
FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]
"Pod Rozbrykanym Nazgulem"cz. 11
Witamy Cię zagubiony wędrowcze-czyś jest hobbitem, czy Elfem, czy też może krasnoludem, zatrzymaj się na chwilę i podumaj z nami. Zamów dzisiejszy specjał-potrawkę z królika z ziołami, przyprawioną lembasami i wypoczywaj.
Od Araba, kastore, Berena i krasnoluda;) Fudoshina dowiesz się nadzwyczajnych rzeczy z historii Śródziemia, sprawdzisz swoją wiedzę o nim, a z AQA i Tofu podyskutujesz w języku Elfów. Z LooZ^'em, ^quqoch'em^, Owenem i Rivenem popalisz fajkowe ziele i obgadasz najnowsze doniesienia ze Śródziemia.
Nam wszystkim możesz przedstawić swoje przeżycia i wątpliwości związane z czytaniem Czerwonej Księgi i zapisków Froda i Bilba...
Jesli chcesz podzielić się z nami swoją twórczością związaną ze Śródziemiem, to dobrze trafiłeś...
A jeśliś ciekaw co Twe szlachetne imię znaczy w najpiękniejszej mowie świata-Quenyi, to kliknij na podanego niżej linka i idź za światłem...
Śpiewaj więc z nami:
"A droga wiedzie w przód i w przód,
Choć się zaczęła tuż za progiem-
I w dal przede mną mknie na wschód.
a ja wciąż za nią - tak jak mogę...
Skorymi stopy za nią w ślad-
aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
A potem dokąd? Rzec nie mogę."
"Droga wybiegła hen, gdzieś w dal,
Za drzwiami się zaczyna tuż,
Daleko zaszła droga ta.
Kto może, niech ją goni już !
Niech w podróż nową puszcza się,
Lecz ja zdrożone nogi mam,
Światło gospody wzywa mnie,
Prześpię się i wypocznę tam. "

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]
Poprzedni...:)
Stitch001 [ Vatt'ghern ]
Czyzbym byl pierwszy?
^quqoch^ [ Paweł Romanowicz ]
"Wybaczcie mej nieobecnosci, musialem zanow za potrzeba wyjsc"
LooZ^ [ be free like a bird ]
Aby troche uswietnic to miejsce wspaniale zrywam ten stary plakat ze sciany i wieszam nowy jakze piekny :) Zapomnialem jednakze kto chcial w lewym dolnym rogu siedziec wiec prosze ponownie o odezwanie sie tegoz osobnika. Ustawienie law tez "nie takie" wiec prosilbym o pomoc w zmianie.
FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]
Stitch-a jakze;) Idę spac, w sypialni czeka na mnie Ob...Straznik Łazikiem zwany:) dobranoc
Stitch001 [ Vatt'ghern ]
To ja moze prosze o nr 17
LooZ^ [ be free like a bird ]
Zegnaj nasza piekna Pani. Kolorowych snow zycze ;) Stitch001 : sie robi :) Wszystko uaktualnione znajdzie sie w watku nr. 12 ;)
Arab [ Senator ]
Podaje link do slownika (juz kiedys podawal go Tofu):
Riven [ infamousbutcher ]
Ja poprosze 10.
slayerrulez [ Konsul ]
tak wiec w gospodzie siedza: w dolnym lewym rogu qqch, w dolnym prawym- hulk, sa tez madzia i stich ale cast'neli 'niewidzialnosc' i raczej nie wiadomo gdzie sa.. no i jest tez maestro w hmmm.. biurze na tylach stajni ( gdzie jak ktos powiedzial jego miejsce...) : ))
^quqoch^ [ Paweł Romanowicz ]
"Nie mozesz mosci Stitchu, 17 to moje miejsce, zwaz na poprzedni watek!"
^quqoch^ [ Paweł Romanowicz ]
"Nie obrazaj sie, panie slayerrulez, wszakze pomagasz mi z odzyskaniem 17-stki!"
slayerrulez [ Konsul ]
madziu - za obiezyswiata to bedziesz mi musiala zaplacic podwojnie...

Riven [ infamousbutcher ]
Slayer --> a gdzie karczmowy elfi malarz, Nevyulmaionem zwany? ;)
slayerrulez [ Konsul ]
czy tam lazika - jego tez mam... : ))
slayerrulez [ Konsul ]
riven--> tego nie wie nikt... łap sie za painta i umiesc jego zmeczone cialo gdzies w karczmie : )

Arab [ Senator ]
Z racji wieku, piekna, doswiadczenia, inteligencji i wszelkich innych przymiotow, ktorych spisanie zajeloby cale wieki, bede spal tu :)
Stitch001 [ Vatt'ghern ]
Mosi Looz, wiec prosze o 13 to miejsce w sam raz, latwo i szybko mozna stamtad wyjsc (lub zaatakowac w ulamku sekundy)
LooZ^ [ be free like a bird ]
Arab : No nie wiem, to grozi smiercia z rak ochrony naszej Pani.
^quqoch^ [ Paweł Romanowicz ]
"Dzieki sklaniam, Stitchu, ale wiem, ze widziac takiego woja nie mogla pasc inna odpowiedz"
slayerrulez [ Konsul ]
arab --> hehe - tam zabawia sie madzia z lazikiem, ale jak koniecznie chcesz sie dolaczyc... : )

Stitch001 [ Vatt'ghern ]
Mosci ^Q ja nie szukam zwady, narozrabialem juz w swoim swiecie wiec po co mam i tutaj, ale jesli taka wasza wola...
^quqoch^ [ Paweł Romanowicz ]
"Zabawie zatem nasza znakomita gromade docipem, niestety prostym jezykiem pisanym: Jedzie Arab przez pustynie z żoną do lekarza. Arab oczywiście na wielbłądzie żona 50m za nim na piechotę. Jada tak już 3 dni i w pewnym momencie arab nagle staje odwraca się i pyta żony: - Masz czarny mazak ??? - Nieeeee.. - To śmigaj do domu po mazak ! Po sześciu dniach zmizerniała żona powraca do swego wybrańca.. - Masz !!! - Mam, mam, a biały masz ??? - Nieeee, nieee maaam.. - To jazda po biały mazak! Znów mija sześc. dni, wraca.. - Masz !!! - Mam, mam. - To narysuj mi na plecach szachownice.. - ???!!! - Nooo ! Mija chwila arab pyta: - Narysowałaś ? - Tak, narysowałam.. - Proporcjonalną, dokładną ? - No pewnie.. - To podrap mnie w A4.. I jak towarzysze? Piwa lejcie szynkarzu!"
Arab [ Senator ]
Mosci LooZ^u, nie ma co! Raz sie zyje, wiec musze zaryzykowac. Jezeli nie zastaniecie mnie tu jutro rano to przygotujcie mi jakis godny pochowek. Zatem Dobranoc (a moze raczej zegnajcie...)

anonimowy [ Legend ]
Proponuje nowe logo :-)

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]
Arab!!!!!!! Ty swinio jak smiales mi...eee narade z przyszlym kr...z jednym ze Strażników! Czeka Cie teraz czyszczenie łąźni Golluma-ci panowie przypilnują bys to wykonal...-----> a na plakacie chce siedziec na numerze 6:)

Riven [ infamousbutcher ]
Mnie spotkacie w tych miejscach -->
slayerrulez [ Konsul ]
no dobra - przybytek zamkniety do jutra - musze dac qmplom wycisk w unreala.. : )
LooZ^ [ be free like a bird ]
Zegnaj czczigodny Arabie. Milo bylo cie poznac mimo iz nasza znajomosc krotka byla.
Arab [ Senator ]
To ja rezerwuje 7 :) !

Riven [ infamousbutcher ]
a co to ma do rzeczy? ;)
^quqoch^ [ Paweł Romanowicz ]
"MNie takze piwa juz mrocza oczy, i ja powiadam: DO jutra, przyjaciele!". Wielka postac dziarskim krokiem ruszyla w strone swoich sypialni. Nie minal kwadrans, a miecz lezacy na krzesle przez lozem odbijal juz hrapiaca sylwetke goscia...

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]
Mosci Arabie, co tu robisz?!Masz czyscic sypialnie Golluma z rybich łusek i zwierzecych flakow!! Poza tym miejsce 7 jest chwilowo zajete przez Mosci Łazika;), ktory jest tu przejazdem i pomaga Pow...eee pomaga mi powiedziec cos mądrego;)
LooZ^ [ be free like a bird ]
Riven : zdecyduj sie wkoncu :)
Arab [ Senator ]
Karczmarze, przygotujcei baaaaardzo duzo piwa, bo zaraz moze wpasc bardzo sfrustrowany gosc, a jego liczba to 12, a imie Jolo.
Arab [ Senator ]
Posluchajcie tego: Jolo12 nie zauwazyl, ze stworzylismy kolejny watek i tam sie rozpisal. Chyba z 5 postow walnal i to bardzo dlugich. Niezle nie!
Riven [ infamousbutcher ]
Looz --> to sa miejsca, w ktorych przesiaduje, a na liscie chce miec numerek 10 - easy ;).

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]
ARAB DO PIWNICY GOLLUMA!! Riven-ja wole polskie logo;) a teraz nie przeszkadzac! Mam narade z Aragornem:))
Stitch001 [ Vatt'ghern ]
Mosci Looz A moze by tak wprowadzic jeszcze numeracje stolow (np rzymska) aby latwiej bylo zamawiac ;)
LooZ^ [ be free like a bird ]
Eh... nikt mnie nawet nie pochwalil za taki sliczny plakat ;) Ale co tam: fajkowe ziele dla wszystkich ! Na koszt karczmy ! :P

Riven [ infamousbutcher ]
FXMagda --> to niech bedzie polskie, wszystko mi jedno ;) Czyzby ta narada z Aragornem odbywala sie w stajni ? ;)) (*bez skojazen!*)
Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]
HA!!!!! Karczmarzu!!! PIWA DLA WSZYSTKICH JEGOMOSCI TU ZGROMADZONYCH!
Stitch001 [ Vatt'ghern ]
M. Looz piekna rozpiska karczmy, ale czy nie dalo by sie troche odsunac stolow od scian (przynajmniej tych naroznych)? (M=Mosci)

Riven [ infamousbutcher ]
Looz --> no plakat jest swietny ;). Teraz latwiej wczuc sie w klimat naszej Karczmy... i pamietaj, jestem pod dziesiatka :>....
LooZ^ [ be free like a bird ]
Numeracja stolow juz wkrotce, a tymczasem pwio prosze lac dla szanownego Jolo12 !
Arab [ Senator ]
Droga Pani, niech Pani mi wybaczy ma zuchwalosc, ale Twe piekno jest jak swiatlo Nenyi, ogien Naryi i zloto Vilyi. To moge miec chociaz numer 5 :)

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]
Narada odbywa sie w sypialni Pani;) Arab, wyczysciles juz Golluma...?tzn. piwnice Golluma;))?
Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]
Oj Waszmosciowie takowej porazki mi sie nie zdarzylo poniesc juz dawno.... Toz to wszystko przez ow ostatni antal piwa za rogiem i ta straszna pomyslka.... Przysnilo mi sie zem wszed do naszej Ukochanej Karczmy i zem gadal sam do sie.. a karczmaz piwa nie dawal, jeno mnie ze snu wyrwal Rycerz Arab ktoremu dozgonna wdziecznosc zem jest winien no i antal boskiego trunku za to iz mnie z upodlenia wyrwal i z koszmaru przebudzil PIWA KARCZMARZU!
Arab [ Senator ]
Biedny Jolo12. Tyle ciekawych postow napisales i prawie na nic. Funduje ci jeszcze jedno piwo
Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]
jakezem z upodlenia juz wrocil to prosilbym reszte waszmosciow o listy przeze mnie pozostawione w miejscu mego upadku o przeczytanie... gryz zem wazne informacje niosl, a i prosbe jakowas mialem... dyc mi pamiec ma w mej durnej lepetynie sie zepsowala i nie pomne... Az kruca fuks! Dyc to prosba do mosci Rycerza LooZ^a i zacnego towarzysza dyskusji Hulka byla o miejsce przy stoliku w kacie sali....
LooZ^ [ be free like a bird ]
Stitch001 : Nie wiem co na to nasza piekna Pani, ale troche przesunalem stoly. Mam nadzieje ze mnie nie bedzie straszyc Nazgulami tylko za to ze troche przemeblowalem *smieje sie*. Mam jeszcze jeden pomysl w zanadrzu... cos czego na tym forum nie bylo :))
LooZ^ [ be free like a bird ]
Eh... za duzo fajkowego ziela chyba bo zapomnialem naniesc poprawki na plakat *smuci sie*
Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]
<wznoszac potezny zrzniety z grubego kufel w kierunku Araba> Za zdorwie Waszmoscia zes w biedzie krasnoluda poratowal. Mozesz byc Panie pewien ze poznasz kiedys znaczenie slowa "wdziecznosc" w slowniku prawdziwego krasnoluda!!! Czyz nie prawde gadam mosci Hulku?!
LooZ^ [ be free like a bird ]
Jolo12 : Alez mosci rycerzu miejsce tuz obok mnie masz ! Tutaj bedziemy mogli dlugo wspominac historie Gondoru...

Arab [ Senator ]
Spojrzcie co mi sie stalo. Jakis czarodziej mnie przemianil w takie cos ----------->
LooZ^ [ be free like a bird ]
Oj... zdecydowanie przesadzilem z fajkowym zielem. Jakoz to zwracac sie moge do zacnego krasnoluda rycerzem nazywac ? Przeciez krasnolud to wspanialy wojownik jednakze nie jest rycerzem !
LooZ^ [ be free like a bird ]
Moze cos zaspiewam o histori naszego wspanialego krolestwa Zbudźcie się, jeźdźcy Theodena ! Srogi was czeka bój, ogień i rzeź ! Niejedna włócznia wypadnie z rąk, Niejedna pęknie tarcza, Czerwonym błyskiem miecz Rozjaśni dzień przed świtem. Naprzód, naprzód, do Gondoru !
Arab [ Senator ]
LooZ^--> Wrzuc mnie do lozeczka numer 5, bardzo prosze :)
Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]
<do LooZ^a> Mosci rycerzu o tymze wlasniem marzyl bedac na trakcie izbym znalazl miejsce i zacnych towarzyszy do nocnych dysput, ehh... powspominac te czasy swietnosci Gondoru.... Lekam sie mosci panowie o te zawieruchy ktore zblizaja sie z Mordoru... i gdyby nie obowiazki tutejsze <zrywajac sie i wyszarpujac topor> JUZEMBY BYL U WROT BARAD DURU I CHLASTAL NA LEWO I PRAWO TE POMIOTY SLUZACE TEMU O KTORYM NIE WARTO WSPOMINAC W TYM ZACNYM PRZYBYTKU!!!!

Riven [ infamousbutcher ]
Łaaa... spac juz czas po tworczym dniu - rzekl zmeczony elf -To ja poprosze sypialnie numer 3. Zamkne sie na klucz, nie pukac!... zaplace rano .. dobranoc.
LooZ^ [ be free like a bird ]
Alez oczywiscie mosci Arabie :) Mam pewien pomysl jednakze musialbym dowiedziec sie jakiej rasy wszyscy jestescie, a sam tego zobaczyc nie moge bo w ciemnosci slabo cos widze, a w karczmie jak to w karczmie ciemno bywa. Dobrze, ze ta nasza karczma znajduje sie w takiej pieknej okolicy oddalonej od miasta gdyz pomoze to w realizacji mojego planu *usmiecha sie*
LooZ^ [ be free like a bird ]
Jolo12 : Mam nadzieje ze czasy swietnosci Gondoru i ludzi powroca i przyjazn miedzy ludzmi a krasnoludami przetrwa wieki. *wzdycha* Ciekawe co nam przyniesie najblizszt miesiac. Wiesci z Gondoru niestety nie sa wesole. Wrog atakuje coraz smielej i zastanawiam sie czy juz nie wyruszyc by pomoc mym rodakom w walce z nieprzyjacielem.

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]
a cozesz to mosci LooZ^ie wymyslil... ja bym proponowal wiedziony doswiadczeniem wielu karczm ktorem odwiedzil bedac w podrozy izby dobrze bylo przy rezerwacyjach wypisac rasy gosci, gdyz liczne bojki wybuchac moga gdy przyjdzie ktos i zasiadzie w miejscu rasy sobie niesprzyajacej... i nam latwiej bedzie w polmroku ocenic rase wspoltowarzysza dyskusji....
LooZ^ [ be free like a bird ]
Jolo12 : Pomysl w sumie dobry, jednakze nie wierze by tu mogly jakiekolwiek bojki wybuchnac. Ktoz smialby denerwowac nasza piekna Pania swym prostackim zachowaniem ? Tymczasem moze cos zaspiewam. Jest taka knajpa (powiem gdzie, Gdy ktoś mnie pięknie zapyta) - Taki w niej warzą piwny lek, Że raz z Księżyca spadł tam Człek, By sobie popić do syta. W tej knajpie żył piany kot, Co grał jak szatan na skrzypkach. Z rozmachem smyka ciągnąc włos To piszcząc piii, to burcząc w głos - To z wolna grając, to z szybka. Gospodarz trzymał także psa, Co strasznie lubił kawały. Gdy nagle rósł u stołu gwar, On chytrze każdy łowił żart I śmiał się, aż szyby drżały. Była i krowa (miała coś Wielkopańskiego w postawie); Muzyczny mając słuch (to fakt) Ogonem wciąż machała w takt, Gdy hops - hopsała po trawie. Talerzy srebrnych był też stos I łyżek srebrnych i złotych. By na niedzielę serwis lśnił, Polerowano go co sił popiołem każdej soboty. Pociągnął łyk z Księżyca Człek, Kot przeraźliwie zamiałczał, A talerz z łyżką dzyń i dzeń, A krowa w sadzie hop na pień, A pies się śmiał (był to czau-czau). Z Księżyca Człek łyk drugi dzban - Pod stół zwaliło się ciało; I śnił o piwie, i mruczał w śnie, Aż zbladła noc na nieba dnie I pomalutku świtało. Do kota więc gospodarz rzekł : Patrz - białe konie Księżyca Wędzideł gryzą stal i rżą - Ich pan pod stołem znalazł dom A Słońce szczerzy już lica. Więc zagrał kot ti-dudli-da, Że ożyłby duch w nieboszczyku, I smykiem w struny siekł i siekł, Lecz ani drgnął z Księżyca Człek - „Już trzecia, wstawaj no, pryku”. Pod góry go już toczą szczyt I wio na Księżyc, braciszku ! A konie naprzód człap, człap, człap, A krowa w susach niby cap I talerz w końcu szedł z łyżką. A skrzypce szybciej dudli-da, Pies ryczy groźnie i srodze, Na głowie z krową staje koń, A goście z łóżek (Bóg ich broń) I w hopki po podłodze. Aż nagle struny pąg - bąg - prask, A krowa hop ponad Księżyc ! Niedzielny talerz w czworo pękł, Sobotnia łyżka z żalu brzdęk, A pies ze śmiechu aż rzęży. A Księżyc stoczył się za szczyt, Gdy Słońce było już w górze, Więc pomyślało : cóż to, cóż ? Już w krąg aż złoto jest od zórz - A wszyscy kładą się do łóżek !
LooZ^ [ be free like a bird ]
Jolo12 wiesz cozem slyszal ? Ze powrot krola jakoby stal sie faktem ! Podobno widziano kogos kto kierowal sie na Sciezke Umarlych ! Tak ! Sciezke Umarlych !!! Fakt ze mogl to byc zwykly glupiec ktoremu smierc niestraszna jednakze jechal z liczna swita najwspanialszych rycerzy ! A kazdy kto nie slyszal legendy o krolu niechaj slucha ! Nad krajem wielki zaległ Cień, Na zachód czarnym skrzydłem sięga, Drżą mury wieży; ku monarchów grobom Nadciąga zguba. Budzą się umarli. Bije godzina dla wiarołomców, Aby stanęli znów u Głazu Erech, Gdzie im głos rogu echo gór przyniesie. Czyj to róg zagra ? Kto rzuci wezwanie I lud z pomroki wskrzesi zapomniany ? Potomek tego, któremu przysięgli, Z północy przyjdzie w wyrocznej godzinie, I drzwi przekroczy na Ścieżce Umarłych.
Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]
<wycierajac dziwnie wilgotne powieki> Az chlera dyc mi cous do oka wpadywnelo.... az to mosci Rycerzu pieknie spiewacie i zacne piesni... heh ilez to staremu krasnoludowi sie rzeczy przypomina... tylu towarzyszy juz odeszlych, straconych na wieki, zgubionych przez slugi ciemnosci.... <znow zirytowny wycierajac oczy> Az! By to kobold strzelil... toz to jakies dymy ze swieczek me oczy podrazniac musza, jeszcze ktos by pomyslal izby sie stary krasnolud wzruszyc mogl... mosci LooZ^ie dla zapomnienia i abyscie mosci rycerzu nie wpominali o tym incydencie <odwracajac sie do mocno zmeczonego karczmarza w czarnym lachmanie> PIWA mosci karczmarzu PIWA NAM!!!! <to rzeklwszy caly kufel wlal do ust, jeno mu warkocze sie umoczylu w zlotym trunku>
tygrysek [ behemot ]
Oszołomiony krasnolud z irokezem na głowie wyrwał swój wściekły wzrok z pierścienia i zerknął bystrzejszym wzrokiem po karczmie. Jego oczom wyjawił się z mroku inny pobratymiec i przywitał. Krasolud zerknął w kierunku karczmarza i rzekł - karczmarzu, pokrywam straty i piwo dla wszystkich potem zerkając na stojącego przed nim ziomka i rzekł - jestem Grundie Grumson z Gór Krańca Świata z Twierdzy Karaz-A-Karak Obrócił się wkirunku najbliższego stolika i ruszył. AvE
Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]
Mosci Grundie Grumsonie z Gór Krańca Świata dolaczze do nas, do mnie i mosci rycerza LooZ^a! A tak wogole to wypadloby mi sie przedstawic... J'Olus jestem, Jolo przez towarzyszy zwanym... a ta liczba jaka mnie dopinaja do imienia to z powodu liczby gigantow ktorem kiedys utlukl w szal wpadajac po wychyleniu jeno parunastu antalkow. Alezem mial powod gdyz mego drogiego towarzysza poszturchac chcieli... Do dzis klan moj wspomina jak majac zaledwie 50 lat z okrzykiem "klapsa w dzionslo" i wysoko uniesionym Kommosem (bo takem nazwal moj Topor) rzucilem siem na tych gigantow... dopierom po 11-tym otrzezwial nieco i z deka przyhamowal, ino mi sie z rozpendu tyn 12 prasnal...
LooZ^ [ be free like a bird ]
Tygrysku moze zyczy Pan sobie jakies stale miejsce przy stole ? Jak narazie mamy duzo wolnych miejsc wiec goraco zachecam.

tygrysek [ behemot ]
ho ho ho mości Jolo12 ... gdzieś ty spotkał 12 trolli ??? Ja po świecie 6 lat chodziłem aby zginąć z ręki trolla, jak już go spotkałem wybijając po drodze hordy goblinoidów i zwierzoludzi takiego jednego trola to obkładałem się z nim 9 godzin, chciał mnie wziąć na zmęczenie. Nie chciałem zginąc leżąc, więc musiałem już go ubić, a twardy był jak cholera. Teraz prawie od 23 lat chodzę w poszukiwaniu czegoś większego, może z gigantem się zmierzę ... zobaczymy >krasnolud obracając głowę zerknął w stronę pana LooZ^a i rzekł: ten stolik przy drzwiach mi w zupełności wystarcza, a że nie spałem kilka .... >i głowa krasnoluda opadła na blat stołu .... AvE

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]
Mosci LooZ^ w tej naszej rozpisce braklo mi szanownego rycerza Araba ktoremu jestem winien wdziecznosc za wydobycie mnie z otepienia i koszmaru przed karczma... O ile mnie ma szwankujaca pamiec nie myli to 7 miejsce sobie zamawial... Pozna pora juz, a mnie jutro na szlak wyruszyc znow trzeba patrolowac okolice od zlego chronic... Sypialnie juz zajete, zreszta wojownikowi zacniej sypia sie na siedzaca... pozwolicie rycerzu iz zdrzemne sie na swym miejscu w kacie... rano mnie juz nie bedzie, acz mam nadzieje zawitac tu jak zwykle pona pora jutrzejszego dnia... Mam nadzieje spotkac Cie tu Mosci Rycerzu i wspolnie podyskutowac. Zdrzemne sie, a mysle ze nasza Pani nic naprzeciw temu nie bedzie miala gdy wprawny wojownik strzec bedzie gospody, gdzy sen moj lekki jest i nic nie powinno mnie zaskoczyc, zreszta karczmarz tez nie zacheca do robienia tu zametu...
Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]
<krasnolud zawinal warkocze swej brody na plecy, chwycil w dlon swoj topor- Kommosa (gdyz zwykl spac z bronia w reku nawyknawszy do snu przy niebezpiecznych traktach), zaslonil twarz kapturem i przy niedpitym kuflu piwa zmruzyl oczy. Wydawac by sie moglo ze jeszcze obserwuje, ale juz po okolicy rozeszlo sie gluche dudnienie, niczym warkot stworow jakowys, czy marsz stada orkow... Chrapiacy krasnolud zapadl juz w sen, sniac o licznych przeszlych i przyszlych przewagach, z niepokojem w sercu spogladajac ku wschodowi i z nadzieja jaka rozpalil rycerz LooZ^ jakoby krol do Gondoru powracal. J'Olus wiedzial ze czasy Durina minely bezpowrotnie i ze nadchodzi czas Ludzi... wiedzial ze calym sercem i krzepkim choc wiekowym ramieniem musi ich wpierac w walce z mrokiem ze wschodu...
LooZ^ [ be free like a bird ]
Milych snow zycze Panie Krasnoludzie. A ja wlasnie korzystajac z okazji i troche sypialni dobudowalem, aby dla wszystkoch starczylo. Od teraz wiec mozna takze rezerwowac sypialnie. Ja sobie zawczasu rezerwuje czwarta sypialnie *usmiecha sie*

LooZ^ [ be free like a bird ]
Ups, znowu nie aktualny plakat dalem *krzywi sie*
LooZ^ [ be free like a bird ]
Karczmarzu ! Nalej no piwa bo i ja zaraz pojde w slad za innymi i zasne przy stole. Moze sie juz czas udac sie spac ?
Stitch001 [ Vatt'ghern ]
_Hmm, widze , ze praca wre, ale juz zmeczony jestem wiec prosze klucze do 3 poko.... - i zanim dokonczyl zdanie zniknal w owalu teleportu, a z dogasajacego owalu doszlo do wszystkich uszu jakby z oddali : -Dobrej Nocy Waszmosc......
LooZ^ [ be free like a bird ]
Dobrac mosci Stitche. Sypialnie ci juz przydzielilem, reszta jutro gdyz juz i na mnie pora przyszla aby pojsc spac. Dobranoc wiec wszystkim.
Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]
<krasnolud otworzyl oko i zobaczywszy rycerza LooZa zakrzyknal> mnie wasszmosci 5-ta sypialnie zarezerwuj, graty tam swoje zrzuce coby izby goscinnej nie zasmiecac i nie draznic tym naszej Pani. Pewnie i tak bede sypial w izbie, ale graty przynajmniej tam beda. A zawsze jakowa odrobina prywatnosci gdybym musial pismo jakowes wystosowac a piwem nie zachlapac..<To rzeklwszy wzial ciezki tobol i podniosl sie od stolu, uklonil sie rycerzom i odzszedl zostawiajac niedopity kufel piwa.... Poszedl tupiac niesamowicie (choc sciszajac chod w okolicach sypialni Pani) wglab korytarza do sypialni nr 5, a zza zamknietych dobiiegl wszystkich loskot zrzucanego tobola jakby krasnolud juz zapomnial o spiacych gosciach karczmy. Zapomnial rowniez chyba o swych stopach gdyz rozlegl sie slyszany w doskonale w promieniu 300m ryk "o zesz w morde trola. Kobolt mu miedzy..." reszte zagluszyl huk jakby krasnolud meble przenosil w pokoju. Przemeblowywal zapewne pokoj aby meble staly bardziej strategicznie jak to on zwykl mawiac... po tych wszystkich halasach dobiegl rowny miarowy pomruk slyszany juz wczesniej.... krasnolud miejmy nadzieje zakonczyl wreszcie dzisiejszy dzien.>
Mysza [ ]
Upierdliwy Orkowy Pa... Aaaa!!! Już wszyscy goście spać poszli? Dobrze, dobrze, porządny lokal.... Wiedzą kiedy zamykać...Chłopcy!!! Konfiskujemy tą nielegalną beczkę i wracamy do jaski... na posterunek. Wypisać pokwitowanie i zostawić na kontuarze...
Mysza [ ]
Eeeee.... To znowu my - U.O.P. Ta beczka też zdaje się nie ma znaczka akcyzy? Wynosić chłopaki, wynosić...Aaaaa... i pokwitowanko, rzecz oczywista...
kastore [ Troll Slayer ]
Witam wszystkich Widze że wątek tolkienowski się rozwija , to dobrze , to dobrze. Jak we wstępniaku zawarte można ze mną pogadać o Śródziemiu, chociaż czasami można mię zagiąć. Wiadomość dla fanek Orlando Blooma , aktor występuje w Balck Hawk Down czyli w Helikopter w Ogniu który wchodzi u nas do kin 22 marca To tyle jak coś ktoś do mnie ma , głośno krzyczeć, bo ostatnio coś ze słuchem mi sie pogarsza :))
^quqoch^ [ Paweł Romanowicz ]
Kur piejacy nagle przerwal krzyki, gdy zobaczyl potezna postac obuta w wielkie buciska, z mieczem przy pasie dlugosci 165cm i z czarnym, poszarpanym plaszczem na barczystych plecach, ktory powieial na porannym wietrze. Drzwi otworzyly sie ze skrzekiem. Postac wkroczyla do oberzy. Nikogo nie bylo, kot tylko cicho pomrukiwal ucieszony bliskoscia kafelkowego pieca, ktory grzal jego jutro. "Ech, tak jak myslalem" rzekl i zza pazuchy wyciagnal skorzana manierke oraz dwa lembasy i zaczal konsumowac... (LooZ^>>Moge prosic o pokoj nr. 7? - quqoch)
^quqoch^ [ Paweł Romanowicz ]
(Albo nie, poprosze o sypialnie nr. 3 - quqoch)
^quqoch^ [ Paweł Romanowicz ]
(AAA, gafa :(... Wiec jeszzce raz o siodemke poprosze - quqoch)
^quqoch^ [ Paweł Romanowicz ]
"A oto co wyslal mi moj palantir..."
Dymion_N_S [ Bezimienny ]
Właśnie przechodziłem obok i jakaś taka wielka ochota mnie naszła by napić się piwa. Powiedzcie mi dobrzy ludzie czy zacne piwo tu macie, bo po sikaczu zawsze melancholia mnie jakaś chwyta i zaczynam smętne pieśni śpiewać, za to po tęgim piwie ochota do zabawy i hulanki przychodzi, a wtedy dukatów nie skąpię, i ochota do walki po mile spędzonym dniu większa :)))) Zatem 6 kufli najmocniejszego pięknie pieniącego się bursztynowego trunku poproszę.
^quqoch^ [ Paweł Romanowicz ]
"A wiec niech 3 z 6 beda na moj koszt mopanku. Jezeli ochota do walki Ci jednak przyjdzie, bede musial ja wybic z glowy pana. Jezeli chodzi o sikacze, tu takich nie uraczysz, a swawole i hulanki zaczna sie kolo wieczernych godzin. Wszak nie przeszkadza to nam wypic tych piw kilka..."

Dymion_N_S [ Bezimienny ]
Jeśli 7 przy stole nr II jest wolna, to tam usiądę, i jeśli nie ma żadnych sprzeciwów poproszę o rezerwację tego miejsca.
Dymion_N_S [ Bezimienny ]
^quqoch^ ---> a toż mi waćpan miłą niespodziankę z tymi trzema kuflami zrobił, pokłony niskie i zapraszam do kompanii, samemu źle pić, co do walki to chodziło mi raczej o te poczwary co się w okolicy rozzuchwaliły i zaczęły nękać pomniejsze karawany, choć jeśli waszmość na miecze chcesz stanąć to wiedz że od walki nie stronię. Ale o czym ja to mówiłem... a tak, siadaj no tu mości Panie ^quqoch^ i wypij razem ze mną za zdrowie moje i Twoje :)))

Tofu [ Zrzędołak ]
Vedui’ il’er, nae saian luume’... Amin sereg ! (i to jest moja zagadka - sto punktow dla tego (tej), ktory (ktora) rozszyfruje powyzszy tekst :)))))
LooZ^ [ be free like a bird ]
[drzwi otwieraja sie z hukiem]Sluchajcie !!*sapie* Ludzie wszyscy ! Krol nasz powrocil !! Przebyl sciezke smierci i powrocil, aby pokonac nieprzyjaciela !! Nadszedl czas ludzi ! Patrzczcie wszyscy na niebo ! Juz nie jest czarne, i nie ma na nim zadnych ciemnych chmur ! To moze oznaczac tylko tyle, ze wrog nasz ulegl juz w bitwie ! Cieszmy sie i radujmy wszyscy bo nastal pokoj ! Karczmarzu ! Lej piwo gdyz tego trunku nie moze zabraknac gdy cieszyy sie z ludzkiego zwyciestwa ! [zmeczony upada na ziemie]
LooZ^ [ be free like a bird ]
[siada przy 28] Eh... zmeczony jestem, musze chwile wypooo... [glowa opada na stol]
Dymion_N_S [ Bezimienny ]
LooZ^ ---> co rzekłeś człecze ??? że wojna wygrana, że nie ma już kogo lać, [posmutniał jakby go ta wiadomość wcale nie ucieszyła] czy przyjdzie nam tedy miecze odstawić do skrzyń i obrosnąć w sadło, nie będzie już przygód i bohaterskich czynów ????
^quqoch^ [ Paweł Romanowicz ]
"Mosci Dymionie, niech tak sie stanie."
^quqoch^ [ Paweł Romanowicz ]
"Zapraszam do innej izby:"