znać. :)

Ja się w życiu na nikogo nie obraziłem. Jako lojalny członek drużyny Gwiazd, albo jak kto woli drużyny gwiazd (ja w sumie jestem Gwiazdor :) ) czyli dreamteam'u, jestem w stanie dużo znieść, ale nożyce póki co niech pozostaną w szafce. Jak dotąd nie przegrywamy. ;)

20.02.2005
02:35
smile
[25]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Ha, ponieważ jestem dodatkowo romantyczna i urocza, to pozostanie mi się zgodzić. Mam szukać jakiejś sukienki, żeby było bardziej słodko? I to pewnie jeszcze różowej albo błękitnej. Ciekawe czy powinnam mieć kaczki... tfu, kwiaty we włosach. Jak sądzisz? ;)

Neeeeee, nożyce zostały wykluczone ogólnie z otoczenia. Lepiej, żeby droga moja i ich się nie <ekhem> przecinała ;) Źle mogłoby się to skończyć.

Tak, dreamteam, to my! Best of the best. Muszę wykombinować jakieś profity dla członków mojej drużyny, koniecznie. Myślisz, że mogę zdobywać Wasze serce i sympatię kotlecikami sojowymi? ;))

20.02.2005
02:44
smile
[26]

Siwy4444 [ Senator ]

Łoł, jeszcze chwila i będę szczęśliwy. Może na początek kaczeńce. Na wypadek suszy weź do kieszeni kaktusy żeby podmienić. Przecież jakby tamte zwiędły w trakcie spacerowania to by nastrój bezpowrotnie prysł. :)

Myślę że takie kotleciki bedę w sam raz. Trzeba opracować jakiś grafik, jaka wysokość apanaży w kotletach za jakie wyczyny. Oczywiście te bardziej heroiczne to większe honorarium. Ewentualnie większy kotlet. Dopracujemy. :)
Niestety muszę Cię powiadomić, że na gruncie sojowo-soczewicowym pozostałaś jedyną moją nadzieją. Przykro mi.... :)

20.02.2005
02:50
smile
[27]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Kaczeńce obowiązkowo, jak mogłam sama na to nie wpaść ;) Może nawet od razu strzelę sobie cały wianek, żeby całkiem upodobnić się do Świtezianki.
A z kaktusem uważajmy - niby mogę go zamontować w kudłach, ale co będzie, jeśli wzruszony jakże romantyczną armosferą zapragniesz w chwili uniesienia pogłaskać mnie po kołtunie? ;)) Wypadek, krew i blizny. Czyli jak zwykle ;)

Płatność w kotletach da się na pewno jakoś wprowadzić, chociaz myślę usilnie nad czymś, co nie wymagałoby ode mnie aż tyle roboty. Może kotleciki będą bonusem za te heroiczne wyczyny, a w ramach normalnego wynagrodzenia wprowadzi się coś innego? W końcu nie mogę też Was przesadnie rozpieszczać ;)
Czyżby osoba, którą próbowałeś wrobić w produkcję, zdecydowanie odmówiła i teraz chcesz mnie w to wrobić? :P

20.02.2005
03:02
smile
[28]

Siwy4444 [ Senator ]

Do Świtezianki może być, aby nie do Marzanny. Jeszcze w przypływie romantycznego uniesienia zapragnąłbym Cię przekąpać w tej cieczy okalającej ścieżki w parku Łazienkowskim. Wtedy to by kołtun był. Może na kaczeńca byś złapała jakąś rybę. Te z otworami gębowymi wielkości ludzkiej głowy to chyba karpie królewskie. Nie chciałaś we wczesnej podstawówce być królewną? :)

Z drugiej strony załoga musi o Ciebie dbać jako o trzon drużyny. Zatem kotlety za heroizm porównywalny z robieniem zdjęć kaczek kąpielowych, zaś za mniejsze zasługi coś innego. Niemniej nie może to być coś absolutnie bezwartościowego ani nieprzydatnego. Tym samym przemielone kaczeńce i kaktusy odpadają. :)
btw: Kto będzie skarbnikiem? Zawsze musi być księgowy. :)

Odmówiła zdecydowanie i stanowczo. Zmuszona do innego karkołomnego projektu stwierdziła, że czuje się już wystarczająco wykorzystana. Ale dlaczego od razu wrobić? Myślałem że chcesz promować na mnie zdrowy styl życia. ;)

20.02.2005
03:14
smile
[29]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Przekąpać jak przekąpać - nie boję się, bo pływac umiem. Z topieniem może być gorzej. Ale tu mogą przydać się kaktusy - nie będziesz mógł przytrzymać mi głowy pod wodą, bo się pokłujesz, haha! :>
Co do karpi, to trzeba Ci wiedzieć, że je uwielbiam. Mają takie piękne, okrągłe ryje i tak fajnie je zamykają i otwierają. W Łazienkach zawsze gapiłam się na nie godzinami. Gorzej, że raz dostałam amoku jak ktoś w zamierzchłych czasach przytargał do domu karpia na święta. Zaczęło się od tego, że się z nim zaprzyjaźniłam - pływał sobie w wannie, a ja karmiłam go kulkami z chleba. Najgorsze nastąpiło w chwili, kiedy postanowiono go zdekapitować. Urządziłam histerię, dostałam spazmów, możliwe nawet, że próbowałam wleźć do wanny i dotrzymać zwierzątku towarzystwa ;) Tak czy inaczej rodzina nie wytrzymała psychicznie - zapakowali go do wiadra i wynieśli do jeziorka w parku :)))

Królewną byłam w przedszkolu. Ale tylko raz. Potem realizowałam się jako śnieżynka :))

Za mniejsze zasługi może być uścisk dłoni. Mała rzecz, a cieszy ;)
btw: kasę będę trzymać ja ;) W końcu muszę inwestować w siebie, żeby nie stracić wielbicieli ;)

Jak to napisała kiedyś Justa: "Walic zdrowy tryb życia" ;)) A już szczególnie jeśli ma się on wiązać z masową produkcją kotletów sojowych ;)
btw: widzę to oczami wyobraźni: przybywasz na spotkanie --> lokalizujesz mnie --> następuje prezentacja --> rozsiadamy się przy stoliku --> wyjmuję z torebki kotlet i wręczam Ci go z głupawym uśmiechem ;)))

20.02.2005
03:23
smile
[30]

Siwy4444 [ Senator ]

Jakoś do głowy nie przyszło mi podtapianie. Nie wiem dlaczego. Może chcesz workiem z kapciami po głowie? Kiedyś w ten sposób można było zdobyć sympatię panięki na długie lata. Teraz czasy się zmieniają i kobiety jakieś nowocześniejsze. Czyli chyba nie chcesz. :)

Ja starałem się unikać wszelkich imprez kostiumowych. Chowałem się za pianinem albo w toalecie. Czasami się udawało. ;)
Do dzisiaj w pokoju obok wisi na ścianie mój dyplom zaświadczający ukończenie przedszkola. Gdy przechodzę to aż się prostuję z dumy. :)

Uścisk dłoni oczywiście że cieszy ale na początek. Wraz z awansem w tabeli musi być coś jeszcze, bo inaczej morale drużynie spadnie i nie zdobędziemy czempionatu. :)

Wiesz co? Wizja, owszem śmieszna, ale może z tym kotletem jakoś pocztą? Albo poza oficjalnym programem. :))))

[edit]
Dwa wyrazy. ;)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-20 03:24:40]

20.02.2005
03:32
smile
[31]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Nie przyszło Ci do głowy, bo jestem na to zbyt sympatyczny. Zostańmy przy wersji z głaskaniem po kaktusie ;)
Worek z kapciami raczej odpada, jakieś to brutalne. Na ciągnięcie za włosy się nie zgadzam, na strzelanie ze stanika takoż nie. Były jeszcze jakieś metody w tych dawnych, dobrych czasach? ;)

Ja chciałam być kowbojem, ale mi nie pozwolono. Zamiast tego zostałam Czerwonym Kapturkiem. Na szczęście w następnym roku robiłam za baletnicę? tancerkę? No coś w takim stylu. Wywalono mi taką fikuśną sukieneczkę, że do dzisiaj się płonię na samo wspomnienie ;)
Za to jako śnieżynka byłam w swoim żywiole. I miałam opaskę z gwiazdką na czole :)

Jak awansujemy, to pomyslimy. Jak szybko zdobędziemy szczyt tabelki, to może nawet dorzucę drapanie za uchem ;)

Jak to "pocztą"? Jak to "poza oficjalnym programem"? Wstydzisz się mojego kotleta?? Uważasz, że byłby nieforemny???? ;>

20.02.2005
03:43
smile
[32]

Siwy4444 [ Senator ]

Czy masz te wszystkie przebrania udokumentowane na fotografiach albo za pomocą technologii VHS? :)
Strzelanie z biustonosza uważałem przez jakiś czas za przednią rozrywkę. Zmieniłem zdanie w chwili, gdy znienawidziłem serdecznie staniki jako takie. Tej linii politycznej trzymam się do dzisiaj. :)

Widzę że starasz się umiejętnie rozpalić ogień walki w swoich podopiecznych. Przed startem wywiesimy oficjalny katalog kar i nagród. :)

W zasadzie to można i oficjalnie. I tak wszyscy mają nas dwoje za kompletnych imbecyli piszących jakieś bzdury po nocach. Chyba nam już nic nie zaszkodzi. :)

Alarm! Mój niezawodny Mozilla Calendar notyfikował był mi na trzy sposoby, że na TVN transmitowane są walki bokserskie. Nagie czarne torsy i wiadra potu tryskające po każdym ciosie. Uwielbiasz jak spoceni czarni mężczyźni okładają się bezlitośnie po gębach? :)

20.02.2005
03:54
smile
[33]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Owszem, mam je na zdjęciach, nie tylko te zresztą, ale nawet wiele innych ze słodkich czasów dzieciństwa. Ale nie są zeskanowane, a ja skanera nie posiadam, więc raczej małe szanse na publikację :)

Taaa, to taka męska rozrywka ;) Przeszło Ci z czasem? Przyznaj się, po prostu dorosłeś i okazało się, że nie umiesz ich rozpinać, prawda? ;))

W dziedzinie kar moja inwencja jest jakby nieco bardziej rozbudowana, ale nagrody od biedy też wykombinuję. Chociaż wolałabym materialne niż anatomiczne jak drapanie itd - bo to niechybnie doprowadzi do pomysłu ściskania chwytnymi udami, a na to Paudi nigdy się nie zgodzi ;)

Próbowałeś wzgardzić moim kotletem. Wstydzisz się go. Jestem dogłębnie zraniona. Teraz nie dam się tak łatwo przekonać. A ja chciałam go uformować w gwiazdkę, żeby niespodziewanka była większa. Nic z tego. Jestem zrozpaczona, że tak go potraktowałeś!
;)

Lubię nagie torsy, koloru obojętnego ;) Cała reszta nie jest obowiązkowo wymagana. A zresztą ja i tak nie oglądam tv od 6 lat, więc mnie takie wydarzenie ominie ;)))

20.02.2005
03:59
smile
[34]

Siwy4444 [ Senator ]

A właśnie że umiem rozpinać! :) Po prostu ich nie lubię i tyle. :)

Cóż, poddam się wyrokom. Mam nadzieję że będziesz wyrozumiała oraz hojna. ;)

Bynajmniej nie próbowałem wzgardzić Twoim kotletem. Ja tylko chciałem zorganizować intymny nastrój, ograniczając jednocześnie szyderstwa ze strony osób trzecich. :)

20.02.2005
04:07
smile
[35]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Wierzę na słowo, miszczu ;)

Pewnie. A w każdym razie postaram się taka być. Zresztą zawsze możecie zgłaszać propozycje wynagrodzeń, a ja je rozpatrzę zanim je odrzucę ;))

Wzgardziłeś i już za późno na tłumaczenie. Czuję się dogłębnie ugodzona w kotlecik ;)

Ponieważ spałam dzisiaj trochę mało, to pozwolę sobie odżeglowywać powoli w stronę leża. Dokończymy jutro ;)

Sojowo-romantycznych :)
branoc

20.02.2005
04:09
smile
[36]

Siwy4444 [ Senator ]

Jak sobie życzysz. ;)

kolorowych w barwach drużynowych

nite!

20.02.2005
04:11
smile
[37]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Jak będą w błękicie i złocie, to pewnie będą nieznośnie romantyczne ;) Ale może nie będzie tak źle. Chociaż w tych kolorach krew nie będzie ładnie wyglądać ;)

Idęęęęę..... :)

20.02.2005
04:12
smile
[38]

Siwy4444 [ Senator ]

Tak ma właśnie być. Krwi nie planujemy. Ani trochę. Śpij dobrze. :)

20.02.2005
04:14
smile
[39]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

To ja jednak poproszę tę krew ;) Na słodycz mam uczulenie. Happy endów też nigdy nie lubiłam :)

20.02.2005
04:16
smile
[40]

Siwy4444 [ Senator ]

No to już nic nie rozumiem. Najpierw bez kaktusa i strzelania z gumki a teraz krew. Może sama napisz czego chcesz. :)

20.02.2005
04:19
smile
[41]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Ja chyba sama nie wiem czego chcę, dlatego tak się miotam ;) Zbyt wiele pomysłów, rozumiesz.

Przemyślę to. Na pewno.
Pewnie i tak przyśnią mi się kolosalne pierdoły - jak zwykle. Ech :)

Równie romantycznych!

off

20.02.2005
04:19
smile
[42]

Siwy4444 [ Senator ]

Pa!

20.02.2005
04:30
smile
[43]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Gwiazd, Siwy ----> Serca nie macie... Założylibyście sobie prywatny wątek "Nocne rozmowy pod Siwą Gwiązdą" czy jakoś tak... A tak to człowiek rano zestresowany patrzy, że mu ni stąd ni z owąd 100 postów w Karczmie przybyło ;P
Cholerne gaduły :D

20.02.2005
05:48
smile
[44]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

legrooch się ucieszy, że we wstępniaku dodaliście jego zdjęcie i wstawiliście mu taki fajny opisik do niego ;> Ładne pozdrowienia ;>

PS. Niebieski najczęsciej przyodziewam ja, więc możecie sobie darować spory, siłą rzeczy jest to MÓJ kolor.

20.02.2005
07:26
[45]

Hayabusa [ Niecnie Pełzająca Świnia ]

Była impreza, nieobecni mogą żałować.... myślę więc, że trzeba będzie zastanowić się nad powtórką. Kiedyś, któregoś dnia i przede wszystkim którejś nocy...

20.02.2005
10:22
[46]

legrooch [ Legend ]

JUCHA!!!! ==> CO TO ZA WĄTEK? CZŁOWIEK PÓJDZIE SIĘ TYLKO POBAWIĆ I JUŻ WSZYSTKO DO GÓRY NOGAMI!!!!

Właśnie wróciłem z impry i nic mi się nie chce. Lewy nadgarstek napieprza mnie jak messerschmitt.

20.02.2005
10:41
smile
[47]

Justa__ [ kreska kreska ]

legrooch... przepraszam...zmusili mnie....

:PPP

ja mam niebieskie oczy, niebieski sweter mialam ostatnio i większość moich rzeczy jest niebieska wiec to moj kolor!

a kolor Gwiazd to czarny :P moze też być złoty, nie przeszkadza mi :D

20.02.2005
10:43
smile
[48]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Justa-->A gdzie APELE? Co to za wstępniak? Co to ma być!!? :D

Poskarzę się, wczoraj pogryzł mnie pies Hayabusy... Najpierw był miły, słodki i chciał sie bawic, a potm nagle cabas za rękę... Jestem wstrząsniety, niemieszany :P

20.02.2005
10:46
smile
[49]

Justa__ [ kreska kreska ]

wstępniak jest ten co zawsze :P a apeli nie ma bo jakoś musialam się postawić i ich nie dałam :P

przypominam że trwa konkurs na imię dla tego słodkiego misia z pierwszego postu :)

20.02.2005
10:51
smile
[50]

Mortan [ ]

Piwo to swetna rzecz, wypilem 9 i odlecialem, a rano nic nie czuje. Po wodce zdychalbym przez caly dzien :)


Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-20 10:52:08]

20.02.2005
12:28
smile
[51]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

ja pierdole!! zalozyla...

20.02.2005
12:43
smile
[52]

yagienka [ pułapka na Misia ]

To była impreza, ten rodzaj szaleństw tak zwą.... ze wszech miar i innych takich bardzo udana:)) nieobecni niech żałują posypując głowy popiołem:PP A co do pewnego polarka i jego potwornego właściciela, to jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa (o ile dobrze pamietam, a pamięć mam chwilowo oslabioną, to początkowo sam chciał oddawać;P))

20.02.2005
14:34
smile
[53]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Aaaaach, rozkosznie się wyspałam do 14:00. To dobra pora na wstawanie, zdecydowanie :)

Paudi, przecież Ty jesteś w moim teamie z granatowymi barwami klubowymi, czego jęczysz? :) Powinno Ci się podobać, że wywalczyłam dla nas ten kolor. Justa dostała różowy, bo jest jej on zdecydowanie najblizszy :))

Żeby podkreślić ten podział - założyłam niebieską koszulkę.

pzdr

20.02.2005
15:05
smile
[54]

Siwy4444 [ Senator ]

Ja mam prawie wszystko niebieskie. Idę na śniadanie. :)

20.02.2005
15:11
smile
[55]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Ha, ale ja mam niebieskie oczy, a to równoważy wszelkie ciuchy, nie sądzisz? ;)
Inna sprawa, że bardzo mnie cieszy, że tak jawnie podkreślasz przynależność do jedynego słusznego zespołu ;))

Smaczego.

20.02.2005
15:17
smile
[56]

Siwy4444 [ Senator ]

Ja mam piwne co dodaje nam animuszu. ;)

To nie będzie smaczne ale dziękuję. :)

20.02.2005
15:25
smile
[57]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Jesteśmy wszechstronni, jednym słowem ;)

To co jesz na śniadanie, że takie paskudne?
Ja ponoć jadam paskudne śniadania. Płatki na mleku z dosypanymi różnymi ziarenkami. Ostatnio jest to siemię lniane i amarantus. Tzn. ja uważam, że to całkiem smaczne, to inni patrzą z obrzydzeniem :)

20.02.2005
15:30
smile
[58]

Siwy4444 [ Senator ]

Bardzo wszechstronni. To wróży nam sukces. ;)

Ja miałem zjadać zwykłe, przyzwoite tosty z owocami ale okazało się że pieczywo tostowe zrezygnowało. ;) W związku z tym przykrym wydarzeniem zjadam grzanki z serem i ketchup'em. Mam też sok wiśniowy. Postronny obserwator wykazujący odrobinę dobrej woli może by i nie nazwał tego niedobrym, lecz tutaj nie ma takich z dobrą wolą. ;)

20.02.2005
15:35
smile
[59]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Od początku byliśmy skazani na sukces, w końcu tworzymy iście gwiazdorską drużynę ;)

Już na starcie wolałabym grzanki z serem i keczupem od tostów z owocami. Nie lubię słodyczy, rozumiesz. Jak dla mnie Twoje śniadanie zastępcze jest o wiele lepsze od planu pierwotnego. No ale ja się ponoć nie znam na jedzeniu ;)))

20.02.2005
15:37
smile
[60]

U_N [ -KOCHAM ANIE- ]

Siwy - co Ty chcesz od grzanek z serem i ketczupem :P jak Ci nie smakuja to zrob tak
(maly przepis)
-wybij jajo na talez (albo wiecej) , roztrzep widelcem
-maczaj chcel
-smaz na patelnij (obie strony)
-wrzuc na to ser i przykryj patelnie

dodatki pod ser
-pieczarki jakas kielbasa :)
smacznego

20.02.2005
15:47
smile
[61]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: To prawda. Co najmniej połowa składu to gwiazdy. :)

Co by o nim nie mówić już po akcji. Teraz zjadam cukierek miętowy.

Dzisiaj nastąpi wiekopomna chwila. Na spotkaniu na które jestem umówiony (Temple Of Elemental Evil) zaprezentuję mój nowy prezent. Haha! Już widzę te rozdziawione ze zdziwienia gęby i spojrzenia mówiące: "jak to? nie rozumiem". Będę musiał tylko zakombinować jak ominąć dwie zaproszone tam kobiety. Nie chciałbym pozostawić w ich umysłach trwałych zniszczeń. :) Zrobiona z innej wełny niż Justa miała mi dać, więc jest czarna z różowym akcentem. Piękna! Stoi na honorowym miejscu. Nie powiem co to ani nie wkleję zdjęcia z powodów zasadniczych. :)

U_N: Wielkie dzięki za przepis, ale nie mam cierpliwość do dań dłuższych niż 5 minut. ;)

[edit]
Pseudo powstawiałem. ;)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-20 15:48:44]

20.02.2005
15:53
smile
[62]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Smacznego cukierka zatem ;)) Niech cokolwiek będzie smaczne.

Ha, nie dość, że nie chcesz zapodać zdjęć, to jeszcze nawet nie chcesz zdradzić co to. Okrutnyś. I jak ja mam teraz dyskutować, co? Brak mi elementarnych, podstawowych wiadomości na temat przedmiotu rozmowy!
Ale kolor ma słuszny :) Czarny to bardzo słuszny kolor.

Skoro o kolorach mowa, to ja idę pogrążyć się w zieleni - czyli pożerać brokuły u boku Żaby :)

20.02.2005
15:56
smile
[63]

Siwy4444 [ Senator ]

Thx. Smacznego brokuła. Kiedy brukiew?

Rozmawialiśmy o tym długo i niedawno. :)

Idę się zbierać.

20.02.2005
15:58
smile
[64]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Pomyślę o tym. Jak będziesz grzecznym i ofiarnym członkiem klubu, to potrawkę z tego paskudztwa dorzucę gratis do kotleta ;)

Owszem, długo i niedawno, ale ogólnikowo. Więc nie wiem czy się liczy :)

Miłego popołudnia.

20.02.2005
16:00
smile
[65]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Bleee!! Fuj!!! Ohyda!!! Brokuly... NIedobrze mi...

całe szczesice ja zaraz będe jadł pierogi :D Made by babcia :D Wczoraj zjadłęm 25, dziś będę bił rekord :P

20.02.2005
16:00
smile
[66]

Siwy4444 [ Senator ]

Już jestem grzeczny i ofiarny. ;)

Ogólnikowo?! Haha! Temat był drążony do momentu aż nie poprosiłem o ciszę. ;)

20.02.2005
16:05
smile
[67]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Shadow --> 25 PIEROGÓW?! Jesteś chory!!! :P
Kermit właśnie zagląda mi przez ramię i każe napisać, że jesteś miszczu jak tyle zmogłeś. Chce być Twoim padawanem :)))

Nie znasz się. Brokuły są świetne :)

Siwy --> podejrzewam, że jesteś grzeczny i ofiarny, bo nie lubisz gotować i chcesz mnie wrobić z czasem w kompleksowe przygotowywanie obiadów ;)))

Ogólnikowo, bo nie podałeś konkretów i nie chciałeś się zdradzić. Odpadłeś przy majtkach z trąbą słonia, więc to daje do myślenia, ale nawet wtedy nie pisnąłeś ani słowem o co chodzi. Pffff :P

20.02.2005
16:11
smile
[68]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Gwiazd ::::> Niczego nie musiałaś wywalczać, ja mam ten kolor przypisany od urodzenia ;> Błękitna krew i te sprawy ;oPP

20.02.2005
16:16
smile
[69]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Paudi --> dlatego ciesz się, że jesteś w mojej drużynie, nie u Justy, bo tam musiałbyś śmigać w różowych majtach :PPP

Ogłoszenie dla wszystkich mięsożerów:
Kermit przed chwilą spróbował kotletu z czerwonej soczewicy z suszonymi grzybkami i powiedział, że jest to smaczne i dobre!!! Widzicie. On nie jest uprzedzony. Ale Wasze zakute łby tego nie zrozumieją ;)))

20.02.2005
16:19
smile
[70]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Kermit-->mój padawan nie moze sie znizać o jedzenia soczewicy, ale rozumeim ze musialeś sklamać ze smaczne, skoro juz ci postawili jedzenie przed nosem :D

Gwiazd-->wiem, ale dzis wymiękłem na 19... jestem zdruzgotany :D

20.02.2005
16:22
smile
[71]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Shadow --> Kermitowi postawiłam przed nosem kurę-giganta, którą pożarł w całości :) Kotlecika soczewicowego jem ja i dałam mu kawałek do spróbowania. Musiał zjeść za tę kurę ;>

19 pierogów. Shadow, osłabiasz mnie. Czy Ty masz kilka żołądków? :D

20.02.2005
16:24
smile
[72]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: Sorry za laga ale robiłem się na bóstwo. Niestety na razie musi to pozostać tajemnicą. ;)
A czy ja kiedyś mówiłem że niedobry? Na pewno nie-e.

Shadowmage: Po 19 byłbym w stanie tylko leżeć i patrzeć w sufit. :)

20.02.2005
16:28
smile
[73]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

No tak, robienie się na bóstwo ważna sprawa. Weź koniecznie sztachetę, bo panięki Cię osaczą po drodze!
"Na razie" - czyli sugerujesz, że jakiś czas się przełamiesz i powiesz/zaprezetujesz? :))

Wiem, że nie mówiłeś. Gorzej, jak ja go przyrządzę, a Ty dopiero wtedy stwierdzisz, że paskudny ;D

A Shadow to twardy zawodnik. Człowiek, który zjada 3 obiady, musi być twardy.

20.02.2005
16:30
smile
[74]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Gwiazd-->nie, tylko jeden. Ale za to duuuzy :D Kermit został ułaskawiony :P

Siwy-->no to ja tak sie czułem wczoraj... ale zaraz sobie zrobie herbatki i będę mógł znowu coś przekąsić. Jakieś ciasteczka albo cos :D

20.02.2005
16:32
[75]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

i powiedział, że jest to smaczne i dobre!!!

Nie chciał Ci robić przykrości przy niedzieli ;>

20.02.2005
16:32
smile
[76]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Shadow. Zjadłeś 19 pierogów i JUŻ MYŚLISZ O CIASTECZKU???? *zgroza* ;)))))

20.02.2005
16:37
smile
[77]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Gwiazd-->zauważ, że ciasteczka wystepują w liczbie mnogiej :P

20.02.2005
16:50
smile
[78]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: Zatamowałem krwotok i mogę rozmawiać dalej. Będę jechał samochodem także musiałyby szybko biegać. ;)
Nie powiem tak na pewno. Ja nie jestem zbyt wymagający. ;)

Oczywiście że zaprezentuję. Nie wiem tylko kiedy. Zależy od serdeczności przyjęcia na pierwszych prezentacjach. Jeżeli dzisiaj dostanę owacje to już niedługo.... :)

Shadowmage: Może jedzenie po jedzeniu zacznij jak ja od cukierka. Wybadasz sytuację. ;)

20.02.2005
17:01
smile
[79]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

To zależy czy prowadzisz, czy tylko będziesz siedzieć na siedzeniu pasażera lub z tyłu. W tym drugim przypadku możesz rozrzucać przez okno kwiaty i swoje podpisane zdjęcia, co na pewno wywoła niewiarygodny efekt :)

Lepiej, żebyś był wymagający [aczkolwiek nieprzesadnie], wtedy będę miała większą satysfakcję z faktu, że Ci smakował :)

Ok, czekam! ;)
Opowiesz o reakcjach? :)

20.02.2005
17:11
smile
[80]

Siwy4444 [ Senator ]

Będę siedział na miejscu dla nawigatora i uważnie łypał okiem na przejściach dla pieszych. Może którąś paniękęwciągnę do środka. ;)

Wow, lubisz się męczyć czy tylko lubisz mieć satysfakcję? ;)

Oczywiście że opowiem. Mam nadzieję że nie pomdleją i sesja się odbędzie. :)

Spadam....

20.02.2005
18:02
smile
[81]

Misio-Jedi [ Legend ]

Ha! wróciłam, mimo potwornego niewyspania w jednym kawałku i nawet udało mi sie zrobić zakupy:)) <puchnie z dumy, ale umiarkowanie bo puchnięcie jest generalnie mało estetyczne> Pierogów zazdroszczę, szczególnie jeśli były odsmażane i nie były z serem:)) Co do kolorystyki drużynowej, to ja tam nie jestem pewna, ale czy Paudyn nie miał jednak różowych majtasów, które mu wyzierały podczas bijatyki z Ilkiem??

20.02.2005
18:05
smile
[82]

yagienka [ pułapka na Misia ]

20.02.2005
18:18
smile
[83]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Tak to jest, jak się zbytnio fantazjuje o męskich różowych majtasach - widzi się je tam, gdzie ich nie ma ;>

20.02.2005
18:21
smile
[84]

yagienka [ pułapka na Misia ]

Paudyn: wiesz prawie omdlałam porażona tym widokiem, to i kolory mogły mi się pomylić, ale są na zdjęciu, albo na filmie:PP

20.02.2005
18:26
smile
[85]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Różowe? Pokażcie to zdjęcie ;oP

20.02.2005
18:36
smile
[86]

yagienka [ pułapka na Misia ]

Musisz poczekać chwilowo nie chce mi się szukać. Może to jednak była różowawa biel, a może brzez białość majtasów prześwitywała Twoja rożowość?:D

20.02.2005
18:38
smile
[87]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Znając życie, za dużo wypiłaś ;>

20.02.2005
18:51
smile
[88]

Misio-Jedi [ Legend ]

Wypraszam sobie ja nigdy nie piję za duzo, zawsze w sam raz, a dziś koncentruję sie na napojach bezalkoholowych:PP

20.02.2005
18:57
smile
[89]

yagienka [ pułapka na Misia ]

No i kiedy on mnie zdążył wylogować, jak cały czas tłucze w KOTORa - telepatycznie wrrr....:PP

20.02.2005
19:38
smile
[90]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Dzisiaj było popołudnie z "Shallow grave", a teraz zastanawiam się co by tu obejrzeć podczas konsumpcji placków ziemniaczanych. No chyba, że mi się odechce oglądania i pójdę poczytać.
Się zobaczy.
A co tam u reszty ekipy?

20.02.2005
21:38
smile
[91]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

U reszty odpoczynek po pracy i psychiczne przygotowanie się do dnia wolnego od pracy-poniedziałku ;oP

20.02.2005
21:45
smile
[92]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Gwiazd ---> Ja słyszę głównie swoje kichanie i furkot chusteczek :( Z jedzenia to jestem po śniadaniu i zastanawiam się, czy jeść obiad, czy kolację - a może, ze względu na samopoczucie - nic. Otworzenie lodówki to ciężka praca, a to dopiero początek...

20.02.2005
21:48
smile
[93]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Fakt, przygotowanie jedzienia to żmudna harówka, na dodatek za szybbko znika w żolądku, więc najlepiej pozwolić przygotować je komuś innemu.

20.02.2005
21:50
smile
[94]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Paudynku, czyżbyś się na ochotnika zgłaszał? Nic wyszukanego, po prostu na wzmocnienie dla chorej biednej Meghan. może być rosołek - byle nie z kostki!

20.02.2005
21:53
smile
[95]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Tak się składa, że rosołek domowej roboty mam akurat w domciu... wpadnij.

20.02.2005
21:54
[96]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

A kto tu jest chory? To Ty wkładaj kamasze, termos w rękę i w drogę! Poczęstuję Cię w zamian herbatą i kokosankami :)

20.02.2005
21:55
smile
[97]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Trochę za późno na wydobywanie się z ciepłego pokoiku. Ale jutro, jak już skończę z Justą, mogę zaliczyć Ciebie ;oD

20.02.2005
22:12
[98]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Wcale nie jest późno! I ja sobie wypraszam zaliczanie - dobre jedzenie wymaga odpowiedniej oprawy i braku pośpiechu...aaapsik, aaapsik, khe khe khe

20.02.2005
22:24
smile
[99]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Spoko spoko, ja hołduję powiedzeniu "spiesz się powoli", więc i przy zaliczaniu spieszyć się nie będę ;o)

20.02.2005
22:40
[100]

Justa_ [ lady in blue ]

Paudyn pamiętaj zeby puścić sygnał albo napisac wczesniej żebys mnie w piżamie nie zastał :)

20.02.2005
22:45
[101]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Na uczelni będę ok 10, więc do Ciebie zajrzę pomiędzy 11 i 12.

20.02.2005
22:47
smile
[102]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Czy już wam pisałem, że czytanie tej Karczmy pod względem ortograficznym, to czysta ekstaza emocjonalna ?
Oaza poprawnej polszczyzny.

20.02.2005
22:47
[103]

Justa_ [ lady in blue ]

dobra, ale i tak mnie ostrzeż :)

20.02.2005
22:50
smile
[104]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Piotrasq ::::> Ciii... nie mów tego głośno, bo przeżyjemy istny najazd wszelakich "dys" węszących spisek i tyle będzie z Twojej ekstazy ;>

Justa :::> Ok, jak nie zapomnę ;oP

20.02.2005
22:53
smile
[105]

artaban [ swamp thing ]

Piotrasq --> To wszystko przez twph - efektem ubocznym jest wrażliwość ortograficzna :)

No i która inna karczma może się jeszcze pochwalić dwójką czuwających polonistów? :)

20.02.2005
22:55
smile
[106]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Dobra dobra - macie szczęście, że nie pisuje tu gówniarstwo. I tyle.

20.02.2005
22:57
smile
[107]

artaban [ swamp thing ]

Piotrasq --> Zapewne dlatego, że WWWAiS to nie to samo, co CHWDP.

20.02.2005
23:01
smile
[108]

yagienka [ pułapka na Misia ]

Tutaj pisuje szeroko rozumiana młodzież i z dnia na dzień rozumienie jest co raz szersze;P)

20.02.2005
23:05
smile
[109]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Ja tymczasem testuję nowego klienta emule i chyba właśnie znalazłem nastepcę Pawcia. Rozpędził mi się do max przepustowości łacza w kilkanaście minut. Znajduje sporo źródełek...

20.02.2005
23:06
smile
[110]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Piotrasq, Twoje słowa to miód na moje serce polonistki :)

*do Kermita* Widzisz? Dobrze ich wytresowaliśmy ;))

20.02.2005
23:08
[111]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Paudyn ----> podjeżdzaj z nazwą, bo niedługo czeka mnie przesiadka na dziadowskie Aster.

20.02.2005
23:12
[112]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

eMule 0.44d AiR-iONiX 1.4

20.02.2005
23:13
smile
[113]

Justa_ [ lady in blue ]

Gwiazd mam coś co na pewno ci się spodoba i będzie w następnym wstępniaku :P słodki różowy pluszowy jednorożec :D

20.02.2005
23:28
smile
[114]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

<----------

Won z tym paskudztwem :> Na pewno nie pozwolę Ci założyć kolejnego wątku :>

20.02.2005
23:30
[115]

Justa_ [ lady in blue ]

ranisz jej uczucia :( nie jest gorsza od rekinka :(((

20.02.2005
23:30
smile
[116]

artaban [ swamp thing ]

Gwiazd --> Nawet nie pisną :)

Piotrasq --> Jako były pracownik TPI powiem szczerze - Aster to cud, miód i orzeszki :)

20.02.2005
23:31
smile
[117]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Rekinek jest śliczny, a to jakieś słodkopierdzące monstrum!

20.02.2005
23:31
smile
[118]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

To jest jednorożec?

20.02.2005
23:32
[119]

Justa_ [ lady in blue ]

nie dyskryminuj jej bo jest różowa :(

20.02.2005
23:32
smile
[120]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

artaban ---> bo nie znasz UPC. Wybaczam ci.

20.02.2005
23:33
[121]

Justa_ [ lady in blue ]

jejku, na kamerce jest niewyrazna, jutro ją zobaczysz

20.02.2005
23:33
smile
[122]

artaban [ swamp thing ]

Piotrasq --> Znam, tylko nie toleruję limitów :)

20.02.2005
23:40
[123]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Nie, to nie jest jednorożec, to jakieś świństwo...

20.02.2005
23:58
smile
[124]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Co kto lubi. Jeśli ktoś używa netu do przeglądania stron lub ściąga coś od święta, może sobie wybrać transfer rzędu 1Mb z limitem 25GB (Neo), tudzież 2Mb i 25GB oraz 4Mb i 50GB (Chello) ;> Dla mnie to śmieszna oferta, bo jak już zapuszczę emula, to ściągnę (na 512 kb/s) do 5GB w dobę :o) Zresztą od kwietnia przepustowość w pakiecie "Twój Dom" wzrasta (768kb/s-1.5Mb/s).

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-21 00:03:20]

21.02.2005
00:05
smile
[125]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Nosz Paudyn, zadziwiasz mnie, nie mów że codziennie po kilkanaście -dziesiąt razy ściągasz darmową dystrybucję linuksa ;P Bo cóżby innego można było ściągać za pomocą muła?

A właśnie, Piotrasq, czy wiesz może, jakie to pliki video po 700MB poleca się do ściągnięcia jako sposób wykorzystania limitu na neo? :> Chętnie bym skorzystała ;)

21.02.2005
00:07
smile
[126]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Bo cóżby innego można było ściągać za pomocą muła?

Na przykład seriale, tudzież filmy, których polską premierę dzieli od oficjalnej kilka miechów, a nawet lat (vide Cube 2, Jersey Girl).

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-21 00:09:21]

21.02.2005
00:39
smile
[127]

artaban [ swamp thing ]

Meghan --> Nie przejmuj się małżonko. Paudyn ma niski poziom twph we krwi i czasami nie łapie aronii i żaluzji :)

21.02.2005
00:52
smile
[128]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Mężu ---> Jestem zdruzgotana, że taki osobnik się tutaj uchował... Ręce mi opadły i szloch niekontrolowany z gardła się wydarł... Buuuuuu!

Paudyn ---> Na święta dostaniesz drewnianą nogę pirata, zostawiam Twojemu osądowi czy będzie to dodatkowa noga, czy zastąpi którąś z obecnych ;P

21.02.2005
01:18
smile
[129]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Sory, nie jestem zaprogramowany na takie proste żaluzje i aronie, więc zawsze doszukuję się głebi...

21.02.2005
01:36
[130]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

A ja obejrzałam sobie "Wimbledon". Teraz zaczynam przemysliwać czy nie udać się łóżka, bo jakoś kiepsko się czuję.
Strasznie mi się nie chce iść do roboty. Strasznie.

Pozdrówka lekko mętna, blah.

21.02.2005
01:38
smile
[131]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Wstajesz do roboty o 5?

21.02.2005
01:41
[132]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Nie, a co?

21.02.2005
01:42
smile
[133]

Siwy4444 [ Senator ]

Wróciłem z powrotem nazad back again. Widzę że marudny nastrój. Idę na rower. :)

21.02.2005
01:43
[134]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Nie marudny, tylko mi niedobrze i to mnie nastraja raczej nieciekawie.

Nie za zimno na rower o tej porze?

21.02.2005
01:44
smile
[135]

Siwy4444 [ Senator ]

Uu, współczuję. Weź Malox.

Rower bez kółek w pokoju obok. ;)

21.02.2005
01:45
smile
[136]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Jak sobie przypomnę, że przez ponad miesiąc wstawałem o 5 (często schodząc ze zmiany o 24 dnia poprzedniego) i w robocie równocześnie obsługiwałem debili, uczyłem się i zmagałem z chorobą, to stwierdzam, że w sumie chyba nie masz na co narzekać ;oPP

21.02.2005
01:47
smile
[137]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Heh. Jestem więcej niż pewna, że w domu nie ma żadnych leków.

Uff. Uspokoiłeś mnie. Znam kilku popieprzeńców z tego forum, którzy o tej porze roku i dnia jeżdzą po zewnętrzu :)

21.02.2005
01:48
smile
[138]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Jak zwykle nie odświeżyłam :|

Paudi --> nie przesadzaj. No dobra, miałeś gorzej, ale nie zmienia to faktu, że i tak nie chce mi się iść do roboty :)

21.02.2005
01:50
smile
[139]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Cholera, własnie sobie skojarzyłem związek przyczynowo skutkowy mojego niskiego twph z pracą na infolinii... muszę odpocząć, a jutro mam raptem 1 dzień wolny po 17 dniach pracy pod rząd ;>

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-21 01:50:29]

21.02.2005
01:51
smile
[140]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: Ha! Zauważam w Twojej sygnaturce jakieś teksty o upadłości. Fallen Polonistka? ;)

Co jak co ale Maalox zawsze staram się mieć. Tak na wszelki wypadek.

Po zewnętrzu nie jeżdżę. Temperatura mnie utwierdziła w przekonaniu że ten bez kółek jest lepszy. I przeciągów nie ma. ;)

21.02.2005
01:58
smile
[141]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Paudi --> ciesz się więc i raduj - i dobrze wykorzystaj ten dzień, może na jakieś piwo? :>

Siwy --> chwilowa zmiana, bo mnie ten cytat rozbraja. I nie "fallen", tylko jedynie zsunięta kawałek. Kawałeczek. Kawalątek wręcz ;)

Ja przy sobie staram się zawsze mieć pilniczek, leki zwykle nie są mi potrzebne. W tym momencie pilniczek do niczego mi się nie przyda - no chyba, że chcę sobie przekłuć żołądek ;)

Zewnętrze jest chwilowo bardzo nieprzyjazne. I pewnie jeszcze parę miesięcy takie będzie, niestety. Ale za to potem będzie całkiem przyjemnie i będziesz mógł pomykać po nim do woli :)

21.02.2005
02:00
smile
[142]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Piw będzie nawet kilka ;>

Rozkład dnia:

1)Uczelnia
2)Jucha :oP
3)Przeinstalowanie systemu na XP+SP2 oraz zabawa różnymi akcesoriami do windy w celu jej okrojenia, przyspieszenia i obłaskawienia+kilka browarów wraz z kumplem ;>

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-21 02:01:22]

21.02.2005
02:01
smile
[143]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Szczególnie punkt numer 2 obiecujący, chociaż "zabawa różnymi akcesoriami" też ciekawa ;)

21.02.2005
02:02
smile
[144]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: Odłóż pilniczek poproszę. Na dzisiaj wystarczy złych wiadomości. ;)

Jak się robi cieplej to ja odżywam. Wraca mi humor oraz siły witalne. Jestem dosłownie lepszym człowiekiem. I jeszcze fajniejszym. ;) Tak już od dwóch lat. Powód tego jest prawdopodobnie tak niedorzeczny że strach mówić.

[edit]
literki

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-21 02:03:42]

21.02.2005
02:04
smile
[145]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

O tak, zostanę napojony i nakarmiony, a potem pobawię się zabawkami ;> Nie ma to, jak dobrze się ustawić ;oP

Branoc.

21.02.2005
02:14
smile
[146]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Siwy --> nie jest jeszcze tak źle, żebym planowała się nim pociąć, więc się nie martw ;)
Zrobiłam taktyczne przeszukanie posiadanych w chałupie leków, ale zgodnie z przewidywaniami nie ma w nich nic na żołądek. Za to znalazłam dwa opakowania plastra. Zabawne, bo nigdy go nie było jak go potrzebowałam.

Jestem wybitnie ciepłolubna, więc świetnie to rozumiem. Chociaż nie wiem czy staję się fajniejsza, jakoś w to wątpię ;)
A cóż to za powód? I dlaczego tylko od 2 lat, a nie od zawsze?

Paudi --> jak już będziesz u Justy, to bądz łaskaw wypatroszyć potworka ze zdjęcia we wstępniaku i na wszelki wypadek wyeliminuj jednorożca :)

21.02.2005
02:24
smile
[147]

Siwy4444 [ Senator ]

Jasna cholera! Właśnie zobaczyłem zdjęcie "would be" jednorożca. Albo ten z okładki od herbaty jest fałszywy, albo ten. Makabra w plastikowych podkowach i nieszczere spojrzenie! Nie wiem jak nisko upadła musiałaby być dziewica aby go dosiadać.

Gwiazd: Zrobiłem ostatnio dwuosobowe konsylium z moim lekarzem i doszliśmy do wniosku, że ....uwaga.... w celach zdrowotno-profilaktycznych powinienem z powrotem zacząć palić papierosy. Zdaje się że mnie tak wygina od tego że organizm nie zauważył, iż należy inaczej coś tam robić i mam jak mam. W marcu mam to potwierdzić i ewentualnie jakoś na przełomie listopada ponownie sięgam po Rothmans'y. Dla zdrowia oczywiście. :) Patrzyliśmy na siebie nawzajem z dużym respektem konstruując tę teorię. :)
A od dwóch lat bo wtedy przestałem buchać. Chleć zresztą też. ;)

Paudyn: Pa!

21.02.2005
02:32
smile
[148]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Jak wiadomo jestem czysta i dziewicza, ale nie upadłam aż na tyle ;)))

Teoria jest iście piękna. Aż mnie złożyło podczas czytania. Cóż za wspaniały i przebiegły plan, wielu palaczy pewnie oddałoby wszystko za takie zalecenia ;)
Dwa lata. Gratuluję. Masz żelazną wolę, hopaku.

Z żalem, ale muszę to napisać: czuję się tak fatalnie, że spadam z herbatą do łóżka. Mam wrażenie, że dopadła mnie choroba morska/lokomocyjna/tudzież jakakolwiek inna, ale podobna. Dziwne, bo niby wiem, że jestem na stałym lądzie, a buja mną na boki jak podczas sztormu. Odpadam kompletnie, zaraz zdechnę.
Wiem, że zaburzam tradycję, ale mam nadzieję, że nie chciałbyś mieć na sumieniu mojego zgonu przed kompem ;)
Jutro [dzisiaj?] pobzdurzymy więcej, chwilowo po prostu nie daję rady.

Ciepłych i przyjemnych - branoc :)

*odpełza trzymając się ścian*

21.02.2005
02:35
smile
[149]

Siwy4444 [ Senator ]

Okey. Nie ma sprawy. Szybkiego powrotu do zdrowia! Mnie też żal. ;))))

nite!

21.02.2005
06:38
[150]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

POBUDKA!!

Na ósma w poniedziałek... zły pomysł ;/

21.02.2005
08:07
smile
[151]

Thufir Hawat [ Konsul ]

Ma 8 w poniedziałek do pracy... Zły pomysł....
Ale niedługo znów weekend :> :D

21.02.2005
09:28
[152]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Ja się chwilowo mogę nająć za zawodową płaczkę, co prawda "ciut" zasmarkaną, ale łzy rzęsiście i niemal bezustannie płyną - zadowolenie gwarantowane :/

Paudyn ---> Co do SP2 mam mieszane uczucia, w pracy po zainstalowaniu strasznie zaczął mi komputer mulić, innych zmian nie było w tym czasie, więc winowajca zdaje się oczywisty. Aha, najbardziej mulenie widać po Office'ach, co mnie wścieka, bo w pracy najczęściej Word i Excel są mi potrzebne... wrrrrr... Też mnie licho podkusiło.
I czemu w Twoim rozkładzie dnia nie ma wizyty z rosołkiem u mnie??!! :>

21.02.2005
09:40
smile
[153]

Thufir Hawat [ Konsul ]

Meghan ==> Jest tego jeden powód - miałaś inne aktualizacje na stacji i na to został nałożony SP2. Problem może wystąpić w takim przypadku. Na świeżym systemie (bezupdate'owym) nic się nie zmieni na gorsze.

21.02.2005
09:54
[154]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

ja juz od jakiegos tygodnia smigam na swiezej windzie XP + SP2 i jestem zadowolony

i witam ogolnie:))

21.02.2005
10:00
smile
[155]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Thufir Hawat ---> No dobra, diagnozę już mam, a jakie lekarstwo? Pomijając amputację, transplantację i inne drastyczne metody :) Co zrobić, jak się ma wszystkie aktualizacje poza SP2?
Mam niejasne wrażenie, że przeciętny Kowalski jest całkowicie bezbronny wobec MS. Zjedzą, wyplują, a człowiek i tak uradowany, że przeżył...

21.02.2005
11:10
[156]

Thufir Hawat [ Konsul ]

Ja to bym obecnie zrobił tak jak ILEK napisał. Na czysto.
Teraz to nie będziesz miała tak czy inaczej czyściutkiego sprzętu...

21.02.2005
11:18
[157]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

nic mi sie niechce:PPP

21.02.2005
11:20
smile
[158]

Thufir Hawat [ Konsul ]

BUAHAHAHA :))))

Właśnie do dziewczyny napisałem (11:19) nudzi mi sie i nic mi sie nie chce

Kuźwa, jak ja nie lubię poniedziałku....

21.02.2005
11:22
[159]

Justa__ [ kreska kreska ]

wstalam, zjadłam śniadanko i musialam się ubrac po Paudyn przylazi :|

nikt nie będzie dotykał moich pluszowych zwierzątek! :P

21.02.2005
11:26
smile
[160]

Thufir Hawat [ Konsul ]

Justa ==> Będą u Ciebie dupczyki szczęścia? :>

21.02.2005
11:29
smile
[161]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

dalem Paudynowi dezodorant i zapalniczke...zajmie sie pluszakami jak trzeba:)))))

21.02.2005
11:32
[162]

Justa__ [ kreska kreska ]

pff...

21.02.2005
13:10
smile
[163]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

i znów mam 2 dni czytania w plecy...
ale stastujecie...
ale od dziś wracam do standarodwego czytania (i notowania) wszystkiego...

nie ma to jak "(...)pernamentna inwigilacja".

21.02.2005
13:12
smile
[164]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Właśnie zająłem się jednorożcem Juchy ;oP

Okazalo się, że ma (Jucha, nie jednorożec) prywatny adres IP, a na takim adresie w emulu na Asterze połączenia się nie uzyska.

Oprócz tego dostałem jeść, pić (herbatę i piwo) oraz tort, więc looooozzz ;o)

21.02.2005
13:16
smile
[165]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

jestem guuuuuuuuuuuuuuuupi :D

:P

PS. K... Jucha dorwala się do kompa, jak byłem w kuchni ;>

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-21 13:19:18]

21.02.2005
13:19
smile
[166]

artaban [ swamp thing ]

Paudi --> Prywatny, nie prywatny, zawsze pamiętaj, żeby w pobliżu Justy się wylogowywać :)

21.02.2005
13:25
smile
[167]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

kermit ::::> Nie chce mi się wylogowywać i wlogowywać z powodu wyjścia do klopa ;> Swoją drogą przynajmniej nie dałem zapamiętania hasła, jak zrobił to ILEK...

21.02.2005
13:28
smile
[168]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

jestem guuuuuuuuuuuuuuuuuupi :D

:P

21.02.2005
13:29
smile
[169]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Justa mówi, ze jesteś ciota i masz się nie podszywać ;oP

21.02.2005
14:08
smile
[170]

Justa__ [ kreska kreska ]

ja nic nie mówie, ogladałam tv kiedy Paudyn siedzial przy kompie i pisał te pierdoly :P

21.02.2005
14:12
smile
[171]

Siwy4444 [ Senator ]

Zostałem ostrzeżony. Będę czujny. :)

21.02.2005
14:17
smile
[172]

Thufir Hawat [ Konsul ]

W kajdankach? :P Różowych?
A co robiła świnka wtedy?

21.02.2005
14:57
smile
[173]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Ale zajebista impreza, okazało się, że oprócz piwa jest tu jeszcze wóda i masa żarcia po niedzielnych gościach, żałujcie, że Was tu nie ma...

legrooch ::> Przypalałeś coś? ;>

21.02.2005
15:03
smile
[174]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

no ja jakos nie zaluje...bo w sumie czego...wystarczy ze mi jakies glupie c... przez net wymyslaja

21.02.2005
15:04
smile
[175]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

Paudyn--->i nie zrozum mnie zle...jeszcze taki ze mnie prostak nie jest i wiem ze ty napisalbys o mnie sporo rzeczy ale domyslam sie kto wpadl na ciote.

21.02.2005
15:05
smile
[176]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

ILEK ::::> Nie martw się, walnij browara, to Ci przejdzie ;>

PS. No przecież, że nie ja, ja napisałbym o lujach :o))

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-21 15:06:56]

21.02.2005
15:05
[177]

Thufir Hawat [ Konsul ]

ILEK ==> Co oni tam robią to się w pale nie mieści... :/
Psychicznie chorzy, nawaleni.... :/
BLEH!

"Cause my uncle John from Jamaica...."

21.02.2005
15:07
smile
[178]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

niektorzy maja po prostu za krotka pamiec...

21.02.2005
15:09
smile
[179]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

ILUŚ :::> To musisz sobie wyjaśniać z Juchą, bo ja nie wiem, o czym do mnie rozmawiasz :o)

21.02.2005
15:50
[180]

Justa__ [ kreska kreska ]

Paudyn już poszedł, niestety się wylogował :)

21.02.2005
15:56
smile
[181]

Thufir Hawat [ Konsul ]

Żule, ćpuny, zoofile....
BLEH!

21.02.2005
15:58
smile
[182]

Justa__ [ kreska kreska ]

nie musisz się nam przedstawiać, przecież cię znamy :)

21.02.2005
16:08
smile
[183]

Thufir Hawat [ Konsul ]

Będę już grzeczny, ale powiedz chociaż Justa co zaszło u Ciebie....

21.02.2005
16:13
smile
[184]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Co zaszło...? Zmaltretowałem jednorożca...

21.02.2005
16:15
smile
[185]

Justa__ [ kreska kreska ]

jasne :) widzialam jak ci się Miriam spodobała i jak się z nią ładnie bawiłeś, nie wstydz się i powiedz prawde :P

21.02.2005
18:29
smile
[186]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Padnięty... znowu... a jeszcze trzeba troche roboty odwalić by byo za co pic piwo... niedobrze....

21.02.2005
18:33
smile
[187]

yagienka [ pułapka na Misia ]

Trzeba będzie zaalarmować Towarzystwo Opieki Nad Uczulonymi Na Pluszowe Pokraki Justy:PP
Ps. okrutnie boli mnie głowa i to od 15.00. Rozumiem, ze w chwili zwątpienia mogę liczyć na dekapitację;P)

21.02.2005
18:51
smile
[188]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

-->Yagienka
moje miecze, tasak, siekiera są do twoich usług...

21.02.2005
18:54
smile
[189]

yagienka [ pułapka na Misia ]

MaLLy: jak trzeci proszek nie pomoże chętnie skorzystam, bedę nawet na tyle uprzejma, że nadstawię karczek...a co...auuuuuuć

21.02.2005
18:57
smile
[190]

Justa__ [ kreska kreska ]

nie wiedzialam że istnieje TONUNPPJ :) ja bym przemyślala jeszcze nazwe bo nie da się skrótu czytac :P

21.02.2005
19:03
smile
[191]

yagienka [ pułapka na Misia ]

Justa: nazwa adekwatna do źwiństw, które wklejasz:PP

21.02.2005
19:40
smile
[192]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Alleluja!!!

Po reinstallce systemu okroiłem windę z 1.3GB do 650MB ;oD Teraz tylko poinstalować wszystkie potrzebne progsy ;>

21.02.2005
20:02
smile
[193]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Wypełzłam z łóżka, w którym spędziłam cały dzień - jestem kompletnie i totalnie rozczaskana, od 3:44 próbowałam sobie wypluć żołądek, który zresztą nadal mnie nielicho napieprza. Jak zlokalizuję co mnie tak powaliło, to rozdepczę ;>

Przynajmniej w pracy nie byłam, ale nawet nie mam specjalnej satysfakcji, bo i tak spałam dzisiaj... godzinę. Ha.
Ale i tak pozdrówka ciepła :)

21.02.2005
20:44
smile
[194]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Spadam, będe pewnie jutro. A na pozegnanie konkurs: co to za praca?---->

21.02.2005
20:44
[195]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

Najpierw ja potem Misio teraz Gwiazd... To jakaś epidemia !!
Ludzie tu trza panikować!!!

-->yagienka
Chyba miałaś racje co do przyczyn... Miejmy nadzieję ze tarażnie zacznie i Ciebie brać...

21.02.2005
20:47
[196]

yagienka [ pułapka na Misia ]

<wylogować Misia, wylogować Misia, wylogo...> Troszkę mi lepiej, ale bez rewelacji, chyba wrócę poleżeć w ciemnościach:P

21.02.2005
20:51
smile
[197]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

-->yagienka
Raczej powinno być:
Kupić router, kupić router, kupić router, kupić...

21.02.2005
20:52
smile
[198]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Oooo, mam 38 stopni gorączki....

21.02.2005
21:05
smile
[199]

yagienka [ pułapka na Misia ]

MaLLy: sądzisz, że jestem chora, bo że jasnowidząca to pewne?
Paudyn: czy doszła do Ciebie moja przesyłka pocztowa?

I w ramach bonusa - w końcu czysciłam dzisiaj w pracy skrzynkę, to Was pozanudzam wygrzebanymi odpadkami:

Siedziałem sobie w kawiarni przy jednym stoliku z nowo poznanym kolegą Filozofem, który przyjechal do stolicy również ze stolicy, tyle że zdegradowanej, czyli z Krakowa. Po koledze od razu było widac, że
filozof. Okulary, przydługi sweterek, wątła budowa ciała. Byliśmy przy szóstej, albo siódmej kawie, dyskutowalismy zawzięcie, kiedy do mych uszu dobiegły słowa mojego rozmówcy:
- ...to prymitywna gra. 22 facetów ganiajacych za piłką. Na dodatek brutalna i wulgarna. No, doprawdy prymitywne. I jeszcze ta cała otoczka. Że nawet słaba drużyna ma szanse na zwycięstwo. Bez sensu.
Albo jest ktoś lepszy, albo gorszy.
- A poza tym, jakie ma to znaczenie kto wygra, Legia, Widzew czy Wisła ? - kontynuowal. Na te ostatnie slowa od pobliskiego stolika poderwał się rosły młodzieniec i zblizył sie do naszego stolika, glodny zapewne
filozoficznych myśli wygłaszanych przez Filozofa (tak sie Filozofowi w danym momencie zdawało).
- Jaka to róznica? - powtórzyl swoje slowa Filozof. - Ta druzyna czy tamta?
- A wiec nie ma żadnej róznicy? - spytał młodzian.
- Absolutnie.
- Nie ma żadnej różnicy pomiędzy Legia a Widzewem - drażył temat ten sam młodzian.
- Żadnej. Tak samo, jak nie ma różnicy w tym, czy sie nosi taki szalik, czy inny. Z takim wzorkiem, czy innym - tu dla przykladu złapal lekko za koniec zielono-bialo-czerwonego szalika z literka "L", w jaki przystroił się dopytujący. Ten ostatni spojrzał na Filozofa i spytał grzecznie:
- To może wyjdziemy.
- Zgoda - odparł Filozof. - Domyślam się, że pragnie mi Pan za wszelka cenę udowodnić, że jednak ten sport ma sens. Cóż, ja uważam, że jest bez sensu...
Filozof nie dokonczył, wstał i udał się raźno z młodzianem. Po minucie wrócil. Po pięciu minutach wrócil młodzian, poprawiając fryzurę, lekko nadarte bejsbolówkę i nos.
- ...co innego np. taki boks - kontynuowal niedokonczone zdanie Filozof.
- Tam naprzeciwko siebie staje nie dwudziestu dwóch, a dwóch przeciwników. I nie ma tam żadnych szans na jakies przypadkowe zwycięstwo...

<nie byłam w stanie poprawić wszystkich literówek>

21.02.2005
21:13
smile
[200]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: Biedactwo. Wiem że jesteś twarda ale spadaj pod kołdre a nie siedzisz. A jutro umyślnego do apteki po Maalox i aspirynę. ;)

21.02.2005
21:20
smile
[201]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Ze mnie twardy zawodnik, nie dam się tak łatwo :>
Wiem, wiem, żałujesz, że nie będziemy mogli zastatsować wątku nocą :P... przyznam się, że podejrzewam interwencję reszty ekipy, pewnie ulepili laleczkę voodoo w kształcie gwiazdki i wbili mi szpile w żołądek i w głowę, żeby wykluczyc mnie z bzdurzenia ;)))

Jutro na 10:00 na badania, to przy okazji opowiem o tej niewątpliwej tragedii, może uda się wyrwać zwolnienie z pracki pod pozorem grypy żołądkowej ;))

btw: nie mogę iść do łożka, musi mi trochę łeb wyschnąć, bo go właśnie umyłam :)

21.02.2005
21:23
smile
[202]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

yagienka :::> Tak, dostałem. Na szczęście nasza infolinia w przeciwieństwie do Błękitnej:

-służy do pomagania, nie zaś przepraszania ;>
-nieoficjalny limit rozmowy to 30 minut, a nie 3...
-u nas w systemie ginie coś od święta, najczęściej jest to nieuwagą osoby wprowadzającej
-monitoring działa, jak należy...

21.02.2005
21:31
[203]

yagienka [ pułapka na Misia ]

Paudyn: zapewne tylko dlatego, że Ty tam pracujesz:)
Ps. jednak nie jest mi lepiej, idę sobie od Was <odpełza>

21.02.2005
21:35
smile
[204]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Widzę, że wszyscy się pochorowali, kurny flać... i niech osoba, która wbiła szpilę w moją laleczkę voodoo przestanie już tą szpilą ruszać, już naprawdę ledwo żyję i czuję się wyeliminowana ;)))

Paudi --> pozbyłeś się jednorożca? Bo coś tam pisałeś, że się nim zająłeś, ale nie pochwaliłeś się jak zginął :>

21.02.2005
21:36
smile
[205]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

yagienka :::> Być może niedługo, o ile moje przewidywania się sprawdzą, będę tak mógł o sobie powiedzieć ;>

Siwy :::> Nie musisz dziękować za ostrzeżenie ;>
PS. Bardzo mnie obsmarowaliście po moim wyjściu z pokoju? ;oP

Gwiazd :::> Dostal bęcki, będzie się do końca życia musiał leczyć na głowę ;oP

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-21 21:37:01]

21.02.2005
21:47
smile
[206]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: Nie kozakuj tylko się wysusz albo chociaż załóż kaptur. Ja dzisiaj tak dałem ognia na rowerze że zapewne będę jutro umierał. :)

Gdybym ja się stawił na badania o 10 to by wyszły podwyższony poziom siarki oraz strychniny. Ze złości że ktoś mi każe się ruszać o tej porze. ;)

Paudyn: Mimo wszystko podziękowania się należą. Teraz wiem iż planowany jest na mnie zamach i mogę podjąć przygotowania do jego odparcia. Jak to dobrze że lubię siedzieć z przodu i z boku. Niedaleko lampki z napisem "exit". :)
Nie zostałeś obsmarowany bo tam prawie nikogo nie było. ;)
To się nazywa kanał a nie pokój. :)

21.02.2005
21:56
smile
[207]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Przecież się właśnie suszę :) Kołtun zawinęłam w ręcznik. Zadowolony, szefie? ;)

10:00 to jakaś koszmarna pora, to prawda. Zwykle wtedy jeszcze słodko śpię, ale tym razem nie ma takiej możliwości, bo badania muszą być i koniec. Nie miałam zbyt dużego wpływu na godzinę, i tak ledwo się wybroniłam przed 08:00 <na tę godzinę to by mnie za nic nie zwlekli, od paru ładnych lat najwcześniejszą porą, o jakiej EWENTUALNIE jestem w stanie się zwlec, jest 9:00, a i to tylko w wyjątkowo uzasadnionych przypadkach :)>

21.02.2005
22:00
smile
[208]

Siwy4444 [ Senator ]

Już lepiej. Zmieniaj ręcznik co kwadrans. ;)

Najfajniejsze są badania gdzieś tak na 15. Człowiek akurat zaczyna się budzić na serio, a personel już się chwieje na nogach ze zmęczenia i nie mogą zrobić zbyt wielkiej krzywdy. ;)

21.02.2005
22:07
smile
[209]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Zawsze mam dwa ręczniki na kołtun. Jeden żeby go w miarę wytrzeć - i drugi, żeby nim owinąć łeb jak ten pierwszy się zamoczy :)

Badania w ogóle nie są fajne. No a przynajmniej mało które. Nie boję się lekarza, szpitala czy igły, ale nie znaczy to, że to lubię ;)

Chwilowo na potworny ból żołądka najlepiej pomagają mi krople na spirytusie. Już sam zapach wyciska łzy z oczu :))))

21.02.2005
22:11
smile
[210]

Siwy4444 [ Senator ]

Ja mimo wszystko preferuję suszarkę zamiast drugiego ręcznika. Szybciej. ;)

Może jakbyś pyknęła jakąś flaszęczkę to by przeszło? ;) Tylko że jutro byś wykazywała anomalia na miarę zaawansowanej mutacji. :)

21.02.2005
22:17
smile
[211]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Suszarka na końcowym etapie, po lekkim podeschnięciu. Dzięki temu kotłun nie będzie aż tak suchy, splątany i elektryzezujący się ;)

Niewykluczone - chociaż obawiam się, że skoro nic prawie nie jadłam w ciągu dnia, to po takim strzale do rana śpiewałabym różnego rodzaju pieśni i obijała się po domu w wesołych podskokach ;))) Dodajmy do tego jakieś gorączkowe haluny wzmocnione alkoholem - i myślę, że po jutrzejszej wizycie skończyłoby się na gustownym kaftaniku z troczkami :)

21.02.2005
22:19
smile
[212]

Siwy4444 [ Senator ]

Przynajmniej w ręcę byś miała ciepło. :)

A zielona herbata Ci nie pomogła? Zawsze trochę uspokaja trzewia. :)

21.02.2005
22:25
smile
[213]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Ręce ręcamy, ja zawsze sobie ogrzewam stópki, bo są wiecznie zimne ;))

Odpuściłam sobie zieloną herbatę, bo mi niedobrze jak o niej pomyślę, więc wolę nie kusić losu ;) No i nie jest na spirytusie ;)))
[czy Twoja absynencja zakłada również trzymanie się z daleka od kropli robionych na bazie alkoholu? Tak mnie to nagle zaintrygowało, bo nie wiem czy ważniejsza okazałaby się w Twoim przypadku konseekwencja - czy zdrowie ;)]

21.02.2005
22:32
smile
[214]

Justa__ [ kreska kreska ]

nie nie nie! nie za wcześnie zaczynacie dzisiaj? :P

21.02.2005
22:34
smile
[215]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Jestem chora, więc będę musiała się wcześniej położyć, to dlatego - ale nie mogliśmy Was rozczarować, wystarczy, że wczoraj prawie nas nie było :PPP

21.02.2005
22:35
smile
[216]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Ufff... czyli jutro będzie mniej przewijania. Zastanawiam się, czy nastepnego dnia nie zacząć czytać wątku od dołu...

21.02.2005
22:38
smile
[217]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Jesteście okrutni. Za karę za to, że nie czytacie i macie pretensję, zaczniemy Was obsmarowywać w postach ;> :P

Paudi --> a Ty, zamiast marudzić, to mógłbyś mnie przytulić, tak ciężko choruję, a Ty nic... ;(((((

21.02.2005
22:39
smile
[218]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: To zakładaj rajtuzy. ;)

No to mi dałaś zagwozdkę. Szczerze mówiąc nie wiem. Być może z tym jest jak z rzeczami których nie lubię jeść, a jak nie zauważę że je zjadam to jakoś przechodzi. Dzisiaj w ten sposób skonsumowałem paprykę i potem się zorientowałem iż już po akcji i za późno na interwencję. :)

Justa; Paudyn: Nie róbcie scen. ;)

21.02.2005
22:39
[219]

Justa__ [ kreska kreska ]

Paudyn :)

21.02.2005
22:46
smile
[220]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Siwy --> noszę dwie pary skarpetek ;) Na rajtuzki i rajstopki mam uczulenie od czasów przedszkola, nie noszę za żadne skarby świata.

Hm, ja sama nie umiałam sobie odpowiedziec na to pytanie i miałam nadzieję, że Ty mi to naświetlisz. Chodzi mi o sytuację w pełni świadomego wyboru między kroplami żołądkowymi a bólami żołądkowymi ;)
btw: nie lubię papryki. Bardzo.

21.02.2005
22:52
smile
[221]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: Zatem najwyższy czas na testowanie pończoszek. Niewątpliwie okażą się przełomowym rozwiązaniem w zwalczaniu tego problemu. ;)

Już wiem! Użyłbym. Przecież codziennie zlewam się jakimiś pachnidłami z zawartością alkoholu i nie marudzę. Zapewne jakaś ich część we mnie zostaje. :)

[edit]
Zapomniałem jednego wyrazu wpisać.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-21 22:53:26]

21.02.2005
22:58
smile
[222]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Justa :::> Widzę, wpisałem się :o)

Gwiazd :::> Niech będzie <przytula>

21.02.2005
22:59
smile
[223]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Siwy --> wątpię, żeby od tego było mi wyraźnie cieplej w stopy ;)) A do tego, że są przełomowym rozwiązaniem, to ja już dawno temu doszłam :) Ale i tak nie noszę spódnic.

A widzisz! I w ten sposób rozwiązaliśmy ten jakże ważne problem. Jestem pewna, że ta wiedza pomoże Ci w życiu ;) Gdybyś się nagle rozchorował [czego oczywiście nie życzę], to mógłbyś sobie od razu strzelić wspomniane kropelki zamiast filozoficznie się zastanawiać co uczynić :)

Odstawienie nawet pachnideł na alkoholu nie byłoby już abstynencją, byłoby patologią ;))

Paudi --> dzięki :) Wiem, że to z litości, ale i tak fajnie ;)

21.02.2005
23:02
[224]

Justa__ [ kreska kreska ]

ja się tak nie bawię,wy się tu tulicie a moi wielbiciele rzadko odwiedzają wwwais :|

21.02.2005
23:06
smile
[225]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: Dlaczego nie nosisz? Wiosna idzie więc może jednak się skuś. Podobno da się żyć.... :)
Ewentualnie skarpetki THEN pończochy THEN skarpetki. Wypróbuj kiedyś do snu jak nikt nie widzi. :)

I tak się ograniczam. Kiedyś mając katar wylewałem na siebie do chwili, aż sam nie doszedłem do wniosku że już czuję. Potem taksówkarz który mnie wiózł trzymał głowę za oknem. :)

[edit]
Na NBC trwa właśnie shoutcast z finału turnieju Painkiller'a.
https://broadcast.giga.de:80/;stream.nsv

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-21 23:12:24]

21.02.2005
23:16
smile
[226]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Neeeeeeeeeeee, czuję się w nich jakoś tak nie-za-bałdzo. No chyba, że są już takie upały, że się żyć nie daje. Jak byłam we Francji w falę gorąca, to nawet ja się przestawiłam na ten element garderoby, ale ogólnie na palcach jednej ręki jestem w stanie policzyć osoby, które mnie widziały w spódnicy. Wyglądam w niej jak kloc, znaczy się :) W krótkich oczywiście, co do długich, to mam nawet jedną, w której czasem chodzę.
Przemyślę tę propozycję :) Ale to może już nie dzisiaj ;)

Hehe. Ale pomyśl, mógłbyś za to zwalać panięki z nóg falą uderzeniową zapachu ;))

21.02.2005
23:18
smile
[227]

yagienka [ pułapka na Misia ]

Uprzejmie donoszę, że ból głowy w 85% zszedł mi do żołądka, nie mam jednak temperatury....szkoda:(( Gwiazd pożycz trochę swojej;)

21.02.2005
23:23
smile
[228]

Siwy4444 [ Senator ]

Okey, będę pamiętał, nie dzisiaj. ;)

Ależ ja to wielokrotnie robiłem. I wtedy i mnóstwo razy wcześniej i później. Przecież to jeden z elementów archetypowego macho. Zaznaczę tylko żebyś była spokojna, iż nie używam ani naszego rodzimego "Brutala", ani też niebywale popularnego swojego czasu bułgarskiego "Korsarza". Wychodzi to na dobre i mnie i im, a w zasadzie wszystkim. :) Po tym drugim nawet kot prosi o pomoc. :)

21.02.2005
23:23
smile
[229]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Branoc. Jutro znów przed 6 wstać trzeba do roboty.

21.02.2005
23:30
smile
[230]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

yagienko --> mogę oddać nawet całą, nadal 38.
btw: mnie boli wszystko, a żołądedk i łeb najbardziej, możesz sobie wybrać dowolne miejsce, z którego trochę bólu Ci odpalę, żeby Ci się po równo w ciele rozłożył ;)

Siwy --> a już miałam nadzieję, że wyskoczę z "Brutalem", a Ty przyznasz się, że właśnie nim się tak obficie zlewasz. A tu proszę, niespodziewanka, ubiegłeś mnie. To mnie trochę zbiło z tropu, bo nie sądzę, żeby jakikolwiek inny zapach tak pasował do wizerunku macho jak wspomniany :)
Kot? Oj.

Paudi --> branoc, mulatkowych snów.

21.02.2005
23:36
smile
[231]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: Tak właśnie myślałem i uprzedziłem. Używam zupełnie innych. Uprzedzę jeszcze raz. Nie rozpościeram za sobą także woni "Old Spice" ani "Adidas Adventure". :)

Kot? Co z nim nie tak? :)

Jestem nieco rozkojarzony także powiedz mi poproszę, czego dziś nie omawiamy. Zestawu do chodzenia czy zestawu do spania? :))))

Yagienka: Może Ty zdołasz powstrzymać tę epidemię zażytym w porę Maaloxem. :)
Paudyn: Pa! Jeszcze raz dzięki. :)

[edit]
Wstyd mówić, ort. :)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-21 23:39:15]

21.02.2005
23:40
[232]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

-->siwy
niezła rozwałka :)

-->Yagienka
Wkońcu dopadło i ciebie :(.

-->Blondyny
Moje wyrazy współczucia...
Jeśli Paudyna nie ma to ja moge poprzytulać :) (choć Yagna to ma misia pod ręką :)...).

21.02.2005
23:42
[233]

yagienka [ pułapka na Misia ]

Gwiazd: dzięki, temperatura wystarczy i to nie cała, chyba że chcesz się zaziebić;)
Siwy: Ty chyba chcesz mnie dobić - Malox? - Fuj! To ja już wolę terapię tasakami MaLLego:P

21.02.2005
23:44
smile
[234]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Siwy --> jednym słowem: wytrąciłeś mi z ręki wszelkie argumenty o pachnidłach prawdziwego macho. Teraz widzę, że zrobiłeś to specjalnie. Co gorsza, wiem już, że nie będę mogła zidentyfikować Cię na ulicy za pomocą zapachu, bo będziesz pachnieć czymkolwiek innym, a możliwości jest wiele :)

Kot nie jest fajny, nie, nie. Tzn. jest fajny tak sam w sobie, ale nie jest fajny w zestawieniu ze mną. Chociaż to może ja nie jestem fajna w zestawieniu z kotem ;) Uczulona jestem na to bydlątko, znaczy się :)
Dysponujesz kotem? Bo jeśli tak, to wyjaśni ewentualne kichanie po przebywaniu w Twoim towarzystwie ;)))

Zestawu do spania oczywiście. Zestaw do chodzenia nie zawiera skarpetek i znam się z nim dosyć dobrze ;)

MaLLy --> ja chętnie. Czasem [rzadko, bo rzadko, ale jednak] włącza mi się pieszczoch, więc dzisiaj wszelkie przytulanie jest mile widziane :)

21.02.2005
23:45
smile
[235]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

<przytula Gwiazd>

21.02.2005
23:46
[236]

yagienka [ pułapka na Misia ]

Odśnieżać!
O wilku mowa i proszę główny tasakowy sie pojawił:)) Dziękuję, Misio już przytulał, teraz przerzucił się na KOTORa;))

21.02.2005
23:48
smile
[237]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

-->Yagienka
Mówisz ??
Znowu "renderuje sceny w 3DMax'ie"...

21.02.2005
23:49
smile
[238]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Ooooooooo, od razu lepiej :))

To teraz możesz zdekapitowac yagienkę ;)
btw: yagienko, pocieszę Cię, że nie tylko Misio rąbie w Kotora, Kermit nie ma czasu mnie przytulać, bo też musi grać, brutal ;)))

21.02.2005
23:51
smile
[239]

yagienka [ pułapka na Misia ]

MaLLy: noooo mooooowa i to jak renderuje....trzeba jednak przyznać, że w końcu zainstalował 3DMAXa i nawet odpalił....raz;P)

21.02.2005
23:52
smile
[240]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: Tym samym zwiększają się moje szanse na totalne i absolutne zaskoczenie. :)

Niegdyś miałem kot ale został relegowany za ze zachowanie. Było, a właściwie jeszcze jest, to zwierz specyficzny pod wieloma względami. Nawet mój wuj, który jest weterynarzem, stwierdził że to egzemplarz wyjątkowo tępy. Chciało by się powiedzieć że wrodziła się w pana. Teraz szczęśliwie przebywa gdzie indziej. Chodzą pogłoski iż jej potomstwo również nie jest zbyt myśliwe. ;)

21.02.2005
23:53
[241]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

Hehehehe to tylko ja nie gram nz KOTORze... (choć płytki leżą obok monitora...)
Grajcie panowie grajcie, ja się zajmę waszymi damami, tylko nie bądźcie potem zdziwieni...

21.02.2005
23:54
smile
[242]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

zapomiałem o
<--------

21.02.2005
23:55
smile
[243]

yagienka [ pułapka na Misia ]

Gwiazd: dzisiaj był moj szczęśliwy dzień i przytulasy były, a większej ilości nie zniósłby mój żoładek:))
MaLLy: Misio mówi, że jeszcze zobaczysz...ciekawe co? może rendering miecza świetlnego;p))

21.02.2005
23:55
smile
[244]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

No owszem, chociaż przypuszczam, że pierwsze spotkanie odbędzie się na neutralnym gruncie knajpy, gdzie siłą rzeczy prawdopodobnie przyuważę Cię od razu z powodu prozaicznego: resztę ekipy świetnie znam, więc rzucisz się w oczy ;))
Chociaż Ty chyba planujesz atak na ulicy. Trzeba mieć oczy dookoła głowy, ale dam radę. Zresztą nikt nie powiedzial, że nie zaatakuję pierwsza ;>

To ja jednak wolę dżamnika ;)

21.02.2005
23:58
smile
[245]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

-->Ygienka
Ciekawe co wygra... Wyrenderowany miecz świetlny, czy moja (tępa) katana...

22.02.2005
00:04
smile
[246]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

By podenerwoać trochę grających dżentelmenów czynię co następuje:
<MaLLy przytula Yagienkę>
<MaLLy przytula Gwiazd>


Wyłazi że mnie najciemniejsza strona mocy... O jakiej się nawet sithom nie sniło ...

22.02.2005
00:04
smile
[247]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: Teraz mnie kompletnie zaskoczyłaś. To już drugie ostrzeżenie jakie otrzymuję dzisiaj. Zaczynam czuć się osaczony. :)
Będę uważał na paniękę w spódnicy. W spodniach mnie nie podejdziesz bo rozpoznam. ;)

Ja lubię kot rosyjski niebieski. Nie dość że niebieski, to jeszcze mądrala i rzekomo po nim się nie kicha.
Jamniki też są okey. Jeden porwał moją piżamę i zakopał ją w ogródku. Podobno z sympatii chciał mieć na pamiątkę. Po odgrzebaniu jej na wiosnę nie nadawała się do użytku i była przesiąknięta zapachem rzodkwi. Bezczelny udawał że nie wie o co chodzi i pierzchł był gdy tylko po kilkunastu machnięciach szpadlem na powierzchni pojawił się niebieski rękaw.

22.02.2005
00:04
smile
[248]

yagienka [ pułapka na Misia ]

MaLLy: pewnie zależy od jakości renderingu, a nuż Cię oślepi, a następnie rzuci się ostrymi krawędziami papieru do gardła;P)) <nawet ciekawy scenariusz>

22.02.2005
00:07
smile
[249]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

-->Yagienka
Przekaż Misoiwi: Wyzwanie przyjęte, data: najbliższe spotkanie...

22.02.2005
00:08
[250]

yagienka [ pułapka na Misia ]

Odsnieżać! Lub szybciej pisać!

Przytulasy?! Khym..nie wiem jak mój żołądek zniesie te uściski;P))

Siwy: rosyjskie niebieskie - w każdych ilosciach:))

22.02.2005
00:16
smile
[251]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

MaLLy --> wątpię, żeby mój grający dżentelmen czuł się specjalnie zdenerwowany, myślę nawet, że w głębi duszy cieszy się, że ktoś zdjął z niego obowiązek tulenia i drapania ;)))

Siwy --> jakie tam ostrzeżenie. Fakt stwierdzam ;)
Oooooo, jak chcesz czekać aż wyjdę gdzieś w spódnicy, to jeszcze długo, długo poczekasz :) Ja nie mam kompletnie butów, które mogłabym do owej spódnicy założyć :)

Rosyjskie niebieskie to i mnie się podobają. Sliczności.
Z tym niekichaniem to tak sobie, ja po każdym kichałam. Chociaż nikt ze znajomych nie miał kota typu śfinsk, więc nie wiem jak to z nim jest ;)
Lubię jeszcze takie cuś, co się snowshoe nazywa, bo ma wściekle błękitne oczy w jednej z odmian. Śliczna z mordy bestyjka, chociaż cała reszta kota przeciętna.

Dżamniki, nie jamniki, podkreślam ;) Mój przeszedł na wyższe stadium rozwoju, osiągnął kolejny poziom :)
Historia z piżamą mnie nie dziwi, mój z sympatii zjadł np. skarpetkę ;)

22.02.2005
00:16
smile
[252]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

Dobra czas udać sie na spoczynek, jutro rano znów do roboty...
(nadal robie za murzyna)

<całuje na dobranoc obie damy>

22.02.2005
00:19
smile
[253]

Misio-Jedi [ Legend ]

Ja też się wycofuję na z góry upatrzone pozycje. PA!

22.02.2005
00:21
smile
[254]

yagienka [ pułapka na Misia ]

No tak Misio znów w tak zwanym międzyczasie korzystał z poradnika KOTORomaniaka:PP

22.02.2005
00:22
smile
[255]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: W ten sposób storpedujesz mój plan mający na celu kompletne zaskoczenie Ciebie i wyciągnięcie z tego wniosków. Muszę uważać jeszcze bardziej niż zwykle. Blodynka w spodniach wmieszana w tłum. ;)

Fajne są jeszcze takie brytyjskie. Wyglądają jak rosyjskie niebieskie ale są grubsze i więcej trukają.

Yagienka: One są tak towarzyskie, że już dwa wystarczają do kompletnego zamęczenia obiektu zainteresowania. :)

Mally: Pa!

22.02.2005
00:31
smile
[256]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Poznasz po kołtunie ;) Pamiętaj, czarna plama na śniegu, a nad nią wielki i splątany kłąb. To muszę być ja ;)) Szczególnie jeśli spod kłęba będą wypadały płaty piany, co będzie jasno świadczyło o tym, że znowu mi kudeł wypadł spod kaptura, gdzie go pracowicie upycham przed wyjściem na miasto ;))

Brytyjskie niebieskie są dla mnie za grube, wyglądają jakby nie miały szyi ;)
Ewentualnie norweskie leśne [ale koniecznie niebieskie lub dymne] - to nie kot, to jakiś cholerny żbik :)

btw: zamęczenie z sympatii i towarzyskości obiektu zainteresowania to bardzo prosta sprawa, robię to bezwiednie bardzo często ;)))

22.02.2005
00:48
[257]

Siwy4444 [ Senator ]

Ja też się wściekam jak mi powyłażą kudły spod kapura. Najgorzej jest jak się połowa uwolni z gumki bądź spinki i zaplącze. Wyglądam wtedy jak nowoczesny strach na wróble z amatorskim balejażem. :)

Masz rację. Norweskie są jak żbiki albo rysie. Tylko mają jakiś durny wyraz twarzy. Zdecydowanie najfajniejsze są rosyjskie niebieskie z zielonymi oczami. :)

btw: Mnie podobno też się zdarza uwiesić przesadnie u szyi. :)

Sorry za laga ale bylem uprać fryzurę.

22.02.2005
00:55
smile
[258]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Ha, ale ja swoich kudłów nie spinam tudzież nie wiążę. To daje o wiele więcej możliwości jeśli chodzi o wysuwanie się spod kaptura i falowanie dookoła. Szkoda gadać jak to potem wygląda. Pierwszą rzeczą, jaką wykonuję po wejściu do roboty, jest galop ze szczotką w zębach do łazienkowego lustra i próba zapanowania nad tym chaosem :)

Zostańmy więc przy rosyjskich niebieskich, miłe bydlątka. Co prawda w moim przypadku hodowla i tak odpada, ale może Ty się skusisz i będziesz potem zapodawał ich zdjęcia :)

btw: no to ktoś kogoś zamęczy na spotkaniu ;) Oczywiście istnieje też wersja, że się nie polubimy od pierwszego piwno-błękitnego spojrzenia i problem sam się rozwiąże ;)))

22.02.2005
01:06
smile
[259]

Siwy4444 [ Senator ]

Ale ja mam o tyle gorzej, że będąc "bikolor" to się potrafi tak zaplątać, że mi z jednej strony do gęby wchodzi ciemny blond, z drugiej w zależności od pory roku, jasny blond albo prawie białe. Do tego dodaj wiszącą gdzieś z boku i brzęczącą oraz obijającą się spinkę, albo właśnie kończącą mi się zadzierzgać na szyi uciągniętą gumkę. Wiem o czym mówię bo widziałem z jakim podziwem niejednokrotnie patrzyli na mnie przypadkowi ludzie. :)

Tak, widzę że ten model nam najbardziej odpowiada. Możesz zawsze próbować się odczulić. Trzeba chyba co jakiś czas powtarzać ale działa.

btw: Hmm.... ;) Do tej wersji to chyba byłaby potrzebna jakaś ekstremalnie rzadko spotykana koniunkcja planet oraz kilka nieszczęść pod drodze na spotkanie. Przynajmniej z mojej strony. :)

[edit]
Przestawiłem kolejność wyrazów.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-22 01:09:27]

22.02.2005
01:11
[260]

Banita_bb [ bo był za miły ]

dobranoc Justynko :*

22.02.2005
01:16
smile
[261]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Ja jestem w jakieś paski, pasemka i inne świństwa, oczywiście wszystko robione ręką natury. Blond, biel, trochę rudości, a to wszystko wymieszane tak, że cięzko określić dokładnie - ale przynajmniej nie ma ostrej jak brzytwa granicy między jednym kolorem a drugim ;)))
Najgorsze te spinki albo gumki. Ja sobie zawsze takim sprzętem próbuję wyrwać pokaźną ilość kudłów. Na wszelki wypadek nie stosuję, chociażby dlatego, że trochę tych włosów mam, ale są tak cienkie, że zebrane w jednym miejscu wyglądają nędzniutko, oj nędzniutko ;)

Aż tak mi chyba nie zależy na niebieskim rosyjskim, żebym miała się do tego stopnia poświęcać ;) Co mnie w dzieciństwie nakłuli, bo byłam uczulona na różne świństwa, to moje. Szczęściem, że mi z czasem przeszło i z rzadka dokopuje. Właściwie tylko pyłki różnych paskudztw, a i to nie za bałdzo. Koty wyeliminowałam z otoczenia, więc niebezpieczeństwo nie istnieje :)

btw: przekonamy się ;) Przybędziesz zły, bo skundlony - i na miejscu zastaniesz drugą złą i skundloną jednostkę. Cholera wie jak się to skończy ;))

22.02.2005
01:22
smile
[262]

Siwy4444 [ Senator ]

Ja też muszę zacząć używać jakichś specyfików bo mam włosy w nienajlepszej formie. A tak się nie chce.... :)

To że się przekonamy i że nie wiadomo jak to się skończy to wiem od jakiegoś czasu. :) Natomiast za cholerę nie zrozumiałem zdania o kundleniu się. :)

[edit]

Widzę że pojawił się mój idol i to we wlasnym, osobistym wcieleniu. \o/

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-22 01:22:57]

22.02.2005
01:29
smile
[263]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

O tak, niechciejstwo <pod każdą postacią> nie jest mi obce ;))

Ja też nie mam żadnych prefetycznych wizji. Poza jedną - może się skończyć źle jak mi się nagle w środku rozmowy przypomni, że odrzuciłeś kotleta ;)))
A skundlony = potargany i pochodne. Poplączą Ci się kudły z pośpiechu, co Cię wytrąci z równowagi, u mnie będzie tak samo - i katastrofa gotowa, humory padną nam na ryj, bo jak tu robić dobre wrażenie w takiej sytuacji? ;)

...wylałam sobie mineralkę na klawiara. Ech. Już dwie sztuki w ten sposób zabiłam, więc czekam kiedy ta też padnie :))

22.02.2005
01:39
smile
[264]

Siwy4444 [ Senator ]

Nic podobnego! Nie odrzuciłem a wręcz przeciwnie, wyraziłem chęć na dwa, z czego jeden rodzaju o jakim nie miałem pojęcia że istnieje. Przypominam że zostałaś sama jedna na placu boju. Liczę na Ciebie. A tak w ogóle to ja nie jestem wybredny. Mówię to także po to, żebyś nie czuła się stremowana. :)

To przed okazaniem się sobie nawzajem każde pójdzie do toalety ze szczotką albo szamponem, w zależności od stopnia zniszczeń. Nie można przecież zrobić złego pierwszego wejrzenia, rozumisz. Chyba się zgadzasz? ;)

Ja zabiłem chyba ze cztery, a moi koledzy dodatkowo drugie tyle. Od jakiegoś czasu kupuję takie po 20 PLN żeby nie żałować później.

22.02.2005
01:49
smile
[265]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Primo: wpadła mi w oko jedna rzecz w moim poprzednim poście - profetycznych of kors, ja muszę kupić sobie abonament.

Co do kotleta, to istotnie, nie wzgardziłeś kotletem jako takim, ale propozycja przekazania go potajemnie, pod stołem, pocztą lub przez posłańca ugodziła mnie wprost w serce. Nie mogę tak od razu zgodzić się na produkcję i wręczenie po takim afroncie. Fakt, że jestem w tym momencie Twoją ostatnią nadzieją, pozwala mi spokojnie strzelić krótkiego focha z dzióbkiem, bo i tak nie masz do kogo się zgłosić w tej sprawie ;))

Ja i tak zawsze zaczynam od uporządkowania kudłów zanim się komukolwiek pokażę, więc propozycja zostaje przyjęta okrzykami radości, owacjami i machaniem pomponami :)
Ok, włosy będą w porządku, złe wrażenie zrobimy pewnie czymś zupełnie innym ;)))

Dwie sztuki zabiłam wodą. Innych wypadków zajeżdzenia na śmierć nie liczę. Raz jakaś dziwna substancja osiedliła mi się na klawiarze numerycznym. Przysięgam, że zaczęła zakładać własną cywilizację i była na dobrej drodze do wynalezienia koła :) Została usunięta z całością sprzętu, ale do dzisiaj jestem ciekawa co by z niej wyrosło :)))
Oczywiście, że tylko te tanie. Przynajmniej serce nie boli jak się kolejną wyrzuca :))

22.02.2005
01:58
smile
[266]

Siwy4444 [ Senator ]

Mnie też wpadła ale jak już się pewnie przyzwyczaiłaś, staram się być gently. :) Sam swoje usuwam jak tylko zauważę i piszę oględnie co to było. Fair play, hehe. :)

Właśnie mam nadzieję, że to tylko foch. Masz przewagę, a nie chciałbym żeby skończyło się to na kolanach. Jak na razie jesteś na bardzo dobrej drodze. ;)

Niby czym mielibyśmy zrobić złe wrażenie? Jak się będziemy tak nakręcali, to w końcy żadne nie będzie w stanie słowa powiedzieć "z nerw" jak już do czegoś dojdzie. :)

Obce cywilizacje staram się eliminować od razu jak wejdą w konflikt z cywilizacją rdzenną, jaką jest w moim domu kurz. Z dwojga złego po nim wiem czego się spodziewać. ;)

22.02.2005
02:08
smile
[267]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Jestem chora i z gorączką, mam prawo napisać dzisiaj coś głupiego ;) Zwykle staram się czytać swoje posty zanim je opublikuję i poprawiam różnego rodzaju literówki, ale dzisiaj robię to jednym okiem albo [jak było widać na załączonym obrazku] nie robię tego w ogóle. Ech. Bądz wyrozumiały, bom słaba wciąż okrutnie :)

No foch, foch, kwiatów w zębach wręczanych na kolanach nie wymagam. Nie lubię jak się mnie przeprasza i nie lubię jak się mnie prosi. Ale lubię się troszeczkę znęcać ;)) Zresztą nie wiem czego się lękasz, przecież powiedziałam, że wyprodukuję owo roślinne cudo. Musi mi się tylko zachcieć ;)

To będziemy wtedy siedziec i się nerwowo i głupio uśmiechać :) A ja doskonale wiem czym mogłabym zrobić złe wrażenie, ale chyba nie sądzisz, że wystąpię teraz z przykładami? Jeszcze się spłoszysz ;)))
[te wizje to dlatego, że ja zawsze zakładam najgorszy scenariusz, wtedy nie jest się zaskoczonym, a można się jedynie miło rozczarować jak coś pójdzie odwrotnie]

Oooo, ja po swoim domowym kurzu nie mam pojęcia czego się spodziewać. Tworzy odrębną cywilizację i czasem się go boję. Żeruje na moich książkach, więc pożywki ma aż za dużo :)

Hm. Chyba powinnam się powoli wybierać do łóżka, bo mnie jutro będą nieśli na te badania ;)

22.02.2005
02:18
smile
[268]

Siwy4444 [ Senator ]

Jestem wyrozumiały. Zawsze i aż nadto. ;)

Przepraszam nieczęsto a proszę jeszcze rzadziej. I prawie nigdy nie popędzam. ;)

Mam nadzieję, że szybko dojdziemy do siebie po wstępnym szoku termiczno-wizualnym. Ja tam jakiś przesadnie płochliwy nie jestem. Walczę ofiarnie i do końca. Co do najgorszych scenariuszy to mamy dokładnie takie samo podejście. ;) W kilku innych sprawach jak mi się wydaje również. :)

Mój kurz lubi się wydobywać z czeluści mieszkania na sam jego środek i muszę go sprzątać. Gorzej jak któryś z wiatraków przewieje go gdzieś w trudno dostępne miejsce i nie chce mi się zdejmować. Właśnie widzę piękny kokon na choince. :)

Właśnie seniorita. Zakładaj powoli podkolanówki bo zew pościeli Cię wzywa. Żeby jutro Ci nie wyszło, że jesteś facetem po czterdziestce w czwartym miesiącu ciąży. ;)

[edit]
Jeden wyraz za dużo. ;)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-22 02:19:56]

22.02.2005
02:27
smile
[269]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

To daje nadzieję, że i kotleta potraktujesz wyrozumiale. Uspokoiłeś mnie :)

"Przepraszam nieczęsto a proszę jeszcze rzadziej" - to jak ja.
Z tym, że mnie się zdarza popędzać. Sprawa o tyle zabawna, że sama na popędzanie nie reaguję nigdy, co doprowadza Kermita do białej gorączki i obłędu w oczach ;))

W razie gdybyś zemdlał porażony sytuacją - będziemy cucić wiadrem zimnej wody ;)

Mój kurz zaściela głownie zakamarki, bo w nich nie chce mi się sprzątać. Ten, który się pojawia w miejscach widocznych, jest usuwany szybko i bezboleśnie, ale komu by się chciało włazić np. na szafę, żeby odkurzać wszystkie książki po kolei? ;)
btw: a mówiłam, że nie warto mieć choinki? Mówiłam? ;)

Oj wzywa, wzywa. Czuję się fatalnie, podejrzewam, że naprawdę skończy się to zwolnieniem.
btw 2: facet po czterdziestce w czwartym miesiącu ciąży - to by dopiero zrobiło złe wrażenie ;))) No ale ponoć nigdy nie wiesz kto jest po drugiej stronie ;)

Żegluję pod kołdrę. Humor mi Pan bardzo poprawił, senior, za co się kłaniam nisko.
Miłych i bez kołtunów!
branoc :)

22.02.2005
02:34
smile
[270]

Siwy4444 [ Senator ]

Jak mnie ktoś ocuci to i ja się czuje spokojniejszy i bezpieczniejszy.

Mówiłaś że nigdy nie mówisz, że mówiłaś! Pamiętam jak dzisiaj. A choinka stoi i będzie stała bo wchodzimy w okres przedświąteczny.

Nie brzmisz fatalnie ale zwolnienie, owszem, miła rzecz. ;)

Spytaj Justy, widziała moje zdjęcie i jakimś cudem nie skamieniała. ;)

Ja również jakby weselszy za co dziękuję.
Kolorowych & cywilizowanych.

nite!

22.02.2005
08:47
smile
[271]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

WSTAWAĆ

(a ci znów statsiwali...)

22.02.2005
09:05
smile
[272]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

Dla maniaków KOTORa:

22.02.2005
10:46
smile
[273]

Thufir Hawat [ Konsul ]

Wstawać dranie, łobuzy i bandziory!
Dymacze jednorożców, pedofile, żule! :>

Radio Thufir zaprasza na poranną audycję!
Dziś mamy dzień z Rolling Stones!

Oh, time is on my side, yes it is
Time is on my side, yes it is
You’re searching for good times
But just wait and see
You’ll come running back (I won’t have to worry no more)
You’ll come running back (spend the rest of my life with you, baby)
You’ll come running back to me


22.02.2005
12:29
[274]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

No już, nie krzyczeć tak, przecież wstałam :( To jakiś okres pobijania rekordów u mnie: poszłam spać o 7, wieczorem, wczoraj. A kicham 8 razy pod rząd, jak nigdy...
To wszystko przez Paudyna, ja czekałam na ten rosół i wyglądałam przez okienko... :>

22.02.2005
13:12
[275]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Yyyyyyy. Umieram i z chęcią się zgodzę na terapię MaLLy'ego, polegającą na dekapitacji ;)

Oficjalnie rano potwierdzono, że mam grypę żołądkową. Za mną kolejna noc z żołądkiem w gardle, wypluwaniem go od 6:00, gorączką [dziś jedynie 37,5!] i takimi atrakcjami. Tyle tylko, że wczoraj przynajmniej przespałam się godzinę, a dzisiaj ani na chwilę nie zmrużyłam oka. Wyglądam jak zombiszcze i przelewam się jak galareta, a do lekarza pełzłam trzymając się wszystkich okolicznych słupów i latarni :))

Pozytywnym aspektem całości bez wątpienia jest zwolnienie do końca tygodnia. Z czystym sumieniem mogę zagrzebać się w łóżku i próbować dojść do siebie.

Macham łapą.
pzdr
off

22.02.2005
13:21
smile
[276]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

-->Gwiazd
Zdrowiej...

A ja jakby co zaczne powoli ostrzyc katane...

22.02.2005
14:06
smile
[277]

Thufir Hawat [ Konsul ]

Ale złapałem doła...
Strasznie mi się przykro zrobiło z powodu Beksińskiego....

22.02.2005
16:27
smile
[278]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: Wow, ładny wynik. Idź spać wreszcie i dochodź do zdrowia. Trzymam kciuki! ;)

22.02.2005
17:09
smile
[279]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

WZZZZZZZZZZZZZT... WZZZZZZZZZZZZZT... WZZZZZZZZZZZZZT... WZZZZZZZZZZZZZT...
<dźwięk osełki miarowo przesuwanej po stalowym ostrzu>

22.02.2005
17:13
smile
[280]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Ponieważ dostałam kilka łyżek krupniku [krupniku!!! Kilka łyżeczek!!! Jestem zrozpaczona!!! Mało i niespacznie!!!], a nie da się jeść w łóżku, to pojawiam się na chwilę i spieszę donieść, że udało mi się trochę przekimać [sukces!], w związku z czym jakoś chwilowo proponuję odłożyć dekapitację na półkę :)
Gorączka też jakby mniejsza [czymże jest 37? Pikuś, nie gorączka!].
Ogólnie jeszcze żyję, ku Waszej rozpaczy :P

pzdr :)

22.02.2005
17:45
smile
[281]

yagienka [ pułapka na Misia ]

A ja próbuję ignorować mój żołądek i jego fochy kolejnymi porcjami pożywienia, za chwilę za pomocą pieczonego udźca, ziemniaczkow i żurawiny:)) Od trzech lat żaden lekarz nie dał mi zwolnienia, bo w obecności lekarza robię się zdrowa do obrzydliwości, dlatego unikam psychiatrów jak ognia, jeszcze bym znormalniała na chwilę....a tfuuu....po moim trupie!!!

22.02.2005
17:59
smile
[282]

Siwy4444 [ Senator ]

Znowu chyba przesadziłem z inhalacją. o0

22.02.2005
18:01
smile
[283]

yagienka [ pułapka na Misia ]

Siwy: a czym się ta przesada objawia?

22.02.2005
18:11
smile
[284]

Siwy4444 [ Senator ]

Yagienka: Kręci mi się we łbie, śmieję się bez powodu i nie odróżniam dobra od zła. ;)

22.02.2005
18:15
smile
[285]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

-->Siwy4444
to ile dzis juz staruszek pobiles ??

22.02.2005
18:17
smile
[286]

Siwy4444 [ Senator ]

Mally: Na wszelki wypadek w takich chwilach siadam w miejscu i czekam aż przejdzie, więc żadnej. :)

22.02.2005
18:20
smile
[287]

yagienka [ pułapka na Misia ]

Siwy: szkoda, szczególnie w kwestii nieutłuczonych staruszek;)

22.02.2005
18:21
smile
[288]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

-->Siwy4444
jesteś pewien ??
może masz też zaniki pamięci...

22.02.2005
18:24
smile
[289]

Siwy4444 [ Senator ]

Raczej wykluczone. Piszę tutaj to mam alibi. ;)

22.02.2005
18:28
smile
[290]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Mally ---> Skoro Gwiazd uciekła przed dekapitacją to może ja wskoczę na jej miejsce? Przy czym ja najchętniej pozbylabym się samego nosa - tylko czy potrafisz być tak dokładny i precyzyjny? :>

22.02.2005
18:43
[291]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

-->Siwy4444
a może masz specyficzne "rozdwojenie jaźni"...

-->Meghan (mph)
moge spróbować, ale może jednak zdecydujesz sie na głowke... mam czs promocji... wszystko w jednej cenie...

22.02.2005
19:17
smile
[292]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

10 godzin na uczelni, wykonćzony docieram do domu... i dowiaduje sie że zamordowali Beksińskiego... nie ma co, cudowny dzień, a jeszcze zapowiada się robienie do późna mapy hypsometrycznej wyimaginowanego terenu... super...

Odmeldowuję się podłamany...

22.02.2005
19:51
smile
[293]

yagienka [ pułapka na Misia ]

Meghan: nie bądź połowiczna, a raczej "nosowiczna", jak ciąć to ciąć!

22.02.2005
21:56
smile
[294]

Siwy4444 [ Senator ]

Yagienka: Podobno są pożyteczne, niszczą szkodniki. ;)

Mally: Jeżeli już to jakieś niewielkie, bo nie zauważam. ;)

22.02.2005
22:13
[295]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Mój poprzedni post był zdecydowanie zbyt optymistyczny, ale tak to jest, jak się pisze po przespaniu paru godzin i z krupnikiem w ręku.
Zdycham ponownie - mam jakąś kosmiczną gorączkę, a ponieważ do tego dochodzi niewyspanie, to dzisiaj w dziwnym gorączkowym półśnie miałam jakieś haluny i majaki. Zwidywał mi się mianowicie grzyb o nazwie "piestrzenica płowa", nie wiem skąd mi to przyszło do głowy. Właśnie wygooglałam sobie jego wygląd i stwierdzam, że bardziej przypomina truflę, natomiast ja go widziałam oczami rozgorączkowanej wyobraźni w postaci wielkiej, szarej grzybni zwisającej płatami ze ścian... ;))

22.02.2005
22:18
[296]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

-->Gwiazd
Zwidy powiadasz...


WZZZZZZZZZZZZZT... WZZZZZZZZZZZZZT... WZZZZZZZZZZZZZT...

22.02.2005
22:19
smile
[297]

Siwy4444 [ Senator ]

Widzę że kuracja przybiera niepokojąco rozrywkową formę. Grzyby oraz halucynacje. :)

22.02.2005
22:22
smile
[298]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Chciałabym podkreślić, że nie leczę się żadnymi psylocybami :)))) To skutek jakiegoś świństwa, które mi przepisano :)))
[a te grzyby to i mnie powaliły. "Piestrzenica". Litości, nawet nie sądziłam, ze znam takie słowo! ;))]

22.02.2005
22:26
smile
[299]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: Przepisali Ci pewno same witaminy, a reszta to efekt placebo. Nie martw się. W nocy będzie jeszcze fajniej. Na szarej grzybni na ścianach pojawią się tajemnicze pląsające cienie. :)

22.02.2005
22:28
[300]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

i kolory... TE KOLORY...

22.02.2005
22:28
smile
[301]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Cienie cieniami. Ale co będzie, jak zacznie fosforyzować i wypuszczać zarodniki? :O

22.02.2005
22:30
smile
[302]

Justa__ [ kreska kreska ]

wiedzialam kiedy przyjść, to co, zakładam? :))

22.02.2005
22:31
smile
[303]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: Nic się nie stanie pod warunkiem, że bedziesz spała/tarzała się w malignie w czepku. Zarodniki nie będą miały się gdzie zaczepić. :)

[edit]
nick

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-22 22:32:07]

22.02.2005
22:31
smile
[304]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

-->Justa__
Ani mi sie waż!!!!

22.02.2005
22:33
smile
[305]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

MaLLy, zakładaj!!!!!!!!!!! Tylko szybko!!! :)))

Siwy --> nie mam czepka. Żaden nie mieści mi się na kołtunie. Co teraz, co teraz? :|
btw: czepek nie eliminuje fosforyzowania. Rozumiem, że ciemne okulary też wskazane? ;)

22.02.2005
22:35
[306]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

ok zakłądam !!!!!

22.02.2005
22:36
smile
[307]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: Sombrero i gogle narciarskie przeciwsłoneczne. :)

22.02.2005
22:38
smile
[308]

Justa__ [ kreska kreska ]

dobra, możecie dzisiaj wy załozyć :P

22.02.2005
22:38
smile
[309]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

W sombrero może być mi trochę niewygodnie, senior. Ochrona ochroną, ale weź pod uwagę, że chciałabym się wyspać choć trochę, a rondo może mi trochę przeszkadzać :)

22.02.2005
22:44
[310]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

WYNOCHA Z TĄD!!!

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.