
rothon [ Malleus Maleficarum ]
Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1339
Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza - jesteśmy znani z dyskrecji :-)
W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."
[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]
Poprzednia część:

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Widzący [ Generaďż˝ ]
Wielki Błękitny (seledynowy) czuwa!

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
rothon ---> I jak się czujesz? :>
A ryby to ja najlepsze w Zakopanem jadłam... Smażone, z frytkami i surówką... Ehhh, wspomnienia ;)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Meghan--> Czuje sie jakos tak, roztrzesiony sie czuje :-))
Lechiander--> Zapraszam na www.edysk.pl
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-31 10:11:53]

Widzący [ Generaďż˝ ]
A najlepsze śledzie w słoiczkach to robią pod Poznaniem i w Bochni, tak to, panie tego, globalizacja wygląda.

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Pod Poznaniem i w Bochni to pewnie dlatego, ze to portowe miasta sa i dostep do swiezego sledzia maja :-))
Lechiander [ Wardancer ]
Się pomyliłem...
Ryba ---> No tracę, bo ja optymista z doświadczniem jestem. :-)
Widzący ---> Jestem bliżej, niż myslisz. :-)
BTW czemu ksywa wskazuje Pyrlandie?
rothon ---> Wlazłem i już zasysam. Obydwa sobie pozwole. ;-) Dziękuję. :-)

Widzący [ Generaďż˝ ]
Uniq Lisner ul. Strzeszyńska 38/42 60-479 Poznań
Contimax ul.Partyzantów 12C 32-700 Bochnia.
To są nadmorskie adresy producentów śledziowych przysmaków.

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Lechiander---> Optymista z doświadzenia ? A kto wszem i wobec głosi, że optymizm jest mu obcy ? :) Eeee czyli nie jest jednak tak źle... ;)
Zgłodniałam, nagadaliście o rybkach więc idę do baru na taką po grecku , akurat robią pyszną :)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Lechiander--> A jezeli chcesz obydwa, to prosze uprzejmie :-)

Lechiander [ Wardancer ]
Ryba ---> Z doświadczeniem, nie z dośwaidczenia! :-)))
rothon ---> Done! :-)
mi5aser [ Nawiedzający Sny ]
Przypomniało mi się z Asteriksa, jak to sprzedawca ryb zachwalał "świerze ryby" które ledwie dwa tygodnie z nadmorza wołami jechaly ; )

Deser [ neurodeser ]
Dobry Smoki :)
Mimo, że poniedziałek, mimo że deszczowy to i tak dobry. Jest nadzieja wytrzeźwieć :)
Miałem wczoraj jakieś śledzie na kolację ale kurde nie sprawdziłem skąd przyszły. Śledzie najlepsze są z piwem :)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
A kiedys to bylo u nasz w Polszcze tak, ze w Gdansku czy innym Szczecinie nie bylo sledzi w sklepie, a na Slasku byly! To byly jaja. Na Slasku pewnie za to wegla nie bylo, bo poszedl na wymiane za te sledzie :-))
A pamietacie haslo "My wam wegiel, wy nam banany!" opisujace zlote czasy przedswiatecznej wymiany handlowej z Kuba? :-))
Deser--> Bo z piwem wszystko jest najlepsze! Tadaaaam! :-))
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-31 10:47:38]
Holgan [ amazonka bez głowy ]
...dzieńdoberek....
Wiecie co? Załamaliście mnie na dzień dobry. Przeczytałam post rothon’a z propozycją zmiany wstępniaka i szczerze się ubawiłam widząc, iż zna moje stanowisko. Zapewne nie zna argumentacji, ale stanowisko tak. Tylko tak dalej, rothon =) *kciuk w górze i uśmiech na twarzy*
A później im bardziej czytałam tym bardziej się nie śmiałam (parafrazując fragment z Kubusia Puchatka)
Dwoje starych smoków dało popis, że hej... ale po kolei:
Astrea --> miło widzieć, że coraz częściej zaglądasz =)
Puynny --> zdecydowanie jestem Ci wdzięczna, że żywy wyglądasz z mojej szafy. Masz rację: nie chcę w niej kolejnego trupa =P =)
Tofu --> hej, hej – witam Cię serdecznie. Wiem, że Miszka się o Ciebie wypytuje, mam nadzieję, że udało mu się do Ciebie dopukać.
Co do zmian: jestem im przeciwna, gdyż mi się kojarzą z wyrzucaniem „poza nawias do kwadratu”. Jest kilka osób, które naprawdę dawno się nie odzywały. Jest kilka które raz „na ruski rok” zaglądają. Każda z nich w jakimś stopniu nadała kształt temu miejscu. I odwiedziny każdej z nich sprawiają mi masę frajdy. I chcę aby zawsze czuli się tu jak u siebie. A wstępniak jest nierozerwalną częścią Karczmy i to taką której nie chcę zmieniać.
rothon pamiętasz, jak kiedyś dopisałam Kapuha i 3K wysoko we wstępniaku na zasadzie, że skoro siedzą przy barze to przy barze trzeba ich wymienić? Powiedziałeś nie – w tej kolejności jak się jest dopisywanym, tak będzie się miało miejsce. Mówiłeś, że to jednak starzy smokowcy zakładali i nowi, mimo, że serdecznie witani to wchodzą troszku dalej. Zgodziłam się z tą logiką. (popatrz, no popatrz – na coś się zgodziłam *śmieje się*). Niech tak zostanie.
I ostatni temat: kłótnia między Astręą a rothonem. Powiem tylko tyle: przykro było to czytać. I nie ma znaczenia kto ma rację, kto naditerpretował, kto się czepiał, kto był bardziej zgryźliwy. Było to po prostu niesmaczne i przykre. EOT.
Any way – moi drodzy jak Wam weekend minął? Bo mi na malowaniu fug =)))

Holgan [ amazonka bez głowy ]
Kargulena --> że Ci nie wstyd kanibalizmem się chwalić =P =D
Lechu --> a opowiedz nam o tym doświadczeniu... =))))) =P =D
Deser --> już gnębie co do Areny =)))

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Lechu-> Jakież to doświadczenie optymizm w Tobie wzbudziło ? :))

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Kurde ! Jeszcze nie wyszłam , szkole nowy (choc wcale nie taki młody) narybek ;)
Holgan--> Rybki Greckie są... tego ..całkiem przystojne i łatwo strawne :PP

Holgan [ amazonka bez głowy ]
Kargulena --> coś w tym jest... smacznego Ci życzę... =D =>

Lechiander [ Wardancer ]
Oj, baby. ;-))
Optymista z doświadczeniem, to nie kto inny tylko pesymista. O to mi chodzilo. :-))

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Czesc Holgan! Kolezanka Astrea od mojej skromnej osoby chce cos od dawna. Chce mi cos udowodnic, a moze sobie, nie wiem. Uwalic probowala mnie jako moderator. Ale sie odwolalem i dlatego wciaz zyje. Wykazalem wtedy ewidentne pastwienie sie nad moim nickiem. W dodatku robione z bezczelnym i aroganckim poczuciem bezkarnosci. Kolezanka Astrea przestala pelnic funkcje swoja zaszczytna, ale nie przestala aktywnie starac sie mnie obrazic, przedstawic mnie w jak najgorszym kontekscie, jako totalnego chama i niedorozwoja. Nie wiem z czego to wynika, oraz co ma na celu takie dzialanie, ale nie zmienia to faktu, ze na to zgody nie dam. Niech sobie buzie wyciera kim innym. Szkoda tylko, ze musza sie te przepychanki odbywac tutaj, ale nie ja miejsce wybralem :-)

Deser [ neurodeser ]
rybki greckie w oleju "Odyseusz" *śmieje się* - ja to sobie nawet moge wyobrazic :)))

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Ja z ryb greckich to znam tylko rybe po grecku *smiech*

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Ojjjj Lechu ! A Ty ciagle swoje śpiewasz , a tak liczyłam na jakies pozytywne przebłyski ;)))
Grek w oleju ? To jakaś nowa zabawa ? coć a wzór walk w kiesielu ? ;-)))

Gilmar [ Easy Rider ]
Witajcie Smoki!
Przesliczne zdjecie zamieszczone przez rothona, a przedstawiające karpia karmionego z ręki, przypomniało mi prawdziwą historię opowiadaną przez wędkarzy we wszystkich pubach w Anglii.
Opowieść dotyczy karpia z łowiska specjalnego niedaleko Londynu. Karp nosi imię Herman i waży ok 25 kg co na warunki angielskie jest masa ogromną. Herman, w okresie kiedy łowienie jest zabronione pozwala sie karmić z ręki, ba nawet głaskać. Z chwilą rozpoczęcia sezonu łowieckiego, Herman znika... Na brzegu czeka co najmniej setka karpiarzy łudząc się, że Herman weźmie, co postawiłoby szczęsliwego lowcę na pomniku sław wedkarskich Angli. Stan oczekiwania i nadziei trwa tak do końca sezonu. Koniec sezonu i... Herman jest znow karmiony z reki. Przez ostatnie 10 lat ryba ta dała się zlowić chyba 2-3 razy a zdjęcia ryby i szcęśliwych lowcow obiegły cały świat.
Właściciele lowiska i osoby najbardziej wtajemniczone twierdzą, że Herman po prostu inaczej wyobraza sobie przyjaźń między czlowiekiem i rybą. Inni uważają, że Herman nie lubi popularności a nade wszystko nie lubi sie fotografować.

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Kisiel, kisiel, nie przypominaj mi Kargulena. Chory jestem przez kisiel. Kazala mię zona zrobic kiselku. Wiec robic musze, a nie umiem. No to biere sie za lekture instrukcji z opakowania. A tam jak byk stoi "gotować w przeciągu 5 minut". No to otworzylem okno w kuchni, rozwalilem balkon w salonie, przeciag sie zrobil jak cholera, no a ja stalem te 5 minut i gotowalem. A ze mrozy teraz okrutne, to i sie zaziebilem straszliwie. Brrrrrr

Lechiander [ Wardancer ]
Ja z kolei miałem instrukcję "mieszając doprowadzić do wrzenia"... :-)

Holgan [ amazonka bez głowy ]
cze rothon! ponieważ mi też się zadrza w Karczmie kłócić (prawda Rogue?? ?? ?? =P) to nie czepiam sie faktu pokłócenia ale stwierdzam, że bylo to przykre. tak czy siak - chce wierzyć, że dwoje dorosłych (?? ?? =P) ludzi dojedzie w końcu do porozumienia =))))) ale i tak mnie rozbwaiłeś tym, że z góry przyjmujesz do wiadomości brak moje zgody. I Piotraska. I że mówisz, że mamy się za rękę trzymać. (*jawna, lekka nadinterpretacja na potrzeby posta*) Co na to Bożenka powie?? ?? ?? =D
Piotrasqu --> co Bożenka by powiedziała?? ?? ?? =P =D
Lechu --> powiem krótko: chrzanisz.... =P
Kargulena --> zapasy w oleju... he he he - to może być ciekawe =)

Lechiander [ Wardancer ]
Holgan ---> Choc chrzan lubię, wolę pieprz. ;-))

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Gilmar--> A pamietasz "Rozmowy przy wycinaniu lasu" Tyma? Tez tam chlopaki lapia dziesiaty rok jednego wielkiego kapria. Na kartofla, ugotowanego pierwszorzednie go lapia. A on im zawsze zje wszystke przynete i nawet nie podziekuje :-))
Zawsze mowilem, ze ryb to cwane zwierze jest. Nawet te moje akwariowe to stare spryciarze :-))

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Holgan--> Porozumienie? Szczerze watpie :-)
No a w kwestii przewidywanego przeze mnie Waszego z Piotrasqiem stosunku do takich propozycji to musze powiedziec, ze... troche Was znam, no :-)))
Lechiander--> I co, udalo sie tak zamieszac? Czy zimne jadles? :-))))
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-31 11:47:28]

Gilmar [ Easy Rider ]
rothon ---------> pamiętam... ale to musiala być samica bo podobno na jakies blyskotki wzięłą.
A co tam było płaczu i zgrzytania zębami... niestety juz po fakcie. Biedni miejscowi... oni kochali tę rybę... zabrano im nadzieję, jeno flaki zostały...

Lechiander [ Wardancer ]
rothon ===> Rybę z rzędem temu, komu sie uda. :-)

Holgan [ amazonka bez głowy ]
rothon --> a zapoznałeś sie z moją argumentacją czy już nie była Ci ona do szczęścia potrzebna?? ?? =D
rothon, lechu --> ja kcem kisielku... ja kcem kisielku... tylko nie wiem, czy się ze śmiechu nie udławię... =D =D

Lechiander [ Wardancer ]
Holgan ----> A co, walka jakaś byłaby w tym kisilelku? ;-)
rothon [ Malleus Maleficarum ]
Tak to jest, Gilmar. Tak to jest...
Holgan--> Oczywiscie, ze sie zapoznalem. Nie bylem nia zaskoczony, ale przeczytac przeczytalem! :-))
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-31 11:57:16]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Tak walka w kisielku ! przeciwnicy zmian wstępniaka kontra zwolennicy ;-0))) Ja bym była gdzieśw w środku, cholera jak jedni ruszą na drugich to zostanie ze mnie ino ryba w galarecie ;)

Holgan [ amazonka bez głowy ]
Lechu --> a nie pomysliłeś mnie z kimś?? =P =D Bo mi chodziło o wizje rothona szczękającego zębami, stojącego przy kuchence gotoującego kisiel (niebieskie jeansy, czarny T-shirt, bose stopy i zdenerowoanym ruchem przeczesywanie włosów i mina... no właśnie ta jego mina =D) i ciebie tak zawzięcie mieszającego, mieszającego, mieszającego, mieszającego, mieszającego, mieszającego, mieszającego, mieszającego, mieszającego, mieszającego, mieszającego, mieszającego, iiii... wrzącego, że złości że się zagotować nie chce!!
rothon --> fajnie! Ale i tak Cię jeszcze nie raz zaskoczę =)))

tygrysek [ behemot ]
witam Smoki
Taunis --> widzę, że zadowolony jesteś z takiego obrotu sytuacji :), ale to dobrze. teraz możesz zacząć od "0" ... tylko nie jako Taunis ;)
cmentarzysko Smokowców?
nie jest takie proste rotonu zadecydować czy lepszym jest przeniesienie kilku bardzo zakurzonych osób do rezerwy czy zostawić ich nadal w pamięci.
ale kiedyś bardzo mądra osoba powiedziała, że ludzi powinno pamiętać tak długo, jak długo pamiętamy jacy są.
nie potrafię zadecydować co jest lepsze ale moja pamięć co do kilku osób ze wstępniaka szwankuje. możesz potraktować rotonu mój głos jako "wstrzymał się".

Lechiander [ Wardancer ]
Ryba ---> W galarecie, czy kisielu, mała róznica. ;-))
Holgan ---> He he he... Faktycznie, nawet ja się uśmiechnąlem na te wizje. :-)))

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Holgan ----> Bożenka odrąbałaby tą rękę.

Holgan [ amazonka bez głowy ]
Piotrasqu --> tak mi się wydawało. Teraz tylo pytanie: Twoją czy moją =) =D

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Sprawe wstapniaka powoli bedziemy w takim razie zamykac. Wstepne podsumowanie trzeba moze zmalowac. Zrobie to krociutko. Po otwartym pytaniu, kto z Szanownych Pań i Panów Posłow jest za przyjeciem wniosku o rekonstrukcje wstapniaka? Glosowano:
Za - 2 glosy [rothon, Gilmar]
Za, ale pod pewnymi warunkami - 2 glosy [Gambit, Kargulena]
Przeciw - 6 glosow [Astrea, AQA, Dibbler, Piotrasq, Holgan, mi5aser]
Wstrzymali sie od glosu - 5 glosow [Mysza, Widzący, Lechiander, Tofu, tygrys]
Niniejszym oglaszam, ze wniosek zostal odrzucony w calosci :-))
Interpretacja wypowiedzi oraz klasyfikacja zostala wykonana przez mnie. Jezeli ktos uwaza, ze mowil co innego, prosze o podpowiedz, sie zmieni przyporzadkowanie :--))
Stanowiska Meghan nie umiem sklasyfikowac. Niby wskazala zalety tej propozycji, ale ostatecznie nie powiedziala, czy warto sie decydowac na taki zabieg.
Jezeli ktos chce jeszcze cos w sprawie dodac, sprostowac, zawnioskowac, to zapraszam :-)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-31 13:01:01]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Lechu--> Zdecydowana różnica smakowa ! :)

Lechiander [ Wardancer ]
rothon ---> Gambita do "ZA" zakwalifikowałbym, a Astreę to "Przeciw" bez komentarza. Niepotzrebne to jest. :-)
Ryba ---> Nie wiem, ryby z kiśla nie konsumowałem. :-))
Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Ależ Rothon ja byłam przeciwna jedynie stwierdzeniu , że sentyment wstrzymuje postęp. W sumie to jestem tak po środku. Myślę, że można to jakoś pogodzić , mnie osobiście wstępniak wydawał się rozbuodwany i , bez obrazy, nudny...Ciężko się czyta nie znając osób o których mowa, a po przeczytaniu i tak wypada niemal wszystko z pamięci. Ja to bym wstepniak w ogóle jakoś przerobiła na "dla ludzi" Bez utrupiania kogokolwiek, dodając tych , którzy tu sie pojawili i na trwale wpisali w historię tego wątku.
Ot cała moja myśl w tym temacie.

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Aaaaa, no to... w takim razie zrobie tak, ze Gambit zostanie, gdzie jest i dokoptujemy mu Kargulene, ooo, tak bedzie dobrze. Chociaz wiadomo, ze ja tez jestem za, ale pod pewnymi warunkami :-)
Holgan [ amazonka bez głowy ]
Kargulena --> na takie przeróbki "zeby było dla ludzi" to sie nie zgodzę. Wstępniak tworzyli ludzie i ich historie (jakkolwiek patetycznie to brzmi) i nie sądzę abyśmy byli uprawnieni do ich zmian.

Lechiander [ Wardancer ]
To może siebie tez tam dokoptuj. ;-)) I czemu Gilmar ma być sam? pewnie też ma jakieś warunki. :-)
Gambit [ le Diable Blanc ]
[Wysoka postać z wolna podchodzi do kominka, wrzuca do środka kilka sporych kawałków drewna...Nagle w dłoni pojawia się as kier. Zaczyna świecić intensywnym światłem. Rozświetla zamyśloną twarz i błyszczące czerwone oczy. Postać zręcznym ruchem rzuca kartę do kominka. Słychać stłumiony huk, a potem w palenisku zaczyna trzaskać ogień...]
Witam wszystkich....W kominku płonie już ogień, więc będzie gdzie snuć długie opowieści, a każdy wędrowiec będzie mógł wygrzać swe zbolałe kości...

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Holgan--> Mozna zrobic calkowita rewolucje. Spis osobno, sens watku osobno. Majlstołny osobno. Bo faktem jest, ze sie nie da czytac :-))
I menu by sie zrobilo przy okazji *ryczy ze smiechu*

Gambit [ le Diable Blanc ]
rothon --> Lechiander ma rację. Ja byłem za. Moim "warunkiem" było tylko to, żeby zmiany miały ręce nogi i były z głową robione. Czyli nie jest toi żaden warunek "specjalny", czy zbyt wymyślny.
Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Holgan ja jestem tu nowa i ogólnie się nie wtrącam, dla Was te historie mają znaczenie , dla mnie tylko w stosunku do osób , które znam. Nie myślałam o zmianie Waszej historii lecz tylko może jej aktualizacji, bo czas w niejscu nie stnął . A może tak musi zostać, ten wstepniak mi nie przeszkadza, dodatkowo nie czuje się kompetentna by narzucać komukolwiek moje zdanie. Zwłaszcza , że do samego wstepniak jako takiego nie czuję większego sentymentu a jednocześnie Wasz sentyment rozumiem i szanuję.

Mysza [ ]
Cze smoki!
Od dziś przestaję ogladać relacje z prac naszego Paralitymentu... tu ciekawiej... i atmosfera się robi podobna... :P

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Mysza ile razy ja sobie to obiecywałam :) A i tak ogladam ;)

Mysza [ ]
Lena --> *szeptem* To była tylko taka figura retoryczna... nie mam tiwizora.... hihihi... :P :D
Holgan [ amazonka bez głowy ]
Kargulena - wstępniak powinien żyć - czyli ulegać rozbudowie i przebudowie pod wpływem zdarzeń. Powinny pojawiać się opisy nowych sytuacji i wydarzeń, nowe postaci powinny być wpisywane. Bo o to chodziło we wstępniaku. A nie o to żeby był pomnikiem.
rothon --> a masz jakiś pomysł jak ożywić wstępniak nie wyrzucając innych "poza nawias do kwadratu"?? A może... (kurna co się ze mną dzieje) przedstawisz propozycję zmian np. wkleisz do Karczmy, albo jedną założysz ze zmnienionym wstępniakiem? Bo ja nie jestem przeciwna życiu wstępniaka, ale pomniejszaniu jego znaczenia i dzielenia w nim Karczmy na kiedyś i dziś....

Mysza [ ]
A tak a propos wstępniaków, to rewelacyjnie sprawa została, moim zdaniem, w wątku falloutowym przekminiona... i nie myślę tu oczywiście o swoim grafomaństwie na początku...:P tylko na prostym podziale obsady na piszących i tych w stanie spoczynku... w ten sposób i żywi wróżnieni i sarkofagi całe...
Gilmar [ Easy Rider ]
Wstepniak jest dla mnie OK. Nie dążę do jego zmiany, bo nie mam podstaw a nawet prawa. Moge byc nawet sam... w opozycji ale chcę być dobrze zrozumiany i jak przyjdzie jakiś dinozaur albo smokowy pomazaniec bozy i zacznie od tekstów - "eeeeee, nie ma tego, nie ma tamtego, w sumie to nie ma z kim pogadać itd itp" to go bez najmniejszych oporów sprowadzę z olimpu na ziemię.
Podtrzymuję swoja opcję za zmianami a koronnym argumentem, przynajmniej dla mnie jest fakt, że jest kilka smoków ze wstępniaka, ktore udzielaja sie na Forum a do Karczmy nie zaglądają.
Widocznie wybrali inną piaskownice a dosadniej jak chcecie to... mają nas w dupie!

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Dajcie już spokój z tym wstępniakiem, bo to już się robi żałosne. Sami dorośli ludzie tutaj siedzą, a zajmują się problemami na poziomie 12-latka. Normalnie wstyd mi, że muszę o czymś takim w ogóle pisać. Kto czyta wstępniak ? Nikt. Wypierdolić go i wstawić menu. I skończcie z tym.

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]
A MNIE ZĘBY BOLĄ! wstawcie we wstępniak że mnie bolą!

Mysza [ ]
Piotrasq --> Od wczoraj im to próbuję powiedzieć... delikatnie... ale chyba trza było, jak Ty - pierdolnąć pięścią w stół... :P
<----------

rothon [ Malleus Maleficarum ]
*wstaje z podlogi po dlugim tarzaniu sie z radosci*
Post Piotrasq rewelacja! Ale sie obsmialem :-)))
Dobra, towarzycho, zamykamy temat wstapniaka! Pssss! Kazdy i tak wie co o innych ma sadzic, nie trzeba tego pisac. A jak nie wie, to tym lepiej, bo jak go cos ciekawi, to niech przebywa to sie wyszystko wywie! :-)))

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Ale wiecie co, od czasu do czasu nadal bede cos proponowal. Bo jest zabawa i ruch w interesie :-)))

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Piotrasq--> Jak ryczałam ze smiechu to wszedł dyro, musiałam kłamać , że w radio było coś smiesznego ;)))

Gilmar [ Easy Rider ]
Zamknął temat i cisza grobowa zapanowała...
A już smoki ze skorup powyłaziły i chciały pokazać swoje ja... nie dane im było...???

Holgan [ amazonka bez głowy ]
A ja wcale tego nie uważam za śmieszne. Żadnego pieprzonego menu nie będzie.
*stara się nie parsknąć śmiechem*

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
rothon ---> Mój głos możesz policzyć "ZA". Po pierwsze, tak jak Kargulena uważam, że jest długi i nudny, po drugie - tak jak Ty, uważam, że wstępniak czemuś służy - w przypadku karczmy odpowiada szyldowi + wystrojowi + wyglądowi i woni z ust kelnera który do nas podejdzie.
Ponieważ jestem leniwa, gdyby mnie ktoś o zdanie pytał (a nie pytał...) głosowałabym za krótką i czystą operacją krawiecką - tniemy! Tyle chyba wystarczy?
W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."
[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]
Poprzednia część:
[dopisek] Ło rany, tak to jest jak się nie czyta do końca... Znowu wylazłam jak Filip z konopii i czemu tylko mnie moje skoczne skoki nie wydają się śmieszne? :> Ładnie to tak? ;P
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-31 14:07:48]
mi5aser [ Nawiedzający Sny ]
A ja bym wypieprzył wogóle ! bo mnie ząb boli ! po cholerę nam wstępniak tyko miejsce zajmuje ; *

Mysza [ ]
Meg, Meg... spóźniłaś się... siły porządkowe w postaci Piotrasq już spacyfikowały rewolucję... :D

Lechiander [ Wardancer ]
Spadam!!! :-)))

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-31 14:09:38]

tygrysek [ behemot ]
może wiecie, czy jest darmowe oprogramowanie dla małych firm do prowadzenia małej księgowości z maluteńkim magazynkiem?

Gilmar [ Easy Rider ]
To była rewolucja...??? Styczniowa niech jej będzie...co....???

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Gilmar--> Niech jej tam bedzie, ze styczniowa :-))
tygrys--> Ja slyszalem o VATowcu. Ale nie znam tego softu, musisz sam sprawdzic, czy ma co trzeba. Linka:
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-31 14:15:56]
Lechiander [ Wardancer ]
Tygrys ---> Coś ostatnio znalzłem chyba w Enterze, styczniowym lub lutowym. Jakby co, to jutro zapodam, jak będziesz chciał. Teraz uciekam.

AQA [ Pani Jeziora ]
Widzę, że temat wciąż żywy:P
Skorzystam z okazji i coś dopowiem:)
Zobrazować, które nicki są "aktywne" można w prosty sposób: wystarczy zdanie typu "długo tu nie zaglądał", zmiana czasu na przeszły itp. Czyli czysta kosmetyka, która wchodzi w grę o ile - rothon - nie miałeś nadziei na bardziej wyraźne pokazanie talentu pisarskiego :).
Umieszczenie niektórych osób w "Suplemencie", czy tam "Speszyl Edyszyn" może spowodować "lekki bezsens" w dalszej części Wstępniaka (np., podkreślam NP., Pell, od którego nauczyłam się "obsługi Generatora Czasoprzestrzennego" i bez którego informacja o udzielaniu korepetycji przez Wielkiego Admirała jest trochę drętwa); a może rothon zaskoczyłby mnie pisarską zmyślnością ?:) Podkreślam, że prezentowany pogląd nie jest uważany przeze mnie za jedyniesłuszny; jest to tylko wyrażenie subiektywnych odczuć autora :P
Mam nadzieję, że moja myśl zostanie zrozumiana, bo klepię z pracy: zdanie - telefon - zdanie - bluzg:))

Mysza [ ]
Hahaha! :D
Wybacz Tigre, ale Twój post, teraz, po tym wszystkim, wygląda, jakbyś pytał na tonącym Titanicu: "Przepraszam... mogę pożyczyć najnowszy numer Times'a?" :D:D
Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Kurde snieg był i co ??!! kuligu niet !! a teraz jest deszcz !
Miałam w sobotę brykać na sankach a mnie pracą uszczęśliwiono z zaskoczenia :-/
Ja chcę na sanki !!!!!!!!
Mysza a miały być konie i drzewa cieżkie od śniegu...chlip..chlip ;)))
rothon [ Malleus Maleficarum ]
A tobie AQA co? Naprawde sadzisz, ze ja moje talenta (takze te literacko - pisarskie), o ile w ogole mam jakies, to tutaj chce prezentowac? Spoko, mam gdzie, uwierz mi.

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Mysza ---> Ty się tak nie ciesz, mnie osobiście ten "maluteńki magazynek" ciut niepokoi... Magazynek czego?? :>
Ja mam tylko nadzieję, że do rozwiązań ostatecznych nie dojdzie, czy jest jakiś kurs korespondencyjny sztuki kompromisu? ;)

Mysza [ ]
Lena --> Trza było do Kutna przyjechać... chłopaki robili kulig w stadnince pobliskiej... z ogniskiem, walkami na miecze i innymi podobnymi... :)

Holgan [ amazonka bez głowy ]
<------ Mysza

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Taaa trza było Mysza, jak ktoś Ci w piątek o 16 komunikuje , że właśnie masz skopany weekend to jedno co trza było to mu czymś przywalić chyba

AQA [ Pani Jeziora ]
rothon ---> asz Ty drażliwy jesteś :) Od dzisiaj będę wyraźnie określać, czy robię Ci przytyk, czy ciepło sobie żartuję, ok ?
Widzę poza tym, że skoncentrowałeś się na swojej osobie, a nie na treści (to jest PRZYTYK:), chyba, że nie masz już nic do powiedzenie w temacie.

Holgan [ amazonka bez głowy ]
rothon --> AQA pięknie kpi a Ty sie na zapas nie irytuj =)))) =)))
Kargulena --> dobrze ze mi przypomniałaś - Gdańsk już w zeszłym roku (tfuu 2 lata temu, końcówka 2003) odgrażał sie supre kuligiem i ... i nic ... buuuuuu =(

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Buehehehe, ale newsa podali w radiu. Jakis milicjant zmuszal wlasciciela piekarni do wydawania mu codziennie ciasta, za ktore nastepnie milicjant nie placil. No i wywalili go z roboty, tego milicjanta i chca wsadzic do ciupy za lapownictwo. Taaaaa, glupota ludzka nie zna granic hehehehe
A moze to ciasteczkowy potwor? :-))))

rothon [ Malleus Maleficarum ]
AQA--> W temacie wstapniaka faktycznie nic do dodania nie mam :-))
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-31 14:31:59]

Gilmar [ Easy Rider ]
Praca w policji to słodka nie jest... Na ten przykład amerykanie to się pączkami dosladzają, ten nasz, widocznie bardziej na ciasto był łasuch...

Mysza [ ]
Lena --> No to trza było... sankami przez czerep! :D Pożyczyłbym swoje... :D
Meg --> Może lepiej nie pytać? Bo jeszcze przeładuje... :P :D
rothon --> To ja też byłem łapownikiem! Kiedy zakupy w papierniczym dla firmy robiłem, to mi długopisy dawali... :P :D

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Mysza--> Ale zmuszales? A tamten zmuszal. Nie wiem jak, ale zmuszal. Moze bil, moze krzyczal, moze straszyl generalem milicji, nie wiem. Ale zeznaja swiadkowie, ze zmuszal do wydawania tego ciasta. Za darmo :-)))

Mysza [ ]
rothon --> Nie krzyczałem i nie biłem... ale kiedyś powiedziałem: "Fajny długopis..." Myślę, że dla przeciętnego sądu, to już podpada pod formę wymuszenia poprzez wywarcie nacisku psychicznego... :P :D

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Mysza--> Aaaaa, to zmienia postac rzeczy. No to w takim razie jestes wymuszajacym osobiste korzysci materialne w zamian za zakup wiekszej ilosci materialow!

AQA [ Pani Jeziora ]
No to ja mykam do domciu :) Życzę wszystkim, bez wyjątku, miłego popołudnia :)

Mysza [ ]
To ja się może dobrowolnie poddam karze? I zamiast 15, dostanę 6 z możliwością wcześniejszego zwolnienia? :D

tygrysek [ behemot ]
dziękuję rotonu, już instaluję
Lechu, bardzo chętnie
Mysza, bo to miało brzmieć jak "tonący brzydkiej się chwyta" :)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Mysza--> Ciezko cos zaproponowac. 3 to nie 15, ale tez i nie 0. Moze Cie nie zlapia? Moze ten sklep splonie wraz ze wszystkimi rachunkami, fakturami i rejestrami? O tym lepiej pomysl :-)))

Gilmar [ Easy Rider ]
Ile można dostać za podpalenie...???

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Roznie, zalezy co i w jakim celu. Za PWPW to pewnie z tysiac lat, a za taki sklep... jak sie powie, ze w dobrej wierze sie podpalilo to 2, no moze 3 lata. W zawiasach :-)))
Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Gilmar ---> Od staruszki za podpalenie pod piecem to pewnie szklankę herbaty i ze dwa jabłka :)
Mysza ---> Dobrze, już nic nie mówię. Wilk w lesie tylko czyha aż go ktoś wywoła :)

Mysza [ ]
Tigre --> Dlatego chyba wolę twardy grunt pod nogami... :P :D
rothon --> Teraz to Ty uważaj... bo to może być poczytane, jako namawianie do popełnienia czynu karalnego o znamionach przestępstwa... i sie okaże, że dostaniemy do podziału dyszkę bez zawiasów... :P :)

Mysza [ ]
Meg --> Właśnie! A jednak za mało piję, żeby się kulom kłaniać, jak taki jeden ze starego banknotu... :P :D

Gilmar [ Easy Rider ]
Meghan --------> czy Ty aby mnie nie przeceniasz... W starym piecu to diabeł pali, tylko nie zdawałem sobie sprawy, że robi to prawie charytatywnie, no, no za herbatę i dwa jabłka...
Taunis [ Konsul ]
tygrysek -> o jaki obrót konkretnie Ci chodzi?

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Holgan --> To trzeba pojechać w takim razie na południe, tam górki odpowiednie, ja mam zamiar, może tak pod koniec lutego wyskoczyć, narty, sanki, pełno bałwanów :)
Mysza --> Myślisz, że tak łatwo o sanki w biurze ? :P

rothon [ Malleus Maleficarum ]
A najwiecej balwanow jest na Krupówkach. Kiedy Warszafka zajedzie :-)))
Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Hehehehe ja tam nic nie wiem :P
Poza tym niestety aż tam nie dojadę tylko raczej w okolice Szklarskiej Poręby jako bazy wylotowej na czeskie górki ;)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Co by tu ulepić ...

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Może kulkę ..oglądałeś pszczółkę Maję ? :P

TrzyKawki [ smok trojański ]
Witaj Teklo, zestarzałaś się nam, wzrok już nie ten ... Ale skrzypisz po staremu :-P
Truteń Gucio.
Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
rothon ----> udam, że tych Krupówek nie zauważyłem.

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
hehe Gucio ? ten oferma ? No popatrz a taki dobry chłppczyk z ciebie kiedyś był a teraz jadowity truten został tylko :P

TrzyKawki [ smok trojański ]
Jadowite, to są samice :-P

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Właściwie to nigdy nie miałam pewności czy Gucio nie był samicą, taka była z niego pierdoła ;)))

Gilmar [ Easy Rider ]
Karguleno ---------> i tu się z Tobą zgadzam. Samica = pierdoła.
Zaraz mi sie dostanie...
rothon [ Malleus Maleficarum ]
Piotrasq--> To tez jestes Warszafka? Taka przez 'F' pisana? Taka nowobogacka naplywowa z prowincji ekipa oszolomow? Przepraszam, myslalem, ze jest inaczej.
I zapomnialem dodac zolty usmiech :-) Bo warszafka psuje opinie warszawiakom, a oni i tak bronia jej jak nie wiem co :-))
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-31 18:06:51]

TrzyKawki [ smok trojański ]
Muszę cię zmartwić Kargulena - nie każda samica jest pierdołą. A co do sprawdzania płci ... sekserka to z ciebie nie jest ... najwyżej seksistka.
Gilmar [ Easy Rider ]
rothon ----------> Warszawiacy bronią Warszawy a nie warszafki, bo sa ciagle atakowani i wrzucani do jednego worka.

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Pierdoła to facet, który rozczula się nad sobą jak przysłowiowa "baba". takim typem był Gucio ;)
Tak zgadza się TrzyKawki , nie każda babka to pierdoła.
A czy jestem seksistką ? Raczej nie, ja z płcią przeciwną ne walczę tylko na nią uważam , a tym bardziej nie dyskryminuje ;>

TrzyKawki [ smok trojański ]
Całkiem sporego zresztą ;-) Ha! ... W sumie to ostatnio spotkałem "warszafiaka", który zarzekał się , że jest rodowity. A była z niego straszna pierdoła :-D
rothon [ Malleus Maleficarum ]
Gilmar--> Problem w tym, ze ja wyraznie pisze 'Warszafka'. Wyraznie odrozniam oszolomow, ktorzy z racji dorobienia sie na czyms porzucili swoje chamskie siedziby i ruszyli na stolice. Na nich wlasnie uzywa sie okreslenia 'warszafka', a nie na normalnych mieszkancow tego miasta. Po to wlasnie, zeby nie wrzucac do jednego worka.
Ide stad. Ostatnio nie ma tu gadania, a tylko wciaz sie trzeba tlumaczyc. Czee...

Gilmar [ Easy Rider ]
Nieeeee, no rothon...!!! Doszukałes się w moim poscie zarzutu, wyrzutu...??? Nawet przez myśl mi nie przeszlo.

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Oj, bo ja moze ostatnio jestem jakis nadwrazliwy?! Z prawa i z lewa tylko same szturchance :-)
Co sie nie powie, to zle, co sie nie wtraci, to sie zglasza oburzony. Zmeczony juz jestem :-))

TrzyKawki [ smok trojański ]
Nie uciekaj rothon!!! ;-)
A swoją drogą, coś w tym jest. Ostatnio można podzielić rozmowy karczmiane na trzy kategorie. Te w których on tłumaczy, te w których mu (się) tłumaczą i te w których nie bierze udziału i całkowicie go nie dotyczą i nie interesują ...

Gilmar [ Easy Rider ]
Ja podobnie się czuję i chyba wiem kto wyprowadzil mnie z równowagi... nie dalej jak wczoraj.

rothon [ Malleus Maleficarum ]
*smieje sie*

TrzyKawki [ smok trojański ]
Było się nie żenić! ;-)

Gilmar [ Easy Rider ]
TrzyKawki --------> cały czas mam na mysli tylko Forum.
Teraz mi to mowisz... ???

TrzyKawki [ smok trojański ]
To trzeba było zapytać wcześniej !!! :-D

Gilmar [ Easy Rider ]
TrzyKawki --------> to by nic nie zmieniło... ja jestem recydywista i niereformowalny typ.
TrzyKawki [ smok trojański ]
I masochista jak widzę :-D ;-)

Gilmar [ Easy Rider ]
Dlaczego...???
Raczej choleryk i optymista w kazdym calu.
Dawniej większy choleryk, z czasem kazda brzytwa tępieje...
tygrysek [ behemot ]
Taunis --> myślałem o wyrzuceniu z większości spełecznosci

TrzyKawki [ smok trojański ]
Nie ma w tym sprzeczności :-D
Lechiander [ Wardancer ]
Gilmar ---> Jestem żywym zaprzeczeniem tego. Coraz większy choleryk ze mnie... Nerwy już nie te, co kiedys...

Gilmar [ Easy Rider ]
Lechu -------> nie bój, przejdzie Ci a sztuka kompromisu zatryumfuje. Starość nie jest mądrzejsza tylko ostrozniejsza.
Lechiander [ Wardancer ]
Gilmar ---> Tu nie chodzi o kompromisy, bo z tymi poradziłbym sobie, tak myślę... Nie mogę zdzierżyć tego, co widzę, co mnie otacza i z czym mam do czynienia... A to wszystko się odbija na moich nerwach... i nie tylko...
Gilmar [ Easy Rider ]
Lechu --------> musisz odpuścić to wszystko, na co nie masz wplywu albo ten wpływ jest zupełnie iluzoryczny. Z drugiej zas strony wybuchowośc to jakby wentyl bezpieczeństwa i możliwe, że nie nalezy tego tłumić. Sam wiesz najlepiej co Ci bardziej szkodzi.

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
rothon wróóóóććć uuuuuuuuuuuuuuuuuu

Wiolax [ Senator ]
cześć :)

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
czeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
dzisiaj byliśmy na piwuie z sąsiadami z bloku - fantastyczni ludzie ! Widzieliśmy się po rz piuerwszy w życiu i tak się złożyło, że wszyscy jestęsmy prawie w tym samym wieku, a nigdy wcześniej o ty nie rozmawialiśmy. A znamy się prawie 2 lata, tyle ile budowali nasz blok. Tyle ,że tylko przez internety.
W przyszłości będzie gorąco :)))
Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Nie będę tym razem bluzgał, ale czy ktokolwie może mi odpowiedzięć, cżemu ta Karczma umiera po 22:00 ????????? Sami przyznacie, że iedyś tego nie było. Staruchy ? Czy są wszyscy, tylkojak widzą moje pijackie posty to sobie darują pisanie?

Gilmar [ Easy Rider ]
No, faktycznie, masz racje ta Karczma zamiera wieczorami i to nie ma nic wspólnego z Twoimi postami. Ja sam jestem nocnym markiem i często nad tym faktem boleję...

Mysza [ ]
No, zaraz się okaże, że są wszyscy... :P :D

Gilmar [ Easy Rider ]
Nie ma wiecej... śpią snem sprawiedliwych a Tobie Mysza co nie daje spać...???

Mysza [ ]
Życie, Panie, życie... :P :D

Gilmar [ Easy Rider ]
Mysza --------> ale życie przymusza do spania, a nie odwrotnie.

Mysza [ ]
To zależy kogo... ja tam się zmuszać nie dam! :P :D

Gilmar [ Easy Rider ]
Twardziel...???
Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Predzej czy później...

Gilmar [ Easy Rider ]
Dobrze jest... Bessie Smith skonczyła spiewać. Jutro a wlasciwie dzis będzie dzień Louisa Armstronga.
Dobranoc.

Mysza [ ]
A pewnie, że dobrze... może nie najlepiej, ale dobrze... :)

AQA [ Pani Jeziora ]
Ahoj :)
Jak dobrze z samego rana popatrzeć na optymistów :))

Widzący [ Generaďż˝ ]
Dzieńdobrrrrrry!
Jejku ale mi czasu zeszło na przebicie się przez wczorajsze posty i wiecie co mnie uderzyło?
Jesteście jakby lekko przeżywający kryzys tożsamości, smoki co nie do końca wiedzą gdzie mają znieść to jajo. A to inwokacja nie taka, preambuła przydługa, ręce precz od historii, tyran i jego poplecznicy, rewolucja zwycięży, na szafot z nimi, drzewiej to inaczej bywało, bar rozwalić, ilość stolików zmniejszyć, rzędy siedzące wprowadzić, dać mu wódki, hurrrrra, niech żyje itd. itp.
Dołek zimowo-pogodowy czy co? A może nostalgia za czymś co było ale się już nie wróci?
Widzący jest rep stary i zmęczony, też niejeden raz wspomina lepsze czasy, jak to drzewiej bywało. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, karczma jest już inna, skończyła się ezoteryczno-ulotna atmosfera zbłąkanych wędrowców, czarów i zwiewnych iluzji.
Mija już 1339 część tej karczmy, rodzicielki wszystkich karczm, mamy inną epokę i nawet łeb smoka na ścianie spłowiał i kolory utracił, czas rycerzy przeminął i zostali tylko filozoficznie nastawieni starcy, kilku tetryków, trefniś, garść prześmiewców, pewnie jakieś stękające baby i trochę młodzieży co czasem nie wie czy ma siedzieć za stołem czy też stać opodal wejścia. A i są mole co się w gobelinach zalęgły i powoli wyżerają imiona bohaterów po wsze czasy tam uwiecznionych.
Szczególnie kontrastowo uderza lista sporządzona jako sprawozdanie komisji wyborczej – lista członków (wliczając w to takie smocze niemowlęta jak Widzący) przesadnie długa nie jest, toż w preambule po dwakroć więcej jest imion niż na tej liście.
Pomyślcie o tym Smoki przez duże S pisane, nie kruszcie kopij nadaremno bo to niczego krom sromoty przynieść nie może.
Co zaś do meritum, czyli wstępniaka to jak już pisałem ma dwuznaczną rolę, jako wał odgradza karczmę od zgiełku przypadkowych klientów fastfooda ale i utrudnia dostęp młodej krwi bez której najbardziej szacowna instytucja zmienia się w mumię.
Może tak szanowne starożytne persony podyskutują czy potrzebne są zmiany, czy też ma być jak było, bo w sumie do tego się Bitwa o Wstępniak sprowadza i nie chodzi bynajmniej o to czy się kogoś z preambuły wykreśli czy też dopisze.
Z uniżoną prośbą o wybaczenie za przydługi post
Smok niedorostek Widzący.

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Lechiander [ Wardancer ]
witam...
spać mi się chce... jak diabli... a roboty full... w teren bym popszedł... do lasu... może jaką zmarznietą rybkę bym spotkał... ;-) i odpoczął, bom zmęczony bardzo...
Widzący ----> Chyba masz rację... tak myślę... przecierając zaropiałe i przekrwione ślepia...
Zmiany są potrzebne i nikomu trzymanie się sztywno jakichs reguł nie wyszło na dobre. Wszystko się zmienia i trzeba się do tych zmian dostosowywać... albo dołek wykopać od razu...

Lechiander [ Wardancer ]
Piotrasq ----> Zjedz chociaż kromalai mlekiem zapij LUb jakimś rosołkiem lub barszczykiem. :-))

Deser [ neurodeser ]
Dobry Smoki :)
Lechiander [ Wardancer ]
Tygrys ----> Jest cos faktycznie, a mianowicie:
Faktury Express 4.7 edycja świąteczna
Najnowsza wersja jednego z najpopularniejszych na rynku programów fakturująco-magazynowychz modułem przelewów.
• Nowości:
Możliwość liczenia do 4 miejsc po przecinku, wydruk listy dłużników, nowe opcje rabatowe, nowe wersje przelewów do faktur, rozbudowane opcje przeglądania wystawionych faktur.
Enter 02/2005 pełne wersje
rothon [ Malleus Maleficarum ]
I co, znowu trzeba łodcinek zakladac? :-))
Chyba sie nie obedzie bez tego, jakos dziwnie mi sie laduje watek.
Sekunde...

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Juz: