
pegi1904 [ Junior ]
strach
Siedze sobie tutaj przy kompie, a moj facet 300km ode mnie- jest dla mnie najwazniejsza osoba na swiecie, kocham Go bardziej niz wlasnych rodzicow, czy moje rodzenstwo, chcialabym w przyszlosci zamieszkac z nim, byc zawsze blisko. Doszlam ostatnio do wniosku ze bez Niego moje zycie nie jest nic warte, wiem ze nie dam sobie rady gdyby cokolwiek sie stalo i nie moglibysmy byc razem. Juz teraz boje sie rozstania, czy jest jakis sposob zeby sie w koncu nie bac? Jest mi naprawde dobrze w tym zwiazku-ale znam niestety duzo przypadkow ze wiele takich par i tak sie rozpadalo, sama nie wiem- chyba przez to boje sie do konca angazowac. Chcialabym wiedziec co zrobic zeby sie nie blokowac na milosc, bo wlasnie ze strachu przed rozsatniem tak do konca nie umiem kochac..

..::amber::.. [ Pretorianin ]
przepraszam, którędy na Giewont ??
kun4 [ Konsul ]
a z ajkiego powdu jest 3000km dalej ?

hola' [ koniczynka ]
--------> masz racje ten zwiazek nie am sensu!!! chyba ze masz 1000 000 litra palwia czasi uatko ktoe pali naprawde niewiele ponad 6 litrow
pozdrawiam
pegi1904 [ Junior ]
mieszkamy daleko od siebie, poznalismy sie w zeszlym roku i stwierdzilismy ze nie umiemy bez siebie zyc

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Widzę, ż ejesteś bardzo młoda - poradzisz sobie z tym.

ronn [ moralizator ]
Alkohol, narkotyki, seks bez zahamowan. Wiele jest sposobow :)
Coy2K [ Veteran ]
jest rozwiązanie: Gadu-Gadu ahahahaha ;-))))
ps. rok temu sie poznaliscie i twierdzisz ze jest wazniejszy od rodziny ? to gratuluje jasnosci umysłu :)
pegi1904 [ Junior ]
dziekuje za blyskotliwa ocene stanu mojego umyslu ale chyba nie wiesz jak wyglada moja rodzina, i jakie panuja w niej stosunki

Coy2K [ Veteran ]
nie ma sprawy, polecam sie na przyszłość :)

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
_MyszooR_ [ Ass Kicker ]
nie mowie ze to nie ma sensu bo im sie zwiazem rozpaadnie a jak sie rozpadnie to beda mowic innym zeto sensu nie ma i nastepny sie rozpadnie , a moze akuratk by komus wyszlo ? he ? przez takie cos niszczyscie cos co moze powstac , a to wszystko przez jakis glupi text ze to sensu nie ma ? eeee tam , jest sens i tyle

Da5id. [ Snufkin ]
A ja znam wiele przypadków, że takie związki się udawały :).
A tak swoją drogą czemu nie piszesz pod własnym nickiem ?

pegi1904 [ Junior ]
Sorki ze tak przynudzam przed spaniem, ale czasami dopadaja mnie takie male dolki, z gory dziekuje wszystkim ktorzy odpisali ale chyba nikt nie bedzie w stanie mi pomoc
K@mil__ [ Konsul ]
Boisz sie oddalnie, ze Go stracisz ? Ze o Tobie zapomni ? Potraktuj to jako probe - jesli Wasz zwiazek nie rozpadnie sie teraz, to przezyje bardzo wiele. Tym sie rozni milosc od kolezenstwa - potrafi przetrwac rozlake i odleglosc. Wiem, ze pewnie teraz jest Ci ciezko, ale jak sie Wam uda to przetrwac, kiedys stwierdzicie ze cos takiego pozwolilo Wam sie nawzajem docenic [choc odleglosc sprzyja tez niestety idealizacji]. Coz... Wiecej pomoc nei moge, zycze powodzenia. Aha, i bardzo wazne - zdaj sobie sprawe, ze jak do siebie nie pasujecie t owczesniej i pozniej sie to rozpadnie - lepiej jak najwczesniej. Uwierz mi, lepiej "przekreslic" kilka niz kilkanascie lat zycia uczuciowego.
PS. To, czy to ejst prawdziwa milosc czy tylko powazne zauroczenie, nie wnikam - jestem zdania ze czlowieka mozna naprawde pokochac jak sie go zna idealnie, aczkolwiek... :)
pegi1904 [ Junior ]
Dzieki K@mil za szczera (wreszcie) odpowiedz

Da5id. [ Snufkin ]
Sluchaj, jesli to prawdziwa milosc to przetrwa wszystko - odleglosc moze byc problemem, bo do swojego partnera nie bedziesz mogla sie nawet przytulic... ale wszystko da sie zwyciezyc. K@mil ma racje - odleglosc sprzyja idealizacji partnera - chociaz znajac dziewczyny nie wezmiesz tego pod uwage ;).
Ponawiam moje pytanie :)
K@mil__ [ Konsul ]
Pegi, coz, wiecej pomoc nie moge, zreszta w czym tu pomagac ? To sprawa miedzy Wami dwojgiem [cos tu niepogramatycznemu napisalem...], i naprawde jesli cos ma sie nie udac lepiej bedzie jak rozwali sie teraz. Inna sprawa, czy znasz go na tyle dobrze by mowic o prawdziwej milosci. W takim wypadku odleglosc utwardzi Wasz zwiazek, bedziecie strasznie za soba teskniec. Jak to tylko zauroczenie - przestaniesz niestety zauwazac jego wady i to nie bedzie juz milosc... Milosc miedzy innymi tym sie rozni od zauroczenia, ze bedac zakochanym zauwazasz wady partnera i je akceptujesz, a nie widzisz Boga w ludzkiej postaci, idealnego i bez zadnych wad :)
jiser [ generał-major Zajcef ]
Kamil rozsądnie pisze. To zdrowe podejście do sprawy szukania ukochanej osoby.
A wszystkim poprzednim uczestnikom tego wątku gratuluję zblazowania, schematycznego traktowania ludzi i braku życzliwości. Ponadto, co poniektórzy nie zauważyli że jest to wątek w kategorii "uczucia" - tu jest jego miejsce i to miejce jest przeznaczone właśnie dla takich wątków. Odhaczcie sobie tę kategorię.