GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Kto ma kota i moglby cos sprawdzic? :)

13.10.2004
11:27
smile
[1]

Azzie [ Senator ]

Kto ma kota i moglby cos sprawdzic? :)

Jesli masz kota i tasme klejaca to sciagnij ponizszy filmik i sprawdz czy na Twoim kocie to tez dziala :)

13.10.2004
11:30
smile
[2]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

O nieeeee! Ja moich koteckow nie bede w ten sposob meczyl!

13.10.2004
11:32
smile
[3]

Stranger [Gry-OnLine] [ Dead Man Walking ]

zalosne...

13.10.2004
11:34
smile
[4]

Vader [ Senator ]

Nienawidzę znęcania się nad zwierzętami.

13.10.2004
11:35
smile
[5]

Ward [ Generaďż˝ ]

proponuję wystawić noty za ten świetny pomysł skośnookiemu wynalazcy
a pośrednio Aziemu który został głównym importerem tej zaawansowanej technologii dręczenia-tresowania-zabawy (niepotrzebne skreślić)
moja ocena 2+ w skali sześciostopniowej :->

13.10.2004
11:37
smile
[6]

Ward [ Generaďż˝ ]

a czemu aż 2+ zapyta ktoś?
no przecież jakiś ćwierćinteligent mógł to kleić za pomocą papieru ściernego i butaprenu
człowiek potrafi być pomysłowym :->

13.10.2004
11:38
[7]

Azzie [ Senator ]

Wogole nie macie poczucia humoru :)

Moze powinienem zalozyc watek: Kto ma pozyczyc kota? :)

13.10.2004
11:41
[8]

Dagger [ Legend ]

Ciekawe

Zobaczymy jak szybko ktoś w tym wątku wyskoczy z bonsaikitten ;))))

13.10.2004
11:42
[9]

Ward [ Generaďż˝ ]

Aazie - może i nie mamy
ale za to jakie mamy zasady moralne - to chyba nawet lepsze od zachłystywania się smiechem
nie dręczy się kociaka w taki sposób jeśli nie jest się sadystą albo nie jest się na lekkim % ;->

- zresztą śmiać mi się chciało tylko z reakcji durnych skośnookich w małych okienkach - śmiali się ja głupi do kołacza

13.10.2004
11:42
[10]

QbaX [ Baron Vladimir Harkonnen ]

<- Dagger :D

13.10.2004
11:45
smile
[11]

@lb@tros [ Horned Reaper ]

to wcale nie jeste smieszne

13.10.2004
11:45
smile
[12]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Ja mam ogromne poczucie humoru, ale zabawa cudzym kosztem, a juz w szczegolnosci zwierzatkiem, ktore nie rozumie, ze to glupia zabawa i boi sie, ze cos sie zlego dzieje (a przeciez takie zwiarzaczki zaufaly nam i wierza, ze nie chcemy ich krzywdzic), takie zachowania od humoru sa biegunowo odlegle. Tak mi sie zdaje. Ciekawe co by na to powiedzial moj koteczek :-) -->

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-13 11:44:37]

13.10.2004
11:48
smile
[13]

Ward [ Generaďż˝ ]

i sorry za literówkę Azzie - moj ulubiony wielbicielu trunków wszelkiego rodzaju - pomyś lepiej by jakiegoś kota ze schroniska zabrać zanim dostaniesz oficjalny nakaz sądowy w ramach resocjalizacji ;->
idę nakarmić bezpańskiego kota plaserkiem kiełasy z kanapki
(taśmę zostawiam na biurku)

13.10.2004
11:48
smile
[14]

Azzie [ Senator ]

Macie racje... Ten kot poniosl niepowetowane straty moralne :(
Zrobiono mu rzecz najbardziej nieludzka jaka mozna zrobic kotu... Przyklejono mu kawalek tasmy klejacej... Rok terapii u kociego psychologa murowane... Alez ci chinczycy okrutni... Bestie wcielone!



:D

13.10.2004
11:51
[15]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

to byli japończycy, chińczycy by go zjedli nie męcząc wcześniej taśmą.

Azzie ro sobie przyklej taśmę do jajek i tez tak będzie jak ten kot bokiem łaził ...

13.10.2004
11:51
smile
[16]

Stranger [Gry-OnLine] [ Dead Man Walking ]

Azzie --> prosze bardzo, idz do TV, rozbierz sie, oklej caly tasma i paraduj tak przed kamera... ciekawe czy bedzie ci do smiechu; albo nie... nie tasma, czyms mocniejszym :)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-13 11:50:06]

13.10.2004
11:53
[17]

Vader [ Senator ]

Może prościej: przyklej sobie te taśme na wlosy na klacie, a potem to odklejaj.

Dziwni ci Japonczycy, jak komus sie nudzi to zamiast bawic sie zwierzeciem, niech sie wlasnymi jajkami pobawi.

13.10.2004
11:54
[18]

Azzie [ Senator ]

Ward: Mysle ze kot u mnie by sie meczyl bardziej niz ten na filmiku... Chociaz od dawna chce miec kota. I to wcale nie po to aby tasme klejaca testowac :)

Mnie tez bardzo denerwuje znecanie sie nad zwierzetami: ale tez trzeba znac pewne granice. Nie akceptuje rzucania w zwierzeta kamieniami, strzelania do nich z wiatruwek, topienia w workach, glodzenia itp itd.
A temu kotu wielka krzywda sie nie dziala. Na pewno czul sie nieswojo i dlatego tak smiesznie chodzil, ale ani fizycznie ani psychicznie mu sie krzywda nie wyrzadzila :)

rothon: SADYSTO!!! Kotu fleszem w oczy!?!?! On Ci zaufal podszedl a Ty mu fleszem po oczach!? Nie no... ja nie moge :)

13.10.2004
11:55
[19]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Dobra Azzie, to teraz otworze gębe bezposrednio do ciebie. A jak dasz kotu kopa tak, ze uda sie zeber mu nie polamac, to jest to okrucienstwo powodujace niepowetowane straty moralne u zwierzecia i koniecznosc rocznej terapii, czy nie jest? Nie jest. Wiec kopmy smialo, my z poczuciem humoru!
Jezeli przykleje ci do tylka sznurek konopny z puszka po "Tyrolskiej" na koncu i zmusze do pojscia w ten sposob do szkoly przez cale miasto ku uciesze gawiedzi, to nie spowoduje to oczywiscie strat moralnych i nie bedzie grozilo wizyta na kozetce. Bawimy sie? :-)

13.10.2004
11:55
smile
[20]

Stranger [Gry-OnLine] [ Dead Man Walking ]

najpierw byl chomik+tasma, teraz kot+tasma, co dalej... :P ?

13.10.2004
11:56
smile
[21]

Eliash [ Generaďż˝ ]

Azzie -> Na filmiku za bardzo się nie męczył, ale ciekawi mnie w jaki sposób te skośnookie kurduple usuwały taśmę z kota? Szybkim ruchem, czy też może nad parą...

13.10.2004
11:58
smile
[22]

majka [ Dea di Arcano ]

matko jedyna!!! po waszych komentarzach ..to nawet nie zamierzam tego ogladać!!!

Azzie >> jeżeli jest to w jakis sposób związane z dręczeniem zwierząt...to masz naprawdę oryginalne poczucie humoru :(((( może tobie podoklejamy tą tasmę? w jakieś wyjątkowo wrazliwe miejsca, co????? zobaczymy wówczas twoją minę i jak bardzo będziesz się wówczas rechotał :(((((

Normalnie się wkurzyłam jak nigdy...bo tego akurat nie spodziewałam się po Azzim :((

Oki..aby nie być gołosłowną..właśnie mi opowiedziano filmik i podtrzymuję wszystko to , co napisałam powyżej :(((((

13.10.2004
11:59
smile
[23]

Azzie [ Senator ]

rothon: Skad wiesz ze takie zabawy kreca mnie najbardziej? :)
A bedziesz za mna biegl i okladal mnie witka po golych plecach ? :) Mhhhm :)


Hihihi tylko zobaczylem ten filmik na funie, juz wiedzialem ze wzbudzi powszechne zgorszenie :D

13.10.2004
11:59
smile
[24]

Flyby [ Outsider ]

...od wyrywania skrzydelek muchom, nadymania zab slomka przechodzi sie do przywiazywania kotom czy psom do ogonow puszek...a jezeli skonczylismy tak prymitywny etap fajnej zabawy wyszukujemy nastepny...jak na zalaczonym filmiku...wszyscy dziekuja za instrukcje dreczenia i smieja sie, nie? Moze byscie sie zastanowili z czego sie smiejecie?
...Szkoda uzywac mocnych slow o inicjatorze watku ktory po prostu nie powinien sie odzywac...

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-13 12:01:45]

13.10.2004
12:01
[25]

Dagger [ Legend ]

Z drugiej strony można się zastanawiać czy samo trzymanie w domu jest dla kota, czy innego zwierzęcia, przyjemne.

13.10.2004
12:01
smile
[26]

Azzie [ Senator ]

Tamten to jeszcze nic :) Taki kot to dopiero jest meczony :)

13.10.2004
12:02
smile
[27]

brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]

Żalosne :/

13.10.2004
12:02
[28]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Azzie--> Biegal nie bede, zrobia to czarnuchy :-)

Flyby--> A kto sie tu z tego smieje?

13.10.2004
12:03
smile
[29]

wysiu [ ]

Dagger --> Jasne, szczegolnie jak sie kota wykastruje.

13.10.2004
12:04
[30]

Azzie [ Senator ]

Flyby: Jak juz jestesmy przy muchach to polecam zrobic z nich samolot :)

13.10.2004
12:04
[31]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Dagger ---> nie wiem jak u Ciebie ale mój kot daje mi codziennie do zrozumienia że bardzo dobrze mu się żyje, choćby przez to że codziennie rano się do mnie przytula tuż przed wstaniem a jak wracam z pracy to koniecznie musi dostać kilka głasków.

13.10.2004
12:06
[32]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Tez sie zastanawiam dlaczego moje koty caly czas pakuja mi sie na kolana, skoro samo trzymanie ich w domu to dreczenie.

13.10.2004
12:14
smile
[33]

Flyby [ Outsider ]

...i oto chodzi rothonie...chce zeby wszyscy zrozumieli ze nie ma sie z czego smiac...ten koszmarne zabawy przesladuja mnie od dziecinstwa...Mojego pierwszego kota zabralem kolegom...zakopywali go w piasku, w pudelku po szyje, (to byl kociak) i ciagali na sznurku...Dorastal ze mna :-)

13.10.2004
12:14
[34]

Dagger [ Legend ]

==>rothon
Nadinterpretujesz :)

==>mi5aser
To że kot "cieszy się z tego co ma" nie zmienia faktu że pozostaje zabawką dla człowieka - zazwyczaj zamkniętą w 4 ścianach. Dla ludzkiej wygody zawsze można ją jeszcze zmodyfikować - patrz przykład podany przez wysia.


13.10.2004
12:23
[35]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Dagger--> Pewnie, ze najlepiej, gdyby wszystko sobie zylo w warunkach naturanych. Ryby, konie, golebie, koty... Ale mamy 21 wiek i swiat taki jaki mamy. I to sa warunki, jakie nalezy brac pod uwage deklarujac podobne postulaty. "Modyfikacja", jak to nazywasz, ma jednak jakis sensowny cel, w przeciwienstwie do przedstawionych na filmie zabaw.

13.10.2004
12:27
[36]

wysiu [ ]

rothon --> Modyfikacja ma cel sensowny, ale tylko dla tzw 'wlasciciela'. Zwierzeciu zmienia sie temperament, charakter, nie moze sie rozmnazac - staje sie prosta zabawka, zeby nie sprawial posiadaczowi klopotu. I tyle.

Moze niegrzeczne dzieci tez powinno sie kastrowac?;) Albo przynajmniej tym bachora postraszyc, powinno podzialac...:)

13.10.2004
12:33
[37]

Swidrygajłow [ ]

Dagger - mój kot ma pełną swobodę, może wychodzić kiedy chce na podwórko, kiedy chce wraca. Nie jest wykastrowany. I tak większość czasu spędza w domu. Bo lubi.

13.10.2004
12:35
[38]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

wysiu--> Kontrola rozrodu kotow ma rowniez taki cel, zeby setki kociat nie zdychaly z glodu na ulicy, nie ginely pod kolami samochodow, nie byly celem "klejacych tasmy", nie chowaly sie po smierdzacych piwniacach i skladzikach lub wreszcie zeby nie trzeba bylo ich topic lub usypiac. Kiedy powstaly duze ludzkie siedziby, czyli miasta, kiedy koty stracily naturalnych wrogow, ktorzy ich populacje utrzymywali na okreslonym poziomie cos musi z tym robic gatunek, ktory zmienil troche ten swiat nie? Kota udomowiono w Azji Mniejszej juz troche wiekow temu i tego nie zmienisz. Ja tez nie. Wiec starajmy sie chociaz ulatwic tym zwierzetom zamieszkiwanie w tym obcym dla ich przodkow srodowisku.

13.10.2004
12:39
[39]

Zajcef [ Konsul ]

Azzie --> szkoda, ze Tobie cos podobnego nie zrobili i wystawili na "posmiewisko". Nie mowie o klejeniu tasma, a np wrzucenie do wody w betonowych bucikach. Wybacz, ale takie zabawy nie sa dla mnie smieszne, a zalosne. Tak, mam kotke w domu.

13.10.2004
13:24
smile
[40]

Indoctrine [ Konsul ]

Azzie, naprawdę Cię śmieszy zarówno ten kot jak i ten muszy samolocik?

Cóż, wiem, że są ludzie, którzy jak podstawią nogę wychodzącej z autobusu staruszcze, tak, że ta upadnie gubiąc sztuczną szczękę, śmieją się do rozpuku, i chyba należysz do podobnego gatunku.

Nie zdajesz sobie sprawy ilu gówniarzy przez taki durny filmik, w domach zacznie dręczyć swoje koty sprawdzając czy to działa?

13.10.2004
13:25
[41]

Azzie [ Senator ]

No jak na razie zadnen :) Wszysacy gowniarze jada po mnie a nie mecza koty :)

13.10.2004
13:30
[42]

Gooz' [ Generaďż˝ ]

Siakieś to dziwne. Niby dlaczego taśma przyklejona z boku spowodowała boczne poruszanie się kota? Eeee... Myślałem, że to będzie bardziej drastyczne. Śmieszne nie jest, ale żeby od razu sie oburzać?

13.10.2004
13:34
smile
[43]

GROM Giwera [ Sołdat ]

13.10.2004
13:35
smile
[44]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

*smieje sie*

13.10.2004
13:35
[45]

Indoctrine [ Konsul ]

Azzie, może i lepiej. Powinien ktoś przywiązać Ci w wiadome miejsce postronek i przeprowadzić parę razy po rynku :D To dopiero byłoby zabawne.

Gooz' , Oczekiwałeś czegoś bardziej drastycznego? No tak, mogli pokazać jak zrywają na sucho tą taśmę klejącą, to by dopiero zaspokoiło ciekawość, co? Chodził tak dziwnie, bo miał posklejane futerko taśmą i gdyby się normlanie wyprostował to by je sobie wyrywał :/

13.10.2004
13:36
[46]

Swidrygajłow [ ]

prawde mówiąc ja robiłęm podobne eksperymenty, z tym że mniej drastyczne. Nakładałem kotu reklamówkę na głowę a on chcąc z niej wyjśc chodził do tyłu. Trwało to kilka sekund i nie przyniosło mu żadnej krzywdy. Nawet siuę nie obraził, chcoiaż pkoty rasy europoejskiej sa bardzo obraźliwe...

13.10.2004
13:37
[47]

Gooz' [ Generaďż˝ ]

Indoctrine --> Źle mnie zrozumiałeś/łaś. Pisząc "myślałem, że to będzie bardziej drastyczne", miałem na myśli Wasze komantarze.

13.10.2004
13:37
smile
[48]

Azzie [ Senator ]

Kurde, gdzies w sieci widzialem zdjecia krok-po-korku jak chinczycy przygotowywuja koty do jedzenia... Szkoda ze nie moge znalezc ]:->

13.10.2004
13:37
[49]

GROM Giwera [ Sołdat ]

aa i moze sie nieznam, ale niewidze tu zadnego znecania sie nad kotem :)

Pozdro Azzie, dzieki za fajny filmik ;-)

Moj kot podobnie chodzi jak mu sie zalozy... cos ala obroze :P ale taka na szyje i na brzuch z paskiem na plecach, do tego sie smycz przyczepia :-) Mama kiedys kupila .. jak mu sie to zalozy to on sie wlasnie tak czolga ;D wyglada jak agent specjalny w kamizelce taktycznej :>

13.10.2004
13:39
smile
[50]

GROM Giwera [ Sołdat ]

Rothon ->
<- *smieje sie*

13.10.2004
13:40
[51]

Azzie [ Senator ]

U kociarzy mam juz przekotane :)

Eeeej a slyszeliscie o bansaikitten?! :)))))))))))))

13.10.2004
13:45
[52]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Nie tylko u kociarzy Azzie, zgaduje. A to z uwagi na to, ze jestes tzw. "zly klaun". Pamietasz te definicje?

13.10.2004
13:46
smile
[53]

Flyby [ Outsider ]

...nie widzisz GROMIE nic zlego w tym filmiku...Moze przydaloby ci sie troche tasmy od glowki do piet...przyslalbys nastepne dowcipne zdjecie...:-)
QbaX...nie rozdzielaj wlosa na czworo...mozna pokaleczyc sobie paluszki...:-)



Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-13 13:53:10]

13.10.2004
13:49
[54]

Azzie [ Senator ]

rothon: pewnie ze pamietam :>

Cieszy mnie to niepomiernie :)

13.10.2004
13:52
[55]

QbaX [ Baron Vladimir Harkonnen ]

zaraz zaraz, czy niejestescie, aby troche przeczuleni??
mimo iz ta zabawa jest glupia, nie nazwalbym tego znecaniem sie nad kotem... kazdy kto am kota chyba wie jak zwierze reaguje na ciala obce - probuje z nimi walczyc, sciagnac je z siebie. tutaj calkiem ciekawy efekt, kot reagowal na tasme klejaca jak an dotyk reki czlowieka...(mam nadzieje ze ten kitajski malolat nie uztyl zbyt mocno klejacej tasmy, bo to juz byloby znecanie, ale z tego co widac na filmiku chyba nie)
niech nikt nie pomysli ze popieram takie praktyki, albo ze przyszloby mi do glowy cos takiego zrobic... ale znecanie i ogolny "bulwers" to chyba troche przesada...
wysiu -> miales kiedys niewysterlizowana kotke/ niewykastrowanego kota? - jesli nie to chyba nie zdajesz sobie sprawy o czym mowisz... w sumie nie powiem zeby mi ie to podobalo, ale zeby trzymac zwierze w mieszkaniu, tym bardziej w miescie wlasciwie nie ma innej mozliwosci..

kolejnym problemem jest dokarmianie bezpanskich kotow przez "stare baby", co powoduje explozje demograficzna, a pozniej masowa smierc glodowa jesli zostanie zaprzestane... (widzialem kiedys cos takiego, paskudny widok :/)
koty niedokarmiane utrzymuja populacje na poziomie w jakim same sa w stanie sie wyzywic...

13.10.2004
13:52
smile
[56]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Azzie--> Cieszy cie, ze pamietasz, czy, ze akurat jako "zlego klauna" cie oceniaja? Jezeli to drugie, to... moim zdaniem, zaden powod do dumy. Ale to ostatecznie kwestia indywidualnych ambicji ;-)

13.10.2004
13:58
[57]

Azzie [ Senator ]

Wiesz rothon, nie narzekam na brak znajomych ani na trudnosci w nawiazywaniu znajomosci. Nie potrzebuje miec 100 000 wirtualnych przyjaciol z Forum. To ze iles tam setek ludzi ktorych w zyciu nie widzialem i nie zobacze uwazaloby mnie za "rownego kolesia" to nie robi na mnie zadnego wrazenia. Rozumiem ze sa ludzie ktorzy pielegnuja takie wirtualne znajomosci i sa z nich dumni, dbaja o swoj wizerunek, itp itd. Mnie to ryba...
Przychodze tutaj dobrze sie bawic i to robie. Co wiecej: ludzie wrecz uwielbiaja miec kogos do jechania po nim :) Uwielbiaja z kims walczyc a jesli jeszcze sa w wiekszosci to czuja sie lepsi, zintegrowani z grupa i szczesliwsi :)
Tym sposobem i ja i Wy macie zabawe :) Wy w jechaniu po mnie jaki to ze mnie zboczony sadysta i co nalezy mi zrobic za zalozenie tego watku a ja mam ubaw z czytania oburzonych postow :) I wszyscy sa szczesliwi :)

13.10.2004
14:08
smile
[58]

kowalskam [ Nightmare ]

Przyklej sobie taką taśme do **** i pewnie będziesz się zachowywał podobnie... Ja bym mojemu kotkowi nigdy bym czegoś takiego nie zrboił w sdzczegulności że on jest dziki i sam kiedy chce przychodzi na działką. Jestem na NIE

13.10.2004
14:13
smile
[59]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Azzie--> Moze i masz racje. Widzisz, w stadach zwierzat zawsze sa osobniki Alfa i osobniki Omega. Alfa, to liderzy, przywodcy, reproduktorzy, Omega to jednostki do wyzycia sie na nich. Jak ktos ma zly dzien, to gryzie wilka, malpe, czy psa dingo Omege. To taki wentyl bezpieczenstwa, bo dzieki temu w stadzie nie walczy kazdy z kazdym, tylko kazdy z Omega. Alfa natomiast dba, by ten mial jedzenie i picie, bo jest potrzebny tak samo jak i on. Tak mi sie skojarzylo :-)

A co do pielegnowania wirtualnych znajmosci, setek internetowych braci, pielegnowania wizerunku itd. to jest to akurat temat odrebny. Jednym to zwisa innym mniej. Dla mnie istotne jest co innego. Piszesz, ze przychodzisz sie dobrze bawic i robisz to. OK, spoko. Nie wymagaj jednak, zeby wszyscy akceptowali zabawe czyims kosztem (jak chocby glupawe deklaracje pokazania zdjec z przygotowywania kota na obiad). Baw sie i niech ci wszystko wisi. Beda jednak tacy, ktorym sie niedobrze zrobi od takiego stylu, zaloze sie ;-)

13.10.2004
14:15
smile
[60]

Swidrygajłow [ ]

popisy oratorów, to jest to czego dzisiaj mi trzeba

13.10.2004
14:20
smile
[61]

Chupacabra [ Senator ]

hmm, troche sadystyczne i pewnie kici nie podobalo by sie odklejanie tej tasmy, ja tam na swoich kotahc testowac nie bede

13.10.2004
14:22
[62]

Azzie [ Senator ]

rothon: Ale czy ja gdzies pisalem ze chce akceptacji? :)
Bylem dzis na funie i akurat pojawilo sie z 10 czy 15 nowych filmikow. Sporo bylo duzo smieszniejszych niz to.
Ale jesli bym zamiescil jakis inny, to powstalby kolejny watek pelny jednowyrazowych postow typu "Super!", "Srednie" "HAhahahaha", "bylo..." itp itd :)
Chyba sam widzisz ze z tego jest o wiele wiecej zabawy? :)

13.10.2004
14:28
smile
[63]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Azzie--> Tam zabawy. Zajecia, bo w koncu nikt nikomu niczego nie udowodni, ani do niczego nie przekona. Trza uwazac, zeby sie bicie piany nie zaczelo :-)

13.10.2004
15:10
smile
[64]

aliment [ KoTOR fan ]

Zalosne i zjebane. Nigdy bym czegos takiego nie zrobil swoim kotkom.

13.10.2004
17:22
[65]

Mephistopheles [ Hellseeker ]

Oh! Stado dewotek się zebrało! Zauważcie tylko, że przez cały film widzimy tego samego kota, więc taśma, którą był sklejony została zdjęta bez wyrywania mu sierści, czyli o znęcaniu się nie ma tutaj mowy. Pewnie klej rozpuszcza się pod wpływem wilgoci lub czegoś w tym stylu. A sam kot nie wygląda wcale najgorzej. Jest raczej zadbany. Więc wypada przez chwilę (albo i dłużej) pomyśleć, zanim napiszecie posta. Ale zawsze to +1.

13.10.2004
17:31
smile
[66]

Milka^_^ [ Potępieniec ]

Pojeb*** to jest. To by było na tyle.

13.10.2004
17:36
[67]

Azzie [ Senator ]

Mephistopheles : Poza tym kotek jakos nie wyglada na zmuszanego do niczego. Gdyby za pierwszym razem mu stala sie jakas krzywda to za kolejnymi nie dalby sie zlapac. Chyba kazdy kto ma kota wie, ze zrobic cos wbrew jego woli to jak igrac z tornadem pazurow :)

Poza tym sa tasmy i sa tasmy. Jedne sie kleja tak ze po oderwaniu wszedzie zostaje klej a sa takie ktory odchodza bez problemu, np papierowe malarskie.

13.10.2004
17:44
[68]

Mephistopheles [ Hellseeker ]

Azzie ---> Ja wiem. Ale połowa ludzi, którzy się tu wpisali nie wie. :)

13.10.2004
18:01
smile
[69]

majka [ Dea di Arcano ]

Mephistopheles & Azzie>> tu nikt nie wypowiadał się na temat ilości kleju na taśmie, tylko wypowiedzi te są wyrazem poziomu wrażliwości autorów.
Jak widać jednak, wasza wrażliwość nie sięga powyżej poziomu taśmy klejącej :((

13.10.2004
18:01
smile
[70]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Mnie to nawet smieszylo. Ani przez moment nie pomyslalem nad znecaniem sie nad kotami. Eh ludzie, troche wiecej luzu.

Lepiej sobie wykastrowac kotka i go trzymac tylko i wylacznie dla wlasnej przyjemnosci? :)

13.10.2004
18:06
[71]

Mephistopheles [ Hellseeker ]

majka ---> Ich wypowiedzi tyczyły się znęcania nad zwierzętami. A jeśli odjąć klej z taśmy, to gdzie tu było znęcanie? Nie sądzę, żeby wrażliwość usprawiedliwiała brak logicznego myślenia.

13.10.2004
18:08
smile
[72]

wysiu [ ]

Cainoor --> Przeciez rothon juz tlumaczyl, ze kastruje sie koty dla ich wlasnego dobra. Wlasciwie one nawet to lubia, i szkoda, ze mozna to zrobic tylko raz.

13.10.2004
18:10
[73]

Azzie [ Senator ]

wysiu : ROTFL :)))))))))

13.10.2004
18:10
smile
[74]

Zygmunt Tresowana Mysz [ Junior ]

z chęcią bym sprawdził, ale mój kot jest strasznie trudno łapliwy. Ale jak go dorwę to sprawdzę cwaniaczka :)

13.10.2004
18:13
smile
[75]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

wysiu ---> lol :)

13.10.2004
18:29
[76]

Jogurt Truskawkowy [ bez owoców ]

Dobra, a ja mam pytanie, czemu ten kot się takdziwnie zachowywał?

P.S. A napoił ktoś swojego kota walerianą? Wcale nie jest to znęcanie się nad kotem, ot koci alkohol, a smiechu co nie miara :)

13.10.2004
18:38
smile
[77]

yagienka [ pułapka na Misia ]

po tych waszych pełnych świętego oburzenia postach spodziewałam się czegoś strasznego, kociak nie wyglada wprawdzie na uszczęśliwionego, ale na straszliwie pokrzywdzonego również nie, przypomina to dzieciece zabawy w ubieranie kota w ciuszki dla lalki, jak juz mu się to znudzi, to po prostu drapie i tyle

ps. uwielbiam koty i daltego ich nie choduję:)

13.10.2004
18:39
smile
[78]

po prostu bartek [ Pretorianin ]

Azzie już wiesz, że jesteś sadystą, to powiem Ci teraz w tajemnicy, że i pedofilem. Bo każdy sadysta to pedofil!

13.10.2004
18:41
[79]

Azzie [ Senator ]

To tak jak i z pijakami :)

"To pijak... i zlodziej! Bo kazdy pijak to zlodziej"

13.10.2004
18:42
[80]

Mephistopheles [ Hellseeker ]

Jogurt Truskawkowy ---> Nie jestem zootechnikiem, ale myślę, że taśma krępowała jego ruchy i sprawiała, że w przypadku przyklejenia z boku wraz z jedną kończyną reagowała druga, co powodowało przewrócenie ciała w drugą stronę, a kot, żeby się nie przewrócić podpierał się drugimi łapami. Później, chcąc wciąż iść do przodu powtarzał tę sekwencję, czego rezultaty można było zobaczyć w filmiku. W przypadku przyklejenia taśmy na grzbiet lub pod brzuch pewnie unieruchamiała mu kręgosłup, przez co jak widzieliśmy (pomijając oczywiście dziwną pozę), że mógł on poruszać się tylko do przodu. Może gdyby Japończycy trochę bardziej nad tym pomyśleli, to wykombinowaliby sposób, żeby podobną metodą leczyć schorzenia kręgosłupa u człowieka, lub chociażby zastąpić tym niewygodny i nieporęczny gips, używany leczeniu wszelkich złamań.

13.10.2004
18:50
[81]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

wysiu--> Jestes wysiu glupszy niz sadzilem, albo glupiego udajesz. Sens tego co napisalem skracajac mozna wyrazic tak, ze skoro nie da sie kotow kontrolowac w ich rozrodzie, to trzeba je sterylizowac, by nie ten konkretny egzemplarz lepiej sie mial, ale by stada jego potomkow pzoniej nie maltretowac. Jak nie widzisz w tym sensu, to przespaceruj sie do schroniska. Obiecuje w przyszlosci uzywac prostszego jezyka.

Wszystkim objasniam, ze jak dotad krytyka dotyczyla poziomu dowcipu, a nie dreczenia zwierzecia i skali jego 'cierpienia'. To dla tych, ktorzy nie rozumieja zdan pisanych w tym watku przez forumowiczow.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-13 18:49:30]

13.10.2004
18:53
[82]

wysiu [ ]

rothon --> Spoko, tak jak prewencyjny odstrzal zwierzyny, zeby jej za duzo nie bylo. Po co male kotki maja sie meczyc na smietniku czy w piwnicy, jak moze ich wcale nie byc - a to tego dostajemy potulne, mile zwierzatko, w sam raz do trzymania w domu.

13.10.2004
18:58
[83]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Mylisz wysiu dwa zagadnienia, a ja nie umiem prosciej wytlumaczyc. Cos jak aborcja kontra noworodki na smietniku, albo co wolisz, by ci amputowano, reke czy noge. Mamy do czynienia z dylematem, a nie wyborem czarne lub biale. Uzywaj dalej swojej demagogicznej argumentacji, paru jełopów sie posmieje :-)

13.10.2004
19:05
[84]

wysiu [ ]

rothon --> Nie watpie, ze wierzysz w to, co piszesz. Nawet mysle, ze masz racje. Natomiast nie wierze, zeby wiecej niz ~10% posiadaczy kotow widzialo to w ten sposob. Koty sie kastruje, zeby byly grzeczne i potulne, nie uciekaly z domu, nie miauczaly calymi nocami w marcu, itd. W skrocie, zeby sie nadawaly do roli przytulanki i maskotki, bo niekastrowany kot zwykle jest z natury niestety zbyt niezalezny. I 90% tak to widzi.

13.10.2004
19:09
[85]

Mephistopheles [ Hellseeker ]

rothon ---> "Wszystkim objasniam, ze jak dotad krytyka dotyczyla poziomu dowcipu, a nie dreczenia zwierzecia i skali jego 'cierpienia'. To dla tych, ktorzy nie rozumieja zdan pisanych w tym watku przez forumowiczow."

No tak, faktycznie, ani słowa o znęcaniu się na zwierzętach.*
13.10.2004 | 11:30 rothon - "Ja moich koteckow nie bede w ten sposob meczyl!"
13.10.2004 | 11:34 Vader - "Nienawidzę znęcania się nad zwierzętami."
13.10.2004 | 11:42 Ward - "nie dręczy się kociaka w taki sposób jeśli nie jest się sadystą albo nie jest się na lekkim % ;->"
13.10.2004 | 11:56 Eliash - "Na filmiku za bardzo się nie męczył, ale ciekawi mnie w jaki sposób te skośnookie kurduple usuwały taśmę z kota? Szybkim ruchem, czy też może nad parą..."
13.10.2004 | 11:58 majka - "jeżeli jest to w jakis sposób związane z dręczeniem zwierząt..."
13.10.2004 | 11:59 Flyby - "...od wyrywania skrzydelek muchom, nadymania zab slomka przechodzi sie do przywiazywania kotom czy psom do ogonow puszek...a jezeli skonczylismy tak prymitywny etap fajnej zabawy wyszukujemy nastepny...jak na zalaczonym filmiku..."
13.10.2004 | 13:24 Indoctrine - "Nie zdajesz sobie sprawy ilu gówniarzy przez taki durny filmik, w domach zacznie dręczyć swoje koty sprawdzając czy to działa?"
13.10.2004 | 18:00 majka - "tu nikt nie wypowiadał się na temat ilości kleju na taśmie, tylko wypowiedzi te są wyrazem poziomu wrażliwości autorów. "

__________________________________
*Ironia - dla tych, którzy tej wypowiedzi nie zrozumieją.

13.10.2004
19:10
[86]

Mephistopheles [ Hellseeker ]

Btw, normalnie zaznaczam cytaty italikiem, ale już mi się nie chciało. :P

13.10.2004
19:12
[87]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

wysiu--> Moze i tak, ale lepsze takie, w gruncie rzeczy wygodnickie i egoistyczne podejscie, niz totalna ignorancja. Pani Wioletta Willas i jej 'schronisko' to ekstremalny dowod na to, w jakim kierunku moze pojsc pelen naturalizm i nieingerowanie. Przypominam - 21 wiek i realia, tego sie nie da zmienic idealizmem. Myslisz, ze ja nie wolalbym, zeby ptaki nie kapaly sie w ropie, albo, zeby konie tabunami nie lataly po preriach? Pewnie, ze bym wolal. Ale urodzilem sie w 20 wieku w miescie. I tu spotkalem koty. I chce im jakos pomoc.

Mephistopheles --> Przyjmijmy, ze ludzie sztucznie rozdmuchali temat tortury (choc wiekszosc cytatow prze ciebie podanych tego nei potwierdza), smieszy cie ten filmik, czy nie?

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-13 19:14:48]

13.10.2004
19:18
[88]

Mephistopheles [ Hellseeker ]

rothon ---> Nie rozdmuchiwali tego sztucznie, ale jak najbardziej prawdziwie. Poza tym moje poczucie humoru jest zgoła inne.

13.10.2004
19:25
[89]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Mephistopheles--> Wlasnie. Problem w tym, ze wysiu zarzuci mi, ze sie pastwie nad kotem, bo nakazalem mu robic operacje zoladka, gdy polknal igle, a ja chcialem, zeby zyl i innej metody nie bylo, zeby ten cel osiagnac. Ale dla wysia zawsze bedzie to gorsze, niz przyklejenie i odklejenie tasmy. Gorsze niz glupie smiechy z dezorientacji zwierzecia, bo pod narkoza i z tygodniem chodzenia w kolnierzu w konsekwencji. A kto koty obserwuje, ten wie, ze to bardzo wrazliwe zwierzeta i nie nalezy ich bez potrzeby doprowadzac do sytuacji stresowych w imie swojego troglodyckiego poczucia humoru. Ja tak widze sens tej dyskusji. Cel naklejania neguje, a nie samo doswiadczenie.

13.10.2004
19:26
[90]

wysiu [ ]

rothon --> Ale pieprzysz. Co ma operacja zoladka do kastracji?

13.10.2004
19:27
[91]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

wysiu--> Nie oslabiaj mnie, bo kastracja tez ma swoj sens w moim przekonaniu. Uzasadnione "cos za cos".

13.10.2004
19:39
[92]

Mephistopheles [ Hellseeker ]

rothon ---> Bądź, co bądź wiele osób skupiło się właśnie na temacie dręczenia kota. Natomiast sens dyskusji polega na wszelkich wypowiedziach w tym wątków. W pewnym stopniu nawet na tych, które mijają się z celem założyciela. Zresztą już sama dyskusja o kastracji kotów nijak się ma do całego filmiku. Zaś co się tyczy "dezorientacji", to chyba nie najlepsze określenie. Za zmysł orientacji w terenie odpowiada, jak wiemy móżdżek osadzony obok rdzenia przedłużonego, który w tym przypadku pozostał nietknięty. Zachowanie kota wynikało raczej z ograniczenia możliwości ruchu.
Z ciekawości pytam - jak to się stało, że kot połknął igłę? Ja spotkałem się z przypadkiem, że kot mojego kolegi napił się kropli żołądkowych. Cholera wie jak. Na szczęście do niczego poważnego nie doszło. Tylko do końca dnia chodził jakby był pijany.

13.10.2004
19:47
smile
[93]

Dragon The Next Episode [ Pretorianin ]

ja nie lubie kotów moge to zrobic, dawac jakiegos





PS
fajnie go wytresowali

13.10.2004
19:48
[94]

Vegetan [ Leń ]

Heheh, mogli nie dręczyć kota przed zjedzeniem. Ale kot to takie dziwne zwierze, które używa wszystkich zmysłów do poruszania się, i jak mu sie szczepi klamerką oba uszy razem, to sie nie ruszy :P Ciekawe jak mu ten Chinczyk odlepiał tą taśmę. A i widzieliście jak ją odrywał, jakby to był zwykły papier. Dziwne mają te chinczyki rzeczy :P

13.10.2004
19:54
[95]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Mephistopheles--> Te zwierzaki, jak pewnie wiesz, maja te ceche, ze musza zbadac i dotknac wszystko co sie da. I na otwieranie i dostawanie sie wszedzie maja jakis niesamowity patent. Wynalazl w szafce nitke i zaczal ja zuc. Pech chcial, ze na koncu nitki byla igla. No i lyknal. Zauwazylismy koncowke nitki wystajacej z pyska. Nie stawialem w ciemno na to, ze to tylko nitka, momentalnie pojechalem na zdjecie RTG. Zdjecie potwierdzilo najgorsze. Gdybym czekal, zwierze nie przezyloby nocy. Tak to bylo. Ale sie dobrze skonczylo :-)
A slowa 'dezorientacja' uzylem w znaczeniu potocznym. Znaczy - 'nie wiem co sie dzieje' :-)

13.10.2004
20:57
smile
[96]

peners [ SuperNova ]

Szkodą zwierzątka a koty to anwet lubie sam miałem kiedyś jednego ale musiałem się go pozbyć bo mieszzkanie mam zamałe i ten kot siedział w miejscu i nic nie robił bo nie miał nawet zabardzo jak przejsc do innego pokoju

13.10.2004
20:57
[97]

majka [ Dea di Arcano ]

No tak..macie rację...to nie było dręczenie...temu kotu chciano zrobić dobrze:(( i tylko nie spodobało się to dewotom z gola, którzy śmieli wyrazić swoją dezaprobatę.
Ech ..jak czytam takie wypowiedzi, to żałość mnie ogarnia.

Dragon The Next Episode >> A ja nie lubie ciebie:D :) no to jak...gotowy do jakiegoś eksperymentu? gdzie ci przekleić taśmę? ;)))

Mephistopheles >> jasne...logicznym przeciez jest, że robienie doswiadczeń w imię własnej radochy, jest działaniem usprawiedliwionym i swiadczącym o wysokim poziomie wrazliwości...na dowcip :(
Wybacz...ale mnie to nie bawi a robiene zestawień z wypowiedzi swiadczy tylko o tym, że tak naprawde nie zrozumiałeś, co tam zostało napisane. Gdybym wiedziała, to miast skrótów myślowych , napisałabym jakiś elaborat dla mało kumających.
No i jeszcze słowo o tej dezorientacji...doczytaj dokładnie gdzie koty mają receptory dostarczające komunikaty do tego móżdżku..może ci się wówczas rozjaśni..dlaczego ten kot się tak zachowywał...

13.10.2004
20:58
smile
[98]

The Wanderer [ green eye of the secrets ]

Przeciez Azzie to zadeklarowany nazista ;), czego sie spodziewaliscie?

13.10.2004
23:57
[99]

Lucky Luck [ Moderator ]

rothon ---> Bardzo wygodnie tłumaczysz kastracje kota. Robisz to dla jego potomków, aby nie były później dręczone. Cóż za wspaniałomyślność. Tak samo pewnie, jak zaszywa się kotke. By potem nie musiały biedne kociaki cierpieć. Powiem Ci tak. To Ty chciałeś mieć kota, i to Ty doprowadziłeś do jego kastracji. Nie dlatego, żeby potomkowie nie istnieli. Ale dla właśnej, niczym nie przymuszonej przyjemności posiadania w domu maskotki. Jeżeli się do tego nie przyznasz to stracisz w moich oczach bardzo dzużo, jako człowiek prawdomówny. Ja rozumiem kastracje zwierzaka jako konieczność w naszych czasach. Lepsze to, niż wybijanie. Jednak dla kota jest to duże cierpienie i nic tego nie zmieni. Tłumaczenie, że to dla jego dobra to tylko półprawda. Druga częśc jest taka, że służy to naszym celom.

btw. Czy kota bez kastracji można w jakiś sposób upilnować?

14.10.2004
00:08
smile
[100]

tyciu [ Konsul ]

strasznie zabawne , szkoda ze umieram ze smiechu , trudno

14.10.2004
06:12
[101]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Lucky Luck--> Kota bez kastracji mozna upilnowac. Pozostale odpowiedzi na Twoje watpliwosci zawarte sa w postach w dyskusji. Glownie zdanie o tym, ze to dylemat, a nie wybor miedzy czarnym i bialym. Ale wy z GryOnline nie rozumiecie takich sytuacji.
Kastracje wymyslono po to, zeby kontrolowac rozmnazanie gatunku. Koniec, kropka. Cokolwiek nie wymyslisz i chocbys nie wiem jak sie spial to tak wlasnie jest. A czy ja taki zabieg zlecajac robie to z pobudek takich czy owakich, to na to jedno wychodzi. Polecam spacer po schronisku kocim. Jezeli jestes inteligentnym czlowiekiem obdarzonym dodatkowo minimalna iloscia wrazliwosci to bardzo wiele pytan postawisz potem sam sobie.
A co do prawdomownosci, to bardzo wiele przykrosci spotkalo mnie przez te kilka lat na forum ze strony ludzi z firmy GryOnline lub ich parobkow tylko dlatego, ze powiedzialem prawde. Jakos przestalo mi zalezec. Ale wiedz, ze decyzje o sterylizacji moich zwierzat podjalem z uwzglednieniem obu elementow. I tego, ze nie chce topic kociat co pol roku i tego, ze latwiej zyje sie nam, ludziom i im, koteczkom (w koncu niezaspokojony poped chyba meczy, tak sobie wyobrazam przynajmniej).
Konkludujac - jakies logiczne wyjasnienie podalem. Moralne, niemoralne, popularne, niepopularne, ale logiczne i majace, wydaje mi sie, sens. Podaj podobne wyjasnienie zabawy pokazanej na filmie. Czemu ona sluzy?

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-14 06:11:11]

14.10.2004
08:12
[102]

Mephistopheles [ Hellseeker ]

majka --->
"No tak..macie rację...to nie było dręczenie...temu kotu chciano zrobić dobrze:(( i tylko nie spodobało się to dewotom z gola, którzy śmieli wyrazić swoją dezaprobatę." - dręczyć ndk VIb, ~czę, ~czysz, dręcz, ~czył, ~czony «zadawać komu cierpienie fizyczne lub moralne; znęcać się, pastwić się; gnębić, dokuczać, męczyć» - Kot bynajmniej nie cierpiał fizycznie, a moralnie raczej też nie (to koty w ogóle mają moralność?) i raczej nie gnębiono / pastwiono / znęcano się na nim, bo inaczej nie dałby się ponownie złapać, a już napewno nie byłby taki spokojny, kiedy naklejano mu taśmę.
"Wybacz...ale mnie to nie bawi " --->Wybaczam. Mnie zresztą też nie bawi, o czym pisałem wcześniej.
"robiene zestawień z wypowiedzi swiadczy tylko o tym, że tak naprawde nie zrozumiałeś, co tam zostało napisane." - Interesujące stwierdzenie. A zestawianie ze sobą faktów historycznych w kronikach świadczy o tym, że autorzy nie rozumieją faktów historycznych.
"No i jeszcze słowo o tej dezorientacji...doczytaj dokładnie gdzie koty mają receptory dostarczające komunikaty do tego móżdżku.." ---> Może jakiś link? Mam inne zajęcia do roboty, niż szukanie na Googlach informacji o anatomii kota.

14.10.2004
08:49
smile
[103]

legrooch [ Legend ]

Azzie ==> Spróbowałem wczoraj tą sztuczkę. Zachowywał się tak samo :)
Tyle że później sztuczkę jeszcze bardziej wzbogaciłem. Dokleiłem kółeczko plastikowe do taśmy i przywiązałem do niego sznurek. Drugi koniec sznurka do ogona. Jazda na maksa :) Można było ciągnąć w bok kota, a on się kładł :) Prawie jak aktówka :)

14.10.2004
09:21
smile
[104]

Flyby [ Outsider ]

legrooch...Azzie bedzie sie cieszyl...teraz sprobuj sam sie troche posklejac...i przekaz wrazenia...bedziemy wdzieczni...

14.10.2004
09:37
[105]

QbaX [ Baron Vladimir Harkonnen ]

kotow nie kastruje sie zeby byly potulne, tylko po to aby nie miec calego domu, ksiazek, lozka, poscieli, monitora (hyhyhy to najlepsze, mojej koleznace sie spalil z tego powodu) w kocim moczu... pozatym male kotki sa slodkie i jak ma sie tak z 8 to nie ma zadnego problemu, ludzie biora je jak swierze buleczki.... widac ze zaden z was nie ma kota :/

14.10.2004
09:39
[106]

Conroy [ Dwie Szopy ]

Może niezbyt to śmieszne, ale znęcanie się? Taśma nie była mocna, bo na kolejnych ujęciach miał całą sierść. Nie widziałem też, żeby go bili bądź znęcali się nad nim - gdyby naprawdę cierpiał, nie dałby sobie nakleić taśmy ponownie, o wielcy znawcy zwierząt :/.

14.10.2004
09:42
smile
[107]

po prostu bartek [ Pretorianin ]

Legrooch, jak mogłeś brutalu! A fe! ;)

QbaX, chrzanisz, kastruje się po to żeby zapobiegać rozmnażaniu, a że kot nie szczy to tylko bonus i nie znam nikogo kto myślałby takimi kategoriami.

14.10.2004
09:49
smile
[108]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Conroy--> Wysluchalismy opinii fachowca, to teraz powiedz cos w temacie :-P

14.10.2004
09:49
[109]

Swidrygajłow [ ]

QbaX - wcale nie. Mój kot nie jest wykastrowany, a wcale nei szcza w domu, ani nic w tym stylu. Chce się odlać, to idzie pod dzrwi i czeka aż mu ktos otworzy. Jak za długo czeka to miauczy. Tak go nauczyłem jak był jeszcze mały, żadnej kuwety, tylko jak widac było że bedzie lać, to za chebty go i na podwórko.
Nie wiem o co chodiz z tym pilnowaniem kota niewykastorewanego. Cała róznica polega na tym, że czasem znika na kilka dni.

14.10.2004
10:57
[110]

QbaX [ Baron Vladimir Harkonnen ]

no i wlasnie w tym czasie kiedy znika zalalby ci caly dom.. (pomijajac to, ze wtedy produkuje masowo male kociaki, mialczy ludziom pod oknami itp... - ale to juz nie Twoja sprawa, nie? ) oczywiscie to chyba logiczne ze w duzym miescie na blokowisku ajk kot znika to raczej juz tylko raz :P i na zawsze...

14.10.2004
11:37
[111]

Swidrygajłow [ ]

a czemu ma nie miauczeć? kot powinien miauczeć.

14.10.2004
11:50
[112]

Narmo [ Youkai ]

Ja swojego kota nie będę tak męczył, ale ciekawe, na jakiej zasadzie to działa. Spinane są mięśnie i nie mogą być używane??

14.10.2004
12:04
[113]

@lb@tros [ Horned Reaper ]

Conroy --> Ktos juz to wspomniał, jak te pierduśniki odklejali taśme?? Myslisz ze to było przyjemne dla tego kota?? Nie sadze :/

BTW dzisiaj miałem dzień kota :>

14.10.2004
13:02
smile
[114]

Indoctrine [ Konsul ]

legrooch, zajebiste co?
A ja bym chciał zobaczyć, jak jakiś napakowany łobuz wziąłby ci ścisnął jaja i ciągał za nie po ulicy. Ciekawe czy próbowałbyś się wyrwać :D
A tak na poważnie, jak to zrobiłeś to należy ci się wpierdol i tyle:/

14.10.2004
13:10
[115]

Conroy [ Dwie Szopy ]

@lb@tros--> Na kolejnych ujęciach kot sierść miał nienaruszoną, więc to nie była mocna taśma, skoro przy odklejaniu nie wyrwała włosia. Tak więc moze nie było to dla niego zbyt przyjemnie, ale raczego go nie bolało.

14.10.2004
13:42
smile
[116]

Flyby [ Outsider ]

Conroy...Ciekawe...czy kota bolalo mniej czy wiecej...Mam rozumiec ze gdyby cie ktos ciagal za wlosy po ulicy to bylo tylko mniej przyjemne a dopiero gdyby ktos ci je wyrwal poczulbys sie skrzywdzony?

14.10.2004
13:43
smile
[117]

legrooch [ Legend ]

Może to niektórych oburza, ale naprawdę śmiesznie wyglądało, jak mój kot chcąc tylnią łapą sznurek zaczepił się o niego i chodził na 3 łapach i bokiem (przez taśmę). :D

14.10.2004
13:56
smile
[118]

~Kaps~ [ Centurion ]

A na mojego kota to nie dziala ale i tak chujowa sprawa

14.10.2004
14:02
smile
[119]

Flyby [ Outsider ]

...jasne...legrooch...a raz jak babcia potknela sie i rozsypala po chodniku...pol ulicy ja zbieralo...ale bylo smiesznie...bbuuuchaaa...

14.10.2004
14:02
[120]

sYs|yavor [ Generaďż˝ ]

Naprawde smiesznie to wygladaja koty zdalnie sterowane.

Aby uzyskac zdalnie sterowanego kota trzeba miec:

1. Kota (najlepiej stosunkowo mlodego, staruchy sa leniwe)
2. Wskaznik laserowy.
3. Drzewo.
4. Jesien.

W praktyce w ramach punktow 1 i 3 wystarcza okno z widokiem na podworze. Punkt 4 mamy aktualnie za darmo.

Wieczorem wygladamy przez okno w poszukiwaniu punktu 1. Jesli jest, wlaczamy wskaznik laserowy i swiecimy kotu przed nosem, w odleglosci nie mniejszej niz metr, wykonujac drobne, drgajace ruchy (chodzi o symulacje ruchu malego stworzenia aka mysz). nastepnie powoli przesuwamy taka drgajaca plamke w kierunku najblizszego drzewa, co pewien czas perwersyjnie wracajac z nia kotu przed nos. Gdy kot bedzie przy drzewie, pakujemy plamke na pien, stopniowo coraz wyzej. Gdy kot juz wlezie, wylaczamy i idziemy pisac o swoich sukcesach na forum.

Dziala do odleglosci ok. 50 m, dalej plamka robi sie za duza i koty nie sa nia zainteresowane.

PS - ulubiona zabawa mojego syna :P
PS2 - nie ponosze odpowiedzialnosci za to, co kot zrobi ze soba, gdy juz sie zorientuje, ze jest 10 m nad ziemia.

14.10.2004
23:45
[121]

Dagger [ Legend ]

To mi przypomina że są już dość zaawansowane eksperymenty naukowe ze sterowaniem zwierzetami za pomoca elektrod.

Sądzę że spora ilość ludzi dla ich wygody skorzysta z takiej możliwości gdy tylko się pojawi.

15.10.2004
08:44
[122]

legrooch [ Legend ]


Może chociaż tak będzie można upilnować kotkę przed małymi. Nie potrzebna będzie sterylizacja.
Chip będzie pilnował kotki.
Oczywiście można by było zastosować te układy również na kocie (odechciałoby mu się).

15.10.2004
10:19
[123]

Azzie [ Senator ]

Proponuje taki chip ze jak kocurowi bedzie stawal to prad bedzie go walil :)
Faktycznie mu sie odechce. A bedzie to dla niego dobre i przyjemne :) bo jego kociaki nie beda cierpialy...

15.10.2004
12:32
smile
[124]

mar-rol [ Konsul ]

gorzej niz żałosne. nie wspominajac juz potem ze to musieli jakos oderwać.

15.10.2004
12:40
smile
[125]

legrooch [ Legend ]

Widzę, że kolega mar-rol jak zwykle przeczytał wątek :>

16.10.2004
10:30
smile
[126]

Thc~Jazz [ Pretorianin ]

To co zobaczyłem uświadomiło mnie w przekonaniu ze są na tej ziemii ludzie bez zahamowań w stosyunku do zwierząt - przeszedł mnie dreszcz i na czoło wystąpiły zmarszczki grymasu, nie pochwalam, sam mam kota i wiem że nigdy czegoś takiego nie zrobie...

16.10.2004
11:00
[127]

Mr.KNIGHT [ Pretorianin ]

a mi sie podobało :DDD i nie widze nic w tym złego

16.10.2004
11:04
smile
[128]

Novus [ Generaďż˝ ]

co wyscie sie tak oburzyli na ten filmik? przeciez kotu sie krzywda nie dzieje, nie meczy sie, po porstu zabawnie chodzi. Mnie sie podoba filmik, szkoda ze nie mam kota:(

16.10.2004
11:26
[129]

settogo [ Vote 4 TUSK ]

sYs|yavor - > Psy też się na to łapią, ale niestety nie wchodzą po drzewie. Zajebiscie wygladało jak mój piesek walnął głową w drzwi:P(nie bolalo go to bo drzwi są przygotowane to czegos takiego-jest na nich kaawalek czegos miekkiego, a na to cos skuropodobnego:P)

Ja szczerze nienawidze mojego kota, ktory jest najbardziej zlosliwym zwierzeciem na swiecie! Ostatnio jak moj pies byl chory to sie sukinsyn maly rzucal z pazurami mu na twarz(poniosl konsekwencje za to:P) pozatym regularnie szczal do butow (teraz po moich metodach to "wynagradzajacych" boi sie zblizac do butow:P). Moim zdaniem koty sa niby slodkie, ale sa najglupszymi zwierzakami swiata! Jak znajde tasme to wyprubuje to z kociakiem!

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.