GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Internetowy Klub Fanów Wisły Kraków cz.23 [ Derby Polski : Wisła - Legia ]

27.10.2004
15:46
smile
[1]

volvo95 [ Legend ]

Internetowy Klub Fanów Wisły Kraków cz.23 [ Derby Polski : Wisła - Legia ]

:.:.: Wisła Kraków Sportowa Spółka Akcyjna :.:.:

Rok założenia : 1906
Rok założenia SSA : 1996
Barwy : czerwono - biało - niebieskie
Adres : Reymonta 22, 30-059 Kraków
Telefon : (12) 630-76-00, 630-76-02, faks: 630-76-92
Strona Klubu :
https://www.wisla.krakow.pl ( oficj. )
https://www.wislakrakow.com ( nieoficj. )
Prezes : Bogdan Basałaj ( od 14 czerwca 2000 ), Tadeusz Czerwiński ( od 1 marca 2004 )
Trener : Henryk Kasperczak ( od 16 marca 2002 )

:.:.: Skład :.:.:

bramkarze: Radosław Majdan, Adam Piekutowski, Michał Wróbel
obrońcy: Marcin Baszczyński, Sebastian Fechner, Arkadiusz Głowacki, Jacek Kowalczyk, Tomasz Kłos, Nikola Mijailović, Maciej Mysiak, Maciej Stolarczyk
pomocnicy: Mauro Cantoro, Martins Ekwueme, Damian Gorawski, Mariusz Kukiełka, Aleksander Kwiek, Mirosław Szymkowiak, Marek Zieńczuk
napastnicy: Tomasz Frankowski, Maciej Żurawski, Marcin Kuźba, Tomasz Dawidowski, Temple Kelechi Omeonu

:.:.: Sukcesy Wisełki :.:.:

Mistrzostwo Polski ( 9x ) - 1927, 1928, 1949, 1950, 1977/78, 1998/99, 2000/01, 2002/03, 2003/04
Wicemistrzostwo Polski ( 11x ) - 1923, 1930, 1931, 1936, 1947, 1948, 1951, 1965/66, 1980/81, 1999/2000, 2001/02
Puchar Polski ( 4x ) - 1926, 1966/67, 2001/02, 2002/03
Puchar Ligi - 2000/01
Superpuchar Polski - 2001
MP juniorów U-19 ( 9x ) - 1936, 1937, 1958, 1975, 1976, 1982, 1996, 1997, 2000

:.:.: Wstępniak :.:.:

Chociaż wiele klubów w Świecie jest ... i może lepsze są ... i sława większa jest ... my w Krakowie mamy taki klub ... któremu serce oddaliśmy już !!!!

Wisła Kraków to niewątpliwie najlepsza obecnie drużyna w naszym kraju . Ten wątek powstał po to , aby kibice Białej Gwiazdy mieli miejsce na tym forum , w którym mogą porozmawiać o swoim ukochanym klubie . Jeżeli jeszcze nie wpisałeś się na liste członków , a tak samo jak my jesteś kibicem Wisły , to wpisz się czym prędzej . Rozmawiamy na wszystkie tematy związane z Wisłą Kraków , ale nie tylko ...
Oddałem serce za Wisełkę , oddałem za nią duszę swą ... Jestem kibicem , nie chuliganem ... Kibicem dumnym ze zwycięstwa , wiernym po porażce ... Dopinguję swoją drużynę kulturalnie , biorę udział w dyskusji , wymieniam się newsami ... To są zasady którymi kierujemy się w naszym Internetowym Klubie Fanów Wisły Kraków ...

:.:.: Terminarz Ligi Polskiej 2004/2005 [ Runda Jesienna ] :.:.:

Wisła Kraków - Górnik Łęczna 31 lipca 5:1 [ 2:1 ]
0-1 Grzegorz Wędzyński (22')
1-1 Tomasz Frankowski (31')
2-1 Tomasz Frankowski (43')
3-1 Maciej Żurawski (68')
4-1 Tomasz Kłos (80')
5-1 Maciej Żurawski (84' karny )
---------------------------------------------------------------------------
Wisła Kraków - Polonia Warszawa 7 sierpnia 4:0 [ 0:0 ]
1:0 Mirek Szymkowiak (56')
2:0 Tomasz Frankowski (67')
3:0 Tomasz Frankowski (74')
4:0 Maciej Żurawski (77')
---------------------------------------------------------------------------
GKS Katowice - Wisła Kraków 21 sierpnia 0:3 [ 0:2 ]
0-1 Maciej Żurawski (25') 100 bramka Żurawia w I lidze
0-2 Tomasz Frankowski (43')
0-3 Maciej Żurawski (56')
---------------------------------------------------------------------------
Wisła Kraków - Wisła Płock 28 sierpnia 4:0 [ 4:0 ]
1-0 Damian Gorawski (4')
2-0 Maciej Żurawski (27')
3-0 Tomasz Frankowski (30')
4-0 Tomasz Frankowski (32')
---------------------------------------------------------------------------
Pogoń Szczecin - Wisła Kraków 12 września 0:5 [ 0:2 ]
0-1 Tomasz Frankowski (4')
0-2 Tomasz Frankowski (43')
0-3 Tomasz Frankowski (73')
0-4 Marcin Kuźba (82')
0-5 Maciej Żurawski (83')
---------------------------------------------------------------------------
Wisła Kraków - Amica Wronki 19 września 1:1 [ 0:0 ]
1:0 Tomasz Frankowski (70')
1:1 Jacek Dembiński (86')
---------------------------------------------------------------------------
Zagłębie Lubin - Wisła Kraków 25 września 1:7 [ 0:3 ]
0-1 Maciej Żurawski (20')
0-2 Maciej Żurawski (29')
0-3 Marek Zieńczuk (38')
1-3 Rafał Piętka (52')
1-4 Tomasz Frankowski (55')
1-5 Damian Gorawski (61')
1-6 Marek Zieńczuk (64')
1-7 Marcin Kuźba (74')
---------------------------------------------------------------------------
Wisła Kraków - Cracovia Kraków 3 październik 0:0 [ 0:0 ]
---------------------------------------------------------------------------
Odra Wodzisław - Wisła Kraków 16 październik 1:2 [ 1:2 ]
0-1 Tomasz Frankowski (7')
0-2 Marek Zieńczuk (17')
1-2 Piotr Rocki (28' karny )
---------------------------------------------------------------------------
Wisła Kraków - Legia Warszawa 29 październik
Górnik Zabrze - Wisła Kraków 6 listopad
Wisła Kraków - Lech Poznań 13 listopad
Groclin Dyskobolia - Wisła Kraków 20 listopad

:.:.: Strzelcy Ligi :.:.:

13 goli - Tomasz Frankowski (Wisła Kraków)
9 goli - Maciej Żurawski (Wisła Kraków),
7 goli - Jacek Dembiński (Amica Wronki),
5 goli - Piotr Rocki (Odra Wodzisław Śląski),
4 gole - Piotr Bania (Cracovia), Dariusz Gęsior (Wisła Płock), Michał Goliński (Lech Poznań), Paweł Kryszałowicz (Amica Wronki), Wojciech Łobodziński (Zagłębie Lubin), Roberto Cláudio Milar Decuadra (Pogoń Szczecin), Grzegorz Niciński (Zagłębie Lubin), Tomasz Parzy (Pogoń Szczecin), Paweł Sobczak (Wisła Płock),
3 gole - Artur Andruszczak (GKS Katowice), Marcin Bojarski (Cracovia), Michał Chałbiński (Górnik Zabrze), Ireneusz Jeleń (Wisła Płock), Remigiusz Jezierski (Górnik Łęczna), Grzegorz Kmiecik (GKS Katowice), Ivica Križanac (Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski), Tomasz Szewczuk (Odra Wodzisław Śląski), Bartosz Ślusarski (Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski), Piotr Włodarczyk (Legia Warszawa), Marek Zieńczuk (Wisła Kraków),

:.:.: Strzelcy Wisły :.:.:

Tomasz Frankowski 21 [13 + 8]
Maciej Żurawski 14 [9 + 5]
Damian Gorawski 5 [2 + 3]
Marcin Kuźba 4 [2 + 2]
Marek Zieńczuk 4 [3 + 1]
Tomasz Kłos 1 [1 + 0]
Mirosław Szymkowiak 1 [1 + 0]
Arkadiusz Głowacki 1 [0 + 1]
Kelechi Temple Omeonu 1 [0 + 1]

:.:.: Terminarz Ligi Mistrzów :.:.:

Druga runda kwalifikacyjna - WIT Georgia - Wisła Kraków 2-8 ( rewanż 0-3 )
Trzecia runda kwalifikacyjna - Wisła Kraków - Real Madryt 0-2 ( rewanż 1-3 )
Faza grupowa - 19/20 października, 2/3, 23/24 listopada, 7/8 grudnia 2004 1/8 finału - 22/23 lutego i 8/9 marca 2005
Ćwierćfinały - 5/6 i 12/13 kwietnia 2005
Półfinały - 26/27 kwietnia i 3/4 maja 2005
Finał - 25 maja 2005 w Stambule

:.:.: Terminarz Pucharu UEFA :.:.:

Faza zasadnicza - Wisła Kraków - Dynamo Tbilisi 4-3 [ 1-2 ]
Faza grupowa - 21 października - 16 grudnia 2004 [ losowanie 6 października 2004 ]
3 Runda - 17 i 24 lutego 2005 [ losowanie 17 grudnia 2004 ]
4 Runda - 10 i 17 marca 2005 [ losowanie 25 lutego 2005 ]
1/4 Finału - 7 i 14 kwietnia 2005 [ losowanie 25 lutego 2005 ]
1/2 Finału - 28 kwietnia i 5 maja 2005 [ losowanie 25 lutego 2005 ]
Finał - 18 maja 2005 [ Lizbona ]

:.:.: Lista Wiślaków na GOL`u :.:.:

1. xkxtx
2. White Star
3. EwUnIa.Kr
4. volvo95
5. megaabol
6. Zacker
7. zooz
8. Pszczoła
9. Marcio
10. Qba19
11. cycu2004
12. Khelben
13. M@RCO_COOL
14. scigall
15. Daro21
16. Cradif
17. eCHESTER80
18. Fett
19. Tkocz
20. Suchy M@$T€R
21. W_O_D_Z_U

:.:.: Linki Do Wiślackich Stron :.:.:

The White Star Division [ www.wislakrakow.com ]
Wisła Kraków S.S.A [ www.wisla.krakow.pl ]
Wisła Portal [ www.wislaportal.pl ]
Wisła Soccer [ www.wislasoccer.com ]
Wisła Kraków Season 04/05 [ www.lukash2.neostrada.pl ]
Wisła Kraków by Rafe [ www.rafe.neostrada.pl ]
Bramki Białej Gwiazdy [ www.skydancer.neostrada.pl ]
Wisła Multi Futbol [ www.wisla-multi.com]
Wiślacki HUB DC++ [ wisla.no-ip.org:4111 ]

:.:.: Linki Do 5 Ostatnich Części :.:.:

cz.22 https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=2859839&N=1
cz.21 https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=2825045&N=1
cz.20 https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=2813397&N=1
cz.19 https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=2799368&N=1
cz.18 https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=2774970&N=1

27.10.2004
15:48
[2]

volvo95 [ Legend ]

Podatkowa szansa polskich klubów
Polski Związek Piłki Nożnej rozpoczyna batalię o zwolnienie klubów z podatków. Za uzyskane pieniądze musiałyby one modernizować stadiony i szkolić młodzież. - Pragniemy przekonać rządzących do zwolnienia klubów z podatków. - mówi Michał Listkiewicz.

- Większość klubów sportowych w naszym kraju znajduje się w fatalnym stanie finansowym. Dodatkowym obciążeniem są podatki - dla nich ogromne, a stanowiące jedynie ułamkowe części promila budżetu państwa - mówi prezes PZPN Michał Listkiewicz. - Pragniemy przekonać rządzących do zwolnienia klubów z podatków. Oczywiście nie chcemy, by zaoszczędzone w ten sposób fundusze zostały przez kluby "przejedzone". Pieniądze powinny być przeznaczone na modernizację bazy sportowej oraz szkolenie młodzieży. Pismo w tej sprawie wysłaliśmy już do Sejmu. Do lobbowania za naszym pomysłem przekonujemy również działaczy klubów siatkarskich, koszykarskich i piłki ręcznej - dodaje szef piłkarskiej centrali.

- Zwolnienie z podatków dało impuls do rozwoju sportu w innych krajach - twierdzi Michał Listkiewicz i podaje przykład Turcji.

- Nad Bosforem wyrosła futbolowa potęga - uważa prezes PZPN. - W Turcji powstały nowoczesne stadiony piłkarskie. Tamtejsze kluby wygospodarowały nawet pieniądze na sprowadzenie do swojej ligi trenerów i zawodników z zagranicy. Tureccy parlamentarzyści poszli jeszcze dalej, bo całkowicie zwolnili piłkarzy z podatków. W ten sposób zachęcono do uprawiania futbolu młodzież. Dla wielu dzieci z biednych rodzin sport stał się bowiem szansą na wydostanie się z nędzy - dodaje Listkiewicz.

Tylko kluby ekstraklasy piłkarskiej z tytułu różnego rodzaju podatków odprowadzają do kasy państwa około miliona złotych rocznie każdy (to dane szacunkowe). Największym obciążeniem jest dla nich VAT oraz podatek od nieruchomości.

- Jedna złotówka wydana na sport to sześć złotych zaoszczędzonych w przyszłości na służbie zdrowia - przypomina prezes PZPN. - Kluby muszą być traktowane przez państwo inaczej niż fabryka kredek czy samochodów, bo w przeciwnym razie nasze społeczeństwo będzie w następnych latach coraz bardziej schorowane, a polski sport upadnie - kończy Michał Listkiewicz.

27.10.2004
15:49
smile
[3]

volvo95 [ Legend ]

Frankowski na uefa.com
Sporego wyróżnienia dostąpił napastnik Wisły Kraków - Tomasz Frankowski. Oficjalna strona internetowa UEFA zamieściła wczoraj publikację na temat "łowcy bramek". Dość obszerny tekst jest kompilacją faktów powszechnie znanych polskim kibicom.

Czytamy więc o przebiegu kariery "Franka", jego wyczynie w ekstraklasie (100 goli w 161 meczach), zabójczym duecie z Maciejem Żurawskim oraz zdobyciu aż 23 bramek w tym sezonie - 13 ligowych, 8 pucharowych i 2 reprezentacyjnych.

Autor Paweł Dimow cytuje wiślaka: - Tym wszystkim będę się ekscytował po zakończeniu kariery. Chcę strzelić 150 goli w lidze polskiej. Stosowny fragment poświęcono osobliwej karierze reprezentacyjnej Frankowskiego. - Nie zamierzam wystawiać go jako dżokera. Jak zadomowi się w kadrze, zacznie grać od pierwszych minut - zapewnia selekcjoner Paweł Janas. Ostatnie zdanie brzmi: "Dawny dżoker może stać się asem atutowym reprezentacji".

27.10.2004
15:49
[4]

volvo95 [ Legend ]

Radosław Majdan: Legia jest groźna
- Wydaje mi się, że rzeczywiście mamy lepszy zespół, aczkolwiek Legia jest groźna. W każdym sezonie walczy o mistrzostwo Polski. Teraz też tak będzie mimo porażki z Groclinem. - mówi przed piątkowym spotkaniem z Legią, bramkarz Wisły Radosław Majdan.

Michał Białoński: Czy mecz Wisły z Legią, która przegrywa mecz za meczem, może być traktowany jako ligowy hit jesieni?

Radosław Majdan: Faktycznie, legioniści przegrali dwa z trzech ostatnich spotkań. Z Pogonią w Pucharze Polski stracili trzy bramki, nie strzelając żadnej. My jednak nie możemy wyciągać z tego żadnych głębszych wniosków. Przecież w starciu z nami nawet słabe drużyny rozgrywają mecze życia, a co dopiero Legia!

W Legii panuje zamieszanie, od miesiąca w klubie nie ma nowego trenera.

- Jak czytam wywiady z chłopakami z Legii, to widzę, że dobrze się z tym czują. Nie wiadomo, czy nowy szkoleniowiec nie zaaplikowałby im jakiegoś ciężkiego treningu i mogłoby to drużynie wyjść na złe przed meczem z nami.

Analizując składy obu zespołów, trudno znaleźć atuty Legii. W polu na każdej pozycji macie lepszych piłkarzy.

- Wydaje mi się, że rzeczywiście mamy lepszy zespół, aczkolwiek Legia jest groźna. W każdym sezonie walczy o mistrzostwo Polski. Teraz też tak będzie mimo porażki z Groclinem. Przecież legioniści nie spadli do środka tabeli, tylko cały czas są w czołówce.

Nawet asy Legii Marek Saganowski i Piotr Włodarczyk bardzo obniżyli loty.

- No, nie strzelają goli. Z drugiej strony mówią, że chcieliby dostawać więcej podań, że po odejściu Vukovicia nie ma kto dograć do nich prostopadłej piłki. Włodarczyk pokazał ostatnio w reprezentacji, że potrafi grać w piłkę. Cała Legia jeszcze nie tak dawno rozegrała świetne spotkanie z Austrią Wiedeń na wyjeździe. Wprawdzie przegrała 0:1, ale stworzyła więcej sytuacji. I co? Nagle zapomniała, jak się gra? To niemożliwe.

27.10.2004
15:50
[5]

volvo95 [ Legend ]

Franciszek Smuda: Wygra Wisła
Franciszek Smuda, były trener Legii i Wisły uważa, że w piątkowym spotkaniu wygra zespół "Białej Gwiazdy". Jego zdaniem drużyna prowadzona przez Henryka Kasperczaka ma obecnie znacznie więcej atutów niż ekipa z Warszawy.

Kto wygra piątkowy mecz?

- Z reguły jestem neutralny, tym razem zresztą też, ale powiem, że wygra Wisła. Ma zdecydowanie więcej atutów: lepszą obronę z Kłosem i Głowackim, linię pomocy, w której też dominują reprezentanci Polski i Cantoro, a jeśli chodzi o atak to już nawet nie ma co porównywać - Frankowski z Żurawskim są w znakomitej formie. Tylko na pozycji bramkarza szanse są wyrównane, Majdana i Boruca cenię na równi.

Ale warszawski atak Saganowski - Włodarczyk to też mocny duet...

- Saganowskiemu brak takiej serii jak Frankowskiemu, że co strzeli, to gol. Ma psychiczną blokadę, musi się przełamać. Włodarczyk też dużo strzelał wiosną, a teraz ciężko mu idzie walka z obrońcami.

To co jest w tym momencie największym atutem Legii?

- Silna więź pomiędzy piłkarzami, a trenerem Jackiem Zielińskim, wewnętrza solidarność w drużynie. Po ostatnich wydarzeniach są bardzo zintegrowani i na pewno na Wisłę się bardzo zmobilizują. Nawet w przegranym meczu z Groclinem podobała mi się gra Legii, brakowało tylko skuteczności.

Pana zdaniem ubiegłotygodniowa wolta Jozefa Chovanca nie zaszkodziłą drużynie?

- Moim zdaniem dla Legii nawet lepiej się stało! Krzysztof Gawara już wie, jak prowadzić drużynę. Był u mnie przd laty asystentem i pewnie teraz żałuję tego, co na mój temat kiedyś wygadywał. Wybaczyłem mu to, bo jest młody. Lucek Brychczy ma ogromną wiedzę i doświadczenie, a Zieliński dobry kontakt z kolegami z boiska.

Czy jednak obecność Czech nie wprowadziłaby w klubie wreszcie trochę spokoju?

- To działacze wprowadzili nerwowość. Dostali amoku i na wyścigi chcą zatrudniać trenerów zagranicznych. Myślą, że Chovanec przyjdzie i zrobi Real Madryt? Na pewno weźmie pieniądze, ale żadnej gwarancji wyniku nie da. Co ci wszyscy zagraniczni trenerzy zrobili u nas takiego, że polscy szkoleniowcy zostali sprowadzeni do parteru?

Serb Dragomir Okuka wywalczył z Legią mistrzostwo.

- No tak, ale to było wtedy, gdy wiosną 2002 roku zwolniono mnie z Wisły i teraz mogę gdybać, jakby to się skończyło, gdyby pozwolono mi pracować do końca rundy. Rok wcześniej to samo spotkało mnie po jednym przegranym pucharowym meczu Legii w Lubinie. I co te decyzje dały? Powinny być nauczką dla działaczy, ze nowy trener niczego nie zrobi z drużyną tak od zaraz. Dlatego dziwię się, że w Legii nie pozwolono pracować Darkowi Kubickiemu do zimy. W Wiśle po porażce z Dinamo Tbilisi postąpili rozsądniej, nie robili rewolucji.

A może to kwestia pozycji szkoleniowca w zespole... Henryka Kasperczak ma większy autorytet i dostał od właściciela klubu duży kredyt zaufania...

- Kredyt jest wtedy, gdy się dużo płaci. Heniu mógł dalej spokojnie pracować po Valerendze, a ja bym wyleciał, zanim zdążyłbym dojechać do domu w Skotnikach. Ale mnie można było łatwo zwolnić, bo ja nie miałem długiego kontraktu za wielkie pieniądze.

Też pan dobrze zarabiał, z tego, co wiemy dwadzieścia tysięcy miesięcznie. A jeśli chodzi o długość kontraktu, mógł pan przecież taki wynegocjować...

- Ale nie chciałem. Gdy przychodziłem do Wisły pierwszy raz, prezes Cupiał zaproponował mi dziesięcioletnią umowę, albo przynajmniej pięcioletnią. A ja mówiłem: "Po co na tak długo, podpiszmy na rok-dwa, ja ci nie będę pasował, to mnie zwolnisz, nie będziesz mi musiał przez tyle lat płacić". Za drugim razem od razu proponowano mi tylko roczny kontrakt.

Chce nas pan przekonać, że był ostatnim mohikaninem wśród trenerów i nie zależało mu na pieniądzach?

- Nie, po prostu byłem fair w stosunku do Cupiała. W tej chwili żaden z polskich trenerów nie zrobi tak, jak ja wtedy robiłem. Czegokolwiek się tknąłem, to mi szło, dlatego ie wybiegałem myślami daleko w przyszłość.

Gdy widzi pan obecną Wisłę, w której nadal trzon stanowią piłkarze z lat pana pracy w tym klubie, czuje się pan ojcem tej drużyny?

- Ojcem się czułem, gdy prowadziłem ten zespół, a nie teraz. Trudno nawet powiedzieć, że budowałem Wisłę, bo za pierwszym razem tylko zrobiłem selekcję z ponad czterdziestu piłkarzy, którzy tutaj byli. I doszedł jedynie Tomek Frankowski. A później jasno powiedziałem, że jestem od trenowania, a nie od robienia transferów, bo przecież nie wydaję swoich pieniędzy i tylko opiniowałem zawodników, zastanawiałem sie wspólnie ze Zdzisiem Kapką, kogo zostawić. Byłem za tym, by sprowadzić Żurawskiego i Głowackiego, za mojej kadencji przyszli Catoro, Uche i Trabalik.

Były też niewypały, jak Igor Sypniewski, Brasilia, czy Deci, preferował pan Kamila Kuzerę kosztem Marcina Baszczyńskiego...

- Przyznaję, byłem za Sypniewskim, bo kto mógł przewidzieć, że mu odbije? Jego trener w Radomsku Piotrek Mandrysz mówił mi, że Igor to fajny chłopak. Co do Baszczyńskiego, to zawsze miałem rękę twardą jak patelnię. Musiałem mu pokazać, że nie zawsze musi wyjść w podstawowym składzie i jest dla niego alternatywa. On to zrozumiał, bo jest inteligentnym chłopakiem, wziął się do pracy i wiele osiągnął, Za to go cenię.

A gdy pracował pan w Legii było dużo zastrzeżeń do czwórki ściągniętych przez pana widzewiaków: Tomasza Łapińskiego, Rafała Siadaczki, Pawła Wojtali i Marka Citki.

- Bo mieli ogromnego pecha! Łapińskiemu i Citce po trzy razy Achillesa operowali. A Siadaczka miał cukrzycę. Powiedzcie mi, czy to można było przewidzieć?

W któym klubie jest wywierana większa presja na trenera - w Legii, czy w Wiśle?

- W obu klubach jest podobnie. A poza tym ja sobie sam zawsze narzucam presję, bo chcę wygrywać każdy mecz i nawet, gdyby prowadził Górnika Łęczna, czułbym to samo.

Podjąłby się pan jeszcze raz pracy w Legii, albo w Wiśle?

- Ja wiem, że wkrótce będę pracował gdzie indziej.

27.10.2004
15:57
smile
[6]

hola' [ koniczynka ]

ja kibicuje wisle i mam andzieje ze pokazom warszawiakom kto rzadi w kraju! niestety tylko w kraju!!!
pozdrawiam,, jak tam frankowski i jego wysmienita jesienna forma??

27.10.2004
16:05
[7]

White Star [ Soldier ]

hola'>>> przekonasz się pojutrze jak im ze 3 golw wbije:D

27.10.2004
16:09
smile
[8]

volvo95 [ Legend ]

Jakby ktoś nie wiedział : jest do ściągnięcia plik : 100 bramek Tomasza Frankowskiego ... Plik jest w dwóch częsciach [ łącznie 100MB ] ...

27.10.2004
16:23
smile
[9]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

volvo95 ---> ja juz mam od wczoraj :P

27.10.2004
16:36
[10]

volvo95 [ Legend ]

Ja też mam od wczoraj , ale wolałem o tym napisać w tej części , więc info jest dopiero teraz :)

27.10.2004
16:39
smile
[11]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

volvo ---> ale 100 bramek Żurawia bardziej mi sie podoba :)) zarówno pod względem bramek jak i muzyki w tle :)

27.10.2004
16:40
[12]

volvo95 [ Legend ]

Fakt: Kasperczak do końca roku
Dzisiejszy dziennik "Fakt" informuje, że szkoleniowiec Wisły Henryka Kasperczak będzie pracował w klubie do końca roku. Działacze "Białej Gwiazdy" mają już podobno listę potencjalnych jego następców. Otwiera ją Yitzhak Shum, który ostatnio pracował w Panathinaikosie Ateny.

Shum w przeszłości był również asystentem selekcjonera reprezentacji Izraela. Ma na swoim koncie również wprowadzenie do Ligi Mistrzów Maccabi Hajfę.

Innym kandydatem według "Faktu" jest Austriak Bernd Krauss, który jeszcze niedawno był trenerem Admiry Wacker Moedling. Trenerem Wisły może zostać także obecnie pracujący w czeskim Baniku Ostrawa, Jozeg Jarabinsky.

Działacze Wisły nie zapominają także o Wernerze Liczce.

Fakt jak zwylke trzyma poziom ...

27.10.2004
16:43
[13]

Garbizaur [ CLS ]

Wierzysz w to co pisze Fakt??? :)

27.10.2004
16:54
[14]

volvo95 [ Legend ]

zooz --> Fajna jest bramka którą Franek strzelił leżąc :)

Garbizaur --> Oczywiście że nie :)

27.10.2004
17:04
[15]

White Star [ Soldier ]

z moim dsl to sie będzie latami ściagało chyba...

27.10.2004
17:24
[16]

volvo95 [ Legend ]

Koller mówi "nie" Ajaksowi. Szansa dla Żurawskiego?
Czeski napastnik Borussii Dortmund Jan Koller powiedział, że nie interesuje go przejście do Ajaksu Amsterdam. Działacze holenderskiego klubu poszukują nowego napastnika, który mógłby zastąpić w drużynie Zalatana Ibrahimović'a. Innym głównym kandydatem jest podobno Maciej Żurawski.

W ostatnim czasie w holenderskich mediach pojawiły się informacje, że Ajax w przerwie zimowej zamierza sprowadzić nowego napastnika. Głównym celem Ronalda Koemana był Jan Koller. Na kolejnych miejscach listy tego szkoleniowca znajdowały się nazwiska Macieja Żurawskiego oraz Markusa Rosenberga (Halmstads BK). Czy w związku z odmową Kollera, działacze Ajaksu zdecydują się na podjęcie rozmów z naszym klubem?

27.10.2004
17:29
[17]

White Star [ Soldier ]

wezmą Rosenberga bo tańszy napewno:D

28.10.2004
05:21
[18]

volvo95 [ Legend ]

Analiza gry rywala - Legia Warszawa
Największe oczekiwania, najgłębsze pragnienia, ogromny prestiż i splendor, najlepsza szansa rehabilitacji po ostatnich wpadkach. Czy Wiślacy zdołają zwycięsko odpowiedzieć na ich wezwanie, zabić cień zwątpienia i zrodzić nadzieje na nowy początek? Czy potrafią udowodnić wszystkim, którzy ich skreślili, że wciąż mogą być wielcy i grać na miarę bogatych aspiracji? Nadchodzi taka okazja. Nadchodzi mecz z Legią.

Kibice Legii Warszawa od początku sezonu przeżywali prawdziwą huśtawkę nastrojów. Najpierw były doskonałe, pełne optymistycznych oczekiwań po świetnej serii sparingowych zwycięstw i licznych transferach. Latem pozyskano aż 10 nowych piłkarzy, tracąc tylko jednego istotnego – Aleksandra Vukovica, który jako pierwszy zadał cios wizerunkowi „klubu o którym marzą wszyscy piłkarze polskiej ligi”, zamieniając Legię na beniaminka greckiej ekstraklasy. Lecz tabun nowych piłkarzy całkowicie zawiódł - nikt nie okazał się realnym wzmocnieniem, może poza młodziutkim Smolińskim, wydając polityce transferowej duetu Kubicki-Socha gorzkie świadectwo niekompetencji i błędów. O dziwo, zapewne w trosce o samopoczucie i zapał szefów ITI, pomyłki nie znalazły do dziś należytego oddźwięku w mediach - jak wiadomo „ogólnopolska” prasa woli atakować i nazywać „beznadziejną” ekspansywną i odważną politykę transferową Wisły, wraz z wyborami Kasperczaka, które przy osiągnięciach i trafności posunięć działaczy Legii zakrawają na mistrzostwo świata. Ładnie pokazuje to, ile dla takiego „Przeglądu Sportowego” znaczy pojęcie równości i obiektywizmu, a ile manipulacje dla chronienia interesu Legii Wracając jednak do sportowej formy drużyny z Lazienkowskiej, już pierwsze kolejki pokazały, że o realizację szumnych i buńczucznych zapowiedzi będzie trudno. Zespół wprawdzie skrzętnie gromadził punkty, notując najlepszy od lat początek sezonu, ale jego gra pozostawiała wiele do życzenia. Troskliwa i świadoma uciekającego czasu prasa znów przystąpiła więc do ofensywy, rozpętując nagonkę na trenera Kubickiego, bo nie potrafił wprowadzić Legię na drogę postępów niezbędnych do zdetronizowania naszego klubu – kampania przyniosła owoc w postaci jego dymisji po odpadnięciu z PUEFA. Dziennikarze przechytrzyli jednak samych siebie, bo życząc Legii lepszego trenera, wespół z działaczami „wojskowych” spowodowali największy jesienny cyrk z osobą Józefa Chovanca w tle. Czeski szkoleniowiec, po 23 dniowej farsie zwanej negocjacjami, potraktował Legię jak wstydliwy, nie warty zachodu kłopot, po prostu wystawiając ją do wiatru bez żadnych względów dla rzekomej znakomitej międzynarodowe marki „L-ki”, której mitem karmią kibiców stołeczne media. W efekcie pieczę nad drużyną do końca rundy musi dzierżyć „tymczasowe” trio trenerskie Zieliński-Gawara-Brychczy, Na razie wychodzi im to przeciętnie, choć obiektywnie trzeba przyznać, że jakość gry warszawiaków mimo wysokiej porażki w Szczecinie wyraźnie idzie w górę, sprawiając, iż w piątek z pewnością będą bardzo trudnym przeciwnikiem.

TAKTYKA

Trenerzy Legii wdrażają obecnie ustawienie 1-4-4-2, jednak niewykluczone, że na mecz z Wisłą powrócą do „sprawdzonego” 1-3-5-2 lub nawet 1-3-6-1, które zdało egzamin podczas pojedynku charytatywnego. W tym pierwszym systemie obrońcy nie trzymają sztywno linii, Jóźwiak woli ustawiać się nieco głębiej, co obniża skuteczność zespołu w zakładaniu pułapek ofsaidowych. Skrajni obrońcy aktywnie udzielają się w ofensywie, dynamicznie atakując bokami (zwłaszcza lewą stroną Kiełbowicz). Boczni pomocnicy nie trzymają się kurczowo skrzydeł, wielokrotnie schodzą bardziej do środka, robiąc im miejsce i zagęszczając centrum boiska. Udzielają się zarówno w defensywie – wracając za rywalami, uczestnicząc w pressingu - jak i ofensywie, gdzie szukają miejsca na dośrodkowanie, zamykają akcje, próbują rozegrania na jeden-dwa kontakty i gubienia krycia, W środku pola większość piłek przechodzi przez Surmę, lubiącego rozgrywać nieco z głębi pola, poprzez rzucanie dłuższych podań do napastników, a także podążającego za akcjami w poszukiwaniu strzałów z dystansu. Były Wiślak zarazem bardzo aktywnie walczy w destrukcji. Drugi ze środkowych pomocników główną uwagę poświęca defensywie, zmaganiom w odbiorze. Niemniej również potrafi podążyć środkiem za akcją, by dopaść piłki w rejonie pola karnego oponentów.

Wreszcie napastnicy – mają zróżnicowane role. Włodarczyk jest najbardziej wysunięty, szuka natychmiastowego strzału lub odegrania piłki do partnerów, natomiast Saganowski pełni zadania „wahadłowego” atakującego - dużo biega, często zmienia pozycję, rozciąga obronę, wchodzi na szybkości z głębi pola. Obaj potrafią ściągnąć na siebie krycie, by zrobić miejsce partnerowi. Graficznie nowe ustawienie Legii wygląda następująco:

Boruc
Szala Rzeźniczak Jóźwiak Kiełbowicz (Poledica)
Sokołowski I Surma Magiera (Dudek) Smoliński
Saganowski Włodarczyk

Legia mimo stosunkowo krótkiego okresu gry w modelu 1-4-4-2 jest dobrze zorganizowanym zespołem, piłkarze wiedzą co mają grać, nie ma w ich postawie chaosu. Próbują stosować nowoczesne rozwiązania i elementy gry, od pressingu aż do szybkiego rozegrania, dobrze jak na polskie warunki operują piłką. W meczach z Wisłą zawsze prezentują dużą ruchliwość i wybieganie, są waleczni i skoncentrowani.

NAJWAŻNIEJSI PIŁKARZE

BRAMKARZ – Artur BORUC. Najlepszy bramkarz naszej ligi, podobnie jak Szymkowiak coraz bardziej lubiący eksperymentować z fryzurami.

Sposób gry: Bazuje na ustawianiu się, do którego ma równie dużą smykałkę, jak Anglicy do geograficznej ignorancji. Ładnie skraca kąt do napastnika, zajmuje pozycję przy strzałach z dystansu. Jest szybki i zwinny, o bardzo dobrym refleksie i zdolności dynamicznego rzutu. Dysponuje dużym zasięgiem rąk, broniąc równie skutecznie „na linii” jak i przedpolu. Ma lepszą lewa stronę. Najwięcej błędów popełnia w grze nogami - o czym dobitnie przypomniał podczas rewanżu z Austrią Wiedeń – oraz na poza rejonem „piątki”, gdy jest ostro atakowany. Do dośrodkowań wychodzi pewnie i dynamicznie.

Słaby punkt: Mimo upływu czasu nadal słabiej broni mocne strzały „pod poprzeczkę”, do których musi wyjść ostro w powietrze.

Największe zalety: ustawianie się, refleks, spokój, obrona „jedenastek”, gra na przedpolu, chwyt
Największe wady: gra nogami
Klasa piłkarska (skala 1-10, w zgodzie z realiami naszej ekstraklasy): 10
Wartość dla drużyny (skala 0-5): 5
Dynamika postępów (skala –3-3): 2
Aktualna forma: przeciętna
Prawonożny

PRAWY/ŚRODKOWY OBROŃCA – Być może szansę po długiej kontuzji dostanie Dickson CHOTO, piłkarz, którego wzrok jest równie pusty jak zasób wyszkolenia technicznego, a zwrotność równie skąpa jak dynamika.

Sposób gry: Dobrze się ustawia, w sensowny sposób asekurując kolegów i wychodząc do napastnika. Interweniuje zwykle konkretnie – albo wybijając piłkę byle dalej, albo wchodząc ostro ciałem w rywala. Bardzo silny fizycznie, poprawnie walczy w powietrzu. Dysponuje dużym zasięgiem nóg i szerokim wykrokiem przydatnym w powstrzymywaniu oponenta 1 na 1. Słabo atakuje wślizgiem, ma wówczas problemy z trafieniem piłki, obraca się wolno, jak Saturn wokół własnej osi. Przyspieszenie to jego problem, który należy wykorzystać. W porównaniu do ostatnich lat, coraz lepiej czuje krycie strefowe. Potrafi zdobywać bramki głową po rzutach rożnych.

Uwaga na: Pełną zaangażowania walkę, ostrość interwencji i próby dojścia do główki podczas stałych fragmentów gry.

Największe zalety: siła fizyczna, ustawianie się, wybicia piłki, asekuracja
Największe wady: zwrotność, przyspieszenie, technika,
Klasa piłkarska: 7,5
Wartość dla drużyny: 5
Dynamika postępów: do chwili kontuzji 2
Aktualna forma: trudno wyrokować
Prawonożny

Drugim zawodnikiem, który występuje w Legii po prawej stronie obrony jest Wojciech SZALA. Latem miał propozycję z jednego z klubów rosyjskich, ale gdy tylko rodacy Putina zobaczyli go w akcji, stwierdzili, że siłowych rzemieślników futbolu mają pod dostatkiem i zrezygnowali z transferu.

Sposób gry: Zachowawczy, woli pilnować rejonu własnej połowy niż szarżować prawą stroną w ofensywie. Umie dośrodkować, choć ma problemy z wypracowaniem sobie pozycji do takiego zagrania, gdy musi posłużyć się zwodem i dryblingiem – bowiem technicznie jest równie mizerny jak Jerzy Hoffamn w oddawaniu ducha Sienkiewiczowskiej trylogii. . Poprawnie gra głową, nie można też narzekać na jego zaangażowanie i waleczność. Ciągle ma spore braki w zwrotności, umiejętności wyprowadzania piłki, posługiwaniu się lewą nogą. Niegroźny strzałowo. Kondycyjnie powyżej normy zespołu.

Uwaga na: ostre interwencje, dośrodkowania

Największe zalety: zaangażowanie, doświadczenie
Największe wady: technika, prowokowanie fauli, kreatywność
Klasa piłkarska: 5
Wartość dla drużyny: 3
Aktualna forma: przeciętna
Prawonożny

ŚRODKOWY/LEWY OBROŃCA - Marek JÓŻWIAK. Gdyby Hamlet miał w sobie choć ułamek jego tupetu i megalomani, zaraz w pierwszym akcie przewierciłby na wylot stryjaszka i z całym spokojem objął po nim sukcesję :-). Jego dowcip jest skrzywiony niczym wieża pizańska – wiecznie się pochyla w otchłań tragedii, a nigdy nie upada, by pod wpływem wstrząsu zmienić wadliwą konstrukcję.

Sposób gry: Bazuje na doświadczeniu i ustawieniu. Rusza się mało, dawkując kroki jak ostatnie krople wody na pustyni. Praktycznie nie posiada żadnego przyspieszenia, a jego zwrotność i dynamika wołają pardonu. Nadrabia te wady świetnym przeglądem pola, czuciem rytmu gry i ładną antycypacją zachowań rywali. Znakomicie przecina dośrodkowania, potrafi blokować też prostopadle piłki. Podaje sensownie, próbuje niekiedy odważnych rozwiązań: długiego przerzutu, crossowego uruchomienia skrzydłowych. Mizernie gra wślizgiem. Stanowi mocny i stabilny punkt obrony Legii, wnosząc w poczynania formacji wiele spokoju. Warto go mocno naciskać.

Uwaga na: Ustawianie się, wymagające sprytnej i dynamicznej gry.

Największe zalety: doświadczenie, spokój, gra głową, ustawianie się
Największe wady: szybkość, zwrotność, technika
Klasa piłkarska: 7
Wartość dla drużyny: 5
Dynamika postępów: 0
Aktualna forma: dobra
Prawonożny

DRUGI ŚRODKOWY OBROŃCA - Jakub RZEŹNICZAK. Media przypięły mu etykietkę ogromnego talentu i trzeba przyznać, że nie jest to fałszywe określenie.

Sposób gry: Na razie jeszcze uczy się z godną podziwu sumiennością poprawnego ustawiania, asekuracji, skracania pola. Wiać, że instynktownie czuje te elementy, dlatego jest pojętnym uczniem, choć jeszcze zbyt wcześnie, aby wyrokować, czy trwale pozostanie na ścieżce postępów. Dobrze gra w powietrzu, jest umiarkowanie zwrotny. Silny fizycznie. Technicznie przeciętny, podobnie wypada pod względem szybkości. Nie jest kreatywny, wyprowadza piłki schematycznie, podaje czytelnie. Warto pochwalić go za waleczność i boiskowe zaangażowanie. Ma przed sobą obiecującą przyszłość.

Uwaga na: młodzieńczą nieobliczalność

Największe zalety: zaangażowanie, talent, opanowanie
Największe wady: szybkość, technika, doświadczenie
Klasa piłkarska: 4
Wartość dla drużyny: 2
Dynamika postępów: 2
Aktualna forma: dobra
Prawonożny

LEWY OBROŃCA/POMOCNIK - Tomasz KIEŁBOWICZ. Po zwolnieniu trenera Kubickiego został przesunięty do defensywy, ale niewykluczone, że na mecz z Wisła powróci na swoją dawną nominalną pozycję.

Sposób gry: Ustawia się szeroko przy linii bocznej, dużo biegając. Prezentuje styl oparty na szybkości i próbach dośrodkowań po obiegu skrajnego obrońcy rywali wzdłuż tejże linii bocznej boiska. Broniąc, podchodzi blisko pod przeciwnika, liczy na swoją zwrotność. Ale słabo reaguje na jego ruchy, zmiany tempa i kierunku, z wyraźnym opóźnieniem. Nie umie wybijać piłki prawą nogą, toteż gdy rywal w pojedynku 1 na 1 udanie i szybko zetnie do środka, będzie bezradny – nie zdoła już później mu przeszkodzić. Natomiast atakując, biegnie zwykle do linii końcowej, nie zmieniając kierunku, i stamtąd próbuje wspomnianego dośrodkowania. Mizernie gra głową i walczy ciałem

Uwaga na: Strzały z lewej nogi, podłączanie się pod akcję, rzuty wolne po lewej stronie Majdana.

Największe zalety: szybkość, dośrodkowanie, rzuty wolne
Największe wady: prawa noga, gra głową, technika
Klasa piłkarska: 6,5
Wartość dla drużyny: 3
Dynamika postępów: 0
Aktualna forma: przeciętna
Lewonożny

Lewy obrońca to także Mirko POLEDICA. Serb, którego na Łazienkowską chciał ściągnąć jeszcze Dragmir Okuka. Wtedy jednak Poledica wybrał ofertę Sparty Praga.

Sposób gry: Jest bardzo toporny technicznie, bazuje głownie na sile fizycznej. Dlatego podobnie jak Choto interweniuje zwykle dość ostro, wchodzi w przeciwnika wykorzystując masę ciała. Jedną z największych zalet Poledicy pozostaje umiejętność bardzo precyzyjnego i mocnego dośrodkowania z obu nóg. Potrafi też właściwie zaasekurować partnerów. Gdy atakuje, dąży do jak najszybszego „przepchania się” przez przeciwnika, także przy użyciu sprytnego przytrzymania, najczęściej wypuszczając sobie piłkę przed niego. Przydatny w grze głową. Zdarzają się mu liczne momenty dekoncentracji, niekiedy sprawia wrażenie zagubionego. Nie należy do szczególnie sprytnych piłkarzy, toteż obfity w dryblingi „taniec” Gorawskiego powinien zaowocować licznymi okazjami bramkowymi, o ile nasz zawodnik nie wystraszy się siłowo grającego rywala.

Uwaga na: Dośrodkowania, grę głową

Największe zalety: dośrodkowanie, siła, kondycja
Największe wady: chimeryczność, technika, wolny czas reakcji
Klasa piłkarska: 5
Wartość dla drużyny: 2
Dynamika postępów: 0
Aktualna forma: przeciętna
Obuniżny

PRAWY POMOCNIK – Wobec kontuzji Bartosza Karwana zapewne zagra Tomasz SOKOŁOWSKI I. Od lat pozostaje jednym z najbardziej charakterystycznych piłkarzy Legii nie tylko za sprawą bujnego zarostu, ale i solidnego ligowego wyszkolenia. Może występować także jako ofensywny i lewy pomocnik.

Sposób gry: Wszystko zależy od roli, którą w danym dniu pełni. Występując na prawej stronie drugiej linii ustawia się dość szeroko, próbuje „ciągnąć” akcje bokiem, by sfinalizować ją dośrodkowaniem, a czasem schodzi bardziej do środka w poszukiwaniu uderzenia z dystansu. Jest jego największym atutem obok doświadczenia i przyzwoitej techniki. Potrafi grać 1 na 1, drylując i prowadząc piłkę krotko przy nodze. Mimo upływu lat wciąż ma niezłe przyspieszenie, zgubienie przeciwnika na pierwszych krokach nie stanowi dlań problemu. Umie też wymienić sekwencję szybkich podań. Przeciętnie walczy w powietrzu, broni ambitnie. Nie można zapomnieć, że jest dość zwrotny. Z wad trzeba jeszcze wypomnieć „Sokołowi” kontuzjogenność, chimeryczność, mizerny odbiór. Posiada uzdolnienia aktorskie równie imponujące jak bezczelność stołecznej prasy widzącej je ostatnio tylko u Żurawskiego – bardzo często teatralnie upada w polu karnym próbując wymusić karnego. Dlatego lepiej go tam nie wpuszczać, aby nie dawać sędziemu pretekstu do błędu i stronniczego gwizdnięcia.

Uwaga na: Strzały z dystansu, dynamiczne wbiegnięcia i dryblingi z prawej nogi.

Największe zalety: doświadczenie, zwody, strzał z dystansu, gra 1 na 1, zwrotność
Największe wady: kontuzjogenność, kondycja, destrukcja, walka w powietrzu, odbiór
Klasa piłkarska: 6,5
Wartość dla drużyny: 2
Dynamika postępów; -1
Aktualna forma: przeciętna
Prawonożny

Prawa pomoc to także Tomasz SOKOŁOWSKI II. Już wiele miesięcy pracuje nad wyjściem z cienia starszego imiennika, niestety z efektem tyleż mizernym co smutnym. .

Sposób gry: Należy do piłkarzy ruchliwych, nadrabiających bieganiem braki w ustawieniu i taktyce. Przyzwoicie panuje nad piłką, umie dokładnie dośrodkować. Dlatego groźne są jego akcje skrzydłem, kiedy na szybkości wpada w strefę obronną rywali. Technicznie trzyma się powyżej ligowego standardu, czasem pokazuje krotki zwód i drybling z prawej nogi. Gdy nadarza się okazja, potrafi uderzyć z dystansu, głownie po krótkim rogu. Nie boi się akcji 1 na 1, W defensywie radzi sobie umiarkowanie skutecznie, ustawia się blisko rywala, mocno go naciskając. Nie gra schematycznie. Ma duże problemy w powietrznych pojedynkach. Źle znosi twarde, zdecydowane wejścia oponentów.

Uwaga na: Akcje po prawym skrzydle, dośrodkowania, próby uderzeń z dystansu

Największe zalety: ruchliwość, strzał, szybkość, dośrodkowanie
Największe wady: kontuzjogenność, gra głową, walka ciałem
Klasa piłkarska: 6
Wartość dla zespołu: 1
Dynamika postępów: -1
Aktualna forma: słaba
Obunożny

ŚRODKOWY/DEFENSYWNY POMOCNIK – Łukasz SURMA. Jeden z najbardziej znienawidzonych przez kibiców Wisły legionistów za sprawą niechlubnej przeszłości. Jego stosunek do Wisły graniczy przynajmniej z hipokryzją, stanowiąc przestrogę dla potencjalnych naśladowców – pokazuje jak nisko może upaść w oczach kibiców sportowiec, gdy jego szacunek dla korzeni zostaje zepchnięty w czeluść obłudnego cynizmu.

Sposób gry: Mocno pracuje w destrukcji, odbierając wiele piłek i przecinając sporo podań. Poprawił własne zagrania oraz przegląd pola – umie dostrzec dobrze ustawionego kolegę i dograć mu futbolówkę nawet na kilkanaście metrów górą. Dawniej specjalizował się raczej w podaniach dołem. Operuje piłką w miarę szybko, nie zwalnia gry. Potrafi ładnie podążyć za akcją i wyjść na pozycję do uderzenia z dystansu. Strzał ma mocny i precyzyjny, celuje zwykle po rogach. Nie jest sprinterem, ale przemieszcza się po murawie dość szybko. Technicznie poprawny, lecz unika gry 1 na 1, woli zgubić krycie podaniami niż dryblingiem – w ten sposób korzysta dynamika akcji, ale i uważny pressing rywali zyskuje więcej do powiedzenia. Dlatego ważne, aby Wisła go postawiła. Surma kiepsko gra w powietrzu.

Uwaga na: Podania, często zaskakujące, na kilkadziesiąt metrów oraz strzały z dystansu i podążanie za akcjami ofensywnymi

Największe zalety: odbiór, destrukcja, strzał z dystansu, asekuracja, rozegranie, podania
Największe wady: gra w powietrzu, dryblingi, przyspieszenie
Klasa piłkarska: 7,5
Wartość dla zespołu: 5
Dynamika postępów: 0
Aktualna forma: słaba
Prawonożny

ŚRODKOWY POMOCNIK/OBROŃCA - Jacek MAGIERA. Jeden z najinteligentniejszych piłkarzy Legii, jego wypowiedzi w mediach często są dużo efektowniejsze i wartościowsze niż gra na boisku.

Sposób gry: Ofiarnie podąża za akcjami, pilnuje linii piłki. Potrafi zarówno odważniej wejść w strefę obronną rywala, jak wrócić głęboko we własną i wywalczyć futbolówkę. Posiada dużą łatwość w dochodzeniu do pozycji strzeleckich, umie solidnie „kropnąć” z dystansu. Nie ma większych problemów ze zwrotnością i grą głową. Technicznie nie zaniża poziomu zespołu. Podaje dość sensownie i kreatywne. Dotyczy go problem kontuzjogenności, wytrzymałość też nie wpisuje się w listę atutów „Magica”. Kiedy zespół się broni, popełnia sporo błędów w ustawieniu. Lubi w polu karnym rywala przy stałych fragmentach gry czekać na piłki na wysokości 13-14 metra.

Uwaga na: Strzały, szybkie wejścia z drugiej linii, ustawianie w polu karnym.

Największe zalety: pilnowanie linii piłki, podążanie za akcjami, strzał
Największe wady: kontuzjogenność, kondycja, przyspieszenie
Klasa piłkarska: , 6
Wartość dla drużyny: 2
Dynamika postępów -1
Aktualna forma: słaba
Obunożny

LEWY/ŚRODKOWY POMOCNIK - Marcin SMOLIŃSKI. Pozyskany przez Legię z GKP Targowek. Rodowity warszawiak, podobnie jak Wojciech Kowalczyk pochodzący z Bródna.

Sposób gry: Bardzo dynamiczny, oparty na szybkości, odwadze i ruchliwości. Dysponuje świetnym strzałem z lewej nogi, precyzyjnym i silnym. Często schodzi do centrum pola, niemal w rolę środkowego pomocnika. Mimo młodego wieku cechuje go ładny przegląd pola, dużo widzi na murawie, umie podjąć trafne decyzje, zaskoczyć rywali nieszablonowym pomysłem. Pokazuje sporą instynktowną zdolność antycypacji boiskowych wydarzeń, czuje kiedy warto przyspieszyć, skrócić dystans, nacisnąć przeciwnika. Technicznie na razie prezentuje się ubogo, ale ma jeszcze przed sobą wiele czasu na poprawę. Gra głową nie należy do atutów młodego pomocnika, podobnie walka ciałem. Tu przeszkadzają Smolińskiemu skromne warunki fizyczne. Robi dużo ruchu po lewej stronie.

Uwaga na: Strzał z lewej nogi, zwłaszcza z dystansu, przyspieszenie i ruchliwość.

Największe zalety: wybieganie, szybkość, strzał, przegląd pola
Największe wady: gra głową, prawa noga, drybling, małe doświadczenie
Klasa piłkarska: 5,5
Wartość dla drużyny: 3
Dynamika postępów: 3
Aktualna forma: bardzo dobra
Lewonożny

W drugiej linii może pojawić się także Dariusz DUDEK, najbardziej „siłowy” i jeden z najwszechstronniejszych piłkarzy Legii. Niemal każde zagranie opiera na warunkach fizycznych, którymi zastępuje braki w wyszkoleniu.

Sposób gry: Skupia się na destrukcji, atakowaniu ciałem rywali i podążaniu za akcjami w nadziei na uderzenie z dystansu. W walce kontaktowej używa wszelkich dostępnych środków, potrafi być tu równie bezwzględny i całkowicie niszczący jak indiański Holocaust w USA, choć często przynosi mu to więcej szkody niż pożytku. Podczas gry ma maniery wściekłego byka, polot grafomana, a technikę praczłowieka. Umie zagrozić strzałami głową, dysponuje też mocnym uderzeniem z prawej nogi, wie jak sprytnie podać. Kondycyjnie dobrze wytrzymuje trudy pojedynków. Tkwi w kajdanach marnej zwrotności i mizernego przyspieszenia, co należy wykorzystać. Podobnie jak Magiera, świetnie ustawia się w polu karnym rywali podczas stałych fragmentów gry.

Uwaga na: Strzał z dystansu, grę głową, walkę kontaktową.

Największe zalety: siła fizyczna, siła strzału, zachowanie w rejonie „szesnastki” przeciwnika
Największe wady: drybling, zwrotność, przyspieszenie, kreatywność
Klasa piłkarska: 5
Wartość dla drużyny: 1
Dynamika postępów: 0
Aktualna forma: przeciętna
Prawonożny

NAPASTNIK - Marek SAGANOWSKI. Wydaje się pełny aspiracji i dynamiki, ale na nieszablonowość, spryt, czy postępy patrzy ze wstrzemięźliwością zakonnika. Ledwie od czasu do czasu „ubiera się” w nie, znacznie częściej zmieniając uczesanie niż zdobywając stabilną formę.

Sposób gry: Nieprzyjemny dla obrońców, zalicza się do zwrotnych i dysponujących dużym przyspieszeniem napastników. Posiada dużą szybkość startową i umie ostro rozpędzić się na pierwszych krokach. Potrafi też przyjąć piłkę „do przodu” z jednoczesnym zwodem i obrotem, co pozostaje bardzo rzadkie na naszych boiskach i może zaskakiwać. Dlatego groźny w pojedynkach 1 na 1. Mocno angażuje się w obronę, przeszkadzając w wyprowadzaniu piłki. Technicznie wybija się ponad ligową przeciętność, sporo widzi na murawie, pokazując dobry przegląd pola. Często zmienia pozycję, wraca bardziej do tyłu, schodzi do boku, ścina do środka. Potrafi tez celnie uderzyć głową, ma niezły wyskok dosiężny. Zmyślnie absorbuje wolne pole, rusza do piłek jeszcze zanim zostaną zagrane, reagując bardzo szybko. Nie może mieć ani odrobiny miejsca, nasze krycie musi być ścisłe, bliskie i elastyczne. Umie wymuszać faule, dlatego nie wolno sobie pozwalać w interwencjach na najmniejszy błąd.

Uwaga na: Strzały, zrywy, wyjścia za linię obrony, na szybkości, częste zmian ustawienia.

Największe zalety: dynamika, przyspieszenie, strzał, ruchliwość, gra głową
Największe wady: strzały z dystansu, chimeryczność
Klasa piłkarska: 8,5
Wartość dla zespołu: 5
Dynamika postępów: -1
Aktualna forma: przeciętna
Obunożny

Drugi napastnik - Piotr WŁODARCZYK. .Po strzeleniu gola Irlandii Północnej wyraźnie uznał, że jest już napastnikiem spełnionym i gwałtownie obniżył dyspozycję kosztując „wody sodowej”. „Trener” Zieliński z pewnością stara się wpłynąć na weryfikację tego przekonania, by sprowadzić byłego piłkarza Widzewa Łódź z obłoków nostalgicznej zadumy na twardą ziemię.

Sposób gry: Dużo w nim podań z pierwszej piłki, próbuje bowiem od razu odgrywać futbolówkę nadbiegającym partnerom, bez przyjęcia. Zwykle trzyma się osi boiska, ale lubi też schodzić do boków, jednak w taki sposób, aby nie odejść za daleko od Saganowskiego. Jest aktywny, cały czas szuka pozycji, wyciąga obrońców, pokazuje się do podań. Nie dysponuje dużą szybkością, ma groźny i precyzyjny strzał z prawej nogi. Nieźle zastawia piłkę, trudno go „przepchać”. Poprawnie gra w powietrzu, cechuje go szeroki przegląd pola. Umie utrzymać się przy futbolówce, zaryzykować niekonwencjonalne zagranie. Kolejny ogromny atut„Włodara” stanowi potężny strzał prawą nogą. W polu karnym dąży do samodzielnego wykańczania akcji, bez oglądania się na partnerów. Decyzje podejmuje bardzo szybko, czuje „obrońców”. Należy koniecznie odciąć Włodarczyka od podań, ponieważ nawet w słabszej formie potrafi jedną akcją rozstrzygnąć o losach meczu, nawet jeśli przez dłuższy czas jest niewidoczny.

Uwaga na: strzały, podania z pierwszej piłki, zastawianie futbolówki, zgrania głową do partnerów.

Największe zalety: utrzymywanie się przy piłce, walka kontaktowa, strzał, przegląd pola, kreatywność
Największe wady: przyspieszenie, gra obronna, drybling
Klasa piłkarska: 9
Wartość dla zespołu: 5
Dynamika postępów: 0
Aktualna forma: słaba
Prawonożny

OFENSYWA

Legia potrafi bardzo szybko zdobywać teren dzięki grze podaniami na jeden, dwa kontakty. Po zmianie systemu na 1-4-4-2 większy ciężar akcji spoczął na skrzydłach, którymi dość często atakują z wykorzystaniem wbiegnięć skrajnych obrońców. To nowość w jej postawie, na którą musi zwrócić uwagę Kasperczak. Zieliński wprowadził tam charakterystyczne rozegranie na małej przestrzeni na jeden kontakt w trójkącie: boczny obrońca-boczny pomocnik-napastnik – stwarzające przewagę, gubiące krycie i dające okazję do uderzenie sprzed pola karnego tudzież prostopadłego podania lub centry. Zdarza się, że „podłączy się” także środkowy pomocnik, bo L-ka atakuje dużą grupą zawodników. Wówczas na skrzydle mamy w jednym momencie nawet czterech piłkarzy z Łazienkowskiej. Generuje to wiele wariantów wykończenia danej akcji, dlatego nasi piłkarze muszą być bardzo czujni, a pomocnicy gotowi do powrotów, by poprzez krótkie krycie zawsze dążyć do wyprzedzenia warszawskich przeciwników. .

Innym charakterystycznym i wciąż kluczowym modelem ofensywnym Legii jest długie podanie do Włodarczyka (najczęściej od Surmy), który od razu zgrywa piłkę do partnerów na dwa sposoby – albo za linię obrony do rozpędzonego Saganowskiego (uaktywnia się jeszcze zanim „Włodar” dotknie piłki), albo do tylu, do nadbiegających z głębi pola pomocników, którzy jeśli nie zostaną przykryci i wyprzedzeni przez pomocników rywali, zyskują miejsce na strzał lub prostopadłe podanie. Gdy nie ma innego wyjścia, Włodarczyk potrafi także przyjąć piłkę, utrzymać się przy niej przez parę sekund i dopiero wtedy odegrać. Obaj atakujący Legii ładnie się uzupełniają, lubią grać blisko siebie, z zachowaniem możliwości dwójkowego rozegrania. Gdy rozbiegają się, próbują robić to tak, aby partner odniósł korzyść, przykładowo poprzez ściągniecie mu krycia. Wiślacy nie mogą więc zadowolić się blokowaniem tylko jednego, bo cały czas trzeba uważać na zachowanie drugiego, który będzie prowokował podanie kolegi.

Fundamentalne znaczenie dla ofensywy ma oczywiście i druga linia, przesuwająca się za atakami i cofająca za ruszającymi do przodu przeciwnikami. Tu kluczowe znaczenie ma Surma, oraz zupełnie niespodziewanie młody Smoliński, szalenie ruchliwy i pracowity, wielokrotnie dodatkowo zagęszczający centrum murawy, błyskawicznie doskakujący do oponentów. Legioniści w meczach z Wisłą zwykle próbują odebrać piłkę dość wysoko, by potem rzucić prostopadle podanie za linię obrony lub korzystając z wolnej przestrzeni między naszymi formacjami (defensywą i pomocą) rozegrać w tejże luce futbolówkę na jeden kontakt, kończąc akcję podaniem na wolne pole do wbiegającego na szybkości zza obrońców zawodnika. Dlatego absolutnym priorytetem musi być wygranie batalii o środek pola i każdorazowy powrót naszych pomocników za swoimi odpowiednikami. .

W innym wariancie taktycznym zdarza się, że Smoliński przechodzi bardziej do przodu, do roli ofensywnego pomocnika. Wówczas nieco wyżej ustawia się również Kiełbowicz. Skrajni pomocnicy potrafią robić miejsce bocznym obrońcom, schodząc bardziej do środka.

Trzeba uważać na szybkie kontry – legioniści wychodzą bowiem z piłką na dużej prędkości, atakując kilkoma zawodnikami. Przejście z obrony do ataku jest dość płynne. Należy też unikać prowokowania stałych fragmentów gry, gdzie niezwykle groźne są rzuty wolne. Z prawej strony od bramki (patrząc z pozycji Majdana) będzie potężnie strzelał Włodarczyk - prawą nogą, płaskim podbiciem. górą pod poprzeczkę – prędkość piłki sprawi, że nasz bramkarz zostanie zmuszony do natychmiastowej reakcji, inaczej nie ma szans na obronę. By zablokować strzał Włodarczyka – jeśli poleci w światło bramki – będzie też musiał odpowiednio ustawić ręce, zrobić nimi dynamiczny ruch w stronę piłki, gdyż siła uderzenia łatwo może je „przełamać”. Natomiast po przeciwnej stronie pola karnego możemy spodziewać się strzału Kiełbowicza – zwykle nad murem, opadającego, na wysokości rąk bramkarza w chwili dotarcia do linii bramkowej. Jest to uderzenie dobrze dokręcone, bliskie „krótkiego” słupka. Majdan znów musi reagować natychmiast. „Kiełbik” potrafi również zaskoczyć zmianą schematu strzału, gdy zobaczy, że golkiper zajął złą pozycję, za bardzo „za murem”. Posyła wówczas uderzenie w prawy róg bramkarza, po „długim słupku”. Tak pokonał Piotra Lecha w niedawnym meczu z Górnikiem.

Przy rzutach rożnych legioniści dynamicznie i aktywnie nabiegają na piłkę, Wykonywane są zwykle albo na krotki słupek do Włodarczyka, albo na długi, do Jóżwiaka lub Saganowskiego. Absolutnie nie należy zostawiać bezpańskiego „pierwszego słupka” po odegraniu piłki głową w tym drugim wariancie, bo zawsze czeka tam zawodnik, oraz strefy 13-15 metra, gdzie niezmiennie lubi ustawiać się kolejny z legionistów liczący na dobitkę. Dośrodkowanie z kornera ma rotację dochodzącą do bramki.

DEFENSYWA

Legia angażuje w grę obronną każdego piłkarza, nawet wysuniętego Włodarczyka, który w razie potrzeby wraca na własną połowę. Piłkarze z Łazienkowskiej stosują pressng, krótkie krycie, dynamiczny doskok, choć na razie w nowym ustawieniu nie wszystko jeszcze właściwie się zazębia. Potrafią odbierać piłki wysoko, już na połowie rywala i mocno przeszkadzać rozgrywającym drużyny przeciwnej. Dobrze kryją strefą, środek pola mocno wypycha oponentów. Boczni pomocnicy nie są zwolnieni z obowiązków obronnych, wracają za swoimi visa vis.

Formacje próbują skracać pole, utrzymując między sobą niewielką odległość pozwalającą na asekurację. Legioniści są ruchliwi, co trzeba szczególnie mocno podkreślić, a więc asekuracja i skracanie pola gry zwykle działa. Między obroną a atakiem rzadko jest większy dystans niż 40-50 metrów. Środkowi pomocnicy często ustawiają się jeden za drugim, nie w linii, co dobrze wpływa na przekazywanie rywali – nawet gdy jeden legionista zostanie minięty, od razu przeciwnik ma na karku drugiego.

Najważniejszą postacią dla działań defensywnych jest oczywiście Jóźwiak, umiejętnie ustawiający się dzięki dużemu doświadczeniu. „Ściąga” wiele piłek wrzucanych górną w pole karne, ładnie asekuruje i ustawia kolegów, podpowiadając im kiedy wyjść do przodui kiedy się cofnąć. Dzielnie wspiera go młody Rzeźniczak i wspomniani środkowi pomocnicy, czyszczący przedpole. Pilnują, aby rywale nie mieli swobody w strzałach z dystansu, nie pozwalają im wchodzić bez krycia w rejon 25-35 metra od własnej bramki, wiedząc, że mało zwrotni stoperzy są podatni na prostopadłą piłkę za linię obrony. W odbiorze piłkarze Legii grają twardo, nie oszczędzają kości. Skrajni obrońcy biegają najwięcej i czasem nie nadążają z powrotem. To szansa dla Wisły. Zwłaszcza Kielbowicz popełnia jeszcze sporo błędów w nowej dla siebie roli.

Drugą słabością defensywy są wspomniane podania za linię obrony, obok lub nad głowami stoperów do szybkich napastników – oczywiście jeśli obrońcy ustawią linię nieco wyżej. Ostatni mecz z Pogonią pokazał, że legionistów warto naciskać, atakować bardzo agresywnie i wysoko, wymuszać błędy pressingiem.

Wiślacy muszą być przygotowani na liczne prowokacje, wejścia na pograniczu faulu i duży wysiłek fizyczny, aby tą obronę rozerwać.

PODSUMOWANIE

Mimo słabszych ostatnio wyników, Legii absolutnie nie wolno zlekceważyć, podchodząc do meczu jakby nie wymagał rzucenia na szalę maksymalnego wysiłku i zaangażowania, a losy zwycięstwa były przesądzone. „Wojskowi” zawsze stanowili dla Wisły niewygodnego rywala, nawet podczas przebywania w kryzysie sprawiając mnóstwo problemów. Umieją obnażać nasze mankamenty, stwarzać okazje, prowokować, walczyć z pasją do której dziś dodatkowo zmusza ich sytuacja. Ciężkim błędem byłoby więc ulegnięcie powszechnemu założeniu – które dodatkowo podsycają media - że Legia zagra gorzej niż chociażby wiosną, że dziś stać ją na znacznie mniej. Historia pokazuje, iż „Biała Gwiazda” ma zwykle najwięcej problemów właśnie w meczach z przeciwnikami wobec których znajduje się w roli zdecydowanego faworyta – jej determinacja spada wówczas proporcjonalne do ich teoretycznej słabości, generując niespodziewane kłopoty. Nie wolno dopuścić, aby zaistniały, trzeba przygotować się do spotkania jak do sportowej walki na śmierć i życie, w której jeden moment minimalizmu, wahania, czy nieuwagi może przesądzić o klęsce. Trzeba zmazać plamę porażki 0-4 w spotkaniu charytatywnym.

Tego meczu nie wolno przegrać ani zremisować z wielu powodów, związanych również z naszą postawą w ostatnich tygodniach. Pojedynek z Legią będzie miarą siły dzisiejszej Wisły i szansą udowodnienia, że naszych piłkarzy stać na wiele, a ich barierą możliwości nie są kompromitacje z Dinamo Tbilisi czy Valenrengą. Mecz będzie odpowiedzią dla dziennikarzy, którzy sprowadzili Wiślaków w artykułach „Wprost” i innych pism do roli żałosnych „klaunów”, „nieudaczników” i osób pozbawionych godności oraz sportowych ambicji. Jeśli nasi mają w sobie iskrę złości i chcą udowodnić, że są to opinie tyleż małostkowe i napastliwe co krzywdzące, niech wepchną nieżyczliwym te określenia z powrotem do gardeł znakomitą grą. Niech pokażą siłę, którą przecież posiadali, pozwalając zwyciężyć honorowi i prawdzie. W piątek będziemy z nimi duszą, sercem, myślą i dopingiem, aby na zielonej murawie blask „Białej Gwiazdy” jaśniał piękną glorią chwały i nowej nadziei. Walczcie o to dla siebie i dla nas!

Siła poszczególnych formacji i elementów gry zespołu:
(zgodna z ligowymi realiami)

Ofensywa – 8
Defensywa - 9
Asekuracja - 7
Kreatywność- 8
Wybieganie- 8
Bramkarz – 10
Lina obrony – 7
Pomoc - 6
Linia ataku – 8
Atak pozycyjny – 7
Kontratak – 9
Gra bez piłki – 8,
Gra w powietrzu – 6
Konsekwencja taktyczna – 9
Technika – 8
Stałe fragmenty gry – 9
Gra kombinacyjna - 9
Boiskowa determinacja i waleczność – z Wisłą 10
Odporność psychiczna – 10,
Dynamika i płynność gry – 9.
Pressing – 8,
Odbiór piłki – 8
Skuteczność – 5

28.10.2004
05:22
[19]

volvo95 [ Legend ]

Marek Zieńczuk ma sposób na Legię?
Kibice Wisły w meczu z Legią, oprócz na Tomasza Frankowskiego i Macieja Żurawskiego, będą mogli liczyć także na Marka Zieńczuka. "Zieniek" w barwach Amiki Wronki już czterokrotnie trafiał do siatki Legii, w tym trzy razy pokonał obecnego bramkarza warszawian, Artura Boruca.

Dwukrotnie po bramkach Zieńczuka Amica prowadziła na Łazienkowskiej, jednak za każdym razem w ostatecznym rozrachunku schodziła z boiska pokonana. W sezonie 2002/03 "Zieniek" strzelił na Łazienkowskiej aż dwie bramki, jednak także wtedy Amica ostatecznie przegrała 4:3.

Marek do dzisiaj pamięta wszystkie cztery bramki. - Dwie zdobyłem z głowy, jedną po takim zakosie z prawej nogi, a gola w ostatnim sezonie po ładnej akcji z Jarkiem Bieniukiem i Jackiem Dembińskim. Jacek zagrał do mnie i znalazłem się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i strzelałem na wślizgu - wspomina pan Marek. Martwi go tylko to, że we wszystkich meczach, w których trafiał do siatki Legii, jego drużyna (wtedy Amica) przegrywała. - Szkoda zwłaszcza tego ostatniego meczu na Łazienkowskiej, gdy prowadziliśmy do 75 minuty, a w końcu przegraliśmy 3:1. Pamiętając o tej regule teraz nie pogniewałbym się, gdybym w piątek nic nie strzelił, a Wisła wygrała mecz.

Marek potwierdza, że to iż pokonał Boruca już trzykrotnie, nie oznacza, że ma na niego patent. - Nie ma jakiegoś konkretnego sposobu. Po prostu miałem szczęśćie, że akurat pokonałem Artura. A może na mecze z Legią akurat przychodziła szczytowa forma? - zastanawia się "Zieniek".

Dla piłkarzy Amiki mecze z Legią, czy Wisłą są spotkaniami wyjątkowymi. - Na Legii jest bardzo fajna atmosfera i strzelanie tam bramek sprawia dużą satysfakcję. Dla nas, piłkarzy Amiki, mecze na Łazienkowskiej, czy w Krakowie to było duże święto, gdyż rzadko oglądało nas tylu kibiców co tam. Teraz, grając w Wiśle, mam to na codzień. Wiem co dla kibiców oznacza zwycięstwo nad Legią i będziemy się starali, by to uczynić.

Czy ostatnie zawirowania w drużynie Legii wpłyną jakoś na jej piłkarzy?

- To może wpływać jakoś na zawodników, ale nie podejrzewam, by tak było akurat przed tym konkretnym meczem. To jest jednak mecz sezonu, na który czekają piłkarze i kibice Legii oraz Wisły. Na pewno więc nie będzie to miało wpływu na cechy wolincjonalne, czy mobilizację w drużynie Legii.

Na stanowisku trenera ostatecznie pozostał Jacek Zieliński. To chyba nie jest łatwa sytuacja, gdy jeden z piłkarzy nagle zostaje trenerem i trzeba go słuchać.

- Uważam, że Jacek Zieliński ma wystarczający autorytet wśród piłkarzy Legii. Praktycznie całe życie spędził w tym klubie i już jako piłkarz miał bardzo duży autorytet. Moim zdaniem bardzo dobrze poradzi sobie w roli trenera.

Szukamy dalej. Może rywale będą mieli problemy związane ze zmianą systemu gry na 4-4-2? Tomasz Kiełbowicz musi oswoić się z rolą obrońcy.

- Z tego co wiem, w pierwszych meczach w tej roli spisał się bardzo dobrze. Prawdą jest, że w nowym systemie można zagrać jeden, czy dwa dobre mecze, jednak doszlifowanie nowego schematu gry wymaga czasu. Błędy popełniają nawet drużyny, które grają tym systemem od roku, dwóch lat, czy nawet dłużej. Co dopiero, gdy mówimy o zespole, który dopiero zaczyna się uczyć nowego systemu gry. Gdy w Amice za trenera Jabłońskiego zaczynaliśmy grę czwórką obrońców, też nie było łatwo. A teraz Legia nie ma czasu na gry kontrolne, wszystko dzieje się w grze o punkty.

Na boisku staniesz oko w oku z Tomaszem Sokołowskim II. Znacie się z Amiki.

- Tomek jest moim serdecznym przyjacielem, zżyliśmy się grając we Wronkach. Niedawno odwiedziłem go w domu w Warszawie, pozostajemy w kontakcie, pewnie zdążymy jeszcze nie raz porozmawiać przed meczem. Mimo, że bardzo się lubimy, to na boisku nikt nikomu nie odpuści. Na pewno dojdzie do kilku ciekawych starć.

28.10.2004
11:36
[20]

White Star [ Soldier ]

Tomasz Frankowski katem Legii:D w 10 meczach strzelił im 7 goli:D czy dzisiaj poprawi swój drobek?? taak:D

28.10.2004
11:52
smile
[21]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

White---->dzisiaj to napewno nie poprawi:)) buehehehehe

28.10.2004
12:19
[22]

Garbizaur [ CLS ]

ILEK ---> no ba!!!

Chyba podkupimy wam trenera zza miedzy (Cracovii). :)

28.10.2004
12:20
smile
[23]

Brisk. [ Chomik ]


az sie wystraszyłem że przespałem czwartek :D

28.10.2004
12:46
smile
[24]

scigall [ Konsul ]

ciekaw jestem czy przyjedzie te 500 kibicow ległej oglądać swoja porazke hehehe - jazda, juz czuje atmosfere jutrzejszego meczyku :DD

28.10.2004
12:55
[25]

White Star [ Soldier ]

sorki:D znaczy sie mialo byc jutro:D jutro to poprawi:D bedzie mial 11 wystepow i 11 goli;D a tak poważnie to z 9 ...


Brisk>>> hiehie;D

28.10.2004
12:59
[26]

White Star [ Soldier ]

volvo>>>> zapomnialem dodac ze to rozpracowanie Legii to Kaspera wysłac i mamy wygraną w kieszeni;D

28.10.2004
13:05
smile
[27]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Jakby mi ktoś zasłonił nazwę zespołu, o którym stoi w poście z 28.10.2004 | 05:21 to bym pomyślał, że to co najmniej parametry Manchesteru United...

28.10.2004
15:08
smile
[28]

White Star [ Soldier ]

Paudyn>>> w marzeniach....chyba że tak nisko ManU oceniasz:D

28.10.2004
18:40
[29]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Głowacki nie zagra z Legią
Znamy już meczową kadrę na spotkanie z Legią Warszawa. W piątkowym meczu nie zagra jeszcze Arkadiusz Głowacki, który wciąż odczuwa ból w kontuzjowanym kolanie. Pozostali zawodnicy, w tym Dawidowski i Iheanacho, mogą zagrać w niedzielnym meczu rezerw.

Kadra na mecz z Legią:

Bramkarze: Majdan, Piekutowski

Obrońcy: Baszczyński, Kowalczyk, Kłos, Mijailović, Stolarczyk

Pomocnicy: Cantoro, Ekwueme, Gorawski, Kukiełka, Kwiek, Szymkowiak, Zieńczuk

Napastnicy: Frankowski, Kuźba, Omeonu, Żurawski



29.10.2004
06:13
[30]

volvo95 [ Legend ]

Wisła - Legia
W każdym szanującym się westernie jest moment, w którym dwóch rewolwerowców po przejściach spotyka się w samo południe pod Saloonem. Chwilę później jeden z nich będzie bohaterem, drugi polegnie, a w najlepszym wypadku krwawiąc ucieknie w siną dal. W piątek Wisła spotka się z Legią.

Problemy obu klubów rozpoczęły się z momentem, gdy nie zdołały awansować do fazy grupowej Pucharu UEFA. Stratą posady zapłacił za to trener Legii, Dariusz Kubicki. Jego następcą miał zostać Czech Jozef Chovanec, lecz ostatecznie nie osiągnięto porozumienia. Do końca rundy jesiennej drużynę Legii poprowadzi więc Jacek Zieliński, któremu pomagać będzie Krzysztof Gawara. W Krakowie skończyło się jedynie na ogromnej zawierusze. Do żadnych zmian, przynajmniej na razie, nie doszło. Piątkowy mecz to okazja dla obu ekip, by odzyskać nadwątlone zaufanie wśród swoich kibiców. To także okazja, o czym nie wolno zapominać, do zdobycia kolejnych trzech ligowych punktów.

Wiślakom dobrze zrobiła 10-dniowa przerwa w rozgrywkach ligowych. Niemal wszyscy zawodnicy zdołali wyleczyć urazy. Problemem będzie więc nie tyle złożenie wyjściowej jedenastki, co wybór zawodników do meczowej "osiemnastki". Reszcie pozostanie udział w niedzielnym meczu rezerw, oraz walka na treningach o przekonanie do siebie trenera.

Właśnie po ostatnim treningu stwierdzono, że w meczu nie weźmie jednak udziału Arkadiusz Głowacki. Podczas zajęć "Głowa" cały czas czuł ból kontuzjowanego kolana, więc sztab trenerski zdecydował, że nie ma sensu ryzykować zdrowia Arka. Tym bardziej, że Wisłę czeka w listopadzie aż sześć meczów. Ambitny obrońca nie był jednak pocieszony taką decyzją. - Zabiegi, zabiegi, zabiegi - kręcił głową opuszczając budynek klubowy. Trudno się dziwić - omija go jeden z ciekawszych meczów w sezonie.

Tym samym rozwiązała się kwestia obsady lewej strony defensywy. Dziennikarze już pytali Kasperczaka, kto wypadnie ze składu, gdy wróci Głowacki. - Na razie się tym nie zajmuje. Niech najpierw rozwiąże się jeden problem, zastanowimy się nad drugim - odparł trener Wisły. Pierwszy problem się nie rozwiązał, więc drugi nie powstał. Obok Tomasza Kłosa zagra Maciej Stolarczyk, a po lewej ręce będzie miał Nikolę Mijailovica. "Stolar", do końca niepewny występu w meczu z Legią, podkreślał, że jak zwykle jest gotowy do gry. - Przecież po to tutaj jestem - zapewniał.

Kibicom Wisły nadziei przed piątkowym meczem dodaje fakt, że Legia w Krakowie nie wygrała w lidze od siedmiu lat. Znacznie lepiej radzi sobie z Wisłą na własnym stadionie. W poprzednim sezonie legioniści pokonali "Białą Gwiazdę" aż 4:1. - Nie myślę o tym przegranym meczu - on w ogóle mnie nie interesuje - zapewnia Maciej Żurawski. - Wspominam dobre momenty, jak zwycięstwo w Krakowie 1:0. Nie pamiętam natomiast, kiedy Legia wygrała w Krakowie. Teraz też nie strzeli nawet bramki, a my wygramy - zapowiada snajper Wisły.

Pod Wawel zajeżdża chyba najsłabsza Legia od paru dobrych lat. Drużyna jest konsekwetnie osłabiana transferami czołowych zawodników. Obecnie w kadrze ma raptem dwóch reprezentantów Polski, wielu zawodników przeżywa wyraźny spadek formy. Zdaje sobie z tego sprawę kapitan legionistów Łukasz Surma. - Jeśli zagramy dobrze, możemy wygrać. Ale nawet jeśli zagramy dobrze, możemy też przegrać. W drużynie Jacka Zielińskiego zabraknie Tomasza Jarzębowskiego, Veselina Djokovica, Bartosza Karwana, Dicksona Choto i... Jacka Zielińskiego. Były kapitan Legii nie zakończył jeszcze definitywnie kariery piłkarskiej i liczy, że zdoła jeszcze powrócić na boisko. Dzień przed meczem trener Kasperczak cieszył się, że tym razem Zieliński zasiądzie tylko na ławce rezerowych. - W meczach z nami zawsze był ważną postacią.

Zielińskiego i Kasperczaka łączy sposób rozpoczęcia kariery trenerskiej. 25 lat temu 33-letni Kasperczak, wtedy piłkarz FC Metz, został wytypowany przez trenera na swojego następcę. Dwa dni później pan Henryk był już trenerem FC Metz i automatycznie zakończył karierę piłkarza. Podobna historia przydażyła się Zielińskiemu, który z zawodnika nagle stał się trenerem.

Uwaga! Przypominamy, że ze względu na niedawną tragiczną śmierć jednego z kibiców Wisły, w trakcie pierwszej połowy meczu z Legią nie będzie prowadzony doping. Przez całe spotkanie sektor X pozostanie wyłączony z użytku.

Ja uważam że doping powinien być , ale to tylko moje zdanie ...

29.10.2004
08:23
smile
[31]

volvo95 [ Legend ]

Dzisiaj długo oczekiwany przez wszystkich meczyk ... Jaki typujecie wynik ?? Ja myśle że będzie 3:1 wiadomo dla kogo :)

JAZDA JAZDA JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!

29.10.2004
10:01
[32]

volvo95 [ Legend ]

Wisła - Legia po raz 130
Dzisiejsze spotkanie pomiędzy Wisłą a Legią Warszawa będzie ich 130. pojedynkiem w historii ekstraklasy. Bilans dotychczasowych spotkań jest korzystny dla drużyny "Białej Gwiazdy", która wychodziła zwycięskiego w 51 starciach. Legia wygrała 42 mecze, a pozostałe 36 kończyły się remisami. W bramkach lepsza jest także Wisła - 179:177.

29.10.2004
10:31
[33]

EwUnIa_kR [ Legend ]

mam nadzieje ze radek da sobie rade .Jesli legła zagra jednym napastnikiem to będzie bułka z masłem.franek i żuraw napewno wykorzystają pierwszy błąd obrony legły.

a moim skromnym zdaniem to nie wiem czy 4-5-1 to najlepszy pomysł.ale już niedługo si przekonamy:)

29.10.2004
14:18
[34]

White Star [ Soldier ]

Wisełka wygra 4-0:D 2x Franek, Żuraw i Szymek:D



właśnie dlatego że zginął kibic to inni powinni się bardziej niż zwykle postarać i jeszcze głośniej dopingować:D żeby usłyszał w zaświatach i poczuł się dumny , że był kibicem Wisły:D

29.10.2004
16:22
smile
[35]

volvo95 [ Legend ]

Ja uważam że w takim meczu doping powinien być ...

29.10.2004
16:29
[36]

volvo95 [ Legend ]

Marcin Daniec: Liczy się tylko mecz
- Już dawno temu wykreśliłem najbliższy piątek z mojego kalendarza. Żadnych koncertów, wyjazdów. Liczy się tylko mecz! - mówi przed dzisiejszym spotkaniem z warszawską Legią, jeden z najbardziej znanych kibiców Wisły Kraków Marcin Daniec.

- Moja menedżerka już od dawna wiedziała, że na 29 października nie przyjmuję żadnych zamówień. Była trochę zła, bo musiała odmówić na kilka zaproszeń - uśmiecha się Marcin Daniec. - Usiądę na trybunach, mając z lewej strony Janka Nowickiego, a z prawej Jurka Fedorowicza. W meczu spodziewam się, że nie zobaczę lekceważenia przeciwnika i kibica. Legia jest drużyną zasługującą na ogromny szacunek. Nie mówię tak dlatego, że wypowiadam się dla warszawskiego dziennika. Naprawdę imponuje mi klasa naszego piątkowego przeciwnika.

- Nie upajam się ostatnimi kłopotami legionistów, bo to będzie bardzo trudny mecz dla Wisły! Z jednej strony Franek i Żuraw, ale na drugim biegunie Włodarczyk i Saganowski. Na pewno ze znakomitej strony pokaże się świetny bramkarz Legii Artur Boruc.

- Proszę podkreślić jedną sprawę. Cieszę się, że mecz obejrzą na żywo kibice Legii. Nie można izolować warszawskich fanów, zwłaszcza w perspektywie takiego wydarzenia.

- Nie mam pretensji do Wisły o porażkę z Dynamem Tbilisi. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Nie ukrywam, liczyłem na sukces, spodziewałem się wielu emocji w czwartkowe wieczory. Wykreśliłem te dni ze swojego kalendarza imprez aż do wiosny... Trudno, teraz skupiamy się na walce w lidze. Mecze Wisły z Legią i Groclinem powinny rozstrzygnąć o tytule mistrza Polski - kończy Marcin Daniec.

29.10.2004
16:29
[37]

volvo95 [ Legend ]

Tomasz Frankowski: Nie mogę osiąść na laurach
Napastnik Wisły Tomasz Frankowski w poprzednim spotkaniu z Odrą zdobył swojego setnego gola w ekstraklasie. Dziś podczas meczu z Legią będzie miał szansę strzelić swojego setnego gola w lidze w barwach Wisły. W wywiadzie dla "Dziennika Polskiego" mówi jednak nie tylko o meczu z Legią.

- Co jest łatwiejsze - zdobywanie bramek czy pisanie do gazety?

- To nawiązanie do mojego niby felietonu. Powiem tak, przelewam na papier myśli, które redaktor sprawnie montuje, dlatego jest to łatwiejsze niż gra na boisku.

- Nigdy nie kusiło Pana napisanie autobiografii, podzielenie się z kibicami ciekawymi przeżyciami i spostrzeżeniami, co czyni ostatnio coraz więcej także polskich sportowców?

- Poczekajmy, aż awansujemy do mistrzostw świata, może wtedy coś do kotleta napiszę. Do tej pory zupełnie o tym nie myślałem.

- Pana triumfalny powrót do reprezentacji zbiegł się w czasie z ukończeniem 30 lat życia i zdobyciem setnej bramki w pierwszej lidze. Niektórzy zastanawialiby się nad zakończeniem kariery, a Pan rozpoczął jej nowy, może najlepszy, okres.

- Na tym polega błąd... dziennikarzy, którzy za piłkarzy dokonują bilansu, wypominając im przy okazji wiek. A przecież i po trzydziestce można się prezentować ciekawie na boisku, jeżeli ma się odpowiednio poukładane sprawy w klubie i w rodzinie. Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Ja, gdy miałem dwadzieścia lat, też sądziłem, że piłkarz trzydziestoletni odcina już tylko kupony. Teraz przesunąłem tę granicę do trzydziestego piątego roku życia i uważam, że trzydzieści lat na karku w żaden sposób nie dyskwalifikuje piłkarza. W tym wieku nadal można być w wysokiej formie, osiągać wielkie sukcesy, czego przykładami są zawodnicy Realu Madryt. Zidane ma trzydzieści dwa lata, Figo tyle samo, Roberto Carlos - trzydzieści jeden, a są fenomenalnie dysponowani.

- Wspomniał Pan o mistrzostwach świata, które w 2006 roku odbędą się w Niemczech. To dzięki Pana golom w meczach z Austrią i Walią udział w nich reprezentacji Polski stał się bardziej realny.

- I wybiegając w przyszłość, byłoby to piękne zwieńczenie mojej ciekawej kariery.

- Jeszcze jako junior postanowił Pan wyjechać do Francji. Był to krok tyle odważny, co bardzo ryzykowny.

- Decydowała się wtedy moja piłkarska kariera. Wiedziałem, że tam grają lepsi piłkarze, są lepsze warunki. Postanowiłem zobaczyć, jak wygląda klub od podszewki. Była ogromna różnica między Strasbourgiem a Jagiellonią Białystok, więc dla mnie stało się jasne, że właśnie tam powinienem kontynuować przygodę z piłką.

- Kto Pana namówił do wyjazdu?

- Grałem w juniorskich reprezentacjach Polski. Często spotykaliśmy się z rówieśnikami z innych krajów. Akurat w meczu z Francją wypatrzyli mnie skauci RC Strasbourg i postanowili ściągnąć do swojej drużyny.

- Kilka lat pobytu za granicą nie pozostało bez wpływu na Pana ligowy dorobek. Są tacy, którzy twierdzą, że gdyby przez ten czas grał Pan w Polsce, mógłby zbliżyć się nawet do rekordu Ernesta Pola, czy chociaż strzeleckich wyczynów wiślaka Kazimierza Kmiecika.

- Jestem zadowolony z tego okresu kariery, choć może byłem za granicą o rok za długo. Mogłem też zostać i szukać szczęścia we Francji, bo mam kolegów, z którymi grałem w drugiej lidze, a w końcu odnaleźli się na pierwszoligowych boiskach i dobrze sobie radzili, gdy ja już występowałem w Wiśle. Miałem alternatywę - trafiła mi się Wisła i myślę, że tę szansę wykorzystałem.

- O Pana transferze latem 1998 roku dowiedzieliśmy się dopiero po załatwieniu formalności. Dziś takie informacje rozchodzą się lotem błyskawicy. Jak udało się zachować tajemnicę?

- Na zgrupowanie Wisły do Niemiec nie pojechał chyba żaden dziennikarz. Nie wiem, czy to z powodu oszczędności, czy urlopów w lipcu, więc do mediów docierały informacje, od kierownika drużyny. A że nie przekazywał ich zbyt wiele, nikt nie pisał o moich tam wyczynach strzeleckich. Do Polski wróciliśmy dwa dni przed ligą, od razu był mecz z Odrą Wodzisław Śląski. Ja pojechałem do Francji załatwiać sprawy związane z przeprowadzką. A kilka dni później przebiłem się do składu w spotkaniu z Polonią w Warszawie i tak się zaczął kolejny etap mojej kariery.

- Na swojej drodze natknął się Pan na trenera niezwykle dziś cenionego, współtwórcę sukcesu Arsenalu Londyn Arsene'a Wengera.

- Przede wszystkim w Polsce spotkałem dobrych trenerów. Z Francji dobrze wspominam też tego, który mnie prowadził w zespole juniorów. Mam szczęście do trenerów. Niewielu wśród nich było nieudaczników, którzy psuliby mi formę. Z Wengerem pracowałem przez niecałe dwa miesiące, za krótko, by coś więcej o nim powiedzieć. Dało się jednak wyczuć charyzmę. Jego warsztat był na pewno wysokiej jakości, skoro z przeciętnej drużyny stworzył zespół na miarę wicemistrza Japonii.

- Co Pana skłoniło, żeby grać w kraju - przynajmniej wtedy - dość egzotycznym, jeśli chodzi o piłkę nożną?

- Nazwałbym to epizodem turystyczno-finansowym. Byłem w słabszej formie po przesiedzeniu kilku miesięcy na ławce rezerwowych w Strasbourgu. Gdy zbliżał się termin urlopu, trafiła mi się oferta z Nagoi. Przyznaję, że średnio to wyszło.

- Przez ostatnie sześć lat wiele zmieniło się w Wiśle, nie do zdarcia jest tylko Tomasz Frankowski. Jak Pan to robi?

- W przypadku napastnika trzeba być skutecznym i zdrowym, a w ogóle może mało konfliktowym. Przez sześć lat widzę, że drużyna piłkarsko ewoluowała. Po liczbie sukcesów tego nie widać, bo i wtedy, i teraz zdobywamy tytuły mistrza Polski. W 1996 roku dobrze graliśmy w europejskich pucharach, potem w 2002. Przyszły z kolei dwa cienkie sezony w Europie, ale obecnie nasza gra - mimo wszystko - jest lepsza, a i klub poszedł do przodu, bo pozyskał poważnych sponsorów, kibice dostali nową trybunę, za pół roku będzie kolejna. My zyskaliśmy finansowo, klub też swoje zarobił - na prawach telewizyjnych, dzięki wpływom z UEFA.

- Pana długi związek z Wisłą przypomniał o czymś takim jak przywiązanie do klubowych barw. Jakby na potwierdzenie tego niedawno podpisał Pan nowy kontrakt - do 30 czerwca 2008 roku.

- Wiemy dobrze, że kontrakt się nie tylko podpisuje, ale i rozwiązuje. Mam jakieś zabezpieczenie, lecz nie mogę osiąść na laurach. Tym bardziej że naciskają młodsi - Kuźba, Dawidowski, a nawet Omeonu, którzy palą się do gry. Ja we Francji sporo nasiedziałem się na ławce i nie chciałbym więc na nią wrócić.

- Koledzy, bez wyjątku, mogą Panu na pewno pozazdrościć popularności.

- W Krakowie chyba tak, w innych polskich miastach - choćby w Warszawie czy Łodzi - jestem już zdecydowanie mniej popularny, ale tam na stałe się nie wybieram.

- Rzesze nowych sympatyków przysporzyła Panu na pewno gra w reprezentacji.

- Dało się to zauważyć. Na szczęście kończy się na tym, że podejdzie jedna czy druga osoba i poklepie po plecach, i pogratuluje. Nikt nie zaczepia i nie wciąga w półgodzinne rozmowy, nie zaprasza ma wieczorne spotkania. Zdecydowanie można z tym żyć.

- Czy nowe wyzwania nie zaburzyły codziennego rytmu, wyrywając z domowych pieleszy?

- Na razie to było dziesięć dni poza domem. W listopadzie czeka nas jeszcze towarzyski mecz z Francją. Na hamaku będę odpoczywał, jak skończę pięćdziesiąt lat.

- Na stadionie Stade de France w St. Denis ma nastąpić pożegnanie z reprezentacją Zinedine'a Zidane'a. Miał Pan przyjemność kilka razy grać przeciwko niemu.

- Poznałem go na samym początku jego kariery reprezentacyjnej w 1996 roku. W ciągu miesiąca RC Strasbourg rozegrał z Girondins de Bordeaux dwa bardzo zacięte mecze. W ćwierćfinale Pucharu Francji wygraliśmy 2-0, po dogrywce. Byłem na boisku przez 120 minut. A w lidze zremisowaliśmy 1-1, zdobyłem nawet wyrównującą bramkę. Już wówczas było widać kunszt Zidane'a. Na pewno poszedł w górę, gdy przeniósł się do Juventusu, a następnie do Realu Madryt. Dla mnie był zawsze numerem 1 na świecie.

- Z futbolowych salonów wróćmy na krajowe podwórko. Przed nami mecz Wisły z Legią. Czy dla Pana ma on jakieś szczególne znaczenie?

- Jasne, że tak. To jeden z niewielu meczów na szczycie, w którym drużyna przyjeżdżająca na nasz stadion nie będzie chciała tylko osiągnąć remisu, powalczy o zwycięstwo, nam więc będzie trochę łatwiej atakować. Akurat Legia mi "leży", jeśli mogę użyć takiego określenia. I chciałbym podtrzymać dobrą passę.

29.10.2004
16:30
[38]

volvo95 [ Legend ]

Maciej Żurawski: Wisła pod presją
- To już reguła, że mecze między tymi drużynami nazywane są piłkarskimi klasykami. Oczywiście, nie możemy zapominać o Groclinie, który znajduje się wysoko w tabeli, ale to mecze z Legią wzbudzają najwięcej emocji. - mówi Maciej Żurawski.

Czy uważa Pan, że dzisiejszy mecz Wisła - Legia będzie spotkaniem jesieni?

- To już reguła, że mecze między tymi drużynami nazywane są piłkarskimi klasykami. Oczywiście, nie możemy zapominać o Groclinie, który znajduje się wysoko w tabeli, ale to mecze z Legią wzbudzają najwięcej emocji.

Nawet wśród kibiców warszawskiej drużyny panują opinie, że ich ulubieńcy stoją na przegranej pozycji. Zgadza się Pan z tym?

- Wiadomo, że Legia nie jest tym samym zespołem, którym była choćby wiosną. Z drużyny odeszło kilku kluczowych graczy. Największą stratą dla nich jest niewątpliwie wyprowadzka Aleksandara Vukovicia, który kierował grą drużyny. Trwa zamieszanie wokół obsady trenerskiej po zwolnieniu trenera Dariusza Kubickiego. Zaczyna się budowa nowej drużyny, a to trwa nieraz kilka sezonów. To powoduje, że Legia nie jest pod presją, by być mistrzem Polski. A my musimy zdobyć tytuł i dlatego będziemy grać pod ciśnieniem.

Kibice krakowscy zarzucają Waszej drużynie, że coraz trudniej Wam się zmobilizować w meczach ligowych.

- To dziwne zarzuty. Nie można mówić o znużeniu, ale o zmęczeniu natężeniem spotkań. Wielu z nas grało przecież ostatnio mecze ligowe oraz mecze reprezentacyjne. Kibice nie powinni się przyzwyczajać do naszych wysokich zwycięstw, bo nie zawsze to się nam udaje. Wiadomo, że większość drużyn, grając z nami, ustawia się defensywnie i nie zawsze gramy pięknie dla oka. Jeśli mamy do wyboru efektowną grę i remis oraz zwycięstwo po brzydkim meczu, to zawsze wybierzemy trzy punkty.

Czym mogą Was zaskoczyć legioniści?

- Trudno powiedzieć o jakimś zaskoczeniu. Znamy przecież tę drużynę już od lat. Od kilku meczów trenerzy próbują zmienić taktykę drużyny, przestawić ją na nowoczesny system gry czwórką obrońców, ale tego nie da się zrobić od razu. Tym bardziej że w znacznym stopniu zmienił się również skład drużyny.

A jaką taktykę szykujecie na mecz z Legią? Na co uczula Was trener Kasperczak?

- Od dłuższego zawsze gramy tak samo, czyli ofensywnie. Nie potrafimy grać na jakiś konkretny rezultat. Nie inaczej będzie z Legią.

Naprzeciw siebie staną dwie najgroźniejsze pary napastników: Żurawski - Frankowski i Saganowski - Włodarczyk. Pokusiłby się Pan o ocenę przeciwników?

- Patrząc na statystyki, wygląda na to, że dzieli nas przepaść. Ale to nie statystyki decydują o klasie napastników. Sagan z Włodarem to jedni z najlepszych atakujących w kraju. Ich problem polega na tym, że nie dostają piłek ze środka pola.

Wiem, że marzą się Panu występy w Hiszpanii, ale ostatnio przyznał Pan, że jest skłonny pójść do Rosji.

- Nie widzę w tym nic złego. Proszę zauważyć, ile drużyn z tego kraju gra w Lidze Mistrzów i jacy zawodnicy tam grają.

Ostatnio wiele się mówi o Pana odejściu z Wisły. Podobno interesuje się Panem Ajax Amsterdam?

- Nikt z Amsterdamu nie rozmawiał ze mną, z klubem, ani z żadnym z moich menedżerów. Na razie więc wszystkie informacje o moim odejściu z Wisły to tylko prasowe spekulacje.

29.10.2004
19:00
smile
[39]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Już za godzinke mecz a tu taka cisza :) Stawiam na 2:0 Żuraw i Frankowski :))

29.10.2004
19:03
smile
[40]

volvo95 [ Legend ]

Jak już napisałem stawiam na 3:1 :)

JAZDA JAZDA JAZDA BIAŁA GWIAZDA

29.10.2004
19:04
smile
[41]

CHESTER80 [ no legend ]

Hmmm, ja też stawiam 2:0 dla nas.
Jeszcze tylko pół godzinki do transmisji na Canale, ale będą emocje, mniam, mniam :)

29.10.2004
19:42
[42]

White Star [ Soldier ]

ja tak jak mowiłem kilku osoboom 4-0:D

2x Franek 1x Żuraw 1x Szymek:D

29.10.2004
19:44
smile
[43]

milys [ spamer ]

a kto gra... wiem wiem zartowalem

29.10.2004
20:01
smile
[44]

Mutant z Krainy OZ [ Legend ]

Wisła - Legia 2-0 lub 3-1.
Zobaczymy czy dobre mam przeczucie.

29.10.2004
20:04
[45]

Mastyl [ Legend ]


Wislaki a moze wy wiecie gdzie poza interia bedzie na zywo komentowany meczyk Legia : Wisła ?

29.10.2004
20:11
smile
[46]

volvo95 [ Legend ]

1:0 !!!!!!!!!

Tomasz Kłos !!!!!!!!!

29.10.2004
20:13
[47]

White Star [ Soldier ]

2 min - świetny początek Wisły! Zieńczuk krótko rozegrał piłkę z Frankowskim i dośrodkował w pole karne. Najwyżej wyskoczył do niej Tomasz Kłos i pięknym strzałem głową z 6 metrów nie dał szans Borucowi
WIIIIIIIIIIIIIIISŁA!!!!!!!!!

29.10.2004
20:32
smile
[48]

xkxtx [ KBR ]

oto maly skrocik z onetu :
22 min - zamieszanie w polu karnym gospodarzy. Piłkę przejął na 14. metrze Smoliński, jednak jego strzał został zablokowany przez Stolarczyka
21 min - po wrzutce Sokołowskiego II z prawej strony piłki nie opanował Wróblewski marnując szansę na stworzenie zagrożenia pod bramką Wisły
20 min - po starciu z Szalą na murawie leży Zieńczuk. Jednak, zdaniem sędziego, to wiślak popełnił przewinienie
19 min - pierwsza interwencja Majdana. Bramkarz gospodarzy uprzedza Saganowskiego próbującego dojść do zagrania Sokołowskiego II
18 min - akcja Zieńczuka lewym skrzydłem zakończona dośrodkowaniem w pole karne. Jóźwiak wybija piłkę daleko od własnej bramki
17 min - dla Saganowskiego za strzał po gwizdku sędziego. Wcześniej napastnik Legii był na spalonym
16 min - w pierwszym kwadransie na boisku przy ulicy Reymonta zdecydowanie dominuje Wisła
15 min - prostopadłe podanie Kłosa do Frankowskiego. Napastnik Wisły znalazł się w sytuacji "sam na sam" z Borucem. Bramkarz Legii ofiarną interwencją poza polem karnym ratuje gości
14 min - zza pola karnego groźnie strzela Gorawski - Boruc odbija piłkę
13 min - Gorawski przedarł się prawym skrzydłem, jednak jego wrzutka do Zieńczuka była zbyt mocna
12 min - kolejna składna akcja gospodarzy: Szymkowiak do Żurawskiego, ten silnie strzela z 14 metrów. Boruc broni "na raty"
11 min - rajd Mijailovica lewym skrzydłem zakończony przez Szalę. Po chwili obrońca Legii traci piłkę, ta trafia do Frankowskiego, który niedokładnie podaje do Żurawskiego
10 min - po dośrodkowaniu Sokołowskiego I główkuje Saganowski. Bardzo niecelnie
9 min - wrzutka Sokołowskiego II z prawej strony - Baszczyński ratuje się wybiciem na rzut rożny
9 min - Kiełbowicz z rzutu wolnego - pół metra nad poprzeczką
8 min - Stolarczyk fauluje Wróblewskiego 25 metrów od bramki Majdana
6 min - trwa napór Wisły. Prosta strata Szali w środku pola, piłkę przechwycił Frankowski i popędził na bramkę Legii. Gości uratował odważną interwencją Artur Boruc
5 min - znów bardzo groźnie pod bramką Boruca. Żurawski przedarł się prawą stroną, zacentrował w pole karne do niepilnowanego Zieńczuka. Pomocnik gospodarzy uderzył z woleja - piłka minimalnie minęła słupek
2 min - świetny początek Wisły! Zieńczuk krótko rozegrał piłkę z Frankowskim i dośrodkował w pole karne. Najwyżej wyskoczył do niej Tomasz Kłos i pięknym strzałem głową z 6 metrów nie dał szans Borucowi
1 min - Boruc piąstkuje futbolówkę po wrzutce Zieńczuka
1 min - Rzeźniczak powstrzymuje na prawej stronie Gorawskiego wybijając piłkę na rzut rożny
1 min - pierwsza akcja Legii - Surma traci piłkę w środku pola
1 min - rozpoczął się mecz Wisła - Legia!

29.10.2004
20:32
smile
[49]

xkxtx [ KBR ]

oto maly skrocik z onetu :
22 min - zamieszanie w polu karnym gospodarzy. Piłkę przejął na 14. metrze Smoliński, jednak jego strzał został zablokowany przez Stolarczyka
21 min - po wrzutce Sokołowskiego II z prawej strony piłki nie opanował Wróblewski marnując szansę na stworzenie zagrożenia pod bramką Wisły
20 min - po starciu z Szalą na murawie leży Zieńczuk. Jednak, zdaniem sędziego, to wiślak popełnił przewinienie
19 min - pierwsza interwencja Majdana. Bramkarz gospodarzy uprzedza Saganowskiego próbującego dojść do zagrania Sokołowskiego II
18 min - akcja Zieńczuka lewym skrzydłem zakończona dośrodkowaniem w pole karne. Jóźwiak wybija piłkę daleko od własnej bramki
17 min - dla Saganowskiego za strzał po gwizdku sędziego. Wcześniej napastnik Legii był na spalonym
16 min - w pierwszym kwadransie na boisku przy ulicy Reymonta zdecydowanie dominuje Wisła
15 min - prostopadłe podanie Kłosa do Frankowskiego. Napastnik Wisły znalazł się w sytuacji "sam na sam" z Borucem. Bramkarz Legii ofiarną interwencją poza polem karnym ratuje gości
14 min - zza pola karnego groźnie strzela Gorawski - Boruc odbija piłkę
13 min - Gorawski przedarł się prawym skrzydłem, jednak jego wrzutka do Zieńczuka była zbyt mocna
12 min - kolejna składna akcja gospodarzy: Szymkowiak do Żurawskiego, ten silnie strzela z 14 metrów. Boruc broni "na raty"
11 min - rajd Mijailovica lewym skrzydłem zakończony przez Szalę. Po chwili obrońca Legii traci piłkę, ta trafia do Frankowskiego, który niedokładnie podaje do Żurawskiego
10 min - po dośrodkowaniu Sokołowskiego I główkuje Saganowski. Bardzo niecelnie
9 min - wrzutka Sokołowskiego II z prawej strony - Baszczyński ratuje się wybiciem na rzut rożny
9 min - Kiełbowicz z rzutu wolnego - pół metra nad poprzeczką
8 min - Stolarczyk fauluje Wróblewskiego 25 metrów od bramki Majdana
6 min - trwa napór Wisły. Prosta strata Szali w środku pola, piłkę przechwycił Frankowski i popędził na bramkę Legii. Gości uratował odważną interwencją Artur Boruc
5 min - znów bardzo groźnie pod bramką Boruca. Żurawski przedarł się prawą stroną, zacentrował w pole karne do niepilnowanego Zieńczuka. Pomocnik gospodarzy uderzył z woleja - piłka minimalnie minęła słupek
2 min - świetny początek Wisły! Zieńczuk krótko rozegrał piłkę z Frankowskim i dośrodkował w pole karne. Najwyżej wyskoczył do niej Tomasz Kłos i pięknym strzałem głową z 6 metrów nie dał szans Borucowi
1 min - Boruc piąstkuje futbolówkę po wrzutce Zieńczuka
1 min - Rzeźniczak powstrzymuje na prawej stronie Gorawskiego wybijając piłkę na rzut rożny
1 min - pierwsza akcja Legii - Surma traci piłkę w środku pola
1 min - rozpoczął się mecz Wisła - Legia!

29.10.2004
20:33
[50]

xkxtx [ KBR ]

oto maly skrocik z onetu :
22 min - zamieszanie w polu karnym gospodarzy. Piłkę przejął na 14. metrze Smoliński, jednak jego strzał został zablokowany przez Stolarczyka
21 min - po wrzutce Sokołowskiego II z prawej strony piłki nie opanował Wróblewski marnując szansę na stworzenie zagrożenia pod bramką Wisły
20 min - po starciu z Szalą na murawie leży Zieńczuk. Jednak, zdaniem sędziego, to wiślak popełnił przewinienie
19 min - pierwsza interwencja Majdana. Bramkarz gospodarzy uprzedza Saganowskiego próbującego dojść do zagrania Sokołowskiego II
18 min - akcja Zieńczuka lewym skrzydłem zakończona dośrodkowaniem w pole karne. Jóźwiak wybija piłkę daleko od własnej bramki
17 min - dla Saganowskiego za strzał po gwizdku sędziego. Wcześniej napastnik Legii był na spalonym
16 min - w pierwszym kwadransie na boisku przy ulicy Reymonta zdecydowanie dominuje Wisła
15 min - prostopadłe podanie Kłosa do Frankowskiego. Napastnik Wisły znalazł się w sytuacji "sam na sam" z Borucem. Bramkarz Legii ofiarną interwencją poza polem karnym ratuje gości
14 min - zza pola karnego groźnie strzela Gorawski - Boruc odbija piłkę
13 min - Gorawski przedarł się prawym skrzydłem, jednak jego wrzutka do Zieńczuka była zbyt mocna
12 min - kolejna składna akcja gospodarzy: Szymkowiak do Żurawskiego, ten silnie strzela z 14 metrów. Boruc broni "na raty"
11 min - rajd Mijailovica lewym skrzydłem zakończony przez Szalę. Po chwili obrońca Legii traci piłkę, ta trafia do Frankowskiego, który niedokładnie podaje do Żurawskiego
10 min - po dośrodkowaniu Sokołowskiego I główkuje Saganowski. Bardzo niecelnie
9 min - wrzutka Sokołowskiego II z prawej strony - Baszczyński ratuje się wybiciem na rzut rożny
9 min - Kiełbowicz z rzutu wolnego - pół metra nad poprzeczką
8 min - Stolarczyk fauluje Wróblewskiego 25 metrów od bramki Majdana
6 min - trwa napór Wisły. Prosta strata Szali w środku pola, piłkę przechwycił Frankowski i popędził na bramkę Legii. Gości uratował odważną interwencją Artur Boruc
5 min - znów bardzo groźnie pod bramką Boruca. Żurawski przedarł się prawą stroną, zacentrował w pole karne do niepilnowanego Zieńczuka. Pomocnik gospodarzy uderzył z woleja - piłka minimalnie minęła słupek
2 min - świetny początek Wisły! Zieńczuk krótko rozegrał piłkę z Frankowskim i dośrodkował w pole karne. Najwyżej wyskoczył do niej Tomasz Kłos i pięknym strzałem głową z 6 metrów nie dał szans Borucowi
1 min - Boruc piąstkuje futbolówkę po wrzutce Zieńczuka
1 min - Rzeźniczak powstrzymuje na prawej stronie Gorawskiego wybijając piłkę na rzut rożny
1 min - pierwsza akcja Legii - Surma traci piłkę w środku pola
1 min - rozpoczął się mecz Wisła - Legia!

29.10.2004
20:34
[51]

Mastyl [ Legend ]


Czy wyglada to tak ze teraz Legia przewaza choc przegrywa ?

29.10.2004
20:37
[52]

White Star [ Soldier ]

Mastyl>>> Wisła prowadzi i zachęca swoją biernościa do ataku legionistów a pozniej kontratak Wisły i po meczu;D

29.10.2004
20:47
[53]

volvo95 [ Legend ]

Legia nie istnieje ... Wisła powinna prowadzić dużo wyżej ...

White Star --> Przecież nie oglądasz meczu ....

29.10.2004
20:50
[54]

White Star [ Soldier ]

A NIE JEST TAK JAK MÓWIE??

29.10.2004
20:52
[55]

volvo95 [ Legend ]

Ja jakoś nie widze żeby Wisła grała biernie ...

29.10.2004
20:57
[56]

White Star [ Soldier ]

może źle sie wyraziłem...Wisła gra tak troche zeby Legie zachęcić do ataku..

29.10.2004
20:57
smile
[57]

volvo95 [ Legend ]

Obiektywnie Wisła powinna prowadzić conajmniej 3 bramkami ... Przewaga była ogromna ... Legia miała strasznie dużo farta ...

Half Time ... 1:0 :)

29.10.2004
21:40
[58]

White Star [ Soldier ]

I 2-0:D ŻURAW KARNY;D

JESZCZE JAKBY FRANEK STRZELIŁ...

29.10.2004
21:57
smile
[59]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

A nie mówiłem że będzie 2-0 :)) Brawo WISEŁKA !!!

29.10.2004
22:00
smile
[60]

CHESTER80 [ no legend ]

KONIEC MECZU !

BRAWO WISEŁKA !!!

Wisła - Legia
2 - 0

29.10.2004
22:02
smile
[61]

White Star [ Soldier ]

to już jest koniec, nie ma już nic, jesteśmy wolni WISŁA TO MISTRZ!!!!!!!!!

29.10.2004
22:03
smile
[62]

..KmP.. [ Designed by AI ]

niepokonana, nasza Wisełka kochana !!!

29.10.2004
22:04
smile
[63]

Garbizaur [ CLS ]

Szkoda gadać...

29.10.2004
22:23
smile
[64]

volvo95 [ Legend ]

Brawo Wisełka !!! Ważne że wygrali , chociaż mieli o wiele więcej sytuacji ...

MISTRZ MISTRZ NASZ TS

29.10.2004
23:17
smile
[65]

scigall [ Konsul ]

no wlasnie wrocilem i musze powiedziec ze byl STRASZNY scisk na sektorach no bo X zostal zamkniety na czas meczu i jak wiecie nalozona byla tylko czarna plachta i chlopy jeszcze krzyz zrobily z rac, aha no i bylo powiedziane, ze przez pierwsza polowe nie ma dopingu, ale oczywiscie wsioki z wawy musialy pokazac, ze naprawde sa mega wsiokami i zaczeli doping przez cala polowe, przy czym nasze sektory byly ciuchutko siedzialy, ale wszystkim sie krew w zylach gotowala, slyszac doping gosci. No ale w II polowie doping byl juz normalny, chociaz nie zdjeto plachty i przyjezdni z ległej mogli sie schowac.. BRAWO WISŁA!!!

29.10.2004
23:25
[66]

Qba19 [ Junior WRC ]

scigall -> nie zgodze się, dopingowali ale zadnych "brzydkich" okrzyków na Wisłe nie było, więc pretensji do nich miec nie mozna,
a co do meczu Legła mogła dostać 5:0 i też by nikt pretensji większych nie mógł mieć.
pozdro.

29.10.2004
23:40
[67]

volvo95 [ Legend ]

Qba19 --> Skoro była mowa że nie ma dopingu przez pierwszą połowe to co sie wieśniaki wyrywają ?? Myśleli że wygrają mecz jak tylko ich będzie słychać ?? Nic mnie nie obchodzi że nie wyzywali Wiślaków ... To jest to samo co nie uszanowanie minuty ciszy ... Bydło i tyle ...

29.10.2004
23:43
smile
[68]

volvo95 [ Legend ]

Konferencja pomeczowa
Zdaniem trenera Kasperczaka Wisła powinna wygrać dzisiejszy mecz z Legią wyższym stosunkiem bramek niż 2:0. O takim wyniku zadecydowała nieskuteczność zawodników "Białej Gwiazdy". Mimo to trener Wisły był zadowolony z postawy swoich graczy, podkreślał dobre momenty w grze zespołu.

Krzysztof Gawara:
- Chciałbym pogratulować trenerowi Kasperczakowi zwycięstwa. Pierwsze 15 minut to zdecydowana przewaga Wisły i łatwo stracona przez nas bramka. Trzeba było odrabiać to 0:1, nie było najgorzej. Wisła nie wykorzystała sytuacji z końcowki pierwszej połowie, tuż po przerwie próbowaliśmy wyrównać. O rzucie karnym trudno mi dyskutować czy oceniać sytuację. Przy stanie 0:2 uszło z nas powietrze, zmiany nic nie wprowadziły. Straciliśmy 3 punkty, dystans 8 punktów do Wisły to dość dużo.

Henryk Kasperczak:
- Widzieliśmy dziś zacięty, dobrej jakości mecz. Cieszy mnie gra drużyny w niektórych okresach w tym meczu. Rozpoczęliśmy ten mecz bardzo dobrze, graliśmy z pierwszej piłki, prezentując dużą ruchliwość i determinację. Po ostatnich dwóch remisach z Amiką i Cracovią moi zawodnicy potwierdzili, że zespół jest w stanie ustabilizować swoją grę. Zmarnowaliśmy dziś dużo okazji, wynik mógł być wyższy. Gratuluję moim zawodnikom.
Chciałem napierw zmienić Mijailovicia, którego polała pachwina. W międzyczasie schodzili po urazach Zieńczuk i Kłos. Było więc trochę zamieszania przy zmianach. Chciałem w pewnym momencie wprowadzić Kuźbę za jednego z napastników, ostatecznie wszedł Kukiełka.

30.10.2004
07:25
smile
[69]

Mutant z Krainy OZ [ Legend ]

Wiedziałem, że będzie 2-0.

30.10.2004
08:50
smile
[70]

volvo95 [ Legend ]

Legia pokonana
Słabość rywala należy wykorzystywać a Wisła to uczyniła - tak należy w skrócie podsumować piątkowy mecz 10. kolejki ligowej z Legią Warszawa. Wygraną zapewniły naszemu zespołowi bramki Tomasza Kłosa i Macieja Żurawskiego.

Zgodnie z zapowiedziami oba zespoły wyszły na boisko w koszulkach z hasłem sprzeciwiającym się przemocy wśród kibiców. Podczas minuty ciszy poświęconej jednej z ofiar kibicowskich waśni piłkarze trenera Kasperczaka utworzyli koło, mobilizując się wzajemnie. Gdy zabrzmiał pierwszy gwizdek arbitra Wiślacy z pasją zaatakowali.

Legioniści rozpoczęli to spotkanie w dość bojaźliwym ustawieniu 4-5-1, próbując zagęścić środek pola, wystawiając w napadzie zaledwie jednego napastnika - Marka Saganowskiego. Aż czterech obrońców w zespole warszawskim to nowość ostatnich tygodni. Widać było, że nowy system nie przyjął się jeszcze zbyt dobrze.

Taktyczny plan trenerów Gawary i Zielińskiego legł w gruzach już w 2 minucie meczu. Wiślacy zdobyli prowadzenie już w pierwszej swojej akcji. Maciej Żurawski rozegrał krótko piłkę z Damianem Gorawskim po czym zacentrował na piąty metr gdzie najwyżej wyskoczył Tomasz Kłos pokonując strzałem głową Artura Boruca (asysta: ŻURAWSKI). Asystenta przy tej bramce obserwowali wysłannicy klubów zachodnich, m.in. z Holandii i Włoch.

Nie tylko zdobyta bramka wpłynęła na ocenę pierwszych dwudziestu minut meczu, które były popisowe w wykonaniu Wiślaków. Na bramkę Artura Boruca sunął atak za atakiem, zaś bramkarz Legii mógł czuć się bohaterem swojego zespołu, ratując go od utraty przynajmniej trzech goli. Swojego dnia natomiast nie miał Tomasz Frankowski, który otrzymawszy przed spotkaniem puchar za zdobycie stu bramek w lidze bardzo chciał ustrzelić swego setnego gola w Wiśle. Chciał za bardzo, zabrakło mu jednak szczęścia i precyzji. W rozegraniu akcji ofensywnych gospodarzy bardzo widoczni byli bardzo skrzydłowi: Gorawski i Zieńczuk. To był najlepszy okres gry Wisły, szkoda, że nie zakończył się wyższym prowadzeniem...

Goście dopiero po 20 minutach otrząsnęli się z przewagi "Białej Gwiazdy". W 23 minucie zza pleców obrony Wisły wyskoczył Tomasz Sokołowski I, próbując z powietrza skierować piłkę do siatki. Od tego momentu gra w środku pola nieco się wyrównała, ale to nasz zespół stwarzał sobie groźniejsze sytuacje. Jak choćby w 38 minucie gdy "Franek" z kilku metrów strzelił główką nad bramką. Szczęścia nie miał też "Gora", który nie sięgnął piłki kopniętej obok bramki przez Marka Zieńczuka. W końcówce pierwszej połowy przed szansą stanął Tomasz Sokołowski, którego uderzenie w doliczonym czasie gry wybronił Radosław Majdan.

W drugiej połowie obraz gry niewiele uległ zmianie. Akcje Wisły były nieco mniej składne, ale tempo spotkania nie spadło. Już w 54 minucie na 2:0 mógł podwyższyć Żurawski mijając Rzeźniczaka i uderzając czubkiem buta tuż obok lewego słupka bramki Legii. Sześć minut później wprowadzony dopiero co na boisko Aleksander Kwiek zacentrował spod linii końcowej do "Żurawia", z którego wolejem poradzili sobie obrońcy i bramkarz. Jednak w 67 minucie Wisła zdobyła drugą bramkę, na którą z całą pewnością zasłużyła: po akcji Kwieka z Żurawskim tego drugiego sfaulował Łukasz Surma. Do piłki podszedł sam poszkodowany i mocnym, pewnym strzałem w okolice środka bramki pokonał bramkarza Legii.

Było to jedne z łatwiejszych zwycięstw "Białej Gwiazdy" nad Legią w przeciągu kilku ostatnich lat. Warszawski zespół trawi wyraźny kryzys, co wykorzystali gracze Kasperczaka. Wynik mógł, a nawet powinien być wyższy. Żałować może Tomasz Frankowski, że nie udało mu się zdobyć setnej ligowej bramki w wiślackich barwach. Może zostawił sobie to cenne trafienie na najbliższe spotkanie wyjazdowe z Górnikiem w Zabrzu?

30.10.2004
09:38
smile
[71]

xkxtx [ KBR ]

Żuraw Żuraw władca muraw !!!!!!!!
Wisła Wisła władczyni Polski !!!!!!!

30.10.2004
09:41
smile
[72]

hola' [ koniczynka ]

ja rowniez gratuluje zwyciestwa wisle i oby tak dalej!!!mecz naprawde zagrala tak jak to powinno wygladac
pozdrawiam

30.10.2004
10:18
[73]

volvo95 [ Legend ]

Jacek Zieliński: Mogłoby skończyć się wiele gorzej
- Wypadliśmy kiepsko, co tu dużo ukrywać. Za komentarz niech wystarczy fakt, że w moim zespole Kuba Rzeźniczak - młody stoper i Artur Boruc byli najlepszymi zawodnikami - podsumował mecz Wisła - Legia asystent trenera Gawary, Jacek Zieliński.

Gdyby nie Boruc, to dzisiaj mogło być bardzo ciężko.

- Mieliśmy troszeczkę szczęścia. Tego nam brakowało w ostatnich meczach, dziś mieliśmy go aż nadto. Liczyłem, że jednak jesteśmy w stanie sprawić tu niespodziankę, szybko jednak się okazało, że te nadzieje były dość złudne, ponieważ na każdym polu przegrywaliśmy z Wisłą. Wisła lepiej gra taktycznie, już od paru lat jest dosyć dobrze zgrana, my szukamy jakiś rozwiązań. Piłkarsko dziś zdecydowanie nas przewyższali, a oprócz tego mieliśmy innego typu kłopoty, nie nadążaliśmy za nimi, byliśmy zdecydowanie wolniejsi.

Pożegnaliście się już z mistrzostwem Polski?

- Na razie mamy trochę bliższe problemy, trzeba wygrać spotkanie z Polonią, a temat walki o tytuł wróci, jak zaczniemy lepiej grać, jak zaczniemy wygrywać te najbliższe spotkania.

Coś optymistycznego dało się dziś zauważyć przed tymi kolejnymi meczami?

- Postawa Boruca i młodego Kuby Rzeźniczaka, bo ostatnio, pomimo dobrej gry, przytrafiły mu się dwa poważne błędy, które kosztowały nas bramkę. Dzisiaj się w pełni zrehabilitował, zagrał znakomicie.

To trochę eksperymentalne ustawienie z jednym napastnikiem to twoje dzieło, dlaczego taki wybór na Wisłę?

- Chcieliśmy rozegrać ten mecz w linii pomocy, wiadomo, że stamtąd najwięcej idzie prostopadłych podań do Żurawskiego i Frankowskiego. Dużo jest rzucanych pięknych piłek do boku na Zieńczuka i Gorawskiego. Chcieliśmy zabezpieczyć swój zespół przed tymi podaniami, żeby wygrać w środku pola. Zdecydowaliśmy, że będziemy grać trójką w środku pomocy, żeby wzmocnić boki. Teoretycznie to wyglądało bardzo dobrze, natomiast Wisła uprzedzała naszych zawodników, pomimo, że mieliśmy przewagę i tak pozwalali sobie na rozgrywanie akcji z dużą swobodą. Byli o ten ułamek sekundy od nas szybsi i piłkarsko lepsi.
Wziąłem pod uwagę jak chłopcy wyglądają szybkościowo i uznałem, że jeżeli będzie po dwóch zawodników po bokach, będzie im łatwiej z Gorawskim i Zieńczukiem. Prosze sobie wyobrazić, co by było, gdybyśmy grali trójką i tam było po jednym zawodniku, mogłoby skończyć się wiele gorzej.

30.10.2004
10:19
[74]

volvo95 [ Legend ]

Aleksander Kwiek: Boruc bohaterem Legii
Aleksander Kwiek wszedł na boisko w 59 minucie meczu z Legią Warszawa zmieniając Damiana Gorawskiego. Jego wymiana piłek z Maciejem Żurawskim zakończyła się rzutem karnym dla Wisły i w konsekwencji ustaleniem wyniku konfrontacji z warszawskim zespołem na 2:0.

Zaliczyłeś epizod przeciwko Odrze Wodzisław, ale już 30 minut przeciwko Legii to całkiem sporo.

- Bardzo się cieszę, że dziś mogłem wystąpić więcej niż zawsze. Rzeczywiście z Odrą zagrałem pare minut z których również się cieszę.

Już minutę po swoim wejściu mogłeś zaliczyć asystę po podaniu do Maćka Żurawskiego z narożnika boiska.

- Pamiętam to zagranie. Ja się tylko cieszę, że mogę dogrywać piłki takim zawodnikom jak Maciek Żurawski czy Tomek Frankowski. "Żuraw" akurat w tamtej sytuacji nie trafił, można było prowadzić 2:0.

Patrząc na ostatnie mecze z Legią, można chyba stwierdzić, że rywal był dziś słabszy niż zwykle?

- Rzeczywiście, mogliśmy wygrać dziś o wiele wiele wyżej. Dużą zasługę w tym miał Artur Boruc. Mimo iż puścił dwie bramki to bronił bardzo dobrze. Bohaterem meczu nie został, ale na pewno zasługuje dziś na miano bohatera Legii.

Jakie znaczenie Twoim zdaniem ma to osiem punktów przewagi nad warszawskim zespołem?

- Na pewno cieszy, że troche Legii odskoczyliśmy. Legia na pewno będzie walczyć nadal o mistrzostwo, ale taka zaliczka cieszy.

30.10.2004
10:19
[75]

volvo95 [ Legend ]

Tomasz Frankowski: Wynik mógł być okazalszy
- Martwi mnie trochę moja dzisiejsza nieskuteczność, ale mam nadzieję, że to przejściowe. Zdarza się, ale szkoda, że akurat w meczu z Legią - przyznał po piątkowym spotkaniu na szczycie piłkarskiej ekstraklasy Tomasz Frankowski.

W drugiej połowie była taka sytuacja po długim podaniu Marka Zieńczuka, poślizgnąłeś się...

- Chciałem od razu przejść w drugą stroną, niestety, dzisiaj wszystkie moje wybory były nie trafione. Przez długi czas miałem szczęście do debiutów. Bardzo chciałem strzelić bramkę w Krakowie, bardzo chciałem strzelić gola Legii, niewiele brakowało, jednak nie umieściłem piłki w siatce. Trzeba podkreślić bardzo dobrą grę w bramce Artura Boruca.

Czy widziałeś kiedyś gorszą Legię podczas meczu w Krakowie?

- Powiem szczerze, że widziałem, kilka lat temu, kiedy wygraliśmy 4-1. Faktem jest, że Legia zagrała zdecydowanie słabiej, niż pół roku temu, kiedy wygraliśmy 1-0, ale z dużo większymi problemami. Dzisiaj ten wynik mógłby być okazalszy.

30.10.2004
10:20
[76]

volvo95 [ Legend ]

Maciej Żurawski: Chcieliśmy się zmobilizować
Przedstawiciele Ajaxu i Udinese, którzy oglądali w piątek w akcji Macieja Żurawskiego byli zadowoleni z jego postawy. "Żuraw" zaliczył asystę, wypracował rzut karny, który też skutecznie wykończył. Po meczu odbył przyjacielską pogawędkę ze swym menedżerem "na wschód" Grzegorzem Bednarzem.

Oto pomeczowa rozmowa z napastnikiem Wisły:

Wygrana z Legią była zasłużona?

- Byliśmy zespołem lepszym od Legii w przekroju całego spotkania, może poza 10-15 minutami w drugieje połowie, gdzie Legia chciała narzucić jakiś swój rytm. Dużo sytuacji stworzyliśmy w tym meczu, szkoda, że skończyło się tylko 2-0, bo mogło być wyżej. Cieszymy się, bo trudno się nie cieszyć, kiedy wygrywamy z Legią u siebie, a taki był przecież cel. Wiadomo, jakie są to mecze, bardzo ważne dla nas. Tym bardziej, że w Pucharze UEFA nie udało się nam za wiele osiągnąć, więc na taki mecz z Legią chcieliśmy się jak najbardziej zmobilizować.

Rywale mieli chyba kłopoty z nowym ustawieniem?

- Trzeba darzyć klub z Warszawy szacunkiem, trzeba też darzyć szacunkiem Jacka Zielińskiego, że próbuje zmienić ustawienie Legii na 4-4-2, a wiadomo że żeby grać dobrze w takim ustawieniu, potrzeba czasu, tak od razu nie da sie tego zrobić. Na pewno jeszcze dużo błędów Legia popełni w takim systemie, zanim zacznie naprawdę dobrze funkcjonować.

Twoją grę obserwowali dziś przedstawiciele zachodnich klubów.

- Wiem, że byłem oglądany, natomiast na razie się od tego odcinam, bo jak wiadomo, spekulacje zawsze będą, zawsze będzie dużo szumu wokół mojej osoby. Dopóki nie wpłynie żadna konkretna oferta, to tak jakby tematu nie było. Na razie zostały trzy mecze ligowe do końca, chcę jak najlepiej w nich zagrać, przede wszystkim wygrać te trzy spotkania, a jeszcze są mecze w Pucharze Polski. W grudniu spokojnie się zastanowię, wtedy będzie wiecej czasu na odpoczynek, na przemyślenia.

Jak odbieraliście dzisiejszą niecodzienną sytuację na trybunach?

- Wiadomo, że kibice są dwunastym zawodnikiem, ale my zawsze staramy sie skupić na boisku i nikt nie stara się patrzeć na to, co się dzieje na trybunach. Za to w drugiej połowie znów było fajnie i mogliśmy być zadowoleni.

30.10.2004
10:22
[77]

Qba19 [ Junior WRC ]

volvo95 -> ale to miał być brak dopingu z naszej strony czy ich?
a uszanowania minuty ciszy nie było nawet z naszej strony, kilku buraków musiało się wykrzyczeć.

30.10.2004
10:34
[78]

EwUnIa_kR [ Legend ]


LEGŁA!! LEGŁA WARSZAWA!!

30.10.2004
10:39
[79]

volvo95 [ Legend ]

Skoro kibice jednej drużyny nie dopingują z powodu śmierci kibica , to kibice gości weług mnie nie powinni dopingować ...

A tak swoją drogą to jestem przeciwko takim akcjom - po co było to wszystko ??

30.10.2004
10:43
smile
[80]

Qba19 [ Junior WRC ]

Dla mnie ta akcja też była troche bez sensu. Przez pierwszą połowe cisza a w drugiej połowie transparent "pozdrowienia do więzienia"
jakoś niezbyt to pasowało.

30.10.2004
11:24
smile
[81]

White Star [ Soldier ]

hehe:D

KTO TU RZĄDZI!!!! KTO TU RZĄDZI!!!! WISEŁKA!!!!!!!!!!

30.10.2004
11:46
[82]

volvo95 [ Legend ]

Rozumiem gdyby to był normalny kibic , który został zasztyletowany , ale w takiej sytuacji to uważam taką akcje za niepotrzebną ...

30.10.2004
11:58
[83]

volvo95 [ Legend ]

Maciej Stolarczyk: Jeszcze wiele kolejek do końca
- Graliśmy dzisiaj dobry futbol i w dniu dzisiejszym byliśmy lepszym zespołem od drużyny Legii - rozpoczął pomeczową rozmowę Maciej Stolarczyk. Obrońca może nie tak skutecznie jak Tomek Kłos, ale także brał udział w akcjach ofensywnych podczas wczorajszego spotkania.

Czym zaskoczyła was Legia?

- Na pewno Legia zaskoczyła ustawieniem początkowym, bo ograniczyła środek pola, ale myślę, że drużyną dominującą był nasz zespół. Dzięki temu mieliśmy większą przewagę, więcej sytuacji i to zapewniło nam zwycięstwo.

Tomek Kłos strzelił gola, ale Ty także byłeś blisko tej sytuacji, obrońcy mogli dziś dosyć mocno pomagać napastnikom.

- Tak, ja też miałem sytuację i bardzo żałuję, że nie udało mi się strzelić tej bramki, ale przede wszystkim cieszymy się ze zwycięstwa w dzisiejszym meczu. Myślę, że dla nas wszystkich jest to najbardziej satysfakcjonujące.

Dzisiejszy mecz nie był takim świętem jak zwykle. Po pierwsze brak dopingu w pierwszej połowie, a po drugie Legia była dosyć słaba.

- Mi trudno się do tego ustosunkowywać, ale jak mówiłem wcześniej, nie uważam, że Legia była słaba. Uważam, że drużyna Wisły była dzisiaj lepsza i dlatego wygraliśmy, z tego się cieszymy. Mądrze grała nasza defensywa i ofensywa. Byliśmy stroną przeważającą, mieliśmy więcej sytuacji podbramkowych, dzięki temu odnieśliśmy zwycięstwo.

Zaczyna rysować się przewaga Wisły w tabeli. Nad Legią przeważacie już dość znacznie, lecz czeka Was jeszcze najtrudniejszy mecz jesieni z depczącym Wam po piętach Groclinem.

- Na tym meczu w Grodzisku nie kończy się jeszcze walka o mistrzostwo. Cieszymy się ze zwycięstwa, ale też nie popadajmy w euforię, bo jeszcze dużo kolejek do końca. Myślę, że drogą do sukcesu dla nas jest stabilna i równa forma.

30.10.2004
14:49
[84]

White Star [ Soldier ]

fakt że dużo kolejek, ale Wisłą jest na tyle mocna, że sobie poradzi:D

30.10.2004
17:02
[85]

volvo95 [ Legend ]

Wypowiedzi prezesa Czerwińskiego, Majdana i Mijailovicia
Dla prezesa Czerwińskiego wygrana Wisły nad Legią była miłym prezentem imieninowym. Radosław Majdan wspominał po meczu o najważniejszej swojej interwencji. Nikola Mijailović znów udowodnił, że jest ambitnym graczem, który mimo bólu nogi dotrwał do ostatnich minut spotkania.

Tadeusz Czerwiński:
- To był mecz dwóch najlepszych polskich klubów i cieszę się, że go wygraliśmy. Nie wolno sugerować się ostatnim wynikiem Legii 0:3 z Pogonią. Znakomicie w bramce Legii bronił dziś Artur Boruc. Ta wygrana jest dużym krokiem do mistrzostwa jesieni. Chcielibyśmy z taką przewagą przystąpić do rundy wiosennej, stratę ośmiu punktów trudno odrobić. Nie ma innego wyjścia jak zapomnieć o wpadce w Pucharze UEFA i zmobilizować się do walki o mistrzostwo Polski a później awansować do Ligi Mistrzów.

Radosław Majdan:
- Najgroźniejszy był strzał Sokołowskiego, bo byłem zasłonięty naszym zawodnikiem, na szczęście strzelił po ziemi. Obrońcy zagrali super, a w szczególności Maciek Stolarczyk, który miał w dniu dzisiejszym niezliczoną ilość przechwytów i to w takich sytuacjach, kiedy Legia rozwijała kontrę. Maciek stał tam, gdzie powinien być obrońca.

Nikola Mijailović:
- Dostałem w kolano, myślałem, że nie wytrzymam i poproszę o zmianę. Wiem, że mnie bolało, ale nie chciałem zejść z boiska. Bardzo chciałem grać w tym meczu. Mecz z Legią jest najważniejszy w całym sezonie. Bardzo się cieszę, że go wygraliśmy. "Żuraw" i "Franek" nie mieli szczęścia, "Franek" mógł strzelić ze trzy gole. Następnym razem zrobią to lepiej. Dobrze dziś zagraliśmy.

31.10.2004
07:41
smile
[86]

volvo95 [ Legend ]

Myśle że ERA mogła sie troche bardziej postarać :)

31.10.2004
09:08
smile
[87]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

volvo95 ---> nie wybrzydzaj :P:P

31.10.2004
09:34
smile
[88]

volvo95 [ Legend ]

W Krakowie są takie łądne dziewczyny a oni wzieli takie .... średnie :)

31.10.2004
11:11
[89]

White Star [ Soldier ]

hehe:D cieszcie się ze wogóle były;D

01.11.2004
14:32
[90]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

90 minut Kosowskiego
Pierwsze pełne spotkanie w tym sezonie rozegrał w barwach 1. FC Kaiserslautern Kamil Kosowski. Wypożyczony pomocnik Wisły był bardzo aktywny, szczególnie w pierwszej połowie meczu z Arminią. "Kosa" próbował pokonać bramkarza przyjezdnych strzałem z rzutu wolnego z 20 metrów.

1.FCK wygrało 2:1. Komplet punktów w spotkaniu 11. kolejki pozwolił Kaiserslautern odbić się od dna tabeli - z ostatniej pozycji drużyna wskoczyła na 16. Arminia Bielefeld zajmuje dziesiątą lokatę.

02.11.2004
05:16
[91]

volvo95 [ Legend ]

Cztery wiślackie nominacje Piłki Nożnej
Redakcja tygodnika "Piłka Nożna" ogłosiła nominacje w trzech plebiscytach podsumowujących kończący się powoli rok 2004. W grudniu nagrodzeni zostaną zwycięzcy w kategoriach: Piłkarz Roku 2004, Odkrycie Roku 2004 i Drużyna Roku 2004.

Do tytułu Piłkarza Roku kandydują dwaj Wiślacy: Tomasz Frankowski i Maciej Żurawski. Odkryciem ma szansę zostać grający obecnie w GKS Katowice ale będący zawodnikiem "Białej Gwiazdy" Paweł Brożek. Nie jest też niespodzianką, iż Drużyną Roku również może zostać zespół aktualnego mistrza Polski - Wisły Kraków.

Więcej o nominacjach przeczytacie jutro na naszych łamach oraz we wtorkowym wydaniu tygodnika "Piłka Nożna".

02.11.2004
11:50
[92]

White Star [ Soldier ]

trche dziwne te nominacje...

02.11.2004
14:32
smile
[93]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Jest koparka!
(aktual: 09:08) "Dopóki nie zobaczę koparek, nie uwierzę w budowę stadionu" - mówili fani Wisły słysząc o przedłużających się formalnościach związanych z przebudową obiektu. Spieszymy z informacją - koparka przy Reymonta już rozpoczęła prace.

Dziś rano nie było już uśmiechów oficjeli, błysków fleszy, przemówień, wywiadów. "Pokazowe" wbicie szpadla w ziemię dokonali półtora tygodnia temu Maciej Żurawski i prezydent Majchrowski oraz prezesi Czerwiński i Miętta. Teraz do pracy przystąpili fachowcy, od których zależy by nowa trybuna południowa a docelowo cały wiślacki obiekt cieszył oko wszystkich fanów naszego klubu przez wiele lat.

Już po 7 rano przed stadionowe bramy od strony ul. 3 Maja zaczynał się zjeżdżać sprzęt ciężki. Pierwsze wykopy rozpoczęto godzinę później. Operator koparki sprawnie wydobywa ziemię zrzucaną następnie na kolejno podjeżdżającą ciężarówkę.

02.11.2004
14:33
smile
[94]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Ranking IFFHS: Wisła spadła
Ze 127. na 165. pozycję spadła Wisła w najnowszym rankingu klubów opracowywanym przez Międzynarodową Federację Historyków i Statystyków Futbolu (IFFHS). Duże spadki odnotowały także pozostałe dwa polskie kluby: Legia Warszawa i Amica Wronki.

Czołówka rankingu i miejsca polskich drużyn (w nawiasie pozycja na poprzedniej liście): 1. (1.) Manchester United 279 pkt
2. (3.) Valencia CF 274
3. (4.) Arsenal Londyn 271
4. (6.) AC Milan 267
5. (2.) Real Madryt 265
6. (13.) Monaco 253
7. (9.) Juventus 252
7. (6) FC Sao Paulo 252
9. (11.) FC Santos 246
10. (5.) Boca Juniors Buenos Aires 244
...
165. (127.) Wisła Kraków 90
248. (162.) Legia Warszawa 75
322. (253.) Amica Wronki 65

02.11.2004
19:14
[95]

volvo95 [ Legend ]

Iheanacho trafi do Chin?
Przegląd Sportowy poinformował, że napastnik Wisły Kelechi Iheanacho, który od niedawna trenuje na pełnych obrotach po przebytej kontuzji więzadeł krzyżowych kolana, zostanie oddany do chińskiego drugoligowego klubu Wuniu.

Zespół ten jest znany kibicom Wisły, gdyż jego zawodnikiem jest obecnie Jacek Paszulewicz. "Paszul" i Sunday Ibrahim trafili do Wuniu w połowie zeszłego roku. Chiński klub zrezygnował już z usług Nigeryjczyka, natomiast w występach Paszulewiczowi stanęła na przeszkodzie kontuzja kolana.

Liga w Chinach rozgrywana jest systemem wiosna-jesień. Wuniu ma spore szanse na awans do krajowej ekstraklasy.

02.11.2004
19:15
[96]

volvo95 [ Legend ]

Trening z Głowackim, bez Dawidowskiego
W dzisiejszym przedpołudniowym treningu piłkarzy Wisły uczestniczył m.in. Arkadiusz Głowacki, który przez ostatnie kilkanaście dni miał kłopoty z mięśniem dwugłowym uda. Obrońca Wisły odbył normalne zajęcia razem ze wszystkimi kolegami, a po południu ma dowiedzieć się o wynikach badań rezonansem magnetycznym.

Po meczu z Legią nie brakowało poturbowanych zawodników. Wszyscy jednak byli dziś zdrowi i trenowali z pełnym zaangażowaniem. Dobre humory dopisywały, zwłaszcza podczas ćwiczenia taktycznego, w którym akcja kończona była wrzutką ze skrzydła i strzałem na bramkę. Adam Piekutowski bronił jak w transie, efektowne parady przeplatał wyłapywaniem centr, jego kolegom zaś brakowało skuteczności. Wreszcie "Piekuta" pokonał Mariusz Kukiełka, dzięki czemu trener Kasperczak pozwolił na doskonalenie kolejnego elementu gry.

Było nim egzekwowanie rzutów rożnych. Jedynym obrońcą, pomocnikiem Adama Piekutowskiego był Marcin Baszczyński, podczas gdy Mirosław Szymkowiak, Marek Zieńczuk, Damian Gorawski, Tomasz Kłos, Maciej Stolarczyk, Maciej Żurawski i Tomasz Frankowski próbowali różnych ustawień przy kornerze. Salwę śmiechu wzbudziła sytuacja, gdy po jednej z centr "Szymka" z lewej strony Adam Piekutowski wypuścił piłkę a ta trafiła pod nogę "Franka", który z 20 centymetrów wbił ją do pustej bramki. - Takie lubie - stwierdził ze stoickim spokojem w stronę "Piekuta" szczęśliwy strzelec.

W zajęciach znów nie uczestniczył Tomasz Dawidowski, a jeszcze w sobotę przewidywano jego występ w meczu rezerw...

03.11.2004
09:22
[97]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Odchodzi Kukiełka, przychodzi Czech i Słowak?
Wiele wskazuje na to, iż Mariusz Kukiełka zimą opuści Kraków. 28-letni pomocnik w styczniu trafił do Krakowa z Norymbergi, ale nie zdołał wywalczyć miejsca w drużynie Henryka Kasperczaka. Zainteresowanie Kukiełką wyraził klub z 2. Bundesligi – 1. FC Koeln. Wisła szuka wzmocnień za południową granicą.

W orbicie zainteresowań krakowskiego klubu znalazł się Jan Polak. 23-letni pomocnik Slovana Liberec zwrócił uwagę działaczy Wisły dobrym występem w meczu z Banikiem Ostrawa. W czeskiej ekstraklasie dotychczas rozegrał 134 mecze, strzelając 8 goli. Polak ma na swoim koncie także występy w reprezentacji. Jak na razie wystąpił w dwóch spotkaniach.

Wisła chce pozyskać także 22-letniego napastnika MSK Żilina, Stanislava Šestáka. Wychowanek FC Tatrana Prešov ma za sobą występy w Slovanie Bratysława i młodzieżowej reprezentacji. W tym sezonie zdobył już 10 goli dla swojego klubu i znajduje się na drugim miejscu w klasyfikacji strzelców. Żilina jest aktualnym mistrzem Słowacji. W bramce MSK stoi doskonale znany krakowskim kibicom Ivan Trabalik, który w sezonie 2001/02 rozegrał dziewięć spotkań w koszulce z „Białą Gwiazdą”.

Zawodnicy z Czech i Słowacji będą dalej obserwowani. Jak na razie bliżej podpisania kontraktu z Wisłą jest Šesták. Krakowianie widzieliby go w swojej drużynie jak najszybciej. Na Reymonta poszukiwania następców Szymkowiaka i Żurawskiego zatacza coraz szersze kręgi. Powstaje tylko pytanie, czy ci piłkarze dorastają klasą do eksportowego duetu wiślaków.

03.11.2004
09:23
[98]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Gazeta Krakowska: Sobolewski od stycznia
Radosław Sobolewski od pierwszego stycznia zostanie piłkarzem Wisły Kraków - informuje Gazeta Krakowska. 28-letni przeniesie się pod Wawel na zasadzie wolnego transferu, gdyż z końcem roku wygasa jego umowa z Groclinem.

Po meczu kadry B z Niemcami zainteresowanie piłkarzem Groclinu wyrażały kluby z 2. Bundesligi, ale zawodnik wolał zostać w Polsce. W Wiśle może liczyć na uposażenie rzędu 110 tysięcy euro za sezon.

Radosław Sobolewski urodził się 13 grudnia 1976 roku. Jest wychowankiem Jagiellonii Białystok, w której występował w latach 1994-97. Kolejne pięć lat środkowy pomocnik spędził w Płocku, występując kolejno we wszystkich mutacjach tego klubu. Do rozstania z naftowym miastem doszło pod koniec 2002 roku w atmosferze skandalu. Bezrobotnego piłkarza przygarnął Groclin i z czasem Sobolewski został czołowym defensywnym pomocnikiem w polskiej lidze. Jego dobra gra zaowocowała powołaniem do kadry. Debiut w meczu Estonią Sobolewski uczcił golem. Do tej pory w reprezentacji rozegrał cztery spotkania, strzelając jednego gola.

Karierę Sobolewskiego hamowały liczne kontuzje. Przez ostatnie miesiące zawodnik leczył poważną kontuzję kolana. Dopiero kilka tygodni temu rozpoczął treningi z drużyną Radolsky’ego. W ostatniej kolejce popularny „Sobol” otrzymał czerwoną kartkę za brutalny faul.

03.11.2004
09:31
[99]

Kozozapierdalacz [ Junior ]

jak tam leci?? co sie dzieje w polskiej ekstraklasie bo ja nie jestem wtemcie bo kozy zajeżdzam w odbyt

03.11.2004
09:37
[100]

White Star [ Soldier ]

po co Sobol?? lepiej kase na Mile wyłożyć....

03.11.2004
14:07
[101]

volvo95 [ Legend ]

Co za brednie pisze Fakt , że niby Liczka będzie trenerem Wisły ??

03.11.2004
15:42
smile
[102]

White Star [ Soldier ]

nie no ....takie brednie wypisywac...teraz to sie naprawde zdenerwowałem...

03.11.2004
15:44
[103]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

sie faktem przejmujecie...gdyby wierzyc temu szmatlawcowi to niedlugo trenerem Legii bedzie Apoloniusz Tajner:))

03.11.2004
15:46
[104]

volvo95 [ Legend ]

ILEK --> Ale co innego jak piszą że może będzie trenerem , a co innego jak napisali że Liczka podpisał już wstępną umowe ... Jeżeli to nieprawda to ja bym ich zaskarżył :)

03.11.2004
15:49
[105]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

aj tam...ja niewiem skad oni maja czasem te wiadomosci...ale trzeba przyznac ze dzieki takim pierdolom sprzedaz maja niezla:)) poczekam na oficjalne info klubu lub w miare wiarygodna wzmianke w jakims PSie:))

03.11.2004
16:34
[106]

White Star [ Soldier ]

w sumie to ILEK ma racje...bo wczesniej by sie info na TSWD znalazła...:D

03.11.2004
21:38
smile
[107]

volvo95 [ Legend ]

Wisła zaprzecza
Działacze Wisły Kraków w specjalnym oświadczeniu zaprzeczyli informacjom, które pojawiły się w dzisiejszym wydaniu dziennika "Fakt", jakoby podpisali kontrakt z czeskim szkoleniowcem Górnika Zabrze Wernerem Liczką. "Fakt" informował, że Liczka od 1 grudnia ma zostać nowym trenerem Wisły.

Dzięki Bogu !!!!!

04.11.2004
08:34
[108]

volvo95 [ Legend ]

Inwazja na Zabrze
W niedzielę o godzinie 11:54 wyjedzie z Dworca Głównego specjalny pociąg dla kibiców Wisły udających się na wyjazd do Zabrza. Sprzedażą biletów zajmie się Wiślacki Świat, koszt wejściówki wraz z opłatą za przejazd pociągiem specjalnym wynosi 25 zł. Do dyspozycji ma trafić 1000 biletów.

Przypominamy, że dzięki uprzejmości zabrzańskich działaczy, na to spotkanie mogą udać się osoby nie posiadające wyjazdowych kart PZPN.

Osoby posiadające karty chipowe proszone są o podanie przy zakupie czterech ostatnich cyfr z karty. Pozostali będą wprowadzeni na specjalną listę, gdzie oprócz imienia i nazwiska należy podać nr PESEL.

Spotkanie z Górnikiem Zabrze zostanie rozegrane 7 listopada o godzinie 15.
O wszelkich zmianach oraz nowych wiadomościach będziemy informować na bieżąco.

04.11.2004
11:01
[109]

White Star [ Soldier ]

no co oni...już p az kolejny widze na onecie ze Kasperczaka zwalniają...niech klub wyda w wiadomościach jakies oświadczenie bo już sam niewiem co sie dzieje...

04.11.2004
12:02
smile
[110]

White Star [ Soldier ]

volvo>>> sponsorujesz koparki na budowe stadionu??;D

lol, ppisza ze Kasper moze byc trenerem Legii od zimy:D ale jak to mozliwe jak w Kraku zostanie to ja niewiem:D

04.11.2004
14:33
smile
[111]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

He he he Fakt już nam dawno zwolnił Kasperczaka :)) Już w nic tej gazecie nie uwieże :)


PS. Zmienili mi stopień prawda że fajny ?? :))

04.11.2004
14:50
smile
[112]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Proponuje dodać strone https://www.wisla.video.pl/ do wstępnikaka :)) Duzo bramek Wisły i jesczze są z poprzedniego sezonu :)

04.11.2004
15:14
smile
[113]

oooololo [ Wierność ]

zooz-----------> Dobra dzięki przyda się.


Pozdro dla wszystkich ziomalów

04.11.2004
16:40
[114]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Majdan wezwany przez Wydział Dyscypliny
Po dzisiejszym treningu Radosław Majdan wskoczył w garnitur i udał się w drogę do Warszawy. Bramkarz Wisły został wezwany przed oblicze Wydziału Dyscypliny. PZPN chce przesłuchać Majdana w sprawie zajść, do których doszło w końcówce spotkania Odra - Wisła.

Bramkarz "Białej Gwiazdy" starł się z Piotrem Rockim, co doprowadziło do ogromnego zamieszania. Sędzia zawodów K. Zdunek ukarał Majdana żółtą kartką. Teraz golkiperowi Wisły grozi nawet kara zawieszenia na dwa mecze.

Dziś sprawą zajmie się WD, który wezwał także pomocnika Odry Piotra Rockiego.

- Pierwszy raz zostałem wezwany przez Wydział Dyscypliny - mówił przed wyjazdem z Krakowa Majdan. - Mam nadzieję, że zostanę potraktowany łagodnie, gdyż nie było to działanie zamierzone. Zostałem sprowokowany.

Wieczorem poinformujemy o wyniku przesłuchania.

04.11.2004
16:59
smile
[115]

White Star [ Soldier ]

od Majdana to niech sie oni odczepią....

04.11.2004
17:09
smile
[116]

volvo95 [ Legend ]

Niech sie odwalą od Majdana ...

04.11.2004
17:21
smile
[117]

White Star [ Soldier ]

hehe mamy wśród siebie 2 zwycięzcow GOLWB-ów w NBA (ja) i PN volvo:D

04.11.2004
17:25
smile
[118]

volvo95 [ Legend ]

Liczka w Wiśle czy Legii? Kasperczak w Legii, a może w Nigerii? Medialne ruchy transferowe powoli stają się farsą, z której można się nieźle pośmiać przy porannej kawie.

Wszystkie tzw. transfery medialne pojawiają się nawet po zdecydowanych zaprzeczeniach wszystkich zainteresowanych stron, ale znaki zapytania pozostają...

Czwartkowe "Życie Warszawy" informuje, że zimą w warszawskiej Legii będzie pracował Dariusz Wdowczyk albo... Henryk Kasperczak. Zarówno ten pierwszy jak i drugi mają swoje posady i stanowczo zaprzeczają jakimkolwiek zmianom.

W środę "Fakt" poszedł na całość i wydrukował informację, że Werner Liczka już podpisał umowę z krakowską Wisłą. Klub z Reymonta wieczorem wydał oświadczenie, że Czech żadnego kontraktu nie podpisywał, a niemalże wszystkie czwartkowe gazety powieliły wieść tabloidu...

Kolejnym etapem transferowych dywagacji jest oczywiście znalezienie miejsca pracy obecnemu trenerowi Wisły.

"Gazeta Wyborcza" już widzi Kasperczaka w Afryce, na ławce trenerskiej reprezentacji Nigerii. Podobno sekretarz generalny Nigeryjskiego Związku Piłki Nożnej Taiwo Ogunjobi co tydzień pyta o szkoleniowca "Białej Gwiazdy".

"Życie Warszawy" znalazło pracę Kasperczakowi bliżej, bo w Polsce, a konkretnie w Warszawie. Ma on od grudnia trenować Legię . "Chcą się go pozbyć z klubu szefowie Wisły Kraków. Nie mogą mu bowiem wybaczyć, że zespół spod Wawelu po raz kolejny nie zakwalifikował się do Ligi Mistrzów i odpadł również z rozgrywek Pucharu UEFA" - pisze "ŻW".

Według stołecznego dziennika, na pewno "Henri" nie będzie selekcjonerem reprezentacji Polski. - Kasperczak za Janasa? Nie ma takiego tematu - zapewnia prezes Michał Listkiewicz.

INTERIA.PL również znalazła panu Kasperczakowi etat. Według naszych informacji, trener będzie pracował w.. Realu Madryt. Obecny szkoleniowiec "Królewskich" po remisie z Dynamem Kijów w Lidze Mistrzów ma zostać odsunięty od prowadzenia zespołu, a prezes Florentino Perez, będąc w Krakowie na meczu z Wisłą (el. LM), już prowadził wstępne rozmowy z Kasperczakiem, mimo że wtedy opiekunem Realu był jeszcze Jose Antonio Camacho.

Czwartkowe gazety rozpisują się również na temat rozwiązania kontraktu Kasperczaka z Wisłą. Podobno w kontrakcie trener nie ma zagwarantowanej pracy w pierwszym zespole i może zostać przesunięty do rezerw ("ŻW", "GW"). Aby tak się nie stało, szkoleniowiec krakowian ma zgodzić się na kompromisowe rozwiązanie kontraktu z półroczną odprawą 120 tys. euro ("GW").

Cóż na miejscu Kasperczaka nie poszlibyśmy na żadne kompromisy i podjęlibyśmy pracę z rezerwami Wisły za takie same pieniądze, jak przy prowadzeniu pierwszej drużyny, skoro kontrakt trenerski jest gwarantowany do 2008 roku. Nie oszukujmy się, z drugim zespołem nie ma tyle pracy co z pierwszoligowcami, nie ma presji wyników, a "kasa" taka sama. Tylko głupiec zgodziłby się na rozwiązanie tak zawartej umowy za porozumieniem stron.

Menedżer piłkarski Tadeusz Fogiel twierdzi jednak, że niemożliwe jest przesunięcie Kasperczaka do rezerw. - Nie ma takiej możliwości. Mam kontrakt Kasperczaka w domu i wiem, co jest w nim napisane. Ma umowę jako "generalny menedżer" i przesuwanie go na inne stanowiska nie wchodzi w grę - powiedział "Super Expressowi".

Jedno jest pewne. Codziennie prasowe wieści z klubów zaczynające się od słów "podobno", "najprawdopodobniej" lub "jest niemalże pewne" nie służą dobrze wszystkim zainteresowanym. W klubach plotki sieją niepotrzebny ferment, gazety tracą wiarygodność u kibiców, a prawdziwi fani narażani są na stany zawałowe i z drżeniem serca otwierają kolejne strony ulubionego dziennika.

04.11.2004
17:26
[119]

volvo95 [ Legend ]

White --> Już skończyliście pierwszą edycje ??

04.11.2004
17:28
[120]

White Star [ Soldier ]

niee:D to były preseasons:D

04.11.2004
17:30
smile
[121]

volvo95 [ Legend ]

White --> Eee to sie nie powinno liczyć :)

04.11.2004
18:10
[122]

White Star [ Soldier ]

eee tam gadasz....ale sie liczy:P

04.11.2004
18:14
smile
[123]

False [ Drapu drap ]

Ja jestem wiernym kibicem Jagielloni Bialystok, a wiec i zwolennikiem Wisly Krakow =)

04.11.2004
18:15
smile
[124]

volvo95 [ Legend ]

W wątku o piłce potrzebowałem 306 punktów do wygrania , a jak było w watku o NBA ?? :>

04.11.2004
18:15
smile
[125]

volvo95 [ Legend ]

False --> Witamy witamy :)

04.11.2004
18:23
[126]

scigall [ Konsul ]

Życie Warszawy = marzenia senne warszawiaków :)

a z Majdanem to SKANDAL, po prostu w PZPNie same hieny warszawskie są, które mają jeszcze nadzieje, ze Wisla nie zdoła zdobyć mistrzostwa, dlatego rzucają nam kłody pod nogi

False >>> witamy, bo żółto-czerwoni to bracia są z Jagielloni :)

04.11.2004
18:31
smile
[127]

volvo95 [ Legend ]

Kara Majdana - trzy mecze w zawieszeniu
(aktual: 18:19) Na dzisiejszym posiedzieniu Wydziału Dyscypliny PZPN postanowiono ukarać bramkarza Wisły Radosława Majdana trzema meczami dyskwalifikacji w zawieszeniu na sześć miesięcy oraz pięcioma tysiącami złotych grzywny.

Jest to kara za zachowanie bramkarza Wisły w meczu z Odrą Wodzisław.

Przypomnijmy, że w końcówce spotkania golkiper "Białej Gwiazdy" starł się z Piotrem Rockim, co doprowadziło do ogromnego zamieszania. Sędzia zawodów Krzysztof Zdunek ukarał Majdana żółtą kartką.

- Członkowie Wydziału Dyscypliny uznali, że za ten incydent powinienem otrzymać dwie czerwone kartki. Pierwszą za uderzenie rywala (Piotra Rockiego - przyp. red.), drugą za przepychanki, do których za chwilę doszło - powiedział serwisowi wislakrakow.com zaraz po przesłuchaniu Radosław Majdan. - Jako okoliczności łagodzące uznano fakt, że to praktycznie pierwszy taki incydent w moim. Powiedziałem także, że owszem doszło do kontaktu, ale nie było to celowe zagranie.

Kara PZPN oznacza, że przez najbliższe sześć miesięcy (końcówka obecnej i początek wiosennej rundy) Majdan będzie musiał trzymać nerwy na wodzy. Jeśli natomiast ponownie podpadnie Wydziałowi Dyscypliny, kara zostanie "odświeżona" i bramkarz Wisły odpocznie przez trzy kolejki ligowe. - Żeby kara weszła w życie musiałbym w ciągu tych sześciu miesięcy dopuścić się podobnego incydentu - dowiedział się Majdan.

Bramkarz Wisły uważa, że został ukarany surowo. - Żeby móc zapłacić 5 tysięcy złotych, muszę zarobić prawie dziesięć, bo pamiętajmy, że od dochodów muszę płacić podatek - przypomniał bramkarz Wisły. - Wydaje mi się, że gdyby sprawa dotyczyła piłkarza innej drużyny, kara nie byłaby tak wysoka. Na 10 tysięcy to wielu ludzi musi pracować pół roku.

PZPN nie ukarał żadnego piłkarza Odry, który brał udział w tym incydencie.

04.11.2004
18:38
smile
[128]

xkxtx [ KBR ]

ten cytat daje sobie wiele do życzenia : PZPN nie ukarał żadnego piłkarza Odry, który brał udział w tym incydencie.
wychodzi na to że jak ktos zaczyna wiadomo dostaje kare ale ten drugi tez powinien
!!!!

04.11.2004
18:40
[129]

White Star [ Soldier ]

czyli ze żółtą moze dostać tylko zeby niebylo przepychaneq??

04.11.2004
20:36
[130]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Tomasz Frankowski Piłkarzem Października
Po raz siódmy z rzędu Tomasz Frankowski został uznany przez czytelników serwisu wislakrakow.com Piłkarzem Miesiąca. Najlepszy piłkarz Wisły w październiku pobił tym samym swój rekord sprzed czterech lat, gdy triumfował sześć razy pod rząd.

W głosowaniu podsumowującym miesiąc październik "Franek" zebrał blisko połowę głosów. W czterech październikowych meczach strzelił dwie bramki, jednak na uznanie zasłużył sobie także świetnymi występami w reprezentacji Polski, gdy trafił do siatki zarówno w meczu z Austrią, jak i Walią. Tym samym Frankowski przypomniał o sobie całej piłkarskiej Polsce.

Drugie miejsce w głosowaniu zajął Maciej Żurawski. "Żuraw" i "Franek" zdominowali głosowania od początku obecnego sezonu.

Trzecie miejsce zajął Mauro Cantoro, który nie schodzi poniżej bardzo wysokiego poziomu. Zwraca uwagę wysoka pozycja Aleksandra Kwieka. Olek zaliczył niezłe występy w meczach z Cracovią i Legią.

Wyniki głosowania na Piłkarza Października:

1. Tomasz Frankowski - 375 głosów, 48,7%
2. Maciej Żurawski - 19,8%
3. Mauro Cantoro - 9,8%
4. Radosław Majdan - 8,8%
5. Aleksander Kwiek - 3,1%
6. Marek Zieńczuk - 2,2%
7. Damian Gorawski - 1,4%
8. Marcin Baszczyński - 1,2%
9. Nikola Mijailovic - 0,9%

Łącznie oddano 770 głosów.

Od dzisiaj zbieramy głosy w klasyfikacji na Piłkarza Listopada. W tym miesiącu Wisła rozegra aż sześć meczów.

04.11.2004
21:02
[131]

White Star [ Soldier ]

tylko raz mozna glosowac z IP??

04.11.2004
21:04
[132]

EwUnIa_kR [ Legend ]

wyczyść ciastka

05.11.2004
11:03
[133]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Paweł Brożek wyjedzie do Walii?
Kolejne zaskakujące informacje przekazuje dziennik "Fakt". Tym razem dziennikarze tego tabloidu informują tym, że napastnikiem Wisły Pawłem Brożkiem poważnie zainteresowani są działacze waliskiego klubu, występującego w angielskiej Championsip, Cardiff City.

Grający obecnie na zasadzie wypożyczenia w GKS-ie Katowice piłkarz wpadł oko działaczom Cardiff podczas ostatnich spotkań młodzieżowej reprezentacji Polski, z Austrią i Walią, w których Brożek zdobył cztery gole.

Jak informuje "Fakt" działacze Cardiff są gotowi wyłożyć za niego 500 tysięcy funtów.

Czy te wiadomości są prawdziwe okaże się podczas przerwy zimowej.

05.11.2004
11:05
[134]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Marcin Kuźba: Jedziemy po trzy punkty
- Górnik zawsze prezentował niezły poziom, ciężko się z nim grało. Ostatnio przegrał jednak cztery mecze z rzędu i nie jest w najlepszej sytuacji. My też jedziemy do Zabrza po trzy punkty. - mówi przed niedzielnym meczem rezerwowy napastnik Wisły Marcin Kuźba.

- Zbliża się mecz z Górnikiem Zabrze. To klub, w którym rozwinęła się na dobre Pana kariera piłkarska. Zostały jeszcze jakieś stamtąd wspomnienia?

- Oczywiście. Zaczynałem tam grać w lidze jako osiemnastoletni chłopak. Dużo zawdzięczam temu klubowi. Dla Górnika zdobyłem ponad trzydzieści bramek.

- Jest szansa na to, aby znów wybiegł Pana na boisko Górnika?

- Na pewno chciałbym zagrać i pokazać się kibicom, którzy mnie chyba jeszcze pamiętają.

- Pan ciągle musi czekać na ławce rezerwowych.

- Liczę po cichu, że chociaż przez 20 minut znajdę się na murawie.

- Jak Pan postrzega teraz Górnika, o którym się mówi, że stał się trochę krakowski?

- Prezesi - Zbigniew i Marek Koźmińscy, kilku zawodników. Istotniejsze jest to, że Górnik zawsze prezentował niezły poziom, ciężko się z nim grało. Ostatnio przegrał jednak cztery mecze z rzędu i nie jest w najlepszej sytuacji. My też jedziemy do Zabrza po trzy punkty.

- To spotkanie wzbudza szczególne zainteresowanie i z tego powodu, że to trenera Górnika Wernera Liczke wskazuje się jako głównego kandydata na następcę Henryka Kasperczaka.

- Trenerem Wisły jest Henryk Kasperczak i mam nadzieję, że nim będzie również w następnym sezonie, a to, co podają media, zupełnie mnie nie interesuje.

05.11.2004
13:09
[135]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Kasperczak: Nie jest mi łatwo
Henryk Kasperczak w wywiadzie udzielonym "Trybunie" ocenia obecne zawirowania wokół jego osoby. - Myszy zaczynają szaleć - w obrazowy sposób komentuje poczynania dziennikarzy i niektórych działaczy.

- Przyzwyczaiłem się już do tego, iż różni nieprzychylni magicy zwalniają mnie z Wisły. Że się czepiają - szczególnie po dramacie w Tbilisi - albo szczują na mnie tzw. usłużnych. Stan jest taki, iż jestem nadal trenerem zespołu, mam kontrakt ważny do 2008 roku i się tym zamętem nie przejmuję. Śpię spokojnie. Faktem jest zaś to, że mój pracodawca, pan Bogusław Cupiał przebywa teraz w interesach w USA, więc myszy zaczynają szaleć. Być może przed wyjazdem właściciel Wisły dał jakiś sygnał dotyczący mojej osoby. Ale to wszystko jest gdybanie, a ja gdybać nie lubię - powiedział Kaperczak.

- Jestem zawodowcem, a nie trenerem z przypadku. Jestem profesjonalistą więc nie lubię bajdurzyć i kłamać. Niech więc pan napisze, że te prasowe fakty z ostatnich godzin to mnie wiszą koło nosa. Oczywiście nie jest mi łatwo. Głównie dlatego, iż to wszystko przenosi się przecież na drużynę - dodał.

05.11.2004
13:10
[136]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Szymkowiak: Zostajemy na następny sezon
Sprzecznych informacji ciąg dalszy. Mirosław Szymkowiak w wywiadze dla "Głosu Szczecińskiego" dementuje pogołoski, jakoby jego odejście z Wisły było przesądzone. Zastrzega przy tym, żę wszystkie kwestie wyjaśnią się po zakończeniu rundy jesiennej.

-Postanowiliśmy zostać w zespole i jeszcze raz powalczyć o występy w Champions League. Zimą zapadną ostateczne decyzje. Jeżeli w zimie wiślacy wzmocnią się, a nie osłabią, to istnieje spora nadzieja, że w końcu otworzą drzwi Ligi Mistrzów – powiedział Szymkowiak dla „Głosu Szczecińskiego”.

- Jeżeli to nie Wisła, ale np. Groclin Grodzisk zdobędzie mistrzostwo kraju, to prezes Zbigniew Drzymała skutecznie zachęci najlepszych piłkarzy występujących w polskiej lidze do przejścia do jego zespołu – dodał Szymkowiak.

05.11.2004
13:11
[137]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Fakt: Dają trzy, Wisła chce pięć
Maciej Żurawski znalazł się w orbicie zainteresowań klubów z angielskiej Premiership – donosi Fakt. 28-letniego napastnika Wisły widzieliby w swoich szeregach trenerzy Birmingham City i Blackburn Rovers.

Blackburn objął niedawno Mark Hughes. Ten sam, którego 13 października „Żuraw” pognębił jako trenera reprezentacji Walii. Trener szuka napastnika, a Polak przypadł mu do gustu.

Na Żurawskiego chce postawić także Steve Bruce z Birmingham. Szansa na angaż Polaka jest duża, bo jego sprawy prowadzi młody, prężnie działający agent – Steve Kutner z grupy menedżerskiej Octagon. Kutnerowi pomaga w interesach były reprezentant Anglii Paul Ince.

Według Faktu największym problemem pozostają pieniądze. Anglicy wyceniają Żurawskiego na trzy miliony euro, natomiast Wisła za swojego supersnajpera oczekuje pięciu milionów.

- Anglia? To brzmi dobrze. Zawsze powtarzałem, że interesuje mnie tylko Anglia i Hiszpania. Nie łudzę się, że dostanę propozycję z Arsenalu, Manchesteru United czy Chelsea. Do tych klubów nie kupuje się zawodników bezpośrednio z polskiej ligi. Transfer do Premiership to byłby sportowy awans. Pięć milionów euro za mnie to cena zaporowa. Fajnie, że ktoś chce zapłacić aż trzy – powiedział Żurawski.


Hiszpania, Anglia, Rosja, Ukraina itd., itd. Gdzie dziennikarze jutro umieszczą „Żurawia’?



Jako że te informacje podał Fakt to ich nie komentuje :))

05.11.2004
16:00
[138]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Arkadiusz Głowacki: Ostrożny, rozważny, skoncentrowany
W niedzielę Arkadiusz Głowacki po raz pierwszy od pięciu tygodni wybiegnie na boisko. - O formę może być na razie ciężko. Jednak jeśli trener wystawi mnie do wyjściowej jedenastki, podejmę rękawicę i będę walczył - zapowiada obrońca "Białej Gwiazdy".

- Trochę ta kontuzja się przeciągała. Były różne komplikacje, ale mam nadzieję, że to już jest za mną i będę zdrowy conajmniej do końca sezonu.

Niedzielny rywal nie jest zbyt wymagający.

- To pan tak mówi. My szanujemy każdego przeciwnika i z każdym jest ciężko. Oni też potrafią grać, strzelać bramki i wygrywać.

W zeszłym sezonie łatwo wygraliście w Zabrzu 4:0.

- Mecz meczowi nierówny. Wtedy zagraliśmy bardzo dobrze, teraz też byśmy chcieli żeby tak było. Trzeba jednak być ostrożnym, rozważnym, skoncentrowanym i dążyć do zwycięstwa.

Czego brakuje po takiej przerwie w grze?

- Brakuje po prostu ogrania. W niektórych sytuacjach boiskowych podejmuje się decyzję o ułamek sekundy. Brakuje wyczucia, ale myślę, że będzie OK.

Zazwyczaj to pan swoimi interwencjami ratuje kolegów. Może teraz będzie okazja do rewanżu?

- Trzeba liczyć przede wszystkim na siebie i starać się wnosić do drużyny to co ma się najlepsze. Zawsze jednak wiemy, że jak przyjdzie potrzeba, można liczyć na kolegów.

Kara dla Radosława Majdana oznacza, że trzeba będzie na niego uważać.

- Radek jest bardzo spokojnym człowiekiem. Jeśli taka sytuacja się zdarzyła, to na pewno dlatego, że został sprowokowany. Ten wybuch agresji nie był bez powodu. Jestem spokojny o to, że przez te sześć miesięcy Radek sobie poradzi.

05.11.2004
16:01
[139]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Marcin Baszczyński przed meczem w Zabrzu
Przed niedzielnym meczem z Górnikiem w Zabrzu Marcin Baszczyński liczy na podobny wynik jak w poprzednim sezonie. - Teraz chcielibyśmy wygrać w trochę inny sposób - grając dobrze i w jedenastu - zapowiada obrońca "Białej Gwiazdy".

W zeszłym sezonie łatwo wygraliście w Zabrzu 4:0, mimo, że przez długi czas graliście w osłabieniu.

- Tak się mecz ułożył. Szybko zdobyliśmy bramkę, a po czerwonej kartce ustawiliśmy się bardziej defensywnie, próbowaliśmy kontr. Wyszło nam i zdobyliśmy kolejne bramki. Teraz też jedziemy z chęcią zwycięstwa, ale chcielibyśmy wygrać w trochę inny sposób - grając dobrze i w jedenastu.

Znacie ostatnie spekulacje prasowe. Czy będziecie chcieli wygrać jak najwyżej, by coś udowodnić?

- Nas ucieszy każde zwycięstwo, nawet 1:0. Staramy się odcinać od takich spekulacji. Myślimy o meczach i o konkretnych założeniach. Tylko na tym się koncentrujemy.

Znacie drużynę Górnika. Na co trzeba będzie szczególnie uważać?

- Przede wszystkim musimy zagrać swoje. Jak zagramy to wszystko, co dobrze u nas funkcjonuje, to żaden przeciwnik nie będzie nam straszny.

Jak ocenisz parę napastników Aleksander - Chałbiński?

- Jest to niezła dwójka. Chałbiński jest bardziej doświadczony, zdobył w lidze już sporo bramek. Trzeba będzie ich odciąć od podań i uważać na nich, z resztą jak na wszystkich napastników.

W meczach z Legią i Groclinem Górnik dość mocno został skrzywdzony przez sędziów. Czy nie obawiasz się takiej sytuacji, że teraz sędzia, nim gwizdnie dla Wisły, zastanowi się dwa razy?

- Myślę, że tych błędów jest już za dużo...

Ale może sędzia będzie się bał gwizdnąć dla Wisły.

- Jak sędzia wychodzi na boisko to po to by sędziować, a nie bać się. Myślę, że trafi z zawodami, trafi z formą, a wszystko rozstrzygnie się w czysto sportowej rywalizacji.

Jak wspominasz murawę na stadionie Górnika?

- Szykuje się podobna pogoda jak w poprzednim sezonie - zapowiadane są opady śniegu z deszczem. W Zabrzu murawa zawsze jest dobra, ale też dosyć mocno nasiąknięta. Jedno jest pewne - jak się wygrywa to każda murawa jest dobra.

05.11.2004
18:12
[140]

White Star [ Soldier ]

ale w tamtym meczu ładną brame Nikola strzelił;D

06.11.2004
08:53
[141]

volvo95 [ Legend ]

Z Groclinem w niedzielę
Wyjazdowy mecz Wisły Kraków w Grodzisku Wielkopolskim będzie ostatnią pierwszoligową konfrontacją w tym roku. Spotkanie rozpocznie się w niedzielę, 21 listopada o godzinie 20:00. Później nasz zespół czekają jeszcze trzy potyczki w Pucharze Polski: ze Szczakowianką (dwukrotnie) i Koszarawą

06.11.2004
08:55
smile
[142]

volvo95 [ Legend ]

BTW. Czyżby ostatnio dokonano jakichś transferów o których nie wiem ?? Na meczu Polonii powiedziano że świetnie w bramce bronił Baszczyński [ zamiast Banaszyński ] , a na pucharowym meczu Amici padło stwierdzenie, że bramka została strzelona po błędzie Zieńczuka [ zamiast Bieniuka ] ...

06.11.2004
16:58
smile
[143]

volvo95 [ Legend ]

Wstęp do meczu z Górnikiem
Górnik Zabrze leży Wiśle. "Biała Gwiazda" wygrała dziewięć ostatnich ligowych spotkań z zabrzanami. W niedzielę powinna kontyuować tą udaną passę - tak mówi chłodna matematyka.

Wisła do Zabrza uda się w optymalnym składzie, w Górniku zabraknie aż czterech podstawowych zawodników. Wisła w lidze nie przegrała od ponad roku, Górnik przegrał w czterech ostatnich meczach. A jednak... - Nie tacy faworyci już przegrywali - ostrzega wracający po kontuzji Arkadiusz Głowacki.

Niespodzianka jest tym bardziej możliwa, że... to właśnie trener Górnika, Werner Liczka jest najpoważniejszym kandydatem do zastąpienia w Wiśle Henryka Kasperczaka. Czech pozostaje w kontakcie z działaczami Wisły i, choć konsekwentnie zaprzecza, temat istnieje. - Rozmawialiśmy z trenerem o tej sytuacji - mówi Radosław Majdan. - Staramy się odcinać od tych spekulacji. Liga trwa dalej, a klub, przynajmniej na razie, oficjalnie nie potwierdził tych informacji. Zrobimy sobie krzywdę, jeśli nie będziemy całkowicie koncentrować się na grze. Sam Kasperczak szybko ucina temat: - Żadnych kalkukacji!

Podobne podejście prezentuje kapitan zespołu Maciej Żurawski. - Ten mecz nia ma pokazać, który z trenerów jest lepszy - zapewnia. - Mnie to nie interesuje. W każdym meczu gramy o zwycięstwo. "Żuraw" jakby zapomniał, że jeszcze niedawno murem stał za Kasperczakiem. - Kiedy ja deklarowałem przywiązanie do niego? - pyta podniesionym głosem. - Owszem, cenię go za warsztat.

Odłóżmy na bok spekulacje, skupmy się na sprawach boiskowych. Trener Kasperczak ma komfort pracy, gdyż niemal wszyscy zawodnicy są już zdrowi. Nie oczekuje jednak łatwego meczu. - Każdy jest trudny. Oczekujemy, że rywal będzie bardzo zmotywowany - zapewnia trener, nawet, mimo, że: - Górnik jest w trudnym okresie, bo przegrywa kolejne mecze. Na spacerek w Zabrzu nie liczy także Żurawski. - Każdy zespół prezentuje pewną klasę i z Wisłą będzie się starał wygrać. Zdajemy sobie z tego sprawę, ale zawsze jesteśmy w roli faworyta. Nie przyjmujemy możliwości innego wyniku niż nasze zwycięstwo.

W niedzielę Górnikowi będzie tym trudniej, że będzie musiał zagrać w okrojonym składzie. Przeciwko Wiśle nie mogą grać Piotr Brożek, Kamil Kuzera i Marcin Szałęga. To znana już procedura przy darmowych wypożyczeniach do innych klubów. Jeszcze większą stratą będzie brak Piotra Lecha, który za zachowanie podczas meczu z Groclinem został zawieszony przez PZPN. - To duże osłabienie. Lech od dłuższego czasu był ostoją tego zespołu - uważa Kasperczak. W miejsce doświadczonego golkipera, do bramki wejdzie 17-letni młokos Bartosz Białkowski. - Cieszę się, że zadebiutuję w pierwszym składzie właśnie przeciw krakowianom - zapewnia utalentowany bramkarz. - Z takim przeciwnikiem jest łatwiej, bo nie ma się nic do stracenia.

Tradycyjnie Kasperczak w Zabrzu będzie mógł liczyć na ciepłe przyjęcie. W końcu wraca do rodzinnego miasta. - Zawsze mi się dobrze jeździło do Zabrza, gdzie mam wsparcie rodziny. Na ostatni meczu mamy nie było, bo źle się czuła - ona ma już przecież 90 lat. Jednak na moich meczach zawsze pojawia się brat Tadeusz z dziećmi.

Trener zdeklarował, że jego celem na końcówkę rundy jesiennej jest wygranie wszystkich pozostałych spotkań.

06.11.2004
19:12
smile
[144]

oooololo [ Wierność ]

Bramka Pawła Brożka
Paweł Brożek utrzymuje świetną formę strzelecką. Po bramkach w reprezentacji młodzieżowej i trafieniu w Pucharze Polski, dzisiaj Paweł pokonał bramkarza Odry Wodzisław. Napastnik Wisły grający do końca roku w barwach GKS-u Katowice trafił do siatki w 51. minucie spotkania.

Brożek popisał się świetną indywidualną akcją. Ograł Malinowskiego, w polu karnym minął bramkarza i skierował piłkę do pustej siatki. 6 minut później na prawym skrzydle ponownie ośmieszył Malinowskiego, wrzucił piłkę w pole karne i Fonfara podwyższył prowadzenie GieKSy na 2:0. Odra zdołała jednak wyrównać i mecz zakończył się remisem 2:2.

Paweł Brożek jest wypożyczony do GKS-u Katowice do grudnia tego roku.

06.11.2004
19:14
smile
[145]

volvo95 [ Legend ]

Do przerwy Lech prowadzi z Groclinem - oby tak dalej :)

06.11.2004
20:15
[146]

volvo95 [ Legend ]

Ostatecznie Groclin zremisował - dobre i to ....

07.11.2004
06:40
[147]

volvo95 [ Legend ]

Do Zabrza bez zgrupowania
Wbrew naszym wcześniejszym informacjom, drużyna Wisły nie udała się na zgrupowanie przedmeczowe przed spotkaniem z Górnikiem Zabrze. W sobotę piłkarze "Białej Gwiazdy" trenowali przed południem, a na mecz wyruszą dziś rano z Krakowa.

To od dłuższego czasu pierwszy mecz ligowy, przed którym piłkarze Wisły nie spotkają się na zgrupowaniu.

07.11.2004
08:47
smile
[148]

megaabol [ Generaďż˝ ]

Dzis jest ciekawy mecz dla Wisły a raczej dla trenera Kasperczaka. Mam nadzieje ze wygra ten mecz

07.11.2004
08:49
[149]

volvo95 [ Legend ]

Mam tylko nadzieje że brak zgrupowań nie wpłynie niekorzystnie na gre Wisełki ...

07.11.2004
08:51
smile
[150]

megaabol [ Generaďż˝ ]

Raczej nie Wisła jest zgrana a leki odpoczynek wyjdzie im na dobre :)

07.11.2004
09:43
[151]

White Star [ Soldier ]

hehe:D remis tez wystarczy:Dto teraz Wisla bedzie miec 5 pkt nad groclinem i 8 nad legią...:D

jaki wynik ty[pujecie?? ja 4-0 tak jak w poprzednim sezonie. a jak czerwonej kartki w Wiśle ni będzie to jeszcze wyżej:D

07.11.2004
09:48
[152]

volvo95 [ Legend ]

White --> Jaki remis ?? Co ty wogóle mówisz ?? Mają wygrać !!! Jak wygrają będą mieć 4 pkt. przewagi nad Groclinem ...

07.11.2004
09:55
[153]

White Star [ Soldier ]

volvo>>> t remis to do lech-groclin:D faktycznie 4 pkt przewagi bedzie bo zremisowali:D

WISEŁKA WYGRA 4-0 ALBO WYŻEJZEBY NIE BYŁO WĄTPLIWOŚCI

07.11.2004
10:01
smile
[154]

volvo95 [ Legend ]

White --> Masz farta :)

07.11.2004
10:09
[155]

White Star [ Soldier ]

hehe:D to było wszystko przemyslane:D szkoda ze Nikola nie zagra bo moze taka ladna branmke by strzell....o czerwonej kartce niewspominając;D

07.11.2004
14:41
smile
[156]

volvo95 [ Legend ]

Już za chwilke meczyk ... Jakie obstawiacie wyniki ??

Ja myśle że będzie 3:0 dla Wisełki :)

JAZDA JAZDA JAZDA BIAŁA GWIAZDA

07.11.2004
15:02
[157]

volvo95 [ Legend ]

White --> Nikola gra ...

07.11.2004
15:04
[158]

White Star [ Soldier ]

zaczelo sie:D


a z 5-0 dla Wisły:D

07.11.2004
15:09
smile
[159]

volvo95 [ Legend ]

1:0 !!! Marek Zieńczuk !!!!

07.11.2004
15:12
smile
[160]

White Star [ Soldier ]

!!!!!!!!!!9 min. - kontra Wisły; Kłos wyśmienicie podał po ziemi do wychodzącego na czystą pozycję Zieńczuka, który wpadł w pole karne i w sytuacji sam na sam z Białkowskim uderzył pomiędzy jego nogami i umieścił piłkę w siatce

07.11.2004
15:14
smile
[161]

volvo95 [ Legend ]

2:0 !!!! Franek !!!

07.11.2004
15:16
smile
[162]

White Star [ Soldier ]

13 min. - 2:0 dla Wisły! Świetne podanie Żurawskiego w uliczkę do wychodzącego Frankowskiego, który wyprzedził Karwana, ograł zwodem Białkiewicza i strzelił do pustej bramki; sytuację próbował jeszcze ratować Wojciechowski, ale interweniował już za linią; to setna ligowa bramka Frankowskiego w barwach Wisły!


HEJ WISŁA GOL GGGGGGGOOOOOOOOOOOOOOOLLLLLLLLLL!!!!!!!!!!!!!!!!!!

07.11.2004
15:37
smile
[163]

volvo95 [ Legend ]

3:0 !!! Maciek Żurawski !!!

07.11.2004
15:39
smile
[164]

White Star [ Soldier ]

36 min. - kolejne doskonałe podanie, tym razem Gorawskiego, z głębi pola do wychodzącego Żurawskiego; napastnik Wisły wbiegł w pole karne i w sytuacji sam na sam spokojnie pokonał Białkowskiego; strzelił po ziemi obok wychodzącego bramkarza Górnika i piłka zatrzepotała w siatce; 0:3!!!

07.11.2004
15:48
[165]

White Star [ Soldier ]

45+1 min. - koniec I połowy
45 min. - sędzia dolicza 1 minutę
45 min. - w pole karne wbiegł Chałbiński, który otrzymał podanie od Popieli; napastnik Górnika został powstrzymany przez wybiegającego z bramki Majdana i upadł na murawę; domagał się rzutu karnego, ale sędzia nie zagwizdał
44 min. - złe dośrodkowanie Joao Paulo w pole karne
42 min. - schemat się powtarza; na czystą pozycję wyszedł Frankowski, podciągnął kilkanaście metrów, wpadł w pole karne,a le tym razem nie strzelał tylko podał do wbiegającego Gorawskiego; pomocnik gości miał przed sobą pustą bramkę, ale z 5 metrów z ostrego kąta fatalnie przestrzelił...
40 min. - odpowiedź Górnika; centra Juszkiewicza z prawej strony do Liczki, który po raz drugi w odstępie kilkudziesięciu sekund znalazł się oko w oko z Majdanem; znów górą byl bramkarz Wisły, który wyłapał piłkę po uderzeniu pomocnika Górnika
39 min. - kolejna kontra Wisły, ale tym razem Frankowskiego ubiegł Białkowski
38 min. - powinna paść bramka dla Górnika; Bukalski zagrał na lewo do Aleksandra; ten ograł Mijailovica; podał do wbiegającego w "16" Liczki, który strzelił mocno i precyzyjnie, ale znakomicie zachował się Majdan, który sparował piłkę na rzut rożny
36 min. - kolejne doskonałe podanie, tym razem Gorawskiego, z głębi pola do wychodzącego Żurawskiego; napastnik Wisły wbiegł w pole karne i w sytuacji sam na sam spokojnie pokonał Białkowskiego; strzelił po ziemi obok wychodzącego bramkarza Górnika i piłka zatrzepotała w siatce; 0:3!!!
36 min. - Kłos dostrzegł wychodzącego na czystą pozycję Zieńczuka, ale zagrał niedokładnie; szybszy był Białkowski
35 min. - nieudany strzał Zieńczuka zza pola karnego; futbolówka przeleciała wysoko nad poprzeczką
34 min. - ładna akcja Cantoro, wpadł z piłką w pole karne, minął Popielę i strzelił mocno z 15 metrów; piłka poszybowała metr nad poprzeczką
33 min. - zabrzanie stracili piłkę przed polem karnym Wisły
32 min. - Zieńczuk wypuścił w bój Frankowskiego, który piętą chciał odegrać do partnerów, ale uczynił do niedokładnie
31 min. - nieudane dośrodkowanie Popieli, od bramki Majdan
30 min. - faul Kłosa na Joao Paulo w okolicach narożnika boiska; obrońca Wisły ujrzał żóltą kartkę
29 min. - za mocne podanie Gorawskiego do Żurawskiego
28 min. - Stolarczyk powstrzymał atakującego prawą stroną Liczkę
27 min. - dobra akcja Górnika; Liczka podał do wbiegającego w pole karne Aleksandra, który jednak nie zdołał oddać strzału, gdyż wślizgiem wybił mu spod nóg piłkę powracający Mijailovic
25 min. - dośrodkowanie Szymkowiaka w pole karne do niepilnowanego Kłosa; obrońca Wisły uderzył głową, ale za lekko i Białkowski nie miał przy interwencji problemów
24 min. - kontra Wisły; z piłką wyszedł Frankowski, zagrał na prawo do Zieńczuka, który wrzucił w pole karne do Gorawskiego, ale ten ostatni nie opanował futbolówki
23 min. - ostre wejście Juszkiewicza w nogi Zieńczuka; zabrzanin ukarany został żółtą kartką
22 min. - na spalonym Joao Paulo
21 min. - za mocne podanie Frankowskiego do Żurawskiego, który wychodził na czystą pozycję; piłkę złapał spokojnie Białkowski
20 min. - okazja dla Górnika; Liczka z prawej strony ostro dośrodkował w pole karne w kierunku Chałbińskiego, ale jej lot przeciął Kłos i dość ryzykownie, ale skutecznie wybił futbolówkę na rzut rożny
19 min. - powino być 0:3... znowu wyśmienite podanie Żurawskiego do wychodzącego przed obrońców Frankowskiego; napastnik Wisły złożył się do strzału na 12. metrze, ale piłka zeszła mu z nogi i minęła o kilka metrów słupek
18 min. - kolejna centra Zieńczuka, tym razem z prawej strony, ale piłka po strzale głową Gorawskiego minęła słupek bramki Białkowskiego
17 min. - dośrodkowanie w pole karne Zieńczuka, gdzie interweniował Karwan wybijając piłkę na rzut rożny
16 min. - na spalonym Żurawski
15 min. - Wisła nie rezygnuje ze zdobycia kolejnych goli; jednak strzał Frankowskiego był zbyt lekki i nie sprawił bramkarzowi Górnika kłopotów
13 min. - 2:0 dla Wisły! Świetne podanie Żurawskiego w uliczkę do wychodzącego Frankowskiego, który wyprzedził Karwana, ograł zwodem Białkowskiego i strzelił do pustej bramki; sytuację próbował jeszcze ratować Wojciechowski, ale interweniował już za linią; to setna ligowa bramka Frankowskiego w barwach Wisły!
11 min. - Frankowski zgrał w pole karne do Żurawskiego, ale temu ostatniemu wyłuskał piłkę Hernani
10 min. - żółta kartka dla Bukalskiego za faul na Żurawskim
9 min. - kontra Wisły; Kłos wyśmienicie podał po ziemi do wychodzącego na czystą pozycję Zieńczuka, który wpadł w pole karne i w sytuacji sam na sam z Białkowskim uderzył pomiędzy jego nogami i umieścił piłkę w siatce
9 min. - Wojciechowski nie opanował piłki tuż przed polem karnym
8 min. - oskrzydlająca akcja Wisły zakończyła się słabym i niedokładnym dośrodkowaniem Baszczyńskiego
7 min. - Chałbiński ucierpiał w jednym ze starć i na noszach opuszcza plac gry
6 min. - fatalne dośrodkowanie z lewej strony Mijailovica; piłka zatoczyła łuk i opuściła boisko; od bramki Białkowski
5 min. - w środku pola Cantoro faulował Bukalskiego
4 min. - długie podanie Stolarczyka do Żurawskiego, który był na spalonym
3 min. - Chałbiński na spalonym po podaniu Liczki
2 min. - pierwsza akcja Wisły; w polu karnym Frankowski wymienił piłkę z Żurawskim, ale zorientowali się w tym obrońcy Górnika, którzy wybili futbolówkę
1 min. - zbyt długie podanie Popieli do Chałbińskiego; piłka opuszcza plac gry, od bramki rozpocznie Majdan
1 min. - spotkanie rozpoczynają piłkarze Górnika

07.11.2004
16:17
[166]

White Star [ Soldier ]

buuuuuuuuuuu 3-1....:( teraz Wisła sie zemści:D
58 min. - gol dla Górnika! Chałbiński dostał piłkę na 30. metrze od bramki Wisły; pociągnął 5 metrów i zdecydował się na strzał, po którym piłka wpadła w okienko bramki strzeżonej przez Majdana; piękna bramka! 1:3!!!


błąd Kłosa był..

07.11.2004
16:33
[167]

volvo95 [ Legend ]

Chałbiński strzelił bramke życia ...

Po zajebistej akcji Wisły Żuraw trafił w poprzeczke :/

07.11.2004
16:48
[168]

volvo95 [ Legend ]

Oczywiście Nikola musiał w końcówce dostać żółtą kartke ...

07.11.2004
16:51
[169]

White Star [ Soldier ]

3-1 w ostateczności starczy:D

90+3 min. - sędzia zagwizdał po raz ostatni; Wisła zasłużenie pokonała zabrzan 3:1
90+3 min. - Kuźba główkował w polu karnym po centrze Szymkowiaka; słaby strzał nie mógł zaskoczyć Białkowskiego
90+2 min. - Kłos stracił piłkę na rzecz Bukowca, który natychmiast uderzył z 35 metrów; niecelnie
90 min. - sędzia dolicza 3 minuty
90 min. - ostatnia zmiana w Wiśle; Kwiek wchodzi w miejsce Żurawskiego
88 min. - piłka po strzale Popieli z ponad 30 metrów poszybowała wysoko nad poprzeczką krakowskiej bramki
87 min. - żółta kartka dla Mijailovica za faul na Chałbińskim
86 min. - obie drużyny już chyba czekają na koniec meczu; wiślacy spokojnie rozgrywają piłkę, a równie spokojnie przyglądają się temu zabrzanie...
85 min. - wrzutka Buśkiewicza w pole karne; nie było tam jednak żadnego z piłkarzy Górnika
84 min. - Cantoro wypuścił prawą stroną Baszczyńskiego, który jednak fatalnie dośrodkował; od bramki rozpocznie Białkowski
83 min. - Żurawski stracił piłkę na rzecz Karwana przed polem karnym Górnika
82 min. - z rzutu wolnego strzelał Popiela i trafił w mur; piłka do niego wróciła, a poprawka przyniosła taki sam skutek
80 min. - będzia dobra okazja dla Górnika; Mijailovic sfaulował na 17. metrze Chałbińskiego; rzut wolny
79 min. - zmiania w Górniku; za Aleksandra wchodzi Buśkiewicz
78 min. - ładny strzał Bukowca zza pola karnego; piłka zmierzała w światło bramki, ale trafiła w głowę Cantoro i opuściła boisko
77 min. - druga zmiana w Wiśle; za Frankowskiego na boisko wchodzi Kuźba
75 min. - Cantoro wymieniał piłkę z Frankowskim przed polem karnym Górnika, ale zorientował się w tym wszystkim Joao Paulo, który przejął futbolówkę
74 min. - piłka wędrowała jak po sznurku pomiędzy zawodnikami Wisły; skończyło się na uderzeniu Żurawskiego, który z 7 metrów zdecydował się na uderzenie; strzelił mocno, ale minimalnie niecelnie - piłka trafiła w poprzeczkę
73 min. - ten obrazek już był - obrońcy Wisły spokojnie rozgrywają piłkę na własnej połowie boiska; napastnika Górnika nie za bardzo kwapią się z atakami
72 min. - na murawie leży Popiela, który ucierpiał w starciu z Kukiełką
71 min. - zmiana w Wiśle; Gorawskiego zastępuje Kukiełka
70 min. - Baszczyński z prawej strony dośrodkował w pole karne, nie sięgnął piłki głową Frankowski, a chwilę później nie opanował jej nie spodziewający się takiego obrotu wydarzeń Żurawski
69 min. - kontra Górnika; Aleksander z prawej strony zagral w pole karne do Bukowca, ale piłkarza Górnika uprzedził, piąstkując piłkę, Majdan
67 min. - Wisła w ataku pozycyjnym, który zakończył się nidokładnym dośrodkowaniem Mijailovica
66 min. - zmiana w drużynie gospodarzy; za Bukalskiego wchodzi Moskal
66 min. - Żurawski uderzył z wolnego; bardzo mocno i bardzo niecelnie
65 min. - faul Hernaniego na Zieńczuku 25 metrów od bramki Białkowskiego
64 min. - niedokłądne podanie Gorawskiego w pole karne Górnika
63 min. - Gorawski wypuścił w bój Żurawskiego, ale ten stracił piłkę na rzecz Karwana
61 min. - Frankowski sam na sam z Białkowskim; uderzył na bramkę, ale trafił w nogi dobrze interweniującego bramkarza Górnika; przejął jeszcze piłkę pomagając sobie ręką (czego nie zauważył sędzia) i strzelił po raz wtóry; trafił jednak z 5 metrów w boczną siatkę
59 min. - Frankowski na spalonym
58 min. - gol dla Górnika! Chałbiński dostał piłkę na 30. metrze od bramki Wisły; pociągnął 5 metrów i zdecydował się na strzał, po którym piłka wpadła w okienko bramki strzeżonej przez Majdana; piękna bramka! 1:3!!!
57 min. - zmiana w Górniku; za Juszkiewicza wchodzi Bukowiec
57 min. - w odpowiedzi akcja Górnika; na skrzydło podawał Popiela, Liczka zdecydował się na strzał z ostrego kąta, ale nie trafił czysto w piłkę
56 min. - tym razem z wolnego uderzył Frankowski, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką
55 min. - strzelał Kłos, trafił w mur, a dokładnie w rękę Hernaniego, powtórka rzutu wolnego, tym razem z 17 metrów
54 min. - Żurawski faulowany przez Karwana na 22. metrze przed bramką Górnika; będzie okazja do oddania strzału z rzutu wolnego
53 min. - niedokładne dośrodkowanie Gorawskiego w pole karne
51 min. - kolejna dobra akcja zabrzan; z lewej strony piłkę w pole karne wrzucił dobrze grający Liczka; doszedł do niej Chałbiński, ale futbolówka odskoczyła mu i znalazła się pod nogami Aleksandra, który zdecydował się na uderzenie; fatalnie jednak przestrzelił z 12 metrów
50 min. - obrońcy Wisły spokojnie rozgrywają piłkę na swojej połowie
49 min. - Popiela dobrze powstrzymał Gorawskiego
48 min. - ładna akcja Górnika; Liczka znalazł po prawej stronie Chałbińskiego, który poczekał i odegrał futbolówkę do wbiegającego w pole karne Liczkę; przeczytał jednak tę kombinację Baszczyński i zażegnał niebezpieczeństwo
47 min. - oskrzydlająca akcja Baszczyńskiego zakończyała się nieudanycm dośrodkowaniem
46 min. - Cantoro chciał strzalem z dystansu zaskoczyć bramkarza Górnika, ale uderzył fatalnie - piłka o dobrych kilka metrów minęła słupek
46 min. - II połowę rozpoczynają piłkarze mistrza Polski

07.11.2004
17:26
[170]

White Star [ Soldier ]

kolejny powód ze Liczka by Wisłę zmarnował...

07.11.2004
21:05
[171]

volvo95 [ Legend ]

Dlaczego "Szymek" nie rozmawia z prasą?
Dwa dni temu na łamach "Głosu Szczecińskiego" pojawiła się wypowiedź Mirosława Szymkowiaka. Sytuacja ta mocno nas zdziwiła, gdyż "Szymek" od dłuższego czasu nie rozmawia z przedstawicielami mediów. Między innymi nie zgodził się na rozmowę z nami przed meczem z Górnikiem.

Sprawa wyjaśniła się dzisiaj. Za pośrednictwem strony oficjalnej Wisły Szymkowiak poifnormował, że nie rozmawiał z "Głosem". - Nikt ze mną nie rozmawiał. Skąd pomysł na jakieś przejście do Grodziska? Walka o Ligę Mistrzów będzie możliwa przecież dopiero wtedy, gdy zdobędziemy mistrzostwo Polski. Nie powiedziałem ani, że odchodzę, ani, że zostaję. Różne opinie można przeczytać w internecie. Ludzie siedzą w domach, nudzą się i mogą pisać co im się żywnie podoba. Teraz robię to co do mnie należy. Trenuję, gram, odwiedzam szkoły. Robię to co lubię. I z tym jest mi dobrze - przekonuje Szymkowiak.

Dlaczego nie rozmawiasz z dziennikarzami?

- Nie rozmawiam, bo ostatnio w prasie było trochę nieprawdy zarówno na temat mój jak i zespołu. Po takich artykułach jakie ukazały się choćby na łamach Wprost, czy Faktu człowiek tylko się irytuje. Przeczytałem w Gazecie Wyborczej w artykule Pana Michała Białońskiego, że nie interesują mnie propozycje z Trabzonsporu. To nie jest prawda. Nie rozmawialiśmy ze sobą od trzech tygodni czy nawet miesiąca. Dziennikarze piszą sobie co chcą i to mnie najbardziej denerwuje. Powiedziałem sobie, że na razie nie będę się nigdzie udzielał. Ostatnio dość często gościłem na łamach mediów, jak ode mnie ludzie odpoczną to też będzie z pożytkiem dla wszystkich. Co ja mam myśleć po takich artykułach jaki był choćby we Wprost? Nigdy nie miałem do czynienia z autorem tego artykułu, Panem Jackiem Kmiecikiem. Raz – może z pięć lat temu przywitalismy się na lotnisku. I to wszystko. Nie wiem w jaki sposób on sobie wymyślił dzieło o tych pajacach. Przyznam, że po tej lekturze byłem oburzony. Krytyka – zwłaszcza po meczu w Gruzji nam się należała. I to rozumiem. Nie rozumiem natomiast opisywania życia prywatnego.

Jakie są zatem Twoje plany?

- Powtarzam to od jakiegoś czasu, że jakieś roszady mogą nastąpić w grudniu. Nie podjąłem jeszcze ostatecznych decyzji. Gramy ostatni mecz 1 grudnia, potem usiądziemy do stołu i będziemy rozmawiać o przyszłości. Ja mam ważny kontrakt, wystarczy jedno słowo prezesa Cupiała i wszystko zostanie na swoim miejscu. To wszystko co można teraz przeczytać to tylko spekulacje prasowe. Wiem, że prasa musi coś pisać, ale przecież lepiej by pisała prawdę.

07.11.2004
21:05
[172]

volvo95 [ Legend ]

Konferencja prasowa
Werner Liczka (trener Górnika):
- Wiadomo było, że musimy przetrwać pierwsze 20-30 minut, aby później dobrze 'wejść' w mecz. Niestety się to nie udało i po 13 minutach było 0:2. Z gry w obronie w pierwszej połowie jestem niezadowolony. Wiadomo, że Wisła jest zespołem wykorzystującym stwarzane okazje. A my mieliśmy 300 procentowe sytuacje, ale zawiodła skuteczność. Myślę, że w końcówce pierwszej połowy należał nam się rzut karny, a trzecia bramka Wisły padła chyba po spalonym. Niezależnie od tego widać było różnicę przynajmniej jednej klasy, a zwycięstwo Wisły było zasłużone.

Henryk Kasperczak:
- Odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo, które mogło być jeszcze wyższe. Były pewne błędy w defensywie, ale panowaliśmy na boisku, lepiej graliśmy piłką. Wisła potwierdziła, że prezentuje dobry futbol.

Prezes Górnika Zabrze Zbigniew Koźmiński pytany o kwestię ewentualnego odejścia z klubu trenera Liczki odpowiedział: - Jesteśmy z trenerem umówieni, że do końca listopada siądziemy do rozmów i albo przedłużymy jego kontrakt, obowiązujący do końca sezonu, albo trener będzie chciał odejść.

07.11.2004
22:25
[173]

volvo95 [ Legend ]

Marek Zieńczuk: Kibice bohaterem meczu
Pewnym strzałem z lewej nogi Marek Zieńczuk otworzył w dziewiątej minucie wynik meczu z Górnikiem Zabrze. "Zieniek" skutecznością imponuje jak na razie tylko w meczach wyjazdowych. - No tak, ale dzisiaj, dzięki naszym kibicom, czuliśmy się w Zabrzu jak u siebie.

Wisła ponownie wygrała dziś w Zabrzu dość łatwo. Czy ma jakiś patent na Górnika?

- Nie wiem czy ma patent. Po prostu Wisła jest bardzo dobrą drużyną i w lidze nie ma wielu przeciwników, którzy mogą nam poważnie zagrozić. Udowodniliśmy, że potrafimy wygrać z każdym rywalem. Gdy grałem w Amice też udało mi się wygrać w Zabrzu i strzelić tutaj bramkę.

Po pierwszym kwadransie wydawało się, że mecz skończy się podobnym wynikiem jak w Lubinie. Czemu nie udało się jednak wygrać tak wysoko?

- W szatni mówiliśmy sobie, że chcemy strzelać kolejne bramki. W drugiej połowie Górnik zagrał jednak ostrożniej. Nie atakowali już taką liczbą zawodników - pod naszą bramkę wysyłali tylko trzech - czterech piłkarzy. Blokowali nas więc trochę przed swoją bramką, jednak i tak mieliśmy kolejne okazje. Szkoda, że nie udało się ich wykorzytać.

Z czego wzięły się te dwie bramki zdobyte zaraz na początku meczu. Czy Górnik nie był odpowiednio skoncentrowany?

- Nie, to my byliśmy bardzo zdeterminowani, chcieliśmy wygrać ten mecz. Wiedzieliśmy przecież, że Groclin zremisował swoje spotkanie i jest szansa, by im odskoczyć. Mamy taki potencjał zawodniczy, że szybko udało się zdobyć te dwie bramki.

Czy ta determinacja wzięła się także dlatego, że waszym rywalem był dziś Górnik prowadzony przez Wernera Liczkę?

- ...Dochodziły do nas te spekulacje. Staramy się jednak nimi nie przejmować. Graliśmy dzisiaj dla naszego trenera, z którym bardzo dobrze nam się współpracuje, ale także dla naszych kibiców. Przyjechali do Zabrza w bardzo dużej liczbie i bardzo nam pomogli swoim dopingiem. Uważam, że byli takim cichym bohaterem tego meczu.

Chyba nie takim cichym :)

- No... Cichym w przenośni (śmiech).

W Krakowie wciąż nie możesz zdobyć bramki, a na wyjazdach trafiasz regularnie.

- No faktycznie. Nie powiem, że mnie to martwi, ale chyba faktycznie ciąży nade mną jakaś klątwa. No, ale dzisiaj na stadionie Górnika, dzięki kibicom, czuliśmy się jak u siebie.

07.11.2004
22:26
[174]

volvo95 [ Legend ]

Rozmowy pod szatnią
- Mogliśmy wygrać wyżej, ale w drugiej połowie zabrakło w naszej grze agresywności - mówił po meczu z Górnikiem obrońca Wisły Tomasz Kłos. Oto króciutkie wypowiedzi zebrane tuż po dzisiejszym meczu przez dziennikarza "Gazety Wyborczej".

Bartosz Białkowski (Górnik): - Trema była, ale taka pozytywna, mobilizująca. Trzy szybko stracone gole na pewno nieco mnie podłamały.

Michał Chałbiński (Górnik): - Szkoda, że nie wykorzystaliśmy żadnej sytuacji w I połowie. Czego my nie potrafiliśmy, zrobiła Wisła.

Michał Karwan (Górnik): - Gdy gra się w obronie czwórką zawodników w linii, to najlepszą metodą na rozmontowanie takiej defensywy są prostopadłe podania. Dziś Wisła pokazała, jak to się robi.

Tomasz Frankowski (Wisła): - Mieliśmy przygniatającą przewagę, trzy bramki, które wbiliśmy Górnikowi, to najniższy wymiar kary.

Jarosław Popiela (Górnik): - Chcieliśmy wygrać. To już nasza piąta porażka i pora to przerwać. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy znakomitych sytuacji podbramkowych.

Marcin Baszczyński (Wisła): - Boisko było ciężkie, nie było miejsca na finezyjne zagrania. Gdyby była lepsza murawa, strzelilibyśmy jeszcze kilka goli.

Tomasz Kłos (Wisła): - Mogliśmy wygrać wyżej, ale w drugiej połowie zabrakło w naszej grze agresywności.

08.11.2004
09:58
smile
[175]

megaabol [ Generaďż˝ ]

No to mistrza mamy w kieszeni :) tylko żeby nam na wiosne z niej nie wyskoczyłe

08.11.2004
10:02
smile
[176]

volvo95 [ Legend ]

Jak Wisełka wygra z Groclinem to będzie zajebiście :)

08.11.2004
10:11
smile
[177]

megaabol [ Generaďż˝ ]

Jak wygra z Groclinem to na 100% mamy mistrza :)

08.11.2004
10:12
smile
[178]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

Juz nie przesadzajcie...mnie tam zadowalo wasz remis z Groclinem:)))))

08.11.2004
10:21
smile
[179]

megaabol [ Generaďż˝ ]

Mnie zadowala tylko zwycięztwo jestem żądny straconych bramek przeciwników Wisły :P

08.11.2004
11:23
smile
[180]

Brisk. [ Chomik ]

biedny Franiu :D



Tomasz Frankowski zdobył w spotkaniu z Górnikiem Zabrze setnego gola w barwach Wisły. „Franek” miał jednak jeszcze kilka sytuacji, które powinien zamienić na bramki – czytamy w „Przeglądzie Sportowym”.

Nieskuteczność najlepszego strzelca ekstraklasy zdziwiła nawet trenera Kasperczaka, który grę swojego podopiecznego skomentował krótko: - Co ten „Franiu” dzisiaj robi, takie idealne piki dostaje. Nie wiem, co mu się stało – powiedział trener Wisły.


08.11.2004
11:58
[181]

volvo95 [ Legend ]

Pod szatnią Wisły
Oto wypowiedzi wiślaków po wczorajszym meczu zebrane przez dziennikarza "Dziennika Polskiego".

Tomasz Kłos: - Nie możemy mówić, że graliśmy dla trenera Kasperczaka. Graliśmy przede wszystkim dla siebie, dla Wisły, dla kibiców. Moje akcje, po których padły gole, czy interwencje pod naszą bramką to są niuanse, liczy się to, że odnieśliśmy zwycięstwo. Byliśmy zdecydowanie lepsi od Górnika. Może w drugiej połowie troszkę odpuściliśmy, ale prowadziliśmy już 3-0. Michał Chałbiński strzelił piękną bramkę, nie wiem, czy piłka nie poszła nawet Mackowi Stolarczykowi po nodze. Straciliśmy gola, ale strzeliliśmy o dwa więcej. Szkoda dwóch, trzech niewykorzystanych przez nas okazji. Z przewagi czterech punktów nad Groclinem nie wyciągałbym jeszcze za daleko idących wniosków, bo przed nami nie tylko wyjazdowy mecz z tym zespołem, ale również spotkanie z Lechem Poznań w Krakowie.

Marcin Baszczyński: - W każdym meczu dążymy do zdobycia jak największej liczby bramek. Boisko było bardzo ciężkie, musieliśmy więc zapomnieć o finezji. Jestem przekonany, że gdyby murawa była lepsza, odnieślibyśmy wyższe zwycięstwo. Po przerwie staraliśmy się dłużej utrzymać piłkę, ale to było chyba logiczne, bo wcześniej straciliśmy sporo sił. Staraliśmy także wtedy szukać dogodnych okazji do wyprowadzania kontr. Górnik próbował, miał sytuacje, chociaż my co najmniej dwa razy tyle. Na więcej, moim zdaniem, zespołu z Zabrza nie było w tym meczu stać. Stan boiska pomógł trochę Michałowi Chałbińskiemu w zdobyciu pięknej bramki.

Radosław Majdan: - Sędzia w 45 minucie podjął bardzo dobrą decyzję. Nie było mojego faulu. Michał Chałbiński wpadł na mnie. Atakowałem piłkę, nie jego nogi.

Maciej Żurawski: - Szybko strzelony gol ustawił to spotkanie. Mogliśmy grać swoją piłkę i punktować przeciwnika. To pozwalało jednak Górnikowi odgrywać się w jakiś sposób, stwarzać też dogodne sytuacje. Ale ani przez moment nasze zwycięstwo nie było zagrożone, mogliśmy, powinniśmy wygrać nawet wyżej. Nie jestem w stanie ocenić, czy znajdowałem się na spalonym, od oceny jest boczny sędzia. Skoro nie podniósł chorągiewki, wykorzystałem okazję i to wszystko. Zresztą główny z liniowym o tym rozmawiali, liniowy potwierdził, że wszystko było w porządku.

Marek Zieńczuk: - Akcja, po której zdobyłem gola, była bardzo ładna, niemal wzorcowa. Wszystko odbywało się w dużym tempie. Na pewno ten gol pozwolił nam inaczej rozpocząć ten mecz. Tomek Kłos miał do wyboru Tomka Frankowskiego albo mnie. Akurat ja znalazłem się w odpowiednim miejscu, wystarczyło tylko dobrze wykończyć zagranie kolegi.

08.11.2004
12:21
smile
[182]

Brisk. [ Chomik ]


no to do końca mamy jeszcze:

Puchar Polski 10 listopada, godz. 18.00
Wisła Kraków – Tłoki Gorzyce

12. kolejka ligowa 13 listopada, godz. 17.45
Wisła Kraków - Lech Poznań

13. kolejka ligowa 21 listopada, godz. 20.00
Groclin Dyskobolia - Wisła Kraków

Puchar Polski, 24 listopada, godz.13.00
Szczakowianka Jaworzno – Wisła Kraków

Puchar Polski 28 listopada, godz. 15.00
Wisła Kraków – Szczakowianka Jaworzno

Puchar Polski 4 grudnia, godz. 15.30
Wisła Kraków – Koszarawa Żywiec


---------

<--- btw ILEK pozdrowienia :]

08.11.2004
12:57
[183]

White Star [ Soldier ]

hehe:D w Lechu Goliński nie zagra:D super

a groclion pojedziemy tak jak u nich...6-1:D

08.11.2004
21:20
[184]

volvo95 [ Legend ]

Runda wiosenna od 5 marca
Prezydium Zarządu PZPN zatwierdziło w poniedziałek terminarz rozgrywek rundy wiosennej sezonu 2004/05. Już 5 marca rozegrane zostaną mecze 1/8 finału Pucharu Polski. Tydzień później (12 marca) wznowią rozgrywki piłkarze I i II ligi.

Koniec rundy wiosennej ekstraklasy zaplanowano na 11 czerwca. Baraże o grę w I lidze rozegrane zostaną 15 i 18 czerwca, a 18 i 22 czerwca w spotkaniach barażowych zmierzą się kluby II i III ligi. Mecze finałowe Pucharu Polski odbędą się 11 i 18 maja.

W czasie poniedziałkowych obrad informację na temat ostatnich spotkań kadry oraz przygotowań do meczu z Francją złożył członkom Zarządu selekcjoner reprezentacji Polski Paweł Janas.

09.11.2004
06:04
[185]

volvo95 [ Legend ]

"Dawid" znów będzie operowany...
Od kilku dni ciężko było skontaktować się z Tomaszem Dawidowskim. Były napastnik Amiki Wronki, sprowadzony do Wisły przed tym sezonem od początku swego pobytu w Krakowie leczył kontuzję kolana. Nieobecność, a później milczenie "Dawida" wyjaśniły się wieczorem - zawodnik będzie musiał przejść kolejną operację!

Kontuzja kolana przytrafiła się Dawidowskiemu jeszcze podczas rundy wiosennej, grając w Amice. Piłkarz przeszedł operację zaś po transferze do Wisły szybko rozpoczął treningi. Niestety, uraz się odnowił i w lipcu zawodnik musiał przejść drugi zabieg, po którym przyszedł czas na długą i żmudną rehabilitację.

W połowie października "Dawid" udał się do kliniki w Freiburgu, gdzie dr Volker Fass orzekł iż leczenie przebiega prawidłowo. Zawodnik trenował więc, mimo iż po każdych zajęciach musiał okładać bolący staw lodem, zaś rano w kolanie zbierał się płyn. Te objawy zarówno polscy jak i zagraniczni medycy uznali za normalne...

Dziesięć dni temu po pierwszych treningach z piłką planowano wystawić Dawidowskiego w meczu rezerw z drużyną Heko Czermno. Zawodnik nie pojawił się jednak nawet na ławce rezerwowych zaś od początku tygodnia brakowało go również na treningach. Później okazało się, że "Dawida" nie ma w Krakowie. Gdy wrócił w piątek nie chciał rozmawiać o tym gdzie przebywał oraz jaki jest stan jego zdrowia. Typowano Grodzisk Wielkopolski lub Szczecin.

W poniedziałek wieczorem "Gazeta Wyborcza" poinformowała, że Dawidowskiego czeka następna operacja łąkotki.

09.11.2004
06:23
[186]

volvo95 [ Legend ]

Szkoda że ma takiego pecha - przeszedł do Wisły i musi tyle czekać żeby sobie pograć ...

09.11.2004
13:57
[187]

White Star [ Soldier ]

nom, jak dobrze pójdzie to na wiosne zagra...

09.11.2004
15:37
[188]

volvo95 [ Legend ]

Wiślacka Skarbonka - akcja kibice kibicom
Rusza akcja ultrasów Wisły mająca na celu zbieranie funduszów na organizację opraw meczowych. Hasło przewodnie akcji "Oprawa dla kibiców, Kibice dla oprawy" zawiera przesłanie przedsięwzięcia. Począwszy od najbliższego meczu z Tłokami na chętnych będą czekały puszki skarbonki z wiślackim smokiem.

Trzy lata temu na stadionie przy ul. Reymonta zaczął odradzać się ruch ultras. Początkowo niewielkia grupa osób starała się urozmaicić przebieg spotkań krakowskiej Wisły. Olbrzymie zaangażowanie i wiara w potencjał kibiców Białej Gwiazdy doprowadziły do znacznej poprawy dopingu, za który tak często dziękują nam piłkarze. Wiślaccy fanatycy mieli jednak ambicje, by powalczyć o czołowe miejsce na polskiej scenie ultras oraz by każdy mecz Wisły był nie tylko piłkarskim świętem dla jej kibiców. W tym celu szyto nowe flagi, szarfy, sektorówki, wymyślano wzory kartoniad i baloniad. Swego czasu pod Wawelem doczekaliśmy się największej sektorówki w Polsce. Z czasem realizowano zupełnie nowatorskie pomysły, ruszyła produkcja jakże popularnych vlepek. Teraz to wiślacy wyznaczają nowe trendy w kibicowaniu z początkiem bierzącego sezonu pojawiły się określenia "nowa jakość przy Reymonta".

Jak każdy jednak zdaje sobie sprawę - wszystko kosztuje. Niestety, jak wszystko, to i oprawy. Balony, kartony, szarfy, transparenty, fajerwerki. Wszystko poza pracą, którą grono najbardziej zaangażowanych ludzi wkłada, by oprawa przy ulicy Reymonta wyglądała tak jak wygląda. Nagrodą dla "pracusiów" jest duma i satysfakcja, gdy plany uda się przerodzić w czyn. I taka zapłata doskonale wystarcza tym "zapaleńcom", ale za całą resztę trzeba niestety.. no własnie.. zapłacić.

W tym miejscu pojawia się problem. Cieżko bowiem wymagać od ludzi poświęcających swój czas i wysiłek, aby koszta oprawy dla całego stadionu pokrywali z własnych kieszeni. Stąd poszukiwania sponsora. Niestety, kiedy już się sponsor pojawia, jest to sponsor okazjonalny i jego wkład pozwala na przygotowanie jednej z choreografii, która potem jest na wiele sposobów wykorzystywana (przykładowo kartony z zeszłorocznego meczu z Legią "SKMK", zostały wykorzystane na meczu z Widzewem "ABG" i na wyjeździe w Katowicach). Niektórych elementów nie sposób wykorzystać - kartony z meczu z Polonią popłynęły w strugach deszczu. O sponsorze, który pomagałby przy każdym meczu można tylko pomarzyć...

Ale, ale... Stadion przy ulicy Reymonta mieści ponad 10 tysięcy kibiców Wisły. Może to właśnie oni zostaliby sponsorami? Najwierniejszymi.. najlepszymi.. najchętniejszymi.. Stąd pomysł zbiórek, stąd młodzi wiślacy stojący przy wejściach na sektory, proszący o przysłowiowy "grosz" na oprawę.

Oddając się niezbyt wybujałym marzeniom przedstawia nam się taka oto sytuacja: Mamy do zapełnienia dziesięć tysięcy miejsc. Gdyby tak udało się kiedyś wszystkie te miejsca zająć... Gdyby tak każdy zechciał wrzucić złotówkę - dać swój wkład w oprawę... Wiem że to może brzmieć populistycznie, ale czy to nazbyt wielka kwota dla kibica najlepszego polskiego klubu?

1 PLN to przecież mniej niż bilet tramwajowy, ciut więcej niż precel kupowany poza stadionem, "połowa" gazety codziennej, 1/5 kufla złotego trunku pitego w knajpie, 1/6 paczki papierosów, 1/10 "dziennej" raty za seicento ;-)

Zdajemy sobie sprawę, że nie każdego stać. Wiemy, że dla wielu wydatek na karnet był związany z rezgynacją z innych zakupów. Naprawdę to wszystko wiemy. Ale czy nie warto? Czy nie sądzicie, że nasze oprawy są warte kolejnych poświęceń? A wierzcie - ta złotówka nie pozwoli nawet na zapłacenie za karton, który podnosicie...

Na osobne zdanie zasługują ludzie, którzy z własnej kieszeni wykładają pieniądze na niektóre, czasem zwariowane pomysły Ultrasów. Z tego miejsca WIELKIE DZIĘKI i cichutkie oraz nieśmiałe: prosimy o więcej.

Wracając zaś do zbiórek - przekazujemy Wam naszą prośbę: nie patrzcie na innych, nie oglądajcie się czy, a jeśli tak, to ile wrzuca ktoś inny. Nie uciekajcie przed skarbonkami, nie oczekujcie, że ktoś do was podejdzie i nachalnie nadstawi skarbonkę. Spróbujcie sami podejść, uśmiechnać się, podzielić uwagami na temat opraw i wrzućcie by wspomóc, by pomóc przy budowie tego, czym szczycimy się wszyscy. Sądzimy, że naprawdę warto!

Nie zależy nam na jednorazowym zapełnieniu puszek. Naszym marzeniem i głównym celem jest wykształcenie odruchu dokładania się do oprawy zawsze, gdy tylko ktoś może pomóc.

Najbliższa możliwość sprawdzenia się już jutro, 10 listopada. Od wyniku zbiórki na pucharowym meczu z Tłokami będzie zależało jak zaprezentujemy się podczas spotkania z Lechem. I tak to się właśnie kręci... Wierzymy w Kibiców Białej Gwiazdy. Wierzymy, że uda się zapełnić skarbonki. Nie mamy prawa od Was niczego wymagać. Za to prosimy - pomóżcie. Bo kto, jeśli nie Wy?

10.11.2004
15:33
smile
[189]

volvo95 [ Legend ]

Wisła zagra nową piłką
Zapewne wielu kibiców zauważyło już nową piłkę, która rozgrywanych jest wiele spotkań w zachodnich ligach. Chodzi tutaj o najnowszy model oferowany przez firmę Nike. I właśnie piłką oznaczoną symbolem Total 90 Aerow Hi-Vis rozegrane zostanie najbliższe ligowe spotkaniu Wisły z Lechem Poznań.

Piłka ta uznawana jest już za najlepiej widoczną piłką na świecie. Badania naukowe wykazały, że na tle murawy, przy sztucznym oświetleniu, a także w pochmurny dzień kombinacja żółci i koloru niebieskiego, o doskonale dobranej jaskrawości i kontraście, jest zestawem barw najlepiej widocznym dla ludzkiego oka. W sumie oznacza to, że dzięki żółtemo kolorowi ta piłka jest znaczne lepiej od innych widoczna na tle trawy, stadionu i kibiców.

Piłkarze Wisły przyzwyczają się już do niej podczas zajęć treningowych.

10.11.2004
15:34
[190]

volvo95 [ Legend ]

Wisła przed meczem z Tłokami
Podczas dzisiejszego treningu wiślacy po raz kolejny trenowali stałe fragmenty gry. Trener Henryk Kasperczak co rusz przerywał gierkę, by niespodziewanie zarządzić rzut wolny. W środę wiślacy grają w Pucharze Polski z Tłokami Gorzyce.

W gierce nie wziął udziału Tomasz Frankowski, który po meczu w Zabrzu jest mocno poobijany. - Odpuścił sobie trochę trening - stwierdził po zajęciach Henryk Kasperczak. Trener nie chciał ostatecznie wyrokować, czy "Franek" wystąpi w środowym meczu. - Trudno teraz powiedzieć. Porozmawiam z nim, zobaczymy jak się czuje. Decyzja zostanie podjęta w dniu meczu. Już dziś można jednak przypuszczać, że Frankowski, który ma lekko naciągnięty mięsień dwugłowy, nie zagra od pierwszej minuty. W wyjściowym składzie, podobnie jak w pierwszym meczu w Gorzycach, wybiegnie Marcin Kuźba.

Trener nie ma zamiaru wstawiać do wyjściowej jedenastki więcej zawodników z zaplecza. - Mamy swój cel w Pucharze Polski, więc będę chciał wystawić najmocniejszy skład. Oczywiście będę dokonywał zmian w trakcie spotkania. A może dać odpocząć tym najbardziej eksploatowanym? - Przecież oni nie są zmęczeni! Wszyscy są do dyspozycji - zapewnia wiślacki trener. Niewykluczone, że w bramce w miejsce Radosława Majdana stanie Adam Piekutowski. Do gry wróci najprawdopobniej Arkadiusz Głowacki. - Chyba na niego postawię - zapowiada Kasperczak.

W trakcie ostatniego treningu przed meczem z Tłokami, na murawę upadł Mirosław Szymkowiak. "Szymek" długo nie podnosił się z murawy. Po treningu zagadnęliśmy go, co się stało. - Na szczęście z nikim nie rozmawiam - rzucił tylko z kwaśną miną. Znając organizm pomocnika Wisły, można śmiało wyrokować, że "Szymek" jest gotowy do gry. Jeśli nie, w kolejce po jego miejsce w składzie już stoją Mariusz Kukiełka i Aleksander Kwiek.

Po dotychczasowych wynikach fazy grupowej Pucharu Polski, można wysnuć teorię, że Tłoki to najsłabsza drużyna naszej grupy. - To tylko teoria - zapewnia Kasperczak. - Przyjazd tutaj będzie dla nich wielkim przeżyciem i z pewnością będą chcieli się pokazać. Tłoki to czołowy zespół trzeciej ligi i mają ambicję awansu do drugiej. Liga jest dla nich teraz chyba ważniejsza niż puchar. Trener przypomniał także, że w futbolu zdarzały się większe niespodzianki. Daleko szukać nie musiał - choćby remis Polonii Warszawa z czwartoligową Stalą Mielec.

Drużyna Tłoków zajmuje obecnie trzecie miejsce w tabeli III ligi. W ostatniej kolejce przegrała w Zamościu z Hetmanem 1:0.

10.11.2004
17:22
[191]

volvo95 [ Legend ]

Jest gdzies transmisja z meczu ??? Pewnie nie ma ...

JAZDA JAZDA JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!

10.11.2004
18:17
[192]

White Star [ Soldier ]

eee tam pewnie z 10 -0 nasi wygrywają:D

10.11.2004
18:20
[193]

White Star [ Soldier ]

pomyliłem sie tylko o 9 goli;D

Pierwsza grozniejsza skladna akcja Wisly i GOL!!! Cala akcje zapoczatkowal Baszczynski ktory dobrze podal do Zurawskiego, ten z kolei oszukal obronce, "polozyl" bramkarza, uderzyl - zablokowan po uderzeniu pilke dopada Gorawski, celnie uderza i 1:0

10.11.2004
18:25
[194]

volvo95 [ Legend ]

Gdzie jest jakaś relacja z meczu ??

10.11.2004
18:33
[195]

White Star [ Soldier ]

gf

10.11.2004
20:05
[196]

volvo95 [ Legend ]

Wisła - Tłoki 2:0
Wisła niewielkim nakładem sił pokonała 2:0 Tłoki Gorzyce. Bramki dla naszego zespołu strzelili pomocnicy: Damian Gorawski i Marek Zieńczuk. Trener Henryk Kasperczak dał pograć rezerwowym.

10.11.2004
20:06
smile
[197]

volvo95 [ Legend ]

Jutro rano założe nową część :)

10.11.2004
20:17
[198]

White Star [ Soldier ]

ok:D pamietaj ze masz 3 wyniki do dodania;D

10.11.2004
20:52
[199]

volvo95 [ Legend ]

Konferencja pomeczowa
- Zasłużone zwycięstwo. Graliśmy przeciwko zespołowi ambitnemu, który dobrze się zaprezentował. Było dziś sporo pojedynków, agresywności. - mówił podczas dzisiejszej konferencji pomeczowej trener Wisły Henryk Kasperczak.

Tomasz Tułacz (trener Tłoków):
- Chciałem pogratulować trenerowi Kasperczakowi zwycięstwa. Nie powiem nic odkrywczego twierdząc, że Wisła była dziś zespołem lepszym. Jestem zadowolony z postawy swojego zespołu, zagrał ambitnie i mógł strzelić bramkę mistrzowi Polski. Zawodnicy mieli się dziś podbudować i ten mecz spełnił tą rolę. Cieszę się, że po porażce w meczu ligowym zespół pokazał się z niezłej strony. Wisła udzieliła nam w obu meczach lekcji, dla mnie i moichc zawodników wyróżnieniem jest gra z najlepszą drużyną w Polsce.
Ostatni mecz ze Szczakowianką (przegrany 1:9 - przyp red.) był dwa tygodnie temu. Graliśmy wówczas bez dziewięciu podstawowych graczy, występowała młodzież i stąd tamten wysoki wynik.
Uważam, że Darek Zawadzki posiada duży potencjał, od jego mentalności zależy czy go wykorzysta. był dobrze szkolony, grał w reprezentacjach młodzieżowych. Wierzę, że się obudzi i pokaże na co go stać. Liczę, że klub z małej miejscowości mu w tym pomoże.

Henryk Kasperczak:
- Zasłużone zwycięstwo. Graliśmy przeciwko zespołowi ambitnemu, który dobrze się zaprezentował. Było dziś sporo pojedynków, agresywności. Mój zespół potraktował tene mecz poważnie, dobrze, że jutro grają rezerwy, bo mogłem wystawić dziś lepszych graczy. Przeciwnik był wymagający.
Frankowskiego oszczędziłem, był dziś gotowy do gry, ale dałem okazję do zagrania Kuźbie i Omeonu. Pozwoliłem też zagrać Głowackiemu i Kowalczykowi, chciałem żeby zagrali za Tomka Kłosa i Maćka Stolarczyka.
Coś zabolało Marcina Kuźbę, musiałem go zmienić, nie mógł kontynuować gry.
Jutro trenujemy normalnie.

11.11.2004
05:28
smile
[200]

volvo95 [ Legend ]

NOWA CZĘŚĆ !!!

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.