GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1326

03.01.2005
14:45
smile
[1]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1326

Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach...Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się nasza karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Na szczęście w końcu zwyciężył rozsądek oraz poczucie realizmu i ostatnio pełni rolę bardziej zgodną ze swoimi predyspozycjami. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza -jesteśmy znani z dyskrecji :-)

W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."

[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]

Poprzednia część:

03.01.2005
14:45
smile
[2]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Pierszy!

03.01.2005
14:46
[3]

Lechiander [ Wardancer ]

Jako drugi...

bzzz...

03.01.2005
14:49
smile
[4]

evs [ Un loup mechant ]

fifnasty ;P

03.01.2005
14:49
[5]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

....3 ?? ??...

03.01.2005
14:51
smile
[6]

Rogue [ Mysterious Love ]

Holibka i znowu przegapiłam otwarcie :PPPPPPPPP

03.01.2005
14:52
smile
[7]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Szósty :P

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-03 14:51:21]

03.01.2005
15:01
smile
[8]

evs [ Un loup mechant ]

i skończyły się tematy :P

to ja się pochwalę ;) 13 dni przed Świętami zastosowałem dietę trzynastodniową :D W efekcie jej działania ubyło mi 8 kilogramów oraz teraz jeden dodatkowy po zakończeniu :) Czuję się dobrze :)

03.01.2005
15:03
smile
[9]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

evs, to jest ta dieta, w ktorej nic kompletnie sie nie je? Ale podobno pic, palic tez nie mozna, tak?

Uciekam. O grach sobie spokojnie pomysle, a po poludniu moze zajrze :-)

03.01.2005
15:05
smile
[10]

evs [ Un loup mechant ]

nie to nie ta dieta :) nie można pić alkoholu, palić można i je się tylko mięso i sałatę :)

03.01.2005
15:12
[11]

Lechiander [ Wardancer ]

evs ---> A tania ta dieta? Bo jak tak, to napisz szczegóły. :-)

03.01.2005
15:22
smile
[12]

evs [ Un loup mechant ]

Lechiander --> dosyć przeciętna. Wydaje się na jedzenie trochę mniej niż normalnie :) Przed dietą ważyłem 114 kg. Po 106. Jak masz maila przy nicku... nie masz. To przyslij mi maila na mojego maila to Ci wyślę maila z dietą :) i zaleceniami dzień po dniu :)

03.01.2005
15:51
smile
[13]

evs [ Un loup mechant ]

Ha! Zamówiłem bilety na Ani mru mru :)

03.01.2005
15:53
smile
[14]

Rogue [ Mysterious Love ]

evs-- a gdzie traz grają???

03.01.2005
15:55
smile
[15]

evs [ Un loup mechant ]

350 km od Ciebie ;) W teatrze Roma w Warszawie 18 stycznia :) Mam bilety w pierwszym rzędzie :) Będę machał i głupkowato uśmiechał się do kamer :D

03.01.2005
15:56
smile
[16]

Rogue [ Mysterious Love ]

evs-- ja tez chce ja tez..... :)

03.01.2005
15:58
smile
[17]

evs [ Un loup mechant ]

o kurcze wszedłem teraz na ich stronę i nie ma przewidzianych na styczeń występów na wybrzeżu... są za to góry więc pewnie w lutym górna połowa Polski :)

03.01.2005
15:59
smile
[18]

evs [ Un loup mechant ]

to przyjezdzaj :) Jeszcze są bilety :)

03.01.2005
16:00
smile
[19]

Rogue [ Mysterious Love ]

evs-- dzieki za zaproszenie ale nie wyda gambit przygotowój sie zo obony i nie bardzo mamy co z chora mała zrobic:( ale dzieki wielkie :)

03.01.2005
16:02
smile
[20]

evs [ Un loup mechant ]

To tylko jeden dzień :) Możecie przyjechać, pójdziemy na przedstawienie i następnego dnia wrócicie :)

03.01.2005
16:05
smile
[21]

evs [ Un loup mechant ]

Ha własnie wszedł mi do firmy kominiarz :) Dostałem kalendarz i pozbyłem się 2 złotych... ciekawe czy będę miał przez to jakieś szczęście :)

03.01.2005
16:07
smile
[22]

Rogue [ Mysterious Love ]

evs-- no niby tak ale wiesz to jestwtorek a u Gambita tez cienko z załatwiniem wolnego :( ale spokomysle ze okazja do spotkania bedzie i to jeszcze nie jedna :)

03.01.2005
16:12
smile
[23]

evs [ Un loup mechant ]

Nie naciskam :) Ja po prostu jestem towarzyski ;) :)

03.01.2005
16:22
smile
[24]

Rogue [ Mysterious Love ]

evs-- spoko wiem :)

03.01.2005
17:30
smile
[25]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

evs ---> Czy to chodzi o tę dietę ze szpinakiem i z kawą na śniadanie? Jeśli tak, to też proszę na maila, bo kilogramów to od niej nie stracę, ale za to dobrze robi na samopoczucie :)
A samopoczucie po wczorajszym fondue, winie, winie i czipsach jakieś takie mam nieszczególne ;P

03.01.2005
17:35
[26]

Zofia [ Generaďż˝ ]

Witam
evs-----ja też poproszę o tę diete ,z góry dziękuję

03.01.2005
20:29
smile
[27]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Taki 2005 rok nie może być zły :P---------->

03.01.2005
20:32
[28]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

co za cenzura ? :-)))
ponawiam próbę ;)

03.01.2005
21:00
smile
[29]

xanat0s [ Wind of Change ]

Czesc Smoki!

Kargulena --> rok temu tez bylo to zdjecie tyleze z rokiem 2004 i wbrew temu co mowisz byl zly :) Wiec 2005 pewnie bedzie nie lepszy... :(

03.01.2005
22:45
smile
[30]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

łeee nie widziałam, zacofana jestem ;)
Trudno to będzie do dupy !

03.01.2005
22:46
smile
[31]

evs [ Un loup mechant ]

błenasera ;)

o rety! a ja tak tylko mimochodem o tej diecie :D a tu takie zainteresowanie :)

Meghan --> no :) to ta

ja ją może po prostu wkleję tutaj :D

"Dieta kopenhaska (13 dniowa) UWAGA DŁUGIE!!!
Dieta trwa 13 dni: oto jadłospis:
Dzień 1,8: śniadanie: 1 kubek kawy czarnej, 1 kostka cukru; lunch: 2 jaja na twardo, gotowany szpinak, 1 pomidor; obiad: 1 duży befsztyk; sałata z olejem i cytryną.
Dzień 2,9: śniadanie: 1 kubek czarnej kawy, 1 kostka cukru; lunch: 1 duży befsztyk, sałata z olejem i cytryną, 1 świerzy owoc; obiad: 1 plaster szynki, 2-3 szklanki jogurtu naturalnego.
Dzień 3,10: śniadanie: 1 kubek czarnej kawy, 1 kostka cukru, 1 kromka grzanki; lunch: gotowany szpinak, 1 pomidor, 1 świerzy owoc; obiad: 2 jajka na twardo, 1 plaster szynki, sałata z olejem i cytryną.
Dzień 4,11: śniadanie: 1 kubek czarnej kawy, 1 kostka cukru; lunch: 1 jajko na twardo, 1 tarta marchew, małe opakowanie twarożku naturalnego; obiad: 1 mała puszka kompotu z owoców, 2-3 szklanki jogurtu naturalnego.
Dzień 5,12: śniadanie: 1 duża tarta marchew z cytryną; lunch: 1 duża ryba z cytryną i odrobiną sosu do pieczenia; obiad: 1 duży befsztyk, sałata, brokuły.
Dzień 6,13: śniadanie: 1 kubek czarnej kawy, 1 kostka cukru, 1 kromka grzanki; lunch: kurczak, sałata z olejem i cytryną; obiad: 2 jajka na twardo, 1 duża marchew.
Dzień 7: śniadanie: 1 kubek herbaty bez cukru; lunch: 1 kawałek ugrilowanego, chudego mięsa, 1 świerzy owoc; obiad: nic.
UWAGA! Zamiast szpinaku można jeść kalafior lub brokuły.
Wskazówki:
- chuda ryba - dorsz, pstrąg itp.
- gruby plaster - 10dag, wędlina ma być chuda (wędzona, gotowana)
- przyprawy - sól, pieprz
- kawa może być rozpuszczalna, z ekspresu itp.
- doradza się pić 2 litry wody dziennie.
- jeżeli przestrzega się diety można zgubić 7 do 20 kg.
UWAGA!!! Lunch i obiad można zamieniać nawzajem, jeżeli będzie to miało miejsce tego samego dnia. Dieta zmierza do zmiany przemiany materii, co prowadzi do tego, że po 13 dniu możesz jeść normalnie bez obaw tycia przez pierwsze dwa lata. Nie jest to więc żadna dieta odchudzająca, przeciwnie - dieta zwiększająca przemianę materii i dlatego spokojnie działa ona nawet po zakończeniu kuracji. Jeżeli kurację przeprowadza się niewolniczo, zgubisz nawet 7 do 20 kilo. Kurację przeprowadza sięprzez 13 dni - ani jeden dzień mniej ani więcej. Jeżeli podczas kuracji wypijesz trochę wina, piwo, zjesz słodycze albo żujesz gumę do żucia, jesz dodatkowe jedzenie, to przerywasz kurację od razu i w związku z tym ginie efekt. Jeżeli kurację przerwałaś przed upływem 6 dni to można ją powtórzyć od nowa dopiero po trzech miesiącach. Jeżeli kurację przeprowadziło się punkt po punkcie we wszystkim, nie można jej absolutnie (!) powtórzyć szybciej niż po roku. Zaleca się jednak aby kurację powtórzyć po 2 latach (jeśli to potrzebne). Ze względu na długość kuracji (13 dni) jest ją trudno zaplanować, dlatego dobrze jest upewnić sięczy w tym okresie nie jesteśmy zaproszeni na obiad, urodziny, wesele czy inne przyjęcia. JEŻELI JESTEŚ GŁODNA WYPIJ SZKLANKĘ WODY. PIJ NAJMNIEJ 2 LITRY WODY NA DZIEŃ!"

03.01.2005
22:55
smile
[32]

Wiolax [ Senator ]

co za zbieg okoliczności :)))
... właśnie dziś dostałam od koleżanki tę dietę na kartce :D
po takich efektach może się skuszę...

A tak w ogóle to Dobry Wieczór Smoki :)

03.01.2005
23:22
smile
[33]

Rogue [ Mysterious Love ]

evs--- dziekuje dostałam meila:))))))))))

03.01.2005
23:26
smile
[34]

Gul'dan [ Konsul ]

Czy Wy tu nigdy nie spicie?;>

03.01.2005
23:30
smile
[35]

Rogue [ Mysterious Love ]

Gul"dan-- spimy ale wiesz tu tez sa tak zwane zmiany :))))
A co??????

Bo jesli masz ochote pospac to spoko tu nikt nie hałasuje w nocy :)))))))

03.01.2005
23:31
smile
[36]

Gul'dan [ Konsul ]

A to spoko ;]

03.01.2005
23:36
smile
[37]

Rogue [ Mysterious Love ]

No dobra robaczki nocna zmian moze juz sie szykowac do pracy a ja zmykam do cieplutkiego łozeczka :)))))


Dobrej nocki :)

03.01.2005
23:37
smile
[38]

Gul'dan [ Konsul ]

Branoc:]

04.01.2005
05:32
smile
[39]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Zastanawia mnie jedno, w jaki sposob jesc taki lunch, kiedy jestem w pracy? Mozna zrezygnowac, czy trzeba jesc wszystko?
Czeeee!

04.01.2005
07:03
[40]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Cze.

04.01.2005
07:12
smile
[41]

Wiolax [ Senator ]

Cześć poranna zmiano Smoków :)
dobre pytanie rothonu....też mnie to zastanawiało wczoraj...
chyba, że przygotuje się z dzień wcześniej taką rybę np.

04.01.2005
07:59
[42]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Mysle tylko, ze na to pytanie nikt juz odpowiedzi nie udzieli. Morgan pojawia sie w karczmie raz na tysiac lat.

04.01.2005
08:02
[43]

Lechiander [ Wardancer ]

Witam.

Podobno przeciez można zamienić lunch z obiadem, czyli łatwiejsze na drugie śniadanko, a ryba lub kurczak na obiad. :-)

04.01.2005
08:06
smile
[44]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Hej Smoki !

A ja tam nie mam zacięcia do diet, nie umiałabym tak ścisle diety się trzymać. Wole poćwiczyć.

04.01.2005
08:07
smile
[45]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Lechiander--> No dobrze, ale nawet latwiejsze trzeba nosic ze soba. I gdzie to jesc? Na biurku? :-))

04.01.2005
08:20
smile
[46]

Lechiander [ Wardancer ]

rothon ---> Ja tak jem, znaczy przy tym, gdzie pracuję. Zresztą inni też. W większości tak miałem. Rzadko kiedy było jakieś miejsce osobne do szamania. :-) Poza tym nosić, to też nie problem i częśc można kupić w sklepie. :-)

Dieta IMHo jest najlepsza jaką widziałem! I cel sam w sobie już jest niesamowity. Można się najeść porządnie, a co najważniejsze przemiana materii sie poprawi znacząco! Dla mnie rewelacja!!! :-)

04.01.2005
08:22
smile
[47]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Lechiander--> Ubrac sie, wyjsc do spozywczaka, kupic, przyrzadzic, zezrec... niektorzy to maja luksusy :-))

04.01.2005
08:25
smile
[48]

Lechiander [ Wardancer ]

rothon ---> Nie kumam...
Do spozywczaka można skoczyć tuż przed pracą...
Co chcesz przyrządzić? Jogurt? Bo coś typu jajka można dzień wcześniej ugotowac przecież...
Żreć nie mozna u Ciebie w robocie?

04.01.2005
08:27
smile
[49]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

U mnie nie mozna jesc. Taki wprowadzilem rygor. Caly dzien o suchym pysku, najlepsza dieta *smieje sie*

04.01.2005
08:30
smile
[50]

Deser [ neurodeser ]

Dobry Smoki :)
Co tutaj za jakieś diety ? Smok zjeść musi i tyle... no i koniecznie się napić :))) Nie ma jakiejś diety w drugoą stronę ? *śmieje się*

04.01.2005
08:31
smile
[51]

Lechiander [ Wardancer ]

Aha, gdyby ktoś miał wątpliwości lub jakiś pytania, to proponuję uderzyć do evs'a na @.
A gdyby się ktoś krygował, to służę pomocą jako pośrednik. :-)

04.01.2005
08:33
smile
[52]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

rothon ----> mówi się coś u ciebie o akcjach Poczty ? Bo my się szykujemy do manifestacji. Skoro zabraliście nam nasze akcje, będziemy oczekiwali rewanżu. Oczywiście trzeba będzie zmienić do tego prawo, ale liczymy na oddolne ciśnienie pocztowców, którzy też będą chcieli je dostać.

04.01.2005
08:38
[53]

Lechiander [ Wardancer ]

Deser ----> Przecież znasz i stosujesz na pewno dietę w inną stronę. :-)
Do niedawna ja też zresztą.

04.01.2005
08:39
[54]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Lechiander---> A jak Cię można złapać ? :>

04.01.2005
08:40
smile
[55]

Lechiander [ Wardancer ]

Tutaj. ;-))

04.01.2005
08:44
[56]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Piotrasq--> Pierwsza sprawa, ze cala procedura komercjalizacji musi potrwac, bo wymaga zmiany minimum 3 aktow prawnych w randze ustawy. Ten parlament tego nie zdazy zrobic, nastepny bedzie mial inne priorytety na poczatku, wiec sam rozumiesz, ze hurrra optymistyczne deklaracje o komercjalizacji i prawdopodobnym debiucie na GPW w 2006 (hahahahaha) nalezy uznac za bajeczki.
Druga sprawa, ze trzeba pamietac, iz przy okazji przejmowania akcji pracowniczych TP S.A. zasada byla taka, ze jezeli ktos decyduje sie na nie, to musi brac pod uwage, iz nie obejmie zadnych akcji pracowniczych w przypadku komercjalizacji PP. Bylo to wtedy tak abstrakcyjne, ze w sumie nikt o tym powaznie nie myslal, wiec sie wszyscy pisali. Zgaduje, ze to wlasnie o tym zapisie myslales mowiac o zmienie prawa?
No i trzecia rzecz, jaka manifestacja? Po kiego? Status wciaz jest ten sam i nic nie wskazuje na jego zmiane. Statut PP nadal jest jak byl (ostatnia zmiana Statutu, klecona pod Piony, zostala odrzucona przez ministra, ale i tak nie zawierala w sobie zadnej wzmianki o zmienie charakteru na p-stwo bedace spolka prawa handlowego). W sumie wiec deskusje na temat podzialu to takie dzielenie skory na niedzwiedziu.
Aaaa, jeszcze ostatnia sprawa, osobiscie uwazam, ze jezeli bedzie pula akcji pracowniczych, to winna ona byc dzielona takze na pracownikow TP S.A. tak by bylo sprawiedliwie.

04.01.2005
08:46
smile
[57]

evs [ Un loup mechant ]

bondziorno :)

raz na tysiąc lat? O, to widzę, że już sobie wyrobiłem markę ;P

Powiem Wam jak ja robiłem. Jadłem wszędzie. W samochodzie, w biurze, na giełdzie :) W większości przypadków było tak, że nie można było tego podgrzać... no to wyobraźcie sobie zimny, krwisty befsztyk z sałatą z oliwą :) Niby ble a jednak da się tak zrobić żeby było ok :) befsztyk jak jest jeszcze gorący kroimy na małe kawałeczki i mieszamy z posiekaną sałatą :) Pycha i można wsuwać na zimno :) Te dni gdy jajo jest z szynką i sałatą to z tego też się da zrobić sałatkę :) Najgorzej było z rybą... pieczona ryba to tak jak gotowana - bez rewelacji. Jadłem tylko na ciepło w domu. Acha i luchy jadłem do 12 a obiady do 18 :)

04.01.2005
08:51
smile
[58]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

rothon ----> żartowałem z tą manifestacją. My bydła nie robimy, a teraz mamy większe zmartwienia: jak zachować robotę, a nie, czy dostaniemy akcję PP.

evs -----> przyszło mi jeszcze jedno rozwiązanie do głowy: a może macie używane 512 PC2100 Kingstona ?

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-04 08:50:35]

04.01.2005
08:52
smile
[59]

Deser [ neurodeser ]

Lechu - znać znam... i nic :))) Nie powiem abym się jakoś specjalnie przejmował ;)))

dalej nie moge w domu zmusić forum do pozwolenia mi na pisanie... to samo z pocztą, nie wpuszcza :/ Komp zgłupiał i po wklepaniu hasła proponuje kolejny raz to samo (czyli wpisanie hasła - i tak w kółko). Żeby było zabawniej to na fora NwN wbijam się bez kłopotu.

04.01.2005
08:53
smile
[60]

evs [ Un loup mechant ]

Piotrasq --> zaraz sprawdzę :) A jakby co to rezerwować?

04.01.2005
08:56
smile
[61]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Zależy za ile.

04.01.2005
08:56
[62]

evs [ Un loup mechant ]

dupa... ni ma i do weekendu nie bedzie :/

04.01.2005
08:58
[63]

Lechiander [ Wardancer ]

Deser ----> Zobacz firewalla windozy. Spróbuj tez naprawić z płytki. Masz XP, prawda?

04.01.2005
09:01
smile
[64]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

evs ----> to będę czekał. Jeden koleś z forum ma włożyć PC3200 do takiej płyty głównej jak moja. Jak mu wyjdzie, to kupię nowe.

04.01.2005
09:04
smile
[65]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Piotrasq--> Zaczynasz ze mna rozmawiac jak moi zwiazkowcy. My dobrzy, wy bydlo, my uczciwi, wy zlodzieje... Pozwolisz, ze sie zdystansuje. Gadajcie tak sobie poza mna, mnie na osobna kupke trzeba zamiesc:-) Smiac mi sie chce, tak jak wtedy, kiedy obserwowalem jak sie tluszcza za akcje rzucila sobie do gardel. Dawni koledzy i kolezanki nagle w ciagu jednej nocy podzielili sie na dobrych i zlych, na bydlo i kowbojow, a wszyscy wzajem chcieli poprzegryzac sobie aorty :-))

04.01.2005
09:39
smile
[66]

Deser [ neurodeser ]

nic mi się dziś nie chce... jakieś remanenty... bieganina... panika. Co roku zastanawiam się co w tym widać ciekawego, że po godzinach zostają :) licza i liczą, a zgadzać się przecież i tak nic nie ma prawa... naiwność to fajna cecha :)

04.01.2005
09:48
smile
[67]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Deser--> Eeee tam, jak jest dobrze magazyn (uogolniam, moze to byc sklep, stoisko, kasa, rachunek bankowy, pokoj z NSRami itd.) przygotowany, to sie zawsze zgadza, nawet liczyc nie trzeba :-)))

04.01.2005
09:53
smile
[68]

evs [ Un loup mechant ]

jak liczyć nie trzeba to co się ma nie zgadzać ;)

Piotrasq --> łoki doki :) jak się nie uda to i tak zawsze możesz wpaść na giełdę to połazimy po znajomych może coś się znajdzie i pewnie coś się zawsze z ceny urwie :)

... przywieźli mi łazienkę i kawałek podłogi :D *szczęśliwy*

04.01.2005
09:57
smile
[69]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

evs--> No i jeszcze żoladkowej gorzkiej z okazji milego spotkania, wzglednie udanego zakupu bedzie mozna szczelic! :-))
A sprzedajecie cos w pudelkach? Bo na nich to jest nawet znak, oznaczajacy nakaz oblania zakupu :-))

04.01.2005
10:03
smile
[70]

evs [ Un loup mechant ]

hahaha :) tak rothonku czasem się trafi jakaś nóweczka to ma rózne oznaczenia :D a rzeczywiście zapomniałem, że spotkanie jest najlepszą okazją do oblania spotkania :D

04.01.2005
10:10
smile
[71]

Deser [ neurodeser ]

rothon - no własnie... słowo "przygotowany" jest tutaj kuluczowe *śmieje sie*

04.01.2005
10:40
smile
[72]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

evs ---> Dzięki, to ta :) Tylko, że w uprzedniej wersji nie było nic o zamienianiu szpinaku czymkolwiek. Zmieniono w odpowiedzi na apel tysięcy ludzi? ;) Ja muszę przyznać, że smakowała mi sałatka ze szpinaku, startego jajka i krojonych pomidorów. Natomiast koleżanka cierpiała katusze, bo głupia wszystko jadła osobno… Najgorzej jest z życiem towarzyskim, dobrze chociaż, że w każdej knajpie można dostać wodę mineralną :P
Może się czepiam (właściwie na pewno), ale strachem napawa mnie „świerzy owoc”. To jakiś specjalny genetycznie modyfikowany? :>

04.01.2005
13:27
smile
[73]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

"obiad: 1 mała puszka kompotu z owoców, 2-3 szklanki jogurtu naturalnego. "

LOL !!! :DDDDDD


04.01.2005
13:35
smile
[74]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Tak sie zastanawiam, skad ja bym wzial taki kompot, gdybym np. zdecydowal sie na podobna kuracje :-))

evs--> Nie powiedziales, czy trzeba jesc wszystko, czy mozna z czegos zrezygnowac?

04.01.2005
13:36
smile
[75]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

rothon---> Mompot może i bym znalazła ale co to za dieta na zime ? Po 22 zjadłabym, po takim kompociku, konia z kopytami i siodłem :D

04.01.2005
13:37
smile
[76]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

A jeżdziec by się ostał ?

04.01.2005
13:45
smile
[77]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Jakby jeżdźiec zaserwował sobie pachnącą kolację a ja miałabym żyć wspomnieniami o kompocie, to niestety ktos by poległ w walce o tę kolację ;-)

04.01.2005
13:48
smile
[78]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Bo to jest, Kargulena, trening silnej woli jednoczesnie. Twardym trzeba byc, nie mientkim :-))

04.01.2005
13:56
[79]

Lechiander [ Wardancer ]

Befsztyk, kurczaka itp. można zjeść ile się chce. Dla mnie warunek OK.

04.01.2005
13:57
[80]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Ale siebie nie oszukam, wiem czym się mogę choć trochę najeść a czym nie. Takimi jajkami czy stekiem to i owszem ale kompot odpada. ważne jest dla mnie równiz to bym czuła po jedzeniu satysfakcję. Jak zjem cos dobrego dla mego podniebienia to nie szukam, a jak wrzucę 'trociny' to bedę szukać dalej mimo braku uczucia głodu. Wolę jadać mniejsze porcje, zwracać uwagę na zawartośc tłuszczu czy cukru, wprowadzić do do diety więcej warzyw itp. No i ćwiczyć, ruch to podstawa by schudnąć i przy tym dobrze wygladać. Sama waga to niestety nie wszystko. Wiem bo kiedyś zrzuciłam 12 kilo w trzy miesiące, dzieki takiej metodzie jaką opisuję i tak mi już zostało, z mniejszymi lub większymi wahaniami. jak się bardziej wahnie to odstawiam ciasta, słodycze staram się nie jadać wieczorami i jadac generalnie nieco mniej + cwiczenia.

04.01.2005
14:00
[81]

Lechiander [ Wardancer ]

Już pisalem. Dieta dla mnie jest jak najbardziej OK. A że ma jakieś zieslko, no cóz, sama nazwa na coś wskazuje. Poza tym najważniejsza jest poprawa przemiany materii i te 13 dni to pryszcz do efektu. A zakładam, że jest on prawdziwy.

04.01.2005
14:02
smile
[82]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Jak sie wazy 120 kilo, to 8 zrzucic zawsze mozna. Przy tej skali wahniecie tyle wynosi *smieje sie*

04.01.2005
14:03
smile
[83]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

rothon wazyłam 66

04.01.2005
14:04
smile
[84]

evs [ Un loup mechant ]

podły :P

04.01.2005
14:04
smile
[85]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Kargulena, ale ja o evsie mowie :-))

Zartowalem Morgan, zartowalem :-D

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-04 14:03:51]

04.01.2005
14:06
[86]

Lechiander [ Wardancer ]

Jeszcze raz spróbuję.
W tej diecie nie jest najważniejsze schudnięcie, tylko poprawienie przemiany materi. I przez to można uzyskać schudnięcie iluś tam kg, 5-20, jeśli dobrze pamiętam. Ponadto po kuracji mozna sobie pozwalać na to co lubimy najbardziej.

04.01.2005
14:07
smile
[87]

evs [ Un loup mechant ]

no wiecie :) są dni, że się można najeść spokojnie (albo i przesadnie) a są dni, że trzeba... oczyścić organizm. Z praktyki wnoszę, że zestawienie kompotu z jogurtem jest się w stanie utrzymać w organizmie około 10 minut ;D

04.01.2005
14:10
smile
[88]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Lechiander, to moze tak - ja waze od 70 do 75 kilogramow. W calkowitym porzadku, wiec gdybym sie zdecydowal (na przyklad, hipotetycznie, w przyszlosci...), to tylko dlatego, zeby poprawic sobie przemiane materii. Ale to nie zmienia faktu, ze nie wiem skad wziac kompot :-D

04.01.2005
14:11
smile
[89]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Ja odchudzałem się wielokrotnie, tylko za bardzo nie mam z czego. Przy 187 cm. ważę 80 kg. A bęben mam niestety od piwa. Wystarczyło przez 3 tygodnie nie pić i robiłem się płaściutki. Próbowałem zrzucić bęben, nie rezygnując z piwa, ale mimo diety złożonej z samego chrupkiego pieczywa, nic to nie dało...

04.01.2005
14:11
smile
[90]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

rothin---> Aaaa żle zrozumiałam :)

evs--> Znaczy w pracy lepiej nie pałaszować ? :-)))

04.01.2005
14:12
[91]

Lechiander [ Wardancer ]

rothon ---> Można ugotować i to na parę dni od razu lub zapakować w słoiki. :-)
Wnoszę też z opisu diety, że w miastach może są jakieś kompoty na sprzedaż. I nie mam na myśłi tego z maku. ;-)

04.01.2005
14:15
smile
[92]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Lechiander--> Ugotowac? O czym ty mowisz? Szczyt mozliwosci to kawa, herbata i zupa chinska :-D To trzeba jakies sloje do garnka na palnikach wkladac, hermetyzowac, pierdoly...
Oczywiscie moglbym Agacie rzec, zeby poprobowala, ale pewnie by sie w glowe postukala i smiala ze mnie pol roku :-))

04.01.2005
14:17
smile
[93]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Piotrasq---> To pozostaja jedynie ćwiczenia, 200 brzuszków dziennie i nie powinień sie tak wypychać po piwie :-))))

04.01.2005
14:18
smile
[94]

evs [ Un loup mechant ]

Kargulena --> nie polecam... chyba, że masz kierownicze stanowisko :D :D :D

Kompoty są np w... no właśnie w szafce :) Moja teściowa robi kompoty, mój ojciec robi kompoty :) Hahaha mam zacząć rozsyłać? :D :D :D

04.01.2005
14:19
smile
[95]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Kargulena ----> ale ja, w mordę, leniwy strasznie jestem...

04.01.2005
14:20
[96]

Lechiander [ Wardancer ]

rothon ---> Nie przesadzaj! Agata kompot na pewno ugotować potrafi. :-)
A o słoikach tak tylko wspomniałem. :-P

04.01.2005
14:21
smile
[97]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

evs--> No tak. W szafce. To tak jak z poduszkami, zapytaj jakiegos faceta, gdzie sie kupuje poduszki? Odpowie, ze... nigdzie, poduszki po prostu sa w domu :-)))

04.01.2005
14:27
smile
[98]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A ja wciaz nie wiem, czy trzeba jesc wszystko, czy mozna z czegos zrezygnowac?!
Jak ja np. nie slodze, to teraz bym musial wrzucac te kostke? :-)

04.01.2005
14:33
smile
[99]

evs [ Un loup mechant ]

rothonku, myślę, że wszystko tak jak jest tam napisane. Herbata jest bez cukru. Myślę, że polega to właśnie na takim a nie innym doborze... tego czegoś :D

04.01.2005
14:35
smile
[100]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Czyli bym musial slodzic, taaaa, to nie wiem... takiego ulepka pic? :-))

04.01.2005
14:41
smile
[101]

evs [ Un loup mechant ]

no :) Rozumiem, że można nie słodzić herbaty ale kawusi? Ja piję taką telepiącą, że bez cukru to ani rusz :D

04.01.2005
16:12
[102]

tygrysek [ behemot ]

bry zapracowane Smoki :)

evs --> przesyłka jutro będzie do odbioru :)

04.01.2005
16:16
smile
[103]

xanat0s [ Wind of Change ]

Czesc Smoki...

Jak to dobrze, ze nie musze sie odchudzac :) Chyba bym sie zabil, jakbym nie mogl slodzic herbaty, jesc wszystkiego na co mam ochote, liczyc kalorie...

Brr, az pisac tego nie moge :)

04.01.2005
16:17
smile
[104]

evs [ Un loup mechant ]

hahaha tygrysie a ja robie liste dla Ciebie i robię :D wieczorkiem Ci dzisiaj prześlę :)

04.01.2005
16:27
smile
[105]

tygrysek [ behemot ]

si si sinior

04.01.2005
17:16
smile
[106]

evs [ Un loup mechant ]

poszlo ;)

04.01.2005
18:31
smile
[107]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Dziś, w ramach odchudzania, dietetyczna, smażona kiełbasa z cebulką i frytki :-]

04.01.2005
18:38
smile
[108]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Ja dzisiaj zrobiłem grochówę na kościach schabowych, z wędzonym boczkiem i kiełbasą.

04.01.2005
18:55
smile
[109]

evs [ Un loup mechant ]

a ja mam duszoną wieprzowinkę z makaronem i ogórek kiszonym :) do tego oczywiście deserowo duże czerwone :)

04.01.2005
19:49
smile
[110]

evs [ Un loup mechant ]

to ja dorzucę jeszcze tylko wieprzowinkę pieczoną tym razem z bigosem i ciemnym pieczywem - umiarkowane ilości :)

ide katować id2 :)

04.01.2005
20:22
smile
[111]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

A ja spagetti bolonese ... od wczoraj za mną łaziło ! :-)))

Widzę, że diety jeszcze nikt nie wdrazał ? :-)))

04.01.2005
20:28
smile
[112]

evs [ Un loup mechant ]

ja jestem po wdrożeniu i czuję się dużo lepiej :) jem tyle co wcześniej ale nie tyję :) idę po grzankę z serem :)

04.01.2005
20:31
[113]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

A jak długo po wdrożeniu ? I jak często należy tę dietę powielać , na przykład w skali roku ?? :)

04.01.2005
20:37
smile
[114]

evs [ Un loup mechant ]

ha! pała z czytania ze zrozumieniem ;)

"Jeżeli kurację przeprowadziło się punkt po punkcie we wszystkim, nie można jej absolutnie (!) powtórzyć szybciej niż po roku. Zaleca się jednak aby kurację powtórzyć po 2 latach (jeśli to potrzebne)."

:P a kurację skończyłem dzień przed świętami :) Przez święta objadając się jak nie wiem co zrzuciłem jeszcze kilogram :) Teraz jem normalnie ale mało... tzn w małych dawkach a często :) tzn wiesz :) podjadam sobie :) słodycze i tak średnio lubię więc nie męczy mnie to :) dzisiaj już nic więcej nie zjem :) Jutro zacznę od 4 grzanek z serusiem i jakimś mięskiem i herbatka :)

04.01.2005
20:40
[115]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

evs ok to podjadaj i po trzech miesiącach opowiesz mi ile Ci przybyło bądź ubyło, ok ? :)))

04.01.2005
20:41
smile
[116]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

A czytałam jedynie menu :P Trochę rygorystyczne :p

04.01.2005
20:45
smile
[117]

evs [ Un loup mechant ]

taki cwaniak jestem bo wiem jak to wyglądało u innych osób co to przeszły :) Miłe panie od mojej żony z pracy są już dłuższy czas po tej diecie i spoko jedzą a do wagi nie wracają :) Nie martw sięna zapas :) Spróbuj diety :) Nie jest długa a efekt... no ja jestem zadowolony :)

04.01.2005
20:48
smile
[118]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

evs---> hmmmm ....chyba podrzucę dietę koleżankom i zobaczę czy warto sie katować dwa tygodnie :)

MiŁEJ NOCY ! padam na twarz ze zmęczenia ... Dobranoc !

04.01.2005
23:00
[119]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

A ja właśnie zaklejam się kajmakiem. Cudo na patyku, i pal licho, że tyłek rośnie ;P
Dietę już raz robiłam, szczerze mówiąc nie stałam na wadze ani przed ani po, bo właśnie dla tej przemiany materii mnie zaintrygowała. U osób nieprzystosowanych trzeba tylko uważać na 'syndrom 5 dnia', tzn. od 3-go patrzą wilkiem, a od 5-go chcą gryźć - i to nie tylko z głodu.

05.01.2005
00:39
[120]

Lechiander [ Wardancer ]

To ja jeszcze a propo owej dietki. Pozwolę sobie wkleić, co dostałem na @ od evs'a. Miałem zrobić to już wcześniej, ale w pracy nie miałem, a ma chacie chodzi mi net, jak chce.


> Sorry za zwłokę ale niestety maila z dietą skasowałem i został mi tylko
> wymientolony wydruk więc muszę go przepisać. Dorzucę Wam za to kilka
> własnych spostrzeżeń i komentarzy osób, od których dietę dostałem. Po
> pierwsze palenie papierochów. Jeżeli palicie to palcie nadal bo dieta jest
> nastawiona na zmianę metabolizmu więc jak przestaniecie to możecie się już
> całkowicie poprzestawiać ;). Po drugie, po dwóch dniach przestaje się
> właściwie odczówać głód. Ja na prawdę pochłaniałem kosmiczne ilości
> jedzenia ale dałem sobie radę. Zrzuciłem 8 kg jedząc dużo i kierując się
> tylko tym co jest napisane w diecie. Po trzecie woda Waszym największym
> przyjacielem :) Okazało się, że każda woda ma inny smak :) Ja np uwielbiam
> Dobrawę :) Zawsze noście przy sobie butelkę wody :) Tam gdzie jest
> napisane duży befsztyk to jadłem befsztyk wielkości mojej wielkiej,
> parówkopalcej dłoni a dłonie mam prawie jak murarz :) Gdy napisane jest
> "duża ryba" to filet z dorsza ważył 40 dag :). To co napisałem przed
> chwilą nie jest moim zaleceniem ale ja tak jadłem :) Chciałem tylko
> podkreślić jak się je chudnąc 8 kg. Na koniec jeszcze jeden plus.
> Skończyłem dietę jeden dzień przed świetami a przez święta nadrabiałem...
> schudłem jeszcze kilogram :) Mój szwagier jest technologiem żywienia i
> powiedział, że dieta jest dobrze ustawiona. No to tyle dywagacji ;)
> Przepisuję słowo w słowo. Dieta zaczyna się od słowa "Dieta" dwie linijki
> poniżej.

UWAGA! Zamiast szpinaku można jeść kalafior lub brokuły.
> Wskazówki:
> - chuda ryba - dorsz, pstrąg itp.
> - gruby plaster - 10dag, wędlina ma być chuda (wędzona, gotowana)
> - przyprawy - sól, pieprz
> - kawa może być rozpuszczalna, z ekspresu itp.
> - doradza się pić 2 litry wody dziennie.
> - jeżeli przestrzega się diety można zgubić 7 do 20 kg.
> UWAGA!!! Lunch i obiad można zamieniać nawzajem, jeżeli będzie to miało
> miejsce tego samego dnia. Dieta zmierza do zmiany przemiany materii, co
> prowadzi do tego, że po 13 dniu możesz jeść normalnie bez obaw tycia przez
> pierwsze dwa lata. Nie jest to więc żadna dieta odchudzająca, przeciwnie -
> dieta zwiększająca przemianę materii i dlatego spokojnie działa ona nawet
> po zakończeniu kuracji. Jeżeli kurację przeprowadza się niewolniczo,
> zgubisz nawet 7 do 20 kilo. Kurację przeprowadza sięprzez 13 dni - ani
> jeden dzień mniej ani więcej. Jeżeli podczas kuracji wypijesz trochę wina,
> piwo, zjesz słodycze albo żujesz gumę do żucia, jesz dodatkowe jedzenie,
> to przerywasz kurację od razu i w związku z tym ginie efekt. Jeżeli
> kurację przerwałaś przed upływem 6 dni to można ją powtórzyć od nowa
> dopiero po trzech miesiącach. Jeżeli kurację przeprowadziło się punkt po
> punkcie we wszystkim, nie można jej absolutnie (!) powtórzyć szybciej niż
> po roku. Zaleca się jednak aby kurację powtórzyć po 2 latach (jeśli to
> potrzebne). Ze względu na długość kuracji (13 dni) jest ją trudno
> zaplanować, dlatego dobrze jest upewnić sięczy w tym okresie nie jesteśmy
> zaproszeni na obiad, urodziny, wesele czy inne przyjęcia. JEŻELI JESTEŚ
> GŁODNA WYPIJ SZKLANKĘ WODY. PIJ NAJMNIEJ 2 LITRY WODY NA DZIEŃ!

05.01.2005
05:39
smile
[121]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A ja, nie uwierzycie, cale popoludnie i pol wieczoru gralem wczoraj w... Need for Speed: U2 :-)) Calkiem nowy samochod, calkiem od poczatku. Mysza, jestes tu?! Rzeczywiscie Miata wymiata!
Dzien dobry! :-)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-05 06:24:19]

05.01.2005
07:40
smile
[122]

Anikas [ Konsul ]

Witam w Nowym Roku!
niech się buzia cieszy Smokom przez cały rok.

jaka zmiana po wyżerce, temat dieta ....a najlepsza jest MŻ.

05.01.2005
07:43
smile
[123]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Mozna czasem nic nie zrec, jak jedna moja znajoma, a i tak wazyc dwa razy za duzo :-))

05.01.2005
07:59
smile
[124]

Lechiander [ Wardancer ]

O Anikas? Gdzieżeś była? Na jakichś wczasach?

05.01.2005
08:18
[125]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Cześć smoki !

Głowa mnie boli od wczorajszego wieczora ...buuuuuuuu.....

Dietę czytałam wczoraj 8 razy i mam pytania na temat wielkości tego steka, kurczaka itd. Bo to chyba dosyć istotne ?
Aha i dzien 7 jest tragiczny , tylko lunch , dla mnie nie do przejścia jak sądzę....

05.01.2005
08:25
smile
[126]

Deser [ neurodeser ]

Dobry Smoki :)
Cóż za piękny dzień... łeb mnie nawala :)))

05.01.2005
08:40
smile
[127]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Aha teraz doczytałam, że evs jadał spore porcje :-)

05.01.2005
08:45
smile
[128]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Mnie też łeb nap...., a nic wczoraj nie piłem.

05.01.2005
08:47
smile
[129]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

...dzieńdoberek...

Oki Smoczyska. Niech Wam będzie. Od poniedziałku pójdę na tą dietę i zobaczymy a) jak ją zniosę; b) jak Wy zniesiecie mnie na diecie c) jakie będą tego szeroko rozumiane efekty... Tylko nie mówicie, że nie uprzedziłam odpowiednio wcześnie... i odrazu wyjaśniam dlaczego od poniedzialku: znam swoje plany na ten weekend - nie ma bata, żebym nie piła... =D

Krgulenka --> dobrze, że się doczytałaś tych porcji bo za evs'em chciałam Ci postawić kolejną dwóję =P =D

05.01.2005
08:54
smile
[130]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Ale i tak Holgan nie wiem ile dawać tego szpinaku ? Całą paczkę ? :P

05.01.2005
09:15
smile
[131]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Kargulena --> można ;-) skonsultowałam się z kumpelą, która tą dietę stosowała... =) Tyle, że ja NAPEWNO nie będę się katowała szpinakiem... bryyyyy... fuj... szpinak jest przyswajalny tylko w kilku potrawach...

05.01.2005
10:06
smile
[132]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Szpinak jest całkowicie nieprzyswajalny przez normalne organizmy ludzkie. Błeeee...

05.01.2005
10:13
smile
[133]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Znacie może jakiś sposób, żeby wywabic plamy ze smaru z kurtki Polyestrowej ? Zwykłe pranie i Vanish nic nie dają.

05.01.2005
10:22
smile
[134]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Piotrasqu --> nieprawda. jest zjadliwy w zapiekance makaronowej jaką robi moja sąsiadka =P =) .... i jako część nadzienia w kilku innych potrawach. a najbardziej bawi mnie to, że mimo iż nie lubię szpinaku, to przyządzam bardzo smaczny =P =)
Co do plamy to Ci niestety nie pomogę...

05.01.2005
11:06
smile
[135]

evs [ Un loup mechant ]

bondziorno :) właśnie się podniosłem :) obejrzałem film o odchodach dinozaurów czyli koprolitach i chyba pojadę odebrać terakotę do kuchni :) łaaa jaki wspaniały dzień :) czekam tylko na telefon z roboty żeby mi ktoś go spierniczył :/

befsztyki, ryby, szpinak, salata do bólu :D reszta ma określone dawki :)

Mam tylko nadzieję, że nie stanę się najbardziej znienawidzoną osobą ;)

05.01.2005
11:08
smile
[136]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

evs --> no, tego, że Cię będę w poniedziałek wieczorem lubiła nie mogę Ci obiecać =P =D

05.01.2005
11:09
smile
[137]

evs [ Un loup mechant ]

aha,

Piotrasq --> ja kiedyś miałem wtarty w spodnie bawełniane asfalt z parkingu... plama nie do ruszenia :) Pralnia chemiczna za 7 złotych wybawiła mnie od problemu :)

rothon --> słyszałeś, że są dwie wersje nfsu2? podobno europejska i hamerykanska. Różnią się samochodami... podobno.

05.01.2005
11:10
smile
[138]

evs [ Un loup mechant ]

hehehe

Holgan --> tak właśnie myślałem :) też byłem wdzięczny żonie przez pierwsze dni :) bardzo wdzięczny ;)

05.01.2005
11:27
smile
[139]

AQA [ Pani Jeziora ]

Dzień dobry :)

A tam diety jakieś, my wczoraj w MM6 wytłuklismy ze dwie setki lichów :)) Ale to była akcja ! Partyzantka, to mało :)

05.01.2005
11:37
smile
[140]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

evs --> więc wrazie czego będziesz mnie tłumaczył w Karczmie... =P

AQA --> no witam ;-)

05.01.2005
11:38
smile
[141]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

evs--> Slyszalem, slyszalem. Trudno sie dziwic. Wiadomo, ze kazdy woli pomykac wlasna fura.

A Piotrasq ma racje! Szpinak dla normalnego organizmu jest trujacy! :-))

Ja tez o plamach, Piotrasq, nie mam pojecia. Chyba trzeba oddac do pralni.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-05 11:38:48]

05.01.2005
11:46
smile
[142]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

To będę miał problem, bo jej nie można prać chemicznie. Tydzień czasu ją ponosiłem...ech.

05.01.2005
12:30
[143]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!

Piotrasq --------> przepis na usuwanie plam ze smaru z epoki babć:

"Plamy takie nalezy usuwać jak najszybciej, bo zestarzałe trudno wywabić.
czyści się je mieszaniną benzyny z terpentyną w stosunku 1:1. Pod spód czyszczonej tkaniny podkładamy bibułę lub inny łatwo chłonący materiał, by rozpuszczający się smar miał w co wsiąkać.
Zestarzałe plamy możemy zlikwidować, jeśli położymy na nie kawałeczek masła lub zwilżymy olejem jadalnym. Gdy smar sie rozpuści - wywabiamy go mieszaniną benzyny z terpentyna ( jak wyżej)."
Sprawdź najpierw czy mikstura benzyny z terpentyna nie narusza struktury tego poliestru.

05.01.2005
12:57
smile
[144]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Gilmar ----> dzięki. Spróbuję.

05.01.2005
13:15
[145]

Lechiander [ Wardancer ]

Kiedyś wywabiłem jakies plamy po smarze rozpuszczalnikiem lub jakimś rozcienczalnikiem. Lepiej sprawdzić, tak samo jak w przypadku benzyny, czy to bezpieczne dla materiału i koloru.

05.01.2005
13:36
smile
[146]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Najwyżej spalę tą kurtkę. I tak się nie nadaje do noszenia, więc co mi za różnica ?

05.01.2005
13:39
smile
[147]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Piotrasq--> Zaraz spalic. Mozna naszyc na ta plame naszywke, zeby zakryc zabrudzenie. Słonika, czy cóś... :-))

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-05 13:38:18]

05.01.2005
14:15
smile
[148]

szpak_ [ Legionista ]

Witam :-)

05.01.2005
14:16
smile
[149]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Rowniez witam :-)

05.01.2005
14:16
smile
[150]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Ja też :-) Może by tak nową? Nie ma sprzeciwów? No to zrobię :-D

05.01.2005
14:20
smile
[151]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Tędy proszę :-)

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.