GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1262

04.10.2004
09:38
[1]

tygrysek [ behemot ]

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1262

Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Z innego wielkiego miasta północy przybywa wielki spec od Half-life`a i Fallout`a imć Lechiander (zwiększa się w ten sposób znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się nasza karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza -jesteśmy znani z dyskrecji :-)

W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."

[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]

Poprzednia część:

04.10.2004
09:44
smile
[2]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Dzień Dobry, Smocze Plemię jeszcze raz, bo tygrysek mnie popędza :)

Piotrasq --> Słabowite, twierdzisz? To ja chyba w ramach zaprzeczania zwlekłam się dzisiaj o 5.10 z ciepłego łóżeczka i w świetle księżyca ruszyłam w stronę stajni... A te bestie po niedzieli nie są najprzyjemniejsze... ;)

Gilmar --> A koń, koń na bryczesy nic nie powiedział, tylko wszystkie jak jeden chciały je koniecznie wyćlumkać. Widocznie smakowicie wyglądam w takich czerwonych portkach ;P

04.10.2004
09:48
[3]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Meghan ---> co to znaczy wyćlumkać ??? ;P

04.10.2004
09:50
[4]

tygrysek [ behemot ]

bryczesy a.k.a. końskie tyłkonosy ;)

04.10.2004
09:50
smile
[5]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

mi5aser --> To to, co koń robi paszczą, kiedy bardzo chce coś przeżuć, a nie może (z różnych przyczyn, na przykład ofiarnego wydzierania cosia przez potencjalną ofiarę) :D

04.10.2004
09:57
[6]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

koń paszczą ?? koń paszczą robi młuhałuhałuhałuha parsk parsk ... przynajmniej na mnie tak robił ; )

04.10.2004
10:07
[7]

tygrysek [ behemot ]

panie Kazimierzu !! klucze !!

04.10.2004
10:09
[8]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

mi5aser --> Tak też robi, ale nie róbmy z konia kaleki, on ma spore spektrum czynności paszczą :) Choć akurat gryzienie z chęcią bym wyeliminowała, po kilku doświadczeniach na własnej skórze nie widzę nic przesady w opisach koni bojowych wygryzających wrogom pół twarzy...

tygrysek --> Klucze do Kluczborka? ;)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-04 10:08:10]

04.10.2004
10:15
[9]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

klucz do kajuty ;p

no pewnie i gryźć umnie ale mnie nie gryzł akurat żaden i dobrze bo bym go musiał przerobić na salami a tego byśmy nie chciali, ani ja ani z pewnością on ;p

04.10.2004
10:16
[10]

tygrysek [ behemot ]

a księża na księżyc !!

04.10.2004
10:19
smile
[11]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

a na tygrysy mają wisy... ups, to wszystko przez to muzeum ;P

04.10.2004
10:20
smile
[12]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Nie mogę podpinać wątków. Jakieś sugestie ? Cookies wielokrotnie czyszczone.

04.10.2004
10:22
[13]

tygrysek [ behemot ]

ciiii Meghan w bryczesach :)


Piotrasq --> powiedzmy, że sprawdziłbym czy możesz zapisywać cookies

04.10.2004
10:26
smile
[14]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Wygląda na to, że mogę, ale w katalogu Cookies nic na razie nie ma.

04.10.2004
10:38
smile
[15]

tygrysek [ behemot ]

jak u Ciebie Piotrasq wyglądają opcje internetowe ??

04.10.2004
10:41
smile
[16]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Zupełnie inaczej. W robocie mamy tylko NT. Ale resetowanie ustawień też nie pomaga.

04.10.2004
10:57
[17]

tygrysek [ behemot ]

myślę, że to coś z ustawieniami cookies i zaufanych witryn

04.10.2004
11:04
smile
[18]

Deser [ neurodeser ]

Dobry Smoki :)

Coś mnie łupie w krzyżu... nawet już moje prochy nie pomagają, a tu kurde trzeba siedzieć przy biurku godzinami. Wrócę do starego zwyczaju klęczenia przed biurkiem :)
Napiłbym się piwa :)

04.10.2004
11:20
smile
[19]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Zainstalowałem IE 6. Może to coś pomoże...

04.10.2004
11:22
smile
[20]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Nie pomogło.

04.10.2004
11:25
[21]

tygrysek [ behemot ]

a zrób ustawienia Piotrasq, żeby wszystkie ciasteczka akceptował i sprawdź wtedy
ewentualnie zobacz czy przy wchodzeniu na GOL'a nie pojawia się u doły IE w pasku, że ciastka są zablokowane, wtedy wystarczy kliknąć tam i można dodać stronę do zaufanych stron poprzez "Akceptuj wszystkie cookies z tej witryny"

04.10.2004
11:30
smile
[22]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Fuck. Nie zapisuje mi żadnych cookies. Mimo ustawienia zabezpieczeń na niski.

04.10.2004
11:32
[23]

tygrysek [ behemot ]

niski czy akceptuj wszystkie ciastka ??
a może przeczyść temp'a i cookies z poziomu IE

04.10.2004
12:03
smile
[24]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Już jest OK. Restart kompa pomógł.

04.10.2004
12:07
[25]

tygrysek [ behemot ]

hahahaha :)
zawsze niezawodny restart

04.10.2004
15:18
smile
[26]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Jak tam ogólnie ? W porząsiu ?

04.10.2004
15:19
[27]

tygrysek [ behemot ]

no wiadomo, że w porząsiu

a jak u innych ??

04.10.2004
15:29
[28]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

u mnie słabo, mam ciągle jakieś bóle a do tego wieczorem mam zaproszenie do kina, jak ja tam bidny wysiedze ;/

04.10.2004
15:31
smile
[29]

tygrysek [ behemot ]

mikser, wyśpisz się w kinie przynajmniej :)

04.10.2004
15:35
[30]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

no może tak być bo na pręgi idę ;)

a w czwartek też mam kino, jakiś nowy film w IMAXsie, połączony z impreza i koncertem Reni Jusis. Musze cholera ozdrowieć do czwartku ;)

04.10.2004
15:36
[31]

tygrysek [ behemot ]

to coś nowego obrzydliwego z tego co słyszałem o pręgach
faceci reagują ogólnie nudnościami z powodu dobitnej prezentacji samego tematu filmu ...

ale tylko teoretyzuję, bo filmu nie widziałem

04.10.2004
15:41
[32]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

taaa no też mi sie zdaje że kino akcji to to nie jest ;)

04.10.2004
15:42
[33]

tygrysek [ behemot ]

dowcipny to on też nie jest

04.10.2004
18:36
smile
[34]

Wiolax [ Senator ]

Cześć Smoki!
Leeeeedwo zipie po tygodniu urlopu ;)
Mam nadzieję, że z Wami lepiej sie działo ostatnio...

04.10.2004
18:51
smile
[35]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Wiolax--> Pewnie, ze lepiej! Sympozjum bylo de best! :-)

04.10.2004
18:55
smile
[36]

Wiolax [ Senator ]

Witaj rothonu! :)
się cieszę
Jeszcze nie miałam okazji zasięgnąć języka, co by wybadać jak było...
ale wkrótce będę pytać,...:))) co po niektórych....

04.10.2004
19:01
smile
[37]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Oooo, odbior zdarzen moze byc naprawde bardzo rozny. Poklony dla szefa T.T. , z ktorym, mimo jego ciaglego zabiegania udalo mi sie pogadac i to calkiem dlugo. I kontakty mailowe obgadalismy :-)

04.10.2004
19:10
smile
[38]

Wiolax [ Senator ]

A w ogóle to był jakiś odbiór? :P
zdarzeń...

04.10.2004
19:37
[39]

Wiolax [ Senator ]

Aaaa, i szefa to niby ja mam pozdrowić?
i czemu uparłeś sie na TT... :)

04.10.2004
19:42
smile
[40]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Zakochałem się w tej płycie. Aż tak, że zakupiłem oryginał. Nie mogę się od niej uwolnić...

Każdy nowy dzień rodzi nowe paranoje

Moja dziwna młodość, moja wielka niewiadoma
Zostawiłem za sobą las pachnący, mam jałowe nozdrza
Nadeszły tu śmiertelne czasy, do gardeł rusza sfora
I nie ma dziś i nie ma jutro,
Nawet wiatr taki sam jak wczoraj

Każdy nowy dzień rodzi nowe paranoje

Każdy nowy dzień rodzi nowe paranoje

Nie jestem tym który zwątpił
I tchórzem, co się poddał
Nie jestem buntownikiem, choć niewiele mi się tu podoba
Każdy nowy dzień rodzi nowe paranoje

Moja dziwna młodość, moja wielka niewiadoma
Zostawiłem za sobą las pachnący, mam jałowe nozdrza
To nie mój krzyk na skrzyżowaniu dziś porusza miasto
To nie mój krzyk, ostatnio krzyczę rzadko

Dotykam wargami ust fujary
Dotykam wargami ust fujary
Dotykam wargami ust fujary

04.10.2004
20:48
[41]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Witam Smoki !
Nareszcie mam chwilę by poczytać co tam dzisiaj napłodziliście ;)

04.10.2004
20:55
smile
[42]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

"hahahaha :)
zawsze niezawodny restart""


tygrysek---> Jak słyszę restart to oywiera mi się w kieszeni nóż, którego nie posiadam ;))
Po prostu tyle potrafi nasz informatyk , za każdym razem jedyną poradą jest "zalecam restart" ;>

04.10.2004
20:56
smile
[43]

Wiolax [ Senator ]

Heju Karguleno :)
poczytałaś juz trochę...
bo nie wiem, czy mogę poprzeszkadzać ;)

04.10.2004
21:04
[44]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Przeszkadzaj ile wlezie, taka senność mnie dopadła niespodziewana ;)

04.10.2004
21:08
smile
[45]

Wiolax [ Senator ]

że aż tak ciekawie było opisano, napisano...
czy zwyczajnie zmęczona jesteś :)

Ja jakoś nie mam nastroju na czytanie, ponad tygodniowych, zmagań słownych Smoków...
pewnie mi to zostanie przypomniane kiedyś, jak o co zapytam, co już było ;P

04.10.2004
21:11
smile
[46]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Wiolax--> Dzisiaj było tak pięknie na dworze i nałaziłam się na zapas , stąd chyba ta senność ;)
Ja przeczytałam tylko piąte przez dziesiąte :P Ale ciiii ...nikomu nie mów :P

04.10.2004
21:50
smile
[47]

Lechiander [ Wardancer ]

Kargulena ----> Kuksańce może rozdawaj tutaj, bo tam zaraz się przyburzą pewnie. :-)

04.10.2004
21:54
smile
[48]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Lechu--> To co się zaczepiasz no ! ;)
Już tam skończyłam, "błękitny grom" to moja ostatnia odpowiedź, tylko na to było mnie stać w dniu dzisiejszym (wstyd) :-))))

04.10.2004
21:58
[49]

AliSS [ Chor��y ]

Witka Smoki :)
Poniedziałek... cóż za dziwny dzień. Człowiek siedzi w pracy i zastanawia się jak się robiło to co robił w piątek a czego nie skończył. Jeśli terminy nie gonią to dzień upływa na tzw."rozkręcaniu się", a potem już jest wtorek :D
Mjuuuuzik mój ulubiony ostatnio turla się po uszach... Mrrrr... rozwala mnie ten kawałek :)

Hit the floor

There are just too many
Times that people
Have tried to look inside of me
Wondering what I think of you
And I protect you out of courtesy
Too many times that I’ve
Held on when I needed to push away
Afraid to say what was on my mind
Afraid to say what I need to say
Too many
Things that you’ve said about me
When I’m not around
You think having the upper hand
Means you’ve got to keep putting me down
But I’ve had too many stand-offs with you
It’s about as much as I can stand
Just wait until the upper hand
Is mine

So many people like me
Put so much trust in all your lies
So concerned with what you think
To just say what we feel inside
So many people like me
Walk on eggshells all day long
All I know is that all I want
Is to feel like I’m not stepped on
There are so many things you say
That make me feel like you’ve crossed the line
What goes up will surely fall
And I’m counting down the time
‘Cause I’ve had so many stand-offs with you
It’s about as much as I can stand
So I’m waiting until the upper hand
Is mine

One minute you’re on top
The next you’re not
Watch it drop
Making your heart stop
Just before you hit the floor
One minute you’re on top
The next you’re not
Missed your shot
Making your heart stop
You think you won

And then it’s all gone

I know I’ll never trust a single thing you say
You knew your lies would divide us
But you lied anyway
And all the lies have got you floating
Up above us all
But what goes up has got to fall

Jak Wam minął pierwszy dzień tygodnia? Bo mi całkiem całkiem :)

04.10.2004
22:00
smile
[50]

Lechiander [ Wardancer ]

Kargulena ---> Podobno śpiąca byłaś? :-)
Eeee tam. Odp. była zajebista! :-)))

04.10.2004
22:02
[51]

Lechiander [ Wardancer ]

Aliss ---> Nie pytaj.
A w ogole to dzisiaj byłpierwszy dzień? ;-)

04.10.2004
22:04
smile
[52]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Lechu--> Byłam ale już nie jestem. Jak już wpadają mi do głowy takie odpowiedzi to może być już tylko gorzej, gdy jestem fest zmęczona to dopada mnie debilne poczucie humoru ;-)

04.10.2004
22:07
smile
[53]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Aliss---> Poniedziałek był iście poniedziałowy, w pracy orka . Na szczęscie później było cudownie słonecznie ..tyle, że krótko. Wiecie, że jutro ma być 25 stopni ? Uciekam z pracy, kto się przyłącza ? :P

04.10.2004
22:08
smile
[54]

Kanon [ Mag Dyżurny ]

Tiruriru

04.10.2004
22:09
[55]

AliSS [ Chor��y ]

Lechiander -> Aż tak źle??? No dziś był pierwszy dzień kolejnego dnia pracy (chyba, że ktoś pracuje świątki, piątki i niedziele).

04.10.2004
22:12
[56]

AliSS [ Chor��y ]

Lechainder -> Ups! Miałam nie pytać :/ Soooorrryyyy ;)

Kargulena -> No dziś było wyjątkowo cieplutko i ładnie. Mam nadzieję, że pogoda dotrwa w takim stanie do soboty chociaż, to sobie wybędę na grzyby. Wiktoria będzie się cieszyć. Nawet jeśli nic nie znajdziemy, to chociaż trochę pospacerujemy po lesie... Muszę naładować moje baterie :)

04.10.2004
22:12
smile
[57]

Lechiander [ Wardancer ]

Kargulena ---> Ja i tak ucieknę, znaczy, w teren pójdę. :-)

04.10.2004
22:16
smile
[58]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Aliss---> Na grzybach byłam parę razy w swoim życiu, aż tatuś uświadomił mi grzecznie, że nie rokuję najlepiej , bo grzybów jak nie widziałam tak nie widziałam a jak widziałam to tylko jakieś ostro trujące. Za to spacerować po lesie lubię bardzo, tak więc inni zbierają a ja się szwędam, niestety tę sobotę mam wyjazdową ;)

04.10.2004
22:18
smile
[59]

Lechiander [ Wardancer ]

Aliss ---> W sumie to nie tak źle, ale pomarudzić trochę musiałem. :-)

BTW grzyby rulez!!! :-))

04.10.2004
22:18
smile
[60]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Lech9iander--> Ja muszę nakłamać by iśc w teren , żeby tylko mnie z workiem kasztanów nie nakryli :P

04.10.2004
22:30
[61]

AliSS [ Chor��y ]

Lechiander -> Maruda! Maruda! :P Jasne, że grzyby rulezz tylko jest ból jak się do domu wróci i trzeba to cholerstwo obrać i nanizać na sznurki ;) Ale błądzenie po lesie w poszukiwaniu onych baaardzo lubię :))

Kargulena -> Grzyby w sumie są postacią drugoplanową w tej historii. Najważniejszy jest las :)

04.10.2004
22:42
smile
[62]

Lechiander [ Wardancer ]

Usmaże tę rybę! Przysięgam! A ości spalę i popiół rozrzucę na pole. :-)))
Punktu nie mam przez nią... buuuuuuuuuuuu
:-)))

04.10.2004
22:44
smile
[63]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Lechu-> Dziękuję za pomoc ;)) I już mnie nie strasz bo i tak Ci nie wierzę :P
Dobranoc ! :)

04.10.2004
22:46
smile
[64]

Lechiander [ Wardancer ]

Kargulena ---> Obyś koszmary miała! ;-)

04.10.2004
22:48
smile
[65]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Lechu--> tfu tfu..na psa urok...już mnie nie dosięgnie :P
A żeby Cię coś w plery gniotło przez całą noc albo komar latał nad uchem !!! ;-)))

04.10.2004
22:54
smile
[66]

Lechiander [ Wardancer ]

Kargulena---> A tym komarem to żeś trafiła idealnie. Nienawidzę wręcz. :-)
Ni mam pomysła, co Tobie życzyć. :-P
BTW ja tam koszmary lubię. :-)

04.10.2004
23:20
[67]

tygrysek [ behemot ]

mikser, jeśli nie przespałeś seansu to proszę napisz co myślisz po oglądnięciu filmu. jestem bardzo ciekaw.

Kargulena, bywa nieraz że teoretycznie nieskuteczne i proste bardzo metody dają najlepsze efekty. ale nadużywanie tego świadczy jednak o brakach w wiedzy :)

AliSS, ostatnio czuję jakieś dziwne wibracje w tym temacie :)
ale pożyjemy, zobaczymy :)

04.10.2004
23:42
smile
[68]

Kanon [ Mag Dyżurny ]

nie ma życia na księżycu
na księżycu nie ma życia
dawniej księżyc coś ukrywał
dziś nic nie ma do ukrycia
nie ma życia na księżycu
a na ziemi nie ma szans

nie ma mowy myśli ryba
ziemian nie ma mówi mars

na księżycu się nie żyje
a na ziemi ziemskie troski
nikt nie mieszka na księżycu
morsem nadał pan twardowski
ciekaw jestem gdzie jest e.t.
i co robi dziś pies łajka

skąd się biorą ci kosmici
w dobranockach snach i bajkach

i choć ufo nie istnieje
to ostatni już odleciał
wciąż rozumek ma oparcie
jeszcze nikt go nie przeleciał
to już koniec tej melodii
dość już bzdur tych i dyrdymał

wciąż rozumek ma oparcie
jeszcze nikt go nie wydymał


P.W



Dobranoc

05.10.2004
00:37
smile
[69]

Deser [ neurodeser ]

AliSS - Linkin Parkiem mnie zarzucać ;) no nie :D

Ananke - było super. Ja się chowam pod stołem.

Kanon - żałuj :)

i na dobranoc... czyje to ?


California Uber Alles

I am Governor Jerry Brown
My aura smiles
And never frowns
Soon I will be president ...
Carter power will soon go away
I will be Fuhrer one day
I will command all of you
Your kids will meditate in school
California uber alles
Uber alles California
Zen fascists will control you
100% natural
You will jog for the master race
And always wear the happy face
Close your eyes, can't happen here
Big Bro' on white horse is near
The hippies won't come back you say
Mellow out or you will pay
California uber alles
Uber alles California
Now it is 1984
Knock knock at your front door
It's the suede/denim secret police
They have come for your uncool neice
Come quietly to the camp
You'd look nice as a drawstring lamp
Don't you worry, it's only a shower
For your clothes here's a pretty flower...
Die on organic poison gas
Serpent's egg's already hatched
You will creak, you little clown
When you mess with President Brown
California uber alles
Uber alles California

05.10.2004
05:01
smile
[70]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Pozostawiam ćlumki i znikam :-)

05.10.2004
07:40
smile
[71]

Lechiander [ Wardancer ]

Bry!

05.10.2004
08:17
smile
[72]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Dzień dobry państwu.

05.10.2004
09:15
[73]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Dzień Dobry Smoki :)

Tygrys ---> bardzo dobry film, a przynajmniej znacznie lepszy niż się spodziewałem :) Żebrowski bardzo dobra rola. Powiem tak po seansie, na widowni było cicho jak makiem zasiał. Film niebanalny i skłaniający do refleksji. Polecam każdemu komu znódziły się pościgi samochodowe i strzelaniny w kinie, tego tu nie uświadczysz.

05.10.2004
09:29
[74]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Odnosząc się do twojej wczorajszej wypowiedzi, ja bym powiedział że to film wybitnie męski ; ))

UWAGA SPOILER JEŻELI NIE CHCESZ SIĘ DOWIEDZIEĆ O CZYM SĄ PRĘGI NIE CZYTAJ DALEJ:


w skrócie temat wygląda tak: jest sobie chłopak który mieszka tylko z ojcem. Ojciec jest wyciosany z kołka, za grosz nie potrafi przekazywać uczuć synowi a jego jedyne narzędzie wychowawcze to skórzany bat. Chłopakowi jak łatwo się domyślić wszystko się pieprzy. W drugiej części filmu chłopak jest już duży i widzimy że wyrósł na prawie idelną kopię swojego pokręconego ojca. Ogólnie rzecz biorąc film traktuje o naszych związkach z rodzicami i przełożeniu tego na nasze dorosłe życie. Jak dla mnie, na kilka-kilkanaście dni przed tym jak zostanę ojcem film do glębokiego przemyślenia ;p

05.10.2004
09:37
smile
[75]

Rogue [ Mysterious Love ]

Dzien dobry :))))))))))


Mixer -- wiesz filmu nie widziałam ale łyszłam ze naprawde dobry i czytajac twoja mała recenzje widac ze warto go zobaczyc . A tak na marfinesie jak sie czujesz jako niedługo TATA ????Pozdrowionka dla zony :)

05.10.2004
09:39
[76]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Rogue ---> normalnie się czuję ; )

To takie pytanie z serii jak się czujesz jako świeżo upieczony magister albo jak się czujesz w nowym roku ; )) Czuję się tak samo jak pięć minut temu i fakt że będę tatą nijak na to nie wpływa ; ))

05.10.2004
09:56
[77]

tygrysek [ behemot ]

witam Smoki o poranku


dzięki mikser, mnie ciężko namówić na oglądnięcie filmu, ale ten chyba jednak "zaliczę"

05.10.2004
11:20
smile
[78]

lizard [ Generaďż˝ ]

deser_________________
qrna czy mnie jeszcze pamiatesz..???w te ostatnia niedziele.......
czytasz me posty ?????? mam ostatnia pidzamke porno:D i mam byc we wrocku w tym tygodniu
odezwij sie gnomie upierzony to piwo ci komorki wypalilo cy co?hehehe

05.10.2004
11:21
[79]

lizard [ Generaďż˝ ]

aha califfornia uber alles czyje ? nie wiesz? qrde powiem ci przy kuflu wroclawskiego chmielu :D:D:D:D:D:D

05.10.2004
11:30
[80]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Witam Smoki po poranku ;)

Wbrew pogodzie czuję wyraźnie zbliżający się sezon snu zimowego, ostatnio tylko mi łóżko w głowie :) Chodzę spać tuż za kurami, a i tak już teraz marzę o przycięciu komara, o grubszym zwierzu nie wspominając... I jeszcze trener wymógł na mnie obietnicę, że choćby raz w tygodniu przyjdę przed pracą na przejażdżki. Żeby tylko się tak późno jasno nie robiło, to nie byłoby źle. A tak wychodzę z domu czarną nocą, a na torze pławię się w potokach przeszywająco zimnej mgły, brrr.
Właśnie, wie ktoś kiedy będziemy przestawiać zegarki i czy w ogóle?

05.10.2004
11:36
smile
[81]

tygrysek [ behemot ]

CZAS ZIMOWY (CET) - czas strefowy obowiązujący w Polsce i większości krajów Europy zachodniej i środkowej) od ostatniej niedzieli października do ostatniej niedzieli marca; czas środkowoeuropejski (inaczej CSE). Średni czas słoneczny południka 15°E, różniący się o 1 godzinę od czasu uniwersalnego: CET = UT + 1 h (patrz też: CZAS LETNI).

05.10.2004
11:45
[82]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Dziękuję bardzo, tygrysku-encyklopedysto. Nie można było prościej, że od 31.10.? ;)

05.10.2004
11:46
[83]

tygrysek [ behemot ]

prościej tak
ale teraz będziesz jeszcze do tego świadoma :)

05.10.2004
11:46
smile
[84]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Witam !

I jak zwykle nic mi się nie chce ;P

tygrysek--> U nas doszło do tego, że gdy kolegę łupie w krzyżu to proponujemy mu restart kompa ;)

Lechu--> No i wykrakałeś, śnił mi się mój " były "...a to prawdziwy koszmar ;(

05.10.2004
11:53
smile
[85]

tygrysek [ behemot ]

hahaha :)
dobre :) restart lekartstwem na wszystko

05.10.2004
11:56
smile
[86]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

tygrysku, dziękuję w takim razie za uświadomienie mnie :) Jak widać, nigdy za późno :)


Witaj Karguleno, restart to jeszcze nic, mój firmowy informatyk jako "pacaneum na wszelkie bolączki" proponuje "przewalenie kompa", co oznacza formacik i, w zależności od jego dobrego humoru, 5 do 7 godzin robocizny ;)

05.10.2004
11:56
smile
[87]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

hehehe w naszej firmie tak właśnie jest ;)

05.10.2004
11:57
smile
[88]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Meghan (mph)----> Zabiłabym ! ;PP

05.10.2004
11:58
[89]

Lechiander [ Wardancer ]

Kargulena ----> Nie o takie mi koszamry chodziło. Sam mam takie, więc chyba wiem jak to jest. Przykro mi. :-(
A Ty komarzyce wykrakałaś i ze cztery muchy jeszcze. :-/ :-)

05.10.2004
12:03
smile
[90]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Lechu--> życzenia dobranocne kierowane były moim własnym doświadczeniem w tej materii , ja również nie znoszę komarów ani much , że nie wspomnę o pająku. W takich warunkach nie ma szans na sen, jestem zaprzyjaźniona tylko z kornikiem :P

05.10.2004
12:04
smile
[91]

Lechiander [ Wardancer ]

A ja pająki lubie. :-)

05.10.2004
12:07
smile
[92]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

A ja nie.

05.10.2004
12:08
smile
[93]

Kargulena [ ostatnio bez ości ]

Lechu---> jak dyndają nad głową albo chodzą po nodze ? :))) mamusiu...brrrrrrrrr ;)

05.10.2004
12:09
smile
[94]

tygrysek [ behemot ]

pająki w cieście naleśnikowym

05.10.2004
12:22
smile
[95]

Lechiander [ Wardancer ]

Zwisające, wiszące, jakiekolwiek. :-)
Tylko nie za bardzo lubię twarzą wejśc w pajęczynę w lesie. :-P

05.10.2004
12:35
smile
[96]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!
Pająki pozyteczne są... ale ja ich jakoś k... nie lubię...

05.10.2004
13:28
[97]

Szaman [ Legend ]

Tygrysie: Jaki jest teraz darmowy (albo sharewarowy) konwerter Audio CD- mp3? Kiedys mialem cos takiego z pluginami roznymi, ale widac wywalilem w cholere przy formacie i pewnie mi sie wala po CDkach (ale nie mam sily sie przekopywac przez nie, poza tym stary juz bedzie jak na dzisiejsze standardy).

05.10.2004
13:39
[98]

tygrysek [ behemot ]

Szamanie, ja używałem dwóch:
Audiograbber 1.83
https://mp3.wp.pl/p/programy/opis/31.html

i CDex 1.51
https://mp3.wp.pl/p/programy/opis/69.html

ale ostatnio wystarczy mi NERO :)

05.10.2004
13:55
[99]

Szaman [ Legend ]

Dzieki Tygrysie - wlasnie Audigrabbera uzywalem.

05.10.2004
16:15
smile
[100]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Człowiek spojrzy w lewo ... spojrzy w prawo ... nic się nie dzieje :-D

05.10.2004
16:18
[101]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

TrzyKawki --> To zapal papierosa ;)

05.10.2004
16:55
smile
[102]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Nuuuda.

05.10.2004
17:39
[103]

tygrysek [ behemot ]

jak w polskim filmie

05.10.2004
17:45
[104]

AliSS [ Chor��y ]

Berek o poranku Smoki :) O cholera! To już popołudnie! Ale ten czas leci :D

Tigerq -> Jakie wibracje czujesz? Względnie w jakim temacie bo już nie pamiętam o czym rozmawialiśmy. Ach! Ta skleroza!!! ;)

Deser -> A co Ty masz do Linkin Park??? "California Uber Alles" to ofc utworek starych dobrych Dead Kennedys :)

05.10.2004
18:16
smile
[105]

Deser [ neurodeser ]

Dobry Smoki :)
W pracy nie było czasu to może choć teraz.

AliSS - co mam do Linkin Parków ? :) mam Dead Kennedys :D Jeżeli moje wyjaśnienie jest pokrętne to inaczej nie umiem :) ooo... a jednak umiem... może być Body Count z pierwszej :))) bo Kennedysi to raczej do SOAD :) A tak w ogole to nic nie mam, a ze mi nie podpasowuje to sobie czasem marudzę :)

lizard - czekam... stop... ile mam skrzynek kupić ? ;)

05.10.2004
20:51
smile
[106]

lizard [ Generaďż˝ ]

deser kup tyle bysmy padli :):):):):)

06.10.2004
03:09
smile
[107]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Po co ci skrzynki Deser? Coby głowa znad stołu wystawała? :-)))

06.10.2004
03:47
[108]

TrzyKawki [ smok trojański ]

www.tekila.pl

Zaplanowałem dzisiaj bardzo fajny wieczór
kupiłem tekilę, cytrynę i sól
myślę, że nie będziemy nudzić się
nie jest źle, zero siedem na dwóch.
Internet włączę, bo mam w domu szybkie łącze
i tak jak zawsze upijemy się tu
internautki już rozgrzane siedzą w domach
i czekają na małe wu, wu, wu.

Wchodź proszę siadaj, komputer włączaj
a ja wyjmę tekilę na stół
nie wal z gwinta, poczekaj,
potrzebna jest przecież jeszcze cytryna i sól.
Wejdź na czata, na podryw, albo seks
ja polewam a ty loguj się
na pewno dzisiaj wyrwiemy jakieś lale
i niedługo, spotkamy z nimi się.

Refren:
Polej tekilę, przy komputerze miłe chwile
polej tekilę, przy komputerze miłe chwile
polej tekilę, przy komputerze miłe chwile
polej tekile, polej, polej!
Chórek:
Wu, wu, wu tekila, wu, wu, wu tekila
wu, wu, wu tekila, tekila kropka pl


Dziś na kanale dziewczyn chyba z setka
i każda z nami czatować teraz chce.
Ile masz wiosen mała i gdzie mieszkasz?
Napisz też czy lubisz tekilę czy nie?
Znajome ksywy, znajome twarze,
jak na bulwarze, spotykamy się.
O popatrz napisał jakiś chłopak,
wyłącz go, bo to na pewno jakiś gej.

Iza dwadzieścia, Sylwia, Monika,
Osiemnaście Aga zapytaj się ich czy
chciałyby przyjechać do nas teraz
i posłuchać bardzo fajnych płyt

Refren:
Polej tekilę...

Coś niewyraźny jesteś stary
tekila chyba, zwaliła cię z nóg.
Klawisze ci się mylą, piszesz bzdury
i rozlewasz alkohol na stół.
Ja nie mówię, że jestem jakiś lepszy,
przecież równo czatujemy we dwóch
walą mi się już poznane dzisiaj panie
a poza tym dno butelki jest tuż tuż.

Refren:
Polej tekilę...

06.10.2004
07:03
[109]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!
Nie ma to jak pierwsza zmiana....
Dobranoc, to znaczy dzień dobry chcialem powiedzieć...

06.10.2004
07:11
smile
[110]

Wiolax [ Senator ]

Cześć Smoki!

Otóż to, pierwsza zmiana jak się patrzy :)

*zaraz po tych słowach osunęła sie na biurko, co by ochłąnąć z wrażenia..... *
... jeszcze chwilkę przyjemnego nic nie robienia :)

06.10.2004
07:24
smile
[111]

Gilmar [ Easy Rider ]

Wrazenia...??? Ochłonąć...???
Wchlonąć chyba jakies płyny pobudzające by sie zdało....

06.10.2004
07:43
smile
[112]

Wiolax [ Senator ]

Też prawda Gilmarze!
Człowiek podekscytowany tak tą pierwszą zmianą, że zapomina o podstawowych potrzebach organizmu, jakby nie patrzył żywego jeszcze ;)

* ... za chwilę rozpocznie się proces wchłaniania :))*

06.10.2004
08:31
smile
[113]

Rogue [ Mysterious Love ]

ziew ziew ziew..... bry :))))))))))


Wiolax-- tylko nie zapominaj popijac w czsie wchłaniania i smacznego :)

No ja równiez juz zakonczyła ten proces standardowo mała czarna:))teraz czas popracowac ..



Miłego dnia karczmiarze:)))))))))))

06.10.2004
08:54
[114]

tygrysek [ behemot ]

bry Smoki o poranku




AliSS --> jak nie pamiętasz to trudno ... temat nie warty ciągnięcia

06.10.2004
09:05
smile
[115]

Wiolax [ Senator ]

Dzięki Rouge :)
... raczej nie zapomniałam, chyba ;)

bry tygrysie :)


Dlaczego tak nie mogłoby być, żeby w pracy nie robić nic?
a przynajmniej prawie ... nic :)

06.10.2004
09:07
smile
[116]

Rogue [ Mysterious Love ]

Wiolax-- bo widzisz tak sie nie da :( a szkoda nie ..... no ale zawsze jest wekend :)

06.10.2004
09:08
[117]

tygrysek [ behemot ]

Wiolax --> na dłuższą metę byłoby to bardzo nudne ... ja bym umarł, gdybym nie miał pracy w pracy

06.10.2004
09:11
smile
[118]

Rogue [ Mysterious Love ]

No tak jak człowik ma zaduzo wolnego czasu to zaczyna wariowac z nudów bo ile moza czytac grac czy ogladac telewizje albo spac :PPPPPPPPPpopracowac czasem dobrze coby nam stawy nie zastygły:PPPPPP

06.10.2004
09:13
[119]

Wiolax [ Senator ]

No, się poddaję... :))))

Szkoda Rogue :(, a weekend jest za krótki, stanowczo !
tygrysie, a ja tam widzę kilka ciekawych zajęć w pracy oprócz pracy :P

06.10.2004
09:15
[120]

tygrysek [ behemot ]

Wiolax, ale czy tych wszystkich zajęć byłoby tyle, żeby zająć cały wolny czas ??

06.10.2004
09:16
smile
[121]

Rogue [ Mysterious Love ]

wiolax -- no dlamnie tez stanowczo zakródki od kiedy Gambit w wyjadach wiesz wraca teraz wkoncu w czwrtek w nocy ale cóz jak w niedzielke po połodniu znowu do poznania gna i znowu sam zostaje tak nadobra sprwe to nie jestesmy w stanie nadrobic czasu kiedy go niema bo wtedy chcemy robic wszysko naraz spacery z mała czas który chcemy spedzic tylko we dwoje i wiel innych rzeczy i brakuje nam jakiegos tygodznia conajmniej :)))))))))) No ale cóz Moze jak uda musie wkoncu urlop wykorzytac w listopadzie to razem gdzies wyjedziemy :)

06.10.2004
09:18
smile
[122]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Witam.
Jestem wkurwiony na maxa. Wczoraj pojechałem do mojego mieszkanka podziwiać efekty swojego malowania, a tu się okazało, że tynk mi odpadł z sufitu.
Co prawda spółdzielnia zrobi mi to w ramach gwarancji, ale co się nazapierdzielałem bez sensu jak dziki osioł, to już moje...

06.10.2004
09:19
smile
[123]

Rogue [ Mysterious Love ]

Piotrsq-- to co Ty miałes za farbe ze tyki odleciały :PPPPPPPPPPPPPPPPP

06.10.2004
09:23
smile
[124]

Wiolax [ Senator ]

tygrysie każdy medal ma dwie strony....
... conajmniej :)
na razie byłoby co robić, to pewne :)
a z czasem...
jak tyle będę siedzieć przed kompem pisząc z Wami, to istnieje prawdopodobieństwo, że mnie ktoś opieprzy...
a potem... się zobaczy :)

Rouge, ale dobrze jest w kazdych "złych" chwilach znależć odrobinę radości :). I weź np. pomyśl jak jest jak się już spotkacie :)))

06.10.2004
09:25
[125]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

Piotrasq ----> muhahah no to ładną kichęodwalił tynkaż ; )) ale spójrz na to z drógiej strony przynajmniej sufit będziesz miał przyzwoicie pomalowany ;ppp

06.10.2004
09:26
smile
[126]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Rogue ---> ty sie nie śmiej, bo pojadę do tego Gdańska, przełożę przez kolano i sklepię tyłek.
:)

06.10.2004
09:35
smile
[127]

Rogue [ Mysterious Love ]

Wiolax-- oj wiem wiem jak bedzie to wszysko wygladało tylko musze sie podleczyc do czwrtu bo dos poawzne chorusko mnie dopadło :( ale wim ze mój maz sie mna zaopiekuje jak tylko wróci :)

Piotraq-- przepraszam ale to tak fajnie zabrzmiało :) a tak serio to wspóczuje powaznie . No a co do mojego tyłeczka to musle ze gambit by Ci nie pozwolił :PPPPPPP

06.10.2004
09:37
[128]

Wiolax [ Senator ]

Piotrasq, łączę się z Toba w bólu poprzez kibelek :(

Wcale nie jest fajnie jak w jednym tygodniu zrobią ci łazienkę na tip top, a w drugim przychodzą skuwać glazurę, bo się "rusza", delikatnie mówiąc, to ustrojstwo.
Całe szczęscie, że już po!
Ale też byłam wku... zdenerwowana.

06.10.2004
09:40
smile
[129]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Wiolax ---> mój majster od glazury mieszka ode mnie dwa bloki dalej. Spaliłbym mu mieszkanie i wybił rodzinę, gdyby się coś ruszało w łazience.

06.10.2004
09:49
smile
[130]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Piotrasq, łączę się z Toba w bólu poprzez kibelek :(

Wiolax, o mały włos byłaby pszczółka z kawy na Bardzo Ważne Dokumenty :D Proszę, nie róbcie takich literówek... :D

Tak w ogóle - dzień dobry, Smokowaci :)

06.10.2004
09:58
[131]

KaPuhY [ Bury Osioł ]

Piotrasq--> wypraszam sobie... Osiol dziki czy nie dziki to jest tu tylko jeden :-PP

Mozesz jeszcze ich zmusic do tego zeby na ich koszt pomalowali Ci sufit i sciany, bo poniosles koszty . Moze sie uda .

Tak w ogole to witam wszystkich. W krainie podziemnej pomaranczy zapowiada sie kolejny sloneczny dzionek a ja musze jeszcze przy kompie siedziec i prace jedna poprawiac bleah.

Rogue--> no widzisz, ja mam Gambita rzadziej to moze tez jakos pomarudze :-PPP

Pozdrowionka dla wszystkich

06.10.2004
10:02
smile
[132]

Wiolax [ Senator ]

No, to mój ma po prostu szczęście Piotrasq, bo mieszka dużo dalej :)

Meghan, widzisz, samo życie :)))

06.10.2004
10:12
smile
[133]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Meghan ----> to nie była literówka. Przeczytaj cały sens posta.

Cześć Kapuhy :)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-06 10:11:20]

06.10.2004
10:18
smile
[134]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Wiolax --> To jak, literówka czy nie? Mnie się wydawało, że literówka wynikająca ze skojarzeń z dalszą częścią posta :) Jeśli nie, to już o szczegóły nie proszę ;)

06.10.2004
10:20
smile
[135]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

W zasadzie, to teraz ja już też nie wiem.
Wiolax ----> miał być kibelek, czy kabelek ??

06.10.2004
10:20
smile
[136]

KaPuhY [ Bury Osioł ]

Piotrasq--> :-) Widze ze chyba sie mocno przywiazales do "ignoruj mnie" ;-)

Nie wiem jak kladli te tynki, ale niedlugo czeka mnie remoncik u kumpla. Chce polozyc plytki w lazience, wiec ostatniobedac u niego obejrzalem sobie sciany. Tak krzywych scian bylego "gierkowskiego" budownictwa dawno nie widzialem. Czeka nas gipsowanie i nie bedzie to takie fanfa-ramfa :-P . Wydaje mi sie ze przy tym polozenie plytek to bedzie pikus :-)

06.10.2004
10:23
[137]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Kapuhy ---> ściany mam proste, ale na tynkach trochę chcieli sobie zaoszczędzić. Piachu za dużo sypnęli. Na szczęście posypało się tylko w najmniejszym pokoju.

06.10.2004
10:33
[138]

KaPuhY [ Bury Osioł ]

Piotrasq--> Jesli tylko w jednym miejscu to jeszcze nie jest tak zle. Widzialem kilka mieszkan ktore sa budowane teraz i dawniej. W tej chwili to zelbet idzie do lamusa (na szczescie) i buduja glownie z ceglu. Moze i drozej ale za to zaoszczedza sie na ogrzewaniu i utrzymywaniu temperatur, brak pierwiastkow radioaktywnych itd. Scianki tez chyba sa bardziej proste a co najwazniejsze to to ze nie robia tego na odpiernicz :-) Jedyne co mozna to sie cieszyc. Mnie do wlasnych 4 katow jeszcze daleko wiec moge gratulowac Tobie.
Powodzonka w dalszych pracach :-P

Btw - nie wiem, ale w wiekszosci "plyt" chyba jest problem z prostoscia scian ... Moje tez zostawiaja wiele do zyczenia, ale nie tak jak u kumpla roznica 3 cm pomiedzy podloga a srodkiem sciany :-P

06.10.2004
10:38
smile
[139]

Wiolax [ Senator ]

Meg, Piotrasq oświadczam uroczyście, że chodziło mi o źle zamontowany kibelek i stąd ten ból i łaczenie się z odpadającym tynkiem, czy jakoś tak ;P
Po namyśle jednak, nie chcąc by skojarzenia łączenia przez kibelek stały sie niesmaczne mogę przystać na kabelek ;)))).
Przy czym należy zachować dowolność :P

06.10.2004
10:43
smile
[140]

tygrysek [ behemot ]

Wiolax, najlepiej byłoby robić to co się uwielbia jako zawód. w moim wypadku to byłoby robienie zdjeć i słuchanie muzyki godzinami. a Ty co byś robiła mogąc się nudzić zawodowo??

06.10.2004
10:50
smile
[141]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Kapuhy --> 3 cm? Co to za różnica? :P Moja mama mieszka w bloku, z którego po wojnie zostały tylko ściany nośne i wszystkie ściany działowe były stawiane własnym sumptem przez mieszkańców. Wynikiem tego jest każde mieszkanie o innym rozkładzie, kucie ścian na własne ryzyko, bo np. kable są poprowadzone najkrótszą drogą, różnica w długości ściany między podłogą a sufitem sięgająca kilkunastu centymetrów i inne takie. Aha, część tych ścian była robiona z dachówek, więc przy okazji robienia pawlacza gruz trzeba było nosić DO mieszkania, a nie z niego ;D

Wiola --> W takim razie przepraszam, nie przeszkadzam :)

06.10.2004
10:56
[142]

KaPuhY [ Bury Osioł ]

Meghan--> No to to juz jest ewenement :-P Takiego czegos jeszcze nie widzialem ani tez nie slyszalem.
Dla mnie i tak to jest duza roznica, bo ani polozyc plytek, ani plyty kart-gips. ( za mala lazieneczka) i pozostaje jedynie gipsowanie. Jest to ogromroboty i materialu :-(

06.10.2004
11:45
smile
[143]

Rogue [ Mysterious Love ]

Osiolku -- ty nie marudz bo miałes Gambita cały wekend to tza było kozystac :PPPPPPPPP a nie marudzic mi tu teraz ..A tak wogóle to podbno miałes mi zdjatka jakies podesłac cio :)

06.10.2004
11:47
smile
[144]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Kapuhy ----> nie wykorzystałeś Gambita ?? Uuuuuu...

06.10.2004
12:05
smile
[145]

Rogue [ Mysterious Love ]

Piotraskq-- widze ze głodnemu chleb na mysli :PPP nie o takie wykorzytanie mi chodziło :PPPPP

06.10.2004
13:13
smile
[146]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Gwozdzie wbijal? :-D

06.10.2004
13:19
[147]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

siema rothon, sprawdź skrzynke golową :)

06.10.2004
13:30
smile
[148]

tygrysek [ behemot ]

i odpisz :)

i napisz, że odpisałeś :)

06.10.2004
13:37
smile
[149]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

mi5aser--> Czeee! Trudna ta ankieta, trzeba tytuly pamietac i stacje :-) Ale cos sie wymysli, szczegolnie, ze jezeli chodzi o godziny to nie mam problemow. Zawsze po 21 :-)

06.10.2004
13:39
[150]

tygrysek [ behemot ]

to może ja założę nową część

06.10.2004
13:41
[151]

tygrysek [ behemot ]

proszę:

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.