tygrysek [ behemot ]
Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1270
Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza -jesteśmy znani z dyskrecji :-)
W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."
[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]
Poprzednia część:

Lechiander [ Wardancer ]
bzzzz :-)
Kargulena [ ostatnio bez ości ]
....zatem idę się ciąć.....

Lechiander [ Wardancer ]
Kargulena ---> No co Ty??? Wracaj babo, żartowałem tylko przecież! Hej! :-)
tygrysek [ behemot ]
ale mam dziś bałagan w głowie
tak to jest jak się browarkuje w nocy
a nasza moderatorska brać jest bracią najbliżej większości czytających ... czyli jaki poziom forum, tacy moderatorzy
Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Co za piątek ? Jak poniedziałek...
Spoko Lechu, nie przez Ciebie , dobijają mnie w robocie od rana samego.
Wieczorem zaaplikuję sporo elementu baśniowego to może dojdę ze sobą do ładu ;)
Lechiander [ Wardancer ]
Kargulena ----> Ufff...
A mnie wieczorem czeka cholerna nauka...

Kr0ndar [ Pretorianin ]
* Drzwi stuknely cicho i do pomieszczenia bezszelestnie wslizgnela sie szczupla sylwetka w czarnym plaszczu. Spod czarnego kaptura emanujace jasnym blaskiem oczy przygladaly sie pomieszczeniu. Przybysz ruszyl lekko w strone baru rozgladajac sie czujnie. *
- Podajecie tu jakies piwo?

Lechiander [ Wardancer ]
Mamy to, co barman podaje. ;-))
Szczupła, zakapturzona. OK. A czy wysoka? :-P

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Czesc Kr0ndar! Self service! Hahaha, powiem ci, ze wejscie miales idealne. Tu wszyscy weszli w plaszczach i w kapturach :-))

Kr0ndar [ Pretorianin ]
* Mezczyzna usmiechnal sie pod nosem i odrzucil kaptur. Biale dotad emanujace blaskiem oczy zaczely powoli przybierac normalna barwe lawendy *
- Witam... wszyscy powiadacie? No to zdaje sie nie powinienem sie tu czuc samotnie... [:P]
* Spoglada na Lechiander *
- Hmm... skoro wzrok wam nie dopisuje, to powiem... dosc wysoka... jak na pol hmm... elfa...

Lechiander [ Wardancer ]
Lechiandera, panie, Lechiandera ;-)
Ha! Widziałem! No i znów elf! :-))
rothon ---> Wszystko się zgadza! :-)))

Mazio [ Mr.Offtopic ]
Krondar Byku! :)
kopę lat :D

Kr0ndar [ Pretorianin ]
* Na twarzy przybysza ponownie zagoscil lekki usmiech *
- Nie do konca elf... ale do owej istoty mam zdaje sie najblizsza droga... przynajmniej czesciowo - * usmiechnal sie szelmowsko * - A jak juz przy imionach to po prostu mowcie mi Krondar... ta dziwna pisownia pojawila sie po odmiennym zdaniu z jego magnificencja prefektem owych... krain :P
- MAZIO?! Kogo witam, kogo goszcze! No przyznam ze faktycznie kope lat, moze po wiaderku piwa skoro tu tez samoobsluga?
:P

Lechiander [ Wardancer ]
Krondar ---> To Ty chyba półkrasnolud jesteś. ;-) Wiadro piwa??? :-))

rothon [ Malleus Maleficarum ]
tygrysie--> Jak kopiowac wiersze z Wierszownika?

Mazio [ Mr.Offtopic ]
użyj mocy rothonie

tygrysek [ behemot ]
wiersze - kopiuj

Lechiander [ Wardancer ]
rothon ---> wiersze - kopiuj
Inaczej się nie da, choć jest niby skrót napisany. Ani bezpośrednie ctrl+c, ani prawa mycha.
Sorry, że za Tygrysa odpwiedziałem. :-)

Lechiander [ Wardancer ]
Cholera, nie zdążyłem. :-)

Kr0ndar [ Pretorianin ]
* Usmiecha sie lekko *
- Wychowywaly mnie krasnoludy, wiec i nawyki mam czesciowo krasnoludzkie... no i to imie im zawdzieczam... ale nie, nie jestem polkrasnoludem..
;-)

Mazio [ Mr.Offtopic ]
a ja jestem sklonowaną owcą w błyszczącym dresie

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Kurna, faktycznie. Jak zaznaczalem i Ctrl+C to nie chodzilo, dlatego myslem, ze kopiowanie jest wykluczone. Thx! :-)

tygrysek [ behemot ]
mnóstwo wysokich postaci
wszystkie zakapturzone
i co druga ma coś lśniącego :)
a ja mam lśniące futro !!

Lechiander [ Wardancer ]
A co ja mam lśniącego? :-(

rothon [ Malleus Maleficarum ]
A ja jestem taka mała
Szekla zardzewiała
Chocbys krecil razy sto
Nie uda ci sie to!
Kr0ndar [ Pretorianin ]
- Mazio, odkad pamietam byles sklonowana owca... ale dres to zdaje sie nowy nabytek... Dolly... [:P]

tygrysek [ behemot ]
Mazio [ Dolly ]

Mazio [ Mr.Offtopic ]

Lechiander [ Wardancer ]
:-))) LOL

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Lechiander---> Ty masz lśniący bicykl i toporek do rżnięcia :) No jak mogłeś zapomnięc ? :P
A ja sobie kupię lśniącą szuflę i będę ekstra wypasioną ładowarką do komórki ;P

Lechiander [ Wardancer ]
Kargulena ---> Ano fatycznie! Dzięki! :-))
Jak już bedziesz tą extra ładowarką, to Cię biorę, OK? Czyli innymi słowy robię se rezerwcję. :-P

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Ok . najpierw przyślę fotkę z moją nową szuflą bo pisałeś , że nie bierzesz kota w worku ;-P

Mazio [ Mr.Offtopic ]
jeśli jest zdjęcie na widok, którego kręci mi się łza w oku...
jeśli jest kobieta, która naprawdę robi na mnie wrażenie, wzbudzając potrzebę opieki, czułość czystą i piękną, to tylko ta jedna...

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Nie ma zadnych rezerwacji. Jak juz bedzie ekstra ladowarka, to bierze ten, kto bedzie pierwszy! :-D
Kawal mi sie przypomnial. Stary, to stary, ale moze wart przypomnienia:
Pokazy tresury zwierzat, skacza lwy przez planace obrecze. Nagle niewiadomo dlaczego klatki otwieraja sie i na widownie wpada kilka wyglodnialych zwierzat. Poploch, panika, ludzie uciekaja, depcza sie nawzajem, niewazne czy to dziecko czy kobieta w ciazy.
Znalazl sie jeden gosc, ktory chcial zobaczyc co sie dzieje za nim, oglada sie.... i widzi jak ucieka kulawy mezczyzna, ciagnie noge za soba, kule juz mu ludzie wytracili... lew juz prawie go ma w zebach..
Wiec facet krzyczy (ten co sie obejrzal):
- Ludzie! Kulawego, kulawego ratujcie!!!
A kulawy jeszcze byl w dodatku niedoslyszacy i wola:
- Cooo kulawego?! Coooo kulawego?! Niech wpierdala kogo CHCE!!!!
:-D
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-15 10:31:21]

Lechiander [ Wardancer ]
He, he, dobre. :-)))
Kargulena ---> I o to chodzi! :-)
A może kupić Ci tę szuflę, coby szybciej było, co? :-P
rothon ---> Za późno! ;-) Rezerwcja została potwierdzona. :-P

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Lechiander--> Nie, muszę zoachować tę odrobinę niezależności, póniej będę słuchać typu ..."gdybym Ci szufli nie kupił to dupa by z Ciebie była a nie ładowarka" ... ;)

Lechiander [ Wardancer ]
Kargulena ---> No doooobra! :-)
A tak BTW a tak, za przeproszeniem, to taraz nie jesteś ... kehem ??? :-P

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Lechiander---> Czuję się zapędzona w kozi róg :P
Teraz jestem w fazie 'kokona' :P
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-15 10:48:38]

Mazio [ Mr.Offtopic ]
Fanom Sapkowskiego dedykuję:
Każdy ma kogoś, kogo kocha:
Reinmar ma Jutę von Aloha,
Geralt - Yennefer, a pies ma kość
Masz kogoś w życiu to jesteś gość
Szarlej ma Miodka, a Tybald - Raabę
Teściowa Shrecka ma swoją żabę
Jaskier ma lutnię, a kot ma mysz
pokochać mogłabyś troszkę mnie dziś?
Wszystko co żyje łączy się w pary
Masz dwa monokle - są okulary
Książe Ziębicki - Adelę von Stercza
a tylko ja mam - co rano stercza..

Lechiander [ Wardancer ]
Mazio ---> Bravo!!! :-)))
Kargulena ---> Udało mi się? Wow! :-))
Kokon? To znaczy, że potem nastapi faza motyla. :-) I wtedy kupisz szuflę, prawda? :-P

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Tak !!! ;-)

Lechiander [ Wardancer ]
Kargulena ---> A ile u Ciebie będzie trwało przepoczwarzanie się? :-))

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
To zalezy w jakim tempie zaoszczędzę na tą wymarzoą lśniącą szuflę :) Jak sam wiesz to musi byc super ekstra wypas ! ;-)

Lechiander [ Wardancer ]
Kargulena ---> Eee tam, nie musi być extra-super-hiper-ultra. Wystarczy taka obrej średniej jakości. Szufla oczywiście. :-) Ale coś mi mówi, że duuuuużo czasu potzrebujesz. ;-)

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Musi, musi , bo mam się nią cieszyć przy ładowaniu ;-P
eeee tam długo, zleci jak z bicza :D

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Jezeli komus spodobal sie wczorajszy komiks o Muczu, to zapewne ucieszy sie na kolejny odcinek tego "komiksu drogi" :-)

Lechiander [ Wardancer ]
Kargulena ---> No to mnie uspokiłaś. :-P :-)
Z bicza??? :-D
rothon ---> Skoro idą na południe, to dlaczeo mają coeń przed soba? :-))

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Lechiander--> Nie wiem. Moze dlatego, ze tak ladniej wyglada? :-) Ale zwroc uwage, ze oni deklaruja, ze ida na poludnie. Chca isc na poludnie, ale moze zabladzili juz na samym poczatku? :-))

Lechiander [ Wardancer ]
rothon ---> Właśnie to zauważyłem. Już w pierwszym odcinku cień był przezd nimi. :-)
Czekam na nastepne. Nie będę wyszukiwał sam, gdyż nie będzie w tym magii. :-P :-)))

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Widziales Lechiander, popisalismy sobie w watku o duchach. Ciekawe jaki punkt regulaminu zostal zlamany?

Kanon [ Mag Dyżurny ]
Poddajcie się jesteście okrążeni !
Gdyby ze wszystkich na świecie drzew
Zrobić jedno olbrzymie drzewo,
Jedno drzewo pod same niebo,
A ze wszystkich na świecie rzek
Taką rzekę, że jeden brzeg
Byłby o milion mil od drugiego,
A głęboką - że coś strasznego!
I gdyby ze wszystkich na świecie małp
Zrobić jedną małpę nad małpy,
Taką małpę, że ten, co chciałby
Spojrzeć na nią choć jeden raz,
Musiałby patrzyć przez cały czas.
Całe zycie musiałby patrzyć
I co najmniej tysiąc lat żyć! -
I gdyby ta małpa aż spod nieba
Zeskoczyła z tego drzewa
Do tej rzeki - tej największej
I najszerszej, i najgłębszej,
Takiej wielkiej, że jej nigdy
Nie obejmie ludzki mózg -
Jaki to byłby -
Jaki to byłby -
Jaki to byłby PLUSK!
J.T

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Poooszlooooo. Bo be bylo. Szkoda, pierwszy raz na tym forum udalo sie stworzyc watek o moderowaniu, w ktorym gadka szla kulturalnie i na poziomie. No to trzeba bylo popsuc.

Mazio [ Mr.Offtopic ]
dziękuję Kanonie
kocham Tuwima
dawno nikt mi nie przypomniał tego wiersza...
:)

Lechiander [ Wardancer ]
I mój psot też poszedł stąd. Wątek pewnie też zaraz zniknie.
Bosze! wymiękłem...

Lechiander [ Wardancer ]
A zaraz bana dostanę pewnie!

Mazio [ Mr.Offtopic ]
Lechu - spokojnie... oblicz to triangulując krzywą balistyczną przez oś współprzestrzenną w kwadrat nieskończoności....
ten typ tak ma
Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Kurcze a zo co ta obcinka cała ? Przecież ani Twój post ani wątek rothona nie był dla nikogo obraźliwy. Przeciez to jakaś zwykła złośliwość i co tu duzo ukrywać -> DZIECINADA !!!!

Kanon [ Mag Dyżurny ]
Mazio ---> nie ma za co, połowa przyjemności po mojej stronie ;)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Lechiander--> Uwazaj dyskutujac o watku z duchami. Po cienkiej mozesz zaczac stapac linie, a nie warto z powodu jednego watku, co go pogrzebano. Nie jedno wszak piwo trzeba jeszcze w karczmie wspolnie obalic i nie jeden watek o duchach popelnic mi jeszcze przyjdzie, zareczam :-)
Lechiander [ Wardancer ]
To jeszcze tut. A co. :-)
Przyznaję, że wątek założyłem pod wpływem pewnych emocji, ale nie złauję. Po prostu ręce mi opadly. Nigdy nie brałem udziału w tego typu dyskusjach i już rozumiem pewne rzeczy, o których niektórzy pisali.
Przynajmnie poznam parę osób z tego forum.
Już mi ranking zmalał.
Mazio [ Mr.Offtopic ]
dajcie sobie spokój...
tłumacząc sytuację - tu nie chodzi o Was, ale o zasadę...
i jeśli macie być wiórami przy rąbaniu drwa to ja nie chcę...
mechanizmy są bezduszne - Ci co je stworzyli - nie...
Soul musi ogarnąć tony baranów... zero precedensów, wąski margines i codzienne przepychanki - to tak działa...
brakowi Karguleny i Lechiandera - stanowcze - NIE!!!
po prostu zEOTujcie

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Mazio--> ok

Lechiander [ Wardancer ]
Krucjata Lechiandera była krótka i żalosna. :-)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Oj, Lechiander, liczy sie gest. I checi. Mowia po prawdzie, ze dobrymi checiami to jest pieklo wybrukowane, ale to dobrze. W koncu kiedys tam trafimy, trza produkowac trotuar :-))

rothon [ Malleus Maleficarum ]
No, w kazdym razie temat sie definitywnie zakonczyl, ja tam z wami bylem, miod i wino pilem, a teraz koniec i bomba, kto nie byl, ten traba :-))

Mysza [ ]
Lechu --> No nie poznaję kolegi! Krucjaty, święta wojna prawie? Ale tu prawie zawsze było tak, że mając swoje racje, nie miało się szans na to, by ktoś chociaż starał się je zrozumieć... dlatego ja nie wdaję się nawet w najbardziej kulturalne dyskusje z władzami, tudzież policją tegoż forum... no bo po co niby... i chyba taki stary koń jak Ty, nie przejmuje się za bardzo jakimiś rankingami? :)
A Mazio ma rację... olać i żyć dalej... zaś do kwestii ambicjonalnych przykładać wagę w życiu, a nie tutaj... :)
Lechiander [ Wardancer ]
rothon ---> Przypomniałem sobie, dlaczego wcześniej nie brałem udziału w tego typu dysputach. Po prostu widziałem co robią tu z userami, ktorzy naprawdę pisali dobrze, konkretnie na temat i zwracali się normalnie do ludzi. Wg mnie to nie miało sensu, się nie wygra i tyle. Postanowiłem się nie mieszać, mam słabe nerwy, a ludzi naprawdę tu lubię i lubię z nimi pogadać o pierdołach i nie tylko. Zaszyć się w PT, Fallucie i tutaj. Pisać tam, gdzie nie będę narażony na wkurwienie totalne... Dzisiaj zapomniałem o tym.

Mysza [ ]
rothon --> Trututu! :P :)
Lechiander [ Wardancer ]
Mysza ---> j.w.

rothon [ Malleus Maleficarum ]
A ja uwazam inaczej. Kwestie ambicjonalne w zyciu nalezy traktowac powaznie, ale i na forum dobrze jest, ze sa ludzie, ktorzy wyraza dezaprobate dla dzialan nagannych. Bo mam w takiej sytuacji te pewnosc, ze jak mi ktos siusiakow publicznie nawklada, to nie wszyscy podkula ogon i nie zostane sam, goly na srodku sali gimnastycznej :-))
[Edit] Zapomnialem usmiechow :-)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-15 12:49:50]
Lechiander [ Wardancer ]
rothon ---> Ty masz jeszcze siły coby walczyć z cąłym światem widocznie. :-) Co cenię... Może nie zawsze... :-P
Ja się chyba wypaliłem albo juz niewiele z tego zostało.

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Lechiander--> Z jakiegos powodu wciaz znajduje w sobie tyle sily, zeby naprawiac swiat. Robie to w realu i robie to na forum. Fakt, taki ze mnie narwany rycerz krzyzowy. Sam sie nakrecam. Czym mniej mi sie udaje, tym do kolejnego "czynu rycerskiego" przystepuje z wieksza sila. Taki juz sie urodzilem i taki pewnie pozostane do konca. Nic przyjemnego, brrrr :-))

Mazio [ Mr.Offtopic ]
Kelner do samotnego gościa siedzącego przy stoliku w kącie sali:
- Co pan pije?
Facet na to:
- Rano lubię kakao, potem pijam biała kawę. Wieczorem często popijam ziółka...
Kelner:
- Ale ja się pytam co by pan chciał!?
Facet:
- Chciałbym żeby na świecie nie było wojen, żeby nie było głodu, chciałbym być szczęśliwy...
- Pytam, co pan chce zamówić!
- Aaaa! A co pan ma?
Kelner:
- Hmm. Mam małą kawalerkę, niebrzydką narzeczona i niską pensję

Lechiander [ Wardancer ]
rothon ---> Uwierz mi, wiem, że to w większości nic orzyjemnego, ale jak się czegos dokona, to aż serce roście, prawda? Przynajmnie u mnie. :-)
I jeszcze w PT nie zostałem kompletnie zrozumiany przez pewną osobkę, którą bardzo lubie. Ehhh... :-(

Mazio [ Mr.Offtopic ]
naprawianiu świata mówię - sam nie wiem :>
nikogo nie gram - i tak nie umiem
trudnych tematów też nie rozumiem
nie będąc charyzmatycznym typem
zmierzę się w walce z stereotypem
uwielbiam proste, stare schematy
niczego w życiu nie chcę na raty
i nawet jeśli lubię pomarzyć
to tylko o tym co może się zdażyć
może nie będę nigdy przykładem
łatwo przekupić mnie byle obiadem
nie jestem typem cud-bohatera
za to sumienie mi nie doskwiera
wybieram w życiu najprostszą drogę
o własne sprawy wszak walczyć mogę
zawsze i wszędzie pójdę na całość
gdy ktoś zagrozi mym ideałom
choć mógłbym walczyć o lepsze noty
doprawdy nie mam na to ochoty
stroszenie piórek zostawię próżnym
od życia nie chcę żadnej jałmużny...
Lechiander [ Wardancer ]
Miąlo być kompletnie nie zrozumiany!!! :-/// wrrrr...
Mazio ---> :-)))

Mysza [ ]
rothon --> Nie no... ja rozumiem... i fakt, że jeździć po sobie też byle komu bym całkiem bezkarnie nie pozwolił... nawet na forum... inna sprawa, że po prostu nie przykładam do tego aż tak wielkiej wagi, aby jakoś specjalnie w takie sytuacje się angażować i nimi przejmować... o ich prowokowaniu nie wspominając... tym bardziej, że to, jak sam zauważyłeś na swoim przykładzie, walka z wiatrakami, bo jeśli zamiast pienić się i dąsać, używasz w takiej dyskusji racjonalnych argumentów, trafia ona po prostu do piachu...
A tak w ogóle... czyżby dotknęła mnie jakaś forma wirtualnej znieczulicy? :P :)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Hahahaha, znalem to, ale zapomnialem jak sie konczy :-))
Nie wiecie moze co to za utwor? Leci tak: ta, tara, rara, taaa, tarara, uuuuu, [wiolonczela], rara, tuu, tarara... i tak dalej. To refren. Charakterystyczny, dlatego dalem ten fragment. Zna ktos tytul? :-))

Mazio [ Mr.Offtopic ]
ja znam - to jest... to znaczy znam słowa:
deszcze niespokojne
potargały psa
a my na tej wojnie
sratatataaaaaaaa
Gilmar [ Easy Rider ]
Oooooooooo!!! Ale sie porobiło...
Widzę, że sporo mnie ominęło... całe szczęście, że żyjecie...
Mazio ma rację...
Mowa jest srebrem a milczenie zlotem....
rothon --------> nie jestem przekonany czy definitywnie... problem jest nadal komentowany w wielu watkach,
Lechu, Karguleno -----------> grozono Wam banem...???? Kto...???? Ulubieniec...????

tygrysek [ behemot ]
dziś dzień wyjazdowy, ale nie tylko ja chyba jestem zmęczony. pierwszy klient zapomniał, że ze mną się umówił a drugi ... zapomniał sprawdzić czy ma działający komputer ...
no i tak się stało, że jestem w domu !! :)
kawka w cynamonem i komiks rotonu :)
tygrysek [ behemot ]
rotonu, skasowali Twój wątek ?? co za bezczelne szumowiny ... a za co wogóle ?? wiesz ??
może wojenka na Premium ??

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Gilmar--->Mnie nie grozono, ja sama się zgłosiłam :)
Nie mam dzisiaj dnia i dlatego dałam się sprowokować a poza tym nikt nie będzie wyganiał Lechiandera ! I BASTA ! O ! ;)
tygrysek--> Jak ja Ci zazdroszczę, chcę już rozpocząć weekend, by zabunkrować się w domu , taki właśnie mam plan :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-15 13:21:56]
tygrysek [ behemot ]
Kargulena --> właśnie ten weekend przeznaczam na obijanie się ...zupełna bunkracja.
zastanawiam się nad jakąś wycieczką po polsce, ale jakoś pomysłu nie mam a tam gdzie chciałbym jechać to troszkę za daleko ...

Mazio [ Mr.Offtopic ]
Lechiander i Kargulena - zakochana para

rothon [ Malleus Maleficarum ]
tygrysie --> No wywalili. Soul powiedzial, ze sie pastwie nad Strangerem, a moj watek zostal utworzony wlasnie w tym celu. I ukrylem tam zgrabnie zle zamiary, ktore maja mu zaszkodzic. Nie mozna ich (tych zamiarow) zlapac, bo sa tak dobrze ukryte, ale na pewna tam gdzies sie czaja (te zamiary) i dlatego trzeba watek wywalic! :-)))
Na Premium nieee, chyba, ze sam chcesz, bo ja zaraz ide i do poniedzialku pewnie na forum bede jedynie sporadycznie. A juz na pewno nie dzis, bo mam impre od 19:00 do bialego rana :-))
Zreszta, nie chce mi sie tego roztrzasac. Wszyscy wiedza co powiedzialem i na tym koncze :-)

Lechiander [ Wardancer ]
Kargulena ---> Moja Ty ładowarko! ;-)))

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Mazio-->> ;)))) Poczułam się jak kiedyś w szkole podstawowej. Dziękuję ;-)))
A powiedz pokazywałeś nas paluszkiem ?;P

Mazio [ Mr.Offtopic ]
tak! ale o tym cichosza, bo to wsytydliwy temat ;)

Lechiander [ Wardancer ]
Dokładnie, to było skrobanie paluchów. :-)))
ale może tylko u mnie? :-)
Kargulena [ ostatnio bez ości ]
tygrysek-> To zupełnie tak samo jest ze mną , cały czas planuję wycieczkę do Krakowa i w okolice Dunajca i ciągle mi nie pasuje termin, no i odległość dosy spora, ale może wreszcie kiedyś się uda.
Lechiander--> chyba kokoniku ? ;P

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Lechiander--> U mnie tez! I malowali na murach K + L = WNM *smieje sie*
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-15 13:31:20]

Lechiander [ Wardancer ]
WSNM tez było. :-)))
Kargulena --> No tak, zagalopowałem się troszke. :-))

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
U nas okrutnie ryli po klatkach gwoździem albo kredą , ale tylko WSM bez N , nikt chyba nie rozumiał w tamtych czasach słowa namiętna :D
tygrysek [ behemot ]
rotonu, aż dziwne że czegokolwiek się doszukali ... pewno z pomocą socjologów :). ale olać temat, widocznie był dla nich niewygodny.
Kargulena, ja w sumie weekend wolny mam, samochód też jest tylko jakoś pomysłu nie mam ...

Lechiander [ Wardancer ]
U mnie i rothona rozumieli, wypraszam sobie. ;-))

Mazio [ Mr.Offtopic ]
wyryta gwoździem miłości moja
na klatce w tynku twoja ostoja
niech wszyscy widzą, że po wsze czasy
jesteśmy razem - my dwa GOLasy
nic nas nie złamie czy upokorzy
jesteśmy wszak do miłości skorzy
kocham Cię stąd aż gdzieś po Piemont
miłości groźny jest klatki remont

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Dokladnie tygrys! Jeszcze se kiedys popiszemy o duchach :-))
To szybko dżołk i ide moze sobie na papierosa? :-))

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Mazio--> ;))
tygrysek--> a ja ochoty, czas też mam,znajomi bombarduja telefonami ale zaszywam sie i koniec ;)
Lechiander--> To wy jacyś dojrzalsi byliście, do mnie skrobano tylko WSM ;)

Lechiander [ Wardancer ]
A podobno dziewuchy szybciej dojrzewają. ;-) :-P
Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Ja wiedziałam co to znaczy teoretycznie chociaż. Dojrzałam szybko zyciowo ale jeśli chodzi o sprawy damsko męskie to faktycznie byłam ostro z tyłu za koleżankami ;)

Mysza [ ]
Lechu --> Podobno... :P :)
Lechiander [ Wardancer ]
Mysza ---> Własnie!
Kargulena ---> Nie pogratulujesz mi? ;-)

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Lechiander--> Zrobione, miało być wcześniej ale nie chciałam być wazeliną :P
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-15 14:26:07]

Lechiander [ Wardancer ]
Kargulena ---> Ale jakby za to wyglądało fajniutko. ;-)
I zraz tam a... :-P
Lechiander [ Wardancer ]
Co jest???? *&*^&%(&^(^
Miało być:
I zaraz tam a... :-P
Lechiander [ Wardancer ]
Czyżby jakieś słowo było zkazane!!!???
próba <waelina> <prowokacja> <kurwa>
Lechiander [ Wardancer ]
a
< a>

Lechiander [ Wardancer ]
Ale jaja!!! ROTFL LOL
Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Lechiander--> A co to za bohomazy ? :0
Lubię zrazy :)

Lechiander [ Wardancer ]
Kargulena ---> Jeszcze raz. :-)))
Ale jakby za to wyglądało fajniutko. ;-)
I zaraz tam jakąs ą :-P
Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Lechu--> Może jesteś zbyt wrażliwy i Twój ogranizm sam sie broni nie widząc słów typu " a"
A to dziwna sprawa bo napisałam " ą" i wskoczyło samo ą :)
Nie dajmy się zwariować :0

Lechiander [ Wardancer ]
Nie wiem czemu nie wchodzi mi słowo, którego uzyła Kargulena i uniej widać to słowo. Smarować trym można rózne rzeczy i częsci ciała. :-)))
Czyżbym przekroczył lustro??? LOL :-)))
Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Ale jaja piszę < a> i wskakuje samo "a" heheh
Napisz to bez nawiasów i sam zobaczysz :)
Hej co macie do y ??!! :)
Kargulena [ ostatnio bez ości ]
hehehe popłakałam się, ale tu jest cenzura ;PPPPP W a z e l i n a ! hehehe
Lechiander [ Wardancer ]
Kargulena ---> Poważnie! Nie wchodzi mi słowo na "w". Przysięgam. Samo a lub ą zostaje po opublikowaniu.

Lechiander [ Wardancer ]
w a z e l i n a
a

Lechiander [ Wardancer ]
buahahaahhahahahah :-)))

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Lechiander---> Widze widzę, a zobaczmy -> burak :P

Lechiander [ Wardancer ]
Też to masz???
Ale przecież w poście o 14:25 widać u Ciebie. :-)

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Ej nie jest tak źle , burak działa ;PPP
Mam to samo zobacz, widać wazelinę dopiero po mojej edycji posta, na poczatku było samo ą :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-15 14:39:22]

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Ne rozumeee :-)
Kargulena [ ostatnio bez ości ]
rothon-> napisz a to zrozumiesz :)

Lechiander [ Wardancer ]
rothon ---> napisz słowo w a z e l i n a, tylko razem, normalnie. :-)))

rothon [ Malleus Maleficarum ]
a
[Edit] Ale jajca! To juz nie wolno tego slowa na golu uzywac? matko kochana, folwark zwierzecy, jak babcie kocham! :-)))
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-15 14:41:50]

Lechiander [ Wardancer ]
buahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahahahhahaha :-)))
Mysza [ ]
a

Mysza [ ]
hihihihihi :D

Lechiander [ Wardancer ]
Znacie jakiś film z waz-liną w tytule??? :-)))

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Dobre, dobreeee. Ale mogli zrobic automat, ktory to slowo zamienia na... np. 'Soul na prezydenta', a nie na zykla jedna literke 'a' :-D

Lechiander [ Wardancer ]
Nie przeszłoby. Jakby to wyglądało:
Idź wysmaruj się "Soul na prezydenta", za godzine będę i pobaraszkujemy. ;-)))

Mysza [ ]
To nie folwark zwierzęcy... tam nie było aż tak absurdalnie... kocham to miejsce... :D

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Chcesz zadac Lechiander zagadke nie do odgadniecia? Hahaha, ale ja niestety nie znam takiego filmu. Na filmweb.pl tez nie znalazlo :-)
mi5aser [ Nawiedzający Sny ]
Lechu może być "Czterech murzynków i wiadro "wazeliany" 4" ? :P

lizard [ Generaďż˝ ]
Pewien człowiek miał dwóch synów.
I rzekł młodszy z nich ojcu: Ojcze, daj mi część majętności, która na mnie przypada. Wtedy ten rozdzielił im majętność.
A po niewielu dniach młodszy syn zabrał wszystko i odjechał do dalekiego kraju, i tam roztrwonił swój majątek, prowadząc rozwiązłe życie.
A gdy wydał wszystko, nastał wielki głód w owym kraju i on zaczął cierpieć niedostatek.
Poszedł więc i przystał do jednego z obywateli owego kraju, a ten wysłał go do swej posiadłości wiejskiej, aby pasł świnie.
I pragnął napełnić brzuch swój omłotem którym karmiły się świnie, lecz nikt mu nie dawał.
A wejrzawszy w siebie rzekł: Iluż to najemników ojca mojego ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę.
Wstanę i pójdę do ojca mego i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciwko niebu i przeciwko tobie,
Już nie jestem godzien nazywać się synem twoim, uczyń ze mnie jednego z najemników swoich.
Wstał i poszedł do ojca swego. A gdy jeszcze był daleko, ujrzał go jego ojciec, użalił się, i pobiegłszy rzucił mu się na szyję i pocałował go.
Syn zaś rzeki do niego Ojcze, zgrzeszyłem przeciwko niebu i przeciwko tobie, już nie jestem godzien nazywać się synem twoim.
Ojciec zaś rzekł do sług swoich: Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie też pierścień na jego rękę i sandały na nogi,
I przyprowadźcie tuczne cielę, zabijcie je, a jedzmy i weselmy się,
Dlatego że ten syn mój był umarły, a ożył, zaginął a odnalazł się. I zaczęli się weselić.
Starszy zaś syn jego był w polu. A gdy wracając zbliżył się do domu, usłyszał muzykę i tańce,
I przywoławszy jednego ze sług, pytał, co to jest.
Ten zaś rzekł do niego: Brat twój przyszedł i ojciec twój kazał zabić tuczne cielę, że go zdrowym odzyskał.
Rozgniewał się więc i nie chciał wejść. Tedy ojciec jego wyszedł i prosił go.
Ten zaś odrzekł ojcu: Oto tyle lat służę ci i nigdy nie przestąpiłem rozkazu twego, a mnie nigdy nie dałeś nawet koźlęcia, bym się mógł zabawić z przyjaciółmi mymi.
Gdy zaś ten syn twój, który roztrwonił majętność twoją z nierządnicami, przyszedł, kazałeś dla niego zabić tuczne cielę.
Wtedy on rzekł do niego: Synu, ty zawsze jesteś ze mną, i wszystko moje jest Twoim.
Należało zaś weselić się i radować, że ten brat twój był umarły, a ożył, zaginął a odnalazł się.
Lechiander [ Wardancer ]
próba

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Nie no jaja są :)
mi5aser [ Nawiedzający Sny ]
pamiętam jak kiedyśtestowaliśmy ten bad word filter. Ale okazało się że za łatwo go obejść i nie myślałem że go wprowadzili w życie w końcu ;p u mnie w sygnaturze od jakiegośczasu jest i nic nie poprawia na a ;p to sięzaczeło od tego że soul kiedyś zrobił przekierowanie adresu www.gry-wp.pl czy jak on tam wygląda i zawsze jak go ktoś wpisywał to przekierowywało na jakiś inny adres czy cośtam ;p

Lechiander [ Wardancer ]
rothon ---> Dokładnie! A tez szukałem i nie znalazłem. :-)))
Mysza ---> Tys jest ork inteligentny. :-) Znasz może taki film?
Mikser ---> Chodzi o prawdziwy film. :-)))

Mysza [ ]
Lechu --> Pewnie jest... musiałbyś tylko przelecieć po serwisach z hard porno... :P :)

Kanon [ Mag Dyżurny ]
tiruriru

tygrysek [ behemot ]
a
prowokacja
terroryzm
Smok
bin Laden
prefekt
moderator
test

Wiolax [ Senator ]
nikt mnie nie kocha... nikt mnie nie lubi ...
zarzucali mnie papierami, nie odbierają telefonów, nic mi się nie zgadza...:(((
...no i kto mnie teraz przytuli ? ;)
wiem, wiem, macie własne problemy i potrzeby...
a co zapytać się nie można ;) :))) ;P

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Wiola, to ja się podłączę:
utonęłam w papierach, telefony dzwonią jak oszalałe, nikomu się nie zgadza i mają pretensje...
W Karczmie był jak widzę szalenie interesujący dzień, a ja ledwie zipię i nie wiem nawet, o co chodzi :(
Skoro Tuwim na tapecie, to wcisnę wam mój ulubiony
Dzika gra! Straszna gra!
Oczy płoną! Serce gorze!
Który? Dwóch nas być nie może!
Albo ty - albo ja.
Raz-dwa, raz-dwa!
Na noże!!
Krwi! krwi! Tak jak zwierz,
Żarem tchnę, wzrokiem palę!
Bez litości! W męce, w szale
Wyje żądza, wyje chuć!
Celnie gódź!
Dobrze dźgniesz -
- Sam pochwalę!
Stań wprost - nie jak tchórz,
Lub ci sam bod żebro nóż
Wwalę!
Dzika gra, straszna gra:
Albo ty - albo ja!
Miękkie ciało - twarda stal,
Tu się zaczaj, tam się skryj,
Po rękojeść w serce wbij,
Po rękojeść w serce wwal,
W miękkie ciało twardą stal,
Dźgnij!
A ja też, a ja też,
Chytrze, skrycie niby zwierz,
Póki krwią się nie obroczę,
Naprzód skoczę!
Jedna chwila, jeden ruch:
Raz-dwa! Prosto w brzuch!
Wbiję nagle, szybko wtłoczę
I rozpruję i zawiercę,
I bić będzie jedno serce
Jedno z dwóch!
Dumna sprawa, ciężka sprawa,
Chuć czerwona, krwawa sława,
Harda gra! Piękna gra!
Albo ty - albo ja!
Płonę! Dwóch nas być nie może!
Raz-dwa! Raz-dwa!
Na noże!
Lecz nim błysną z nożów skry,
Poprzysięgniem, ja i ty,
Że będziemy strzec najświęciej,
My uparci, my zawzięci,
By strumienie naszej krwi,
Boże broń, nie pobluzgały
Jej - lilijnej, cichej, białej,
Kiedy w strasznej naszej walce
Rękojeście ścisną palce,
Kiedy wielki gniew rozgorze,
Gdy będziemy życiu mścić,
Gdy się zaczniem strasznie bić
Na noże!
Lechiander [ Wardancer ]
Z Tueima najbardziej lubię to:
Mieszkańcy
Straszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach
Strasznie mieszkają straszni mieszczanie.
Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach
Zgroza zimowa, ciemne konanie.
Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,
Że deszcz, że drogo, że to, że tamto.
Trochę pochodzą, trochę posiedzą,
I wszystko widmo. I wszystko fantom.
Sprawdzą godzinę, sprawdzą kieszenie,
Krawacik musną, klapy obciągną
I godnym krokiem z mieszkań - na ziemię,
Taką wiadomą, taką okrągłą.
I oto idą, zapięci szczelnie,
Patrzą na prawo, patrzą na lewo.
A patrząc - widzą wszystko oddzielnie
Że dom... że Stasiek... że koń... że drzewo...
Jak ciasto biorą gazety w palce
I żują, żują na papkę pulchną,
Aż papierowym wzdęte zakalcem,
Wypchane głowy grubo im puchną.
I znowu mówią, że Ford... że kino...
Że Bóg... że Rosja... radio, sport, wojna...
Warstwami rośnie brednia potworna,
I w dżungli zdarzeń widmami płyną.
Głowę rozdętą i coraz cięższą
Ku wieczorowi ślepo zwieszają.
Pod łóżka włażą, złodzieja węszą,
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki,
Spodnie na tyłkach zacerowane,
Własność wielebną, święte nabytki,
Swoje, wyłączne, zapracowane.
Potem się modlą: "od nagłej śmierci...
...od wojny... głodu... odpoczywanie"
I zasypiają z mordą na piersi
W strasznych mieszkaniach straszni mieszczanie.
Tygrys ---> Z prowokacją też próbowałem. :-)
mi5aser [ Nawiedzający Sny ]
a słyszeliście ten dowcip ?
– Słyszałeś? Małysz nie żyje!
– Chyba Miłosz?
– Uffff…
Wiolax [ Senator ]
Lechi, i nawet nas nie pocieszysz... Ty jeden :P eee tam... :)
Meg, a u mnie nie mają nawet pretensji, poszli sobie do domu, a ja się bujam... :(
Wiolax [ Senator ]
aaa... i też nie wiem o co chodzi...
Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Czy ktoś mógłby mi skrócić, co zawierał wątek o duchach? Tym się forum od czata zawsze różniło, że nie musiałam być akuratnie w czas, żeby przeczytać - czyżby pewnego dnia coś się zmieniło?... Zaczynam doceniać zamykanie wątków zamiast ich kasowania, co zdarza się w innych miejscach...
I taka mała refleksja - jednym z głównych tłumaczeń Soula jest zawsze to, że forum jest dodatkiem do portalu o grach i na klientach portalu najbardziej firmie z oczywistych względów zależy. Tyle, że ja akurat zasiliłam kiesę GOL-a jako forumowicz, który nie chce oglądać reklam i żeby czasem cofnąć nieopatrzne słowo. Widocznie taki klient jest mało ważny...
No to se ponarzekałam ;)
Lechiander [ Wardancer ]
Wiola ---> Chciałem, uwierz mi, ale nie jestem w tym dobry, a wręcz przeciwnie. Po prosstu nie potafię. :-(
Meghan ---> Witaj w klubie. ;-)
A wątek zawierał ogólne poruszenie na temat cięcia masowego postów oraz wątków.

Lechiander [ Wardancer ]
Aha, Mikser ---> LOL :-)))

Wiolax [ Senator ]
No nic się nie stało... w sumie :)
pocieszam się sama jak umiem...
ucierpi moja uroda,
bo właśnie zajadam se loda ;P
jakoś tak słodko mi się zrobiło...:))))

Lechiander [ Wardancer ]
Wiola ---> Rozumiem, że masz gdzieś pod ręką już przygotowane ogórki kiszone, coby tego loda czymś zagryźć? :-P

Wiolax [ Senator ]
Lechi, jest akurat na odwrót...
odreagowuje kwaśne śledzie :))))
no co, piątek dzisiaj...;)

Szenk [ Master of Blaster ]
*Nieszczupła i niezakapturzona postać wchodzi cicho... drzwy zaskrzypiały... wchodzi głośno do wnętrza tej przytulnej karczemki i rozgląda się dyskretnie dookoła. Siada przy barze rzucając nerwowo oczami to w lewo, to w prawo, to do kosza... trudno, trzeba wyjąć, przetrzeć rękawem i włożyć z powrotem do oczodołu.
Zwraca się chrypliwym dyszkantem do barmana, a przynajmniej w kierunku, gdzie ktoś taki powinien przebywać*
- Ciężki dzień dzisiaj, oj ciężki i dziwny straszliwie. Mam ochotę się upić. Poproszę litr coli, wstrząśniętej - nie zmieszanej.

Lechiander [ Wardancer ]
Wiola ----> No piątek,ale nie sledzik. :-P
Szenk ---> Bezimienny aka Nameless One??? ;-)

Szenk [ Master of Blaster ]
Lechiander ---> Eeee? :)

Lechiander [ Wardancer ]
Szenk ---> Przepraszam, musiała zajść pomyłka. To oko mnie zmyliło. :-)))

Szenk [ Master of Blaster ]
Lechiander ---> No problema :)
W Tormenta grałem dawno temu, ale oka nie pamiętam. Tak samo z siebie wypadło :)

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Szenkuś, kopę lat!!! ;>
I zdmuchuj tę pianę w inną stronę, może tytułową?

Szenk [ Master of Blaster ]
Meguś ---> No tak, czemu mnie nie dziwi Twoja tu obecność :)

Lechiander [ Wardancer ]
Szenk ---> Oka nie pamiętasz? Fajny motyw. W sumie jeden z licznych, ale jednak zapadający w pamięc, przynajmniej mi. :-)

Szenk [ Master of Blaster ]
Lechiander ---> Wiele rzeczy pamiętam, tylko że z wiekiem coraz gorzej mi to idzie. Pamiętam latającą czaszkę, kostnicę, tatuaże, jakąś półprzezroczystą panienkę - a oka akurat nie pamiętam :)
A w ogóle to chyba nietakt popełniłem, zwany uczenie gafą, bo nie pozdrowiłem stałych bywalców tego przytulnego kącika - co niniejszym nadrabiam.
Jako osoba mało pijąca, rzadko zaglądam do tego typu przybytków - ale że akurat przechodziłem obok, pomyślałem sobie, że wpadnę :)

Wiolax [ Senator ]
Lechi, a cóż masz przeciwko śledzikom, że nie tłuste, czy ze lubią pływać... ;P :)
Witaj Szenku!
Kimkolwiek żeś jest i skądkolwiek żeś przybył bądź pozdrowiony...:)
btw jakie oko...itd.
nie dane mi było nic zrozumieć .. :)

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Szenk --> Ty lepiej nie wpadaj... Twoje lenistwo jeszcze by się obraziło i poszło w siną dal... ;P I czemu mnie natomiast nie dziwi, że pamiętasz panienkę i tatuaże... ;>
Wiola --> Nie przejmuj się, jak to chłopcy, o grach niekoniecznie zespołowych rozmawiają ;D

Wiolax [ Senator ]
Meg, się staram nadążać, ale co mi tam...
nie straszne się zgubić, raz na jakiś czas ;)
btw wiesz, przypominasz mi moją koleżankę...tak po trochu z wyglądu i charakteru, choć ani Cię dokładnie (w całości) nie widziałam, ani Cie dobrze nie znam :)

Szenk [ Master of Blaster ]
Wiolax ---> Dzięki za miłe przywitanie. Na pewno będę pozdrowiony;))
A przybywam i przebywam na razie w pracy - w piątek popołudniu, też coś :(
Meguś ---> Moje lenistwo ma się dobrze i powiedziało mi właśnie, że nie opuści mnie aż do śmierci, a może i jeszcze dłużej. Tak więc, bez obawy :)
A rozmawialiśmy faktycznie o gierce, jednej z lepszych, w jakie było dane mi grać - Pla... hmm... Plane... hmmm... Torment :)

Lechiander [ Wardancer ]
Szenk ---> Ja też. :-)
Wiola ---> Bardzo lubię śledzie. Dlatego, że kubią pływać też. :-)
Błądzić jest rzeczą... kobiecą. Nie martw się. :-P
Meghan ---> Gry zespołowe też nas fascynują, naprawdę! :-P

Wiolax [ Senator ]
Szenku, praca być dobra rzecz...
ja kochać praca, ona kochać mnie :)))
i tak nie wypuszczamy się z objęć ... eee...juz 12 h będzie... ;)))
ba, i to nie koniec tej miłości :D

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Wiola - pewnie, jak to fajnie, jak cię ktoś w końcu odnajdzie :D A już umieć się samej znaleźć w odpowiedniej chwili to dopiero umiejętność :D
*i tak z ostrożna* Przypominam jej wady, czy zalety? ;D

Lechiander [ Wardancer ]
To Wy kobietki się nie znacie??? :-O
Szenk ---> Mogłeś nie próbować wymienić tytułu tej gierki. ;-) :-P

Szenk [ Master of Blaster ]
Lechiander ---> Chciałem błysnąć erudycją :DD
Wiolax ---> U mnie to jest miłość bez wzajemności. To znaczy ona za mną przapada, a ja ten tego... :)

Gilmar [ Easy Rider ]
Smoki...???? Mam niecodzienną prośbę...
Gdybym pojawił sie w Karczmie w ciągu najblizszych 3 godzin... to prosze o łagodne ale zdecydowane wyprowadzenie mnie z tego przybytku... a najlepiej zamknijcie mnie razem z Ósmym... co... Proszę....
Nie chcialbym zakładać nowej ksywki na forum, do czego łatwo mogłoby dojść... po wczorajszych i dzisiejszych atrakcjach Forum.
Pozdrawiam, elementy baśniowe juz czekają...

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Lechu --> A jakie gry? Siatkówkę może? :>
Wiolę znam tak jak i Ciebie - tylko z literek :)
Wiola --> Moja praca to raczej miłość jednostronna - jej do mnie... Ale żywi mnie, to niech i sobie kocha, jak lubi ;)

Wiolax [ Senator ]
Meg...no cóż, jakby to powiedzieć...
co dla jednych jest wadą dla innych może być zaletą ;D
Ja w każdym bądź razie cenię ją sobie za cięty język, zadziorność, potrafi mi "przyładować", a ja i tak lubię z nią gadać...no i ona chyba ze mna też, ehhh dużo by jeszcze wymieniać...
Lechi, ano jeszcze nie...
Meg, Szenk... o Wy niewdzięczni!!! *zagrzmiało i zabłyskało ;)))*

Deser [ neurodeser ]
Dobry Smoki :)
Szaleństwo w pracy ale i tak zaglądałem :) więc na bierząco jestem.
Zanim sobie pójdę grać z uroczymi elfkami to jakies piwo sie przyda zapewne... trza pomóc Holgan :)

Szenk [ Master of Blaster ]
Deser ---> Pogoniłem towarzystwo i żeśmy zleliśmy wszystko w jeden pojemnik. Ale naszły mnie wątpliwości, czy dobrze zrobiliśmy :)

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
TPO, na organizowanej przez nas konferencji były pisane skróty z paneli. Oto kwiatek z jednego takiego skrótu (tematem była bodajże demokracja w mediach czy cóś w ten deseń), czy nie macie wrażenia, że pasuje w jakiś pokrętny sposób do ostatnich wydarzeń? ;P
Wolność prasy jest ograniczona przez cenzurę tłumu, który dyktuje treść gazety
Po prostu boskie :DDD
Wiola, co do ciętego języka, to ja każdemu potrafię przygryźć, tym najbardziej lubianym czasem wręcz najbardziej się dostanie... :D Taka moja żmudzka uroda :)
Lechiander [ Wardancer ]
Meghan ---> Noooo, taką siatkę to ja lubię, bardzo nawet. :-)
Trzy elfki, nieprzeżyję, chlip, chlip... :-(((
Prośbę Gilmara proszę traktować serio. :-)

Wiolax [ Senator ]
Meg ona też ma taką urodę :D
No Smoki, dobijam do brzegu...
... tylko nie do tego co potrzeba ;))))

Lechiander [ Wardancer ]
No tak, dzisiaj piątek... :-(((

Wiolax [ Senator ]
... i co w związku z tym tak Cię smuci Lechi? ke?

Wiolax [ Senator ]
... branoc Smoki :)))

Lechiander [ Wardancer ]
Że nie dobiję do żadnego brzegu, ewentualnie sam to zrobie. :-(

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Lechi --> Łączę się z Tobą w bólu... Bo jak tu balować, kiedy przed 6-tą pobudka? Taka cena prywatnego zajoba ;)
Wiola --> A może to moje drugie ja? :>
Lechiander [ Wardancer ]
Meghan ---> Dzięki! :-)
Znikam na jakiś czas...<fruu>

Szenk [ Master of Blaster ]
A ja się cieszę, że nie muszę dzisiaj balować :)

Lechiander [ Wardancer ]
Wszyscy imprezują, co? :-(
Szenk ---> Tu nie chodzi o balowanie, tu chodzi w ogóle o weekend. :-/

Mysza [ ]
Lechu --> Bez tak daleko posuniętych wniosków, proszę... żadni wszyscy... :P :)

Lechiander [ Wardancer ]
Mysza ---> A Tobie co? Się czepialstwo włącza wieczorami? :-P :-)

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Fajni jesteście ... wszyscy. Wyjątkowo nie przeczytam wszystkich postów, bo mi się niechce.
Kocham was !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1111

Mysza [ ]
Lechu --> Zaraz czepialstwo... :P :) Odpowiadam na Twoje pytanie po prostu... że w nieco zaczepnej formie - wina dupnego maksymalnie nastroju... :)

Mysza [ ]
Ooo! Piotrasq obalił coś koło szóstego piwa... :P :)
Lechiander [ Wardancer ]
Stawiam na conajmniej ósme. :-P :-))
Mysza ---> Czemu odżywasz prawie nocą? Też wina nastroju?
Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Dziewiątego ! wYPRASZAM CSOBIE @!

Lechiander [ Wardancer ]
Czyli prawie trafiłem. :-)
Piotrasq ---> My Ciebie też kochamy!!! :-)

Mysza [ ]
Piotrasq --> A to najmocniej przepraszam... :)
Lechu --> Jeśli wegetację można nazwać odżywaniem - to tak... :P :)
Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
bARDZO BYM NIECHCIAŁ żebyście mnie zlewali, tylko dlatego,że jestem narąbany.
Wiem, że nia mam nic do poiwedzenia, ale oczekuje szacunku... bo w koncu piszę na tym forum od chuja czasu..
Lechiander [ Wardancer ]
Piotrasq ---> Niech zgadnę jeszcze raz. Ogólnie 12 piw masz? :-)
Myyyszaaa ----> Przestań! Wegetuję to ja, ewentualnie jest nas dwóch. Z tym, że ja dosłownie.
Może schlanie się coś by pomogło?
Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Ogólnie mam, ale chyab nie dam ady...

Lechiander [ Wardancer ]
Piotrasq ---> Jeśli ktoś Cię zlewa,to na pewno nie jestem to ja. Jakby co, to serdecznie przepraszam, nie chciałem Cię urazić.
Poza tymmy też jesteśmy tu od huja czasu. :-)
Mysza [ ]
Piotrasq --> No coś Ty, chłopie? Jakie znowu zlewanie? A szacunek masz zawsze... i tyle...
Lechu --> Ja też, ja też... i nie sądzę, żeby pomogło... nigdy, kuźwa, nie pomaga...
Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Lesiu ---> kiedy się wrdszcię spotkamy osobiście ?? Wiem, ż e marne szanc==se są żebym ruszył się z warszzwy, ale może ty się zjawisz w naszym mieście \>?
Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Myszowaty ---- a ty się do warsz\awy nie wybierasz ????
Lechiander [ Wardancer ]
Mysza ---> Mi pomaga... i to jest najgorsze... Kilka następnych dni jestem tak chory poporządnym chalniu, że nie mam siły się dołować. A teraz nawet nie mogę się schlać... taka jest moja ta wegetacja...

Lechiander [ Wardancer ]
Piotrasq ---> Podejrzewam, że moje szanse są jeszcze mniejszeod Twoich, niestety. Przynajmniej przez jakiś dłuższy czas. :-(((
Mysza [ ]
Piotrasq --> Chwilowo stolica to akurat nie jest dla mnie najlepszy kierunek... ale, gdyby coś się w tej kwestii miało zmienić - zostawię Ci tutaj sygnał... możesz być tego pewien... bo z naparwdę wielką ochotą, gruchnąłbym z Tobą kilka browców... :)
Lechu --> Ja mogę... ale nie chcę... wystarczył mi miniony tydzień... był totalną porażką niestety... bywa... z pewnymi rzeczami lepiej chyba jednak uporać się na trzeźwo...

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Lechu, Mysza ---> strasza szkoda. Tak bardzo chciałbym się z wami spotkać...
Lechiander [ Wardancer ]
Mysza ---> Pewnie, że lepiej na trzeźwo, ale czasami brak siły na to. Przynajmniej, kurwa, u mnie...
Ale teraz jestem i będępostawiony przed faktem dokonanym, także może nauczę się na trzeźwo brać za bary z całym tym gównem!
Piotraq ---> My,kurwa, też! Wierz mi. :-(((

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Lechu ---> nie riozwalj mnie, bo będe płakać...
Mysza [ ]
Piotrasq --> Wierz Lechowi, bo dobrze gada... ale poniekąd siła wyższa, kurwać... :/
Lechu --> Ja się po ostrym piciu zajebiście rozklejam zazwyczaj... co obecnie byłoby conajmniej niewskazane... dlatego postanowiłem przełknąć tę pigułkę bez popitki... jak poprzednio zresztą... uwierz mi - mimo wszystko tak jest lepiej...
Lechiander [ Wardancer ]
Piotrasq ---> Nie rycz, nie warto...
A w ogole to cholernie szkoda, że i ja nie jestem po 10 piwach. Popłakalibysmy se razem...

Lechiander [ Wardancer ]
Wiem, Mysza, wiem...

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Lechu ---> al ja nie mogę. ta cła sytuacja mnie rozwala...

Lechiander [ Wardancer ]
Piotrasq ---> A to się nie powstrzymuj. Może pomoże...
Mi zawsze pomaga.
Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Jak ja was bardzo kocham.....

Lechiander [ Wardancer ]
My Ciebie też!

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Mysza [ ]
Nie widać Desera, więc tym razem ja wkleję coś na dobranoc... co chyba dość dobrze oddaje mój obecny stan ducha... i chyba nie tylko mój...
Out of joint, out of true,
out of love, out of the blue,
out of order, out of orbit, out of control,
out of touch, out of line,
out of sync and out of time,
out of gas, out of tread,
out of road.
Out of date, out of stock,
out of use - out, out, damned spot!
You want out, you want out of it for good.
Out of the running, out of the game,
out on your feet, clear out of range,
out of context, out of contact,
out of the woods.
Out, out, looking for a way out,
no straws are left to cling to;
out, out, going for the fade-out...
but what do you fade into?
Out on the town, out for laughs,
out of service, out to grass,
out of mourning, out of purdah, out on bail,
out of kilter, out of grace,
out to get out of this place,
out of this world, out and out
beyond the pale.
Right out of character, out of sympathy,
so far out upon a limb
you're out of your tree....
Out of breath, out of tune,
out of your head and out of view,
down and out, out for the count, or is it just for revenge?
Out of sight, out of mind,
leave it out, leave it behind
out of reach of all family, all friends.
Out, out, going for the bale-out,
no parachute above you.
Out, out...you'll not feel the fall-out.
I wish I'd said "I love you".
by Peter Hammill
Trzymajcie się...

Lechiander [ Wardancer ]
Piotrasq --->Uszy do góry! Jutro będzie gorzej. ;-)
Pomału się zbieram. Jutro, kurwa, na zjazd. :-/

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Slide "Closure".
Lechiander [ Wardancer ]
Wojaczek Rafał
Dla Ciebie piszę miłość
dla Ciebie piszę miłość
ja bez nazwiska
zwierzę bezsenne
piszę przerażony
sam wobec Ciebie
której na imię Być
ja mięso modlitwy
której Ty jesteś ptakiem
z warg spływa
kropla alkoholu
w niej wszystkie słońca i gwiazdy
jedyne słońce tej pory
z warg spływa
kropla krwi
i gdzie Twój język
który by koił ból
wynikły z przegryzionego
słowa kocham
Dobranoc!
Piotraq ---> Trzymaj się!

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
:)
Mysza [ ]
Jeszcze raz - trzymajcie się!
Dobrej...

Kanon [ Mag Dyżurny ]
Właśnie wróciłem sesji, o którą mogę z całą premedytacją okerślić jako: sesja z jajem :D

Deser [ neurodeser ]
eee tam :) Twój skok z wozu to był wyczyn :P

TrzyKawki [ smok trojański ]
Sadzę, że 228 postów to już sporo. Spróbuję założyć następną. :-D

TrzyKawki [ smok trojański ]
Jest tu: