
wolfen3741 [ Herr Oberst ]
Pytanko do forumowych fizyków (nie chodzi o odrabianie lekcji :) )
Ostatnio usłyszałem ciekawą teorię, mówiącą o tym, że cieplejsza woda zamarza szybciej od zimniejszej. Od razu zaznaczam, że nie posiadam info o tym czy woda musi być gotowana, wżąca itd. itd. Na ten temat nie mam żadnych konkretów, ale właśnie w tym miejscu liczę na Was. Czy ktoś z Was spotkał się z podobną teorią, a jeśli tak to czy potrafiłby mi wytłumaczyć na czym to polega? Aha od razu mówię, że nie robiłęm tego doświadczenia w domu.
ronn [ moralizator ]
No jasne. Wrzatek zamarznie szybciej, niz woda o temperaturze np. 20 stopni. Woda zamarza 'porcjami' i goraca oddaje cieplo otoczeniu szybciej,
Vader [ Senator ]
wolfen --> To chyba jakiś dowcip.
Jesli mamy dwa zbiorniczki z woda, jeden o tmp 20 C drugi o tmp 80 C. I umiescimy je w osrodku o tmp 0 C. To:
Zbiornik pierwszy, chlodzi sie w czasie t1, do temperatury 0 C.
Zbiornik drugi, ochlodzi sie w czasie t2 do tmp 20 C, a potem w czasie t1 do 0 C. Wniosek ? Drugi potrzebuje t2+t1 czasu na ochlodzenie.