GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

LOTR - czyli powtorka z rozrywki po raz kolejny:-))))

11.03.2002
10:17
smile
[1]

Attyla [ Legend ]

LOTR - czyli powtorka z rozrywki po raz kolejny:-))))

Hehehehehehehe - wybralem sie w koncu w piate ko kina, zasiadlem przed ekranem i przez trzy, chyba, godziny czekalem na koniec seansu;-)))))))

W filmie ewidentnie cos bylo, bo duza czesc widowni dosyc zywo reagowala na to, co dzialo sie przed ich nosem na ekranie. Czesc nawet przy opuszczaniu kina byla wyraznie rozzewniona i lala lzy szczererze i nieskrepowanie:-))))). Tak. W tym cos eweidentnie bylo. Sek tylko, ze nie wiem co!:-))))) To jest tak jak z poezja. Wiem, ze jest, tylko nie wiem po co?:-))))))

Dla mnie film ten byl za dlugi, zbyt patetyczny, nadety i prostacki w sferze psychologicznej - czyli dokladnie taki, jaka jest i ksiazka. W sumie trodno bylo sie spodziewac cudow, jezeli wiedzialo sie, ze za osnowe miala posluzyc produkcja Mrs. Tolkiena:-))))) Moze ktos i lubi opowiastki epickie - coz kwestia gustu. Jesli ktos lubi zatem poematy epickie, czy opowiesci o Valhalli, herosach i innych bogach, to zapewne byl zachwycony. Na mnie jednak nie dziala urok "Piersienia Nibelugow" czy "rycerzy okraglego stolu". Nie dostrzeglem zatem w tym filmie niczego, co mogloby mnie do niego przekonac. Ale moze to i dobrze? Dzieki temu wielbicieli epickiej wielkosci sa zachwyceni i rozpamietuja wspanialosc i podnioslosc scen na duzym ekranie. Jak wiemy z doswiadczenia wszelkie kompromisy w sztuce koncza sie wielka klapa (np. sprawa "politycznej poprawnosci" w Ogniem i mieczem, ktora sprowadzila film do rzedu dna - przykladow tego jak filmow nie nalezy robic).

Zatem zakoncze, bo moglbym sarkac na ten film bardzo jeszcze dlugo. Sek w tym, ze sarkalbym bardziej na to co mi sie nie podoba w tym gatunku sztuki a nie zetelnie ocenial wartosc samego filmu.
W filnie, powtorze ewidentnie cos jest. Jest chocby dlatego, ze reakcje po jego obejzeniu sa skranie rozne od uwielbienia do calkowitego odrzucemia. Ja sam jestem na tym drugim biegunie ale znaczy to dokladnie tyle co nic.
W kazdym razie pod wzgledem warsztatowym nie mam filmowi nic do zarzucenia. Moze z wyjatkiem tego, ze krol elfow non stop kojazyl mi sie z agentem z Matrixa :-)))))))))))))

Jirjan - chyba jednak nie podyskutujemy:-))))))) Szkoda....

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.