GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1331

13.01.2005
16:19
smile
[1]

tygrysek [ behemot ]

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1331

Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza -jesteśmy znani z dyskrecji :-)

W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."

[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]

Poprzednia część:

13.01.2005
16:22
[2]

tygrysek [ behemot ]

Lena --> a jaka jazda Ciebie interesuje ?? rekreacyjna ??

13.01.2005
16:22
smile
[3]

Wiolax [ Senator ]

dobry wieczór :)

tygrysie, aleś mnie ubiegł :)))

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-13 16:21:35]

13.01.2005
16:25
smile
[4]

tygrysek [ behemot ]

staszek szybka jest

13.01.2005
16:26
smile
[5]

Wiolax [ Senator ]

taaa... i jaka przezroczysta :P;D

13.01.2005
16:40
smile
[6]

tygrysek [ behemot ]

tato szklarz ??

13.01.2005
16:50
smile
[7]

Gilmar [ Easy Rider ]

W poprzedniej bylo cos o bogaczach...

Słownik synonimów podaje:

bogacz - milioner, miliarder, krezus, nabab, Rockefeller, kapitalista, burżuj, fabrykant, prywaciarz, kamienicznik, inne mniej adekwatne

Dla rownowagi podam synonimy biedaka

biedak, nedzarz, ubogi, biedny, potrzebujący, dziad, dziad kalwaryjski, żebrak, jałmuznik, obszarpaniec, oberwaniec, obdartus, łazarz, łachmaniarz, łapserdak, łachmyta, łajza, menda, włóczęga, powsinoga, drapichrust, włoczykij, kloszard, wagant, wagabunda, goliard,łazęga, łazik, przybłęda, bezdomny, parias, plebejusz, chudopachołek, golec, hołysz bankrut i wiele innych.

Sami widzicie jak cięzko dostać sie do tej pierwszej grupy... ale starczy maly szczęścia łut...

13.01.2005
16:52
smile
[8]

Zofia [ Generaďż˝ ]

Widzący-----znam matki i to sporo które nie pracują ,ale dziecko do przedszkola wysyłają ,
zeby mieć spokój ,gdyby było otwarte w sobotę i w niedziele ,też by przysłaly

13.01.2005
16:53
smile
[9]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Ach, bogaczem być, bogaczem byc......

Zofio-->> to może lepiej być sierotą, brak wtedy złudzeń że masz rodziców.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-13 16:53:25]

13.01.2005
16:57
smile
[10]

Zofia [ Generaďż˝ ]

Sierota ma jeszcze gorzej

13.01.2005
16:58
smile
[11]

Gilmar [ Easy Rider ]

Wczesniej czy później, w końcu kazdy zostaje sierotą...

13.01.2005
17:01
[12]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Gilmar -> niestety nieprawda. Czasami rodzice przeżywają swoje dzieci:-((

13.01.2005
17:15
[13]

Gilmar [ Easy Rider ]

Widzacy ---------> bywa i tak... nieprecyzyjnie sie wyraziłem, powinienem napisać prawie kazdy.

Taka chwilowa reflesja nad upływającym czasem i tym, że niedocenialem rodzicow jak jeszcze ich mialem...

13.01.2005
17:23
[14]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Gilmar -> jak my wszyscy, jednak rodzice są tylko strzelcem i łukiem z którego wypuszczają strzałę swych dzieci, strzała doleci w przyszłość im niedostępną. Stanowią jedność tylko na początku, potem są już rozłącznością.

13.01.2005
18:08
smile
[15]

Gilmar [ Easy Rider ]

Ładnie powiedziane. Ja porównałbym to raczej do modelu zdalnie sterowanego z wadliwie dzialającym sprzężeniem zwrotnym. No i w końcu nastepuje... brak zasięgu.

13.01.2005
18:10
smile
[16]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Gilmar-> to jest tylko zmodyfikowana forma słów wypowiedzianych przez hinduskiego myśliciela jakieś 2500 lat temu. Na dokładne nie starcza Widzącego pamięci.

13.01.2005
18:19
smile
[17]

Gilmar [ Easy Rider ]

Wiedzialem, że to ma cos wspólnego z filozofią, a poza tym to 2500 lat temu nie bylo modeli sterowanych radiem.
Filozofia to jednak niedoceniana jest...

13.01.2005
18:24
smile
[18]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Czasami lepsza jest poezja, starożytne narody zawarły w niej wiedzę, filozofię i kulturę nadając im formę sztuki. Koroną takiej poezji są eposy, przeczytanie Ramajny czy szczególnie Mahabharaty czyni człowieka mniejszym i nie tak zarozumiałym w swej współczesnej potędze.

13.01.2005
19:03
smile
[19]

Gilmar [ Easy Rider ]

Na jednej szali czucie i wiara a na drugiej medrca szkielko i oko...???
Nie opowiadam sie po zadnej ze stron. Wspólczesny czlowiek faktycznie jest mocno zadufany w sobie i na wyrost uzurpuje sobie zbyt preferowane miejsce na tym najlepszym ze swiatow.

A Ty jesteś może zafascynowany kultura dalekiego wschodu...???
Patrze teraz na twoja ksywke i ... trzyma klimat hindusko- tybetański.
Sorry, jesli cos nadinpretuje w swoim chorym umysle.

13.01.2005
19:16
smile
[20]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Kupiłem zlewozmywak !
Ha !

13.01.2005
19:18
smile
[21]

Gilmar [ Easy Rider ]

Piotrasq -----------> w Warszawie ???? Nie moze być! Gratulacje.

13.01.2005
19:26
smile
[22]

Mysza [ ]

Piotrasq --> Ale w tym oświadczeniu nie ma jakichś ukrytych podtekstów filozoficzno-egzystencjonalnych?

13.01.2005
19:28
smile
[23]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Nie. Tylko satysfakcja zwycięskiego łowcy :D

13.01.2005
19:32
smile
[24]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Piotrasq -> no nie może być!. Gratuluję, ale to dopiero początek;-)

Gilmar-> fascynacja? nie z całą pewnością nie. Poprostu osiągnięcia techniczne i kulturowe tych narodów są nam nieznane (no raczej mało znane) i myślimy że wszystko to nasza zasługa. Starałem się kiedyś przeczytać historię indii, hop do rączki Krótką Historię Indii (coś z 500 stronic) napisaną drobną czcionką. Czytam i po kilkudziesięciu stronach głupieję zupełnie, taki kondensat że cała nasza polska historia miała by tam może z dziesięć stronic, a do przeczytania jeszcze kilkaset.
A gdzie tam jeszcze do opisu osiągnięć chińskiej nauki, jak przemysłowa europa świętowała sukces odwiertu na 100 metrów głebokiego to żółci ludzie wydobywali solankę z odwiertów głębokich na 1300 metrów.

13.01.2005
20:01
[25]

tygrysek [ behemot ]

mam 5 zaproszeń do @gmail.com
1 GB, czyli standard

zgłoszenia na siersciuch małpiszon gmail kropeczka com

14.01.2005
06:54
smile
[26]

evs [ Un loup mechant ]

bondziorno :) chciałem tylko powiedzieć, żę żyję... ale się szkolę... więc nie żyję ;)

tygrysie doszło?

Gambit --> zacząłem przygodę na noobwars :) i jak będę miał więcej czasu to się będę dalej koksował :) jak na razie idzie lub raczej szło bardzo ładnie ;)

Piotrasq --> gratulacje :D ja miałem na zakupy tyle czasu, że wszedłem do obi i powiedziałem "ten" ze wskazaniem paluchem :) a następnie musiałem przejść do umywalek :) Kupiłem poniżej 600 i jeszcze miły pan wyciął w nim dziurę na armaturę :D

14.01.2005
06:56
smile
[27]

evs [ Un loup mechant ]

o rety, pierwszy dziasiaj? zlot jest? zamkneli pp i rothon nie poszedł do pracy? co się stało?

14.01.2005
07:31
[28]

Wiolax [ Senator ]

Dzień Dobry Smoki :)
no... i mamy ulubiony piatek :)))

evs, z tego co wiem, to nie zamknęli pp.... ;)

14.01.2005
07:44
smile
[29]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Witajcie Smoki ! ;)))

Evs gdzie byłeś poszukiwałam Cie jakoś we wtorek ? :PPP

Mysza--> Policzki ok ale najfajniej drapie się brodą :)

Widzacy--> Fajna ta twoja dieta, gdzie mogę o niej poczytac ? :)

Wiola---> Co z tego, ze piatek jak sie właśnie dowiedziałam, że będe gibac tu cały weekend do póżnego wieczora...buuuuu

ygrys--> Interesuje mnie właściwie jazda rekreacyjna, na rynnę właziła nie bedę ;) Ale wiesz chciałabym by sprzęt przetrwał wiele ciężkich chwil ze mną :)

14.01.2005
07:47
[30]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

[edit] Tygrys
Ale myślę , że będę się często rekreować ;)
No chyba, że do pierwszego solidnego barana :)
Powiedz czy jak ktoś dobrze jeździł w przeszłości na łyżwach to szybko powinien załapać jazde na rolkach ?

14.01.2005
07:49
smile
[31]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

rothon jest na wolnym. Ma 50 dni urlopu i kazali zaczac zmniejszac :-)

14.01.2005
07:55
smile
[32]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Jak mnie by się taki urlop przydał, dla wyleczenia chwilowego praco-wstrętu :(
Myślę, że takie 50 dni by mi bardzo pomogło :))

14.01.2005
07:56
smile
[33]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Pod rzad nie wezme, bo by mnie nie bylo 3 miesiace. Musze sobie wydluzac łykendy :-))

14.01.2005
07:58
smile
[34]

Wiolax [ Senator ]

Kargulenko...cześć...
ja w ten weekend nie bedę gibać, ale jak sie okaże, że będziemy sie bilansować, to na pewno w któryś z następnych też będę :)))

rothon, a nie masz paru dni na zbyciu? ;)))
przypuszczam, że dziś komp nie stygnie, tylko jaka gierka na tapecie?
bo Sacred, to raczej nie?

14.01.2005
08:05
smile
[35]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Wiolax--> Na zbyciu? Chetnie, tyle, ze nie wiem jak to przekazac :-))
A co do giery to nie uwierzysz. Wczoraj pol dnia klepalem w... nit for spit. A dzis sobie chyba cos kupie nowego. Zobacze na co mnie chlopaczki w empiku namowia, chociaz... oni sie gowno znaja. Zawsze gdy ogladam gry podbiegaja i wciskaja mi... Simsów. A pierdoly mi takie nawijaja, ze glowa mala. W koncu jestem stary zgred, nie? :-)) Kurna, czlowiek sie postarzal jednak przez te wszystkie lata? :-)))

14.01.2005
08:18
smile
[36]

Gambit [ le Diable Blanc ]

rothon --> Ostatnio oglądałem z kolesiami z obsługi w gdańskim Empiku gierkę p.t. Solaris. Kosztuje to chyba 20 złociszy, a radocha olbrzymia. O czym gierka? Ano lecisz statkiem kosmicznym w prawo i naparzasz do wszystkiego co zza krawędzi ekranu wylezie. REWELACJA. Grafika of course 2D, muzyka kiszka...ale zabawa przednia :)

Aaaa...

Witam Smoczyce i Smoki :)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-14 08:17:36]

14.01.2005
08:23
smile
[37]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Gambit--> O w morde, cos chyba jak pamietne Katharsis, nie? Co dzwieku nie dalo sie odpalic. W kazdym, razie gry 'leciec w prawo' lubie! Przypomina mi to salony gier z poczatku lat 80-tych! :-)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-14 08:25:32]

14.01.2005
08:28
smile
[38]

Gambit [ le Diable Blanc ]

rothon --> Dźwięk się dało odpalić. Tylko muza jakaś nie teges. Bo odgłosy strzałów i eksplozji...miodzio :) No i nawet ta gra ma intro, filmiki między misjami i...uwaga...fabułę. Co prawda ta fabuła to jakieś bzdurne napisy w trakcie gry, ale jaki klymat :)

Aha i 5 rodzajów broni....

14.01.2005
08:37
smile
[39]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Gambit--> A widziales dysproporcje w ocenie tej gry na Golu? To oznacza nic innego, jak grywalnosc -->

14.01.2005
08:43
smile
[40]

AQA [ Pani Jeziora ]

Dzień dobry :)

Z gierek typu "lecieć w prawo" pamiętam taką, że leciało się samolocikiem i zrzucało bomby na domki i ... krowy :) Gierka była w 4 kolorach :)) Ale najbardziej wciągał mnie Alley Cat i Police Quest 1 (z tym, że nie miałam drugiej dyskietki i mogłam dojść tylko do parkingu:P)

14.01.2005
08:43
smile
[41]

Gambit [ le Diable Blanc ]

rothon --> Taaaak...to właśnie ten tytuł. Nie myślałem, że tego typu gra sprawi mi tyle zabawy...I te pojedynki z końcowymi bossami. Ehhh wspomnienia :)

14.01.2005
08:45
[42]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

rothon ---> a czemu unikasz HL2 ?

14.01.2005
08:46
smile
[43]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

AQA, mnie osobiscie Alley Cat wkurzal niemilosiernie. Ale i tak klepalem! :-)))
A z Police Quest, to mnie ubawilas. Hahahahaha, faktycznie bywalo tak, ze majac pol gry, mozna bylo przejsc... pol gry :-)))

Piotrasq--> Bo teraz to w zasadzie mam tylko wolny weekend. I w sumie nie wiem, czy zaczynac zabawe.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-14 08:46:25]

14.01.2005
08:52
smile
[44]

AQA [ Pani Jeziora ]

rothon ---> no, bo pojawiał się magiczny napis "insert disk ..."; ach, przypomniały mi się te "mientkie" dyskietki "typu B" :))
A jak nazywała się taka gierka, gdzie płynęło się w prawo (!! :)) łodzią podwodną, a w tle leciała "tocatta i fuga" Bacha ?

14.01.2005
08:58
[45]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

AQA--> Pamietam gre, ale, zabij, tytulu nie podam :-)

Piotrasq--> I druga rzecz tak mi teraz sie uswiadomila. HL caly na powietrzu? Hmmm... nie dziwne jakies?

14.01.2005
09:04
[46]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

rothon ----> cały nie. Ale dziwny :)

14.01.2005
09:18
smile
[47]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Ło matko...
A media krzyczą, że to przez gry komputerowe dzieci się agresywne robią.

14.01.2005
09:35
smile
[48]

Deser [ neurodeser ]

Dobry Smoki :)
Nadal żyję... nadal nie moge popisać z domu... nadal gram w NwN :))) Jestem na odwyku ale już nie gryzę i nawet wypuscili mnie z pokoju do pracy :) Jeden dzień popracuję sobie :P
Jest woda z cytryną ??? :)

14.01.2005
09:40
smile
[49]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Deser --> Welcome. Jak tam...macie już obsadzony szczyt na Embaros? Ewentualnie jakieś kandydatury?

14.01.2005
09:47
[50]

tygrysek [ behemot ]

bry Smoczyska

evs --> dotarło, a moja przesyłka dotarła ??

Kargulena --> w sumie nie ma sensu abym opowiadał o technologiach, bo pewno one są niezrozumiałe dla Ciebie. jeżeli wiesz, że chcesz jeździć rekreacyjnie i chcesz kupić dobry sprzęt to musisz się przygotować na wydatek od 500 PLN. wystarczy odwiedzić sklep skate'owski i powiedzieć, że ma się 500 pln na wydanie i że potrzebny jest sprzęt rekreacyjny. w markecie szczerze odradzam kupowanie.
co do umiejętności jazdy na łyżwach to będzie ona bardzo przydatna w początkowym stadium uczenia się lecz będzie ta też umiejętność uczyć niezbyt dobrego i bezpiecznego stylu jazdy. na rolkach stopy powinno się trzymać prostopadle do ziemi a w łyżwach jeździ się na krawędzi natarcia.

14.01.2005
09:47
smile
[51]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Wyrazy szacunku Smoczycom i Smokom

rothon-> HL2 ma pewien klimat, kurna mówię Ci komunistyczny. Normalnie ma się deżawu, krajobrazy i otoczenie jak z ubiegłorocznej wycieczki po Ukrainie. Wypisz wymaluj blokhausy mieszkalno przemysłowe z naszej części europy i ten syf wszechobecny.
Jak zaczniesz grać to ustaw większą rozdzielczość, zmniejsz oświetlenie i podkręć głośniki, efekt murowany, moja córa zwiała po pięciu minutach.

Kargulena-->> to żadna specjalnie pisana dieta. Wystarczy tylko jeść połowę tego co dotychczas, wywalić węglowodany i zacząć używać słodzika zamiast cukru. Słodycze są już bezcukrowe (nawet chałwa) z tym że nie każdemu służy sukraloza (ma lekki efekt rozwalniający;-) udająca cukier.

Piotrasq-> Ty to masz dobrze, poszedł i kupił to co mu się podobało. Ja już dwa miesiące jeżdżę ze swoim szczęściem po sklepach i jestem na etapie zbliżania się do wyboru ogólnej koncepcji zagospodarowania estetyczno-kolorystycznego kuchni i łazienki.

14.01.2005
09:49
[52]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

ja tłukę HL2 od soboty. wczoraj się zatrzymałem i nie wiem czy dam rade dalej ruszyć ;/ w więźniu dali mi 3 automatyczne działka i kazali się bronić przed wojakami ;/ i wojaki łoją mi dupę po jakiś 10 minutach walki z nimi ;/

14.01.2005
09:50
smile
[53]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Widzący --> Heh moja córa też się bała HL2. Ale ona zasłaniała sobie czasem oczy i mówiła: Tata boję się go, weź go zabij. :) Co skwapliwie czyniłem i było ok :)

14.01.2005
09:51
smile
[54]

Gambit [ le Diable Blanc ]

mi5aser --> Ciekawym wyjściem jest złapanie jednego działka Gravity Gunem. Podobno...sam tego nie próbowałem.

14.01.2005
09:55
smile
[55]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Widzący ---> no co ty ? Jakbyś czytał poprzednie Karczmy, to byś wiedział, że jeżdziłem za jednym głupim zlewem ponad 2 tygodnie. Dlatego zaznaczyłem z takim tryumfem, że go wreszcie kupiłem :)

14.01.2005
09:55
smile
[56]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Gambit-> z tym że moja córuchna jest w połowie studiów:-D
HL2 warto połazić dla samych widoków, a jak wam się podobało przechodzenie mostu? kurna pracowałem kiedyś na dużych wysokościach i wiecie co, czułem to samo wrażenie.

14.01.2005
09:56
[57]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Gambit --> i co to da jak złapię grawity gunem ? będzie cały czas pruło ?

14.01.2005
09:57
[58]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Widzący ---> podczas przechodzenai mostu nie patrzyłem w dół ;p

14.01.2005
09:58
smile
[59]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Piotrasq-> no przecie piszę - wszedł i kupił, nie? Dwa tygodnie to dla mnie jak wszedł i kupił;-P

14.01.2005
10:02
smile
[60]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Eeee, jak widoczki to pierdziele. Poklepie w Painkillera od poczatku. Dodatek sobie tylko nabede.
Albo w Wolfa :-)

14.01.2005
10:06
smile
[61]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Łooojeny... właśnie pod wpływem mi5sasera otwarłem HL2 i co? Okazało się że przed formatowaniem nie zbackupowałem ani HL2 ani sejwów...Grrr.... ale ze mnie głupek.

14.01.2005
10:13
smile
[62]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Widzący --> No to zmienia postać rzeczy. Moja ma 6 lat.

mi5aser --> No podobno tak. Znaczy się będzie pruło jak wroga wykryje, ale zyskujesz swobodę poruszania owym działkiem.

14.01.2005
10:23
[63]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

I działko ma nieograniczoną ilośc nabojów. Bez tego nie da się przejść więzienia.

rothon ----> jakie widoczki ?? Myślisz, że ja przechodziłem tą grę ( i będę ją przechodził niedługo po raz drugi na hard) dla widoczków ?
Warto ją kupić dla samego levelu "Water Hazard". Dla mnie mistrzostwo świata :)

14.01.2005
10:24
smile
[64]

Widzący [ Generaďż˝ ]

I te śmigłowce, czułem się lekko onieśmielony....

14.01.2005
10:28
smile
[65]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Pany, a sledzicie losy STALKERa? Wyglada imponujaco.

14.01.2005
10:29
[66]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

taaa water hazard był świetny. a potem operowanie dźwigiem z elektromagnesem ! : ) złapałem se kontener na elektromagnes rozbujałem i sru na strzelających we mnie przeciwników ! : )

14.01.2005
10:30
smile
[67]

Deser [ neurodeser ]

Gambit - nie obsadzone i nawet nie było rozmów na ten temat... chcesz posadę ? :)))
Nie masz przypadkiem Age of Wonders Magia Cienia ? Pograłbym PBM'a albo i online tylko ja nie stawiam serwa :) moze ktoś jeszcze dołączy :)

14.01.2005
10:36
smile
[68]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

rothon ---> Stalker na razie wygląda jak DNF. Poczekamy jak wyjdzie.

14.01.2005
10:37
[69]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

hm hm a to nie będzie niewygodnie jak będą we mnie rzucać jakimiś granatami z tym działkiem ? : ) jak się tylko bierze za pomocą podnoszenia to nie chce strzelać dziadostwo ;/

14.01.2005
10:40
[70]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Jak nie strzela ? Musi strzelać, ale przy pojawieniu się wrogów.

14.01.2005
10:55
[71]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

może jak sie złapie tym ustrojstwem do podnoszenia to tak ale jak się tylko za pomocą "E" chwyci to nie działa z togo co zobaczyłem. solucja narazie tylko w dziale premium ;/ więc sobie nie poczytam ;/

14.01.2005
10:56
[72]

Gambit [ le Diable Blanc ]

mi5aser --> No Gravity Gunem masz podnieść, a nie łapami

14.01.2005
11:00
[73]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

ciężko będzie bo w łapach z rególy trzymam największe działo jakie mam akurat ;p

14.01.2005
11:01
smile
[74]

Gambit [ le Diable Blanc ]

mi5aser --> No wiesz...to automatyczne działko, z nieograniczoną ammo, będzie chyba lepsze niż inna Twoja broń (której skończy się ammo)

14.01.2005
11:10
smile
[75]

Rogue [ Mysterious Love ]

Witam smoki:)))))))))


Wiecie co wczoraj dowiedziałm sie o bardzo dziwnej rzeczy ... A mianowicie Córka moja Oliwka oznamiła mi ze u nich pani jednemu chłopcu który rozmaniał i nie słuchał pani ze ma byc cicho i pani zakleiła mu buzke tasma klejaca.....Słuchajcie dla mnie szok nie wim co mam zrobci gdyz nie było to moje dziecko ale cóka boi sie tej nauczycielki i boje sie zeby nie dzoszło u niej do jakies nerwicy z tego powodu ze pani stosuje dziwe kary i krzyczy ... Bo wystarczjaco duzo nam choruje .......


Co o tym myslicie ??????

14.01.2005
11:10
[76]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Gambit ---> problem w tym że jeszcze nie doszedlem do etapu w którym się kończy amo ; ) cały czas zbieram sobie naboje z trupów wojaków. do shotguna mam mnóstwo pestek w każdym razie. większość czasu zajmowało mi stawianie przewróconych dzialek spowrotem na nogi ;)

14.01.2005
11:18
[77]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Rogue-->> jeżeli można to doradzam spokojną wizytę u "Pani" z zapytaniem, czy to co córka opowiada to jest prawda? Bo jesteś zaniepokojona czy dziecko nie jest nadwrażliwe a niemożesz uwierzyć że ktoś mógłby zaklejać usta taśmą klejącą? Bo to niemożliwe jest, prawda?
Efekt jest zwykle murowany, jeżeli to nie pomoże to zwracasz się z oficjalnym zapytaniem do dyrekcji szkoły i szkolnego pedagoga w sprawie metod wychowawczych akceptowanych przez tę placówkę (na piśmie z numerem dziennika).
Dostaną drgawek ze strachu, wiem co mówię.

14.01.2005
11:23
[78]

Rogue [ Mysterious Love ]

Widzący--- wiesz to jest przedszkole córka ma sześć lat i jest tak nauczona ze nie kłamie i mysle ze raczej mówi prade bo nalezy do tych dzieci co boja sie cokolwiek robic zeby pani nie powiedział ze to zle ...Bo tak jest ta nauczycielka co zakleiła buzke .. natomiast druga jest zupełnie inna zawsze wesoła zadowolona i Oliwka ja uwielbia . Wiesz nie móiwe tu o tym ze dzieciaki moga robic co chca ale jest innaczej u niej na zajeciach .. Wielkie dzieki za porade ale wiesz boje sie ze to odbije sie na córce ze basko zacznie ja gnebic ...:(

14.01.2005
11:23
[79]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Rogue ---> u mnie w szkole była taka jedna co ładowała wszystkich po łapach. Wszystkie dzieci się jej bały. Generalnie powiem tak nie uważam żeby groźny nauczyciel ogólnie był zły dla rozwoju dziecka. Dziecko uczy się priorytetów i tego że nie wszyscy będą się pięścić z nim tak jak rodzice. Oczywiście są pewne granice. Tłuczenie po łapach było straszne ale nie powodowało uszczerbku na zdrowiu. Nie wiem jak działa taśma klejąca czy klej nie jest szkodliwy itp.

Facet od Biologii u nas w liceum - notabene najgorsza kosa, każdy się go bał włącznie z dyrektorką - mawiał że stres w szkole jest bardzo zdrowy bo uczy dzieciaki radzić sobie z takimi sytuacjiami i przyzwyczaja do tego swój organizm. Jak ktoś nigdy nie przeżył stresu to potem może dopiero łapać nerwice jak pójdzie do roboty ; ) Innymi słowy co Cię nie zabije to Cię wzmocni.

14.01.2005
11:26
[80]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Gnebic 6 letnie dziecko? Fantazjujesz Rogue. Poza tym mowienie prawdy, a fantazjowanie dziecka, kiedy samo ono wierzy w przerozne wymyslone sprawy, to sa dwie rozne rzeczy. Wiem co mowie. Olka ma 14 lat, przerobilem sporo :-)

14.01.2005
11:29
[81]

Rogue [ Mysterious Love ]

mixer -- no tak ja tez nie jestm za wychowywaniem bezstrsowym ale to jest dziecko szescioletnie Twoja cóka tez niedługo bedzie to przerabiac i co bys zrobił jak by ci to poiwedziała??? A dodam ze jak wiecie Oliwa jest dzieckiem bardzo schorowanym i wiekszosc czasu spedza w domu albo po lekarzach i to co potem widzi w przedszkolu to jest dlaniej szokiem . I własnie tego z Gambitem sie boimy zeby dziecko nie zaczeło miec leków jakis ......


Ja tez w szkole miał nauczycieli szalonych i dawali nam popalic jak miał isc do szkoły to sie bałam ale nie miałm 6 lat to dziecko powinno sie cieszysc byc usmiechniete a nie jak wczodzisz po dziecko to tam cisz ajk w wojsku i wszykie polecenia wydawane przez pania sa dosłowie komedami ....

14.01.2005
11:31
[82]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Rogue --> znam Oliwkę na tyle, że nie sadzę aby to sobie wymyśliła. Niech Ci jeszcze raz spokojnie opowie co i jak a Ty koniecznie się skontaktuj z przedszkolem. Takich spraw nie wolno zostawiać. Jeszcze jedno - może najpierw skontktuj się z rodzicami tego chłopczyka...

14.01.2005
11:32
[83]

Rogue [ Mysterious Love ]

rothon-- sory ale nasze dziecko nie fantazjuje wiem to doskonale i jak mówie ze nie kłamie to nie kłamie nie znasz jej i nie wiesz jak jest .Nie nalezy do dzieci które zyja w siecoe fantazji to jest dziecko ktor jest modrzejsze od nie jedej starszej osoby i wiecej wycierpiało z powodu choroby co dorosły wiec prosze cie nie mów tak.....

14.01.2005
11:32
smile
[84]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Eeee tam. Jestem pewien, ze histeryzujesz Rague. Gambit powiniem uspokoic twoja wyobraznie :-)

Oczywiscie chyle czola, przed Twoja 6 letnia pociecha. Szacunek i pokore wyrazam. Ma racje! Dzieciaki w tym przedszkolu zywym ogniem palone sa!
Wypisz i trzymaj w domu :-)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-14 11:33:09]

14.01.2005
11:32
smile
[85]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Rogue->przedszkole też podlega oświatowemu nadzorowi. Inna sprawa to czy akceptujemy stres w wychowaniu czy też nie, są conajmniej dwie szkoły na ten temat. Osobiscie należę do tych "stresowców" ale to nie oznacza zgody na taśmę klejącą. Jeszcze wiekszym problemem jest oduczenie dziecka mówienia prawdy, dorosły całkowicie prawdomówny człowiek jest nieprzystosowany społecznie, niestety.
Całe nasze społeczne bycie polega na zatajaniu prawdy albo na mówieniu prawdy tylko wtedy kiedy jest to korzystne lub chociaż obojetne, że o kłamstwie nie wspomnę;-)

14.01.2005
11:34
[86]

Rogue [ Mysterious Love ]

Holgan -- własnie o tym samym pomyslałm zeby pogadac z rodzicami chłopac.Dzieki ze wierzysz w Oliwke.

14.01.2005
11:36
[87]

Rogue [ Mysterious Love ]

rothon -- mimo całego szcunku do Twojej osoby ale daj spokuj bo ja nparawde nie naleze do tego typu osób zycie zaduzo mnie doswiadczyło i ciagu stanich trzech lat dostłm tyle kopów ze ciezko z tego zrobic histerie ....

14.01.2005
11:38
[88]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Rogue ---> zanim zaatakujesz nauczycielkę, porozmawiaj z nią, z innymi nauczycielami, z innymi rodzicami czy ich dzieci mówią to samo. Faktycznie jak mówi rothon dziecko może trochę fantazjować. Tak poprostu jest czasem, a efekt bezkrytycznego brania słów dziecka za prawdę widzimy na codzień. Moja mama była nauczycielką w podstawówce jakiś czas temu, na skutek czego moj rodzice zawsze brali stronę nauczyciela jak im mówiłem że coś mi się nei podoba ; ) Teraz mój ojciec uczy w liceum i potwierdza z ciągle przykladami jak to przychodzą rodzice rozwścieczeni do niego z pretencjami bo dziecko dostało dwuję ! a przecierz jest prymusem ! i napewno nauczyciel się uzwioł. '; )

Ale nie wątpliwie nie zostawił bym tej sprawy samej sobie, trzeba to zbadać! : )

14.01.2005
11:38
smile
[89]

Rogue [ Mysterious Love ]

Widzący--- no tak masz racje ale przeciesz nie moge jej kazac kłamac bo tego to nauczy sie sam jak bedzie wieszka i sam zacznie wybierac to co jej jej zdanie odpoiwdnie .. znam to bo chyba kazdy z nas to przerobiła ale teraz to jest to dziecko .

14.01.2005
11:42
smile
[90]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Rogue--> Dobrze, dobrze, chialem tylko pocieszyc i powiedziec, ze pewnie nie jest tak strasznie jak relacja brzmi. Juz milkne :-))

14.01.2005
11:42
[91]

Rogue [ Mysterious Love ]

mixer -- wiesz kiedys obserwowałm jak Oliwka sie bawiła w szkołe z lakami misiami wiesz dziecko ma swój swiat jest nauczyclka .. i w pewnym momecie zaczyna krzyczes kaze misowi stac i na sojaco jesc niby zabawa ... pytam sie jej wiec dlaczego to zrobiła a on mi na to ze pani Honorata tak krzyczy i daje takie kary jak ktos rozmawia ... no a w czoraj ta tasma .


I penie nic by nie powiedziała o niej gdyby nie to ze poposiłam ja zeby była trszke ciszej a ona przyszał do mnie do kuchi z tasma na ustach wiec pytam sie jej co ty robisz a ona mi na to ze dzisaj pani Honoratka zakleiła dawidowi usta bo gadał......

14.01.2005
11:43
[92]

Rogue [ Mysterious Love ]

rothon-- ja mam nadzieje ze to tak srasznie nie wyglada i naprawde postaram sie to jakos wyjasnic i załatwic .:)

14.01.2005
11:47
smile
[93]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

[Edit] Dobra, nie zartuje :-)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-14 11:46:42]

14.01.2005
11:48
smile
[94]

Gambit [ le Diable Blanc ]

rothon --> Rogue akurat w tym przypadku jest daleka od histerii. Jest poważnie zaniepokojona i zdziwiona. To raz.
Dwa, to nie znasz naszego dziecka. Nie twierdzę, że ona nigdy nie kłamie, bo czasem się jej zdarza (chociaż jest to bardziej zatajenie faktycznego stanu rzeczy, niż świadczenie nieprawdy). Ale w sytuacjach, gdzie normalnie się z nią rozmawia, nie kantuje. A sprawa z taśmą wynikła ot, tak zupełnie przypadkiem w zabawie i rozmowie.
Trzy...owa miła Pani, o której jest mowa, ma bardzo dziwne zachowania. Na przykład potrafiła na zakończenie przedstawienia wystawionego przez dzieci (Jasełka), stanąć przed rodzicami i powiedzieć całkiem głośno i spokojnie (mając dzieci za plecami), że ona przeprasza, iż takie mizerne to przedstawienie było. Bo na próbach nie zawsze były wszystkie dzieci i dlatego takie to wszystko kiepskie wyszło...

No i jeszcze jedno. Osobista prośba. Nie przesadzaj ze swoim zwykłym humorem, bo moje Kochanie naprawdę ma ostatnio wszystkiego dosyć i jest przemęczona (dodaj do tego dietę) no i może najzwyczajniej w świecie źle odebrać Twój żart. A kolejna kłótnia między Wami, to nie jest to czego bym chciał.

A co do zedytowanego przez Ciebie posta powyżej...*scisza głos* moja żona mnie bije co wieczór...ale dziecko tego nie widzi

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-14 11:50:46]

14.01.2005
11:51
smile
[95]

Rogue [ Mysterious Love ]

Gambit-- kochnaie nie chce kółcic sie z rothonem naprawde :)

rothon -- nie jest zła ani obrazona :)

14.01.2005
11:52
smile
[96]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Gambit--> OK, OK, powiedzialem, ze milkne. Widzialem i slyszalem troche w i o przedszkolu, podstawowce, teraz gimnazjum. Wiele rzeczy wyglada inaczej w rzeczywistosci niz w relacjach dzieci. Tak o tym tylko wspomnialem. To tyle. Ale juz ok, nie podejmuje tematu.
Zastanawiam sie tylko, dlaczego Rogue pisze o tych tasmach na forum dyskusyjnym, skoro dyskusja jest wykluczona z uwagi na jej stan psychofizyczny :-))

A nauczycielke trzeba wymienic i to jest wasze zadanie! Bez dwoch zdan!

14.01.2005
11:55
smile
[97]

Rogue [ Mysterious Love ]

rothon-- nie to nie tak .Pisze tu o tym dlatego ze wałsnie sa osoby bardzie doswadczone w tych sprawch i wydaje mi sie ze to byał zwykła dyskusja .I dlateo do was sie z tym zwróciłam i dokogo mam z tym pójsc ???I wiem doskonale co miałes na mysli mówiac o fantazjach dzieciecych bo wim ze dzieciaki w tym wieku wile potrafia :) I dlatego starałm Ci sie poiwedziec jak jest nasz oliwka :)

14.01.2005
11:56
smile
[98]

Gambit [ le Diable Blanc ]

rothon --> Oj tam od razu dyskusja wykluczona. Naświetliłem tylko fakt, że może nie zrozumieć Twoich zwyczajowych żartów. Nie powiedziałem, że dyskusja wykluczona.

Albo sam jestem przemęczony, albo co, ale....aaaa zresztą...

14.01.2005
11:57
[99]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Rogue--> Co nie zmienia faktu, ze nauczycielke trzeba ałt! Tym teatrzykiem mnie Gambit przekonal.

Gambit--> :-D

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-14 11:56:17]

14.01.2005
11:59
[100]

Rogue [ Mysterious Love ]

rothon-- dzieki :)

14.01.2005
12:13
smile
[101]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Dobra, ja musze uciekac. Ta moja mala odkryla ostatnio swoje nowe powolanie. Projektowanie wzrkow malowan paznokci. Wszystko fajnie, tylko, ze projekty trzeba na sobie sprawdzic. Problem w tym, ze projekt przewiduje milion kolorow lakieru, a male ma tylko pol miliona kolorow w kolekcji. Myslelm, ze jak dam kase to sobie sama pojdzie. Ale nieeeee, "chodz, bo mi trzeba doradzic". Chce, nie chce, musze zaiwaniac do kosmetycznego po pol miliona lakierow. Bywajcie. Do lepszych czasow! :-))))

Rogue, Gambit--> Tez Was to czeka, hiehiehie :-)))

14.01.2005
12:15
[102]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Ja bym tego nie bagatelizował. Jedyną rzeczą, jaką pamiętam z bardzo wczesnego dzieciństwa jest przeraźliwy krzyk pani kucharki z przedszkola "Wy trąby jerychońskie !", kiedy była zła. Wcale nie żartuję. Ponad 30 lat pamiętam to przerażenie, jakie wtedy odczuwałem. Nie zostawiło to na mojej psychice urazu, bo nie uciekam z krzykiem przed kucharkami, ale musiało to być bardzo stresujące, skoro po tylu latach nie chce mi to wyjść z głowy.
Pamiętam nawet wizytę mojej mamy, (a miałem wtedy 4 lata), żeby wyjaśnić tą sprawę, bo nie chciałem chodzić do przedszkola.

14.01.2005
12:35
smile
[103]

Widzący [ Generaďż˝ ]

A ja na szczęście nie chodziłem do przedszkola, moja mama nie pracowała i była z nami w domu. Zresztą urodziłem się też w domu a nie w jakichś klinikach.

14.01.2005
13:02
smile
[104]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Ja ja chodziłam nawet do złobka. A pózniej jak byłam w pierwszej klasie szkoły podstawowej to odprowadzałam brata do przedszkola, ponoć byłam bardzo 'odpowiedzialna". Jak mama powiedziała "nie przechodź przez ulicę jak jedzie samochód I zawsze patrz w lewo w prawo i w lewo zanim przejdziesz" to ja potrafiłam stać poł godziny heheh o zawsze ktos sie pojawiał na horyzoncie :PPP

14.01.2005
13:43
[105]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Jak mi w przedszkolu Milicjant powiedział żeby zawsze przechodzić po białych pasach, to potem skakałem tylko po białych miescach unikając stąpania po czarnym asfalcie, taki byłem posłuszny ; ) pozatym dzieciaki zawsze rozumieją sprawy dosłownie ; ) Od tego zcasu Milicjanci w moj przedszkolu zawsze uczą żeby chodzic po biało czarnych-pasach ; )

14.01.2005
14:13
smile
[106]

Holgan [ amazonka bez głowy ]


Panna młoda i jej mąż. Noc poślubna, leżą w łóżeczku. Atmosfera cud miód. Nagle:
- Kochanie, jestem jeszcze dziewicą. Nie mam zielonego pojęcia o tym seksze, seksie, czy jak mu tam. Możesz mi to najpierw jakoś tak po ludzku wytłumaczyć?
- Oczywiście dziubeczku mój kochany. Ujmijmy to tak, to co masz między nogami to więzienie, a to co ja mam między nogami to więzień.To co robimy:wsadzamy więźnia do więzienia.
I tak kochali się po raz pierwszy. Mąż z błogim uśmiechem na twarzy padł na poduchę, żona zachwycona igraszkami mówi:
- Słoneczko... więzień uciekł z więzienia.
- No to trzeba go zaaresztować kolejny raz.
Spróbowali tego w innych pozycjach itd itd. Mąż po ktorymś tam razie pada na poduchę, sięga po papierosa, nagle słyszy:
- Kochanie, nie wiem, może mi sie tylko tak wydaje, ale mam wrażenie, że więzień znów uciekł.
Na to mąż resztką sił krzyczy:
- Przecież on nie dostał k*** dożywocia!

14.01.2005
14:15
smile
[107]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Przychodzi facet do spowiedzi i mówi do księdza:
- Zgrzeszyłem.
- A co zrobiłeś, synu?
- Uwiodłem nieletnią dziewczynę.
- Na pewno cię do tego namówiła, synu. Rozgrzeszam cię.
Za tydzień przychodzi ten sam facet do spowiedzi do tego samego ksiedza.
- Proszę księdza, uwiodlem nieletniego chłopaka.
- Na pewno cię do tego namówił, synu. Daję ci rozgrzeszenie.
Po tygodniu tradycyjnie przychodzi facet do spowiedzi i mówi:
- Zgrzeszlem. Uwiodłem proboszcza z sąsiedniej parafii.
A ksiądz proboszcz wyskakuje oburzony z konfensjonału i krzyczy na cały kościół:
- Tu jest twoja parafia i tu masz swojego proboszcza!!!

14.01.2005
14:46
smile
[108]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Dobra, namowiliscie mnie. Kupilem sobie HL2 i wlasnie instaluje. Tylko dlaczego nikt nie powiedzial, ze to az 5 cedekow? hehehe. Dobra, albo wsiakne, albo zaraz tu wroce i bede jeczal. Bez wzgledu jednak na to jak bedzie, gre i tak nalezy miec w domu. Bo to jest tytul i juz :-))

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-14 14:45:09]

14.01.2005
14:50
smile
[109]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Tylko zapomnieliśmy ci powiedzieć, że instalacja z rejestracją trwa ponad godzinę :)

14.01.2005
14:52
smile
[110]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Piotrasq--> To wiem. Mowiles to jak tylko gra zadebiutowala. Jestem gotowy :-))

14.01.2005
14:53
[111]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Piotrasq --> Eee tam, myślę, że serwery autoryzujące już nie są tak ospałe jak onegdaj

14.01.2005
14:54
smile
[112]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Zaraz sie przekonamy. Zaczalem o 14:46. Powiem jak sie zakonczy. Stawiam na max. 30 minut :-)

14.01.2005
14:55
[113]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Gambit ----> raczej są. Ostatniego patcha ściągałem 15 minut.

14.01.2005
14:57
[114]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

errrm ... a ja nie miałem patcha ; ) może i żadnej płytki w dodatku ; )

14.01.2005
14:59
smile
[115]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Tiaaaaa... :-D

14.01.2005
15:16
smile
[116]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Juz niedlugo, nie? :-))

14.01.2005
15:18
smile
[117]

Gambit [ le Diable Blanc ]

rothon --> Tak i nie...Potem jeszcze patche (chyba), no i oczywiście instalacja Half Life 2 Deathmatch. Bez tego ani rusz !

14.01.2005
15:19
smile
[118]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Nie. Stawiam drugie pół godziny.

14.01.2005
15:20
smile
[119]

Widzący [ Generaďż˝ ]

He he - jeszcze ino moment...

14.01.2005
15:20
[120]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

rothon ---> to dopiero początek ; )

14.01.2005
15:23
smile
[121]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Jak to bez deathmatch 2 ani rusz? Ja tego nie odhaczylem.

14.01.2005
15:27
smile
[122]

Widzący [ Generaďż˝ ]

rothon- przegrałeś !!
Ja tam nie gram w deathmatcha i już.

14.01.2005
15:28
smile
[123]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

rothon ----> jak to ? To nie postrzelasz się z nami ?

14.01.2005
15:29
smile
[124]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Widzący--> Ja tez i dlatego nie postawilem haczyka. Dobrze bedzie. Bo jak nie, to ich sukinsynow do Sztrasburga podam :-D

Piotrasq--> No jezeli sie skrzykniemy to oczywiscie, ze tak. Wtedy doinstaluje co tam trza :-)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-14 15:28:55]

14.01.2005
15:30
smile
[125]

Widzący [ Generaďż˝ ]

rothon-> ze Sztrasburga to ja lubię ino pasztet.

Piotrasq-->> i ja, i ja..
Tylko że ja nie umniem w te multipleyery, kiedyś jak usiłowałem to nim na planszy oczy mi się otwarły to już jakiś młodzian mnie wyprawiał na wieczne łowy, to się i zniechęciłem.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-14 15:31:37]

14.01.2005
15:33
smile
[126]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Koniec. Ide testowac! :-)

14.01.2005
15:41
smile
[127]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Piotrasq --> Jakie "postrzelasz"??? To Ty w DM używasz broni??? A nie tylko umywalek i kaloryferów?

14.01.2005
15:45
[128]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

wow DM na kaloryfery mógł by być fajny ; )

14.01.2005
15:46
smile
[129]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Dobra, rozpoczalem granie. I powiem jedno: o kurwa!!! Super to wyglada. No i jak slychac. Audio tez fajoskie!
A w grze od razu zrobilem numer. Patrze, jakis kutas w masce pana szturcha, to wzialem puszke i sru w tego w masce. A ten do mnie i palka mnie nawala. Musialem wiac! :-)))
Wracam na dworzec!

14.01.2005
15:48
smile
[130]

Gambit [ le Diable Blanc ]

mi5aser --> A żebyś wiedział. Mnie się bardzo podoba. Trza by kiedyś taką Karczmianą nawalankę zrobić. Ilu z nas ma HL2?

1. mi5aser
2. rothon
3. Piotrasq
4. Gambit
5. ???

14.01.2005
15:51
[131]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

rothon ---> ehe ja też go tą puszką strzeliłem w czape ; ) co bedzie biedaka szturchał ; ) było super jak grałem an słuchawkach w nocy po ciemaku żeby nie budzić rodzinki. audio jest tak zajebiście zrobione że jak odwracasz sie to zmienia się idealnie kierunek dźwięku w słuchawkach ; )

14.01.2005
15:51
smile
[132]

Widzący [ Generaďż˝ ]

A nie mówiłem że deżawu, funkcjonariusza na służbie puszką, to i sie nie dziw żeś pałą zarobił.

14.01.2005
15:57
[133]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

gambit ---> tylko będę musiał najpierw zmienić wersję gry na tą ktora jest w oficjalnej dystrybucji ; )

14.01.2005
15:59
[134]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Gambit a łomem mozna ??

14.01.2005
16:02
smile
[135]

Gambit [ le Diable Blanc ]

mi5aser --> No niby można, ale zlewem ciekawiej :)

14.01.2005
16:22
smile
[136]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Poczytajcie o Strauszkach na wózkach sklepowych... :)

Funkcjonariusze wspominają wypadki z udziałem emerytek: - Musiała jechać z dużą ilością zakupów, bo jak uderzyła w faceta, to mu beretka spadła. To był strzał, jak to one mówią na ścigaczach. Kilka godzin szukaliśmy beretki. Następnego dnia gość znalazł ją na drutach tramwajowych… zaczepiła się antenką.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-14 16:25:07]

14.01.2005
16:35
smile
[137]

tygrysek [ behemot ]

- Emerytka z tym wózkiem jedzie na koksie. Nikt normalny tego nie robi – komentuje Żyleta, czyli Maria. Jeździ wózkiem 14 lat, od trzech lat unika alkoholu. Ale wie, że wiele jeździ nagrzanych. Żyleta ma wózek z Biedronki o pojemności 600 torebek kaszy jęczmiennej mazurskiej, czyli tyle ile wchodzi do niedużego samochodu.

14.01.2005
17:03
smile
[138]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

W morde, gra jest faktycznie pikna! Na poczatku troche nudna, bo gadajom i gadajom, ale po dostaniu loma juz OK! :-))

14.01.2005
17:10
[139]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

tak jest ! od kiedy dostajesz łom idziesz jak burza aż do tego cholernego więźnia ; )

14.01.2005
22:00
smile
[140]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Widzisz rothon - i po co był ten zbędny opór i marudzenie, że nie ma w co grać ?

14.01.2005
22:56
smile
[141]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Gdy razem szli, objęci w pół
tak nietykalni jak profil chmur
w jej oczach żal i ogień w nim
gdy nietykalni przez miasto szli
mieli świat u swych stóp, głowy pośród chmur
te obłoki niosły ich, setki spojrzeń złych
ciężkich jak tony słów, chciałeś sciągnąć je w dół
gonił ich zimnych wzrok, kobiet w kwiecie lat
gdy tak pięknie zwiewni szli
miłość lustrem jest, w nim się odbija nasz
podziw, smutek i gniew

Cóż scena jakich sto, kto zwyciężył w szary tłok
z nich wspomnień ledwie garść
kurz to nie popiół z cieniem szans, zerwij płaszcz, ramieniem otul ją
wróć w relacje sam na sam,
znam w mieście tyle miejsc dla nietykalnych jak my

znów idąc spójrz
objęci w pół tak nietykalni jak profil chmur
w jej oczach żal i ogień w nim
tak nietykalni jak nasze sny
znowu świat jest u stóp
głowy pośród chmur
to obłoki niosą nas
zanim przyjdzie znów deszczem opadać tu
wśród pretensji i skarg
mocno chwyć moją dłoń, włosy rzuć na wiatr
cały swiat jest dzisiaj w nas
smiało wychodź z mgły spróbuj przez chwile być, nietykalnym jak my...

14.01.2005
23:00
smile
[142]

AQA [ Pani Jeziora ]

Piotrasq ---> wiesz, Papa Dance reaktywowali się, więc jeśli próbujesz trupa sprzedać, to sprzedaj Kapitana Nemo :)))
buahahahah


no, chyba, że Ci coś smutno jest :P

15.01.2005
00:04
[143]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Smutno, mówisz?
Ja to się przed chwilą nawet popłakałam... Po prostu nie mogłam powstrzymać łez...

Samobójca postanowił zabić się przedawkowując leki homeopatyczne.
Po drugiej beczce pękł.

15.01.2005
00:12
smile
[144]

Widzący [ Generaďż˝ ]

Ja to mam powód do smutku.
Trzecia z kolei instalacja windy poszła w krzaki, szlag by to...

Dobranoc

15.01.2005
00:18
[145]

Gilmar [ Easy Rider ]

Nie moge spać...
Jeszcze jedna szklaneczka...???
Mudyy Waters i Louis Armstrong na zmianę... to lubie..........

- I found my thrill ......on Blueberry Hill
On Blueberry Hill ......when I found you
The moon stood still ......on Blueberry Hill
And lingered until ......my dreams came true

(The wind in the willow played.......love's sweet melody
But all of those vows we made...... were never to be)

Though we're apart......you're part of me still
For you were my thrill......on Blueberry Hill

(I found my thrill)...........Come climb the hill with me, baby
(on Blueberry Hill)............We'll see what we shall see
(on Blueberry Hill)...............I'll bring my horn with me
(when I found you)................. I'll be with you where berries are blue
(the moon stood still)................ Each afternoon we'll go
(on Blueberry Hill)..................... Higher than the moon we'll go
(and lingered until).................... Then, to a weddin' in June we'll go
(my dreams came true).................Ba-ba-da-d-bzz-bzz-va-d-in-da-day

The wind in the willow played .................. (do you really love me)
Love's sweet melody .........................(as I love you)
But all of those vows we made ................ (will you still remember)
Were never to be .......................... (when the night is through)

Though we're apart......you're part of me still
For you were my thrill......on Blueberry Hill

15.01.2005
00:21
smile
[146]

AQA [ Pani Jeziora ]

Wszyscy śpiewają ? To my też, ale na wesoło :)

Imć Zakk Wylde i piwno-marynarska piosenka, którą uwielbiałam śpiewać będąc po "krasnoludzkich" kilku :))

Beer, Beer, Beer


Beer, Beer, Beer, Tidily Beer, Beer, Beer, Beer...
A long time ago, way back in history
When all there was to drink was nothing but cup of tea
Along came a man by the name of Charlie Mops
And he invented a wonderful drink and he made it out of hops.


Oh, he might have been an admiral, a sultan or a King
And to his praises we will always sing,
Look what he has done for us; he's filled our lives with cheer
The Lord bless Charlie Mops the man who invented beer.

Beer, Beer, Beer, Tidily Beer, Beer, Beer, Beer...

The White Heart, The Dragon Inn, the Royal Oak as well
One thing you can be sure of it's Charlie's beer they sell
Forty pints of wallop a day will keep away the s
It's only two and fifty pounds a pint, and five percent in tax!

One… Two…. Three…. Four… Five….


A barrel of malt a bushel of hops you stir it around in the sink
The kind of lubrication that make your engine tick
Come on all ye lucky lads at eleven o'clock she stops
Five short seconds to remember Charlie Mops


Oh, he might have been an admiral, a sultan or a King
And to his praises we will always sing,
Look what he has done for us; he's filled our lives with cheer
The Lord bless Charlie Mops the man who invented beer.


Beer, Beer, Beer, Tidily Beer, Beer, Beer, Beer...

15.01.2005
01:09
[147]

Gilmar [ Easy Rider ]

Nienawidze pustych naczyń... i paczek po papierosach...

Oh, the shark, has pretty teeth, dear....and he shows them pearly white
Just a jackknife has MacHeath, babe.....and he keeps it, out of sight
When that shark bites with his teeth, dear....scarlet billows start to spread
Just a gloved hand, has MacHeath, babe..and he never shows a single drop of red

On the sidewalk...Sunday morning, commin' down...lies a body oozin' life
Someone's sneakin' 'round the corner...could that someone be Mack the Knife?

(instrumental break)

There's a tugboat....down by the river.....with a cement bag, hangin' down
Oh, the cement's just for weight, dear...five'll get ya ten old Macky's back in town
Ole Louie Miller disappeared, babe...after he withdrew all his cash
Now MacHeath spends like a sailor...could it be our boy's...done somethin' rash?

There's Jenny Diver, and Sukey Tawdry..Miss Lotte Lenya, and ole Lucy Brown
Oh, the line forms on the right, babe.....now that Macky's back in town

I said that line forms on the right, babe.....now that Macky's back in town.

15.01.2005
02:12
[148]

Gilmar [ Easy Rider ]

Tyle dróg, a nie ma dokąd pójść... Himilsbach mail racje.
Pioyrasq ma rację...
tyle watko a nie am gdzie pogadac. piedolpna samotnośxc dligodystansowxa
a duszaboli.....

15.01.2005
02:22
[149]

tygrysek [ behemot ]

byłem na Upadku. niezły tygiel emocjonalny. ale wpółczucia dla A.H. nie uraczyłem

trzeba się z tym filmem przespać

15.01.2005
05:39
smile
[150]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Gilmar--> Raczej 'samotnosc w sieci'. To jest dobry tytul :-))

Piotrasq--> Bo nie sadzilem, ze przy moim nastawieniu uda sie jakiejs gierce zajac mnie na dluzej niz godzine. A tu prosze! Powiem szczerze, w dwojce jest 100% klimatu z dawnego HL! I to jest to, o co balem sie najbardziej. Ze wsrod tych NRD-owskich blokowisk zgubia co najwazniejsze. Gra jest ekstra.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-15 07:50:37]

15.01.2005
10:29
smile
[151]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

15.01.2005
10:32
smile
[152]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Ale najbardziej podobaja mi sie wraki statkow. Robia wrazenie. Zreszta, w realu tez wraki statkow uwazam za najbardziej niesamowity widok. Sa takie ponure.

15.01.2005
10:45
smile
[153]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Albo ten -->

15.01.2005
11:30
smile
[154]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Ładne.

Miałem wprawdzie napisać coś więcej, ale popsuł mi się humor.
Jestem pewien, że nie macie mi za złe tej lakoniczności.

A tak poza tym witam.

15.01.2005
11:42
smile
[155]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A czemu Ci sie humor popsul, TrzyKawki? ;-)

15.01.2005
11:54
smile
[156]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Zaczynając od przyczyn banalnych: zaszło słońce. Po drugie - chciałbym być być richmanem, a nie jestem (pracą brzydzę się jednakowoż już teraz). Trzecie, a najważniejsze - jest sprawą prywatno-rodzinną i nie bedę szanownych zanudzał.

15.01.2005
11:57
smile
[157]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Rozumiem. Bo pytam dlatego, ze ja czesto trace humor bez powodu :-)))

A w HL2 z rajdowki zrobil nam sie horror :-))

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-15 11:55:43]

15.01.2005
11:59
smile
[158]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Najbardziej intrygują mnie te ognioodporne portki w lewym górnym rogu.

P.S.: Ja też. :-D

15.01.2005
12:05
smile
[159]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!
Szum taki ... jakoby ktos cynowymi misami potrząsał...???? A moze to komp mi sie sypie...???

15.01.2005
12:07
smile
[160]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Ja myślę Gilmar, że słyszysz po prostu przesuwanie się krybów. Felkowałeś wczoraj sorkiny? Nie nadmiernie aby?

15.01.2005
12:10
smile
[161]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Ze co robil? :-)))

15.01.2005
12:12
smile
[162]

Gilmar [ Easy Rider ]

TrzyKawki --------> w ludzkiej mowie prosze, bom jeszcze wczorajszy i żadne rebusy w rachube nie wchodzą.
Zrozumiałem tylko nie i nadmiernie, co to znaczy aby???

15.01.2005
12:13
smile
[163]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Aaaaa!!! Klasyków sf się nie czytało!!!!!!

patrz: mistrz Henry Kuttner :-]]]

15.01.2005
12:26
smile
[164]

Gilmar [ Easy Rider ]

Malo s-f czytałem, to nie był mój ulubiony gatunek. Może wstyd, ale nie pamietam abym czytał cokolwiek, wymienionego przez Ciebie mistrza.

15.01.2005
13:00
smile
[165]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Piotrasq, w Black mesa tez miales klopot z amunicja? Walcze lomem i granatami. Zostaly mi ostatnie dwa.
To kiedy deathmatch? :-)

15.01.2005
13:33
smile
[166]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Zakładam nową.

15.01.2005
13:35
smile
[167]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

NOWA:

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.