
tramer [ ]
SSSCA - nowe prawo autorskie? chore...
czy cała sprawa SSSCA jest jeszcze aktualna? to chyba nie przeszło - przecież było zbyt chore. jednak nagle teraz ludzie zaczynają poważnie o tym dyskutować na zagranicznych forum, więc może...? wrzucę parę sporych cytatów, bo wygląda to paskudnie:
*******************************************************************************
"Pod akronimem SSSCA (Security Systems Standards and Certification Act), kryje się projekt ustawy którą pismo Wired nazwało "zmasowanym atakiem na prawa autorskie przygotowywanym przez lobbystów przemysłu muzycznego i nagraniowego".
Dzięki pomocy senatora Fritza Hollingsa zamierzają oni wymóc na producentach sprzętu elektronicznego wbudowanie mechanizmów uniemożliwiających kopiowanie informacji objętej prawami autorskimi. Dotyczy to wszystkich cyfrowych treści, zarówno muzyki jak i filmów czy książek elektronicznych.
Według ustawy zabronione byłoby sprzedawanie oraz wytwarzanie wszelkiego rodzaju sprzętu komputerowego nie zawierającego i używającego zatwierdzonych przez rząd federalny technologii zabezpieczających.
Projekt ustawy zawiera też propozycję kar w wysokości do 5 lat więzienia i do 500.000 dolarów grzywny. Karom tym podlegałby każdy rozprowadzający materiały objęte prawem autorskim oraz każdy posiadający włączony w sieć komputer na którym wyżej wymienione mechanizmy zostałyby zablokowane.
Ustawa ma bardzo poważnych zwolenników. Wśród wielu związanych z mediami korporacji wyróżnia się News Co. Ruperta Murdocha. Należące do niej studio 20th Century Fox wyprodukowało film "Planeta Małp" dostępny w Internecie w setkach jeśli nie w tysiącach nielegalnych kopii. Ustawa wg. rzecznika News Co. zapobiegałaby takim sytuacjom.
SSSCA ma być rozszerzeniem niesławnej ustawy "Digital Millennium Copyright Act" (DMCA) przez którą to aresztowany został rosyjski programista Dmitrij Sklyarov[1], a magazyn 2600 miał problemy prawne w związku z narzędziem do dekodowania DVD. DMCA była wielokrotnie krytykowana przez kryptologów, m.in. Edwarda Feltena, który pracuje nad systemem znakowania multimediów SDMI. Ostatnio ośmieszył ją matematyk Phil Carmody publikując dużą liczbę pierwszą, która jednocześnie stanowi heksadecymalną reprezentację pliku wykonywalnego programu DeCSS, służącego do dekodowania płyt DVD.[2]
Również SSSCA znalazła swoich krytyków: Ron Rivest, profesor z MIT i jedna ze światowych sław kryptografii, nazwał projekt ustawy "Digital Rectal Thermometer Security Act" (hint: 'rectal' znaczy 'odbytniczy').
Jonathan Potter, dyrektor Digital Media Association, twierdzi, że SSSCA jest ustawą anty-technologiczną gdyż "pozwoli rządowi Stanów Zjednoczonych zatwierdzić lub odrzucić każdy układ scalony, serwer czy dowolne urządzenie cyfrowe zanim pojawi się ono na rynku".
Wspomniany na początku senator Hollings jest przewodniczącym Senackiej Komisji Handlu i wśród najhojniejszych ofiarodawców na jego kampanię znalazły się takie tuzy rynku medialnego jak: AOL Time Warner (przeznaczyło na kampanię Hollingsa $33,500), News Corporation ($28,224), Viacom CBS ($16,632), National Association of Broadcasters ($22,000) oraz WaltDisney Co. ($18,500)[3]. Nic więc dziwnego, że pan senator stara się "odwdzięczyć" swoim darczyńcom.
W związku z pieniędzmi przekazanymi Hollingsowi przez korporację Walt Disney, redaktor Linux Journal, Don Marti, wysłał list otwarty do prezesa korporacji, Michaela Eisnera. W swoim liście Don Marti prosi Eisnera o rezygnację z wizyty w Waszyngtonie mającej na celu "zamknięcie transakcji zakupu ustawy cenzorskiej, SSSCA, kupowanej właśnie w Kongresie Stanów Zjednoczonych". Przypomina też, że to właśnie dzięki Internetowi wielu Amerykanów miało szansę odnaleźć swych bliskich po tragediach w Nowym Jorku i Waszyngtonie, oraz zwraca uwagę na fakt, że Internet jest "jedynym narodowym i społecznym medium", a także że "Internet opiera się na otwartych standardach, zezwolenie więc by istniał ku zadowoleniu największych korporacji medialnych i software'owych gigantów może obalić amerykańską demokrację i wydać na łaskę rządzących sektorem prywatnym".
Don Marti kończy swój list następującym stwierdzeniem:
"Rozumiem, że potrzebuje Pan więcej rynków zbytu dla swoich filmów, oraz że Internet może z początku przypominać Panu telewizję. Lecz ma Pan mnóstwo innych rynków dla swoich produktów - nie tylko TV ale multiplexy, parki rozrywki, domy towarowe. Proszę pozostawić nam, Amerykanom, nasze nieporządne miejsca publiczne. Internet jest nieznośny, zatłoczony i rozplotkowany lecz dla wielu z nas to jedyna wolność słowa jaką posiadamy". [4]
Czas na parę słów wyjaśnien dlaczego sądzę, że sprawa SSSCA dotyczy i nas, tu, w mało znaczącym kraju gdzieś w środku Europy. Większość sprzętu komputerowego, którego na codzień używamy wymyślana jest w instytutach i firmach amerykańskich. Owszem ich produkcją zajmują się potem kraje jak Tajwan czy Chiny lecz myśl i prawa patentowe należą często do Amerykanów.
Obciążenie amerykańskiego przemysłu klątwą SSSCA spowoduje, że to między innymi my będziemy kupować zabezpieczone urządzenia. Potem to my nie będziemy mogli wykonać kopii obrazu, dźwięku, oprogramowania nawet na własny użytek.
Wpływ ustawy na darmowe oprogramowanie też nie pozostanie u nas bez echa - skąd na naszych mirrorach pojawiają się nowe wersje CDParanoii? Gdzie mieszczą się serwery SourceForge'a? Kto rozwija Pine'a, MPlayera i Evolution?
A nasi politycy? Tak zapatrzeni w Wielkiego Sama? Co nowego i pięknego mogą wymyśleć by podlizać się światowym potęgom ekonomicznym? Może kopię SSSCA? W końcu to właśnie kraje jak Polska, byłe demoludy, zaliczane są do czołówki producentów i sprzedawców pirackich kopii software'u, filmów czy muzyki. Na dowód wystarczy spacer na dowolny stadion czy bazar w większym polskim mieście. Wprowadzenie podobnej ustawy w "pirackim zagłębiu" miałoby sens i przykładny wydźwięk. A jaką karierę polityczną możnaby przy tym zrobić? Już widzę te ogromne billboardy z których Jopki i Perfecty krzyczą "Oddałam swój głos na UoCiSSB.[5]"
Jakby mało tego nasza polska kopia Małomiękkiego nie zasypia gruszek w popiele, ot choćby niedawna akcja wprowadzenia do szkół Windowsa w zamian za darmowe szkolenia. Kto wie czy już rodzimi MsLobbyści nie wydeptują chodników do naszych notabli? A jak wspomniałem wyżej to świetny sposób na karierę, a także zarobek - czego uczy przykład amerykańskiego senatora.
I jedynym pocieszeniem dla mnie jest wciąż fakt, że my wszyscy mamy ten nasz "nieznośny, zatłoczony i rozplotkowany" Internet i dzięki niemu wciąż możemy się bronić przed ludźmi pokroju Hollingsa i przed żarłocznością wielkich korporacji.
Możemy się obronić jeśli tylko nam się zechce.
Tylko czy zechce nam się?"

tramer [ ]
i jeden z wątków na zagranicznym forum: ************************************************************ "Specifically, I'm talking about the Security Systems Standards and Certification Act (SSSCA). This, my friends, is far worse than the Digital Millenium Copyright Act (DMCA). It is yet another piece of legislation, supported by the likes of Disney and the Motion Picture Association of America (MPAA), that supercedes decades of Supreme Court precedence regarding private fair-use laws and places the power in the hands of media and entertainment conglomerates. Most of my greviences I'm addressing here are related to my position as a soon-to-be researcher and graduate student in Computer Science/Computer Architecture. But by no means will the SSSCA just affect scientists. The SSSCA mandates that any digital device, hardware or software, must utilize and recognize certified security technologies. This means every piece of software; every PC; every video card, hard drive, CPU, motherboard, etc; every PDA, every DVD-player and every digital movie media; every CD player & audio CD; absolutely every consumer and enterprise digital device. The use or sale of any non-SSSCA certified device leads to civil penalties up to federal felonies. The SSSCA, among other things, will make the following illegal: * Assembling a home-built PC. * Using a non-secure computer (ie, a computer built before the would-be implementation of the SSSCA) on a network. * Widespread development of open-sourced (non-copyrighted and “digitally unsigned? software. * Use of open-sourced software (essentially the entire software platform for the UNIX and Linux operating systems, on which Computer Science research relies). * University and corporate research on systems, debugging, security, and watermarking. As a future researcher in Computer Science and Engineering, this is absolutely appalling. This bill would take the United States out of the position of leadership in Computer Science and Engineering, on which the multi-billion dollar PC, software, semiconductor, and computer chip industries rely. I can't even imagine the extent that this bill will hurt our relations with foreign computing companies, as well as high-tech imports and exports. I have never been one to indulge in “conspiracy theories?or corporate hatred, but I cannot believe how many Constitutional freedoms the SSSCA would take away from the US citizens and place into the hands of the media corporations. Yes, there is a need for security in the digital medium, but as has been shown time and time again, the computing industry will take care of itself in the implementation. There is no need to legislate this action, and do so in such a draconian manner that its implication decimates the way the computing industry operates. The entertainment industry wants to neuter the computing industry, turning powerful, general-purpose computers into expensive movie playing terminals." ************************************************************ i część listu do Hollingsa: ************************************************************ Here is a small sampling: Colleges, universities and trade schools throughout the U.S. would no longer be able to teach advanced computer science and computer engineering. The acts of writing basic operating system software or assembling simple computer systems in classes or as assignments would be against the proposed law. Research in computer security and protection would be further curtailed,as any such research would be required to be done on (and not interfere with) whatever technology is imposed by this law. However, malicious actors do not need to be so concerned. This has significant national security implications. Researchers and hobbyists seeking new uses for innovative technology might well find their experimentation and prototypes to be criminal under this law. Devices as disparate as electronic cameras, wrist watches, electric pianos, televisions, ATM machines, cell phones, home security systems, and medical equipment (among many examples) all process and display information electronically. Under the proposed legislation, all would be required to support anti-copying protocols. In most such cases, this is absurd and will raise costs unnecessarily. Inclusion of anti-copying technology in general purpose equipment -- including real-time computing devices used in traffic control, air flight control, medical equipment, and manufacturing -- adds to their complexity and potential for failure. Unexpected interactions with other code, and accidental activation of protection protocols cannot be ruled out in every case, and in many venues the potential for damage is extreme. Photocopy machines, telephones and VCRs are now digital in form and can copy information. Forcing adoption of anti-copying protocols on those machines will change accepted modes of use, at best, and may render them unusable for their intended purposes. Other countries will not have similar requirements in their laws and may actively fear the imposition of anti-copy technologies; this will put U.S. products at a competitive disadvantage with other products manufactured elsewhere in the world. At a time when electronics manufacturers in other countries are seeking an advantage over U.S. firms, this could be catastrophic for the U.S. electronics industry. In addition, the draft version of SSSCA would have significant negative impacts on foreign technology imports, such as the linux operating system, in direct violation of our obligations as a participating member of the World Trade Organization. ************************************************************ na koniec link do stronki (jednej z wielu) - sprzeciwiającej się całej sprawie...
Mr_Baggins [ Senator ]
Chyba ich do reszty pop.... ale nie trzeba się tym aż tak przejmować, to są tylko głupi Jankesi. W Europie i na świecie taki kit nie przejdzie.
rasmac [ Legionista ]
w 100% popieram Pana Bagginsa z Sackville :)

Power [ Konsul ]
Ehhh to tylko kwestia czasu.... I tak prędzej czy później dopną swego :(
Mr_Baggins [ Senator ]
Zresztą co z tego, że nowy sprzęt będzie zabezpieczony? DVD też niby mają blokadę strefową i co z tego? A PSX i PS2 ? I pewnie wprowadzą też prawo, że jak kupujesz nowy sprzęt, musisz obowiązkowo zdać stary.
zielony_telefon [ Pretorianin ]
eee walka z wiatrakami bedziesz kupowal sprzet niby zabezpieczony potem bedziesz szedl do jakiegos kolesia ktory rozbezpieczy i zainstaluje jakis pogram czy wrzuci kolejne urzadzonko ktore bedzie udawalo ze niby wszystko jest ok