
yagienka [ pułapka na Misia ]
Dysk twardy chyba nie żyje... pomocy !
Zrobiłem coś głupiego - dotknąłem dysku (od spodu) kiedy komp był włączony.
Tak od razu nic się nie stało, ale po chwili włożyłem do napędu płytkę CD i wtedy - niebieski ekran i informacja że błąd w kernelu. Po resecie dostałem komunikat że "no bootable disc tetected", a po kolejnym resecie dysk zaczął rytmicznie warczeć (myślałem nawet że jakiś kabel zawadza o wiatrak na cpu).
Jak myślicie - spieprzyłem sobie dysk prawda ?

Misio-Jedi [ Legend ]
To byłem oczywiście ja, Misio.
Może ktoś coś wie - czy ten dysk jest do wywalenia i czy to nie wina płyty głównej (kontrolera np.)
faloxx [ Konsul ]
co zrobic z dyskiem to nie wiem ale przypomniala mi sie fraza z jednego filmu ;)
to bylem ja jarząbek trener 2 klasy :D

pablo397 [ Pretorianin ]
niestety - klapa. swoim paluchem zwarles jakies ukladziki, tez tak kiedys zrobilem i dysk polecial na smietnik. mozesz ofcors dac do serwisu zeby Ci dane odzyskali ale pewnie zaplacisz...
--->serwis jedyne wyjscie

Misio-Jedi [ Legend ]
Dysk był świeżo po formacie i po postawieniu systemu - składałem właśnie nowego kompa - tzn nowe są płyta, procesor i pamięć. Natomiast dysk ma jakieś pół roku.
Zastanawiam się czy to nie wina kontrolera HDD na płycie - nie mam tego w tej chwili jak sprawdzić.
Wogóle były problemy z instalacją windy, a raczej sterowników - ale to bardziej wina kiepskiego napędu DVD.
Roko [ Generaďż˝ ]
dysk sprawdz na innym kompie. jeśli jest faktycznie padnięty to
skorzystaj z gwarancji, szczęście że ważnych danych na nim nie było
wysiu [ ]
Jaki to byl dysk? Wiekszosc mi znanych ma naklejke na elektronice, wlasnie chyba na takie przypadki...:)
Misio-Jedi [ Legend ]
wysiu ---> Western Digital WD400JB (40GB 7200 obr. 8MB cache)
Na płytce drukowanej (na spodzie) nie ma żadnych zabezpieczeń (na moim starym Fujitsu też nie ma)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-13 09:14:50]