
support10 [ Junior ]
jak sie zabezpieczyc ?
Witam brac golowa
Mam problem ktory od pewnego czasu mi chodzi po glowie ale do rzeczy. Z kolega postanowilismy ( juz chwile temu) zrobic stronke. Wlasciwie to moim zadaniem podczas jej powstawania bylo dbanie o styl i ogolna koncepcje ( wiecie design ,sekcje na stronce itp) a on to pisał. Teraz calosc jest juz prawie gotowa tylko trzeba porobic koncowe rzeczy czyli domeny , hosty itp "formalnosci"
I tu wlasnie zaczyna sie sprawa. We wszystkich projektach ( nie tylko branzy internetowej ) jest podzial ról - ten jest od tego , tamten robi tamto itp i teraz tak : na poczatku jak wiadomo wszystko jest spoko - harmonia jak w zegarku ale nauczeni doswiadczeniem zyciowym wiemy ze potem ( jak sie rozkreci ) nie zawsze wszystko moze isc jak powinno - czyli mowiac wprost kolega zabiera dostep do serwisu i zostajemy na lodzie. Wiadomo - on to pisze wiec tą wiedze ma w glowie ( całe te php'y SQL'e itp , ja natomiast jak mowilem "buduje wyglad całosci" wiec nie mam co ze soba zabrac - ba - to on odchodzac odchodzi z calymi garsciami cennych rad i wskazowek ktore tworza stronke. Wydaje mi sie ze podstawą zapewnienia rownowagi w takim projekcie jest zapewnienie stanu, kiedy to zadnej ze stron nie bedzie sie opłacało odejsc samemu robiac druga strone w balona. ( tak wogule to na koszty skladamy sie po polowie tzn na domene i hosting) Teraz do rzeczy: czy podczas rejestracji domeny ( bedziemy to robili razem ) wziecie jej na mnie ( formularz wykupienia domeny na moje dane osobowe ) zapewnia wystarczajace zabezpieczenie ? Prosze o pomoc - wierze ze jest tu wielu madrych ludzi
A moze jakies inne pomysly ?
SpaceCowboy [ Jenerał ]
Wydaje mi sie ze podstawą zapewnienia rownowagi w takim projekcie imho jest wspólne zaufanie. Jak tego nie będzie to nie widze osobiście sensu współtworzenia czegoś.

karolS [ Centurion ]
zaufanie ? hehe to chyba w milosci a nie w interesach :|
reds23 [ redsov ]
hehehe... kurcze...
robie z kumplem www... i mamy baardzo podobna sytuacje ... tzn... wiesz, z tym kupowaniem domen, ze skladamy sie pol na pol ... ;)
tylko my nie musimy sie bac ze jeden drugiego wyroluje ... :<
support10 [ Junior ]
wiec jak to zrobic ? halo jest tu kto ? :>
fifalk [ fifalkowiec ]
spisac umowe w obecnosci i za radami jakiegos prawnika.
Coy2K [ Veteran ]
brzmi to tak jakbyście robili drugą stronkę onetu ;)

pao13(grecja) [ Generaďż˝ ]
co to za kolega...
kun4 [ Konsul ]
Eee tam, myslalem ze to topic o antykoncepcji, gumkach itp.

bohun222 [ Pretorianin ]
A po co ktoś ma odchodzić mając "sponsorów"? :) Ja bym się nie obraził, gdyby ktoś mi zasponsorował/pomógł zasponsorować hostning i domenę ;)
kun4 [ Konsul ]
Ale on nie sponsoruje tylko wnosi wklad i ma zamiar na tym zarobic. Boi sie ze go partner wykoluje gdy ihc dzialalnosc przyniesie korzysc. proste ?
Novus [ Generaďż˝ ]
dokladnie - spiszcie szzcegolowa umowe u notariusza i zaplaccie za to z 700zl. Oplaca sie... Ale za to bedzie pewnosc.

piokos [ ]
też proponuję spisać umowę, oczywiście jeśli podchodzicie do tego poważnie.
Jeśli to ma być kolejna stronka o niczym jakich w sieci wiele (w co lubię grać i ze zdjęciami ''u cioci na imieninach'' ) to dajcie sobie spokój.
W końcu jak/jeśli pojawią się reklamodawcy to będziecie się dzielić zyskami a umowa będzie jak znalazł. :)
Powodzenia.

support10 [ Junior ]
dokladnie - spiszcie szzcegolowa umowe u notariusza i zaplaccie za to z 700zl. Oplaca sie... Ale za to bedzie pewnosc
Novus ( i reszta osób opowiadajaca sie za spisaniem umowy) --> wszystko sie zgadza ale nie chce na poczatku pakowac kasy w cos co nie wiemy jak bedzie szlo. Cały notariusz mowisz ze okolo 700 zeta czyli więcej niż domena i hosting ( a co jak interes "nie pojdzie" ? 700 w bloto). Bez domeny i hostingu sie nie da ale tego notariusza chcialbym na razie ominac - dlatego moje pytanie dotyczylo załatwiena tej kwestii z uzyciem dostepnych srodkow - ktore i tak i tak trzeba wykupić - czyli domeny. Biorac ją na siebie jakby druga strona cos "fikała" to ja jestem wlascicielem domeny. Sam nie wiem ale wydaje mi sie ze takie zabezpieczenie jest dobre.
Przyjawszy takie rozwiazanie jaki proponujecie tzn umowa, tak sobie mysle, ze niby co tam mialo by byc zapisane ? ze gdyby on chciał "odejsc" to musiałby zwrócic mi koszty jakie na poczatku ja wlożylem ( czyli te kilkadziesiat, -set złotych ) Przeciez takie koszty byłyby niczym dla niego wtedy( gdy site "sie rozkreci" ) i on z chęcią by mi to oddał ( ten wkład poczatkowy) byle tylko miec juz spokój. Jeszcze raz prosze was o pomoc ale w ujeciu o wlasnosc domeny - przeciez to znana domena jest najwieksza wartoscią a "wypasanie" nastepnej to znow kupa czasu pracy itp dlatego staram sie zabezpieczyc :)

steward [ Legia Warszawa ]
Ja mam stronkę razem z bratem i nie mam się czego bać bo mi chyba nie zabierze dostępu bo hasła znam :P .
musisz dobrze pogadać z tym kolesiem.. jeżeli się dobrze nie znacie to nie radzę robić razem stronki.

support10 [ Junior ]
^up^