Grinch [ Konsul ]
Zebracy, uliczni grajkowie itp - dawac czy nie?
Chyba w kazdym duzym miescie jednym z nagminnych zjawisk jest zebractwo pod roznymi formami:
- prosby o pare gorszy roznych zulow, narkomanow, dresow
- rumunskie dzieci chodzace po srodkach komunikacji, grajace na harmonii i nachalnie zadajace pieniedzy
- staruszki siedzace pod murami lub wyciagajace reke w przejsciach podziemnych
Troszke lepsza kategoria sa:
- grajkowie uliczni, solo lub w zespolach
- "stacze" udajacy posagi
- staruszki sprzedajace nikomu nie potrzebne rzeczy
Dajecie im pare zlotych zawsze jak poprosza? Moze dajecie czasami? A moze nigdy?
Z jednej strony rozum kaze podejrzewac ze pieniadze te beda zmarnowane. np przepite. Moga sie przeciez zglosic do pomocy spolecznej. Moze jednak ta pomoc im nie wystarcza? Z drugiej strony serce, ludzkie wspolczucie kaze sie dzielic z potrzebujacymi... Moze i nam sie kiedys podwinie noga i bedziemy zdani na laske przechodniow?
Podobno kazde dobro ktore przekazujemy od siebie swiatu, wraca do nas zwielokrotnione... Co o tym sadzicie?
Ja jeszcze do niedawna nie dawalem nikomu na ulicy pieniedzy, wmawiajac sobie ze jestem naciagany. Jednak niedawno zdalem sobie sprawe jak kruchy moze byc dostatek i jak latwo moze sie od nas los odrowic. Zwlaszcza w takiej sytuacji jaka mamy w Polsce. Wiec teraz czesciej dziele sie z ludzmi tym co mam. Zwlaszcza z tymi z drugiej grupy. Wczoraj np 5zl dalem grajkowi na Nowym Swiecie ktory zawsze mi umile czas oczekiwania na autobus po pracy :)
joel [ Konsul ]
Zależy: )> Jak fajnie gra, spiewa czy robi inne sztuczki, to mozna zyla odpalic. Ale pijaczkom? Narkomanom? Żebrakom?? NEVER. Wiele z nich to oszusci i zlodzieje, poza tym maja od czapoy dochodow z tego zebractwa...
FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]
Mnie rozsmieszaja ludzie szczerzy do bolu, z tabliczkami na przyklad "Zbieramy na pivo" :) takim daję za szczerosc;)))
Etka [ Imprinterka Dusz ]
no i jesli fajnie graja mozna dac za docenienie ich talentu :-)
Valencis [ Transmuter ]
Grinch--> Obawiam się, że to może być dobro rzucone w błoto. Czy Wy posunęlibyście się do żebractwa?! Nie mam zamiaru się w ten sposób ośmieszać. A tych, którzy zechcięli by skorzystać z mojej dobroci nie muszę szukać na ulicy.

Czacha [ inquisitor incognito ]
U mnie bywa z tym roznie. Czasami dam pare "groszy", czasami nie, bo sam nie mam. Jestem jeszcze studentem i nie posaidam stalej pensji z ktorej mogl bym sie utrzymac. Ale.. Pewnego dni, chyba w styczniu, szedlem na egzamin w sesji zimowej. Zaczepil mnie starszy mezczyzna. Bardzo symptayczny. Zapytal sie mnie czy nie mial bym 50gr.. Nawet sie nie zastanowilem, wyciagnelem portwel i oddalem mu ostatnie 5zl. Dlaczego? Bo byl bardzo symptayczny.. nie wiem.. jakos tam mu z oczu patrzylo.. jak by siedzial w nim 20latek. Do tego uprzejmy.. nie byl nachalny, nie wyciagal reki tak jak niektorzy.. Zapytal tylko raz.. Gdy dalem mu 5zl, powiedzial ze nie ma reszty wydac, bo prosil tylko o 50gr. Rozbroil mnie tym niesamowicie... gdybym mial wiecej to bym dal :-) Denerwuja mnie zas tzw. "rumuni". Jakies 500m od mojego bloku mieszkaja w starej chacie. Zbyt duzo wiedzialem, zebym mial im dawac jakies pieniadze. Moze zbyt ogolnie ich okresle, ale nie sa nigdy szczerzy.. i sa zlodziejami. Wiem, nie wszyscy, ale wiekszosc jest. Im nigdy nie dam nawet grosika. Kiedys moja mama dala lametujacej kobiecie zlotowke.. odeszla 2 kroki i uslyszala brzek metalu o chodnik i niecenzuralne krzyki calkiem sprawna polszczyzna.. Grajkowie sa fajni :-) Zrobilem jakies 2 lata temu kilka fotek jednemu z grajkow w Bialymostku. Jesli znajde zeskanowane zdjecia w odmetach dysku twardego to je zaprezentuje.
Valencis [ Transmuter ]
Pewnie ... prosi Cię taki o 50 groszy, Ty wyciągasz portfel, a on Ci go wyrywa i zwiewa. Ja wolę nie ryzykować.

massca [ ]
takim jak ten pan >>>>>>> dalbym od razu pare klepakow :)))))))))

Czacha [ inquisitor incognito ]
Nie wiem czy daleko by ucielk.. mial z 70lat ;-) Wiem ze duzo jest naciagaczy itp. ale nie potrafilem odmowic temu dziadkowi. Nie zaluje wcale tego :-) Mam nadzieje ze ja nigdy nie bede zmuszony do takiego zycia... Jak juz jestesmy przy tym temacie. Kiedys na lamach galerii OnePhoto zostalo zaprezentowane bardzo kontrowersyjne zdjecie. Nie bede go tu umieszczal, dam tylko link. Warto zobaczyc.. https://onephoto.net/info.php3?id=2480

Davidian [ Konsul ]
Witam Ja wam opowiem sytuacje :). Stoje sobie na Patelni (centrum w Sosnowcu) i podchodzi do mnie maly szczyl i mowi ze jest glodny i chce 50gr na bulke. A ze pieniedzy nie daje nigdy proponuje mu ze podejdziemy do sklepu i kupie mu bulke.Na te slowa gowniarz mnie zbluzgal i dal dyla, ma szczescie ze nie chcialo mi sie go gonic :). Tak wiec widzicie jaka jest sytuacja. Sporo ludzi odwiedza mnie tez w domu (chadzaja po blokach nieraz calymi rodzinami) szkoda mi takich dzieciaczkow i zawsze dam jakas konserwe albo chleba (kasy nigdy) taka mam zasade. Chociaz tez raz mialem sytuacje ze dalem gosciowi troche zarla a schodzac zobaczylem to pod zsypem (potem przez jakis czas mialem agresora na dzwoniacych :)). Pozdrofka Davidian
Anek [ Generaďż˝ ]
nie daje kasy rumunkom, grajacym kawalek jakiejs blizej nieokreslonej piosenki, czternastoletnim na oko dziewczynom o ciemnej karnacji, kiwajacym sie rytmicznie na ulicach ani paniom stojacym z dzieciakiem na rogu ruchliwej ulicy, trzymajacej karteczke "zbieram na operacje na oczy dziecka". od tej ostatniej zasady raz zrobilam wyjatek, dwa dni przed wigilia. zawsze daje kase starym babciom, kolesie z kartka "zbieram na piwo" przestali mnie bawic, od kiedy ten tekst sie upowszechnil. kiedys natomiast spotkalam w jerozolimskich kolesia, mlodego, bardzo milego. nie jeczal, nie opowiadal smutnych historii o trojgu rodzenstwa, tylko powiedzial, ze mu brakuje iles tam groszy. dalam wiecej niz chcial, koles podziekowal, zyczylismy sobie milego dnia i dobrze. rozwscieczyl mnie natomiast raz starszy, zrzedliwy pan, ktory zaczepil mnie na peronie dworcowym i zaczal opowiadac o swoim smutnym zyciu, proszac o 10 groszy. z jadowitym usmiechem wyjelam wlasnie te kwote z kieszeni i dalam mu. pan zaczal pyskowac, ze co ja sobie wyobrazam, ze jak tak mozna drugiego czlowieka nie szanowac - wiec mu wyjasnilam, ze mam zly humor, pan jest namolny, dalam mu co chcial, wiec niech idzie w cholere. za 5 minut pan stestowal swoja metode na jakiejs babce pod 50tke i tez zaczal do niej pyskowac, z identycznym skutkiem. do wszystkiego trzeba miec talent, do zebrania tez, tak mi sie wydaje.
Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Nie.
Grinch [ Konsul ]
Ale czyz to nie jest skazywanie ludzi bez sadu? Przeciez nie mozemy zakladac ze kazdy z nich jest oszustem i naciagaczem! Rownie dobrze mozna by powiedziec ze kazdy oskarzony jest winny. A co z domniemaniem niewinnosci? Wydaje mi sie ze lepiej dac 10 razy naciagaczom niz jeden raz nie dac osobie ktora naprawde tego potrzebuje...
Arczens [ Legend ]
Nie daje nikomu pare razy się naciąłem i mi styka. NO ok, jeszcze od czasu do czasu zdarzy mi sie że pod monopolem przechodze ipowie mi jakis typek żebym złotówke mu do browarku albo do butelki dorzucił to się zlituje i poratuje jak suszy ale nikomu innemu nie daje .
nebula [ Chor��y ]
Za Hitlera to takich żebraków obcokrajowych brało się do ciężarówek...
Czacha [ inquisitor incognito ]
Nigdy nie dam nawet 1 gorsza osobie od ktorej czus alkoholem.. i do tego prosi na alkohol.
rooda [ Konsul ]
Tak, nebula. To byly piekne czasy. Mamy nawet kilka wspanialych pomnikow pamieci, jak nam sie dobrze zylo wtedy - np. w Oswiecimiu i Majdanku. r

Anek [ Generaďż˝ ]
nebula - i co, fajnie wtedy bylo? teksknisz?
gofer [ ]
byłem raz w sierpniu w Częstochowie, na Aleji NMP siedział koleś z kartką: "Jestem pielgrzymem z Gdańska i nie mam na bilet do domu. Nie pozwólcie mi wracać piechotą!" ;) Davidian-----> jesteś z Sosnowca?
Mysza [ ]
Pomyślcie czasem o tym, że i Wam może się zdarzyć taka sytuacja, kiedy naprawdę będziecie potrzebowali kilkudziesięciu groszy (gdzieś, w obcym mieście) i na uprzejmą prośbę usłyszycie odpowiedź: "Sp...laj ćpunie!!!"

gallar [ Centurion ]
dawac czy nie dawac ot jest pytanie? wedlug mie dawac... w morde ktos z was czytal ostatnia polityke, w tej gazetce jest pewien fajny rysuneczek... a pozatym to kto zadaje takie glupie pytania? chyba jakis stary zbulwersowany dziadulek...

Anek [ Generaďż˝ ]
gallar, zdecydowana postawa. fajnie sie daje "w morde" staruszce?

Gandalf-biały [ Mithrandir ]
ja sam zbieram nie bede sciemnial dajcie cos !!!

anonimowy [ Legend ]
ja bym i może coś dała ale zależy gdzie jak i co :-)

Blendon [ Generaďż˝ ]
Ogladaliscie ostatnio Granice na TVN? Takim to na pewno bym nie dal
Valencis [ Transmuter ]
Mysza--> Nigdy bym się nie posunął do proszenia obcych o pieniądze. I myślę, że nie tylko ja.
Loczek [ Senator ]
Ja prawie nigdy nie daje... Chyba, ze jakims milym punkom na wino :)
rooda [ Konsul ]
Valencis - mysle, ze z cala pewnoscia nie mozesz miec zadnej pewnosci co do tego. Wszyscy ludzie, ktorzy teraz sa bezdomnymi, narkomanami czy zebrakami, kiedys mieli matke i dom. Moze wyjatkowo dotyka ten stan cale pokolenia [margines], ale na ogol staczaja sie rozni ludzie, z roznych przyczyn. I choc wsrod tej masy sa Rumuni, zbierajacy na bilet do Niemiec; narkomani, zbierajacy na dzialki [ale w koncu to chorzy ludzie, jak alkoholicy i inni maniacy substancji odurzajacych, wzglednie sytuacji odurzajacych - jak hazard] i inne masy pijaczkow i lachudrow [bylych drobnych zlodziejakszow itp] sa rowniez i autentycznie glodujacy emeryci/rencicsci oraz matki z dziecmi. Ja nie zawsze daje - powiemwiecej, na ogol nie daje. Nie mam dobnych, nie chce, czuje obrzydzenie, czasem nawet strach. Czasem daje - kiedy zebrze male dziecko, mloda dziewczyna [nawet narkomanka] czy bardzo stary czlowiek. Ale ZAWSZE - powtarzam - zawsze, mijajac takiego czlowieka, mysle sobie, ze ja tez kiedys moge znalezc sie w skrajnej biedzie. Nie ma na to mocnych i glupota jest mowic tu i teraz - ja bym nie zebral, ja bym dal w morde itd. Niestety, nieuczciwosc naciagaczy [nawet w sieci pelno mejli, msg i innego smiecia o umierajaych i chorych z prosba o klikanie na bannery lub przesylanie info dalej, gdy tymczasem sa to czesto zwykle komercyjne akcje] zobojetnia nas na naprawde cierpiacych i juz nie wiemy, jak odroznic jednych od drugich. r
Valencis [ Transmuter ]
rooda--> Myślę, że można bardziej konstruktywnie spędzać czas, gdy się nie ma ani grosza niż żebrając. Wychodząc na ulicę tacy ludzie zgadzają się na niedostatek do końca życia. Poza tym nigdy nie wiadomo jak wygląda złodziej, a jako cżesta ofiara ulicznych złodziei jestem bardziej podejrzliwy.

Bugman [ Centurion ]
Generalnie jeżeli już miałbym komuś dać kasę to raczej osobie, która gra na jakimś instrumencie (w taki sposób próbuje ona zarobić na życie). A co do Rumunów, to uważam , że powinni próbować zarabiać w inny sposób (co to za jeżdzenie do innego kraju, aby tam żebrać)
PELLAEON [ Wielki Admirał ]
Wiarygodność żebraków faktycznie często jest wątpliwa. Grajkowi zawsze można dać, jeżeli gra nieźle, lub jako docenienie talentu. Widzieliście może kiedyś na Krupówkach w Zakopanem taką grupę peruwiańskich grajków? Naprawdę świetni byli i zawsze tłumy przyciągali. ale czy grajek, czy żebrak, zawsze twierdzę tak: Gdyby każdy z tysięcy ludzi, którzy przechodzą obok takiego, dałby mu choćby 10 groszy, to nic by nie stracili, a naprawdę pomogliby (byćmoże) potrzebującemu człowiekowi. Raz w jakiejś ankiecie dotyczącej literatury Star Wars było pytanie "W jaki sposób zdobywasz fundusze na książki?", czy coś w tym stylu. Jedną z możliwych odpowiedzi bylo: "Siadam pod M1 z tabliczką 'Jestem zdrowy - zbieram na Gwiezdne Wojny'" :-)
Riven [ infamousbutcher ]
Napisałbym coś od siebie, ale po co pisać to samo co Pellaeon ;)?
Raziel [ Action Boy ]
Odpowiedź na pytanie zawarte w tytule wątku: NIE! (i tu trzask drzwiami;)
brongar2 [ Konsul ]
Taka mama historyjka: Ide sobie deptakiem w Krynicy i patrze, graja jacys goscie a obok kartka " Zbieramy na wodke, tak nam zyczie dopeklo". Mysle sobie, nie dosc ze graja to jeszcze zarcik maly napisali, dam im... Nastepnego dnia rano ide patrze ci sami, ale napis sie zmienil i glosil " Zbieramy na piwo, leczymy kaca" No to wspomoglem rodakow i znowu troche groszakow dorzucilem. I tak bylo kilka dni. Az pewnego ide patrze kartka znowu sie zmienila, a pisalo na niej "Zbieramy na mleko". Podchodze i pytam sie czemu nie na mleczko. A oni mi odpowiadaja ze ich zpowrotem przyjeli do pracy, a ze wodki sie nachlali postanowili utrzcic to mleczkiem. I proponuje wszystkim wzorowanie sie na nich, tzn. swietowanie mleczkiem a nie wodka...
szpaq [ Konsul ]
kobietom spiewajacym piesni religijne NIGDY nie dam zlamanego grosza w bytomiu jest taki facet zbierajacy na koty. ma bardzo czysty glos i ciagle chodzi z cala gromada kociakow w plecaku temu daje zawsze. a jak mnie ostatnio w katowicach prosil narkoman zebym mu dal drobniaka to i owszem dalem mu chyba z 1,5 zeta ale jak skur.... widzial ze mam w kieszeni wiecej to wyciagnol taka finke i zaczol do mnie startowac. troche sie spietralem bo w dupe jak mi potnie plaszcz ale jak ciachnie w rylo to bede mial sliczniutka szrame i musialem wyskoczyc z dalszych drobniakow (dobrze ze nic grubego nie mialem) no i od tej pory to tylko facetowi z kotami daje