GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Forum CM: Bohaterowie w CMBB/AK.

02.11.2004
00:55
[1]

bonk_ [ Pretorianin ]

Forum CM: Bohaterowie w CMBB/AK.

Witam!
O co mi chodzi?chciałem abyście napisali kilku boh.(jeśli wogóle tacy byli;))w grach jakich stoczyliście w tych dwóch seriach CM.
O to moi Hero's:
CMAK:
Lee vs bonk X.44.CA.Me
bohater:Lohrmann(poborowy)dowódca czołgu Pantera G.
Czyn:
dostał się pod obstrzał 3/2(nie jestem pewien czy ten trzeci był takżę M10) z około 1000-1100m.Oberwał 4-5razy w jednej turze.W nastepnej wycofałem go.Podczas postoju dojrzał cofający się M10 i strzelił(szansa trafienia była 4%!!!).Trafił w cel oddalony o 1176m!!!!!!
Aha zapomniałbym wspomniec o tym iż przed samym wystrzałęm przed M10 spadł smoke.Wieć z tego wynika iż Pantera przez ułamek sek.nie widziała celu i odpaliła na ślepo trafiając!!!
CMBB:
/\#SaRiN#/\ vs bonk 44.miesiąc nie pamietam
bohater:Armata 150mm
czyn:
Npla zajął cała hordą Rosjan flage i okolice.Postanowiłem ich z tamtą wykurzyć.Na moje szczescie NPLA nie miał czym mojej 150 rozwalić.Ogólnie mówiąć 150zrobiła rzeź zabijając 82ludzi!!!!i oczywiscie w wyrównując teren:)
Naraze tyle jutro ..tzn dziś poszukam wiec w mojej zeszycie i głowie.

02.11.2004
01:27
smile
[2]

mac bac [ Pretorianin ]

kolego ty masz.... zeszyt????
no fantastyczne:)

02.11.2004
01:33
smile
[3]

Pejotl [ Senator ]

mac bac -> dawniej to się nazywało "pamiętnik" ale teraz wszystko się pospolituje - stąd "zeszyt"

02.11.2004
02:11
smile
[4]

jiser [ generał-major Zajcef ]

bonk ~~>
1. "Npl" to akronim od słowa nieprzyjaciel. Dlatego też w mianowniku brzmi "npl", natomiast "npla" pojawia się w dopełniaczu i bierniku.
2. Pociski dymne nie działają na zasadzie wybuchu, a opóźnionego spalania masy dymnej. Dlatego dym nie pojawia się od razu - zanim zacznie (w rzeczywistości .. i w CM też) produkować go w zauważalnej ilości mija kilkanaście do kilkudziesięciu sekund, w zależności od kalibru.

02.11.2004
02:21
smile
[5]

feretrius [ Centurion ]

Damn...bonk...! zycie wirtualne miesza Ci sie z rzeczywistym...i jeszcze ten "pamietnik"....czarno to widze :))

02.11.2004
10:18
smile
[6]

bonk_ [ Pretorianin ]

...założyłem ten wątek o hero'sa w cmbb/ak a tu okazało się że jeden z Panów zaczyna nauke polskiego(jiser)drugi nie odróżnia pamietnika od zeszytu ze statystykami i zagraniami.
Wyjaśnienia.
Po pierwsze !!!!Ten zeszyt co mam to nie jest żaden pamietnik!!!odsyłam do słownika polskiego niektóre osoby.
Po drugie !!!zeszyt który posiadam ukazuje:
z kim grałem a co za tym idzie :mapa naszkicowana,przypuszczalen ruchy przeciwnika,moje ruchy,dany sprzet zakupiony,obmyślona taktyki,podsumoiwanie niektórych czołgów itp.
Po trzecie!!!Jiser-->osyłam do Lee jak to było z tym dymem

Podsumowanie.
..nie mam sił już pisać zostawie niektóre osoby bez komentarza

02.11.2004
10:33
smile
[7]

faloxxx [ Generaďż˝ ]

niebardzo wiem czy to o to ci chodzi ale tez cos napiszę :)

1 kiedyś w pełnym pędzie churchil VIII z dzialem 95 mm trafił w wieżę pantery z 700m :) oczywiście pierwszym strzałem i zalatwił ją
2 w jednej walce ze Scypio mój stug oberwal kilka razy w bok od stewarta :) oczywiscie obrucił się do niego przodem i zapakował raz a porządnie ;)

i przypadek bochaterstwa u przeciwnika ;)
kiedys elvis zniszczył mi tygrysa z odleglosci 200 m od frontu czymś takim co niepamietam jak sie nazywa ale to byla taka ciezarowka na kolach i z dzialem nad kabiną :) ale bylem wkurzony :)

i wogule takie szopki sie zdarzaja w CM wiele razy ale mi sie to podoba

PS - Bonk -> jak ktos chce cie uczyc ortografii to upomnij go żeby lepiej to robil na gg a nie na publicznym forum zakladal offtopiki ;) A co do zeszytu to fajna sprawa ja sam nigdy na to nie wpadlem - mozna tak lepiej zbierac doswiadczenia

02.11.2004
10:45
smile
[8]

bonk_ [ Pretorianin ]

Faloxx-->no znalażl się jeden a pożadny:)))
ah niech pouczają jak się pisze przecierz mamy doczynenia z profesionalistami w jezyku polski<lol>

jeszcze przypomniała mi się taka historyjka
CMBB(początki)
Merkav vs bonk
siedziałem na fladze gdy NP..(nie bede pisał znowu się przyczepi)gdy Merkav zaatakował moją pozycje Hmarą Rosjan wraz z wsparciem.Natarcie trwało 2-3tury nic by w tym nie było dziwnego gdyby Fanatyzm jednej druż.walczyli chłopaki do końca.Za bili około 30!!!ludzi

02.11.2004
11:05
[9]

gro_oby [ Generaďż˝ ]


hehe to przebijcie mnie:) raz gralem sparinga (nie pamietam z kim;/) i npl ustawil 4 mardery kolo siebie:D tak moe odleglosc 2/3 metrow:) i heh grrant z odleglosci prawie kilometra trafil w jednego.. on wybuchl... i pozniej jak swiczki na choince:D wybuchl 2 a pozniej 3:D 4 niestety byl tylko unieruchomiony;/ myslalem ze npl dostanie zaawalu:D

02.11.2004
11:06
[10]

gro_oby [ Generaďż˝ ]


albo jak gralem z wittmanem:P jego pantera rozwalila mi 4 m10 i jednego shermana:D ale pozniej padla od ciosu bochatera spotkania:] regularnego bazooke;D dostala ze 159 metrow i rozwalila ja pierwszym strszalem:D echh to bylo piekne:]

02.11.2004
11:17
[11]

bonk_ [ Pretorianin ]

gro_oby-->wow!

02.11.2004
11:29
[12]

faloxxx [ Generaďż˝ ]

a ja wlasnie sobie przypomnialem jedną z moich pierwszych walk z Icemankiem :)

zaczajony piat w ciągu 20 sekund trafil dwa stugi z odległości około 140 - 160 m i tym samym powstrzymał nararcie pancerne na mojej prawej flance :D

02.11.2004
11:49
[13]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

Wiem ze to sie nie liczy, ale wczoraj w grze z kompem Węgierska rusznica ppanc zalatwila pluton Rumuńskich dział saobierznych (takie śmieszne z otwartym tyłem)

02.11.2004
11:50
[14]

fabko1 [ Pretorianin ]

już kiedyś sie chwaliłem wyczynem mojej druzyny piechoty w bb w wątku pechowca Iudexa,
ale skoro jest wątek o bohaterach to tez sie pochwalę
a oto i on

02.11.2004
11:51
smile
[15]

fabko1 [ Pretorianin ]

i kto mnie przebije teraz?

02.11.2004
12:53
[16]

BamSey [ Generaďż˝ ]

Ja pamietam jak mój Pz III pierwszym strzałem z jakiś 400-500 metrów rozwalił KV-2 Iudexa swoim jedynym posiadanym na stanie tungstenem:)

02.11.2004
12:59
[17]

BamSey [ Generaďż˝ ]

Przypomniałem sobie swoją najlepszą turę w grze BB:) pejotl mnie za to pokroi że przypominam ale co mi tam:)

W ciagu 60 sek w grze w 42 roku moja drużyna niemieka crack rozwaliła wiazką granatów KV-1 potem skosiła jego załogę oraz jakiś niedobitek druzyny wrpga następnie odwróciła się i puściła serię w ciężarówkę wroga holującą działo 76mm odległą o 150m i spowodowała jej wybuch i zaniszczenie razem z holowanym działem oraz ich załogami załogami (działa i cieżarówki) nastepnie w tej samej turze mój PzIII zdjął T-34 a moja 150 IG ściagnęła drugiego T-34:)

Inny przykład to walka moich dwóch IS-2 doborowych z plt Tigerów Pejotla. Tigery poległy w ciągu dwóch tur, IS-y bez strat własnych:)

02.11.2004
13:11
[18]

lysy77 [ Legionista ]

w mojej pierwszej walce z czlowiekiem (dogon) spotter zatrzymal flankowanie dogona i zabil mu 51 ludzi. (fotka)
za to dogona 34/85 rozwalil mi stuga w hull down z ponad 1000m pierwszym strzalem.

02.11.2004
13:44
smile
[19]

GenLee [ Konsul ]

Potwierdzam całkowicie wersję bonka- teren był już zadymiony, mojemu M10 było widać kawałek lufy a cholerna pantera była pod ostrzałem 3 moich czołgów z elitarnej Dywizji Pancernej "Blindness" - ale nic to walki trwają :)))

02.11.2004
14:28
smile
[20]

Pejotl [ Senator ]

bonk -> więcej dystansu :) bo albo wykończysz się na wrzody albo zostaniesz prezesem :)

Nic co napisaliscie nie przebija historii mojego T-34 o jakiej juz pare razy wspominalem

Walka w 1943 bodajrze w ramach Turnieju Warszawskiego

Aktorzy dramatu: T-34/76 Conscript i wrogi Stug III Regular (z pancerzem 80 mm z przodu)
Walka czołowa na dystansie 150 m
T-34 wyjeżdza zza drzew Fast Move! ukosem na stojący przodem Stug, w pełnej szybkości odwraca wieżę, strzela, TRAFIA!!! i ... Penetration at weak point!!!!!!!!. Stug - KNOCKED OUT.

Sama szansa trafienia wynosiła pewnie nie więcej niż 5%, szansa penetracji - pewnie w okolicach zera.

Nic dziwnego że od tamtej chwili w kolejnych walkach prześladuje mnie pech :) - szczęście i pech musi się w końcu wyrównać

02.11.2004
15:06
[21]

Mr.Puzio [ Konsul ]

Pejotl, jesli tak jest to wszyscy powinnismy drzec na mysl az Iudexowi zacznie sie wyruwnanie ;)

02.11.2004
15:23
[22]

von Izabelin [ Luftgangsta ]

wejdzcie do galerii, i poszukajcie pzIV Kłosia;))

02.11.2004
17:11
smile
[23]

Holmes__ [ Konsul ]

Było to na pustyni, walka z Decayero. IG 150 wypatrzył w odległości 2km ruszającego zza wzgórza Churchilla. Posłali kumulacyjny, który lecąc chyba z 5 sekund wielkim łukiem trafił i wymieszał herbaciarzy z piaskiem Tunezji.

Wtedy myślałem, że to norma. Dopiero potem się przekonałem, jak trudno trafić w coś kumulacyjnym z IG150 :))

02.11.2004
17:34
smile
[24]

Dogon [ Generaďż˝ ]

hi,hi...potwierdzam słowa lysego :) Wyczucie spottera było fenomenalne -atak z dwóch kompanii został złapany w ataku i były straszne straty ..dobrze że tanki mi sie spisały ..
chyba moje szczeście wyczerpało sie w walce sparingowej z Mac'em gdzie znów jeden t34/85 jednym strzałem rozwalił (regular) Stuga od przodu a potem drugiego w ten sam sposób ...po jednym strzale !! Więcej szcześcia nie pamietam już...pewnie się wyczerpało ;(

02.11.2004
17:34
[25]

Drackula [ Bloody Rider ]

Holmes-----> jasne, powiedz o tym Elvisowi( jak sie pomylilem z osoba to sorki) ktory stracil 2 jeden po drugim T34 od 150 wlasnie w ednej z gier :P. ale i tak wygral.

02.11.2004
17:52
[26]

Holmes__ [ Konsul ]

Dracula ---> powiem, jak tylko mi plik odeśle :)

02.11.2004
18:22
smile
[27]

_Mac_ [ Pretorianin ]

To i ja cos dopisze :) W walce z baba yaga moje dzialko ppanc 45mm zniszczylo 3 Stugi i Stuha na dokladke :) Zeby bylo zabawniej dzialko przetrwalo do konca bitwy :)

02.11.2004
18:29
smile
[28]

Pejotl [ Senator ]

Mac -> dobrze ze mi przypomniałeś!!! :) W walce z Macem moje działko 45mm zniszczyło Tygrysa nie uzyskując ani jednej penetracji :)

02.11.2004
19:05
smile
[29]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

-Pejotl jak Cie widzę to sobie przypominam jak to załoga małego niemieckiego czołgu po trafieniu z działa wyszła z zepsutego pojazdu i zabiła obsługę działa ;-)))

02.11.2004
19:11
smile
[30]

mgk [ Generał - Pacyfista ]

Mac też masz się czym pochwalić - Twój spoter podczas ostrzału mojego plutonu - anihilował dowódcę i sztab nie trafiając żadnego z pozostałych żołnierzy w 3 drużynach - prawdziwy chirurg ;-)

02.11.2004
19:17
smile
[31]

Huscarl [ Konsul ]

gro_oby ----> a ty ciagle to samo..............................., a jeszcze tej walki nie skonczylismy

02.11.2004
19:39
[32]

Cisekk [ Pretorianin ]

to i ja dodam coś od siebie, zaznaczam ze sytuacje pochodza z CMBO

- w grze z dwarfem moj plt zatrzymal probe oskrzydlenia mnie, stopując wzmocnioną coy. Walczyl ciezko do konca bitwy co pozwolilo mnie na wykonczenie przeciwnika w innych miejscach i wygrac potyczke

- z Idaho nie mając jak sięgnąc jego haubicy, która równała przytulną wioske z ziemią wraz z moją piechotą. Zdesperowany postanowiłem ostrzelać ją spoterem 150mm:) (przeniesc ostrzal z innego miejsca) Wiadomo jak 150mm wali... jeden pocisk sie zapodzial i spadł za górke na ktorej stało owe działo wpadając w środek npl plt ktory czekał na wejscie do akcji. Po wybuchu zostało ok 35% stanu:)))

- nie pamietam z kim. chyba rahem. Moja pudernica w jednej turze skasowała dwa pzIV\70, pume i inne działo:)

02.11.2004
21:25
[33]

soldat [ Konsul ]

to ja dodam kolejna szczesliwa gre Iudexa :P
1 T45/85 regular rozwalil dziala 75 mm i 150inf i pluton stugow poborowych?

03.11.2004
10:22
[34]

Lt Ursus [ Generaďż˝ ]

Ciekawy wątek. Upamiętni nieznanych pwirtualnych bohaterów pikselowych wojen.

W walce w BO z JP2 bazooka spadochroniarzy atakowanych w wiosce przez ok 8 Stugów i masę piechjoty w ciągu 1 rundy trzema kolejnymi strzałami od przodu kasuje ze 150 m 3 Stugi.

W walce z Elfem jego T34/85 obrywa od PzIV z 400 m penetrację przodu wieży i przodu kadłuba. Przenoszę ogień bna drugi bo mam pewność że ten jest gotowy. Jednak po ok 20sek w następnej turze T34 cofa się za lasek. kilkanaście tur póżniej ten sam czołg wytrzymuje dwa trafienia z panzershrecków (pełne penetracje boku kadłuba) i cofa się aby w ostatniej turze pod niecelnym ogniem PzIV z około 300m zneutraliwzować flagę wjeżdzając w środek piechoty która nie miała już nic do walki z czołgami poza granatami trzonkowymi.

W innej walce z Elfem 3 Pz IV zostają znienacka zaatakowane szarżą T34. Walka na ok 100-150m. Pierwszy strał wychylających się zza stoku Ruskich zapala PzIV. Kolejny ginie w wymianie ognia ale z 3 T34 wyskakują załogi. Dwa z nich idą na konto dowódcy plutonu PzIV weterana . W czasie walki zagrzebuje się on jednak a za górką słychać sound kontakty kolejnych pojazdów. Pz IV jest zagrzebany ok 2 rund w czasie których kontakt słuchowy sugeruje zajmowanie pozycji przez czołgi przeciwnika. Wreszcie odkopuje się i rusza na hunt nba lepszą pozycję a wtedy wypadają 2 T34/85. Pierwszy obrywa drugim strzałem i staje podczas gdy drugi pudłuje. Kończy się tura i przenoszę ogień na drugi. Po jednym niecelnym strzale i9 kolejny pocisk rozbija ruska. Z pierwszego wyłazi załoga ostrzeliwana przez MG42 z lasku. Do końca walki tez Pz IV jeszcze raz się zakopał i zniszczył jeszcze T34 i ISU 152 oraz wyeliminował ok 20 żołnierzy.

03.11.2004
10:30
smile
[35]

bonk_ [ Pretorianin ]

kolejny przykład boh.a niektórzy mogą pomyślkeć ,,szaleństwa":)
bonk Russia(niebiekie pismo po prawej u góry) vs M.Witmmann (białe pismo)
Legenda:
żółta linia->przejazd T34/85poborowy
niebieska linia->wycofanie się Hetzera reg.
czerwona-->przód Hetzera
Opis:
Na prawym skrzydle poruszał się T34/85.Nagle po swojej lewej stronie widził Hetzera na górce.
W takiej sytuacji miałem dwa wyjścia:
albo zaczaje się pod górke i bede na niego czekał , albo na maxa rusze przed siebie licząc na to że Hetzer się jeszcze nie odwrócił.Wybrałem opcje drugą.
T34/85 rusza z piskiem opo....gąsienic:P(to samo robi Hetzer na wstecznym) .Gdy zjeżdża z górki widzi Hetzera który własnie sie obraca!!!Serce wali mi jak nigdy T34/85 pędzi mijając drzewka itp......udało się.koniec turyuffffff T34/85 zdarzył minąć pasożyta:)
sytuacja w nastepnej turze:
Hetzer bokiem do T34/85 odległość około 100metrów.... egzekucja:)
Może wydawać się to niezbyt bohaterski czyn ale dla mnie sytuacja jakby wycieta z filmu:)

03.11.2004
13:18
smile
[36]

Marco^^ [ Pretorianin ]

i ja cos doloze w walce z buczem moje dzialo 150inf trafia za 1 strzalem z ponad 2000m w su 100 ktore stoi na hull down za gorka. dodam tylko ze dzialo mialo 0% trafienia i kto mnie teraz pobije szczeka mi opadla po tym :D

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.