
Slawekk [ Senator ]
FRONTLINE [369]
Jest to wątek dla pasjonatów czerpiących największą satysfakcję z gier umiejscowionych w realiach II Wojny Światowej (choć nie tylko).
Gatunek owych gier ulega przeobrażeniom w zależności od naszych upodobań ;-)
BEZWZGLĘDNIE WYMAGAMY KULTURY OSOBISTEJ I KULTURY WYPOWIEDZI!
Cenimy biegłość w posługiwaniu się językiem polskim ;-)
Obecnie na tapecie mamy:
- CALL OF DUTY: UNITED OFFENSIVE (niedobitki ciągle walczą)
- GOTHIC II: NOC KRUKA
Czekamy niecierpliwie na:
- SILENT HUNTER III
- BROTHERS IN ARMS
- S.T.A.L.K.E.R.: SHADOW OF CHERNOBYL
- DUNGEON SIEGE II
- CIVILIZATION IV
- HEROES OF MIGHT AND MAGIC V
- WARTIME COMMAND: BATTLE FOR EUROPE 1939-1945
- CLOSE COMBAT: FIRST TO FIGHT
- CLOSE COMBAT: RED PHOENIX
- COMBAT LEADER: CROSS OF IRON
Bawimy się czasem także w:
- IL2 Sturmovik (specjalista - Martins, Otto)
- IL2 Forgotten Battles (specjalista - Martins, Otto)
- Close Combat (i wszelki stuff związany z tą serią :) (specjalista - wszyscy! :)
- Medal of Honor: Allied Assault
- Medal of Honor: Allied Assault "Spearhead"
- Medal of Honor: Allied Assault "Breakthrough"
- UFO: Aftermath (specjalista - Sławek, matchaus and more :)
- Gothic II (specjalista - Otto, Wallace, Sławek, matchaus)
- Silent Storm (specjalista - RaV, Sławek, Koval, matchaus, Yaca)
- Silent Storm: Sentinels (specjalista - matchaus)
- Civilisation III (specjalista - Martins, Yaca, Woytek)
- Combat Mission (gra Slawekk, Koks, Dogon)
- Heroes of Might and Magic IV (specjalista - (Woytek, Chrees, Yaca i Martins)
- Hattrick (specjalista - Wallace, Mackay, Sławek)
(całej masy innych tytułów nie ma sensu wymieniać...)
Śmiało można więc szukać u nas towarzyszy do wieczornej bitewki w którąś z w/w gier.
Wątek powstał z inicjatywy grupy osób, które uczestniczą w naszych rozmowach :-)
Nasza strona w internecie:
https://www.frontline.prv.pl (Sturmgrenadierzy)
https://www.luftflotte.prv.pl (Lotnicy)
Nasza ferajna w Clan Base:
https://www.clanbase.com/claninfo.php?cid=214147
Nasza ferajna w ESL:
https://www.esl-europe.net/team/1015697/
Oto link do wcześniejszej części -->

Yaca Killer [ **** ]
Pierwszy

Slawekk [ Senator ]
Kolega matchaus zmeczony rozwazaniamina tewmat hardwaru i softwaru, chcialby przekąsić cos smacznego. Wybór padl na słynną bake ziemniaczaną , której smak przypomni mu wakcje spędzone nad morzem.
oto przepis na znakomitą potrawe (kolega chrees moze ominąc sekwencje skwarkowo/boczkowe i będzie miał potrawe jarską do przesady ale bez sensu :) ). Stosowac jako duuuzą kolacje, albo jednodaniowy obiad, syci jak diabli, a smaczne jak stopięćdziesiat !!!!!
1. Ziemniaków musi byc dużo !! Najlepiej takich wiekszych bo szybciej sie obiera i uciera - to znaczy ściera na tarce. No wiec obieramy ziemniaki -dosc duzo ziemniaków. 1-2 kg , nie wiem ile dokładnie bo ja to na oko zawsze robie :)
2. (ten punkt moze chrees nie czytać) Przed tarciem ziemniaków nalezy zesmazyc 1-2 pokrojone cebule z pokrojoną kiełbaską i boczkiem. Odstawic na balkon do ostygniecia.
3. Ucieranie ziemniaków upierdliwe jest i można palce skaleczyć. Dlatrego polecam szybkie i łatwe rozwiazanie . maszyna do tarcia ziemniaków. Rewelacja !!! zakup ok 50-200 zl ale jak raz zrobicie babke to bedziecie chcieli robic ja wiele razy , a mozna ja wykorzystac do tarcia na placki ziemniaczane, wiec oplaca sie kupic. A jak tarka to taka do ścierania na papke, a nie na paseczki ala tarcie marchewki. Dobrze jest utrzec tez 1-2 cebule, zabek dwa czosnku.
4 Jesli ziemniaki są starte to nalezy działac szybko, bo taka masa ziemniaczana ma tendencje do czernienia - zmienia to smak i wygląd babki wiec przestańcie juz czytac i do roboty goggogogog.
5. jeśli jest za duzo wody w zmielonej masie to odlewamy troche , coby nie wylac dziecka z kąpiela, pfuuu masy ziemniaczanej. Ale to raczej zmłodymi ziemniakami, te obecne nie maja juz tyle wody
6. Wlewamy usmazone skwareczki do masy, mieszamy
7. Dobawiamy 2 całymi jajkami, kilkoma łyzkami mąki tortowej (mąki tyle żeby mase lekko zagęścić)ale bez przesady z mąką. Ale masa nie moze być za wodnista, ale i nie za gęsta (lata praktyki wyrobią w was to wyczucie)
8. przyprawiamy pieprzem czarnym-4 pokręcenia młynkiem do piepszu. Majerankiem-nabrać duzo w palce, rozcierac w ręku i do masy.
9. SÓL !!!! Duzo, ale nie za duzo. Min pół łyzki do zupy , ale to tez wyczucie. Solic jak placki ziemniaczane , co ja bede wam mówił.
1o. Ukroic 5 blasterków boczku. Duzych plasterków. Połozyc ze 3 na dno blachy(takiej jak do ciasta).
11. Wlac mase do blachy, na wierzchu połozyc pozostale plastry boczku. Mozna ukladac je według wlasnego widzimisie, mozna tez układac jakies napisy z boczku, hasla...pozostawiam do waszej inwencji.
12. Piec w rozgrzanym piekarniku 200 C. Okolo 30 -50 min. Tak żeby sie upiekło. Wierzch musi ssie ściąc, no to ma przypominac upieczone ciasto :)
Jak nie jestesmy pewni to wbic widelec albo patyczek i zobaczyc samemu. jak na patyczku jest ciasto -to piec dluzej.
13. podawac gorące. matko jaie to dobre. Jeść tak jak lubicie placki ziemniaczane, czyli z keczupem, śmietana , cukrem , sote :) Kroić w kawalki. Zajebiste !!! Wbrew pozorom proste , ale powala kazdego !!!!

matchaus [ Legend ]
Sław - SERDECZNIE DZIĘKUJĘ!
(trzeci :D)

Slawekk [ Senator ]
Mam nadzieje Matchaus że wszystko skumales :).
To cos pozwyzej znane jest mi pod nazwą BABKI ZIEMNIACZANEJ.
Aha masy po wlaniu do blachy powinno byc dośc duzo, to nie urośnie wiec nie ma obawy że sie wyleje, tak z 5 cm gotowej masy ziemniaczanej. Blachy nie przeba smarowac, ale mozna wlac troche oleju na dno, nie za duzo. Masa nie musi pływac w oleju !!
naprawde jeszcze goraco raz polecam. Musi sie udac !!!!

koxbox [ ]
Cworty! :D
Sławek, piekny przepis!

Chrees [ Konsul ]
Matchaus ----------> Obiecane info pod hasłem "juz są" :-)
https://sklep.komputronik.pl/pelny.php?id=16335
https://sklep.komputronik.pl/pelny.php?id=16299

Lim [ Senator ]
Mati --> jaką teraz posiadasz grafikę w swoim komputerze ?
Chcesz ją wyrzucić (heh) czy wystawić na Allegro ?
Panowie, zanim udam się w objęcia Morfeusza chcę opublikować tu mój protest-song powstały pod wpływem klęsk naszych orłów
oto skromny, prosty lecz tersciwy dwuwiersz made in Lim
- powinni go szeptać nasi piłkarze (w środę 1:3) i hokeiści (czwartek 2:3) jako dodatek do wieczornej modlitwy
czy w piłkę, czy w hokeja grasz
od Białorusinów w pier*** masz
Podobno Janas porywa się w sobotę na Białoruską modzieżówkę...to będzie dopiero kompromitacja ;P

Chrees [ Konsul ]
Matchaus ----> Myslę, że wszystko sobie doszperasz... odsiecz cenowa ze strony X800XL przychodzi chyba jednak zbyt późno: słyszałem Cię przebąkującego coś o SLI :->
P.S. Wiem, chciałeś wczoraj dobić, ale nie zabrałeś z pracy RAMu :-) Ekipa FrL-KG/W była wczoraj reprezentowana przez małe kółko różańcowe ekhe... Na marginesie dodam, że Icek przeszedł swoistą metamorfozę, słuchanie go na TSie to czysta przyjemność! Potrafi się też (zazwyczaj) w porę ugryźć się w język zanim powie coś niemądrego :D

matchaus [ Legend ]
Lim ---> W kompie mam kartę Gainward GF 5600 ULTRA II (na dole link z benchmarka)
Nie wyrzucam (hehe) - sprzedaję kumplowi.
Chrees - już szukam informacji!

matchaus [ Legend ]
yyyy... co to znaczy to XL?
Różnica między XT, to tylko niższe taktownie rdzenia i pamięci??
P.S. XL jest tańsze od PRO! O CO TU CHODZI?!
W pcprojekcie.pl ta karta kosztuje 1200 PLN
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-11 07:41:23]

matchaus [ Legend ]
Aaaaa... to jest jakaś rewolucja...
I końcowa konkluzja - ja już nie mam złudzeń.
"Podsumowanie
Sama firma ATI sugeruje, że RADEON X800 XL będzie tym, czym swego czasu był RADEON 9500 PRO - Niezwykle Udanym Produktem. Akcelerator cechuje się świetną wydajnością, a przy tym jego zakup nie wymaga wyłożenia niebotycznie wysokiej kwoty. Jak wynika z przeprowadzonych przez nas testów, X800 XL to produkt co najmniej tak samo szybki jak GeForce 6800 GT, a jednocześnie sporo od niego tańszy. Choć biorąc pod uwagę jego teoretyczne parametry można się było spodziewać tak dobrych osiągów, to jednak w ich obliczu zadziwiająco niska jest jego cena. GeForce 6800 i GeForce 6800 GT w wersjach PCI Express automatycznie przestają już być produktami tak atrakcyjnymi, jakimi były wcześniej. RADEON X800 XL po prostu zabił je niską ceną i świetną wydajnością. W chwili obecnej, w cenie do 1700 zł nie kupicie lepszej karty graficznej PCI Express niż RADEON X800 XL.
ATI zadała NVIDII bardzo silny cios. Ciekawe, jak producent GeForce na niego odpowie. Nie zanosi się zatem na to, byśmy zobaczyli w najbliższym czasie jakikolwiek nowy produkt, więc możemy się co najwyżej spodziewać znaczących obniżek cen GeForce 6800 GT.
RADEON X800 XL bardzo pozytywnie nas zaskoczył. Produkt jest bardzo szybki, a w niektórych grach rozkłada na łopatki o kilkaset złotych droższego GeForce 6800 GT. Wszystkim, którzy przymierzają się do kupna karty graficznej PCI Express za tysiąc złotych "z groszami" zdecydowanie możemy polecić X800 XL, a testowaną kartę nagradzamy naszym redakcyjnym znaczkiem "Rekomendacja PCLab.pl"
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-11 08:26:47]

matchaus [ Legend ]
Chrees ---> Wysłałem Ci mailika na poczta.fm.
Rzuć okiem jak będziesz miał chwilę!
P.S. Odsiecz cenowa przychodzi w samą porę :))
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-11 08:56:04]

matchaus [ Legend ]
Ja już uciekam w terenik.
Będę później by razem z Wami cieszyć sie nową, TANIĄ I ZAJEBIŚCIE WYDAJNĄ nowinką od kanadyjczyków :)))
Sław - jeszcze raz serdecznie dziękuję! Ech.. jak sobie przypomnę tę pychotkę... i te hojne paski boczku... ech.. :D
Chrees - a Ty podziękuj jeszcze raz Joasi za "marchewkowy" przepis! :))
(Hehe - trza się czegoś nauczyć od roślinożerców ;) A może i przyjdzie czas na jakąś... soję? kabaczki? Zobaczymy! :D)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-11 09:01:27]

koxbox [ ]
Beta testerzy rece do góry! Odkurzcie swoje CC5 :P

Slawekk [ Senator ]
koko---> ja chce !!

Yaca Killer [ **** ]
kox --> mi też, mi też <podskakuje z podniesionymi rękoma>

Cappo [ Konsul ]
witam po przerwie moja płyta dalej gdzieś tam krąży....gr dzwoniłem w środe prosze jutro zadzwonić, wczoraj prosze jutro zadzwonić i tak będe dzwonić
---->Lipton co do tej maści ty zapewne masz krwiaki takie zaraz pod skórą ja mma krwiaka przy stawie ja to nazwała pani doktor,maść dostałem na recepte ale była to najdroższa z możliwych jak to powiedziała miła pani w aptece i zaproponowała tańszy odpowiednik zwie się Heparinum nawet działa co prawda na opakowaniu jest wydaje się z przypisu lekarza ale chyba można dostać bez recepty
---->Matchaus to będzie twój komp power by 3A Asus,AMD,ATI:D:)(ja mam też 3A tylko zamiast Asus->ABIT)
Co do wyjazdu póki co nie pisze się na żaden termin bo jak niektórzy wiedzą lub nie :) w tym roku pisze mature która zaczyna się 18 kwietnia ustnymi także pierwszy termin już na pewno odpada dalej nie znam dokładnego rozkładu

matchaus [ Legend ]
Kox ---> Jak o mnie zapomisz, to Schwere Abteilung nie zapomni o Tobie :)))

koxbox [ ]
Wstepna lista kampanii. Slaby jestem z historii Stalingradu :P

Lipton [ 101st Airborne ]
koxbox--> Ty wiesz...:D
Yaca Killer [ **** ]
koxbox --> no i ?
nie widzę żadnych deklaracji , nie pytasz o adresy ... jak Ty chcesz zdązyc do jutra z rozesłaniem tylu kopii ??
T_bone [ Generalleutnant ]
koxbox ---> No mocne beta testy wielkiej kampanii będą potrzebne bo jak będzie się wywalał tak jak bloody omaha w połowie kampanii przez przydzielanie nalotów czy błędne BTD map to brrr

koxbox [ ]
Spokojnie panowie, narazie zapisy :P
Musze jeszcze z chlopkami dokonczyc pare detali i udostepnimy mod do sciagniecia dla beta testerow :)

matchaus [ Legend ]
Kox ---> Jakby co, to pamiętaj o naszym adresie FTP :)

koxbox [ ]
Inżynier umarł i poszedł do piekła. Szybko zaczął mu przeszkadzać niski poziom życia w piekle i zaczał projektować oraz budować usprawnienia. Po jakimś czasie mieli klimatyzację, spłukiwane toalety i ruchome schody a inżynier stał się bardzo popularnym facetem.
Pewnego dnia Bóg dzwoni do Szatana i pyta drwiąco "No i jak tam u was na dole?"
[Szatan] Zajebiście, mamy klimę, spłukiwane kibelki, ruchome schody i nikt nie wie z czym inżynier jeszcze wyskoczy
- Bóg -Co?!? Macie inżyniera?!? To pomyłka, nigdy nie powinien trafić na dół, wyslijcie go do nas.
- Szatan -Zapomnij.Podoba mi się inżynier w załodze. Zatrzymuję go.
- Bóg -Wysyłaj go na górę albo cię pozwę.
- Szatan - (zaśmiał się szyderczo) Taa, jasne. Ciekawe skąd weźmiesz prawników.rawników.

Stary ViVa [ Pretorianin ]
A tak dla wiadomości ))))

Stary ViVa [ Pretorianin ]
jeszcze raz , link
Stary ViVa [ Pretorianin ]
Ech coś nie tak z linkiem napisze to
Będa dwa nowe Call Of Duty, dodatek do Doom III opóźniony
Leniwiec; wtorek, 8 lutego 2005
Activision zaprezentowało swoje osiągnięcia za zeszły rok. Tony Hawk’s Underground 2 sprzedał się na całym świecie w 6 milionach kopii, Spider-Man 2 kupiło 4.5 miliona osób, zaś grę Shrek 2, oraz inne tytuły oparte na tym filmie zeszły w ilości ponad 4 milionów pudełek.
Podczas przedstawiania ostatnich wyników finasowych zaanonsowano aż dwie nowe części Call Of Duty! Seria CoD okazała się niemałym sukcesem dla firmy Activision, dlatego nie powinien dziwić fakt, iż w planach jest stworzenie kontynuacji.
Przy okazji niejako, niestety dla nas, dowiedzieliśmy się, iż premiera dodatku do gry Doom III zostaje opóźniona, a premiery należy spodziewać się w roku finansowym 2006.
ultiva2 [ Konsul ]
Czy ktoś oglądał ten dokument o Góralach współpracujących z Niemcami w czasie II WŚ?
Bo ja przegapiłem i jestem ciekaw o co tam chodziło? Jeśli ktoś mógłby jakieś wnioski w kilku zdaniach? :)
matchaus [ Legend ]
Viva ---> Coś zaskakującego... miałeś w linku przestawioną literkę p na q
(www.gry.wp.ql :)
Zapodaję poprawną postać.
ultiva ---> Niestety, ja nic nie wiem...
P.S. Hahahahaha - ja też mam przestawioną tę samą literę! :D:D:D:D
Hehehe - GOL ma strach u dupy? :))
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-11 22:51:42]
koxbox [ ]
Dzieci, popsułyscie wątek :P
Wehehehe, 2 nowe CODy? Hmm, wiecej skokow, bashow etc! to bedzie to!
w o y t e k [ Gavroche ]
...Ale cisza...

Slawekk [ Senator ]
Witam
Ja widzialem film o goralenvolku. Mówiąc krótko jedna wielka zdrada :[
O mały wlos a mielibysmy Góralski Legion SS, ale dzielne juchasy jak sie w pociągu obudzili to zwiali w wiekszosci do domu. Przeszło 24 tys górali podpisało volk listy, żeby im sie krzywda nie działa. Zakopane było zajebistym miejscem wypoczynkowym dla niemców , a Hans Frank uczył sie jezdzic tam na nartach. Zreszta juz na samym wstepie w 39 roku góralska delegacja wreczyła na wawelu frankowi zlota ciupage dla nowego gospodarza i złozyła życzenia urodzinowe Adolfowi. Koleś który tym wszystkim kierował został powieszony przez AK , przed wkroczeniem rosjan.
Ale to wszystko male miki. Chodzi o to że górale nie chcą o tym mówic, a przyciskani przez reportera (z Gazety Wyborczej, znowu GW !!!!) bronili swoich ojców i dziadków, nie potrafili sie do tego jednoznacznie negatywnie odniesc, uwazali ze tak do końca to nikomu nikt nic złego nie zrobił, juhasi nie jezdzili na roboty dzieki temu i takie tam pierdzielenie. Wpisywaie na volkdojczowe liste, które nie było konieczne a było masowe uwazaja za cos w stylu planu ocaleniowego, a była to czysta kolaboracja. Na koniec wypowiedział sie starszy wiekiem ksiądz ktory nie szczędził słów krytyki dla górali. Jedyna taka wypowiedz w filmie !!!

olivier [ unterfeldwebel ]
Jeśli mogę zapytać Koxboxa: Na jakim etapie stworzenia znajdował się ten Stalingard w momencie jego przekazania przez twórcę? Proszę o udostepnienie kopii jeśli będzie gotowa wersja beta. Jednocześnie przykro mi że odrzuciłem propozycję choć mikroskopujnego współtworzenia, brak czasu:) Postaram się za to rzucić kilka cennych uwag na wersję beta. Przede wszystkim dałbym sobie spokój z tworzeniem jakichś nikomu niepotrzebnych operacji i kampanii (oczywiście scenariusze na mapkach muszą być) na rzecz starannego wyważenia i przemyślenia jednej jedynej kampanii pt. Grand Campaign.

ultiva2 [ Konsul ]
Slawekk---> dziękuję bardzo za streszczenie. Do tej pory myślałem, że jesteśmy jedynym narodem, który nie współpracował z Niemcami i nie był w SS, a tu mało brakowało i byśmy mieli np. dywizję
SS "Podhale". Człowiek całe życie się uczy:)
ultiva2 [ Konsul ]
Zainteresowanych informuję, że są już dostępne napisy do drugiego odcinka Shtrafbatu

matchaus [ Legend ]
Ale do tego filmu (tej wersji) napisów jak ni ma, tak ni ma... :((
w o y t e k [ Gavroche ]
Wszyscy na około chorują, nawet polityków nie ominęła grypa. Schroeder i Berlusconi poskładani leżą w łóżeczkach i nie mogli dotrzeć na spotkanie w sprawie Konstytucji Europejskiej, ku rozpaczy Pana-Zginającego-Się-Zawsze-W-Pół - czyli Chiraca.
A mnie przypomniał się taki oto fragment dotyczący chorób. Pochodzi z nieśmiertelnej powieści "Trzech panów w łódce (nie licząc psa)". :))
"A mnie popsuła się wątroba. Nie może być co do tego żadnej wątpliwości, bo właśnie przeczytałem prospekt patentowanych pigułek na wątrobę, w którym dokładnie opisano rozmaite objawy, pozwalające określić, czy komuś dolega wątroba. Mam wszystkie te objawy.
Bardzo to dziwne, ale jeszcze mi się nie zdarzyło, bym przeczytał ogłoszenie o jakimś najnowszym specyfiku i nie doszedł do nieodpartego wniosku, że cierpię właśnie na opisaną tam chorobę, i to w jej najbardziej złośliwej postaci. Za każdym razem diagnoza ściśle odpowiada temu wszystkiemu, co sam odczuwam.
Pamiętam, jak raz poszedłem do Muzeum Brytyjskiego, bo chciałem zapoznać się ze sposobami leczenia pewnej, drobnej zresztą, dolegliwości, jaka mnie wówczas nawiedziła. Był to, jeśli dobrze pamiętam, katar sienny. Wziąłem książkę i przeczytałem wszystko na ten temat. Potem nieco się zagapiłem. Bezmyślnie przewracałem kartki i ni stąd, ni zowąd zacząłem studiować choroby. Choroby w ogóle. Nie pamiętam już, w której z nich pogrążyłem się najpierw. W każdym razie był to jakiś straszliwy, siejący spustoszenie dopust boski — i zanim przebiegłem wzrokiem połowę wykazu „objawów ostrzegawczych”, zdałem sobie jasno sprawę, że się ta zmora do mnie przyplątała.
Przez chwilę siedziałem bez ruchu, zmrożony przeraźliwym strachem. Potem z rozpaczliwą rezygnacją zacząłem znów przewracać kartki. Zatrzymałem się na gorączce tyfoidalnej... przeczytałem objawy... Odkryłem, że jestem chory na tyfus — musiałem go mieć dobrych kilka miesięcy nic o tym nie wiedząc. Ciekaw byłem, co jeszcze mnie gnębi. Dojechałem do tańca świętego Wita i wyszło na jaw, że — jak się tego spodziewałem — święty Wit też mnie nie ominął. Mój wypadek coraz bardziej mnie interesował, postanowiłem więc zbadać go aż do samego dna. Przystąpiłem do rzeczy w porządku alfabetycznym. Przeczytałem najpierw o artretyzmie. Dowiedziałem się, ze cierpię na artretyzm i że za jakieś dwa tygodnie zacznie się ostry stan zapalny. Brighta choroba, jak się o tym z ulgą dowiedziałem, nawiedziła mnie w postaci takiej jakiejś odmienionej, że mogłem z nią żyć sto lat. Cholerę za to miałem z ciężkimi komplikacjami, a z dyfterytem już się chyba urodziłem. W pocie czoła przewertowałem litera po literze cały alfabet i w końcu okazało się, że tylko jednej choroby na pewno nie mam: puchliny kolan, na którą cierpią panny służące, jeśli za dużo klęczą.
Zrazu czułem się tym niemile dotknięty — puchlina kolan wyraźnie mnie zbagatelizowała. Dlaczego nie mam puchliny kolan? Czemu ona tak ostentacyjnie trzyma się ode mnie z daleka? Po chwili jednak zwyciężyły uczucia mniej zachłanne. Pomyślałem sobie, że mam wszystkie inne choroby znane farmakologii, i ochłonąłem z egoistycznych zapędów — postanowiłem obejść się bez tej puchliny kolan. Najbardziej złośliwa podagra czepiła się mnie, jak się teraz okazało, choć nic o tym nie wiedziałem, a na żółtaczkę cierpiałem niezawodnie od dziecka. Po żółtaczce nie było już w tej encyklopedii żadnej choroby, nic zatem więcej dolegać mi nie mogło.
Siedziałem pogrążony w zadumie. Jakże ciekawym okazem — myślałem sobie — muszę być z lekarskiego punktu widzenia, co za kapitalny nabytek dla profesorów medycyny. Studenci nie potrzebowaliby „obchodzić” szpitali, gdyby mieli mnie, bo sam byłem szpitalem. Mieliby tylko dwie rzeczy do zrobienia: pochodzić koło mnie i odebrać dyplom.
Następnie zastanowiłem się, ile mi jeszcze zostało życia. Spróbowałem sam się zbadać. Szukałem pulsu. Najpierw w ogóle nie mogłem się go domacać. Nagle, ni stąd, ni zowąd, zaczął bić. Wyjąłem zegarek i liczyłem uderzenia. Dorachowałem się stu czterdziestu siedmiu na minutę. Spróbowałem odszukać serce. Nie mogłem znaleźć własnego serca! Przestało bić. Później doszedłem do wniosku, że przez cały czas było na swoim miejscu i biło, ale to już nie moja wina. Opukałem się dokładnie z przodu, od — że tak powiem — pasa do głowy, obstukałem z grubsza obydwa boki i zapuściłem się aż na plecy. Nic jednak nie wyczułem ani nie usłyszałem. Spróbowałem obejrzeć język. Wystawiłem go, ile tylko się dało, zamknąłem jedno oko, a drugim usiłowałem mu się przyjrzeć. Zdołałem zobaczyć tylko koniuszek języka, co przyniosło mi jednak pewien pożytek; upewniłem się ostatecznie, że to szkarlatyna.
Kiedy wchodziłem do czytelni, byłem zdrów i szczęśliwy. Wyszedłem stamtąd ledwie trzymając się na nogach — nędzny strzęp ludzki.
Udałem się do mojego lekarza. To mój serdeczny przyjaciel. Bada mi puls, ogląda język i wypowiada się na temat pogody, ilekroć zechce mi się chorować, i za wszystko to nie bierze ani grosza. Pomyślałem więc, że trzeba mu się zrewanżować i właśnie teraz iść do niego.
Czego trzeba doktorowi? — mówiłem sobie. — Trzeba mu praktyki. A więc będzie mnie miał. Wyciągnie z mej osoby więcej praktyki niż z tysiąca zwykłych banalnych pacjentów, z których każdy ma jedną chorobę, a najwyżej dwie.
Poszedłem więc prosto do mego przyjaciela. Zastałem go w domu.
Doktor pyta mnie:
— Co powiesz? Co ci dolega? A ja na to:
— Nie będę zabierał ci czasu, mój stary, opowiadaniem o tym, co mi dolega. Życie jest krótkie i mógłbyś rozstać się z nim, zanim zdążyłbym skończyć. Powiem ci za to, co mi nie dolega. Nie mam puchliny kolan. Dlaczego jej nie dostałem, tego nie wiem, ale fakt pozostaje faktem. Natomiast mam całą resztę.
Tu opowiedziałem mu, jak doszedłem to tego odkrycia.
Kazał wywiesić język, zajrzał mi do środka, złapał za przegub, palnął w pierś, kiedy najmniej się tego spodziewałem — to świństwo, inaczej tego nie mogę nazwać — i natychmiast poprawił bokiem głowy. Potem usiadł, napisał receptę, złożył i dał mi do ręki. Schowałem ją do kieszeni i wyszedłem.
Nie zaglądając do recepty poszedłem do najbliższej apteki. Aptekarz przeczytał i oddał mi receptę mówiąc, że tych rzeczy nie sprzedaje.
Pytam się go:
— Czy pan jest aptekarzem? Odpowiada:
— Owszem, tak. Gdybym był równocześnie sklepem spółdzielczym i pensjonatem, byłbym do pańskiej dyspozycji. A że jestem tylko aptekarzem, nie dam rady.
Przeczytałem receptę. Brzmiała tak:
1 funt befsztyka z 1 but. porteru co 6 godzin
1 10-milowy spacer co dzień rano 1 łóżko co dzień wieczór punkt 11-ta. I nie nabijaj sobie głowy rzeczami, których nie rozumiesz.
Usłuchałem zaleceń przyjaciela i skutki okazały się — przynajmniej dla mnie — zbawienne, bo zostałem przy życiu i nadal pozostaję."

matchaus [ Legend ]
No no no! Brawo! :)

Chrees [ Konsul ]
Chrees Pan Mądraliński zapragnał wymienić chłodzonko na swojej karcie grafiki (chłodzonko, które co prawda daje się wyciszyć w trybie 2D, ale Pan Chrees nie lubi radiatorów, a tym bardziej wentylatorów, posłusznych w mniej niż 95% Jego woli :> ). Przystąpił do akcji w sobotę będąc ze swoją kochaną małżonką w mieście: dokonał zakupu Arctica ATI 4, który akurat, co jest wręcz z uwagi na lokalizację i nazwę kramu niebywałe, pojawił się w okazyjnej cenie 80zł w kompu-tron-iku. Przybywszy doma zajął się deinstalacją instniejącego systemu chłodzącego i pierwsza rzecz, którą zrobił było dokumentne spierdzielenie dwóch gwintów niezwykle maluśkich śrubek mocujących Main Reactor Cooling z tyłu karty :-)
W dniach następnych zamierza powoli, używając papieru ściernego, scyzoryka, ewentualnie odwołując się do pomocy jakiegoś mikro-majstra, zmasakrować całe łepetylki śrubek, by wreszcie uwolniły radiator ze swego śmiertelnego uścisku... To będzie coś jak ucieczka z więzienia wykopem wydłubanym złamaną łyżeczką od herbaty :>
P.S. Z prawej strony obrazka widać początek metalowej poprzeczki i jedną ze śrubek, którym ukręciłem główki... (które teraz muszę do reszty zetrzeć, gore...gore).

Chrees [ Konsul ]
...brakująca fotka dokumentująca zegarmistrzowskie (z naciskiem na ...mistrzowskie...) dokonania Chreesa.

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]
Witam
Czytaliśta to: (koniec pierwszej połowy lat czterdziestych XX wieku). Kto zgadnie do jakiego wydarzenia odnosi się to skromne acz precyzyjne ;) info?
w o y t e k [ Gavroche ]
Boże jedyny - CHREES!!! Nie rób tego!
Ludzie kto żyw - wiadra, łopaty, płynny ołów - powstrzymajcie go!
<przed oczyma wyobraźni przelatują obrazy śrubokręta wytyczającego nowe ścieżki na cud-karcie i Księcia szeptającego do siebie z niedowierzaniem: "jak to?, jak to?, jak to?....>
Uroczyście odszczekuję swojego posta o świniach. :) Nie ma świń. To znaczy świnie są w kosmosie ... Pyyyyyyyg in deee speeeeeeeeejs------------------------------------->

Chrees [ Konsul ]
Viti ---> oświeć nas :->

Juzio [ Generaďż˝ ]
Viti--> Czy chodzi moze o dzisiejszą rocznice alianckiego nalotu na Drezno ?
A tak przy okazji artykułu traktujący o polakach uczestniczących w tym nalocie.
"Musiałem myśleć jak maszyna
60 lat temu bomby na Drezno zrzucili też polscy lotnicy. Ale niektórzy odmówili wykonania rozkazu. Dlaczego?
Popołudniem 13 lutego 1945 r. na lotniskach w południowej Anglii panował ruch, jak przed każdą operacją. Do nocnego lotu przygotowywały się jednostki bombowe. Czekając na chwilę, gdy na kilka godzin zostaną zamknięci w ciasnym kadłubie, piloci, radiooperatorzy i strzelcy odreagowywali napięcie. Niektórzy wymiotowali ze zdenerwowania. Za chwilę miał odbyć się briefing: odprawa, podczas której oficer wywiadu poinformuje o celu misji.
Małgorzata Nocuń, Wojciech Pięciak /2005-02-13
Napięcie rosło także na lotnisku w Faldinworth, gdzie od marca 1944 r. stacjonował polski Dywizjon Bombowy 300. Jednostka latała już piąty rok, ale mało kto z tych, którzy zaczynali w niej służbę, dożył do tego lutowego dnia 1945 roku.
W nalotach na Niemcy, które od 1942 r. prowadzili Brytyjczycy i Amerykanie, brały udział niemal wszystkie narody walczące z Niemcami. Niektóre miały “swoje” dywizjony bombowe. Polacy cztery, o numerach 300, 301, 304 i 305 (prócz tego kilkanaście dywizjonów myśliwskich). Polskie maszyny uczestniczyły w większości nalotów: czasem w grupie liczącej kilkaset brytyjskich maszyn (bo latali pod komendą brytyjską) walczyło kilkanaście polskich bombowców, czasem ponad sto.
Również Polacy ponosili straty: łącznie zginęło półtora tysiąca członków załóg bombowców, a kilkuset trafiło do niewoli. Ponieważ nie miał ich kto zastąpić, do końca wojny jako formacja bombowa przetrwał tylko Dywizjon 300; ostatnim jego zadaniem był atak na kwaterę Hitlera w Berchtesgaden 25 kwietnia 1945 r.
Ale wcześniej nastał 13 lutego. I być może niewiele brakowało, a tego dnia jednostka przestałaby istnieć. Jednak nie z powodu strat, ale buntu. Bo napięcie, które 13 lutego narastało w Faldinworth, nie było zwyczajnym stresem przed lotem. Uczucia te zostały zastąpione przez wściekłość i bezradność. Tego dnia spiker radia BBC odczytał komunikat o porozumieniu w Jałcie.
Gdy więc podczas briefingu brytyjski oficer wywiadu powiedział do pilotów z Dywizjonu 300, że mają lecieć nad Drezno, aby pomóc Armii Czerwonej, sala zawrzała. Część pilotów oświadczyła, że Rosjanom pomagać nie będzie.
Emocje opanował dopiero dowódca Dywizjonu i wkrótce grupa polskich lancasterów z oznaczeniem “BH” na kadłubie (oznaczenie Dywizjonu 300) i trzystu ludźmi na pokładach była w powietrzu. O osiemnastej dołączyli do znajdujących się w powietrzu bombowców z brytyjskiej 5. Floty; łącznie 244 maszyny. Dwie godziny później startowała druga fala: 529 lancasterów z pierwszej, trzeciej i szóstej Floty. Wszyscy lotnicy dostali angielskie chorągiewki na wypadek, gdyby musieli awaryjnie lądować na terenie zajętym przez Rosjan. O 22.13 na Drezno spadły pierwsze bomby. O 01.30 nalot rozpoczęło drugie zgrupowanie lancasterów. W południe następnego dnia rozpoczął się trzeci atak: 310 amerykańskich ,,latających fortec”. Tej nocy straty aliantów były minimalne: zaledwie kilka maszyn, w tym jedna polska.
Jeden z lotników Dywizjonu 300, nazwiskiem Magierowski (archiwum polskich dywizjonów www.geocities.com/skrzydla nie podaje jego imienia), którzy wystartowali tego wieczoru, zdążył napisać list do przyjaciela: “Tej nocy mamy atakować Drezno, jako wsparcie dla Armii Czerwonej. Nie byłoby w tym niczego wyjątkowego, gdyby nie to, że mamy wykonać takie zadanie w chwili, gdy nasze serca krwawią po kolejnym rozbiorze Polski dokonanym w Jałcie. Może to dobrze, że Bogdan nie żyje - nie przeżyłby tego: Lwów, który nigdy nie był rosyjskim miastem, arbitralną decyzją przekazano Rosji! Pomyśl tylko, ja i tak wielu innych wędrujących po świecie, uciekających jak przestępcy, głodujących, ukrywających się w lasach - wszystko po to, by walczyć za... co? Za to, że nie będziemy mogli wrócić do naszego rodzinnego miasta, ponieważ ono po prostu przestało istnieć. Czego można więcej oczekiwać? Linię Ribbentrop-Mołotow nazwano linią Curzona i świat jest zadowolony. Pół Polski oddano jako prezent. Drugą połowę skazano na włączenie do »wschodniej sfery wpływów«, tak jakby to była bezludna wyspa na Arktyce lub część Sahary. Byłem raz w Związku Sowieckim i to mi wystarczy do końca życia. Zarządzono wypady, więc zaraz lecimy - mówią, że tak trzeba - chociaż w naszych sercach są złość i rozpacz. To zabawne uczucie, ale czasem zastanawiam się, czy to wszystko ma sens. Jeśli Niemcy mnie teraz dorwą, nie będę nawet wiedział, za co umieram. Za Polskę, za Wielką Brytanię, czy za Rosję?”.
Z odpowiedzią na to pytanie miałby kłopoty także Józef Zubrzycki. Dziś 91-latek, latał w Dywizjonie 300 jako mechanik albo drugi pilot. Obecnie Zubrzycki mieszka w Nowej Hucie. Jest schorowany, ale pamięć ma dobrą.
Opowiada o poranku 1 września 1939 r., gdy jego jednostka, przydzielona do Armii “Łódź”, przeżyła pierwsze niemieckie bombardowanie. 18 września trafił do obozu internowanych w Rumunii. Ranny w nogę, leżał w szpitalu.
Z Rumunii z fałszywymi dokumentami uciekał przez Jugosławię do Grecji. Stąd w styczniu 1940 r. na statku handlowym “Warszawa” dotarł do Francji, gdzie wstąpił jako ochotnik do RAF-u. Po kapitulacji Paryża dotarł do Anglii i dołączył do polskich jednostek bombowych.
W powietrzu spędził łącznie 704 godziny. Każdy lot wraz z datą, nazwiskiem pilota, czasem trwania i zadaniem wpisywał do specjalnej książki. Bombardował m.in. Berlin i Poczdam. Zrzucał też żywność dla wyzwolonej, ale głodującej Holandii.
13 lutego 1945 r. jego koledzy bombardowali Drezno. On nie poleciał, bo nie dostał takiego rozkazu.
Ale dobrze pamięta tamten dzień. Pamięta, że część załóg odmówiła udziału w akcji. Mówili: Jałta to zdrada, kolejny rozbiór Polski, oddano nas Rosjanom, nie będziemy lecieć na pomoc Sowietom.
Wykonania zadania odmawiali głównie lotnicy pochodzący z Kresów, które Polska traciła w wyniku porozumienia jałtańskiego. Zubrzycki: - Ja oddzielałem zobowiązania wojskowe od politycznych. Polityka jest okrutna, szczególnie w czasie wojny. Też mam swoje żale, ale je w sobie głęboko schowałem. W czasie wojny nie myślałem w kategoriach osobistych. A ja w tej wojnie straciłem wszystko. Nie miałem gdzie wracać, bo Jałta i mnie zabrała dom.
Po wojnie, zamiast do rodzinnego Stryja (dziś Ukraina), Zubrzycki wrócił na tzw. ziemie odzyskane, do śląskiego Paczkowa.
Wspomina: - Cierpiałem. Żołnierz powinien po wojnie zdać karabin i wrócić do bliskich. Tyle nam się należało za te sześć lat... Jeśli płonie dom, to zostaje choć ziemia. Twoja ziemia, po ojcu. Walczyłem o Polskę, ale też o moją ziemię ojczystą. Czyli o Stryj. I zostałem bez niczego. Trafiłem do obcych. Usłyszałem, że mój Stryj to ZSRR.
Czy poleciałby wtedy bombardować Drezno, gdyby jemu wydano rozkaz? - Poleciałbym. Odmowa wykonania rozkazu byłaby nieuczciwa.
O tym, jakie trzeba wykonać zadanie, co jest celem bombardowania, lotnik dowiaduje się na odprawie. Wtedy, przekonuje Zubrzycki, nie wolno się nad niczym zastanawiać. Nie wolno myśleć. Jest rozkaz - trzeba go wykonać. On tylko raz odmówił lotu: gdy zauważył, że drzwi bombowe w jego samolocie nie otwierają się.
Dobre wykonanie zadania, to obrócenie celu w gruzy. Podczas lotu, kiedy spadały bomby, Zubrzycki myślał o rachunku krzywd. Cieszył się, kiedy widział płonący Berlin, bo tak płonęła wcześniej Polska. Bombardowanie Drezna, którego dokonali jego nieżyjący już koledzy, ocenia jako dobrze wykonane zadanie.
Był w Dreznie po wojnie, gdy miasto powoli podnosiło się z ruin. Pomyślał, że ładnie się tu wszystko musiało palić wtedy, w 1945 r.
A cierpienie i śmierć cywilów?
Zubrzycki: - Takich pytań lotnikowi nie można zadawać. O cierpienie i o śmierć. Bo podczas lotu myśli się innymi kategoriami. Na dole jest wróg. Ten wróg cię napadł, wymordował twoich rodaków. Zostawił zgliszcza w twojej ojczyźnie. Jest okupantem. Teraz ty z nim walczysz. Patrzysz, czy cel dobrze się pali. I cieszysz się, kiedy widzisz ogień. Trzeba się nauczyć myśleć jak maszyna. I można myśleć tylko o dwóch rzeczach: lecę wykonać zadanie, mam wrócić żywy. Nie wolno myśleć o niczym innym. Nerwy i emocje mogą zabić.
***
Tamtego komunikatu BBC słuchali także polscy żołnierze innych jednostek na froncie zachodnim, w sumie ćwierć miliona ludzi. Najpilniej ci z Drugiego Korpusu gen. Andersa, bo większość z nich pochodziła z Kresów i przeszła przez gułag (w następnych dniach kilkudziesięciu z nich popełniło samobójstwo).
14 lutego Dywizjon 300 startował do kolejnej nocnej misji. Bombardował Chemnitz, znów pomagając Armii Czerwonej.
Lotnikowi Magierowskiemu oszczędzony został los powojennego tułacza. Zginął 24 lutego podczas nalotu na miasto Pforzheim. Dywizjon 300 stracił tej nocy dwa samoloty.
Nalot na Pforzheim - miasto składające się ze średniowiecznych, łatwopalnych kamienic - był jednym z najbardziej efektywnych w historii alianckiego lotnictwa: zginęło w nim 20 tys. ludzi, czyli jedna trzecia mieszkańców."
Link do żródła - https://tygodnik.onet.pl/1547,1214905,dzial.html

matchaus [ Legend ]
Rozumiem Chrees, że w otworach zostały same gwinty z tych małych śrubek?
(łebki ukręciłeś??)
Jeśli tak, to pomóc może tylko rozwiercenie tego co zostało ze śrubek...
Zabieg dość trudny, zważywszy, że przedmiotem w jakim spoczywają te kadłubki śrubek jest kosztowny akcelerator...
Wiertaka - jakieś AKU, co najmniej 12V, małe wiertło do metalu, cierpliwość i precyzja...
Tylko to może Cię uratować.
Jak Ci się udało zerwać główki śrubek? Aż tak mocno się trzymały??
(heh, sądziłem, że problemem będzie ZAŁOŻENIE Arctica a nie zdjęcie starego radiatora!...)

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]
Chodziło oczywiście o 6 czerwca 1944. No jak mogliście nie wiedzieć. Musze jednak stwierdzić że nie było to precyzyjne.
Lepiej by było: przedostatni dzień z pierwszego tygodnia środkowego miesiąca roku pod koniec pierwszej połowy lat czterdziestych XX wieku, przedostatniego roku wojny. To by było jasne ;-)
KOMUNIKAT
Na Discovery o 21.00 jest dzisiaj program o japońskich okrętach podwodnych

koxbox [ ]
Viti, pan sie nie przedstawil... a wiec zapytam: "ktos Tys?"

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]
koxbox - Tak sobie, od czasu do czasu, wpadam na wątek.
...Zapomniałem dać linka do tego zgrabnego opisu daty lądowania w Normandii.

matchaus [ Legend ]
Viti ---> Napisałeś: "Witam
Czytaliśta to: (koniec pierwszej połowy lat czterdziestych XX wieku). Kto zgadnie do jakiego wydarzenia odnosi się to skromne acz precyzyjne ;) info?"
Pytanie bez linka i w zasadzie bez pytania! :))
Wybacz - nie jestem jasnowidzem :))
Kox ---> Viti to członek honorowy "Frontline" :)
A znamy sie już... ho! ho!... :)
I z innej beczki :)
Właśnie obejrzałem sobie "Kroniki Riddicka"*.
Kurcze.. jak mogłem przegapić taki film!
A "Pitch Black", choć mam od dłuższego czasu, też jeszcze nie oglądałem...
Co za pomyłka! W morzu kaszaniarskich filmów S-F to Rewelacyjne Kino! <ok> POLECAM!
P.S. * - Z dubbingiem PL :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-13 21:27:14]

matchaus [ Legend ]
Może ktoś zna na tyle j.angielski by się wziąć za przeróbkę pewnych napisów...
Jest wersja angielska, nie ma polskiej...
Ale, uwaga - wymagana jest "jako-taka" wiedza marynistyczna :)
Są to napisy do 4-o płytowej wersji filmu "DAS BOOT" - najdłuższej z możliwych (293 min.)
(https://www.osloskop.net/?cmd=show&id=11123)

koxbox [ ]
matchaus nigdy nie przeczytalem pozytwynej recenzji "Kroniki Riddicka". Twoja jest pierwsza pozytywna.

matchaus [ Legend ]
Kox ---> Hmmm... rozumiem, że wszystkie które czytałeś były negatywne.
Uważam z całą odpowiedzialnością :), że wystawianie temu filmowi negatywnych not jest po prostu niesprawiedliwe!
(ale NALEŻY ZAWSZE wiedzieć CZEGO się w kinie/przed monitorem/telewizorem MNIEJ WIĘCEJ spodziewać)

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]
matchaus - Wiem na początku zapomniałem dać linka. Trochę się spóźniłeś z tymi napisami. Przez tydzień chorowałem i mógłbym się tym zająć. Jutro idę do roboty, nadrabiać stracony czas. Swoją drogą nigdy nie robiłem napisów i nie wiem jak bym sobie poradził z tak dużym wyzwaniem.
Widzę, że kolejna dusza nawrócona na ambitniejsze kino s-f. :-)
"Kroniki..." były super* a "Pitch Black", cóż nie będę już nic zdradzał. Ten film trzeba obejrzeć. Jeden z najbardziej niedocenionych filmów s-f, niedoceniony oczywiście przez krytyków. A to moim skromnym zdaniem jeden z najlepszych filmów s-f ostatnich lat.
Program na Discovery okazał sie kiszką, czy ci Amerykańce muszą tak dziamać ciągle gębą. A jacy byli nieuprzejmi w stosunku do Japończyków.
Ostatnia wiadomość. Dzisiaj grałem w C:AotD. Aż się łezka w oku kręciła.

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]
* - (znowu zapomniałem) to już są dwie pozytywne recenzje.
ultiva2 [ Konsul ]
matchaus------> jeśli podobał Ci się Riddick, to obowiązkowo musisz obejrzeć Chronicles of Riddick: Dark Fury. Jest to wersja animowana z głosem Vin Diesela, opowiadająca co się wydarzyło pomiędzy PItch Black a The Chronicles of Riddick. Polecam też grę The Chronicles of Riddick: Escape From Butcher Bay - Developer's Cut-- moim zdaniem lepsza od half-life

matchaus [ Legend ]
Witam z rańca!
Viti, Ultiva ---> Cieszę się, że ze mną jeszcze jest wszystko w porządku, skoro nie jestem osamotniony w ocenie filmu o Furianinie :))
(Viti --> moja ocena filmu o japońskich OP jest również identyczna :)
OCZYWIŚCIE "Pitch Black" jak najszybciej obejrzę!
("Ch o R: Dark Fury"naturalnie również!)
Co do gry, to film obejrzałem poniekąd z jej powodu! :)
To znaczy - gry jeszcze na oczy nie widziałem, ale czytałem recenzje i stąd zainteresowanie i filmem i samą grą. Obadam na 100%!
Yaca Killer [ **** ]
Mat --> do Twoich maili nie podłączyłeś załączników. Nie jest to prblem mojej skrzynki, bo przy innych wiadomościach takowe się znajdują.

matchaus [ Legend ]
Yaca ---> Zaraz wysyłam jeszcze raz!

Dogon [ Generaďż˝ ]
Witajcie towarzysze :)
Mam mało czasu na giercowanie a tym bardziej oglądanie filmów ale ten "pitch black" udało mi się jakoś obejrzeć na Canal + bodajże i nawet mi się podobał -- a nastawialem się do filmu bardzo dystansowo bo myślałem iż bedzie jak zwykle sieczka SF ...czasem trzeba dac szanse filmowi i nie nastawiając się od razu tak negatywnie ... Wczoraj na wieczór takze znalazłem czas aby obejrzeć film z Bruce Willisem "Łzy słońca " i nawet film był dość niezły bo zdjecia były dobrze nakrecone a fabuła do przyjęcia -oczywiście końcówka filmu z finałową walką do przewidzenia że dzielni amerykańce zawsze górą ;) ale generalnie film do obejrzenia -porusza parę tematów ważnych jak człowiek człowiekowi może krzywde zrobić mieszkając w tym samym kraju a będąc innego wyznania ..uff jest parę mocnych scen ...
Wczoraj takze rozmysałełm nad kontem firmowym ale takim aby móc samemu robić wpłaty -czyli kontem internetowym ...I tak po analizie jestem prawie zdecydowany na Inteligo -choć mBank także miałem na tapecie ale wszytsko trzeba poczytać bo niby mamy prowadzenie za daramo a są opłaty za inne rzeczy..cwaniaki ;))
Chciałem w sobotę wieczorkiem włączyć się na serw ale...no własnie -moja grafika sie zbuntowała i nie mogłem w nic grać w 3D :(( Ehh... tylko nie teraz :(( komp jest mi potrzebny a pieniążki muszę przeznaczyć na co innego skoro przejmuje lokal ..uff
No nic...wracam do pracki i zyczę miłego dnia :)

koxbox [ ]
Matchaus straszne rzeczy piszesz. Pierwsza czesc pt Pitch Black to byl nie lada gniot, dodatkowo mialem z 15 lat gdy ja ogladalem i mimo mlodego wieku bylem bardzo rozczarowany.
Skoro 2 czesc jest gorsza to zgroza. :D
Trailery sa załosne.
Nie trawie malo ambitnego s/f pokroju Star Warsow(jestem ogromnym antyfanem tej serii) czy innych belkotow fantasy - s/f.

Chrees [ Konsul ]
Dogon ----> Głos z zaświatów. Napisz jak idzie przejmowanie lokalu!
Koxbox -----> Znów malkontenciSH?!
Może koleżeństwo ma jakieś pomysły na wspólną wieczorną aktywność na wirtualnych polach bitew? Może zagramy jakąś klanOOFkE w metala? :-D
Dogon [ Generaďż˝ ]
Chrees ---> hihi..zza światów ;) Ano troszkę prawda z tym ..jak siedzę przed kompikem to przeglądam własnie takie rzeczy jaki bank najlepszy , oferty netii dotyczącej abonamentów (bo akurat teraz mamy w pubie takiego operatora ) co by pomniejszyć wydatki , sprawdzam arkusze z wynikami finansowymi za ostanie miesiace i szukam oszczędności ..uff samo zycie ;) Złozyłem narazie wniosek o działalnośc i moze pod koniec tego tygodnia ( jak bede już mial ten papier ) to lecę po REGON i skarbówkę po nip -a potem sanepid i do UM złożyć wniosek o kocesje ..uff
Międzyczasie (może jutro ) bedę podpisywał z dwanym właścicielem umowę o przejęciu lokalu ...sporo tego i nie mam juz za duzo czasu na rozrywkę "graniową " nie liczac oczywiście zaczętego Turnieju w CM -bo to jest priorytet :) A przelotem obmyślam plany co by zrobić żeby wiecej ludzi wchodziło do lokalu i co zmienić w tym kierunku -bo troszkę teraz cierpimy skoro alkoholu nie podajemy teraz :( prohibicja po prostu :( Takze mam co robić i nad czym rozmyślać -ale tak jak mówiłem chciałem się odprężyć w COD na serwie ale grafika znów mi sie buntuje ...uff a mialem spokój z nią przez tyle czasu ... I tak u mnie jest teraz....
Ahoj :)

Lim [ Senator ]
Kox ---> młodym człekiem jesteś a nielada wyczyny chcesz dokonać chcąc poznać wszystko i swym umysłem o szerokim (po prawdzie:) ) horyzontach ogarnąć . Z gustami jest jak z winem im człek (lub wino) starszym jest tym gusta (i smak) ma lepsze.
Wydaje mi się ze zbyt późno(?) zacząłeś sagę Star Wars oglądać ...albo zrobiłeś to zaczynając przygodę z Gwiezdnymi wojnami od środka a ponadto patrząc jednym okiem lub nie przed siebie tylko na kolano sąsiadki w kinie ...a w kinie jak to w kinie, ciemno i poza ekranem niewiele widać wiec na przyszłość trzeba na ekranie się skoncentrować drogi Koxie ; )
Tam na marginesie - czy w rozmowie jakiejś nie wspomniałeś, że z 5 filmów sagi nie zdążyłeś jeszcze wszystkich zobaczyć? Liczę że zdążysz to zrobić ...całe długie życie jeszcze przed Koxem - z pewnością zdąży ;)
Na koniec odniosę się do filmu Pitch Black. Ambitnym kinem SF ten filmy nazwać raczej trudno. To raczej solidny film ancji klasy B . Produkcja jest niskobudżetowa , główny bohater zagrany przez popularnego ostatnio Vin Diesela (XXX) ogranicza mocno odbiór filmu do takiej oto konstatacji że napinając mięśnie wszystkie przeciwności losy się zwycięży .
Plusem (dla fana Diuny) są piękne plenery, składające się z piasku...piasku...no i pasku ;)
Film na jednak w sobie COŚ co mnie zaintrygowało - może właśnie ten piasek, może dobrze oddana atmosfera rozgrzanego tygla w jakim rozbija się statek. Niestety moi znajomi którym film nagrałem określili go jako nudnego gniota - a więc Kox nie jesteś jednak sam (heh)
Chrees ---> może FrL rzuci rękawicę KG/W i spotkamy się na huncie ? (heh x2)
Viti [ Capo Di Tutti Capi ]
Dogon - Tak naprawdę oferty banków są do siebie bardzo zbliżone, coś o tym wiem bo sam pracuję w tej instytucji :-) w MSP (małe i średnie firmy).
matchaus - Ja już zasysam Chronicles of Riddick: Dark Fury. Nawet nie wiedziałem, że jest taki film.
SPOILER
Lim - A nie zaskoczyło Cię zakończenie w Pitch Black? Dla mnie to wielki plus, nie spodziewałem się takiego. Dodatkowo zapadająca w pamięć scena zachodu słońca, w kinie wrażenie było niesamowite.

matchaus [ Legend ]
Taaaa.. a inżynier Mamoń chodził do kina na fimy które już widział :D
(chyba nie muszę przypominać tej scenki :)
Ja się nie rozeznaję obecnie w klasie A i B - jak słusznie zauważył Kox - za mało filmów oglądam.
Powiem tylko tyle - nowa część Gwiezdnych Wojen (którą udało mi jako jedyną obejrzeć z nowej serii - to było bodajże "Mroczne Widmo"), to dla mnie właśnie kino klasy B.
Niestety...
Robione raczej dla dzieciaków (jak tam było na imię tej maskotce z McDonala? Jar Jar? :)) niż dla dojrzałego odbiorcy i fana poprzednich części. Jednym słowem - infantylny aż do POTWORNEGO bólu.
Do tego nie czułem w tym filmie ni kszty pieprzu... iskry, polotu!
Wieeelka szkoda... :|
(do tego wynudziłem się jak mops :)
Pitch Black jeszcze nie widziałem, ale już wiem czego się spodziewać...
Troszkę szkoda, że podejdę z pozytywnym nastawieniem po "Kronikach", ale... spróbuję nabrać choć troszkę obiektywizmu w usta :))

Lim [ Senator ]
Witam z wieczrka.
Dopełniłem dzisiaj obowiązku (?!) zapraszając żonę na kolację do lokalu, aby się nie zanudzić wyznaniami miłości w stylu retro (heh) pojechaliśmy tam w 3 pary i było bardzo miło ...
Lim [ Senator ]
... ponieważ wybór trunków był duży

Lim [ Senator ]
a nawet wielki ...wielki proporcjonalnie do cen w tym lokalu - dobrze że znieczuliłem się nieco wcześniej zanim sięgnąłem do kieszeni po pieniądze
tiaaa Was też ... lubię , khh, khhh
nieco znieczulony nie mam siły powtórnie wałkować tego co wszyscy chyba czują jakoś intuicyjnie- ----> Mroczne widmo to film którego fabuła była kierowana do starego i NOWEGO pokolenia fanów , trzeba docenić to że dzięki takiemu przekazowi wyrosło nowe pokolenie fanów.
Ogladając TPM nie nudziełm się i Marcin też się nie nudził (może to jeszcze jeden powód by płodzić chłopców - wsplne wypady do kina na ,,męskie'' filmy hehe ;D)
nie jestem zaborczym fanem i Matchaus też nim nie jest chyba, więc Jar-Jara wybaczmy Lucasowi a jeśli Mati nudził się jak mops na Mrocznym Widmie niech się za Pitch Black'a nawet nie zabiera ;)
Viti ---> racja - to nie jest zły film ...to jest film ...amm - australijski ;)

matchaus [ Legend ]
Ja już pomału udaję się na spoczynek.
Ale dodam jeszcze jedną, istotną kwestię w temacie mojego postrzegania kina S-F.
Jestem, w odróżnieniu od WKF* kina S-F, fanem "Żołnierzy Kosmosu" Paul'a Verhoeven'a.
To chyba najlepiej oddaje moje gusta w zakresie kina S-F :)))
[nic nie poradzę - uwielbiałem od dziecka "space-opery" (nawet mydlane :D) - czy to w literaturze, czy w filmie :))]
* - Wielkich Krytyków Filmowych :)
P.S. "Chcesz wiedzieć więcej?..." :D

koxbox [ ]
Zolnierze kosmosu 1 to nie byl wcale taki zly film, nawet dla wybrednych WKFow.
Efekty byly genialne, prowadzenie akcji rewolucyjne, klimat zabojczy.
Mimo niezbyt przemyslanej fabuly i porazajaco beznadziejnych aktorow film sie calkiem bronil na wysoka ocene.
2 czesc, dosc niszowa, Starshiptroopers 2 to takie gowno, ze ciezko nakrecic gorszy film!
lubie Paula Verhoevena, jego ostatni film Hollowman byl swietny od strony wizualnej :)
Ostatnio rezyser mial operacje serca i zrezygnowal z hollywood i kreci 2 ambitne niskobudzetowe filmy dla Holendrow, ciekawe po co? przeciez on nie umie krecic filmow bez wypasionych efektow.

Chrees [ Konsul ]
Chrees z rana wtrąci swoje trzy grosiki odnośnie "Żołnierzy kosmosu". Może nie należę do grona WKF, od dziecka uwielbiałem space opery (takie tam, na papierze...), ale TEN film zapadł mi głęboko w pamięć. Po prostu przez większość filmu zwijaliśmy się z kumplem ze śmiechu :DD
P.S. Zresztą Matchaus... plakat. który zamieściłeś powyżej mówi wszystko... whehehhehehe
P.S.1 Koxbox, przy całym swoim malkontenctwie, do którego na wiosnę widzę nawraca w ramach wiosennych przemieszczeń sił życiowych, ma chyba SPORO racji odnośnie tego tam, "artysty" od filmów z efektami :->

Lim [ Senator ]
Mati ---> odnośnie WKF , Twa skromność urzeka ale bądź dobrej myśli, pamiętasz taką reklamę : pij mleko będziesz Wielki ;D
co do Chreesiowych ataków śmiechu na Żołnierzach kosmosu - ja odniosłem zgoła inne wrażenie. Przerażony byłem wielce widząc pokraczną grę aktorów...oraz samych aktorów oczywiście. Scena biczowania głównego bohatera jest chyba do dzisiaj zamieszczana na stronach sado-maso w geyowskim wydaniu- tragedia to czy komedia ?
Natomiast dobrego zdania jestem o efektach w filmie - zapadają w pamięć świetnym wykonaniem, podobnie zresztą jak kilka ze scen - np. kosmiczna katastrofa floty zaatakowanej przez toksyczne-radioaktywne pierdy robali lub choćby atak miliona (z grubsza licząc) robali na fort. To były bardzo widowiskowe sceny. Do tych wszystkich świetnych scen, fabuła filmu i aktorstwo było niestety już kulą u nogi - w porównaniu do Żołnierzy kosmosu Pitch Black to kino bardzo ambitne i wyśmienite. Polecam wraz z Vitim ten film Matchausowi, będzie krokiem w kierunku WKF lub raczej MDK * ;)
(* MDK - Miłośnik Dobrego Kina :D )
zresztą poważnie(J) - szacuneczek dla Waszych (naszych) gustów i guścików
a od czasu - do czasu jakiegoś ,,heretyka'' na stos trzeba zaciągnąć i spalić dla przykładu ;)

matchaus [ Legend ]
Hehe - ale się towarzycho rozruszało :))
OK - oglądnę "Pitch Black" z notesem w ręku :) Będę analizował i notował :))
Chrees ---> Ze mną jest tak, że ja się nie zachwycam.
To znaczy - jestem zbyt wielkim cynikiem by nie śmiać się nawet z własnych upodobań :))
"Żołnierze Kosmosu" NAPRAWDĘ mi sie podobali, choć oczywiście wiem wszystko to, co o nim napisaliście :)
Kroniki Riddica to przecież TEŻ nie jest żadne arcydzieło!
Ale co ja na to poradzę, że film mnie zainteresował? Że zaciekawił, że obejrzałem go z przyjemnością? Może dlatego, że DAWNO nie widziałem jakiegoś fajnego film S-F... Sam nie wiem. Z resztą - co to ma za znaczenie? Grunt, że się dobrze bawiłem :)
Tak sobie sięgam w pamięć i muszę przyznać, że dobre kino S-F jakie niegdyś oglądałem to "Kontakt"...
"Kula" - taaak... ten film też mi się podobał.
No i niezapomniana "Otchłań"!
(Pomimo beznadziejnie infantylnego zakończenia :)

matchaus [ Legend ]
Dogon ---> A cóż tam słychać jeśli chodzi o Mistrzostwa Polski w CM?
Grupa "stoi"?

Dogon [ Generaďż˝ ]
ello !
Wczoraj nasz Chrees troszkę mi "namieszał " podpowiadając fajne sprzeta do mego kompa ;) I oczywiście nie obeszło się od porady iz AMD jednak jest lepiej opłacalny i wydajniejszy od Intela ...uff odwieczny problem -choć przyzanm się szczerze iż mialem taki moment iż skłaniałbym się do zmiany procków na ów typ... Odkąd mam kompa to zawsze stał na Intelu i się nigdy nie zawiodłem oczywiście ... Narazie i tak wsztrzymam się od kupna przez jakiś czas aż poukładam sobie w firmie i zalatwie pilne potrzeby oraz przeliczę raz jeszcze kase jaka mi została ;)
matchaus --> walki dwie prowadze przez PBEM i są wyrównane choć tam gdzie gram axis mam kłopoty ze zdobyciem flagi choć udało mi się rozwalić dwa teciaki ale soviety trzymają budynki o kluczowym znaczeniu ...No i przeciwnik jeden zrezygnował z udziału w turnieju -ale i tak bedzie się liczył każdy punkt w tych walkach ... Wkażdym razie -walcze ;)
pozdrawiam :)

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]
Matchaus - Obejrzyj "Ukryty wymiar" jeśli go nie oglądałeś. To jest ambitne kino s-f pełną gębą. W kwestii 'Żołnierzy Kosmosu' nie mogę nie zgodzić się z Lim'em (eeee.. jak to odmienić, może sam właściciel pomoże). Fabułe pominę milczeniem, zjadanie mózgu ofiary aby przejąć jesgo wiedzę stoi na poziomie wierzeń dzikich plemion z Nowej Gwinei.
Dla nieoglądających Pitch Black: proszę dalej nie czytać.
Lim - Zawsze coś podejrzewałem. Hollywoodu nie było by stać na takie zakończenie ;D

Slawekk [ Senator ]
Witajcie
Madier fakir o czym wy tu piszecie ?? Co to za filmy?? Van disel to typ samochodu (van z dizlem) czy nazwisko aktora ??
No nie róbcie pokemoniady w tym wątku. Pomówcie o FILMACH a nie o kolorowych wycinankach dla dzieci !!! :D
A ja byłem wczoraj w teatrze. W Teatrze myzyczntm w Gdyni na gościnnych występach dał czadu teatr Ateneum ze sztuką "Kolacja dla glupca" Sztuka wspólczesna - przezabawna komedia. Grał fronczewski (tak troche z boku i bez fajerwerkow), a sztuke ciągnoł i powalał niejaki Tyniec znany popularyzator biesiad i widowisk spod znaku umpa umpa i cała sala śpiewa z nami. Tu był zajebisty, przekomiczny, grał cialem, głosem i całym sobą. 2 h zdrowego, czystego śmiechu. Wyszliśmy ubawieni po pachy !!!

Slawekk [ Senator ]
A z aktualnych tematów: co powiecie o otwartym liście L. Walęsy w sprawie Radia maryja ?? Zgadzacie sie z Lechem, czy może jego krytyka to strzał kula w płot ??
Ja ciesze sie z kazdego glosu rozsądku w sprawie RM. Ojca dyrektora trzeba odcinać od kasy i pietnowac jego polityczne zabawy i nienawistne spojrzenie na polske i świat.
Przyznam sie bez bicia: oglądam TV Trwam <osłania sie rękoma od nadlatujacych zgnilych pomidorów>. Poza kilkoma audycjami czysto religijnymi, są tam prawdziwe perełki !!!! Van dizel z jego kosmicznymi robakami nie wymysliłby lepszych scenek, monologów i dialogów jakimi racza nas róznej maści profesorowie spod ciemnej gwiazdy, albo inne autorytety moralne.
Wiem, nie jest łatwo oglądac TV Trwam ale mówie wam naprawde warto :))))
Ooooooooo trybunal Konstytucyjny odrzucil 50 %podatek dochodowy ......ufffffff
weheheheeh !!!!!!!
Viti [ Capo Di Tutti Capi ]
Sławek - Lesio? Nerwy mu puściły. ;) Częściowo ma racje, chociaż ja myślę że to element gry przedwyborczej. Ja obserwuję to wszystko z boku i tak sobie myślę nie przeszkadzajcie prawicy, sami się powybijają
...Bardzo dobrze że odrzucono 50% podatek. Państwo doi z ludzi a ludzie już ledwo wyrabiają. Jak ja z marnych 1900 zł. musiałem oddać 600 zł. To ja się pytam NA CO!? Następne 16-17% oddam w podatku VAT. Więcej by wyniosła obługa dodatkowego 50% progu podatkowego niż ew. zyski. Powinien być jeden próg, góra dwa i żadnych ulg. Oczywiście ten próg by był na poziomie ok. 12% Ulgi to tylko pretekst do nadużyć i oszustw. Ale na jeden próg żadna partia nie pójdzie, bo wtedy by trzeba było zwolnić sporo urzędasów - kolegów i pociotków. W ogóle to niech sobie rząd, parlament strzeli winietę, a nam da święty spokój.
Nie wiem jakie tu panują zwyczaje, ale zostawmy politykę i nie taplajmy się w tym gównie, bo się jeszcze co przylepi.
PS. Jakbyś nie wiedział to Vin Diesel grał też w Szeregowcu Ryanie.

koxbox [ ]
Witam
Czy chcecie by wasze nazwiska byly w modzie Stalingrad?
Jak tak to sie wpiszcie.
German:
Russian:

koxbox [ ]
oczywiscie moje juz jest po wlasciwej stronie.
HEIL!!

koxbox [ ]
Oczywiscie jak ktos nie chce podawac nazwiska publicznie to zapodajcie info mi na GG: 4745335.
Jeszcze raz lista i bonusowy screenshocik z gry:P
German:
-wpisal sie juz koxbox
Russian:

Chrees [ Konsul ]
yyyyyyyyy Koxbox, nazwisko? Służę
Podlas (zniemczony Polak wehehhe)
Wpisz gdzie chcesz... weheheheh
Toolism [ JCreator ]
kox owszem:D
German: Rafał Staszewski ( Horvat )
Russian:

Chrees [ Konsul ]
Myślę, że do Ruskich damy Sir Matta, zaraz zaGGadam Go jak się nazywa :>
T_bone [ Generalleutnant ]
Kox, mod ma się już tak dobrze że się takimi pierdołami za przeproszeniem zajmujesz ;>
P.S Modele pojazdów wyglądają pięknie, bez powiększania obrazka myślałem że to jakaś inna gra ;)

matchaus [ Legend ]
Kox ---> Mnie możesz dodać jako "Matchaus Steiner" :)
(Przez sentyment dla "Żelaznego Krzyża" :)
Oczywiście do Axis :)
Lista:
German:
- wpisal sie juz koxbox
- Rafał Staszewski ( Horvat )
- Matchaus Steiner
Russian:
All Nations:
- Podlas
:o)
P.S. Odpaliłem Hearts of Iron 2 PL i przyznam się szczerze, że gra wciąga! Truuudna, ale diabelnie ciekawa!

matchaus [ Legend ]
WOW! Nie miałem pojęcia, że jest część druga! :)

w o y t e k [ Gavroche ]
Kox ---> a mnie możesz dodać jako "Woytuszyna Czernousow"
(Oczywiście przez sentyment dla pewnego Starszyny :)
Team: CCCP - Za rodinu!
Lista:
German:
- wpisal sie juz koxbox
- Rafał Staszewski ( Horvat )
- Matchaus Steiner
Russian:
All Nations:
- Podlas
- Woytuszyna Czernousow

Lipton [ 101st Airborne ]
German:
- wpisal sie juz koxbox
- Rafał Staszewski ( Horvat )
- Matchaus Steiner
- Carwood Lipton :P
Russian:
Lipton [ 101st Airborne ]
Poprawka.
German:
- wpisal sie juz koxbox
- Rafał Staszewski ( Horvat )
- Matchaus Steiner
- Carwood Lipton
Russian:
All Nations:
- Podlas
- Woytuszyna Czernousow
w o y t e k [ Gavroche ]
Łej pardon, jeszcze raz:
Lista:
German:
- wpisal sie juz koxbox
- Rafał Staszewski ( Horvat )
- Matchaus Steiner
Russian:
- Woytuszyna Czernousow
All Nations:
- Podlas
giergas [ Legionista ]
Panie Chress , wszedlbys na server jakis skillowac a nie Matta objeżdzasz =)

Slawekk [ Senator ]
German:
- wpisal sie juz koxbox
- Rafał Staszewski ( Horvat )
- Matchaus Steiner
- Matias von Sledz
Russian:
- Woytuszyna Czernousow
- Stiopa Slawkow
-
All Nations:
- Podlas

Wallace [ Generaďż˝ ]
German:
- wpisal sie juz koxbox
- Rafał Staszewski ( Horvat )
- Matchaus Steiner
- Matias von Sledz
- Wall 'ace' Scotsman
Russian:
- Woytuszyna Czernousow
- Stiopa Slawkow
-
All Nations:
- Podlas
Toolism [ JCreator ]
hmm.. skoro widzę byłbym jedynym normalnym z imienia i nazwiska proszę o zmianę;D
German:
- wpisal sie juz koxbox
- Horvik Staszewski
- Matchaus Steiner
- Matias von Sledz
- Wall 'ace' Scotsman
Russian:
- Woytuszyna Czernousow
- Stiopa Slawkow
- Rafał Rasijanin
-
All Nations:
- Podlas

matchaus [ Legend ]
Założyłem nowy wąteczek, zapraszam! :)