
EwUnIa_kR [ Legend ]
1 z 10
( podobno autentyk)
Teleturniej "1 z 10" w TVP
Sznuk (pytanie): W spodniach i na swiadectwie szkolnym?
Odpowiedź: Pała
Sznuk: ....Hmmm... to tez ..... ale chodzilo nam o pasek ..
i jeszcze jeden:
Profesor Miodek miał wykład na uniwersytecie. W trakcie
wykładu jeden ze studentów przerywa i pyta się profesora:
- Panie profesorze czy forma " porachuje" jest poprawna
Profesor po namyśle:
- W zasadzie tak, ale czy nie lepiej powiedzieć " już czas
panowie" "
musze sobie dziś poprawić humor..macie coś śmiesznego?

PAW666THESATAN [ DP Jasio aka T-666 ]
Casting, kluczowa rola w filmie do "zdobycia", przyszło wielu chętnych. Wychodzi reżyser, pokazuje ręką :
-Ty, ty, ty.....no i ty..
Ktoś z tyłu macha ręką :
-Jeszcze ja ! Jeszcze ja !
-Hmm, no dobra... WYPIER****Ć !!

EwUnIa_kR [ Legend ]
pfffff:d znałam to w trochę innej wersji:D
DiabloManiak [ Karczemny Dymek ]
Dla ewuni :D

Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]
1 z 10:
-jakie imiona miała para małżeńska z Nocy i Dni?
-Jan i Bogumił
-to chyba jakieś nowoczesne małżeństwo
1 z 10:
-ile kończyn ma jaszczurka?
-3
-to chyba jakaś kulawa:P
Familiada:
-co robi kot?
-skaka
dalej nie pamiętam:)

DiabloManiak [ Karczemny Dymek ]
next

xanat0s [ Wind of Change ]
Podobne jak drugie:
Pytaja sie Miodka, czy zwrot "szachuje" jest poprawny.
- Hmm, w sumie tak. Ale nie lepiej ciszej panowie?

ronn [ moralizator ]
Dwaj Polacy wsiadają do międzynarodowego pociągu. W przedziale
spotykają dwóch Rosjan. Gdy wywiązała sie między nimi rozmowa,
Rosjanie pochwalili się, że aby podróżować pociągiem, wystarczy im tylko jeden bilet.
-Jak to robicie? Zdradźcie nam!-proszą Polacy
-To proste. Gdy zbliża sie konduktor, wchodzimy obaj do ubikacji. Gdy konduktor zastuka i prosi o bilet, podaję mu go przez szparę pod drzwiami, a potem tą samą drogą otrzymuje go spowrotem.
Po jakimś czasie ci sami Polacy wsiadają do innego pociągu i znów spotykają Rosjan. Chwalą się, że mają tylko jeden bilet.
-To jeszcze nic!-mówią Rosjanie-My teraz aby przejechać się pociągiem nie potrzebujemy żadnego biletu!
-Zdradźcie nam, jak to robicie!-proszą Polacy.
W tej chwili na korytarzu słychać konduktora. Polacy biegną do ubikacji. Gdy zamknęli się od środka, jeden z Rosjan stuka do drzwi ubikacji. Polak sądząc, że to konduktor, podaje mu pod drzwiami swój bilet. Rosjanin bierze go,biegnie do drugiej ubikacji i razem z drugim Rosjaninem zamyka się od środka.

DiabloManiak [ Karczemny Dymek ]
next
xanat0s [ Wind of Change ]
Tutaj sa b. fajne wpadki :)
ronn [ moralizator ]

EwUnIa_kR [ Legend ]
ronn---> LOL:D
maniak:*
krawiec--> małżeństwo doskonałe ;D hahahaha...

techman [ Konsul ]
ronn lol:) Twoje?;]

matisf [ X ]
High above the mucky-muck, castle made of clouds,
There sits Wonderboy, sitting oh so proudly.
Not much to say when you're high above the mucky-muck.
Yeah, yeah.
Wonderboy, what is the secret of your power?
Wonderboy, won't you take me far away from the mucky-muck man?
[spoken]
Now it's time for me to tell you about Young Nastyman,
archrival and nemesis of Wonderboy, with powers comparable to Wonderboy.
What powers you ask? I dunno how 'bout the power of flight?
That do anything for ya? That's levitation, holmes.
How 'bout the power to kill a yak from 200 yards away...
with mind bullets! That's telekinesis, Kyle.
How 'bout the power to move you?
[sung]
History of Wonderboy and Young Nastyman,
Riggah-goo-goo, riggah-goo-goo.
A secret to be told, a gold chest to be bold,
And blasting forth with three-part harmony, yeow!
Wonderboy, what is the secret of your power?
Wonderboy, won't you take me far away from the mucky-muck man?
[spoken]
Well, Wonderboy and Young Nastyman joined forces;
they formed a band the likes of which have never been seen,
and they called themselves Tenacious D. That's right,
[sung]
Me! And KG!
[KG (spoken):] That's me.
[sung]
We're now Tenacious D!
Come fly with me, fly!
Wonderboy, what is the secret of your power?
Wonderboy, won't you take me far away from the mucky-muck man,
Oh!
[spoken]
Take my hand!
Young Nastyman, and we'll fly!
Bring out your broadsword.
There's the hydra.
Slice his throat!
And grab his scroat.
You take the high road,
I'll take the low.
There, the crevasse,
Fill it with your mighty juice.

Orlando [ Reservoir Dog ]
*Treść postu skasowana*
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-20 22:08:11]
Orlando [ Reservoir Dog ]
*Treść postu skasowana*
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-20 22:08:13]

EwUnIa_kR [ Legend ]
yyy..orlando...wolę jeden ale zabawny;)

Orlando [ Reservoir Dog ]
*Treść postu skasowana*
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-20 22:08:12]
ronn [ moralizator ]
Watek juz poddany dywersji, nic z niego nie bedzie :
Hint - nikt nie lubi, gdy ktos w watkach o kawalach wkleja ich 10stron. Dwocipy mozna znalezc na kazdej stronie w takiej formie.

EwUnIa_kR [ Legend ]
chyba nie wszyscy zrozumieli...moge znaleźć w googlach humor...cokolwiek i wylezie mnóstwo stron z kawałami..mi chodziło o coś specjalnego..coś co opowiada się na każdej imprezie i wszyscy się z tego śmieją...mimo że słyszą to już 10 raz...
pamiętam taki kawał który słysze w niemal każdą sobotę:D kawał jest o jaśku ze wsi niemowie..nie umiem opowiadać..więc nie napisze..ale może ktoś jeszcze będzie znał:)
Orlando [ Reservoir Dog ]
Ok, rozumiem już wywalam ten pliczek...

DiabloManiak [ Karczemny Dymek ]
Jasio niemowa mieszka na wsi. Pewnego wieczoru poszedł do sąsiada kowala ukraść jabłka. Wchodzi na drzewo i zaczyna zrywać owoce. Pech chciał że w tym samym momencie kowal wyszedł na dwór z chałupy - patrzy a tu któś zrywa owoce z jego ulubionej jabłoni. Podkrad się cicho do drzewa i łapie delikwenta za jajka.
-Kto ty jesteś?
Nie ma żadnej odpowiedzi.
-kto ty jesteś bo mnie zaraz pomamiętasz.
żadnej odpowiedzi. Kowal wkurzony zaczyna sciśkać jaj biednego jasia wykręca szamoce ściska z całej siły.
-ostatni raz się pytam kto ty jeste
- too jaa jaasiiuu niemowaaaaa
Wiem głupie
Orlando [ Reservoir Dog ]
Jedno małżenstwo miało problemy z bezdzietnością. Postanowili więc pojechać do USA, do najlepszego specjalisty w tych sprawach. Mieli tylko jeden problem: żadne z nich nie znało angielskiego. Specjalista dał im jednak na migi znać, że się mają wziąć "do roboty" i to w zaraz w gabinecie. Początkowo nieśmialo, ale po chwili rozkręcili się na dobre. Doktor przygląda się ze wszystkich stron i nagle woła "stop!" Idzie do biura i po chwili wraca z receptą. Po powrocie do kraju mąż poszedl do apteki prosząc o "Trytheotherhol".
- Co???- pyta się aptekarka.
- Trytheotherol, tu pisze na recepcie - mówi facet.
- Niech no pan mi to pokaże -rzekla aptekarka. - Aaa, pan to niewłaściwie przeczytal - tu pisze: Try the other hole.
Podczas kursu na skałkach wspina się młoda adeptka razem z instruktorem. Nagle dziewczyna zaczyna szukać ręką nerwowo..... i mówi:
- Panie instruktorze, nie mam chwytu!
Instruktor uspokaja:
- Poszukaj, sprawdź po prawej. Po chwili dziewczę krzyczy uradowane:
- Mam! Mam szparę, cała ręka wchodzi!
A instruktor na to:
- Ty się kurna nie reklamuj, tylko wspinaj.
Głuchoniemy przychodzi do apteki, żeby kupić prezerwatywy. W żaden sposób nie może porozumieć się z aptekarzem. Nawet na półce nie ma wystawionych żadnych opakowań z kondomami. Klient wyciąga więc narzędzie na ladę i kładzie przy nim 10 zł. Aptekarz patrzy, patrzy, też wyciąga penisa na ladę i kładzie 10 zł. Później chowa przyrodzenie, zabiera swój banknot i banknot głuchoniemego. Gość się wkurzył. Macha rękoma, przeklina w języku migowym. Aptekarz na to:
-Jak nie umie się przegrywać, to się nie zakłada!
James Bond wchodzi do knajpy i siada za barem. Spostrzega panienkę, która obserwuje go od momentu, gdy wszedł. Panienka przysuwa się do Bonda i mówi:
-Och, jaki ładny zegarek, czy posiada dużo funkcji?
James Bond odpowiada:
-Oczywiście, dzięki temu zegarkowi widzę wszystko, czego nie jestem w stanie zobaczyć "gołym" okiem,na przykład widzę, że Pani w tej chwili nie ma na sobie majtek.
Dziewczyna ripostuje:
-Pana zegarek źle działa... mam na sobie majtki!
Bond patrzy na swój zegarek, stuka go kilkakrotnie i odpowiada:
-Och, przepraszam... .. spieszy się o godzinę!
Orlando [ Reservoir Dog ]
Przed chwilą znalazłem...
Mężczyzna przychodzi do lekarza na analizę spermy. Lekarz daje mu specjalny pojemnik i mówi:
- Jutro proszę przynieść spermę w tym pojemniczku.
Mężczyzna przychodzi następnego dnia, ale z pustym pojemnikiem. Lekarz z niedowierzaniem pyta co się stało. W odpowiedzi usłyszał:
- Doktorze, bardzo się starałem - najpierw jedną ręką, potem drugą, potem dwiema rękami, potem zawołałem żonę - ona próbowała jedną ręką, potem dwiema rękami, ustami, zębami... W końcu zawołałem sąsiadkę - ona próbowała jedną ręką, potem dwiema rękami, ustami, zębami...
- Zawołaliście nawet sąsiadkę ? - pyta zdziwiony lekarz.
- Tak, zaprosiliśmy ją, ale nawet ona nie dała rady otworzyć pojemnika.
jmail [ Pretorianin ]
Heh, kiedyś czytałem o niezłym numerze jaki ktos zrobił na ebay.com, w skrócie:
koles wystawił do sprzedazy kilka tysięcy super wibratorów :-) reklamując że sa extra duże, miłe w dotyku naj naj naj :-) itp....
Wycenił te cuda na około 30$ z asztukę a podobno średnie ceny w sexshopach to około 100$. W aukcji wzięło udział kilka tysięcy osób!!! Warunek był jeden, wpłata z góry. Po tygodniu od zakończenia aukcji, rozesłał do wszystkich czeki na 30$ (te które wpłacili) z informacją że niestety transport zaginął, statek zatonął czy coś w tym stylu. No i teraz spytacie co w tym dziwnego w końcu facet oddał pieniądze...
ano fajne w tym jest to że na czekach poza imieniem i nazwiskiem był dopisek że jest to zwrot za zakup MEGA SUPER WIBRATORA DO SEXU ANALNEGO I NIE TYLKO. :-))))))) Jaki był efekt tego? a no taki że czeki zrealizowało tylko 3% osób. Reszta machnęła ręką na te 30$, yceniając swój wstyd w banku lub na poczcie na więcej niż 30$. Ludzie po prostu wstydzili się pójść i odebrać swoje pieniądze. A po miesiącu ważnośc czeków wygasła i kolesiowi zostało 97% pieniedzy na koncie których ludzie po prostu nie odebrali ;_)))))))))
easy1965 [ Pretorianin ]
Rzecz dzieje sie w szpitalu psychiatrycznym.
Od wielu lat przebywa tam pan Tadek - schizofrenia.
Pan Tadek nie odezwal sie do nikogo przez ten czas i
generalnie zajmuje sie patrzeniem w okno.
Pewnego letniego popoludnia za oknem pojawia sie
ogrodnik,ktory nawozi grzadki z truskawkami. Po godzinie
wpatrywania sie w ogrodnika
pan Tadek pomalutku wstaje i rusza w strone okna... otwiera
je
pomalutku... patrzy na ogrodnika, patrzy na truskawki i
wypowiada zdanie:
"A co Pan robi?".
Konsternacja. Wszyscy obecni pacjenci i personel zupelnie
zszokowani - pan Tadek sie odezwal! Ogrodnik odpowiada: "Ja
panie Tadku, nawoze truskawki"
Pan Tadek mysli i w koncu: "Co?"
Ogrodnik: "No.... posypuje je nawozem"
Pan Tadek po namysle: "Co?"
Ogrodnik: "No... posypuje truskawki gownem, zeby byly
lepsze"
Pan Tadek mysli: "Aha...."
Pan Tadek zamyka pomalu okno, zamyslony wraca na
miejsce siada i mysli. Po pol godzinie wstaje, podchodzi do
okna,otwiera je i mowi:
"Wie pan co, ja truskawki posypuje cukrem, ale ja podobno
jestem pojebany".
--------------------------------------------------------------------------------