hannibal2 [ Legia Warszawa ]
Nowa drukarka
Musze kupić nowa drukarke tylko . ze zabardzo nie znam sie na tym co powinna miec taka drukarka. Prosze wiec o jakas pomoc. Moje jedyne wymagania to zeby mozna bylo ja napełniac nie oryginalnym tuszem i zeby cena była w przedziale 300 500 złotych. Nie bedzie mi ona potrzebna do drukowania zdjęć
mcl007 [ Galaxy Ranger ]
HP PSC 1210 albo jakas z pochodnych dobre rozwiazanie na potzreby domowe i malego biura :D

gulper99 [ Legionista ]
Jesli nie masz potrzeby drukowania zdjec to kup najtansza ale dobra drukarke laswrowa czarno-biala. Na laserze bedziesz drukowal bardziej wydajnie niz na drukarce atramentowej i taniej, wiec troche drozszy zakup zwroci sie szybko. Ja bym ci polecil HP LaserJet 1010. Kosztuje tylko o sto zl wiecej niz twoj limit wydatkow i dlatego bym ja rozwazyl na twoim miejscu.

gulper99 [ Legionista ]
Powyzej zapomnialem dodac ze jesli atrament to HP Deskjet 5740 ale niestety nie wiem jak z napelnianiem tuszy jest w tym modelu ale jakosc wykonania i druku jest bdb bo uzywalem.
Lwiecz01 [ Pretorianin ]
na ile stron wystarczy toner takiej laseróki i ile kosztuje ?
a.i.n... [ Kenya believe it? ]
Nieoryginalne tusze - rozumiesz przez to nowy produkt, nieoryginalny tusz firmy "trzeciej", innej niż producent drukarki (np. pelikan), czy zestaw ze "strzykawkami" do napełniania pustych tuszy?
Jest jeszcze inna kwestia - niektórzy producenci w swoich drukarkach "zmuszają" użytkownika do każdorazowej wymiany całej głowicy, inni samych zbiorniczkow na tusz - to wychodzi taniej.
I tak np. w mojej taniej plujce Canona (S200) wymieniane są same zbiorniczki. Czarny tusz firmy trzeciej mogę kupić już za 10PLN (cena z promocyjnego piątku w MM :)
Wadą takiego rozwiązania jest to, że kiedyś w końcu trzeba głowicę wymienić. A koszt tej operacji może być wyższy niż zakup kolejne taniej plujki (na szczęście moja ma jakieś 4 lata i jeszcze głowicy nie musiałem wymienić).
titanium [ Generaďż˝ ]
gulper99 --> bzdura. Atramentówki wciąż są dużo tańsze niż laser, który calkowicie się nie opłaca.
Ja polecam taniego lexmarka - jest to najlepszy możliwy wybór do drukowania w b&w. Koszt ok 2-3gr/strona (licząc cenę kartki) przy zachowaniu bardzo dobrej jakości. Oczywście przy doładowywaniu co pewien czas specjalnymi zestawami. Głowice mają żywotność kilkanaście (jak i nie kilkadziesiąt) tysięcy stron, a i same drukarki są bezproblemowe i w miarę szybkie.
xmastero [ Centurion ]
titanium napisał
bzdura. Atramentówki wciąż są dużo tańsze niż laser, który calkowicie się nie opłaca.
pewnie w życiu nie widziałeś na oczy drukarki laserowej i takie głupoty wypisujesz
ja mam 2 drukarki
canon bjc 3000 atrament
oki page 12i/n laser
obie kupione dawno dawno temu chociaz oki jest starsza
mimo swojego wieku drukuje ladnie szybko i wydajnie
toner do niej kosztuje mnie 150 pln oryginalny OKI
zmieniam go co ......... 3000 stron
a ile wydrukujesz stron za 150 zł na oryginalnym tuszy z atramentówki ??
co do Canona na początku kupowałem org tuszyk rewelka
ale kiedys mialem malo kaski i kupilem "innej" firmy
panowie porazka na calej linii
nie dosc ze drukuje glosno (nie bylo tego wczesniej)
to w dodatku kolory sa beznadziejne
i w koncu powrocilem do org tuszy, nie sa jednak tanie
komplet 4 (cmyk) ko wydatek rzędu 130-150 pln zależy od sklepu
i niech mi ktoś powie że na tym tuszy wydrukuję 3000 stron na Canonie
Atramentowki sa dobre ale tylk te z wyzszej polki
co do laseru to sprawdz (gdybys kupował)
ile kosztuje toner i na ile kopii go starcza
titanium [ Generaďż˝ ]
głupoty? Głupotą jest co najwyżej Twój sposób myślenia - jakim cudem wywnioskowałeś, że na oczy nie widziałem laserówki???
Oczywście się mylisz.
Tusz do lexa kosztuje 4zł. Jest to bardzo dobry tusz, równie dobry co oryginalny - doskonała trwałość, nie do rozmazania odrazu po wydruku itd.
Są oczywiście gorsze - kosztują 2zł i to już rzeczywiście jest porażka.
Tusz starczy na 300-400 stron. Przelicz sobie co lepiej wyjdzie.
Różnica wychodzi ogromna, tyle, że w inną stronę :P
A do tego dochodzi koszt druakraki :)
Canon robi najlepsze aparaty fotograficzne, ale drukarki to nie jego działka.
Jeżeli sugerujesz się takim przykładem, to gratulacje.
Atramentówki są bardzo dobre i przedewszystkim te z dolej półki. Imho te z górnej półki to porażka.
Jeszcze raz rozejrzyj się ile kosztuje tusz i na ile stron starcza.
xmastero [ Centurion ]
titanium jesteś moim idolem
już Cie lubię
Tusz do lexa kosztuje 4zł.
nie mówimy o pelikanach do piór :)
Są oczywiście gorsze - kosztują 2z
to może być gorszy tusz Oo
ja pisałem misiu o oryginałach, jeśli nie rozróżniasz to już nie moja wina
Canon robi najlepsze aparaty fotograficzne, ale drukarki to nie jego działka.
a skąd to przypuszczenie ?? o najlepszych aparatach ??
a minolta, olympus, kodak ?? to pewnie szaj wg Ciebie
no tak skoro twierdzisz że.......
Atramentówki są bardzo dobre i przedewszystkim te z dolej półki. Imho te z górnej półki to porażka.
gratuluję rozumu, może jeszcze kiedyś Cię odwiedzi.
Bzdury jakie wypisujesz są porażające
jak myślisz dlaczego mówi się "z górnej półki"?? i zapewniam Cie że nie chodzi o cenę chociaż ta idzie w parze z jakością
a "z dolnej półki" też się nie domyślasz??
Lwiecz01 [ Pretorianin ]
Ja miałem 4 atramentówki w życiu Epson, HP, Canon i LExmark - żadna nie podziałała długo na zamiennikach, dlatego myślę o pewnej strategii:
Jeżeli mam kupować orginalne tusze, to wolę raz na jakiś czas kupić nowiutką drukarkę z serii najtańszych, tusze ma w pudełku, a jak się zużyją, to ją odsprzedać i kupi nową. Tusze kosztujązwykle tyle samo co taka drukarka :))
Wiem, wiem, w fabrycznych pojemnikach tego tuszu może być mniej, ale mimo we=szystko się opłaca, bo sprzedajesz 0,5 rocznądrukarkę na gwarancji, a kupujący kupuje do niej zamienniki i jest zadowolony z zakupu.
dzfonek [ Konsul ]
ja ci polecam kupic sobie drukareczke cannon'a ja osobiscie posiadam roczny model cannon i350 ktory sie nadaje w sumie do wszystkiego. nawet zdjecia w miare dobrze wychodza. teraz mniej wiecej na pozimomie mojego cannona jest cannon pixma ip1500 bodajze, a jej cena to okolo 300zł dodam ze tusz do tej drukarki to kwestia : 10-15 zł alternatywny czarny (okolo 20-25zł oryginalny)
chyba okolo 30 zł alternatywny kolorowy (oryginalny nawet 70zł)
ceny tuszu wypadaja dosc pozytywnie......a drukarka niczego sobie.
za wszelkie bledy w cenach przepraszam ale nie jestem sklepem komputerowym.....
titanium [ Generaďż˝ ]
xmastero --> skoro już jesteśmy na poziomie przyrównań do zwierząt (biedne zwierzęta) - jaki baran używa oryginalnych tuszy kiedy calkowicie legalne jest używanie równie dobrych, a wielokrotnie tańszych zestawów alternatywnych???
Człowieku pisząc o aparatach zbłaźniłeś się do reszty i wywołałeś salwy śmiechu pewnie nie tylko u mnie.
Zapraszam do wątku fotograficznego, tam możemy na ten temat podyskutować.
Także na temat drukatek fotogarficznych z "górnej półki"
ignorancja i głupota ludzka nie zna granic :)
ROTFL
Azirafal [ Konsul ]
titanium --> Bzdury pleciesz niesamowite. Druk laserowy jest kilka razy tańszy, wymaga 10 razy mniej obsługi i jest lepszy jakościowo.
Jeśli jednak przyjąć teorię świetnego jakościowo tuszu za 2 PLN, to nie można zapomnieć, że do lasera można kupić toner za 10 PLN, oczywiście świetny jakościowo i specjalnie dobrany do modelu drukarki, który pozwoli na wydrukowanie 3 tysięcy stron. Co zatem będzie drukować taniej?
titanium [ Generaďż˝ ]
Azirafal -->
Kilka razy tańszy - Może 0,5 grosza? LOL, toż kartka jest droższa! Bzdura.
10x mniej obsługi - taaak? no ciekawe, bardzo ciekawe. Może sterowanie myślą? Bzdura.
Świetny jest za 4 pln, nie za 2.
Przyznam, że tonera za 10 pln nie widziałem, jeżeli takie istnieją i rzeczywiście są dobrej jakości to inaczej stawia sprawę. Ale po tym co napisałeś wcześniej raczej nie jestem skłonny w to uwierzyć.
Azirafal [ Konsul ]
titanium --> Pół grosza, to twoje własne wyliczenie. 2 PLN na 400 stron, więc jaka bzdura?
Na mojej Kyocerze wydrukowałem nieco ponad 6 tysięcy stron. Cała obsługa (oprócz dokładania papieru) przez 3 lata użytkowania ograniczyła się do jednokrotnej wymiany tonera, a cała czynność wymiany to kilkanaście sekund. Wkrótce z resztą przyjdzie mi wymienć toner i pewnie kupie oryginalny za te 120 PLN. Bez babrania się z proszkiem, będzie spokój na następne półtora roku. Z resztą nawet gdybym miał przesypać proszek, to taką czynność robie się mniej więcej 10 razy rzadziej i jest to znacznie łatwiejsze niż napełnianie pojemnika po tuszu strzykawką. Tyle w sprawie obsługi.
Natomiast w sprawie proszku za 10 PLN, to jestem przekonany, że jest on takiej samej jakości jak tusz za 4 PLN.
titanium [ Generaďż˝ ]
Azirafal -->
2 PLN za 400 stron? hmm, a więc drukujesz na powietrzu?? No, no.. bardzo ciekawe. A powiedz mi jeszcze, jak to potem czytasz/oglądasz?
Niestety, życie nie jest tak piękne. Cena tuszu/tonera to nie wszystko. Poniżej pewnej kwoty cena druku się już nie liczy, gdyż jest praktycznie darmowa w porównaniu do kosztu papieru.
Na swoim lexmarku wydrukowałem ok 10000 stron. Cała obsługa ograniczyła się do wkładania papieru co pewien czas, ładowana głowicy co kilka miesięcy (która to czynność zajmuje kilkanaście sekund, max minutę i jest tak banalnie prosta, że aż przyjemna), oraz oczywiście wysyłania zadań drukowania.
Tyle w sprawie obsługi.
Nie wiem jaka jest jakość proszku (wnioskuję, że niska), ale o jakości tuszu, za 4 pln już pisałem - jest dokładnie taka sama jak tuszu oryginalnego. Strony drukowane lata temu wyglądają identycznie jak te drukowane w tej chwili. Obrazy wiszące od lat na ścianie codziennie oświetlane światłem słonecznym, nawet minimalnie nie wyblakły. Rozmazanie? Identyczne jak w książkach w księgarni - zerowe. Jakość czcionki? Już w trybie normal bez lupy nie do odróżnienia od tekstu z laserówki.
Tyle w sprawie jakości.
Nawet więc jeżeli uznać, że cena obsługi jest identyczna (w co wciąż wątpię), pozostaje cena, wszechstronnosć i wymiary samego urządzenia.
Zdaje się, że laserówki są znacznie droższe, większe i ( te tanie) dukują jedynie w b&w.
cóż, szkoda.

Danger [ Konsul ]
Co sądzicie o drukarce Lexmark X6150 ? Czy opłaca się ją kupić ?
titanium [ Generaďż˝ ]
Danger --> zależy za jaką cenę
xmastero [ Centurion ]
titanium napisał
skoro już jesteśmy na poziomie przyrównań do zwierząt
może Wy jesteście my nie
jaki baran używa oryginalnych tuszy kiedy calkowicie legalne jest używanie równie dobrych, a wielokrotnie tańszych zestawów alternatywnych???
gdybys przeczytał ze zrozumieniem to co napisałem w kilku postach o jakości tuszy firm "trzecich" wiedział byś, że tylko oryginalna tusze (co ma do tego legalnośc????????? drukują najlepiej, ponieważ w przeciwieństwie do tych z 4 pln są dobrej jakości)
Człowieku pisząc o aparatach zbłaźniłeś się do reszty i wywołałeś salwy śmiechu pewnie nie tylko u mnie.
Zapraszam do wątku fotograficznego, tam możemy na ten temat podyskutować.
Widać Twoje doświadczenie w fotografii jest imponujące skoro jako podstawę swoich wypowiedzi podajesz wiedzę wyniesioną z forum o grach :)
Także na temat drukatek fotogarficznych z "górnej półki"
nawet nie wspomniałem o drukarkach fotograficznych, nawet nie umiesz czytać ze zrozumieniem
ignorancja i głupota ludzka nie zna granic :)
zgadzam się z Twoją samooceną
Jakość czcionki? Już w trybie normal bez lupy nie do odróżnienia od tekstu z laserówki.
widać masz złe doświadczenie z laserówkami, ja rozpoznaje druk laserowy i atramentowy jeśli Ty nie to proponuję wizytę u specjalisty od oczu
Zdaje się, że laserówki są znacznie droższe, większe
zdaje się ?? to znaczy że na prawdę nie masz pojęcia o laserółkach, miałeś kiedyś jakąś?? pewnie że nie więc po co wypowiadasz się w kwestii o której nie masz zielonego pojęcia??
Nie wiem jaka jest jakość proszku (wnioskuję, że niska), ale o jakości tuszu, za 4 pln już pisałem - jest dokładnie taka sama jak tuszu oryginalnego.
Może to tylko świadczyć o fatalnej jakości tuszu oryginalnego, ponieważ najtańsz drukarki nie są wyposażane w najlepsze tusze, bo po co skoro i tak ich wlasciciale nabijają pelikanem za 4 pln i zajeżdżają głowice :)
pozdrawiam
xmastero

titanium [ Generaďż˝ ]
xmastero -->
1. no ciekawe, więc teraz zaprzeczasz własnym słowom :) jakież to typowe i przewidywalne...
2. eh, widze że nie czytasz nic co do ciebie sie pisze, a tylko w kółko nawijasz swoje ingoranckie bzdury. Odsyłam do tego co wcześniej napisałem. Przeczytaj kilka razy. To nie boli. A potem postaraj się zrozumieć. Jak się nie uda to jeszcze raz, literka po literce. Dasz radę :)
3. Chciałeś zrobić z siebie wszystkowiedzącego Nostradamusa, a wyszło jak zwykle - zrobiłeś z siebie poraz kolejny idiotę.
Uzasadnienia poszukaj u dowolnego bywalca wątku o fotografii.
I poraz kolejny - naucz się czytać ze zrozumieniem. To nie boli.
4. nie? no ciekawe, bardzo ciekawe.
5. powtórka z punktu trzeciego. Uzasadnienie zbędne, gdyż sprawa jest oczywista.
6. Byłem. I bez zastrzeżeń.
8. Nie miałem, ale zmuszony byłem korzystać z kilku. brrr....
9. pelikanem mówisz? Znów powtórka z punku trzeciego (która to już) i skrajna ignorancja.
Zajeżdżają głowicę? tak jakby deja vu.... Znów punkt trzeci....
skąd się tacy ludzi biorą?

Iceman_87th [ Generaďż˝ ]
titanium---> 10 tys stron wydrukowane, co pare miesiecy ladowanie kartridza, no to policzmy. Zalozmy ze to pare to srednio co 3 miesiace i ze na jednym atramencie wydrukujesz 400 stron. A wiec 10000 / 4/400 = wychodzi 6 i 3 miesiace. Chcesz mi powiedziec ze masz swoejgo lexmarka tyle czasu? A jaki model jezeli moge spytac? bo wydaje mi sie ze kiedys mowiles cos o z32 - podsumowujac nie wierze!!!! Druga rzecz. 10 tys stron na jednym kartridzu i znowu zalozenie ze 400 kartek na tuszu. wynikaloby z tego ze napelniales kartridz 25 razy bez straty na jakosci druku - NIE WIERZE !!!! Owszem, kartridz potrafi wytrzymac tyle i glowica tez ale jakosc druku bylaby wtedy fatalna.
Moze od razu napisz ze wydrukowales 300 tys stron na jednym kartridzu. Bedzie brzmialo rewelacyjnie ale tak samo niedorzecznie jak 10 tys. Jezeli faktycznie miales do czynienia z laserowkami i naprawde nie widzisz roznicy w jakosci to ja rowniez radze Ci sie udac do lekarza od oczu. Ja widze roznice golym okiem chociaz sam w domu mam atramentowke i uwazam ze jakosc druku jest wystarczajaca ale nigdy nie porownywalna z laserem - zarowno na starym epsonie 880 (zyleciarski wydruk) czy na moim obecnym hp5550 (tez nie najgorszy a powiedzialbytm nawet bardzo dory). Tusze oryginalne sa lepszej jakosci i to widac chyba ze lexmark produkuje marne tusze. Ja widze roznice pomiedzy oryginalnym tuszem HP czy epsona (bo z tymi drukarkami mialem do czynienia) a zastepnikami np. OCP - jedna z wiekszych i bardziej renomowanych swiatowych firm zajmujaca sie produkcja tuszy dla serwisow, ktore napelniaja kartridze - czy tymi zwyklymi napelniaczami ze sklepu.
Acha, jeszcze co do cannona. Ich drukarki maja swietna jakosc wydruku i stwierdzenie, ze ta akurat firma robi dobre aparaty ale slabe drukarki jest po prostu smieszne. Ale coz, ogolnie wydaje mi sie, ze po prostu zaczales dyskusje i zeby podeprzec swoja wersje, zaczales troszke koloryzowac czy tez umiejszac pewne oczywiste fakty.

titanium [ Generaďż˝ ]
Iceman_87th -->
No wreście ktoś z kim można pogadać na poziomie :)
Pisałem już wcześniej - na jednym atramencie drukuję ok. 200-300 stron (drukuję bardzo gęsto i bez marginesów ). Tusz ładuję średnio co 2-3 miesiące. Mój model to Z33, i mam go już bardzo
długo (w momencie w którym go kupowałem była to nowość). Nie pamiętam dokładnie ile to już
czasu, ale będzie to jakieś 2-4 lata.
Z tego co wiem najnowsze (z tych tanich) w sumie różnią się tytlko obudową, numerkami i bajerami. Zasada jest ta sama, a zestawy do nich są dostępne.
Nie bardzo wiem, co ci się tu nie zgadza.
Może rzeczywiście nieco zawyżyłem zaokrąglając do 10000. Wyliczyłem tą liczbę z zużytych ryz
papieru, wliczając tą która jest jeszcze otwarta. Razem jest ich 10. Każda po 500 arkuszy, a każdy arkusz zadrukowuję po obu stronach. Wynik - ok 10000 stron. Z tego powinienem odliczyć nieco ponad 500.
Głowica była ładowana ok 20 razy, dokładnej liczby też już nie podam - nie prowadzę statystyk.
Ale igła wchodzi już tak miękko jakby głowica była pusta w środku :P Na początku było nieco
inaczej :P
Co do jakości druku - tekst wciąż na bardzo wysokim poziomie. Prosta grafika także
Z bardziej skomplikowaną grafiką rzeczywiście zaczynają się już powoli problemy (lekko widoczne paski w normalu). Jak dojdzie do tych 10000 trzeba będzie wymienic głowice na nową za jakieś 60zł, albo taniej, kupię od znajomego.
300.000 stron wydaje mi się raczej wartością nierealną. A co do moich 10.000 - sam spróbuj a się przekonasz. :)
Co do różnicy w laserówkach - rzeczywiście była ale na korzyść atramentówki. Tyle, że laserówka na której pracowałem najwięcej to był stary złom, i nie mam zamiaru się nim sugerować.
Pracowałem zresztą też kilka razy na innych, tam było lepiej. Ale powtarzam - bez lupy różnic
nie widać (jakość normal). Z lupą owszem, ale kto czyta wydruki z lupą?
To samo zresztą przyznają producenci drukarek. Atrament dawno już dogonił laser.
A ja jestem wogóle człowiekiem bardzo wyczulonym na jakość. W fotografii widzę najmniejsze szumy i zniekształcenia, choć inni wogóle ich nie dostrzegają. Taka choroba zawodowa :)
Jak już mówiłem, u okulisty byłem, co więcej chodzę co pół roku. Narazie jest ok z czego bardzo
się cieszę :) Fotograf musi mieć dobry wzrok :) To podstawa :)
Tusze lexmarka są ok, ale mogły by być oczywiście jeszcze lepsze.
(Ogólnie jestem pod wrazeniem jakości kilkuletnich już fotografii które wiszą u mnie
wydrukowane, jak na system 4-kolorowy robią wrażenie.)
OCP nie znam, nie wypowiadam się. Ale tusz z serwisu z którego kiedyś korzystałem byl znacznie gorszy niż ten którego używam dziś. Może to był ten OCP?
w przypadku Canona nie chodzi mi o jakość wydruku, a bardziej o praktyczność obsługi, jeżeli
wiesz co mam na myśli :) A pozatym taka jest prawda - Canon to mistrz optyki, a nie elektroniki.
Nawet matryce robi mu Sony (jak wszystkim prawie). Choć CMOSy są jego (nie mówiąc o DIGIC'u i są najlepsze, więc co nieco też potrafią. Ale to jednak inna dziedzina.
Zadne stwierdzenie którego użyłem nie było podkoloryzowane. Co najwyżej minimalnie zaokrąglone.
Natomiast ton moich wypowiedzi nie zawsze byl serio :) Ale tak mam przynajmniej polewkę z
ludzkiej głupoty :)
Ogólnie jeżeli się wogóle wypowiadam, to tylko na tematy w których swojej wiedzy jestem pewien.
Więc mogę dyskutować z każdym kto prezentuje w miarę przyzwoity poziom. (niestety xmastero prezentuje sobą jedynie czystą głupotę, a Azirafal też się nie popisał) Moja wersja broni się sama i wcale nie muszę jej podpierać podaję tylko fakty :) A fakty nieraz bolą, co wielokrotnie miałem okazję zaobserwować w wielu dziedzinach..
Tak już bywa.
Pozdrawiam :)
Azirafal [ Konsul ]
titanium --> Dyskutowaliśmy o tuszach i to tonerach, a nie o papierze. Niech jednak będzie i papier, ryza zwykłego to 10-30 PLN, czyli (drukując dwustronnie) ok 1-3 grosze za strone. Świetnie. Prąd i utrzymanie się przy życiu w czasie drukowania można pominąć, więc zostaje koszt tuszu lub tonera. U ciebie to jest 4 PLN na 200-300, albo 300-400 stron, niech będzie średnia czyli 300. Wychodzi 1,3 grosza na stronę, pozostaje wierzyć, że ten tusz jest dobrej jakości, chociaż dla mnie jes to to raczej trudne, bo wiem jaką lipę sprzedaje mój znajomy w swoich zestawach do napełniania. "Specjalnie dobrany" tusz do Canonów, HP, Lexmarków itd. jest pobierany z jednej wielkiej 10 litrowej bańki. Tymczasem oryginalny proszek Kyocery wystarczający na 3500 stron kosztuje w sklepie 50 PLN, co daje ok 1,4 grosza na stronę. A przecież można kupić jakiś zamiennik. Dodajmy, iż w tym czasie, drukując 3500 stron musisz naładować kardridż ponad 10 razy, a wedle opinii znalezionych przeze mnie w sieci, spadek jakości następuje mniej więcej po 4-6 uzupełnieniach.
Wynika z tego, że twoje stwierdzenie: Atramentówki wciąż są dużo tańsze niż laser, który calkowicie się nie opłaca jest chyba mocno przesadzone, żeby nie napisać, iż to zwykłe brednie.
xmastero [ Centurion ]
Azirafal wrote
Wynika z tego, że twoje stwierdzenie: Atramentówki wciąż są dużo tańsze niż laser, który calkowicie się nie opłaca jest chyba mocno przesadzone, żeby nie napisać, iż to zwykłe brednie.
true

evo___ [ Legionista ]
A pomyslec ze hannibal2 kilkaset linijek wyzej spytal sie tylko jaka drukarke mu mozna polecic a dostal caly wyklad a scislej ujmujac prawie klotnie o wyzszosci lasera nad atramentem i odwrotnie;))))
Wiec jesli jeszcze nie wie czy ma kupic laser czy atrament to ja doradze Canona PIXMA iP2000 jesli przedmowcy przekonaja go do atramentu
https://www.itstore.pl/product.php?productid=17649&cat=252&page=1
lub HP LaserJet 1010 jesli wybor padnie na laser
https://www.itstore.pl/product.php?productid=17297&cat=254&page=1 ;))))

titanium [ Generaďż˝ ]
Azirafal --> przeczytaj to co sam napisałeś, a potem jeszcze raz cały wątek i spróbuj jeszcze raz wyciągnąć wnioski :P Bo narazie ci nie wyszło :) Ale jestem pewien, że za ktorymś razem jednak ci się uda :P Trzymam kciuki (lol) :)
Dobra, nie bedę tak złośliwy i powiem to wprost już kolejny raz - przyjmując, że cena druku rzeczywiście jest identyczna, albo nawet niech ci będzie, laser jest o grosz tańszy (o matko), to zauważ, że nigdy nie zwróci ci to różnicy cen w drukarkach, nie mówiąc już nawet o takim malutkim i nieznacznym szczególe jak... kolor :D A różnice w gabarytach? cóż to jest, można przecież pominąć :D Koguż by to obchodziło nie? :)
Zresztą: "wedle opinni znalezionych przezemnie w sieci" - rozśmieszyło mnie to do łez i dzieki ci za to :D
xmastero --> ależ owszem, true, no bo jakby mogło być inaczej :D Jak fakty są niewygodne, to tym gorzej dla faktów, nie? (ROTFL) :D
evo___ --> cóż poradzić :D