
Bard_Harrvan [ Pretorianin ]
Nauczyciele dręczeni przez uczniów - wygłupy czy poważna sprawa ???
Co sądzicie na ten temat drodzy forumowicze ??? Ja uważam , że szkoła powinna być miejscem gdzie każdy powinien czuć się bezpiecznie ! ( każdy oznacza , że nie tylko uczniowie ale i inni przebywający w szkole lub na jej terenie )

gladius [ Óglaigh na hÉireann ]
Niestety jest nierówność sił. Jak nauczyciel odda takiemu gnojowi, to zaraz znęca się, molestuje albo tłamsi osobowość i kreatywność młodzieży.
A tak na marginesie - pamiętacie film Class of 1999?
??? [ tomi_boss ]
młodież jest coraz gorsza z roku na roku ja nwet niechce wiedzieć co bedzie za 5 -10 lat :P
marko74 [ Pretorianin ]
Poważna.
"szkoła powinna być miejscem gdzie każdy powinien czuć się bezpiecznie ! ( każdy oznacza , że nie tylko uczniowie ale i inni przebywający w szkole lub na jej terenie )"
Amen.
DarkStar [ PowerUser ]
za to wszyscy nauczyciele sa cudowni
pioterasPL [ Legionista ]
Jak ja chadzałem do szkoły to nauczyciel to był ktoś, miało się przed nim respekt i szanowało go pomimo że był wymagający itd. nie raz się zdarzyło że się oberwało linijką po "łapkach" czy kredą, szkoła wychowywała a teraz jak jest to każdy wie, nauczyciel ma związane ręce. "Uczniowie" jedyne co wynoszą z domu to.... sam nie wiem co, na pewno nie wychowanie, bo na to rodzice czasu nie mają...
DarkStar [ PowerUser ]
jasne. rzucanie w dzieci kreda to wzbudzanie respektu
HopkinZ [ Senator ]
Szkoła nie jest idealne i, przyznajmy szczerze, nigdy idealna nie była. Bo co się dzisiaj dzieje? Uczeń w głowie ma zakodowane, iż szkoła to jakąś instytucja, do której trzeba codziennie rano wychodzić, siedzieć na lekcjach, pisać w zeszycie i potem się uczyć na klasówki. A nauczyciel to człowiek, któremu nie zależy na uczniu tylko na tym, żeby powiedzieć co ma powiedzieć, aby kasę zarobić, i resztę zadać do domu.
To jest chore. Szkołę powinno traktować jako miejsce, gdzie chodzi z się z przyjemnością. Co powinniśmy podążać tam lekkim krokiem z myślą, że dziś nauczymy się kilku ciekawych rzeczy, zrobimy to i to, zajmiemy się tym i tym i wieczorem będziemy bogatsi o nowe doświadczenia. No ale czy tak jest w rzeczywistości?
Po pierwsze: nauczyciel. Miałem wielką przyjemność chodzić do gimnazjum, w którym nauczyciele byli normalni. Nie było oszołomów, nikt nie rzucał w dzieciaków kredą (w podstawówce się zdarzało i to nie tylko kredą), nie wyzywał uczniów... uogólniając: trzy lata uczyłem się w rajskiej szkole gdzie na żadnej lekcji nie doznawałem stresu (z powodu nauczyciela), a z gościem od informatyki byłem na Ty. Czy jest to dobre rowiązanie? Pewnie nie, bo jakiś dystans między uczniem a nauczycielem być powinien. Jednak jest to o wiele lepsze rozwiązanie niż to, które zastałem w liceum.
A uczeń. Cóż, takie czasy, młodzi ludzie głupieją z tak wielu powodów, że wszystkich się nie da zlikwidować. Niektórzy nauczyciele też po prostu nie nadają się do tej pracy, nie potrafią nad jakąkolwiek klasą zapanować. W takim przypadku cała klasa ludzi w młodym wieku na pewno nie będzie siedzieć na lekcji jak anioł i zachowywać się kulturalnie.
Są też jednak uczniowie „normalni” z tymże ci akurat trafiają wtedy na koszmarnych nauczycieli.

zuromil [ Człowiek Jazda ]
dla odmiany role sie odwrocily kiedys nauczyciele teraz my, tzn oni bo ja juz sie nie ucze! Fajna odmiana! NARESZCIE!!!