
TheMaster [ Konsul ]
Co ze mna jest nie tak?
Nigdy nie szło mi z dziewczynami, nie jestem tez ani ładny ani zbyt zabawny. Ale ostatnio to ze mną coraz gorzej... . Umiem słuchać, mam w życiu idee i wartości, którymi się kieruję. Miłość zawsze stawiam na pierwszym mijescu, jestem dość porządny, czasem jakas impreza, nie klnę, sporo umiem. I zawsze byłem dla dziewczyn - odbrym kumplem do którego szły się wyżalić, zawsze słyszałem że jestem bardzo dojrzały jak na swój wiek. Dzis zwątpiłem w siebie, ja chyba zapomniałem jak podrywac dziewczyny, nie potrafię rozmawiać z nimi inaczej jak z przyjaciółkami, mimo nawet tego że coś do nic czuję i cos bym chciał, po prostu nie chcę się narzucać. Kulturę też zawsze miałem - otworzyc drzwi itp. Może mi ktos powiedzieć co ze mną jest nie tak? Nie potrafię zarywać, stałem się jakis taki sztwny, mimo tego że mam duszę romantyka...
Kush [ miejsce na twoja reklame ]
yyyy
zjedz kubek?
i zglos sie do tych od pocieszan dziewczyn
Coy2K [ Veteran ]
zacznij nad sobą pracowac, tyle dupek Ci koło nosa sie przewija

sergi__ [ Underworld ]
oj starzejesz sie
sergi__ [ Underworld ]
i zapomnialem napisac
nie martw sie jeszscze znajdziesz jakas:)
gofer [ ]
TheMaster - > daj do zrozumienia którejś z "przyjaciółek" że chciałbyś coś więcej...wiesz, nie chcąc się narzucać mogłeś nieświadomie dać pannie do zrozumienia, że 'sorry, ale na nic więcej nie licz'. Trochę odwagi, trzymaj się :)

Arczens [ Legend ]
Moze wyobraz sobie "przyjaciólki" w samej bieliznie, i wtedy przestana byc przyjaciółkami. Innymi słowy pomysl drugą głową :D
Sztukas [ Legionista ]
Walnij sobie piwko lub dwa i działaj!!

Monther [ Generaďż˝ ]
Przychylam się do rady Arczensa.
Skoro potrafisz nawiązywać z kobietkami poważne kontakty, to nic, zupełnie nic, nie stoi na przeszkodzie, żebyś którąś z nich sobie "przywłaszczył" :-) Na stwierdzenie "jesteś bardzo dojżały, jak na swój wiek" (nb. jaki jest ten wiek?) odpowiedz "No właśnie, zatem choćmy napić się dobrego, czerwonego wina". That's all ;-)

Adamss [ -betting addiction- ]
Impreza + alkohol + rozmowa z dziewczyną --> oczekiwany efekt :).
Vader [ Senator ]
TheMaster-->
Nic się chłopie nie martw. Dziewczyny musza się wyszaleć, spory okres czasu pociągają ich wesoli, blaznowaci faceci, ktorzy lubia szybki sex, alkohol i glosna muzyke. Ale czasami ktoras z tych kobiet dojrzewa do pewnych spraw. Zaczyna korzystac z tego pieknego daru - jakim jest rozum - a co za tym idzie- rozsądek. I wierz mi, rozsądna kobieta z czasem sama zwróci na Ciebie uwagę - bo będzie wolala porządnego, ułożonego, spokojnego faceta, który potrafi to i owo, niz imprezowego błazna. Rozważ to.

loksp [ Pretorianin ]
wykaż troche inicjatywy a reszta potoczy się sama :)

Kaeddar [ Pretorianin ]
Sztukas, Adamss ------> coś nie wydaje mi się, że jakby chuchnął dziewczynie piwskiem to by się jej spodobało :/
Jamkonorek [ Pretorianin ]
TheMaster-->Ile masz lat

legrooch [ Legend ]
Kaeddar ==> Zależy od sytuacji :/

Lupus [ starszy general sztabowy ]
Jesteś całkowicie normalny, tylko cię jeszcze nie zobaczyła ta która jest ci pisana .
Szkoda czasu by go tracic na jakieś głupie podrywy , które tylko powodują tracenie kasy, nerwy i ewentualne kłopoty . Spotkasz odpowiednią dziewczynę , która ciebie zaakceptuje nie z powodu sztucznego wygłupiania się i szpanowania, tylko za to jaki jesteś i zobaczysz jaki świat jest piękny .

Kanon [ Mag Dyżurny ]
Małe Wkurzone Coś [ Chor��y ]
Zgadzam się z Vaderem, choc tylko do pewnego stopnia. Rzeczywiście istnieje mnóstwo takich dziewczyn, które wolą błaznów i imprezowiczów, ale żeby od razu tak uogólniać? Tak samo dużo jest dziewczyn spokojnych, rozsądnych. Po prostu widocznie TheMaster jeszcze nie trafił na odpowiednią. Może obraca się wśród samych plastikowych dziewczyn, które jak wiadomo za dużo w głowie nie mają na ogół.

Arcy Hp [ Pan i Władca ]
Kush ----> hehehe co to za jakaś freewareowa reklama ? :)))
The Master ---> Zapraszamy , czuj sie jak u siebie :) https://gry-online.pl/w.asp?ID=2984004&N=1
Kruk [ In Flames ]
Vader i Lupus już wszystko napisali, ale jeżeli TheMaster ma 40 lat to na nic te porady (znając życie 15-18).
Jak zakładacie takie wątki to podawajcie swój wiek - lepiej wtedy o jakiś konkret.

TheMaster [ Konsul ]
Mam 17 lat, i właśnie jest problem, podba mi się jedna panienka (16 lat, całkiem porządna - no powiedzmy gdzieś tak jak ja - nie ugania się za jakimiś dresami), ja chyba wjej oczach tez nie jestem jakiś skończony tylko nie bardzo wiem jak się za to zabrać, ale szczerze mówiąc wątpię, żeby coś z tego wyszło. Problemem jest to że nie jestem ładny, a to jeszcze w tym wieku się liczy, chudy jestem nawet bardzo, umię imponować wiedzą i zdolnościami, ale prawda jest taka że to w tym wieku sie nie bardzo liczy. I nie pamiętam jak okazać dziewczynie, że chcę czegoś więcej, po prostu przez ost. 1,5 roku dałem sobie spokój, a teraz jak się coś pojawiło to klapa jest, jak byłem młodszy to przychodziło mi to jakoś łatwiej, ale wyrosłem już z czasów, kiedy mogłem podejmować dość gówniarskie działania. Czuje się staro jak an swój wiek, zawsze łatwiej mi było dogadaywac się z dorsłymi mam wielu znajomych powyżej 20, nawet wydaje mi się że straszym dziewczyną byłbym w stanie bardziej imponować niż młodszym, ale mi właśnie zależy na tej jednej... ehh . Dzięki, trochę dodaliście mi wiary w siebie, ale teraz potrzebuje konkretnego, porządnego (nie żadne pijatyki, to też mnie już nie nęci) i w miarę taniego sposobu.
Kloshart [ Pretorianin ]
Nie przejmuj się tym jescze. Jeżeli jesteś mądry i inteligentny to za jakiś czas bedziesz mógł przebierać w kobitkach. Poczekaj do studiów. W tych sprawach nie ma pośpiechu, bo można kiepsko umoczyć.
Kush [ miejsce na twoja reklame ]
ale zes wymyslil
w marzeniach chlopie taki sposob znajdziesz
bo tanio to nigdy nie bedzie...
Kush [ miejsce na twoja reklame ]
a co ma sie niby na studiach zmienic?
:D
bedzie tak samo + seks :D
TheMaster [ Konsul ]
To niech będzie drogi... byle skuteczny
Da5id. [ Snufkin ]
TheMaster ==> Uniwersalnego sporobu nie ma, ale z takim nastawieniem daleko nie zajedziesz.
Pamiętaj - wiara czyni cuda.

hola' [ koniczynka ]
uwierz w sibie i jesli zarzucasz sobie ze zle wygladasz to popracuj nad tym! najwazniejsze jest jednak to zeby ufac tylko sobie i swoim umiejetnosciom! kazda dziewczyna tak naprawde potrzebuje wrazliwosci i tylko tym ja do siebie przekonasz
powodzenia i naprawde to nic trudnego....
Kruk [ In Flames ]
eee... kolo masz kompleksy
facet nie musi być "ładny" tylko musi mieć w sobie coś, jeżeli jesteś chudzinka to przypakuj troszkę - oczywiście o ile poprawi Ci to samopoczucie, ale i bez tego można sobie poradzić
co do kobitek to jeżeli te twoje znajome lecą na ilość pasków na spodniach i stopień ogolenia łba to świadczy tylko o nich i raczej inteligencją nie grzeszą.

DiaBLicA_88 [ Pretorianin ]
skoro bardzo zalezy ci na tej dziewczynie powinienes sie o nia starac i przedewszystkim byc z nia szczery i wyznac jej co czujesz .. mam tyle lat co ona i od chlopaka przedewszystkim oczekuje szczerosci i bycia soba a nie udawania kims kim sie nie jest ;)
Saluteer [ Generaďż˝ ]
Najlepiej pokręć się koło niej, pożartuj z kolegami (tylko te żarty nie powinny być skierowane bezpośrednio do niej) tak żeby ona to zauważyła, gdy już troche zwrócisz na nią uwagę, możesz zaprosić ją gdzieś: bilard, miły przytulny pab, nigdy restauracja typu McDonald itp. Zanim to zrobisz musisz oczywiście zainteresować ją swoją osobą, nie wiem jak bardzo ją znasz, ale jeśli już zdążyliście się trochę poznać, to wyjście gdzieś razem jest idealnym sposobem by między Wami coś zaiskrzyło. Pamiętaj, żeby czas poświęcić na rozmowie, nie jedz, możesz jedynie coś zagryzać, popijać kawę, zaprosić na lody, po udanym seansie filmowym by omówić wrażenia z filmu. Jest wiele sposób by ją poderwać, musisz sprawić by rybka chwyciła haczyk, a potem jakimś wyjściem gdzieś umiejętnie ją wyciągnąć :). Drugi sposób na podryw to sposób na sępa, udawaj że zabrakło Ci parę złotych na oranżadę w szkole, i zbieraj po klasie, zobaczysz przy okazji ile kto ile da, a najważniejsze ile ona. Następnego dnia gdy będziesz oddawał pieniądze będzie pretekst by pogadać, podziękować, pamiętam by to wyglądało tak jak by Cię to kilka złotych miało zbawić. Co jeszcze? No jest wiele sposobów, ja uważam że każdą sytuacje da się obrócić na swoją korzyść, wszystko zależy od sytuacji i to Ty musisz już sam wiedzieć kiedy jest ta chwila, co zrobić, jak to rozegrać, będziesz czuł. Wiem trzeba trochę odwagi, zapytanie o wyjście gdzieś razem może być trudne, ale jeśli wszystko zrobiłeś tak jak mówiłem to napewno się zgodzi.
Vader [ Senator ]
Kruk --> "To cos" czyli co ? Niezwykle jestem ciekaw, o czym myslisz :P

Mazio [ Mr.Offtopic ]
spokojnie - trafisz w końcu na taką, która będzie umiała docenić w Tobie Twoje zalety... nic na siłę
Ezrael [ Very Impotent Person ]
Jeśli znacie się trochę, podejdź do dziewczyny przy najbliższej okazji i palnij jej krótką, szczerą i dosadną przemowę w rodzaju: "Znamy się już trochę i muszę przyznać, że jesteś bardzo intrygującą osobą. Od dłuższego czasu podziwiam Twój/Twoją/Twoje... (tu walisz jej komplement, który koniecznie musi być prawdziwy). Znajomość z Tobą, choć dosyć pobieżna stała się dla mnie niezwykle cenna, bo ludzie Twojego pokroju stanowią już niestety rzadkość. Jeśli nie miałabyś nic przeciwko, z przyjemnością zaprosiłbym Cię do znanego mi, bardzo przyjemnego klubu/pubu/restauracji etc. Chciałbym Cię poznać trochę bliżej."
Innymi słowy - szczerze, kulturalnie i prostymi słowami dajesz do zrozumienia, że jesteś zainteresowany jej osobą i jej zgoda na wspólne wyjście napełniłaby Cię potajemną, dziką rozkoszą. Taki monolog daje też okazję do weryfikacji jej osobowości, bo bardzo wiele powie o niej sposób reakcji na Twoją propozycję. Sporo dziewczyn przyjmie taką propozycję chociażby z samej ciekawości, poza tym, wierz mi, nie ma chyba dziewczyny, której taka oferta spędzenia wieczoru nie sprawiłaby przyjemności. Kobiety lubią się podobać i być adorowane. Zupełnie zresztą, jak faceci. Możesz oczywiście spotkać się z odmową, ryzyko istnieje zawsze. Ale bierność na pewno nie przyniesie owoców.

captain_nemo [ Generaďż˝ ]
Sztywny ? mi sie wydaje ze po prostu zalezy ci na niej i najzwyklej w swiecie sie denerwujesz a co za tym idzie "trema" paralizuje twoje ruchy :)
Nie obwiniaj sie, mlody jestes i jeszcze wszystko przed Toba.... wlasnie juz ktos o tym chyba pisal, zle nastawienie, nie mysl co z toba jest nie tak, uwierz w siebie, troszke odwagi [ktora na pewno przyjdzie wraz z doswiadczeniem, a doswiadczenie wraz z proba zdobycia jej], mysl raczej jak ja zaskoczyc ?, jak pokazac sie w jej otoczeniu. Musi Ciebie zauwazyc. Wciagnij ja w rozmowe, ale tak jak juz ci radzono daj jej do zrozumienia ze zalezy Ci na niej wiecej niz na kolezance.
Podawanie konkretnego sposobu nie ma sensu, po prostu zrob cos [mniej lub bardziej przemyslanego], co Twoim zdaniem przyblizy was, nie siedz na doopie i nie zastanawiaj sie co z Toba jest zle, DZIALAJ , aha i nie musisz stosowac jakis wyrafinowanych technik, najprostrze sposoby sa czasem najlepsze.. dlatego zadzwon do niej, pogadaj i sie umow na spotkanie [tylko przyklad]
Powodzenia

Fatalis [ Konsul ]
TheMaster -> Nie możesz sobie mówic że jesteś brzydki bo z takim podejście daleko nie zajdziesz,trzeba wierzyć w siebie i być dumnym z tego kim sie jest,a nie dołować samego siebie.Pamietaj że niska samoocena to gwózdz do trumny.
Piszesz że jesteś chudy,polecam dużo jeść,zwłaszcza zdrowe i odrzywcze rzeczy i do tego siłownia.Zapewniam cie że po pewnym czasie efekty same cie zaskoczą.
Także,3m sie i nie dołuj samego siebie,bo od problemu do psychozy niedaleka jest droga.

presi0 [ Pretorianin ]
A moze budyn??

gofer [ ]
Saluteer - > sposobem "na sępa" mnie rozłożyłeś... *ryczy ze śmiechu*

...Cannibal... [ Pretorianin ]
po prostu jestes niesmialy... uwierz w siebie i "go to the work" - jak to mowia:)
TheMaster [ Konsul ]
Fakt faktem paraliżuje mnie strach, zwłaszcza dlatego że boje się coś chlapnąć, bo nieiwem czy jest zainteresowana czy nie, a nie chce jej do siebie zrazić, jak nic z tego nie wyjdzie. Duga sprawa na serio zrobiłem się sztywny, kiedyś byłem dzuszą towarzysta potrafiłem rozbawić, a teraz się postarzałem i już niewiem jak to się robi, żadko kiedy potrafie być spontaniczny, w takich sytułacjach.

Monther [ Generaďż˝ ]
Saluteer --> metoda "na sępa"... skąd Ci coś takiego do głowy przyszło??? The Master - nie, to nie jest dobra metoda ;-)

Monther [ Generaďż˝ ]
The Master ---> chłopaku, jak możesz w wieku lat 17 mówić, że się postarzałeś??? Stary, Ty dopiero zaczynasz być młody!!! Wcześniej byłeś dzieckiem!!! Także naprawdę, nawet sobie czegoś takiego nie próbuj wkręcać, bo to całkowicie "wrong way".
Nie bój się czegoś "chlapnąć". Chlap na lewo i prawo, zobaczysz co się będzie działo. Wybadaj ją. Sprawdź, czego oczekuje. Musisz uderzać z różnych stron. Delikatnie. Chyba, że doskonale ją znasz - wtedy nie czytaj postu dalej ;-)
Nie wiesz, czy jest zainteresowana... jasne stary, życie, to sztuka podejmowania ryzyka, na każdym kroku. Kto nie próbuje, ten nie ma. Nigdy do końca nie wiesz, czy jest zainteresowana, czy nie (chyba, że zaczyna Cię rozbierać i się na Ciebie rzuca, co też im się zdarza; szczególnie około 25-30 roku życia ;-)). Kobiety to przedziwna odmiana gatunku ludzkiego - są nieprzewidywalne. Także kontakty z nimi, w stadium "podrywu", to jak chodzenie po linie między przepaściami ;-)
Musisz podejść do tego na całkowitym luzie. Jak będzie, tak będzie. Ale jeśli jesteś "nadwyraz dojżały, jak na swój wiek" to raczej nie ma niebezpieczeństwa zbłaźnienia. Musisz jednak pamiętać, że 16 letnie dziewuszki lubią oznaki "męskości". To dla nich bardzo ważna sprawa. Dlatego często na wygranej pozycji są chłopcy marni intelektualnie i nieciekawi, za to pozycjonujący się jako tzw. "cyniarze".
Ta "cyna", to właśnie pseudomęskie zachowania, mające na celu zwabienie żądnych "prawdziwych
macho" dziewuszek. Łapią się na to nie tylko głupie, plastikowe laleczki. W każdej dosłownie kobiecie, tkwi mniejsze lub większe marzenie o "poczuciu bezpieczeństwa". W wieku szkolnym, gimnazjalnym i początkach liceum poczucie takie jest przez młode dziewczyny utożsamiane z bezpieczeństwem "fizycznym", czyli np. chłopak jest mięśniakiem, jest powszechnie "poważany" z powodu "bandyckości", lub zachowuje się w specyficzny sposób. Ma twarde podejście do kobiet (jak przysłowiowy Boguś Linda)... Dopiero później włącza im się nieco inne myślenie - prawdziwe bezpieczeństwo w dzisiejszych czasach, w dorosłym życiu, dają nie mięśnie, a przysłowiowa głowa na karku. Stąd częsty obrazek niepozornego, chudego, raczej nieatrakcyjnego mężczyzny z świetną, super-sexy, piękną kobietą. Co nie wyklucza faktu, że one nigdy nie przestają potrzebować "silnej ręki". Nie w sensie przemocy, rzecz jasna. Po prostu, bardzo lubią czuć choćby nieznaczną dominację faceta (np. intelektualną - stąd niepozorny, chudziutki informatyk prowadzi za rękę "najpiękniejszą dziewczynę we wsi" ;-))). To uwarunkowania antropologiczne, można powiedzieć.
Piszę o tym wszystkim po to, abyś startował do tego wyzwania maksymalnie uświadomiony. Wiedz, co im w głowach siedzi. Nie bój się lekkiego "szpanu", nie odrzucaj jednoznacznie doktryny "macho". Nie musisz być napakowanym gorylem. Możesz wyglądać zupełnie zwyczajnie. Ważne są gesty, zachowanie, sposób traktowania kobiety/dziewczyny. Jeśli będziesz umiejętnie balansował pomiędzy mądrym, fajnym, wrażliwym chłopakiem, a twardym, szorstkim i oschłym facetem, to sukces masz gwarantowany. Nawet u 16 latki.
captain_nemo [ Generaďż˝ ]
TheMaster
Mam 17 lat...
a teraz się postarzałem i już --> to mnie rozwalilo.. :)
Nie popadaj w skrajnosci, 17 lat to bardzo malo!
["przeszkoda to Twoja glowa"]
Nie musisz byc dusza towarzystwa by ja poderwac, nie musisz zawsze mowic ciekawych rzeczy by ja poderwac, nie idealizuj faceta ktory moze osiagnac sukces, pomysl lepiej ze sukces osiagniesz a jest to sprawa czasu. Musisz sie rozluznic, nerwy nie pozwola Ci byc soba i pokazac kim jestes, wyobraz sobie ze jest to jedna z tych kolezanek z ktorymi mozesz rozmawiac na kazdy temat i nic cie nie blokuje. Jak cos nie wypali to trudno, najwazniejsze to sie nie przejmowac :)
[offtopic]
Monther
-czy czasem a nawet dosyc czesto Twoja "glowa na karku" ktora tak przyciaga starsze kobiety nie pokrywa sie z kasa w portfelu ?
-dlaczego utozsamiasz informatyka z chudym , niepozornym kolesiem ?, ja jestem studentem infy, jesli chodzi o Twoj opis to w ogole nie pasuje do mnie [i do moj znajomych]
[/offtopic]

_MyszooR_ [ Ass Kicker ]
Zgadzam sie z Monther'em

Chupacabra [ Senator ]
zacznij pic, zawsze to cos, a czasem nawet pomaga:]

Monther [ Generaďż˝ ]
captain_nemo ---> informatyk, jako chudy, niepozorny koleś to tylko przykład, jakaś forma stereotypu - wiesz, koleś ślęczący przy kompie 24h, nie wychodzący z domu, którego światem jest Unix i jego mutacje :-) Powtarzam - to tylko taki przykład. Może być np. "zapyziały, niedomyty filozof w rozciągniętym swetrze", chociaż wiadomo, że filozofowie są z reguły normalnymi facetami. Ale to taki obrazek. W żadnym razie nikogo nie utożsamiam z kimś, kim nie jest.
Poza tym zwróć uwagę, że podałem informatyka jako przykład człowieka z głową na karku, inteligentnego i jak najbardziej mogącego "mieć" najfajniesze kobiety. U mnie w firmie informatycy są niepozorni, niespecjalnie ciekawie ubrani, słowem - bardzo mało wystrzałowi. Za to jeżdżą najlepszymi samochodami i tzw. godziwy "byt" są w stanie zapewnić nawet 10 żonom na raz ;-)
Co do pytania o "głowę na karku" jako "kasę w portfelu", to powiem tak: nie ma tu jednoznaczej odpowiedzi. Można z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że facet inteligentny, mądry i przedsiębiorczy, to zazwyczaj "kasa w portfelu". Prędzej, czy później, ale akurat te cechy procentują. Chyba, że ktoś jest wyjątkowym pechowcem, nie potrafi sobie zrobić dobrego PR'u, lub mieszka w Polsce (żart).
Z drugiej jednak strony, jest trochę facetów pokroju Einsteina ;-), łebskich okrutnie, których sytuacja pozornie nie rokuje sukcesu finansowego. Mówię tu np. o pracownikach naukowych, młodej kadrze, doktorantach itd. Ale to też nie do końca tak jest. Tu po prostu osiągnięcie sukcesu finansowego jest kwestią dalszej perspektywy czasowej, a nie czymś, co nie nastąpi nigdy. W przypadku tej grupy "mieć" jest tylko dodatkiem do "być", więc świadomie dokonują pewnego rodzaju wyboru.
Najważniejsze jest jednak to, że w umysłach wartych zainteresowania kobiet, owa "głowa na karku" oznacza nie tylko teraźniejszą sytuację majątkową faceta. Ważną, a może najważniejszą sprawą, jest tu potencjał rozwojowy delikwenta. Kobiety to doskonale widzą i czują. Dorosłe kobiety wiedzą, że 25 letni facet śmigający nowym BMW serii 5 kupionym przez bogatego tatę i tyle, to nie to samo, co niezamożny (chwilowo!!!) człowieczek po dobrych studiach, robiący doktorat, czy podyplomówkę, rozpoczynający pracę jako specjalista średniego szczebla w jakiejśtam firemce. Porównanie takie, w głowie średnioprzytomnej kobiety wypada na niekorzyść tego pierwszego, oczywiście.
A poza tym najlepiej jest pochodzić z bogatego domu naukowców od siedmiu pokoleń, mieć skończone studia w MIT, pracować w Procter&Gamble i do tego wyglądać jak Brad Pitt. To gwarantowałoby powodzenie.
Niestety, świat sprawiedliwy nie jest i większość z nas ma jednak trudniej ;-)