GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Poziom tlumaczen filmow w divx...

01.02.2005
00:27
[1]

Azzie [ Senator ]

Poziom tlumaczen filmow w divx...

Wlasnie opadly mi rece...

Koles biegnie, machaja do niego jacys koledzy i krzycza:
"See ya dude!"
on odpowiada:
"See ya guys!"

Tlumaczenie:
"Widzisz, kolego! Widzicie, faceci!"

Z filmu Punisher...

A teraz niech ktos powie jakim cudem mozna tak tlumaczyc? Czy trzeba byc skonczonym debilem? Czy tez moze umiec angielski ani razu nie slyszac go w rzeczywistosci? Jak mozna sie brac za tlumaczenie i walic takie kwiatki?

A moze macie jeszcze lepsze ? :)

01.02.2005
00:29
[2]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Zawwze możesz poprawić tłumacznie i odesłać na steronę. Mądralo.

01.02.2005
00:30
[3]

Quicky [ Senator ]

Mnie okropnie denerwuje, gdy podczas ogladania filmu nagle widze...

??????????????????????

na pol ekranu... w miejscu gdzie tlumacz nie wiedzial, jak przetlumaczyc jakas wypowiedz :|

Choc moze to i lepsze od tlumaczenia blednego, tak jak w wymienionym przez Ciebie przykladzie ;)

01.02.2005
00:32
[4]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

"... these days..." - ... te dni... :D
okres mają czy co?

tłumaczenia divxów sux.
czasem jestem pewien, że to jakiś palant siedzi ze słownikiem, spisuje wypowiedziane po kolei słowa i składa 'jakoś' po polsku.
zero jakiejkolwiek znajomości :)
może ktoś powinien się za to wziąć komercyjnie?
zsynchronizowane napisy do kilku wersji filmu, z dobrymi, profesjonalnymi tłumaczeniami :)
wysłałbym tego smsa, żeby znaleźć czasem jakieś dobre napisy

01.02.2005
00:34
[5]

Azzie [ Senator ]

Nie mam napisow ze strony. Sciagnalem razem z filmem. Nie bede poprawial bo nie uwazam sie za autorytet w angielskim... Dlatego tez nie tlumacze filmow... Szkoda ze niektorzy nie znajacy nawet znaczenia "see you" sie za to biora :)

01.02.2005
00:34
smile
[6]

ronn [ moralizator ]

Mi to nie przeszkadza, i tak z napisow tylko czesciowo korzystam. Gorzej gdy film jest po hiszpansku, francusku, niemiecku.. wtedy trace grunt pod nogami. Cale szczescie bede sie juz niedlugo hiszpanskiego uczyl :]

01.02.2005
00:35
[7]

CHESTER80 [ no legend ]

Nie ma się czym przejmować, trafiłeś akurat na jakiegoś wyjątkowego "talenta". Zawsze możesz samemu nanieść poprawki i już masz eleganckie napisy, które umieszczasz na stronce z napisami, z odpowiednią adnotacją :) Ja 100x bardziej wolę takie amatorskie napisy które można sobie dowolnie modyfikować, niż pełne błędów i głupot napisy oficjalne, lub co gorsza, brak napisów.
Jak sie dostaje coś za darmo, to nie można narzekać, niewypada poprostu.

01.02.2005
00:36
[8]

Azzie [ Senator ]

OO przypomnialem sobie jeszcze cos!!! :)))

To juz trudniejszy przyklad ale spadlem z krzesla przy ogladaniu i o ile dobrze pamietam to tlumaczenie bylo... W KINIE!

naval inteligence - morska inteligencja :))))

"a mowa byla o tajnych dokumentach i wywiadzie marynarki wojennej - rzecz dziala sie lodzi podwodnej" :)))

01.02.2005
00:39
smile
[9]

aplałs [ Centurion ]

Azzie, BIGos ----> napiszcie jeszcze, ze do HL2 zle dziala i ze nie wszystkie numry seryjne umozliwiaja autoupdate w Windowsach. boze, co za łomy. dość, że kradniecie to jeszcze macie jakieś ale.

01.02.2005
00:45
smile
[10]

settogo [ Vote 4 TUSK ]

To dlatego źródłem oglądanych filmów powinno być kino, czy płyta dvd ze sklepu, a nie dc++, imesh, emule czy inne p2p'owe gówno. Mam nadzieje że nie znajdzie się debil który powie mi "a ja ściągam filmy z torrentów"... bo się rozłożę.

Tak kochani forumowicze piszecie źle na piratów, mówicie tak dużo o tym, kierujecie juniorów do FAQ'u a tu co?

01.02.2005
00:45
[11]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

aplałs - i co CIEBIE to obchodzi ? :)
uważaj bo ci żyłka pęknie od napięcia.

idź szpanuj uczciwością gdzie indziej, tu są sami paskudni złodzieje, którzy do tego lubią dobrze przetłumaczone ukradzoione filmy :)

01.02.2005
00:46
[12]

ronn [ moralizator ]

a ja ściągam filmy z torrentów

01.02.2005
00:47
smile
[13]

ronn [ moralizator ]

Poza tym, Azzie na pewno mial na mysli niezalezne produkcje mongolskie.

01.02.2005
00:48
smile
[14]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

... takie na 240 minut :D

01.02.2005
00:48
[15]

Azzie [ Senator ]

"To ja złodziej, to ja złodziej
Ja pędzę przed siebie w Twoim samochodzie.
Żuję Twoją gumę, słucham Twoich płyt,
A Twoja świadomość określa mój byt. "

No i filmy tez ogladam ;)))

01.02.2005
00:51
smile
[16]

settogo [ Vote 4 TUSK ]

BIGos --> Ty chuju. Ale ubaw!

01.02.2005
00:52
smile
[17]

pablo397 [ Pretorianin ]

hehe a ja tam lubie pirackie tłumaczenia do filmów :)
ostatnio oglądałem jakiś tam sobie horror co w napieciu miał trzymać.w sumie może i by trzymał gdyby nie napisy... pal licho jakieś tam zbyt dosłowne tłumaczenie - koleś komentował to co się dzieje na ekranie!
myślałem że nie wyrobie, hehe. co prawda z bania sie nici, ale za to jak sie usmialem!
moim zdaniem powinni takie tlumaczenia wrzucac do oryginalnow DVD, zeby jak ktos juz sobie obejrzy taki horror to moglby sobie obejrzec jeszcze raz, tylko ze z przymrozeniem oka ;)

01.02.2005
01:01
smile
[18]

SULIK [ olewam zasady ]

Bo jest kilka sposobow tlu,maczenia filmu:
1. tlumaczenie ze sluchu
2. tlumaczenie z tekstu oryginalnego
3. tlumaczenie z tekstu za pomoca translatora - i wlasnie z takim sie spotklaes
3. tlumaczenie z tekstu i sluchu

01.02.2005
01:07
[19]

Sayyadina Av'Lee [ Konsul ]

kiedy widze takie tlumaczenie wywalam z miejsca i albo szukam innego albo w ogole sobie daruje. chociaz szczerze mowiac wole napisy do divxow w plikach tekstowych gdzie gdy widze jakis blad moge go sobie bez problemu poprawic w notatniku niz gdy ogladajac film na dvd (za ktory zaplacilam spora cene) z masa smiesznych bledow wynikajacych wlasnie z braku znajomosci jezyka potocznego. no bo kto jak kto ale tlumacz ktory podejmuje sie profesjonalnego przekladu powinien znac jezyk calkowicie a nie od strony teoretycznej. albo kwestia przeklenstw. nie rozumiem dlaczego niektorzy tlumacze za wszelka cene chca bronic moralnosci biednych polakow i gdy w filmie facet wykrzykuje 3xfuck oraz mase innych rownie ladnych slow a pod spodem zostaje to przetlumaczone jako 'kurde'. tak. jedno kurde :). przeciez kazdy polak wie co znacza takie wyrazy a nawet jesli nie to juz po samym sposobie jego wypowiadania przez aktora moze sie domyslic ze chodzi o nasze slawne kur*** sluszane kazdego dnia na ulicy a nie o kudre. niedlugo 'kurcze' zacznie sie pojawiac :P.

01.02.2005
01:14
[20]

Sayyadina Av'Lee [ Konsul ]

pablo --> ja mialam takie napisy do Fanatyka. film jak najbardziej powazny i ciezki a w tekscie "tlumacz" sie ze wszystkiego nasmiewal. najciekawszy moment gdy glowny bohater zwymiotowal po czym podeszla do niego dziewczyna, powspierala go na duchu i zaczeli sie calowac. podpis mniej wiecej taki (pisze z pamieci): calowac faceta ktory dopiero co haftowal? a wydawalo mi sie ze widzialem jajecznice w tych wymiocinach. kilkugodzinna jajecznica i kwasy zoladkowe a to wszystko w ustach tego faceta. mniam!
:P

01.02.2005
01:25
smile
[21]

pablo397 [ Pretorianin ]

Sayyadina Av'Lee --> hehe mój horror raczej nie był taki poważny. juz nie pamietam tytulu (ech ten alkohol) ale chyba byl to jakis amerykanski horror klasy B.
w sumie to moze i byl powazny ale przez te komentarze to stracil cala powage.
ale nie moge narzekac autor napisow byl wyjatkowo dobry w tych komentarzach i nie powiem dawno sie tak nie usmialem... :p

01.02.2005
08:36
smile
[22]

smuggler [ Patrycjusz ]

Panowie, i tak nie narzekajcie. Jako oldskulowiec pamietam ogladnie filmow z kaset VHS, i to piata czy szosta kopia (na 20 letnim ruskim Rubinie :)), tlumaczone ze sluchu przez ludzi nie majacych pojecia o filmie i niespecjalna o jezyku. Pamietam takie kwiatki jak

... w filmie o cyborgach, tlumacz zamiast "cyborg" mowil "sajbok" (bo tak slyszal w filmie), zatem postacie dialogowaly mniej wiecej tak
- Jestes sajbokiem! O moj Boze!!!
- Moj... rozkaz... wyeliminowac... wrogie... sajboki...

...i tak przez 12o minut non stop

To bylo trzecie miejsce. Drugie miejsce zajmuje tlumaczenie Wladcy Pierscieni ale nie Jacksona, tylko tej wersji Ralpha Bashi (animatronika + aktorzy). Tu juz byl ubaw nieziemski, bo np. Boromir okazywal sie Borumia, Aragron - Argonem (dobrze, ze nie azotem albo dwutlenkiem siarki), a kultiowym stal sie tekst
- Musimy isc do Minas Tirith, ktory w ustach tlumacza zabrzmial:
- MUSIMY ISC DO MONASTYRU [i slubowac celibat, chyba]

ALe absolutny namber łan to tlumaczenie jakiegos filmu w stylu "dzielni komandosi za liniami wroga". Akcja miala miejsce w II wojnie swiatowej. Z rozmowy glownych bohaterow pamietam, ze

a) brat jednego z nich zginal na KANALE GUADAL (Guadalcanal, jakby ktos nie wiedzial, to byla taka wyspa, o ktora prali sie Japonczycy i Amerykanie)

b) zas celem misji bylo zniszczenie niemieckich PODZIEMNYCH CZOLGOW.

No coz, po angielsku czolg i zbiornik paliwa to przeciez tank :)


Wyroznienia - dla tluamcza "Historii swiata" Brooksa, w ktorym finalny dowcip
- Tylko cud moze nas ocalic (i wowczas pojawia sie kon, imieniem Cud, czyli Miracle, ktorym ewakuuja sie bohaterowie), tlumacz radosnie przelozyl

- Tylko MIRAKL moze nas ocalic. I ocalil ale gdzie tu dowcip.

W filmie "Krull" (ktoz go pamieta?) bohaterowie za to udawali sie do Polnocnej Orakli, zas przeszkadzali im w tym paskudni Slejerzy...

...i wy narzekacie na DIVIXY?!

01.02.2005
09:18
smile
[23]

stanson_ [ sta-N-son ]

Naprawdę czasem amatorskie napisy są lepsze od oficjalnych. Tylko trzeba dobrze trafić. Zanim ściagnie się napisy wystarczy przejrzeć komentarze.

Fakt faktem, że irytujący są goście, którzy "odwalą" i wrzucają takie napisy na stronę. Swojego czasu przetłumaczyłem "Terminatora 3" - zajęło mi to 5 dłuuugich wieczorów, ale napisy sprawdziłem ze 30 razy zanim je wrzuciłem na napisy.info. I po pewnym czasie miałem największą ilość ściągnięć i od groma samych pozytywnych opinii (nie to żebym się chwalił :-P )

01.02.2005
09:28
[24]

Lechiander [ Wardancer ]

Z jakiegoś syfu:

Leci samolot, tekst"
We have a company!

Tłumaczenie:
Mamy fabrykę!

01.02.2005
10:15
smile
[25]

Jade^1 [ Konsul ]

a ja nie cierpię jak analfabeci biorą się za tłumaczenie, normalnie krew zalewa :/

01.02.2005
10:18
[26]

smuggler [ Patrycjusz ]

Stanson_

A propos T3, to widzialem tlumaczenie, w ktorym dowiaduje sie, ze Sarah Connor zmarla na "lukemie". (leukemia = bialaczka). Mam nadzieje, ze to nie twoje? :P

01.02.2005
10:39
[27]

iNfiNity! [ Senator ]

Z divixami to rzeczywiście jest różnie, ale DVD ogólnie mają raczej dobry poziom. Ostatnio zdarzył mi sie jeden babol, a mianowicie w Kompani Braci była następująca sytuacja: jeden z żołnierzy został ranny, więc zaczął wołać

"Where is Doc?"

Oczywiście chodziło tu o sanitariusza, ale tłumacz sądził że to kogoś imie i przetłumaczył "Gdzie jest Doc?" :)

Ale to taki mały błędzik. Ogólnie filmy DVD sa raczej dobrze przetłumaczone (wiem, bo oglądam teraz w ferie 1-2 dziennie:), chociaż przydałoby się więcej przeklęństw, bo wychodzą takie kwiatki jak "go fuck yourselft cock sucker", czyli "wal się palancie", hehe.

01.02.2005
11:01
[28]

smuggler [ Patrycjusz ]

Kiedys w jakims filmie ktos przetlumaczy "fuck you" jako "nie kombinuj", potem widzialem zlewke jak ktos zamiescil slownik - np.

Fuck - kombinerki

motherfucker - rodzinne interesy/kombinacje

Fuck yourself - pokombinuj

Fucker - kombinator

etc.


Byl tez skecz mlodego Stuhra na podobny temat :)

01.02.2005
11:09
smile
[29]

iNfiNity! [ Senator ]

Dobra, zaraz idę oglądać Króla Artura na dvd i powiem wam jak tlumaczenie :P

Ehh jak fajnie być chorym i mieć ferie :)

01.02.2005
11:13
[30]

poltar [ Konsul ]

No faktycznie zajebiscie - miec ferie i byc chorym :) gratuluje. Ja tam wolalem byc chorym zaraz po feriach.

01.02.2005
11:20
smile
[31]

iNfiNity! [ Senator ]

poltar - wiem, wiem lepiej by nie było być chorym, ale pomyśl - mogę cały dzień oglądać filmy i rodzinka się nie czepia ;-)

01.02.2005
11:58
smile
[32]

mos_def [ Generaďż˝ ]

hehe dla mnie No1 sa akcje w stylu - aktor wypowiada dluga i zlozona kwestie, a tlumaczenie zostaje sprowadzone do banalnych 2/3 slow - OK, zrobi sie ! albo No to swietnie ! itp itd

01.02.2005
12:09
smile
[33]

iNfiNity! [ Senator ]

mos_def - hehe dokładnie, też mnie to denerwuje :)

01.02.2005
12:16
[34]

yazz_aka_maish [ Legend ]

Ja zaś uważam, iż amatorskie tłumaczenia są o wiele lepsze niż profesjonalne, te np. w kinach. (vide South Park; Lock, Stock and Two Smoking Barrels; etc.) Należy jednak wiedzieć skąd oraz CZYJE tłumaczenie się ściąga...

01.02.2005
12:19
[35]

_MyszooR_ [ Ass Kicker ]

No to wy sciagacie nie wiadomo skad te napisy na napisy.info sa najlepsze napisy , nigdy sie nie spotkalme z czyms takim jkai wy mowicie , jakosc napisow jest o wiele lepsa niz tych ktore sa na DVD

01.02.2005
12:25
[36]

smuggler [ Patrycjusz ]

yazz_aka_maish [ Legend ] https://mp3.wp.pl/p/strefa/artysta/345.html

Ja zaś uważam, iż amatorskie tłumaczenia są o wiele lepsze niż profesjonalne, te np. w kinach. (vide South Park; Lock, Stock and Two Smoking Barrels; etc.) Należy jednak wiedzieć skąd oraz CZYJE tłumaczenie się ściąga...


>>>Co do przewagi "amatorskich" to tylko wtedy gdy ow amator jest takze amatorem (czyli maniakiem) tego, co tlumaczy, wtedy n[. moze uzywac fachowej terminologii etc. Natomiast zwykle... ja np. lubie Garfielda (komiksy) i na nich zaczalem sie SAM uczyc angielskiego. Swietny angielski (australijski...) humor. I jak czasem widze co z tego robia amatorzy... Dobija mnie jakis "stripek" z tlumaczeniami w stylu

Garfield do Iona: I co sie tak kurwa gapisz, co?

...brakuje tylko "ziomalu"...

podczas gdy oryginalny Garf uzywa co najwyzej "rats!" jako przeklenstwa, co tylko dodaje smaczku i ogolnie piosluguje sie literacka angielszczyzna. Ale nasi "amatorzy" wiedza lepiej. Garfield ziomalem jest i basta, bo bez kurwy i chamstwa widac dowcipu nie ma...

...taka moja offtopikowa ciut dygresja...

01.02.2005
12:32
smile
[37]

John Michael Kane [ Centurion ]

Wiele takich kwiatków było...
ale najbardziej utkwił mi w głowie:

"my parents used to hang out there" (pokazuje na polankę czy coś) - każdy zrozumie, że bohater mówi o miejscu, w którym jego rodzice często przebywali...

a gość tłumaczy:

"moi rodzice się tam powiesili"...

01.02.2005
12:36
[38]

stanson_ [ sta-N-son ]

Między innymi dlatego jedyne tłumaczenie filmu, jakiego w życiu dokonałem dotyczyło Terminatora. Jako absolutny maniak serii (obejrzałem dwie pierwsze części setki razy, za każdym razem z taką samą pasją) uważam, że byłem w stanie oddać odpowiednio klimat filmu. Nie zawsze tłumaczenie musi być dosłowne (wręcz nie powinno - pamiętam jak się męczyłem z kwestią "talk to the hand" :-)- czasem można zastosować pewne chwyty, które lepiej oddadzą dany moment.

smuggler --> w moim tłumaczeniu lukemia oczywiście została przetłumaczona.

01.02.2005
12:40
[39]

mos_def [ Generaďż˝ ]

sa lepsze i gorsze tlumaczenia, nikt tego nie kwestionuje (tak jak lepsze i gorsze lokalizacje gier, nie ? hehe ) i niby nie nalezaloby sie tym podniecac bo to naturalne
....no ale co z tego skoro te gorsze tak smiesza ;))

01.02.2005
13:01
smile
[40]

Garbizaur [ CLS ]

Hehe tak to już bywa z tłumaczeniami. Jak chcecie piękne wersje, to poczekajcie na dvd z filmem. :) (oryginalne oczywiście)

01.02.2005
13:30
[41]

yazz_aka_maish [ Legend ]

smuggler, masz całkowitą rację, dlatego zaznaczyłem, że należy wiedzieć czyje napisy się ściąga. Nie sprowadza się to do tego, że ktoś wchodzi na napisy.info i ssie pierwsze lepsze sub-y, trzeba zwrócić uwagę na komentarze itp. Po jakimś czasie już wykształcasz sobie renomę o autorach napisów i wiesz które są warte uwagi. Według mnie bezapelacyjnie najlepszą polską grupą tworzącą napisy jest Kinomania SubGroup, choć jest też kilku indywidualnych zapaleńców, którzy znakomicie tłumaczą filmy.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.