GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Skończyłem z Metalem.. (?) Co teraz będzie .. [Dyskusja]

09.02.2005
17:33
[1]

nathan rahl [ Konsul ]

Skończyłem z Metalem.. (?) Co teraz będzie .. [Dyskusja]

Witam Was,

otóż od jakiegoś czasu przestałem słuchać ciężkiej muzyki i stopniowo zacząłem sięgać po coś rytmicznego.. Dobrych kilkadziesiąt godzin przesiedziałem z Chemical Brothers, jak również z paroma mało znanymi 'andergrandowymi' utworami.

Przyznam szczerze, że taka muzyka pasuje mi teraz dużo bardziej niż mocne brzmienie metalu, czy gotyku.

Zastanawiałem się nawet ze znajomym (który u siebie zauważył podobne zachowanie), czy to oby jest normalne.. bo powiem Wam, że zaczynałem się po prostu bać czy nagle coś mi się nie pomieszało w głowie, zwłaszcza, że swgo czasu mocno krytykowałem wszelkie rodzaje Techno, czy też Disco.

Nie to, że teraz non-stop słucham potwornej sieczki typu: zdupcy! zdypcy.. jAzda, jAzda.. !!
Ale interesują mnie mocno wyszukane utwory. Możnaby to nazwać, że doszukuję się w nich czegoś ambitnego, czegoś co na prawdę płynie w ucho.

Jak łatwo się domyślić, jestem kompletnym laikiem w tym temacie i nawet nie wiem dokładnie za czym mam się oglądać, gdzie szukać i kogo pytać. Większość utworów typu Drum's czy Techno trafiła w moje ręce zupełnie przypadkowo - ostatnio np. kumpel pożyczył mi jakąś bezimienną składankę, która teraz loop'uje moje głośniki. Ale tak to jestem po prostu zielony i nie wiem Co Najlepsze..

Jak to jest u was, Czy choć jedna osoba miała podobne rozterki ?
A Wy, którzy jeszcze słuchaci cięższej muzyki - nie czujecie czasem pociągu do czegoś rytmicznego ? (Ja czasem jeszcze sięgam do swych starych zbiorów Therion'a czy Sepultury..)
Mówcie jak jest z Wami..

09.02.2005
17:35
smile
[2]

Z Liściem Na Głowie [ Człowiek ]

rozwijasz sie, jak kazdy normalny czlowiek lubiacy muzyke.

09.02.2005
17:36
smile
[3]

Hattori_Hanzo [ Junior ]

Jaja sobie robisz ????? Nie mogłes skonczyc, bo jak widac nawet nie zaczxales !!!

09.02.2005
17:42
smile
[4]

Jerryzzz [ Senator ]

Od jakiego czasu sluchales metalu?

09.02.2005
17:45
smile
[5]

gregol [ Junior ]

ja glownie slucham punka ale nie przeszkadza mi to siegnac po cos mocniejszego jak i w druga storne do HipHopu a kiedys nawet techno

byl bys glupcem jakbys sie zamknol w jednej szufladce i sluchal tylko jednego gatunku, ja mam swoj ulubiony ale nie przeszkadza mi to sluchania z innych stylow piosnek. tylko ze wtedy np. w HH jest to moze 2% utworow a w metalu z 48,9% ktore moga mi sie spodobac, ale zadynm stylem nie pogardze :)

09.02.2005
17:46
smile
[6]

Conroy [ Dwie Szopy ]

NAjważniejsze, by nie ograniczać się do jednego rodzaju muzyki.

09.02.2005
17:50
[7]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Kiedyś też miałem przesyt. Co za dużo, to nie zdrowo. Ach ta monotonia. Metal wciąż stanowi u mnie większość, ale obecnie słucham wszystkiego, co wpadnie mi w ucho. Nie przyklejam się zbyt długo do jednej szufladki.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-09 17:58:13]

09.02.2005
17:55
[8]

nathan rahl [ Konsul ]

Jerryzzz - od pięciu lat

09.02.2005
17:56
[9]

eJay [ Gladiator ]

Na mojej playliscie w Winampie sa utwory roznej masci. Są i tanie "chwyty" np. Ich Troje (ale po rusku:)), metal ciezszy i lzejszy, jest tez dance, techno...

09.02.2005
18:00
smile
[10]

Sebaa [ Konsul ]

nic takiego sie nie dzieje , dużo sie zmienia upodobania względem muyzki również , a do metalu jestem nie ma pewien że ejszce wrócisz , ja też jeszcze niedawno słcuhałem wszytskiego co ostre i mocne , a teraz zanużam sie w rocku progresywnym nadrabiam zaległosci z muzyki lat 70 , ale poza tym lubie tąńczyć , bywam na tzw. dyskotekach i sie tego nie wstydze bo choc muzyka jak tam jest na codzień nie cżesto u mnie gości to w pewnych warunkach po rpostu sie sprawdza , i nawet zaciągnąłem pare kawałków z tzw. sali dance , poza tym zainteresowałem sie starymi kawałkami z lat moich rodziców , uznałem że to naprawde fajne utwory , takie które po prostu sie nie starzeją , dot ego wszystkiego sie dojżewa , bo jak powiedział kiedyś pani Tori Amos "muzyka gra Ciebie" , wiec zależy tylko i wyłącznie od twojego nastroju , stanu ducha co Cie zainteresuje ,

09.02.2005
18:00
[11]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Zupełnie normalne - ja z grunge wszedłem w klimaty blues'a, soul-a, reggae, jazz-u, klasyki i dobrze mi z tym :) Prawdą mówiąc to jest naturalne i cieszy mnie, że słuchając rocka poszerza się z czasem swoje horyzonty muzyczne, ale nie w sferę jakiegoś disco czy hh.

09.02.2005
18:03
smile
[12]

Regis [ ]

[nawiedzony mode= on]
Wyrwałeś się spod wpływu szatana! Błogosławiony niech bedzie dla Ciebie ten dzien, gdy znow wrociles do Boga jedynego, wszechmocnego, Amen!!!
[nawiedzony mode=off]

09.02.2005
18:08
smile
[13]

n2n [ Pielgrzym ]

slucham wszystkiego co dobre, bez podzialow i nie mam z tym zadnych problemow emocjonalnych ;) a wiec w moich preferencjach moze trafic sie kawalek z kazdego gatunku muzycznego

09.02.2005
18:10
[14]

Psycho_Mantis [ MGS Fan ]

n2n ---> ja podobnie :)

09.02.2005
18:49
[15]

alien75 [ Konsul ]

hmmm ... nie wiem czemu ale metalowcy kojażą mi się z brudasami .....feeee

09.02.2005
19:23
[16]

nathan rahl [ Konsul ]

alien75 - czysty stereoty.. choć nie twierdzę, że i czasem się to trafia.. Jednak z tego co w życiu mnie otacza - częściej spotykam 'Hip-hopowca' noszącego jedną bluzę i koszulkę przez około dwa tygonie, niż 'metala brudasa' ..

09.02.2005
19:30
smile
[17]

Luzer [ Music Addict ]

Ja kiedyś słuchałem popu... ehh dobrze że odkryłem muzyke rockową
Mi się to wydaje normalne, ale od rocka raczej nie odejdę

09.02.2005
19:32
smile
[18]

:Serafin: [ Neutralny Dobry ]

Ja tam słucham każdej muzyki po trochu i kłopotów nie mam :D

09.02.2005
19:37
smile
[19]

Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]

słucham rocka, ale naprawdę nie przeszkadza mi to w stwierdzeniu, że czy jakiś kawałek hh, techno, house, funk, dance, jazz, blues itp jest dobry...umiem się wybić ponad gust, choć nie muszę tego lubić.

09.02.2005
19:38
[20]

hohner111 [ DragonHeart ]

Sorry ale dam sobie kutasa obciac ze wrocisz do metalu, mialem okres (2-3 miesicace) gdy metal nie zabrzmial w moich glosnikach a gitara powedrowala do szafu...ale na szczescie skonczylem z umcyk umcyk i dalej siedze w rzezbieniu na gitarze i darciu ryja YEEAAHH !! 666 and so on :P (to tak dla technomaniakow :P )

09.02.2005
19:52
smile
[21]

beeria [ Konsul ]

jak juz ktos powiedzial, rozwijasz sie, czy tez dojrzewasz muzycznie. sluchaj wszystkiego co ci wpadnie w ucho i koncentruj sie na tym co ci sie podoba:)

ze swojej strony moge polecic: tanita tikaram, boba marley'a, sean'a paul'a (tak tak, bylo kiedys katowane w radio, ale zapodawali moze 3-4% jego tworczosci), queens of the stone age, asian dub foundation, clint mansell (to ten co komponowal muzyke do "pi"), leonard cohen, u2, gentleman, jimmi hendrix, faithless,louie austen, led zeppelin, JM Jarre, Keith Caputo (tak tak, to ten z life of agony!), Kosheen, lenny kravitz, manu chao, norah jones, fishbone, sidney polak, smashing pumpkins, the doors, tool, red hot chili peppers i duzo duzo wiecej...
z "ciezszego" grania polecam calkiem melodyjne kawalki therion (te "nowsze" plyty), nightwish, disturbed, evanescence, drowning pool, rammstein czy static-x...

09.02.2005
20:04
smile
[22]

Z Liściem Na Głowie [ Człowiek ]

hohner111: nie widze zadnego powodu przez ktory chlopak mialby sie z powrotem uwstecznic. to, ze odkrywa nowe poklady muzyczne nie znaczy, ze ma palic za soba mosty. metal pozostaje w glosnikach, a jego swiadomosc muzyczna poszerza sie o nowe zespoly i brzmienia. nie twierdze, bron boze, ze jeden gatunek muzyczny nie moze kogos w zupelnosci zaspokajac, ale to powazne ograniczanie sie.

09.02.2005
20:06
[23]

hohner111 [ DragonHeart ]

Z Liściem Na Głowie ---> chodizlo mi tylko o to ze na 100% metal mu z głowy nie wywietrzeje a powroci :)

09.02.2005
20:08
smile
[24]

Z Liściem Na Głowie [ Człowiek ]

jesli potrafi docenic dobra muzyke, to nie podlega watpliwosci.

09.02.2005
20:18
[25]

slowik [ Legend ]

nie za bardzo ograniczam swoj repertuar do metalu slucham innego typu muzyki (pomijajac pewne gatunki szerokim lukime :-) )

swoja droga metal nie jest rytmiczny i w jaki sposob rozumiesz rytmicznosc np techna zapetlenie danego basu ?? (sam slucham techna ale innego tego pierwotnego .... zwanego teraz elektronika :-) )

09.02.2005
20:48
[26]

^Piotrek^ [ Toilet Tantalizer ]

Ja miałem tak samo, po kilku latach słuchania rocka/hardrocka/metalu i innej 'sieczki' stwierdziłem że to wszystko jest potwornie monotonne i każdy kawałek prawie niczym nie różni się od poprzedniego.

Żeby było śmieszniej moje znudzenie zbiegło się z premierą Stoned Raiders Cypress Hill. Słuchałem tej płyty z początku tylko dla kawałków rockowych by po pewnym (dość krótkim) czasie stwierdzić że te hip-hop'owe są znacznie lepsze.
I tak się zaczeła moja droga do amerykańskiego rapu/hip-hopu. Z mniejszymi lub większymi odchyłami tak już zostało.

09.02.2005
21:06
[27]

nathan rahl [ Konsul ]

slowik - a podaj proszę jakieś według Ciebie najlepsze płyty i ich wykonawców z 'elektroniki'

^Piotrek^ - czy na tej płycie nie ma przypadkiem takich fajnych numerów ze wstawkami gitarowymi ? Bo właśnie tego ostatnio szukałem

A jeśli chodzi o Hip-Hop to ostatnio dorwałem dość przyjemny utwór X-zibit "Deeper" - naprawdę mocno go polecam innym. W podkładzie ciągle grają smyczki co bardzo jakoś przyjemnie działa na moje zmysły :)

09.02.2005
21:12
[28]

^Piotrek^ [ Toilet Tantalizer ]

natan rahl ---> spróbuj Trouble i Catastrophe (czy jakoś tak), to są dwa kawałki które mi sie przypominają ze wstawkami gitarowymi z tej płyty. Nie mam jej aktualnie w domu więc to nie muszą być wszystkie.

09.02.2005
21:12
smile
[29]

slowik [ Legend ]

nathan===> min
Jean Michel Jarre (mi wszystko jego sie podoba :-) )
Tangerine Dream
Dead can dance

09.02.2005
21:25
[30]

Qbaa [ Generaďż˝ ]

też się jakiś czas temu zachwyciłem Chemical Brothers, a najbardziej: the private psychedelic reel, the test, let forever be i kilkoma innymi. mają też kilka znakomitych teledysków. dzisiaj też lubię do nich wrocic :)

teraz potrafi mnie "kopnac" space frog - follow me 2002 ;)

zainteresowanym elektroniką (chodzi o muzykę :P) wszelkiego rodzaju polecam poniższą stronkę.

ale na playliście nie mam tylko elektroniki i techno, mam nawet u2, phina collinsa, stinga i wielu innych przedstawicieli różnych gatunków muzyki.

09.02.2005
21:36
[31]

blood [ Killing Is My Business ]

jak mi sie metal znudzi to siegam po inny metal, a jak tamten sie znudzi to siegam po inny :) i tak w kolko :) oprocz metalu slucham tylko muzyki powaznej, trocje lat 70, irlandzkiej, szkockiej no i busta rhymesa :)

09.02.2005
21:41
[32]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

Hehe jako ze teraz mam okres wzmozonych 18 nastek a koncertow jak na lekarstwo to jak sobie pozadnie lykne to calkiem mi sie podoba zabawa w rytm innej muzyki niz metal:D A do tego panienki rownie mile jak te z ciezszych klimatow;DD Ale jakos sie o siebie nie martwie - nic nie pobije dzwieq pozadnej gitarki:)

09.02.2005
21:48
smile
[33]

zarith [ ]

polecam rmb - płyta 'widescreen' i wszystko takich zespołów jak orbital i future sound of london

09.02.2005
22:03
smile
[34]

iNfiNity! [ Senator ]

A ja sobie słucham ostatnio Mettalici i Rammsteina :) Nie ma w tym nic dziwnego, ale ja od małego słuchałem rapu. Fajne nawet, podoba mi się :)

I tu mam pytanie: czym się różni metal od rocku? No i czy Rammstein i Mettalica to metal czy rock :>?

Nie śmiejcie się, ja nie mam o tym pojęcia. Ważne, że fajnie brzmi ;-)

09.02.2005
22:10
[35]

.:[upiordliwy]:. [ Ball tongue ]

Ja mimo że wolę cięższe kawałki to też doszukuje się w nich czegoś specjalnego. Moja siostra wali po kolei byle cięższe ... czasem po prostu warto zrobić sobie przerwę i posłuchać czegoś relaxującego:)

09.02.2005
22:10
smile
[36]

slowik [ Legend ]

iNfiNity!===>w roku mniej dra morde i gitara jest bardzije przyjazna dla ucha malo dzwiekow wysokich w rock'u
metalika to rock (moge sie mylic ;-) )
rammstein to industrialny metal przynajmniej tak bylo na poczatku ....

09.02.2005
22:13
[37]

Punks Not Dead [ Reggae Rasta ]

nathan rahl -----> błąd :(


przeczytaj 666 razy mój nick. może gorączka minie

09.02.2005
22:17
smile
[38]

Yeti z Tybetu [ Junior ]

nathan rahl -----> słuszna decyzja :)


zobacz co ta muzyka robi z ludźmi (patrz post wyżej) ]:-)

09.02.2005
22:19
[39]

_MyszooR_ [ Ass Kicker ]

Dobrze zrobiles , Techniawa wymiata :D

09.02.2005
22:19
[40]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

iNfiNity! ---> metal jest ciezszy mocniejszy od rocka. Ale to jeszcze zalezy jaki np. hard jest jush naprawde bliko metalu. Rock to muzyka dostepna dla szerszego grona sluchaczy niz metal. Aha ja tu mowie o Rocku, a nie o rocku w stylu gabriela fleszara, pink czy inego shitu (pewnie sie zastanawiacie co ja tu plote? - Amerykanie przynali Pink nagrode w kategorii... ROCK!!)

Rammstein - danz metal [ladnie to to brzmi, ale poguje tesh sie dobrze;))]

metallica - klasyka metalu:)

09.02.2005
22:21
[41]

Punks Not Dead [ Reggae Rasta ]

KSU - klasyka polskiego punk rocka

09.02.2005
22:24
[42]

iNfiNity! [ Senator ]

Ok, dzieki już rozumiem :)

No, jeszcze podoba mi się Rage Against The Machine - to jakiś metal, jak sądze :>?

09.02.2005
22:24
smile
[43]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

Dead can dance jest ok!

09.02.2005
22:27
[44]

Cradle of Filth [ Konsul ]

nathan rahl ---> rozwalasz mnie stary !!! to jest skandal!!! ja slucham metalu od 6 lat i powiem ze jak pierwszy raz uslyszalem ta muzyke to juz wiedzialem ze to jest najlepsza muzyka na swiecie i ze tylko tego bede sluchal do konca zycia....oczywiscie zdaraz mi sie posluchac czegos innego bo mi sie podoba albo zeby poprostu sie posmiac...

09.02.2005
22:28
smile
[45]

Riven [ infamousbutcher ]

Cradle of filth --> Nie ma to jak otwarty umysl i szerokie horyzonty (muzyczne)

09.02.2005
22:30
[46]

Jerryzzz [ Senator ]

Infinity ---> Wlasciwie RATM to niewiadomo co :P Troche sie tam crossover przewija razem z rapem i grungem. Taka wybuchowa mieszanka, ale kopa daje niezlego. Szkoda, ze wokalista ich opuscil :(

09.02.2005
22:33
[47]

Cradle of Filth [ Konsul ]

Riven ---> tak mam szerokie horyzonty bo slycham geavy metalu , black metalu , deth metalu, symfonicznego black metalu, melodyjnego death metalu i gotyku

09.02.2005
22:35
smile
[48]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

Cradle of Filth ---> nie latwiej powiedziec ze sluchasz wszystkiego co ma "metal" w nazwie?:))

+ metale kolorowe ofcoz ;>

09.02.2005
22:37
[49]

Cradle of Filth [ Konsul ]

gothic to nie metal

09.02.2005
22:39
[50]

Cradle of Filth [ Konsul ]

przy okazji polecam swietny portal gotycki ( ktory teraz przechodzi male zmiany i nie dziala forum i galeria na razie ) :

09.02.2005
22:39
[51]

Riven [ infamousbutcher ]

o zesz w morde, ales Ty wszechstronny. Toz to 3/4 wszelkich gatunkow muzycznych.

09.02.2005
22:43
[52]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

Cradle of Filth ---> Gothic to JEST metal.

09.02.2005
22:44
smile
[53]

Fett [ Avatar ]

zadziwiam Cię stary, ja bym tak nie potrafił :P

A wiec jednak sa na tym świecie jeszcze cwyilizowani ludzie którzy słuchają Gotyku :P :D

09.02.2005
22:51
[54]

Fett [ Avatar ]

Gothic to Gothic :) Można to nazwac progresywnym metalem ? :)

09.02.2005
22:53
smile
[55]

Qbaa [ Generaďż˝ ]

omg, przecież za słuchanie gotyku idzie się prosto do piekła :O
nie boisz się?

09.02.2005
22:55
[56]

Cradle of Filth [ Konsul ]

better to reign in hell than be a servant in heaven

09.02.2005
22:56
[57]

Werter [ 1488 ]

gotyk wywodzi sie w linii prostej z punk rocka, wiec z metalem nie ma nic wspolnego.

09.02.2005
22:57
[58]

Cradle of Filth [ Konsul ]

KRIS_007----> rozwaliles mnie stary !!!!1 buahahahahahahahahahaha!!!!! tym stwierdzeniem ze gothic to metal....proponuje wjesc na strone ktora podalem wczesniej i sie dowiedzieC czegos wiecej o ty gatunku, a nie pisac herezje

09.02.2005
22:58
smile
[59]

AnnataR [ Salon des Refusés ]

Miałem dosyć podobnie. Tzn. po metalu przyszła fascynacja industrialem, industrialnym rockiem (Skinny Puppy, NIN, Revolting Cocks, Ministry, Machines of Loving Grace itd.), potem Drone/Dark Ambient (Maeror Tri, Tarkatak, Yen-Pox, Dronaement, Lustmord) przez folk (Yat-Kha, Huun Huur Tuu, Driewo, Piesnochorki etc.). A obecnie słucham wszystkiego :-)

09.02.2005
23:02
[60]

Punks Not Dead [ Reggae Rasta ]

PUNK ROCK NOT DEAD!!!

zapamiętaj to sobie nathan rahl

09.02.2005
23:06
[61]

Cradle of Filth [ Konsul ]

nathan rahl
-----> nie wiem jak to jest w twoim przypadku ale dla mnie muzyka to cale moje zycie ktore nadaje mu sens wiec dla mnie ma ogromne znaczenie czego slucham i jakie tresci sa w tym przekazywane....punk's not dead zgadzam sie

09.02.2005
23:10
smile
[62]

Riven [ infamousbutcher ]

A jakie tresci przekazuje np. Cradle of Filth, ktore zapewne wielbisz? Nadaje sens Twojemu zyciu?

09.02.2005
23:12
[63]

Cradle of Filth [ Konsul ]

dokladnie, teksty COf to jest poezja, jesli sobie przetlumaczysz to zrozumiesz, dla mnie to nie problem bo studjuje anglistyke, nie chce mi sie wiecej pisac o tym jesli jestes zainsteresowany to polecam stronke gothic.pl gdzie wystepuje pod tym samym pseudonimem albo tez polecam :

09.02.2005
23:14
[64]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

Cradle of Filth ---> Pierdzielisz jak na...jarany. Jush sama nazwa Gothic metal cos chyba mowi. Oczywiscie jest tesh gotyk bardziej elektroniczy ale to jush bardziej podpada pod elektro. Zreszta popatrz na stylizacje kapel jak i fanow - makijaze, ubranka - przeciez to czysta zwalana z heavy metalu lat '80.

09.02.2005
23:21
[65]

Cradle of Filth [ Konsul ]

KRIS_007 ---> tak jest hothic metal jest tez gothic rock ale jest tez czysty gothic i wcale zadan electro...musisz sie jeszcze wyedukowac troche na ten temat :)

09.02.2005
23:22
[66]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

Cradle of Filth ---> Aha a wogole to widze ze wystepujesz tutaj jako WIELKI_I_JEDYNY_ZNAWCA_METALU a kto sie z toba nie zgadza to od razu na stos z nim. Przypominasz mi tych dzieckakow co po wysuchaniu paru plytek zakladaja glany, ubieraja sie na czarno i wszedzie dookola glosza JEDYNA_I_PRAWDZIWA_WIARE PM (Prawdziwego Metala). Wlasnie przez takich pozerow subkultuty wiele traca (nie tylko metalowa)

09.02.2005
23:22
[67]

Kruk [ In Flames ]

imho bezsensowna jest ta wasza mini dyskusja

każdy może postrzegać i odbierać dany zespół na swój własny sposób, bo zależy to od światopoglądu i psychiki, a raczej nie wszyscy mają taką samą

dla jednych Cradle of Filth może być tylko jakąś sieczką, dla innych esencją muzyki - takie są fakty

09.02.2005
23:23
[68]

U.V. Impaler [ Hurt me plenty ]

KRIS_007 --> Bo pan Cradle of Filth taki właśnie jest. Jedyny znawca metalu i na dodatek... poganin. HH!

09.02.2005
23:24
[69]

Kruk [ In Flames ]

jeszcze dodam tylko, że ja podonie jak Cradle of Filth nie wyobrażam sobie życia bez muzyki (głównie metalu), napełnia mnie codziennie, dodaje sił i energii, to się po prostu czuje w sobie

ALLELUJA!

09.02.2005
23:25
[70]

U.V. Impaler [ Hurt me plenty ]

Kruk ---> A jesteś poganinem jak CoF?

09.02.2005
23:26
[71]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

Cradle of Filth ---> mozliwe, nie mowie ze wiem wszystko na ten temat, zwlaszcza ze nie gustuje w gotyku, ale nie przesadzajmy i nie tworzmy tutaj jakis konserwatywnych idei. Skoro jest gotyk, to po prsotu jest, wazne ze Ci sie podoba i tyle. A czy to jest metal, rock czy cos innego to jush sprawa poboczna.

09.02.2005
23:26
smile
[72]

Werter [ 1488 ]

ale co to wszystko ma wspolnego z gotykiem?

09.02.2005
23:27
[73]

Cradle of Filth [ Konsul ]

KRIS_007----> mam 22 lata i nie jestem zadnym dzieciakiem i wcale nie uwarzam sie za jedynego znawac metalu tylko wyrazam swoja wlasna opinie i mowie ci ze sie mylisz co do gotyku....tyle

09.02.2005
23:29
[74]

Cradle of Filth [ Konsul ]

panowie nie bądzmy dizecmi... czy mam wam przytoczyc calostronicowa definicje terminu Poganin ????


powiem prosto poganin=ateista


09.02.2005
23:29
[75]

Kruk [ In Flames ]

U.V. Impaler
nie jestem i nie rozumiem dlaczego niby miałbym być?

naszym problemem jest to, że każdy chce być zajebisty i nikomu to nie wychodzi

09.02.2005
23:32
[76]

Silveria [ Konsul ]

każdy kto się zamyka w muzyce jest ograniczony... nie wolno popadać w skrajności...

Tworzywo Sztuczne RULEZ!!! .... i KoRn of corz :D

09.02.2005
23:33
[77]

Riven [ infamousbutcher ]

COF ---> A ja myslalem, ze poganin to wiesniak

Poganin (z łac. paganus - 'wieśniak') - stosowane w historii chrześcijaństwa przestarzałe określenie człowieka nieochrzczonego lub nie-chrześcijanina.

:)

Od kiedy to poganie = ateisci?

09.02.2005
23:33
smile
[78]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

Kruk --->

naszym problemem jest to, że każdy chce być zajebisty i nikomu to nie wychodzi

Hehe jak dla mnie najlepsze podsumowanie dyskusji:) I z tymi optymistycznymi;) slowami sie ze wszyskimi pozegnam:) Bye

09.02.2005
23:33
[79]

Kruk [ In Flames ]

któryś raz z kolei ciągle to pierdolenie, już nie mogę tego czytać
a jeżeli komuś dobrze w tej ciepłej szufladce siedzieć to co wtedy? mam się zmuszać do słuchania gówna, bo "niedobrze jest popadać w skrajność"? LIIIIITOŚCI!

09.02.2005
23:34
[80]

Cradle of Filth [ Konsul ]

alez ja sie nie zamykam w muzyce jednego gatunku, czasami slucham tez roznych gatunkow nie maacych nic wspolengo z metalem i gothickem ale stwierdzam ze to jest moj glowny nurt

09.02.2005
23:36
[81]

Cradle of Filth [ Konsul ]

Riven ---> doklanie "niechrzczony".... ja wlasnie taki jestem i nie wierze w boga, czyli jestem ateistą

09.02.2005
23:37
[82]

Cradle of Filth [ Konsul ]

wisniak to tez prawda ale to sie odnosilo do tamtych czasow ( bardzo dawnych czasow, czasy krola artura jak ktos kojarzy, czyli sredniowiecze) natomsiat teraz termin poganin jest rozumiany nieco inaczej

09.02.2005
23:37
[83]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Cradle of Filth :::> Ale na Tobie świat się nie kończy.

PS. Wg słownika języka polskiego ten termin jest rozumiany dokładnie tak, jak przedstawił to Riven. Wyznawca religii niechrześcijańskiej, zwłaszcza politeistycznej.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-09 23:36:27]

09.02.2005
23:39
[84]

U.V. Impaler [ Hurt me plenty ]

Paudyn ---> Nie bluźnij. Cradle of Filth studiuje.

09.02.2005
23:39
[85]

Riven [ infamousbutcher ]

COF--> Otoz to, jesli teraz ktos uwaza sie za poganina, to najprawdopodobniej wierzy w jakis przedchrzescijanskie bostwa. A wiec ateista nie jest w zadnym wypadku.

09.02.2005
23:43
smile
[86]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

U.V. Impaler :::> Zgrzeszyłem ciężko, biję się w pierś...

09.02.2005
23:44
[87]

Cradle of Filth [ Konsul ]

Riven ---> nie koniecznie.... teraz ten termin sie nieco zmienil i zrobil fuzje z terminem heretyk....

09.02.2005
23:46
smile
[88]

Riven [ infamousbutcher ]

uuu.... na czym ta 'fuzja' polega?

09.02.2005
23:48
[89]

DeV@sT@toR [ Senator ]

poganin m V, DB. ~anina; lm M. ~anie, DB. ~an
w terminologii chrześcijańskiej, zwłaszcza dawniejszej: wyznawca religii niechrześcijańskiej, szczególnie politeistycznej
z łc.
Słownik języka polskiego PWN 2003 c Wydawnictwo Naukowe PWN SA

Ciekaw jestem gdzie dostrzegasz zmianę znaczenia tego terminu? Użycie owego słowa w innym znaczeniu, nie mające funkcjonalności metafory jest słownikowym błędem

09.02.2005
23:49
[90]

Cradle of Filth [ Konsul ]

wedlug najnowszej definicji poganin to ten ktory odrzucil wiare tak jak heretyk ale jednoczesnie zachowal stare tradycje i obyczaje które jednak przestaly miec znaczenie religijne

09.02.2005
23:50
[91]

Cradle of Filth [ Konsul ]

Devastator ---> PWN to jest gówno,,, zajrzyj sobie do slownikow angielskich ( tych najnowszych)

09.02.2005
23:50
[92]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Chyba sam osobiście takową definicję stworzyłeś :)

09.02.2005
23:52
[93]

Riven [ infamousbutcher ]

Herezja nie rowna sie apostazja.

Co do reszty Twojej wypowiedzi... nawet nie chce mi sie komentowac ;)

Dobranoc :).

09.02.2005
23:52
[94]

Cradle of Filth [ Konsul ]

Devastator ---> zajrzyj i sie przekonaj sam :)

09.02.2005
23:53
smile
[95]

Silveria [ Konsul ]

weźcie sobie zróbcie osobny wątek na temat pogaństwa, co??

09.02.2005
23:53
smile
[96]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Cradle of Filth -------------> Puknij się w łeb człowieku, jakie gówno - wiesz, że terminy etymologicznie wywodzące się z tego samego źródła mogą w dwóch różnych językach znaczyć co innego? To chyba jest oczywiste. Angielski słownik, buhaha, zaraz padnę ze śmiechu. Mogą Ci przygotować taką papkę znaczeniową, że przez miesiąc nie dojdziesz o czym piszę - właśnie stosując twoje zapatrywania.

09.02.2005
23:54
[97]

Cradle of Filth [ Konsul ]

poganizm wywodzi sie z anglii...wiec dlatego tez polecam tamtejsze slowniki i definicje

09.02.2005
23:55
[98]

Cradle of Filth [ Konsul ]

Devasattor---> jak chcesz, ja sie opieram na slowniku angielskim i wierze w niego bardziej niz w polski...kwesta gustu a o gustach sie nie rozmawia

09.02.2005
23:56
[99]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Zajrzyjmy więc do słownika...

09.02.2005
23:56
[100]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Przeczytaj definicję pwn (którym tak pogardzasz) to się dowiesz skąd owo słowo pochodzi i przestaniesz głosić podobne bzdury - zakresy semantyczne słów nie muszą się pokrywać mimo, iż są równoważne w jednym ze znaczeń.

09.02.2005
23:57
[101]

Silveria [ Konsul ]

no i watek zszedł na psy...

10.02.2005
00:00
[102]

Cradle of Filth [ Konsul ]

Paudyn---> rozsmieszasz mnie tym slownikiem :D cambridge, longman, oxford i inne badziewia...

10.02.2005
00:02
[103]

Cradle of Filth [ Konsul ]

Devastator ---> juz nie mam sily z wami dyskutowac....i siekłocic....dobrych slownikow nie znajdziesz w internecie....a tym bardziej nie chodzi mi o te popularne....ide spac


dobranoc wszystkim

10.02.2005
00:02
[104]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Cradle of Filth ---------> Jaka kwestia gustu? Pogięło Cię? Mieszkasz w Polsce, obowiązuje Cię polskie znaczenie danego słowa. Ot teraz stwierdzam, iż zły zonacza jedynie i tylko i wyłącznie rozgniewany to podobne nadużycie do Twojego, nieco odwrócone bo ja eliminuję pewne znaczenia, Ty je dodajesz, ale za to z innego języka co już zakrawa na kpinę.

10.02.2005
00:05
[105]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Cradle of Filth ::> No pewnie. Pisane przez debili dla debili. Dziwne, że nikt jeszcze nie zwrócił uwagi na fakt, iż zarówno encyklopedie PWN, jak i popularne słowniki angielskie, szerzą kłamliwe teorie (herezje?).

ide spac

Idż, idż, sen dobrze Ci zrobi.

10.02.2005
00:10
[106]

Cradle of Filth [ Konsul ]

Paudyn----> oxford , cambridge oni są rzadową instytucja i dostaja z góry ustalone definicje, jesli jakas definicja sie nie podoba to po prostu nie wejdzie do slownika i tyle...ja nie twierdze ze tą są glupie definicje ale nie sa zawsze do konca zgodne z prawdą...

Devastator---> a kto powiedzial ze polska jest jedynym slusznym narodem i ze nie moge dodawac cos z innego jezyka innych ludzi ktorzy mysla podobnie jak ja ??

10.02.2005
00:13
smile
[107]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Cradle of Filth :::> Co to znaczy: nie do końca zgodne z prawdą Poganin-ateista, to zupełnie co innego niż poganin-wyznający religię niechrześcijańską, politeistyczną. Albo piszą bzdury, albo nie.

10.02.2005
00:15
[108]

Cradle of Filth [ Konsul ]

Paudyn -->jeszcze raz ci dyktuje moj czesniejszy post : "wedlug najnowszej definicji poganin to ten ktory odrzucil wiare tak jak heretyk ale jednoczesnie zachowal stare tradycje i obyczaje które jednak przestaly miec znaczenie religijne
" - jesli nie jestes w stanie tego zrozumiec to bardzo mi przykro ( bez urazy Paudyn )

10.02.2005
00:17
[109]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Nikt, ale posługując się terminem, który w powszechnym odczuciu i uznanej normie językowej ma odmienne znaczenie od tego jakie starasz się mu nadać, musisz te znaczenie wyłożyć. Jest to powszechna praktyka np. w tekstach naukowych gdzie doprecyzowuje się użyte terminy jeśli są niejednoznaczne, bądź autor stara się nadać im inne, nowe w świadomości odbiorców znaczenie. Kropka. Ty natomiast bronisz swojego znaczenia i uznajesz je za w pełni poprawne, za funkcjonujące w naszym języku, pośrednio sugerujesz, iż jesteśmy niedouczeni bo masz lepsze źródła semantycznych wynurzeń :) Mylisz się - my mamy rację, nikt by się z Tobą nie kłócił gdybyś sprecyzował to jak rozumiesz ów termin bez sugestii, iż takim znaczeniu funkcjonuje on w Polsce, bądź powinien, ale w PWN siedzą ignoranci :)

10.02.2005
00:22
[110]

Cradle of Filth [ Konsul ]

Devastator - > tak mam inne zrodla co nie znaczy ze lepsze i wcale nie musisz ich uznawac za lepsze i za prawdziwie, natomsiat ja je uznaje za lepsze( to jest moje odczucie) i wlasnie te znaczenie nie funkcjonuje w naszym jezyku co zdązyles zauwazyc

10.02.2005
00:24
[111]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Cradle of Filth :::> Wszystko się zgadza. Przypomnę Ci Twój inny wcześniejszy post:

powiem prosto poganin=ateista

Wg przytoczonej przez Ciebie najnowszej definicji, poganin odrzuca wiarę, zatem staje się ateistą, jak na mój gust. Def. przytoczone przez PWN i popularne słowniki angielskie, nic o odrzuceniu wiary i ateizmie nie wspominają. Wręcz przeciwnie. Wracamy zatem do mojego poprzedniego pytania.

PS. Zawsze sądziłem, że heretyk odrzuca jakieś dogmaty, niekoniecznie zaś wiare jako taką. Ale pewnie znów bzdur mi nawkładano do głowy...

PS. Czas chyba faktycznie zakończyć tą jałową dyskusję...

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-10 01:02:53]

10.02.2005
00:24
[112]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Jeśli już to przydałby się nowy termin, który pozwoliłby uniknąć dwuznaczności (być może jakiś istnieje, ale nie przypominam sobie).

10.02.2005
00:31
[113]

Cradle of Filth [ Konsul ]

Paudyn ---> jeszcze raz powtarzam ze nie mowie tu o definicjach PWN i popularnych slownikach angielskich

Devastator ---->tak przydalby sie nowy termin....moze kiedys ktos go wymysli...natomsiat nalezy zauwazyc to ze słowo poganin 1000 lat temu znaczylo co innego niz znaczy teraz, poniewaz swiat sie zmienia a razem z nim zmienia sie wszystko...i definicje w slownikach PWN odnoszą sie do tego starej definicji która nie jest zla i jest parwdziwa ale w odniesieniu do swiata 1000 lat temu...bo teraz nikt nie wierzy w jakies tam bóstwa ale uwierzcie mi ze bedac w anglii widzialem i mailem oakzje porozmaiwac z poganinami ktorzy wlasnie zachowali stare obrzedy ale nie wierezyli w zadnech bogow...trzeba znac troche kulture , ja ja studjuje i bardzi sie nia interesuje dlatego tyle wiem...

a teraz naparwde dobranoc :)

10.02.2005
00:36
smile
[114]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Cradle of Filth :::> Wiem, przecież własnie przytoczoną przez Ciebie najnowszą definicję odniosłem do tych, serwowanych nam przez popularne słowniki. Najwyraźniej nie rozumiemy się niestety ;o)

10.02.2005
00:44
[115]

DeV@sT@toR [ Senator ]

A dam głowę uciać, że przed chwilą czytałem Twoją wypowiedź o tym, iż studiujesz anglistykę - dwa kierunki? Nie martw się - na swoich studiach także mam blok kulturoznawczy :) W dodatku Ty chyba coś dzisiaj piłeś - twierdzisz, że nikt nie wyznaje religii niechrześcijańskiej? Buhaha, powiem jedno - termin ten przybladł w związku z ekumenizmem i negatywnymi konatacjami jakie wzbudza (inkwizycja etc.), znaczenie zachował i jest ono nadal funkcjonalne. DOdam jeszcze, że słowem tym określa się czasami ludzi nieochrzczonych - w takim wypadku stwierdzenie:

porozmaiwac z poganinami ktorzy wlasnie zachowali stare obrzedy ale nie wierezyli w zadnech bogow

nie jest absurdalne, aczkolwiek sam termin poganin bynajmniej nie oznacza praktykującego ateisty, bądź ateisty tradycjonalisty

10.02.2005
00:48
smile
[116]

Sataariel [ Pretorianin ]

Potrafi ktoś wytłumaczyć słowa "rozwijasz sie, jak kazdy normalny czlowiek lubiacy muzyke" - 09.02.2005 | 17:35 Z Liściem Na Głowie?? Oczywiście w kontekście rzucenia metalu! Bo jakoś sobie nie wyobrażam że mógłbym przestać słuchać KoRna i inych grup. Tzn że ja się nie rozwijam muzycznie?

10.02.2005
00:54
[117]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Proszę bardzo - naturalne dla człowieka który się rozwija jest poszerzanie horyzontów, wchodzenie na wyższy poziom estetyczny (są piękniejsze gatunki i bardziej wartościowe, niż metal) natomiast nie musi oznaczać to kompletnego zerwania z dawnymi zamiłowaniami, choć najczęściej, zrozumienie sztuki wyższego lotu i jej przyswojenie, pełna akceptacja, prowadzi do przewartościowań optyki i odrzucenia wzorców które w zestawieniu z nowymi, wartościowszymi jakościami moją już wartość jedynie sentymentu.

10.02.2005
01:24
[118]

Sayyadina Av'Lee [ Konsul ]

Devastator --> wszystko dobrze ale jakos nie widze w przerzucaniu sie z jednej szufladki do drugiej zadnego rozwoju. a juz tym bardziej jesli ktos przerzuca sie DO szufladki z nazwa 'techno' (ale to jest tylko moja subiektywna opinia i prosze tej kwestii nie poruszac. nie chce wojny metal-techno i jeszcze pewie metal-hh - bo zazwyczaj do tego dochodzi). co innego jesli ktos przestaje sluchac z jednego gatunku wszystkiego jak leci ale stara sie wybierac perelki i im poswiecac swoj czas. do tego zaczyna poznawac inne gatunki a kiedy pozna je juz wystarczajaco w nich rowiez koncentruje sie tylko na dobrych wartosciowych produkcjach. to jest moim zdaniem rozwoj i poszerzanie horyzontow. a nie przeskakiwanie z jednego na inne.

10.02.2005
01:27
[119]

DeV@sT@toR [ Senator ]

No i z Liściem na głowie raczej by nie nazwał rozwojem przeskoku w techno, nie można jednak zaprzeczyć, że przeskok z metalu na muzykę np. klasyczną należy właśnie tak nazwać, choć to właściwie schizma, ale na gruncie wartości - jak najbardziej pójście do przodu, ku sztuce wyższych lotów

10.02.2005
01:47
[120]

Sayyadina Av'Lee [ Konsul ]

wiec nie piszcie ze nathan rahl sie rozwija skoro co najwyzej stoi w miejscu. tak jak wczesniej zachwycal sie metalem i szukal w nim ambitnych tekstow i jakiejs wznioslosci wyzszosci tak teraz bedzie szukac tego w techno. i o ile w metalu i pochodnych jeszcze mozna doszukac sie wielu ciekawych rzeczy, czasami nawet ambitnych :] tak w muzyce techno moim zdaniem nie ma nic poza rytmem do ktorego mozna sobie potanczyc... no i oczywiscie mozna jeszcze dostac w glowe bo to hipnotyzujaca muzyka jest ale w to nie wnikam. szczerze mowiac techno to jak dla mnie jedyna muzyka ktorej nie sluchalam i nigdy sluchac nie bede (no chyba ze Helium Vola ktos pod techno podciagnie... ale ja osobiscie sie przed tym wzbraniam :P). nie widze tam niczego czym sie mozna zachwycac a juz bron boze doszukiwac sie w niej czegos "ambitnego" (i zeby nie bylo. nie mowie o gatunkach ktore wyewoluowaly z elektroniki - np ambient - tylko czystej sieczce typu techno, trance itd). Dlatego nathan rahl radze Ci poszukac w innym miejscu. Metal ci sie znudzil to jasne. ja tez juz nie ograniczam sie do 'jedynej prawdziwej muzyki' ;). ale moze warto posluchac troche jazzu, ambientu, muzyki klasycznej. a potem zabrac sie za mieszanki roznych gatunkow bo zapewniam ze to mieszanki wybuchowe ;). no ale nie zamykaj sie w jednej plytkiej szufladce!

10.02.2005
02:29
[121]

nathan rahl [ Konsul ]

Ja się nie przerzuciłem na Techno, jak niektórzy piszą

Nie przestałem słuchać metalu, czy gotyku, ale po prostu utwory tego typu włączam sobie dużo rzadziej niż coś 'rytmicznego'

Parę godzin temu określiłem się jaki rodzaj muzyki odpowiada mi aktualnie najbardziej - a wszystko to za sprawą pana z forum: Qbaa (dzięki) :)

Otóż wszedłem pod podany przez niego wyżej adres (https://www.di.fm/edmguide/edmguide.html) i przejrzałem co i jak w muzyce piszczy..
Jest tam dział Breakbeat i w nim gałązka Big Beat - dokładniej nr 6 z listy utworów - taki rodzaj/styl muzyki właśnie kręci mnie teraz najmocniej (może dlatego, że od paru lat interesuję się Demosceną ?)

Na koniec wypowiedzi jeszcze podkreślę, że ogólnie jestem otwart na wszelkie gatunki muzyki - byle tylko trafiało w mój gust :)

10.02.2005
02:33
[122]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Gust należy kształtować, a pewnych rzeczy trzeba się nauczyć słuchać przez co należy rozumieć m.in. otwartość i zaangażowanie w dłuższym odcinku czasowym, co umożliwia objęcie i zrozumienie, ogarnięcie pewnych gatunków. Podobnie jest z innymi dziedzinami sztuki - stąd pojęcie "wyrobiony gust". Do pewnych rzeczy się dorasta, inne trzeba w sobie wypracowywać, po prostu mieć otwarty umysł (a to nie oznacza biernego podoba się - nie podoba, ale czynne starania, próby zmierzenia się z daną materią).

10.02.2005
10:40
[123]

Sataariel [ Pretorianin ]

Echh... szkoda że unsąłem w nocy przed kompem :/

Nie podoba mi się to że rozmawialiście o gustach nazywając jedne lepszymi od drugich np :

wg DeV@sT@toRa - muzyka klasyczna jest "piękniejszym gatunkiem i bardziej wartościowym" niż metal. No jak można tak mówić?! Dla kogo piękniejsza? Bo nie dla mnie. Czemu bardziej wartościowa?
Straszne jest to że zrobiliście z muzyki klasycznej ostatnie stadium muzycznego rozwoju człowieka. Bo to by oznaczało, że ja się zatrzymam "tylko" na metalu. Mam kilka ulubionych symfonii i lubię niektóre kawałki z Carminy Burany ale muzyka klasyczna jako całość jest dla mnie nie do przyjęcia. Lubię słuchać Mr Oizo (techno), Skin (soul) i wielu innych jak Bohema, Era czy Sting. Spróbowałem chyba wszystkiego i wybrałem metal (nie ograniczając się oczywiście tylko do niego). I wątpię żeby kiedykolwiek coś się zmieniło. Sentyment zawsze pozostanie.

10.02.2005
10:58
[124]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Bo to jest muzyczny fakt, a twierdzenie, iż o gustach się nie dyskutuje jest najgłupszą rzeczą jaką człowiek wymyślił. Wyższość muzyki klasycznej nad metalem jest obiektywna - już w kwestiach czysto formalnych, w kwestiach skomplikowania i umiejętności muzycznych jakie musi posiadać twórca, w kwestii rozwinięcia teoretycznego i jego praktycznych zastosowań, w kwestii bogactwa i różnorodności, w kwestii nośności treściowej itd. itd. Pod każdym względem, dla osoby z wyrobionym gustem i dobrym słuchem muzyka klasyczna przynosi dużo więcej niż metal. Problemem tutaj jest bierność odbioru - Ci, którzy odbierają muzykę biernie (aby się wyluzować, poskakać etc.) nie zawsze potrafią dostrzec powyższe fakty, aktywny słychacz, meloman - analizuje warstwę muzyczną, zna się w pewnym stopniu na teorii, bądź ją odczuwa w praktyce, analizuje poszczególne ścieżki melodyczne, ich wzajemne relacje, zastosowane chwyty kompozycyjne etc. W takiej rozumieniu metal jest dużo uboższy niż muzyka klasyczna, takie rozumienie (odbiór) jest charakterystyczne dla gustu wyrobionego, dla odbiorcy świadomego (nie tylko w muzyce) i daje dużo większą satysfakcję i przeżycie estetyczne, nie każdy jednak to osiąga.

10.02.2005
11:03
[125]

DeV@sT@toR [ Senator ]

PS. Często jest to zresztą kwestią słuchu.

10.02.2005
11:19
[126]

Sayyadina Av'Lee [ Konsul ]

a jesli komus nie wystarcza to co wyzej opisal Devastator wystarczy zauwazyc ze muzyka klasyczna rozwijala sie przez ostatnie 10 wiekow istnienia czlowieka. jest muzyka do rozwoju ktorej reke przykladali najwieksi geniusze, ludzie obdarzeni najlepszym sluchem wsrod tych ktorzy sie narodzili. zeby robic zwykle techno na dobra sprawe wystarczy miec komputer. to jest muzyka sztuczna, do jej produkcji nie potrzeba miec zadnych umiejetnosci muzycznych, zero sluchu :/. a muzyke powinno sie okreslac po tych ktorzy ja wykonuja. czlowiek wyksztalcony, muzykalny bedzie robil dobre produkcje niezaleznie od tego w jakim gatunku czuje sie najlepiej. tylko dlaczego wtedy tacy ludzie nie zabieraja sie za techno? bo to pusta muzyka. bez duszy. bez dzwieku i wydzwieku. ja zawsze twierdzilam i twierdzic bede ze muzyka dobra to taka do wykonania ktorej potrzeba ludzi z talentem ludzi wyjatkowych. dlatego co jak co techno-sieczka JEST mniej wartosciowa od jakiejkolwiek innej muzyki.

10.02.2005
12:08
[127]

Sataariel [ Pretorianin ]

1. Też mnie wkurza płytkie hasełko "o gustach się nie rozmawia". Ale jak ktoś pisze że jeżeli lubię metal to jest to gorsze niż gdybym lubił muzykę klasyczną no to sorry.

2. Głupotą jest negowanie faktu że muzyka klasyczna ma bardzo bogatą historię jakiej metal prawdopodobnie nigdy nie będzie miał. Więc 1:0 dla klasyków. Ale w metalu i całym rocku również można doszukać się wielu ambitnych, ciekawych pod względem czysto technicznym rzeczy. Problem w tym że np. symfonia przygotowywana jest na kilkadziesiąt, kilkaset instrumentów więc nie ma się co dziwić że tam bogactwo treści jest o wiele większe. Chodzi mi tylko o sformułowanie że muzyka klasyczna jest czymś "lepszym" niż metal. Na to się nie zgodzę. Rasa aryjska nie była lepsza od innych, muzyka klasyczna nie jest lepsza od innych gatunków.

3. Proponuję posłuchać koncertu S&M Metallicy wspólnie z orkiestrą symfoniczną pod batutą Michaela Kamena. Skoro oba gatunki mogły stworzyć takie dzieło, to jest to dowód na to, że mają ze sobą wiele wspólnego i na pewno żaden nie jest "lepszy".

10.02.2005
12:26
smile
[128]

Fett [ Avatar ]

Devastator - no jak można tak mówić :| Muzyki poważnej słucham cały czas, można nawet powiedzieć że się na tym znac bo 9 rok już w chórze śpiewam, ale jakoś nie przeszkadza mi to w słuchaniu metalu (no zasadniczo już od 5 lat) Wywyzszanie jakiegokolwiek gatunku muzycznego nad inne jest absolutnie bez sensu, bo piękna jest sama muzyka. Sam jestem w miare tolerancyjny na rodzaje muzyczne (tylko jakoś polski HH mi nie przemawia, za mało lini melodycznej i wszystko opiera sie na komputerowych bitach, przy techno pochulać chociarz można).

Ps. I jeszcze jedno co rozumiecie przez słowo muzyka klasyczna ? Muzyka poważna ? Symfoniczna ? A moze jeszcze coś inengo ? Teraz jak tak patrze to okreslenie klasyczna jest tutaj całkowicie nie nam iejscu, bo z mjego punktu widzenia klasyk to już jest nawet Kill`em all :)

10.02.2005
12:31
smile
[129]

jedrasss [ WKP Lech Poznań ]

trzeba dazyc do odkrywaniaczegos nowego(ktos to kiedys powiedzial ,ale zupelnie nie pamietam kto :P)

10.02.2005
12:32
[130]

Sayyadina Av'Lee [ Konsul ]

Sataariel --> ja mowilam tylko o techno ;). 75% mojej playlisty to metal wiec nie widze powodu dla ktorego mialabym nazywac siebie gorsza bo z klasyki slucham malo :P. ale tu raczej chodzi o to ze komputer nigdy nie stanie wyzej ponad zywy instrument i muzyka ktory swoim talentem, umiejetnosciami czaruje za pomoca tego instrumentu wspaniale dzwieki.

10.02.2005
12:46
[131]

Silveria [ Konsul ]

Bo to prawda, że o gustach się nie dyskutuje.... ale na Boga, ludzie, nie atakujcie innych za to czego słuchają. Każdy rodzaj muzyki jest fantastyczny, każdy ma swoich odbiorców, choć nie każdemu dany gatunek ma prawo się podobać. Krytykować można zawsze...

10.02.2005
12:48
[132]

Sayyadina Av'Lee [ Konsul ]

Silveria --> o dziwo jeszcze nikt nikogo nie atakowal :P. a wdlug mnie techno nie jest muzyka wiec mozna krytykowac dowoli :P.

10.02.2005
12:57
smile
[133]

Sataariel [ Pretorianin ]

No to mniej więcej się rozumiemy :)
Mam nadzieję że za bardzo offtopicznie nie podeszliśmy do wątku chociaż w sumie miała to być dyskusja :)
Teraz włączam KoRna i cieszę się z ferii :D

10.02.2005
17:22
smile
[134]

Mortan [ ]

Jak byłem w liceum przezywalem okres buntu, tez uwazalem ze metal i pewne kapele rockowe są najlepsze, ale to był ktorki okres :) w sumie z samego metaluy słucham tylko jednego podgatunku, bo reszta mnie odrzuca kilkunatu kapel stricte rockowych ( roznych odmian ) plus oczywiscie Iron Maiden :) Do tego dochodza obezcnie stare rozne przeboje radiowe ( czyli wszelakiej masci popowe duchoi od lat 70 do dzis) troche klayscznego swingu oraz muzyka elektorniczna chill out abient trance i pochodne. Wiec jednak podobnie jak u niektorych gust muzyczny zmienił sie z wiekem, ale ciezko to uznac za prawidłowosc, bo to bardoz indywidulana sprawa. Ja nie zaniechalem słuchania metalu, tylko urozmaiciłem swoj repertuar poprzez inne ciekawe gatunki, ktorych rowniez warto słuchac. Sa jednak pewne gatunki ktorych niegdy w zyciu nie bede słuchał jak np black metal, hip hop czyli 80% odmian jazzu bo predzej bym właczył Ich troche niz to....


ps zapomnialem dodac ze w wieku 16 lat słuchalem grunge i punk rocka czego teraz bym nie zniosł ;)

nathan rahl -----> odpal linka, to jest ecyklopedia muzyki elektronicznej z przykładami, wiec mozna sobie poczytac i posuchac i poznac nowe nurty.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-10 17:21:11]

10.02.2005
17:24
[135]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Bzury nad bzudry - niegdzie nie stwierdziełem, że słuchanie metalu jest czymś złym i nieodpowiednim, natomiast twierdzenie o wyższości muzyki klasycznej potwierdzam. I proszę nie rzucać żenujących intelektualnie porównań typu - rasa aryjska a inna, to zuepłnie inne rzeczy. Podobnie jest z gustem do kobiet - to kwestia osobista i nbrak jest tutaj obiektywnych wzorców, w muzyce i w większości sztuk takie obiektywne wzorce można wskazać i owe wzorce jednoznacznie hierarchizują gatunki, oczywiście mowa o dziełach na poziomie i w klasyce można stworzyć coś nędznego, ale chodzi o potencje i utwory ją realizujące w stopniu zasadniczym. O gustach się dyskutuje - jeśli ktoś twierdzi inaczej podważa sensowność ludzkiej kultury i wartości, czemu? TRo już się sami zastanówcie. Ja w każdym razie sentencji promującej masowe gusta nie będę akceptował, to obraza dla ludzkiego intelektu (jedyne gusta o jakich dyskutować nie ma sensu i jest to szkodliwe, są to gusta tyczące się kwestii w których nie można wskazać obiektywnego wzorca np. piękno danej kobiety, muzyki to nie dotyczy). Amen.

10.02.2005
17:36
[136]

DeV@sT@toR [ Senator ]

W Zakładniku pada natępujące stwierdzenie: "Nigdy nie nauczyłem się słuchać jazzu"
Nawet nie wyobrażacie sobie ile ta banalna na pierwszy rzut oka kwestia mówi.

10.02.2005
17:43
smile
[137]

Mortan [ ]

Zalezy co rozumiec przez jazz, jesli to ze kazdy instrument gra w swoja strone to ja dziekuje :)

10.02.2005
17:47
smile
[138]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Proponuję posłuchać koncertu S&M Metallicy wspólnie z orkiestrą symfoniczną pod batutą Michaela Kamena. Skoro oba gatunki mogły stworzyć takie dzieło, to jest to dowód na to, że mają ze sobą wiele wspólnego i na pewno żaden nie jest "lepszy"..

Akurat przytoczony przykład uważam za nie dający się słuchać na dłuższą metę, nie mniej jednak zgadzam się, że te gatunki mają coś wspólnego... zarówno mnie, jak i znakomitą większość moich znajomych słuchających metalu, coś ciągnie w kierunku klasyki. Oba nurty silnie odziałują mi na wyobraźnię, potrafią przytłoczyć swoim rozmachem, mają w sobie to coś.

PS. Jazzu nawet nie póbowałem się nauczyć słuchać, nigdy praktycznie nie miałem z tym gatunkiem do czynienia, może kiedyś...

10.02.2005
17:51
[139]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Myślisz, że dość wąsko umiejscowiona granica od której zaczyna się poszerzanie horyzontów muzycznych powiązana jest bardziej z rozwojem intelektualnym czy wyjściem z okresu dorastania, mianowicie otwarciem na inne poglądy, uwolnieniem z poglądowego zaścianka, zaperzenia? Ja bym powiedział, że z oboma, druga przemiana umożliwia rozpoczęcie procesu poznawczego, pierwsza natomiast jego realizację. Pierwsza jest istotna w kwestiach tego jak daleko i w jakim kierunku się rozwiniemy, bez drugiej na zawsze zostajemy ograniczeni. Aczkowliek owo wąskie umiejscowienie granicy czasowej wiąże się właśnie z otwarciem, reszta to zrozumienie, nauka, choć może to brzmi śmiesznie, ale ma nawet odzwierciedlenie w języku "wykształcony gust" "wyrobiony gust" jest to (a raczej było) naturalnie odczuwane, dopiero kultura masowa, która wpaja w ludzi owe nastawienie o gustach się nie dyskutuje przyczyniła się do zatracenia owego poczucia (co można uznać za formę samoobrony).

10.02.2005
17:54
[140]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Powyższe pytanie jest skierowane do każdego kto chce sobie nim zaprzątać głowę. Natomiast przyznam, że metal (nie każdy) ma sporo wspólnego z klasyką, może dlatego bez namysłu stawiam go wyżej niż np. techno (co nie oznacza, iż mamy go równoważyć wartościowo z klasyką), a Wy przypadkiem nie czynicie podobnej rzeczy? z podobnych (choć nie uświadomionych) względów?

10.02.2005
17:56
smile
[141]

Mortan [ ]

Muzyki sie słucha, a nie o nijt gada, dlatego ja sie nie w daje w take dysputy wole posłuchac np Dream Theater :)

10.02.2005
18:00
smile
[142]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Nie prawda - to świadczy o tym, że słuchasz jej jedynie na pewnej warstwie, jesteś odbiorcą wybiórczym. Wielowarstowość odbioru sztuki to fakt, wiele książek celowo jest tak pisanych by docierać do różnych poziomów odbiorcy, w muzyce jest to cechą immanentną - można jej słuchać na poziomie nazwijmy to czysto emocjonalnym, można wejść głębiej (co nie oznacza wyzbycia się pierwszego).

10.02.2005
18:01
smile
[143]

Sayyadina Av'Lee [ Konsul ]

robimy :). ale jak napisalam troche wczesniej u mnie glownym kryterium wartosciujacym sa wymagania jakie stawia ona przed muzykami i bogactwo dziekow. i dzwiek przede wszystkich musi byc ZYWY i z DUSZA :P. musi brzmiec a byc komputerowo idealnie odcykany... bez wyrazu. choc oczywiscie mozna troche elektroniki wmieszac... ale nie zeby z samych sztucznych dzwiekow robic muzyke.

Mortan --> tak tak ;). Dream Theater to jest to... A Change of Seasons mmmmm :)

10.02.2005
18:02
[144]

Sayyadina Av'Lee [ Konsul ]

errata: ...a nie byc komputerowo idealnie odcykany...

10.02.2005
18:03
[145]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Sayyadina Av'Lee -------------> Teraz się zastanów jak mają się owe kryteria, które wyodrębniasz, do potencji danych gatunków i już masz odpowiedź na pytanie: czy można wartościować gatunki. Można.

10.02.2005
18:04
[146]

Mortan [ ]

Przeciez od dawan sie wartosciuje gatunki ja np nie slucham jazzu co nie znaczy ze go nie doceniam.

10.02.2005
18:10
[147]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Mortan ---------> I właśnie dlatego o gustach trzeba dyskutować i można - teraz wiem, że zdajesz sobie sprawę z tego, iż jazz po prostu do Ciebie nie trafia (choć to zapewne kwestia osłuchania, wyrobienia gustu), ale że go doceniasz (a więc zdajesz sobie sprawę z potencji jaką niesie), tak więc choć gust masz póki co nie wyrobiony w tym kierunku na tyle by słuchać jazzu, nie jesteś ignorantem, może kiedyś się do niego przekonasz (ja dopiero zaczynam się przekonywać i coraz bardziej mi się podoba). Ktoś kto zaś słucha disco-polo i uważa to za wielką sztukę, uznaje np. jazz za gówno etc. ma gust idioty i przekonania idioty, jest ignorantem.

10.02.2005
18:13
[148]

Sayyadina Av'Lee [ Konsul ]

Devastatow --> a ja nie mowilam ze nie mozna i ze sie tego nie robi. ale juz pomijajac to techno ktore co podkreslam muzyka nie jest :P to reszte gatunkow mozna w sumie dowolnie sobie uporzadkowac. bo jeden postawi metal nad hh poniewaz wystepuje w nim spora ilosc instrumentow, muzycy musza miec spore umiejetnosci itd. a inny postawi jazz nad metalem poniewaz muzyka ma ogromna tradycje i historie. wywarla wplyw na powstanie wielu gatunkow m.in rocka z ktorego znowu wyewoluował metal itd itd. a inny postawi pop nad wszystkim bo milo sie tego slucha i do wszystkiego pasuje :P. Dlatego rozmowa nad tym co jest wyzsze od czego moze sie jedynie zakonczyc jakas klotnia i balaganem. no ale rozmawiac mozemy jasne...

10.02.2005
18:16
[149]

Sayyadina Av'Lee [ Konsul ]

Devastator --> ale wiekszosc ludzi to wlasnie ignoranci :/. jesli czegos nie lubia to uwazaja ze to nie jest niczego warte itd itd. a powiedz mi ile ludzi w spoleczenstwie ma na tyle wiedzy muzycznej zeby oceniac co jest bardziej zaawansowane w warstwie technicznej? no raczej mniej niz polowa. edukacja muzyczna w szkolach praktycznie nie istnieje a nawet jesli to jest odwalana byle by dzieciaki sobie pospiewaly. wiec co tu sie potem dziwic ze gusta ogolu polakow sa tkaie jakie sa.

10.02.2005
18:19
[150]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Sayyadina Av'Lee -----------> Pozostaje kwestia teorii muzycznej, która jest obiektywna i pozwala na obiektywne dokonanie podziału i tak czystego hh nie można wtedy postawić nad metalem (mówię cały czas o warstwie potencji gatunkowej i uśrednionych realizacjach, ich ocenie), nie można metalu postawić nad jazzem gdyż jazz nie dość, że operuje dużo bardziej skomplikowaną harmonią, nietypowymi akordami etc. to jest w dodatku gatunkiem improwizowanym (ale to już inna kwestia) etc. To jest potencjalna ocena możliwości jakie niesie gatunek i ich uśrednionych owoców, co nie oznacza, iż pewien utwór hh nie może przewyższyć pewnego utworu metalowego (mimo to taki podział jest jak najbardziej uzasadniony i przy świadomości wyjątków spełnia swoją funkcję użytkową jak i aksjologiczną).

10.02.2005
18:20
[151]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Sayyadina Av'Lee --------------> Ocena warstwy muzycznej może opierać się na teorii, może być odczuwana empirycznie (ale musi trafnie), jeśli ktoś tego nie potrafii jest właśnie bezguściem muzycznym, czy to, aż takie straszne, że ma być jakimś tabu?

10.02.2005
18:41
[152]

Sayyadina Av'Lee [ Konsul ]

Devastator --> Ty to wiesz bo najwyrazniej odpowiednio umuzykalniony jestes. Ja rowniez troszeczke bylam ksztalcona w tym kierunku (mialam to szczescie ze w mojej szkole podstawowej byl dobry muzyk, potem jeszcze troche prywatnie) i jakies podstawy muzyczne mam. Potrafie oceniac warstwe techniczna. Wydaje mi sie ze moge rowniez oceniac warstwe estetyczna. co do empirycznego odczuwania natomiast tutaj juz nie ma zadnych wyznacznikow i ja nie moge oceniac cudzego odczucia. i nie mozna kogos krytykowac poniewaz nie zna sie na muzyce, nie zna nawet podstaw i jedyne co potrafi to wlasnie odczuwac empirycznie. i tak sobie czuje ze techno jest najfajniejsze bo mozna sie dobrze bawic bo costam jeszcze. i Ty mozesz sobie gadac przekonywac mowic o akordach o harmonii a on swoje. do tego dochodzi wspomniana ignorancja i juz w ogole nic nie zrobisz.
niestety nie mam teraz czasu na dalsza rozmowe. moze pozniej wpadne i cos naskrobie.

10.02.2005
18:55
[153]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Otóż nic nie zrobię - powiem jedynie, iż ma niewyrobiony gust, bądź jeśli za tym idzie ignorancja (np. blues to gówno etc.) to powiem mu, że jest bezguściem (bez ogódek) i powiem prawdę. O to mi cały czas chodzi:

a) O gustach można, a nawet trzeba dyskutować
b) Istnieją obiektywne kryteria oceny gatunków muzycznych
c) Nieznajomość, bądź niedotępność (różnie warunkowana) owych kryteriów nie przeczy powyższym dwóm punktom, ich niedotępność warnunkowana np. brakiem słuchu swiaczy o tak zwanym gumowym uchu, a więc de facto bezguściu, nieznajomość także nie może usprawiedliwiać sentencji "o gustach się nie dyskutuje", w dodatku połączona z czynną ignorancją (są możliwości poznania, ale brak chęci i inicjatywy) źle świadczy o danym człowieku.

Podsumowując - nazywajmy rzeczy po imieniu, są ludzie zkiepskim gustem, z genialnym, tak jak i są kompletne bezguścia. Nie oznacza to, iż mamy takie człowieka zaraz tłuc i wyzywać. O tym ostatnim można pomyśleć jeśli takowa osoba jest w dodatku ignorantem. O gustach należy dyskutować inaczej kształtuje się uniwersum aksjologiczne w którym umcyk ymcyk, bądź genitalia na krzyżu, są jakościowo i wartościowo równoważne Chopinowi i Matejce. Amen.

10.02.2005
19:23
smile
[154]

Z Liściem Na Głowie [ Człowiek ]

dyskusje o gustach uwazam za zupelnie bzdurna, gust uznaje za cos w stu procentach subiektywnego i nie podlegajacego zadnym, absolutnie zadnym, ocenom ze strony innych osob. slowa 'masz kiepski gust' sa dla mnie pozbawione wszelkiego sensu, gust to dla mnie rzecz warunkujaca emocje wywolywane pod wplywem poszczegolnych rzeczy, w tym wypadku muzyki. ze strony technicznej myzyke oczywiscie mozna oceniac, tak jak pisze devastator w punkcie drugim, niemniej nie daje to zadnych podstaw do oceniania tego, co moze sie komus podobac, a co nie. czlowiekowi podoba sie discopolo, poniewaz wywoluje u niego okreslone, pozytywne emocje i reakcje, jakie niekoniecznie musi wywolywac muzyka rockowa, metalowa, klasyczna, hiphopowa, jakakolwiek. niewyksztalcony gust uwazam za kwestie doswiadczen z poszczegolnymi gatunkami muzycznymi; gust wyrobiony, wyksztalcony za pewien poziom swiadomosci tego, co podoba sie, badz sie nie podoba, zwykle przychodzi po prostu z wiekiem, tym samym osoba druga nie moze obiektywnie ocenic, czy ktos ma gust wyrobiony, czy nie, to rowniez jest kwestia zaczynajaca sie i rownoczesnie konczaca w danej jednostce.

gust osoby sluchajacej muzyki ogolnie pojetej jako 'kiepska', ze strony kompozycji, technicznej i kazdej, nie swiadczy rownoczesnie o kiepskim guscie ow czlowieka, poniewaz moze ta muzyka 'w duszy grac' tak samo jak innemu czlowiekowi 'w duszy gra' jazz. napisalem juz tyle, zamiast podzielic sie z wami jednym zdaniem: dla mnie gust = upodobanie.

jeszcze jedna sprawa. nie zainteresowanie wkladem pracy wlozonym w tworzenie muzyki, faktyczna jej jakoscia i obiektywnymi kryteriami, ktorymi - co od razu przyznalem - mozna muzyke oceniac nie musi wcale swiadczyc o ignorancji, ani o plytkosci zainteresowania muzyka. moze swiadczyc o tym, ze ma sie to w dupie. poznawanie muzyki, nowych jej pokladow, jest niewatpliwie rozwijaniem swiadomosci muzycznej, rownoczesna subiektywna ocena tej muzyki jest rozwijaniem swojego gustu.

nie przewiduje kontynuowania postowania w tym temacie, wszystko co mialem do powiedzenia juz wlasciwie powiedzialem, w miare jasno przedstawilem, co mialem do przedstawienia, tyle.

10.02.2005
19:28
smile
[155]

Z Liściem Na Głowie [ Człowiek ]

techno oczywiscie uznaje za muzyke, tak jak wszystko, co zlozone jest z roznego rodzaju dzwiekow i tworzy pewna calosc.

10.02.2005
19:49
[156]

Cacuch [ Pretorianin ]

Ja tam wolę:
Nightwisha, z Polski to DEZERTER!

10.02.2005
19:53
[157]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Tak, przedstawiłeś :) i zakończyłeś to stwierdzeniem, które w Twoim mniemaniu, bądź nadziei nada Twej wypowiedzi autorytatywności. Błąd :)

Oczywiście można oceniać gusta, gusta rozumiane jako pociąg to pewnych rzeczy, zamiłowanie, predylekcję (emocje u mordercy seryjnego wywołuje morderstwo i cóż z tego, czy nie możemy tego zamiłowania oceniać?) właśnie z tego powodu, iż istnieje obiektywny punkt odniesienia (o którym mówiłem, a który w przypadku morderstwa stanowi ogólnie przyjęta moralność, etyka). Nie oznacza to, iż uzurpuję tym samym sobie prawo do wzbraniania komuś słuchania danej muzyki (to odróżnia ową sytuację od sytuacji morderstwa gdyż nie narusza praw innych jednostek), mam natomist pełne prawo i aparat teoretyczny by stwierdzić, iż ktoś ma niewyrobiony gust. Wyrobienie gustu nie jest poziomem świadomości odbioru, rozwój owej świadomości umożliwia rozwinięcie gustu, sytuacja odwrotna nie zachodzi (odwrotne twierdzenie jest absurdalne) - otwarcie, zrozumienie, rozwój świadomości - to właśnie implikuje sublimację zainteresowań, co nazywamy wyrobieniem gustu. Dlatego też zastój w tym względzie, brak zrozumienia i otwarcia, nazywamy bezguściem i twierdzenie o podobnych doznaniach jedynie to potwierdza - nie zachodzi proces sublimacji, człowiek zadowala się najmniej wartościową (obiektywnie) papką, nie jest angażowane wysubtelnienie percepcji. Subiektywna ocena nie może być rozijaniem gustu, dobry gust jest właśnie adekwatnością oceny subiektywnej do oceny obiektywnej, jest takim rozwinięciem zdolności poznawczych i wysubtelnieniem recepcji jednostek estetycznych, które zbliża subiektywne postrzeganie i ocenianie dzieła, do jego obiektywnej wartości, zwiększając zarazem, intensyfikując doznania zmysłowe i intelektualne obcowania ze sztuką (bo taki proces zawsze towarzyszy przejściu na wyższe obiektywnie płaszczyzny sztuki).

10.02.2005
19:59
[158]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Mam nadzieje, że da się powyższe zrozumieć - pisałem dość szybko i stąd błędy gramatyczne, zagmatwanie wypowiedzi etc.

10.02.2005
20:03
[159]

Silveria [ Konsul ]

jesli chcecie posłuchać coś nowego i nieźle zakręconego to ściągnijcie sobie mp3:

www.100nka.pl
www.bassisters.prv.pl

no a u mnie tera w winampie SEVENDUST leci...

10.02.2005
20:07
smile
[160]

Qbaa [ Generaďż˝ ]

nathan rahl ---> podanie tego linka było moim obowiązkiem ;)
przejżałeś mniej więcej wszystko? może jeszcze coś dobrego dla siebie odkryjesz.

Sayyadina Av'Lee ---> szkoda słów na taką ignorantkę... ale jeśli piszesz że techno to nie muzyka, to dla mnie nie jest nią metal.
ale wiekszosc ludzi to wlasnie ignoranci :/. jesli czegos nie lubia to uwazaja ze to nie jest niczego warte itd itd.
śmiechu warte kto to pisze.

lubię klasykę i lubię techno (ale nie tylko!). ani do jednego ani do drugiego się nie musiałem na siłę przekonywać, wiedziałem że mi się to podoba po usłyszeniu kilku pierwszych dźwięków. chociaż trzeba mniej ogólnie brać pod uwagę techno, dzieli się ono na wiele podgatunkow (podaję jeszcze raz odpowiedniego linka).
ja np. w ogóle się nie bawię przy techno (ani niczym innym), wolę kawałki do słuchania.

<-------- Z Liściem Na Głowie :)

DeV@sT@toR ---> ciebie nie czytam, za dużo powtórzeń w twoich postach, a ja w tym roku piszę maturę :)

Silveria ---> strona https://www.bassisters.prv.pl/ nie działa

10.02.2005
20:09
[161]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Qbaa --------> Nie martw się, nie zaszkodzi poczytać, a powtórzenia czasami są konieczne.

10.02.2005
20:10
smile
[162]

Silveria [ Konsul ]

niestety cos sie stalo ze stronka bassisters...

ale mozecie sobie ściągnąc ze strefy wp BASSISTERS ORCHESTRA polecam gorąco!!!

10.02.2005
20:13
smile
[163]

bebzoon [ bucydonna ]

slucham wszystkiego co dobre, bez podzialow i nie mam z tym zadnych problemow emocjonalnych ;)

n2n ==> człek mądry

10.02.2005
20:14
[164]

misiomen12 [ Legionista ]

jak chyba wiekszosc wie muzyka jest jedna , tylko ludzie zaczlei sobie wymyslac odlamy, techno , hip-hop , metal, itp

czasami tez slyszy sie ze jacys krytycy oceniają muze , ale KAZDY ma inny gust , niektorzy mowią ze jakis muzyk ZLE gra i nie mozna tego slychac (?) to jest smieszne bo NA PEWNO znajdą sie osoby dla ktorych ten muzyk gra przelomową muze

10.02.2005
20:15
[165]

DeV@sT@toR [ Senator ]

bebzoon ------------> A powiedz kto ma z tym problemy? ;)

10.02.2005
20:17
[166]

DeV@sT@toR [ Senator ]

misiomen12 -------------> Pewien gwałciciel był dla kogoś guru, nie możemy krytykować gwałciciela. To właśnie powiedziałeś, z tego właśnie względu zwalczam jak mogę przekonanie jakie panuje wśród ludzi (bezmyślnie zresztą przyswajane), iż o gustach się nie dyskutuje.

10.02.2005
20:20
[167]

bebzoon [ bucydonna ]

DeV@sT@toR ==> nie kokietuj
problemy ma większość userów forum --> wystarczy weść do wątków o hh, metalu, szwedzkich
pornolach itp.

10.02.2005
20:22
[168]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Haha, ja mogę jedynie powiedzieć, że hh nie lubię i dla mnie jest on prymitywnym (w warstwie dźwiękowej) gatunkiem muzyki. Jednak gdy ktoś mi zacznie udawadniać, iż jest inaczej (mowa o polskim hh) mogę gryźć :)

10.02.2005
20:28
[169]

Silveria [ Konsul ]

DeV@sT@toR ---> oczywiście, że jest inaczej, bo w tym kotle gówna polskiego hh znajdują się prawdziwe perełki jak O.S.T.R. czy FISZ :D o K44 nie wspominając...

ja poza ww tez nienawidze tego chłamu polskiego ale toleruję, bo jednak ktoś tego słucha...

10.02.2005
20:30
[170]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Silveria -------> oczywiście, że nie jest, bo w kotle gówna i zgniły pomidor jest ambrozją :) Jeszcze sporo polscy hh muszą się nauczyć, zresztą ów gatunek ogólnie musi się nieco rozwinąć jeszcze (tylko czy to nadal będzie wtedy hh?)

10.02.2005
20:31
[171]

peanut [ kriegsmaschine ]

problemy ma większość userów forum --> wystarczy weść do wątków o hh, metalu, szwedzkich

a jakiez to problemy maja userzy forum z watkow o hh, metalu i szwedzkiej doktrynie prokreacyjnej?

10.02.2005
20:34
smile
[172]

Luzer [ Music Addict ]

Zagraniczny rap połączony z rockiem jest czasami naprawde niezły (np hed pe - blackout, 3rd Strike - lost angel), ale polskiego jakoś nie uważam osobiście za muzyke

10.02.2005
20:34
[173]

Silveria [ Konsul ]

DeV@sT@toR ---> słyszałeś w ogóle podkładów O.S.T.R. albo FISZa (obecnie Tworzywo Sztuczne) ?? posłuchaj a na pewno zmienisz zdanie... to są chyba jedyni Wielcy na naszej scenie HH i wcale się ich w świecie nie musimy wstydzić. Zresztą FISZ ostatnio podbijał kluby we Francji i zrobił kawał niezłej roboty!!!

10.02.2005
20:37
[174]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Silveria -----------> Ostatnio nie słucham wcale hh, zbyt mnie skatowano tą muzyką :), ale niegdyś z pewnością, miałem cały przekrój (O.S.T.R i FISZa też) na dysku dla znajomych niektórych, gdyby wpadli, ale teraz już nie pozwalam na eksperymenty z moją psychiką w postaci hh przez parę godzin (i to wszelkiego autoramentu). Poleć jakieś utwory to sobie sprawdzę, przypomnę.

10.02.2005
20:39
smile
[175]

Z Liściem Na Głowie [ Człowiek ]

devastator: inaczej odbieramy slowo 'gust'. ja za 'gust' uznaje wylacznie umiejetnosc subiektywnej oceny, niezaleznie od pozytywnych czy negatywnych uczuc wywolywanych kazda sztuka, co - nie przecze - nie musi zgadzac sie z encyklopedyczna definicja tego pojecia. stad wynika moj brak zgody na stwierdzenie 'kiepski gust' i gustu obiektywne ocenianie. stad rowniez moje twierdzenie, ze niewyrobiony gust to po prostu rzecz braku doswiadczen. ignorancja swoja droga, zamykanie sie w jednym gatunku to glupota, ale nie bezguscie. swoje racje w tym wzgledzie opieram tylko i wylacznie na wlasnych przemysleniach.

no a obiektywna ocena sztuki - oczywiscie mozliwa. z zastrzezeniem, ze primo - nie kazdego musi interesowac, secundo - brak z nia subiektywnej zgody nazywam po prostu 'gustem skierowanym na sztuke obiektywnie mniej wartosciowa', 'gustu kiepskiego' nie przetrawie.

10.02.2005
20:40
[176]

bebzoon [ bucydonna ]

peanut ==> problemy z tolerancją "słuchających inaczej"

eot z mojej strony

10.02.2005
20:41
[177]

Silveria [ Konsul ]

FISZ cała płyta "Na wylot" a szczególnie kawałek... "Na wylot" :D
ostatnia płyta Tworzywa Sztucznego "Na Rzywo w Mózgu" - majstersztyk!!!

a z O.S.T.R. - cała płyta "Jazurekcja" :D

a jak ktoś chce sobie popatrzeć na malarstwo FISZa to: https://www.asfalt.pl/fisz_mal_fotki.html

:D

Luzer --> (hed) p.e. jest zajebiste!!! ale 2 pierwsze płyty...

10.02.2005
20:49
[178]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Z Liściem Na Głowie ------------->

gust m IV, D. -u, Ms. guście; lm M. -y (-a)
1. poczucie piękna, harmonii, elegancji, wytworności; smak
Dobry, nie najlepszy, zły, dziwaczny gust.
Mieszkanie urządzone z gustem.
Ubranie w najlepszym guście.
Mieć gust.
Nie mieć gustu.
2. upodobanie, zamiłowanie, ochota na coś, pociąg do czegoś
Niewybredne gusty.
Rzecz gustu.
Potrawy według gustu.
Schlebiać gustom publiczności.
Przypaść komuś do gustu spodobać się komuś
Coś, ktoś jest w czyimś guście coś, ktoś się komuś podoba
 Są gusta i guściki każdy ma inne upodobania
3. pot. styl, rodzaj, moda
Kamienica w guście secesyjnym.
Coś w tym guście.
łc.
Słownik języka polskiego PWN c Wydawnictwo Naukowe PWN SA

Ludzie posługują się najczęściej drugim znaczeniem (w tym sensie nie mogę się zgodzić na stwierdzenie, iż nie można o gustach dyskutować - w przypadku pierwszej definicji także, bo smakowanie się czymś, odbieranie czegoś jako pięknego i harmonijnego, [jeśli tylko istnieją obiektywne kryteria analizy owego coś)] można oceniać). Także opieram się na własnych przemyśleniach, język (potoczny) jest natomiast materią niezbyt ścisłą, stąd nieporozumienia, różnice w zakresach semantycznych etc. - trzeba by było wejść na grunt estetyki i aksjologii, zapoznać się z rozmaitymi teoriami i zobaczyć jak tam definiuje się gusta :) Ale to już inna bajka i póki co nie na moje siły.

10.02.2005
20:55
smile
[179]

Z Liściem Na Głowie [ Człowiek ]

tak, pisalem o drugim znaczeniu i wlasnie tutaj uwazam, ze upodobanie czlowieka do czegos jest rzecza subiektywna i nie podlega ocenie.

<- ogolnie

10.02.2005
21:00
[180]

peanut [ kriegsmaschine ]

bebzoon - ow "brak tolerancji" jest ze wszechmiar uzasadniony, a wynika z lamania fundamentalnych postanowien profilu danego watku. problem maja ci, ktorzy tego nie dostrzegaja. i to jest smutne.

10.02.2005
21:01
[181]

Silveria [ Konsul ]

są pastylki po 20 złotych, ja tam teraz tego nie chcę nie...
ja zaczekam na me piórko
bo na razie jestem Ciężki Słoń...
WRACAJ MOJE PIÓRKO...

10.02.2005
21:02
[182]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Musi przecież podlegać ponieważ egzystuje w kontekście obiektywnym. Upodobanie gwałciciela do gwałtu egzystuje w kontekście moralności i etyki, wobec tego kontekstu jest uznawane za niesłuszne, upodobanie kogoś (faceta) do ubierania się w różowe ciuszki i sukienki jest oceniane gdyż egzystuje w kontekście norm społecznych i jest oceniane negatywnie. Ten ostatni przykład jest zresztą zastanawiający - mniej szkodliwe jest ubranie się w taki sposób, niż poprzez projekcję własnych gustów na zewnątrz (otwarte okno, leci hh, promocja disco w telewizji) zmienia się (w obiektywnym kontekście zaniża) gusta społeczeństwa. Mamy wolność, ale to nie oznacza, iż mamy wyrzec się systemów wartości.

10.02.2005
21:05
smile
[183]

Sataariel [ Pretorianin ]

o Boże, ten wątek nadal żyje :P

10.02.2005
21:19
[184]

Judith [ Gladiator ]

DeV@sT@toR --> Wow, dawno nie spotkałem człowieka, którego poglądy na muzykę pokrywałyby się tak dokładnie z moimi. Niesamowite. :)

10.02.2005
21:22
[185]

blood [ Killing Is My Business ]

AHAHHAHAHAHAHAH PADLEM AHAAHAHAH

Metallica to rock - HAHAHHAHAHAHAHHAHA ludzie rozbrajacie mnie
jaka tam klasyka :F stary dobry thrash metal, chociaz od blacka udowadniaja ze juz nie umieja grac :F ostatnio bawia sie w cowboyow, betowena i w nu metalowcow

10.02.2005
21:24
[186]

Riven [ infamousbutcher ]

do Bethovena to na pewno im cholernie daleko. Co do reszty, w sumie masz racje.

I tak Slayer zabijal ich na kazdym etapie dzialalnosci ;)

10.02.2005
21:35
[187]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Silveria -----> Nic szczególnego (Na wylot - kawałek), monotonny. W sumie to nie jest trudne do zrobienia. Ściągnij sobie (nie przeraź się jakością, brzmieniem etc. to jedynie próbki klepane w parenaście minut, bez efektów, bez zastanowienia nad barwą, bez podkładu seksji rytmicznej [często wwalony kick snare, kick snare na chama] bez wniku, z nudy, nie mające ambicji być czymś więcej niż chwilową zachcianką) - myślę, że jakbym usiadł, miał sample, ochotę i nastrój i popracowałbym kilka dni to...

10.02.2005
21:50
smile
[188]

Z Liściem Na Głowie [ Człowiek ]

nie odpowiem konkretnie na to co powiedziales, bo musialbym po raz kolejny wracac do fundamentow tego, na czym opieraja sie moje uzasadnienia. to nie, bron boze, zniewaga, po prostu nie dzis mam ochote na dyskusje dla dyskusji.

raz, na koniec, strzele sobie: uwazam, ze nie ma gustow lepszych i gorszych. jest lepsza technicznie muzyka, wymagajaca wiekszych umiejetnosci do stworzenia i ta gorsza; w odczuciu subiektywnym moze byc roznie odbierana. i banalnie - gust kazdy ma wlasny, podlega dyskusji natomiast jego target.

btw. nie moge sciagnac pliku, do ktorego link podales, nie daloby rady wrzucic na inny serwer?

10.02.2005
21:54
[189]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Rzecz nie warta zachodu - te pliki, ot parę platykowych dźwięków we Fruity Loops, ale chodzi o zasadę, po prostu tworzenie muzyki na poziomie polskiego hh to banał, wystarczy doza samozaparcia i jako taki słuch (aczkolwiek owe próbki nawet 1/1000 jakości polskiego hh nie mają:) Kolejna (mi działa ten serwer, mogę ściągać, nie wiem czemu Ty nie).

10.02.2005
21:54
[190]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Miast rar w tym ostatnim ma być mp3.

10.02.2005
21:55
[191]

DeV@sT@toR [ Senator ]

No już nie mogę, haha. Nie ważne.

10.02.2005
22:17
[192]

DeV@sT@toR [ Senator ]

Przypomniałem sobie, iż istnieje coś takiego jak dyski sieciowe :)

11.02.2005
15:57
[193]

DeV@sT@toR [ Senator ]

blood --------> Nie wiem czy wiesz, ale metal jest podgatunkiem muzyki rockowej.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.