GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1324

30.12.2004
11:48
smile
[1]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1324

Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza - jesteśmy znani z dyskrecji :-)

W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."

[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]

Poprzednia część:

30.12.2004
11:49
smile
[2]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

30.12.2004
11:50
smile
[3]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

ooo... spóźniłam się ... ;(

30.12.2004
11:52
smile
[4]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

I to calkiem sporo. Minuta... :-))

30.12.2004
11:56
smile
[5]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Hej Smoki !

Jak tam przygotowania noworoczne ? Bo ja mam zamiar zakupic duż dawkę wina i tyle z moich przygotowań ;-)
Postanowiłam w nowym roku schudnąć :PP (jak co rojku zresztą)

30.12.2004
12:01
[6]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Przygotowania? Nowy rok dla mnie, od dluzszego czasu, jest jak normalna data w kalendarzu, a balety z tej okazji, jak kazde inne balety. Gdzies zgubilem po drodze, przez te wszystkie lata, magie Nowego Roku.

30.12.2004
12:05
smile
[7]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Mam to samo, nie mam ochoty w ogóle na jakieś szaleństwa, kupuję wino i sobie posącze dużą ilość i wszystko w tym temacie :)

30.12.2004
12:36
smile
[8]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

A ja się upodlę na maxa. Muszę odrobić zaległości chorobowe.

30.12.2004
12:43
smile
[9]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

piotrasq--> Tylko nie sluchaj 'marechewkowego pola' przypadkiem ;-))))

30.12.2004
12:44
smile
[10]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Hahahaha, nooo! Bo z wesolej bisiady zorganizujesz sobie suisajdal najt! :-))

30.12.2004
12:45
smile
[11]

Deser [ neurodeser ]

Ja wyjątkowo się nie upodlę :)
Jakoś mi tak smiesznie wychodzi, że upadlam się zwykle cały rok za wyjątkiem sylwestrów :)))

30.12.2004
12:48
smile
[12]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Upodlić sie nie upodlę bo kobiecie to nawet chyba niezbyt pasuje ale winem upajam się na wesoło, więc nudzić się nie będę :)

30.12.2004
12:57
smile
[13]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

no... ja raczej trzeźwa nie będę ... =D =)
mam tylko nadzieję, że będzie spokojniej niż na moich pamiętnych urodzinach... *lekkie zawstydzenie* oj działo się wtedy, działo... =)

30.12.2004
13:01
smile
[14]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Marchewkowe będzie obowiązkowo. Ale nad ranem, kiedy będę przytulony do sprzętu stereo :D

30.12.2004
13:04
[15]

Rogue [ Mysterious Love ]

Dzien dobry .....


Holgan --dziekuje za telefon za pamiec o nas i mam nadzije ze miło spedzisz u siebie sylwestra.....

30.12.2004
13:08
[16]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Rogue --> już kilka razy zwracałaś mi uwagę publicznie a ja prosiłam Cię abyś tego nie robiła. Pamiętać o Was pamiętam. W zeszłym roku nawet nie spotkałam się ze znajomymi u mnie w domu w czasie sylwestra bo byłam u Was. Wczoraj wieczorem zapadła 100% decyzja że jest Sylwek u mnie i że tym razem mam być. Przykro mi, że znow w Karczmie takie sprawy są wyjaśniane.
ps. nie zawsze mam siłę albo ochotę gadać przez telefon. ale o tym także już wiesz...

30.12.2004
13:12
[17]

Rogue [ Mysterious Love ]

Holgan -- byłas u nas bo chiałas ....to była twoja decyzja a co do 100% zapaniecia decyzji to daj sobie spokój bo ja o tym wim od drugiego dnia swiat i jakos wszyscy sie szykuja ....wiesz co czasmi nawt wystarczy cokolwiek odpisac albo powiedziec ja tez bywam zmeczona a jakos o Tobie pamietam i zawsze byłas w sposób wyjatkowy traktowana w naszym domu....

30.12.2004
13:15
[18]

Rogue [ Mysterious Love ]

holgan -- i nie chodzi o to ze nas nie bedzie bo z wiadomych wzgledów byc nie mozemy .. Ale chodzi o danie słowa i nie dotrzymanie a takze olanie .....

30.12.2004
13:17
smile
[19]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Oj Holgan ja miałam jedne takie pamiętne urodziny , do końca życia nie zapomnę jak i moje koleżanki z którymi studiowałam w Szczecinie ;-) Osiągnęłyśmy rekord skoczni, jedna koleżanka zgubiła zawartość torebki chyb już w pociągu albo w taxi, dokładnie nie wiemy, zwyczajnie jej się wysypała, bo do domu dotarła z torbą na ramieniu tylko pustą w środku. Druga koleżanka zostawiła torebkę w taxi jak wracała do domu z pubu , lekko się jej przysnęło i pod domem wysiadła bez torebki i rękawiczek itp. A ja to w ogóle odwaliłam numer, wychodząc z domu zabrałam nie te klucze a mieszkanie było na zamek zatrzaskowy, od strony klatki nie było klamki tylko gałka. Ni cholery nie mogłyśmy dostać się do środka a to grudzień i zima. Sąsiadów nie znałyśmy bo wpadałyśmy tam tylko na weekendy ...no i poratował nas kolega, który skoczył z okna na klatce na nasz balkon i otworzył drzwi od środka. Na szczęście balkon był uchylony i można było tam wejść, Dodatkowe szczęście, że nikt z mieszkańców bloków naprzeciwko nie wezwał policji, że jest włam do mieszkania w bloku naprzeciwko. Dodam , że to było 6 piętro. Rano jak szłam pod blokiem i próbowałam sobie wyobrazić jego akrobacje to się przeżegnałam.
Madre koeżanki juz tej nocy zmieniły jego imię w komórce zapisem "batman" ;-)))

30.12.2004
14:18
smile
[20]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Kurcze, bżóh mnie boli, buuuu...

30.12.2004
14:30
[21]

Gambit [ le Diable Blanc ]

[Wysoka postać z wolna podchodzi do kominka, wrzuca do środka kilka sporych kawałków drewna...Nagle w dłoni pojawia się as kier. Zaczyna świecić intensywnym światłem. Rozświetla zamyśloną twarz i błyszczące czerwone oczy. Postać zręcznym ruchem rzuca kartę do kominka. Słychać stłumiony huk, a potem w palenisku zaczyna trzaskać ogień...]

Witam wszystkich....W kominku płonie już ogień, więc będzie gdzie snuć długie opowieści, a każdy wędrowiec będzie mógł wygrzać swe zbolałe kości...

30.12.2004
14:31
smile
[22]

Gambit [ le Diable Blanc ]

rothon --> Uuu...niedopsz...ziółka trzeba wypić. Przy okazji. Widziałeś wątek Sacred? W jakieś przywództwo mnie wrabiają :)

30.12.2004
14:33
smile
[23]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Widzisz Gambit! Od slowa do slowa i zrobili z Ciebie dowodce Rarogów *smieje sie*
A co do bżóha, to walne sobie w domu wodki z pieprzem. Ale to jeszcze troche czasu...

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-30 14:32:27]

30.12.2004
14:34
smile
[24]

Gambit [ le Diable Blanc ]

rothon --> Nosz kurde bele...żebym ja jeszcze gdzieś zgłaszał jakieś roszczenia, czy aspiracje...Ale gdzie tam. Taka skromna szara myszka jestem.

Na Twoim miejscu dałbym sobie spokój z tym pieprzem :P

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-30 14:37:14]

30.12.2004
14:38
[25]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

To all --> przepraszm, że kwestie nie dogadania załatwiam z Rogue publicznie ale skoro temat został wyciągnięty nie chce mi się po raz kolejny prosić Rogue o zachowanie form prywatności...
Jeszcze raz Was przepraszam.

Rogue --> ciekawe, że wiesz więcej ode mnie... no, no... podziwiam Twoją wiedzę. Ciekawe tylko skąd się bierze?? ?? Może powiesz, kto Ci to powiedział??
Bo osoby z którymi JA rozmawiałam na ten temat wiedziały, że sytuacja z ostatniego Sylwestra może się powtórzyć - tym razem ze względu na pracę. TO takie coś co mi zabiera masę czasu. Mamy w fimie końcówkę roku a w samego Sylwka obsługujemy 8 imprez. Nadal mogę dostać info że pracuję. Jeśli chodzi zaś o zlewanie... moja droga - telefony działają w obie strony. Doceniam że przysłałaś SMSa, ale skoro się nie odzywałam... można także zadzwonić. I po raz kolejny mówię Ci abyś swoje pretensje do mnie załatwiała poza Karczmą.

Kargulena --> wow... robi wrażenie. My na szczęście szaleliśmy w domku, ale... jakieś 3-4 osoby wylądowały w ciuchach w wannie... =))))) Kilka z nich bywa w Karczmie ;-D

30.12.2004
14:39
smile
[26]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Gambit--> No to teraz nie pozostanie Ci nic innego, jak powiedziec "Nie kcem, ale muszem" :-)))

A to, ze nie zglaszales to ja wiem, dlatego sytuacja jest fajna. Jak sie nie zgodzisz, to okrzykna Cie klamca lustracyjnym, ktory przeciez obiecal, a sie wywiazac nie chce *smieje sie*

30.12.2004
14:40
smile
[27]

Gambit [ le Diable Blanc ]

nie chce mi się po raz kolejny prosić Rogue o zachowanie form prywatności...

Holgan --> Czasem wydaje się, że Forum jest JEDYNYM kanałem przekazu, którym cokolwiek może do Ciebie dotrzeć.

30.12.2004
14:41
smile
[28]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Holgan---> No opowieści mogłoby być wiecej ale nie sa zwizane z urodzinami :))))
BTW Moge się cichutko domyslać , które to osoby ? :PPP

30.12.2004
14:47
smile
[29]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Gambit --> z całym szacunkiem... rozumiem, że Ty także masz mi coś do powiedzenia?? Czy z ZASADY wchodzisz w moją dyskusję z Rogue?? Wydaje mi się, iż powiedziałam wyraźnie że w docieraniu do mnie całkiem nieźle sprawdza się ROZMOWA TELEFONICZNA. I podkeśliłam, że dzwonię kiedy mogę... co Wam się zdarza o wiele żadziej. Rozmowy nie muszą być niewiadomo jak długie i niewiadomo ile kosztować....

------------------------
=D

Kargulena --> możesz nawet głośno ;-) Tyle tylko, że będę musiała pomyśleć, która to impreza jak dana osoba zaszalała. No i nie zawsze wanna wchodziła w rachubę... =P

30.12.2004
14:47
[30]

Rogue [ Mysterious Love ]

Holgan-- od kogo to jest nie wazne i przepraszam najmocniej ale ostatni jak dzwonilam to powiedziałas ze nie mozesz rozmawiac i odzwonisz a z tego co czytałam w karczmie to miałas impreze wiec wysłałm smsa i wiesz wydaje mi sie ze jak składałs mi zyczonka to mozna było słowo napisac .... nie wydaj Ci sie .....I sory ale skoro nie opowiadasz na smsy, i inne formy kontaktu to naprawde zostaje karczma.....I jest mi przykro ze tak to załwiasz bo jak cos sie dzije u Ciebie to jakos staram sie z Toba pogadac , i wyobraz sobie ze wim iz pracujesz i masz mase pracy ...chyba jak kazdy .....No ale co ja moge wiedziec przeciesz ja tylko z chorym dzieckem siedze w domku....

30.12.2004
14:52
[31]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Rogue --> to zdecyduj o co masz do mnie pretensje: o brak telefonu czy o niepojawianie sie na Sylwestra i nie poinformowanie, że będzie kilka osób u mnie?? A może o coś innego??
I jeszcze jedno: dlaczego nie chcesz powiedzieć od kogo masz informacje? Myślę, że najgorsze co mogłoby się stać to dana osoba musiałaby przyznać iż mówiłam, że mogę pracować...

30.12.2004
16:00
smile
[32]

tygrysek [ behemot ]

Kargulena --> kiedyś byłem na imprezce w domku jednorodzinnym, na której piło się jakieś dziwne trunki spirytusowo-podpalane i paliło jakieś dziwactwa. imprezka była zapewne cudowna i podniosła w rytm słowa "batman", bo ocknąłem się wykonując 6'sty lot bojowy gołą klatą na krzaki z balkonu wykrzykując batman :). obok wylądował kumpel wykrzykując jeronimo !! :) tak mi się skojarzyło z hardcore'owymi imprezami :). PS: co działo sie dalej, to nie wiem :)

30.12.2004
16:18
smile
[33]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

tygrysek--> To musiałeś sobie conieco zarysować :)) Lot z balkonu w krzaki dzikiej róży obserwowałam u mojego kolegi, który po pijaku próbował dostać się do do naszego pokoju wspinając sie z balkonu na balkon :))) Strasznie był podrapany i poobijany bo jak juz przeleciał przez róże to walnął na chodnik. Dobrze, że był to niski domek :))) Pózniej pytał się gościa , który na promenadzie (bo działo się to nad Bałtkiem) badał cisnienie za opłatą "Proszę pana czy można wypluć płuca ???" Uznał gościa w białym kitlu za lekarza pierwszej pomocy czy jak ? :)))

30.12.2004
16:22
smile
[34]

tygrysek [ behemot ]

hehehe :)
widzę, że ten koleś musiał podobne rzeczy pić :). ale dobra impreza z przytupem musi być, bo jak nie ma przytupu to impreza jest jakaś kobieca

choć raz byłem przez przypadek na panieńskim ... oj, tam się działo :)

30.12.2004
16:29
smile
[35]

tygrysek [ behemot ]

mam pytanko, czy jest ktoś może w Karczmie ze znajomościami w EMPIKu ?? bo był HERO za 19.90 PLN na DVD a w Poznaniu juz nie ma :(

30.12.2004
16:31
smile
[36]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Nie wiem co pił bo poszedł sam po cichaczu do knajpy z kuplem, dziewczyna obraziła się i spała u mnie w pokoju, no i chciał ja odbić !! :P Odbił tylko nie to co planował :-))))
A ja bywałam na panienskich i było wesoło ale nic odjechanego, muszę chyba swoje takie zprganizować , jak będzie okazja oczywiście ;-)))

30.12.2004
20:16
smile
[37]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Wpadam na chwilę żeby powiedzieć, że gra jest rewela, a widoczki cudne.

30.12.2004
20:17
smile
[38]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

I jeszcze jeden.

A teraz: Back to the jungle !

31.12.2004
05:56
smile
[39]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Slucham sobie wlasnie soundtracka z 'Lord Of The Rings, The Return Of The King (Sir James Galway, Viggo Mortensen, And Renée Fleming)'. Brzmi jak z "Bolka i Lolka", albo w najlepszym razie jak z jekiegos westernu, gdzie waleczny John Wayne jedzie przez kanion :-))
Tum, tururum, turururum, tu, tu, tuuuu,
Tum, tururum, turururum, tu, tu, tuuuu...

Witam serdecznie. To bedzie bardzo dluuuugi dzien... :-)

31.12.2004
06:02
smile
[40]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Witam. Ja przelotem.

Piotrasq :::> Co to za siekanka?

31.12.2004
06:06
[41]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Paudyn--> Medal Of Honor: Wojna na Pacyfiku.

31.12.2004
06:13
[42]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Dzięki. Wygląda całkiem sympatycznie... tylko kiedy ja mam się za to zabrać, jak w kolejce czeka jeszcze niedokończony WarCraft III oraz parę innych tytułów... starość nie radość, czasu za mało.

31.12.2004
06:28
smile
[43]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Czyli normalnie. Jak u wszystkich. Kolejka na kilka tytulow. Skad ja to znam? :-))

31.12.2004
06:39
[44]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Najgorsze jest to, że co jakiś czas, pewne zakolejkowane tytuły odrzucam permanentnie... inaczej po prostu się nie da :o(

31.12.2004
07:22
smile
[45]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Paudyn--> A jak Ci powiem, ze Aliens vs. Predator 2 czekala u mnie 3 lata na debiut na kompie? Hihihihi. No trudno sie mowi, doba ma tylko 24 godziny, a kiedys trzeba tez zarabiac na kieliszek chleba, ksiazki czytac, rowerem pojezdzic, wodki sie napisc... :-)))

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-31 07:21:37]

31.12.2004
08:07
[46]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

3 lata...? Podziwiam. Choć z drugiej strony czas chyba sobie ostrzej selekcjonować tytuły przy tylu nowych produkcjach.

A doba trwa właśnie niestety tylko 24 godziny. Praca na 3/4 etatu, studia dzienne. magisterka... i weź tu znajdź czas na granie :o/

Przynajmniej dotarłem do domu z nocnej zmiany. Czas się przekimać przed sylwesterem.

31.12.2004
08:37
smile
[47]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Kurna, ale puchy na forum! Ze o smoku nie wspomne. Paudyn poszedl spac i co? Nikogo poza mna nie ma na chodzie? Nikt nie siedzi w pracy? :-)

31.12.2004
08:48
smile
[48]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Cześć Smoki !

Cześc Rothon ----> Ja niestety jestem w pracy od samiuskiego rańca.

31.12.2004
08:53
smile
[49]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Ja też jestem. I znowu sam. Powód taki sam, jak w Wigilię. Kiedyś przyjdę z kałachem i rozpierdzielę to towarzystwo. Przynajmniej w gazetach będę.

31.12.2004
08:54
smile
[50]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Kargulena, Piotrasq--> A robicie chociaz cos ciekawego, czy nuda, jak u mnie? :-))

Piotrasq--> Czyli jaki ten powod?

31.12.2004
08:57
smile
[51]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Witam...

Ja siedzę kurde w pracy. I z tej okazji poezja z JM (ostra):

gdzie poranne wstają zorze
misio idzie z ostrym nożem
misiu idzie do ogrodu
podpip***lić plaster miodu

uj***ła misia pszczoła
"o ty ku***o!" misiu woła
za me troski za me bóle
rozp***ole wszystkie ule

misio złapał pszczółke w locie
i roz***ał ją na płocie
liściem buzie opatula
i wpi***ala się do ula

"misiu oszczędź, oszczędź zwady"
"o wy k***y! nie da rady!"
"Chciałem miodku opierd**ć
a mnie teraz morda boli

o ja biedny, nieszczęśliwy
zapłacicie za to dziwy!
za mój wielki, straszny ból
rozpier**le wam ten ul"

"ależ misiu nasz kochany
pokrzyżuje nam to plany
ty nie możesz nas tak pobić
my musimy miodek robić"

"co wy k**y pierd***cie
brakiem miodku mnie straszycie?
bez was dziwki się obędzie
miodek wszak jest teraz wszędzie

jeśli znajdę coś w skarbonce
to zakupie go w "biedronce"
jednak zanim się wybiorę
to wam ku**a dopier**ole"

31.12.2004
09:00
[52]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Rothon--> Robię , robię, faktura na koniec miesiąca. Dodatkowo testujemy program , który rusza od 1 stycznia...ale będzie czad po nowym roku :(

31.12.2004
09:05
smile
[53]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

rothon ----> nieżonaty, niedzieciaty.

31.12.2004
09:08
smile
[54]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

To niezonaci i niedzieciaci nie uczestnicza w balach sylwestrowych?! Wlasnie oni najczesciej! Dzieciate baby siedza w domach i bawia te swoje dzieciaki, a wolne chlopaki ruszaja w tan. Powinno byc odwrotnie! Kopnij ich tam w dupe ode mnie, tych, ktorzy takie pomysly maja bzdurne! Ja to siedze, bo nie wypada, zeby szef se poszedl do domu, a kobity zostawil w robocie :-)

31.12.2004
09:17
smile
[55]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Nosz kurde Piotrasq Ci co nie robili w wigilię powinni robić dzisiaj ! U nas panuje taki układ, datego tu dzisiaj jestem. Tak jak mówi rothon, 'dzieciaci' szykowali święta a 'niedzieciaci' powinni dziś balować ! Nie dawaj się, później będziesz żonaty i dzieciaty a i tak będziesz tyrał bo powiedzą Ci "a kogo to? " . Kiedyś mnie tak wrabiano bo pracowałam z kobietami i byłam jedyną panną bezdzietną, a wypad ! więcej się sterować nie pozwolę .

31.12.2004
09:18
smile
[56]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!
A ja mam dziś wolne co nie wróży także nic dobrego, bo jutro na 6.00 do roboty i zaden bal nie wchodzi w rachubę. Nawet obalać nic nie będę, bo rano musze byc trzeźwy aby usiąść za kólko a później za stery.

31.12.2004
09:19
smile
[57]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Biedny Gilmar. Ma jeszcze gorzej niz my :-)

31.12.2004
09:21
smile
[58]

Gilmar [ Easy Rider ]

rothon --------> najbardziej martwi mnie to, że jak tak ostro zacznę pracować w Nowym Roku to przez cały rok tylko robota i robota...

31.12.2004
09:24
smile
[59]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Gilmar---> Ale porażka, znam te klimaty. Kiedyś pracowałam na przejściu granicznym a tam ruch cały czas, swięta nie święta..buuu... inni balowali a ja do pracy na nockę ...

31.12.2004
09:29
smile
[60]

Gilmar [ Easy Rider ]

Karguleno --------> całe życie na zmiany... przywykłem, a swoją drogą nie pamiętam świąt, które miałbym całkiem wolne.

31.12.2004
09:42
smile
[61]

AQA [ Pani Jeziora ]

Dzień dobry Państwu:)

Gdybym się już dzisiaj nie odezwała (cyt. "dzieciate baby siedza w domach i bawia te swoje dzieciaki"), to życzę udanego Sylwestra i Szczęśliwego Nowego Roku;

I pamiętajcie: Jaki Nowy Rok, taki cały rok :P

31.12.2004
09:56
smile
[62]

Gilmar [ Easy Rider ]

AQA -------> cały rok, cały rok, to nie może być prawda. Pamiętam... był taki sylwester co padał śnieg i było 30 stopni mrozu a później w czerwcu - ani mrozu, ani sniegu...
Dziekuje za życzenia i wzajemnie!

31.12.2004
09:59
smile
[63]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Czesto w Nowy Rok nawala mnie leb przez caly dzien. A w roku, to nie jest takie znowu czeste :-))
Poza tym Nowy Rok mam zawsze wolny, a w roku ciagle musze do roboty lazic! :-))

31.12.2004
09:59
smile
[64]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

rothon, kargulena ----> trochę jak zwykle przesadzam z tym narzekaniem. Uczciwie pisząc, to mam duuży dług wdzięczności, odnośnie zwalniania z roboty. W mijającym roku miałem mnóstwo spraw do załatwiania w sprawie nowego mieszkania: spółdzielnie, banki, sąd, notariusz, urząd skarbowy, ubezpieczyciele, majstrowie, zakupy... Całymi dniami mnie nie było w pracy, bez brania urlopu... Gdybym miał inna robotę, to nie wyobrażam sobie, jak to wszystko bym pozałatwiał... Teraz to muszę odpracować.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-31 09:59:26]

31.12.2004
10:10
smile
[65]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

No widzisz Piotrasq?! Sprowokowales mnie tylko do wystapien. I teraz jestem cytowany w niemilym kontekscie przez to! :-))

31.12.2004
10:17
smile
[66]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Właśnie przyszedł mail, że skurwysyny żabojady postanowiły w przyszłym roku zwolnić kolejne 4 tysiące ludzi. Wszystkie plany naszego zarządu, które nie uwzględniały zwolnień, poszły się jebać.
Oni chcą wykończyć tą firmę. Przy sprzedawaniu firmy tym kutasom, było nas 75 tysięcy. Na koniec 2005 roku zatrudnienie ma wynosić 26 tysięcy. Koszą chuje równo.
Piękne zakończenie roku...

31.12.2004
10:21
smile
[67]

AQA [ Pani Jeziora ]

Gilmar, rothon ---> ano macie trochę racji, ale nie należy przesadzać z porównaniami :P

rothon ---> Ciebie zawsze w jakimś kontekście mozna zacytować :P

Piotrasq ---> trzeba było korzystać z mozliwości zwolnienia się w ramach pakietu socjalnego, tak, jak to Puynny zrobił i trochę kasy mu wpadło (no, ale on miał od razu inną robotę).

31.12.2004
10:24
[68]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

AQA, kazdego zawsze mozna w jakims kontekscie zacytowac :-P

Piotrasq--> Czytalem o tym wczoraj w Rzepie. Sprawdza sie czarny scenariusz, ze zabojady beda chcialy wyrwac z firmy co sie da.

31.12.2004
10:24
[69]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

AQA ---> po fachu, czy zupełnie co innego ?

31.12.2004
10:25
[70]

AQA [ Pani Jeziora ]

Piotrasq ---> zupełnie coś innego, niestety i teraz pracujemy razem :)

31.12.2004
10:52
[71]

Gilmar [ Easy Rider ]

Piotrasq -------> dziwisz się, kapitalizm psia jego mać, wiekszośc firm zachodnich robi w Polsce to, czego nigdy nie zrobiłaby we własnym kraju, bo wyjechaliby na taczkach.
Właśnie, taczki...??? Czy nie należy odkurzyć tego sprzętu...???
Pamietacie rysunki kapitalisty, imperialisty z toporem ociekającym krwią...??? Nie pamiętacie...

Nowe haslo, na 2005 rok - " Kapitalizm tak - wypaczenia nie!"
Historia lubi sie powtarzać.

31.12.2004
11:08
smile
[72]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

U mnie w firmie redukcje są sukcesywne od 2 lat. W moim oddziale pracuje juz 50% załogi, w styczniu lecą kolejni. Czasami myślę, że może lepiej jakby mnie zwolniono bo atmosfera w firmie jest już niestrawnna. A prywatyzacja ma być w połowie 2005, skarb pastwa sprzedaje swoje udziały jakiejś spółce francusk pewnie nas w diabły pozwalniają.

31.12.2004
11:28
smile
[73]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Nawet upić mi się już dzisiaj nie chce...

31.12.2004
11:33
smile
[74]

Wiolax [ Senator ]

ale się porobiło...na koniec :|
ja tam się na/upije ...

brykanego Sylwestra, mimo wszystko :)))
...and a Happy New Year *zaśpiewał renifer i zwalił się pod stół :P*

31.12.2004
12:07
smile
[75]

Mysza [ ]

A ja właśnie wybywam sylwkowo nach Posen... :)

Trzymajcie sie smoczory kochane! Bawcie się dobrze! :D

I... do Nowego! :D

31.12.2004
12:09
smile
[76]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A mnie bania boli...

31.12.2004
12:52
smile
[77]

Lechiander [ Wardancer ]

Witam!

A ja już opijać zacząłem koniec tego parszywego roku. :-) Cieszy mnie ogromnie, że się kończy. :-)))
Zacząłem od leczniczego grzańca. :-)

31.12.2004
12:54
smile
[78]

AQA [ Pani Jeziora ]

A Ty Lechu nie kopiuj swoich postów :P

31.12.2004
12:55
smile
[79]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Szlag by to...

Ząb zaczyna mnie boleć...i to porządnie. Niezbyt wesoła perspektywa...

31.12.2004
13:03
smile
[80]

Lechiander [ Wardancer ]

AQA ---> No wiesz, Ty wredoto jedna!!! ;-)) :-)
Czyste lenistwo mną powodowało, nic więcej! :-P :-)

Gambit ---> Setkę?

31.12.2004
13:04
[81]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Lechu --> W pracy jeszcze jestem. Nie da się chwilowo :(

31.12.2004
13:14
smile
[82]

AQA [ Pani Jeziora ]

Lechu ---> patrzcie państwo, jaki leniwy, no ! Niech to będzie Twoje postanowienie noworoczne : Nie będę leniem, ale będę się wykazywał twórczą inwencją :P

Gambit ---> cześć ! Pozdrowienia dla Rogue i Oliwki :)

31.12.2004
13:16
[83]

Gambit [ le Diable Blanc ]

AQA --> Dziękuję bardzo...repozdrowienia dla Ciebie i reszty brygady :)

31.12.2004
13:18
smile
[84]

Lechiander [ Wardancer ]

AQA ---> Będę leniem! Bezapelacyjnie! A o inwencji pomyślimy. :-))

31.12.2004
14:35
smile
[85]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

No, uciekam, trzymajcie sie cieplo. Milej zabawy! Do zobaczenia jutro! :-))

31.12.2004
15:16
smile
[86]

Lechiander [ Wardancer ]

A ja lojalnie ostrezgam, że mogę pojawiać się tutaj co jakiś czas i marudzić. ;-)) Zresztą i tak pewnie nikogonie będzie, wiec pomarudzę sobie sam do siebie. :-)

31.12.2004
15:19
smile
[87]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Ja już niestety też w trakcie jestem. Szef tak sie zdenerwował tym mailem, że polecieał po 2 szampany. A jak poszły 2, to poszły instępnbe 2.
Bożena mnie zabije...

31.12.2004
18:54
smile
[88]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Właśnie schodzą ze mnie te szampany i najchętniej położyłbym się spać, a tu na imprezę trzeba wychodzić...

Do siego.

31.12.2004
19:15
smile
[89]

Rogue [ Mysterious Love ]

Bry wieczór......

wszykim Szczesliwego Nowego Roku 2005. Miłej zabwawy i braku kaca :PPPPPPP

Piotrasq-- oj cierpisz chyba okrtónie :)))))))))))))))

31.12.2004
19:25
smile
[90]

Lechiander [ Wardancer ]

A mi już hienę zaczęli wkurwiać. Biega psisko po całej chacie i szczeka, że mu jakieś petardy wystrzeliwują. :-)))

Rogue ---> Ja na tego kaca z utęsknieniem czekam. :-))

31.12.2004
20:22
[91]

AQA [ Pani Jeziora ]

A u nas mały chyba ma jakiś zapas awanturek w starym roku jeszcze i chce je wszystkie dzisiaj wykorzystać.

No i te petardy ... Nigdy, bawiąc się na imprezie sylwestrowej, nie myślałam o małych dzieciach, które chcą spać, ale od dzisiaj zawsze będę to miała na uwadze.

31.12.2004
20:35
smile
[92]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Bry Smoki!
Rzutem na taśmę, w drodze po pierwszą (acz nie ostatnią dziś) lampkę wina, wpadłam do Karczmy uściskać wszystkich razem i każdego z osobna. Życzyć nie mam czasu, za to mam nadzieję, że w Nowym Roku będziemy się widywać równie często a nawet bardziej.
:*

31.12.2004
21:03
smile
[93]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Czuję się uściskany. Czego i wam życzę :-)

31.12.2004
21:41
smile
[94]

Zofia [ Generaďż˝ ]

Witam
Życzę wszystkim szczęścia w Nowym Roku ,i szampańskiej zabawy

31.12.2004
23:09
smile
[95]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Wszysaszza Najllepssce W Nouwewrd Rokos 200005 !!!

Cholera...więcej nie piję :P

01.01.2005
00:07
smile
[96]

Lechiander [ Wardancer ]

No to wszystkiego naj! :-)))

Nareszcie!!! :-)))

Ja tam pić będę... w miarę możliwości! :-))

01.01.2005
00:28
smile
[97]

TrzyKawki [ smok trojański ]

STOOO LAT MISIAKI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

01.01.2005
00:44
smile
[98]

Gilmar [ Easy Rider ]

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku !!!

01.01.2005
00:53
smile
[99]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Wszystkiego Nalepsiejszego w Nowym Roku życzą:
Rogue, Oliwia, Gambit & Tiamath...

01.01.2005
00:56
smile
[100]

Lechiander [ Wardancer ]

Cholera, Was tu więcej jest!!!

Nawzajem!!! :-)))

01.01.2005
02:23
smile
[101]

TrzyKawki [ smok trojański ]

jeszcze żyjemy :-)))

01.01.2005
02:30
smile
[102]

Lechiander [ Wardancer ]

Kawek ---> Jeszcze też! :-)
BTW wszystie czy??? ;-)))

01.01.2005
02:32
smile
[103]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Nawet więcej!

01.01.2005
02:45
smile
[104]

Lechiander [ Wardancer ]

Cholera, to ile Ty Kawek jesteś??? :-P :-))

01.01.2005
02:53
smile
[105]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Powiem jutro. dziś mamy kłopoty z liczeniem :-)

01.01.2005
03:53
smile
[106]

Lechiander [ Wardancer ]

Stawiam na 5!!! :-)))

;-))

01.01.2005
05:09
smile
[107]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Nie spać! Zwiedzać!

01.01.2005
06:49
smile
[108]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Pomyślności Smoki !!!!!!

01.01.2005
09:49
smile
[109]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Ło matkoooo, ale mnie leb...

01.01.2005
12:11
smile
[110]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

O kurcze. To ja wstalem rzeczywiscie wczesnie :-))

01.01.2005
12:31
smile
[111]

AQA [ Pani Jeziora ]

Dzień dobry, Smoki, w Nowym Roku :)

Melduję, że głów nam nie pourywało, bębenki w uszach też całe:) Ogólnie git !:))

01.01.2005
13:42
smile
[112]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Paw wylądował. U sąsiadów. Przygarnęli go na noc, ale teraz trzeba wysłać własciciela po odbiór.

Dzień Dobry :-)))

01.01.2005
13:58
smile
[113]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Do dupy Panie i Panowie...

O godzinie 00:30 (około) zaczął mnie znowu rypać ząb. I tak nie puszcza do teraz. Za***ty sylwek...nie ma co :(

TrzyKawki --> Przekaż właścicielowi, że jest My Personal Hero.

01.01.2005
14:19
smile
[114]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Hejka Smoczyska :)
To już Nowy Rok? A wszystko po staremu... Zaraz (może) się zbiorę w sobie i ruszę na poszukiwania :)
A tak w ogóle, to poradźcie dobrzy ludzie, jak w dwa dni przestawić sobie zegar biologiczny tak, żeby wstawać o tej porze, o której ostatnio się kładło spać? Bo przez ostatni tydzień ciutkę mi się przesunęło...

01.01.2005
17:34
smile
[115]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Właśnie się obudziłem. Wystraszony, że trzeba iść do roboty. Słabo mi...

01.01.2005
17:47
[116]

Lechiander [ Wardancer ]

Zwlokłem się, kacor przeogromny, net nie działał wcale, dopiero teraz...
Dzień nieporozumień, kłotni niezamierzonych z kimś, z kim się nie chce kłócić ... i picia dalszego... bo co mi pozostało poza chorą radością, że 2004 poszedł do piachu...

Praca? Jaka praca??? Przecież dzisiaj sobota!!!

01.01.2005
18:42
smile
[117]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Nie wiem jaki będzie 2005 rok ale rozpoczął się strasznie ciulowo !

01.01.2005
19:18
smile
[118]

Lechiander [ Wardancer ]

Rybka ----> Musi byc lepszy!!! Kurwa, gorszego niż 2004 sobie nie wyobrażam! :-///

01.01.2005
19:24
smile
[119]

AQA [ Pani Jeziora ]

Aj, Wy tam narzekacie i narzekacie, a to wszystko chyba przez kaca:)

Jeśli u mnie wszystko będzie tak dobrze szło, jak dziś, to 2005 będzie rokiem sukcesów :)

01.01.2005
19:29
smile
[120]

Lechiander [ Wardancer ]

AQA---> Ja już kaca nie mam... :-))

01.01.2005
19:32
smile
[121]

AQA [ Pani Jeziora ]

Lechu ---> domyśliłam się :) Nastrój Ci się zmienił między 17:47 a chwilą obecną :))) I co, optymistyczniej juz w przyszłośc pztrzysz ?:)

01.01.2005
19:34
smile
[122]

Lechiander [ Wardancer ]

AQA ---> LOL :-)))
Pewnie, ze tak, choć wątpliwości mnie nie opuszczają tak naprawdę! :-)

01.01.2005
19:36
smile
[123]

AQA [ Pani Jeziora ]

Lechu ---> no i tak trzymać (wątpliwości zawsze muszą być :))

Dobra, my spadamy, bo dzisiaj babcia zostaje z dzieckiem :)

01.01.2005
20:12
smile
[124]

Wiolax [ Senator ]

Cześć Smoki w Nowym Roku :)))
...oby nie był gorszy niż poprzedni!
Wszystkiego NAJ! :)

zbudziłam się i nie rozpoznałam mieszkania :)));)

01.01.2005
20:13
smile
[125]

Lechiander [ Wardancer ]

Wiola ---> Taka impreza była??? :-P :-)))

01.01.2005
20:15
smile
[126]

Wiolax [ Senator ]

Lechi...było fajno! :D
tańce...hulanki...dobrze, że pode mną jeszcze nikt nie mieszka ;)
na koniec przyleciałóy helikoptery z duuużymi śmigłami ;);DDD

01.01.2005
20:27
smile
[127]

Lechiander [ Wardancer ]

Wiola ---> No to faktycznie, orgietka musiała być fajowska. ;-))) :-P
Helikoptery znamy, oj znamy. To takie wredne, że za jażdym razem się pojawiają. :-) Ot choćby już nawet w takim Czasie Apokalipsy, prawda? :-P :-))

01.01.2005
20:58
smile
[128]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Gambit - Sam mu przekaż, to w końcu twój krajanin :-D

02.01.2005
00:46
smile
[129]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Impreza trwa, choc goście nieco się już przerzedzili.

02.01.2005
13:29
[130]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Wiolax--> Zmien serwer, mam troche gratow. Ten na ktorym grasz ma ograniczenie do 60 levela i nie moge sie dostac.

No, wreszcie sie udalo :-)
Do niektorych gratow bedziesz musiala, Wiolax, dorosnac, ale moze sie przydadza. :-)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-01-02 14:33:43]

02.01.2005
17:14
smile
[131]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Śpicie?

02.01.2005
17:22
smile
[132]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

TrzyKawki---> A Ty nie powinieneś ? Jak dobrze zrozumiałam Twój sylwester trwał 48 h :-)))

Witam wszystkie smoki w nowym roku !!!

02.01.2005
18:22
smile
[133]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Ja tam się już wyspałem. Życzeniaod wesołej gromadki odebrane? ;-)))

02.01.2005
19:27
smile
[134]

Wiolax [ Senator ]

Dzięki rothonu :)))
fajne i ciekawe te sprzęty ;)

Obecnie gram nową postacią, która jak do tej pory, tj. 16 lvl...nie zginęła ani razu :)))
dla mnie to wyczyn :))) ;]
elfka Sheylla............>>>

02.01.2005
20:08
smile
[135]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

3K--> Jakie życzenia i od jakiej gromadki ? *drapie się po głowie* hmmm od znajomych dostałam ;›

02.01.2005
22:17
smile
[136]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Siemanao !
Jestem z siebie dumny: w sylwestra przebiłem wszystkich - wyrobiłem do 6:00. Wszyscy popadali wcześniej, aja atakowałem parkiet dalej ! :)
Dzisuaj kontynuacja. Jutro do roboty. Pieprzyć to !

02.01.2005
23:17
smile
[137]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Leszcze !

02.01.2005
23:30
smile
[138]

tygrysek [ behemot ]

czuję się jak folia po cukierku
wymiętolony

przypomnijcie mi, żebym zagrał w totka

02.01.2005
23:40
smile
[139]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Ruchy, ruchy, ruchy smoczaści...

You Keep on giving me the Hold up
You know i wish you'd make your mind up
Cos when we get it on its so-so
You use to be my Romeo

Cos you see my dear, i have had enough
of keeping quiet about all this stuff
Your neurotic like a Yo-yo
You use to be my Romeo

let it all go(ro-me-o)
let it all go(ro-me-o)
let it all go(ro-me-o)
let it all go(ro-me-o)

You use to be my Romeo

You Keep on giving me the Hold up
You know i wish you'd make your mind up
Cos when we get it on its so-so
You use to be my Romeo

Cos you see my dear, i have had enough
Of keeping quiet about all this stuff
Your neurotic like a Yo-yo
Oh You use to be my Romeo

let it all go(ro-me-o)
let it all go(ro-me-o)
let it all go(ro-me-o)
let it all go(ro-me-o)
Let it all go
(You use to be My Romeo)

Let it go, let it all go

Cos you left me laying there
With a broken heart
Staring through a deep cold void
Alone in the dark
And I miss the warmth in the morning
And the laughter when I can't stop yawning
But the tears on the pillow have dried my dear
Gonna let it all go cos I have no fear

(Ro-me-o)
let it all go(ro-me-o)
let it all go(ro-me-o)
let it all go(ro-me-o)
let it all go(ro-me-o)

you used to by my romeo (ro-me-o)
you used to by my romeo (ro-me-o)
you used to by my romeo (ro-me-o)
you used to by my romeo (ro-me-o)
you used to by my romeo


let it go oh oh oh

02.01.2005
23:46
smile
[140]

TrzyKawki [ smok trojański ]

I'd be really pleased to meet you
if only I could remember your name

But I got problems with my memory
ever since I got a winner in the fame game.

I'm a citizen of Legoland travellin' incommunicado
And I don't give a damn for the Fleet Street afficionados.

But I don't want to be
The backpage interview
I don't want launderette anonymity.
I want my handprints in the
Concrete on Sunset Boulevard
A dummy in Tussauds
you'll see.

Incommunicado
Incommunicado

Incommunicado
Incommunicado.

I'm a marquee veteran
A multi-media bonafide celebrity
I've got an allergy to Perrier
Daylight and responsebility.

I'm a rootin'-tootin' cowboy
A Peter Pan with street credibility
Always taking the point with
The dawn patrol fraternity.

Sometimes it seems like I've been here before
When I hear opportunity kicking in my door.
Call it synchronicity
Call it 'deja vu'

I just put my faith in destiny
It's the way that I choose

But I dont want to be a tin can tied
To the bumper of a wedding limousine.
Or currently residing in the where-are-they-now-file
A toupee on the cabaret scene.

I wanna do adverts for American Express cards
Talk shows on prime time TV
A villa in France
And my own cocktail bar
And that's where you're gonna find me.

Incommunicado
Incommunicado

Incommunicado
Incommunicado.

Sometimes it seems like I've been here before . . .

Incommunicado
Incommunicado

Incommunicado
Incommunicado is the only way.

In-com-mu-nicado
In-com-mu-nicado

In-com-mu-nicado
In-com-mu-nicado.

03.01.2005
06:56
smile
[141]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

03.01.2005
07:02
smile
[142]

Rogue [ Mysterious Love ]

Hej Ludzie a co wy spac nie mozecie ??:))))))))))))

Witam sedecznie w pierwszym dniu pracy w nowym roku:)

03.01.2005
08:03
smile
[143]

Lechiander [ Wardancer ]

Witam!

Czas zacząć Nowy roczek...

03.01.2005
08:07
smile
[144]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Dosiego roku, hehehehe

03.01.2005
08:29
smile
[145]

Deser [ neurodeser ]

Dobry Smoki :)
Śnieg, deszcz... śnieg, deszcz... i to ma być fajnie ? Gdzie kierownik tego bałaganu ? :)
Pora na śniadanie.

03.01.2005
08:36
smile
[146]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Hello ;)
Dzisiaj zakichany poniedziałek, kurde jak się 'cieszę;' :P

03.01.2005
08:38
smile
[147]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Eeee, Kargulena, calkiem milo. Ja to sie nawet ciesze, bo zeby nie te poniedzialki to by czlowiek sie juz calkiem rozpil :-))

03.01.2005
08:42
[148]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

A ja właściwie nic nie piłam, nie licząc sylwestra oczywiście :(

03.01.2005
08:47
[149]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

...dzieńdoberek...

No szanowne smoczyska, trzymajmy mocno kciuki za operację polskich sióstr sjamskich. Może ten rok zacznie się szczęśliwie i optymistycznie??

03.01.2005
09:04
smile
[150]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

150.

03.01.2005
09:08
smile
[151]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Piotrasqu --> hę? nie bardzo rozumiem...

03.01.2005
09:08
smile
[152]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Zalozyc? Zaloze...

03.01.2005
09:10
smile
[153]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Zapraszam:

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.