GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1344

08.02.2005
16:22
smile
[1]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1344

Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza -jesteśmy znani z dyskrecji :-)

W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."

[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]

Poprzednia część:

08.02.2005
16:23
smile
[2]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

To se założyłem.

08.02.2005
16:25
[3]

tygrysek [ behemot ]

szczebernasty

08.02.2005
16:26
[4]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Poważnie?

08.02.2005
16:27
smile
[5]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Poważnie to wszedł słoń na równoważnie.

08.02.2005
16:27
smile
[6]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

wiecznie spóźniona :P

08.02.2005
16:29
[7]

tygrysek [ behemot ]

na bank poważnie

08.02.2005
16:30
smile
[8]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Słonik raczej :-P

08.02.2005
16:35
smile
[9]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Dobra. Ślę chłodny uśmiech i spadam.

08.02.2005
20:49
smile
[10]

Widzący [ Generaďż˝ ]

A czas sobie płynie banalnym tik-tak....

Fajno jest, dzisiejszego wieczora znów będę z Wami dłużej.
Jak ja kocham swoją pracę, mogę przebrać się w pidżamke i stuku-puku w klawiszki, inni to marnują czas na spanie a Widzący nie, stuk-puk, świzdu-glizdu i kolejna stronka analizy wychodzi spod paluszków.
Inny to by spał a Widzący czuwa, co tam łóżko, co tam delikatna pościel, fotel pupościsk i monitor, to jest dopiero życie.

08.02.2005
20:51
smile
[11]

Lechiander [ Wardancer ]

Ryba ---> Podmuchać, pocałować, pomacować, ogrzać... Co tylko chcesz. :-) Tylko nie obgryzaj i nie obcinaj. ;-))

Kawek ---> Czego nie rozumiesz i co widzisz inaczej???

08.02.2005
21:00
[12]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Lechu--> To może dać im coś do roboty :))) Na przykład obrać wiadro ziemniaków ? :-)

TrzyKawki---> Może podesłąć swoje okularki ? Baaaaardzo przybliżają rzeczywistość :)

Widzący--> Co jest dzisiaj ? Przeciez ostatnio byłeś ze swojej pracy zadowolony ?

08.02.2005
21:03
smile
[13]

Lechiander [ Wardancer ]

Ryba ---> Ty jak czasami coś palniesz... ;-)) :-P
BTW A kto miałby to wiadro ziemnaików później skonsumować, hę??? :-))

08.02.2005
21:04
smile
[14]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Sąsiada świnie ? :)

08.02.2005
21:28
smile
[15]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Karguleno, droga moja rybo, zadowolony to ja jestem, ale nie zawsze. Rzygam już tą robotą czasami, jestem niejako ofiarą własnego sukcesu. Mam zleceń na pół roku do przodu i jak coś się spieprzy to lecą mi terminy i muszę siedzieć po kilkanaście godzin. A że analizy wykonywane są osobiście to oddać mogę tylko najprostsze pomocnicze prace jak przygotowanie surowych danych i ich tabel. Reszta to mój znój i krwawica, jak dodasz do tego konieczność nieoczekiwanych spotkań ze zleceniodawcami to masz pełen obraz.

09.02.2005
00:30
smile
[16]

Deser [ neurodeser ]

jest kawa ? :)))

"Gnom przedostał się za bar zgodnie z hasłem... kliencie obsłuz się sam, zaczął buszować wśród beczek i butelek" :)

09.02.2005
05:47
smile
[17]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A co analizujesz Widzący, jezeli wolno spytac? To analizy przypadkow pewnych chorob, analizy rynkow, analizy kondycji konkurencji, analizy techniczne walorow na GPW? Pytam, bo ciekw jestem, czego tak ludzie potrzebuja bardzo.

Witam! Tez ide pisac analizy, tyle, ze jako najemnik. Ale niedlugo firma cala zdechnie rozkradziona przez wazniakow i albo pojde do konkurencji, albo na swoje. Tyle, ze ja juz w zyciu nic nie bede analizowal. 10 lat starczy. Musze zaczac robic cos innego.

09.02.2005
06:37
smile
[18]

AQA [ Pani Jeziora ]

Dzień dobry :)

A ja tam wolałabym mieć komfort "znoju i krwawicy" na swoim, niż drogi przez mękę u kogoś:)

09.02.2005
07:18
smile
[19]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

AQA--> Podobnie chyba brzmialo to co ja napisalem. Tez, wbrew pozorom, wole, zeby nie wyslugiwali sie mna troglodyci. Problem jest tylko taki, ze pierwszy milion trzeba ukrasc.

09.02.2005
07:21
smile
[20]

AQA [ Pani Jeziora ]

rothon ---> albo wygrać :) W swej naiwności dążę do tego drugiego :))

09.02.2005
07:22
smile
[21]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Losik? Znaczy placimy podatek od marzen? Hahahaha, powodzenia zycze mimo wszystko :-))

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-09 07:21:04]

09.02.2005
07:33
smile
[22]

AQA [ Pani Jeziora ]

rothon ---> totolotek :) Żeby kiedyś stanąć przed szefem i powiedzieć mu, że mi to lotto :) Uwielbiam tą reklamę :)

09.02.2005
08:15
smile
[23]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

AQA--> Ja sie z szefem widze raz w tygodniu. Gosc wcale mi nie przeszkadza i nie zawraca mi glowy, a kazda moja ewentualna inicjatywe stara sie zlikwidowac metoda 'fajnie, fajnie, pomyslimy o tym' i czeka, az mi przejdzie :-))
Wiec pozostaje tylko kwestia tego, ze jak znowu cos zdecyduje idiotycznego i poinformuje o tym jakims bzdurnym kwitem, to ja sie musze dostosowac. A robic te glupoty z bolem duszy :-))

A w kwestii wygranych to losik, czy kuponik i tak podatek od marzen :-)))

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-09 08:14:29]

09.02.2005
08:18
smile
[24]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Z bólem duszy, to ja do roboty dzisiaj wstałem.

Eeee - rothon wszystko zepsół :D

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-09 08:16:43]

09.02.2005
08:22
[25]

AQA [ Pani Jeziora ]

rothon ---> Ja się ze swoim szefem widzę jeszcze rzadziej; ale problem mamy podobny:) Z tym, że u mnie co chwila zmieniają się priorytety - coś jest najważniejsze (więc całe skupienie i energia idą w tym kierunku), a za pięć minut już jest inny pomysł; dochodzi do tego, że tak naprawdę nikt nie wie, o co chodzi...

Piotrasq ---> bądź oryginalniejszy :P

09.02.2005
08:41
smile
[26]

Deser [ neurodeser ]

Dobry Smoki :)
A mi zostało jeszcze jutro popracować i jade na wakacje :)

09.02.2005
09:30
smile
[27]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A mnie zostalo dzis, jutro, pojutrze, popojutrze, popopopojutrze, popopopopopopopopo... aaaaa *lapie sie za glowe* Nie mam do czego liczyc dni kieratu :-))

09.02.2005
09:32
smile
[28]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Witajcie Smoki Moje Kochane!!!

Dzionek słoneczny, mroźny, zdrowy a Widzacy dalej do roboty, ech..życie, Ciebie to wziąć i o dupę potłuc...

rothonie - cóż jak pięknie zauważyłeś, analiz różnakich wiele jest rodzajów a Widzący uprawia kilka spośród nich, działam niejako interdyscyplinarnie, czystość licencyjna, bezpieczeństwo przedsięwzięć, audyt oprogramowania oraz okazjonalnie odzyskiwanie danych i tym podobne duperele. Cieszę się z tego że nie potrafię kraść i niestety nie dorobiłem się jeszcze tego miliona, chociaż nie przeczę zarabiam godziwie.
Jeżeli mogę zaś radzić coś w temacie "być na swoim" to siedząc jeszcze na etacie powinieneś rozejrzeć się czy ktoś nie potrzebowałby tego co umiesz robić dobrze. Zacznij to sprzedawać, zrazu powoli a jak już zabraknie Ci czasu na pracę to ją rzucisz i będziesz „na swoim”.

09.02.2005
09:38
[29]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Cześć Smooky ! :p

aleee mamy jazdę w robocie ; )))

Ewa kupiła kampanię w TV dostała listę spotów porównała z założeniami kampanii, zobaczyła że się nie zgadza i wysłała klientowi, wszystko zestawione ładnie kolorami zaznaczone ile gdzie brakuje ; ))))) taka z niej dobra duszka ; )))) mehehehe i od dwóch dni się tłumaczy każdemu że ona to w zasadzie zawaliła muehehehe. A klientowi to wprost powiedziała że Ona się na tym nie zna ; ))))))) jak słucham jak gada przez telefon to mam ochotę jej wyrwać słuchawkę nie raz ; )

09.02.2005
09:43
smile
[30]

Deser [ neurodeser ]

czy nikt nie potrzebowałby specjalisty od lenistwa, wypoczynku i popijania piwa ? :))))
Z Paragrafu 22 pamiętam jak to wynajmowano specjalistę do rozkładania firmy :) Spytajcie no szefów czy nie potrzebują czegoś zrobić z konkurencją... a potem możecie konkurencji mnie podesłać :D (ale jako specjalista tani nie jestem :P)

09.02.2005
09:50
smile
[31]

Widzący [ Generaďż˝ ]

mi5aser-> czyli jest u was wakat. Napisz gdzie i za ile, to może jakiś smok się załapie:-). Rozumiem że to robota u "kreatywnych";-P

09.02.2005
09:57
[32]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Widzący ---> broń Boże ! kreatywni to inna działka, my tu liczymy, planujemy i kupujemy : ) A Wakatu nie ma .... jeszcze ; ) jak rothon mówił zawsze się przyda ktoś kogo mozna zwolnić jak bęzdie trzeba ;p

09.02.2005
10:04
smile
[33]

AQA [ Pani Jeziora ]

mikser ---> ja lubię liczyć, planować, a kupować przede wszystkim :)) Więc wiesz, jakby co ... :)))

09.02.2005
10:09
[34]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

AQA --> mimo wszystko nie polecam ; ) stresu dużo bo klienci wiecznie nie zadowoleni, robota po godzinach to w zasadzie norma więc zapomnij o zyciu prywatny ; ) Ludzie się wypalają po 5 latach kompletnie. Mało kto wytrzymuje dłużej.

09.02.2005
10:09
smile
[35]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Widzący--> Ze mna jest troche klopot, bo ja jestem ekonomem, parajacym sie finansami, budzetowaniem, controllingiem opartym o budzetowanie, rachunkiem kosztow, rachunkiem oplacalnosci inwestycji itd. Pomijajac fakt, ze wymagania w mojej pracy w tym temacie oceniam na jaskiniowe. Ale placa przyzwoicie, wiec akceptuje, ze contolling jest jaskiniowy i ja taki wlasnie jestem uwiklany.
Wracajac do tematu - zainteresowanie taka umiejetnoscia zglaszaja w tej chwili jedynie studenci. Mam na liczniku kilka prac dyplomowych, zaliczeniowych i magisterskich. Tyle. Firm, ktore czegos podobnego potrzebuja jest w Lublinie ze 3. Ergo? Nie ma rynku.
Sa oczywiscie zglaszane potrzeby w zakresie rzeczy malych np. biznesplanow pod kredyt, ale to robia same banki, te, ktore tego wymagaja. Swoimi wyrobnikami, ktorym placa za to 1/20 tego co wyrwali od klienta. Generalnie rynku w mojej robocie nie ma. Dla wolnego strzelca oczywiscie. Mozna pobawic sie w konsultanta, ale ja zdecydowanie wole zmienic branze albo zatrudnic sie w tej trojce :-)

09.02.2005
10:11
smile
[36]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Co do rezerwowych do zwolnienia, to powiem szczerze, ze bardzo to jest dobra instytucja. Sie czlowiek nie bije z sumieniem jak kaza wywalac :-))

09.02.2005
10:14
smile
[37]

Widzący [ Generaďż˝ ]

mi5aser-> czyli księgowość, byłem ci ja pracowałem kiedyś dla takiej stajni kreatywnych, normalnie poubierani to byli tylko szef (usman) jego vice i informatyk, nawet dziewczyny z księgowości starały się wyglądać inaczej niż zwykły śmiertelnik. Jak se na nich popatrzyłem to stwierdziłem że lepiej już być menelem niż kreatywnym. Śmiałem się że jak będą potrzebowali przewietrzyć szeregi to niech mnie zatrudnią w kreatywnych, przyjadę w pilotce, kraciastych pumpach, pasiastej koszuli i będę jeździł po firmie na jednokołowym rowerze. Kreatywni żeby mnie przeskoczyć będą musieli wymyśleć jeszcze większą głupotę a przynajmniej część się przy tym zabije.

09.02.2005
10:26
[38]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Widzący ---> nieee nie całkiem księgowość ; ) Kreatywni tworzą koncepcję reklamy a my zajmujemy się dotarciem do klienta z tą reklamą. Tworzymy plan gdzie co i kiedy będzie sie pojawiać, a potem jeszcze musimy to kupić i jeszcze najlepiej tanio : )

09.02.2005
11:03
[39]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Łehjeehehehehe nie mogę!! !

Czasy starozytnego Rzymu. Bogaty lud rzymski znudzony jest wszystkim, co do
tej pory juz widzial.. Cezar postanawia urzadzic walke z dzikim zwierzeciem,
walke., jakiej do tej pory jeszcze nie bylo.. Wybral wiec sobie Cezar
wielkiego lwa, lwa, jakiego swiat nie widzial.. Zwierze bylo glodzone
dlugie tygodnie. Nadchodzi dzien.. pojedynku.. Lew jest tak glodny i chudy,
ze zaczyna sie oblizywac na wszystko., co sie rusza.. Cezar do walki z owym
lwem wybiera ogromnego silnego Numidia. (Murzyna), umiesnionego i
wielkiego.. Ale tez mysli: "Taki duzy Murzyn, a lew taki chudy; zakopie.
Murzyna w ziemi po pas. zeby wyrównac szanse" Po chwili jednak Cezar mysli
dalej: "Murzyn ma takie umiesnione. rece, to moze sie i odkopac i zabic lwa;
lepiej bedzie jak bedzie on zakopany w ziemi po sama glowe" Jak pomyslal,
tak tez zrobil..... Arena, mnóstwo ludu rzymskiego na trybunach, Murzyn
zakopany do samej szyi, puszczaja lwa... Ten biegnie jak oszalaly, slinka mu
cieknie na widok glowy Murzyna, juz ma go dopasc i zlapac w zelazny uscisk
swoich szczek, gdy Murzyn robi glowa unik, lew go mija, uderza z calym
impetem o bande i zdycha. Na to lud rzymski: "Walcz uczciwie, czarnuchu !!!"

09.02.2005
11:35
smile
[40]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

mi5aser--> A to pamietasz:

Igrzyska w Rzymie już się ludziom powoli zaczynają nudzić, więc Brutus przychodzi do Cezara i tako rzecze:
- Cezarze, mój władco lud się nudzi, nie chcą już oglądać dziewic zabijanych przez lwy, to już im się znudziło.
Na to Cezar:
- Brutusie, widzę że masz jakiś pomysł, mów zatem!
- Cezarze, proponuję by zamiast pokazywać 100 dziewic pożeranych przez lwy znależć śmiałka, który je przeleci.
- Tylko gdzie my znajdziemy takiego śmiałka?
- Tak się składa, że ja się na ochotnika zgłaszam.
Cezar sie zgodził i następnego dnia wszystko było przygotowane. Do Koloseum wchodzi Brutus i patrzy na 100 nagich dziewic na piasku. Tłum skanduje:
- Brutus! Brutus!!
Brutus zabiera się do rzeczy: pierwsza dziewica, druga , trzecia, dziesiąta, dwudziesta, czterdziesta - pierwsza kropla potu pojawila się na jego czole...Tłum skanduje:
- Brutus! Brutus!!
Sześćdziesiąta , siedemdziesiąta - druga kropla potu pojawiła się na czole Brutusa.Tłum skanduje:
- Brutus! Brutus!!
Dziewięćdziesiąta... Brutus zmęczony, ale brnie dalej.Tłum skanduje:
- Brutus! Brutus!!
Dziewięćdziesiątapierwsza, dziewięćdziesiątapiąta, dziewięćdziesiątasiódma, dziewięćdziesiątaósma, już nie może ale.. dziewięćdziesiątadziewiąta
i.........
Pada na arenę. Leży bez sił...
Tłum skanduje:
- Brutus pedał !!! Brutus pedał!!!

:-)))

09.02.2005
11:39
[41]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

hehehe Pamiętam, dobry jest : )

09.02.2005
11:41
smile
[42]

tygrysek [ behemot ]

hehe


witam Smoki

09.02.2005
11:43
smile
[43]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Czesc tygrysiasty. Nie odzywalem sie wczoraj, bom widzial, ze jestes na czerwono, a od lekko po 19:00 nie siedzialem juz przy kompie :-)

09.02.2005
11:45
smile
[44]

Kanon [ Mag Dyżurny ]

Taki sobie.

DziĘdobry

09.02.2005
11:55
[45]

tygrysek [ behemot ]

rotonu, zastukaj proszę do Myszy, bo moje 18 kółek nie mogę znaleźć :(
kotoś pożyczył i nie oddał :(

09.02.2005
11:56
smile
[46]

tygrysek [ behemot ]

najlepiej o brutusie opowiadał Pijus :)

09.02.2005
11:59
smile
[47]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

tygrys--> OK, teraz polujemy na Mysze! :-))

09.02.2005
12:07
smile
[48]

Gilmar [ Easy Rider ]

Wi... tajcie SSSmoki!

*Rozcierając duzy palec u lewej nogi* A co tu do cholery robią łapki na myszy???

09.02.2005
12:09
smile
[49]

Lechiander [ Wardancer ]

buahahahahaha ROTFL :-)))
Kawały wyśmienite. :-)))

Rybka ---> Lepiej byłoby zrobić placek ziemnaiczany i jakąś sąsadeczkę zaprosić. ;-))

09.02.2005
12:17
[50]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

mi5aser--> Zdawales LCCI 3, dobrze pamietam? Jakie pytania miales na ustnym?

09.02.2005
12:25
smile
[51]

Gilmar [ Easy Rider ]

Opowiastka o Olimpijczyku Brutusie zaowocowała w moim umyśle refleksją... a skutki tej refleksji poniżej:

HAREM

Mężczyźni, drżyjcie!
Człowiek tyra,
lecz wreszcie wyszła mi satyra
i to najbardziej demaskatorska
od Odry -do Magnitogorska.
O was, panowie!
Prawda o chłopie,
czyli co robi Polak na urlopie:

Idziesz niewinnie
sobie ścieżką polną -
a marzysz o tym,
o czym ci nie wolno!
Myśli się kłębią,
a wszystkie wzbronione
przez Kościół,
Demokrację
i Żonę...

Na przykład o szejku z dalekich stron,
który lat późnych ponoć dożył,
chociaż miał kilkadziesiąt żon
i jeszcze -
biedny! -
cudzołożył...

Potem gdzieś siadasz, żeby dokładnie
sobie rozważyć, jak to nieładnie -
wreszcie zaczynasz
skromnie i z umiarem
myśleć, co by było,
gdybyś sam miał harem:
kilka Mulatek,
kilka Arabek,
kilka znajomych warszawskich babek,
trzy nałożnice,
cztery hurysy,
boś sentymentalny, choć łysy...

Na koniec marzysz w uniesieniu niemym,
że zdradzasz swój harem
z cudzym haremem -
nie bacząc na wyrzut
z ust kilkudziesięciu:
"Wstyd, zięciu!"
"Wstyd, zięciu!"
"Wstyd, zięciu!..."

Nie twierdzę, że chciałbyś nikczemnie
żyć tylko poróbstwem i rują...
Skąd!... O demokratycznym
marzysz haremie.
I owszem - niech żony pracują!


Oto dziejowych przemian plon
i myśl w zasadzie zdrowa:
wśród tylu pracujących żon
zawsze się jeden mąż uchowa...

Może nie, panowie?
Może w nas nie drzemie
to podłe marzenie
o własnym haremie?
Mnie nie zbujacie: marzyłem sam!
Dziś już nie marzę.
Dziś już mam!

Koniec z monogamiczną nudą -
Spełniło się moje pragnienie:
Mam brunetkę, blondynke,
Mam siwą, mam rudą
I mam pośrednie odcienie...
Tu skubnę, tam skubnę, tam skubnę -
a wszystkie legalne i ślubne!...

Widze, ze pani jest zgorszona,
a w panu dzika zazdrość zbiera?...
Spokój!
To tylko moja żona
coraz to inna wraca od fryzjera!

Za każdym razem inna tulę głowę...
I znam juz kobiety...
Ech, wszystkie jednakowe!

M.Z.

09.02.2005
12:42
[52]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

rothon ---> nie całkiem LCCI 3 :/ zdawałem egzamin równoważny z LCCI 3 takie same wymagania musiałem spełnić tyle że nie ma papiera. Za diabła nie pamiętam o co mnie pytali na ustnym ; ) Wiem ze najpierw miałem "obronę" pracy, którą wczesniej musiałem przedłożyć na temat "Strategii Marketingowej Firmy Kosmetycznej na rynku Polskim". Miałem zdaje się pytanie o Team Building i o ile pamiętam coś o kulturze organizacyjnej.

09.02.2005
12:48
smile
[53]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

mi5aser--> Dzieki. Pytam, bo badam czy zawsze na takich egzaminach pytaja o inflacje :-))
Swoja droga opowiadac o inflacji po angielsku? To nie jest mozliwe! Skad znac takie slowa? :-)))

09.02.2005
12:56
[54]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

rothon ---> z Bloomberga ; ) Mozna tez pograć w SimCity ;p

09.02.2005
12:57
smile
[55]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Ktoś się orientuje, jak w NAV 2005 wyłączyć automatyczne skanowanie dysków ?
Nie ? Tak myślałem...

09.02.2005
12:59
smile
[56]

Lechiander [ Wardancer ]

Piotrasq ---> To po co sie pytasz, skoro tak myślaleś? :-)

09.02.2005
13:01
smile
[57]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Nie wszyscy tacy nowoczesni i maja NAV 2005. Ciemnogrod ma jedynie AntyVir Guard :-)

09.02.2005
13:02
smile
[58]

Deser [ neurodeser ]

donoszę iż się nie orientuję...
ale mam znajomego programistę (to znajomy kuzyna szwagra na drugim roku studiów melioracyjnych ale mają co trzeba z informatyki :) i on mówi, że się nie da :P
(zawsze tak klienci mówią :)))

09.02.2005
13:02
smile
[59]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Piotrasq-> ?
O jakie skanowanie Ci chodzi, czy o pełny skan, czy o funkcję protect?

09.02.2005
13:03
smile
[60]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Lechu ----> to było takie pytanie pro forma. Na rozruszanie wątku. Rzadko tutaj można uzyskać odpowiedzi na pytania techniczne :D

09.02.2005
13:05
smile
[61]

Deser [ neurodeser ]

w sumie to uaktualniłbym sterowniki karty graficznej i przeistalował Directx'a *śmieje sie*
Jak techniczne to techniczne :P

09.02.2005
13:05
smile
[62]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Widzący -----> jest jakiś scheduling, który co tydzień robi pełne skanowanie dysków. Przeważnie wtedy, kiedy bardzo tego nie chcę.

09.02.2005
13:09
smile
[63]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Piotrasq-> otwierasz dialog "Skanowanie", wyświetli Ci się lista z niej wybierasz taki pierdolnik (ikonkę) znajdującą się na wysokości linijki "Skanuj komputer". Klikasz ten pierdolnik i otwierasz dialog "Harmonogram" i w nim wpisujesz już co chcesz.
Ot i wsio.

09.02.2005
13:12
smile
[64]

Mysza [ ]

Bondziorno Smokaczczi!

No... właśnie zarobiłem na chlebek, to sobie postatsuję... :D

rothon --> Zanim zaczniesz na mnie polować, to ja muszę w swoim artystycznie zaaranżowanym pokoju upolowac płytkę z gierką... jak juz łowy akończą się sukcesem - dam cynk... :)

09.02.2005
13:16
smile
[65]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Mysza--> Dobrze. Niech wiec, poki co, myszy sobie harcuja :-))

09.02.2005
13:20
smile
[66]

Mysza [ ]

rothon --> Na tym łobrazku to niby myszy? Bez łogonków? Coś mnie tu, panie, manipulacją pachnie... :P :D
Poszukam płytki wieczorem... na razie, kiedy patrzę na te stosy piętrzących się płyt, nie mam jakoś motywacji... :P :)

09.02.2005
13:22
smile
[67]

Lechiander [ Wardancer ]

Bo to chomiki. :-))

09.02.2005
13:24
smile
[68]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Bo to chomiki som. Dobrze mowi Lechiander. Nie mialem myszuf, to dalem inne myszowate :-))

09.02.2005
13:25
smile
[69]

Mysza [ ]

Lechu --> Wiem... czekałem, aż się sam przyzna... :P :)

rothon --> Następnym razem konsultuj się z kotem... hiehiehie... :P :D

09.02.2005
13:27
smile
[70]

Mysza [ ]

A mówiła Matuś: odświeżaj, synku, odświeżaj... :P :)

rothon --> Wypraszam sobie! Ja tam, panie, nic nie chomikuję... wręcz pzreciwnie, wręcz przeciwnie... :)

09.02.2005
13:27
smile
[71]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Widzący ----> sprawdzę w domu. Dzięki.

09.02.2005
13:28
smile
[72]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Ale ja to zrobilem swiadomie. Nie mialem myszuf!

09.02.2005
13:33
smile
[73]

Mysza [ ]

Że niby mysi niebyt kształtuje świadomość? :P

09.02.2005
13:37
smile
[74]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Piotrasq-> sprawdzono na Norton SystemWorks Premiere gdzie NAV 2005 jest jednym z elementów, w NAV 2005 powinno być tak samo lub mocno podobnie.

A jak mysza zje świeczkę w kościele to się zmienia w ketoperza, to co mysza musi zjeść żeby jej ogon zniknął?

09.02.2005
13:40
smile
[75]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A to tak jest, ze jak zje swieczke to idzie w nietoperze? To nie wiedzialem :-))

09.02.2005
13:46
smile
[76]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Jak świeczka święcona to mus że jej muszą skrzydła wyróść, a przecie janiołem nie może się stanąć, nie? To musi że ketoperzem się staje, nie?

09.02.2005
13:56
smile
[77]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Hahaha, no tak. Na logike, to tak wlasnie powinno byc :-)

09.02.2005
13:59
smile
[78]

Mysza [ ]

Tak na logikę, to żeby ogón znikł był, to też świeczkę... a widzieli kiedy atoperza ze-z ogonem? :P

09.02.2005
14:01
smile
[79]

Mysza [ ]

Zresztą... pewno świeczka, dobrze tetuj ogón zastępuje... każda doświadczona i staro zakonnica wam to powie... :P :)

09.02.2005
14:02
smile
[80]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Na ogón znaczy to chyba knota samego albo ogarek, zamało żeby jej skrzydła wyrośli a w sam raz żeby się jej ogón wciągł w tyłek.

09.02.2005
14:15
smile
[81]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Witam Smoki...

Zmienię nieco nastrój:

Politechnika. Egzamin z fizyki. Profesor, który wstał lewą nogą zaczyna
pytać pierwszego delikwenta.
- Jedzie pan autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pan zrobi ?
- Otworzę okno.
- Bardzo dobrze - mówi profesor - A teraz proszę wyliczyć jakie zmiany w aerodynamice autobusu zajdą po otwarciu okna ?
- ?
- Dziękuję panu. Dwója.Następny proszę.
Wchodzi drugi student. Dostaje to samo pytanie, tę samą odpowiedź, ten sam stopień i wychodzi.
Po godzinie wynik meczu profesor vs studenci brzmi 9 : 0. Jako 10 wchodzi śliczna studentka. Profesor pyta:
- Jedzie pani autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pani robi ?
- Zdejmuję bluzkę. - odpowiada studentka
- Pani mnie nie zrozumiała. Jest naprawdę bardzo gorąco.
- To jeszcze zdejmuję spódnicę.
- Ale żar jest nie do zniesienia - dalej utrudnia profesor.
- To zdejmuję stanik.
Profesor aż oniemiał z wrażenia a studentka mówi :
- Panie profesorze mogę jeszcze zdjąć majtki ale nawet jakby mnie mieli wyruchac wszyscy faceci w autobusie to okna nie otworzę.

09.02.2005
14:15
smile
[82]

Mysza [ ]

Znaczy atoperki ogóny w dupie mają? To jak óne, tak te jaskinie zasrywają? :P

09.02.2005
14:19
smile
[83]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Czyli widzisz! Matka Natura sobie ze wszystkim poradzi, ogón w dupie a zasrywają, no no no, ktoby pomyślał.
Jak to dyskusją a rozumem własnym do spraw ogólniejszych dojść można.

09.02.2005
14:24
smile
[84]

Mysza [ ]

Dziwy, panie, dziwy na tym świecie... ale toć dzięki temu mądrość ludowa nam oto objawiona... bo nie ważne, jak wysoko dupa, gówno zawsze dół poleci...

09.02.2005
14:25
[85]

Mysza [ ]

Dziwy, panie, dziwy na tym świecie... ale toć dzięki temu mądrość ludowa nam oto objawiona... bo nie ważne, jak wysoko dupa, gówno zawsze w dół poleci...

09.02.2005
14:27
smile
[86]

Mysza [ ]

Cuda, cuda! Literkę poprawiłem w ostatniej chwili... i mi dwa posty opublikowało... zczitowałem gola! ha! :D

09.02.2005
14:35
smile
[87]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Bo maja ogón w dupie od góry jeno, a nie po calosci :-))

Hahaha, jak "Rozmowy przy wycinaniu lasu" :-))

09.02.2005
14:35
smile
[88]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Stuporu dzień drugi.

09.02.2005
14:37
smile
[89]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

TrzyKawki--> Od gorzaly? :-))

09.02.2005
14:37
smile
[90]

Gilmar [ Easy Rider ]

Co do nietoperzy, to mogę się zgodzić, choć watpliwości jakies mam, bo one wisząc tak głową w dół...???
Ale teoria Myszy całkowicie odpada w wypadku kosmonautów, w stanie niewazkości.

09.02.2005
14:41
[91]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Żeby chociaż! Nie. Po prostu jakoś mię napadło. Chyba przerzucę się na Kubusia Puchatka. Albo jakies baśnie Andersena. Może Ewę Szelburg-Zarembinę... Albo cuś.

09.02.2005
14:42
smile
[92]

Mysza [ ]

Kawczor --> Ucap się pazurami belki jakiej pod sufitem... łbem na dół powiś... przejdzie... :P :)

Gilmar --> Toć dlatego óne takie czorne, panie... :P

09.02.2005
14:45
smile
[93]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Gambit->
Jak i dlaczego pierwszorzędne cechy płciowe mają wpływ na aerodynamikę?
Zastosuj odpowiednie wzory i podaj przykłady oszacowań w zależności od płci i rozrzutu antropometrycznego.

Mysza-> dziwy nad dziwami, Panie tego, GOL laguje!

09.02.2005
14:47
smile
[94]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Oj, faktycznie z TrzemaSmokami nie za bardzo :-))
No i co tu zaradzic? *drapie sie w glowe*

09.02.2005
14:51
smile
[95]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Gilmar - Wspomnienia pierwszej myszy w kosmosie, razem ze wspomnieniami łajki, wykradzione przez imperialistów amerykańskich, przekroczyły granice rozsądku i zaginęły w otchłani Archiwum X. Stąd Mysia w tej materii niewiedza. A o ile go w stanie nieważkości widziałem, to nie wydalał ci on podlejszą mysią stroną, tylko spoczywał na kanapie popiskując do siebie nieświadomie. Empirycznych danych zatem też mu brak

To mówiąc, pierzasty potwór wdrapał się na stół, podskoczył, chwycił pazurami drewnianą belkę stropu i zawisł pyskiem w dół. Gdy zapadał w nieświadomość wyraz dyskomfortu z jego oblicza zaczął znikać ...

09.02.2005
15:02
smile
[96]

Widzący [ Generaďż˝ ]

TrzyKawki-> eeeetam, lepiej pooglądaj jakieś bajki, na ten przykład "Długi Czerwony Kapturek" albo "Ali Baba i czterdziestu zboczeńców" i żeby "Dziewczynki z Zapałami" nie ominąć.

09.02.2005
15:05
smile
[97]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Fakt! Oglądanie wymaga mniej wysiłku umysłowego - odezwał się umęczony głos spod stropu - ale gdy po tym seansie filmowym wyjdę na tzw. zewnątrz, mogę być zagrożony złapaniem wilka na śniegu. Albo czegoś gorszego nawet ...

09.02.2005
15:15
smile
[98]

Gilmar [ Easy Rider ]

Gorszy od wilka... to może być tylko niedźwiedź, w naszej strefie klimatycznej, ma się rozumieć.

09.02.2005
15:17
smile
[99]

TrzyKawki [ smok trojański ]

... słyszałem, że okrutniejszy jest gonokok ...

09.02.2005
15:23
smile
[100]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

100.

09.02.2005
15:25
smile
[101]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Nie jesteś gadułą, co?

09.02.2005
15:31
smile
[102]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Nie.

09.02.2005
15:41
smile
[103]

Gilmar [ Easy Rider ]

To gonokoki.... tez nie piszą i nie dzwonią...

Piotrasq ---------> nie znaczy nie, czy nie znaczy tak...???

09.02.2005
15:43
smile
[104]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Nie znaczy nie.

09.02.2005
17:05
smile
[105]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Hej Smoki !

Jak zwykle spóźniona :( Zajechać chcą mnie w robocie ;/

TrzyKawki bo zawału dostanę, widział kto tak dyndać nad moja głową ! *wiedziałam , że kiedyś ktoś złośliwca powiesi* ;)

Lechu---> Placki ziemniaczane to sama bym zjadła , taaaak dużo , aż bym pękła :) :)


09.02.2005
17:19
smile
[106]

Lechiander [ Wardancer ]

Ryba ----> Placki, plackami, też są w sumie dobre, zwłaszcza na drugi dzień z jajkiem, ale mi chodziło w zasadzie o babkę ziemniaczaną. :-)) :-P Pomyłka zaszła w nazewnictwie drobna. Zresztą z wiadra ziemniaków to i placki i babka i jeszcze jakieś kopytka by zrobił. :-))
Szkoda, żeś sąsiadką moją nie jest. :-)) :-P

09.02.2005
17:26
smile
[107]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

hehehe Normalne! Jak zwykle cos pomieszałam :)
No szkoda, teraz to bym i babkę i placki i kopytka zjadła, głodna cosik jestem :)

09.02.2005
17:28
smile
[108]

Lechiander [ Wardancer ]

Nie Ty, tylko ja. :-P :-)) Pomieszało mi się. Miałem na myśli babkę :-D , a napisałem o placku. :-))

09.02.2005
17:45
smile
[109]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

No wiesz ? Żeby tak babę z plackiem ? :)

09.02.2005
17:48
smile
[110]

Lechiander [ Wardancer ]

A co!! Z plackiem i kopytami! ;-)) :-P

09.02.2005
18:02
smile
[111]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Aaaaa idę Lechu , bo mnie nękasz tu plackami, chyba sobie jakiegoś zrobię na kolacyjkę, tylko bez kopyt :)

09.02.2005
21:09
smile
[112]

AQA [ Pani Jeziora ]

Dobry wieczór :)

Pan Bóg i Św. Piotr ogłosili przetarg na budowę bramy niebiańskiej. Pierwszy zgłosił się Arab.
- Masz projekt? - pyta Bóg.
- Mam - odpowiada Arab.
- Masz kosztorys?
- Mam.
- To ile Ci wyszło?
- 900 milionów.
- A dlaczego aż tyle?
- No cóż, 300 mln na materiały, 300 mln na robociznę, 300 mln zysku.
- Dobra, dziękujemy, odezwiemy się jak podejmiemy decyzję - mówi św. Piotr.
Następny wchodzi Niemiec.
- Masz projekt? - pyta Bóg.
- Mam - odpowiada Niemiec.
- Masz kosztorys?
- Mam.
- To ile Ci wyszło?
- 1,5 miliarda.
- A dlaczego aż tyle?
- No cóż, 500 mln na solidne niemieckie materiały, 500 mln na rzetelną niemiecką robociznę no i 500 mln zysku.
- Dobra, dziękujemy, odezwiemy się jak podejmiemy decyzję - mówi św. Piotr.
Następny wchodzi Polak.
- Masz projekt? - pyta Bóg.
- Nie - odpowiada Polak.
- Masz kosztorys?
- Nie.
- A ile chcesz za robotę?
- 3 miliardy 900 milionów.
- Skąd Ty wziąłeś taką kwotę?!?!?!?!
- No cóż, miliard dla Pana Boga, miliard dla Św. Piotra, miliard dla mnie, a za 900 mln arab zrobi bramę.

09.02.2005
22:40
smile
[113]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Widzący ----> dzięki, działa. Nigdy nie zwróciłem uwagi na ten pierdolnik.

09.02.2005
23:10
smile
[114]

Lechiander [ Wardancer ]

AQA --> LOL :-)))

09.02.2005
23:29
smile
[115]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Piotrasq-> cieszę się, jak widzisz i w karczmie zdarzają się odpowiedzi w kwestiach technicznych.

AQA-> fajne, tylko bym dopisał jeszcze jedną linijkę.
" A jakby mnie złapali to dostanę 2 lata w zawieszeniu na 3 i będzie super"

10.02.2005
01:46
smile
[116]

Widzący [ Generaďż˝ ]

No i nawet chcący nie ma do kogo gęby otworzyć, śpiom wszystkie snem sprawiedliwych smoków.
TrzyKawki to nawet chyba łbem na dół, jak ketoperz, pewno ten to zeżarł gromnice bo od zwykłej świeczki to by mu nawet ogóna nie wciągło (chociaż smokom to raczej dłuższy się robi?).
Śpijta smoki, dobrych snów z pożeraniem dziewic i młodzianków (to wariant dla smoczyc).

10.02.2005
02:41
smile
[117]

Kanon [ Mag Dyżurny ]

Dobranoc

10.02.2005
05:41
smile
[118]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Dzien dobry! Czas zatoczyl kolo! :-)

10.02.2005
06:23
smile
[119]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Poranna witaj zmiano, to życie twe...
I czas w związku z zataczaniem koła, sam ugryzł się w zadek.

10.02.2005
06:41
smile
[120]

AQA [ Pani Jeziora ]

Dzień dobry :)

Widzący ---> i kolejna linijka: "a potem powstanie komisja śledcza do zbadania sprawy Bramy" :))

Ja tam się zatoczyłam koło łóżka dziś rano z nadzieją, że przewrócę się wprost na nie. Niestety, nie wyszło - pchnęło mnie ku łazience :))

10.02.2005
07:19
smile
[121]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A moze raczej polknal wlasny ogón? :-))

10.02.2005
08:04
smile
[122]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Dzień bobry brdzo.

Widzący ostatkiem sił pukpukuje w klawiszki, com Ci uczynił żeś nagle ......

Węże widzę, wszędzie węże, i mrówki, czy to świr czy delirka?

10.02.2005
08:15
smile
[123]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Świr.

10.02.2005
08:36
smile
[124]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

...dzieńdoberek...

Widzący --> świr!

AQA --> nie mogę dokopać się do linków z wątkami. Może jednak rothon je ma??

rothon --> masz je może?? ?? ;-)

Lena --> no popatrz - wróżka z Ciebie czy "cóś"?? Przewidziała, że PP powieszą i patrzcie Państwo: wisi ;-))))

10.02.2005
08:47
smile
[125]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Holgan--> Nie mam. Dlatego mowilem, ze pamietam o co latalo, ale gdzie to bylo to nie mam pojecia. Przykro mi ;-)

10.02.2005
08:51
smile
[126]

Rogue [ Mysterious Love ]

Dzien dobry ........

Witam was po ciezkien nocy ble... jednka katar i ból gardła moze człowieka wykoncyc a do tego brak głosu ......No ale cóz dzien sie zaczyna wiec czas do pracy ale tylko jeszcze dwa dni dwa jak dobrze i poleze w ciepełku :)))))))))))))))))))))))))))))))


A co u was smoki i smoczyce jak zdórwko ?????

10.02.2005
08:51
smile
[127]

AQA [ Pani Jeziora ]

Holgan ---> spoko, nie tak to interesujące, żeby nie spać po nocach :))))

Widzący ---> a ja obstawiam delirkę (może to przez te ogóny ? Białe Myszy widzisz ? Albo netoperki?:)))

10.02.2005
09:09
smile
[128]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Widzę, widzę, jaszczurki widzę i nietoperze i myszy bez ogónów, ale to jest wszystko betka, jak się z nagła obróciłem to za mną było cóś takiego dużego, mówię Wam paskudnego, się aż przelękłem. Smok jakiś czy co, a może to TrzyKawki z powały zwisał?
No kurde mam lęki albo zwidy, to z niewyspania, Panie tego, z niewyspania.
Bo nie z przepicia przecież, nie?

10.02.2005
09:15
smile
[129]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Widzący--> Kiedy siedze sobie i nagle widze machajacych do mnie moich zmarlych krewnych, to znak, ze nalezy zrobic przerwe w pracy. Moze masz cos podobnego, tyle, ze z myszami? :-)))

10.02.2005
09:19
[130]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

W Dzień Bobry Smoki !

no i zaczeli kopacze sezon ; ) dostali 3:1.

Mam nazdieje że Hokejorze okarzą się lepsi ; )

10.02.2005
09:21
smile
[131]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

mi5aser--> Pewnie, ze beda lepsi. 7:1 dostana w pierwszym meczu :-))

10.02.2005
09:40
[132]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

łehehee właśnie tak coś mi się zdaje ; ) chyba że Oliwa zabije bramkaża przeciwników ;p

10.02.2005
09:43
smile
[133]

AQA [ Pani Jeziora ]

Mecz oglądałam jednym okiem, ale ci nasi piłkarze, to łosie jakieś :) Nie dość, że biegają jakby mieli kupy w majtkach, to jeszcze co jeden, to fryzurka prosto od stylisty :)))

10.02.2005
09:46
smile
[134]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A wiesz mi5aser, ze nawet nie zamierzam tego ogladac? Co sie bede denerwowal. Zreszta, debile ustawili ten mecz pod emerytow i bezrobotnych. O 14:10 tluki graja. Do 16:50. No to na ostatnia tercje moze bym zdazyl. Eeeee, ciemniaki *macha reka*

AQA--> Po kreceniu reklam im sie ostalo! hehehehe A jak tam kolega Rasialdo? Podobno druzyna grala na Rasialdo, a ten... Panu Bogu w okno! :-)))

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-10 09:45:22]

10.02.2005
09:48
[135]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

AQA ---> bo trener im powiedział "zesraj się a nie daj się" to sięzesrali ; )

rothon ---> ja nawet nie zdążę na ostatnią ; ) a co tam obejrze sobie w wiadomościach gole;p

10.02.2005
09:56
smile
[136]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A ja ciekaw jestem, gdzie sie Myszka podzial? :-))

10.02.2005
10:15
smile
[137]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Mysza jest zajęty, śni się Widzącemu!

10.02.2005
11:08
[138]

Lechiander [ Wardancer ]

Witam z urlopu jednodniowego. :-)
A właściwie co to za urlop, jak się uczyć, w mordę, trza. :-/

10.02.2005
11:37
smile
[139]

Deser [ neurodeser ]

Dobry Smoki :)
Kopaczy nie widziałem, figurowych też nie obejrzę... nic mi się nie śni... krewni nie machają z monitora... to jak ja się w towarzystwie znajdę ? ;)
Lubi ktoś kapelę o nazwie Frantz Ferdinand ? *smieje się*

10.02.2005
11:44
smile
[140]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Cześć Deser, pozdrowienia od Podwieczorka.

A co one grają, te Ferdinandy?

10.02.2005
11:47
smile
[141]

Deser [ neurodeser ]

Widzący - oni grają na gitarach :))) tacy Szkoci z gitarami i wokalista Grek :))) Troszkę hałasują ale melodia jest wyraźna... rzeklbym iż mieszaniana Velvet Underground, The Stooges, Beatlesów i jakiś współczesnych britpopów. Całkiem fajnie... ooo wiem :) Podobnie do White Stripes grają :)

jeszcze kilka godzin i jadę na wakacje... juuuuppiii :))))))))

10.02.2005
11:50
smile
[142]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Ferdinandy? Nie znam. Wcale :-))

10.02.2005
12:15
smile
[143]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Pamiętacie na jakiej stronie można było sprawdzić, ile osób w Polsce nosi dane nazwisko ?

10.02.2005
12:18
[144]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Chyba tu:

10.02.2005
12:21
smile
[145]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Dzięki.

10.02.2005
12:23
smile
[146]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Piotrasq--> Ile naliczyles? Mojego wywalilo 9.000. Nie spodziewalem sie, ze az tak duzo.

10.02.2005
12:24
smile
[147]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Witam z rana rozesmiana (?) ! ';PP

Holgan---> Za nasze krzywdy Pani ....za nasze krzywdy :P

10.02.2005
12:33
smile
[148]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Mojego jest ok. 3000. Ale nie o to chodziło. Mamy jednego kumpla z roboty na liście agentów, o bardzo nietypowym nazwisku. Jest duże prawdopodobieństwo, że to o niego chodzi.

10.02.2005
12:33
smile
[149]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Zwisający do tej pory ze stropu w charakterze kandelabru TrzyKawki otworzył wszystkie trzy powieki, przeciagnął się i zlazł. Najwyraźniej nurtowała go jakaś (uwaga!) myśl. Usiadł w kącie i zaczął szeleścić papierami. Po upływie mniej więcej 30 min. wymruczał:

- Cosik mi się widzi, że za tę obskurną grotę przepłacam ok. 20%. Chyba trzeba przedmuchać ten Szanowny Zarząd Jaskiń Mieszkalnych ...


Deser - Nie wiem czy lubię, ale chętnie posłucham :-P ;-)

A poza tym : dzień dobry! :-]

10.02.2005
12:38
smile
[150]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Czesc TrzySmoki! Krew, od tego wiszenia, do glow nie uderzyla? :-)

10.02.2005
12:41
smile
[151]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Cześć rothon! :-D Chyba tak, bo po uważnym przeczytaniu kolejnej "propozycji" Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej mnie zalała :-D



A skoro o nazwiskach była mowa to dostałem właśnie dowcip:

Tratwa płynie, a na niej czterech rozbitków: Niemiec, Polak, Rosjanin oraz Murzyn. Po pewnym czasie zaczęło kończyć się im jedzenie, więc postanowili wyrzucić Murzyna za burtę. Niemiec doszedł do wniosku, że to nie jest fair, więc wymyślił konkurs. Kto nie odpowie na pytanie ten wylatuje za burtę. Zadał pytanie Polakowi:
- Kiedy zrzucono bombę na Nagasaki?
- 1945 r.
- Ok, zostajesz
Pytanie do Rosjanina:
- Ile osób zginęło ?
- 60 tys.
- Ok, zostajesz.
Do Murzyna:
- Nazwiska!

10.02.2005
12:44
smile
[152]

Widzący [ Generaďż˝ ]

rothon-> ale masz problem? olej to, bo ten cały IPN to jedna gigantyczna fałszywka. Nikt nic nie mówi czemu szanowny KK siedzi cichutko w sprawie teczek. Proste jak konstrukcja cepa, Komisja Episkopatu dostała w prezencie od komuny komplet materiałów wydziału inwigilującego związki wyznaniowe. W ramach wdzięczności rząd Nowej RP pozwolił na zniczczenie i rozkawałkowanie teczek liczonych na dziesiątki ton. To co dostał z hukiem IPN to plewy i nawóz i teraz kupa luda chce się babrać w tym guanie. Daj se spokój, bądź mądrzejszy.


Mojego nazwiska wywala raptem osiemdziesiąt sztuk.

TrzyKawki-> Ty do nich pójdź, najpierw zarycz, potem lekko zionij ogniem, wszystko Ci zwrócą a może nawet dorzucą jakąś nawiązkę.

10.02.2005
12:46
smile
[153]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Hahahahaha, kawal dobry!

TrzyKawki--> A co wymyslily urzedasy, jezeli wolno spytac? Proponuja wprowadzenie 'Regulaminu lokatora'? :-))

Widzący--> To Piotrasq szuka, nie ja. Ja tej listy nawet nie przegladalem :-)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-02-10 12:45:07]

10.02.2005
12:48
smile
[154]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Lena --> dokładnie za to!!!!!!!!

Ha Pierzasty --> kto Ci pozwolił spaść z belki?? Jeszcze nieodpokutowałeś!! ;D

10.02.2005
12:59
smile
[155]

Mysza [ ]

Cześć smoczorki!

rothon --> Jestem, jestem... tylko nie udało mi się jeszcze AA zlokalizować... przypominam sobie, że to płytka bez pudełka była... więc pewnie wetknięta teraz w jakiś anonimowy papiórek, czy insze zbiorcze opakowanie... ale znajdę... spokojna Twoja... :)

10.02.2005
13:07
smile
[156]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Zawsze lubiłem niemiecką poprawność polityczną :-]

rothon - Regulamin to by się chyba nawet i przydał. A raczej jego egzekwowanie, bo jakiś tam chyba jest ;-) Natomiast zirytowała mnie kolejna podwyżka oraz - chyba nawet bardziej - sposób naliczania kosztów ... . Przeanalizowałem po prostu swój rachunek w porównaniu z innymi w innych budynkach tej samej spółdzielni, a także mieszkaniami w innych rejonach miasta. Np. wskaźniki zużycia wody (mieszkanie na razie nieopomiarowane), jakimi się ci ludzie się posługują, są po prostu wzięte z kosmosu. Albo spod brudnego palucha prezesa. Ale to nie jedyne zastrzeżenie. Nawe nie najważniejsze ...

Pierzasty potwór spojrzał z nikłym zainteresowaniem na trzymającą się lady barmankę, z trudnością starającą się przezwyciężyć pijacką chrypkę. Ponieważ, z powodu niewielkich jej możliwości wokalnych oraz widocznego oszołomienia po ekscesach dnia poprzedniego, kontakt był utrudniony, wzruszył ramionami i zagłębił się w lekturze dostarczonych mu dowcipów.



Było?

"Stirlitz poszedł do lasu, ale ani borowików, ani podgrzybków, ani nawet opieniek nie było.
- Pewnie nie sezon - pomyślał Stirlitz, siadając w zaspie."


"Szybkościomierz samochodu Bormanna pokazywał 80 km/h. Obok szedł Stirlitz udając, że nigdzie się nie spieszy. "

10.02.2005
13:07
smile
[157]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Mysza, nie zawracaj sobie glowy. Gdyby byla pod reka, to OK, ale jezeli trzeba specjalnie szukac to szkoda twojego czasu. Sprawdzam codziennie Allegro, kiedys ja dopadne. Tak samo jak mam nadzieje, ze kiedys dopadne 'Pedal to the Metal' :-)

10.02.2005
13:10
smile
[158]

Mysza [ ]

rothon --> Tylko widzisz... ja mam tak, ze jak coś mnie znerwi, bo nie moge znaleźć, to miesiąc będę szukał - a znajdę... nawet dla własnej satysfakcji... :P :)

10.02.2005
13:11
smile
[159]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Pedał co chce słuchać metalu?

10.02.2005
13:12
[160]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

PP --> Tyle razy mówiłam Ci nie mierz każdego swoją miarą. To że jestem zachrypnięta wcale nie znaczy że balowałam dnia poprzedniego. :[
Naprawdę.... chyba jednak za długo wisiałeś...

10.02.2005
13:13
smile
[161]

Mysza [ ]

Holgi --> Chyba masz rację... i teraz pedały mu w głowie... i oby tylko w głowie.... :P :)

10.02.2005
13:13
smile
[162]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Holgan - Odpowiadając "twoją miarą" : chyba jednak nie, bo nie skruszałem :-P :-D

10.02.2005
13:14
smile
[163]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!

Nie ma Was na liście Wildsteina...??? Nie płaczcie - dopiszcie się!!!

A to, że TrzyKawki złazł z belki, to chwała mu za to... Wór pokutny mu sie osunął zgodnie z prawem ciążenia i świecił nagimi za przeproszeniem czlonkami, demoralizując mlodzież gromadnie odwiedzającą forum.
Według CBOS-u... hmmm wór pokutny TrzyKawki obejrzało 217455 userów.

163

10.02.2005
13:14
smile
[164]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Mysza - Nawiązując do starego dowcipu - jestem raczej lesbijką :-D

10.02.2005
13:17
smile
[165]

Mysza [ ]

Kawczor --> Mentalnie, czy fizycznie? :P :)

10.02.2005
13:19
smile
[166]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Mysza - Ty mnie aby nie obrażasz?

10.02.2005
13:20
smile
[167]

Mysza [ ]

Kawciak --> Ino se podkpiwam... :D

10.02.2005
13:22
smile
[168]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Nie mówi się "ino" ino "tylko" :-P

10.02.2005
13:23
smile
[169]

Mysza [ ]

Ja nie mówię... ja piszę... :P :)

10.02.2005
13:25
smile
[170]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Mysza - TY nie mówisz???? :-D <roftle, lole*>

*brakujące dopisać - nie miałem siły ze śmiechu

10.02.2005
13:28
smile
[171]

Mysza [ ]

Nie mam zwyczaju mówić do monitora... nie wiem, jak Ty... :P :)

10.02.2005
13:29
smile
[172]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Mysza, Mysza - TY masz zwyczaj mówić do wszystkiego!!!

10.02.2005
13:30
smile
[173]

Mysza [ ]

Ale to tylko po pijaku! Teraz jestem trzeźwy... :P :D

10.02.2005
13:31
smile
[174]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Choryś?

10.02.2005
13:32
smile
[175]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Mysza --> dość często do samego siebie ale tez i do szklanki wódki z zapitką z piwa =D

10.02.2005
13:33
smile
[176]

AQA [ Pani Jeziora ]

Śmiejecie się z Myszy, że gada do wszystkiego, a to pewnie nerwica jakaś już jest :) A widział kto kiedy mysze z nerwicą ?:P

10.02.2005
13:34
smile
[177]

Mysza [ ]

3K --> Nie... w sklepie jeszcze nie byłem... :P :)

Holgi --> To były drinki! Siwucha z piwem... ja nie popijam! :D

10.02.2005
13:35
smile
[178]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Akfa - A widziałaś spokojną? Przed pierwszym litrem?

10.02.2005
13:35
smile
[179]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Wodka pod piwo? Osz w mordos! Dzis, w moim wieku to ja juz wymiekam :-))

10.02.2005
13:37
smile
[180]

AQA [ Pani Jeziora ]

TrzyCzkafki ---> jest w tym trochę racji :) Nie dość, że Mysza trzeźwy, to jeszcze tyle emocji wokoło :))))

10.02.2005
13:39
smile
[181]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Uwaga : wg. TNS OBOP 88% userów uważa Gilmara za erotomana. 66% procent z nich twierdzi też, że niezły z niego gawędziarz :-) ;-)

10.02.2005
13:39
smile
[182]

Mysza [ ]

To ja idę do sklepu... i wszystko wróci do normy...

i wiem, wiem... normy ustala ogół, a nie margines... :P :)

10.02.2005
13:41
smile
[183]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Hahahaha -->

10.02.2005
13:42
smile
[184]

TrzyKawki [ smok trojański ]

... i zmarginalizował swój udział w dyskusji, nie przestając jednak być obiektem złośliwych żartów ze swojej ponadprzeciętnej ruchliwości i libido ;-D

10.02.2005
13:44
smile
[185]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

10.02.2005
13:44
smile
[186]

Gilmar [ Easy Rider ]

TrzyKawki ---------> hahahahahah, owszem miałem w życiu cztery pasje: erotomaństwo, gawędziarstwo, wędkarstwo i pijaństwo (kolejność przypadkowa) ale nigdy nie mieszałem, nie mieszam i nie będę mieszał.

10.02.2005
13:49
smile
[187]

TrzyKawki [ smok trojański ]

To, że erotomaństwo z wędkowaniem trudno pogodzić, to oczywiste, ale żeby gawędziarstwem? trudno uwierzyć ... i nie tylko w rozmiary ... nieochronne. A gawędziarstwa z pijaństwem? O dwóch ostatnich zamilcze, bo moze to byc drażliwy temat ... ;-)

10.02.2005
13:59
smile
[188]

Gilmar [ Easy Rider ]

TrzyKawki ---------> trzeba być twardym, chodzi o zasady...
A co do erotomaństwa z wędkarstwem, to... Ty nie masz pojecia ile kobiet wędkuje... a jakie przynety mają... ale slowo się rzekło... trzeba byc twardym!!!

10.02.2005
14:03
smile
[189]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Hm ... moze i tak ...


Ponieważ nikt nie założył nowej, zaczynam kopiować wstępniak bo go tu nie mam , to może chwilę potrwać ...

10.02.2005
14:07
smile
[190]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

190.

10.02.2005
14:24
smile
[191]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Kopiujesz literka po literce ?

10.02.2005
14:29
smile
[192]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Nie

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.