GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Do eksperta: Zużycie silnika, a sportowa jazda

01.02.2005
13:17
smile
[1]

przemek__ [ PRZEMEK ]

Do eksperta: Zużycie silnika, a sportowa jazda

Mam pytanie. Czy jeżeli jeździ się sportowo tj. wkręca się samochód na wysokie obroty i dopiero wtedy wbija następny bieg to prowadzi to do szybkiego zużycia silnika ? Słyszałem o zjawisku "szpanowania" poprzez trzymanie samochodu na wysokich obrotach przez długi czas, ale czy jeżeli będę wkręcał wóz na 5-6 tysięcy i zmieniał, a nie cały czas trzymał na tych obrotach to czy również ma się to do stanu silnika ?

01.02.2005
13:22
[2]

stanson_ [ sta-N-son ]

Każdy silnik ma - jakby to powiedzieć najprościej - optymalny zakres obrotów, przy których jest najbardziej funkcjonalny (czyt. zapewnia dogodne osiągi przy minimalnym zużyciu silnika). Takie żyłowanie na obrotach z pewnością skraca żywotność poszczególnych elementów jak i całego silnika.
Na tej samej zasadzie jak np. wrzucanie 3 biegu przy prędkości 25km/h, 4 przy 40km/h 5 biegu przy 50km/h (czyli jazda na zbyt niskich obrotach) - też prowadzi do nadmiernego zużycia silnika.

Zależy też jaki samochód - np. nie można porównywać żużycia silnika od wkręcania na wysokie obroty np .CRX z Polonezem...

01.02.2005
13:23
[3]

mos_def [ Generaďż˝ ]

A moze napiszesz cos wiecej co to za silnik ? wkrecanie na 5k obrotow HDI a Vteca to nie to samo..

01.02.2005
13:24
[4]

Thomolus [ Generaďż˝ ]

Przy jeździe "sportowej" nie cierpi tylko sam silnik, ale również cały układ przeniesienia napędu.

01.02.2005
13:27
[5]

przemek__ [ PRZEMEK ]

nie chodzi mi o jazde na pokaz, tylko powiedzmy jak najszybsze rozpędzenie się do dużej szybkości.

zbieram się na crx'a, teraz ucze się jeździć i mam małe pojęcie (18 lat mam) dlatego pytam.

01.02.2005
13:32
[6]

mos_def [ Generaďż˝ ]

no to spokojnie mozesz wkrecac na wyzsze obroty, te motory sa do tego stworzone, Honda to juz zwlaszcza lubuje szybkoobrotowce ;) wiertary
Co do trwalosci silnika to nie tylko sama konstrukcja jest wazna ale i dbalosc - dobry i czesciej zmieniany olej oraz filtry to podstawa

01.02.2005
13:34
[7]

mos_def [ Generaďż˝ ]

PS, wysokie obroty = wysokie spalanie ;)

01.02.2005
13:46
[8]

stanson_ [ sta-N-son ]

A poza tym kupując CRX licz się z tym, że poprzedni właściel też zapewne przez kilka/naście lat go wkręcał ciągle na wysokie obroty. CRXów nie użytkują starsi panowie czy panie jeżdżący nimi na działkę i do supermarketu... :-)

01.02.2005
13:46
[9]

przemek__ [ PRZEMEK ]

jednak crx 2 gen. ma już więcej niż 10 lat, tak jak i inne samochody do 10 tys. a wiec czy czasami sie nie rozleci jak sie bedzie przyciskac :)

01.02.2005
13:48
[10]

przemek__ [ PRZEMEK ]

stanson >>> to się poszuka dobrego egzemplarza :) przecież ten samochód jest cudowny:
-tani
-szybki
-mało pali
-jak na swoj wiek to i optycznie ladnie wyglada
itd

01.02.2005
14:05
[11]

Azzie [ Senator ]

Podstawowa zasada: Nic co ma same zalety nie moze byc tanie :)

Gdyby byl taki cudowny jak myslisz to nikt nie sprzedawalby go za male pieniadze :)

01.02.2005
14:09
[12]

przemek__ [ PRZEMEK ]

jaką ma wadę oprócz poprzednich właścicieli i tego, że nie jest samochodem rodzinnym (nie wszystkim takowy jest potrzebny)

01.02.2005
14:10
smile
[13]

stanson_ [ sta-N-son ]

przemek__ --> ciężko Ci będzie znaleźć dobry egzemplarz. Wiem, bo swojego czasu jeździłem i sam szukałem :-) I wiesz co? Zdecydowałem się na Honde Civic 1994r. 1.6 (125KM). Też szybki, też fajnie wygląda, do tego można znaleźć naprawdę dobry egzemplarz (który będzie praktycznie bezawaryjny). I do tego bardziej funkcjonalny (więcej przestrzeni w kabinie).

Chociaż, jak masz 18lat to frajdę zapewne z CRX będziesz miał na początku dużą; tylko obyś siebie bądź innych nie pozabijał.

I Azzie ma 100% racji -> nic co tanie nie jest dobre.

01.02.2005
14:12
[14]

stanson_ [ sta-N-son ]

Nie zapominaj też, że zdecydowana większość CRXów jest już zarżnięta i zajeżdżona, jak ktoś ma taki samochód w bardzo dobrym stanie (naprawdę, a nie tylko "z zewnątrz") to się gp raczej nie pozbywa.

01.02.2005
14:12
[15]

przemek__ [ PRZEMEK ]

jeżeli nie jest dobre to powiedzcie dlaczego, bo mam jeszcze czas do namysłu !?

01.02.2005
14:14
[16]

stanson_ [ sta-N-son ]

przemek___ --> stronka w linku, która może Cię zainteresować

sorka za kolejny post z rzędu

01.02.2005
14:21
[17]

przemek__ [ PRZEMEK ]

ok dzięki za link poczytam, a znacie może jakieś inne furki do 10 tysięcy (chodzi o sprowadzane) które by miały pojemność do 2.0, szybkie i ładne (np. ford probe II, honda crx) i żęby nie ssały jeziora benzyny na setke ?

01.02.2005
14:45
[18]

mos_def [ Generaďż˝ ]

To prawda nie ma tanich rozwiazan idealnych, ale kto powiedzial ze CRX jest takim
Funkcjonalnosc/praktycznosc minimalna (brak bagaznika i malo miejsca w srodku)
Drogie czesci
Male bezpieczenstwo - male lekkie auto, nie chcialbym w czyms takim miec dzwon z np poldasem

IMHO jak na twoj pierwszy wozek to stosunek 100KM/tone spokojnie wystarczy zeby dynamicznie i wygodnie wozic dupe ;)

01.02.2005
14:49
[19]

Azzie [ Senator ]

Nie wiem jakie ma wady, bo nie jezdzilem nim i na pewno nie bede go kupowal w przyszlosci.

Powiem Ci tylko jedno :)

W tym wieku jak sie kupuje pierwszy samochod, zawsze zaczyna sie poszukiwania od super sportowych samochodow z wielkimi silnikami, dobrym wygladem itp itd :)

Ja zaczynalem od Scorpio a ostatecznie kupilem Fieste :)
Jeden z kolegow chcial BMW, kupil Poloneza
Drugi chcial tez CRX, jezdzi 106tka...

I to nie dlatego ze mieli za malo pieniedzy...

I druga rzecz: jesli cos jest tanie, to znaczy ze duzo ludzi to sprzedaje, a malo kupuje. Podstawowe prawo ekonomii :)

Odpowiedz sobie sam, czemu tak latwo kupic CRX (duzo sprzedajacych) a tak ciezko go sprzedac (malo kupujacych)...

01.02.2005
15:04
[20]

Garbizaur [ CLS ]

Ja swoją przygodę z samochodami zaczynam od Opla Astry. Samochód jest już nienajnowszy, ale 3d (mały, łatwo go zaparkować w stolicy), poza tym niewiele pali i jest łatwo o części. :)

01.02.2005
15:50
[21]

mos_def [ Generaďż˝ ]

Przeciez CRX to bardzo dobre auto, wystarczy poczytac troche na powaznych forach o tym modelu i srednio ma opinie conajmniej dobrego, jesgo niska cena bierze sie stad ze jest to poprostu auto dla waskiej grupy osob, nie podchodzacych do kupna auta praktycznie a emocjonalnie ;) imho tez tak uwazam, ze do jazdy na codzien to auto nie jest

01.02.2005
16:06
[22]

przemek__ [ PRZEMEK ]

rozumiem, że najlepiej kupić busa :) funkcjonalne w końcu :P
panowie chyba nie o to chodzi.

01.02.2005
18:30
smile
[23]

stanson_ [ sta-N-son ]

Wiem jak rozumujesz jako 18-latek - będąc Twoim wieku również byłbym napalony na CRX (do niedawna nawet byłem). Na Twoje potrzeby zapewne świetne autko. Ja jednak wybrałem kompromis i zdecydowałem się na Civica w wersji hatchbak z 1994r. z silnikiem 1,6 125KM; równie szybkiego (no, chyba, że planujesz kupno CRX, który ma 160KM :-), niezajeżdżonego, ładnie wyglądającego a zarazem bardziej od CRX funkcjonalnego (codziennie robię w sumie 50KM do pracy i z powrotem oraz lubię sobie z ekipą wyskoczyć nad jeziorko w weekend).
Do pracy się przyjemnie jeździ i zarazem czasem można wyskoczyć na jakieś "małe 400metrów" :-)

01.02.2005
18:35
[24]

stanson_ [ sta-N-son ]

01.02.2005
19:10
[25]

przemek__ [ PRZEMEK ]

stanson >>> civic to już nie to, bo nie lubie kompromisów :) jak coś jest do wszystkiego to jest do ... wiadomo do czego. jak wiem, że mi nie jest potrzebny samochód rodzinny itp. to po co mam takowy szukać. mam jasno określone potrzeby :D crx by je zaspokoił :]

01.02.2005
19:15
[26]

wysiu [ ]

Kupuj tego crx'a, w ciagu paru miesiecy zaczniesz zalowac, ze nie wziales czegos wiekszego, z wiekszym bagaznikiem, z drzwiami z tylu, itd:) Skoro jestes taki zdecydowany, to po co w ogole pytasz?:)

01.02.2005
19:16
[27]

przemek__ [ PRZEMEK ]

wysiu >>> właściwie to odbiegliśmy od tematu przewodniego wyżej :)

01.02.2005
19:19
[28]

wysiu [ ]

To ja odpowiem:
"ale czy jeżeli będę wkręcał wóz na 5-6 tysięcy i zmieniał, a nie cały czas trzymał na tych obrotach to czy również ma się to do stanu silnika ?"
Tak, ma sie. Mysle, ze nawet jest bardziej szkodliwe dla calosci auta, niz rowne trzymanie wysokich obrotow (na autostradzie np).

01.02.2005
19:44
[29]

barteqq [ Konsul ]

To duzo zalezy od twojego samochodu (np. jezeli masz Honde s2000 to 10000 obrotow nie robi na niej wrazenia ale jesli masz traktor ursusa z jednym cylindrem wielkosci wiadra to maksymalnie jedz nim na 1000 obr ale jesli masz przecietny samochud to nie wchodz wskazowka obrotomierza za czerwone poniewaz wtedy jest wieksze spalanie i niszczy sie walek rozrzadu, sprzeglo tloki i caly silnik)

01.02.2005
20:07
smile
[30]

stanson_ [ sta-N-son ]

Przy okazji; co poniektórzy błędnie mylą ilość spalanego paliwa w stosunku do wysokości obrotów.

Przeciętny samochód (dla przykładu załóżmy Corolla 1.4, 90KM, beznyna) mniej spali jeśli delikatnie będziemy przyciskać pedał gazu przyspieszając powoli i dochodząc nawet do wyższych obrotów (np. do 4.5 tys. obr/min), aniżeli wciskać go do dechy i zmieniać bieg przy 3 tys. obr/min.

01.02.2005
20:09
[31]

wysiu [ ]

stanson --> Raczej kazdy samochod:) Silnik jest duzo bardziej obciazony i mieszanka jest duuzo bogatsza podczas przyspieszania, niz podczas rownej jazdy nawet ze z wyzszymi obrotami.

01.02.2005
20:27
smile
[32]

mos_def [ Generaďż˝ ]

stanson >> ale dales porownanie ;) troche od rzeczy
cos w stylu co jest bardziej meczoce ? 100m sprintem czy 500m powoli dochodzac do sprintu

01.02.2005
20:33
[33]

Azzie [ Senator ]

Domyslam sie ze ten CRX bedzie mial cos okolo 10 lat?

Mala zabawa matematyczna :)

10 lat x 365 dni x powiedzmy godzine jazdy dziennie x 3000 obrotow na minute srednio = 657 000 000 obrotow :)

calkiem niezle :)

01.02.2005
20:35
smile
[34]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]


Mam pytanie. Czy jeżeli jeździ się sportowo tj. wkręca się samochód na wysokie obroty i dopiero wtedy wbija następny bieg to prowadzi to do szybkiego zużycia silnika ?

tak- bardzo szybkiego

Słyszałem o zjawisku "szpanowania" poprzez trzymanie samochodu na wysokich obrotach przez długi czas, ale czy jeżeli będę wkręcał wóz na 5-6 tysięcy i zmieniał, a nie cały czas trzymał na tych obrotach to czy również ma się to do stanu silnika ?
szpanowanie to głupota - katowanie silnika to głupota - poprostu to kosztuje i to sporo

ciężka noga =lekki porfel OLŁEJS

01.02.2005
20:44
[35]

Garbizaur [ CLS ]

Co do szpanowania...


kwestia gustu, jak ktoś lubi i chce to czemu nie

To tak jak z paleniem gum w samochodzie. Jeden powie, że to strata kasy, a drugiego będzie to rajcowało. :)

01.02.2005
21:05
smile
[36]

stanson_ [ sta-N-son ]

mos_def --> wiem, że od rzeczy, ale wbrew pozorom większość ludzi sądzi, że spalanie zależy tylko od wysokości obrotów.

Garbizaur --> wybieram tą drugą wersję w szczególności jak robi się to służbowym samochodem :-)))

01.02.2005
21:19
smile
[37]

Garbizaur [ CLS ]

<--- Stanso

01.02.2005
21:26
[38]

-=K@kTuUuS=- [ Konsul ]

Wysokie obroty heh ja wam powiem jak to bylo z moim daewoo tico 97' ktorego mi niestety za**** z pod bloku !!! byl to moj pierwszy samochod i mimo jego slabych mozliwosci dawalem mu w kosc ile wlezie czyli wysokie oboty sciganie sie z qumplami ktorzy mieli o wiele lepsze samochody no i wyszlo nie dosc ze samochod po przesjciach po wczesniejszym wlascicielu no to ja go dobilem o problemach zwiaznaych z zawieszeniem itp nie wspomne ale silnik calkowicie sie rozlecial az dziwie sie ze tak dlugo jezdzielm na tak rozjechanym silnikiem ktory nadawal sie tylko na smieci (rozwalona glowica peknieta uszczelka pod glowica) od peknietej uszczelki pekla chodnica ktora dostala cisnienia wlasnie od peknietej uszczelki a za samochodem unosila sie wielka smierdzaca chumra dymu (a no i pare razy przegrzlaem prawie silnik jadac bez plynu w chlodznicy ktory lecial non stop pozniej dolewalem wody:D) Samochod spala 1l oleju na miesiac jezdzac po samym miescie nie duze dystanse. Smieszne jest to ze w rodzinie jest teraz daewoo matiz niestety nie moj tylko rodzicow bo tico bylo moje i matiz mimo przebiegu malego 86 tysiakow zaczna rowniez palic olej w dziwnych ilosciach chociaz mysle ze silnik moze sie gdzies zaczol "pluc" :) takze nie polecam przeginania na obraotach w samochodach do tego nie stwozonych no chyba ze jestes mechanikiem lubisz sie bawic w ciagle wymiany konserwacje itp albo masz kupli ktorzy zrobia ci to free tylko zaplacisz za czescie wtedy nawet z takigo tico mozna miec frajde ktory powiem wam ze naprawde byl fajnym sachodem lepszym nawet niz matiz, i musialy takie paly przyjsc i za***** polamal bym jak bym dorwal najgorsze jest to ze samochod byl nie ubezpieczony :(. A tak wogole to polecam honde civic rocznik nawet 92 tylko w nowej okraglej budzie extra samochodzik sam o takim maze :)

01.02.2005
21:41
[39]

gladius [ Óglaigh na hÉireann ]

Jak zwyklę polecam jedyną słuszną markę. Przy Imprezie te wszystkie Civiki, CRX i Preludy schować się mogą. A turbodoładowanemu boxerowi sportowa jazda nie szkodzi :)

02.02.2005
08:30
[40]

przemek__ [ PRZEMEK ]

gladius >>> na "jedyna sluszna marke" trzeba zarabiac "jedyne sluszne pieniadze" a ja jeszcze gowniarz.

stanson >>> patrzalem za civicami i wiekszosc to 1.5 albo 1.3. te 1.5 maja (chyba) tylko 75 KM.

02.02.2005
09:02
smile
[41]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

stanson_
ale wbrew pozorom większość ludzi sądzi, że spalanie zależy tylko od wysokości obrotów.

a jak większość ludzi będzie jadła trawe - to Ty także ? :)
momen sie liczy... moment - jak z kobitką

02.02.2005
10:08
[42]

stanson_ [ sta-N-son ]

sirQwintus --> chyba czegoś nie zrozumiałeś. Przeczytaj moje kilka postów wyżej. Starałem się wyjaśnić na czym to polega a wysiu przedstawił to dodatkowo z punktu widzenia technicznego. Czytaj cały wątek a nie ostatnie 3 posty zanim coś napiszesz.

02.02.2005
10:09
smile
[43]

mos_def [ Generaďż˝ ]

przeciez uzyskanie optymalnego momentu obrotowego uzaleznione jest od wysokosci obrotow..
wlasnie jak z kobitka

02.02.2005
10:57
[44]

wysiu [ ]

mos_def --> Piszesz o autach gaznikowych, jak sie domyslam?:)

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.