GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Forum CM: Do "pilotów" i pilotów ;)))

23.01.2005
18:32
smile
[1]

clown10 [ Pretorianin ]

Forum CM: Do "pilotów" i pilotów ;)))

mam pytanko - od niedawna rozpocząłem walkę w powietrzu na symulatorach lotu (Combat Flight Simulator, ił 2 Sturmovik) ale na razie idzie mi średnio, w związku z tym mam pytanko - gdzie w necie dorwać jakieś manuale dotyczące latania i walki w powietrzu, działanie i wykorzystanie urzadzeń takich jak klapy, itp.Najlepiej gdyby były po polsku bo z technicznym słownikiem angielskim jest u mnie średnio ;)))) Będę wdzieczny za informacje

23.01.2005
18:42
[2]

van der Rob [ Konsul ]

Clown ----> Polecam stronę YOYO:
https://acn.waw.pl/sturm/sturmovik.htm

wg mnie jedna z najlepszych o Sturmoviku - znajdziesz tam takze szkole pilotazu i wiele ciekawych informacji.
Dodatkowo w Sturmoviku jest kilka lekcji -podstawy walki myśliwskiej i podstawy walki szturmowej. Są nieźle zrobione -warto je obejżeć przed lotem.

P.S. Ja takze jestem poczatkujacy -takze jak chcesz mozemy pocwiczyc razem.

23.01.2005
18:48
[3]

Bro-war [ Centurion ]

Polecam jeszcze szkołę latania na stronie KG200. Dobra i z jajem :)

23.01.2005
18:58
smile
[4]

clown10 [ Pretorianin ]

van der Rob i Bro-war--->dzięki :))) co do poćwiczenia to muszę najpierw postarać się o stałe łącze, a dopiero później strzelać do "virtual" fighterów ;)))

23.01.2005
19:00
[5]

von Izabelin [ Luftgangsta ]

Polecam wątek CMHQ Flying Circus:
https://www.gry-online.pl/cm/cm_s043.asp?ID=3134870&N=1

Gracze z CMHQ, stworzyli własny squadron wirtualny do ił-2/ił-2 FB=AEp i PF., jak posiadasz ił-2FB+AEP+PF to zapraszamy do naszych szerwegów, wiecej infromacji na naszej stronce i na forum.
Oficerem rekrutacyjnym jestem narazie ja:)
Poza tym stronę Yoyo i KG200 te co podali przedmówcy.

A kontakt na gg 4540048, to ci mogę troche poradzić:))

I jeszcze strona CMHQ FC:
https://www.republika.pl/ordonez/cmhq/

23.01.2005
19:30
[6]

Holmes__ [ Konsul ]

Wejdź na stronę III/3 Dywizjonu i zerknij na dział 'Poradnik'

23.01.2005
20:20
[7]

lt von Scheisse [ Centurion ]

Ja polecam też lekturę forum polskiej sceny sturmovikowej:

23.01.2005
20:51
smile
[8]

Iceman_87th [ Generał ]

gdybys chcial polatac troszke nowszymi maszynami i nauczyc sie "prawdziwej" walki i taktyki to pisnij :)
A jak znasz angola i masz dostep do literatury to polecam ksiazke "Fighter Combat" Shaw-a.

23.01.2005
21:19
[9]

von Izabelin [ Luftgangsta ]

Iceman_87th-->Grasz w LOMAC-a??

24.01.2005
10:10
smile
[10]

GenLee [ Konsul ]

Panowie---> też będę wkrótce posiadaczem IŁa2 i zamierzam się ostro wziąć za latanie :). Najpierw trzeba sobie joya jednak sprawić. I baaaaardzo bym polatał w szwadronie CMHQ :)))).

24.01.2005
16:32
smile
[11]

Iceman_87th [ Generał ]

w LOMAC-a?? no nie zupelnie, preferuje troche bardziej realistyczne rzeczy i czasem troche trudniejsze :) - Falcon 4.0

24.01.2005
16:47
[12]

von Izabelin [ Luftgangsta ]

Ja Flanker 2.5 i LOMAC, ale głównie ił-2
Teraz na forum poslkiej sceny iłowej można oglądać zarodek pomyslu na polski wojjeny symulator, z super realistycznym odwzorowaniem lotu, bez zadnych ułatwień dla mas ludzkich:))

24.01.2005
18:43
smile
[13]

lt von Scheisse [ Centurion ]

@Filip
No zapowiada się ciekawie :) tylko zobaczymy co z tego wyjdzie ;), choć na forum jest naprawdę kilku zdolnych ludzi.

24.01.2005
19:36
[14]

von Izabelin [ Luftgangsta ]

Lt. von Scheisse-->Myśle, że gówno wyjdzie, ale można pomarzyć:))

24.01.2005
19:50
smile
[15]

lt von Scheisse [ Centurion ]

@Filip
Na ja, das ist leider Schade,dass wir nur traeumen koenen :). Żeby ci z Maddoxa mieli taką ekipę to by przynajmniej nikt nie chorował.
Pozdrawiam

24.01.2005
20:34
smile
[16]

clown10 [ Pretorianin ]

von Izabelin--->wątek Flying Circus przeczytałem "od deski do deski" ;)))) to też dodało mi bodźca do nauki latania. Ale jeszcze długa droga przede mną - na razie ostro trenuję - w robocie się ze mnie juz śmieją bo wszystkie dostępne książki o lotnictwie przeczytałem ;))) no i trzeba będzie sprzęt dokupić (joystick + trochę RAM`u) żeby móc się zmierzyć z wami w sieci. Może pod koniec lutego...tylko na początku dajcie mi chociaż wystartować! :))))

26.01.2005
09:54
[17]

RMATYSIAK [ Konsul ]

von-izabelin Teraz na forum poslkiej sceny iłowej można oglądać zarodek pomyslu na polski wojjeny symulator, z super realistycznym odwzorowaniem lotu, bez zadnych ułatwień dla mas ludzkich:))
Podaj linka ;>
Poz RM

26.01.2005
10:06
smile
[18]

Stary Wuj [ Generał ]

clown10 --> w Sturmovikach
nie napalaj sie jakos bardzo na gre online
bo lagi sa jak sk.....syn. Trudno walczyc z goscmi,
ktorzy lataja TIE-Fighterami :-)
Niemniej seria Sturmovik to najlepszy obecnie
dostepny symulator lotu II WW, gram w kolejne
wersje od poczatku, i caly czas jest to bardzo
interesujace przezycie, pod wzgledem realizmu
nie ma sobie rownych, Offline rowniez ( a wlasciwie
przede wszystkim :-)

Pozdrawiam

Stary Wuj

26.01.2005
16:51
[19]

lt von Scheisse [ Centurion ]

RMATYSIAK---->
Filip nie odpisuje więc ja ci podam linka :)
Pozdrawiam

26.01.2005
16:58
[20]

von Izabelin [ Luftgangsta ]

Stary Wuj-->No nie wiem, dla mnie pingi na większosci dobrych serwków to 50 do 100, wiec bardzo dobrze, i niespecjalnie laguje.

Rmatysiak-->Scheisse, ubiegł mnie;))

26.01.2005
18:31
smile
[21]

lt von Scheisse [ Centurion ]

Filip---->
Kto pierwszy ten lepszy :), a że oba fora odwiedzam dość często to Cię wyręczyłem :).

26.01.2005
18:32
[22]

Lt Ursus [ Generał ]

Stary Wuj--> Nie jest tak bardzo żle . Wszystko zależy od serweran Na niektórych są lagi a na innych chodzi płynnie nawet jak jest do 50 graczy. Fakt że dobrze zrobione misje w SP są bardzo klimatyczne. Wiele serwerów jest też realistycznie ustawiona i do wyboru masz jedynie samoloty k5tórych prawdopodobieństwo wystąpienia jest zgodne z historycznym . Dzięki temu nie walczą ludzie na dwupłatach z odrzutowcami z końca 1945 roku. Jak latam tylko na Me 109 i nawet jak u przeciwnika są JAKi 3 i Ła7 czy Spitfiere IX to udaje się odnosić zwycięstwa w bezpośredniej walce.U Niemców podstawą jest walka zespołowa bez indywidualnych pojedynków.

26.01.2005
19:00
smile
[23]

r_ADM [ Konsul ]

Iceman_87th -> tak z ciekawosci zapytam pod jakim wzgledem lomac jest nierealistyczny ?

jakies konkrety ??

26.01.2005
19:05
smile
[24]

Iceman_87th [ Generał ]

r_ADM ---> awinika np awionika chociaz pole walki tez jest dziwnie sterylne w lomacu, a o superskutecznych sa7 nawet nie wspominam :) A tak ogolnie to nie chce mi sie zaczynac dyskusji nad wyzszoscia lomaca nad f4.0 - jest od tego forum na ubi i na frugu :)

26.01.2005
20:33
smile
[25]

Stary Wuj [ Generał ]

Lt Ursus --> i nie tylko :-)
A powiem Wam Panowie, że ja naprawdę
bardzo chciałbym pograć z ludźmi w Sturmovika
o ile będzie to jakoś zorganizowane.
Po prostu zraziłem się do latania typu Deathmatch,
bo to jest głupie. Latam jak parówa po mapie po to
tylko by wszystkich nap..dalać. Bo taki był trend na paru
serwerach, na których byłem, pech ?
Co to ma wspólnego z realizmem pola walki ???
A nasłuchałem się nieco onegdaj :-)
Byłem w wojsku, służyłem w Sztabie 2 Dywizji Lotnictwa
Myśliwsko-Bombowego (garnizon Piła, JW 4595)
To taki wtręt, żebyście mieli ogólny pogląd :-)
Rozumiem pojedynki, 2 walczące grupy itd., ale
jakoś nie trafiłem na nic takiego w sieci, a nie mam
tyle czasu, żeby włazić w dupy gościom, którzy już
razem latają od dawna, i raczej nie potrzebują chętnych.
Sturmovik we wszystkich jego odmianach (nie licząc PF)
to jedna z nielicznych gier w jakie w ogóle gram, a latałem
większością symulatorów jakie wyszły. Któż jeszcze pamięta
F-15 firmy Microprose, któr mieścił się na jednej dyskietce ?? :-)
F-15 II był już, zdaje się na 6-ciu dyskietkach.
Lubię realizm w grach, lubię gry, które wymagają sporej wiedzy
po to głównie, aby czerpać z nich przyjemność, stąd też jestem
pełen szacunku dla GRAJĄCYCH np. w Combat Mission.

I mogę Wam powiedzieć, że w tym roku, a może i kilka kolejnych lat
będę grał w Call of Duty, Sturmovika, Rome: Total War i Silent Hunter III.
No, może w końcu przysiądę przy Sub Command :-)
Generalnie interesuje mnie powietrze i woda, i w tym się specjalizuje.

Z Pacific Fighters dałem sobie spokój bo patchu, w którym był
nowy .exe, nie działało, a wcześniej po instalacji merged FB+AEP+PF
wywalało mnie z różnych kampanii Offline po paru misjach, bug o którym
głośno wśród wirtualnych pilotów.
Obawiam się, że większość serwerów obecnie działa jedynie właśnie z
tą wersją (FB+AEP+PF) - więc nawet już nie próbuję.
Tak więc znowu będę latał ukochanym Polikarpowem I-16 :-)

Niemniej, jak już wspomniałem - chciałbym pograć w sieci,
o ile to będzie możliwe (patrz - problemy z .exe) oraz o ile
będzie to przypominało prawdziwą wojenkę.

Pozdrawiam, wybaczcie, że się tak rozpisałem

Stary Wuj

26.01.2005
20:55
[26]

Lt Ursus [ Generał ]

Stary Wuj--> Zobacz na Hyperlobby serwery War Clouds oraz F16 dedicated lub Easternhotshoots lub Greatergreen. Tam też czasami latają wariaci ale jest sporo poważnych graczy.Niejednokrotnie zbieraliąśmy np wyprawy bombowe typu 3-4 He 111 i kilka Me 109 osłony.Realizuje się w dużej części przypadków założenia danego scenariusza a nie tylko wymiata wszystko co lata u przeciwnika.
Obecnie wersja 3.04 FB+AEP +PF chodzi dobrze i bez zacięć przynajmniej to zainstalowane z płyt zakupionych w Ubi Soft bo w Polsce jak zwyklenie można dostać.

Miałem podobne zjawisko jak opisujesz z kampanią. Spróbuj instalować FB potem patche , potem AEP i patche do niego a potem PF i patche. Po takiej instalacji wszystko działa dobrze w u mnie w kompie.

Czy Silent Hunter III już jest !!!?:)

26.01.2005
21:00
[27]

Stary Wuj [ Generał ]

Lt Ursus -->
SH 3 będzie w marcu, raczej na pewno,
w Polsce też wyjdzie, patrz w wątku
"Zapowiedź - Silent Hunter 3"
Tam jest sporo informacji, i grupa
fanatyków, krystalizująca się mocno :-)

Mam "inną" wersję FB+AEP i PF, wstyd,
bo akurat te gry zasługują na wiele,
ale nie chciałem wersji PL
(zresztą AEP u nas nie wyszło !!!)
a nie mam za bardzo jak
ściągnąć (kwestia płatności)
Stąd problemy z .exe. :-(

Stary Wuj

27.01.2005
00:34
smile
[28]

BamSey [ Generał ]

Panowie przecież ludzi u nas w squadronie przybywa i jak tak dalej pójdzie to będzie nas naprawde sporo. W związku z tym widze tylko jedną przeszkodę która zawadza nam grać realistyczne i z sensem walki czyli takie jak chyba wiekszość z nas chce grać. Mianowicie potrzebujemy kogoś z niezłym sprzetem i łączem internetowym (bo ja wiem tak żeby np w 15 chłopa polatać) Pytanie czy znajdziemy takiego kogoś?

Ps. Stary Wuj zapraszam do naszego squadronu bo coś mi sie widzi że mamy podobne kryteria wartości:)

27.01.2005
00:41
[29]

Lt Ursus [ Generał ]

Mój znajomy , znany niektórym z walk CM jako Stan ma łącze osiedlowe o przepustowości ok 2 MB/s. Muszę się z nim skontaktować bo ostatnio bywa tylko w weekendy w domu i sprawdzę czy uda mu się uzyskać IP wewnątrz sieci żeby był dla nas widoczny i mógł postawić serwer. Druga opcja to wchodzimy wszyscy na jakiś pusty serwer z małym pingiem. Jak wejdziemy i ludzie zobaczą że tam jest 5-10 graczy to inni dołączą a my możemy latać jako jeden dywizjon. Tylko trzeba umówić się na termin i żeby każdy mógł polatać ze 2-3 godziny bo często przelot na bombardowanie i powrót to jakieś 15-20 minut.

27.01.2005
01:03
smile
[30]

BamSey [ Generał ]

Ursus----> I o to chodzi:)))))))

Widzisz Wuju nie ma to jak w grupie:DD

27.01.2005
10:44
smile
[31]

Stary Wuj [ Generał ]

Radujecie moje stare serce :-)
Nie wiem tylko, czy ten moj cholerny
"inny" FB+AEP+PF pojdzie z patchami,
nie dziaduje jakos specjalnie, ale wiecie jak jest......
Mam Chello Classic, od lutego jakies 2 Mb Download / ponad 256 Kb Upload.

BamSey --> a to sie ciesze, bo wbrew pozorom nawet gracze
w Sturmovika czasami nie wiedza, o co chodzi w slowie REALIZM :-)

Czas mam wieczorami raczej, 2-3 razy w tygodniu
miedzy 21 a 1.30 w nocy. To prawda, ze ciezko zebrac
ludzi razem o ile pracuja, maja kobiety (zony) na miejscu,
ze o dzieciach nie wspomne (nie mam :-).........

Pozdrawiam

Stary Wuj

27.01.2005
10:45
smile
[32]

clown10 [ Pretorianin ]

coraz bardziej sturmowik mnie wciąga!!!Wczoraj miałem taką misję w kampanii gdzie widoczność była prawie zerowa, chmury prawie do samej ziemi - jak usłyszałem że jeszcze myśliwce mamy na karku to myślałem że od razu wyskoczę na spadochronie ;)))) a tak na poważnie teraz to juz wiem jak mniej więcej wyglądało latanie na przyrządach w II w.św. Było po prostu BARDZO trudne. Do tego dochodzi ciągła obserwacja nieba i ziemi żeby nie zostać zaskoczonym - po 40 minutach lotu (bo oczywiście lotniska trochę szukałem ;)))) byłem spocony i zdyszany jak mysz po ucieczce przed stadem kotów. Powiem jedno - gra jest rewelacyjna moim (jak widzę nie tylko moim;)) zdaniem.
LtUrsus---->jak wytrzymam te 20 minut to i tak jestem gość - nie mam jeszcze żyłki myśliwca - ostatnio wdałem się w walkę kołową z I-16 (ja na Me 109 F-2) i niestety musiałem szybko wysiąść - samolot mi się rozpadł w powietrzu :))

27.01.2005
10:53
smile
[33]

Hanoverek [ Konsul ]

Tez bym sobie popilocił ale nadaje sie najwyżej tylko do tego........... ------------------>.

27.01.2005
13:03
smile
[34]

Stary Wuj [ Generał ]

Clown10 --> tez czasami szukam lotniska :-)
Fakt, chlopakom w Messerach czasami skrzydelka
odpadaly :-) To byl chyba najslabszy element
w tej serii, do pewnego momentu. Trudno na
109 uciec w nurkowaniu, a I-16 to jeden z moich
ulubionych samolotow, cholernie zwrotne malenstwo,
czasami za bardzo :-) Musisz wykorzystac moc silnika,
walczyc raczej w pionie, walka kolowa z I-16 to diablo
trudna rzecz. Powodzenia - najbardziej lubie w tej grze fakt,
ze ile bys nie mial doswiadczenia, to nigdy nie mozesz sie
czuc zbyt pewnie, to niesamowite, zbytnia pewnosc siebie
w tej grze zabija :-)

Stary Wuj

27.01.2005
13:09
[35]

BamSey [ Generał ]

Stary Wuj----> Ja jade na "inne wersji" i wszystko śmiga ok. Mam Neostradę najtańszą i nie narzekam.

Co do realizmu to powiem tak. Na razie gram w Low Detal wszystko więc na naprawde realistyczna grę mnie poporstu nie stać bo nawet nie odróżniłbym samolotu od latawca:) Po wymianie sprzetu już niedługo bedize o wiele lepiej i detale powinny iść na Perfect więc mozna rzucic sie na głęboką wodę:)

Co do realizmu to IMHO najlepszy realizm zapewniający róznież najlepsza zabawę (przeciez w końcu to tylko gra wiec moim zdaniem nie ma sie co za bardzo katować bo i tak np rozpoznawanie samolotów na dużych odległosciach jest w Ile skopane) to ustawienia bez widoków zewnetrznych i bez możliwości wyłączenia kokpitu oraz ikonki na 500 -600 metrów. Reszta ustwień na full real.

Ps. Nie jestem az tak dorym pilotem jeszce zebym zabawiał się mieszanka paliwa o raz skokiem śmigła raczej staram siepoprostu przeżyć jak sie da ale chęć nauki we mnie wielka jest:)

Hanoverek----> Miałem napisac ot co Stary Wuj o I-16 i Messerach wiec nie bedę sie powtarzał:)


27.01.2005
13:10
[36]

BamSey [ Generał ]

Ach zampomniałem tez że na mapie włączone oznaczenie naszego salolotu bo to IMHO ułatwia grę a wychodzi na to samo jakby pilot kontrolował plan lotu i mape cały czas a pozwala na wytchnięcie podczas lotu.

27.01.2005
13:18
smile
[37]

BamSey [ Generał ]

Zresztą to kwestia przyzwyczajenia. Przy chęci do latania i odpowiednim treningu da sie grać na kadych ustwieniach tyle ze człowiek pocisie jak mysz;))))

27.01.2005
13:38
smile
[38]

Stary Wuj [ Generał ]

BamSey - dla mnie jak gosc mowi, ze jest
super dobrym pilotem w Sturmoviku, to pieprzy
jak potluczony, nie ma takich !!! Dopiero latajac
czlowiek sie zastanawia, jakiego FARTA musieli
miec (przy okazji talentu, doswiadczenia, "nosa" itd.)
ci goscie, ktorzy mieli ponad 200 rzeczywistych zestrzelen !!!!
Powtarzam raz jeszcze: FARTA !!!
Mozesz zrobic 50 misji i miec 50 albo wiecej zestrzelen
a i tak w 51-szej misji mozesz dostac w czolo od goscia,
ktory leci po raz 2 w zyciu :-) (ROOKIE)
Kocham to w tej grze !!!!
Trzymaj sie, nie laduj przy pierwszym podejsciu :-)
szczegolnie we mgle i deszczu :-)

Stary Wuj

27.01.2005
14:26
smile
[39]

BamSey [ Generał ]

Heheh z reguły jak wracam na lotnisko to mam tak postrzelaną maszynę że ja nie mogę wyaldwoać przy pierwszym podejściu .... ja poporstu muszę :) bo drugiego już by nie było;))) Nigdy nie zapomnę jak lądowałem w czasie burzy brrr to było coś heh:)

27.01.2005
14:29
smile
[40]

BamSey [ Generał ]

wyaldowoać ----- wylądować

To od tego grania w Iła tak mi sie pieprzy;)) Własnie dostałem w czółko na HL od strzelca z B-17 i moja BF-110 się rozleciała w drobny mak:)

27.01.2005
15:39
smile
[41]

Stary Wuj [ Generał ]

Slowo daje, polatalbym z ludzmi,
BamSey - jakie sa namiary na wasz szwadron ???
Masz najnowsze patche i instalke FB+AEP+PF
"merged" i to dziala w sieci ???
Uzywacie Hyperlobby ??

Takie pytania techniczne :-)

PS. Ladowanie przy ch...owej pogodzie
to fajna sprawa, tez mam wtedy ciarki na pleckach :-)

Stary Wuj

27.01.2005
17:03
[42]

Lt Ursus [ Generał ]

Clown--I16 nie jest przeciwnikiem dla BF109F2 tylko nie możesz angażować się w walkę na jego warunkach. Jesteś około 150km?h szybszy i wykorzystaj to do energy fighting. Walcz na pułapie powyżej 1000m a najlepiej 2000m.jak ci siada na ogon to nurkujesz lekko zygzakując i za 20 sekund masz go kilometr za sobą. Walka kołowa z I16 to samobójstwo.

Bamsey--> uważam że znak na mapie nie ujmuje realizmowi tak bardzo , chociaż orientacja bez niego to już niezły klimat. W wielu wspomnieniach czytasz jak to po walce pilot dłuższy czas dochodzi gdzie się znajduje.
W granicach dużego realizmu są dla mnie ikony na dystansach na których normalnie w rzeczywistoci widac różna detale i dane w rogu ekranu HGD, ALT i SPEED bo normalnemu pilotowi zajmowało ułamek sekundy spojrzenie na zegary i widział je nie tracąc widoku do przodu kątem oka a my musimy skierować ekran na tablicę przyrządów co w walce nie jest najlepsze. Po prost te dodatki eliminują tylko ograniczenie ekranu komputera.

Stary Wuj--> Masz stałe łącze czy modem? Jeżeli masz łącze to ściągnij patche ze strony Ubi Softu (link jest na stronie Yo- Yo której adres znajdziesz na górze wątku w 2 lub 3 poście) Jak je poinstalujesz na wersje gry które posiadasz w dobrej kolejności to powinieneś mieć wszystkie pliki exe i wszystko raczej będzie działać. Trudno podesłać patche bo niektóre mają po 100MB. sciągnij je z netu. Moje GG to 3474843. Zobacz też link poniżej. (www.republika.pl/ordonez/cmhq/index.htm)

Niewątpliwie tylko farciarze i doo tego znakomici piloci przeżyli wojnę. Jak czytałem jak Saburo Sakai, nie widząc na jedno oko, przez 20 minut walczył z ok. 30 Hellcatami i nie miał nawet draśniętego samolotu to teraz rozumiem jakie to było mistrzostwo pilotażu i refleks oraz opanowanie Zera na którym latał . Ustawcie sobie taką walkę w quick mission. Podobno był krańcowo wyczerpany po wylądowaniu.

Problem polega też na tym że na HL mamy zwykle przeciwników o stopniu wprawy i doświadczenia które miał mało który pilot w rzeczywistiości. Tak naprawdę to liczą się tylko te umiejętności nabyte do czasu pierwszej chwalebnej wirtualnej śmierci lotnika. Więcej nikt już nie mógł się nauczyć a my wsiadamy ponownie i lecimy więć zbieramy doświadczenia jakby wielu dziesiątków ludzi. Proponuję powalczyć kampanię w single playe i zobaczyć ile można pożyć na froncie (ile misji).

Na HL jest świetny serwer F16 Dedicated. Tam po dwóch porażkach jeżeli się zginie lub dostanie do niewoli wylatuje się automatycznie z serwera. Top powoduje że nikt nie ryzykuje ataków czołowych lub w stylu kamikadze ora zwszyscy starają się wrócić na lotnisko lub chociaż wyskoczyć nad swoim terytorium. Raz zamnim mnie wywaliło uzyskałem tam 570pkt.

27.01.2005
17:11
smile
[43]

Stary Wuj [ Generał ]

Lt Ursus --> fakt, kampanie Offline
to cala frajda :-), przeszedlem Russian Fighter wiele razy,
latajac kazdym mozliwym (zgodnie z czasem historycznym)
sprzetem, podmienialem samoloty w pliku.
Latalem tez po stronie Luftwaffe, inny klimat,
inne glosy, wiecej emocji.....
Nie lubie jedynie MIG-ow :-)
Mam lacze, instalowalem kolejne wersje
IL-a tyle razy, ze moge to robic bez monitora :-)
Znajde was, dzieki za kontakt .....


Stary Wuj

27.01.2005
17:16
smile
[44]

Iceman_87th [ Generał ]

"Jak czytałem jak Saburo Sakai, nie widząc na jedno oko, przez 20 minut walczył z ok. 30 Hellcatami i nie miał nawet draśniętego samolotu" - przepraszam ze sie wtrace w "stare" simy, ale z taktyki ACM i BFM jestem raczej niezly, wiec chyba moge :) Jezeli naprawde 30 maszyn nie moglo sobie z nim poradzic to tamci piloci po prostu nie znali swego fachu albo nie mieli radia w co nie wierze. Dobra taktyka zespolowa prawidlowo zastosowana i walka 1vs2 pomiedzy rownorzednymi maszynami (czyli wg Shawa i wszystkich znawcow tematu, w granicach 10 % przewagi w ktorymkolwiek aspekcie) konczy sie po gora 30 sekundach (na nowoczesnym polu walki) - dawniej z uwagi na mniejsze predkosci walki i duzo mniejsze moce maszyn pewnie dluzej, ale niewiele.

27.01.2005
17:44
[45]

von Izabelin [ Luftgangsta ]

Iceman--.ALe to byly jeszcze piękne czasy, gdy pilot decydowal o wszystkim, (patrz p11c;))

27.01.2005
18:03
smile
[46]

Iceman_87th [ Generał ]

von Izabelin --->taktyka ACM nie zmienila sie od czasow Czerwonego Barona (zmienily sie tylko parametry maszyn bioracych w niej udzial) wiec mozna sie odwolywac do pieknych czasow, ale to co pisze w tej ksiazce swiadczy tylko i wylacznie o tym, ze piloci tamtych Hellcatow nie potrafili walczyc i dam sobie glowe uciac nie tylko sobie pomagali, ale przeszkadzali. Daj mi pilota ktory potrafi walczyc i wie jak to robic agresywnie i umiejetnie, to pokona zoltodzioba nawet latajac gorsza maszyna lub samolotem, z ktorym nigdy wczesniej nie mial stycznosci. Mnie nie bawia propellery bo wole nowoczesne, duzo bardziej skomplikowane i wymagajace pole walki, ale swego czasu kiedy wyszedl IL2 bawilem sie nim troche i wylatawszy przeszlo 2 tys godzin w Falconie 4.0 i pewnie kilkakrotnie wiecej na symulatorach takich jak F15 I-III, Jane's F/A18 i F15, Falcon 3.0 i wielu, wielu innych starszych, lalem jak chcialem osobnikow, ktorzy uwazali sie za dobrych wirtualnych pilotow sporo juz latajacych na IL2, ale IL2 byl ich pierwszym symulatorem w ogole lub od dluzszego czasu.

A tak troche juz obok sytuacji opisanej w ksiazce. Paradoksalnie dzisiaj trzeba miec duzo wieksze umiejetnosci walki w ACM (nawet w walce gunzo) niz podczas I, II WS, bo maszyny pozwalaja na wiecej co wiaze sie z duzo wiekszymi przeciazeniami. Komputery ulatwiaja prace, to fakt, ale cialo ludzkie staje sie krytycznym czynnikiem decydujacym o wyniku walki. Z calego serca polecam ksiazke Fighter Combat Shawa. jest bardzo trudna i napisana bardzo trudnym jezykiem wiec na pewno nie jest dla wszystkich a dodatkowo jest po angielsku i trzeba dosc dobrze ten jezyk znac - nie wystarczy how do you do :) Ja dopiero po jej przeczytaniu zrozumialem pewne sprawy, a bawie sie w latnie juz ho ho i jeszcze troche. I wbrew pozorom ksiazka ta wcale nie opowiada o walce na nowoczesnym polu walki. Ona mowi o walce w ogole i bazuje przede wszystkim na doswiadczeniach pilotow bioracych udzial w I, II WS Korei, Wietnamie itd., a ze maja one zastosowane dzisiaj swiadczy o tym, ze to co napisalem w I akapicie jest prawda :)

27.01.2005
18:05
[47]

Iceman_87th [ Generał ]

edit - mialo byc : "nie tylko sobie nie pomagali"

27.01.2005
19:03
[48]

Lt Ursus [ Generał ]

Tak też tych Amerykanów określił Saburo Sakai twierdząc po walce że gdyby mieli trochę wiecej doświadczenia i nie perzeszkadzali sobie to powinni byli go zestrzelić. Niemniej nawet przypadkiem nikt go nie trafił choć pociskiem.

Co do walki to walka obecnych maszyn jest inna ale na pewno nie trudniejsza niż w I i II WŚ. Obecnie często nie widać celu inaczej jak na radarze. Z punktu widzenia pilota wcześniej było trudniej wykryć przeciwnika lub trafić cel. Walka myśliwska opo II W też przechodziła pewną ewolucję od koncepcji F104 że ważna jest prędkość wykrycie wroga i wystrzelenie rakiety do powrotu do mniej więcej klasycznej walki manewrowej wspartej nowoczesną bronią i elektroniką.

27.01.2005
19:23
[49]

Iceman_87th [ Generał ]

Lt Ursus ---> zakladam ze znasz teorie towarzyszaca uzywaniu pociskow rakietowych i pare skrotow dlatego bede mowic zrozumialym mam nadzieje jezykiem. Wszystko odnosi sie do wspolczesnego pola walki a nie przyszlosci ktora przyniosa F22, JSF, SU35 i inne mysliwce V generacji. Predkosc wykrycia jest oczywiscie wazna, ale jezeli pilot po obu stronach jest tak samo dobry i dysponuje rownowazna maszyna i bronia, to walka w 95% przypadkow wyglada tak. Oba samoloty wystrzela swoje pocisk sredniego zasiegu, potem krotkiego (strzelac beda z Rmax - ja bym tak zrobil i 99,99% prawidziwych pilotow chcacych wygrac i wiedzacych ze maja po drugiej stronie rownorzednego przeciwnika), ktore zostana mowiac ogolnikowo "wymanewrowane" (nie chce mi sie rozwijac - Split S i ucieczka, beam, CM, itd - rozne metody) i jezeli obaj sa uparcie w koncu dojdzie do walki w BFM na malym dystansie, a wtedy walka przybiera postac taka jaka znasz z I i II WS. Wtedy zaczyna sie klasyk - o GUNZO a nie BVR zreszta mowilem-, tylko ze w czasie I i IIWS wszystko dziala sie o niebo wolniej bo i parametry maszyn byly gorsze. Tu liczy sie dobry wzrok - Mk. I. - dobre SA, konsekwencja, agresja, ale wg mnie dzisiaj jest trudniej wlasnie ze wzledu na predkosc- w sensie szybosc nastepowania po sobie roznych zdarzen- ale rowniez predkosc w sensie speedu i zwiazanych z nia przeciazeniach przy manewrach. Jeszcze raz powtarzam, to co pisalem o trudnosci o 18:03 i teraz odnosi sie do walki w visualu - BFM - i nie bralem pod uwagi aspektow towarzyszacych BVR.

27.01.2005
19:51
[50]

von Izabelin [ Luftgangsta ]

No oczywiście, Sakai sam twierdził, że piloci Hellcatów byli zieloni, bo otwierali ogień z 600m i sobie przeszkadzali.
Ale gdyby ich było 8 a nie 30, myśle że sakai by spotkal się z ponurym, bo te 8 by sobie tak nie przeszkadzało.

Walka wtedy miała jednak troche inny wymiar, bardziej "personalny", (dlatego mało latam na odrzutowcach, bo lubie manewrowac długo, by nareście ujrzeć wroga w celowniku, odmierzyć poprawkę, nacisnąć spust, poczuc odrzut 4x 20mm, i zobaczyć jego kawałki:)).
A w odrzutowcach, też sobie pomanewruje, ale w dobrej sytuacji wyśle rakiete samosterujacą, a to mnie średnio pociąga (tak samo dostanie rakietą Air to Air:)).

Jeszcze jakos nie specjalnie widze szanse wymanewrowania wiecej niz jednego dwóch pociskó na walke.

Co do agresywnosci pilot'a, to oczywiscie, nie raz widziałem tzw. "syndrom ofiary" u pilotów (i sam na początku gry w symulatory na multi wpadałem w ten syndrom). Wtedy zesztrzelenie go nie jest trudne, przeciwnik całkowicie oddaje ci inicjatywe...

27.01.2005
20:16
[51]

Iceman_87th [ Generał ]

von Izabelin --> zapraszam do falcona 4.0 a zobaczysz ze "wymanewrowanie" jest mozliwe a samo odpalenie jest trudne. Jak jestes dobry to czesto zdarza sie, ze cel w ogole moze nie odpalic w twoja strone pocisku. AIM-120 daje w tym wzgledzie wieksze pole do manewru bo mozna go odpalic w trybie bore, ale to nie zmienia faktu, ze lock czasem bardzo trudno uzyskac. Malo grasz w simy nowoczesnych maszyn widze, bo bardzo czesto gralem z ludzmi, ktorzy dopiero zaczynali przygode z f4.0 i w guzno wygrywalem z nimi zawsze!!! nawet moglem sobie pozwolic na zabawe z nimi w defensywe, bo zawsze udawalo mi sie wygrac. Wsciekali sie dosyc szybko i stwierdzali ze oni chca pociski a ze w f4.0 w DF nie da sie wylaczyc pociskow dla jednej ze stron szlismy na taki uklad, ze oni mogli uzywac czego chca a ja nigdy nie wykorzystywalem aim120, ktore zreszta szly Jett na pczatku walki zeby obnizyc factor a a9p strzelalem tylko w sytuacjach, kiedy mialem delikwenta na 12 z zerowym rear aspektem i w zasiegu dzialka zeby szybciej skonczyc to co nieuniknione. Efekt byl taki ze oni denerwowali sie nadal, a ja nadal zawsze wygrywalem. Wynioski wyciagnij sam. Ludzie Ci zazwyczaj zagryzali zeby i cwiczyli i potem byli naprawde niezli - mi wlasnie zalezalo na tym, zeby oddzielic ludzi, ktorzy wpadli tu tylko na chwile od tych, ktorzy zamierzaja byc asem.

"dlatego mało latam na odrzutowcach, bo lubie manewrowac długo" - nie masz pojecia o czym piszesz - niestety. Dobry pilot ze zlym przeciwnikiem w IL2 wcale nie musi manewrowac dlugo zeby miec go na muszce tak samo jak dobry pilot w f4.0 majac dobrego przeciwnika wcale nie musi szybko uzyskac trafienia. Symulator nie ma tu zadnego znaczenia - znow odsylam do tego co napisalem o 18:03 i potem. Widze ze ciagle uwazasz ze napisalem herezje a napisalem najszczersza prawde. Pewnego razu w f4.0 ze znajomym gonilismy sie dobre pol godziny i zaden z nas nie potrafil zaliczyc trafienia. On byl naprawde dobry - jeden z lepszych pilotow w piramid competition - ja tez niczego sobie z dosyc wysokim AF. W koncu jemu skonczylo sie paliwo a ja bylem na bingo i tez odpadlem. remis.

"Wtedy zesztrzelenie go nie jest trudne, przeciwnik całkowicie oddaje ci inicjatywe..." dokladnie, ale pare razy sie niemilo nacialem. Przeciwnik udawal martwa dusze a okazywalo sie, ze potrafi zarzadzac energia i zna sie na rzeczy. Tak kryc sie mozna tylko chwile, ale ta chwila wystarczala zeby zrobic swoje :)

27.01.2005
20:44
smile
[52]

clown10 [ Pretorianin ]

LtUrsus--->taaaa tylko dałem sobie jak żółtodziób narzucić warunki i zanim się obejrzałem już miałem przyciemniane szybki w Mietku :)))) wyskoczyłem ze spadochronem ale zrobiłem to tak niefortunnie, że spadające częśc
BamSey--->ja gram z wszystkimi ustawieniami (realistic) i rzeczywiscie jest rzeźnia z powrotem na własne lotnisko - non stop musiałem do bazy wołać :)))) a w ogóle teksty są niezłe - po wykonaniu misji był tekst "wszystko jak w filmie" :))) albo teksty jak goście maja na ogonie kogoś to aż włos się jeży na głowie (w słuchawkach to jeszcze bardziej)

27.01.2005
22:20
smile
[53]

Stary Wuj [ Generał ]

Iceman-87th --> długo grałem we Flankera 2 a później 2.5,
miałem sporo frajdy, ale to nie to samo.
Ile razy zdarzyło Ci się na F-16 czy F-15 czy czymś
generalnie nowszym wejść wrogowi na ogon i widzieć
jak od Twojej serii leci mu farba ze skrzydełek ???
Właśnie tego mi brakuje w symulacjach nowych maszyn
(czytaj - po WW II).
Ale to kwestia gustu, i szanuję Twoją fascynację....
Mam oryginał Falcona 4.0, mogę go komuś sprezentować
jak będą chętni, już nie pogram.....
A Lock-On chodzi u mnie jak Doom 3 na full detalach :-0
Nie da się grać.

Pozdrawiam

Stary Wuj

28.01.2005
05:42
smile
[54]

Iceman_87th [ Generał ]

Stary Wuj -->"Ile razy zdarzyło Ci się na F-16 czy F-15 czy czymś generalnie nowszym wejść wrogowi na ogon i widzieć jak od Twojej serii leci mu farba ze skrzydełek ??? " bardzo czesto wchodzilismy na ogonki bo kiedy gralismy misje TE ukladane przeze mnie, okreslalem ROE i bardzo czesto, wg ROE, trzeba bylo zidentyfikowac cel wzrokowo. A co do farbki, to faktycznie trudno ja zobaczyc, bo kiedy juz wejde kolesiowi na ogon zostaje z niego kula plonacych zgliszczy, a nie glaszcze go pociskami zeby zosaczyc dym. Facet ma zginac a nie puscic farbe - znam sie po prostu na swojej robocie :) A teraz zmykam do pracy doic ludzi z kaski. pa pa :)

28.01.2005
13:37
smile
[55]

BamSey [ Generał ]

Stary Wuj----> "BamSey - jakie sa namiary na wasz szwadron ???"

https://www.republika.pl/ordonez/cmhq/index.htm

Mnie znajdziesz pod nr GG: 2231448

Masz najnowsze patche i instalke FB+AEP+PF
"merged" i to dziala w sieci ???"

Tak mam instalkę "innej wersji" FB+AEP+PF i najnowsze patche do tego (najnowszy jest 3.04m) i wszystko działa po sieci. Na poczatku miałem Ił-2 FB potem instalowałem na to patche do FB po kolei nastepnie AEP i patche do niego i na końcu PF i patche. Sądzę że gdzieś po drodze nie instalowałeś po kolei kolejnych patchy tylko od razu np kolejny dodatek np PF i stad te problemy ale moge sie mylić. W kazdym razie u mnie wszystko działa. Zresztą w squadronie prawie wszyscy tak instalowali jak ja.


Uzywacie Hyperlobby ??

Tak używamy Hyper Lobby oraz do rózmów na żywo podczas gry programu Ventrillo 2.1.4

Pozdro.

28.01.2005
13:40
smile
[56]

BamSey [ Generał ]

Ursus---> "uważam że znak na mapie nie ujmuje realizmowi tak bardzo , chociaż orientacja bez niego to już niezły klimat. W wielu wspomnieniach czytasz jak to po walce pilot dłuższy czas dochodzi gdzie się znajduje.
W granicach dużego realizmu są dla mnie ikony na dystansach na których normalnie w rzeczywistoci widac różna detale i dane w rogu ekranu HGD, ALT i SPEED bo normalnemu pilotowi zajmowało ułamek sekundy spojrzenie na zegary i widział je nie tracąc widoku do przodu kątem oka a my musimy skierować ekran na tablicę przyrządów co w walce nie jest najlepsze. Po prost te dodatki eliminują tylko ograniczenie ekranu komputera."

Całkowicie się z toba zgadzam. Chodzi własnie o wyeliminowanie tych żeczy które pilotowi zajmowały sekundę lub mniej a w grze zajmije to o wiele więcej czasu z powoidu ograniczeń obrazu monitora (czyli małego kata pola widzenia itp w stosunku do tego jaki zakres widzenia ma naprawdę ludzkie oko)

28.01.2005
16:35
[57]

von Izabelin [ Luftgangsta ]

"A w odrzutowcach, też sobie pomanewruje"
To powiedziałem, bynajmniej nie mówiłem, że nie można manewrować.

Stwierdze inaczej, nie pociągają mnie specjalnie rakiety samo-sterujace, a jak lece do walki na działka, to wole mieć samolot II wojenny niz f-16.
Po prostu latam w odrzutowcach dla przyjemności, a w 2 wojennych dla czystej walki:))
Nie czuje w walce odrzutowców tej personalnej walki, tam wszystko chodzi o wiele "szybciej", a ja lubie z 50m walczyc z sterem na krawędzi przeciągnięcia, by wykonać zwrot foką w szycie "swiecy" i spaść na wroga (tzw. hammerhead ).
W odrzutowcach tego nie czuje, widac kwestia gustu.
(a i zgadza się, niewiele (w porównaniu do ciebie) latałem na jet-ach, w multi jeszcze mniej, bo odrazu mnie jednak razilo.
Brakuje tego db601, pięknego dzwięku jak go przekrecisz i mieli śrubkami, tego uczucia jak powracasz do bazy bez lotek, i sterem kierunku musisz cały czas prowadzić, lądowania w polu, p11c, w ogóle inny klimat, który mi się bardziej podoba.

28.01.2005
17:03
smile
[58]

lt von Scheisse [ Centurion ]

-> von Izabelin
Widze, że masz podobne podejście do tematu jak ja. Z suszarek to ja najbardziej lubie Messerschmitta Me 262 Schwalbe :). W ogóle nie rajcuje mnie strzelanie do wroga którego się w ogóle nie widzi. Dla mnie ważniejsze jest to, że w samolotach z II WŚ najważniejszą rolę odgrywał pilot a nie sprzęt (przykład zestrzelenia Messerschmittów przez Polaków latających na P-11 albo na P-7). Dlatego też gram tylko w symylatory lotnicze w realiach II WŚ.
Pozdrawiam

28.01.2005
17:10
smile
[59]

Iceman_87th [ Generał ]

von Izabelin --->
"nie pociągają mnie specjalnie rakiety samo-sterujace" - powiem ci cos co moze cie zaskoczy - mnie tez nie :) Dlatego wybralem Falcona 4.0 a nie jeden z innych symulatorow w ktorym wybierasz cel, naciskasz spust, tak 8 czy 10 razy i wracasz do domu. Tu trzeba cel zlokalizowavc co nie jest takie proste i w wielu przypadkach przeoczysz wroga ktory zajdzie cie od tylu i wykonczy, namierzyc, co bywa jeszcze trudniejsze, ustawic parametry odpalenia, odpalic w odpowiednich warunkach i martwic sie zeby trafic lub co gorsza, zeby pocisk nie zgubil namiaru i nie skierowal sie na inny samolot wlasnych sil znajdujacy sie w poblizu.

"Po prostu latam w odrzutowcach dla przyjemności, a w 2 wojennych dla czystej walki" - ja w obu przypadkach latam dla przyjemnosci i rownoczesnie dla walki. Przyjemnosc to dla mnie funkcja walki :)

"Nie czuje w walce odrzutowców tej personalnej walki, tam wszystko chodzi o wiele "szybciej", a ja lubie z 50m walczyc z sterem na krawędzi przeciągnięcia, by wykonać zwrot foką w szycie "swiecy" i spaść na wroga (tzw. hammerhead )" - rozumiem cie, chociaz manewr(y) ktore opisujesz masz tez w walce w f4.0 czy innym "nowoczesnym" simie (ciagle wydaje mi sie ze tego nie zauwazasz) - jak pisalem BFM niczym sie nie rozni od I, II, Korei czy Wietnamu. Poza tym nie generalizuj o odrzutowcach bo tak sie sklada, ze w Korei tez lataly odrzutowce a walka miala charakter "tradycyjny" - tzn bez broni rakietowej. Ja wlasnie lubie dynamike walki, przede wszystkim jej zlozonosc, koniecznosc budowania perfekcyjnego SA, a nie tylko skupienie sie na otaczajacych cie 3000 stopach, szybkie podejmowanie decyzji, trafnych decyzji ale jak sam mowisz - to kwestia gustu.

"Brakuje tego db601, pięknego dzwięku jak go przekrecisz i mieli śrubkami" - a mi z kolei ryku GE F110, kiedy wlacze dopalacz i czuje dudnienie za plecami czy nagle zapadajacej ciszy gdy silnik gasnie kiedy struga oderwie sie od wlotu powietrza na krawedzi przeciagniecia i nastapi utyk.

"tego uczucia jak powracasz do bazy bez lotek, i sterem kierunku musisz cały czas prowadzić, lądowania w polu" - to tez mam w f4.0 :) Wtedy FBW tylko przeszkadza :)

"w ogóle inny klimat, który mi się bardziej podoba." - widzisz, podobac ci sie moze tylko i wylacznie klimat tworzony przez rozne czynniki ale tylko klimat. Nigdy sie jednak nie zgodze z wydaje mi sie ciagle twoim stylem myslenia ze w nowoczesnych simach czegos tam nie ma. tam jest wszystko tylko trzeba odpowiednio wybrac. Tak samo jak IL2 fb jest najlepszym simem samolotow z II WS tak wsrod simow nowoczesnych maszyn sa perelki (dla mnie jedna, ale dla kogos innego moze wiecej), ktore sa prawie doskonale chociaz tu akurat do doskonalosci ciagle im duzo brakuje, poniewaz stopien skomplikowania wspolczesnego samolotu jest porazajacy.

28.01.2005
20:26
smile
[60]

Stary Wuj [ Generał ]

PANOWIE z CMHQ, macie fajną stronkę,
chętnie dopisałbym się do sekcji "ALLIES",
nie, żebym nie lubił BF-109, ale kolejne
Ławoczkiny są bliższe mojemu sercu :-)

Stary Wuj

28.01.2005
21:39
[61]

BamSey [ Generał ]

Stronka dopiero w powijakach ale mamy zamiar rozbudować.

Filip----> Coś Staremu Wujowi Ventrillo nie chce siepołaćzyć z netem. Może ty wymyślisz dlaczego (firewall odpada)

28.01.2005
21:40
smile
[62]

BamSey [ Generał ]

Stary Wuj ----> Wyślij maila na ten adres co jest na dole stronki podany i zapisz się:))

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.