GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1263

06.10.2004
13:41
smile
[1]

tygrysek [ behemot ]

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1263

Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Z innego wielkiego miasta północy przybywa wielki spec od Half-life`a i Fallout`a imć Lechiander (zwiększa się w ten sposób znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się nasza karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza -jesteśmy znani z dyskrecji :-)

W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."

[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]

Poprzednia część:

06.10.2004
13:41
smile
[2]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Piołty!

06.10.2004
13:41
[3]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

no dzięki rothonie :)

06.10.2004
13:41
[4]

Lechiander [ Wardancer ]

witom

06.10.2004
13:43
[5]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

no dzięki rothon, ankieta jak wiadomo im ma większy respons tym bardziej wiarygodne dane, a tu przyszło za mało odpowiedzi, całe szczęście że przyszedłem do tej firmy, mogęim uratowac to badanie ;p

06.10.2004
13:43
[6]

tygrysek [ behemot ]

witojcie

06.10.2004
13:48
[7]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

OMG jestem taki zmęczony i chory że ledwo ciągnę ten mój rower ;/

06.10.2004
13:53
[8]

tygrysek [ behemot ]

mikser, musisz skręcić w lewo -->

06.10.2004
14:02
smile
[9]

tygrysek [ behemot ]

łe kurde ... jestem tutaj na forum już 3 lata :)
szmat czasu

06.10.2004
14:08
smile
[10]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

rothon ---> nie. Głową tłukł.

06.10.2004
16:52
smile
[11]

Wiolax [ Senator ]

Meg, nie wiem w czym miałabyś przeszkadzać :)

tygrysie, wybór jest trudny gdy uwielbia się robić wiele rzeczy, bez specjalnej przewagi jednych nad drugimi :)
komputer zajmuje mi dużo czasu, muzykę lubię...słuchać oczywiście:)
A tak naprawdę, to zabiłeś mi ćwieka, bo zdałam sobie sprawę, że lubię cały ten galimatias zawodowy i nie bardzo widzę się gdzie indziej...
... choć może kiedyś, chciałam uczyć...:)

rothonu, co nieco zasłyszałam :))) Czy Ciebie też może bolała głowa?

06.10.2004
17:03
smile
[12]

tygrysek [ behemot ]

a widzisz Wiolu :)
oczywiste rzeczy potrafią być zaskakujące

06.10.2004
17:12
smile
[13]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Wiolax--> Po biesiadzie nie, po Radissonie tez nie, ale wiesz... ja jechalem 15 godzin w kazda strone... o suchym pysku czlowiek by nie wytrzymal, wiec pierwszego dnia to... eeee... :-))

06.10.2004
17:21
smile
[14]

Wiolax [ Senator ]

tygrysie, nic dodać nic ująć, ale wiesz jak czasami bywa.... chciałoby się być gdzie indziej :)

rothonu, jakby było inaczej, to miałabym wątpliwości, czy mówimy o tej samej "imprezie" :)

06.10.2004
17:24
[15]

tygrysek [ behemot ]

dzisiaj też miałem Wiolu taki dzień, że pragnąłem być gdziekolwiek indziej niż w pracy ... ale tak to bywa w życiu, raz jest lepiej a raz gorzej :)

06.10.2004
17:36
smile
[16]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Wiolax--> Impreza ta sama. Cale szczescie, ze ja z tych 'zaproszonych'. Gloszenie mam juz za soba w zyciorysie. Teraz mlodzi sie musza trzymac :-))

06.10.2004
17:42
smile
[17]

Wiolax [ Senator ]

tygrysie, też bym wolała...
Tak w ogóle, to dochodze do wniosku, że ze mną jest coś nie bangla i że powinnam pracować w odosobnieniu jakim, izolatce, czy coś kole tego :)) Czasami ciężko sie porozumieć....

rothonu zabrzmiało jakbyś miał setkę z haczkiem ;)
a propos, to chciałam przez kolegę przesłać pozdrowienia, ale po co komplikować :) kiedy sama mogę Cię pozdrowić :)
pozdrawiam Cię :))))

06.10.2004
17:48
smile
[18]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Bo mam setke z haczykiem *smiech*
No dobrze. Rozumiem, ze kolega nie mogl mnie namierzyc po tej kartce na smyczy? :-))

06.10.2004
17:53
smile
[19]

Wiolax [ Senator ]

A co nie napisali rothon, tylko imię i nazwisko? :)))
Ja im dam!!! umowa była inna :P
Ach ta organizacja... *grymas*

06.10.2004
17:53
smile
[20]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

No niestety, jeno imie i nazwisko. No i przydzial terytorialny :-))

06.10.2004
18:12
smile
[21]

Wiolax [ Senator ]

Czyli w sumie dobrze, że nie zdążyłam przekazać pozdr. ...
Choć mogłoby być ciekawie, gdyby się okazało, że Ty to nie Ty, albo odwrotnie :) tzn. nie wiem dla kogo zabawnie, ale może.... skończyło by się nawet na wspólnym bólu głowy :)

Eeee tam, nie lubię takich imprez na których mnie nie ma :P :)

06.10.2004
18:16
smile
[22]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Ooooj, nastepnym razem jedź! :-)

06.10.2004
18:31
smile
[23]

Anikas [ Konsul ]

Witam witam,
a mnie też zabierzecie ... na taką integracyjno - klaszczącą imprezkę ..... widziałam fotki.. stoły zastawione..:-))))

06.10.2004
18:33
smile
[24]

tygrysek [ behemot ]

Tuwim Julian
A ja tak sobie wieczorem

A ja tak sobie wieczorem po ulicy chodzę,
Z podniesionym kołnierzem przy wytartym palcie
Ja wiem, ze nie masz celu mej codziennej drodze
Chyba, podeszwy zdzierać na szorstkim asfalcie.

Jak sobie naprzód idę młody i wspaniały
Jak wsadze do kieszeni twarde, suche pięście
To jakbym brzemię dźwigał, przewalam się cały:
We mnie się przewala me pijane szczęście

06.10.2004
18:49
smile
[25]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Pewnie, ze zabierzemy! :-)

06.10.2004
18:54
smile
[26]

Wiolax [ Senator ]

Pewnie, że bym pojechała rothonu!
Tylko jakoś w inne miejsca mnie posyłają...
tam też może być :))) ;)

Witaj Anikas :)
Myślałam, że zrezygnowwałaś z GOLa :P

A mi tak cały dzień tłucze się po głowie (aż mnie boleć zaczęła :))) )

Somewhere over the rainbow
Way up high,
There's a land that I heard of
Once in a lullaby.

Somewhere over the rainbow
Skies are blue,
And the dreams that you dare to dream
Really do come true.

Someday I'll wish upon a star
And wake up where the clouds are far
Behind me.
Where troubles melt like lemon drops
Away above the chimney tops
That's where you'll find me.

Somewhere over the rainbow
Bluebirds fly.
Birds fly over the rainbow.
Why then, oh why can't I?

If happy little bluebirds fly
Beyond the rainbow
Why, oh why can't I?

06.10.2004
20:57
smile
[27]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Mnie też zabierzcie ! Ale za powstałe szkody nie odpowiadam !
:D

06.10.2004
21:02
smile
[28]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Kolejny powalony dzień za mną ...
Niech mnie ktoś uratuje ...ja nie chcę jutro do pracy :(

06.10.2004
21:08
smile
[29]

Wiolax [ Senator ]

Piotrasq ogłosi się odpowiedzialność zbiorową i jakoś tam będzie :)

Karguleno, chętnie bym Cie poratowała jakoś,
ale kto mnie uratuje ;))
może goraca kąpiel, czasami pomaga... :)

06.10.2004
21:11
[30]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Dawno nie miałam tak złego samopoczucia i to wszystko przez pracę, wysysa ze mnie wszystko co dobre a zostawia zgniliznę....
Jutro bedzie lepiej ! (?)

Dzięki Wiolu ;)

06.10.2004
21:35
smile
[31]

Deser [ neurodeser ]

umieram... jest tam gdzieś piwo ? *zatoczył się słabo w stronę baru*
Zwykłe jesienne przeziębienie mnie z nóg zwaliło :/

06.10.2004
21:36
smile
[32]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Mięczak.

06.10.2004
21:39
smile
[33]

Deser [ neurodeser ]

przytulanie mi pomaga :D

i tak do roboty jutro... beze mnie nie potrafią :)

06.10.2004
21:41
smile
[34]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Na mnie nie licz z tym przytulaniem :D

06.10.2004
21:46
smile
[35]

Lechiander [ Wardancer ]

A gdzie się wybieracie?

06.10.2004
21:47
smile
[36]

Deser [ neurodeser ]

"Wyraźniej niż kiedykolwiek ludzkość stoi dziś na rozdrożu. Jedna droga prowadzi w rozpacz i skrajną beznadziejność, druga w totalne unicestwienie."

... i jak tu na przytulanie liczyć ;)

06.10.2004
21:49
smile
[37]

Rogue [ Mysterious Love ]

bry wieczór..............

deser-- potulaj sie do misia :)))))))))) jak nikt inny niechce :PPPPP

06.10.2004
21:49
[38]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Lechu ----> nie wiem. Gdzie mnie zabiorą :)

Deser ----> słyszałeś najnowszą płytę Pidżamy ? Czy nie lubisz ?

06.10.2004
21:53
smile
[39]

Rogue [ Mysterious Love ]

lechu-- piotaseq peno idzie dopilnowac panów którzy klad nowy tynk :))))))))


Piotrasq-- a jak tam własnie prace naprawiaja juz ???????

06.10.2004
21:53
smile
[40]

Deser [ neurodeser ]

Rogue - musze sie zakraść do dzieci i porwać sobie jakiegoś :))) ale pomysł dobry :)

Piotrasq - lubię :) słyszałem wyrywkami ale nie mam... to zapewne się zmieni lada dzień jak lizard dotrze :)

06.10.2004
21:54
[41]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Jeszcze nie. Nie mogę za bardzo zwalniać się z roboty, w związku z tym będą musieli zasuwać w sobotę.

06.10.2004
21:56
smile
[42]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Deser ----> dla mnie szok. Jedna z najlepszych płyt ostatnich lat w tym kraju. Podpasowała mi bardzo - żadnego słabszego utworu. Gdyby wszyscy tak nagrywali, to wreszcie opłacałoby się kupować oryginały.

06.10.2004
21:57
smile
[43]

Rogue [ Mysterious Love ]

deser-- wiem ze dobry bo jak Gambita nie ma to sam sypiam z misiakiem a własciwei to z małym tgryskiem którego dostałm na swoje osiemnaste urodzinki potem mi młala zabrała a teraz ja jej :)))))))))


Piotrasq-- no tak tak bywa ale mam nadzieje ze bedzie wszysko ok :)

06.10.2004
22:00
[44]

Lechiander [ Wardancer ]

Piotrasq ---> A kto maCię zabrac? :-)

Rogue ---> Wolę nie zaczynać w ten deseń. :-P :-)

06.10.2004
22:01
smile
[45]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Wiolax z rothonem.

06.10.2004
22:02
smile
[46]

Rogue [ Mysterious Love ]

Piotrasq-- ale on juz sobie poszli i Ciebie zostawili z nami :)))))))))))))

06.10.2004
22:03
smile
[47]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Ale przyjdą po mnie... chyba.

06.10.2004
22:06
smile
[48]

Rogue [ Mysterious Love ]

Piotrasq-- tak Ci sie tylko wydaje ......:))))))))))


Ok ja mówie dobranoc bo potem mam problem zeby wstac o 6.00 :) Wiec milego wieczorku i nocy i do poczytania jutro :)

06.10.2004
22:08
smile
[49]

Wiolax [ Senator ]

Nie chcę sie tu wypowiadać za rothona,
ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że przyjdą :)))

06.10.2004
23:23
smile
[50]

AliSS [ Chor��y ]

Bry Smoki, ja tylko na chwilę i zmykam pod prysznic :)

Tigre -> E tam. Marudzisz. Czasem dobrze jest coś pociągnąć, nawet jeśli to ma być tylko temat :P

A poza tym to mi się napisało takie jesienne coś:

NOCNYM DRAPIEŻCOM

Czas płonie w ciężkich kandelabrach
Wiatr szarpie pończochy pajęczyn
Na ośnieżonym podjeździe
Cisza leciutko chrzęści

Wiekowe wieko bladosinych powiek
Srebrne źdźbło Luny łaskocze
Dom drewnanymi kośćmi głucho trzeszczy
Firanek rzęsą łopocze

W jedwab oblekę śnieżnobiałe zwłoki
W lustra sadzawce się przejrzę
Usta szminką rozkrwawię, upnę czarne loki
Oczy podkreślę węglem

Głód w głowie gra głośne staccato
Drżą palców nerwowe sople
Gdy srebrnej broszy niegodziwa igła
Kradnie napoju kroplę

06.10.2004
23:24
[51]

AliSS [ Chor��y ]

I tym optymistycznym akcentem żegnam się z Wami, mówię dobranoc i znikam w czeluściach łazienki :)

07.10.2004
04:20
[52]

TrzyKawki [ smok trojański ]

W gruncie rzeczy jest fatalnie
Nie ma co tego ukrywać

07.10.2004
05:56
[53]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Pewnie, ze fajnie. Ciemno, zimno, trzeba wstawac, a ja wciaz nie moge sie wyspac po tych wyjazdach, jutro w Polske do nocy, w sobote tez... fajnie jest, nie mozna tego ukrywac! :-D

A ból mój, jest jak wielka ciemność...

07.10.2004
08:11
smile
[54]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Eeee tam... malkontenci.
Gites jest !

07.10.2004
08:23
smile
[55]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Ladny gites, kurna jego raz... dzis poszedlem na skarge do najwyzszej wladzy na dyrektora sprzedazowego. Powiedzialem, ze jest mi wszystko jedno, moga mnie zwolnic albo znienawidzic, ale tak dluzej byc nie moze! No i poszedl chlop na dywan, jak wyjdzie, to ja nie wiem co bedzie :-)

07.10.2004
08:24
smile
[56]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Będzie albo po nim, albo po tobie.

07.10.2004
08:29
smile
[57]

Deser [ neurodeser ]

Dobry Smoki :)
Siedzę chory w robocie... nawet kawy nie mogę się napić bo mnie zabije :)

07.10.2004
08:38
smile
[58]

tygrysek [ behemot ]

dzień dobry Smoki !!

lubię takie poranki !! zapierdziela deszcz z nieba, korki w cały mieście jak cholera ... a ja jestem szczęśliwy !!
o !! :)

07.10.2004
08:39
smile
[59]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Piotrasq--> Hihihihi, wlasnie dzwonil do mnie sprzedazowy. Nasi gora! Ja to jednak farciarz jestem. Albo jestem taki spec, ktory zawsze ma racje :-)))

07.10.2004
08:40
smile
[60]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Deser ---> tuli tuli ?

rothon ----> gdybym nie był Piotrasq, to napisałbym, że pewnie to drugie... :D

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-07 08:39:49]

07.10.2004
09:04
smile
[61]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Piotrasq--> No, ze to drugie, to nie ulaga kwestii. Przez skromnosc wrodzona jedynie podaje alternatywe :-))

07.10.2004
09:12
[62]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Dzień Dobry Smoki : )

just my luck, pierwszy wieczór wczoraj miałem wolny mogłem sobie pograć w Bete EQ2 to oczywiście zrobili dużego patcha ;) dziś impreza służbowa więc najwcześniej w piątek się uda pograć, o ile Emila nie postanowi wyjść na świat wcześniej ; )

07.10.2004
10:55
smile
[63]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!

Rózne opinie... gites, fatalnie, skromnie, szczęliwie i chorowicie...???
A mnie jakoś nijak...????

07.10.2004
11:05
smile
[64]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Gilmar--> Skoro tak, to moze łobrazecek z cyklu "Z historii trendow muzycznych"? :-))

07.10.2004
11:14
smile
[65]

Gilmar [ Easy Rider ]

rothon ---------> mocne.... jeszcze teraz mi w uszach dzwoni...

07.10.2004
11:17
smile
[66]

Rogue [ Mysterious Love ]

Bry smoki:))))))

Cholrka a ja dzisaj zasplam i z mała do przedszkola biegiem ledwo zdazylysmy .Ale widze ze dosc humorki tu dopisuja to fajnie :) U nas naszczescie nie leje ale korki to sa .

rothon-- no tak Ty masz racje bo wszyscy boja Ci sie przeciwstawic :PPPPPPPP

07.10.2004
11:20
smile
[67]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Rogue--> Fajnie by bylo, ale derektory sie niestety nie boja :-)

07.10.2004
11:21
smile
[68]

Gilmar [ Easy Rider ]

Nie dziwota... jak sa korki to lać się nie może, ale tam gdzie nie ma korków...??? To ho, ho...

Witaj Rogue! To przedszkola tez zamykają i nie można wejść... Jakich to czasów dożyłem...???

07.10.2004
11:23
smile
[69]

Gilmar [ Easy Rider ]

rothon --------> derektory tez się boją, tylko trzeba mieć na nich stosownych rozmiarow... haki !!!

07.10.2004
11:23
smile
[70]

Rogue [ Mysterious Love ]

rothon-- no tia:)))))


Gimar-- tak od 8.00 do 14.00 przedszkole jest zamykane wiesz chodzi o bezpieczenstwo dzieciaków zeby ktos obcy nie wszedł lub dzieciaki same sie nie wymkneły .Uwazam ze to dobra sprawa a jka wychodza to z Pania lub z rodzicem :)

07.10.2004
11:26
smile
[71]

Rogue [ Mysterious Love ]

Gilmar-- wiesz nawt jesli sie spóznimy to spoko niana otwiera dzrzwi i nas wpuszcza ale o 8.00 jest tez sniadanko i wtedy Oliwka je bardzo szybko coby skonczyc razem z dziecmi a poco lepiej niech zje powoli tymbardziej przy jej problemach zdrowotnych .

07.10.2004
11:36
smile
[72]

Gilmar [ Easy Rider ]

Rogue -------> teraz to już wszystko jasne... wybacz, dzis na siłę doszukuje się wszędzie aspektów humorystycznych to i dowcip toporny. Moze czas przekwalifikować sie na... siekierowego...???
Cisza... las... mahoniowe powietrze...

07.10.2004
11:38
smile
[73]

Deser [ neurodeser ]

Zjadłem śniadanko i troszkę kolorowych tabletek... nie pomaga :/ Idę sobie pojeździć po mieście i liczę na korki bo mi sie nigdzie nie śpieszy.

07.10.2004
11:42
smile
[74]

Rogue [ Mysterious Love ]

Gilmar -- spoko ja dzisaj tez cosik ciezko papewu :))))))))))))

07.10.2004
12:47
smile
[75]

Wiolax [ Senator ]

Cześć Smoki!

No, to ja też dołoże swoje trzy grosze do tej skarbonki skarg i zażaleń :)
głowa mnie boli, ot co!!!
jak wczoraj zaczęła, to i nie przestała :(
zjadłam śniadanko i kolorowe tabletki .... i nic
korków nie było, no miejscami umiarkowane :) .... i nic
dyrektory spokojne, nie szarpią .... i nic
czarne siekiery... tez nic

poza tym humor mi dopisuje :)))

07.10.2004
13:02
smile
[76]

Gilmar [ Easy Rider ]

A na ból glowy, dwa w jednym probowała.. a....???
Czarna siekiera i cytryna...???
Cholera, kawa gdzies wyszła i nie powiedziala kiedy wróci....

07.10.2004
13:17
smile
[77]

Anikas [ Konsul ]

dzień doberek! Smoki!

jak fajnie na chwilkę od pracy się odczepić i do Was zerknąć:-))

07.10.2004
13:18
[78]

tygrysek [ behemot ]

u mnie w pracy horror :)
wszyscy biegają z lewa na prawo i z prawej na lewo

dziwnie, jedni dają pracę, po chwili inni odbierają ją ... spychologia aktywna

07.10.2004
13:26
smile
[79]

Gilmar [ Easy Rider ]

tygrysek ---------> to musi popłatna jest... skoro sie o nią biją...???
A moze za malo pracy a za duzo pracowników i taki ruch ma na celu zrównoważenie popytu z podażą.

07.10.2004
13:30
smile
[80]

Wiolax [ Senator ]

Gilmar, a kawa to przyszła do mnie, ale zaraz ją odeślę ;)
i dzięki za przypomnienie... co i rusz zapominam o tej cytrynie :(
ale widzę, że jakieś mi podesłałeś :))))

Anikas witaj kochana dziewczyno :)))
fajnie, że zerknęłaś!!!

tygrysku, a ja myślałam, że w kwestii spychologii stosowanej, to mu jesteśmy "rodzynek" na rynku :)
ale u Ciebie to raczej walka o ogień...

07.10.2004
13:44
[81]

tygrysek [ behemot ]

no właśnie dziwne ...

ale sobie pracę znajdę :)
ogólnie mogę przydzielać innym :)

07.10.2004
15:09
smile
[82]

Wiolax [ Senator ]

zginęła forsa!

uwielbiam ten job!!! :))))

07.10.2004
17:20
smile
[83]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Deser--> Doszlo! Dzieki bardzo, narobiles sobie klopotu, ale sprawiles mi ogromna radosc! Dzieki jeszcze raz!

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-07 17:19:43]

07.10.2004
17:40
[84]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Błee ... (przepraszam za ten minimalizm formy)

07.10.2004
18:16
[85]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Na zdrowie.

07.10.2004
18:24
smile
[86]

Deser [ neurodeser ]

rothon - no to się bardzo cieszę :)

07.10.2004
20:18
smile
[87]

Rogue [ Mysterious Love ]

Dobry wieczór:))))))))))))


Co nikogo nie ma wszyscy pouciekali ????? A ja własnie robie kolacyjkie i jeszcze chwilka jeszcze momencik i Gambit bedzie w domku :)))))))))))))

08.10.2004
06:54
smile
[88]

Kanon [ Mag Dyżurny ]

Buuu dopadł mnie wirus i konam właśnie w mękach....

<choróbsko mode on>

08.10.2004
07:07
smile
[89]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!

Kanon ---------> nie jest to najlepsza wiadomość na początek dnia. Nie dawaj się walcz!
Mam nadzieję, ze format nie bedzie potrzebny.... wybacz, taaki żart :))))

08.10.2004
07:10
smile
[90]

Wiolax [ Senator ]

Dzień Dobry Smoki :)

Szaro, buro i ponuro dziś...

Kanon dużo zdrowia :)
Gilmar, znów pierwsza zmiana... :)

08.10.2004
07:25
smile
[91]

Gilmar [ Easy Rider ]

Wiolax ---------> tak, niestety...
Tylko, że znudzilo mnie ciągłe oznajmianie o tym... i tak juz wszyscy wiedzą, ze jak odzywam sie o barbarzyńskiej porze to muszę miec zmianę...

08.10.2004
07:51
[92]

Lechiander [ Wardancer ]

Bry!

Jakie szaro, jakie ponuro???
Słoneczko od paru dni świeci, cieplutko jest, fajniutko jest, aż się chce bicyklem doginać, choć rano jest chłodnawo juz z lekka. :-)
Oczywiście, mam tylko pogodę na myśli.

08.10.2004
08:37
[93]

tygrysek [ behemot ]

witam serdecznie
w ten słoneczny i piękny dzień !! :)
w poznaniu piękna pogoda jak na początek weekendu, który się zbliża

08.10.2004
08:48
[94]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

W Warszawie mgła i ponuro.

08.10.2004
08:49
smile
[95]

Lechiander [ Wardancer ]

Bo to W-wa! :-P :-)

08.10.2004
08:52
[96]

tygrysek [ behemot ]

warszafka płonie :)


bawił się ktoś zakładami bukmacherskimi w piłce nożnej ??

08.10.2004
08:57
smile
[97]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Smog z nad Poznania do nas dotarł z wiatrami zachodnimi.

08.10.2004
09:00
smile
[98]

Lechiander [ Wardancer ]

Jak to mówią: swój do swego ciągnie. :-)

08.10.2004
09:02
smile
[99]

tygrysek [ behemot ]

niech smog będzie z wami :)

08.10.2004
09:11
smile
[100]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

...dzieńdoberek...

<-- ten znaczek to dla mnie skwaszona mina

Chciałam powiedzieć, że nie jak się uczy YARISA latać to należy upewnić się, że żadne drzewno nie stoji na drodze. Bo jak stoji to przeszkadza w rozpędzeniu się. I twardo zatrzymuje. =(
A później wszystko boli a autko... ech szkoda gadać...

08.10.2004
09:12
[101]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Dzień Dobry Smoki : )


wczoraj straszna rzecz mi się przydażyła, byłem na imprezie służbowej nudnej jak diabli, żarcie było średnie a upić się nie mogłem ;/ musiałem się ewakuować po angielsku w połowie imprezy bo by mnie normalnie skręciło tam ;/

08.10.2004
09:14
[102]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Holgan ---> rozwaliłaś Yarisa ?? znowu ?? ty dziewczyno lepiej kup transporter opancerzony z demobilu ;P

08.10.2004
09:14
[103]

tygrysek [ behemot ]

Holgan, trzeba było skrzydła rozwinąć ... co wywinęłaś ??

08.10.2004
09:19
[104]

Lechiander [ Wardancer ]

Jeżu, Holgan, za szybko szosa się przesuwała pod kołami?

08.10.2004
09:21
[105]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Mixer - wypraszam sobie jakie znowu!! Pierwszy raz - do tej ppory to lekko porysowany lakier i tył wgnieciony jak ktoś mi na parkingu przywalił !! !! !! !!


Tigre --> no... chciałam szybciej być na miejscu i pomyślałam, że jak polecę to tak będzie. Ale drzewo było innego zdania. No i krzaki też. Policjant stwierdził, że nie rozumie jakim cudem nie walnęłam w nie centralnie, tylko bokiem skoro ślady na jezdni idą centralnie na nie. Powiedział, że za to że jakiś cud mnie uratował to on nie wlepi mi mandatu. Ludzki człowiek z tego policjanta...

08.10.2004
09:23
[106]

Lechiander [ Wardancer ]

Wygląda na cos naprawdę powaznego. Prawda!?

08.10.2004
09:23
[107]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Lechu --> eee tamm... naprawdę szybko się zrobiło jak koła już szosy nie dotykały =p

08.10.2004
09:29
[108]

tygrysek [ behemot ]

wywijas z Ciebie Holgan
może czas zamienić samochód na mały śmigłowiec ??

08.10.2004
09:32
[109]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Tigre --> trzeba będzie to rozważyć

08.10.2004
09:33
[110]

tygrysek [ behemot ]

też w sumie trzeba uważać na drzewa, ale zwiększając pułap możesz nie martwić się o porysany lakier :)

08.10.2004
09:42
[111]

Deser [ neurodeser ]

Holgan - najważniejsze, że cała jesteś. Jak latać chciałaś bez licencji ? co ? *kręci głową*

08.10.2004
09:44
smile
[112]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

A co na to Liga Ochrony Przyrody ?

08.10.2004
09:57
[113]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Holgan ---> no wiem wiem to nie twoja wina !! to drzewo nagle się pojawiło przed maską !! No nic najważniejsze że Ciągle możesz z nami rozmawiać! Swoją drogą okazuje się że samochody (tak jak ludzie) mają zadziwjącą właściwość że instynktownie obracają się bokiem do kierunku z którego zostaną uderzone ; ) Mój bliski kumpel tak samo rąbnoł latającym samochodem w drzewo i też mu się bokiem obrócił ; )

08.10.2004
09:58
smile
[114]

Gilmar [ Easy Rider ]

Uuuuuuuuu!!!

Smoki, uwazajcie do cholery...

Kanon - chory...
Holgan - poobijana...
Co Wy chcecie Karczmę osierocić...???

Holgan ----> widzę, że żyjesz, a jak samopoczucie...???
Samochodzik bardzo ucierpial...???
Przy jakiej predkości Yaris startuje do lotu...???

08.10.2004
10:05
smile
[115]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Bry Smoki :)

Holgan, niezmiernie mnie cieszy, że ta amazonka choć bez głowy jeździ, to nadal jednak z głową :)
Jest nas coraz więcej, z Lechianderem jest nas już troje kwaśno interpretujących tę minkę :)

Co do pogody się nie wypowiadam, bo dziś rano stałam się przyczyną ogólnego poruszenia jeżdżąc konno w koszulce bez rękawów. Podobno i trenerowi się na torze dostało, że rozebrane kobiety ze stajni wypuszcza ;P Jak Bóg da i Partia pozwoli - w przyszłym tygodniu będzie skromna dokumentacja fotograficzna mojego występu dzisiejszego :)

08.10.2004
10:06
smile
[116]

Lechiander [ Wardancer ]

Meghan ---> A czemu dopiero w przyszłym tygodniu??? Jeszcze przegapię i co wtedy? :-P :-)

08.10.2004
10:07
[117]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Lechu ---> nie bój bidy - zapiszę na dysku :)

08.10.2004
10:22
[118]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Deser --> bo widzisz, ja chciałam przed kursem poćwiczyć...

Piotrasqu --> nie wiem. Ale na wszelki wypadek ukrywam się ... =)

Mixer --> nawet policjant powiedział, że nie moja wina i nie wlepił mi mandatu. Tranzit, który jechał z naprzeciwka zaczął wyprzedzać a ja chciałam zwolić, żeby mu miejsce zrobił, żeby we mnie nie walną. Niestety, było ślisko i ...

Gilmar --> panowie mechanicy byli pod wielkim wrażeniem uszkodzeń. Blachy nie są nawet w takim złym stanie, ale przedniego zawieszenia nie ma. To znaczy kiedyś było...
Samopoczucie?? hymm... staram się utrzymać czarny humor...
Do startu poderwałyśmy się przy 80 km/h...

Meghan --> mnie też to cieszy. =p Ale dopiero rezonans magnetyczny pokaże czy będę brała udział w Hubertusie... =(

ps. We wtorek i środę zapewne będę w Wawie... =))


08.10.2004
10:32
smile
[119]

Lechiander [ Wardancer ]

<--- Piotrasq :-)

08.10.2004
10:54
smile
[120]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Holgan --> Miejmy nadzieję, że wszystko będzie dobrze i skończy się na nieprzyjemnych wspomnieniach. Jeśli będziesz w Warszawie i nie straszne Ci poranne godziny, zapraszam na tor roboczy od ul. Bokserskiej, wstęp wolny :)

Lechiander, w przyszłym tygodniu, bo to nie cyfrak tylko lustrzanka i trzeba wywołać :) W dodatku nie mogę zagwarantować, że fotograf-amator trafił we mnie a nie na przykład w sam zad uciekającej mu z obiektywu bestii ;P Ale jeśli wyjdą ładnie, nie omieszkam się pochwalić ;P

Piotrasq --> A nie chcesz przypadkiem na papierze z autografem? :>

08.10.2004
10:56
smile
[121]

Lechiander [ Wardancer ]

Maghen ---> No właśnie się ludzę, że fotograf okazał profesjonalizm i będzie ów zadek bestii. :-P :-))
Ja tez chcę z autografem. :-)

08.10.2004
11:02
[122]

tygrysek [ behemot ]

potrzebna mi rada kucharza jakich użyć przypraw do sałatki serowej z groszkiem i papryką czerwoną

08.10.2004
11:10
[123]

Lechiander [ Wardancer ]

Pieprz na pewno. A reszta to nie wiem, bo nigdy takiej sałatki nie jadałem.

08.10.2004
11:10
[124]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Meghan ---> może być :)

tygrysek ---> ja nigdy nie daję żadnych przypraw do sałatek. Majonez, albo vinegrette wystarczy

08.10.2004
11:10
[125]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Meghan ---> może być :)

tygrysek ---> ja nigdy nie daję żadnych przypraw do sałatek. Majonez, albo vinegrette wystarczy

08.10.2004
11:10
[126]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Meghan ---> może być :)

tygrysek ---> ja nigdy nie daję żadnych przypraw do sałatek. Majonez, albo vinegrette wystarczy

08.10.2004
11:10
[127]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Meghan ---> może być :)

tygrysek ---> ja nigdy nie daję żadnych przypraw do sałatek. Majonez, albo vinegrette wystarczy

08.10.2004
11:10
[128]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Meghan ---> może być :)

tygrysek ---> ja nigdy nie daję żadnych przypraw do sałatek. Majonez, albo vinegrette wystarczy

08.10.2004
11:11
[129]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Meghan ---> może być :)

tygrysek ---> ja nigdy nie daję żadnych przypraw do sałatek. Majonez, albo vinegrette wystarczy

08.10.2004
11:12
smile
[130]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Tak to jest, jak się pisze rozmawiając przez telefon i odruchowo klikając na "odpowiedz".

08.10.2004
11:33
smile
[131]

AQA [ Pani Jeziora ]

Dzień dobry :)

Piotrasq ---> na litość boską :P

tygrysek ---> jeśli lubisz ostre potrawy, to wsyp do sałatki pieprz kajeński zamiast zwykłego, ewentualnie (albo i:) ostrą paprykę;

08.10.2004
11:40
[132]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Cześć AQA! jak tam samopoczucie ? :)

08.10.2004
11:41
smile
[133]

tygrysek [ behemot ]

można taki pieprz kupić w sklepie ??

08.10.2004
11:42
[134]

AQA [ Pani Jeziora ]

cześć Mixer :) już mam dość :)) a jak Paulina ?:)

08.10.2004
11:43
smile
[135]

AQA [ Pani Jeziora ]

tygrysek ---> pewnie :) cayenne się zwie :)

08.10.2004
11:45
[136]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

AQA ---> no chyba też ma dość, chociarz z drugiej strony boi się rozwiązania chyba ; P

08.10.2004
11:50
smile
[137]

AQA [ Pani Jeziora ]

Mixer ---> a gdzie rodzicie ? siakiś specjalny szpital (pamiętam ten mundur z sylwestra, więc może jakieś MSW :))) ? A duża ta Wasza Emilka, bo nasz Olek tak gdzieś koło 4 :) ?

08.10.2004
11:53
smile
[138]

Kanon [ Mag Dyżurny ]

*a psik*

w kwestii sałatki serowo groszkowej to dodałbym biały pieprz, czerwowną słodką i czerwoną ostrą paprykę, sól ale ostrożnie zwłaszcza jeżeli ser jest słony :)

*a psik*

08.10.2004
11:56
[139]

Lechiander [ Wardancer ]

Kanon ---> Masz szczęcie! :-)

08.10.2004
12:06
smile
[140]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Witam. Dziś nieco lepiej.

Holgan - Ja wiem: ślisko, z naprzeciwka samochody, drzewa złośliwie stają na drodze, ale może mixer z tym transporterem ma rację? W środku wygodnie i bezpiecznie, z tyłu możesz dołączyć przyczepkę z koniem, zawieszenie solidne, 100 km/h raczej nie przekroczysz, a co najważniejsze: dobrze sobie radzi w terenie i możesz unikać dróg publicznych :-D Wiem, że po Warszawie jeździł sobie swego czasu taki SKOT, pomalowany na twarzowy, różowy kolorek... może warto to rozważyć?

08.10.2004
12:06
smile
[141]

Kanon [ Mag Dyżurny ]

Lechu ---> no ba, zyję :)

08.10.2004
12:07
[142]

tygrysek [ behemot ]

też myślałem o białym pieprzu :)

dziękuję wszystkim za rady

08.10.2004
12:20
smile
[143]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

AQA ---> oj, no co ?! Chciałem mieć tylko pewność, że mnie nikt nie zignoruje !

08.10.2004
12:22
smile
[144]

Lechiander [ Wardancer ]

Kanon ---> Dokładnie! I Ci głowy nie urwało! ;-) :-)

08.10.2004
12:40
smile
[145]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Siedzę sobie i próbuję coś sensownego zrobić, a opodal grupa dwudziestopoarolatków wydala z siebie pseudofilozoficzne, egzystencjalne brednie. Rany ... :/ Zastrzelić?

08.10.2004
12:43
smile
[146]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

3K --> Możesz zacząć bredzić bardziej :) Na pewno potrafisz :>

08.10.2004
12:44
[147]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

AQA --> my rodzimy na Czerniakowskiej w szpitalu Orłowskiego : ) nie wiem jaka duża Emilka ale mała chyba nie jest, na USG wychodzi jakieś 2-3 tygodnie wększa niż faktyczny wiek ; ) ale jak widze jakie sie olbrzymy rodziły naszym innym znajomym to mam nadzieję że Emila bedzie drobniejsza ;p

08.10.2004
12:47
smile
[148]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Gdy Meghanów kupa i TrzyKawki dupa :-/

08.10.2004
12:49
smile
[149]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

mikser ----> a po co ci chucherko ? Słabowita, chorowita mimoza będzie :)

08.10.2004
12:52
smile
[150]

Rogue [ Mysterious Love ]

Dzien dobry :))))))))))))))

Holgan -- masz info na Gg daj zniac jak mozesz na nie :)

Mixer-- spokojnie nasz Oliwka to dwutygoniowy wczesnia wazyła 3300 i długa była 57 cm. I zrególy dziewczynki rodza sie drobne .Ale fak były jeden chłopiec co urodził sie tak jak nasza Oliwka czyli tego samego dnia i wazył 5400 poporsu kolos a matka urodziła go siłam natury :)))))))) Wiec bedzie dobrze i pozdrów pauline :)

08.10.2004
12:53
smile
[151]

tygrysek [ behemot ]

czas na nową karczmę :)

08.10.2004
12:55
[152]

tygrysek [ behemot ]

nowy lokal

08.10.2004
12:58
smile
[153]

AQA [ Pani Jeziora ]

Mixer ---> nasz Oleś też większy niż norma :) ten szpital Orłowskiego, to jest państwowy ? dobry jakiś ? my nie zaryzykowaliśmy i rodzimy prywatnie, w Centrum Medycznym Damiana :) A Emilka mała czy duża - nieważne, ważne, żeby była zdrowa :)

Piotrasq ---> taa, Ty to byś pewnie chciał takiego małego "słonika" :)) albo najlepiej od razu odchowanego ośmiolatka :PPP

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.