GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1296

10.11.2004
08:55
smile
[1]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1296

Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza - jesteśmy znani z dyskrecji :-)

W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."

[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]

Poprzednia część:

10.11.2004
08:56
[2]

Anikas [ Konsul ]

witam Smoki

10.11.2004
09:04
smile
[3]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

To ja, porzadkowo, opowiem kawal.
Dwóch kolesi spaceruje sobie po lesie. Wyraźnie im się nudzi. W końcu jeden z nich (dajmy na to Mietek) pyta:
- Grałeś kiedyś w 20 pytań?
- Nie - odpowiada drugi.
- To bardzo prosta gra. Ja coś pomyślę i zapiszę to na kartce papieru. Ty zadajesz mi 20 pytań, a potem zgadujesz co to takiego. Chcesz spróbować?
- No dobra.
Mietek bierze więc kartkę i po krótkim namyśle wpisuje "ośli fiut". Chowa kartkę do kieszeni i mówi:
- No, to zaczynaj.
- Czy można to zjeść?
- Hmm, właściwie, czemu nie, jeśli ktoś lubi.... Tak, można.
- Czy to ośli fiut?

[Swoja droga zastanawiam sie, dlaczego dwoch facetow spaceruje po lesie, ale... pies z nimi tancowal :-)]

10.11.2004
09:05
[4]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

...dzieńdoberek...

Anikas --> nie do końca. Właściwie to jeszcze nie miałam czasu na prawdziwą rehabilitację. Będę miała po 20. (prawdopodobnie) Teraz zaś staram się trzymać i nie poddawać choć nie zawsze jest to łatwe.

Mysza --> wpłać na konto i zgub jego numer =p To może być metoda, żeby do grunia je utrzymać =p

Wiolax, Myszas, Pierzasty --> nie lubię Was... robicie sobie zawody w czepialstwie, zawsze jak mnie nie ma =(((((( buuuu.....

rothon --> KTO ustalił zmianę szyldu?????????????????

10.11.2004
09:06
smile
[5]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Szaman!
Ciesz sie, ze nie dalem hamburgera! :-D

10.11.2004
09:07
smile
[6]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

rothon --> czy Ty chcesz żeby Osieł bał sie do Karczmy przychodzić?? ?? ?? =D =D =D

10.11.2004
09:09
smile
[7]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Holgan--> Ten szyld dalem na probe. Nie chcialem dyskusji na ten temat rozpoczynac, bo bazgrola tak, ze sie zorientowac nie mozna co jest grane. Zrobilem wiec taka zmiane. Jak sie przyjmie, to sie przyjmie, jak nie, to nie. Moze juz pora na mala zmiane? :-)
Obrazek pochodzi z... no skad teraz niby ma pochodzic, nie? :-))

10.11.2004
09:17
[8]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

rothon --> eeeee... szczerze mówiąc mnie nie przekonuje... Karczma i szyld mają swoją tradycję, nie chciałabym tego zmieniać. Szyld zrobił Karczmiarz - z sercem i niech tak zostanie. Wiesz, że lepsze jest wrogiem dobrego. Zresztą co tu kryć - jestem zatrwardziałą tradycjonalistką i przywiązuję się do takich szczegółów =)

10.11.2004
09:17
smile
[9]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Będę szczery: jestem konserwatystą i tyle w tym temacie.

10.11.2004
09:17
smile
[10]

Anikas [ Konsul ]

dobra to ja biorę się za robotę :-((( nie będę gryzmolić:-((
Ten Smok taki czerwony z wściekłości.... małym druczkiem *może pości*

Holgan-->> jak zaczniesz działać w kierunku rehabilitacji to daj znać,ja właśnie jestem na etapie przerabiania dolegliwości kręgosłupowych i szukam wszelkich możliwych dojść do specjalistów-niedługo będę mogła stwierdzić, że mogę być specjalistą w tej kwestii.

10.11.2004
09:22
smile
[11]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A Tobie Anikas co? Czy ja cos mowie w temacie bazgrolenia poza tym, ze ciezko cos z tego zajarzyc? To wolny kraj, mozna calkiem sporo. A Ty sie nadymasz :-))

No dobra, dobra, sami konserwatysci. Sie zmieni w nastepnym odcinku, sorry za taka samowolke ;-)

10.11.2004
09:26
smile
[12]

Wiolax [ Senator ]

też będe szczera...
tradycja tradycją, i niech tak zostanie :)
to piękne mieć co wspominać i "czcić"...
nie rozumiem tylko dlaczego tak zatwardziale udajecie i nie zauważacie, że jednak czas płynie....i coś się jednak zmienia...
i nie mam tu na mysli szyldu,dla ścisłości
właśnie rothon, cieszę się że to dostrzegasz...szkoda, że u innych :(

10.11.2004
09:27
[13]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Co u innych dostrzegam?
Poza tym kto niby cos udaje? Po czem wnosisz, bo ja nie kumam tego stwierdzenia?

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-10 09:28:36]

10.11.2004
09:28
smile
[14]

Anikas [ Konsul ]

Nadymam... nie nadymam... racja wolny kraj- słucham się szefostwa
A swoją drogą to normalne co do kwestii, iż przełożeni nie zawsze się orientują co się dzieje:-)) w tym przypadku pisze *śmieję się*

10.11.2004
09:34
smile
[15]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Wiolax--> No czo Ty kobito ? :) Ja tam zauważam zmiany, u siebie najwięcej :)

bazgru bazdgri bazgru ...bezbezbezbezbez :) bazdru bazgru bazgru...:PPP

10.11.2004
09:36
smile
[16]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Anikas --> najlepsze sanatorium (prywatne) dla kręgosłupów to Krojanty w Borach Tucholskich. Naprawdę są dobrzy - rodzina lekarzy spcecjalizuje się w doprowadzaniu do stanu używalności połamańców takich jak ja =))))

rothon --> no widzisz jaki z Ciebie postępowy człowiek?? i z jaką bandą malkontentów się zadajesz?? *śmieje się*

10.11.2004
09:37
smile
[17]

Deser [ neurodeser ]

Dobry Smoki :)
Nie byłem pewny czy dobrze idę :))) Słonko we wrocku... dużo słonka i ku....na zimno :) aha.... i spać mi się chce jeszcze i muszę ograniczać kawę.... i piwa bym się napił :)

10.11.2004
09:37
smile
[18]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Kargulena--> A obrazek z gryzmołami gdzie sie zgubil? *smieje sie*

10.11.2004
09:37
smile
[19]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Bory Tucholskie, byłam, najbardziej podobał mi sie tam spyw kajakowy...

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-10 09:41:59]

10.11.2004
09:38
smile
[20]

Anikas [ Konsul ]

Wiolax-->> jak dobrze pamiętam to zmiany czas zacząć od siebie Generale....miałaś podpowiedzi:-)) śpiochu:-PP

10.11.2004
09:39
smile
[21]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

rothon ---> ;))) Myślisz, że zostanę uznaną artystką za życia ? :P

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-10 09:41:23]

10.11.2004
09:43
[22]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Wiolax --> zanim wdam się w dyskusję chciałabym się dowiedzieć co masz na myśli ??

W Karczmie jestem "od zawsze" i widzę jak bardzo się zmieniła. I jestem osobą, która nie ma problemu z dostosowywaniem sie do zmian. Inna sprawa, że nie wszystkie zmiany uważam za pożądane czy dobre. Więc bardzo proszę powiedz jakich zmian nie dostrzegam? Chętnie pogadam na ten temat ale chciałabym uniknąć nadinterpretacji =)

Anikas --> co do kawy. Ja dziś jej nie zapodam, ale jutro - myślę, że nie powinno być problemu =)

10.11.2004
09:44
smile
[23]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Kargulena--> Szczerze mowiac watpie, ale za sto lat na pewno pobijesz Nikifora Krynickiego w rankingu najwybitnieszych malarzy sztuki naiwnej :-))

10.11.2004
09:46
smile
[24]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Deser --> bo we Wrocławiu to wogóle dziwnie jest =p (a ja pewnie niedługo będę musiała się pokazać =p)

Kargulena --> mi się Bory kojarzą raczej z mordęgą rehabilitacji =D

10.11.2004
09:50
smile
[25]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A mnie sie Bory kojarza z zubrami, ktore tam maja wystepy i Borem Komorowskim. No i z borem - lasem z piosenki "Idzie zolnierz borem, lasem..." :-)))

10.11.2004
09:57
[26]

Wiolax [ Senator ]

rothon, bo mnie wkurzyłeś...
ja często tylko czytam Karczmę, no może nie ostatnio, bo akurat się tak złożyło, że mam wreszcie w domu neta i się z tego bardzo ciesę i chcę być z wami, :)
Ale czasami bywało tak, że tylko czytałam jak coś pisaliście o dudusiu, o innych sprawach, jak sobie żartowaliscie...i nied wiedziałam jak się "wciąć" w rozmowę, czasami nie mając nic do powiedzenia, a czasami nie wiedząc jak, ale też i nie rozumiejąc czasami ....
I nie fukałam na nikogo, że bazgroli...
tyle
może nadinterpretuję, jak to Holgan ładnie powiedziała... i
Ale nie przenosi się własnych złości na karczmę...
A i jak to kiedys powiedziałeś...wrażliwy naród...

10.11.2004
09:57
[27]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Już nieaktualne :)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-10 09:58:56]

10.11.2004
09:59
smile
[28]

Anikas [ Konsul ]

Holgan-->> dzięki, myślę, że niedługo będę musiała skorzystać ,jeśli będę chciała uniknąć trzeciej operacji kręgosłupa- tak naprawdę to mam dosyć tej dolegliwości, miałam wypadek dziewięć lat temu i tak walczę, najbardziej to mnie wkurza że nie mogę uprawiać niektórych sportów... znaczy mogę ale muszę liczyć się z tym że to działa na szkodę. I szukam oprócz lekarzy jeszcze co mają ten dar –magików
może być jutro...kawa

10.11.2004
10:01
[29]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Wiolax ----> tylko że pisanie na forum, nie polega na "wcinaniu" się w każdą rozmowę.
Ja, jak nie mam nic do powiedzenia, to potrafię nie napisać nic przez cały dzień.

10.11.2004
10:05
smile
[30]

Anikas [ Konsul ]

Wiolax-->> ja też tak to odebrałam..... ale tylko w życiu realnym wykładam kawę na ławę ...... tu przemykam oczy i jak ktoś chce to niech się boczy, czerwieni i tupie a ja to i tak mam w......:-PPP

10.11.2004
10:06
smile
[31]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Wiolax--> Wcale nie fukam. Korzystam jedynie z tej samej wolnosci, z ktorej korzysta kazdy malujacy na forum :-)

I nie odbieraj tego co ja tu pisze jako zarzut pod czyims adresem. Twoim rozniez. Lacze sie z Toba w radosci i gratuluje neta. Zrobisz z nim co zechcesz i milo mi i pewnie innym, ze czesc z Twojej sieciowej aktywnosci znajduje sie tutaj :-)

Aaaa, bym zapomnial, ja jestem wlasnie taki ludź, ktory przylazi tu i przenosi swoje osobiste zlosci, frustracje, gniewy, radosci itd. Temu mi to miejsce sluzy. Jak i cale forum nota bene :-)
Wiec... pewnie sie nie poslucham :-)))

10.11.2004
10:08
smile
[32]

Kanon [ Mag Dyżurny ]

Piotrasq ---> Ja też tak potrafię.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-10 10:08:38]

10.11.2004
10:09
[33]

Wiolax [ Senator ]

jeśli chodzi o wiatr zmian, to miałam na myśli ludzi oczywiście....
długo by pisać...
Ale krótko
Ludzie przychodzą i odchodzą...
czasami się cieszymy z tego, czasami smucimy....
"nowi" sie pojawiają..."starych" nie ma
nie mogą, nie mają czasu, nie chcą...
kto wie co jutro przyniesie życie,
może jutro nie będzie mnie...

(i nie dlatego, że się obraże oczywiście...)

10.11.2004
10:10
smile
[34]

Wiolax [ Senator ]

i jeszcze to ...
jak zwierzenia, to zwierzenia....

Piotrasq, toteż się nie "wcinałam"

10.11.2004
10:11
[35]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

To bardzo złe Anikas, takie manie wszystkich w dupie. Moze sie okazac, ze sie wcale smiesznie nie skonczy. Szczerze powiem, ze nie jest mi calkowicie obojetne, czy ktos mam nie w dupie czy nie. Siedzimy tu kilka lat nie dlatego, ze tak sie samo porobilo, ale dlatego, ze nie mamy sie w dupie.

Wiolax--> Bierz poprawke, ze my mowilismy o zmianie szyldow, nie karczmownikow ;-)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-10 10:12:07]

10.11.2004
10:11
smile
[36]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

rothon ----> a to dziwne. Bo ja całkowicie rozgraniczam życie forumowe, od osobistego. Inna sprawa, że niezmiernie rzadko jestem sfrustrowany (nie wiem, co to za uczucie), zagniewany, czy zezłoszczony. To forum służy mi tylko dla rozrywki, i niczego więcej. Dlatego nigdy nie przejmowałem się opiniami na mój temat ludzi, którzy tutaj piszą. Spływa to po mnie, bo nie przejmuję się wirtualnym światem, chociaż po drugiej stronie siedzą żywi i czujący ludzie :)

Co nie oznacza, że mam wszystkich w dupie (to taki edit, do powyższego posta rothona)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-10 10:14:16]

10.11.2004
10:13
[37]

Wiolax [ Senator ]

rothon i tu masz rację, temu to forum służy...
z reszta ja też tak robię :)

chodziło mi o tę zawzięcie wściekłą buźkę we wstępniaku...tylko

10.11.2004
10:15
[38]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

To nie do konca tak Piotrasq. Fora dyskusyjne i real, to dwie rozne rzeczywistosci. Dla mnie tez jedna z druga niewiele ma wspolnego. Ale ja nie moge byc smieszny na forum, gdy jestem wkurwiony na cos tutaj u mnie i odwrotnie, jestem calkiem mily na forum, gdy tutaj okol fajnie sie dzieje. To wlasnie mialem na mysli piszac o przenoszeniu. Byc moze sa tacy, ktorzy w jedne chwili potrafia miec dwa rozne nastroje, ja nie potrafie.
I mimo, ze jest to tylko forum, to mam jednoczesnie swiadomosc, ze nie pecet pisze te wszystkie wyrazy, a zywy czlek. Stad nie jest mi do konca obojetne, czy ma mnie w tylku czy nie. Mniej jest to wazne niz w realu, ale nie kompletnie nieistotne.

Wiolax--> Zly jestem od rana bo chodze i oczami swiece przed ludzmi, bo jeden baran z DG nie raczy od lipca zajac zadnego stanowiska w 15 sprawach. Zbiegiem okolicznosci pisalem tez cos o bazgrolach. Glupio sie zlozylo, sorry :-))

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-10 10:17:29]

10.11.2004
10:16
smile
[39]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Faktycznie - nie zauważyłem tej buźki we wstępniaku. Czemu to miało służyć ? W poscie, to rozumiem, ale we wstępniaku ?
Czyżby to była dezaprobata dla stylu poprzedniej Karczmy ?

10.11.2004
10:17
[40]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Wiolax --> ejże... o chyba oczywiste, że czasami zbiera się nam na wspominki?? No i jasne, że skoro się znamy tyle czasu to mamy jakieś "swoje" żarty - np. ten o hamburgerze, który rothon skierował do mnie.
Ale "WY" - czyli stosunkowo nowa krew w Karczmie, też sobie to wyrabiacie - i to dość często wyrzucając "nas" poza nawias. i to całkiem nieświadomie. (przynajmniej mam taką nadzieję =p)
I przyznam Ci się w tajemnicy, że czasami sama nie wiem jak się włączyć do Karczmianych rozmów...
Ale jak to mawiają: trzeba być twardy słowian a nie miękka ninja =P =D

10.11.2004
10:18
smile
[41]

Anikas [ Konsul ]

rthon-->> ale to ty tak powiedziałeś:-))) ja nie mam ludzi w dupie....chodziło mi o stan duchowy .....staram się nie przenosić flustracji innych na siebie, wystarczy mi tego w życiu codziennym, a tu zaglądam dlatego.....samego co Ty- tylko ja chcę się śmiać...a nie się czerwienić.

10.11.2004
10:18
smile
[42]

Wiolax [ Senator ]

Piotrasq a ja się właśnie przejmuję...
i choć życie osobiste, a wirtualne podwórko, to również dla mnie dwa różne bieguny...
to zawsze zależy mi na ludziach...
nie wiem dlaczego, ale tak jest...
może chcę zbawić świat i uszczęśliwić wszystkich dookola i siebie samą...choć to niemożliwe. Bo mam tego świadomość

suma SUMARUM I TAK wAS LUBIĘ

10.11.2004
10:19
smile
[43]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Zaraz dorabiaja teorie :-))
Wygladam tak, bo napilem sie przykrego lekarstwa, no. Smok zreszta tez na calkiem zdrowego i usmiechnietego zwykle nie wyglada :-))

A gdyby nie podpowiedzi, to polowa ludzi by tego nawet nie zauwazyla. Piotrasq przykladem :-)

10.11.2004
10:21
smile
[44]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

rothon ---> ja już tyle razy na tym forum byłem obrażany i wyklinany, z racji swojego zawodu, miejsca zamieszkania, czy kibicowania Legii, że gdybym miał się tym przejmować, to byłbym już całkiem siwy, albo skończył ze sobą.

A co do wstępniaka - po raz tysięczny nie będę go czytał, więc od razu zawsze przewijam w dół :)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-10 10:23:52]

10.11.2004
10:24
smile
[45]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Piotrasq--> A mnie się wydawało, że jednak nie spływa tak do końca ...

Ja mam podobnie jak Rothon, jak zła to to czuć.. jak wesoła to również, nie umiem podejść do rozmów w necie w inny sposób a i do osób sie przywiązuje nazbyt mocno moim zdaniem...
ale to już taka moja uroda...


rothon--> Napisałeś NAIWNEJ ? ;-PPP

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-10 10:26:55]

10.11.2004
10:24
smile
[46]

Kanon [ Mag Dyżurny ]

Mowcie dalej...

10.11.2004
10:25
smile
[47]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Kanon---> kibic z dala się nie ..... :PPP (żart tylko taki złośliwy ;-))

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-10 10:26:04]

10.11.2004
10:26
[48]

Anikas [ Konsul ]

tu jest fajnie!!!
zobaczcie jakie życie ciekawe w realu

10.11.2004
10:27
[49]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Kargulena ----> a niby czemu tak myślałaś ?

10.11.2004
10:28
[50]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Piotrasq--> Bo niby czemu jak masz doły to zawsze tu wpadasz ?

10.11.2004
10:28
smile
[51]

Wiolax [ Senator ]

Widzisz Holgan...i ja to szanuję....i czasami Wam zazdroszczę nawet, że się tak dobrze znacie...
...ale jestem i wcale nie chcę nikogo wyrzucać za nawias, nawet śwaidomie ;)

poza tym to skomplikowane, tak jak ja i moje u(od)czaucia...;):P

10.11.2004
10:30
smile
[52]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Kargulena--> No naiwnej, naiwnej. Tak przeciez fachowcy mowia o malunkach Nikifora, to jak mialem mowic inaczej, jezeli nie poslugujac sie fachowym zargonem? :-))

10.11.2004
10:30
smile
[53]

Wiolax [ Senator ]

rothon, czasami też tak mam...


i tak cię lubię :)

10.11.2004
10:30
[54]

Kanon [ Mag Dyżurny ]

Ja tam nikogo nie znam.

Edit:

Desera znam i koczam :)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-10 10:31:54]

10.11.2004
10:32
smile
[55]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Kargulena -----> aaaa - to co innego. Doły mam TYLKO po pijaku, szczególnie jak słucham muzyki z czasów młodości.

10.11.2004
10:33
smile
[56]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

rothon---> O malunkach Nikifora owszem ....ale o moich ? :P

10.11.2004
10:35
smile
[57]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Twoich Kargulena to, miedzy nami mowiac, jam jeszcze nie widzial. Gryzmoły byly moje :-))

10.11.2004
10:37
smile
[58]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Łeee , myślałam, że to moje (umownie) ;-P

10.11.2004
10:39
smile
[59]

Wiolax [ Senator ]

Dobra....
idę gotować obiadek,
bo z samego gadania nic konstruktywnego nie upichcę...:)

10.11.2004
10:40
smile
[60]

Anikas [ Konsul ]

Kargulena-->> każdemu się obleci dziś....nie ma umówione:-)))

10.11.2004
10:42
smile
[61]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Anikas--> Dodam, że moje własne nie są lepsze :) Maluję niestety fatalnie :)

10.11.2004
10:43
[62]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Kanon --> wydawało mi się że jeszcze poznałeś 3K - ale zrozumiem, jeśli pragniesz zapomnieć o tym traumatycznym przeżyciu =p
no i nie moja wina, że z miasta uciekłeś jak przyjechałam =D =P (w weekend znowu będę =p)

10.11.2004
10:47
smile
[63]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Dobra, mam pogadanke, musze leciec siac defetyzm :-)
Za moje poranne frustracje i eksperymenta serdecznie przepraszam wszystkich razem i kazdego z osobna. Nie chcialem, nie chcialem nic zlego... mam przeciez golebie serduszko :-))

10.11.2004
10:49
smile
[64]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

rothon--> spoko...na serduszko ja się zawsze daję nabrać ;-D

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-10 10:49:18]

10.11.2004
10:54
smile
[65]

Kanon [ Mag Dyżurny ]

Holgi ---> mogę co najwyżej powiedzieć, że dane mi było zobaczyć 3K , alo o poznaniu to raczej mowy być nie może, zbyt krótko dane nam było cieszyć się swoją obcnością dlatego z premedytacją pominąłem tego uroczego młodzieńca w swoim edicie ;)


Edit:

Znowu będziesz ? I jak ja się teraz wykpię ?????? ;D

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-10 10:56:04]

10.11.2004
11:03
smile
[66]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Kanon --> buhahahhahahhahhaaaa młodzieńca?????? A Ty co? Pierzastemu chcesz się podlizać ?? =D
No i liczę na to, że TYM razem się NIE wykpisz ;-p

10.11.2004
11:15
smile
[67]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

tak właśnie doszłam do wniosku, że Pierzasty mnie dzisiaj powiesi i to nie na suchej gałęzi =p =D

10.11.2004
11:31
smile
[68]

Mysza [ ]

Witajcie ekipa!

Proszę, proszę... się smoczki od rana prawie pokłóciły... fiu, fiu, zaćwierkał ćwirek i przekrzywił rezolutnie łepek... po czym zaczął bezczelnie bazgrolić.... :P :)

Holgi --> Ten numer z kontem nie przejdzie... ni huhu... po 3 dniach będę plan włamu kminił... :P :) A z tym młodzieńcem... Kanon to ma poczucie humora, nie? :P :D I spoko... nie będziesz wisieć sama... :P :)

A tak w ogóle to słońce świeci... coś jest, kurna, nie tak... :P :)

10.11.2004
11:33
smile
[69]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Mysza --> ale ja mam całkiem spore szanse w sobotę być we Wrocku. To może być bardzo niebezpieczne =p
Co do konta... hymm... wpłać na moje - przechowam Ci =p =D

10.11.2004
11:39
smile
[70]

Mysza [ ]

Holgi --> Tiaaa... szczególnie mając pzred oczami perspektywe Twojego wyjazdu do wrocka? Tiaaa... :P :D btw: ja jednak w piątek atakuję wielkopolskie klimaty... tośmy się, kurna, po Polsku rozjechali w czy strony... :P :)

10.11.2004
11:42
smile
[71]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Mysza --> a kiedy się ruszysz do T.?? Bo z tego co słyszę to w Pozku bywasz, a mnie mijasz... =(

10.11.2004
11:58
smile
[72]

Mysza [ ]

Holgi --> "Bywasz"? Ja dopiero będę... po raz pierwsiejszy od... huhu... wiosny jakoś, czyli naszego ostatniego tam spotkania (tak, tak! tego co i pierzasty wtedy stroszył piórka:)... ostatnimi czasy bardziej na wschód mnie wywiewało... :P :) ale, ale... się pomyśli i coś może wymyśli... :)

10.11.2004
12:04
smile
[73]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Mysza --> tak?? a mnie sie wydawało... ale ja stara jestem, może mi się cosik pomyliło. Tak czy siak - w T. nie bywasz mimo wcześniej złożonych obietnic...

10.11.2004
12:13
smile
[74]

Mysza [ ]

Holgi --> ale ja stara jestem, może mi się cosik pomyliło. Cichaj... nie wal takimi tekstami po karczmie, bo pierzasty to od razu wyniucha i wykorzysta przeciwko Tobie... :P :) No i ja tam wiem, czy można tak se przyjechać, czy nie? No dobra, dobra... już nie pitolę bez sensu... ale wyszło tak, że jak juz miałem fundusze i czas, to jak wspominałem, obierałem inny kierunek... no tak wyszło... szczegóły sobie tutaj daruję... :P :)

10.11.2004
12:19
smile
[75]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Tabelki odslona 7. Uwzgledniono awans Lechiandera, Gilmara i Piotrasq ;-)

10.11.2004
12:31
smile
[76]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Coś słabo wam idzie. Szczególnie dziwię się Lechowi. Przecież wiadomo, że jak wyjdzie HL2, to DD poleci w kąt...

10.11.2004
12:32
smile
[77]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Mysza --> tak Ci powiem: do złośliwości Pierzastego już się przyzwyczaiłam a Ty zawsze masz jakąś wymówkę =P

rothon --> tabelomaniak !! *śmieje się*

10.11.2004
13:19
smile
[78]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Holgan--> No fakt, wszytko widze w tabelkach. Kiedys robilem uprawnienia pedagogiczne i byly zajecia z psychologii. Opatentowalem wtedy tabelke "cechy charakteru i stopien ich wymagania na roznych szczeblach zarzadzania". Inaczej niz w macierzy nijak nie moglem tego wszystkiego zapamietac. Pani psycholog byla w szoku :-))

10.11.2004
13:21
smile
[79]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Witam

Oficjalnie chciabym oświadczyć, że - z powodu typowych preferencji seksualnych oraz względów zdrowotnych - nie miałem, nie mam i nie zamierzam mieć kogokolwiek w dupie :-)

Holgan - Jak się tylko odpowiednią uda znależć :-P

Niewybrednych żartów na temat mojego wieku nie zamierzam komentować.

P.S.:
Czy ja dobrze widzę, że Piotrasq i w tabelce jest najcięższy? :-p ;-)

10.11.2004
13:23
smile
[80]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Hehehehe, Piotrasq wazy z wyposazeniem 5 ton i 800 kilogramow :-))

10.11.2004
13:24
smile
[81]

TrzyKawki [ smok trojański ]

To ma niezłe wyposażenie :-D

10.11.2004
13:45
smile
[82]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Potworze --> no nie obrażaj się za te żarty... odpłacisz mi się - wiem o tym =D

rothon --> he he ... chciałabym zobaczyć jej minę =))))

10.11.2004
13:50
smile
[83]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Nie widzę nic dziwnego w tym tabelaryzowaniu. Porządek musst sein! :-)

10.11.2004
13:57
smile
[84]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

TrzyKawki, Holgan --> Bo to bylo tak, ze psychologowie przez wiele pokolen doskonalili opisowe zalecenia odnosnie psychologicznych portretow managerow, pelnej charakterystyki zalecen odnosnie tych wszystkich cech, sklonnosci itd. napisali na ten temat setki tysiecy stron papieru kancelaryjnego, obronili tysiace tytulow naukowych, a wredny rothon zapytany o to, jakie jego zdaniem powinni miec cechy managerowie tu i tam, podszedl do tablicy i wymalowal tabelke z krzyzykami, punktowymi wagami i krotkimi opisami i sie okazalo, ze publika zgotowala mu za to strajk owacyjny na stojaco! Bo wszyscy juz wiedzieli co i jak, a pani przeznaczyla na zagadnienie 6 blokow wykladowych *smieje sie*

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-10 13:59:31]

10.11.2004
14:01
smile
[85]

TrzyKawki [ smok trojański ]

A w rządzie tacy nieudacznicy ... ROTHON NA MINISTRA !!! Co najmniej :-)

10.11.2004
14:03
smile
[86]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Eeee tam, za dobry jestem na ministra, bym sie zmarnowal jeno. Taki minister wiecej biesiaduje, przecina wstegi i wystepuje w telewizorze lub w sniadaniu w radiu niz odkrywa przed gawiedzia tajemnice wiedzy. Za dobry jestem :-))

10.11.2004
14:11
smile
[87]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Byś to kurna zmienił, wprowdzając dobre obyczaje. Zresztą ... możesz mnie wtedy zrobić wice-. Na popijawy z okazji i bez mogę chodzić. No i podobno fajne borowiczki są. Szef BORu zdradził niedawno tę tajemnicę na przesłuchaniu u Drozdy :-)

10.11.2004
14:21
smile
[88]

Kanon [ Mag Dyżurny ]

A myślałem, że herbatkę u Tadka to oglądają tylko emeryci...

10.11.2004
14:22
smile
[89]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Jak widać młodzieniec Kanon również :-)

10.11.2004
14:28
smile
[90]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Moze to i dobra mysl, tylko jaki by tu resort?... Skarb Panstwa, najlepsze klimaty :-))

10.11.2004
14:30
smile
[91]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Nie wiem tylko, co tam zostało jeszcze z tego skarbu ...

10.11.2004
14:32
smile
[92]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Jakies skarby jeszcze musza miec, do choroby ciezkiej. Dzis slyszalem, ze Azoty ukradli pulawskie i cos tam jeszcze, ale... ja wiem, Polska Żegluga Rzeczna? :-))

10.11.2004
14:34
smile
[93]

Kanon [ Mag Dyżurny ]

Nie wiem gdzie to widać ? To potworne 3kawkowe pomówienie.

10.11.2004
14:42
smile
[94]

TrzyKawki [ smok trojański ]

PŻŻ? Mam wątpliwości czy takie cos jeszcze jest. U mnie to jakies prywaciarze po tej Odrze pływają... :-D

A skąd młodzieniec Kanon wie o czym była mowa? Czyż to aby nie dowód? :-)

10.11.2004
14:48
smile
[95]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Wiem, że zazdrościcie mi wyposażenia, ale żeby jeszcze wagi ??

10.11.2004
14:53
smile
[96]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Bo mocno po ziemi musisz stąpać :-)

10.11.2004
14:55
smile
[97]

Kanon [ Mag Dyżurny ]

Co najwyżej poszlaka, jednak w tym wypadku nawet z poszlaką nie mamy do czynienia. Zapis ze stenogramu wyraźnie wskazuje, że była to odpowiedź na post 3K z godz 14:22, który to był odpowiedzią na post Kanona z godz 14:21. Nie trzeba być zbytnio przenikliwym aby to stwierdzić. A pomówienie jest faktem i zamierzam dochodzić swoich na drodze pozwu cywilnego.

10.11.2004
14:57
smile
[98]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

A po co obciążać niepotrzebnie sądy ? Dajcie sobie po razie i będzie spokój.

10.11.2004
15:03
smile
[99]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Post Kanona z 14.21 wyraźnie wskazuje, że ów cny młodzieniec miał pełną swiadomość miejsca i czasu, w którym wymieniona rozmowa panów: borowika oraz Drozdy miała miejsce. Jest to więc poszlaka co najmniej. Moim natomiast zdaniem szanowny, acz młody wiekiem i duchem, Kanon za póżno się zorientował, że inkryminowany zapisek jego autorstwa obciąża również jego i teraz za wszelką cenę próbuje zamydlić oczy smoczemu audytorium. Dowody znajdziemy podczas przesłuchań prowadzonych za pomoca wszelkich dostępnych srodków (w tym i piwa marki "Piast"):-)

10.11.2004
15:36
smile
[100]

Kanon [ Mag Dyżurny ]

Świadomość miejsca i czasu, w najmniejszym stopniu nie obciąża młodzieńca Kanona, świadczy ona jedynie iż jest on jednostką samoświadomą i odpowiedzialną. Próba oparcia na tym wniosków dowodowych jest o tyleż śmieszna co dwuznaczna. Imputowanie przez 3K, jakoby Kanon chciał mydlić komukowlwiek oczy świadczy jedynie o bezpodstawności owych oskarżeń i próbach odwrócenia uwagi smoków od oczywistych faktów. Aby całkowicie rozwiać wszelkie wątpliwości, świadków przesłuchamy z użyciem środków psychoaktywnych aby uniknąć mataczenia i dalszego zwodzenia ciała śledczego.

10.11.2004
15:55
smile
[101]

Lechiander [ Wardancer ]

Wiecie co!!!
Chciałbym napić się pifka osobiście z rothonem i 3K!!! Niech mnie zjedzą przynajnmniej na żywca! ;-)))

10.11.2004
16:10
smile
[102]

Lechiander [ Wardancer ]

Piotrasq ---> Nie ma się co dziwić! Skoczyłem o 10 poziomów, Zazraz gierkę kończę! :-P
BTW HL chyba sobie nie kupię.... teraz... nie stać mnie... :-((( Ból...:-(((

10.11.2004
16:13
smile
[103]

Mysza [ ]

A ja z wami wszystkimi... :P :D

Piotrasq dobrze gada... po jaką cholerę będziecie się po sądach ciągać... na topory na gołe klaty! Bądźcie mężczyznami! :P :D

Holgi --> To się fachowo nazywa: alibi... :P :D

10.11.2004
16:17
smile
[104]

Lechiander [ Wardancer ]

Mężczyznami, cz y też orkami, czy też krasnboludami,. czy też elfami???

10.11.2004
16:19
smile
[105]

Mysza [ ]

Elfy to cio... yyy... wujkowie... :P :)

10.11.2004
16:23
smile
[106]

Lechiander [ Wardancer ]

MYSZA!!!!!!!!!!!!!!! :-)

10.11.2004
17:13
smile
[107]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Czee piwosze. Czy znacie jakis programik, ktorym szybciutko zobacze co zajmuje mi tyle miejsca na HDD? Napakowalem tego tyle, ze musze zaczac robic miejsce, a nie wiem co mi tyle pozjadalo, bo mam setki folderow i nie bardzo chce mi sie cala zawartosc recznie ogladac.

10.11.2004
18:36
smile
[108]

Deser [ neurodeser ]

Kanon, Trzy Kawki - to proponuję i środki psychoaktywne i piwko :) i demolke Tawerny :))) młodzieńcy :P

rothon - a popróbuj tego www.jv16.org - zwie się to RegCleaner a pozwala prócz rejestru sprawdzić takoż to co poinstalowane. Uzywam od ponad roku i nic nie popsuł jeszcze :)

10.11.2004
18:42
smile
[109]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Deser--> Poinstalowane to ja widze, tylko trzymam kupe rzeczy na dysku, filmiki, instalki narzedzi, dema, szmele... tego nie zobacze w setce folderow roboczych i nie roboczych. Burdel mam, ze poezja :-)

10.11.2004
19:06
smile
[110]

Mysza [ ]

Lechu --> Cooo!!????

rothon --> Kup sobie nagrywarę dvd... mam od lat ten sam problem z burdelem na dysku... teraz wszystko idzie na płytki... zwykłych nie chce się nigdy wypalać, a tak pakujesz na raz po 4.5 GB jak leci i po dwóch godzinach masz wszystko, a na dysku czysto... potem tylko opatrzyć wszystko datami nagrania i z grubszami nazwami katalogów i gotowe... :)

10.11.2004
19:15
smile
[111]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Mysza--> Tylko, ze trzeba to najpierw zlokalizowac. To do nagrania. I ja o tym mowie, bo czesc rzeczy potrzebna mi jest na dysku (jak np. 4 czesci Potopu, bo nigdy nie wiem, ktory fragment przyjdzie mi fantazja ogladac, a moge to ogladac, albo chocby sluchac na okraglo) :-)))

10.11.2004
19:27
smile
[112]

Mysza [ ]

rothon --> Dobra... to ja wysiadam... :P Masz jednak większy burdel w kompie niż ja... a myślałem, że jestem nie do pobicia... :P :) I widzę też masz takie swoje "nigdy nieruszalne"... skąd ja to, kurna, znam... :P :) Ja mam to szczęście, że zawsze wszystko upycham w katalogach na zasadzie choinki... typu "nowe" --> "nowsze 1... 2... 3..." --> "nowsze z nowszych" --> "najnowsze" etc... bardzo to ulatwia zarządzanie zasobami... wtajemniczonym... czyli mnie... A do tego starcza mi zwykły commander... innych, niestety, nie znam... :)

10.11.2004
19:53
smile
[113]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Używanie środków psychoaktywnych (poza akloholem etylowym w umiarkowanych ilościach) nie świadczy o uświadomieniu i odpowiedzialności. Chciałbym przy okazji nadmienić (o ile Sz.P. Kanon utrzymuje pogróżki dotyczące sądu), że w tego typu procesie cywilnym obowiązek dowodowy spoczywa na powodzie, tak więc musiał bedzie on udowodnić, iż żadnego odcinka "Herbatki u Tadka" (a nawet jego fragmentu) nie oglądał. Jego zamiłowanie do erystyki nic w tej sprawie nie zmienia.

P.S.: Lechiandery i myszy nie stanowią ani podstawy, ani nawet marginesu mojego jadłospisu.

10.11.2004
20:09
smile
[114]

Mysza [ ]

Powyższe oświadczenie ob. Kawki (sztuk: Trzy) traktuję niniejszym jako gwarancję nietykalności i wnoszę o wpisanie rzeczonego do protokołu, jak również sporządzenie sygnowanych własnoręcznym podpisem kopii w ilości sztuk 2, po jednym dla każdej ze stron.

10.11.2004
20:16
smile
[115]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Stanowi to jedynie gwarancję, iż, w normalnych okolicznościach, nie zostaniesz p o ż a r t y :-)

10.11.2004
20:18
smile
[116]

Deser [ neurodeser ]

rothon - ale on pokazuje co gdzie i jak :) Programik malutki i sprzątacz idealny. Sam mam dyski podzielone na siedem plus dwa napędy inne... burdel normalnie nieziemski bo dwa systemy jeszcze na dyskach z tego jeden nieużywany :) Nic innego nie wymyśle bo windows commandera chyba nie musze reklamować ;)

Trzy Kawki - ja tam sadze, ze wszystkie obowiązki spoczywają na powódce :P (czytaj jak chcesz) :PPP

10.11.2004
20:21
smile
[117]

TrzyKawki [ smok trojański ]

In wiśniówka veritas? :-)

10.11.2004
20:43
smile
[118]

Mysza [ ]

Wnoszę również o zaprotokołowanie powyższej groźby oraz zawracam się z prośbą o uzyskanie możliwości przesłuchania ob. Kawki w celu sprecyzowania użytego przezeń sformułowania, cytuję: "w normalnych okolicznościach".

10.11.2004
20:47
smile
[119]

Deser [ neurodeser ]

Mysza - on po wiśniówce nie uznaje normalnych okoliczności :) *chichocze*

10.11.2004
20:49
smile
[120]

Mysza [ ]

To dziś już nie jest okoliczność łagodząca... chyba, że w afekcie... ale o coś takiego, nawet jego bym nie podejrzewał... :P :)

10.11.2004
20:53
smile
[121]

Deser [ neurodeser ]

to nie daj mu cherbaty :P

10.11.2004
20:58
smile
[122]

Mysza [ ]

Chyba cherrybaty? :P :)

10.11.2004
21:49
smile
[123]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!

Zainspirowany poranną dyskusją i wyczynem Rothona, nie bez obaw postanowiłem przedstawić propozycję ewentualnej zmiany Godła Karczmy.

Smok, jaki jest kazdy widzi. Jest biały, a więc - dobry, szlachetny.
Głowę ma w chmurach, jak na poetyckiego przystało, ale twardo stoi na ziemi.
Skrzydełka nieco przycięte, co nie powinno dziwić, bo Łapacz Dusz czuwa i ... tnie.
Karczma - domyślnie - pod smokiem, gdzieś tam w dole, maleńka...

Wszelkie słowa krytyki, jak i zachwytu, zostaną przyjęte z pokorą.

10.11.2004
22:57
[124]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Pykłem sobie delikatnie przed długim weekendem raptem 5 piwek, ale siekło mnie ładnie. Przepracowany chłopczyk widocznie :)))

Do wszystkich zmieniaczy logo: PO CO ?

11.11.2004
00:21
smile
[125]

Deser [ neurodeser ]

Oj... to ja pijak jestem :) Chyba troszkę wiecej ale stres z roboty wyniosłem i muszę się pozbyć :)

Gilmar - ładny ten Smok z NWN :D ale w NWN to tylko Ananke, Astrea, Szaman, Nick, Dymion Kanon i ja gramy :))))) bo singla nie liczę ;)

dawno się nie wydzierałem :) Dziś po baskijsku :)

Brigadistas

"La solidaridad
Es la ternura
de los pueblos"
Memoria del silencio
Ojo vigilante que somos

Esta es la actitud
hecha grupo
Que prende la red
Llevandos en nuestra
estrella

La necesidad de engrasar
Los aparatos roñosos
El anhelo de no perder
La memoria historica

Para conseguir
El vinculo con lo esencial
Reducto de calidez
y ternura

Ya están aquí las compas
Ya llegan los muchachos
Arriba los que luchan
Ya vienen los brigadistas

Brigadistas

No olvidamos nada
No se nos olvida nadie
Tenemos ojos
para observarlo todo
No olvidamos nada
No se nos olvida nadie
Denunciaremos
el sufrimiento
De cualquiera
En cualquier parte

Brigadistas

jak chcecie wersję w barbarzyńskim z kraju z nad Tamizy to słowko :)

a na zdjątku Fermim z Joe Strummerem z The Clash oraz jakimś przypadkowym gosciem :)

11.11.2004
00:25
[126]

Deser [ neurodeser ]

oj... nie dałem wcale baskijskiej wersji *tutaj słychać strzały i wybuchy bomb* coś mnei jednak zmogło.

11.11.2004
00:26
smile
[127]

Deser [ neurodeser ]

a jak już plote trzy po trzy to za odgadnięcie kto jest ten przypadkowy stawiam piwo :)

11.11.2004
00:58
smile
[128]

Deser [ neurodeser ]

o matko przeraziłem wszystkie smoki :)

11.11.2004
07:04
smile
[129]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Deser--> Ciemny ze mnie kolega, jv16 znam od nie wiem kiedy, ale powiedz mi, gdzie jest takie cos, co jak nacisne, to zobacze drzewo katalogow z zajmowanym przezen miejscem na dysku? :-)

11.11.2004
07:08
smile
[130]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Ooo, przepraszam, chyba rzeczywiscie mowimy o dwu roznych programikach. Tyle, ze na www.jv16.org nie ma zadnego RegCleanera. No nic, cos znajde, dzieki :-)

Znalazlem! Program ma banalna nazwe Free Space i juz w pierwszej minucie odzyskalem 1,5 giga wypieprzajac 2 tysiace plikow z folderu temp w moim profilu. Skad to, nie mam pojecia :-))

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-11 08:00:46]

11.11.2004
10:30
smile
[131]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Glupio tak samemu ze soba gadac, ale coz, zadam to pytanie. Czy ktos pamieta, jaki tytul mial film rysunkowy o samochodzie Karolinie, takiej lesce i kliencie, ktorzy nim jechali i Wpółdopiątaku? (Subiektywniak jeszcze byl, slimak z gumy itd.). Jaki to mialo tytul?
A piosenke spiewali Karolina, to dziewczyna, ktora wartooo znac...

11.11.2004
12:10
smile
[132]

Mysza [ ]

rothon --> Ten gadający samochód nazywał się "Dixie"... i taki też był tytuł serialu, jak mi się wydaje... :)

11.11.2004
12:49
smile
[133]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!

Dixie i Pixie to były prywatne myszy Jinksa a nie jakieś tam samochody...

11.11.2004
12:50
smile
[134]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Dokladnie. To byly myszy :-))
Ale dzieki Mysza, sprawdze Twoja wersje. Szukam odcinkow tej kreskowki gdzie sie da :-)

11.11.2004
12:59
smile
[135]

Gilmar [ Easy Rider ]

rothon ---------> ja niestety w ogóle nie kojarzę filmu, o który pytasz, pewnie juz byłem za stary...
Zbierasz takie filmiki....???

11.11.2004
13:05
smile
[136]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Gilmar--> Zbieram ten konkretny, a nie generalnie kreskowki. Ten film jest genialny, co zreszta mozna wnioskowac po bohaterach (Wpółdopiątak, Subiektywniak itd.), tekstach i piosenkach:
Kto w białe koty często gra, tra, ta, ta,
Ten czarne psy na dachu ma.
Paskuda ta!


*smieje sie*

11.11.2004
13:09
smile
[137]

Mysza [ ]

rothon, Gilmar --> Miałem rację, ha! :D

"Dixie [utwór dla dzieci], il. Ewa Kuryluk, Biuro Wydawnicze "Ruch", Warszawa, 1972

Urocza opowiastka o rudych i piegowatych bliźniakach: Marku i Karolinie oraz ich niezwykłej przyjaciółce - samochodziku Dixie. Czy samochód może być rodzaju żeńskiego? Jak się okazuje - może. Co więcej, może nawet mówić i wozić swoich pasażerów po krainie zwanej Dixielandem. A przygód w niej co niemiara. Jeżeli ktoś pamięta Czarownika z krainy Ozz powinien koniecznie pojechać do Dixielandu. Ale gdzie teraz kupić książeczkę sprzed ćwierć wieku?"

i na podstawie tego pewnie serial powstał... :)

11.11.2004
13:11
smile
[138]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Witam

rothon - Tak sobie przypomniałem, jak zwykle za późno, że EasyCleaner jeszcze jest :-)

11.11.2004
13:12
smile
[139]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Faktycznie, tylko czy film tez mial taki tytul? :-))
A poza tym zle sie wyrazilem o tym zbieraniu. Dopiero zamierzam to gdzies odnalezc :-)

11.11.2004
13:15
smile
[140]

Mysza [ ]

rothon --> Tak! Proszę bardzo... :D

1982 Serial "Dixie" - projekty plastyczne postaci, scenografia:

* "Szalony kelner" - projekty plastyczne, reżyseria
* "W krainie błot" - projekty plastyczne, reżyseria
* "Sezon ogórkowy" - projekty plastyczne, reżyseria
- Brązowe Koziołki,na Festiwalu Filmów Dziecięcych, Poznań 1984

11.11.2004
13:17
smile
[141]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Super! Dzieki Mysza, teraz tylko poszukiwania :-)

11.11.2004
13:22
smile
[142]

Gilmar [ Easy Rider ]

Ale Mysza zabłysnął...!!!
Jestem pod wrażeniem.

11.11.2004
13:22
smile
[143]

Mysza [ ]

rothon --> Podziękowania należą się... googlom... :P :D No i mam wrażenie, że dopiero teraz zaczynają się schody... ;)

11.11.2004
13:24
smile
[144]

Mysza [ ]

Gilmar --> A tam błysnął... po prostu do dziś mam pierdolca na punkcie zakręconych polskich kreskówek... :P :D

11.11.2004
13:24
smile
[145]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Tiaaaaa, musze sie zapisac na kurs korzystania z wyszukiwarek, nie moze inaczej byc. Zadne gugle mi dzis nic nie podpowiedzialy, ale kiedys sie naucze zadawac wlasciwe pytania i nie bede glowy zawracal, obiecuje :-)

11.11.2004
13:28
smile
[146]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Mysza--> Nie smiej sie, podoba mi sie ta bajka. Jest bardzo inteligentnie zrobiona. Zakrecone dialogi, swietne akcje z absurdalnym humorem...
Czy ta opona jest z gumy?
Tak!
Ja także jestem z gumy!


Hiehiehie

11.11.2004
13:30
smile
[147]

Mysza [ ]

rothon --> Ja się nie śmieję! Ja naprawdę uwielbiam te cudnie absurdalne i zakręcone filmy... :D

11.11.2004
13:34
smile
[148]

Mysza [ ]

Podobnie zresztą mam z najlepszymi moim zdaniem polskimi komiksami autorstwa Baranowskiego... mistrzostwo świata po prostu! Takie na przykład dialogi Jagrysa, Ongrysa, Tygrysa i Wygrysa... cudeńko! :D

11.11.2004
13:34
smile
[149]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Aaaa, no to mamy tak samo, w takim razie :-)

Kto w białe koty często gra, tra, ta ta,
Ten czarne psy na dachu ma.
Paskuda ta!


:-)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-11 13:34:56]

11.11.2004
13:38
smile
[150]

Mysza [ ]

Ależ Wodzu, co Wódz? :D

11.11.2004
13:44
smile
[151]

Gilmar [ Easy Rider ]

Nasunęło mi sie pytanie... Co nas śmieszy???
Co decyduje o tym, że niektorzy ludzie preferują przaśny, rubaszny humor a inni abstrakcyjny, czarny, angielski itd...
Co to własciwie jest poczucie humoru i czy nie wysysa sie tego z mlekiem matki...???

11.11.2004
13:47
smile
[152]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Nie

11.11.2004
13:53
smile
[153]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Gilmar--> Podstawowa mysle sprawa to inteligencja, wiedza i percepcja osobnika. Durny parobek zawsze bedzie smial sie z prostackich zartow, bo bardziej skomplikowanych struktur nie zrozumie. A druga rzecz to indywidualne preferencje, ktore ciezko wylumaczyc. Ludzie smieja sie z cudzych wypadkow, tesciowych, bacy, baby u lekarza. Tak samo jak jeden lubi czekolade, a drugiemu sie nogi pocą. Zaloze sie, ze nie ma na swiecie czlowieka, ktory powie czemu Monty Pajton, taki smieszny przeciez, nie smieszy rothona. Malo tego, rothon w swej ignorancji twierdzi, ze to dowcip plebejski :-))

11.11.2004
13:54
smile
[154]

Gilmar [ Easy Rider ]


TrzyKawki --------> Twoja wypowiedź, aczkolwiek pełna, niestety nie wyczerpała tematu.
Nie sposób jest sie zgodzić w całości z tym co mówisz...

11.11.2004
13:58
smile
[155]

TrzyKawki [ smok trojański ]

W takim razie, Gilmar, napisz proszę, z którym jej fragmentem się nie zgadzasz :-)

11.11.2004
14:10
smile
[156]

Gilmar [ Easy Rider ]


TrzyKawki --------> nie zgadzam sie, przede wszystkim z "Ni".
E, a nawet eeeeeeee jestem w stanie zaakceptować.

rothon ------> wiedza...??? W zrozumieniu niektorych dowcipów pewnie tak...
Monty Pajtonem tez się nie zachwycam.

11.11.2004
14:14
smile
[157]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Dlatego nie zgadzasz się z "Ni" zapewne :-) (numeru odcinka nie pamiętam)

11.11.2004
14:15
smile
[158]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Gilmar--> No na ten przyklad:
Przychodzi ciąg Cauchy'ego w przestrzeni zwartej do lekarza, a lekarz pyta: co pan taki ograniczony?

Hahahaha, no wez powiedz mi, czy ciemnogrod nie pomysli, ze ktos z nich drwi? Odrobina wiedzy wymagana :-))
Poza tym ja nie mowie wylacznie o wiedzy naukowej. Mam na mysli takze, a moze przede wszystkim, wiedze ogolna. O tym, co sie wokol dzieje :-)

11.11.2004
14:16
smile
[159]

Mysza [ ]

Gilmar --> Co mnie śmieszy? Najprościej byłoby napisać, że to co mnie śmieszy... :) Bo jednego dnia może to być chamski, szowinistyczny, rasistowski kawał opowiedziany w knajpie, a następnego coś co tylko ja zrozumiem, jakaś gra słów przypadkowa, cokolwiek... tego się nie da zdefiniować ani w ramki oprawić... a jeszcze jak smieszy, bo to też ważna sprawa... a może rubasznie, może przewrotnie i złośliwie, może ciepło, może absurdalnie... :)

rothon --> Kurde... ja też uważam humor pythonowski za dość plebejski, choć inteligentny, ale mam wrażenie, ze on taki miał być... z założenia... albo inaczej... nie łykam w całości... takie np. Ministerstwo Głupich Kroków średnio mnie bawi... ale juz skecz o Michale Aniele to mistrz i basta! :D

Trzy --> Ja też się nie zgadzam! I uściślę od razu... z tym środkowym... :P :)

11.11.2004
14:21
smile
[160]

Gilmar [ Easy Rider ]

Trzykawki -------> skoro ustalilismy, że nie lubię Pajtona, to tym bardziej nie pamietam gagów, o numerze odcinka nie wspomnę.
Tym nie mniej chętnie posłucham, czego dotyczyło to "Nie" w wersji orginalnej...

11.11.2004
14:29
smile
[161]

Gilmar [ Easy Rider ]

Dwa błędy ortogaficzne w jednym zdaniu... w piętkę gonię, chyba wykupię abonament...

11.11.2004
14:37
smile
[162]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Hm ... nie zgadzam się absolutnie ... z tym wysysaniem :-D Jestem wprawdzie zdania, że na poczucie humoru ma wpływ, tak jak na całą naszą osobowość, w pewnym zakresie genotyp i warunki środowiskowe, to ostatnie jednak nie prowadzi do efektów zbliżonych do tych osiągniętych u ... swego pierwowzoru :-) Nie widzę najmniejszego podobieństwa w poczuciach humoru swych rodziców i mojego np. :-) <ociera czoło zroszone potem, a nawet przedtem> ;-)))

11.11.2004
14:45
smile
[163]

Gilmar [ Easy Rider ]

Jestem z siebie dumny! Jakims cudem udało mi sie zmusić TrzyKawki do sążnistego elaboratu.
Bronił sie długo...

11.11.2004
14:45
smile
[164]

Lechiander [ Wardancer ]

Chleję trzeci dzionek. Dość, kuźwa! A wczoraj chyba dosięgłem dna... Czy pewna osóbka mi wybaczy...??? Nie wiem... Oby tak...

11.11.2004
14:48
[165]

Lechiander [ Wardancer ]

Jak Mysza może być w jadłospisie np: "kotecka" rothona, to Lechianderów nie polecam! Trucizna straszliwa. W każdej postaci. :-)

11.11.2004
14:49
smile
[166]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

To ja wam przedstawie pewne doswiadczenie.
Scena - dziecko w wieku lat 4 opowiada kawal wujkowi.
Sidzi komar na zyletce, podlatuje drugi i mowi do tego pierwszego: posun sie!
*smiech dziecka*
Wujek zastanawia sie jak taki malec moze smiac sie z takiego, w sumie, drastycznego kawalu. Wiec pyta:
- A z czego sie smiejesz Michalku?
- Jak to z czego? Przeciez komary nie mowia!

Zobaczcie jaka ciekawa sprawa. Ten sam kawal, a mlody i stary beda sie smiac z niego z zupelnie innych przyczyn. Haaaaa, wiedza ma wplyw na poczucie humoru! :-))

11.11.2004
14:51
smile
[167]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Gilmar--> Gratulacje! hehehehe

Lechiander--> Taaa, obudzisz sie kiedys i okaze sie, ze nie masz zadnych skarpet na zmiane. To bedzie dopiero pukanie w dno. Od spodu hehehehehehe

A moze to nie wiedza, a zdolnosc abstrakcyjnego myslenia ma wplyw na poczycie humory? *mysli*

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-11 14:51:56]

11.11.2004
14:53
smile
[168]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Ciekawe z czego w tym kawale śmiałaby się blondynka <spłoszony rzut oka na salę w poszukiwaniu Meghan>

11.11.2004
14:56
[169]

Lechiander [ Wardancer ]

rothon 0---->? Jesteś okrutny i ...niestey znów masz rację. :-P :-)

To ja jakiś chyba dziwny jestem, bo w ogóel nie śmiałbym się z owego kawału. Choc historyjka jest przednia. :-)

11.11.2004
15:05
smile
[170]

Gilmar [ Easy Rider ]

Scenka rodzajowa ma miejsce w czasie kryzysu kartkowego.
Do kiosku podchodzi gość i pyta:
Czy są towarzyszu żyletki Polsilver?
Nie ma - odpowiada kioskarz.
Czy sa towarzyszu żyletki Rawa?
Nie ma.
Gość odchodzi jak niepyszny.
Inny klient pyta: To juz nawet żyletek nie ma..???
Kioskarz: Panie... Są, ale jak on taki komunista, to niech sie sierpem goli...

Wiedza, skojarzenia, abstrakcyjne myslenie...

11.11.2004
15:35
smile
[171]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Jessss, kurwa, jessss! Ale sie meczylem. Do konca po prawdzie jeszcze troche czasu, ale moze dowioze. To zwyciestwo moze dac mi wygranie ligi w sezonie zasadniczym! By bylo kasiory! :-))

Gilmar--> Bardzo dobra opowiesc! :-)

A gowno, 2:2, Skot Łoker! :-(

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-11 15:40:21]

11.11.2004
15:42
[172]

Gilmar [ Easy Rider ]

Grzebanie w googlach ------>

Niezniszczalny niedźwiadek.

Prawda, że zwierzaczek ten przypomina niedźwiedzia? I tak się też nazywa po angielsku i niemiecku - niedźwiedź wodny. Ale który niedźwiedź wytrzyma zanurzenie w płynnym helu, wodorze, alkoholu absolutnym, eterze, solance o stuprocentowym nasyceniu, siarkowodorze, zniesie temperatury w przedziale od prawie absolutnego zera do plus 150 oC, wreszcie odwodnienie do zera wilgotności? Nie wyobrażam sobie takiego niedźwiedzia, nawet pluszowy niedźwiadek tego nie zniesie.
A ten, przeniesiony po takich torturach do środowiska o temperaturze w zakresie od zera do trzydziestu stopni, zanurzony w cienkiej warstewce wody z dostępem tlenu, po bardzo krótkim czasie (od kilkudziesięciu minut do kilku godzin), jakby nigdy nic, otrząśnie się i żyje sobie spokojnie dalej. Co więcej, czas hibernacji (uśpienia) w suszy i poniżej zera trwać może nawet sto lat. Ta forma istnienia organizmów żywych nazywa się kryptobiozą, czy anabiozą.
Zupełnie zdumiewająca jest też jego odporność na promieniowanie jonizujące. O ile dla człowieka dawka letalna wynosi ok. 500 rentgenów, niedźwiadek przeżywa dozy rzędu 570.000 rentgenów. W tym względzie chyba tylko niedźwiadek pluszowy może konkurować z niedźwiadkiem wodnym...
To niezwykłe zwierzę to niesporczak (Tardigrada) o bardzo niejasnej pozycji systematycznej - bezkręgowiec, zbliżony do stawonogów i pratchawców, z zachowania przypomina nicienie lub roztocze czy mszyce, a najbardziej roślinne wampiry..
Występuje właściwie wszędzie, biorąc pod uwagę jego właściwości biologiczne, aż dziwne, że jego liczebność w zajmowanym przez niego środowisku jest raczej umiarkowana. Ale to chyba jedyna grupa zwierzęca (znanych jest około 800 gatunków, ale na pewno jest ich wielokrotnie więcej), która opanowała cały świat, wszystkie strefy geograficzne i wszystkie nisze ekologiczne. Od Arktyki, poprzez równik, do Antarktyki (jedno z nielicznych tam zwierząt), od gór (6000 m npm) do morskich głębin. Jest dosłownie wszędzie. Jeśli dobrze poszukać, znajdziemy go w ogródku czy w domu, w doniczce lub na roślinach łąkowych czy akwaryjnych przyniesionych z zewnątrz. Przebywa najchętniej w cienkiej warstwie wody pokrywającej liście w każdym wilgotnym środowisku.
Opis anatomiczny jest zdumiewająco obszerny. Ma głowę z mózgiem, oczy, układ nerwowy z węzłami okołoprzełykowymi i pniami brzusznymi, skomplikowany układ pokarmowy z gruczołami ślinowymi oraz układ wydalniczy z systemem filtrującym. Są to zwierzęta rozdzielnopłciowe z zapłodnieniem wewnętrznym, dochodzi więc skomplikowany układ rozrodczy i etologia związana z poszukiwaniem partnerów i kopulacją. Na dodatek znoszą pięknie rzeźbione jaja. Żadna kura tego nie potrafi. Znane są jednak gatunki partenogenetyczne. Dochodzi jeszcze układ mięśniowy, narządy zmysłów, urządzenia do nakłuwania roślin, bo żywi się wysysając treść komórkową roślin na których mieszka, choć niektóre gatunki są bakteriożerne lub amebożerne. Nie mają układu oddechowego i naczyniowego, bo im to nie jest potrzebne ze względu na wymiary. Nie zajmuje się wychowywaniem dzieci, nie posiada umiejętności posługiwania się komputerem czy korzystania z telewizji, choć kto to może wiedzieć... Ale wszystkie wymienione umiejętności i cechy zawarte są w ciele o wymiarach od pięćdziesięciu mikronów (wielkość największych bakterii) do 1,2 milimetra!
Daremnie by szukać tak wytrzymałego niedźwiedzia, a nawet pluszowego niedźwiadka o tak skomplikowanej budowie i funkcjach, choć niedźwiedzie są o wiele rzędów wielkości potężniejsze.



jaja przedstawicieli niesporczaków

Pojawił się na świecie wiele setek milionów lat temu (z wykopalisk znany jest sprzed 530 milionów lat) i od tego czasu nie wiele się zmienił.

11.11.2004
16:03
[173]

Lechiander [ Wardancer ]

jadę po palifko..

Na tzreźwo nie mogę...

11.11.2004
16:10
smile
[174]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Tiaaaa, sie chlopak zmarnuje... :-)))
Ale spoko, ja tez od rana piwo sacze. I kilka psow tez sie przydarzylo :-))

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-11 16:28:54]

11.11.2004
16:25
[175]

Lechiander [ Wardancer ]

jezdem

Psów???

11.11.2004
16:30
smile
[176]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Psow. Wscieklych z deka. A najgorsze, ze zawtra utra rana wstaniem i pajdziom na zawod :-))
Albo i nie :-)))

11.11.2004
16:44
[177]

Lechiander [ Wardancer ]

Wściekłych! Trza było tak od razu! :-))

Zawtra to ja mma kurwa znów zjazd! :-/// Trza było mi zdobyć papier jak byłm młody i przystojny... :-///

11.11.2004
16:46
smile
[178]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Trzeba bylo! Polak mundry po szkodzie! Nie chcialo sie nosic teczki, trzeba nosic woreczki! Chodzilo sie na wagary, trzeba nosic ciezary! *smieje sie*

11.11.2004
16:51
smile
[179]

Lechiander [ Wardancer ]

He, he! trza było. :-) Mądre jajo. :-P :-))
A i tak drwalem powinienem zostać! Normalnie mam kurwa powołanie do tego zawodu. A tam paier niepotzrbny. LOL :-)))

11.11.2004
16:56
[180]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Ja Ci powiem Lechiander, czasem mysle, zeby pieprznac te wszystkie tabelki, controllingi, zarzady, sranie w banie i pojechac do lasu. Zlapac za siekiere i ruszyc na scinke. Potem wieczorem, zasiasc do ogniska, walnac samogonu, zjesc ziemniaka z ognia, zobaczyc, ze sie pare drzew oczyscilo. Swiat bylby taki po prostu i taki po kolei.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-11 16:57:24]

11.11.2004
17:00
smile
[181]

Gilmar [ Easy Rider ]

Z DuDusiem problem...
Zwiedziłem juz prawie całe kanały pod Verdistis, ale do tego zakamarka nie moge wejść..
Rzućcie okiem na screen... Nie mam jakiegoś zlecenia...?? Czegos nie znalazłem..??

11.11.2004
17:02
[182]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Kompletnie Gilmar nie pamietam tego momentu :-(

11.11.2004
17:05
smile
[183]

Anikas [ Konsul ]

Witam popołudniu:-)))

mam pytanie jak na 3 poziomie podnieść piramidę teleportacji w DD

11.11.2004
17:08
smile
[184]

Gilmar [ Easy Rider ]

Anikas ---------> otwierasz plecak i przeciągasz z ziemi do plecaka... i to wszystko

11.11.2004
17:09
smile
[185]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Anikas--> Otworzyc plecak, najechac kursorem na piramide, przycisnac lewy klawisz myszy, trzymajac go przeniesc piramide do plecaka, puscic klawisz. Kiss ;-)

11.11.2004
17:10
smile
[186]

Lechiander [ Wardancer ]

rothon ---> Czyżbyś czytał w mych myślach??? :-)

Gilmar ---> Sorry...

Anikas ---> Złapać i przeniść do plecaka. :-) Trzymając. :-P

11.11.2004
17:11
smile
[187]

Lechiander [ Wardancer ]

rothon ---> Ważna sprawa! (niech Anikas ma dalej pożywkę ;-) ) Jak interpretujesz tę mordę??? :-)

11.11.2004
17:12
smile
[188]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Lechiander--> Na to wychodzi, na to wychodzi :-))

Jak interpretuje? Jako takie mrugniecie okiem ;-)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-11 17:13:04]

11.11.2004
17:19
smile
[189]

Lechiander [ Wardancer ]

rothon ---> Mnie to naprawdę rajcuje! :-))

Anikas ---> Dawaj screena swojej magini tudzież łotrzyczki! :-P :-)

11.11.2004
18:02
[190]

Lechiander [ Wardancer ]

Zapodajcie linka do testów z piosenek. Nie chce mi się klepać z klawiatury... Jak mogę wkleić...

11.11.2004
19:12
smile
[191]

Wiolax [ Senator ]

Cześć Smoki :)

nie czas już na nową? :)

Lechi a skad ty wiesz, że to nie jest np. Anikas wojowniczka, hę? ;P

11.11.2004
19:20
smile
[192]

Lechiander [ Wardancer ]

Wiola --> Bo to jakoś do niej nie pasuje! Chyba, że ma obok jakaś Wiolę! ..,. ;-))

11.11.2004
19:24
smile
[193]

Wiolax [ Senator ]

Lechi, faktycznie niezła z niej łotrzyczka :P

nie ma obok żadnej Wioli...
i to własnie Wiolę boli....;)

11.11.2004
19:26
smile
[194]

Lechiander [ Wardancer ]

Lepirj na tymm wyjdzue... Owa Łotrzyczjka, ocxzywuiścuie... ;-)))

11.11.2004
19:31
smile
[195]

Wiolax [ Senator ]

...i owca pożarła wilka :P
dzięki bardzo Lechi, od razu mi lepiej...

11.11.2004
19:36
smile
[196]

Lechiander [ Wardancer ]

A napisz wprost! Kto jet wilkiem, a a kto owieczką! :-)))

11.11.2004
19:43
smile
[197]

Wiolax [ Senator ]

A jak Ci się wydaje?

11.11.2004
19:48
smile
[198]

Anikas [ Konsul ]

kłaniam się nisko dziękuję za wszystko.... miło mi było, że aż tak wiele dusz z pomocą przybyło; Glimar;rothon;Lechiander dzięki; przeszłam dzięki ;-))) uśmiech wielki


Wiolax-->> jak wczoraj fajnie było .....szkoda, że Cię nie było.

11.11.2004
19:52
smile
[199]

Anikas [ Konsul ]

Lechiander--->> że niby co nie pasuje.......jak dobrze rozumiem-oczywiście ....Lechi ja się do wszystkiego dopasuje i dostosuje;-PPPP

11.11.2004
20:04
[200]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Gilmar ---> tam się nie wejdzie.

11.11.2004
20:06
smile
[201]

Wiolax [ Senator ]

Hej Ani :)
Tak się domyślałam....
i żałuję...szczerze :):)))

11.11.2004
20:32
smile
[202]

Lechiander [ Wardancer ]

\A ja nie żałuję!!! :-))
Na wojowniczkę Anikas mi nie pasuje! Prędzej właśnie na łotrzyczkę\\\\1

Wiola ----> nie bój sie, napisz! Chciałbym byc .... :-)))

11.11.2004
20:40
[203]

Lechiander [ Wardancer ]

Anikas 0-----> Muszę wyjaśnić jedną sprawę! Bo może akurat... Czy wtedy, co napisałaś,że piszesz do mnie, a ja nic,pisałaś na gadzie?Bo jęli tak to nie doszło.... Ogólnie ... wuybacz...

11.11.2004
20:45
smile
[204]

Wiolax [ Senator ]

Lechi, znów mnie może obronisz? :D:D:D ;P

11.11.2004
21:38
smile
[205]

Anikas [ Konsul ]

gra jak gra .....fajowa ale jak w pracy procuje na 98 win to w domu coś mnie trafia z tym XP i jak mam tego screena zrobić znaleźć i na jpg zmienić *proszę powstrzymać śmiech* to ja jeszcze trochę potrenuję obsługę komputerka

Lechi -->> jak miałam gadulić jak Ty taki tajemniczy jesteś

Wiolax-->> zdecydowanie potrzebny Ci obrońca

11.11.2004
21:39
smile
[206]

Lechiander [ Wardancer ]

Wiola! Obronię!!! Tylko napoisz gdzie i kiedy!!!

11.11.2004
22:01
smile
[207]

Anikas [ Konsul ]

pierwsza próba

11.11.2004
22:02
smile
[208]

Anikas [ Konsul ]

*śmieję się* brrrrrawo

11.11.2004
22:09
smile
[209]

Anikas [ Konsul ]

po raz drugi

11.11.2004
22:16
smile
[210]

Anikas [ Konsul ]

a terazzzzz mam tyle i jak wyglądam rozwiązałam spór pół na pół

11.11.2004
22:16
smile
[211]

Wiolax [ Senator ]

Lechi, Ty to jesteś interesowny :D:P
a jak nie napoję, to nie obronisz :)))

Anikas próbować jest rzeczą ludzką :)
pokaż jeszcze statystyki co by rothonu mógł coś w tabelce zamieścić :)

11.11.2004
23:13
[212]

Lechiander [ Wardancer ]

To ja se naopiszę chociaż refren...
Liedyś już to pisałem.///

Do Ani!

ta bardzo, bardzo kocham Cię
tak bardzo potrzebuhję Cię
...

To przecież wiesZ!!!!!!!!!!!!1


Dobranic smoki, kotki, barany, ptaki i gryzonie,.,...

Tążę za Wami...

12.11.2004
07:13
smile
[213]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

I tak sie mordujecie w tym tasiemcu? Matko i corko, to ja zaloze nowa czesc! Juz normalna :-)

12.11.2004
07:15
smile
[214]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Dobra, jus! Prosiem:

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.