
DarkStar [ PowerUser ]
Port Royale 2
nie wiecie moze przypadkiem jak ustawic podczas wytyczania szlakow kupieckich, by kapitan automatycznie pobieral caly towar z magazynow?
w chwili obecnej wplywajac do portu kupuje z dokow ustawione produkty zamiast pobrac ich zapas z magazynu
Long [ Generaďż˝ ]
Zaraza, a we Wrocku nadal nie ma PR2 w sklepach :(((
Na forum Ascaronu było coś o pobieraniu z magazynów, proponowano bodajże ustawienie miasta z magazynem dwa razy pod rząd w kolejce - raz z samymi zakupami, a raz z samym transferem z magazynu. Ponoć jest jednak możliwość prostsza - ale sam nie miałem jeszcze okazji się przekonać :[
DarkStar [ PowerUser ]
heh zapomnialem o firmowym forum... zaraz oblukam
Long --->
gram na razie w demo - jest dosyc spore, jezeli chcesz pobieznie zobaczyc gre to polecam sciagnac. ja jestem pod wielkim wrazeniem, zakupic planuje pod koniec tygodnia.
w ofertach e-sklepow juz jest

DarkStar [ PowerUser ]
nie moglem sie doczekac i zaraz polecialem do Media Marktu:) Long sprawdz u siebie na pewno maja:) do tego w korzystnej cenie 79,90zl:)
nie ma mnie do poniedzialku:))

Long [ Generaďż˝ ]
DarkStar --> Byłem w MM - wyrwałem PR2 prosto z pudła dostawy :) Instrukcja przeczytana, zapowiada się sam miód i maliny (pomijając straszliwe grzechy producenta w postaci zlikwidowania pauzy i skaszanienia bitew morskich). Zaraz instaluję i ruszam na podbój Karaibów. Dawaj znać jak ci idzie!

DarkStar [ PowerUser ]
nie tracilem czasu na czytanie instrukcji:) wiadomosci uzupelniam na biezaco:)
zaczalem rozgrywke w Cartagenie, poziom normalny, +5% celnosci, opcja statek. mam juz 3 range (marynarz), dwoch kapitanow pod soba. zbudowalem plantacje bawelny i cukru oraz ceglarnie i tartak w Santa Maria. teraz przymiezam sie do budowy wytworni rumu i ubran w Cartagenie:) zarabiam ok 15000 w 10 dni (tak wynika z bilansu)
gra jest NIESAMOWITA!!!!!:)

Long [ Generaďż˝ ]
He he :) Bawełna i cukier w Santa Maria? Czyżby wnioski wyniesione z tutoriala? Cukier doskonale sprzedawał się też w PR1...
A jak podobają ci się bitwy morskie? Bo mi wcale - co to za walka 1:5 na korzyść wroga? Po cholerę mi budować obrzydliwie kosztowną flotę bojową, skoro i tak nie da się z niej efektywnie korzystać?
DarkStar [ PowerUser ]
ha cukier i bawelna to przezytek:) teraz handluje ubraniami na polnocy i rumem na poludniu. w Cartagenie zbudowalem po 5 destylarni i warsztatow tkackich, z Santa Maria dostarczam surowce i materialy budowlane (jednak oplacalo sie zbudowanie ceglarni i tartaku chociaz na poczatku mialem pewne obawy). teraz czas na Port Royale - mieso i liny czekaja na mnie:) w miedzyczasie niszcze bazy pirackie i wykonuje questy gubrnatora Cartagine. kasa leci nie moze byc lepiej:)
bitwy morskie faktycznie fatalne, a utrzymanie uzbrojonej floty kosztuje krocie:/ idealem bylo by zaimplementowanie walki ala Piraci z Karaibow.
wracajac do pirackich baz... czy nie wydaje ci sie, ze drobna przesada jest zwalanie na glowe gracza ich niszczenia? konwoje wojenne wszystkich panstw omijaja je z daleka, a te rosna w sile. atak na baze z 9 wiezyczkami to samobojstwo
Long [ Generaďż˝ ]
Coż, czasu na grę miałem do tej pory tylko 3 godzinki, ale ze 4 poziomy doświadczenia zdobyłem i jakieś 250K w gotówce (na razie bez produkcji i dodatkowych konwojów) - na razie patrzyłem na nowości, za poważny biznes zabieram się w weekend.
Walka w stylu "PoC"? No, gdyby zachować zasady abordaży z "Sea Dogs" i dodać grafikę z "PoC"... Marzenie :)
A co do walki z pirackimi portami... Przyznasz chyba, że w porównaniu do PR1 konwoje wojskowe i tak robią dużo więcej niż tylko ściganie gracza, a piratów jest jakby mniej. Ponoć też zdobywanie pirackich kryjówek jest bardzo dochodowe. Jak by co, to w sznurku poniżej jest wątek poświęcony taktyce walki z wieżami:
Zyga [ Urpianin ]
Po zdobyciu statku jest pytanie czy chce go splądrować czy zachować.
Jak go można splądrować? Nie widzę żadnej opcji...
Tomashh [ Pretorianin ]
Skad moge sciagnac demko tej gry??
Long [ Generaďż˝ ]
Zyga --> Pod pytaniem powinieneś mieć dwa przyciski - jeden dla przejęcia, a drugi dla plądrowania. Kliknij właściwy.
Tomashh --> Demo jest w najnowszym CDA, oraz w "Strefie Zrzutu" na stronie Cenegi (224MB):
Zyga [ Urpianin ]
Long ---> Właśnie że nie mam żadnych przycisków (gdyby były, to by sprawa była oczywista i bym nie pytał :)
Dokładnie to pojawia się komunikat mniej więcej takiej treści:
Zdobyłeś statek (...) Teraz musisz zdecydować które towary chcesz zabrać i co zrobić ze statkiem - przejąć go, czy tylko splądrować.
I jedyny przycisk: OK
Po naciśnięciu tego OK pojawia się znana plansza na której po jednej stronie jest statek zdobyty, na drugiej moje statki. Przeciągam ten zdobyty na swoją stronę i wtedy ta plansza i mapa bitewna znika, a pojawia się mapa akwenu.
Mogę już wtedy tylko pożeglować do portu.
Czy to może ma związek z tym że mam tylko demo?
DarkStar [ PowerUser ]
Long --->
przedostatnia ranga, 6 konwoji handlowych po 50000 dochodu kazdy na jednym kursie:) sam doszedlem do tego jak rozwalac wiezyczki:) obecnie trzema wojennymi fregatami potrafie zniszczyc 10. wieksze statki nie nadaja sie bo nie nadazaja z unikaniem kul.
faktycznie niezle sie zarabia na piratach. za najwieksze bazy 500000-600000 plus nagroda za zatopione statki i calkowite wyeliminowanie. raz na jednej bazie zarobilem ok miliona.
handel mam juz obcykany teraz zglebiam tajniki bitew morskich, mam juz kilka koncepcji ale musze je jeszcze potestowac.
Zyga --->
to co chcesz zrobic z pokonanymi statkami wybierasz buttonami na dole. --------------------->
specjalista [ Generaďż˝ ]
mam takie pytania
dotyczące bitew czy są tak jak w demie znaczy że nasza flota walczy pojedyńczo (jak zatopią nam 1 statek do walki staje drugi itd.)czy tak jak było w pierwszej części od razu wszystkie nasze statki stają do walki
czy na morzu pływają pojedyńcze statki piratów i czy są pojedyńcze statki handlowe bo tego w demie nie było i czy nie było bo to demo czy po prostu taki urok drugiej części
DarkStar [ PowerUser ]
pojedyncze pirackie statki widzialem tylko w bazach, kupcy z reguly podrozuja z reguly z eskorta. w najmniejszej formie 1 handlowy + 1 eskorty

Long [ Generaďż˝ ]
DarkStar --> Niech cię licho :) A spałeś chociaż od czasu pierwszego uruchomienia gry? Zasuwasz przez Karaiby jak huragan!
Ja się poruszam wciąż bardzo powolutku - dziś zamierzam spisać możliwości produkcyjne wszystkich miast aby wytyczyć kierunki produkcji. Naświetliłbyś może kolejne kroki jakie podejmowałeś w rozwoju imperium? Interesuje mnie zwłaszcza produkcja i dystrybucja rumu - na początku gry jego konsumpcja jest malutka, a ceny niewiele przekraczają koszty produkcji, czy to się później zmieni? Czy też są rejony, w których da się upłynnić (he, he) większe jego ilości?

DarkStar [ PowerUser ]
Long --->
gra mnie wciagnela jak malo ktora, zarwalem jedna nocke:)
I etap - bieda
zaczalem jak opisalem wyzej. skupowalem cukier i bawelne w koloniach, a sprzedawalem rum i ubrania. kiedy dorobilem sie drugiego kapitana wyslalem go na wschod gdzie skupywal marichuane (juta:)), kawe, kakao, a sprzedawal liny i ubrania z Margarity. (2 konwoje)
II etap - poczatki produkcji
wybudowalem ceglarnie i tartak w Santa Maria oraz plantacje cukru i bawelny. jednoczesnie destylarnie i warsztat tkacki w Cartagenie. stopniowo zwiekszalem produkcje do ok 6 budynkow na kazdy surowiec. sprzedawalem wszystko na poludniu i wschodzie (rum/ubrania 2:1 - ubrania produkowane sa w Margaricie, wiec popyt mniejszy). nastepnie zwiekszylem destylarnie do 10 i utworzylem nowy konwoj, ktory wyslalem na polnoc - Port Royale, Hipaniola i polnocna czesc brytyjskich wysepek (rum/ubrania 1:2). jeden konwoj handlujacy na poludniu, w drzodze powrotnej dostarczal surowce z Santa Maria do Cartageny. (3 konwoje)
III etap - zdobywanie nowych rynkow
upatrzylem sobie Port Royale z miesem:) w Brazylii, Hispanioli i na Bahamach ciezko o ten produkt:) od razu machnalem 10 ferm i 5 planacji kukurydzy w Curacao, przy okazji zbudowalem 6 wytworni lin i 3 plantacje juty rowniez w C. utworzylem dwa nowe konwoje, jeden poslalem na Bahamy i Kube (srednio miesa i malo lin), drugi do Brazyli (duzo miesa, srednio lin). bardzo oplacalne. poniewaz wydluzylem wszystkie szlaki, a przedsiebiorstwa zuzywaly tony surowcow musialem stworzyc osobny konwoj transportujacy surowce. stac mnie juz bylo na zakupienie i utrzymywanie fegat wojennych, wykonalem kilka questow i eksterminowalem bazy pirackie. (5 k. handlowych + 1 transport + 1 wojskowy)
IV etap - zdobywanie monopolu
tak sobie pomyslalem, ze jezeli bede mial wylacznosc w produkcji rumu w Cartagenie to zwieksze zyski ze sprzedazy:) proba utrzymania niskich cen niestety nie powiodla sie (musze nad tym popracowac), wiec wykupilem wszystkie destylarnie loklanego kupca za ok 2 miliony:/ tak zostalem potentatem:) zwiekszyl sie popyt i moglem podniesc ceny:) sprzedaz rumu w Brazylii to najbardziej dochodowy biznes jaki mam:) kapitan handluje nieraz za 200 000 podczas jednego kursu, z czego zysku mam ok. 130 000:)
tyle na razie:) szukam teraz kolejnego dochodowego biznesu. nie oplaca sie moim zdaniem wytwarzanie towarow kolonialnych. za wysokie koszty produkcji i za niske ceny skupu. chyba bede po prostu sukcesywnie eliminowal kupcow z miast gubrnatorskich, az osiagne monopol pelny:) zamierzam rowniez pohandlowac rumem w Zatoce Meksykanskiej.
jak odkryjesz jakies bardzo dochodowe szlaki to daj znac:)
Zyga [ Urpianin ]
DarkStar ---> A piraci nie atakują twoich konwojów, bo nic nie piszesz czy ich wyeliminowałeś, czy przekupiłeś, czy komputer taki nieagresywny?
Zyga [ Urpianin ]
Ach sorry! Dopiero się doczytałem, że eksterminowałeś bazy pirackie.
Ale czy to znaczy że grze - bądź co bądź - pirackiej, nie ma żdnych piratów?
DarkStar [ PowerUser ]
jak najbardziej sa! agresywni i srednio silni (przynajmniej na normalu). na poczatku lokalizacja ich bazy nie jest znana, dopiero kiedy wzbogaca sie lupiac statki kupieckie, ujawnia sie na mapie. mozna tez ja wysledzic. kiedy zniszczysz baze (czyli rozwalisz dziala i pokonasz herszta w pojedynku), a nie zatopisz wszystkich statkow, zakladaja one nowa.
wiele razy moje handlowce zostaly przez nich zlupione. strata 500 rumu nie jest za mila:/ niestety koszt utrzymania zbrojnej eskorty przewyzsza ewentualne straty spowodowane ich dzialnoscia. moze za kilka lat, kiedy miasta sie rozrosna i beda potrzebowaly wiecej towarow, a sprzedawany ladunek bedzie przekraczal 1000 beczek, moze pomysle nad ochrona.
male pytanko:
interesuje mnie zdobycie wlasnego skrawka ziemi. w instrukcji napisane jest, ze trzeba podbic wiele wrogich miast zeby wicekrol ja nadal. wykonalem jednego pokojowego questa dla gubernatora w wyniku ktorego Hiszpania wzbogacila sie w Port au Prince. czy licza sie tylko te zdobyte militarnie, czy na drodze pokojowej rowniez? jak tak to ile musze zdobyc?

DarkStar [ PowerUser ]
zapomnialem:) mozesz rowniez "zatrudniac" wlasnych piratow:) dajesz im konwoj i wybierasz lokalizacje w ktorej maja lupic. po kilku miesiacach oddaja ci 40-50% z tego co zrabuja.
oddalem im 2 liniowce, dwie fregaty i kazalem lupic francuzow:) zobaczymy co z tego wyjdzie:)

Adamss [ -betting addiction- ]
Oj Oj.. chyba się skusze.. coś mi mówi, że ta gra to niezłe cacko :)).

Long [ Generaďż˝ ]
DarkStar --> Po ilu latach czasu gry zacząłeś handlować rumem? Mi wychodzi, że po 3 latach (tj. w 1603 r.) popyt nadal jest minimalny :(
DarkStar [ PowerUser ]
Long --->
ktos zarwal nocke?:)) popyt na rum mialem spory od samego poczatku, oczywicie adekwatnie do wielkosci miasta. moze ustalasz za wysoka cene? sugeruje ustawic 460-530 na towary finalne.

Long [ Generaďż˝ ]
DarkStar --> 450??? Na całej długości wybrzeża od Santa Maria do Georgtown nie można opchnąć 60 beczek rumu za 400! Konwój zaczyna się przepełniać, rynek przesycony... Ratuje mnie konwój wożący rum i ubrania na północ (pomiędzy Port Royale a Grand Bahama) - 21 dni, ok. 32K zysku. Na południowym szlaku ledwie sobie radzi konwój wożący mięso z PR i skupujący na drogę powrotną jutę - 19 dni, 10K zysku. Kiepsko. Ale te zyski pozwoliły mi na zakup i wyposażenie korwety wojskowej - 2 pirackie kryjówki padły po długich bojach (ok. 500K łupów). Mechanikę bitew klnę, aż powietrze wyje... Wolę czekać, aż pirackie konwoje ruszą w trasę - pozostają wtedy same wieże, ale 10 sztuk może zepsuć humor. Na szczęście piraci ich nie odbudowują zbyt szybko.
Jak na trade-sima, to PR ma bardzo ubogie narzędzia analityczno-sprawozdawcze. Co za pajac wymyślił, aby bilans pokazywać jedynie za ostatnie 10 dni? Trasa konwoju to ponad 2 takie okresy, i za cholerę nie widać jak to się ogólnie sprawdza w skali całego przedsiębiorstwa. Dlaczego nie można prześledzić historii wydatków i przychodów, ani sporządzić zestawień miesięcznych i rocznych? Co to za okres - 10 dni?
Muszę coś zrobić z tym małym popytem na rum (południe). W Cartagenie konkurencja ma 5 gorzelni - może je wykupić?
DarkStar [ PowerUser ]
w latach 1600-1605 tez nie mialem jakis rewelacyjnych wynikow, cene musialem spuszczac nawet do 360. wykupienie wszystkich destylarni pomoze na krotko, bo kupcy wracaja po pewnym czasie. 5 w miescie jest optymalnie. sam mam tylu przy 24 destylarniach tak wiec marna to konkurencja. poczekaj az miasta sie rozwina wtedy popyt sie zwieksza. wydaje mi sie, ze lepiej jest sprzedac taniej ale wiecej:)
kupcow mozesz wykosic zalewajac dany rynek odpowiednim towarem. na 5 konkurencyjnych destylarni 1500 rumu sprzedanego do dokow powinno wystarczyc.
lipe mam w PR. handel miesem jest tak oplacalny, ze 26 farm nie wyrabia z produkcja, a ja nie mam juz miejsca na stawianie nowych. konkurencja ma 23 + oczywiscie inne budnyki w tym 16 moich wytworni lin. bede musial zalac doki swinina ale zebranie 8000 beczek to bez mala rok:/
narzedzia anlityczne faktycznie ubogie ale wystarczajace. bilans obejmuje 10 dni lecz koszty podatkow, statkow i pracownikow sa stale, podobnie jak zyski z handlu. najwazniejszy jest rejestr
szlakow handlowych. bez regularnego sprawdzania zysku, pojemnosci oraz zalegania danego towaru w ladowni niemozliwoscia jest dopasowanie odpowiedniej ceny oraz ilosci "zapraszanych" (loool:)) towarow w portach.
niszczenie wiezyczek po malym treningu to drobnostka:) jedna fregata wojenna przy dobrym wietrze mozna rozwalic 10! sztuka polega na odpowiednim unikaniu kul. kiedy dzialo strzela do ciebie natychmiast skrecasz o 90 stopni, a po sekundzie odbijasz z powrotem, strzelasz i znowu odbijasz. potem spacja i powtarzasz manewr jeszcze trzy razy:) sztuczka ta udaje sie tylko z fregatami wojennymi, imo najlepszy statek wojenny w grze, ciezsze i wolniejsze zawsze obrywaja. staraj sie wyeliminowac calkowicie pirata tzn. zatopic wszystkie jego statki. nagroda rowniez jest spora, a reputacja rosnie:)

Long [ Generaďż˝ ]
DarkStar --> Powoli zaczynam się odbijać od dna :) Jest rok 1604, stopień Nawigatora, 2M w gotówce. Plantacje: 4xCukier, 3xBawełna, 2xKukurydza; Produkcja: 8xGorzelnia, 6xTkalnia, 4xChlewik, 1xTartak, 1xCegielnia. 3 fluty i 1 korweta wojenna. 3 pirackie kryjówki padły, czwarta zaraz padnie :] Powoli poprawia się sytuacja na północy - rum schodzi po 400, ubrania po 450. Ożywia się też południe, ale jak na razie sprzedaję tam mało rumu i ubrań - chyba zainwestuję w plantacje pszenicy i owoców żeby trochę lepiej zaopatrzyć miasta i zapewnić choćby minimalny dodatkowy zysk południowemu konwojowi.
Fregata, powiadasz? To Angole mają... 40 dział, głębiej zanurzona i wolniejsza od korwety woj. Zastanowię się. Całkowicie eliminować bandy piratów? Po co? Mogą założyć nową kryjówkę, a ja ją mogę splądrować :) Chyba, że w przeciwieństwie do PR1 piraci się respawnują, wtedy czemu nie...
Ożeniłeś się już? Posiadanie żony uruchamia quest ze zdobywaniem szczególnych przedmiotów - po zdobyciu wszystkich: BONUS (trochę futurystyczny).
DarkStar [ PowerUser ]
no wlasnie mialem sie pytac o artefakty:) mam juz 4:) ale na razie musze uwalnic zone z objec jakiegos straznika:)
u mnie rok 1611, wiceadmiral, 12m w zlocie i 15 w aktywach:)
piraci nie respawnuja sie ale ciagle przybywaja nowi. rozwalilem juz 20 baz, 2 kolejne na celowniku, a po morzach grasuje 4 nieodkrytych. pelne rece roboty:)
ciekawe co to za bonus - moze USS Alabama?:)
bardzo fajne sa historyczne informacje dostepne w niektorych tawernach np. o Akcie Nawigacyjnym:) miodzik

Long [ Generaďż˝ ]
DarkStar --> Nooo piękny wynik!
A co do artefaktów - ja jeszcze żadnego nie znalazłem. Jedni twierdzą, że zaczęli znajdować przed ożenkiem, inni, że dopiero potem :/
"USS Alabama"?! Jak śmiesz jankesie! CSS Alabama!!! Nie obraziłbym się za taki okręcik - a jeszcze bardziej za Alabamę po przebudowie na CSS Virginia :]
Tymczasem zgodnie z radą zakupiłem fregatę wojenną (skąd u licha ta terminologia?) - różnicy w prędkości prawie się nie odczuwa, a ilość dział i owszem - żabojadzki wynalazek sprzedałem Anglikom :) 2 kolejne kryjówki padły :)
Na północy zastój w interesach, za to coś wyraźnie drgnęło na południu. Dobudowałem plantacje pszenicy i owoców, sprzedają się świetnie, choć oczywiście z maleńkim zyskiem (min. 32gp na beczce). Każdy grosz się liczy.

DarkStar [ PowerUser ]
jankesie hehe:) strace dziewczyne przez ta gre:) piatek i sobota, tradycyjne imprezowe wieczory, a ja nasciemnialem, ze mnie glowa boli i jestem chory:)
dochodze do wniosku, ze optymalna cena na towary finalne jest 400. ustawielm takie ceny na rum, liny, ubrania i mieso na trasie bahamy-jamajka i jest to najbardziej oplacalny szlak - 250000 zysku, a konwoj w 3/4 drogi jest juz pusty. swoja droga miasta niezle sie rozrosly - gubernatorskie zra po 50 finalnych za jednym rzutem:)
wymyslilem fajny sposob na calkowite eliminowanie konkurencji. na wolne miejsca gdzie staly kiedys ich fabryki buduje magazyny:) jezeli potrzebuje miejsca wtedy wyburzam jeden albo kilka i stawiam potrzebne budynki. tym sposobem liczba przedsiebiorstw kupcow w PR spadla do zera:)
BTW jestem juz admiralem:) nastepna ranga za 10m:) ciekawe jaka?:) chyba nastala pora na wlasny kawalek ziemi. poczekam na wojne z francja, uzbroje 4 konwoje i powalcze dla hiszpanskiego wladcy:)
DarkStar [ PowerUser ]
jankesie hehe:) strace dziewczyne przez ta gre:) piatek i sobota, tradycyjne imprezowe wieczory, a ja nasciemnialem, ze mnie glowa boli i jestem chory:)
dochodze do wniosku, ze optymalna cena na towary finalne jest 400. ustawielm takie ceny na rum, liny, ubrania i mieso na trasie bahamy-jamajka i jest to najbardziej oplacalny szlak - 250000 zysku, a konwoj w 3/4 drogi jest juz pusty. swoja droga miasta niezle sie rozrosly - gubernatorskie zra po 50 finalnych za jednym rzutem:)
wymyslilem fajny sposob na calkowite eliminowanie konkurencji. na wolne miejsca gdzie staly kiedys ich fabryki buduje magazyny:) jezeli potrzebuje miejsca wtedy wyburzam jeden albo kilka i stawiam potrzebne budynki. tym sposobem liczba przedsiebiorstw kupcow w PR spadla do zera:)
BTW jestem juz admiralem:) nastepna ranga za 10m:) ciekawe jaka?:) chyba nastala pora na wlasny kawalek ziemi. poczekam na wojne z francja, uzbroje 4 konwoje i powalcze dla hiszpanskiego wladcy:)
Zdzisiek [ Generaďż˝ ]
mam nadzieje ze nie bedzie to zbyt trudne pytanie :)
wlasnie kupilem gre
pogrywalem w port royale 1 ale tylko tak z ciekawosci za 2'ke mam zamiar powazniej sie wziasc.
moze ktos z Was poda mi jakies cenne rady na poczatek jak zaczac zeby dorabiac sie powoli kasy ?
z gory dzieki
Long [ Generaďż˝ ]
DarkStar --> Nie powiem, ja też wykręciłem się dziś od obowiązków towarzyskich :)
Bardzo ciekawy patent z magazynami - trochę kosztowny, ale jak ktoś zarabia 250K na jednym rejsie, to całkiem rozsądne rozwiązanie - będę o nim pamiętał.
U mnie miasta gubernatorskie żrą dziennie po kilkanaście beczek, więc popyt jeszcze nie rośnie znacząco, no ale jest dopiero rok 1605.
Fregata sprawia się znakomicie - zwłaszcza gdy zacząłem topić piratów, zamiast starać się ich chwytać (nawyk korsarski wyniesiony z PR1) - premia za zatopienie gada jest wystarczająco duża, żeby nie ryzykować uszkodzeń podczas prób łapania.
Zdzisiek --> DarkStar pewnie dorzuci więcej użytecznych rad, ale chyba parę spraw jest podstawowej natury. Patrz na mapie morskiej jakie miasto ma jakie braki i staraj się szybko kupić (tanio oczywiście) dane dobro i szybko je zawieźć potrzebującym. Ponadto (tak mi się wydaje) każde miasto gubernatorskie konsumuje bardzo duże ilości dwóch dóbr (np. Cartagena i Hawana: cukier i bawełna, Port Royale: kukurydza i juta, Margarita: juta i bawełna). Kupuj te towary w miastach kolonialnych za cenę do 114gp i sprzedawaj po min. 150 - pójdzie każda ilość. Świetnym punktem do startu jest handel cukrem i bawełną pomiędzy Santa Marta a Cartageną. Uzyskaj pozwolenia budowlane w miastach gdzie produkuje się mięso, rum i ubrania oraz tam gdzie produkuje się cukier, bawełnę i kukurydzę - ale nie spiesz się z budową zbyt dużej ilości przedsiębiorstw, trochę potrwa zanim popyt będzie dość wysoki. Na początek wystarczą po dwie plantacje bawełny, trzciny i kukurydzy. Czasami niezły grosz można zarobić na misjach z tawern.
Runnersan [ Konsul ]
Long---> Ty jankesie:) CSS Virginie przerobiono z USS Merimac, czy jakoś tak:)

zarith [ ]
ach, dlaczego ta gra jst taka zepsuta? pogrywam od dwóch dni i płaczę:( jak można było tak sprymitywizować walkę? no jak? patałachy z ascaronu :(
Long [ Generaďż˝ ]
Runnersan --> Argh... Włażę pod biurko i się wstydzę... Ale mi głupio :(
zarith --> Walka jest badziewna - ale cała reszta znacząco tą wadę nadrabia :)

szwejos [ Konsul ]
DarkStar-->grałeś może wcześniej w Patriciana II lub III ?
Ciekawi mnie porównanie między nimi a Port royale 2, bo pierwsza częsć Port royale wydawała mi się słabsza niż Patrician.
DarkStar [ PowerUser ]
Zdzisiek --->
Long dobrze prawi. nic dodac, nic ujac.
szwejos --->
ze stajni Ascaronu, oprocz PR2, gralem jedynie w Tortuge.
zarith --->
walki morskie dla mnie to margines. nastawiam sie glownie na handel i produkcje.
Long --->
fregata wojenna jest znakomita, jednak przy atakach na konwoje wojskowe liniowiec jest konieczny do zmiekczania kadlubow. na fregaty za szybko przypuszczany jest abordaz:/

Long [ Generaďż˝ ]
szwejos --> Grałem w PIII, jest dużo bardziej skomplikowany pod kątem ekonomiczno-politycznym niż PR2, ale za to PR2 jest dużo wszechstronniejszy :)
DarkStar --> Fregata robi mi teraz za szybki transportowiec :) Miałeś rację - po sierpniu 1605 popyt dostał szału i nie nadążam z budowaniem produkcji! Dwie ceglarnie i dwa tartaki nie wyrabiają się z zamówieniami, chyba trzeba stawiać kolejne. Przymierzam się też do zbudowania centrum produkcji pszenicy i owoców wraz ze stosownym konwojem - dwie plantacje w Cartagenie prawie wszystko sprzedają na pniu w mieście. Za mało drewna, cegieł i rąk do pracy - chyba kupię flutę handlową od Holendrów do wożenia materiałów budowlanych i robotników :)
Zaczynam mieć poważne plany - żeby wypchnąć konkurencję (w dalekiej przyszłości) z rynku rumu, ubrań i mięsa, trzeba będzie zdobyć najpierw pozwolenia budowalne we wszystkich miastach gubernatorskich i wicekrólewskich...
Znalazłem pierwszy artefakt - żona jednak nie była potrzebna, jest wymagana tylko po skompletowaniu wszystkich.
DarkStar [ PowerUser ]
Long --->
plan na lata:) holenderskie fleuty handlowe to podstawa - wszyscy handlujacy kapitanowie maja po 3, jeden ma 4. u mnie rowniez dwie fregatki i liniowiec w wolnych chwilach robia za transport:)
oplaca sie handel podstawowymi? ile kosztuje produkcja, za jaka kwote uplynniasz je w portach i jakie masz z tego zyski?
Long [ Generaďż˝ ]
DarkStar --> Handel pszenicą i owocami to raczej filantropia niż prawdziwe zyski. Produkuje się po 77, a sprzedaje po 120-140. Niemniej chodzi o nasycenie miast - żeby nie zaczęły przymierać głodem, bo wtedy się nie rozwijają wystarczająco szybko i nie rośnie w nich popyt na droższe produkty. Najlepszy rozwój miasta osiągają gdy mają pełne zapasy żarcia, a potrzebują go prawdziwe góry.

DarkStar [ PowerUser ]
dzizas to ile musze zbudowac farm zeby wyzywic cale Karaiby?:)
Long [ Generaďż˝ ]
DarkStar --> Pojęcia nie mam :) Na razie czynię tylko przymiarki i studia teoretyczne. Zbyt dużo poza tym się dzieje - 14 gorzelni, 12 tkalni i 12 chlewików wymaga ciągłej troski i regulowania... O rozbudowie nie wspominając (północ ciągle chce więcej, konwój przynosi już 90K zysku i ciągle w 3/4 trasy robi się pustawy).
A tak BTW - Cenega zrobiła nas w *&^%$. Nie dostaliśmy wraz z grą mapy, którą załącza się w edycjach zachodnich :[
blood [ Killing Is My Business ]
mam niemiecko wersje PR2, czy jest jakies spolszczenie ??? albo czy moglby ktos z was wyslac mi angielskie pliki jezykowe ??? mail : [email protected], gg 1638262, prosze o kontakt !
Long [ Generaďż˝ ]
blood --> Od paru dni bez problemu można kupić polską wersję.
W PR2 brakuje mi jeszcze jednej rzeczy - możliwości synchronizowania ruchu konwojów. Pływają raz 16 a raz 26 dni, nijak się to ma do produkcji. A wystarczyłoby dołożyć komendę oczekiwania w porcie na określoną partię towaru lub przez określoną liczbę dni... Dokucza to przy transporcie surowców - raz dowiozą na czas, a raz nie i produkcja stoi. Zmusza mnie to do utrzymywania dużych nadwyżek w magazynach.
DarkStar --> Korzystasz w ogóle z automatycznego handlu? Mi to zawsze przynosiło straty...
blood [ Killing Is My Business ]
Long ---> dostałem to gre od znajomego z niemiec na urodziny, nie mam zamiaru wydawac 70-80 zl na gre ktora mam i dlatego potrzebne mi pliki jezykowe polskie albo angielskie chociaz

DarkStar [ PowerUser ]
MAM SWOJE MIASTO:))) nazywa sie Valladilid, lezy w srodkowej ameryce w cieniu palm i indianskiej piramidy, a wszystko okraszone tropikalnym klimatem:) zabieram sie za jego rozwoj:)
Long --->
zartujesz?:) nigdy go nie wlaczylem i nie zamierzam tego robic:)
W PR2 brakuje mi jeszcze jednej rzeczy - możliwości synchronizowania ruchu konwojów.
mi rowniez. denerwujacy jest tez brak ustawienia limitu ladunku na statkach. kiedy popyt na cos maleje szybko potrafia sie zapchac:/
i jeszcze cos. zaatakuj miasto od ladu:) gwarantowany rotfl:)))

Long [ Generaďż˝ ]
DarkStar --> Atakować miasto od lądu? Teraz? Toż ja na moją flagową "Eileen" mustruję pełną załogę wyłącznie do obsługi dział podczas okazjonalnych wypadów na pirackie kryjówki. Kto by miał miasto szturmować? Bosman na czele oddziału złożonego z kuka, okrętowego kota i kapitańskiej papugi?
Własnego miasta gratuluję :) Co możesz w nim produkować?
Cóż, PR2 jest znakomitą grą, ale aż prosi się o kilka ulepszeń - jak choćby te wymienione wcześniej funkcje. Na mojej liście życzeń znajdują się:
- szczegółowy bilans miesięczny i roczny (w końcu to trade-sim!);
- funkcje zarządzania konwojami (harmonogram i precyzyjne polecenia dla ładunku);
- możliwość udziału w życiu politycznym (jak w Patricianie III);
- rezygnacja z walki na małej mapce od RTSa i zastąpienie jej walką w stylu "Sea Dogs";
- więcej budynków użyteczności publicznej (do wykorzystania i budowy);
- nowe przedsiębiorstwa (stocznie budujące statki, produkcja broni, no i koniecznie burdele:));
- piraci jako osobna "nacja", z którą można się sprzymierzyć i wieść piracki żywot.
Innymi słowy: kombinacja "Port Royale" z "Patricianem", "Tropico 2" i "Sea Dogs" :) I jeszcze grafika z "Pirates of Caribean", a na deser Keira Knightley zamiast tych upiornych gubernatorskich córeczek! Wybrać co najlepsze z tego co już istnieje i sukces gotowy - nie wiem czemu wszyscy usilnie starają się wymyślić coś całkowicie nowego...
Zyga [ Urpianin ]
piraci jako osobna "nacja", z którą można się sprzymierzyć i wieść piracki żywot.
To znaczy, że tu nie mozna byc piratem?! Myślałem, że to gra o piratach!

zarith [ ]
gram i jednak nie jest tak źle:) da się przeżyć tą walkę... nie wybudowałem na razie żadnej manufaktury ani niczego, tylko i wyłącznie zajmuję się walką z wrogami anglii:). da się spokojnie z tego wyżyć, polując jedną flotą zarabiam kupę szmalu - 1.5 miliona w jakiś miesiąc czy dwa:) jest tez spro questów, no i w ogóle nie nudze się:).

Long [ Generaďż˝ ]
Zyga -->
Myślałem, że to gra o piratach!
Nie, to gra o Karaibach. Można sobie okazjonalnie troszeczkę popiracić, ale to nie jest sposób na życie :)
Zarith --> A widzisz :)
DarkStar [ PowerUser ]
Long --->
ziarno, drewno, liny, rum i barwniki. kiepsko, ale postanowilem zainwestowac w farby:) mialem jeszcze do wyboru miasta z kakaem i cygarami jendak nie odpowiadala mi ich lokalizacja. szkoda, ze nie mozemy wybrac co chcemy wytwarzac w swoim miescie:/ mozna przynajmniej zmienic pierwotna nazwe - Valladilid brzmialo troche badziewnie:)
co do ataku od ladu - nie chodzilo mi o zdobycie miasta ale o overlook jak to wyglada:) ja normalnie spadlem z krzesla:) cos pieknego:)
- szczegółowy bilans miesięczny i roczny (w końcu to trade-sim!);
bilans miesieczny byl by tak samo niedokladny jak 10 dniowy, natomiast roczny jak najbardziej
- funkcje zarządzania konwojami (harmonogram i precyzyjne polecenia dla ładunku);
dziwie sie dlaczego tworcy nie zamiescili takich podstawowych rozwiazan
- możliwość udziału w życiu politycznym (jak w Patricianie III);
fajnie by bylo. napisz jak to jest rozwiazane w Patricianie?
- rezygnacja z walki na małej mapce od RTSa i zastąpienie jej walką w stylu "Sea Dogs";
raczej w stylu Piratow z Karaibow:) zaniechany Sea Dogs II to nic innego jak PzK w lepszej szacie grafcznej z dodanymn luznym watkiem fabularnym z filmu
- więcej budynków użyteczności publicznej (do wykorzystania i budowy);
tak jak w SimCity?:) przy budowie swojego miasta instrukcja zawiera bledy np. tawerne i kosciol postawilem "z buta" przy 300 mieszkancach
- nowe przedsiębiorstwa (stocznie budujące statki, produkcja broni, no i koniecznie burdele:));
burdele to podstawa:) ciekawe czemu by sluzyly poza relaksem:)) szkoda, ze nie mozna budowac statkow w swojej stoczni po dostarczeniu odpowiednich materialow. spelnia jedynie funkcje naprawcze.
- piraci jako osobna "nacja", z którą można się sprzymierzyć i wieść piracki żywot.
niestety dana nam zostala jednynie namiastka polegajaca na wynajmowaniu ich w tawernach:/ natomiast wiesc mozna bujne zycie korsarza ala zarith:)
zarith --->
atakowales moze flote skarbow?
Long [ Generaďż˝ ]
DarkStar -->
bilans miesieczny byl by tak samo niedokladny jak 10 dniowy
No to przynajmniej możliwość przegląania wyników z kilku okresów 10-dniowych.
napisz jak to jest rozwiazane w Patricianie
W wielkim skrócie - można ubiegać się o wybór na burmistrza miasta (co wcale łatwym przedsięwzięciem nie jest) i mieć bezpośredni wpływ na całe miasto; można brać udział w procesach (po oskarżeniu o piractwo na przykład), można przekupywać różne osobistości aby uzyskać konkretne korzyści polityczne; można wreszcie ubiegać się o stanowisko szefa Hanzy i wpływać na działalność stowarzyszonych w niej kupców.
raczej w stylu Piratow z Karaibow:)
Skądże znowu! PzK to okrojona wersja niedoszłego SD2 - uproszczonego na użytek konsolowych prostaczków i wydana pod presją terminu premiery filmu. Grafika jest co prawda miodna, ale same bitwy, a zwłaszcza abordaż to już kompletna porażka. Tak jak było w SD - tak było dobrze.
tak jak w SimCity?:)
Nie :) Tak jak w Tropico 2.
burdele to podstawa:) ciekawe czemu by sluzyly poza relaksem:))
No jak to czemu? Przynosiły by dochód, poprawiały atrakcyjność miasta, przyspieszały by odzyskiwanie morale przez załogę na przepustce...
szkoda, ze nie mozna budowac statkow w swojej stoczni po dostarczeniu odpowiednich materialow.
Zauważ, że w żadnej stoczni nie można de facto budować statków - dostajesz to co mają "na magazynie" albo idziesz szukać dalej. W Patricianie trzeba było dostarczyć do stoczni kupę materiałów i długo poczekać, a statek był budowany - za to można go potem było ulepszać.
natomiast wiesc mozna bujne zycie korsarza ala zarith:)
Nakorsarzyłem się w PR1 - ale marzy mi się takie porządne, rzetelne piractwo - tak jak w Tropico 2 lub po przyłączeniu się do Bractwa w SD.

zarith [ ]
prawdziwe porządne piractwo mam nadzieje będzie w zbliżających się milowymi krokami piratach boskiego sida meiera:)
floty skarbów jeszcze nie zdobyłem, ale pracuje nad tym:) chwilowo z hiszpanią pokój, więc koncentruję się na francuzach:)
źle rozwiązali kwestię letter of marque. walcząc po lom nie powinno się tracic stosunków z napadanym państwem, w końcu nie napadam jako zwykły cywil tylko jako w słóżbie jej królewskiej możci:) ale, z drugiej strony, przekupienie gubernatora kosztuje jakieś 200 000, więc przy odrobinie szczęścia zwraca się po pierwszym konwoju handlowym:)
zarith [ ]
miało byc w służbie oczywiście:) scuzzi:)
DarkStar [ PowerUser ]
ja robie sobie przerwe:) przegralem 20 godzin, a obowiazki niestety wzywaja:/ ale mi plan dowalili w tym semestrze - w srode wychodze z uczelni o 21, 6 godzin pracowni dyplomowej...

Long [ Generaďż˝ ]
DarkStar --> Rozumiem :) Też drugi dzień nie gram - z pracy wracam zmęczony jak pies, a szykuje się przeprowadzka do innego miasta, więc czasu jakby maławo :(
zarith --> Nie tracić dobrych stosunków z napadanym państwem?! Jak to sobie wyobrażasz? Przecież wojna wynika właśnie z tego, że dwa państwa zupełnie sobie popsuły stosunki :) I tak jest nieźle, bo o ile nie zabierzesz się za korsarstwo, to spokojnie można handlować z miastami wroga - co w rzeczywistości nie powinno mieć miejsca. No nie, za dobrze byś chciał mieć - łupić komuś konwoje i jeszcze z nim handlować (złupionymi mu dobrami) :D To se ne da!

zarith [ ]
nie w czasie wojny... po podpisaniu pokoju:). w końcu walczyłem jako żołnierzm nie?

Long [ Generaďż˝ ]
Raczej jako żołnierz fortuny :) Korsarz jest przecież prywatnym "przedsiębiorcą", a nie regularnym żołnierzem. Na wroga napada nie dla tego, że ma taki rozkaz, tylko dlatego, że chce na tym sporo zarobić :) Nie dziwota, że takich gorliwców potem nie lubią.
Bich [ Pretorianin ]
Czy wicekról też ma córkę? I kiedy ma się do niej dostęp. W końcu wiadomo że to najlepsza partia na całych Karaibach...
zarith [ ]
ma córkę, aby się z nią spotkac musisz wykonac misję czy dwie dla wicekróla

Woytas1 [ Konsul ]
A czy ktoś z was grał w The Privateer's Bounty: Age of Sail II. To już staruszka, ale myślę że bitwy morskie można by z powodzeniem wzorować na tej grze. Statki można było ustawiać w szyki, podawać kursy po jakich mają płynąć, określić rodzaj kul jakich mają używać do atakowania wroga oraz określić cel (kadłub lub żagle) a do ataku na większe jednostki wysłać brandery. Szkoda, że w żadnej nowszej produkcji ten sposób walki na morzu nie został zastosowany. A walki lądowe to tylko „medievalek”!
A co do Piratów Sida to pewnie „popiracić” to się da ale walki morskie będą wyglądały jak w PR.
specjalista [ Generaďż˝ ]
niestety ta gra mnie rozczarowała zrobiła sie z niej czysta gra ekonomiczna a to na dłuższą mete staje się nudne
nie ma jak sie rozerwać i uprawiać gangsterki na karaibach , nie ma pojedyńczych statków pirackich a i handlowe pływają w obstawie poza tym utrzymanie załogi w pełnej liczbie pochłania ogromne koszta także podsumowując spory krok w tył odnosząc się do 1 części
chyba że ktoś mnie oświeci jak można utrzymać sie z piractwa chyba <zarith> coś wspominał że idzie mu w tej dziedzinie dobrze
zarith [ ]
zgadzam się specjalista:) co do mnie, nie jestem piratem tylko kaprem - kupuję lom i zabijam w imię królowej:>
Long [ Generaďż˝ ]
specjalista --> Ale za to możesz atakować kryjówki piratów, zaś konwoje handlowe wprawdzie otrzymały eskortę, ale za to ststki handlowe poddają się po unieszkodliwieniu eskortowców. Bądźmy szczerzy - w PR1 korsarstwo było sposobem na łatwy i szybki zysk (ja w ten sposób przeszedłem grę nie założywszy ani jednego przedsiębiorstwa i z pojedynczym konwojem handlowym) - teraz trzeba się juz bardziej wysilić, ale sądząc po głosach na forum Ascaronu, nadal można z korsarstwa żyć.
zarith --> No właśnie, napisz nam z łaski swojej, jaką strategię i taktykę gry zastosowałeś jako zawodowy korsarz :)
FalconTm [ Generaďż˝ ]
Poczatek gry - barka (5-12 wezlow, 20 armat, 60 zalogi)
Kawalek pozniej - korweta (5-12, 22, 80)
Chwila pozniej - Karaka (4-12, 40, 140)
Efekt koncowy - Fregata wojenna (5-13, 40, 120) - tym juz bezkarnie
wywraca sie Karaiby na lewa strone :)
Kiedy przewaga liczebna, kolejno "scinamy" zagielki, potem zaloge,
w epilogu abordaz :).
1v1 - zaloga, abordaz
Wazne, aby miec list kaperski.Na poczatku warto zaczekac okolo miesiaca
na wojne z Holandia.Anglia dosc szybko podpisuje pokoj.Jezeli histirycznie
fakty pokrywaja sie z PR1, najlepiej jest plywac dla Anglii (ciagle wojny).
Zreszta w kazdej chwili mozna posmarowac gubernatorowi.
Jest to opcja dla graczy zaczynajacych od Hiszpani.
Kiedy sciga nas konwoj wojskowy, a mamy mala ilosc zalogi, kilka zdobytych
statkow i nie uda sie uciec do portu przed walka - warto ustawic wszystkie okrety
na wojenne.Po rozpoczeciu walki wystarczy uciec kazdym okretem, wtedy nic nie stracimy,
a konwoj wroga odpusci.
Generalnie najwaznejszym czynnikiem podczas walki jest predkosc,
ilosc dzial i zalogi sa drugorzedne.Mozna np. taka barka zdobyc 2 fregaty
i Karake.Wszystko zalezy od zdolnosci manualnych gracza.
Zauwazylem,ze statki pirackie maja wieksza predkosc maksymalna niz
standardowe (nie wiem, czy wszystkie), takze warto upolowac jakiegos
typa spod czarnej flagi :)
Wyzej wymienione opinie sa skutkiem czterogodzinnej gry od rozpoczecia
kariery,wiec z czasem dowiem sie wiecej :).Na chwile obecna stan floty
to 5 x Karaka + 500 tys. zlota.
Rgds

Long [ Generaďż˝ ]
Zły jestem jak pies :[ Walka z trzema pirackimi barkami skończyła się zatopieniem jednego i ucieczką pozostałych, ale moją fregatę wojenną sprowadziły do 42% kadłuba. Dlaczego ja mam wrażenie, że walka w PR2 została totalnie skopana? To nie przypomina starcia żaglowców na otwartym morzu lecz dziką burdę w ciasnej tawernie. Co za łoś wymyślił takie malutkie mapki? W normalnych warunkach przewaga 1 węzła prędkości pozwalałaby na zwycięstwo, ale tutaj przeciwnik zwiewa za krawędź mapy i po zawodach. Może ja nie mam małpiej zręczności wymaganej do tej części gry, może jakąś złą taktykę stosuję. Nawet jeśli uda mi się popsuć ożaglowanie u przeciwnika, to i tak rzuca się on do ucieczki i zanim zdążę przetrzebić jednemu załogę i zająć gada, to reszta dawno już zwiała pomimo minimalnej prędkości. Pełna frustracja.
Czy ktoś z mających więcej szczęścia w walce mógłby mi podrzucić parę swoich pomysłów na bitwy?
FalconTm [ Generaďż˝ ]
Long-->Zaatakuj ponownie ten sam konwoj, az do zwyciestwa.
Ustaw czas na 0.1 i tylko spacja przyspieszaj w razie potrzeby.
Zadna lodka nie uciekla mi w ten sposob :)
Long [ Generaďż˝ ]
FalconTm --> Och, to akurat był zespół broniący pirackiej kryjówki, więc nie było kogo i jak ścigać. Męczy mnie co innego - jak wymanewrować te małe paskudztwa, żeby nie zaliczyć ich salw burtowych. Wykręcenie się okrętom większym od korwety to nie problem, ale wszystko małe co rozwija 13 i 14 węzłów to problem :[
zarith [ ]
używaj dwóch statków wojennych - najlepiej military corvette i military frigate. najpierw wjazd korwetą i czyszczenie maleństw a potem zmiana na fregatę i załatwienie reszty. tak swoją drogą, mil. corvette jest na tyle zwinna i dobrze uzbrojona, ze udało mi sie tylko nia rozwalić flotę wolenna hiszpanów - 2 war galleony i 3 fregaty:)
zarith [ ]
falcon --> statki piratów rzeczywiście sa szybkie, ale to zasługa tego, ze pływaja oni zwykle w pirate barque - szybsza wersja zwykłej barki:)
Long [ Generaďż˝ ]
zarith --> A jak wygląda zmiana statków podczas bitwy? Rozumiem, że pierwszy wieje do najbliższej krawędzi, ale gdzie się pojawia drugi?
Z resztą, jak na razie koncentruję się na rozwoju firmy - kończy się rok 1607, powoli zbliżam się do 100 przedsiębiorstw, konwoje łącznie przynoszą średnio 250K zysku w 20-22 dni. Żeby poćwiczyć walkę, trzeba by się zaangażować w jakąś wojnę, a to złe dla interesów - zwłaszcza, że Holendrzy to moi najlepsi klienci, a i Angole też sporo kupują. Pozostają piraci i żabojady, ale wojny Hiszpanii z Francją są raczej rzadkie. No i jak uczciwy przedsiębiorca ma się dorobić własnego miasta? To zupełnie nie fair.
A tak BTW: czy piraci miewają cięższe okręty? Przeważnie widuję barki i korwety, tylko raz zdarzyła się karaka i raz fregata...
zarith [ ]
tak, zmiana dokładnie tak wygląda. nie widziałem chyba jak dotąd pirata na lepszym statku niż fregata... raz miałem takiego z galeonem i fregatami, ale wyszedł mi z questu a nie z gry więc nie wiem czy go liczyć:). piratów niestety jest w tej grze strasznie mało - więc i doświadczeń z nimi niwiele:)
Long [ Generaďż˝ ]
zarith -->
tak, zmiana dokładnie tak wygląda.
No ale gdzie się pojawia zmiennik? Też na brzegu mapy? Na środku?
zarith [ ]
wypływa zza brzegu mapy. sorry, nieuważnie przeczytałem twoje pytanie:)
Zyga [ Urpianin ]
Long --> Czy może chodzi ci o to jak wybrać drugi statek?
Klikasz na jego ikonce w zestawieniu eskadry.

Long [ Generaďż˝ ]
Dzięki za info :)
Tymczasem wracam do interesów - trzeba uruchomić kolejny konwój i rozbudować produkcję. Zastanawiam się też nad wykupieniem kilku nieruchomości, w końcu to zyski z czynszów utrzymują moją flotę... No i trzeba naudzielać tylu pożyczek, ile się da, pieniądz musi pracować, a nie leżeć na koncie (pożyczka 450K na 14 miesięcy daje 200K czystego zysku).
FalconTm [ Generaďż˝ ]
Long-->Drugi statek pojawia sie w okolicach centrum mapy,
przynajmniej u mnie :)
20-22 dni 250K?? Hmm,troche malo :)
Koncze drugi miesiac i zarobilem juz jakies 800K.
Wynika wiec, ze korsarstwo jest znowu najbardziej oplacalne :D
Rgds
DarkStar [ PowerUser ]
800k w dwa miesiace? hmm troche malo:) ja czesze ok miliona w dwadziescia dni, a to dopiero polowa mozliwosci handlowych PR2:)
wyglada na to, ze handel jest jednak najbardziej oplacalny:)
zarith [ ]
to zależy o piractwie na jaką skalę mówimy:) mając dwie - trzy floty bojowe polujące na konwoje handlowe można wyciągnąć naprawdę sporo kasy:)
FalconTm [ Generaďż˝ ]
DarkStar--->Heh, rotfl :))
Dla mnie to dopiero poczatek gry, zas Ty pewnie posiadasz
rozbudowane szlaki handlowe.Takze monopol pelna geba :)
Jednakze, bawiac sie w piractwo, nie musisz pilnowac czegokolwiek.
Po prostu plywasz i wybierasz sobie cel :P.
Jak juz Zarith rzekl, przy kilku flotach sielanka niesamowita objawiona :)
Rgds

zarith [ ]
poza tym, policzmy ile pieniędzy mozna zarobić na zdobyciu jednej floty transportowej... 55 każdego z luxuries, sprzedajemy po 900 - 1000 - 200 000, do tego należy dodać statki i jakieś inne badziewne towary, powiedzmy kolejne 100 000. razem 300 000, a ponieważ statki transportowe mają stałe trasy, a co lepsza, są cieśniny w których łączą się trasy kilku transportów, więc jedna flotą nie jest trudno zarobić 1 000 000 miesięcznie:). oczywiście, trzeba potrafić obronić się przed flotami wojennymi wroga, ale ta umiejetność przychodzi sama jak juz zostajemy kaprami:). poza tym, jesli ma się jedna flotę tylko handlową, to jest już zupełnie ekstra - ja mam jedna taką, która pływa i marudzi na ceny w każdym miecie:). to znaczy, ładuje na nia wszelkie łupy wojenne i sprzedaję tylko pod warunkiem że cena mi odpowiada - na przykład cygara i cukier minimum 200-220, luxy po min 900 i tak dalej:). co, przy okazji, jest niezłym tipsem dla początkujących na szybki i bezstresowy zarobek - w początkowym mieście każemy magazynowi kupować wszystkie lux po 550-600 (zależnie od miasta chyba, różne ceny bywają), wsadzamy je na statek i bezproblemowo sprzedajemy po 900-1000:)

Long [ Generaďż˝ ]
DarkStar --> A gdzie żeś się podziewał? Pochwal się wynikami działalności - jakieś małe sprawozdanko (co, ile, gdzie)?
Korsarstwem parałem się w PR1 - żadnej troski o ląd, o konwoje, wyniki finansowe, pełna swoboda... Ale czegoś mi tam brakowało, a konkretnie to poczucia, że coś osiągnąłem. Teraz to co innego - niebieski kolor rozlewa się po mapkach kolejnych miast i będzie się rozlewał na kolejne - aż Karaiby będą MOJE! Buhahahahaha!!! *śmieje się złoworogo*

DarkStar [ PowerUser ]
FakconTm --->
niestety musisz pilnowac np. nadlatujacych kul i wyszukiwac kolejne statki do zrabowania. do handlu potrzebna jest jedynie gumka recepturka. obciazasz nia spacje i idziesz robic sobie obiad or sth:) po 15 minutowej przerwie twoje konto jest bogatsze o 10M:)
Long --->
stara bieda:)

DarkStar [ PowerUser ]
oczywiscie zamiast gumka recepturka powinno byc gumka myszka:)
Tomashh [ Pretorianin ]
Głodnemu chleb na myśli :)
Ja się zastanawiam nad zakupem tej gry..... i czy nie znudzi mi się ciąłe handlowanie po jakimś czasie

Long [ Generaďż˝ ]
DarkStar -->
obciazasz nia spacje i idziesz robic sobie obiad or sth:) po 15 minutowej przerwie twoje konto jest bogatsze o 10M:)
???!!! Groza! Cała moja wiara w twoją handlową uczciwość właśnie zaczyna się chwiać w posadach. Jak to tak? Czytałem na forum Ascaronu posty delikwenta, który dorabiał się zostawiając na noc włączoną grę, ale nie wierzyłem w aż tak wielką nieuczciwość! A tu DarkStar... Jestem wstrząśnięty...

DarkStar [ PowerUser ]
Long --->
ja tylko napisalem, ze istnieje taka mozliwosc:) sam nie praktykuje, bo na moim koncie jest ok 50M i mam spore problemy z wydaniem takiej ilosci gotowki. w chwili obecnej zajmuje sie ostatecznym eliminowaniem handlarzy miesem na terenie calych karaibow:)
dorobiles sie juz wlasnego miasta?

Long [ Generaďż˝ ]
DarkStar -->
ja tylko napisalem, ze istnieje taka mozliwosc:)
Ufff....
dorobiles sie juz wlasnego miasta?
A skąd... Jeśli się nie mylę, żeby dostać miasto od wicekróla trzeba najpierw natłuc flocie wroga, a potem zająć ileś-tam miast. A z kim ja mam walczyć? Z Anglikami i Holendrami handluję na potęgę, a z Francją Hiszpania rzadko się bije. A jak ty się swojego dorobiłeś? I o co chodzi z tym otrzymywaniem 25%, 50%, 75% etc. gruntów?
Tymczasem ciągle trwa rozwój - muszę postawić kolejne chlewiki, bimbrownie i zakłady powroźnicze, plantacje. Brakuje rąk do pracy. I tu naszedł mnie pewien pomysł - otóż zamierzam postawić w kilku miastach gubernatorskich po jednej fluicie i ładować na nią każdego wolnego robotnika jaki się na rynku pojawi. W razie szybkiej rozbudowy produkcji będę miał gotowy zapas pracowników na statkach więzienn... eee, znaczy, pasażerskich. Swoją drogą: gdzie jest handel niewolnikami?! Karaiby bez niewolników??? Pie$%^&*@# polityczna poprawność...
Jeden pomysł prowadzi do drugiego. A może by tak w miastach, w których nie mam magazynów postawić po jednym konwoju złozonym z pinasy? Taka siatka informacyjna - zawsze można zajrzeć do doków, do tawerny... To może nie będzie najtańsze rozwiązanie, ale i nie trzeba będzie wszędzie pływać...
zarith [ ]
nie jest też takie drogie, miast jest 60 a utrzymanie małej łódki z kapitanem noobem nie powinno kosztować więcej niż 20 złotych, więc wychodzi jakieś 1200 - tyle co utrzymanie przeciętnej floty bojowej :)
DarkStar [ PowerUser ]
Long --->
zdobycie miasta to 2-3 tygodnie gierkowego czasu, tak wiec nie stracisz za wiele zaprzestajac handlu na taki okres. 25%, 50% oznacza ilosc gruntow na ktorych mozesz budowac. na poczatku na 25% terenu, pozniej jak zdobedziesz wiecej miast na 50%, az do setki.
galery to nieglupi pomysl ale na poczatku gry. wszystki moje miasta produkcyjne maja status bogactwo, wiec nie musze sie martwic o naplyw nowej sily roboczej.
60 pinas... hmm.. no nie wiem:)
DarkStar [ PowerUser ]
zartih --->
dokladnie 25 za lodke z kapitanem:)

Azazell22 [ Generaďż˝ ]
Witam jestem nowy i dopiero co sobie kupilem gre i chcialbym na początku sie przywitac :))
mam pytanie w jaki sposób zdobywacie miasto ?? i jak to wygląda ?? wtedy jestem jak gubernator czy jak ??
pozdrawiam
szwejos [ Konsul ]
Ja mam pytanko jak sobie radzicie z wierzyczkami obronnymi portów w miastach piratów?
Bo mi to strasznie tępo idzie - jak walenie głową w mur ;)
zarith [ ]
szwejos --> najlepiej pomaga praktyka:). można ich strzałów unikać z kilkudziesięcioprocentową szansą na sukces, musisz mieć szybki, zwrotny statek - polecam mil. frigate lub mil. corvette
Long [ Generaďż˝ ]
Policzyłem - utrzymanie takiej sieci informacyjnej kosztowało by mnie 14K na 10 dni. Hmm, stać mnie... Wiedza o tym co, gdzie i za ile można kupić/sprzedać może być warta te 14K - sądzę, że mając takie dane można każdy z tych 10 dni spożytkować z maksymalną efektywnością. Przypomina mi to sieci satelitarne jakie budowałem w "X2" - zysk w czasie wzrósł mi tam znacząco.
Alternatywą dla pinas są magazyny - ale podliczmy. Koszt zakupu pinasy to ok. 10K, koszt dzienny to powiedzmy 25gp. Żeby postawić magazyn, trzeba mieć pozwolenie (kupa czasu i kilkadziesiąt tysięcy gp), materiały i robocizna to 14 620gp. Utrzymanie - 50gp dziennie. Czyli na jednej pinasie oszczędzamy ok. 5K przy zakupie i 25gp dziennie. No i nie inwestujemy w pozwolenie.
Podliczyłem coś jeszcze - bez trudu można zarobić ok. 30K na hazardzie w tawernie. 60 miast pozwala teoretycznie zarobić w ciągu dnia 1.800.000gp... Nawet gdyby oddawać się hazardowi raz na tydzień i tylko w jednej knajpie, to zysk i tak pokryje koszty utrzymania sieci.
Azazell22 --> Witamy na pokładzie :) Gubernatorem to może nie zostaniesz, ale... Co do zdobywania własnego miasta, to usiłuję naciągnąć DarkStara na krótką relację, ale coś oporny jest :)
Long [ Generaďż˝ ]
szwejos --> zarith słusznie prawi - koniecznie jeden z tych okrętów. A uniki są dość proste - najważniejszy jest kierunek wiatru. Załóżmy że mamy tylko jedną wieżyczkę. Wybieramy teraz taki punkt startu do "nalotu", aby móc płynąć ostrym baksztagiem prosto na wieżę. Dokładnie w momencie gdy wieża wypali przechodzimy na pełen baksztag żeby szybko zejść z linii lotu kuli, a chwilę potem kontynuujemy ostry zwrot (fordewind zapewnia wzrost prędkości) i zaczynamy wracać do punktu startu uciekająć z zasięgu dział. Wiatr co jakiś czas nieco zmienia kierunek - wystarczy tak korygować kurs, aby płynąć na wieżę nigdy nie przekroczyć linii półwiatru - chodzi o to, aby okręt płynął dość szybko ale jeszcze przyspieszył w momencie wykonywania zwrotu) Salwę odpalamy w tym momencie zwrotu, gdy wieża znajdzie się dokładnie na kursie prostopadłym do naszego (to trudne, ułamek sekundy za szybko lub za wolno i pudło, trzeba wprawy).
Jeśli wież jest więcej, to trzeba tak planować zwroty i kursy, aby nigdy nie dostać się w zasięg więcej niż jednego działa.
Azazell22 [ Generaďż˝ ]
Darkstar ??? może powiesz mi jakie funkcje pełnisz mając miasto ??? :))
a jeszcze drugie pytanie czy znajde gdzies mape w necie lub coś pokazującą jakie miasta wytwarza surowce ?? bo mam mape ale do 1 części :(( z oryginału

szwejos [ Konsul ]
dzięki za pomoc muszę najpierw zdobyć taki statek, bo na razie głównie trudnie się handlem i mam tylko 1M gotówy

Woytas1 [ Konsul ]
Cześć!
Wczoraj miałem troszkę czasu i pograłem sobie w demko. Z handlem szło mi nie najgorzej, z produkcją też z bitwami morskimi już nie tak. Z wieżyczkami też jakoś tak opornie mi szło – z reguły jedna wieżyczka za jeden statek. Co prawda nie zatopiony ale ciężko uszkodzony. Bazę piratów w demku załatwiłem 1 korwetą, 1 fregatą (obydwa ciężko uszkodzone), zaś ostatni strzał oddał bryg. A dzisiaj pewnie pognam do marketu coby nabyć drogą kupna prawa do grania. Sądząc z Waszych opisów i swojego doświadczenia z demkiem gra ma swoje wady ale do czasu ukazania się ROMEczka coś trzeba robić.
Mam tylko pytanko. Czy mapa PR2 pokrywa się z tą z PR1?
Życzę kilo wody pod stopą (czy jakoś na odwrót) i do zobaczenia na Karaibach!!!

zarith [ ]
tak, mapa z pr2 pokrywa się z tą z pr1
DarkStar [ PowerUser ]
panowie zdobycie wlasnego miasta to kaszka z mleczkiem. wystarczy wykonywac polecenia wicekrola - musialem zatopic z 6 konwojow militarnych, zdobyc dwa miasta i przekazac pare statkow na rzecz Hiszpanii.
wlasne miasto to mix kolonialnego i gubernatorskiego. mozemy w nim produkowac dwa towary podstawowe, dwa finalne i jeden kolonialny. zadaniem gracza jest jego rozwoj. na poczatku dostarczamy wszystkie surowce (pozniej zaczynaja przyplywac kupcy), budujemy przedsiebiorstwa zeby zaludnic nieco, wiezyczki do obrony i wszystkie inne typowo miejskie budowle (tawerna, kosciol etc.).
mamy wylaczne prawo do budowania przedsiebiorstw oraz swoj palac, ktory pelni role magazynu do ktorego mozemy pakowac nieskonczenie wiele towarow.
w zasadzie to wszystkie te informacje mozna znalezc w instrukcji:)

Woytas1 [ Konsul ]
zarith --> dzięki! Przynajmniej tyle dobrze. W jedynce najbardziej wkurzał mnie fakt szukania na mapie miejsca wykonania misji (kłania się stary dobry SD). Tu przynajmniej będę miał gdzie szukać!!!
DarkStar --> nie wiem jak u innych ale u mnie instrukcja od razu idzie w kąt (chyba, że jest do niej przyczepiony kod)!
Long [ Generaďż˝ ]
DarkStar --> No to trzeba poczekać na kolejną wojnę z Francją... No ale o co chodzi z tymi procentami powierzchni miasta? Czyżby we własnym mieście nie można było od razu budować na całej mapie?
Woytas1 -->
Czy mapa PR2 pokrywa się z tą z PR1?
Geograficznie tak, ale nacje i produkcja są inaczej umieszczone.
nie wiem jak u innych ale u mnie instrukcja od razu idzie w kąt
BŁĄD! W instrukcji jest masa bardzo użytecznych informacji. Niestety, tradycją Ascaronu jest to, że piszą "co", a nie piszą "jak"...
DarkStar [ PowerUser ]
instrukcja PR2 to encyklopedia w porownaniu do tworu z Mrocznych Wiekow:)
Long --->
dokladnie

Woytas1 [ Konsul ]
Long --> Znaczy będę miał co poczytać w miejscu odosobnienia!
FalconTm [ Generaďż˝ ]
Mnie jakos szkoda czasu na zajecie sie handlem :)
Plywam sobie bezkarnie, lupiac Anglie i Francje obecnie.
Hiszpanie klaniaja sie w pas, czapki juz same z glow spadaja :)
Dwie bialoglowy usilnie staraja sie wyjsc za mnie ^^
Na chwile obecna posiadam 10 OL, 5 GW, 2 MF i 1 MC.
Dwie floty po 5 okretow i jeden fajny kapitan 5.5.5.
Niecale 10 h gry.
Jakie maksymalne statsy moze miec kapitan , tak BTW.?
Powoli nudnym sie staje zawod Korsarza :)
Pewnie pokusze sie o wlasne miasteczko.
Poki co zycze wszystkim zeglarzom mocnych zagli,
pieknych kobiet i dobrych wiatrow :)
Rgds
Alucard [ Pretorianin ]
hejka...
Sorki , bo moze to glupie pytanie.. ale jak zmienic rozdzielczosc w tej grze.....? :)

MASHTRIX [ Human Wizard ]
Wspaniała gra. Właśnie dziś ją wygrałem, całkiem niespodziewanie. Jestem bardzo zadowolony, że dojdę do posiadczy tej wspaniałej gry.
Juz niedługo zaczynam grać :) Screeny macie jak w banku :)

Long [ Generaďż˝ ]
FalconTm --> Mnie zaś szkoda czasu na bijatyki - nawet piratów napadam jedynie gdy akurat odnawia się zapas materiałów budowlanych i przez parę dni nie można nic budować :)
A kapitana 5.5.5 już bardziej nie wypasiesz.
Alucard --> Nie ma takiej opcji :] Sorry.
MASHTRIX --> A widziałem dziś newsa na ten temat. Witamy :) Czekamy na twoje wrażenia.
Zyga [ Urpianin ]
DarkStar --> jako założyciel wątku, powinieneś założyć 2-gą część bo wygląda na to że wątek będzie się rozwijał skoro ciągle dochodzą nowi uzytkownicy :)

Woytas1 [ Konsul ]
Cześć!
Miło mi donieść, że wczoraj późnym wieczorem na morze oblewające miasto Margarita po raz pierwszy (i miejmy nadzieję nie ostatni) wypłynął swoim brygiem kapitan (chociaż niektórzy twierdzą, że majtek) Woy de Woytas. W ciągu dwóch godzin uganiania się za każdą sztuką złota został właścicielem drugiego brygu, dwu plantacji zboża jednej owoców (to tak w ramach dożywiania Karaibów) i jednego tartaku. Otrzymał również pierwsze zadanie od gubernatora. I tu nastąpiło coś co kpt. Woy wręcz uwielbia w PR – najpierw trzeba znaleźć miasto a dopiero potem wykonać zadanie!!!
Na pociechę dowcip:
Morze Karaibskie, XVII wiek. Statek piracki płynie, z bocianiego gniazda słychać głos:
- Kapitanie, holenderska barka na sterburcie! Zatopią nas!
Kapitan spokojnie:
- Nie bójcie się chłopaki, zdobędziemy, będzie łup... tylko podajcie mi moją czerwoną koszule i do abordażu! Walka wygrana, pięciu piratów padło, ale łup jest. Po chwili z bocianiego gniazda:
- Kapitanie, hiszpański galeon na bakburcie, zginiemy!!!
- Spokojnie chłopaki, dajcie mi moją czerwoną koszule i do walki. Wygramy! Po chwili walka zakończona, 10 piratów nie żyje, ale galeon zdobyty.
Pierwszy oficer pyta:
- Kapitanie, o co chodzi z tą koszulą?
- Widzisz chłopcze, marynarze wierzą, że przynosi szczęście, ale to psychologia - gdy zostane ranny, krwi na czerwonym nie widać i wszyscy myślą, że nie da się mnie zranić. Więc swoi walczą jeszcze zacieklej, wrogowie tracą ducha. W tej chwili rozlega się okrzyk:
- Kapitanie, pięć fregat od dziobu! Kapitan zaś spokojnie:
- Podajcie mi moje brązowe spodnie...

Long [ Generaďż˝ ]
DarkStar --> Słusznie Zyga prawi. Może wyjdzie nam wątek cykliczny? Czekamy na część drugą :)
Woytas1 --> Margarita, hę? Liny i ubrania... Załóż gdzieś w pobliżu plantacje juty i bawełny - będzie się sprzedawać dobrze w mieście, a jak uruchomisz produkcję, to surowce się przydadzą.
Cóż skoro przypomianamy stare, dobre dowcipy, to i ja coś dorzucę:
Pirat wchodzi do sklepiku w porcie z zamiarem zakupienia porządnej, pirackiej papugi. Ogląda pierwszą, jaskrawożółtą z czerwonym czubem.
- Ile ona kosztuje?
- Jedną gwineę.
- Całą gwineę?! To co ona potrafi?
- Umie kląć po hiszpańsku i angielsku.
- Acha. A ta duża zielona ile kosztuje i co potrafi?
- 5 gwinei. Klnie po hiszpańsku, angielsku i portugalsku oraz śpiewa szanty.
- Nieźle. A ta ogromna czerwona?
- 20 gwinei. Ta klnie, śpiewa i umie wydawać komendy załodze.
- A to dopiero! No a ta mała, szara, siedząca w kącie?
- 100 gwinei.
- ILE?! To co ona umie?!
- Nie wiem, ale pozostałe mówią do niej "Kapitanie".

Woytas1 [ Konsul ]
Long --> Pewnie wieczorkiem spróbuję. I może wreszcie pierwszy konwój? A tak w ogóle to konwojami handlowymi sterujecie ręczne czy według tego, co oferuje automatyka gry?
zarith [ ]
ja steruję ręcznie, ale ja nie handluję tylko się biję:) więc mam kilka flot bojowych i dwie małe fluytowe floty handlowe które rozwożą łupy i wyprodukowany rum (tak, zdecydowałem się podjąć produkcję rumu - kupiłem dwa pola cukru w st.kitts i destylarnię w san juan i na malutką skalę cośtam produkuję)

Long [ Generaďż˝ ]
Woytas1 --> Żadnej automatyki - tylko ręcznie. Ponoć przy dobrym kapitanie i sensownie ustawionym szlaku można też zarobić na automatyce, ale mi się nie chce w tym grzebać, zbyt dużo jest poza tym do roboty.
zarith --> Czyli nie dość, że rozbójnik, to jeszcze bimbrownik! Kolega aby nie z Podhala?
Tak BTW: dwie plantacje cukru wystarczą do zaopatrywania 4 bimbrowni :)

DarkStar [ PowerUser ]
mowicie macie:)

jpias [ Junior ]
Twórcy gry delikatnie przesadzili z bitwami morskimi. Nie dosyć, że walczymy w danym momencie tylko jednym okrętem przeciwko nawet pięciu, to po wybiciu całej załogi na okręcie przeciwnika on dalej pływa na pełnej szybkości, wykonuje manewry i do nas strzela (pewnie jest zdalnie sterowany). Myśle, że to małe przegięcie z poziomem trudności i realizmu.
Czy ktoś z Was też to zauważył?