Romanujan [ Konstruktor Katapult ]
Half Life 2 - A podobno miała być rewelacja...
Miałem wczoraj okazję pograć trochę w Half Life 2 i trochę się zawiodłem...
Grafiki za bardzo czepiał się nie będę, bo komp, na którym szalałem nie był składany z myślą o grach i na porządnej karcie graficznej na pewno gra wygląda znacznie lepiej (aczkolwiek podejrzewam, że nawet na czteroprocesorowym Opteronie z 4GB RAMu i karcie graficznej nVidii Quadrze policjanci nadal będą wyglądali jak wieloraczki jednojajowe - wszyscy co do jednego tego samego wzrostu i postury). Ale doczepię się innych rzeczy...
Czytałem, że gra ta ma rewelacyjną fizykę, a zobaczyłem jedynie w miarę dobrze zrobioną kinematykę - reszta fizyki jest taka sobie, a często hmm... często gorsza od innych produkcji. Podłożyłem drewnianą skrzynię tuż obok ogniska i ... nie zajęła się ogniem (jak stałoby się to w np. w leciwym Severance - Blade of Darkness), zamiast tego rozpadła się na 1001 kawałków (?). Wygląda na to, że każdy przedmiot, z którym można coś zrobić ma po prostu pewną ilość punktów wytrzymałości i po ich wyczerpaniu... trach. Nieco prymitywne, rewelacją bym tego nie nazwał...
A propos ognia - widziałem sporo miejsc, w których coś się pali. Płonący przedmiot nie tylko nie czernieje, nie niszczy się, ale wydaje się niewyczerpanym żródłem paliwa...
Popatrzcie też na zniszczenia, które powoduje łom: uderzony nim przedmiot albo się przesuwa (lub skacze), albo rozlatuje się - żadnych wgnieceń (tych nie zobaczyłem nawet, jak zrzuciłem z dosyć sporej wysokości metalową beczkę) ani tym podobnych uszkodzeń.
Albo spróbujcie rzucić w kogoś walizką... Zrobiłem tak - na postaci nie zrobiło to zbyt dużego wrażenia (no, trochę mnie ochrzanił) - osiłek to musiał być niezły, bo nawet się nie ugiął...
Uszkodzenia na ścianach, drzwiach... No cóż, można przyłożyć łomem w mur, powstanie ładne uszkodzenie, można przyłożyć jeszcze raz, powstanie następne uszkodzenie, i jeszcze raz i jeszcze... A gdzieś za czwartym czy piątym uderzeniem pierwsze uszkodzenie muru znika. Kumpel mówił, że dzieje się tak z powodu oszczędności RAMu, ale komp na którym grałem miał 768 MB pamięci operacyjnej, więc chyba nie to jest problemem...
Tyle o fizyce, teraz trochę o biologii/fizjologii. Model obrażeń ciała - 100 punktów życia, każdy uraz/postrzelenie odbiera pewną ilość punktów, gdy ilość punktów życia spada do zera - Panie, świeć nad duszą Gordona Freemana. Można też znaleźć apteczki, które w magiczny sposób w mgnieniu oka przywracają zdrowie. Litości, to mogło ujść 10 lat temu w czasach pierwszego Dooma... Dlaczego w tak "realistycznej" grze nie można było dodać jakiegoś bardziej zaawansowanego modelu zdrowia bohatera, czegoś zaczerpniętego z gier RPG, albo choćby z Rainbow Six???
Sztuczna inteligencja przeciwników też nie powaliła mnie na kolana - moi przeciwnicy nie szukali specjalnie schronienia przed ostrzałem, nie próbowali wzywać pomocy, gdy ich mordowałem. Podejrzewam, że płonące beczki, które na mnie spadały zostały zrzucone nie przez AI wrogów, ale przez skrypty planszy...
No, ale dosyć już tego krytycyzmu - teraz pochwała: gra ma niesamowicie dobrze zoptymalizowany silnik gry (brawa dla programistów), byłem pod wrażeniem tego, co można wyciągnąć z GeForca 4MX. Byłoby tylko fajnie, gdyby dane gry były pogrupowane w większych plikach - aktualny stan nie byłby co prawda problemem dla nowoczesnych, Unixowych systemów plików (typu ReiserFS), ale dla FAT32 to po prostu morderstwo i marnowanie całkiem pokaźnej ilości przestrzeni dyskowej.
Mimo, że gra nie wydaje mi się rewelacją, to klimat jest dosyć dobry, gra się przyjemnie - jest się czym pobawić w długie zimowe wieczory, gdy jest się zbyt znużonym, żeby grać w coś ambitniejszego. Mam nadzieję, że silnik Source będzie rozwijany przez programistów i wkrótce na jego bazie powstaną nowe, nieporównywalnie lepsze gry! A do fanów HL2 jedna mała prośba - spójrzcie na Waszą ulubioną grę również pod nieco krytycznym kątem...
Lechiander [ Wardancer ]
... i nie czuć smrodliwego oddechu przeciwników, ani perfum panienki...

tramer [ ]
ha ha... gra jest rewelacją - z Twojego tekstu (biadolenia ;) wynika tylko, że nie jest ideałem :)
Jerryzzz [ Senator ]
No kurde, chlopak narzeka na realizm w Half-Life 2, a ja placze po nocach, ze w ultra realistycznym Richard Burns Rally mi sie bieznik z opony nie zdziera mimo, ze mam karte obslugujaca DX 9.0 :( Poza tym, podczas jedenj hopki nasada przy antenie do odbioru RMF FM powinnaulec uszkodzeniu, przez co antena powinna opasc w strone przedniej szyby samochodu o jakies 40 stopni, a tu zonk!
Jerryzzz [ Senator ]
A w "leciwym Severance - Blade of Darkness" spalanie skrzyni polozonej na ogniu to tylko prosty skrypt.
Coy2K [ Veteran ]
jezu ale teraz gracze sie zrobili upierdliwi...doczepiles sie do wszystkiego, tylko nie do tego, ze poruszanie sie postacią przypomina slizganie sie po tafli lodu, tu sie zgodze ze dali troche ciala...nie czuć tego "ruchu"...
ps. nie wspomniales nic tez o tym, ze bohater co jakis czas powinien mrugac oczami, przemywać dupe, zrzucać kloca itp :)

Jerryzzz [ Senator ]
Coy ---> Zrzucac kloca to zrzucal, ale miales najwyraznej ocenzurowana wersje :P
Romanujan [ Konstruktor Katapult ]
Coy2K --> Nie grałem wystarczająco długo, żeby trzeba było iść do kibla, przemyć d**e, itd. A mruganie oczami u NPCów chyba akurat widziałem.
Jerryzzz [ Senator ]
Ale Coy mowil akurat o mrouganiu oczami Gordona. Wiesz, taki black-out jak w 18 Wheels of Steel, w ktorego zapewne nie grales :P

legrooch [ Legend ]
Ja jeszcze zauważyłem, że jadąc po Lost Highway i najeżdżając na butelkę nie rozerwałem opony :/
No i tynk nie odpadał z balkonów w blokach :/

mort.s [ Pretorianin ]
E tam marudzenie nastolatka któremu w głowie linuxy(mam "przyjemność" znać tego pana osobiście). No ale przyznam zawiodłęm sie w sumie na tym samym co Romanujan. A mianowice na reakcje "manekinów"na ciskane weń przedmioty i nie możnośc rozwalenia kłódki cegłówką(przynajmniej wtedy kiedy nie miałem pod ręką gravityguna). No i te rozmowy które miały być interaktywne, przykład; Piewsza lokacja biorą mnie na przesłuchanie "manekin " dzwoni do jakiegoś doktorka no i ja korzystając z możliwosci ciskam delikwęta wiaderkiem w głowe i ... NIC ! No ale kiedy indziej podchodze do mapy na ścianie i słysze komętarz, że mapa nie jest aktualna(no tu już lepiej :). Ale podsumowując gra strasznie klimatyczna i wciągajaca.
A i jeszcze jedno w jednej planszy jest paliwo podtrzymujące ogień :)

Deser [ neurodeser ]
No i jest się kadłubkiem bez rąk :)
Jerryzzz [ Senator ]
Deser ---> Chcesz nowy kapelusz? :P
Romanujan [ Konstruktor Katapult ]
mort.s ==> Nie tylko Linuxy, również BeOS, MacOS, AmigaOS, Solaris i jeszcze parę innych...

legrooch [ Legend ]
A nie lepiej było napisać FreeBSD, Unix?

Jerryzzz [ Senator ]
legrooch ---> Dowaliles szpecowi :D
<--------
legrooch [ Legend ]
Jeszcze jeden bug.
Jak się otwiera teczkę, to jest pusta :/ No i za mało ptaków lata po mieście :/

oksza [ Senator ]
To jest gra komputerowa, a nie symulator naukowy.
Maevius [ Czarownik Budyniowy ]
Jeryzzz - Mylisz sie w stosunku do BOD. Popatrz na to inaczej, niz z perspektywy czasu. Severance w dniu swojej premiery byl objawieniem. Jego fizyka miazdzyla, a sposob liczenia cienii nie mial sobie rownych. Do dzisiaj jest swietna gra, nie spotkalem lepszej - ktora lepiej pokazywala by walke wrecz i wizualizacje obrazen. Bo takiej nie ma.
Myslac po Twojemy HL2 to jeden wielki prosty skrypt. Podzielony na kategorie.
Indoctrine [ Konsul ]
Wreszcie ktoś przypomniał sobie o Severance :)
Dokładnie, pomimo upływu kilku lat, nie pojawiła się gra, która mogłaby chociaż w minimalnym stopniu zbliżyć się do jej poziomu.
Fizyka jak na tamte czasy była niezła, a cienie... do dziś nie miałem okazji zagrać u siebie w grę z lepszymi:) (wiem, wiem, to wina mojego słabego sprzętu, ale do kroćset, jeśli tyle lat temu można było zrobić cudowne dynamiczne cienie pod dx7, to po co dziś potrzeba karty ze sprzętowym wspomaganiem tychże by uzyskać efekt ledwo podobny do tamtego?)
Pomijam zupełnie kwestię walki, bo tutaj to mamy Severance, długo nic, dalej nic, ciągle nic, i zaczynają się dopiero powoli pojawiać inne tytuły...
I dlaczego popieram w marudzeniu Romanujana? Bo dziś jest już rok 2005, pora by oczekiwać od twórców trochę więcej niż kiedyś, prawda? A często dostajemy grę o żałosnym poziomie interakcji z otoczeniem, gorszym niż 3-4 lata temu(tu akurat nie do HL2 piję :D).

mort.s [ Pretorianin ]
Przypomniało mi się jeszcze o jednym bugu a mianowicie nie da sie niczego wcisnąć do wiadra poprostu wisi sobie to coś w powietrzu :(

MiniWm [ Yoshinkan ]
Przepraszam ale musze powiedizec ze to najbardziej "Debilny,Ulomny" (niepotrzebne skreslic) watek o hl2 jaki widzialem :D
Do Autora ---> wybacz stary ale Half Life 2 to GRA AKCJI... nie przypominam sobie zeby autorzy mieli z tego zrobic Symulator zycia (The sims), RPG, czy Rab i siecz... a juz Hl Nfs nie wspomne... Troche litosci... ale z tego co napisales to ja juz stracilem orietacje czym jest Hl2 :>
Teraz ja wypisze minusy Hl2 ktory z zalozenia jesyt gra akcji :
- Fakt Gordon nic nie je/pije jak on to robi ? nie wiem
- Zawsze chialem odlupac troche tynku i rozsypac na podlodze
- Szkoda ze tetnic nie rozmieszczono...
- Dlaczego nie da sie nikogo szklem zabic....
- Cos mi sie zdaje ale jak na naukowca to on nie jest rozmowny
- A ta woda :> gdzie ryby ? i inne stworzonka ?? bezczelnosc w ziemi sie nie da kopac !! a kwiatka chialem zasadzic i podlac pepsi...
i wiele innych...
Przepraszam ale wiekszosc twoich argumentow to ja sobie moge rozbic o kant d#py
Matko boska czego sie po grze akcji spodziewales... no i jescze szkoda ze Gordon nie LvL i qestow nie wykonywal paranoja
U.V. Impaler [ Hurt me plenty ]
MiniWm ---> Doom 3 to też gra akcji a jak żywo pamiętam zarzuty, że kubka z kawą rozlać nie można.

MiniWm [ Yoshinkan ]
U.V. Impaler ---> Ale to nawet nie jest czepiania sie szczegolow tylko czysta upierdliwosc fakt ze w Doom 3 zawiele interakcji nie bylo..
U.V. Impaler [ Hurt me plenty ]
MiniWm ---> No nie było, ale narzekali. Oj zmieniły się gusta graczy przez lata. Kiedyś wystarczyło samo napieprzanie w potwory, dzisiaj trzeba kibelkami i kaloryferami ciskać.
Neo_zion [ Generaďż˝ ]
MiniWm --> Zgoda to gra akcji, ale w takim razie może mi wyjaśnisz dlaczego:
- magnum ma zasięg jak karabin snajperski i taką samą celność?
- shootgun jest skuteczny na dalsze odległości
- broń ma bardzo niewielki rozrzut bez względu na odległość
- granaty mają znikomą siłę rażenia
- nie zabijesz nikogo choćby przez drzwi (w końcu nie są kuloodporne, a w głupim IGI 2 można było zabijać nawet przez cienkie ściany).
To tylko kilka wad napisanych na szybko i dotyczących tylko gier akcji. Dla ułatwienia dodam, że wiele starszych tytułów, takich nie posiada. Wybacz, ale spora część jego zarzutów to fakty. Owszem, może trochę za dużo wymaga, ale w przypadku AI ma całkowitą rację.

MiniWm [ Yoshinkan ]
U.V. Impaler ---> Kiedys :) Heh Graviti Gun takiej broni jeszcze nie bylo trzeba przyznac :D i moim zdaniem swietnie to wymyslili (zawsze jakies urozmaicenie) heh popatrz iz w przyszlym dodatku do Doom 3 pojawia sie Kopia Graviti Guna..] wiec tez bedzie zapewne czym pozucac :]
Wracajac do tematu takie zeczy jak dobra fizyka i interaktywnosc z otoczeniem to bardzo mila zecz... i powinna juz byc standardem w 2005 a to co kolega napisal to jest upierdliwe czepianie sie iz "ptaki nie sraja na gracza podczas przelotu"

MiniWm [ Yoshinkan ]
Neo_zion --> w Ai to sie zgadzam w 99% bylo pare akcji gdzie mysleli :) (para= 2)
W sprawie broni (oczywiscie mozna przyjac iz autorzy stowrzyli wlasna bron w koncu to Sf i bron posiada inne atrybuty niz obecna) ale to brzmi jak niezla wymowka
Co prawda jestem zaskoczony :> bo ja shootgunem tylko z bliska strzelem bo naboji mi bylo zal :) Fakt ze na granatach sie nie znam :) ale jak bieglo paru zolnierzy i zucilo im sie pod nogi to latali ;)
z tymi drzwiami to fakt
Lecz grajac w Hl2 nawet przez chwile nie myslalem o takich szczegolach to wszystko gdzies tam schodzilo na 2 plan a to wszystko dzieki niesamowitemu klimatowi i akcji
cotton_eye_joe [ maniaq ]
dla mnie miala byc i jest Rewelacją. na orginał (oryginał ?) takiej gry az sie przyjemnie kase wydaje.
Indoctrine [ Konsul ]
U.V.Impaler--> "Oj zmieniły się gusta graczy przez lata. Kiedyś wystarczyło samo napieprzanie w potwory, dzisiaj trzeba kibelkami i kaloryferami ciskać."
Prawda? To nieładnie ze strony graczy takich rzeczy żądać. W końcu twórcy D3 tyle się natrudzili by gra miała stary, dobry klimat, bez niepotrzebnych udziwnień jak realistyczna fizyka czy zakręcona akcja. A tu gracze pyszczą, zamiast im dziękować :D
Niedługo pewnie będą chcieli by jak w RedFaction dało się teren niszczyć, niedoczekanie ich...

MiniWm [ Yoshinkan ]
tak wogle to pozwole sobie porownac 3 gry w ktore gralem :)
Farcry --> Ta gra sprawila iz nie mialem ochoty na strzelanie lecz na zwiedzanie wyspy,plywanie w wodzie :) po co strzelac :) gdy takie piekne widoki :) zachody slonca :] ahhh 1 przeszedlem :) i musze powiedziec iz swietna gra :) lecz nie che mi sie jej ponownie przechodzic... zwiedzac tak !!!
Doom 3 ---> pierwsze 2h gry super gra pozniej ciemnosc i nudaa do konca (pieklo bylo fajne)
Hl2 ----> Od a do z swietna zabawa ani 1% sie nie nudzilem wiadomo jak kazda gra posiada bledy (nic nie jest doskonale) alecz przeszedlem ja 1 ,2 i ciagle mam ochote nie nudzi sie :)ten Klimat... Grywalnosc
Tak wogle to marzy mi sie :) polaczenie Hl2 z Farcry :) to by bylo cos pieknego !!
Oczywiscie to moje odczucia :> jak wiadomo kazdy ma inny gust !
U.V. Impaler [ Hurt me plenty ]
MiniWm ---> Niewątpliwie Gravity Gun jest najciekawszą rzeczą w Half-Life 2 i przymykam nawet oko na to, że w nudnym jak flaki z olejem Ravenholm designerzy specjalnie podkładali graczowi pod ręke różne cuda, aby móc nimi ciskać we wrogów.
Half-Life 2 jest dla mnie grą niezłą, ale na kolana mnie nie powaliła - Havok to niestety za mało. Pełna interakcja z otoczeniem to melodia przyszłości i to raczej odległej. Pomijam oczywiście skrajne przypadki, bo gra to gra i nie można mieć wszystkiego jak w życiu. Half-Life 2 wykonał duży krok w tą stronę, pytanie tylko - czy w strzelaninach jest to komuś tak naprawdę potrzebne.
Solesar [ Konsul ]
A nie ma rewelacji ?;-) Czego to sie ludzie spodziewaja ??..

Betto [ Pretorianin ]
Half Life 2 - nie dla idiotów
EG2005_82295719 [ Legionista ]
w nudnym jak flaki z olejem Ravenholm designerzy specjalnie podkładali graczowi pod ręke różne cuda, aby móc nimi ciskać we wrogów.
<rotfl> to jak ravenholm byl nudny to nie wiem jak opisac "akcje" w d3
Dalamar [ Konsul ]
"nudne" ravenholm??? to ja nie wiem co Cie rusza... moze graj na hardzie, zgas swiatlo, i zaloz porzadne senheisery.
Maevius [ Czarownik Budyniowy ]
Indoctrine .. Zapomniales dodac, ze Severance jest dluga gra zapewniajaca zabawe na dluugie wieczory :)
I na niesamowity klimat. Naprawde czuje sie prowadzona postac. Kazdy przeciwnik stanowil wyzwanie. I to bylo piekne. Dla mnie lista gier tego typu zatrzymuje sie na 3 pozycjach. Dungeon Lords, ktore ma wyjsc, raczej napewno bedzie badziewnym hack&slash z klikaniem myszka. Nie to, co BOD.
1. BOD
2. Die By The Sword
3. Enclave

MiniWm [ Yoshinkan ]
Revenholm --> Swietna Lokacja :D ten klimat !! genialna !
Maxblack [ Konsul ]
Jak dla mnie to HL2 w ogóle mnie nie zaskoczył. Miał być rewelacyjny i taki był. Oczywiście jest parę żeczy do których mógłbym się doczepić, ale ogólnie jest to najlepsza gra w jaką grałem i powala wszystkie inne FPP.
_MyszooR_ [ Ass Kicker ]
JEST REWELACYJNY I KROPKA ! I kazdy kto wie ze ja mam oryginala wie to hehe
Vejt [ The Chronicles of Vejt ]
Ja nie wyczekiwałem na HL2 z taką niecierpliwością więc na mnie zrobił ogromne pozytywne wrażenie
swietna
-Grafika
-Klimat
-Fizyka
-Muzyka
no i Gravity Gun