GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

WWWAiS - walentynkowe pijaństwo

14.02.2005
17:30
[1]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

WWWAiS - walentynkowe pijaństwo

W tej części wszyscy się nawzajem opluwamy i gryziemy (i tym bardziej podgryzamy), warczymy na siebie oraz kopiemy pod sobą wilcze dołki. Nie jesteśmy też dla siebie mili (aczkolwiek staramy się tego nie okazywać), a wszyscy nie stosujący się do zasad zostaną surowo ukarani z zastosowaniem Zestawu Małego Kata i prasy do jaszczurek. Opornych poszczujemy wiecznie głodną żabą.

Ponadto wszystkich zakradających się na wątek witamy subtelnym "GROARGH!"

Dysponujemy młodym, dobrze zadbanym łomem, kajdankami obszytymi różowym futerkiem, Rekinkiem, Acherontią atropos z rodziny zawisakowatych, parą chwytnych ud, jednym bolącym żołądkiem, jedną całkiem zniszczoną wątrobą, dwoma cyklistami (może kiedyś będą rządzić światem), ekipą saneczkarską,dwójką osób uważających się za normalne oraz całą bandą alkoholików ;)))

Dysponujemy również tłuściutkim Herr Świnką, którego skonsumujemy w swoim czasie ;> po utuczeniu do odpowiadających nam rozmiarów i rytualnym zaszlachtowaniu przy wtórze okrzyków BLOOOOD!!! ew. SAAAATAAAAN !!!.

Apel do kobiet: więcej piwa.
Apel do mężczyzn: więcej pijcie.
Apel do ludzi z burakowa: WON JAK NAJDALEJ STĄD!!!
OSOBOM BEZ POCZUCIA TAKŻE HUMORU WSTĘP WZBRONIONY POD KARĄ ŚCIĘCIA RÓWNIEŻ GŁOWY !!! [by yagienka]

Szanownie uprasza się o spożywanie większej ilości piwa, większą ilość spotkań, w ogóle większą ilość i jakość.

to gdzieś prowadzi... :

14.02.2005
17:31
smile
[2]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

14.02.2005
17:35
smile
[3]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Wszelkie pretensje nie do mnie, jak zakładałem to jadłem :D

Piotrasq - wiedziałem kamperze :P

14.02.2005
17:36
smile
[4]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Staram się jak mogę.

14.02.2005
17:51
smile
[5]

b31337 [ Pretorianin ]

<?>

14.02.2005
17:59
smile
[6]

Yans [ Więzień Wieczności ]

A to co, ktoś puścił bączka ???

14.02.2005
18:02
smile
[7]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Niestety nie mam z kim wypić :)

14.02.2005
18:58
smile
[8]

yagienka [ pułapka na Misia ]

W kwestii apelu do kobit - mogę zadeklarować spozywanie większych ilości:PP

14.02.2005
19:01
smile
[9]

artaban [ swamp thing ]

yagienka --> Chcesz spożywać większe ilości kobit? A co na to Misio? :)

14.02.2005
19:07
smile
[10]

yagienka [ pułapka na Misia ]

Droga Żabciu: pragnę zauważyć, że we wspomnianym apelu mowa jest o piwie i jego większej ilosci, a nie o konsumpcji pełci;P ale może ja mam jakieś trudności w odbiorze, wszak jeszcze nic nie piłam:))

14.02.2005
19:27
smile
[11]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

No właśnie Shadow, byś uściślił: więcej piwa co? Kobiety mają wylewać za kołnierz, wlewać do ust, znać, lubić, odstępować? Bo nie wiem, co robić, żeby wam było dobrze ;)

14.02.2005
19:35
smile
[12]

artaban [ swamp thing ]

Droga yagienko, droga żono --> Doskonale wiem, co tam jest napisane, bo sam to pisałem :) Shadow tylko przekleił wstępniak (lamer :P). I jestem pewien, że tam nic nie było o spożywaniu :)

14.02.2005
20:09
[13]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Zaba, idź się utop w stawie :P Przekleiłem bo mam ważniejsze rzeczy do robienia niż wymyslanie - np jedzenie obiadu. Sam przyznasz, że są jakieś priorytety :D

14.02.2005
20:17
smile
[14]

artaban [ swamp thing ]

jedzenie obiadu ? Zwracam honor :)

14.02.2005
21:11
smile
[15]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

Kermit--->"Droga yagienko, droga żono " - kurde na pierwszy rzut oka to mi sie wydalo ze zawarles kolejny zwiazek malzenski bigamisto:)) ale potem zobaczylem posta Meghan wyzej:))))

14.02.2005
22:26
smile
[16]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Dzień bry :)
Powróciłam z pracy, jutro też robota od rana do wieczora, ech. Za to prezes zaszalał i z okazji święta wręczył wszystkim pracownikom prezenty w postaci bogato ilustrowanych albumów "Seks. Poradnik intymny" :)))))
Zapowiada się przeuroczo ;) ---> Znajdź swój własny seksualny styl i określ, czego pragniesz i potrzebujesz, naucz się masażu intymnego, przekonaj się, że wielokrotny orgazm to doznanie dostępne zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn, wykorzystaj gry, gadżety i zabawy seksualne, stwórz słownik intymny, zastosuj elementy technik seksualnych Wschodu, aby opóźnić nadejście orgazmu i przedłużyć stan ekstazy, wybierz pozycje seksualne. Pełen wypas ;)

Chciałabym też poinformować mięsożerców, że okryłam kolejne fajne danie: kotleciki z przetartej czerwonej soczewicy i żółtego sera. Wiem, wiem, nie rozumiecie tego, tępe pały... ;))

Pozdrówka ciepła :)

14.02.2005
22:42
[17]

Siwy4444 [ Senator ]

W tej książce było?

14.02.2005
22:48
smile
[18]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Pytasz o kotleciki?
Hehe :) Nie, akurat kotleciki są moim autorskim pomysłem. Ale w książce było coś o rozwijaniu wyobraźni, może już na mnie podziałało ;))

14.02.2005
22:54
smile
[19]

Siwy4444 [ Senator ]

Sex tantryczny. Blah, blah....

14.02.2005
23:04
smile
[20]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Blah, blah? No patrzcie jaki wybredny. Zawsze możesz przeczytać sobie rozdział o gadżetach ;))

A wracając do kotlecików... to polecam :) Chociaż roboty więcej niż z soją, niestety.

14.02.2005
23:09
smile
[21]

Siwy4444 [ Senator ]

Nie wybredny tylko ostrożny. Nie mam tej książki to jak mam czytać? :p

Ah dziękuję, z chęcią bym skosztował. ;)

14.02.2005
23:13
smile
[22]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Poświęcę się i opowiem Ci, czy napisali coś ciekawego ;) Na razie zaintrygował mnie rozdział "Seksualna oś czasu". Prawie jak powrót do antropologii kultury na pierwszym roku, tam też się czytało teksty o czasie i przestrzeni... ;)

Nic z tego, nie nabiorę się! Już raz wzgardziłeś kotletem sojowym :P

14.02.2005
23:17
smile
[23]

Siwy4444 [ Senator ]

Tak! Miałaś mi objaśniać rzeczywistość. Ucz mnie o seksualnej osi czasu! :)

To chyba Ty mnie nabierasz! Miałaś mi zrobić i nie ma. Nigdy nie wzgardziłem. :P

14.02.2005
23:22
smile
[24]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Najpierw sama muszę zakumać o co chodzi w tej osi, bo to jakiś bełkot. Znajduje się pomiędzy rozdziałem "Seks z włączonym głosem" a "Dziennikiem erotycznym". To jakiś cały większy dział z przesłaniem filozoficznym ;))

Zaraz, zaraz. Zaproponowałam z dobrego serca kotleta, ale stwierdziłeś, że masz kogoś, kogo zagonisz do tej roboty - potraktowałam to więc jak wzgardzenie moim kotletem i z czystym sumieniem zarzuciłam pomysł :)))

14.02.2005
23:29
smile
[25]

Siwy4444 [ Senator ]

Jak tylko się zorientujesz co jest grane to pamiętaj że czekam. Inne rozdziały też wydają się ciekawe. :)

Nic podobnego! Zostałem źle zrozumiany. Chciałem mieć dwa. Wróć błagam do pierwotnego planu. :)

14.02.2005
23:31
smile
[26]

legrooch [ Legend ]

Ej tam... Coś bredzicie... WIĘCEJ PIWA!!! (I WINKA OSTATNIO :>).
Born to be Wild!!!!
Walentynki są słodkie :)

Kiedy chlanie? Jestem zdrowy poza środą/piątkiem :)

14.02.2005
23:38
smile
[27]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Siwy --> a to był tylko dział "Refleksje"! Reszta jest równie wypaśna. Na przykład "Seksualna dieta oczyszczająca" czy "Oddychanie brzuszne" :)) Ewentualnie "Terapia zrób to sam". Moc.
Chciwość to bardzo nieładna rzecz. Baaaaardzo. Jesteś zachłanny i za karę pewnie nie dostaniesz żadnego :P

legrooch --> spotkanie w piątek w MA. Prawdopodobnie. Jeszcze nie ustaliliśmy ostatecznie :)

14.02.2005
23:39
[28]

Siwy4444 [ Senator ]

Zatem pozostaje mi pogrążyć się w rozpaczy, co też idę zrobić.

14.02.2005
23:42
smile
[29]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Haha! To było sprytne! Metoda "na litość" - smutne oczy i chlipanie w kącie. Prawie się nabrałam! Na szczęście w porę przypomniałam sobie, że już to przerabialiśmy przy okazji metod na panięki i czajniki. Haha!

14.02.2005
23:48
smile
[30]

Siwy4444 [ Senator ]

Mówię poważnie. Ćpałem kilka godzin temu i już zeszło więc jestem przytomny. Jak na mnie. Stało się to czego się obawiałem. Będę miał dwa czajniki i zero sojowych kotletów. I jak tu żyć?!

No weź nie bądź okrutna. :)

14.02.2005
23:53
smile
[31]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

I budzik. Nie zapominaj o budziku :)

To się zdecyduj z tym kotletem, najpierw miał być sojowy, potem czyniłeś zakusy na soczewicowy, coś kręcisz :P

Okrucieństwo to jedno z moich rozlicznych imion *demoniczny śmiech*

btw: podczas przygotowywania koreczków ze śledziem [takie romantyczne jedzenie do lektury ;))] nacięłam sobie kciuk nożem. Nawet nie mam siły komentować... ;)

15.02.2005
00:00
smile
[32]

Siwy4444 [ Senator ]

Decyduje się na oba, ponieważ w całej mojej ignorancji nie wiem nawet że się różnią.

Budzik to Twoja działka. Jeszcze kwartał bez jednego dnia. *diaboliczny śmiech*

Ja natomiast pokuszę się o komentarz. ----> Nic się nie stało. Dzień jak codzień. Nie martw się, wyjdziesz z tego. Jutro będzie jeszcze fajniej. Paznokcie, włosy, wystające z nienacka kawałki metalu, ślisko po odwilży. Nie mówię złośliwie. Ani trochę.

15.02.2005
00:08
smile
[33]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Eeech. Nazwą chociażby się różnią, nazwą... ;) Że nie wspomnę o materii, z jakiej je stworzono. Powinieneś przejść krótki kurs rozróżniania soi od soczewicy.
Poza tym kto powiedział, że ja bym chciała obydwa zrobić? :P

Zaraz, zaraz. Po pierwsze - budzik miał być za rok wstrzemięźliwości. Za kwartał miał być czajnik z winem. Ale nie powiedziałam, że się zgadzam na taki deal. Muszę przemyśleć czy mi się to opłaca ;)

I noże. Na pewno. Szczególnie noże.
Oczywiście, że nie jesteś złośliwy. Przecież dobrze mi życzysz i ANI TROCHĘ nie bawią Cię te straszne przypadki, które mnie spotykają. Czyż nie? :>

15.02.2005
00:15
smile
[34]

Siwy4444 [ Senator ]

Mam nadzieję że żywisz do mnie tak dużą sympatię :)))) że zrobisz oba. Wtedy się nauczę który jest który. :P

Dobrze. Następnie podgrzejemy to wino w czajniku i je wypijesz. Co będzie się działo opowiem ze szczegółami. Nie bój się, będę asekurował. :)

Życzę Ci bardzo dobrze. Powód jest prosty. Zdarzają mi się podobne wypadki/przypadki. Staram się o nich zbyt wiele nie mówić.... Postronny obserwator mógłby nawet zaryzykować stwierdzenie, że skrzętnie je ukrywam. Tylko cicho. ;)

15.02.2005
00:24
smile
[35]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Nadzieję możesz mieć, czemu nie... :P
Sympatia sympatią, ale DWA kotleciki to jednak już pewne rozpasanie. Przecież nawet Paudyn nigdy tyle ich ode mnie nie otrzymał! ;))

Ok. Mogę wypić, czemu nie. Ja naprawdę lubię dobre wino. Chociaż preferuję raczej takie normalne, nie grzane. Asekuracja przyda mi się szczególnie jeśli nie przewidujesz kieliszków - przy chłeptaniu z dzióbka jest więcej niż pewne, że mogę się uszkodzić :)
Tylko nie łapię jeszcze do końca dlaczego to JA mam wypijać TWOJE wino, które otrzymasz za miesiące abstynencji :))
btw: ja wciąż nie powiedziałam, że się zgadzam, miał być budzik! :P

Ufff. Kamień spadł mi z serca. To mówisz, że co sobie ostatnio rozciąłeś/wbiłeś/przypaliłeś/...? :>

15.02.2005
00:37
smile
[36]

Siwy4444 [ Senator ]

Odpowiedź jest prosta. Choćby dostał fefnaście to by ich nie tknął nawet widłami, ponieważ nie są rzeźbione we mięsie. :) Zaraz stracę nadzieję. :)

Miało być tak. ----> Czajnik + wino za trzy miesiące, budzik za rok. Wypijesz Ty, ponieważ ja nadal nie będę mógł pić gdyż będę atakował nagrodę w postaci budzika. Czy jak wygram obie konkurencje to przewidujesz jakiś handicap przy ewentualnej kontynuacji zawodów? A może przy kumulacji nagród otrzymam jakiś dodatkowy upominek? Coccolino!

Ja bardzo często udowadniam, że można się porżnąć maszykami do golenia którymi rzekomo nie idzie w żaden sposób tego zrobić. Ze cztery ostrza, tyle samo zabezpieczeń, systemów ochronnych bez liku. Kosztują majątek a ja regularnie broczę. Do tragedii dochodzi gdy mam iść gdzieś w jakieś ważnej sprawie i nagle zaczynam tryskać juchą bo chciałem szybciej. Dosłownie techno horror w szczytowej jak na amatora formie. Zapewne dlatego jestem aż tak szpetny. Niewiele obiektywów aparatów fotograficznych jest w stanie zwycięsko wyjść z konfrontacji z moją facjatą.
Cieszysz się? :)

15.02.2005
00:55
smile
[37]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Z tymi widłami i mięsem to może i prawda... :))
Pomyślę czy nie dorzucić Ci jednego do budzika. W koncu domagałeś się bonusu ;)

Dobrze, ja mogę wypijać, czemu nie, przypominam tylko o kieliszkach. No chyba, że chcesz się zemścić na to, że nie pijesz i naprawdę dasz mi czajnik. Nawet bez słomki, którą można w dzióbek włożyć?!
Jak wytrzymasz kolejny rok, to budzik będzie o wiele bardziej ozdobny. Po trzecim prawdopodobnie kupię Ci nawet dzwon kościelny z podziwu. Po pięciu... nie wiem, cholera, po pięciu prawdopodobnie z tego szoku kupię wszystko :)))

Widzę, że w kwestii samookaleczania jesteś doświadczonym zawodnikiem. To Ci się chwali, bracie. Zastanawiam się jedynie czy jeśli kiedyś pojawisz się na jakimś spotkaniu, to nie powinniśmy poprosić o asystę karetki pod knajpą. Dwie takie jednostki w tym samym miejscu mogą chyba przez przypadek całkiem się zachlastać ;)
Oczywiście, że się cieszę! :)

15.02.2005
01:00
smile
[38]

Siwy4444 [ Senator ]

Okey. Zaczekajmy jak się wywiążesz z umowy po pierwszym kwartale. Przez słomkę bardziej się naczaskasz i trudniej Cię będzie prowadzać. Zresztą jak sobie życzysz. Kieliszki odpadają. Jeszcze się pokaleczymy, a wątpię żeby jakiś zespół reanimacyjny chciał nam towarzyszyć w upijaniu Ciebie.
:)

[edit]
literki

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-15 00:58:32]

15.02.2005
01:06
smile
[39]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Nie trzeba mnie prowadzać. Ja sama się świetnie prowadzam. I prowadzę. I w ogóle. Zawsze i wszędzie ;))

Fakt, szkło odpada. W dzieciństwie zeżarłam szklankę, więc może znowu by mi coś takiego do łba strzeliło ;) Może zostańmy przy plastikowych kubeczkach, bo ja jakoś nie pijam alkoholu przez słomkę.

A wiesz, właśnie mi coś do głowy przyszło. Skąd ja mam wiedzieć czy Ty nie kantujesz z tą abstynencją? Jak ja mam Cię sprawdzać? Bo nijak nie umiem tego wykombinować, a trzeba przecież zapobieć machlojkom i nadużyciom! :)

15.02.2005
01:12
smile
[40]

Siwy4444 [ Senator ]

No jak potrafisz zdzierżyć czajnik grzanego wina to jesteś gość. Ciekawe czy zamrugasz, czy też nawet nie zmienisz wyrazu twarzy. :)

A czy ja wyglądam na pijącego? Jestem tu codziennie więc sama widzisz. Chyba że jestem dzień w dzień nakręcony! Nie no do takiej podłości bym się chyba nie posunął. Nawet ja....

15.02.2005
01:20
smile
[41]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Ale ja wolę czajnik zwykłego wina, a nie grzanego :P
Taaaaaaaak, wytrzymam go z kamiennym wyrazem twarzy. Nawet mi powieka nie drgnie. Nawet kącik ust się nie wygnie. Nawet jeden skurcz przez szczękę nie przebiegnie. W końcu jestem tfffarda, nie? ;))

A to trzeba wyglądać? Ty byś się zdziwił jak niewinnie wyglądają niektórzy alkoholicy z tej ekipy ;)
Argument o codziennym bywaniu mnie nie przekonuje, ja też się pojawiam codziennie, a część tej obecności jest związana z alkoholem/imprezowaniem/dogorywaniem po imprezie/wychodzeniem na imprezę/piciem z Kermitem/piciem z wwwaisem... i tak dalej. Myślmy dalej. Moze jakieś raporty w określonych odstępach czasu i meldunki na pobliskim komisariacie? O nalotach dywanowych i nasyłanych szpiegach też można pomysleć ;)

15.02.2005
01:22
smile
[42]

Siwy4444 [ Senator ]

Niech będzie, jestem czysty. I co podkreślę niewinny.

Martwi mnie tylko, że moja osoba nie wzbudza zaufania.

15.02.2005
01:25
smile
[43]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Gdy chodzi o budzik, to nie ma to tamto. Kto wie czy czegoś nie kombinujesz, żeby zdobyć wspomniany sprzęt. W końcu może twierdzisz, że się pilnujesz, a wieczorami otwierasz kolejne butle szampana na myśl o nadchodzącym sukcesie. Tak, budzik potrafi ruszyć nawet człowieka czystego jak łza ;)

15.02.2005
01:27
smile
[44]

Siwy4444 [ Senator ]

W sumie masz rację. Jak elektroniczny i z melodyjkami to każdego może popchnąć do zbrodni. Nie ma co czekać, opracowuj system kontroli.

15.02.2005
01:32
smile
[45]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Niedoinformowany dorwał się do kompa i zwałił tytuł nowego wątku...

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-15 01:31:24]

15.02.2005
01:33
smile
[46]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

A jeszcze jak będzie miał jakiś fikuśny kształ? No sam widzisz. Też Cię kusi!

Oj myślę nad tym systemem, myślę. Może jakiś namordnik zdejmowany komisyjnie, żebyś niczego nie wciągał cichaczem? Tyle że wszelkie znane mi kagańce są zbyt przewiewne i nie eliminują możliwości spożywania procentów przez słomkę. Hm. Może przemyślny system kontroli, meldunków, chipów, kamer, teleskopów i czujników obsługiwanych przez zespół wyszkolonych agentów pozwoli sprawdzić jak Ci idzie ;))

15.02.2005
01:34
smile
[47]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Ooooooooo, Paudi! Ścisnąć udem czy od razu przechodzimy do drapanka? :D

15.02.2005
01:37
smile
[48]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

A jaaaaaak <mrrrrrr>

15.02.2005
01:38
smile
[49]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

<drapie> <głaszcze> <drapie za uszkiem> <głaszcze> <drapie za drugim uszkiem>

15.02.2005
01:42
smile
[50]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: Twoja inwencja jest przerażająca. Podaj ostateczną wersję to rozpatrzę.
Właśnie się przypadkowo nażarłem mydła w płynie. Zapomniałem opłukać rąk i próbowałem wydobyć włosa z gęby.

Paudyn: Hello!

15.02.2005
01:43
smile
[51]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Cholerka, gdyby to drapanko odbyło się nieco wczesniej, to walentynki były by w miarę udane ;oP

Siwy :::> Ello.

15.02.2005
01:47
smile
[52]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Siwy --> natchnęła mnie ta obroża, którą zapodałeś ostatnio na zdjęciu. Pomyślałam, że masz słąbość do takich gadżetów ;)))
Właśnie się przypadkowo nażarłem mydła w płynie - yeah! mój człowiek! Płaczę z radości, że nie jestem sama w tych dziwnych wypadkach :))

Paudi --> zgupiałeś? A na ch... Ci walentynki, udane albo nie? :) Ale mogę podrapać jeszcze raz. Albo nie! Teraz Ty mnie podrap! :PP

15.02.2005
01:49
[53]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: No bo mi włos wlazł był do gęby.

15.02.2005
01:52
[54]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Ależ ja to rozumiem. Przecież dzisiaj rozcięłam sobie palec, bo mi śledz był zeskoczył z chleba.

Naprawdę rozumiem.
Patrzaj jaka jestem poważna.
<jest poważna>

15.02.2005
01:54
[55]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

<drap><drap><drap>

15.02.2005
01:55
smile
[56]

Siwy4444 [ Senator ]

Tak. Co do systemu weryfikacji to żądam wklejenia zdjęcia zrobionego kamerką. Nie wierzę. Albo nie, na chwilę możesz zachować spokojny wyraz twarzy. Daj linka do trzydziesto sekundowej sekwencji filmowej jako stoisz i się nie śmiejesz. :)

Idę się przepłukać. :)

15.02.2005
02:00
smile
[57]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Paudi --> <mrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr> :)))
Jeszcze? *patrzy przymilnie*

Siwy --> nie mam kamerki. Ale mogę Ci dać moje jakiekolwiek poważne zdjęcie, a Ty się będziesz w nie wpatrywał 30 sekund :P
[btw: 30 sekund? Chyba Cię wyobraźnia poniosła... ;))) *parska*]

Bardzo miło się siedzi, ale ja powinnam Was dzisiaj wcześniej pożegnać. Jutro o morderczej godzinie 10:00 mam wizytę u lekarza... a jak mi się nieeeee chceeee iść ;)

15.02.2005
02:03
smile
[58]

Siwy4444 [ Senator ]

Dobra. Którędy je dasz? Niech mam chociaż namiastkę tego, że ktoś spojrzał na moje nieszczęście.

Jak już idziesz to dobranoc!

15.02.2005
02:06
smile
[59]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

A odgrzeb sobie któreś z tych, co na wątku były ;)) Na pewno mam tam jakieś poważne. To pewnie te, na których wyglądam wyjątkowo głupio - te zwyczajnie głupie są wtedy gdy się śmieję ;))

Miałam zamiar się trochę wyspać dzisiaj... już widzę jak mi to wychodzi. Eeeeech.

15.02.2005
02:09
smile
[60]

Siwy4444 [ Senator ]

Aa dzięki. Już biegnę szukać. Pffff.

Ja też miałem ale jutro będę zapewne półprzytomny. Ciekawe co z tego wyjdzie.

15.02.2005
02:12
[61]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

<głask głask głask>

15.02.2005
02:13
smile
[62]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

A co, wszystko tak prosto pod nos mam podstawić? Leniuch. A tym kotletem to pewnie jeszcze każesz się nakarmić. Pfff.

Jeżeli też masz jutro lekarza i pracę do 21:30 - to zacznę Ci współczuć równie mocno co sobie :)

15.02.2005
02:15
smile
[63]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

[dlaczego ja zawsze dodaję posta ułamek sekundy po tym jak Paudyn coś napisze?]

Paudi --> jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze, jeszcze!!! :)))

15.02.2005
02:17
smile
[64]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: Nie mogę odpowiadać na zaczepki słowne albowiem się przekopuję celem odgrzebania. Pffff.

PS.
Nie ale mam ciężką pracę cały dzień i do tego gościa z samego rana. :)
Kotlety dwa zjem sam. Nie denerwuj się. :)

15.02.2005
02:25
smile
[65]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

No daleko to nie musisz grzebać. O ile mnie pamięć nie myli, to w poprzednim wątku jest grupówka z Kraka i gdzieś tam w środku tkwię :) Wystarczy je odnaleźć. Też mi problem. Pfff.

Hm, nie czuję się przekonana, może jednak jeszcze się policytujemy kto ma gorzej?
Ja np. muszę wstać rano i jechać bez śniadania na kłucie i tego typu atrakcje. Czy według Ciebie jakikolwiek gość równoważy taki poranek, ha? ;>

15.02.2005
02:29
smile
[66]

Siwy4444 [ Senator ]

Miało być z Tobą, a nie z całą czeredą zasłaniającą Cię. Chcę wybrać najlepsze. To ma trwać aż trzydzieści sekund. ;)

Ja mam rano spotkanie, a od fefnastej ciężki maraton. Fizyczna robota.
I po co się będziesz kłuła? Jeszcze zemdlejesz.

15.02.2005
02:33
smile
[67]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Nie zasłaniają mnie. Widać mnie wyraźnie i w całej nędznej okazałości. Najwyżej wytniesz sobie mnie w jakimś programie graficznym :P

Słowa "fizyczna robota" wywołały we mnie dreszcz obrzydzenia, chyba wygrałeś :)
Nie ja się będę kłuła, tylko mnie będą kłuli. Sama kłuję się regularnie acz bezwiednie szpilkami, igłami i innym badziewiem, ale tego pewnie się sam domyśliłeś ;))

15.02.2005
02:37
smile
[68]

Siwy4444 [ Senator ]

A właśnie że będę szukał aż nie dojdę do wniosku, że się nadaje do celebrowania mojej tragedii. :)

Uuuu. Jak dajesz się dobrowolnie dziurawic to musi być coś poważnego. Nie patrz na igłę! Ja od tego mdleję.

Mam pytanie. Co o tym sądzisz? ----> https://puszkkka.spinacz.pl/przepis.php3?id=309
A tu prerekwizyty ----> https://www.kupsprzedaj.pl/ks-item,272048.asp

:)

15.02.2005
02:42
smile
[69]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Rozumiem. Aż jestem ciekawa co wybierzesz, bo ja nie znam ani jednego swojego zdjęcia, w które byłabym w stanie wpatywać się aż 30 sekund :))

Nie mdleję od igieł, więc mi nic nie grozi. Ale jeśli chlapnę i coś przy okazji sobie rozwalę - na pewno poinformuję ;)

Odpadłam. Normalnie jestem rozpieprzona na kawałki!! *pokwikuje*

15.02.2005
02:43
smile
[70]

Siwy4444 [ Senator ]

Znaczy od czego odpadlaś? :)

15.02.2005
02:45
smile
[71]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Od kompa odpadłam. Ze śmiechu :)

15.02.2005
02:47
smile
[72]

Siwy4444 [ Senator ]

"brukiew zawiera dużo wapnia, fosforu, sodu, żelaza, magnezu, siarki, witaminy z grupy B,P i C"

Powyższy cytat zrobił na mnie wrażenie. Cena też niczego sobie. Dlatego się pytam czy znasz ten rekwizyt. :)

15.02.2005
02:52
smile
[73]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

brukiew obieramy, parzymy gorącą wodą i w każdej bulwie wydrążamy nożem otwór. Miąższ rozcieramy, dodajemy pozostałe składniki i nadziewamy. - naprawdę podejrzewasz mnie o takie rzeczy? ;))))

Dobra, bardzo było miło - jak zwykle zresztą, ale ja mykam. Postaram się przekimać trochę przed porannym lekarzem. Może uda mi się zasnąć. Jak nie, to poczytam prezent od prezesa, "seksualna oś czasu" na pewno mnie uśpi :)

Zdrowych [jak brukiew] i obowiązkowo w kolorze, żebyś dobrze obejrzał warzywko :)
branoc :)

15.02.2005
02:54
smile
[74]

Siwy4444 [ Senator ]

Było miło? Fiu, fiu.... :)

Kolorowych & powodzenia jutro podczas fechtunku na igły.

nite!

15.02.2005
03:11
smile
[75]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Branoc.

15.02.2005
07:58
[76]

Romanujan [ Konstruktor Katapult ]

A tutaj jak zwykle wszyscy śpią...

15.02.2005
09:30
smile
[77]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Wstaw(gro)aaarghhhhhć !!!

15.02.2005
09:33
smile
[78]

legrooch [ Legend ]

Kiedyś koło podobnego bloku PGRowskiego, 120km od W-wy złamałem resor w maluchu. 3 maja - święto/niedziela do tego :)
Nie nawidzę takich napisów! :>

GGGRROOARRGHHHHH!!!

15.02.2005
09:47
smile
[79]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

Witam!!

Spadam popracowac hue hue

15.02.2005
11:42
smile
[80]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Spadam popracowac

Uhuhuhuhu...

15.02.2005
11:44
smile
[81]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

no co...na zartach sie nie znasz??:)))

15.02.2005
11:47
smile
[82]

yagienka [ pułapka na Misia ]

Jak zwykle udają, że pracują....pfff - NIE SPAĆ!!!

15.02.2005
11:57
smile
[83]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

ILUŚ :::> Ależ oczywiście, że się znam. Twój dowcip jest wyjątkowo przedniej marki :o)))

15.02.2005
12:39
[84]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

A ja żyję po porannych atrakcjach, szkoda tylko, że za tydzień powtórka z rozrywki o takiej samej morderczej porze :|
Teraz czas zebrać zwłoki i spadać do roboty. Zyyyycie.

pzdr

15.02.2005
14:49
smile
[85]

legrooch [ Legend ]

Kanalie - co wy takie ciche tu?

15.02.2005
14:52
smile
[86]

L@WYER [ Valaraukar ]

legrooch --> a co Ty się tak czepiasz ... łajzo ...
BTW --> jak ściąganie wiadomo czego ? ;)

15.02.2005
14:57
smile
[87]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

legrooch---->a co mam pisac??

15.02.2005
14:57
smile
[88]

artaban [ swamp thing ]

L@WYER --> Ja mam od wczoraj, ale nie wiem, jak się z tobą skontaktować, bo ponoć komórkę ci odcięli :)

15.02.2005
14:58
[89]

legrooch [ Legend ]

200MB CD1 zostało. Wątpię, aby cue były potrzebne.

15.02.2005
15:01
smile
[90]

L@WYER [ Valaraukar ]

Kermit --> hmmmm ... miałeś rację ... Na ilu to jest płytkach i czy (i o której) można Cię dziś nawiedzić ??

15.02.2005
15:02
[91]

legrooch [ Legend ]

Jest na 4. Jego łap dziś, ja będę dostępny w piątek po egzaminie bądź w sobotę koło 17.

15.02.2005
15:06
smile
[92]

L@WYER [ Valaraukar ]

legrooch --> no to ładnie ... bo Kermit zapowiedział, że będzie miał szybciej ... a ja, jako standartowy niewierny Tomasz stwierdziłem, że fajnie byłoby to zweryfikować . Co do soboty - odezwę się niedługo, ponieważ padła pewna idea gremialnego spędzenia sobotniego wieczoru .
szczegóły na privie .

Kermit --> czyżbyś miał mój stary numer ?

15.02.2005
15:10
smile
[93]

Siwy4444 [ Senator ]

Krążą pogłoski że rozczaskałem ostatni regularny egzamin. \o/

15.02.2005
15:11
[94]

legrooch [ Legend ]

Siwy ==> Nie ciesz się, nie ciesz! I tak ci punkty obetną :> (gratulacje :) )
L@WYER ==> W sobotę będę miał z 30 minut na złapanie się (też imprezka).

15.02.2005
15:12
[95]

L@WYER [ Valaraukar ]

legrooch --> no i się znowu w tym tempie nie napijemy w tym tygodniu ... tsk tsk tsk ...

15.02.2005
15:15
[96]

legrooch [ Legend ]

W tym tygodniu to ja się uczę! Pierwszy raz od roku :)

15.02.2005
15:17
smile
[97]

L@WYER [ Valaraukar ]

legrooch --> Ty uprzedzaj, zanim opowiesz TAKI dowcip ... zaplułem monitor ze śmiechu ...

15.02.2005
15:23
[98]

legrooch [ Legend ]

Piątek i wolny!!! :D

A popijawa będzie w przyszłym tygodniu - pasi? :)

15.02.2005
15:25
smile
[99]

yagienka [ pułapka na Misia ]

A ci tylko o jednym...pffficie i pffficie:PP

15.02.2005
15:25
smile
[100]

artaban [ swamp thing ]

L@WYER --> No i wszystko wyjaśnione :)

15.02.2005
15:25
smile
[101]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

legrooch--->do takiej popijawy jak bysmy chcieli to troche zawodnikow brakuje...

15.02.2005
15:26
smile
[102]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

yagienka--->opfffite pffficie:)))

15.02.2005
15:36
[103]

yagienka [ pułapka na Misia ]

ILUŚ: żeby nie powiedzieć rupfffensowskie;))

15.02.2005
15:37
smile
[104]

L@WYER [ Valaraukar ]

legrooch --> trzymam za słowo ...

Kermit --> jak to z człowiekiem na poziomie - szybko i na temat :D ...

yagienka --> dziwisz się :D ?

ILEK --> taaak, skoro Ty abstynentem bywasz, to nic dziwnego ...

15.02.2005
15:39
[105]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

L@wyer--->ty to sie nawet nie odzywaj...picie, picie!! wielkie picie!! przyjdzie Lair i usiadzie przy drinku...a potem tylko notuje kto usnal a kto spiewal...

15.02.2005
15:41
smile
[106]

L@WYER [ Valaraukar ]

ILEK --> Tyyyy, kajdaniarzu ... Ile razy Ty mnie z drinkiem widziałeś ? Raz ? Czy może dwa ?

15.02.2005
15:42
smile
[107]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

z czysta nigdy:PPP

15.02.2005
15:46
smile
[108]

L@WYER [ Valaraukar ]

ILEK --> i nic dziwnego - bo czystej nie zwykłem pijać, to fakt ...

15.02.2005
15:47
smile
[109]

yagienka [ pułapka na Misia ]

L@WYER: nie dziwię się, tak tylko się czepiam - pewnie cisnienie leci, albo muszę jechać do Mateczki, a wczesniej zakupić rybę wędzoną, a tak mi sie dobrze w Sacred grało (grałoby się lepiej, gdyby mi staw barkowy nie zaczął wysiadać - chyba zbyt gwaltownie siekam wrogów;))

15.02.2005
15:48
smile
[110]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

no to jak zaczniesz pic jak Mezczyzna to bedziesz mial glos co do duzego picia:PPP

15.02.2005
15:52
smile
[111]

L@WYER [ Valaraukar ]

yagienka --> nie dziwię się, tak tylko się czepiam - w sumie to jak i ja ... :D
Co do siekania - będę kontynuował karierę mrocznego Jedi, więc wiem jak ważne jest przy tym dobre zdrowie...

ILEK --> ja w Twoim wieku, podobne głupoty wygadywałem ... A wtedy ludzie starsi ode mnie wiekiem i doświadczeniem, przymykali oczy na takie teksty ... Tak więc i ja (nauczony doświadczeniem), przymknę moje oczy na Twoje teksty ...
:P

15.02.2005
15:53
smile
[112]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

aaaa...to o wiek sie rozchodzi...a ja myslalem ze o brak argumentow...

15.02.2005
15:55
smile
[113]

L@WYER [ Valaraukar ]

ILEK --> brak argumentów ?!? U mnie ?!? Ty mnie nie znasz czy sobie kpisz ?

15.02.2005
15:57
smile
[114]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

jest zasadnicza roznica miedzy argumentami a pierdolami ktore wiecznie wypisujesz:PPP

15.02.2005
16:02
smile
[115]

L@WYER [ Valaraukar ]

ILEK --> no cóż, skoro dla Twojego móżdżku "argumenty" są nie do odróżnienia od "pierdół", to może bywaj częściej w szkole - na pewno wyjdzie Ci to na zdrowie - uwierz mi na słowo ... :P

15.02.2005
16:06
smile
[116]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

wszystkich swoja miarka...i znowu pierdoly:PP

15.02.2005
16:07
[117]

yagienka [ pułapka na Misia ]

Ach jak miło poczytać, iście rodzinna atmosfera, a nie jak u niektórych tylko kozetki, czajniki i brukiew:))

15.02.2005
16:10
smile
[118]

L@WYER [ Valaraukar ]

ILEk --> jaką swoją miarką, na bogów ?!? To ja jestem niedouczonym prymitywem przecież ... :P

yagienka --> "bo stała ekipa, to jedna rodzina ..." :D

15.02.2005
16:23
[119]

yagienka [ pułapka na Misia ]

Zmykam...aj ale mi się nie chce:P

15.02.2005
16:23
smile
[120]

Siwy4444 [ Senator ]

Brukiew rządzi. Jest zdrowa oraz tania. Uważam że na wypadek kryzysu żywnościowego należy zaopatrzeć się w większe ilości tego "zawierającego dużo wapnia, fosforu, sodu, żelaza, magnezu, siarki, witaminy z grupy B,P i C" owocu pracy rolnika.

15.02.2005
16:24
[121]

Justa__ [ kreska kreska ]

Siwy nie chce mi się włazić do was, masz już? :>
btw. jak katar, na pewno ci lepiej :)))

15.02.2005
16:26
smile
[122]

Siwy4444 [ Senator ]

Justa: Mam ale nie wiem co to. Zaraz obejrzę. Narazie i tak mam łącze zapchane w obie strony więc musisz zaczekać.

Z katarem średnio. Dzisiaj jeszcze nie brałem. ;)

15.02.2005
16:26
smile
[123]

L@WYER [ Valaraukar ]

yagienka --> nie będę złośliwy i nie napiszę "Miłej zabawy" ...

15.02.2005
16:28
smile
[124]

yagienka [ pułapka na Misia ]

Jak przyrządzisz i ktoś zdegustuje bez efektow negatywnych to pogadamy, a teraz wynocha z tą encyklopedią zdrowego żewienia ;P)

15.02.2005
16:31
[125]

yagienka [ pułapka na Misia ]

L@WYER: w rybnym jest zawsze świetna atmosfera, a na Macierz zawsze można pokrzyczeć dla rozrywki:PP

15.02.2005
16:35
smile
[126]

L@WYER [ Valaraukar ]

yagienka --> po rybnych nie chodzę, ponieważ ryb nie jadam, a co do krzyczenia na Macierz, to raczej unikam ...
:D

15.02.2005
16:45
[127]

Justa__ [ kreska kreska ]

Siwy ok, jak to bedzie cos czarno-bialego z dymkami i napisami w nich to to :))

tylko nie przelej jak ostatnio i do miski nie kaloryfera :P

15.02.2005
17:04
smile
[128]

Siwy4444 [ Senator ]

Justa: Spox, ucz się po kitajsku. :)

Mam loga z konsultacji z Tobą więc nie świruj. ;)

15.02.2005
17:17
smile
[129]

Justa__ [ kreska kreska ]

po jakiemu? :>

szantażujesz mnie? :P

15.02.2005
17:24
smile
[130]

Siwy4444 [ Senator ]

Po takiemu jak w orginale. Zrób na szybko kurs japońskiego czy jak się to narzecze nazywa. :)

Nie szantażuję. Tak tylko trukam. ;)

Spadam chwilowo.

15.02.2005
17:31
smile
[131]

L@WYER [ Valaraukar ]

Powalające ...

Do zabitej dechami wiochy przyjechał zimową porą młody lekarz. Już na następny dzień trafił do niego jeden ze starszych mieszkańców, który poślizgnął się i stłukł sobie kolano. Lekarz kazał mu zdjąć spodnie aby mógł zbadać bolące miejsce i ze zdziwieniem stwierdził, że chłopina nie ma majtek.
-Czego nie nosi pan kalesonów ? - zapytał
-Nigdym nie nosił - odpowiedział rolnik - po co mi to ?
-Panie przecież to i bardziej czysto i bardziej ciepło, radziłbym panu spróbować.
Po wizycie u lekarza chłop pojechał do miasteczka po leki i wstąpił też do sklepu aby zakupić kalesony. Gdy wrócił do domu założył je na tyłek, trochę pokręcił się jeszcze po gospodarce, "zadał" świniom i poszedł spać.
Rano jak miał to w zwyczaju szybko poleciał za stodołę walnąć porannego stolca. Jako, że był mróz, szybko zdjął spodnie kucnął nadął się, postawił klocka i podnosząc się zerknął za siebie. Na śniegu nie było nic. Wtedy przypomniał sobie o kalesonach :
-Miał konował rację - mruknął - faktycznie czyściej.
Zaczął zapinać spodnie i znowu z podziwem dla wiedzy doktora powiedział :
-I faktycznie bardziej ciepło.

15.02.2005
19:11
smile
[132]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Padniety... wyczerpany psychicznie... precz z uczelnia...

Wyłacza sie i idzie spać...

15.02.2005
21:22
smile
[133]

yagienka [ pułapka na Misia ]

Wróciłam. Misio chory - i to poważnie, nie ma biedaczek siły grać w KOTORa!

15.02.2005
22:15
smile
[134]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Ja też wróciłam, ale nie jestem ani chora, ani specjalnie zmęczona - tzn. owszem, było dzisiaj dużo roboty, a jutro będzie jeszcze więcej i to strasznie głupiej [dodatek krzyżówkowo-łamigłówkowy, wrr, brrr], ale humor mam raczej pozytywny.
Za to tutaj, jak widzę, ogólny smęt i nastroje nieciekawe. Hm.

Zastanawiam się nad konsumpcją, bo w pracy pochłonęłam jakąś dziwną pizzę z trawą i serem, a póki co pozdrówka. I nosy do góry.
btw: co Wy z tym KOTOR-em wszyscy...? Nie jestem trędi jak w niego nie gram? ;))

15.02.2005
22:39
smile
[135]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Aaaaaaaa, jeszcze info!
W tym tygodniu proponujemy picie w piątek 18.02. w MA - ok. 19 [pasuje]?
Wstępna lista obecności:
1. Gwiazd, Kermit & ich znajomy
2. ...
3. ...
4. ...

Wpisywać się :) Ale to JUŻ!

15.02.2005
22:46
smile
[136]

artaban [ swamp thing ]

Podkreślę, że nasz znajomy jest kierownikiem dojrzewalni serów i przebywanie w jego towarzystwie to niewysłowiona przyjemność dla wszystkich fanów nabiału :)

16.02.2005
01:18
smile
[137]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

W tym tygodniu proponujemy picie w piątek 18.02. w MA - ok. 19 [pasuje]?
Wstępna lista obecności:
1. Gwiazd, Kermit & ich znajomy
2. Paudyn (koło 20 - manewr taktyczny :>)
3. ...
4. ...

Wpisywać się :) Ale to JUŻ!

16.02.2005
01:20
smile
[138]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Przytulaj mnie, ale to JUŻ! ;)

16.02.2005
01:20
smile
[139]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

O nie, teraz Twoja kolej.

16.02.2005
01:22
smile
[140]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Kurwać. No niech Ci będzie :P
<drapie>

....teraz Ty! :P

16.02.2005
01:24
smile
[141]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

A gdzie przytulas?

16.02.2005
01:25
smile
[142]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Wybrzydzasz, wiesz? :P
<przytuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuula>

Czy teraz może w końcu być moja kolej czy przypomni Ci się, że np. nie było drapania za uszkiem? :>

16.02.2005
01:27
smile
[143]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Doobra, nie będzie...

<drapie>

16.02.2005
01:28
smile
[144]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

<leży, podstawia poszczególne kawałki do drapania i skanduje "Jeszcze, jeszcze!"> :)))

16.02.2005
01:30
[145]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

<głaszcze i przytula>

Dobra, koniec tego dobrego, czas iść kąpu kąpu ;>

16.02.2005
01:32
smile
[146]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Ech, musiałeś skonczyć akurat jak mnie zaczęło się podobać? :PPP ;)))

Miłego kąpania się i tak dalej, ja chyba ruszę spać, żeby w końcu chociaż raz być w miarę przytomna w pracy :)

16.02.2005
01:36
smile
[147]

Siwy4444 [ Senator ]

No to by było chyba przegięcie. :)

16.02.2005
01:38
smile
[148]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

A to dlaczego??

<no i się wydało, że wciąż nie śpię :)>

16.02.2005
01:40
smile
[149]

Siwy4444 [ Senator ]

To sobie spójrz wstecz. Nie zdarzyło się to od dawna. :)

16.02.2005
01:43
smile
[150]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Chciałam Cię zaskoczyć, żebyś nie czuł się zbyt przyzwyczajony ;)))

Masz może kaczuszkę, z którą się kąpiesz? Szukam macho, który kapie się z kaczuszką. Paudi nie chce mi pomóc, reszta śpi. Nie wierzę, że nikt z panów nie kąpie się z kaczuszką. To nie-moż-li-we! :))

16.02.2005
01:48
smile
[151]

Siwy4444 [ Senator ]

Za późno. Już po akcji, teraz trzeba mnie odzwyczaić.

Oczywiście! Jestem szczęśliwym posiadaczem kaczki gumowej wraz z trzema kaczątkami. Można je ustawić jej na grzbiecie albo zwodować osobno. W tym drugim przypadku są niestety zbyt wywrotne co nieco psuje zabawę. Zestawu tego nie używam jednak codziennie z wielu powodów. Gdybyś niedowierzała to mogę udokumentować fotografią. \o/

16.02.2005
01:56
smile
[152]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Właśnie próbowałam - idąc spać ;) Niestety, zostałam przyszpilona podczas tej próby i znowu nic z tego nie będzie :)

Ha, a ja właśnie przed sekundką dowiedziałam się od Myszy, iż wspomnianą kaczuszkę posiadał i posiada, mało tego - piszczy ona przy naciśnięciu!!! I ma czerwony dziób!!!
Moje szczęście nie zna granic, że tylu Was jest.
Zdjęcia, zdjęcia!!! Nie śmiałam marzyć o dokumentacji, ale skoro proponujesz, to nie mogę się oprzeć. Zdjęęęęęcia! <euforia & ogólne odpadnięcie>

16.02.2005
01:59
smile
[153]

Siwy4444 [ Senator ]

Jak widzisz nie jest łatwo mnie zaskoczyć. Czujny i nieugięty! A w zasadzie to po co chcesz mnie odzwyczajać? :)

Okey, mogą być na jutro? Miałem trochę męczący dzień i nie chce mi się teraz plątać z kamerą i kaczkami.
Moje oczywiście też mają czerwone dzioby. A właściwie czerwono-pomarańczowe. :)

16.02.2005
02:04
smile
[154]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Zawsze na posterunku, to fakt :)

Jest 02:01, już jest jutro, dawaj zdjęcia :P
No dobrze, dobrze, mogą być kiedy chcesz. Jeszcze Ci się spłoszą i co będzie? Ale ja zapamiętam. I przypomnę. Możesz być pewien. To zbyt ważna sprawa, żeby sobie odpuścić!

16.02.2005
02:07
smile
[155]

Siwy4444 [ Senator ]

Czujny = zauważył, że nie odpowiedziała na pytanie "po co odzwyczajać?".

Nie podejrzewasz mnie chyba o chęć wyłgania się. Ta kamera jest bardzo średniej jakości i lepiej widać jak jest jasno. Spróbuję jutro zrobić. Ewentualnie przypomnij.

16.02.2005
02:22
smile
[156]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Jak to po co? Przyzwyczajenie jest nudne. I tyle.

Podejrzewam Cię co najwyżej o brak kaczuszki :> Chociaż w głębi serca mam nadzieję, że ją posiadasz i mi zaprezentujesz. Przypomnę niechybnie, możesz być pewien :)))

btw - z cyklu "uszkodzenia": pamiętasz jak się kiedyś uszkodziłam nożem do mięsa? Właśnie odkryłam, że zostanie mi po nim wielkiej urody blizna :|
Blondynka. Rozumiesz. :)))

16.02.2005
02:30
smile
[157]

Siwy4444 [ Senator ]

Ee tam. Jeszcze trochę i będzie z tego tradycja. :P

Mam, jak napisałem, jedną dorosłą kaczkę-lotniskowiec oraz trzy małe. Upierzenie żółte, skrzydełka podpalane, dzioby czerwone w środku, pomarańczowe na zewnątrz. Jutro udokumentuję. Z tym że nie będą to fotki ze mną wesoło baraszkującym w kąpieli z tym zestawem, ponieważ kabel zbyt krótki. Jak będę miał chwilę czasu to zrobię może jakąś kompozycję w stylu martwa natura, ale zapewne skończy się na ujęciu jak stoją obok siebie na biurku. :)

Pamiętam, mam takich kilka. Mnie to nie zaszkodzi ale Ty może kup sobie maść na blizny. Są na pewno, proponowano mi je wielokrotnie. :)
Ja wczoraj zrobiłem pranie i dopiero dzisiaj przypomniałem sobie, że dobrze by je było wysuszyć. :)

16.02.2005
02:41
smile
[158]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Jeszcze trochę i nas stąd siłą wymiotą, zanim zdążymy zrobić z tego tradycję ;))

Ja nie wymagam zdjęć z Tobą nurkującym w pianie z kaczuszkami - na takie to próbuję namówić Paudiego ;)) Ale zdjęcie z kaczuszkami na biurku widziane będzie więcej niż chętnie. Martwa natura również może być, szczególnie na tle malowniczych strzępków mięsa. Potraktuj to jak wprawkę do kalendarza ;)

Za późno, o wiele za późno. To bynajmniej nie jedyna, powiedziałabym raczej, że kolejna do kompletu *wzdycha* A maści na blizny nie dla mnie. One działają zwykle złuszczająco na te większe i wypukłe blizny, szczególnie świeże i różowe, a ta jest co prawda świeża, ale wąska i zapadnięta. No wiesz o czym mówię ;)

Yeah. Grunt, ze się w ogóle przypomniało ;))

16.02.2005
02:48
smile
[159]

Siwy4444 [ Senator ]

Czyżby ktoś delikatnie sugerował żebyśmy się zamknęli? :)

Z pianą w ogóle odpada bo ich nie bedzie widać. Jutro pomyślę jak to zorganizować.

Oczywiście że wiem. Widzę to oczami wyobraźni. Piękna blizna! Ja mam różne. I wypukłe. I wklęsłe. Miałem nawet nie gojące się ze wszystkim na wierzchu, ale na szczęście dobrze się skończyło. :)

16.02.2005
02:55
smile
[160]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

A skąd. Zresztą sugerować sobie mogą, ja i tak ich nie słucham ;)))

Ok, od biedy zgadzam się na sesję z kaczuszkami na tle białej ściany. Potem będę myślała czy nie domagać się innych ujęć ;)

W wypukłych jakoś chyba podświadomie nie gustuję, bo raczej żadna nie przypomina wielkiej narośli z tkanki :) Raczej są wąskie, długie i białe. Jedna jedyna dziwna, okrągła i poszarpana jest koło kolana i powstała przy przechodzeniu przez płot, kiedy ja zeszłam, a kawałek nogi został na gwoździu po drodze :)))

16.02.2005
02:59
smile
[161]

Siwy4444 [ Senator ]

Okey, zatem kontynuujmy. ;))))

Postaram się abyś była zadowolona. W końcu kliszy mi wystarczy na dowolną ilość sesji. ;)

Ja również mam wiele ale najfajniejsza jest ta, którą najbardziej widać, a mianowicie na czole. Chciano mi ją wpisać jako znak szczegolny do dowodu. Zrezygnowano dopiero gdy zaszantażowałem, że będzie takich więcej i będą musieli przerabiać. :)

16.02.2005
03:07
smile
[162]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Tak jest, kapitanie ;)

Dobrze, najwyżej będę wybrzydzać i podawać dodatkowe wskazówki typu "tej trzeciej nie widać dobrze lewego oka, przekręć ją trochę w bok" :)

Hehe. Moc. W jaki sposób zafundowałeś sobie bliznę na czole? :)
Moja ulubiona jest na biodrze i ma kształt trójkąta. Pamiątka z czasów dzieciństwa, a dokładniej z dnia komunii. W ferworze przygotowań usiadłam obok gorącego żelazka, a ono raczyło się przechylić i mnie przysmażyć.
Uczciwie jednak przyznam, że tę akurat bliznę smarowano mi tyloma rzeczami, że z czasem wyblakła. Sentyment jednak został. Usiąść na żelazku, to trzeba być geniuszem... ;))

16.02.2005
03:18
smile
[163]

Siwy4444 [ Senator ]

Sir, yes sir! ;)

Widzę, że będę zmuszony nabyć kilka nowych, przydatnych umiejętności. Pasanie gumowych kaczek, komponowanie guma + drewno + światło sztuczne oraz naturalne, a także zmysłowe ustawianie dodatkowych rzeczy w tej makiecie pandemonium jaką jest moje biurko. Spox, cierpliwy podobno jestem, da się zrobić. :)

Blizna, a właściwie blizny na czole powstały w sposób najprostszy z możliwych. Mianowicie pod wpływem ekranizacji "Potopu" udowadniałem sobie nawzajem z moimi kompanieros, kto jest najfajniejszy szlachetka w okolicy. Oględnie mówiąc tłukliśmy sobie butelki na łbach. Wszystko było w porządku dopóki hopaki z Polmosu nie wymyślili, że butelki kwadratowe to jest, co jest młodym ludziom potrzebne na libacjach. Po prostu w ferworze walki nie zauważyłem że należy opracować nową technikę i pooooszło! :)

Żelazka to bardzo złośliwe istoty. Jak wiadomo mają one dusze ale łatwo padają ofiarą demonicznych opętań. Wtedy robią właśnie takie rzeczy jak opisujesz. :)

[edit]
Był jeden wyraz za dużo. ;)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-16 03:17:19]

16.02.2005
03:27
smile
[164]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Nadinterpretacja - ja nigdzie nie pisałam o "zmysłowym ustawianiu"!! Haha. Ja chciałam jedynie obejrzeć kaczuszki. Aczkolwiek ciekawa jestem jaką aranżację zapropnonujesz jako "zmysłową". Szampan, truskawki, jedwab i takie tam? ;)
Na biurko polecam znaną i sprawdzoną metodę polecającą na ułożeniu ręki w poprzek, a następnie przesunięciu jej zdecydowanym ruchem aż do krawędzi. Strategicznie umiejscowiona noga spycha ładunek pod kaloryfer. Z uwagi na podstępny charakter rozmaitych papierzydeł proponuję wykonywac tę pracę w wysokich i mocnych butach, najlepiej odpowiednio zabezpieczonych blachą na czubku. Pozwoli to uchronić palce w wypadku gdy cały nabój spada wprost na stopę :))

Przy butelkach rozpieprzyło mnie całkowicie ze śmiechu, nawet mój dotychczasowy idol, który wbił sobie długopis w podniebienie podczas wywrotki na rowerze, wysiada przy tej opowieści :))

Żelazka są wyjątkowo podstępne, to fakt. Tamto musiało być jakieś z piekła rodem. Opętane, bez dwóch zdań. Aż dziw, że wypaliło tylko trójkąt, a nie cały pentagram ;))

16.02.2005
03:34
smile
[165]

Siwy4444 [ Senator ]

Wiesz, staram się działać maksymalnie utylitarnie. Zobaczymy co z tego wyjdzie.... :)

Mam pytanie intymne. Jeżeli zbyt osobiste to nie odpowiadaj. Uwielbiasz rozmrażać lodówkę? Ja po otrzymaniu dzisiejszej wiadomości (mam nadzieje że się panięka nie pomyliła) dostałem nagłego przypływu sił witalnych. Starczyło ich nawet kolejną próbę odgruzowania moich HQ. Właśnie rozmrażam lodówkę. :)

Czy już zorganizowałaś sobie szlagier? Jakoś nie widzę żebyś nuciła i przytupywała. Ja teraz słucham klasyki.

np: Orkiestra Wszechzwiazkowego Radia ZSRR - "Katiusza"

16.02.2005
03:42
smile
[166]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Oj zobaczymy, zobaczymy. Ocenimy złośliwym niebieskim okiem :>

Pytanie nie było bardziej intymne niż kwestia czy kąpiesz się z kaczuszkami ;) Co do lodówki - nie. Nie lubię i zwykle nie działam w jej okolicach. Moje zainteresowania tym akurat sprzętem gospodarstwa domowego sprowadza się do trzymania w nim piwa i przetworów. Ale ja w ogóle nie jestem osobą kuchenną, gotowań nie lubię [jak wiesz] i w kuchni czuję się niepewnie ;))
Może masz syndrom Kermita i przy każdej pracy związanej z jedzeniem dostajesz nagłego przypływu energii ;)

Jak mam euforyczne przypływy i chcę je wyładować w chałupie, to raczej myję okna albo zaczynam upychać leżące dookoła książki na półki. To ostatnie to szczególnie urocze zajęcie, potrafiłoby wykończyć każdego, bo moje książki same się rozmnażają i zalegają w chwiejących się stosach wszystkie meble :)

Ja chwilowo nie słucham niczego. Aż dziwne. Przez cały wieczór nie miałam ochoty na żadną muzę, aż poszłam po termometr, ale nie mam gorączki... ;)))

16.02.2005
03:49
smile
[167]

Siwy4444 [ Senator ]

No i teraz widać, że nie czytasz tego co piszę. Przypływu energii dostałem od otrzymania info mówiącej o tym, iż możliwe jest wrzucenie do pamięci podręcznej kilku tysięcy lat wyspecjalizowanego działu filozofii w trzy dni. Później ździebełko zawodzą zmysły oraz daje się odczuwać denerwujący ból w okolicy pnia mózgu, ale jak mawiają mądrzejsi ode mnie - jak umrzeć to magistrem. ;)

16.02.2005
03:57
smile
[168]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Ha, i tego akcentu było mi potrzeba na koniec dzisiejszego dnia. Wiedziałam, że prędzej czy później ktoś mi przypomni o magisterce, która wciąż [!] leży odłogiem. Tragedia, po prostu tragedia :/
W zaistniałej sytuacji idę pogrążyć się w czarnowidztwie, siedząc w jakimś kącie i wywarkując pod nosem wyjątkowo brzydkie wyrazy pod adresem wszystkich innych magistrów świata ;>

Pamiętaj o kaczuszkach. Ja pamiętam.
Na dzisiejszą noc proponuję sny o bliznach - chociaż mam nadzieję, że przyśni Ci się brukiew. Całe jej pole. To za to wspomnienie o magistrze, o! :P

branoc :)
[a jutro pójdę spać o pólnocy! Ha! ;)))]

16.02.2005
04:01
smile
[169]

Siwy4444 [ Senator ]

Oh! Przepraszam najmocniej. Jeżeli poprawi Ci to humor to ja też jeszcze nie zacząłem.

Będę pamiętał. Na pewno. :)
Śpij dobrze.

nite!

[już to widzę ;) ]

16.02.2005
08:47
[170]

legrooch [ Legend ]

Pogięło was z tą godziną??!!!


GGGRRROOAAARRRGGHHH!!!! I nogi z wyra!

16.02.2005
08:51
smile
[171]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Czas na fryzjera. Wracam za godzinkę ;>

PS. GRRROAAARRRGHGHHHHH!!!!

16.02.2005
09:21
smile
[172]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Spotkanie w piatek? mówiłem, że wole czwartki. Nad tym piatkiem to jeszcze pomyśle, bo nie wiem czy nie mam na niego juz planów... chyba ze to sobota miala być :P

Kermit-->czy ty masz bloga pod ksywa artaban? :D

Włąsnie sie dowiedziałem ,ze nie mam jednego wykłądu... a planowałem na niego nawet iść - bo pierwwszy :D W związku z tym mam nieplanowane dwie godziny wolnego :P

A poza tym, nie chce mi sie wszystkiego czytać, ale skoro juz o Kotorze mowa, to czy ktos juz ma cześć 2? :D

16.02.2005
09:30
smile
[173]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Nadludzkim wysiłkiem woli ściągnąłem dzisiaj swe zwłoki z wyra ale nie wiem czy długo utrzymam je w pionie ..... groooauuuueeeerghhh ;)

16.02.2005
09:32
smile
[174]

artaban [ swamp thing ]

Shadow --> Miewam, a o co się rozchodzi? :)

16.02.2005
09:37
smile
[175]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

No to jestem zrobiony na bóstwo ;> Panienki, drżyjcie ;oP

16.02.2005
09:40
smile
[176]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Kermit-->A nic, bo Astro wczoraj znalazł i mi podesłał, okazuje sie chyab, że macie jakiś współnych znajomych w Krakowie czy coś. W każdym razie jak sie pojawi, to moze sam wszystko wytlumaczy :)

16.02.2005
09:50
smile
[177]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Paudyn ====> myśli, że to pomoże na lenistwo ??? :D

16.02.2005
09:54
smile
[178]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Yans :::> Ponikąd... tak.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-16 09:51:44]

16.02.2005
10:14
smile
[179]

artaban [ swamp thing ]

Shadow --> Aaa. Zapewne chodzi o bandę Juriusza :)

16.02.2005
11:11
smile
[180]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Kermit-->tak, własnie taka ksywkę wymienił :D

Idę na przeglad roczny z samohodem, mam nadzieję ze dopuszczą mojego gruchota... a później na wyklad, moze nie zasnę na nim :D

16.02.2005
12:11
smile
[181]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

GROARGHHHHHHHH!
Nie bardzo mi się chciało wychodzić z łóżka, nie dość, że dzisiaj dodatek krzyżówkowy, to jeszcze wieczorem dwie godziny z mamutem, normalnie zgroza.

Ponieważ nie widzę wielkiego wysypu osób chętnych na spotkanie w piątek, możemy przełożyć je na sobotę, co Wy na to? Czekam na głosy z propozycjami, który dzień bardziej Wam pasuje

Idę jeść...

16.02.2005
12:43
smile
[182]

artaban [ swamp thing ]

Mi w kwestii picia piątkowo/sobotniego jedna rybka. Mam kumpla na piątek i sobotę i chciałbym mu pokazać MA i nakarmić Bałaganem :) Jasne jest, że im więcej osób tym lepiej. Ja jestem gotowy na obie opcje.

16.02.2005
13:03
smile
[183]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Może być i sobota ;>

16.02.2005
13:19
smile
[184]

Yans [ Więzień Wieczności ]

A może w sobotę wpadniecie do Bukowiny ?

16.02.2005
13:22
smile
[185]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Gdzie...?

16.02.2005
13:24
smile
[186]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Paudyn ====> do Bukowiny Tatrzańskiej :D

16.02.2005
13:44
smile
[187]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Byłam już kiedyś w Bukowinie, ale latem, mam bardzo miłe wspomnienia :)

btw: miałam być na 13 w pracy, czy ktoś mógłby mnie wywalić z domu? :))

16.02.2005
13:48
smile
[188]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Yans :::> Podjedż po mnie, nie ma problema ;oP

Spadam na piwko, potem robota... ech, cięzki jeste ten świat ;o)

16.02.2005
13:52
smile
[189]

Siwy4444 [ Senator ]

!Roar!

Dzień dobry. Jakiś chory się obudziłem.

16.02.2005
15:55
smile
[190]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Coś a propos popylania na sankach ;)

16.02.2005
15:59
smile
[191]

L@WYER [ Valaraukar ]

Yans --> to jakaś, ten tego, żaluzja ?!?
:D

16.02.2005
16:08
smile
[192]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Ja tam nie wiem czy mam wolny piatek czy sobotę, wiec na razie nie mam preferencji...

Samochód ma złe hamulce wg speca w stacji digonostyki... nie zna sie palant jeden :P

16.02.2005
16:30
smile
[193]

artaban [ swamp thing ]

A ja się pożalę, że mój klient jest parówą, obciął budżet i nie lecę do Buenos. Tylko mój szef i producentka. A tak pięknie miało być. Wywiady, autografy, wizyty w zakładach pracy...

Jeżeli chodzi o MA to najwyżej pójdziemy z blondynką i kumplem (o! i Paudynem), a jak ktoś dojdzie to jego szczęście :)

16.02.2005
16:34
smile
[194]

L@WYER [ Valaraukar ]

Kermit --> wyrazy współczucia ... Ale może się ludkom cuś odmieni ... w kestii imprez, to jakby co - pamiętajcie o sobocie ;) ...

Żegnam wszystkich na dzisiaj, wsiadam na Sunray-a i zjeżdżam do domu na niewielki ;> pochlej a potem KOTORka 2 do upadłego. Do jutra.

16.02.2005
18:00
smile
[195]

yagienka [ pułapka na Misia ]

Witajcie robaczki! Misio przyssał się do KOTORa więc chyba mu lepiej;) W kwestii piątku to zobaczymy jak nam zdrowie dopisze, najwyżej wpadnę powąchać znajomego solo - tylko kto mie wtedy odprowadzi??? Co do soboty - to też jestem za:))

16.02.2005
21:20
[196]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Rzygam dodatkiem krzyżówkowym, panoramiczne wychodzą mi nosem, przed oczami zamiast mroczków kołują wirówki, ogólnie rozczaskana na szczempy jestem.
Mało tego, jutro do pracy, co jest dla mnie szokiem <szok>, bo od dobrych czterech miesięcy czwartki miałam wolne.
Jestem zmęczona. Zwyczajnie i po prostu zmęczona.

W kwestii imprezy się zagubiłam. Skoro pasuje Wam i piątek, i sobota, to się decydujcie szybko, bo nie wiemy na jaki dzień zamawiać stolik w MA.
Mnie szczerze mówiąc bardziej pasuje sobota, bo w piątek zapowiada się dłuższa robota, nie mówiąc o przyjeździe kumpla Kermita, ale od biedy - choć niechętnie - przeżyję piątek.

16.02.2005
21:44
[197]

Siwy4444 [ Senator ]

Biedactwo. Ja jestem nie w formie więc zdjęcia jutro. ;)

16.02.2005
21:46
[198]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Wiedziałam, że mnie wkręcasz. Pewnie nie ma żadnych kaczek. Kamerki też nie ma. Ba, zaraz się okaże, że pod Ciebie też ktoś się podszywa!
;)

16.02.2005
21:50
smile
[199]

Siwy4444 [ Senator ]

To nie prawda! Po prostu dzisiaj nie będę w stanie zrealizować tego na najwyższym możliwym poziomie. Nie wiem kto miałby się podemnie podszywać i po co. :)

16.02.2005
21:55
smile
[200]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Odwlekasz i się wymigujesz, co pozwala podejrzewać, że kaczki były jednym wielkim wkrętem dla naiwnych, a ja oczywiście łyknęłam jak bażant stonkę. Ale dobrze, poczekam. Nie myśl tylko, że zapomnę :>
Też nie wiem. Ale ładna teoria spiskowa, nie? ;)

16.02.2005
22:30
smile
[201]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Specjalnie dla mnie zawalczyłeś z oporną techniką, żeby pokazać mi zdjęcie kaczuszek? Jestem autentycznie wzruszona. No chyba, że poświęciłeś ostatnie pół godziny na robienie szybkich atrap kaczek :> Jeśli nie - wejdę pod kozetkę i odszczekam ;)))

Jaka kaczka. Miały być kaczki. Pluralis, pamiętaj o tym. Aczkolwiek wszelkie dowolne konfiguracje mile widziane ;)

16.02.2005
22:36
smile
[202]

Siwy4444 [ Senator ]

Tak! Specjalnie dla Ciebie to robiłem. Słowo się rzekło, drób u płota. Zapinaj pasy, żeby nie było na mnie. :)

16.02.2005
22:38
smile
[203]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Yeah! Jak łatwo jednak uszczęśliwić kobietę ;))

16.02.2005
22:39
smile
[204]

Siwy4444 [ Senator ]

Mam nadzieję że jesteś gotowa. Sprawdź jeszcze torbę chorobową. ;)

16.02.2005
22:42
smile
[205]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

<uforia mode on> Kaczki!!! Widzę kaczki!!! :))))

<włazi pod kozetkę i odszczekuje wszystko o atrapach>

16.02.2005
22:44
smile
[206]

Siwy4444 [ Senator ]

Ona ma trzy małe kaczki na grzbiecie. Nijak nie mogłem ich ująć jednocześnie. Niemniej jednak nie poddałem się i teraz widać wszystkie jednocześnie. :)

16.02.2005
22:46
smile
[207]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

a) euforia of kors
b) WIĘCEJ KACZEK! :))
<po chwili>
c) ooooo, więcej kaczek... zdjęcia rządzą :)))

16.02.2005
22:48
smile
[208]

Siwy4444 [ Senator ]

Tę kompozycję nazwałem "Satanic Music And Romantic Love". To obok to romantyczna świeczka. :)

Teraz już chyba wierzysz że jestem zdolny do rzeczy wielkich. :)

16.02.2005
22:51
smile
[209]

Siwy4444 [ Senator ]

Takie ujęcie fachowcy nazywają "z lotu ptaka". Chyba. :)

Wystarczy już?

16.02.2005
23:14
smile
[210]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Grunt, że są. Kąpiel miała być opcjonalnym dodatkiem do posiadania, aczkolwiek była oczywiście mile widziana. Mówiłam, miał być macho ze swoją kaczuszką w kąpieli ;)

<euforia 2 mode on> Piszczą?! Moc.
btw: spraw sobie taką, która po przyciśnięciu będzie mówić "Al low ju". Nawet niech wszystkie cztery tak mówią. Na długie, samotne noce jak znalazł ;)

Specjalnie dla mnie? Ach, wzruszyłam się ponownie. Za dużo emocji jak na jeden wieczór, rozumiesz ;) <chlipie dyskretnie gdy nikt nie patrzy>

I uroczyście oświadczam, że jak dla mnie zaprezentowana sesja tryska kreatywnością i jestem w pełni zadowolona, usatysfakcjonowna, zachwycona i tak dalej :)) A humor mi się niewiarygodnie poprawił. Howgh!

16.02.2005
23:15
smile
[211]

yagienka [ pułapka na Misia ]

kwestia imprezowania cd. - w sobotę z tego co wiem, to impreza ma być w innej lokalizacji niż MA, a że Kermit chciał koledze pokazać bałagan (tak jakby wycieczka po stolycy nie wystarczała;)), to mniemam, że piatek też jest aktualny;P))

16.02.2005
23:16
smile
[212]

yagienka [ pułapka na Misia ]

no i kursywa mnie się z boldem pomerdała:P

16.02.2005
23:21
smile
[213]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: Czy teraz mogę się chwalić że usatysfakcjonowałem Gwiazd? :P

Ja nie spędzam samotnych nocy w wannie, także wystarczy jak będą mówiły "Ajm Siwy". :)

16.02.2005
23:28
smile
[214]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

yagienko --> ok, czyli piątek bez zmian. MA ok. 19 jeśli pasuje :)
Sobota z pewnych względów kompletnie mnie nie interesuje.

Siwy --> tak, możesz się chwalić, że mnie usatysfakcjonowałeś, mało tego - że doprowadziłeś mnie do euforii ;)))
Może spróbuj je tego nauczyć. Cierpliwością wiele ponoć można osiągnąć ;))

16.02.2005
23:30
smile
[215]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

No i zapomniałam byłam z tego wszystkiego.

W tym tygodniu proponujemy picie w piątek 18.02. w MA - ok. 19 [pasuje]?
Wstępna lista obecności:
1. Gwiazd, Kermit & ich znajomy
2. Paudyn (koło 20 - manewr taktyczny :>)
3. yagienka & może Misio [a może nie ;))] ...
4. ...
5. ...

Wpisywać się :) Ale to JUŻ!

16.02.2005
23:32
smile
[216]

Siwy4444 [ Senator ]

Super! Marzyłem o tym. :)

Nie namówisz mnie na gadanie z gumowymi kaczkami. Niemniej jednak jeżeli dysponujesz odpowiednią technologią, to możemy zorganizować most komunikacyjny między naszymi HQ i sobie porozmawiasz. Tylko żebym się potem nie zdziwił, jak będą się wyklinały twórców krzyżówek albo meteorologów. :)

16.02.2005
23:41
smile
[217]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Marzyłeś o tym, żeby się pochwalić? Nieładnie. Na ale prawdziwy z Ciebie macho ;))

Zaraz, zaraz, a ja to niby mam się dać namówić na gadanie z drobiem? Przyznaj się, chcesz to po prostu cichaczem nagrać i opublikować w necie, żeby wszyscy się zarykiwali ze śmiechu ;> To iście demoniczny plan, ale na szczęście go przejrzałam, dzięki czemu uniknę ośmieszenia!

16.02.2005
23:46
smile
[218]

Siwy4444 [ Senator ]

Teraz tylko muszę nabyć okulary przeciwsłoneczne i będę na następnym poziomie doświadczenia. Gorzej że nie potrafię się w nich poruszać. ;)

Nie-e, chciałem po prostu sprawdzić jak bardzo jesteś zdeterminowana. :)

16.02.2005
23:54
smile
[219]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Yeah. A co do tego? Biała koszula & cała reszta entourage'u a la Antonio Banderas w "Desperado"? ;))

Tak ogólnie to ja bywam bardzo zdeterminowana, ale w obliczu rozmów z drobiem moja pewność jakby słabnie. Kaczki to jeszcze pół biedy, ale z dzieciństwa i jakiegoś wyjazdu na wieś pamiętam takie np. gąsiory. Nigdy nie chciały konwersować, tylko od razu rzucały się z dziobem do szczypania. Rozumiesz, trauma mi została... :))

16.02.2005
23:58
smile
[220]

Siwy4444 [ Senator ]

No tak, panięki nie lubią szczypania. Coś mi świta z dzieciństwa. :)

Jest dokładnie tak jak mówisz. Smoking, glany i okulary przeciwsłoneczne. Świat przede mną. :)

17.02.2005
00:07
smile
[221]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Może to wspomnienie z przedszkola. Ja już w przedszkolu nie lubiłam szczypania. W odwecie za szczypanie i inne formy szykanowania [np. zabranie ciężarówki! do dziś pamiętam!] nastraszyłam takiego jednego na leżakowaniu, że przyjdzie mrówkojad i go zje. Nie wytrzymał psychicznie i się zryczał. Trauma została mu potem do końca zerówki, a sprawa otarła się aż o rodziców ;>

Do tego jeszcze proponuję jedną kaczuszkę wystającą dyskretnie z kieszonki. Wtedy nie tylko świat przed Tobą, ale i panięki u stóp. Tabunami wręcz ;)

17.02.2005
00:13
smile
[222]

Siwy4444 [ Senator ]

Z kieszeni będzie wystawało mi co innego. Nie powiem co to dopóki nie będę miał. Niebywale deficytowy towar.

Między paniękami to muszę kluczyć i bez uciekania się do tak brutalnych wybiegów jak seksowne kaczki w kieszeni. Co to się będzie działo jak zacznę nosić dziobem do przodu? Nie sposób sobie wyobrazić. :)

17.02.2005
00:16
smile
[223]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Flaszka, flaszka, na pewno jakaś flaszka ;)))

Widzę, że ta postawa macho to nie żadna poza, tylko wynik doświadczeń życiowych. No cóż, czuję się uboga w doświadczenia w tej materii, bo nigdy nie byłam zmuszona przez okoliczności do kluczenia między paniękami, ale wierzę Ci na słowo, że potrafi być to męczące i trudne ;)

Dziobem do przodu? No wiesz!? To już wręcz perwersja, wątpię, żeby ktokolwiek mógł się temu oprzeć ;)))

17.02.2005
00:28
smile
[224]

Siwy4444 [ Senator ]

Kuprem do przodu to była by perwersja. Dziobem do przodu jest na "cmok".

Oczywiście że nie jestem pozerem. Co najwyżej Decom-poser. ;)

17.02.2005
00:33
smile
[225]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Przyjmijmy zatem, że ogólnie gumowe kaczki w jakichkolwiek pozycjach upchnięte po ubraniu są perwersją i koniec! Pasuje? :)

Jeszcze do tego własnoręcznie wydziergany szalik i chusteczka w turkusowe pentagramiki [zdaje się, że kiedyś taką chciałeś] - i możesz ruszać na miasto. Tylko weź jakąś sztachetę, żeby się od panięnek oganiać. Jeszcze Ci smoking porwą ;)

[wizja zrobiła na mnie takie wrażenie, że aż muszę iść po kanapkę ;))]

17.02.2005
00:43
smile
[226]

Siwy4444 [ Senator ]

Kanapkę nie radzę. Nie wiem czy się orientujesz, ale każdy posiłek radykalnie zwiększa możliwość zatrucia pokarmowego.

Nie, to nie jest chusteczka. Justa obiecała dać mi wełnę w dwóch kolorach, miara już zdjęta, niedługo ruszają prace. Ten projekt powali na kolana nawet długoletnich pensjonariuszy domów opieki psychomantycznej.

Wyczuwam w Twoich wypowiedziach nieco przekąsu. Jesteś w ogromnym błędzie gdyż właśnie poczyniłem kolejny krok w celu zostania idolem mas żeńskich. Umyłem głowę szamponem antyzimowym z odżywką. :)
Dziwi mnie Twoja beztroska. Nie boisz się że sama wyłapiesz tą sztachetą? :P

17.02.2005
00:53
smile
[227]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Za późno. Kanapka się właśnie konsumuje :)

O madonno... czyżbyś w wolnych chwilach dziargał sobie gustowny kaftanik bezpieczeństwa???? ;)))
Ewentualnie może kamizeleczkę. Ale nie wydaje mi się, żebyś chciał polecieć stylem angielskiego lorda, więc jakoś Cię o to nie podejrzewam.

Szampon antyzimowy faktycznie robi wrażenie :)) Samo mycie głowy mniej, bo ja od okolic 22:00 siedzę przed kompem i wysycham. Właściwie to już wyschłam :)

To nie beztroska, ja po prostu znam ten niecny plan łapania panięnek od podszewki, więc się na to nie złapię ;) Ale jak przyślesz mi zdjęcie w stroju bojowym przed wyjściem na miasto - to może sobie powieszę nad łóżkiem ;)))

17.02.2005
01:00
smile
[228]

Siwy4444 [ Senator ]

Idziesz fałszywym tropem. I dobrze. Zemdlejesz z wrażenia gdy zobaczysz efekty tej konspiracji. Oczywiście będę Cię ratował żebyś nie uderzyła potylicą w coś, co będzie wtedy przypadkowo wystawało na trajektorii Twojego niekontrolowanego upadku. To będzie dosłownie hit sezonu, a może nawet i milenium! :)

Nic Ci nie wyślę, wolę żebyś się napatoczyła niczego nie świadoma. Tu chodzi właśnie o to żeby złapać, a nie ostrzegać. :)

17.02.2005
01:05
smile
[229]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Ok, zgaduję dalej! [mogę?] Gustowna wełniana czapeczka z wiszącymi niczym u Kłapouchego uszami. Albo nie, czekaj! Pompon! Monstrualnych rozmiarów pompon!! Jak zwykle nie mdleję, to na taki widok pewnie padłabym wprost na twarz - podsuń mi wtedy szybko poduszkę na trasę lotu, żeby źle się to nie skończyło ;))

Cholera, to od dzisiaj będę musiała zwracać większą uwagę na otoczenie. Zwykle sunę po ulicach zamyslona/zaczytana/zasłuchana i pozwalam, żeby wszystko przepływało koło mnie, a teraz trzeba będzie wyławiać z tłumu... hm. No własnie. Kogo? Długowłosych blondynów ubranych na granatowo. Trochę mało przesłanek, ale będę walczyć :>
Chociaż właściwie to ta sztacheta w dłoni może Cię zdradzić ;D

17.02.2005
01:12
smile
[230]

KaM1kAzE® [ BeeR GooD! ]

Cześć TWPH'owcom! :))))

mam pytanko do Gwiazd.

Czy Twoja sygnaturka ma coś ze mną wspólnego? :)
Czy to tylko zbieg okoliczności śakiś? :>

Pozdrawiam :)

17.02.2005
01:19
smile
[231]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: Podejrzewam że szok będzie tak gwałtowny, iż będę musiał chwytać Cię oburącz albo nawet obunóż. Gdy przedstawiłem projekt potencjalnej wykonawczyni, to początkowo nie mogła uwierzyć własnym uszom. Chwyciła się asekuracyjnie framugi. Po długich namowach zgodziła się na uczestnictwo mając w oczach zdziwienie, a na twarzy odmalowaną niepewność. Sądzę, że głównym i najbardziej racjonalnym argumentem było moje nieprzejednane stanowisko w kwestii że się nie zamknę. :)
Co do monstrualnych rozmiarów, to tak. Podobno trzeba robić z nadkładką żeby potem nie sztukować. Szybko pojmuję fachową terminologię, prawda?


Na Twój widok spuszczę powietrze ze sztachety. Nigdy nie mówiłaś że lubisz extremę, a jak już wspominałem, nie chodzi o to żebyś się lekała, a wręcz odwrotnie. \o/

[edit]
Dopisałem do kogo i trzy wyrazy. :)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-17 01:18:56]

17.02.2005
01:28
smile
[232]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

KaM1kAzE® --> ale przecież w sygnaturce jest "kamikaze", nie "KaM1kAzE®", a poza tym nosi ją więcej osób na tym wątku :)) To długa historia z jednego ze spotkań wwwais :)
Również pozdrawiamy :)

Siwy --> no to nie ma siły, dziergasz coś w gwiazdki, co ma mnie powalić i znokautować kompletnie. Tylko co, tylko co....?
Nie mówiłam? Musiałam przegapić to pytanie ;))
O kozetce zapomnij. Nie ma szans bez względu na to co zrobisz!

ad edit: widzę te trzy dopisane wyrazy :>

17.02.2005
01:30
smile
[233]

Siwy4444 [ Senator ]

Zapomniałem i sama przypomniałaś już dwa razy dzisiaj. Chyba naprawdę będę musiał się za nią rozejrzeć. :)

17.02.2005
01:34
smile
[234]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Bo ja jestem czujna i wyłapuję wszelkie możliwe aluzje, żeby nie dać się zaskoczyć! Uparcie próbuję zachować kontrolę nad otaczającą mnie rzeczywistością.
Kozetkę odkładamy na bliżej niesprecyzowaną przyszłość, teraz zajmijmy się tą Twoją produkcją szydełkową, przy której panięki mają blednąć i padać niczym muchi.

17.02.2005
01:39
smile
[235]

Siwy4444 [ Senator ]

Gdybyśmy nie odłożyli tego na przyszłość to bym powiedział, że Ty o tym marzysz, ale jak odlożyliśmy to powiem to gdy wrócimy do tematu. :)

Przy tym projekcie bledną nie tylko panięki, ale także najtęższe umysły na tej planecie. Każden jeden. :)

17.02.2005
01:43
smile
[236]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Kozetka raczej nie znajduje się w top 20 moich marzeń, ale o tym powiem Ci jak już wrócimy do tematu ;))

No uchyl rąbka tajemnicy, bo mnie skręci. Przecież nie chciałbyś, żeby mnie skręciło. Prawda? :>

17.02.2005
01:45
[237]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

To co, poleżakujemy na tych kozetkach? ;>

17.02.2005
01:48
smile
[238]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Ooooooo, Paudi, przytula poproszę! *łasi się*

17.02.2005
01:55
smile
[239]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: Znowu się krygujesz. Stawiam że jest w top 3, ale cieszę się że grasz fair i powiesz mi to dopiero w odpowiednim ku temu momencie. :)

Wybacz, nie mogę. O szczegółach wiedzą tylko wykonawczyni i dostarczycielka materiałów. Mogę jedynie zagwarantować, że najwięksi twardziele patrzą na mnie z respektem słysząc, iż to ja jestem pomysłodawcą. Nie spodziewałem, że wybroczyny mojego umysłu będę nośnikiem idei urągającej zdrowemu rozsądkowi w tak ogromnym stopniu.

Na pocieszenie ---->

17.02.2005
01:58
smile
[240]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

zmęczony jestem... musiałem odprowadzić dwie kolezanki i wrócić na piechtę z osiedla obok ;>

17.02.2005
02:01
smile
[241]

Siwy4444 [ Senator ]

Cześć Paudyn. Trzeba było zaproponować nocleg. ;)

17.02.2005
02:02
smile
[242]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Miały bliżej, więc to raczej one powinny zaproponować ;>

17.02.2005
02:03
smile
[243]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Siwy --> przeceniasz swoją kozetkę, widzę, że bardzo chcesz wierzyć w to, że stanowi mój obiekt westchnień ;) Nie mam zamiaru brutalnie niszczyć Twoich wizji, więc wrócimy do tematu inną razą ;)

Skręcam się *skręca się* Stopień zainteresowania przechodzi wszelkie granice. Teraz rozważam kwestię czy byłbyś na tyle chory, żeby zrobić sobie na drutach bamboszki ozdobione wielkimi, zawiniętymi noskami. Z ewentualnymi dzwoneczkami na czubkach :)

Więcej, więcej! Jestem wyjątkowo rozgoryczona, potrzebuję duuuuuuuuużo pocieszania!

Paudi --> to oburzające, mnie zwykle nie odprowadzasz po imprezach! :P

17.02.2005
02:08
smile
[244]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Mam nie po drodze...

17.02.2005
02:09
smile
[245]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Kiepska wymówka, zapamiętam, następnym razem powiem Ci to samo w kinie jak będziesz chciał, żebym siedziała koło Ciebie!

17.02.2005
02:11
smile
[246]

Siwy4444 [ Senator ]

Gwiazd: Jak sobie życzysz.

Dzisiaj już nie będzie nowych bo to różowe w kamerce się skończyło. ;)

Bamboszki z noskami z przodu i z tyłu są niczym przy ogromie bezsensu jakim charakteryzuje się to o czym mówimy. A mówimy o czymś w rodzaju połączenia Wunderwaffe z elementem ochronnym. Tym samym ma jednocześnie właściwości ofensywne oraz defensywne. Gdyby nie trzeba było prać, to mieli byśmy do czynienia z istnym perpetum mobile. :)
<już mnie gęba boli ze śmiechu>

Paudyn: Widocznie przyjęły postawę wyczekującą. :)

17.02.2005
02:17
smile
[247]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

- bezsensowne...
- wunderwaffe & element ochronny...
- działanie ofensywno-defensywne...
- trzeba prać...

...ja wiem! wiem! Ty robisz WEŁNIANY POKROWIEC NA TĘ SZTACHETĘ!!!! :))))

Nie będzie nowych? Bu. Ale podoba mi się słowo "dzisiaj" w Twojej wypowiedzi. Sugeruje działania w dniu jutrzejszym i daje nadzieję na więcej kaczuszek. Ze świeczkami ;)

Nie śmiej się, bo dostaniesz skurczu albo tiku nerwowego mięśni i znowu się pochlastasz przy najbliższym tańcu z żyletką :)

17.02.2005
02:23
smile
[248]

Siwy4444 [ Senator ]

Ależ Ty bystra dziewoja jesteś! Ani słowa więcej bo jeszcze wpadniesz na to, a nie chciałbym prapremiery. Rozumisz. ;)

Zrobię Ci potem ile chcesz. Oczywiście w granicach zdrowego rozsądku. :)

Ale ja się nie mogę nie śmiać, albowiem bredzę jak potłuczony. Że się zapytam: a Ty nawet nie zmieniłaś wyrazu twarzy? :)

17.02.2005
02:29
smile
[249]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

A kiedy to tajemnicze cudo zostanie nam zaprezentowane? I czy dostaniemy jedynie zdjęcie, czy też objawisz się w tym na jakimś wielkim forumowym spotkaniu, żeby wypróbować działanie na spotkanych ppp? :)

Zrobię Ci potem ile chcesz - już zaczęłam się dziko cieszyć...
Oczywiście w granicach zdrowego rozsądku. - ...ale zostałam brutalnie sprowadzona na ziemię :(

Bredzenie doskonale nam wychodzi. Powiedziałabym, że osiągnęliśmy stopień mistrzowski!
Jak już ustaliliśmy - ja nie zmieniam wyrazu twarzy, albowiem jestem tfffarda. W ramach dowodu miało na 30 sekund wystąpić zdjęcie. Teraz też staram się dbać o swój wizerunek i wyglądam niczym wyciosana z bryły lodu. Pełna profeska, rozumiesz.

17.02.2005
02:39
smile
[250]

Siwy4444 [ Senator ]

Nie wiem kiedy, ale postaram się stać się szczęśliwym posiadaczem jak najszybciej. Jeżeli chodzi o prezentację to może i ona się odbędzie, ale wątpię że na mnie. Gdybym się odważył na coś takiego publicznie, to chyba by mnie dekapitowano. :)

Zdecydowanie tak! Możemy uczyć innych. :) <i nazywać ich po kryjomu mamutami>
Ja też jestem twardy ale jak widzisz chwilami nie trzymam fasonu. O ile mnie pamięć nie myli, to i Tobie chyba zdarza się czasami tarzać ze śmiechu. :)

Co do spotkań to przyszedł bym i to chętnie, ale cały czas mi coś wypada. Mówię poważnie. Już nawet zacząłem namawiać jednego człowieka z forum, aby poszedł tam ze mną, co byłoby niewątpliwie mobilizujące. Mam nadzieję że się niedlugo spotkamy. ;)

17.02.2005
02:48
smile
[251]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Hm. Wełniane, fikuśne, zrobione z myślą o zainteresowaniu panienek, a dodatkowo nie pojawisz się w tym publicznie. Nie mogę się opędzić od natrętnej wizji własnoręcznie wykonanych majtek z trąbą słonia :))) Tylko nie pytaj dlaczego akurat one przyszły mi na myśl, bo przysięgam, że nie mam pojęcia! :)))
Chociaż mam jeszcze parę innych pomysłów, ale na razie zachowam je dla siebie, bo już i tak wychodzę na kretyna ;))

*szeptem* Tak naprawdę to ja się turlam przez większą część tego bredzenia, ale nie mogę się do tego przyznać publicznie. Tak jak Ty jesteś macho, tak ja jestem twarda sucz ;)

Yyyy.... znaczy: chcesz przybyć z obstawą? Czy Ty się nas boisz? ;) Przecież jesteśmy taką przeuroczą zbieraniną. A łom zwykle śpi grzecznie w domu, więc nie masz czego się lękać! :)

17.02.2005
03:02
smile
[252]

Siwy4444 [ Senator ]

Cicho już! Zamilknij bo się niebezpiecznie zbliżasz. Haha! :)

Jeżeli Ty wychodzisz na kretyna, to jak opisać na jaką opinię ja tu usilnie pracuję? Kompletnego bęcwała pozbawionego instynktu samozachowawczego? Chyba byłoby za mało.... :)

Uff. To dobrze że nie rżę tak sam. Naprawdę mi pomogłaś w tej chwili. :)

Ja się nie lękam ani trochę tylko problem jest złożony. Cały czas mam coś na głowie, a do tego spotykacie się w miejscu w którym zwykle nie bywam. To sprawia trudności z dojechaniem, a jak będzie ktoś jeszcze to da kopa na rozpęd albo chociaż na start. Poza tym przecież nie będziemy siedzieli całe spotkanie we dwoje i gadali tak jak tu bo, jak to niedawno malowniczo ujęłaś, nas wyniosą. Przydałby się ktoś kogo znam osobiście. :)

17.02.2005
03:19
smile
[253]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Majtki z trąbą słonia rządzą. Masz łeb, chłopie, jeśli coś podobnego produkujesz ;)

Myślę, że możemy spytać całą resztę ekipy co o nas sądzą, na pewno zaprezentują tak piękny zestaw epitetów, że będziemy mogli je sobie oprawić w ramki. Biorąc pod uwagę, że codziennie rano zastają na wątku jakieś 50 nowych postów, to na pewno z chęcią nas uświadomią w kwestii swojej opinii ;)))
btw: ja zwykle wychodzę na kretyna, więc to nic nowego :)

Nieeeeeeee, no przecież tego się nie da na poważnie czytać, nie mówiąc już o pisaniu na poważnie. I tak dziwne, że się jakąś flaszką nie wspomagam, zeby jakoś się trzymać ;)

Spotkaniem to Ty się nie martw, bo powiedziałabym, ze radosne bzdurzenie o niczym w całości lub podgrupach wypełnia nam zwykle większość imprez :)) A poza tym to przecież wiem, że jesteś nieśmiały i stąd te obawy.
Wyniosą? Pochlebiasz sobie. Oni najpierw nas skopią ze schodów, a potem wyciągną z lokalu za nogę. I dodatkowo pewnie wypiją moje piwo!!! ;))

17.02.2005
03:25
smile
[254]

Siwy4444 [ Senator ]

Tylko - nie - chłopie.

Mam łeb o wiele bardziej zdeprawowany niż bielizna z trąbą. O wiele.... :)

Lepiej tego nie róbmy. Dajmy im jeszcze trochę czasu na kumulację negatywnych uczuć. Wtedy może pokuszą się o wyniesienie. Naprawdę mam ochotę dojechać tylko mam tutaj na miejscu mały nieporządek, a na razie brak perspektyw na wybrnięcie z tego chaosu. Zastanawiam się jak ja w ogóle cokolwiek do przodu popycham ale wolę nie patrzeć za siebie bo strach ogarnia. :)

17.02.2005
03:34
smile
[255]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Ach, przewrażliwiony jakis jesteś na tym punkcie, pewnie jeszcze cedziłeś przez zęby? :)

W to nie wątpię. Ale wszystko się wyda z czasem, zobaczysz. A jak się samo nie wyda, to ja to z Ciebie wyciągnę ;))

Nie zadawaj sobie takich pytań. Mnie od lat udaje się świetnie egzystować w rzeczywistości przypominającej oko cyklonu, więc - jak widać - można :) Tworzę dookoła siebie tak przerażający chaos życiowy, że praktycznie nie ma prawa to wszystko jakoś się trzymać. A jednak się trzyma i nawet nic się do tej pory spektakularnie nie rypnęło. Pewnie czeka na lepszy, bardziej dramatyczny moment ;))
Pompon do góry i galopem, galopem przez życie! :)

I tym optymistycznym akcentem pozwolę sobie zakończyć na dzisiaj, bo jutro muszę iść do roboty. Nie umiem się z tym pogodzić, bo ostatni raz pracowałam w czwartek w okolicach października. Krzyżówki, psia ich mać, wrrrr. <łka rozdzierająco z rozpaczy>
Życzę dobrej nocy, spokojnych snów i milego dnia.
Aha - temat snów dziś dowolny. Mnie mogą się przyśnić kaczuszki, nie mam nic przeciwko :)

branoc :)

17.02.2005
03:39
smile
[256]

Siwy4444 [ Senator ]

Spox, jakoś sobie radzę. ;)

Coś mi się kołacze po głowie że dzisiaj mieliśmy iść spać o półnastej. ;)

kolorowych o drobiu mówiącym "ajm Ewa"

nite!

17.02.2005
03:43
smile
[257]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Plotki, ja tam na pewno nic chodzeniu spać o północku nie pisałam :P No chyba, że Ty planowałeś...? ;)

Gadający drób. No pięknie. Po prostu pięknie. To jakaś wyższa psychodela, teraz to aż się boję zamknąć oczy :)))

Steruję pod prysznic. Do miłego.
branoc numer 2 & off

17.02.2005
03:45
smile
[258]

Siwy4444 [ Senator ]

Oczywiście, zapewne ktoś Ci napisał. :)

Uważaj w kabinie prysznicowej. Tam często przebywają gadające kaczki płci obojga.

nite!

17.02.2005
09:01
[259]

MaLLy(R) [ Ghoul's Shadow ]

BRY... (po waszemu GROARGH!)

Mam pytanko: Co, gdzie i kiedy? (bo jak się domyślam jak zyjle coś wymyśleliście...)
Tylko nie każcie mi czytać co było wcześniej, bo nie zaglądałem na forum od prawie tygodnia i jest za dużo do nadrabiania... Poprorzę o streszczenie.

17.02.2005
09:22
smile
[260]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Groargh ... jeszcze 2 dni i będę śmigał po stokach ... groargh ;)

17.02.2005
09:27
smile
[261]

artaban [ swamp thing ]

Yans --> Jeszcze tylko dwa dni i nie będę wstawał o 9 :) (aż do poniedziałku) GROARGH!

17.02.2005
09:27
smile
[262]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Jeszcze tylko dziś... a od jutra 4 dni wolnego ;>

17.02.2005
09:39
smile
[263]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Coś ku przestrodze Panów (Panie pewnie i tak tam zajrzą ;)

Kermit ====> a ja laba od soboty do czwartku ;)

Paudyn ====> to wpadasz do Bukowiny ???!!! ;)

17.02.2005
09:45
smile
[264]

legrooch [ Legend ]

Witam i o zdrowie pytam :)

W Bukowinie Tatrzańskiej właśnie baluje mój prezes sam :>

17.02.2005
09:55
smile
[265]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Yans :::> Nart nie mam. Jeżdzić na nich też nie potrafię.

17.02.2005
09:56
smile
[266]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

Paudyn---->jabluszko ci pozycze:))))wygodne toto i z browarem w reku da sie jechac:)))

17.02.2005
09:57
smile
[267]

legrooch [ Legend ]

Ale potrafisz się za to stoczyć nawalony z górki i przejechać twarzą po chodniku. To też się ceni :)

17.02.2005
10:08
smile
[268]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

ILEK :::> Spox, nie ma problema, gdzie mogę odebrać jabłuszko? ;>

17.02.2005
10:15
smile
[269]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

Ursus:)))

17.02.2005
10:20
smile
[270]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Pytałem o jabłuszko, a nie traktor...

17.02.2005
10:23
smile
[271]

artaban [ swamp thing ]

Zieeeef...

Ja chcę piątku i godziny 17 :)

17.02.2005
10:24
[272]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

eeee tam...ja w piatek do 13 pracuje:PP

17.02.2005
10:29
[273]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Wytrzymać do 24... Potem będzie z górki ;>

17.02.2005
10:39
smile
[274]

Justa_ [ lady in blue ]

ciężka noc, zgubilam gdzieś głowe

Paudyn mówilam żebys sie odezwał :P

17.02.2005
10:40
[275]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Przecież się odezwałem wczoraj po powrocie z roboty.

17.02.2005
10:42
[276]

Justa_ [ lady in blue ]

nic nie doszło, a zresztą i tak mnie nie było wtedy, jebane gg :|

17.02.2005
10:47
smile
[277]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

Paudyn--->ale w domu niemam tego jabluszka:)) jest w bazie wypdowej:)) ale jak chcesz to mozesz do mnie wpasc na jakies male cos fajnego...pewnie jak bedziesz wychodzil to w takim stanie ze nie odczujesz roznicy miedzy jabluszkiem a tym kawalkiem dykty ktory ci wrecze:))

17.02.2005
10:50
[278]

Justa_ [ lady in blue ]

ja mam gdzies w domu "pupidupek" jak ktoś chce wypożyczyć :)

17.02.2005
10:52
smile
[279]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

Justa---->"pupidupek"?? to jedno z tych twoich pluszowych??:))))

17.02.2005
10:54
smile
[280]

Justa_ [ lady in blue ]

ja tak nazywam jabłuszko :)
pluszowe co? bo dużo mam pluszowych rzeczy :P

17.02.2005
10:55
[281]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

Justa--->niewatpie:)) i nie wnikam nawet jak na nie wolasz...

17.02.2005
10:55
[282]

L@WYER [ Valaraukar ]

Heilleluja wszystkim ...
Ktoś wie, kogo obarczać winą za dzisiejsze opady śniegu ?

17.02.2005
10:57
[283]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

L@WYER---->nic nawet nie mow...to zbawienie. Wczoraj jakis samobojca (czyt.: debil na rowerze:)) chcial mi sie usilnie na Bankowym pod kola rzucic...nie udalo mu sie...ale jak sie wkurze na lachudry to dam druga szanse:)))

17.02.2005
10:59
smile
[284]

Yans [ Więzień Wieczności ]

L@WYER ====> może Śnieżynkę ???!!!

17.02.2005
11:00
smile
[285]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

L@WYER :::> Zapewne porę roku.

ILUŚ ::::> Ustawimy się jeszcze ;>

17.02.2005
11:01
smile
[286]

Justa_ [ lady in blue ]

wczoraj pluszowe grono powiększylo się o kolejną ohydną maskotke od moich koleżanek(chyba same ją uszyły :)) ) ale nie mam jeszcze imienia
umieszcze jej zdjecie ktoregoś dnia we wstępniaku :P

17.02.2005
11:02
smile
[287]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

Justa---->obejdzie sie:PPPP

17.02.2005
11:03
[288]

Justa_ [ lady in blue ]

och nie, musicie ją zobaczyć i chyba zaraz to zrobie :P

17.02.2005
11:04
smile
[289]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

to wklej w tym watku

...nastepna zaklada....yyyy....eeeee....Paudyn!! tak Paudyn...albo ktokolwiek inny byle nie Justa:)))

17.02.2005
11:06
[290]

Justa_ [ lady in blue ]

już mam zaklepane! :P

17.02.2005
11:07
[291]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

chyba zakazane....

zakladam:))

17.02.2005
11:07
[292]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Następny zakładam ja, bo Shadow dał dupy i ominął jeden podtytuł ;>

17.02.2005
11:09
smile
[293]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

no i sie wyjasnilo:))) do dziela Paudyn...

17.02.2005
11:11
[294]

Justa_ [ lady in blue ]

ok, niech Paudyn założy :)

17.02.2005
11:12
smile
[295]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

buahahahahahaha...rozwalila mnie:)))

17.02.2005
11:19
[296]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Wyp...

..ad.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.