GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Kilka wyrażeń z męskiego słownika

10.11.2004
23:31
smile
[1]

Marksman [ Promyk ]

Kilka wyrażeń z męskiego słownika

1. Czy my się przypadkiem nie znamy? = Niezła dupa
2. Jestem romantykiem = Jestem biedny
3. Potrzebuję cię = Ręka mnie już boli
4. Nie jestem taki jak inni faceci = Jestem obrzezany
5. Poważnie myślę o trwałym związku = Mam dość onanizmu
6. Tylko na tobie mi zależy = Jesteś jedyną dziewczyną, która może na mnie patrzeć
7. Chciałbym cię lepiej poznać = Żebym miał o czym opowiadać kumplom
8. To tylko sok pomarańczowy, spróbuj = Jeszcze dwa takie drinki i zgodzi się na wszystko
9. Nie wiem czemu, ale jej nie lubię = Nie chciała iść ze mną do łóżka
10. I jak było? = Naprawdę mam takiego małego?
11. Wspaniale się wczoraj bawiłem = Kim ty do cholery jesteś?
12. Kochasz mnie? = Zrobiłem coś głupiego i pewnie się o tym dowiesz
13. Naprawdę mnie kochasz? = Zrobiłem coś głupiego i na pewno się o tym dowiesz
14. Zadzwonię = Mam nadzieję, że więcej cię nie zobaczę
15. Dużo o nas myślałem = Na trzeźwo nie jesteś tak ładna, jak mi się wydawało
16. Zostańmy przyjaciółmi = Prawdę mówiąc jesteś bardzo brzydka...
17. Wiele się od ciebie nauczyłem = Następna proszę!

10.11.2004
23:33
smile
[2]

Małe Wkurzone Coś [ Chor��y ]

Rotfl;)) szkoda tylko, że w większości to prawda:)

10.11.2004
23:40
smile
[3]

Mortan [ ]

to ja dam tutaj słownik studenta bo mi sie nie che tematu nowego zakladac :)

A

Absolutorium - rzecz upragniona w kręgach studenckich i politycznych.

Asystent - przerośnięty student.

B

Bar - miejsce, w którym należy szukać studentów, jeśli dziwnym zrządzeniem losu znajdują się na terenie uczelni.

Basen (również korty tenisowe) - ekskluzywne miejsce, w którym wybrańcy losu odbywają obowiązkowe zajęcia z wychowania fizycznego (alternatywą są dwa lub trzy lata grania na przemian w siatkę i kosza).

Biblioteka - miejsce, w którym przeciętny student przez pięć lat uczy się wypełniania rewersów. Nowocześniejsze biblioteki do swojego programu dołożyły naukę obsługi komputerowych katalogów bibliotecznych.

C

Choroba - urojona lub rzeczywista, błogosławiony stan zwalniający od obowiązku stawienia się w odpowiednim czasie i miejscu w celu spełnienia wymagań wykładowcy.

Czytelnia - miejsce na wydziale o bliżej nieokreślonym usytuowaniu (ci szczęśliwcy, którzy przypadkiem się na nie natknęli używają go jako miejsca na randki).

Ćwiczenia - początki tradycji obowiązkowego uczęszczania na ćwiczenia giną w mrokach średniowiecza. Aktualnie, mimo braku jakichkolwiek przyczyn do kontynuowania tego przykrego zwyczaju ćwiczenia zachowano w planie studiów.

D

Dezerter - student, który wybrał kierunek studiów w zasadzie losowo, jedynie z pobudek pacyfistycznych.

Dom studencki - w zasadzie nie dom i niekoniecznie studencki. Miejsce noclegowo - wypoczynkowo - towarzyskie.

Dyplom - oprawny w skórę dokument kwitujący około pięć lat pracowitego unikania pracy.

Dziekanat - miejsce, w którym przy dużej dozie szczęścia i jeszcze większej dozie uporu, możliwe jest załatwienie wielu ważnych spraw.

E

Egzamin - moment, w którym egzaminator próbuje udowodnić, że student nic nie wie, zaś student wykładowcy, że wie cokolwiek (w historii znane są przypadki, kiedy to student wyszedł z tego doświadczenia obronną ręką).

Etyka - ze względu na pozornie bezproblemowy przebieg, najczęściej wybierany fakultet.

F

Fundusz stypendialny - pojęcie mityczne, jedyną rzeczą pewną, którą można powiedzieć o funduszu stypendialnym jest to, że zachowuje tendencje spadkowe.

Fakultet - zajęcia dodatkowe, bez egzaminu, no chyba, że ma się niesamowitego pecha.

G

Grupa - najmniejsza komórka społeczna na uczelni. W skład grupy wchodzą tzw. wspólnicy niedoli.

Godziny - rektorskie/dziekańskie, ustalanie ich jest najważniejszym zadaniem rektorów/dziekanów, niestety ze względu na skomplikowaną procedurę ogłoszenia, rzadko udaje się rektorom/dziekanom starania wyznaczenia ich uwieńczyć sukcesem.

H

Hotel asystencki - miejsce dla tych, którzy przez pięć lat nie zdążyli odkryć istoty i sensu studiowania i szukają nadal.

Hol - obszar o największym zagęszczeniu studenta/m2.

I

Ignorancja - cecha charakterystyczna studentów (przynajmniej w ujęciu tego problemu przez wykładowców).

Immatrykulacja - najtrudniejsze słowo w języku studenckim (od dawna nie jest rozstrzygnięty konkurs Ministra Edukacji na wyjaśnienie, co ono oznacza).

Imprezy - zasadnicza treść studiów. Naukowcy zaobserwowali, że wzrost częstotliwości imprez jest wprost proporcjonalny do ilości materiału, który studenci muszą przyswoić i odwrotnie proporcjonalny do ilości czasu, który pozostał do egzaminu.

Indeks - jawny wyrzut sumienia (na szczęście jego konstrukcja jest na tyle nieprzejrzysta, że można zainteresowanym rodzicom wytłumaczyć, że wpis warunkowy oznacza pochwałę dziekana za szczególne osiągnięcia naukowe).

Inteligencja - podobno rzecz wrodzona, jednak po kilku latach studiowania (nie mylić z uczeniem się) zauważalny jest duży wzrost, jeśli nie inteligencji w ogóle, to przynajmniej inteligencji biurokracyjnej (odpowiedzialnej za sprawne poruszanie się w świecie podań, biurek, kawek i godzin urzędowania).

J

Język - dla wielu studentów jedyny przedmiot, podczas którego prowadzący mówi zrozumiałym językiem.

Juwenalia - kilka cudownych dni, na podstawie których opinia publiczna stwierdza, że studenci jedynie się bawią (skąd oni to wiedzą?).

Jeden dzień - dokładnie tyle zawsze brakuje do tego, abyś się wszystkiego nauczył.

K

Kampania wrześniowa - specjalne wakacyjne spotkanie dla zaawansowanych (okazja do pochwalenia się opalenizną).

Kasa - jedyne miejsce, do którego studenci udają się od razu po pierwszym wezwaniu z dziekanatu.

Kierunek - wyróżnik wymyślony przez władze uczelniane dla zmniejszenia konsolidacji braci studenckiej (wiadomo - w jedności siła).

Klub studencki - dobrze jeśli rzeczywiście studencki. A poza tym fantastyczne miejsce na znalezienie nowych znajomych (dla ułatwienia zalecane są noktowizor i maska p. gaz.).

Koło - archaicznie: kolokwium; wspomnienie ze szkoły podstawowej, co ciekawe - objętością wymaganego materiału może być zbliżone np. do matury.

Komis - akt samobójczy studenta (zdasz, czy nie i tak masz przechlapane).

Komisja - Konfucjusz mówi: niech twoja noga nie staje tam, gdzie radzą nad twoją zgubą.

Komuna - prywatna inicjatywa studencka, konkurencyjna dla akademików. Zazwyczaj w komunie panują bardziej liberalne zasady, a opłaty są niższe, zrozumiałe zatem jest coraz większe zainteresowanie komunami.

Ksero - narzędzie poszerzania wiedzy nabytej, a wcześniej zapożyczonej.

Kuchnia - miejsce w akademiku służące do spotkań towarzyskich różnego typu, z rzadka do przyrządzania posiłków.

L

Laborka - niektóre Wydziały dostały dotacje na urządzenie sal, gdzie studenci, postępując zgodnie ze skomplikowaną procedurą, otrzymują zawsze to samo (w zależności od wydziału jest to trochę smrodu lub zwarcie).

Legitymacja - dokument upoważniający do ulgowych przejazdów środkami lokomocji publicznej, darmowych wejść na dyskoteki studenckie oraz otrzymywania środków od rodziców mimo wejścia w wiek produkcyjny.

Lekarz - osoba, która decyduje, czy wystarczająco mocno boisz się egzaminu.

Lektury - dobra okazja dla wykładowców do pochwalenia się przed studentami swoją dotychczasową twórczością.

Lista obecności – sprawozdanie z zaspokajania oczekiwań wykładowców.

M

Magister - osobniki tego rodzaju najczęściej spotyka się w aptekach. Nie wszyscy, którzy zaczynają studia uzyskują w końcu ten tytuł (bo po co nam tyle aptek).

Makulatura - to co na 100% wyniesiesz ze studiowania.

Menu - jedyne źródło wiedzy na temat, co się będzie za chwilę jadło na stołówce studenckiej.

Monograf - zajęcia, podczas których wykładowca mówi tylko na jeden temat (tylko co w tym nowego?).

N

Nauka - są szczęśliwcy, którzy przez całe pięć (albo i więcej lat) nie zhańbili się tą niezwykle przykrą czynnością. Ogólnie jest to czynność wstydliwa i przeciętny student nie przyznaje się do niej, ale potem doskonale wie, jak miała na imię mamka szwagra wnuczka Bolesława Chrobrego.

Nieobecność - dobremu studentowi pojęcie to jest zupełnie obce. Jest on zawsze obecny, może nie tam, gdzie chciałby go widzieć wykładowca, ale jest.

O

Obcokrajowiec - student, który jest na egzaminach zawsze lepszy o "barierę językową".

Obecność - wynik skomplikowanego i trudnego do zgrania złożenia wielu czynników: budynek, numer sali, data, godzina i przedmiot.

Obiegówka - służy do pochwalenia się przed studentem, jak wiele obiektów ma uczelnia, którą właśnie ukończył.

Obrona - magiczny moment, podczas którego człowiek przemienia się ze studenciaka, o którym wszyscy myślą, że nic nie robi tylko się bawi, w pana magistra, o którym wszyscy myślą, że jest specjalistą w swej dziedzinie.

P

Praktyki - zderzenie studenta z szarą rzeczywistością, gdzie na pieniądze trzeba zapracować, a zasada dopuszczalnych trzech nieobecności nieusprawiedliwionych nie obowiązuje.

Przekładanie - najczęściej stosowana taktyka podchodzenia do ostatecznych terminów.

Panie z dziekanatu - najważniejsze osoby w dziekanacie, to one tłumaczą dziekanowi, czy wyraża on zgodę na to, o co prosi student. Pamiętaj! Dziekani zmieniają się zazwyczaj co dwa lata, a panie z dziekanatu nie.

Pożyczanie - strategia przetrwania w akademiku, z dala od troskliwej matki.

R

Regulamin - miecz obosieczny

Repeta - czyn społeczny studenta w stosunku do podupadającej finansowo uczelni.

Rok akademicki - przykra przerwa między wakacjami.

S

Sesja - (ocenzurowano dla równowagi psychicznej studentów).

Siedem - ze wszech miar magiczna liczba, 7% osób z wyższym wykształceniem w Polsce to liczba, do której każdy student chciałby się zaliczać (przy jak najniższych kosztach własnych).

Skreślenie - efekt permanentnego braku zainteresowania studiowaniem.

Skrypty - akt dobrej woli ze strony wykładowcy, rzadko spotykany, szczególnie u wykładowców z dużym stażem.

Stołówka - miejsce, gdzie odważny i bogaty student może zjeść obiad, a odważny, ale biedny - darmową zupę. Przy czym, zauważyć należy, że nie na każdej stołówce zupa jest darmowa, bądź też panie kucharki nie wiedzą, że jest.

Stypendium - jałmużna.

T

Temat - tekst znajdujący się na pierwszej stronie pracy dyplomowej, zazwyczaj o bliżej nieokreślonym znaczeniu.

Termin - terminy egzaminów zataczają magiczny krąg: zerowy, pierwszy, drugi, poprawkowy, warunek, komis, a potem jest repeta i wszystko zaczyna się od nowa.

Tłum - czynnik wskazujący na:

a) wywieszenie wyników egzaminu sprzed miesiąca,

b) rozdawanie zaliczeń za darmo (prawdopodobieństwo takiego zdarzenia porównywalne jest z prawdopodobieństwem, że w Polsce będzie Prezydent z wyższym wykształceniem).

c) szczęśliwe 15 minut, podczas których można przedłużyć legitymację.

Trywialny - ulubiony przymiotnik wykładowców na określenie pojęć, których studenci nigdy nie będą w stanie zrozumieć.

U

Uczelnia - trudniej niż w średniej, a zabawniej niż w podstawówce.

Urodziny - najbardziej trywialna okazja do zorganizowania imprezy (zazwyczaj imprezy z okazji dnia spawacza czy święta lasu mają ciekawszy przebieg).

W

Wejściówka - rozstrzygnięcie, czy student ma dosyć wiedzy, by wejść na zajęcia, czy dosyć rozsądku, by na nie iść.

Wojsko - najczęstsza przyczyna rozpoczęcia studiów, rozpowszechniona wśród płci nie pięknej.

Wykładowca - słowo to pochodzi z języka greckiego i oznacza: ten, który decyduje o twoim bycie i niebycie.

Z

Zaliczenie - uhonorowanie na piśmie determinacji studenta.

Zaoczny - zarabia, żeby studiować, studiuje, żeby zarabiać.

Zwolnienie - obiekt westchnień wszystkich studentów, zwłaszcza w obliczu sesji. Niestety osoby mające władzę wydawania z. zdają sobie sprawę z ich bezcenności i nie szafują nimi przy byle ostrym zapaleniu płuc.

10.11.2004
23:45
smile
[4]

kun4 [ Konsul ]

niezle - top pierwsze
drugiego nie chcialo mi sie czytac

10.11.2004
23:46
smile
[5]

Arcy Hp [ Pan i Władca ]

Buhehehe rotfl :D

10.11.2004
23:50
[6]

snopek9 [ Legend ]

Fajne ,w wiekszosci prawdziwe :)

11.11.2004
00:07
smile
[7]

Da5id. [ Snufkin ]

Hmm... takie sobie...

11.11.2004
00:26
smile
[8]

wafelskate [ Noodles ]

calkiem fajne :D

11.11.2004
02:56
smile
[9]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

Pod literkę "P" można jeszcze dołożyć:

Pierwsza pochodna - ilość butelek gorzały kupionej za sprzedane butelki z poprzedniej imprezy. Impreza uważana jest za udaną kiedy druga pochodna jest różna od zera.

:)

11.11.2004
04:50
smile
[10]

volvo95 [ Legend ]

True true :)

11.11.2004
08:49
smile
[11]

Siara_1 [ Konsul ]

dobre

11.11.2004
10:09
smile
[12]

DiaBLicA_88 [ Pretorianin ]

wyrazenia faceta w zupelnosci prawdziwe ;) pozdrawiam :P

12.11.2004
02:15
[13]

Vebso [ Legionista ]

eee... tylko część się zgadza...

12.11.2004
02:20
smile
[14]

KaM1kAzE® [ BeeR GooD! ]

Klawe!! :)))))))))))))))

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.