
Wiolax [ Senator ]
Karczma "Pod Głodnym Trollem" czesc 207
Wprowadzenie do naszego świata
Tak... każdy przybywający rozpoznaje niepowtarzalny klimat tego miejsca. Nadzwyczaj przyjazna atmosfera, wspaniałe piwo i zakąski, a co najważniejsze wspaniałe towarzystwo. Tuż przy barze siedział zawsze elf Blood_x - legendy głoszą, że wraz ze swoją partnerką niejednego smoka położyli na łopatki, aczkolwiek jej w Karczmie nigdy nie widziano. Czasami jedynie można wyczuć w powietrzu jego obecność jego ducha.Tuż obok Orrin - najczęściej zamawiający; stały klient - ten mocną ma głowę. Tak go to przywiązało do tego miejsca, że postanowił tu zamieszkać (w tajemnicy powiem pięknym paniom, że mieszka na pierwszym piętrze w pokoju nr 13, ale ja nic nie mówiłem :)). Czasami bywa w Karczmie, mężny człowiek Sir Klesk, który zawsze tutaj szykuje się do kolejnych bitw wraz ze swymi najemnikami. Tam gdzie niegdyś siedział jeden z pierwszych podejmujących Karczmę, trochę nienormalny, Luty Tur pozostało tylko krzesło, pewnego dna zbzikował i po prostu podskoczył, a następnie wyparował. Jedni odchodzą, a inni przybywają tak też przybył właśnie Gris. Ten niziołek odbył w swojej dziedzinie wieloletnią praktykę, co można poznać po jego okrąglutkim kształcie. Łatwo z nim nawiązać rozmowę (pod warunkiem, że nie jesteś kobietą), więc z pewnością chętnie wyjawiłby Ci sekret wspaniałej potrawy. Pędź do kuchni to może go jeszcze zastaniesz zanim przyśnie pod piecem. Masz szczęście - nie zdążył jeszcze zasnąć, gdyż akurat coś pichci. Wróćmy jednak do głównej sali, bo nie mam zamiaru rozczulać się nad szczegółami. Kolejny stolik zajmuje Ehhh, o którym nie mogę dużo powiedzieć ze względu na jego tajemniczość (kiedyś mały i niepozorny, ale ostatnio zaczął dużo jeść i urósł do wzrostu prawie równego wyrosłemu trollowi - tym samym okazało się iż jest jednym z 3 naczelnych pół-demonów, z czego pozostałe 2 już dawno zaginęły). Bardzo ważnym miejscem w Karczmie jest jeszcze kominek, w którym zawsze pali się ogień podniecany przez szefa ochrony Karczmy - wielkiego Trolla Sulika, który jednocześnie jest swoistą maskotką Karczmy. Niektórzy wędrują po świecie, aż w końcu dowędrują do pewnego miejsca w którym zostają na stałe. Właśnie tak trafił tu Danley, który zawsze wędrował po świecie, niejedno widział i niejednego dokonał, jednak w Karczmie postanowił pozostać na stałe. Jest on człowiekiem, jako wojownik jest szlachetnym paladynem, wynajmuje pokój nr 9. Zawsze lubi sobie łyknąć piwka korzennego, które wcześniej lubi nalać sobie sam. Natomiast w najciemniejszym i najdalszym kącie Karczmy, przy jedynym stoliku z napisem "Rezerwacja", zawsze siedzi tajemnicza postać licząca cały czas pieniądze Karczmy i tym samym nie pozwalająca na bankructwo owej, a tą tajemniczą postacią jest nam dobrze znany BriskShoter uwielbiający wylegiwać się w łaźni i popijać tam piwo w spokoju zastanawiając się jaki numer wyciąć po wyjściu z łaźni, jest on też człowiekiem ubóstwiającym poruszać się w samym ręczniku po Karczmie tym bardziej im więcej niewiast jest w pobliżu. Na zapleczu pośród garnków czai się z mieczem wyszykowanym na Smoki i innych nie mniej groźnych przeciwników waleczny, acz czasem majaczący prze sen o wielkich bitwach z przeszłości: wojak a zarazem kucharz drogi M-Hunter, któremu czasem trzeba wylać kubeł zimnej wody na głowę, aby się trochę opamiętał. Wszystkim przynosi jedzenie i napoje kelner centaur o zacnym imieniu QQuel, który jest jednym ze współzałożycieli Karczmy, a ostatnio słuch po nim często ginie i podobno widuje sie go wtedy daleko na wschodzie walczącego z gryfami - tak przynajmniej mówią plotki. Wróćmy jeszcze na chwilę do ochrony Karczmy, w której pracuje wiele osób, które to były już wymienione, ale oprócz nich są też iluzjonista Xelloss. Przejdź więc może na chwilę do jego stolika - tylko ostrożnie, lubi ten człowieczyna czasem znienacka rzucać na prawo i lewo zaklęciami oślepiania - ma on bardzo potężną moc magiczną, ale sam czasem nie wie jak jej użyć. W ochronie pracuje również bard i właściciel Karczmy Dubroles we własnej osobie, jest on elfem światła i znakomitym magiem oraz bardem - jego przemówień słuchają wszyscy z zapartym tchem, a natomiast jego magicznej mocy boją się nawet najpotężniejsze stworzenia i wysłannicy zła. Karczmę czasem też odwiedzają różni goście. Ostatnio w zaczęła przesiadywać tu przeurocza półelfka martusi_a, która w spokoju w kąciku przy stoliku popija sobie nektar i tak sobie popijając obserwuje poczynania gospodarzy - co prawda jest z konkurencji, ale jak sama powiada "Trzeba żyć w przyjaźni z sąsiadami". Ostatnio w Karczmie pojawił się ponownie zacny wojownik z morskiego rodu Sahaugin we własnej osobie 1michał, który to od czasu do czasu w obliczu zagrożenia chętnie pomaga. Do Karczmy wkraczał też czasem podobno bogaty Dwalin posiadacz wielu kopalni i ogromnego majątku, ale plotki głoszą iż co niedziele można go spotkać żebrającego pod pobliską kaplicą. A wszystkiego dopatruje z nikąd i zewsząd będąc wszystkim, a zarazem niczym trój osobowa postać Narratora, który to został stworzony do pilnowania porządku w Karczmie, ale tym samym spowodował wiele zamieszek. Ostatnio przybyli dwaj nowi karczmarze zwani: Word, który jest wszędobylskim wojownikiem i mimo swojego wieku i tego że się często potyka wpadając najczęściej na niczego niespodziewające sie niewiasty, dalej potrafi laską odganiać napastników, oraz Craven, który poszedł w ślady swojego dziadka i wyszedł z lasu "Trzech Elfów” w poszukiwaniu przygód. Wszyscy wiemy, że w Karczmie powinno się dużo dziać i tak też jest. W ostatnich dniach Karczma funkcjonuje jak nigdy dotąd, gdyż ciągle mamy nowych gości, którymi są arthemide, Rogue, Gambit, BiZkiT77 i madrico. Na razie są tylko gośćmi wiec nie znając ich zbyt dobrze, nie wiem co mógłbym o nich napisać, ale w przyszłości na pewno się to zmieni. Czasami przychodzi do nas także Justa, dziewczyna w niepoprawnie krótkiej szacie, która z wiadomego tylko jej powodu upodobała sobie naszą Karczme. Ostatnimi czasy po wszystkich imprezach sprząta nam Cradif, który zatrudnił się jako nowy sprzątacz, a od rana zwykle pije z Danley'em piwo schłodzone prosto z beczki, która w lodówce cierpliwie na nich czeka i nie ważne skąd się tam wzięła (chodzi mi o beczkę, nie lodówkę :D). Za Karczmą Hellcat prawie codziennie wieczorem parkuje swojego smoka, który nieposłusznie czeka, aż go ktoś zje, jednak nie może się doczekać ostatnio, gdyż prawie nikomu po trunku nie chce się wychodzić z Karczmy. Z Blendon'em wieczorami, a niekiedy nawet w ciągu dnia prowadzi się niezapomniane rozmowy - przy piwie oczywiście:D. Kto pije "od czasu do czasu... od przytomności do nieprzytomności i tak w kółko"?:D No cóż, odpowiedź jest jedna: krogulczas inaczej zwany Aschkerot'em, który oprócz picia lubi także napadać na karawany, oczywiście te nocne:D. Po takim napadzie jest zawsze najbogatszym człowiekiem w Karczmie, przez co ma dodatkowe obowiązki - stawianie piwa:D. Ku uciesze dotychczasowych mieszkańców Karczmy, pokój zaczęła wynajmować FemmeFatale. Ta Przedstawicielka Płci Pięknej wywołała tak duże zamieszanie i zaciekawienie swoim wprowadzeniem się, że Zarząd musiał specjalnie dostosować jej pokój oraz zabezpieczyć przed działaniem magii, aby reszta Bandy nie narzucała się jej. W myśl zasady, że skarby trzeba chronić wszystkimi dostępnymi środkami, pokój ten też jest dodatkowo potajemnie chroniony przez Trolla SULIK'a, BriskShoter'a i oczywiście Word'a, jedynego członka Bandy, który może wchodzić do tego pokoju :D W slady FemmeFatal poszła także Mroofka, która w najlepsze zadomowiła sie w Karczmie i dotrzymuje kroku w piciu reszcie Bandy. Swoją żywiołowością potrafi przekonac do siebie każdego, dzięki czemu także dostaje to co chce:) Na szczęście Mroofka nie zdobedzie tak łatwo wpływu na Zarząd Karczmy, ponieważ jest on tfardki a nie mientki i odporny nawet na uroki PPP :D Do Bandy dołaczyli także TrzyKawki i Hadriel. Ten ostatni to Archanioł (upadły nie upadły tego nie wiadomo, ale na pewno jeden z najwiekszych w Karczmie awanturników i łowców przygód:D, który aż strach pomyśleć dlaczego osiadł akurat w takim miejscu jak nasza Karczma. Jedno jest pewne, póki co jest mu tu dobrze, ponieważ Góra zawsze stawia piwo. W pobliżu Karczmy trzeba uważać na smoka który parkuje w okolicy a należy do Hellcat'a. Godnym zauważenia jest, że Hellcat bardzo lubi pokazywać swoje cudo innym tak więc chętnych zapraszamy do stajni lub za Karczme :D (Karczma nie ponosi odpowiedzialności za straty moralne po tym spotkaniu ;D Coraz częściej w Karczmie widywany jest także Banita, któremu baaardzo przypadło do gustu to miejsce. Niektóre żródła donoszą jednak, że prawdziwym celem wizyt Banity jest pilnowanie SULIK'a i BriskShoter, którzy ostatnio darzą wiekszym zainteresowaniem niejakiego Allana :D Ale bądżmy szczerzy, Pierwsza Dama Bezsenności Justa sie dowiedziała tak wiec z pieknej męskiej przyjażni nici :D (choć nigdy nic nie wiadomo :D A pozostaje miec nadzieje, że Ci wspaniali przedstawiciele płci meskiej wyjda zopresji cało :D Nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał o kolejnej PPP, która ostatnio umila swoją obecnością oraz uśmiechem nudne życie Karczmiarzy a mianowicie o ZeTcE:D, która w nagrode za sprzątanie (do którego nikt jej nie zmuszał) dostała specjalny strój, jak najbadziej pasujący do jej pięknych oczu :D W Karczmie znalazł swoje miejsce także niejaki Torn. Powiadają, że nie ma ani takiej rzeczy ani takiego miejsca, którego ów wędrowiec w ostrzępionym, zakurzonym, czarnym płaszczu by nie widział. Niedawno pojawił się Krondar, osobnik z zapędami na Członka Zarządu Karczmy (i nie tylko :D Być może by mu sie to udało, gdyby nie jego działania na boku (jak choćby niezgodna z prawem karczmianym przebudowa pokoju). W ostatecznym rozrachunku zostało mu to zapomniane, bo w końcu to dzięki jego inicjatywie w Karczmie została (przynajmniej na razie) na dłużej kolejna PPP, Elfka Czamber, która uwielbia przesiadywać z wyciągniętymi nogami w swoim fotelu przy kominku popijając wino. Oboje zamieszkali w tym nieszczęsnym przebudowanym pokoju, który na szczęście tak jak i inne pokoje jest dżwiękoszczelny :D Do Elity Koneserów Złotego Trunku ostatnio próbuje dołączyć nowy mieszkaniec Solymr, który jednak musi jeszcze dużo ćwiczyć żeby dorównać Orrinowi. Mówi o sobie, że jest Paladynem w co mało kto wierzy z powodu jego wiecznej chęci do walki z osobami mało co mu przeszkadzającymi i wręcz niewinnymi oraz dość częstego zaglądania do kufla, w którym to twierdzi, że ma sok jabłkowy :D Ostatnio Krondar ma nowego pupilka zwanego pieszczotliwie ze wzgledu na jego posture Maziem. I tak nasz Mazio cieszy sie beztroskim życiem, kąpielami w balii pełnej piwa i pląsami po całej Karczmie ku radości Karczmiarzy. Od jakiegoś czasu pojawia się tajkże Elfka Eilane, która wnosi młodzieńcza świeżość w mury tego przybytku. Po okresie pozornego spokoju nasze progi stanęły ponownie otworem przed kolejnymi gośćmi i to nie byle jakimi. Najpierw zjawiła sie niezwykła łuczniczka Diamand. Jest to bardzo interesująca postać, ponieważ, co prawda nie sprawia kłopotów i jest wyjątkowo posłuszna zwłaszcza woli Członka Zarządu ale coś cały czas knuje :D Na dobre w Karczmie zadomowiła się także miła i zawsze wesoła Serina, bardzo zdolna młoda masażystka :D Wśród gości od czasu do czasu przewija się Wiolax, szpieg z Krainy VL :D Od jakiegoś czasu w Karczmie zaczęła się pojawiać i spędzać tu coraz wiecej czasu [ ku niewątpliwej uciesze Zarządu :> ] piękna i tajemnicza EwUnIa :D
A dla wszystkich przygrywa autor i tylko czasem skoczy do kąta na partyjkę szachów...
Flyby [ Outsider ]
Ale wyszlo...Niech Wysoki Zarzad wybaczy te potworne uchybienie...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-06 22:50:46]

Brisk. [ Chomik ]
Sielanka pod rządami naszego Zarządu :>
Zarząd Życzy Miłej i Udanej Zabawy :] I żeby nikt nie smiał sie temu sprzeciwić :>

Wiolax [ Senator ]
Sielanka pod rządami naszego Zarządu :>
Zarząd Życzy Miłej i Udanej Zabawy :] I żeby nikt nie smiał sie temu sprzeciwić :>
......................................................
jako i ja sie skromnie dołączam ;))
ło matko jak mi net śpiewnie chodzi!
idę do admina ;P
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-06 22:50:03]

Forca [ Konsul ]
Bry wieczór mówię.

Forca [ Konsul ]
Oglądnęłam zdjątka (nie komentować więcej), przywitałam się i uciekam lulu bo brat bije.
:*
Dobranoc

Wiolax [ Senator ]
Cześć Forca :) :*
wybacz, ale mi sie fucha trafiła...i ledwo jeszcze dyszę ;P:)
...i dobranoc Ewuniu :)
.....dobranoc Forca :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-06 22:55:46]

Flyby [ Outsider ]
Witam Forca...milutkie zdjecie..i dobranoc Forca
Mazio.. bardzo mila piosenka
Ewuni dobranoc..te misie wszystko mi poplataly..
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-06 23:22:02]

Wiolax [ Senator ]
nie no przecież nie chodzi sie "po ludziach" tak późno :P
a piosenka rzeczywiście kołysząco kołysząca, że chyba Mazia ukołysała
dobranoc Maziu :)
...też zmykam...jutro może pójdę symulacje odczyniać, musze sie nastawic duchowo ;P;)
dobranoc Flyby :)
dobranoc zarządzie :)
dobranoc trolle :))) :*

Flyby [ Outsider ]
Dobranoc Wiolu i ty karczmo z Wysokim Zarzadem na czele...
Brisk. [ Chomik ]
ej no k00pałem sie :>
nie no i Was tez nie ma :> No nic wiecej dla mnie b00mbelków :>

Forca [ Konsul ]
Jest jeszcze ktoś ? :)
Hellcat [ Legend ]
Chyba że ja ;)
Ale mnie tu już nie chcą ;)
Brisk. [ Chomik ]
Focra czesc :]
Prezes przerażasz niem :]
Brisk. [ Chomik ]
makre ble :D
Forca oczywiście, przepraszam najmocniej :]

Forca [ Konsul ]
Heeeluuu :*
Brisk :*
Witam :D
Brisk. [ Chomik ]
Forciu :* Cieść :]

Hellcat [ Legend ]
Ni gwoździa...całuśny dzionek :)
Forca :* :)
Brisk. [ Chomik ]
Prezes tez nie wiem o so z tym chodzi :D ale buziaka od ciebiem juz dostoł :P

Hellcat [ Legend ]
A przytulisz mnie? :D
Brisk. [ Chomik ]
Prezes no a mniekto ptzytuli? :>

Forca [ Konsul ]
Mnie już nic nie zaskoczy :) Brisk nie krępuj się :P

Hellcat [ Legend ]
Cie przytuli Forca, a mie Ty...i przynajmniej nam ciepło będzie :)
Brisk. [ Chomik ]
Forca no tak jednego Hella siem w sobotem naprzytulał :P Ale wiesz.....szukam odmiany....ale nie mów Hellowi bo sie załamie :D
Prezes moze byc :d
Hellcat [ Legend ]
To co?
Machniom? :D

Brisk. [ Chomik ]
Forca lubi patrzyć :> :P
Ja też:D
Forca [ Konsul ]
Nie wiem czy już mam się bać .......
:P
Hell, powiedz że nie oglądałeś zdjęć, błagam

Hellcat [ Legend ]
*obciąga...sukienkę* :D
Który Hell? :D
Bo mnie z Hellmakerem mylą :D
Zdjęcia jakieś dziś w Trollu oglądałem :>
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-07 00:35:18]
Brisk. [ Chomik ]
Forcia spała :P Tak jak w Sporcie :P Ale sen to zdrwoei :]
Prezes ten kulkowaty :D

Hellcat [ Legend ]
Przepraszam...zgubiłem wątka :D
Brisk. [ Chomik ]
tyż zem siem wystroszył i nie mogłem sie polapac gdzie co mam napisac :D

Hellcat [ Legend ]
A z kim ja rozmawiam przepraszam, hę? :D

Forca [ Konsul ]
No ja już tak mam...
Brisk. [ Chomik ]
Oficjalnie chcialem oglosic powrót jak to pewna miła pani mówi Hellkota do PGT :D
ps. tos Ty tu kiedyś był? :D Ni pomiętom CIe a siedze tu hohoho od poczatku prawie :D

Hellcat [ Legend ]
Prezesik...ja od PGT zaczynałam :]

Forca [ Konsul ]
Teraz ja zgubiłam wątka.
ale uciekam spać, bo jak to pięknie Brisk określił -sen to zdrowie :)
Albo jeszcze sobie poklikam w zwierzątka a one znikną.
Dobranoc Panowie
Hellcat :*
Brisk :*
Brisk. [ Chomik ]
Prezesia zaczynałas mówisz? :D
Forca no ja tam nie wiem co mam ale jak sie dowiem to dam znać :D
Brisk. [ Chomik ]
papa Forca :] branoc :]

Hellcat [ Legend ]
Mehem :]
Branoć Forca :*
Prezes...jak Ci tam? :>
Brisk. [ Chomik ]
Prezes do d... pupy :] alem sem puscił maja ulubiona pisnke i jest k00l :]

Hellcat [ Legend ]
& The Gang? :>
Brisk. [ Chomik ]
Ty mów do mnie jak ze mna rozmawiasz a nie ni z gruszki ni z pieprzuszki jakiś bang gang :>

Hellcat [ Legend ]
Prezesik...do gang banga to trza 5+ osób :>

Brisk. [ Chomik ]
jam jest sam a mam jenio jednom butelke wiec nie pieprz :D

Hellcat [ Legend ]
Ja już idę :)
Branoc Ci :>
Brisk. [ Chomik ]
Ty se chyba w cycki lecisz :> No ale dopra :> Branoc ja sie przesiadam gdzie indziej :>
Brisk. [ Chomik ]
już ja siebie widze dzis wpracy :> przynajniej nedemyslał jak przezyc dzień a nie o innychrzeczach:>

Wiolax [ Senator ]
Kto rano wstaje!?....... tego głowa boli :P
Dobry Dzień :)
normalnie patrzę patrzę...nic nie widzę
macam macam...nie mam oka
zakładam oko, a tu harce jak w letnią noc! ;))):P
Hell'uś Ty na stałe, czy przelotem? :>

Hellcat [ Legend ]
O...to i tu się przywitam :)
Wioluś...a jakbyś chciała? :>

Wiolax [ Senator ]
Hell'uś :*
... nie odpowiada się pytaniem na pytanie! ;P
A jak myślisz? ;P;)))

Hellcat [ Legend ]
Mysle że byś chyba nie chciała ;(

Flyby [ Outsider ]
...i co my tu mamy? Nocne rodakow rozmowy..Witam Pania Senator, Szanowny Zarzad i Hellcata..

Hellcat [ Legend ]
Mówi się "Legendę Tego Forum" ;) :D
Cześć Flyby :)

Wiolax [ Senator ]
Cześć Flyby :)))
Hell'u myslisz, więc jesteś...:)
pogonili mnie do roboty :(

Flyby [ Outsider ]
Witaj Hellcat, Legendo Tego Forum :-)...Teraz dobrze?
Niedobrzy ludzie gonia Wiole do roboty..nie wiedza co czynia..

Hellcat [ Legend ]
Nie, nie, nie!!
Źle akcentujesz "cat"...wymawiasz "caat", a to trzeba tak delikatnie i lekko..."cat" :D
Wioluś...pamiętaj, my Ciebie wspieramy :)

Flyby [ Outsider ]
Przecwicze..chodzi ci o zdrobnienie "koteczek" ?

Hellcat [ Legend ]
Cii, tego nie mówiłem...to jest tylko dla wybranych i wybranek ;)

Flyby [ Outsider ]
Roozumiem..:-) Staram sie..:-)

Hellcat [ Legend ]
Rozumiem :)
Doceniam :)

Flyby [ Outsider ]
O...to cos wiecej niz cukierek od Briska :-)
Hellcat [ Legend ]
Jesteście na etapie cukierków? :O :D
Mnie...nigdy nie dawał...cukierków :(

Wiolax [ Senator ]
Hell'u nie martw minki...ja mam u Briska cuksy na minusie....;)))):P
podbieram od Flyby'ego :P
albo Mazia :P

Flyby [ Outsider ]
Nawet oddawal przydzialy dla innych - Zarzad jest hojny..jak ma dobry humor..a z humorem..rzadsze zjwisko ;-)

Hellcat [ Legend ]
Wioluś, no bo ja to na Tobie zawsze moge polegnąć :D
Flyby...każdy jest hojny po 0.5 :D

Flyby [ Outsider ]
Czyli jak mniej hojny to za to zdrowszy :-) Jasne..

Hellcat [ Legend ]
Przepraszam...o czym Ty myślisz? :)
Ja mówiłem o wodzie mineralnej :)

Flyby [ Outsider ]
Przeciez mineralna szkodzi...Dowiedzione..Niektorym znaczy :-)

Hellcat [ Legend ]
Są ludzie i taberoty ;)

Flyby [ Outsider ]
Podzial prosty..gorzej z odroznianiem..:-)

Hellcat [ Legend ]
EeE tam...taberot to taberot...zresztą Brisk wie :D
A reszta to ludzie i nieloty ;)

Flyby [ Outsider ]
No to ja latam..powiedzmy..z natury

Hellcat [ Legend ]
Gadasz, latasz...peełny servis :D

Flyby [ Outsider ]
Dzieki Hellcat...mm..te zmiekczenie. lepiej?

Hellcat [ Legend ]
Jeah...macz beter :D

Flyby [ Outsider ]
Teraz..jak to sie mowi? Ogarnac sie troche musze :-) Narazie..
Hellcat [ Legend ]
To ja się zajmę psem i swoją edukacją...a co :D

Wiolax [ Senator ]
Hell'uś chyba polec :P;))))
Flyby... obyś się za bardzo nie ogarnął ;P;)))
Koleżanki zorganizowały mi juz Sylwestra! :D
w dodatku u mnie! ;P;))) i teraz pytają się mnie znajomi na którą, a ja oczy w słup....

Hellcat [ Legend ]
Hm...nie...wolałbym polegnąć :] [tudzież się połozyć :D]
A ja będe mógł przyjść? :)

Szenk [ Master of Blaster ]
Witam bardziej i mniej trollowatych z nowym dniem :)

Wiolax [ Senator ]
Hej Trolle :)))
mniejsze i większe :P
chyba mogę swobodnie powiedzieć, że umieram...wszystko mnie boli...
ale dobry humor mnie nie opuszcza...tylko zdrówko ;(
Impreza niestety? albo stety? została odwołana przez tych co ją zwołali...
dobrze, że mi powiedzieli w ogóle :D Ale i tak ich koczam :*
nie ma to jak domek...sweet domek, człowiek ma odrobine czasu...ehhh...na zmywanie garnuszków, ścieranie kurzy, podlanie kwiatków...
no co ? siostra do mnie przyjeżdża ;P
popisanie na forum w ciszy i spokoju, poczytanie poczty :)
ciekawe kiedy i jak to zrobie?
... ledwo zyję ;P:)

Flyby [ Outsider ]
No i jak Wiolu..chora na imprezie? Dobrze ze odwolali..posiedz w domu i polecz sie :-)
Zawsze tutaj masz mnie i innych...No wiem..wiem slaba to pociecha..
Przeziebienie?
...nic choroba, nic to bole
wszyscy beda leczyc Wiole...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-07 17:17:36]

Szenk [ Master of Blaster ]
Kurcze, u mnie też by się przydało trochę posprzątać.
Ale na usprawiedliwie mam to, że nie jestem chory i nie mam czasu :D
Wiola - zdrowiej szybko. Jakiś okład z młodej piersi, albo z ciepłych kotów :)

Wiolax [ Senator ]
Flyby do Sylwestra, to ja jeszcze mam szansę na pełne uleczenie ;P;D
Ale dobrze, że odwołali...będe miała szansę sama pomysleć... nad jej zorganizowaniem ;)
poza tym jestem za zdrowa na leczenie sie w domu...musze poleczyć sie w pracy...
tak przeziebiona :(
Szenku zapodam sobie troche proszków...i może przejdzie...obym nie zeszła w międzyczasie ;)
*sprząta w wolnych chwilach...czyli pomiedzy postami ;)))*
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-07 17:15:53]

Szenk [ Master of Blaster ]
Proszki, proszki... Ciągle ta chemia...
Najlepsze są metody - że tak powiem - naturalne :)

Hellcat [ Legend ]
Znaczy sie...seks? :D

Szenk [ Master of Blaster ]
Między innymi :)

Flyby [ Outsider ]
No tak...Do Sylwestra to mozna jeszcze ze dwa razy zachorowac...tfu ..wyleczyc sie i dostac 1000 i 1 propozycji sylwestrowych...przesadzilem 100 +1
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-07 17:21:58]

Hellcat [ Legend ]
Dobry pomysł :]

Flyby [ Outsider ]
Przesada z tym seksem...juz widze pomyslodawce jak krztuszac sie i smarkajac namietnie sie leczy ;-))

Wiolax [ Senator ]
Prawie też, to widzę ...hmmm...namiętnie? :P
... ale na razie nie mogę zamknąc oczu, żeby dokładnie to sobie wyobrazić ;))))
zapomniałam, że jeszcze makaron musze ugotować :)
Hellcat [ Legend ]
A ja pójde nakarmić siebie, psa...a potem może umyje głowe...a co :D

Wiolax [ Senator ]
Hell'u psa nie nakarmie, bo nie mam ... ale głowe pewnie sobie umyję też ;)
A co? :>
p.s. makaron sie nie przypalił...

Flyby [ Outsider ]
A apetyt?

Wiolax [ Senator ]
rośnie w miarę jedzenia Flyby ;P;)))

Flyby [ Outsider ]
I dobrze Wiolu :-)))

Hellcat [ Legend ]
Łącznie z apetytem rośnie nieodparta chęć puszczenia bąka :D

Wiolax [ Senator ]
Hell'u, to puść sobie...nie krępuj sie...zawsze to lepiej niz miałoby Ci co rozerwać :P
*otwiera okna...na wszelki wypadek...i wychodzi na zewnątrz okutana w co się da ;)*

Flyby [ Outsider ]
Nie komentuje..
Hellcat [ Legend ]
Hm...jedno co widze w Trollu jest niezmienne...humor, wyłacznie zamknięty...
Dobra, nieważne...
Wiolu, ok...masz to u mnie...na GG Ci pośle :)
Hell yes...100 :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-07 18:50:22]

Szenk [ Master of Blaster ]
Bąki w zimie śpią - tak mnie uczyli na biologii :)

Hellcat [ Legend ]
Jasne...40 lat temu ;)

Szenk [ Master of Blaster ]
Myślisz, że ta wiedza już się zdezaktualizowała?

Wiolax [ Senator ]
wiesz Hell'u kto mieczem wojuje od miecza ginie...tak mawiali moj pradziadek..
humor to podstawa...dobry humor...nawet wyłącznie zamkniety...
A jak nie chcesz żartować i masz zamiar się dąsać, to nie zaczynaj...otwartego żartu :)
z reszta nieważne...źle się czuje, to może i co źle zrozumiałam... :)
Hellcat [ Legend ]
Szemku...nie wiem :]
Wiolu, przestań, ok? :)

Flyby [ Outsider ]
To mam sie smiac?

Szenk [ Master of Blaster ]
Śmiejmy się razem, od ucha do ucha
Aż nas rozbolą mięśnie brzucha
A kto z nami śmiać się nie chce
Zaraz w piętę go połechcę

Mazio [ Mr.Offtopic ]
Za górami, za lasami, za siedmioma dolinami, zaraz obok ostatniej pętli dorożek, a tuż przed osiedlem domków-bliźniaków dla samotnych smoków. W małej, porośniętej bluszczem chatynce, której zmurszałe ściany wiatr i słota naznaczyły setką huraganów, była sobie karczma... Nie taka zwykła, bajkowa karczma. Nie miejsce spotkań baśniowych postaci, które utrudzone ciągłą walką dobra ze złem odpoczywały w ciemnych alkowach jedząc spleśniały, elfi chleb i zapijając sokiem z gumijagód. Nie była to też magiczna karczma, której właściciel i zarazem karczmarz oprócz drogich piw i sporej piwniczki skupowałby magiczne artefakty od swoich gości, i zawsze miał coś ciekawego do powiedzenia lub sprzedania. Nie była to wreszcie żadna z tych szybko-bieżnych drive-tru-karczm gdzie Bardzo Ważni Posłańcy Bardzo Ważnych Postaci zatrzymywali się na pół kufla piany z piwem i zmianę jednego karego ogiera na drugiego lub nowszy model. Była to zwykła, trzeciorzędna mordownia osiedlowa pełna charakterystycznych, zapitych postaci rodem z pandemonium... Wiecznie pijanych stworów o spojrzeniu i oddechu, który może zabić, pełnych nadziei na postawienie im kolejnego drinka lub akcji w stylu: "a może barman odwróci się na wystarczająco długo"? Kobiety były tu tanie ale za to bardzo smaczne, mężczyźni charyzmatyczni inaczej, a czas płynął wolno banalnie tykając w rytm czkania uśmiechniętych, starych bywalców... Było to miejsce z gatunku - Już Mnie Nigdy Nie Opuścisz lub Sześć Lat Zmywaka... To tu spędzałem najlepsze chwile, to tu miałem wiecznie niezamknięty rachunek za tanie wino... to tu drożdżowy oddech towarzyszył wszystkim, krótkim snom pod ulubioną ławeczką...
<zamknął notesik>
taaaaaak - czas zacząć pisać wspomnienia moi państwo - dzień dobry i poproszę o piwo z dolnej półki! :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-07 19:17:38]

Wiolax [ Senator ]
Hell'u OK :)
ja tu ataki zmasowane choróbska odpieram ...i tak mi sie pomieszało kto atakuje i przed czym mam sie bronić ;)))
Flyby zawsze możesz...:)
Szenku mnie nie połechtuj ;P ;)
i tak ledwo siedze...
Dzień Dobry Maziu :)

Flyby [ Outsider ]
Jeszcze czytam...witaj Mazio
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-07 19:11:41]

Szenk [ Master of Blaster ]
Wiola ---> ale ja mówiłem o łechtaniu w piętę, a nie w siedzenie :DDD
A Mazio jak już coś powie, to tylko... rozdziawić japę, siedzieć i słuchać :)

Wiolax [ Senator ]
Maziu tu podobno samoobsługa...przynajmniej zarząd zawsze to podkreśla :)))
musisz się obsłuzyc sam ;P
Szenku, pewnie znów źle odczytałam ;P:)))
ps. nie rozdziawiaj japy, bo ci ten zimowy bąk...eee...nic już...* sie zmieszała...*
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-07 19:16:40]

Szenk [ Master of Blaster ]
Wiola ---> Tak jest, zwalaj wszystko na chorobę :DD

Wiolax [ Senator ]
Szenku.... oj jaka ja chora jestem.... ojojoj...to te choróbsko przebrzydłe...ojojoj...
w malignie zwaliła patelnie, wszystkie butelki nad i pod barem...kilim złotymi nićmi wyszywany, a historie karczmy opisujący...wszystko spadło na choróbsko ;PPP

Flyby [ Outsider ]
A podobno wszystko na swiecie troche sie zmienia..dostosowuje sie, w jedna i w druga strone...jestes pewny Mazio ze mozna wejsc do tej samej rzeki?
(pada pod stosem sypiacych sie butelek, patelni i innych przyjemnych drobiazgow)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-07 19:26:09]

Mazio [ Mr.Offtopic ]
niczego nie jestem pewien
nic nie wiem na pewno
i wcale się nie matwię
że osobą jam ciemną
bo żyję do przodu
nie martwiąc się wcale
nie patrzę do tyłu
dalej niż na palec...

Szenk [ Master of Blaster ]
a ja nie mam palca z tyłu

Flyby [ Outsider ]
...nic nie jest pewne
na tym bozym swiecie
bo nie musi
jak komu sie nie chce
to nikt go
do tego nie zmusi...
by sprawdzal palcem
czy tam reka
chyba...ze cos kusi ;-)
(znajduje wsrod rupieci chorobsko Wiolax...)
Wiooluu ..co z nim zrobic?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-07 19:53:58]

Szenk [ Master of Blaster ]
Oj jakoś nastrojowo mi się zrobiło. Może dlatego, że słucham Gotan Project :)

Flyby [ Outsider ]
(znajduje patefon, puszcza walca i patrzy jak tanczy chorobsko Wioli wyraznie niezadowolone)

Szenk [ Master of Blaster ]
Puść jej tango, szybciej się wykończy :)

Wiolax [ Senator ]
*je kluski z czymś ... w miłym towarzystwie...:)*
Flyby przytrzymaj zarazę :P;)
jak wrócę, to ją przerzucę...przez kolano ;)
nastrój...nastrojowo....nas troje, a nie nas cztery :PPP

Szenk [ Master of Blaster ]
Takie miłe towarzystwo, że nawet nie wie, z czym je kluski?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-07 20:25:33]

Flyby [ Outsider ]
(puszcza fokstrota "Juz taki jestem zimny dran"...chorobsko wyraznie slabnie)
Szenku..pisze.. je kluski z milym towarzystwem..nalezy wnioskowac ze sa to kluski z milym towarzystwem jedzone przez mile towarzystwo i Wiole..i nie nalezy podejrzewac ze sa to cztery kluski lub troje..klusek
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-07 20:31:38]

Szenk [ Master of Blaster ]
Flyby ---> Wyraźnie napisała, że je "w" towarzystwie, a nie "z" towarzystwem. Hmmm, czyżby towarzystwo siedziało w tym czasie głodne ze śliną ściekająca po brodzie?
A może przez choróbsko, nie wiedziała, co pisała, albo wiedziała, co pisała, ale nie wiedziała, co robiła? :)

Flyby [ Outsider ]
jest i "z" i "w"..wiec otwiera sie pole do domyslow w obie strony..Poza tym moze wiedziala zanim napisala a jak pisala to zapomniala i tak wyszlo..Zostaje co robila..tutaj mamy "je" ale jak jadla to nie mogla pisac..
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-07 20:37:36]

Szenk [ Master of Blaster ]
Ale "z" jest przed "w", a to już jest jakiś ślad, który pozwoli nam podążyć ścieżką prowadzącą do rozwiązania tej tajemnicy :D

Flyby [ Outsider ]
Upieralbym sie przy "czyms"...To klucz..wykluczajacy jarzyny i.t.p. Moze cos egzotycznego? No jak powiem czym sie..to juz myli
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-07 20:41:33]

Szenk [ Master of Blaster ]
Napisała też "je", ale nie napisała kogo miała na myśli :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-07 20:40:31]

Flyby [ Outsider ]
Czymsia z kluskami...Czyms to cos atrakcyjnego z miesa..
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-07 20:43:48]

Szenk [ Master of Blaster ]
O, na to nie wpadłem :)
Posuwamy się do przodu :)

Flyby [ Outsider ]
Nie ma to jak dwie glowy drogi Watsonie...i dedukcja rzecz jasna
o mam...Nowy trop...Czyms nastrojowy..
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-07 20:46:39]

Szenk [ Master of Blaster ]
A jak połączymy dedukcję z edukacją, to wyjdzie dedukacja :)

Flyby [ Outsider ]
Nie mamy zezwolenia Szenku...na edukacje
i odbiora nam koncesje na dedukcje
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-07 20:48:49]

Szenk [ Master of Blaster ]
A kto nam zabroni się edukować?

Flyby [ Outsider ]
O sie...ja tam dosc edukowania sie a jak ty? Tylko zobacz ile postow sie edukowalismy (moze malo bo wciaz robie bledy)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-07 20:55:30]

Szenk [ Master of Blaster ]
My tylko psociliśmy... a może pościliśmy? Nie, posłać można łóżko, a tu jest karczma.
To co my w sumie robiliśmy? :)

Mazio [ Mr.Offtopic ]
ja też zasłałem łóżko Hłabio, ale to było w dzieciństwie i się nie liczy!

Flyby [ Outsider ]
Nie pamietam...aaa wiem zostalismy porzuceni Szenku na rzecz klusek..
Mazio ty tutaj scielisz pudelko, gwoli scislosci
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-07 20:59:52]

Szenk [ Master of Blaster ]
Też se dzisiaj poślę łóżko wieczorkiem jak wrócę z pracy do domciu - a co? :)
Flyby ---> No cóż, z kluskami nie wygramy :/

Flyby [ Outsider ]
Jeszcze nikt z kluskami nie wygral Szenku..tak
Mam nadzieje ze je za kare zjedli..
Ale jak sie tak zastanowic..to nie wiem kto zostal ukarany kluski czy ci co zjedli?....Wieeem ..Wszyscy
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-07 21:11:50]

Wiolax [ Senator ]
pomyśleć....małe kluski ... i ładne...a ile zamieszania o nie ;))):P
i z tym czymś w dodatku ;P
pycha!

Szenk [ Master of Blaster ]
Biedne kluseczki - tak je czymś potraktować :)

Flyby [ Outsider ]
Wiola!! Nawet zdrowiej wyglada po tych kluskach..
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-07 21:13:28]

Szenk [ Master of Blaster ]
Dobra - spadam do domciu. Koniec pracy na dzisiaj.
Psoćcie i kluskujcie się dalej beze mnie :)

Flyby [ Outsider ]
Mam nadzieje ze bedziesz jadl na kolacje kluseczki Szenku..z czyms.. Do zobaczenia..

Flyby [ Outsider ]
(nie wiadomo dlaczego baaardzo sie cieszy - a moze wiadomo :-))

Wiolax [ Senator ]
Flyby, czyżby jadł kluski z czymś? ;P:>
Dobranoc Szenku :)
Jak tak się chwile zastanowić, to rzeczywiście trochę mi sie zdrowiej zrobiło ;P :D:D:D
Ot przyszli...zjedli i poszli...
W międzyczasie zostałam brutalnie wyrzucona do łazienki i nie kazano mi z niej wychodzić...
co zrobić...ehh...lepiej siedzieć w wannie i sie marszczyć...niż dumać na kibelku ;)))))
ale w drugim międzyczasie się zbuntowałam i wyszłam...pomarszczona...w końcu to moj dom!!! postawie się......no, i poszłam do kuchni znależć sobie zajecie...komp został zmasakrowany ;))):PPP

Hellcat [ Legend ]
Lepiej siedzieć w wannie i się marszczyć niż siedzieć w wannie i marszczyć :D

Wiolax [ Senator ]
Helluś no wiesz! ;P;)))
...lepiej wyjść z wanny i zrobić sobie kanapkę z salcefixem ;)):P
Hellcat [ Legend ]
Ja wole szynkovą bez lodu :D

Forca [ Konsul ]
Dobry wieczór :)
Hellcat [ Legend ]
Cześc Forca :)
[pierwszy buziaka nie dam ;)]

Forca [ Konsul ]
Hellcat :* - ze specjalną dedykacją :)

Hellcat [ Legend ]
*zaróżowił się*
A jak brzmi ta dedykacja? :)
[no whatever...za tą dedykacje pozwalam do siebie mówić zdrobnieniami wszelakimi ;) Wszak Kociaka tu nie macie :D]
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-07 23:24:04]

Forca [ Konsul ]
Hellkiciu - a jak chciałbyś żeby brzmiała ? ;)
:P

Hellcat [ Legend ]
Zaskocz mnie :D

Forca [ Konsul ]
Nie umiem. Inwencja twórcza osiąga u mnie zero doskonałe o tej porze dnia i przy tym współczynniku padania organizmu (jako że padam ;) )
Hellcat [ Legend ]
Hmmm...oj...nieładnie :)

Wiolax [ Senator ]
Dobry Forca :)))
Hell'u na dzień dzisiejszy, to ja wole bez lodu ;)
Hellcat [ Legend ]
Za zimno czy za ciepło? :)

Forca [ Konsul ]
Hej Wiolu :*
coś mnie suszy dzisiaj.
<poszła do kuchni po pićko>

Flyby [ Outsider ]
To juz nikt nie siedzi w wannie? Witam Force spragniona..

Wiolax [ Senator ]
przyczyna prozaiczna...brak lodówki ;P
A jeszcze przed chwilką Was nie było i nie odświerzyłam :)
w dodatku Adaś znów sie bawi w informatyka :)))
Flyby...wanna pusta :)
Forca cos to podejrzane jest :> ;) tzn. suszenie :P
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-08 00:07:14]

Forca [ Konsul ]
Flyby :*
Oj Wiolu.. mam bardzie ciepło w domku, to chyba od tego ;)
Hellcat [ Legend ]
To ja już sobie umilknę :)

Flyby [ Outsider ]
Forca zatrzasnela sie w kuchni..oo Hellcat jej pomoze.
Cos rzeczywiscie net fika
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-08 00:10:18]
Flyby [ Outsider ]
uwielbiam cieple mieszkania..w moim wiatr sobie goni..

Wiolax [ Senator ]
dobranoc Helluś :*
..i...warto być miłym :)
Forca, no jak tak, to mnie trochę uspokoiłaś...bo mnie też suszy ;))))
Flyby ciekawe co lub kogo on gania ;)
Hellcat [ Legend ]
Ja mam stałą temperature w pokoju -2 :)
Dobranocki Wioluś :*
Nie wiem, wiem że nie każdy to potrafi docenić.
A niektórzy jeszcze mogą opieprzyć :(
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-08 00:17:32]
Forca [ Konsul ]
nie utkęłam ale siku jeszcze była/ :)
Hellkiciu chyba nie bardzo by mi pomógł ;P
Helu - ja Ci umilknę! :[

Wiolax [ Senator ]
Helluś zmyliłes mnie :)))
ja nie ide jeszcze spać, a Ty chyba też nie, ale jakby które wypadło to nocne pożegnanie mamy za sobą ;))))

Flyby [ Outsider ]
mojego kota Wiolu...wiatr lub na odwrot...
...koty wiatr uwielbiaja
jak glupie lataja
czasami lataja parami
a jak silnie dmucha
to nawet stadami...(patrz Postal)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-08 00:28:01]
Hellcat [ Legend ]
Wioluś, no okik
Forca, no cio?

Forca [ Konsul ]
Wiem, Briska nie ma Helkiciu to nie ma Cie kto przytulić :)

Hellcat [ Legend ]
Może :)
A mówiąc serio...chyba rzeczywiście...moje ukochane Przyjacielsko-Siostrzane przytulenie jest dość daleko ode mnie...i bardzo mi go brakuje :(

Wiolax [ Senator ]
*zastanawia sie jak jutro poczłapie do pracy...hmmm...*
Flyby właśnie się zastanawiałm jaki to kot być może i w sumie nic, a nic nie rozwiałeś moich wątpliwości ;)
A właśnie gdzie Wysoki zarząd się zapodział? :)
mówiłam już, że umieram? ;P

Forca [ Konsul ]
Oczka mi się kleją. idę spąc bo jutro do pracy nie wstanę.
Buzi :*
<głaszcze Helkicia>

Wiolax [ Senator ]
a mnie to nikt nie pogłaszcze...chorzy maja pierwszeństwo ;P
branoc Forca :*
kolorowych bałwanków ...

Flyby [ Outsider ]
Zdjecie kota dostarcze i blagam nie umieraj..poglaszcze...Forca tez poglaszcze
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-08 00:36:48]
Hellcat [ Legend ]
*mocno przytula Wiolę*
Forcia, dziękuje
Śpij słodko
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-08 00:39:25]
Flyby [ Outsider ]
Kota ...Oczywiscie Dobranoc..wiedzialem ze o czyms zapomnialem..
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-08 10:09:11]

Hellcat [ Legend ]
A ja się w przygnębieniu pożegnam...
Dobranoc Wam, do wieczora

Wiolax [ Senator ]
Śliczna kota ze smiesznym mordkiem :)))
Forca daje buziaki, Flyby głaszcze, Helluś przytula ...mmm...:)
dobranoc Trolle :)))
padam, to delikatnie powiedziane :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Dobranoc

Wiolax [ Senator ]
*zagląda do Trollowni...*
Dzień Dobry :)
ja jeszcze żyje...a co z Wami? :P

Szenk [ Master of Blaster ]
Eeeeee... nie wiem :)

Wiolax [ Senator ]
no własnie, Szenku :)
myślę sobie pochorował sie biedaczysko, albo go pracą obłożyli ;)

Szenk [ Master of Blaster ]
obłożyli :)

Flyby [ Outsider ]
Tu Latajaca stacja radiowa Flyby and S-ka...Radosne powitanie dla bywalcow znakomitej karczmy:
Witamy gorąco Panią Senator...Witamy obolalego Szenka i kogo tylko sie da..
Na poczatek pogadanka co jesc aby nie jesc..i.t.d.

Szenk [ Master of Blaster ]
A propos jedzenia - właśnie dla poprawienia humoru wcinam sałatkę tunezyjską, i sałatkę grecką, do tego kanapeczki z wędlinką i do tego kolka - a potem fajeczka :)

Flyby [ Outsider ]
Drogi panie Szenk..nasza redakcyjna pani Doktor twierdzi ze ilosc kalorii w panskiej diecie jest absolutnie za mala..na poprawienie humoru..nalezy dorzucic peto kielbasy i kilo sloniny
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-08 17:28:13]

Szenk [ Master of Blaster ]
Flyby ---> Zapoznaj mnie z nią - może uda mi się wysperswadować jej grzecznie stawianie takich diagnoz :)

Wiolax [ Senator ]
Hej Flyby :)
Szenku...pani Doktor...redakcyjna oczywiście...wspomina również o fajkach :D;P
SZKODZĄ! na dobry humor ;)))
ciekawe czy teraz zechcesz sie zapoznać? ;))))

Flyby [ Outsider ]
Nasza Pani doktor moze pracowac tylko stacjonarnie - ewentualne przesuniecia pani doktor wymagaja specjalnego sprzetu poniewaz jest wspanialym przykladem swoich receptur...Pani doktor poleca papierosy "Pal Mnie" na apetyt..tfu.. na humor pana Szenka
Piosenka reklamowa:
...pal mnieeee
pal mnie jak diablii
a potem moze
bysmy co zjadliii
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-08 17:42:16]

Szenk [ Master of Blaster ]
To w końcu poleca czy szkodzą?

Wiolax [ Senator ]
Flyby pal sześć :P
chyba to Ty jesteś fundatorem pensij dla pani Doktor.... redakcyjnej oczywiście, bo śpiewa jak jej zagrasz ;):P
... po siódmym padniesz! :P
Szenku wybór należy do Ciebie, ale teoretycznie go nie masz, bo szkodzą! :P;)))

Flyby [ Outsider ]
...wszystko co w duzej ilosci
powoduje przyrost dokola kosci
a duza ilosc palenia...
dodaje rozkoszy wedzenia..
Dobrze wedzony mezczyzna
to dla pan rozkosz czysta
Ahhh..jak rozkosznie smierdzi..
nawet po smierci...
Czy juz lepiej pani Senator?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-08 17:51:15]

Szenk [ Master of Blaster ]
Właśnie wróciłem z fajeczki - i chyba mam lepszy humor :D

Wiolax [ Senator ]
bleee...pogorszyło mi się :P:)
ja chyba nie z tych wyżej wymienionych pań...:P
Szenku szkoda, że nie ma mrozu! :))))
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-08 17:55:14]

Szenk [ Master of Blaster ]
Mnie mróz niestraszny, jestem wytrwały, jeśli coś lubię :)

Flyby [ Outsider ]
Jak Szenk bedzie jadl jak trzeba to mu mroz nie zaszkodzi, Wiolu...energia jaka kipi..kipisz Szenku?

Wiolax [ Senator ]
bedę chyba zakładać nowa ...zaryzykuje ;P
niejaka wprawe mam, a i częsciowo sposobność
no i uprawnienia jakieś...tylko mi zginęły natenczas :P ;)))
net mi chodzi po pokoju więc o odrobinę wyrozumiałości proszę ;P
Szenku a uszy lubisz? ;P ;)))
Flyby a Ty uszu to pewnie nie lubisz? ;P:)))
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-12-08 18:01:39]

Flyby [ Outsider ]
...kocham rozowe uszka
mieciutkie jak poduszka..
kooocham je potarmosic
potem za nie ponosic..

Wiolax [ Senator ]
no dobrze...operacja sie udała :)))
skalpele do wyrzucenia ...