Woytas1 [ Konsul ]
Sea Dogs po raz trzeci?
Właśnie się dowiedziałem, że Akella przymierza się po raz trzeci do gry o piratach. Po pierwszej rewelacyjnej zresztą SD, takich sobie „Piratach z Karaibów” Rosjanie przygotowują „Kapitana Blooda”. Każdy, komu zdarzyło się trzymać w ręku książkę Rafaela Sabatiniego wie o co chodzi.
Z obrazków wynika, że gra będzie bardzo podobna do PzK. Mam jednak nadzieję, że Disney w najbliższym czasie nie będzie upowszechniał kolejnego filmu o piratach i gra pozostanie taka, jak zamierzenia jej twórców. KB ma się ukazać na przełomie roku więc Piraci Sida mogą się czuć zagrożeni.
Tak więc do żagli Bracia Wybrzeża, do żagli!
Aha! Jeszcze jedno. W marcu ma się ukazać kolejna „piracka” gra Akelli: Swashbucklers: Legacy of Drake
Long [ Generaďż˝ ]
W sumie nie ma co narzekać, ale ja tam bym wolał, żeby wreszcie zrobili "Sea Dogs 2"...
Woytas1 [ Konsul ]
Ja też. Ale jak się nie ma co się lubi...
A poza tym wydaje mi się, że te dwie nowe gry „rozkładają” scenariusz SD2 na części. Obym się mylił...
Long [ Generaďż˝ ]
Przejrzałem strony Akelli i wcale mi sie nie podoba to co wyczytałem - wygląda na to, że obie gry będą jeszcze bardziej okrojoną wersją PzK - liniowe misje i żadnej swobody (nawet tak małej jak w PzK). Coś się ruscy skoncentrowali na pasieniu coraz bardziej silnika graficznego, a zupełnie zapomnieli co tak na prawdę stanowiło o sukcesie SD.
Żeby było śmieszniej - obie zapowiadane gry są wydawane też na konsole - czyli jest zupełnie źle...
zarith [ ]
kapitan blood niewątpliwie będzie gra na podstawie książki, ale mam nadzieje że to tylko wprawki przed sea dogs 2:)

Long [ Generaďż˝ ]
zarith --> Optymista :) Po wpadce z PzK już niedowierzam zamiarom Akelli...
Woytas1 [ Konsul ]
A ja mam coraz większe obawy, że z SD2 możemy się już pożegnać. Powód jest prosty. Po co wydawać grę z dwoma bohaterami kiedy można wydać je oddzielnie i na każdej zarobić pieniądze. A o tym, że ruscy znają już siłę pieniądza można się było przekonać choćby przy okazji PzK czyli w zasadzie SD2 (o czym świadczą choćby nazwy plików w grze).
Priest [ Generaďż˝ ]
A ja mam pytanie dlaczego tak krytykujecie PzK ? Wczoraj kupilem SD i pomimo iz wad tej grze nie brakuje, to calkiem fajnie sie plywa :) Jednak myslalem ze kontynuacja w postaci PzK jest lepsza. Tyle, ze widzialem tylko sshoty i przeczytalem jeden wywiad z tworca tej gry. Tak wiec moja wiedza = 0

zarith [ ]
long --> pesymista:) po swietnych sd powątpiewasz w akellę:)
priest -- bo poc to popłuczyny po tym, czym mogły być... gra sie bardzo miło, przyznaję, ale w porównaniu z planami (miało to wyjść jako sd2) gra jest do niczego:). 6 wysp? rotfl:)

Woytas1 [ Konsul ]
Priest --> z grą jak z kobietą. Musi mieć „to coś”.
SD „to coś” ma a PzK już nie. W SD zagrywałem się do rana, żeby choć jeszcze jedną misję, jeszcze coś wyjaśnić, grałem raz, drugi, trzeci, za każdym razem odkrywając coś nowego. A PzK przeszedłem raz i na tym skończyłem
A teraz jak chcę sobie pooglądać ładne widoczki to włączam PoK jak pograć, to SD.

Nimeri [ Gladiator ]
Captain Blood nie będzie raczej grą podobną do Sea Dogs czy chociażby Pirates of Caribbean. Ale mam nadzieję, że pograć będzie można w niego z przyjemnością. :)
Za to mam nadzieję, że Sea Dogs 2 kiedyś się pojawi i będzie godną kontynuacją SD. :)
Long [ Generaďż˝ ]
zarith --> Dokładnie tak :) Po świetnych SD mieli wydać jeszcze świetniejsze SD2, a wydali żenujące PzK. Jeśli jakaś firma zaczyna od gier na PC, a potem schodzi na konsole, to efekt zawsze jest gorszy.
Priest --> Zgadzam się z przedmówcami. Od siebie dodam, że PzK oferuje nie tylko mniejszą przestrzeń gry, ale ponadto ma jedną jedyną linię fabularną (bardzo luźno powiązaną z filmem i zupełnie niepotrzebnie wplatającą wątki fantasy) i koniec - SD ma zaś 4 alternatywne osie fabuły, zależne od twoich wyborów. Walka została uproszczona i dodano tam konsolowe cuda w rodzaju autmatycznego abordażu czy czegoś na kształt "teleportacji" zamiast uczciwych manewrów. Na dodatek typów statków i okrętów jest mniej, a na dodatek mają takie parametry, że pływanie czymś mniejszym od liniowca w ogóle nie ma sensu (w SD pływałem prawie wyłącznie korwetą). Walka wręcz to jakaś maksymalnie prostacka konsolowa rąbanka, w SD trzeba było przynajmniej troszeczkę pomyśleć. Po prostu krok wstecz zamiast zapowiadanej rewolucji. Tylko grafika się znacząco poprawiła (jeśli nie liczyć mapy morskiej, która wygląda jak robiona pod kątem pięcioletnich miłośników kolorowych dobranocek).