Azazell22 [ Generaďż˝ ]
The Punisher - Problem z misją
Jestem w misji gdzie walcze poraz drugi z Rosjaninem
rzuca beczkami przy rakiecie nuklearnej... wjaki sposób go pokonać? jak po czasie gdy obrywa rusek odemnie i zaczyna się palić i biegnie na mnie ?? cały w płomieniach próbuje go rozstrzelać ale nic nie obrywa ;/ a wokół wszyscy domnie strzelają i po jakimś czasie wkońcu gine
:( .. W jaki sposób go zabić ?? gdy cały płonie i ma pół energi??
Pozdrawiam

peners [ SuperNova ]
Nie nie nie już w to ludzie garaja a ja nie mm skad wziąść gry.A teraz pytanie do autora wątku czy gra jest fajna bo sie przymierzam do niej ??

CHESTER80 [ no legend ]
Są dwa sposoby na przejście tego dosyć trudnego (moim zdaniem) fragmentu gry. Na drugi raz poczytaj wątek o grze, bo tam masz rozwiązanie problemu. Ale jestem dobry i ci przekleję te opisy.
Sposób pierwszy, podany przezemnie:
I jeszcze jedno, nie tylko snajpy można tam używać, w późniejszym etapie można walić do beczek ze zdobycznych karabinów, oczywiście trzeba sobie robić zbliżenia.
Uwaga ! Mega-spojler dotyczący pokonania bossa "the russian" w misji na wyspie.
Najpierw ustawiamy się w odpowiednim miejscu (najlepiej przy wejściu na arenę) i strzelamy w beczkę ruska, w momencie jak ta się pali (trzeba być niezwykle szybkim strzelcem). Niestety po kilku minutach na arenie pojawia się cała masa żołnierzy. Sposobów na tą trudną walkę jest wiele, ja zrobiłem to tak: po każdym strzale w płonącą beczkę (co odejmuje troszkę życia bossowi) chowałem się w bunkrze po prawej stronie od wejścia do lokacji (tam gdzie jest skrzynia z amunicją) i czekałem na żołnierzy. Dwóch załatwiałem z broni palnej, a dwóch przesłuchiwałem, co automatycznie poprawiało mi pasek życia, który cały czas musi być na maxa, jak chcemy wygrać z bossem a walka jest długa i ciężka. Po załatwieniu kolesi, biegłem z powrotem na arenę i kolejne dwa strzały w płonącą beczkę ruska, odejmowały mu stan życia. Potem znowu upierdliwi wojacy, a potem rusek, który za którymś trafieniem w beczkę, spada do nas na parter i płonąc biega za nami w celach wiadomych :) I tu zaczyna się prawdziwy koszmar, bo rusek jest szybki, odporny na broń ("dla rosjan kule są jak moskity") a na arenie pojawia się w kółko cała masa żołnierzy. Należy teraz skupić się na dwóch rzeczach, po pierwsze: rusek musi biegać koło beczek i je podpalać nieświadomie (musimy tak biegać żeby rusek wpadał na beczki i się koło nich kręcił) a druga sprawa, to unikać wojaków, a jak trzeba to szybko ich likwidować, trzeba też strasznie uważać na obszar piwniczny, gdzie płonie ogień z rakiety i kręcą się tam wrogowie ! W zasadzie cała walka opiera się na szybkim bieganiu, walka z żołnierzami jest w sumie bez sensu bo jest ich po prostu za dużo ! Na szczęście płonący boss, podpala swoich ludzi (gdy koło nich biegnie) i problem mamy częściowo z głowy. Gdy wybuchną wszystkie beczki koło których przechodził nasz rusek, następi prawdopodbnie jego koniec. Ale to jeszcze nie koniec zabawy (o ile można t nazwać zabawą). Teraz trzeba strasznie uważać, bo pasek zdrowia mamy prawie zerowy a wróg na nas czycha. Należy teraz ostrożnie zbadać czy na całym obszarze nie kręcą się jacyś kolesie, a jak są to ich szybko wytłuc albo wycisnąć z nich zdrówko (i oczywiście zabić). Na koniec zostaje nam mini-boss, który jest uzbrojony i siedzi za drzwiami (te w piwnicy, gdzie jest ogień z rakiety). Należy go szybko zlikwidować, potrzeba na niego około trzy serie z karabinu, czyli 90 kulek. W celu przeładowania można się schować za malutki winkiel koło drzwi ale trzeba strasznie uważać żeby gość nas nie zabił, bo oznaczało by to koszmar dla gracza i rozpoczęcie wszystkiego od nowa, czego nikomu nie życzę :) Sam przeszedłem końcówkę tej misji na "bijącym sercu", czyli "one shot to dead".
W nagrodę oglądamy bardzo ciekawy i zabawny filmik (najlepszy jest dialog pilota - "nie wieżę że on mnie nie zabił"). Dodam jeszcze że w grze nie można robić sejwów.
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Sposób numer 2, podany przez użytkownika o nicku "Zongodaji Karabidombo Umgwa"
To nie żaden mini-boss tylko zwykły koleś, którego łapiemy i ciągniemy do special killa przy rakiecie, nie wdając się w wymianę ognia. Gdy duży rusek zejdzie na dół, załatwiamy go granatami. Banał.
Azazell22 [ Generaďż˝ ]
a wjaki sposób zwiększa się życie ?? mam połowe paska . wiem że można zwiekszać jak jest mozliwosc torturowania pod tym znakiem Czaszki ale wtej misji z ruskiem niema ;// jak suobie ladowac żytko ?

TALERZ [ Junior ]
dzieki za podpowiedzi
a dla tych ktorzy nie wiedza czy sie zabrac zata grae podpowiadam ze gra jest poprostusietna
i warto zmarnowac kilka godzin nam jej przejscie
ja bede sie meczyl jescze raz z tym rosjaninem wielikie dzieki !!!