
Brisk. [ Chomik ]
Karczma "Pod Głodnym Trollem" czesc 191
Wprowadzenie do naszego świata
Tak... każdy przybywający rozpoznaje niepowtarzalny klimat tego miejsca. Nadzwyczaj przyjazna atmosfera, wspaniałe piwo i zakąski, a co najważniejsze wspaniałe towarzystwo. Tuż przy barze siedział zawsze elf Blood_x - legendy głoszą, że wraz ze swoją partnerką niejednego smoka położyli na łopatki, aczkolwiek jej w Karczmie nigdy nie widziano. Czasami jedynie można wyczuć w powietrzu jego obecność jego ducha.Tuż obok Orrin - najczęściej zamawiający; stały klient - ten mocną ma głowę. Tak go to przywiązało do tego miejsca, że postanowił tu zamieszkać (w tajemnicy powiem pięknym paniom, że mieszka na pierwszym piętrze w pokoju nr 13, ale ja nic nie mówiłem :)). Czasami bywa w Karczmie, mężny człowiek Sir Klesk, który zawsze tutaj szykuje się do kolejnych bitw wraz ze swymi najemnikami. Tam gdzie niegdyś siedział jeden z pierwszych podejmujących Karczmę, trochę nienormalny, Luty Tur pozostało tylko krzesło, pewnego dna zbzikował i po prostu podskoczył, a następnie wyparował. Jedni odchodzą, a inni przybywają tak też przybył właśnie Gris. Ten niziołek odbył w swojej dziedzinie wieloletnią praktykę, co można poznać po jego okrąglutkim kształcie. Łatwo z nim nawiązać rozmowę (pod warunkiem, że nie jesteś kobietą), więc z pewnością chętnie wyjawiłby Ci sekret wspaniałej potrawy. Pędź do kuchni to może go jeszcze zastaniesz zanim przyśnie pod piecem. Masz szczęście - nie zdążył jeszcze zasnąć, gdyż akurat coś pichci. Wróćmy jednak do głównej sali, bo nie mam zamiaru rozczulać się nad szczegółami. Kolejny stolik zajmuje Ehhh, o którym nie mogę dużo powiedzieć ze względu na jego tajemniczość (kiedyś mały i niepozorny, ale ostatnio zaczął dużo jeść i urósł do wzrostu prawie równego wyrosłemu trollowi - tym samym okazało się iż jest jednym z 3 naczelnych pół-demonów, z czego pozostałe 2 już dawno zaginęły). Bardzo ważnym miejscem w Karczmie jest jeszcze kominek, w którym zawsze pali się ogień podniecany przez szefa ochrony Karczmy - wielkiego Trolla Sulika, który jednocześnie jest swoistą maskotką Karczmy. Niektórzy wędrują po świecie, aż w końcu dowędrują do pewnego miejsca w którym zostają na stałe. Właśnie tak trafił tu Danley, który zawsze wędrował po świecie, niejedno widział i niejednego dokonał, jednak w Karczmie postanowił pozostać na stałe. Jest on człowiekiem, jako wojownik jest szlachetnym paladynem, wynajmuje pokój nr 9. Zawsze lubi sobie łyknąć piwka korzennego, które wcześniej lubi nalać sobie sam. Natomiast w najciemniejszym i najdalszym kącie Karczmy, przy jedynym stoliku z napisem "Rezerwacja", zawsze siedzi tajemnicza postać licząca cały czas pieniądze Karczmy i tym samym nie pozwalająca na bankructwo owej, a tą tajemniczą postacią jest nam dobrze znany BriskShoter uwielbiający wylegiwać się w łaźni i popijać tam piwo w spokoju zastanawiając się jaki numer wyciąć po wyjściu z łaźni, jest on też człowiekiem ubóstwiającym poruszać się w samym ręczniku po Karczmie tym bardziej im więcej niewiast jest w pobliżu. Na zapleczu pośród garnków czai się z mieczem wyszykowanym na Smoki i innych nie mniej groźnych przeciwników waleczny, acz czasem majaczący prze sen o wielkich bitwach z przeszłości: wojak a zarazem kucharz drogi M-Hunter, któremu czasem trzeba wylać kubeł zimnej wody na głowę, aby się trochę opamiętał. Wszystkim przynosi jedzenie i napoje kelner centaur o zacnym imieniu QQuel, który jest jednym ze współzałożycieli Karczmy, a ostatnio słuch po nim często ginie i podobno widuje sie go wtedy daleko na wschodzie walczącego z gryfami - tak przynajmniej mówią plotki. Wróćmy jeszcze na chwilę do ochrony Karczmy, w której pracuje wiele osób, które to były już wymienione, ale oprócz nich są też iluzjonista Xelloss. Przejdź więc może na chwilę do jego stolika - tylko ostrożnie, lubi ten człowieczyna czasem znienacka rzucać na prawo i lewo zaklęciami oślepiania - ma on bardzo potężną moc magiczną, ale sam czasem nie wie jak jej użyć. W ochronie pracuje również bard i właściciel Karczmy Dubroles we własnej osobie, jest on elfem światła i znakomitym magiem oraz bardem - jego przemówień słuchają wszyscy z zapartym tchem, a natomiast jego magicznej mocy boją się nawet najpotężniejsze stworzenia i wysłannicy zła. Karczmę czasem też odwiedzają różni goście. Ostatnio w zaczęła przesiadywać tu przeurocza półelfka martusi_a, która w spokoju w kąciku przy stoliku popija sobie nektar i tak sobie popijając obserwuje poczynania gospodarzy - co prawda jest z konkurencji, ale jak sama powiada "Trzeba żyć w przyjaźni z sąsiadami". Ostatnio w Karczmie pojawił się ponownie zacny wojownik z morskiego rodu Sahaugin we własnej osobie 1michał, który to od czasu do czasu w obliczu zagrożenia chętnie pomaga. Do Karczmy wkraczał też czasem podobno bogaty Dwalin posiadacz wielu kopalni i ogromnego majątku, ale plotki głoszą iż co niedziele można go spotkać żebrającego pod pobliską kaplicą. A wszystkiego dopatruje z nikąd i zewsząd będąc wszystkim, a zarazem niczym trój osobowa postać Narratora, który to został stworzony do pilnowania porządku w Karczmie, ale tym samym spowodował wiele zamieszek. Ostatnio przybyli dwaj nowi karczmarze zwani: Word, który jest wszędobylskim wojownikiem i mimo swojego wieku i tego że się często potyka wpadając najczęściej na niczego niespodziewające sie niewiasty, dalej potrafi laską odganiać napastników, oraz Craven, który poszedł w ślady swojego dziadka i wyszedł z lasu "Trzech Elfów” w poszukiwaniu przygód. Wszyscy wiemy, że w Karczmie powinno się dużo dziać i tak też jest. W ostatnich dniach Karczma funkcjonuje jak nigdy dotąd, gdyż ciągle mamy nowych gości, którymi są arthemide, Rogue, Gambit, BiZkiT77 i madrico. Na razie są tylko gośćmi wiec nie znając ich zbyt dobrze, nie wiem co mógłbym o nich napisać, ale w przyszłości na pewno się to zmieni. Czasami przychodzi do nas także Justa, dziewczyna w niepoprawnie krótkiej szacie, która z wiadomego tylko jej powodu upodobała sobie naszą Karczme. Ostatnimi czasy po wszystkich imprezach sprząta nam Cradif, który zatrudnił się jako nowy sprzątacz, a od rana zwykle pije z Danley'em piwo schłodzone prosto z beczki, która w lodówce cierpliwie na nich czeka i nie ważne skąd się tam wzięła (chodzi mi o beczkę, nie lodówkę :D). Za Karczmą Hellcat prawie codziennie wieczorem parkuje swojego smoka, który nieposłusznie czeka, aż go ktoś zje, jednak nie może się doczekać ostatnio, gdyż prawie nikomu po trunku nie chce się wychodzić z Karczmy. Z Blendon'em wieczorami, a niekiedy nawet w ciągu dnia prowadzi się niezapomniane rozmowy - przy piwie oczywiście:D. Kto pije "od czasu do czasu... od przytomności do nieprzytomności i tak w kółko"?:D No cóż, odpowiedź jest jedna: krogulczas inaczej zwany Aschkerot'em, który oprócz picia lubi także napadać na karawany, oczywiście te nocne:D. Po takim napadzie jest zawsze najbogatszym człowiekiem w Karczmie, przez co ma dodatkowe obowiązki - stawianie piwa:D. Ku uciesze dotychczasowych mieszkańców Karczmy, pokój zaczęła wynajmować FemmeFatale. Ta Przedstawicielka Płci Pięknej wywołała tak duże zamieszanie i zaciekawienie swoim wprowadzeniem się, że Zarząd musiał specjalnie dostosować jej pokój oraz zabezpieczyć przed działaniem magii, aby reszta Bandy nie narzucała się jej. W myśl zasady, że skarby trzeba chronić wszystkimi dostępnymi środkami, pokój ten też jest dodatkowo potajemnie chroniony przez Trolla SULIK'a, BriskShoter'a i oczywiście Word'a, jedynego członka Bandy, który może wchodzić do tego pokoju :D W slady FemmeFatal poszła także Mroofka, która w najlepsze zadomowiła sie w Karczmie i dotrzymuje kroku w piciu reszcie Bandy. Swoją żywiołowością potrafi przekonac do siebie każdego, dzięki czemu także dostaje to co chce:) Na szczęście Mroofka nie zdobedzie tak łatwo wpływu na Zarząd Karczmy, ponieważ jest on tfardki a nie mientki i odporny nawet na uroki PPP :D Do Bandy dołaczyli także TrzyKawki i Hadriel. Ten ostatni to Archanioł (upadły nie upadły tego nie wiadomo, ale na pewno jeden z najwiekszych w Karczmie awanturników i łowców przygód:D, który aż strach pomyśleć dlaczego osiadł akurat w takim miejscu jak nasza Karczma. Jedno jest pewne, póki co jest mu tu dobrze, ponieważ Góra zawsze stawia piwo. W pobliżu Karczmy trzeba uważać na smoka który parkuje w okolicy a należy do Hellcat'a. Godnym zauważenia jest, że Hellcat bardzo lubi pokazywać swoje cudo innym tak więc chętnych zapraszamy do stajni lub za Karczme :D (Karczma nie ponosi odpowiedzialności za straty moralne po tym spotkaniu ;D Coraz częściej w Karczmie widywany jest także Banita, któremu baaardzo przypadło do gustu to miejsce. Niektóre żródła donoszą jednak, że prawdziwym celem wizyt Banity jest pilnowanie SULIK'a i BriskShoter, którzy ostatnio darzą wiekszym zainteresowaniem niejakiego Allana :D Ale bądżmy szczerzy, Pierwsza Dama Bezsenności Justa sie dowiedziała tak wiec z pieknej męskiej przyjażni nici :D (choć nigdy nic nie wiadomo :D A pozostaje miec nadzieje, że Ci wspaniali przedstawiciele płci meskiej wyjda zopresji cało :D Nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał o kolejnej PPP, która ostatnio umila swoją obecnością oraz uśmiechem nudne życie Karczmiarzy a mianowicie o ZeTcE:D, która w nagrode za sprzątanie (do którego nikt jej nie zmuszał) dostała specjalny strój, jak najbadziej pasujący do jej pięknych oczu :D W Karczmie znalazł swoje miejsce także niejaki Torn. Powiadają, że nie ma ani takiej rzeczy ani takiego miejsca, którego ów wędrowiec w ostrzępionym, zakurzonym, czarnym płaszczu by nie widział. Niedawno pojawił się Krondar, osobnik z zapędami na Członka Zarządu Karczmy (i nie tylko :D Być może by mu sie to udało, gdyby nie jego działania na boku (jak choćby niezgodna z prawem karczmianym przebudowa pokoju). W ostatecznym rozrachunku zostało mu to zapomniane, bo w końcu to dzięki jego inicjatywie w Karczmie została (przynajmniej na razie) na dłużej kolejna PPP, Elfka Czamber, która uwielbia przesiadywać z wyciągniętymi nogami w swoim fotelu przy kominku popijając wino. Oboje zamieszkali w tym nieszczęsnym przebudowanym pokoju, który na szczęście tak jak i inne pokoje jest dżwiękoszczelny :D Do Elity Koneserów Złotego Trunku ostatnio próbuje dołączyć nowy mieszkaniec Solymr, który jednak musi jeszcze dużo ćwiczyć żeby dorównać Orrinowi. Mówi o sobie, że jest Paladynem w co mało kto wierzy z powodu jego wiecznej chęci do walki z osobami mało co mu przeszkadzającymi i wręcz niewinnymi oraz dość częstego zaglądania do kufla, w którym to twierdzi, że ma sok jabłkowy :D Ostatnio Krondar ma nowego pupilka zwanego pieszczotliwie ze wzgledu na jego posture Maziem. I tak nasz Mazio cieszy sie beztroskim życiem, kąpielami w balii pełnej piwa i pląsami po całej Karczmie ku radości Karczmiarzy. W Karczmie od jakiegoś czasu pojawia się Elfka Eilane, która wnosi młodzieńcza świeżość w mury tego przybytku. Po okresie pozornego spokoju nasze progi stanęły ponownie otworem przed kolejnymi gośćmi i to nie byle jakimi. Najpierw zjawiła sie niezwykła łuczniczka Diamand. Jest to bardzo interesująca postać, ponieważ, co prawda nie sprawia kłopotów i jest wyjątkowo posłuszna zwłaszcza woli Członka Zarządu ale coś cały czas knuje :D Na dobre w Karczmie zadomowiła się także miła i zawsze wesoła Serina, bardzo zdolna młoda masażystka :D Wśród gości od czasu do czasu przewija się Wiolax, szpieg z Krainy VL :D Od jakiegoś czasu w Karczmie zaczęła się pojawiać i spędzać tu coraz wiecej czasu [ ku niewątpliwej uciesze Zarządu :> ] piękna i tajemnicza EwUnIa :D
A dla wszystkich przygrywa autor i tylko czasem skoczy do kąta na partyjkę szachów...
==============================================================
[31.12.2003] 13:40 Soulcatcher [ Prefekt ] https://www.encyklopedia.gracza.pl
Można się wygłupiać w kategorii "Karczmy" za zgodą innych stałych czytelników danego wątku. (...)
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=1866695&N=1
================================
Wątek dodykowany * ---------------------------------------->
:]
Brisk. [ Chomik ]
Zarzad Życzy Miłej Zabawy :>

Storm Shadow [ Semper Fidelis ]
Elo ziomy :D
*poszedł se*

Wiolax [ Senator ]
gris, to się nazywa władza absolutna...
bodajże :)
Storm do zobaczenia... :)
żebym tylko nie zramolała do tego czasu ;)
Brisk. [ Chomik ]
kurna watek dEdykowany a nie dodykowany :>

Wiolax [ Senator ]
dziękuje...m :0

gris [ Generaďż˝ ]
Nastepnym razem sie nie bede pytal :D
Brisk. [ Chomik ]
SySus papa :D
Wiolax a Ty za co znów dziękujesz? :D

Wiolax [ Senator ]
ciekawe komu?
*sie domysla :)*
gris właśnie! :)

Flyby [ Outsider ]
(Flyby przenosi swoje prawie zwloki ze starego watku i kladzie pod slonecznikiem)

Brisk. [ Chomik ]
Gris nastepnym razem nie powiem że dobrze zrobiłes zakładając nowa cześć :>

Wiolax [ Senator ]
za życzenia miłej zabawy!

Wiolax [ Senator ]
no chyba że nie za słonecznika...

Brisk. [ Chomik ]
Miłej zabawy to hasło reklamowe :D A słonecznik jest zamówiony dla kogoś :D

Wiolax [ Senator ]
Tyle to i ja wiem :)

Brisk. [ Chomik ]
Mało wiesz :D

Wiolax [ Senator ]
i więcej mnie nie interesuje :)

Brisk. [ Chomik ]
O! Jedyna normalna osoba na tym forum :D

Wiolax [ Senator ]
strasznie bystry jesteś...
dopiero zauważyłeś ;)
Flyby wyłaź spod tego słonecznika! :)

Brisk. [ Chomik ]
Wiolax sprawdzałem Cie :>

Wiolax [ Senator ]
no tak...jakby nie patrzył, to testo-steron jesteś Brisk. ;)

Flyby [ Outsider ]
(zrywa sie i biega wokol slonecznika)
...ksiecia dla Wiolax odnajde...
za leb go przywloke ciamajde
i powiem popatrz to ona...
niestety...nie rozbudzona :-)

Brisk. [ Chomik ]
* po jego minie widać że sie zastanawia czy powinien sie obrazić *

Wiolax [ Senator ]
ssssspokojnie... *udaje jej sie złapać rozlatanego Flyby'ego*
ja sie juz jakis czas temu rozbudziłam :D
Brisk. po jego minie, to nie widać nic....obraźliwego
Brisk. [ Chomik ]
* patrzy do lustra * :D
bedem pózniej :> moze :]

Wiolax [ Senator ]
*pękło...*
to bądź...

Flyby [ Outsider ]
...strasznie jest trudno poecie
zyc na tym swiecie
co nie powie
zaraz go bija po glowie...
No i juz wiecie
dlaczego bzdury plecie...
He...czy ja przypadkiem nie wymyslilem...ee perpetuum mobile?

Wiolax [ Senator ]
Cóz biedny Flyby poradzę,
że w sercu mym same sadze...
choć chciałabym pieknie napisać
zaczyna mnie już kołysać
zapewne... delirka ... powiecie?
cóż ... strasznie jest trudno poecie :)

Flyby [ Outsider ]
...nic to Wiolax...
nic to sadza
sadze kilka lez obmyje...
Flyby slyszy twoje serce
serce ktore czysto bije...

Wiolax [ Senator ]
serducho me bije miarowo,
wszak na to mogę dać słowo...
i powiem Ci szczerze i skrycie,
że nic tak nie cieszy,
jak życie... :)))

Flyby [ Outsider ]
...eeeh... gdzies na czarnym niebie
ktos napisal slowo...zycie
Flyby chcialby pedzic, leciec
sen go krepuje skrycie...
Nocy Dobrej Wiolax...

Anikas [ Konsul ]
tak....jasny dzień kluczem słonecznym bramy otwiera
Wiolax ; Fleby pewnie teraz oczka zaspane przeciera

Wiolax [ Senator ]
... branoc Flyby :)
i dobry dzień zarazem...
Wstawac śpioch, jako i ja wstaję :D
..................................>
wstała z piernatów, przeciera oczęta...
fakt niezaprzeczalny, że jest wypoczeta...
nie kazdy Anikas wczesnym rankiem wstaje :p
szczególnie gdy długo po karczmach sie szlaje ;)
... z tego morał taki, prześliczne oczęta!
pijcie se wieczorem... w dzień Karczma zamknieta :P ;)
Anikas ściskam i całuję w czółko :*

Szenk [ Master of Blaster ]
po czternastej ja nawiedzę owej karczmy progi
gdy tylko do pracy niechętnie zaniosą mnie nogi
potem tylko do dziesiątej pomęczyć się trzeba
by od jutra weekendowe otwarły się nieba :)

Wiolax [ Senator ]
się zrobiło wierszowo :))))
zarząd nam przetrzepie skóre ;?)
albo tez zacznie pisać wierszykami...he?
chciałabym w sumie to ujrzeć :D
Cześć Szenku :)
nieba już otwarte
wzbić się tylko trzeba
mówię to poł żartem
...daleko do nieba... :( *wzdycHA*

Anikas [ Konsul ]
oj daleko daleko do tego nieba
kiedy w pracy obżerać się z ludziskami trzeba
a i karczma nie zawsze uśmiechnięta
oooo znowu mi kazano pisać jakieś .... pisma
i humorek ucieka z pyska
witaj Wiolu.....czółka nadstawiam i uśmiechy zostawiam.

Flyby [ Outsider ]
...witajcie pieknosci...dzionka
Flyby juz sie w sloncu krzata
juz staje na parapecie
zeby do was w mig przyleciec...

Anikas [ Konsul ]
to...po czternastej komplet tu będzie?
Fleby przyleci...nogi Szenka zaniosą wszędzie
a Wiola na obiad coś skleci i Brisk uśmiechnięty będzie

Wiolax [ Senator ]
Kipi kasza, kipi groch :O
wszystko sie przypala... OCH!
którz to wie co Wiola skleci?!
ale się nie smućcie dzieci :P
ma pieniążek Wiola złoty
zaoszczędzi se roboty!
supersamów u nas w bród
będzie obiad, że cud - mniód :P ;))))
całuje Anikas w czoło, tak wymownie wystawione :P ;)))
i patrzy jak to Flyby sie krząta na parapecie...

Anikas [ Konsul ]
pewnie okienko zamknięto i nie może wlecieć:-)))D

Szenk [ Master of Blaster ]
ufff... dotarłem do roboty i mi się rymy wyczerpały

Flyby [ Outsider ]
(pikujacy bombowiec)....uuuuuuwwwaaaaaaaggaa leeeeeccceeee...to byly linie wysokiego napiecia...cosik mi upalilo...bedzie twarde ladowanie..
Szenku drogi z drogiiii.....Kryc sie...

Wiolax [ Senator ]
Szenku, co tam rymy...pfff...
sprawdź tylko, czy język nie został w domu ;) :P
Odsunąć się....przygotować awaryjny pas!!!
który posiada...nie ma chętnych, dobra ja dam :P
Anikas otwórz okno ....ino szeroko :D

Szenk [ Master of Blaster ]
Czyżby to był - tak rzadko spotykany - legendarny pas niecnoty?
edit: poprawiłem błąd ortograficzny - kurna, internetowy analfabeta się ze mnie robi :/
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-10 15:00:14]

Flyby [ Outsider ]
(Laduje z hukiem, trzaskiem i lomotem)
...wszyscy zdrowi?...zdaje sie ze na glowie mam garnek Wiolax a ponizej jeszcze cos...ee...spadochron?
Cos ty taki blady Szenku?

Szenk [ Master of Blaster ]
jestem blady, Flyby, bo stwierdzam, że przez obcowanie ze słówem pisanym w internecie, zaczynam zapominać, jak się pisze poprawnie :/

Flyby [ Outsider ]
...to ja chyba polece po slownik ortografii...(zaczyna sie zbierac...wsrod brzeku i trzaskow)
Wiolax...Anikas...pomoocy

Szenk [ Master of Blaster ]
raczej Ci nie pomogą - chyba coś pichcą, ale pewności nie mam, może tylko sprawiają takie wrażenie :)

Flyby [ Outsider ]
...tak, Szenku...te kobiety...zeby nawet ognia w piecu nie wygasic...cos mi tam pod tylkiem kipi i bulgoce...

Szenk [ Master of Blaster ]
trzeba było nie siadać na kociołku :D

Flyby [ Outsider ]
...to Wiolax przygotowywala ladowisko, nie?
...zanim sie ugotuję od dolu do gory...
...zanim mnie podadza na srebrnym polmisku
w ryja jablko wsadza...
zdaze napisac poemat...bajke...pogadac sobie z Szenkiem...
Szenk...powachluj mnie troche bo strasznie dymi...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-10 16:04:23]

Wiolax [ Senator ]
Ano przygotowała Flyby :P
Ale Ty oczywiście musiałeś po swojemu wylądować prosto w moje gary...
i jeszcze ... który zagasił ogień...
ja wam zaraz pomogę obu...tak coś czuję :P:P:P
*szuka ściery...*

Szenk [ Master of Blaster ]
Wilolax ---> Dzisiaj delikatnie tak, ścierką?
Nie tak jak wczoraj siekierką?

Flyby [ Outsider ]
...rety...tylko nie sciera...to ja sie przenosze do ogrodka pod slonecznik...;-)

Wiolax [ Senator ]
siekierką potraktuje admina
bo net mi się wieszać zaczyna :P
a na was wystarczy ściera...
nie taka ze mnie cholela.....
...jak Wam sie wydaje...:P;)

Szenk [ Master of Blaster ]
jak Wiolax raptem nie wrzaśnie
jak Szenka ścierą nie trzaśnie
aż cały poobijany
musiał przytrzymać się ściany
Flyby do słonecznika
ukradkiem, cichcem umyka
myśli, że mu się upiecze
przed srogą Wiolax uciecze
nie z Wiolax takie numerki
Flyby doczekał się ścierki :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-10 16:20:03]

Flyby [ Outsider ]
(Flyby udaje ze mu sie nic nie wydaje)

Wiolax [ Senator ]
i to mi się podoba....

Szenk [ Master of Blaster ]
Wiolax ---> Myślałem, że zaprzeczysz i będziesz się wypierać, że Ty nigdy czegoś takiego byś nie zrobiła, a tu masz...

Wiolax [ Senator ]
strwożyła się raptem nieboga...
nie bywa wszak często tak sroga
nie rany kłute, szarpane...
a chłopcy poobijane :P :))))
i jęła się z troską rozglądać
każdemu w oczy spoglądać...
uff...będą chłopaki łaziły
a rosół wzmocni ich siły...:)))
*paru garów Flyby'emu udało sie nie wywrócić...i ocalał rosołek, he :):P*

Flyby [ Outsider ]
...jak fajnie...nie straszne mi wilki pod lasem
nie straszne czarne krakanie
Flyby tu sobie siadzie
od Wiolax rosolku dostanie...

Wiolax [ Senator ]
słowo się rzekło o pysznym rosołku...
bulion z zacnego onegdaj wołku..
proszę zasiadać, o nic nie pytać
rosół zajadać i sie zachwycać...;P:D

Wiolax [ Senator ]
że dobry oczywiście!!!!

Flyby [ Outsider ]
...iii...widze...jak Szenk na rosol sie rzucil
to biedak sie zakrztusil...

Szenk [ Master of Blaster ]
mniamniamniamniamniamniamniam...
ehu... ehu... kluska mi stanęła w gardle... ehu...ehu...
łapczywość drugim stopniem do piekła :)

Flyby [ Outsider ]
...Szenk oczywiscie udaje
w skrytosci ducha liczy
ze sztuczne oddychanie
usta w usta -zaliczy

Wiolax [ Senator ]
Flyby! nie bądź taki, nie bądź cwany!!! :P
tylko zaraz piej peany...

Szenk [ Master of Blaster ]
To nie będzie oddychania?

Flyby [ Outsider ]
eeej Wiolax...dobra nasza
rosolek pierwsza klasa...
ah prosze...podaj rece
bym mogl calowac w podziece...
(gebe juz wytarlem)

Wiolax [ Senator ]
znacznie lepiej Flyby...;)
choc nie do końca zadowalająco :P:P:P
(coś Ci tam zostało w kąciku :P - klusek chyba)
Chłopaki oddychajcie głęboko, żeby nie byłó wątpliwości, że żyjecie....:))))

Szenk [ Master of Blaster ]
Już oddycham głęboko z ukontentowania, bo tak mi Twój rosołek apetyt zaostrzył, że poleciałem na dół i zażeram się teraz sałatką tunezyjską :)
mniamniam... pycha... mmmm....rozkosz...

Flyby [ Outsider ]
...mmm Szenku...cos mi sie zdaje
ze my som te kroliki biale
na ktorych sie sprawdza trucizny
lub pierwsze gotowanie...

Wiolax [ Senator ]
Szenku, czyżbyś wlazł do piewnicy i dobrał się do zapasów Briska???

Szenk [ Master of Blaster ]
Flyby ---> Mnie się nic złego nie stało, oprócz tego, że mnie pogoniło do barku sałatkowego :)
Wiolax ---> Ciiii, bo się wyda :D
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-10 17:33:17]

Wiolax [ Senator ]
Flyby, żadna ze mnie czarownica ;P
ziół nie zbieram w nów księżyca...
i niech Ci się myśl nie kluje
bo przyjaciół ja nie truję :))))
Szenku ciiii....
a może Cię pogonić?

Szenk [ Master of Blaster ]
nie goń - teraz trawię

Flyby [ Outsider ]
....aaaa jak sie dobrze czuje
jak wspaniale Wiolax gotuje...
teraz puscie wariata
musi sobie polatac...
(lata wokol slonecznika bardzo ciekaw jak zakonczy sie przygoda Szenka z piwniczka Briska)
...!!!????...Flyby dostaje tajny raport:
...gdzies w dalekiej krainie,
zamek piekny budowali
zapomnieli most zbudowac
nie ma okien,schodow, bramy...
jedli, pili, tancowali
az sie biedni podusili
nikt nie moze tam sie dostac
nie ma na to zadnej sily...
(Flyby odlatuje zlustrowac tragedie - wroci juto rano)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-10 18:07:17]

Szenk [ Master of Blaster ]
Co trzyma Brisk w swej piwniczce?
Yyyy.... ludzką rękę w doniczce!!!

Brisk. [ Chomik ]
* wmemłania sie do karczmy i ląduje w swoim kącie *
Pffff zostawić Was samych to wszedzie wleziecie :> Nawet do mysiej nory :D A w piwnicy nie mamy nic ciekawego :D Ot lochy, labirynty, jakies niezidentyfikowane stwory no i gdzies tam sie szlaja "troche" beczek alkoholi wszelakich :D

Szenk [ Master of Blaster ]
Fajnie, że wpadłeś - ale rosołku już nie ma :)

Brisk. [ Chomik ]
WPadłeś?:> Ja tu mieszkam przecież :D

Szenk [ Master of Blaster ]
No, skoro już jesteś...

Wiolax [ Senator ]
Flyby, uważaj na siebie chłopaku
nie lataj wsród chaszczy i krzaków...
omijaj wieże i mury :)
leć trochę niżej niz chmury...
papa...do jutra :)
...to bądź... ;P

Szenk [ Master of Blaster ]
Wiolax ---> Ale, z tego co widzę, nie przyniósł nic do jedzenia :)

Wiolax [ Senator ]
może nie jest głodny, Szenku... :)

Szenk [ Master of Blaster ]
A o gościach nie pomyślał?

Mysza [ ]
No właśnie! A goście to co? Myszy? :P :)

Szenk [ Master of Blaster ]
O, Mysza :)
Zaraz Wiolax skoczy na krzesło, albo na stół :)
Brisk. [ Chomik ]
Samoobsługa, była, jest i bedzie :P

Szenk [ Master of Blaster ]
Tjaaa? To schodzę do piwniczki :)

Mysza [ ]
Szenk --> Wiolka to juz pewnie na sam widok uciekłaaaaaaaaa..... :P :)

Wiolax [ Senator ]
Ojej!!!
Mysza!!!
skoczyła mu....na powitanie :D ;P
Szenku, przynieś tam jakie białe półsłodkie, bedziem świętować!
za samoobsługę!!!

Szenk [ Master of Blaster ]
Wiolax ---> Na co mu skoczyłaś? :)
E, nieważne, lecę po białe półsłodkie.
Tylko jak ja po ciemku zobaczę, co jest białe?

Wiolax [ Senator ]
Weź se swieczkę...
niech Cie oświeci troszeczkę
wszak mówię moj miły panie...
skoczyłam mu ... na powitanie ;))))

Mysza [ ]
I tu oto jest pytanie - gdzież ja mam to "powitanie"? Jeśli nisko, to pół biedy. Gdy wysoko - leżym wtedy! :P :D
Szenk [ Master of Blaster ]
Weź se świeczkę, mocium panie
Rzekła Wiola słodkim głosem
I nie wracaj na śniadanie*
Bez mięs zlanych winnym sosem
Bieżaj szybko, bom ja głodna
Zaraz też się goście zjadą
Bo przestanę być łagodna
I przyłożę Ci szufladą :D
------
* kolacja mi się nie rymowała :D
Ooooo, wierszowana Mysza - ekstra :D
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-10 19:19:51]

Mysza [ ]
Wiola --> Czyżbyś się na smoki obraziła jednak, czy cuś? Początkowo myślałem, że Cię może z dachu jednak wiatrzysko zwiało... i nie nadajesz wcale... a tu proszę... wierszem do tego... hihihi... :P :)

Wiolax [ Senator ]
...że roztropna nieco była...
na sam środek się rzuciła (pokoju) :)))
...ot i akcja się udała
i on stał... i ona stała ;P :)))

Wiolax [ Senator ]
Mysza nie obraziłam sie...
w Trollu też jestem od niepamietnych czasów czerwcowych onego roku,
tak samo jak w VLu i Smoku...
co zrobić taka ze mnie dziewczyna ;)
nie stronię od śmiechu i wina :))))
Po karczmach się często obijam,
jak jestem w jednej, to inne mijam...
bądź jestem wszędzie i zawsze...
weź za mną i traf że?!
Szenku bój się Boga, dopiero jedliśmy, a Ty znowu o jedzeniu
a... i dziś już nie przykładam niczym
stanowczo jestem za raz dziennie, a ścierą dziś już było :P

Mysza [ ]
Stoją tak przy głowie głowa
wtem się myśl nasuwa nowa
gdy skonczyła już się rzucać,
żeby troszkę się poruszać... :P :D

Mysza [ ]
Ja myślałem, że to draka, zaś historia prosta taka... ja tam też się wszędzie bawię, i jak widzisz - zawsze trafię... :P :)

Szenk [ Master of Blaster ]
Ci co wierszem rymy klecą
Pewnie migiem się tu zlecą
Jeszcze Mazia tu brakuje
Co najwięcej z nas rymuje
Wiersze lecą, wiersze płyną
Nad prześliczną tą krainą
Nawet Troll się przysłuchuje
Co się komu jak rymuje :)

Wiolax [ Senator ]
Wszyscy byśmy byli radzi
gdyby Mazio tu zawadził...
nie zawadzi? ot i draka!
czy należy nam juz płakać...
Szkoda Briska w tym zamęcie
wszak czy ktoś wie o talencie?
czy nasz zarząd wiersze czuje
jeśli tak, to czy rymuje ;P
Mysza droga, Mysza miła
znów mnie rymem zarzuciła
skrzętnie zbieram myśli w głowie
cóż ciekawe co on powie? :P

Brisk. [ Chomik ]
Nie lubie wierszów i nie rymuje :>

Wiolax [ Senator ]
to jak Ty to wytrzymujesz?

Brisk. [ Chomik ]
proste :D pić pić pić i jeszcze raz pić :D
* se drinka robi *

Szenk [ Master of Blaster ]
bo na trzeźwo przy wierszykach to nie da się żyć :D

Mysza [ ]
Cóż tu rzec na poczekaniu, bo po takim powitaniu, jedna myśl się narodziła - żeś jest Wiolu bardzooo miła... :) I przeprosić teraz muszę, ja na chwilkę się wykruszę - miast postować i rymować, z dżamem muszę spacerować... :)

Brisk. [ Chomik ]
Szenk o tak tak :D

Wiolax [ Senator ]
może by i nam zrobił po drinie?
wyłaź z butelki dżinie!!!
trzy takie życzenia mamy
niech dżam będzie wyspacerowany!
niech Brisk. pije
a Szenk będzie pijany :P
nie zapomnij dżinie i o mnie
dodała skromnie....

Mysza [ ]
Zaszumiało, zabrzęczało, tu pogrzmiało, tam zaśmiało, tak dżinowo i perliście: "No i co? Się zdziwiliście?" bo złośliwa ta natura, co w butelce drzemiąc czuwa, tak sprawiła żem zadyszał - nie ma picia, wrócił Mysza! :P :D

Brisk. [ Chomik ]
* chowa swą butelczyne *

Mysza [ ]
Właśnie o tym mówiłem... :P :)

Brisk. [ Chomik ]
* i popija przez rurke tak żeby nikt nie widział *

Wiolax [ Senator ]
no i nici z picia :( :P
swoja drogą mysza, to dzam tez wrócił, czy nadal trenuje?

Wiolax [ Senator ]
chytrus!!!
nawet rurki z kremem ma!

Brisk. [ Chomik ]
Nie no!! Czy tutaj nic nie da sie ukryć :> A jak prosiłem o herbate to nikt mi nie zrobił :P

Wiolax [ Senator ]
jak robiliśmy herbate, to Cię akurat nie było Brisku
a jak prosiłeś, to nikt nie słyszał ;)

Mysza [ ]
Wiolu --> A jak myślisz, kto mnie do domu zaprowadził? :P :) Pewnie, że wrócił... i teraz zalega... znaczy poleguje sobie obok... i merda... mu się cieszy... :D
Co nici, co nici? Jak nie dało się perswazjom, to musimy siłom... wężykiem Jasiu, wężykiem... :P :)

Brisk. [ Chomik ]
aaaaaaaa znaczy sie piliście specjalną herbatke co wzmaga tfurczośc wierszowiankową :D

Wiolax [ Senator ]
no nie, nic się tu nie da ukryć...pfff...
Mysza, czyli obaj jesteście kontenci :P;)
*poszła do kuchni...coś tam pod nosem mrucząc o ciamajdach nie mogących samodzielnie zaparzyć herbaty...mrrr......cośtam...mrrr...
po czym wróciła z pewną szklanka i podsunęła zarządowi pod sam nos*

Brisk. [ Chomik ]
* na chowanej w ciemnościach twarzy [ to on ma twarz? :D ] zarysował sie usmiech od ucha do ucha * :D
Dziekujem Pani bardzo bardzo :]

Mysza [ ]
Wiolu --> On tak... spacernął się, michę wątróby wszamał... to i poleguje... :) Ja mniej... między innymi dlatego, że pizzę dowożą i dowożą... już godzinę jakąś... głodem mnie chcą wziąć... ale ja się nie dam! :P :)

Wiolax [ Senator ]
*zastanawia się czemu nie ma luster we karczmie, ostnie pekło wczoraj i nawet kawałków nie widać...pfff....*
proszem....:>
Mysza, nie daj się!
jestem z Tobą! szczególnie wtedy jak juz przywioza pizzę :P;)

Brisk. [ Chomik ]
pizza?:>
* przysiada sie blizej Myszy * :>

Mysza [ ]
Wiolka --> Jest!! Jest!! Przywieźli!! Z podwójinym serkiem... :) I do tego w lodóweczce pół butelki dębowej... wódeczki znaczy, nie piwka... :) Chcesz adres? :P :D
Brisk --> A butelczynę chował, cio? :P ;)

Wiolax [ Senator ]
po cóż adres brać miała?
wszak w Kutnie jedna Mysza mieszkała!
pognała Wiolka do Kutna
dodam, że głodnie okrutna :P ;))))
Brisk. kto pierwszy?!

Brisk. [ Chomik ]
Mysza :] * uśmiecha sie szeroko * ale butelczyna była już prawie pusta :D

Mysza [ ]
Pizza czeka i ja czekam... i z jedzeniem ciągle zwlekam... mam nadzieję - Wiola śmignie, nim do końca nam wystygnie... a że głodna aż okrutna, szybko przybędzie do Kutna, tu zaś gdzie dom mysi stoi, głód swój wreszcie zaspokoi... :P :D
Brisk --> A pizza zimna... :P :)

Brisk. [ Chomik ]
Pizza to pizza :>
* nie jego wieczór dziś bo cały czas przegrywa w strzałki *
celownik mi sie zepsiuł :D

Wiolax [ Senator ]
biernik też nie wygląda najlepiej... ;) :P
biegła dzielnie, bez ustanku
aż wylądowała na przystanku
przystanek jako to przystanek, wiecie
takich przystanków miliony w swiecie
zanim dobiegła było po sprawie
juz dojeżdzała, już prawie, prawie...
dobra była ta pizza, nie?

Brisk. [ Chomik ]
dobra by była jakby była a jej nie ma :D

Wiolax [ Senator ]
kto nie ma ten niem
ot cała dylema ;)

Brisk. [ Chomik ]
ha! ale mam dłinka :P

Wiolax [ Senator ]
i pewnie nie poczęstujesz chytrusie jeden :)
a ja mam sok pomarańczowy z wódką :P

Brisk. [ Chomik ]
teraz tyż mam :P co prawda nie sok pomarańczowy a jakaś mieszanina kubusia + vodka :P

Wiolax [ Senator ]
kuuubuś z wódką? :o
no nie wiem!? ale może kiedy spróbuję... ;)

Brisk. [ Chomik ]
Wiolu w życiu trzeba spróbowac wszystkiego :> Nie jest złe :>

Wiolax [ Senator ]
się wie..
się zobaczy...

Brisk. [ Chomik ]
łokej jestem proszony do łóżka więc znikam :>
Branoc :]

Flyby [ Outsider ]
(lata nad karczma , zmarzniety i lekko poszarpany)
Wiolax...mam cos dla ciebie
...gdy ciemnosc zalewa swiat
na skrzyzowaniu drog
Flyby dla ciebie znalazl
kwiat kwiatow - nocy cud...
czernia w nocy rozkwita
biela o swicie lsni
rozem obdarza go jutrzenka
zachod polyskiem krwi...
pieknieje gdy na niego patrzysz
smutnieje kiedy odwracasz wzrok
a przyjdzie czas ze zapomnisz
to zwiednie - i wroci w mrok...

Brisk. [ Chomik ]
* wstał 15 min temu.....co widać....lezie pod prysznic.... *

Flyby [ Outsider ]
...Brisk...dasz kielicha na rozgrzewke?
Brisk. [ Chomik ]
bar stoi otworem jak zwykle dla każdego :>

Flyby [ Outsider ]
(jakos dociera do baru gdzie nalewa sobie Cole i pada)...
...to przez te babelki Brisk, zawsze uderzaja mi do glowy...

Szenk [ Master of Blaster ]
Nie ma to jak dobra kola
na podagrę, i na mola
z rdzą też dobrze sobie radzi
wypić więc jej nie zawadzi
Wszystkich tu obecnych witam
i o zdrówko grzecznie pytam
A jak nikt mi nie odpowie
wkrótce wyląduje w rowie
Brisk. [ Chomik ]
to już wiem czemu latasz pod sufitem co jakiś czas :D

Flyby [ Outsider ]
...dobry Boze, Szenku drogi
chyba wstane na te nogi
i wykrzykne - czesc i chwala
niech nam zyje karczma cala !
(pada z powrotem)

Szenk [ Master of Blaster ]
no, a już miałem zacząć kopać :D

Mysza [ ]
Najpierw, na powitanie trochę bluzgów... tylko nie wiem, czy na GOLa, czy na mojego admina... bo wczoraj wieczorem jakimś dziwnym sposobem nie mogłem się połączyć z portalem... @#&^^&^$$^^&^%$$!!! Ale widzę, ze inni pisali normalnie, więc... chyba coś u mnie jednak...
Biegła, biegła, niedobiegła,
jednak mysz przebiegła,
tak to wszystko zakręciła,
głód swój dzielnie poskromiła,
pizza zimna, wódka ciepła,
czeka jednak, by dobiegła... :P :)

Brisk. [ Chomik ]
od rana widze pijecie :D

Flyby [ Outsider ]
...dzien dobry panu, panie Mysza...mam nadzieje ze nie biala bo jak biala to ja ta Cole odstawiam...

Szenk [ Master of Blaster ]
Zadyszana Mysza mała
w progi karczmy zawitała
Zarząd coś pod nosem zrzędzi
w ciemnym kącie bimber pędzi
Flyby sobie polatuje
pewnie zapach bimbru czuje
Gdzieś się Wiola zapodziała
pewnie znowu dziś zaspała
Szenk zaś koło baru siedzi
nad rymami znów się biedzi :)

Flyby [ Outsider ]
Szenk...moge sie zalozyc ze Wiolax padl net...wiec jak sie tu zjawi to bedzie w takim humorze ze nam sie rymow odechce...

Brisk. [ Chomik ]
Obronie Was przed nią :D

Szenk [ Master of Blaster ]
Flyby ---> Jak myślisz - czego dzisiaj użyje? Delikatnie ściereczki, czy dosadnie siekierki? A może coś nowego wymyśli? :D
Brisk ---> Hmmm... uwierzę, jak zobaczę :D
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-11 12:44:33]

Flyby [ Outsider ]
Miejmy nadzieje ze wiekszosc narzedzi zuzyje na swoim adminie...

Szenk [ Master of Blaster ]
A resztę na Zarządzie :D

Flyby [ Outsider ]
Brisk...zawsze mozesz liczyc na pierwsza pomoc...swojego czasu bandazowalem mumie...

Szenk [ Master of Blaster ]
Flyby ---> A kroplówkę umiesz zakładać? Pewnie się przyda...

Brisk. [ Chomik ]
Szenk niech sie tylko Wiolax pokaże :D
Flyby jakos mnie nie pocieszyłeś:D

Flyby [ Outsider ]
(Flyby'owi pewnie tez po Coli, robi sie smutno)
...gdzie jestes Wiolax?
my tu jak sieroty
czekamy...
Szenkowi w brzuchu burczy
a Brisk caly sie kurczy...

ehhh [ Angel of Death ]
bursztynek, bursztynek
znalazlem go na plazy
sloneczka kropelka
kropelka Twoich marzen!

Szenk [ Master of Blaster ]
*patrzy pożądliwie na bursztynka*
Ciekawe, jak smakuje?
Brisk. [ Chomik ]
oj :]
* sie mu przypomniała pewna osoba *

Flyby [ Outsider ]
..."Puc, Bursztyn i goscie"...
leee...chyba calkiem juz ze mna niedobrze...

Brisk. [ Chomik ]
piciu :>

ehhh [ Angel of Death ]
bursztynek bursztynek
poloze go na dloni
gdy spojrzysz przez niego
moj usmiech Cie dogoni!
kiedy znow sie spotkamy za wiekow szesc
kiedy znow powiesz do mnie po prostu czesc!
moze nawet nie poznam przez chwile Cie
ale Ty wtedy predko pokarzezz ten
bursztynek bursztynek
znalazlas go na plazy
sloneczka kropelka
kropelka zlotych marzen!
bursztynek bursztynek
poloze go na dloni
gdy spojrzysz przez niego
moj usmiech Cie dogoni
yh, kropelka zlotych marzen
kulfon, usmiechnij sie
Brisk. [ Chomik ]
ehhh yyy nudzi Ci sie?:>

Wiolax [ Senator ]
jestem...:)
jako byłam i jako będę...
ale póki co mnie nie ma :P ;)
tzn. łeb...eee głowa mi pęka

Wiolax [ Senator ]
tzn chciałam powiedzieć
dzień dobry :)))

Flyby [ Outsider ]
...biedna Wiolax...herbata byla za mocna?
dzien dobry dzien dobry dzien dobry dzien dobry dzien dobry dzien dobry ....na pewno dobry ;-)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-11 13:45:50]

Brisk. [ Chomik ]
hiehiehie trzeba uważać nie tyle na to czego sie dodaje do herbatki a na to ile sie tego dodaje :P

Wiolax [ Senator ]
Flyby wszystko na to wskazuje...
rozum mnie chyba opuścił,
albo Pan Bucek...
wena z resztą też ;)
*zabrała cudny kwiat z parapetu, bo mój ci on?! :) ...i powlokła się na ławę żeby tam pod oknem złozyc swoje istnienie zanim padnie pod progiem...*

Szenk [ Master of Blaster ]
eeeee, nie będzie rozróby?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-11-11 13:54:35]

Flyby [ Outsider ]
Panie Brisk czy bylby pan tak dobry i przyniosl jakies oklady na glowe...i ciszszsza...absolutnie nie tupac...

Wiolax [ Senator ]
Szenku, będzie i to niejedna....tylko troche później :P
nie no.... zachowujcie sie tak normalnie panie Brisk. jakbyście u siebie byli ;P
reszta nie tupać ;):P
no, może tak po cichutku :)) :P

Szenk [ Master of Blaster ]
Niech Zarząd załatwi nam papucie-cichodajki... eeee... cichobieżki, bo Wiola ma za sobą niezwykle przeżycia, odbijające się negatywnie na jej organy słuchowe połączone z ośrodkiem decyzyjnym :)

Mysza [ ]
Nie tylko Ty Wiolu,
masz humor paskudny
mamy go pospołu,
a robię się marudny,
bo znów ktoś sabotuje me starania,
na forum się zalogowania... :P :)
Rozróby!! Ooo!! To lubię!! :D

Flyby [ Outsider ]
...a my tu tego, lzy jak groch leli
eee...wiec dzisiaj pewnie bedzie grochowka...
...lubisz Szenk?

Szenk [ Master of Blaster ]
mniam-mniam grochóweczka :)

Wiolax [ Senator ]
żurek dziś będzie... i basta!!!
żadnych bułeczek, paluszków, ni ciasta :P
ani grochówki, ani rosołu....
siądziem za stołem i zjemy po społu
ośrodek decyzyjny sprawny, tylko nieaktywny :)

Szenk [ Master of Blaster ]
jeszcze przeżyję jakoś brak ciasta
wszakże nie zawsze równo wyrasta
jednak do żurka kiełbaska biała
bardzo, oj bardzo by się przydała :)

Flyby [ Outsider ]
...juz Rzymianie jedli zurek
i aniolki posrod chmurek
Hammurabi zurek zarl
choc byl z niego straszny dran
i Atylla prosto z czaszki
pijal zurek pod zdrowaski
zurek mniamal kto popadnie
wyrazajac sie przesadnie

Brisk. [ Chomik ]
* myje gary *

Mysza [ ]
Mysz zaś widząc żurek,
i kiełbasy białej pęto,
już schowała się za murek,
bo nieważne czy to święto,
dzień powszedni, czy niedziela,
woli jednak zjeść... Popiela :P :)

Flyby [ Outsider ]
...nie pomoze murek
gdy Popiel nieswiezy
lepiej wypic zurek
niech mi Mysza wierzy...

Wiolax [ Senator ]
Mysza!!! toś ty tak?!!!
dajcie szybko no drapaka :P
wszyscy żurek i kiełbaski
Tobie w głowie zas niesnaski???

Brisk. [ Chomik ]
**********************************
KONIEC CZĘŚCI 191 ZAPRASZAMY DO 192..............
**********************************************