Sandro [ Wymiatacz ]
Pytania dot. sklejanych modeli...
Witam,
Mam takie pytanie - jakie farby należy kupić do malowania sklejanego modelu helikoptera (zdjęcie obok)? Szukałem na google, ale znalazłem naprawdę niewiele, a poza tym tutaj, na forum to zawsze tacy inteligentni i pomocni ludzie są ;)
No a poza tym - jak wam się ta moja praca podoba? Jest to jeden z moich pierwszych sklejonych modeli i pozostawia wiele do życzenia, ale chciałbym zebyście go ocenili.
Plantator [ spamer ]
wygląda nieźle, ale ciekawe jak teraz chcesz w środku kokpit pomalować
Sandro [ Wymiatacz ]
Kokpit wlasnie zamierzam sobie odpuscic :)
Moze przy kolejnych modelach bede go malowal.

Snorty [ Raszyński Wariat ]
Przecież nr. farbek potrzebnych do malowania, są przeważne w instrukcji, bądź gdzieś na kancie opakowania :). Jak na pierwszy model to nawet nieźle Ci wyszło.
Pozdr.
Sandro [ Wymiatacz ]
Snorty - no niby tak, ale wszelkie napisy sa po japonsku :(((

Snorty [ Raszyński Wariat ]
No to mały problem jest :) Jak znasz nazwe śmigłowca, szukasz zdjęć w google, później do modelarskiego i kupujesz odpowiednie kolory, albo od razu do modelarskiego, szukasz takiego samego modelu, tyle że z ang. opisem i kupujesz tylko farbki :)
Pozdr.

Regis [ ]
Sandro --> Co to za model? Wyglada nieco "odpustowo" :) Jak chcesz sie bawic w sklejanie, to ja polecam modele Italeri (bardzo dobry stosunek jakosc/cena, ale tylko te wydane po 1999, a najlepiej 2002+ - wczesniejsze sa nieco chlamowate), ew. Model Master (calkiem niezla jakosc do ceny). Nie polecam natomiast Revela - jest przereklamowany i za drogi. Kupilem ostatnio Pz. Kpfw V "Panther" Italeri i musze powiedziec, ze pod zadnym wzgledem nie ustepuje modelowi Revela, ktory - jak dobrze pamietam - jest o jakies 15 zl drozszy (kolo 40, a Italeri 23). Co do malowania - koniecznie maluj wnetrza/kokpity/itp. Juz w trakcie sklejania poczatkowych elementow trzeba o to zadbac - na poczatku dobre zorganizowanie sobie pracy sprawia klopoty, ale to kwestia wprawy :) Co do farbek. Ja preferuje czolgi i ew. samoloty z okresu II WŚ, wiec nie wiem co Ci polecic - kompletnie nie wiem co to za helikopter. Nie wyglada jednak na bojowy - sprobuj odwzorowac kolory z pudelka. Polecam farbki Humbrol (znow Revel jest porownywalny, a sporo drozszy) - 4 zl za farbke to nie tak duzo, zwazywszy ze jedna farbka (nie podstawowa - czyli np. dla czolgow nie zielona, brazowa i piaskowa) starcza nawet na kilkanasice modeli w skali 1:72. Te podstawowe schodza szybciej, ale i tak starczaja na ok. 4-5, a nawet 6 dobrze pomalowanych modeli. Jesli zas o zakupy chodzi - po zorientowaniu sie jakie kolory Ci sa potrzebne (a takze sprzet - pilniki, maskol, tasmy maskujace, obcazki, nozyk, rozpuszczalnik, rozcienczalnik, kilka pedzelkow lacznie z pedzelkami rozmiaru 00 do detali - choc domyslam sie ze troche sprzetu juz masz, skoro skeiles model :) ) polecam kupowac na www.deygrek.pl - bardzo porzadny sklep. Jak masz jeszcze jakies pytania, to sluze pomoca :)
Regis [ ]
Poprawka adresu:
Dbest [ Generaďż˝ ]
Dawno już nie sklejałem modeli i zapewnie na forum jest wiele osób mających o wiele większą wiedzę w tym temacie niż ja, ale mam parę sugestii, wynikających z własnych doświadczeń. Po pierwsze przednia szyba jest niedokładnie przyklejona (widać szpary). Druga sprawa jeżeli chodzi o malowanie. Niektóre elementy (szyby, śmigła, podwozie itp.) łatwiej jest malować kiedy są jeszcze nie sklejone z resztą modelu, tylko później trzeba pamiętać o przeczyszczeniu (np. skalpelem) miejsc gdzie będzie klej. Nie widze dokładnie, bo na zdjęciu to ciężko wyłapać, ale wydaje mi się, że w modelu zostały jeszcze fragmenty plastiku, z "ramki" z częściami". Jeżeli tak, to warto je pousówać - wycinać częśi sklpelem/obcinaczkami, a następmie przeciścić papierem ściernym. Jeżeli chodzi o farby, to popatrz czy w instrukcji nie ma jakiś cyferek. Jeżeli tak, to są to nr farb (jakiejś firmy). Jeżeli nie masz, to poprostu idż do sklepu modelarskiego i znajdź podobny model. Tam sprzedawca bez trudu sprzeda Ci odpowiednie farby.
Chacal [ ? ]
AGAMA Barva - Czeskie farbki w puszkach, przyzwoitej jakosci i tanie. Polecam, jesli nie robisz arcydzieła, a dopiero zaczynasz.
Model Master - Bardzo dobre farby, również do aerografu. MM oferuje bardzo duzy wybór kolorów i odcieni.
Revell - Sam nie miałem z nimi wiele do czynienia, podobno jedne z najlepszych (ale i niestety droższych).
a kolory to nie problem, poszukaj zdjęć i podobieraj jakies :)
btw miałem kiedys niemal identyczny model. Wysadziłem go w powietrze :)

mrEdDi [ ShoguN ]
polecam Humbroll lu Revel sa to dobre farbki ale kolor juz sobie sam musisz wybrac:D na opakowaniu po modelu pewnie masz na jakie kolory pomalowac
P.S biednie to bedzie wygladalo jak sobie kokpit odpuscisz :D
Sandro [ Wymiatacz ]
Dzięki za wszelkie wskazówki. Widać nie obejdzie się bez wyprawy do modelarskiego...
Regis - czy przy sklejaniu czołgów trzeba też sklejać gąsienice? Tak kawałeczek po kawałeczku? ;) A tak poza tym - to jest helikopter bojowy, ale nie doklejałem do niego zasobników rakietowych, bo w kadłubie wg instrukcji miały być dziurki, przy pomocy których trzeba było te zasobniki przyczepić, a w rzeczywistości tych dziurek nie było :P
Dbest - następnym razem postaram się bardziej. Tak nawiasem mówiąc to części ramki ścierałem pilnikiem, ale czasem się tego po prostu nie da zrobić, bo elementy są strasznie delikatne, np. tylne śmigło - prawie je złamałem usuwając niepotrzebne części pilnikiem :/
Następnym razem kupię sobie jakiś samolot-nie-z-odpustu :) I pomaluję w nim kokpit :)
Plantator [ spamer ]
Sandro ---> jeśli chodzi o czołgi to zależy od konkretnego modelu, choć powiem że na gotowym modelu te sklejane owiele ładniej wyglądają niż gumowe
Sandro [ Wymiatacz ]
A, jeszcze mam takie pytanie - jaki klej by się nadawał do sklejania, gdy do modelu nie dołączono żadnego? Wystarczy Kropelka czy moze lepszy bylby jakis przeznaczony specjalnie do klejenia modeli?

Regis [ ]
Sandro --> Zalezy od modelu czolgu - Italeri maja zwykle kosienice w kilku kawalkach (proste odcinki + ok 10-12 pojedynczych ogniw, do zrobienia lukow) - wyglada to moim zdaniem lepiej niz guma, gdyz guma sie z czasem rozciaga, poza tym brzydko wyglada po malowaniu. Natomiast sklejanie gosienic jest troche pracochlonne, ale nie az tak, zeby nie chciec tego zrobic :) Wspomniana "Pantere" sklejalem/malowalem lacznie jakies 4-5 dni z czego pol jednego dnia i pol nastepnego zajely mi gosienice i kola (razem wziete - nie wiem ile same gosienice), ale wynikalo to w duzej mierze z tego,ze musialem pomalowac kola, do ktorych pozniej bym nie mogl sie dostac. Co do dziurek w helikopterze - wlasnie na tym tez polega modelarstwo - musisz zrobic to, o czym zapomnial producent. Jesli nie masz dziurek w modelu, to albo bierzesz rozgrzany drucik i je robisz (ostroznie!), albo wiercisz itp. Trzeba byc kreatywnym :) Najlepiej do wspomnianych akcesoriow dokupic jeszcze specjalna mase modelarska (3 zl za calkiem spora tubke - starczy na dlugo, jesli kleisz 1:72 lub mniejsze modele [polecam - tanie i mniej farbek schodzi, a zabawa ta sama :) ]) i papiery scierne - wtedy mozna sie bawic w uzupelnianie niedorobek i dodawanie brakow. Klej mozna dowolny modelarski - ja korzystam z klejow firmy wamod (rozpuszczalnik tez mam ich - duzy i tani, tylko rozcienczalnik mam humbrola, bo jest lepszy jakosciowo) - szukaj na podanej przeze mnie stronie (jak chcesz sie naprawde dobrze bawic przy modelarstwie i miec ladne modele potem na polce, to koniecznie zakup wyposazenie - ja w tym sklepie za zestaw ze WSZYSTKIM czego potrzebowalem [w tym m.in 8 farbek i model za 23 zl] zaplacilem 100 zl bez kilku groszy. Ty bedziesz heszcze potrzebowal 2-3 pedzelkow za ok. 7 zl sztuka - jest to (caly zakup) dosc spory wydatek jak na jeden raz, jesli "utrzymujesz sie" z kieszonkowego, ale procz kleju i kilku farbek ktore sie pewnie szybciej skoncza, zestaw taki starczy Ci na conajmniej 20 modeli). Aha - ponownie nie polecam kleju Revela - kosztuje bodajze 4 razy wiecej (16 zamiest 4 zl.) a nie rozni sie NICZYM - wamod klei tak samo dobrze. Jakbys mial jeszcze jakies pytania (szczegolnie co do sprzetu, bo naprawde, polecam wieksze zakupy i zaopatrzenie sie w "niezbednik modelarza") to pytaj.
P.S. Jak bedziesz bral samolot, to wez taki, ktory latal na ladem (tzn. ktory ma kalkomanie i opisy farbek do wersji "nadladowej") - zaoszczedzisz na "morskich" farbkach (bedziesz potrzebowal tylko niebieski/ niebiesko-zielonkawy na podwozie), ktore np. do czolgow czy innych pojazdow Ci sie nie przydadza :) Trzeba myslec ekonomicznie, zeby dobrze sie bawic i nie wydac na to majatku :)
Chacal [ ? ]
jak masz model jakiejs firmy-krzak za 20 zł to mozesz sobie te czesci skrobać, szlifowac i docierac aż zostanie tylko kupka wiórów na stole a i tak nic z tego nie będzie :) Po prostu takie modele są strasznie schrzanione. Czesci są poodlewane tak, że każda jest do poprawki a i tak nie będą pasować. Szkoda nerwów.
co do kleju:
mój kolega kleił na przemian klejem Contacta firmy Revell, Poxipolem i Kropelką,
ja Contactą i jakims klejem nieokreslonej marki, ale schnącym w 1-2 sekundy
co kto lubi :)

Regis [ ]
Chacal dobrze prawi - dlatego polecam takie a nie inne firmy - naprawde sie dobrze modeluje ich odlewki. Chociaz nadlewki mozna zeskrobuywac nozykiem, co nawet przy najgorszych jakosciowo modelach daje dobre efekty, przy odrobinie ostroznosci. Nie zgadzam sie tylko co do ceny - za 20 zl mozna kupic naprawde dobre modele Italeri czy Mirage Hobby, ktorym NIC nie moge zarzucic (oczywiscie mowie o skali 1:72 - wieksze modele kosztuja wiecej). Po prostu najlpeiej omijac targowiska itp i kupowac dobre modele, w dobrych sklepach - nie koniecznie tylko te drogie.
Sandro [ Wymiatacz ]
No, nie spodziewalem sie takiego odzewu :) Tak czy inaczej na razie mam jeszcze tylko jedno pytanie:
Na tej stronie (www.sklep.dy.pl) napotkałem modele firmy MasterCraft za (trzymajcie się!) 8 zł, podczas gdy inne modele w tej samej skali i tej samej wielkości kosztuja 20-30 zł. Moje pytanie więc brzmi: czy modele firmy MasterCraft są jakieś kiepskie?

Regis [ ]
Nie, nie - ta firma to nieporozumienie... Do sklejania nadaja sie (nie jest to opinia moja, bo nie sklejalem modeli wszystkich firm, ale jest ona oparta na doswiadczeniach moich znajomych i literaturze tematycznej) modele firm: Heller (sam sklejalem tylko 1 ich model - nie byl zly), Italeri (moje ulubione, ale im nowsze tym lepsze), Mirage Hobby (kumple zachwalali ze dobra jakosc w stosunku do ceny), Tamiya (nie znam), Dragon (podobno niezle) i Academy (nie znam). Revell jest dobry, ale stanowczo za drogi. Osobiscie moge reczyc tylko za jakosc Italeri wyprodukowanych po 2002 - glownie je sklejam i nigdy sie jeszcze nie zawiodlem.
Sandro [ Wymiatacz ]
Dodam, ze ten helikopter jest od Academy.

Regis [ ]
To albo jakis stary (gorszy jakosciowo), albo po prostu skleiles go "jak szlo" (bez zadnych poprawek, szlfowania itp.) i dlatego tak wyglada... Zreszta ciezko ocenic model niepomalowany - to zawsze pogarsza efekt. Ale moze w takim razie sprobuj teraz model innej firmy :)
Sandro [ Wymiatacz ]
Wiesz, to moj pierwszy model, wiec zbytnio sie do niego nie przykladalem. Ale chyba sprawdze te modele od Italieri.

Regis [ ]
To "jeden z moich pierwszych" czy "pierwszy" ? :P Bo jesli pierwszy, to zupelnie inna rozmowa - ja zeby skleic model tak zeby nie szpecil mi pokoju, musial "zmarnowac" 2 modele - dopiero trzeci wyszedl stosunkowo ladnie (chociaz jak teraz na niego patrze, to troche mi wstyd, ze to wyszlo spod mojej reki ;) ). Musze przyznac, ze dopiero jakies 6 miesiecy temu skleilem pierwszy model, ktory naprawde, do dzis mi sie podoba (gdybym mial cyfraka, to bym sie pochwalil :) ) - nie liczylem, ale byl to gdzies tak 30 model na moim koncie. Dlatego jesli to Twoj pierwszy, to luz - jak skleisz 3-4 i pomalujesz, to bedzie mozna oceniac :) Powodzenia :)
Sandro [ Wymiatacz ]
Pierwszy, jeden z pierwszych - wiesz, to jest moj trzeci model, ale przy dwoch poprzednich korzystalem z pomocy osob trzecich. A poza tym bylo to daaawno :)

Regis [ ]
Te sklejane z pomoca osob trzecich sie nie licza :P Ja pierwszy model "skleilem" jakies 8 lat temu, jak mialem 11-12 lat. Pisze "skleilem", bo w zasadzie to moj tata go skleil :P Ano i pamietaj - dobry sprzet tez jest wazny, zeby np. dokladnie wyciac, oszlifowac elementy, czy nie upaprac ich klejem albo nie potluscic przesadnie (wtedy sie zle maluja, ale bez paniki - jesli nie kleisz modelu w trakcie jedzenia obiadu, to raczej to nie grozi ;) )
Sandro [ Wymiatacz ]
Dzięki za wszystko, nie mam więcej pytań :) Może jeszcze w ferie pojade do Krakowa to sie naprawde dobrze wyposaze w jakis model, farbki, pedzelki, pilniczki itd. i bede mial kolejne pytania :)

Dark Elf777 [ Konsul ]
jedno wielkie chrzanienie :
najlepsze farby do modeli to:
MODEL MASER (cena oczywiscie za droga) idelne odcienie szczegulnie w pancerce i figurkarstwie.
HUMBROL (przystepna cena) odcienie niewpełni zgodne z orginałem jaki był lub jest w rzeczywistosci ale to naprawde cacy za taka cene
PACTRA (jest to farba wodna ale bardzo dobrze trzyma na plastiku) polecam cena niska a jakosc zajebista poza tym nie smierdzi tak jak olejna
a rozwala mnie to ze ze ktos proponuje farbe firmy italieri -to gowno zero podobienstwa w odcieniu do orginału a i do chłamowatych farb trzeba dorzucic firme ravell -te farby to mozna dac dzieciom w przedszkolu do malowania rysunkow!!!
pomyslcie lepiej nad tym ze jak kupujecie model za 150 zł to chyba sie nie patrzy na to ze jedna farba jest od drugiej o złotowke tansze tylko patzry sie na jakosc tej farby
a co do firm wydajacych modele to najleprza to TAMIYA potem HASEGAWA(chociaz za bardzo sie cenia) potem własciwie na rowni z hasegawa jest DRAGON ( ten to jak zapoda cene to sie mozbna nie wyplacic za np dwoch niemcow z psem trzeba dac 30 zł no ale jakosc jest bardzo dobra) nastepnie jest ITALIERI (chociaz modele umieja robic)
reszta firm do bani a szczegolnie HELLER i RAVELL - te to sa dla dzieci odwiedzajacych hipermarkety
a tak wogole to przerzuccie sie na kartonowki dostarczaja o wiel wiecej wrazen.
Dark Elf777 [ Konsul ]
własnie jeszcze co do numerkow farbek w instrukcjach to wszystko chba brane z kosmosu bo jak sie bierzesz za model to najpierw zbierasz matriały i dokumentacje poznajesz historie a nie otwierasz pudełko i kleisz . Poza tym nie maluje sie modelu po sklejeniu go w kupe tylko poszczegulne czesci osobno (oczywiscie kadłub danego obiektu po wyszpachlowaniu sie maluje jako wieksza czesc ale do tych celow uzywa sie aerografu)
jedzenie obiadu przy modelu to chyba jakas kpina
nastepnie model przed malowanniem nalerzy umyc i odtłuscic
co do klejow dobre sa ravella (nie chodzi o jakosc bo pod tym wzgledem to kazdy jest taki sam )bo maja dobry dozownik
z tego co mi wiadomo firam MASTER CRAFT jest firma polska to chyba dlatego sa tak tanie bo nie trzeba płacic opłat celnych a nie znaczy sie ze jest totalnie do dupy takie modele sa poprostu dobre do cwiczen i nie bedzie zal jak cos nie wyjdzie
Chacal [ ? ]
Dark Elf777 ->
a rozwala mnie to ze ze ktos proponuje farbe firmy italieri
Chyba akurat nikt tu nie polecał farb Italieri (chyba, że mówisz ogólnie).
pomyslcie lepiej nad tym ze jak kupujecie model za 150 zł to chyba sie nie patrzy na to ze jedna farba jest od drugiej o złotowke tansze tylko patzry sie na jakosc tej farby
A jak kupuje za 30 do nauki to patrzy najpierw na cenę.
a tak wogole to przerzuccie sie na kartonowki dostarczaja o wiel wiecej wrazen.
No moze nie kartonówki, ale szybowce, czy w ogóle samoloty RC to na pewno.
bo jak sie bierzesz za model to najpierw zbierasz matriały i dokumentacje poznajesz historie a nie otwierasz pudełko i kleisz
zalezy czy ma sie podejscie profesjonalne, czy czysto amatorskie

Regis [ ]
A kto proponowal farby Italeri? Sa wogole takie? Ja nie widzialem...
Poza tym nie wiem ile masz kasy, ale dla mnie 150 zl za model to stanowczo za duzo, a przy kupnie 10-15 farbek 2 zl. roznicy, to juz cena modelu...
A moze napiszesz cos wiecej na temat dlaczego kartonowki dostarczaja wiecej wrazen?
"jedzenie obiadu przy modelu to chyba jakas kpina" - a o czyms takim jak ironi nie slyszal ? ;)
Kleje - Wamod z igla ma identyczny dozownik (chyba ze mowisz o jakims innym kleju).
A co do zbierania materialow historycznych itp. - nie kazdy jest maniakiem historii. Ja chce po prostu skleic sobie jakis model - wiedza jaka dostarcza mi sprzedawca razem z pudelkiem calkowicie mi wystarcza. To tak jak z graniem np. w Quaka - jedni graja dla przyjemnosci raz w tygodniu po 2 godzinki, a inni trenuja po 5 godzin dziennie, zyja z tego, a do gry uzywaja myszek za 300$ - Ci pierwsi nie rizumieja tych drugich, a drudzy pierwszych... Mowie to takze w kontekscie aerografu - musialbym byc szalony, zeby zaplacic 250-300 zl za sprezarke i do tego 100-150 za aerograf.
Ogolnie dobrze prawisz i widac ze znasz sie na rzeczy, ale powiem Ci szczerze - nie obraz sie, po prostu takie jest moje odczucie - ze denerwuje mnie forma Twoich wypowiedzi - ten watek powstal po to, zeby na luzie wymienic doswiadczenia modelarskie, rady i informacje o dobrych modelach i sprzecie. Natomiast forma Twojej wypowiedzi ("jedno wielkie chrzanienie", "a rozwala mnie to ze ze ktos proponuje farbe firmy italieri -to gowno zero podobienstwa (...) do chłamowatych farb trzeba dorzucic firme ravell (...) " itp.). Byc moze myle sie i zle odbieram ton Twoich wypowiedzi, ale jednak - ogolnie rzecz biorac, to jesli sie z kims/czyms nie zgadzasz, to przedstaw wlasna wersje i uargumentuj, a nie krytykuj w ten sposob... Sorry za ta wstawke "pseudo-wychowawcza" ale po prostu bardzo przyjemnie sie rozmawialo, a ton Twojej wypowiedzi "rzuca sie w oczy" ;) Peace ;)

DiabloManiak [ Karczemny Dymek ]
Do modeli to ja zapropnuje :
heller - świetna firma i stosunkowo nienajdroższa (produkuje modele w tej samej fabryce co revel :) )
Reavel - nie trzeba polecać :)
Airfix - kilka modeli mają naprawdę fajnych ale czasem trzeba poprawiać :)
Matchbox - ja ci się uda znaleść ich dawne modele czołów to super :) w sam raz na trening (tanie)
Tamiya - też świetna firma :)
ostatnio z modeli skleiłem Airfixa żaglowiec "Viktory" (1:180) i Hellera "Tiripiza" (skala 1:400 )

DiabloManiak [ Karczemny Dymek ]
pochwalcie śie co skleiście ostatnio :) bo ciekawy jestem :)

Regis [ ]
Jakbym mial cyfraka, to bym sie pochwalil :P A tak nie moge powiedziec nic wiecej ponad to ze byl to Pz. Kpfw V "Panther" oraz F 6F-3 "Hellcat" - oba firmy Italeri :)

DiabloManiak [ Karczemny Dymek ]
ja też nie mam cyfrówki :(
a pokazałbym statki
Immothep [ Errare humanum est. ]
eee nie ma to jak kartonowe modele, ile to sie trzeba namęczyć ile naflugac przy okazji żeby z płaskiego kawałka papieru powstał cudowny model :D
Pamietam mojego Tirpitza, ponad 2 metry kadłub :D w skali chyba 1:200 :)

Dark Elf777 [ Konsul ]
spoko troche sie unosze nieraz jesli chodzi o sprawy modelarstwa i to prawda czasami zapominam ze niektorzy kleja amatorsko
co do farby Italieri to chyba byłem pijany ale reszta sie zgadza .głupia sprawa zachowałem sie jak nowicjusz -postanawiam poprawe.
mowiac o WAMODZIE masz na mysli firme ktora robi szpachle modelarska (albo myslą ze robia szpachle modelarska) osobiscie nie spotakłem sie z tym klejem ale rozejrze sie i wyprubuje -w koncu nie wszedzie trzeba przepłacac
a co do historii to nigdy was nie ciekawilo poznanie hitorii tego modelu szczegolnie jesli sa to modele z II w.ś.?
co do aerografu to rzeczywiscie jest to drogi wydatek szczegolnie zegary , no ale czego sie nie robi dla hobby do tego zuzycie farby jest o wiel mniejsze.Ale!!! nie trzeba miec takiego sprzetu w domu jesli ktos mieszka w wiakszym miescie lub takim w ktorym jest pracownia modelarska to znajdzie sie tam napewno aerograf.
modele kartonowe -
zalety :
-wiecej czasu przy modelu
-milion czesci
-dobre bo polskie :-) niektore zagraniczne sa dobre al;e polska w kartonowkach to lider
-mozna dowolnie zmieniac kształty i dorabiac czesci co w przypadku plastiku staje sie bariera jesli sie nie ma zasoblego portfela(litr zywicy z tego co pamietam jak jeszcze kupiłem a potem załowałem kosztował 600zł -chyba na głowe upadłem do tego silikon ale ten to dostałem ale tyko tak na odlanie form -koszt litra 800zł ---pomyslcie kupujecie model za 300zł i gubicie czesc i macie za taka czes zapłacic jakies 40zł
-cena!!!
wady:
-mniej szczegołow
-duzo smieci i bałaganu
-tylko dla cierpliwych -nie chce sie chwalic ale ostatnio po 7 miesiacach robienia skaonczyłem gasienice do Shermana
jesli kogos uraziłem to przepraszam.
-
Giftzwerg [ Konsul ]
Też niedawno ( względnie.. ponad rok temu ) kupiłem Tirpitza, Heller 1:400.
Strasznie niedokładnie zrobiony, łodzie i motorówki źle wyskalowane i zrobione byle jak, wieże artylerii głównej wymagają przerobienia, całość należy uzupełnić dodatkami żeby jakoś to wyglądało...
Lepszy jest model Tamiyi, nie trzeba tak dużo przerabiać, większość elementów nie budzi zastrzeżeń a i jakość wykonania lepsza.

Dark Elf777 [ Konsul ]
Immothep -----> Ty robiłes tego Tirpitz'a czy tylko dajesz przykład (-bardzo piekny okret-)bo wyglada to jak z jakiejs strony internetowej zkopiowane-pod spodem masz skale-bez urazy.
Dark Elf777 [ Konsul ]
wiesz nie mowie ze nie skleił bys tak tylko stwierdzam fakt w koncu Cie nie znam

Immothep [ Errare humanum est. ]
hehe, oczywiscie ze to przykład :D moj Tirpitz nigdy nie został dokonczony ;)
Poczas remontu kadłub został "zniszczony" :|
PS.
A dlaczego mialbym sie "urazac"? ;)
_MyszooR_ [ Ass Kicker ]
Immothep -- jak bylem maly to mialem takiego modela , ale nie zlorzonego tak ladnie, zginal na wodach mojej wanny :D

Regis [ ]
Dark Elf --> Tak, mam na mysli ta firme od szpachlowki. Robia klej dozownikiem w postaci metalowej igly (bo mysle ze o taki klej Revela Ci chodzi).
Co do interesowania sie historia modeli - owszem, ciekawi mnie co dany czolg/samolot "robil" w czasie wojny, czy sie sprawdzil itp, ale przyznam szczerze, ze historii (jako przedmiotu szkolenego) wrecz nietoleruje i moje zainteresowanie danym pojazdem ogranicza sie tylko do kilku podstawowych informacji. To tak samo jak ze sklejaniem i malowaniem - sa tacy (mam dziwne wrazenie ze ty takze do nich nalezysz, skoro wydajesz 600 zl na zywice ;) ), ktorzy chca miec niemal 100% wierna kopie danego modelu, lacznie z najdokladniejszym odwzorowaniem farb itp. Owszem, przyznam ze modele robione przez takich zapalencow prezentuja sie na ogol lepiej, ale ja zajmuje sie modelarstwem tylko dla wlasnej przyjemnosci, a zarazem dla "przyjemnosci" mojego portfela, dlatego nie kupuje ksiazek historycznych o modelach ktore sklejam, a i farbki dobieram "na oko" (gdybym chcial kupowac nowa farbke tylko dlatego, ze odrobinke rozni sie od poprzedniej, to bym chyba wydal w ciagu ostatnich 5 miesiecy ponad 200 zl. na same farbki :) ) - mam w moim "arsenale" 4 farbki zielone, 3 brazowe, 3 zolte, czarna, biala i pare innych (lacznie jakies 22-24 farbki), ktore czesciej sie wykorzystuje, a jak potrzebuje uzyskac konkretny kolor, to po prostu mieszam farbki :)
A modeli papierowych zamierzam sprobowac, ale dopiero po maturze - wlasnie z racji ich pracochlonnosci :)
graf_0 [ Nożownik ]
Dark Elf -> a jakiego shermana robisz, m4a3/75mm firmy GPM "kartownowe abc"?
Co do kartonówek, to cenię w nich dwie rzeczy - Cene :) i przyjemność płynącą z zamiany płaskich rysunków na kartkach w wspaniały czołg z ruchomą wieża i działem. W modelach plastikowych częśc już sa przygotowane i nie ma tego efektu "uprzestrzenniania" :) ale za to mozna robić rewelacyjne dioramy i dodawać elementy, które zwiekszają realizm modelu w stopniu niedostępnym da kartonówek.
Attyla [ Legend ]
Sandro. Już trochę po ptokach. Malować trzeba było przed zamontowaniem wirników i innych wystających części. Powinieneś też najpierw wyszpachlować łączenie oszklenia z kadłubem. Inaczej zmarnujesz pieniądze

Dark Elf777 [ Konsul ]
graf_0 -----> to jest ten czołg -------------------->
niestety to nie ten co Ty robisz bo moj to:Sherman Vc Fireflyroznia sie troche od siebie
a tak co do twojego modelu to w opisie technicznym sie chyba walneli bo działo powinno byc 76mm jesli dobrze napisałes wersje - to tak dla uzupełnienia :-)
moj sherman jest z innej firmy ale nie opamietam jej bo okładka zagubiła sie ,w koncu rok go robiłem ,ale opisy techniczne zostały o dziwo prawidłowe.
co do firmy GPM to nie sklejam bo maja strasznie nie dokładne wydania
osobiscie z kartonowek sklejam na zmiane Halinskiego i Modelik .
graf_0 [ Nożownik ]
DarkAngel -> bez obaw, opis był w 100% dobry, m4a3 ten model był wyposażony zarówno w działo 75/38, 76,2/52, 105/23 a w wersji angielskiej - w działo 76,2/55 - i to jest Firefly.
A co do modeli gpm - to uważam że mają świetna jakość, choć musze przyznać że nie sklejałem Modelika, a z ModelCarda skleiłem np. m163 vulcan ->

Dark Elf777 [ Konsul ]
graf_0 ----->sprostowanie:
masz m4a3 ta wersja była tylko z działem 76mm -zamieszczam dokładny opis techniczny:
Czołg sredni M4A3.Najnowoczesniejsza wersja Shermana uzyta podczas II wojny światowej.Zmodernizowana wersja M4A2: zmieniny kształt wiezy,uleprzone zawieszenie ,silniejsze uzbrojenie (armata 76 mm),grubszy pancerz.Koncern forda w okresie czerwiec 1942-wrzesien 1943 wyprodukował 1690 czołgow tego typu.Od lutego 1944 czołg produkowano w firmie Grand Blanc ,wprowadzajac kolejne zmiany:nowy silnik ,uleprzona wiezyczka obserwacyjna dowodcy , dodano właz dla ładowniczego ,zmodernizowano system ładowania armaty.Kraj produkcji Stany Zjednoczone ,załoga 5 ludzi ,masa 32 284 kg, wymiary -dł 7,52 m(z działem ),dł kadłuba 6,27 m, szer 2,68 m , wys 3,43 m , zasieg 161 km , opancerzenie 15-100 mm ,uzbrojenie działo 76 mm,sprzezony km 7,62 mm ,naped 8 -cylindrowy silnik benzynowy typu Ford GAA o mocy 373 kW(500)KM) predkosc maksymalna 47 km/h ,pokonywanie przeszkod wodnych o głebokosci do 0,91m,zapor o wysokosci do 0,61m ,rowow o szer do 2,26 m
M4 General Sherman - działo 75 poczatkowo i po uleprzeniu 76mm
M4A2 Sherman - działo 75 mm
M4A3 Sherman - działo 76 mm
Sherman DD -działo 76,2 mm
Sherman Crab - działo 76,2 mm
tylko wersje poczatkowe były produkowane z 75 pozniejsze wersje z 76.
Sherman III i Sherman Vc Firefly sa to brytyjskie wersje M4A2 z działem 75mm
koniecznie wyproboj Modelika .
firma Model Card juz nie istnieje i nie powinno sie jej mylic z wydawnictwem Modelik co prawda wydawnictwa te wspołpracowały ze soba.Modelik co prawda daje wznowienia tamtych modeli z model cardu ale sa to juz wydania komputerowe od nowa przerysowane.
graf_0 [ Nożownik ]
DarkElf -> to nic osobistego ale niestety to ciągle ja mam rację, :) m4a3 miał kilka wersji, a co więcej działo 76,2 amerykańskie to jest inne działo niż 76,2 angileskie, zwane również 17 funtówką, ale to inna sprawa
a tutaj masz listę amerykańskich czołgów m4
M4(75)VVSS
M4(105)VVSS
M4(105)HVSS
M4A1(75)VVSS
M4A1(76)VVSS
M4A1(76)HVSS
M4A2(76)VVSS
M4A2(76)HVSS
M4A3(75)dry VVSS
M4A3(75)dry HVSS
M4A3E2
M4A3(105)VVSS
M4A3(105)HVSS
M4A3(75)wet VVSS
M4A3(75)wet HVSS
M4A3(76)wet VVSS
M4A3(76)wet HVSS
M4A4
M4A6
a dodatkowo były jeszcze m4 brytyjskie - nazywane Shermanami - bazujące na modelach m4 i m4a1 , zaś m4a2 był wysyłany w dużych ilościach do rosji w ramach lend-lease
jeszce jakieś pytania?
graf_0 [ Nożownik ]
a mój M4a3 wygląda tak - >
niestety ten render jest nieskonczony, "paru" :) częsci brakuje, ale wymiary zrobiłem wg planu.

Dark Elf777 [ Konsul ]
hmm.. poczułem sie niedouczony , sporo czytałem o uzbrojeniu amerykanskim ale widac to za mało moze dlatego ze bardziej interesuje mnie Wermaht .Widac za bardzo pozostałem przy podstawowych wersjach i niezagłebiłem sie w mutacje.Był bym wdzieczny jesli bys zamiescił jakas bibliografie (jakas stronka badz tytuł ksiazki ) chetnie sie doucze.
graf_0 [ Nożownik ]
podstawowa bibliografia to Combat Mission :)
a dalej to
www.onwar.com
www.battlefield.ru
www.achtungpanzer.com
i najlepsza, której nie mogłem teraz przez godzine znaleźć -
https://www.wwiivehicles.com/index.htm
jeszcze jest sherman register ale nie chce mie sie szukać

Wozu [ Panzerjäger Raider ]
Regis -> W sprawie Pantery, dales sie nabrac zagraniu marketingowemu. Obie Pantery maja te same wypraski, tyle, ze Revell ma nieco inny rynek (kory takze pokrywa sie z rynkiem Italeri), i pozwala sobie dawac wyzsze ceny. Inne modele Revella od 1999r., szczegolnie pancerka w 1/72 i samoloty w 1/72 sa bardzo cenione przez modelarzy.
Dark Elf777 -> Wersji Szermanow bylo naprawde sporo, wystarczyla roznica malej dupereli i juz bylo nowe okreslenie ze wzgledu na produkcje itp. Wersja M4A3 z 75-tka jak najbardziej istniala, zarowno z "suchymi" jak i "mokrymi" zasobnikami na naboje.
Poza tym co do jakosci Tamiyi, to jest to kwestia dyskusyjna. Narazie Tamiya dala sobie spokoj ze skala 1/35 dla czolgow i wziela sie za skale... 1/48. Nisza natychmiast zostala wypelniona przez AFV Club (Sd. Kfz. 251 jak narazie w 3 wersjach) i Dragona (Sd.Kfz. 251 C i D, Tygrysy Krolewskie, Pantery, i teraz wczesny Tygrys)
graf_0 -> Plastika bys zrobil, a nie bawil tekturka ;) (napisal to Wozu, ktory ma na koncie 4TP z MM ;P).
Regis [ ]
Wozu --> Ale w jakiej kwestii dalem sie nabrac? Tego ze "skoro nie widac roznicy, to nie przeplacilem" ? :) Bo nie bardzo kumam do ktorego fragmentu mojej wypowiedzi sie odnosisz :)
graf_0 [ Nożownik ]
Wozu -> z plastików wyrosłem :), a żeby zająć się nimi na poważnie nie mam dość kapitału, farbki, makiety, pędzeli itd to nie na moją kieszeń.
Dzięki za natępną stronę z czołgami.

Wozu [ Panzerjäger Raider ]
Regis -> Pewnie to by mialo sens gdybysmy obaj pisali o 1/35 :), ale teraz zauwazylem, ze pisales o 1/72. Mimo to Pantera A z Revella w 1/72 jest ciut lepsza. Ta Italerka to stare ESCI (modele z lat 70-tych), choc mimo uplywu tylu lat nadal sie dobrze trzyma, to Revell ze swoja Pantera wymodelowana w drugiej polowie lat 90-tych... no jest sila rzeczy lepszy (opisy tych Panter byly kiedys min. w Model Fanie). Zas same modele wydane przez Italerke o wlasnych silach, jak np. DUKW czy M8 nie maja w sobie tyle finezji i zdetalizowania ile modele Revella w 1/72, jak Pz. IV H, Pz. III M.
graf_0 -> Ja ci dam!, "wyroslem", phii. Ale przynajmniej sie butaprenem nie bedziesz trul :P.
graf_0 [ Nożownik ]
Wozu -> przecież nie napisałem że modelarstow jest dla dzieci, po prostu na powazne sklejanie plastików szkoda mi pieniedzy, a butaprenem to kartonówki się klei a nie plastiki, wiec jeszce sie troche potruję

Regis [ ]
Wozu --> Wiesz, pewnie masz racje, ale ja nie jestem na tyle maniakiem historyczno-modelarskim, zeby placic 15-20 zl. wiecej za kilka detali itp. :) Ja jestem modelarzem ekonomicznym - nie przeszkadzaja mi takie drobiazgi, jak np. to ze (wymyslam na poczekaniu) np. Spitfire w wersji od Italeri ma o 4 nity na skrzydlach za malo czy cos takiego :) A juz na pewno nie przeszkadzaja mi na tyle, zeby placic za "lepsza" wersje o 70-100% wiecej :) I nie twierdze ze Italeri jest lepsze jakosciowo od Revela, ale na pewno jest bardziej oplacalne, a przez to lepsze (tak ogolnie :) ).

Dark Elf777 [ Konsul ]
nie no kartoniarze nie mowcie mi ze kleicie karton butaprenem ?!!!!
karton klei sie najlepiej klejem o nazwie "minuteks" zarowno do małych jak i duzych powierzchni ale z ekonomicznego punktu widzenia do duzych powierzchni lepiej uzywac "wikolu" -butapren wyszedł z uzycia jakies 10 lat temu , no chyba ze ktos lubi "wachac"
Italieri jest lepsze od Revella!!!
KARTONÓWKI RZĄDZĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Wozu [ Panzerjäger Raider ]
graf_0 -> A co Ty tak powaznie? :). Zwrocilem uwage na slowo "wyroslem", bo wedlug mnie oznacza, ze kartonowki to kolejny krok w modelarstwie i do plastikow sie po tym wyborze nie wraca. Oczywiscie moje zdanie jest inne (sam wychowalem sie na kartonowkach, obecnie robie w zasadzie tylko plastiki). Co do butaprenu, to nie byla to ironiczna wypowiedz. Wprost tlumaczac: wezmiesz sie za plastiki, nie bedziesz musial wtedy inhalowac sie butaprenem ;o).
Przykro mi, jesli odebrales moje slowa inaczej, ale ja naprawde nie mam nic przeciw modelom z kartonu, poprostu zapraszam do zabawy modelami z plastiku (lub ewentualnie powrotu, jak by to bylo w twoim przypadku :)).
Regis -> To zalezy... Modele Italeri/ex-ESCI sa tanie, ale jakosciowo takie sobie. Spasowanie elementow jest dostateczne, ale nie dobre. Szpachlowka niestety trzeba tu i owdzie podzialac. Nie twierdze tez, ze trzeba koniecznie kupowac drgoie modele. Inaczej, trzeba wiedziec za wczasu co sie ma zamiar kupic, a nie kierowac sie jedna miara w stosunku do jednego producenta.
Wozu [ Panzerjäger Raider ]
Dark Elf777 -> "Italieri jest lepsze od Revella!!!"
Zalezy ktory model i jaka skala. Zwykle, jesli modele sie powtarzaja w ofertach, to sa to te same wypraski (tylko, ze w innych pudlach rzecz jasna), lub w wiekszosci przypadkow modele Revella po 1999r. sa o wiele lepsze od tych z Italeri.

Regis [ ]
Wozu --> Kiedys, jak mialem kase w ilosciach wystarczajacych na wiekszosc moich potrzeb modelarskich, to skejalem TYLKO Revelle (w miesiacu wydawalem na same tylko modele ok. 200 zł [lubie duze zabawki ;) ]) i owszem, zawsze byly wykonane bardzo dobrze [odczuwalnie lepiej niz inne], ale mimo wszystko teraz (kiedy nie mam juz tyle kasy - kryzys gospodarczy i recesja dotknaly takze, choc nie bezposrednio, mnie :P ) uwazam, ze te NIEWIELKIE niedokladnosci/niedopasowania (naprawde nieliczne i nieduze), ktore mozna bez problemu zaszpachlowac nie sa az tak uciazliwe, by placic z ich powodu o kilkadziesiat zl. wiecej :) Gdybym mial kase, to prawdopodobnie kupowalbym Revelle (i kupil bym sobie aerograf :P ), ale jak wspomnialem - kasy nie mam i dlatego uwazam, ze na moja kieszen, przy uwzglednieniu relacji jakosc/cena Italeri jest moim zdaniem absolutnie bezkonkurencyjne - za 100 zl mam 2x wiecej modeli niz mialbym kupujac Revella, a przyjemnosc sklejania i malowania jest zawsze tak samo duza :)
Do posiadaczy aerografu --> Jakie sa koszty eksploatacji takiego urzadzonke (wlaczajac w to sprezarke!!!) ? Jakies smary, pierdoly czy inne takie trzeba uzywac? Czy aerografy sa awaryjne - pekanie jakichs uszczelek itp? Pytam raczej z ciekawosci, bo kupna aerografu nie planuje, ale moze kiedys...
Do "kartonowcow" --> jakie firmy produkuja dobre modele kartonowe? Co polecacie na poczatek (zupelny beginner jesli chodzi o kartony)? Teraz co prawda nie mam czasu, ale po maturach mysle ze sie skusze :) Jakie kleje polecacie?

Regis [ ]
Aha - no i co jeszcze jest potrzebne do klejenia moceli kartonowych? Klei sie je tak "od razu" czy trzeba podklejac na jakiejs tekturze niektore elementy itp ? Sorry za glupie pytania, ale mowie - nigdy jeszcze nie sklejalem nic z kartonu :P

DiabloManiak [ Karczemny Dymek ]
Tak regis niektóre elementy trzeba doklejać na kartonie w zalezności od modelu od grubości o,5 mm do 2-3 mm (grubośc kartonu oczywiście)
Zwykle do takich elementów należy cały szkielet (czyli wręgi, kształtniki itp.) , chociaż zdazają się modele w których niektóre częsći zewnętrzne trzeba podkleić np. pokłady na statkach :)
kiedyś zauważyłem właśnie że klejenie szkieletu modelu zwłaszcza statków w modelach papierowych sprawia mi najwięcej radości :)

DiabloManiak [ Karczemny Dymek ]
Acod papierówek to na początek proponuje małego modelarza (tja wiem nie są genialne ale :) )
*są tanie (można już od 2 zł kupić przynajmniej w Wawie :) )
*z powodu ceny można mieć ich więcej
* nie mają specjalnie dużo szczegółów drobnych a na początku szczeguliki są trudne
* i tak znając życue pierwsze modele nie są rewelacyjne więc masz szanse się wprawić na czymś tanim :)

Dark Elf777 [ Konsul ]
Regis---->
Aerograf: zalezy jaka sprezarke masz to taka jest w eksploatacji-im drozsza tym mniej musisz przy niej i przy czesciach "gornych" chodzic .Swoja sprezarke kupiłem za 400 zł moze troche za duzo jak za bezfirmówke (składana z czesci przez tworcow).Przewody sa dosyc tanie sa to poprostu specjalne rurki.Uszczelki to sie wymienia zawsze tak jak w kranie zalerzne to jest od tego ile malujesz.Zegary sa drogie bo od 50 - ~ ,ja swoj pierwszy kupiłem za 30 z drogiej reki i po tygodniu wskazowka odpadła,potem juz kupiłem takie po 80 .Zawory to kupoj takie zeby miały luzne poktentła ale zeby były przy tym szczelne. Aerograf to juz do wyboru do koloru .Tylko w nałog nie wpadnij , jak sie pierwszy raz dorwałem to z rana sie z farba obudziłem na kolanach :-).Acha jeszcze kabina by sie przydała ,chodzi tu o taka mini wiate bo po jakims czasie jak masz sciany specyficznago koloru to mozesz dojrzec na nich slady mieszanki farb-to niesie przy duzym cisnieniu.
Firmy modeli kartonowych to :najleprze to Modelik i Halinski , potem juz słabizny.Modele Halinskiego maja fajne malowania jesli ktos ich nie przemalowuje ,natomiast Modelik ma modele podłozone bardziej dla tych co szpachluja karton i maluja-czyli ja.
Kleje to tak jak pisałem do małych powierzchni Minuteks a do duzych wikol .Dobry tez jest Hermol.
Nigdy natomiast nie uzywaj Butaprenu bo to rabie na cała chate ,a spoiny modelu wygladaj jakby dostały sraczki -chodzi mi o kolor.Ale wybor nalerzy do Ciebie .
Co do polecenia to na poczatek to proponuje prose modele z mała iloscia czesci i zeby czesci były w miare duzej wielkosci.To tak wg zasady ale ja sie rzuciłem na takiego ze sie meczyłem z 5 miechow.
Karton rzadzi!!!

Dark Elf777 [ Konsul ]
a i jeszcze od kiedy Revell jest drozszy od Italieri ?!!
graf_0 [ Nożownik ]
Kleje, ja do większości swoich modeli używałem kleju biurowo-szkolnego typu "ślimak" - taki śluz w okrągłym pojemniczku z gąbką na końcu, może nie wiąże tak pewnie jak wikol czy kleje winylowe(których osobiscie nie lubię) ale w przeciwieństwie do tychże nie brudzi modelu, stołu spodni palców, twarzy. Na papierze zostawia co najwyżej taki ślad jak ślimak, łatwy do zdjęcia palcem.
Wiem że ten klej to nie jest to rozwiazanie profesjonalne, ani nawet pól-profesjonalne, ale wygodne i łatwe.
DarkElf-> a nie masz jakiegoś zdjęcia wyszpachlowanego i pomalowanego modelu - bo chętnie zobaczyłbym coś zrobionego dokładnie (w przeciwieństwie moich tworów)

Regis [ ]
Od zawsze ! :) Ja nie pamietam, zeby Revell byl tanszy - teraz roznica dla modeli w skali 1:72 to ok. 15-20 zł - dla wiekszych roznice sa wieksze. Zreszta Revell zawsze byl jednym z drozszych - pamietam ze jak kupowalem jeden z moich pierwszych modeli (jakis F-costam [dawno to bylo - nie pamietam :P] ) to dalem za niego 180 zł (duzy bydlak - z 60 cm. dlugosci to mial spokojnie, ale zmarnowalem go :\ ) a konkurencyjny (zblizone rozmiary) samolot (chyba F117, ale glowy nie dam) produkcji CHYBA Hellera kosztowal 120 zł. Zreszta - wtedy bylem maly i glupi i gdyby bylo cos drozszego, to na pewno bym kupil (bo bym myslal ze lepsze) :P W kazdym razie - TERAZ Revell na 100% jest drozszy od Italeri :)

Regis [ ]
Dzieki wszystkim za rady i sugestie :)
P.S. graf_0 --> "nie brudzi modelu, stołu spodni palców, twarzy" Co ty robisz, ze masz klej na twarzy !? :D

Wozu [ Panzerjäger Raider ]
Dark Elf777, Regis -> Zalezy kiedy. Na przyklad do niedawna modele samolotow w 1/72 Revell mial bezkonkurencyjnie tansze (niesamowite P-51B czy P-47M mozna bylo kupic juz za 11pln, podobne modele Italerki kosztowaly od 20pln w gore). Ostatnio jednak to sie zmienilo, nawet drastycznie, choc juz tak wielkich roznic cenowych nie ma, jesli brac pod uwage jakosc. Jak juz napisalem, modele czolgow w 1/72 z Revella po 1999r. sa na prawde rewelacyjne, znacznie lepsze niz te z Italeri/ESCI. To fakt, trzeba wiecej zaplacic, ale oszczedza sie na szpachli - jakis koszt + robota przy obrobce, ktora nigdy nie jest prosta, zwlaszcza jesli bledy siegaja 1-2mm, do tego modele ESCI sa na tyle stare, ze nie posiadaja wielu detali - wzgledy technologiczne projektowania form 30 lat temu - recznie i teraz - komputerowo.
Generalnie przyjela sie taka zasada dla modeli w 1/72, ze jesli ESCI ma swojego nastepce w postaci nowszego modelu w tej skali, lepiej brac te nowsza wersje. Natomiast nie ma sie co zastanawiac nad modelami jedynymi w tej skali.
graf_0 [ Nożownik ]
Regis-> jak to co, wycieram pot z czoła, gdy głupa wręga nie chce wejść do segmentu, albo jestem w trakcie wycinania jednego z 120 okrągłych elementów podwozia czołgu (po co im tyle kółek [a w kolejce czeka jeszce tygrys, który jeśli chodzi o kółeczka jest jednym z rekordzistów])

Dark Elf777 [ Konsul ]
głopia sprawa nie mam cyfrowki ,ale jesli koles mnie odwiedzi to poprosze go o zrobienie fotki.