GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Internetowy Klub Fanów Wisły Kraków cz.21 [ ŚWIĘTA WOJNA ... ]

03.10.2004
08:16
smile
[1]

volvo95 [ Legend ]

Internetowy Klub Fanów Wisły Kraków cz.21 [ ŚWIĘTA WOJNA ... ]

:.:.: Wisła Kraków Sportowa Spółka Akcyjna :.:.:

Rok założenia : 1906
Rok założenia SSA : 1996
Barwy : czerwono - biało - niebieskie
Adres : Reymonta 22, 30-059 Kraków
Telefon : (12) 630-76-00, 630-76-02, faks: 630-76-92
Strona Klubu :
https://www.wisla.krakow.pl ( oficj. )
https://www.wislakrakow.com ( nieoficj. )
Prezes : Bogdan Basałaj ( od 14 czerwca 2000 ), Tadeusz Czerwiński ( od 1 marca 2004 )
Trener : Henryk Kasperczak ( od 16 marca 2002 )

:.:.: Skład :.:.:

bramkarze: Radosław Majdan, Adam Piekutowski, Michał Wróbel
obrońcy: Marcin Baszczyński, Sebastian Fechner, Arkadiusz Głowacki, Jacek Kowalczyk, Tomasz Kłos, Nikola Mijailović, Maciej Mysiak, Maciej Stolarczyk
pomocnicy: Mauro Cantoro, Martins Ekwueme, Damian Gorawski, Mariusz Kukiełka, Aleksander Kwiek, Mirosław Szymkowiak, Marek Zieńczuk
napastnicy: Tomasz Frankowski, Maciej Żurawski, Marcin Kuźba, Tomasz Dawidowski, Temple Kelechi Omeonu

:.:.: Sukcesy Wisełki :.:.:

Mistrzostwo Polski ( 9x ) - 1927, 1928, 1949, 1950, 1977/78, 1998/99, 2000/01, 2002/03, 2003/04
Wicemistrzostwo Polski ( 11x ) - 1923, 1930, 1931, 1936, 1947, 1948, 1951, 1965/66, 1980/81, 1999/2000, 2001/02
Puchar Polski ( 4x ) - 1926, 1966/67, 2001/02, 2002/03
Puchar Ligi - 2000/01
Superpuchar Polski - 2001
MP juniorów U-19 ( 9x ) - 1936, 1937, 1958, 1975, 1976, 1982, 1996, 1997, 2000

:.:.: Derby Krakowa :.:.:

28 stycznia 1945 roku na stadionie Wisły w Krakowie doszło do historycznego dwumeczu piłkarskiego - pierwszych spotkań w wolnym od hitlerowców mieście. Najpierw na boisko wybiegli zawodnicy Zwierzynieckiego KS i Juvenii (2-2). Kibice jednak czekali z utęsknieniem na najważniejszy pojedynek tego dnia - wielkie derby Krakowa - Wisła kontra Cracovia!

Kilkanaście tysięcy widzów odśpiewało chóralnie hymn państwowy i rozpoczęła się wielka gra - grano 2x30 minut, a drużyny wystąpiły w swych tradycyjnych strojach.Spotkanie wygrała Wisła 2-0, po golu samobójczym Kazimierza Filo oraz trafieniu tuż przed końcem spotkania Władysława Giergiela.

W tym miejscu warto się jeszcze cofnąć do czasów okupacji, podczas których piłka nożna w Krakowie istniała, a nawet rozgrywano dobrze zorganizowane turnieje. Spotkania piłkarskie były możliwe praktycznie jedynie na terenie Parku Sportowego Juvenia administrowanego przez Aleksandra Wodkę (stadiony Wisły i Cracovii zostały zarekwirowane przez Niemców) - już w początkach roku 1940 zaczęto rozgrywać pierwsze mecze. 5 maja 1940 roku doszło do oczekiwanego spotkania Wisły z Cracovią, które to zawody wygrała Wisła 3-0 (gole Obtułowicza, Woźniaka i Giergiela I). Cracovia wystąpiła w tradycyjnych koszulkach (ale różnych spodenkach), zaś Wisła w koszulkach różnych, gdyż jej oryginalne stroje przepadły. Zawierucha wojenna wpłynęła także na składy drużyn - o ile w Wiśle zagrali tylko zawodnicy tego klubu, to Cracovia musiała posiłkować się dwoma zawodnikami Garbarnii - Piątkiem i Wilczkiewiczem.

Po tych pierwszych udanych meczach pod okupacją, padł pomysł zorganizowania uporządkowanych rozgrywek - i tak na przełomie sierpnia i września odbył się "Turniej piłki nożnej byłych klubów krakowskich rozwiązanych zarządzeniem władz niemieckich" (mistrzostwa Krakowa) zakończony pewnym zwycięstwem Wisły, która dominowała przez cały okres futbolu okupacyjnego. "Święta wojna", do której doszło podczas tego turnieju zakończyła się bardzo wysokim zwycięstwem wiślaków - aż 7-1. Kolejnymi zawodami był "Turniej błyskawiczny" rozgrywany od września do listopada 1940 roku z udziałem 16 drużyn (grano 2x15 minut) - rozgrywki te również wygrała Wisła, lecz w meczu derbowym z Cracovią uległa jej 0-2. Porażkę tą tak dowcipnie po latach tłumaczył Władysław Giergiel z Wisły:

"Jurowicz znany miłośnik gołębi, dostał w podarunku od naszego sympatyka kilka rasowych kobuchów. Hodował je na Juvenii i formalnie trząsł się na nimi, żeby mu nie uciekły. Wykorzystał tę słabą stronę naszego bramkarza jakiś kibic Cracovii i - poświęciwszy swoją jedyną parę pstrywków - wypuścił w dwóch najgorętszych momentach zza bramki Jurka po gołębiu, wołając: - Obcy leci! - Wystarczyło, że dwa razy odwrócił jego uwagę, no i już pan ma 2-0 dla Cracovii."

Rok później trudna sytuacja wojenna, jak i niekorzystne warunki atmosferyczne sprawiły, że piłkarze wrócili na boiska dopiero latem. 2 czerwca 1941 odbyła się "świętą wojna" na boisku Juvenii. Cracovia zremisowała z Wisłą 1-1 po bramce Bronisława Młynarka, wyrównał na 3 minuty przed końcem Władysław Giergiel z rzutu karnego. Wobec żadnego zainteresowania meczem ze strony władz niemieckich (mimo kilkutysięcznych tłumów!) działacze klubowi postanowili zorganizował drugie mistrzostwa Krakowa - odbyły się one od 14 czerwca do 19 października. Przez całe rozgrywki Wisła i Cracovia szły łeb w łeb, także w meczu derbowym (30 sierpnia) padł remis 1-1, i na koniec okazało się, że do wyłonienia mistrza Krakowa wobec równości punktów potrzebny będzie dodatkowy mecz. Doszło do niego 19 października - w bardzo niesprzyjających warunkach atmosferycznych (deszcz ze śniegiem) i przy garstce widzów - Wisła pokonała Cracovię 3-2 (2-2) po dwóch golach Władysława Giergiela i jednym Kazimierza Obtułowicza (dla Cracovii trafili Bronisław Młynarek i Józef Korbas) tym samym broniąc tytuł mistrzowski.

Następne mistrzostwa rozegrano dopiero w 1943 roku - spowodowane to było nasilającymi się represjami w roku 1942, a przede wszystkim likwidacją Parku Sportowego Juvenia. Mistrzostwa Krakowa w 1943 roku wobec zgłoszenia się 16 drużyn rozegrano w dwóch etapach - faza finałowa miała miejsce na przełomie września i października na boisku Garbarnii. Do meczu decydującego o tytule stanęły 17 października (15:00) przy blisko dziesięciotysięcznej widowni oczywiście dwa najlepsze kluby - Wisła i Cracovia - niestety spotkanie zakończyło się skandalem. Otóż pod koniec spotkania przy stanie 0-0 sędzia Mitusiński (były gracz "pasów") podyktował rzut karny za rękę Waśki w polu karnym. Przeciwko tej decyzji zaprotestowali zarówno piłkarze Wisły jak i jej kibice, którzy wtargnęli na boisko. Kibice Cracovii nie pozostali w tyle - doszło do ogólnej bijatyki, poturbowany został sędzia, ucierpiało wielu widzów, awantury przeniosły się poza boisko na ulice Ludwinowa. Mistrzostwo Krakowa zdobyła Cracovia, gdyż mecz zweryfikowano jako walkower dla "pasów".

Nie były to jedyne wielkie derby w roku 1943 - trochę wcześniej, 12 września, na boisku w Łagiewnikach podczas jubileuszu 15-lecia Łagiewianki "biała gwiazda" wygrała z Cracovią 3-1.

Rozgrywki w roku 1944 rozpoczęły się od "meczu pojednania" pomiędzy Wisła i Cracovią - na boisku Garbarnii 30 kwietnia triumfowała "biała gwiazda" 4-0 (Gracz, Obtułowicz, Jurowicz z karnego, Legutko), zaś już 7 maja ruszyły IV mistrzostwa Krakowa. Mistrzostwo zdobyła ponownie Wisła tylko nieznacznie wyprzedzając Nadwiślan, zaś w meczu derbowym wiślacy pokonali "pasy" 3-0 - były to ostatnie wielkie derby pod okupacją hitlerowską.

O pierwszym meczu derbowym w wolnym Krakowie już było na wstępie. Lata 1945-47 to w ogóle prawdziwy wysyp meczów Wisły z Cracovią - w ciągu 3 lat doszło aż do czternastu spotkań tych dwóch odwiecznych rywalek! W 1946 roku wznowiono rozgrywki o mistrzostwo krakowskiej Klasy A - w finałowym etapie Wisła i Cracovia zgromadziły tyle samo punktów, więc o tytule miał zdecydować dodatkowy mecz. Na neutralnym boisku Garbarnii Wisła pokonała "pasy" 4-1 (1-1), choć przez długi czas Cracovia prowadziła 1-0 po golu Kleczki - tuż przed przerwą wyrównał jednak Giergiel, a po pauzie wiślacy dołożyli trzy bramki pieczętując tytuł, dający także prawo do gry o mistrzostwo kraju.

Przez cały rok 1947 trwały eliminacje do ligi piłkarskiej w związku z czym Wisła potykała się z Cracovią tylko towarzysko. Rok później natomiast dwa największe krakowskie kluby zdominowały pierwsze powojenne rozgrywki ligowe. Dość powiedzieć, że zarówno Wisła, jak i Cracovia zakończyły rozgrywki z identycznym dorobkiem 38 punktów i potrzebny był dodatkowy mecz, aby zdecydować o tytule mistrzowskim, ale po kolei. Najpierw 6 czerwca Wisła przegrała na własnym boisku z "pasami" 0-2, zaś w rewanżu przy blisko 30 tysiącach widzów na boisku Cracovii padł remis 1-1 (dość szczęśłiwy dla Wisły - m.in. Jurowicz obronił rzut karny Jabłońskiego) - mecz decydujący o tytule mistrzowskim PZPN wyznaczył na 5 grudnia 1948 na obiekcie trzeciego krakowskiego I-ligowca, Garbarnii. Warto tutaj zaznaczyć, że przez większość fachowców to Wisła była uważana za faworyta (wiślacy posiadali jeden z lepszych zespołów w całej swojej historii), ale jak się po raz kolejny okazało w "świętej wojnie" zawsze ciężko wytypować zwycięzcę - to Cracovia odniosła bowiem swoje bodaj najwięsze derbowe zwycięstwo w historii! Zaczęło się jednak zgodnie z planem - już w 2. minucie po podaniu Gracza Legutko strzałem pod poprzeczkę zdobył prowadzenie dla Wisły - przełomowa dla przebiegu meczu okazała się jednak 44. minuta, w której padły dwa (!) gole dla "pasów". Najpierw głową trafił Stanisław Różankowski, zaś chwilę później Cracovię na prowadzenie wyprowadził Czesław Strąk, również strzałem głową. Po przerwie Cracovia nie dała już sobie wydrzeć wygranej podwyższając jeszcze wynik na 3-1 po golu Różankowskiego i została mistrzem Polski! W następnym sezonie lepsi okazali się już wiślacy, którzy nie popełnili błędów z poprzedniego sezonu i zapewnili sobie tytuł na dwie kolejki przed końcem mimo, iż w meczach derbowych z wicemistrzowską Cracovią raz przegrali (0-1), a raz zremisowali (0-0).

Lata 50. to w starciu dwóch wielkich rywalek czas wyśmienitej Wisły pod wodzą Josefa Kuchynki i powoli popadającej w przeciętność Cracovii. W 1950 roku Wisła broni tytuł mistrzowski oraz dwukrotnie okazuje się lepsza w "świętej wojnie" (1-0 i 3-1), rok później Wisła po raz kolejny wygrywa ligę (choć jak wiadomo tytuł mistrzów Polski przypadł w udziałe Ruchowi Chorzów za zwycięstwo w Pucharze Polski) pod rodzę bijąc w wiosennych derby na własnym obiekcie "pasy" aż 5-0 dzięki hat-trickowi "Messu" Gracza oraz trafieniom Kohuta i Mordarskiego! W sezonie 1952 derby ligowe się nie odbyły z powodu kolejnego "wspaniałego" pomysłu piłkarskiej centrali tj. rozgrywek mistrzowskich w grupach. W następnym sezonie (1953) widać było już poważny kryzys Cracovii, która w lidze zajęła dziesiątą, ostatnią bezpieczną pozycję - w derby jednak na obiekcie Wisły "pasy" potrafiły przy 25 tysiącach widzów pokonać wiślaków 4-2! To kolejny dowód na nieprzewidywalność krakowskiej "świętej wojny". Jesienią Wisła zrewanżowała się rywalom z nawiązką ogrywając Cracovię na jej boisku 3-0. Rok 1954 to spadek "pasów" z ekstraklasy na 3 sezony (Wisła także daleko - zaledwie ósma), zaś obydwa mecze derbowe w lidze na remis. Cracovia wróciła do ekstraklasy dopiero w sezonie 1958, by po dwóch sezonach znów spaść niżej, powrócić po roku i ponownie zaznać goryczy spadku do II ligi w roku 1962. W tym czasie Wisła również mocno spuściła z tonu i oscylowała wokół środka (czasem nizin) tabeli, aby uwieńczyć mizerne czasy spadkiem w 1964 roku. W tym czasie derby ligowe pomiędzy Wisłą i Cracovią były praktycznie jedynymi wielkimi wydarzeniami w życiu krakowskich klubów - gromadziły każdorazowo ponad 30 tysięcy widzów (!). Warto wspomnieć, że wcześniej, jeszcze w sezonie 1955 doszło do pierwszej "świętej wojny" w ramach Pucharu Polski - I-ligowa Wisła pewnie pokonała II-ligową Cracovię 3-1 po trzech trafieniach Adamczyka.

Jak już wspomniano początek lat 60. nie był dobrym czasem dla Cracovii i Wisły - "pasy" spadły z I ligi w roku 1962, po czym wracały dwukrotnie do ekstraklasy na jeden sezon (1966/67 i 1969/70) by spaść w otchłań na blisko 13 lat! Wisła natomiast po spadku w sezonie w 1964 roku, po sezonie wróciła do ekstraklasy i siłą rozpędu w sezonie 1965/66 wywalczyła wicemistrzostwo kraju, a rok później Puchar Polski - potem zaś ulokowała się w stanach średnich ekstraklasy i ligowej szarzyźnie. W sezonie 1964/65 obie wielkie rywalki spotkały się na drugim froncie - jesienią Wisła na własnym boisku rozbiła "pasy" 4-1 (20 tysięcy widzów!), zaś wiosną w ostaniej kolejce ligowej mający już zapewniony awans wiślacy ulegli rywalce zza miedzy 0-1. Jeszcze warto wspomnieć z tego czasu derby w przedostatniej kolejce sezonu 1966/67 wygrane przez Wisłę 3-0 i niestety w praktyce przesądzające o spadku "pasów". Po meczu kierownictwo Cracovii ukarało dyskwalifikacją trzech czołowych piłkarzy - Hausnera, Szymczyka i Orczykowskiego oficjalnie z powodu "niesportowego trybu życia", a nieoficjalnie z powodu podejrzeń o nie do końca pełne zaangażowanie w meczu derbowym. Ciekawostką był też mecz towarzyski z września 1966 roku wygrany przez "pasy" 2-1, na którym pojawił się premier Józef Cyrankiewicz, który w Krakowie miał otwierać nową szkołę podstawową im. Adama Polewki, ale wybrał... mecz piłkarski. Nota bene przy okazji rywalizacji dwóch wielkich krakowskich klubów warto wspomnieć, że jesienią 1966 roku Cracovia kilka meczów w roli gospodarza rozgrywała na stadionie Wisły z powodu remontu własnego obiektu.

Cały okres lat 70. Cracovia spędziła poza ekstraklasą co w naturalny sposób ograniczyło oficjalne kontakty obu wielkich krakowskich ekip do zera. Na horyzoncie pojawiła się jednak ciekawa inicjatywa - otóż pod koniec 1973 roku, za sprawą redakcji "Tempa" oraz Krakowskiego OZPN stworzono tradycję corocznego meczu derbowego (w styczniu) o "Herbową Tarczę Krakowa" z okazji "wyzwolenia" Krakowa (18 stycznia 1945). Jako, że mecz musiał wyłonić zwycięzcę w razie remisu o zdobyciu cennego trofeum decydowały rzuty karne. Spotkania te pomiędzy przecież I-ligową Wisłą, a tułającą się przez długi czas po niższych ligach Cracovią zawsze gromadziły olbrzymie tłumy widzów, a także nierzadko kończyły się porażką faworytów. Najdobitniejszym tego przykładem był mecz 19 stycznia 1975 roku, który odbył się na boisku Wisły, a w którym na przeciw gospodarzy stanęła grająca w... lidze okręgowej (!) Cracovia i wygrała aż 4-1 (Sputo 62, 82 (k), Zamojdzik 59, Hefko 76 - Kmiecik 55). Rok później Wisła wzięła srogi rewanż zwyciężając przy ul. Kałuży "pasy" 5-1 (Kmiecik 3, 60, Gazda 17. Kusto 67, Kapka 84 - Grzesiak 39). Jeszcze wyższy wynik padł w "Meczu Wyzwolenia" w 1979 roku, gdy "biała gwiazda" zwyciężyła Cracovię 5-0 po golach Kmiecika (dwóch), Lipki, Kapki z karnego i Maculewicza.

Lata 80. to krótki powrót "pasów" do klubowej eility w kraju - Cracovia w ekstraklasie spędziła dwa sezony (1982/83 i 1983/84) po których wypadła z tego szczebla rozgrywek na 20 długich lat. Niedługo po spadku Cracovii spadła też Wisła, która w sezonie 1984/85 opuściła I ligę na 3 sezony. Ciężkie to były lata dla krakowskiej piłki, powoli też zanikała tradycja derbowych spotkań - praktycznie jedynymi "świętymi wojnami" były wspomniane mecze o "Herbową Tarczę Krakowa", które były rozgrywane do roku 1989. Rozegrano także 4 mecze derbowe w lidze i jeden w Pucharze Polski - dramatyczne spotkanie 22 września 1982 roku zakończone po dogrywce remisem 2-2 (o awansie Wisły zadecydowały lepiej egzekwowane rzuty karne). Najbardziej pamiętnym spotkaniem tego okresu jest bodaj mecz z wiosny sezonu 1982/83 rozegrany 23 kwietnia 1983 roku na boisku "pasów", w którym walcząca o życie Cracovia wygrała z Wisłą 2-1, mimo iż wiślacy prowadzili od 1. minuty 1-0 po golu Gorgonia. Jeszcze długo po tym spotkaniu Kraków huczał od plotek odnośnie postawy zwłaszcza starszych graczy "białej gwiazdy", którzy nie do końca przykładali się do gry w tym meczu oraz bratniej pomocy spokojnej przecież o byt Wisły dla będących w potrzebie "pasiaków". W następnym sezonie, tak pechowym dla "pasów", dwukrotnie w lidze wielkie derby Krakowa zakończyły się bezbramkowym rezultatem - któż mógł wówczas przypuszczać, że następna "święta wojna" na najwyższym ligowym szczeblu odbędzie się dopiero 20 lat później...

W latach 90. idea derbowa zanikła już zupełnie - dość powiedzieć, że odbyło się tylko 6 spotkań, w tym niecodzienny mecz z roku 1990 zakończony niespotykanym triumfem wiślaków, uwaga, aż... 10-1! - "ważność" tego meczu była później podważana przez "pasiastych" kronikarzy z powodu "nie najsilniejszego składu". Próbą odrodzenia tradycji meczów o "Herbową Tarczę Krakowa" był mecz zorganizowany 15 maja 1993 roku o puchar JM Rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego (wygrany przez Wisłę 2-0), lecz na skutek zbyt dużych zagrożeń wynikłych z powodu pogłębiających się radykalnych zachowań kibiców inicjatywa ta nie doczekała się kontynuacji.

W sezonie 1995/96 oba kluby spotkały się w II lidze i rozegrały jak do tej pory dwa ostatnie wielkie derby Krakowa. Cały sezon zakończył się po myśli Wisły, która awansowała do ekstraklasy, ale w jesiennych derby na własnym obiekcie musiała ona uznać wyższość "pasów", które wygrały 1-0 dzięki "złotej bramce" Dudy w 33. minucie. Warto nadmienić, że od 36. minuty goście grali w dziesięciu, gdyż czerwoną kartką za kopnięcie Kaliciaka został ukarany ten sam Duda. W meczu rewanżowym rozegranym 15 maja 1996 roku krocząca pewnie do I ligi Wisła wygrała na boisku rywala 2-0 po golach Marca i samobójczym trafieniu Góry, w meczu którego wynik podobno "krążył" po Krakowie już kilka dni wcześniej.

Od ostatnich wielkich derby minęło 8 lat, a od ostatnich I-ligowych aż 20 - miejmy nadzieję, że spotkanie 3 października otworzy nową wspaniałą kartę najwspanialszych polskich i jednych z najważniejszych w Europie derby i derbowa tradycja znów stanie się stałym punktem życia krakowian.

:.:.: Terminarz Ligi Polskiej 2004/2005 ( Runda Jesienna ) :.:.:

Wisła Kraków - Górnik Łęczna 31 lipca 5:1 [ 2:1 ]
0-1 Grzegorz Wędzyński (22')
1-1 Tomasz Frankowski (31')
2-1 Tomasz Frankowski (43')
3-1 Maciej Żurawski (68')
4-1 Tomasz Kłos (80')
5-1 Maciej Żurawski (84' karny)
---------------------------------------------------------------------------
Wisła Kraków - Polonia Warszawa 7 sierpnia 4:0 [ 0:0 ]
1:0 Mirek Szymkowiak (56')
2:0 Tomasz Frankowski (67')
3:0 Tomasz Frankowski (74')
4:0 Maciej Żurawski (77')
---------------------------------------------------------------------------
GKS Katowice - Wisła Kraków 21 sierpnia 0:3 [ 0:2 ]
0-1 Maciej Żurawski (25') 100 bramka Żurawia w I lidze
0-2 Tomasz Frankowski (43')
0-3 Maciej Żurawski (56')
---------------------------------------------------------------------------
Wisła Kraków - Wisła Płock 28 sierpnia 4:0 [ 4:0 ]
1-0 Damian Gorawski (4')
2-0 Maciej Żurawski (27')
3-0 Tomasz Frankowski (30')
4-0 Tomasz Frankowski (32')
---------------------------------------------------------------------------
Pogoń Szczecin - Wisła Kraków 12 września 0:5 [ 0:2 ]
0-1 Tomasz Frankowski (4')
0-2 Tomasz Frankowski (43')
0-3 Tomasz Frankowski (73')
0-4 Marcin Kuźba (82')
0-5 Maciej Żurawski (83')
---------------------------------------------------------------------------
Wisła Kraków - Amica Wronki 19 września 1:1 [ 0:0 ]
1:0 Tomasz Frankowski (70')
1:1 Jacek Dembiński (86')
---------------------------------------------------------------------------
Zagłębie Lubin - Wisła Kraków 25 września 1:7 [ 0:3 ]
0-1 Maciej Żurawski (20')
0-2 Maciej Żurawski (29')
0-3 Marek Zieńczuk (38')
1-3 Rafał Piętka (52')
1-4 Tomasz Frankowski (55')
1-5 Damian Gorawski (61')
1-6 Marek Zieńczuk (64')
1-7 Marcin Kuźba (74')
---------------------------------------------------------------------------
Wisła Kraków - Cracovia Kraków 3 październik
Odra Wodzisław - Wisła Kraków 16 październik
Wisła Kraków - Legia Warszawa 30 październik
Górnik Zabrze - Wisła Kraków 6 listopad
Wisła Kraków - Lech Poznań 13 listopad
Groclin Dyskobolia - Wisła Kraków 20 listopad

:.:.: Tabela Ekstraklasy :.:.:

1 Wisla Krakow 7 6-1-0 29-3 19 pkt.
2 Groclin Dyskobolia 6 5-0-1 12-6 15 pkt.
3 Legia Warszawa 6 4-2-0 8-4 14 pkt.
4 Amica Wronki 7 3-3-1 11-7 12 pkt.
5 Górnik Zabrze 6 2-4-0 8-2 10 pkt.
6 Cracovia Kraków 7 3-1-3 13-10 10 pkt.
7 Odra Wodzisław 7 3-0-4 10-11 9 pkt.
8 Wisła Płock 7 2-2-3 9-10 8 pkt.
9 Zagłębie Lublin 7 2-2-3 9-17 8 pkt.
10 Polonia Warszawa 6 2-1-3 7-12 7 pkt.
11 Pogoń Szczecin 7 2-1-4 11-19 7 pkt.
12 Lech Poznań 7 2-0-5 9-16 6 pkt.
13 GKS Katowice 7 1-1-5 8-15 4 pkt.
14 Górnik Łęczna 7 1-0-6 6-18 3 pkt.

:.:.: Strzelcy Ligi :.:.:

12 goli - Tomasz Frankowski (Wisła Kraków)
9 goli - Maciej Żurawski (Wisła Kraków)
4 gole - Jacek Dembiński (Amica Wronki), Piotr Rocki (Odra Wodzisław Śląski)
3 gole - Piotr Bania (Cracovia), Marcin Bojarski (Cracovia), Michał Goliński (Lech Poznań), Ireneusz Jeleń (Wisła Płock), Grzegorz Kmiecik (GKS Katowice), Ivica Križanac (Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski), Paweł Kryszałowicz (Amica Wronki), Roberto Cláudio Milar Decuadra (Pogoń Szczecin), Tomasz Szewczuk (Odra Wodzisław Śląski), Bartosz Ślusarski (Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski), Piotr Włodarczyk (Legia Warszawa)

:.:.: Strzelcy Wisły :.:.:

Tomasz Frankowski 19 [12 + 7]
Maciej Żurawski 14 [9 + 5]
Damian Gorawski 5 [2 + 3]
Marcin Kuźba 4 [2 + 2]
Marek Zieńczuk 2 [2 + 0]
Tomasz Kłos 1 [1 + 0]
Mirosław Szymkowiak 1 [1 + 0]
Arkadiusz Głowacki 1 [0 + 1]
Kelechi Temple Omeonu 1 [0 + 1]

:.:.: Terminarz Ligi Mistrzów :.:.:

Druga runda kwalifikacyjna - WIT Georgia - Wisła Kraków 2-8 ( rewanż 0-3 )
Trzecia runda kwalifikacyjna - Wisła Kraków - Real Madryt 0-2 ( rewanż 1-3 )
Faza grupowa - 19/20 października, 2/3, 23/24 listopada, 7/8 grudnia 2004 1/8 finału - 22/23 lutego i 8/9 marca 2005
Ćwierćfinały - 5/6 i 12/13 kwietnia 2005
Półfinały - 26/27 kwietnia i 3/4 maja 2005
Finał - 25 maja 2005 w Stambule

:.:.: Terminarz Pucharu UEFA :.:.:

Faza zasadnicza - Wisła Kraków - Dynamo Tbilisi 4-3 [ 1-2 ]
Faza grupowa - 21 października - 16 grudnia 2004 [ losowanie 6 października 2004 ]
3 Runda - 17 i 24 lutego 2005 [ losowanie 17 grudnia 2004 ]
4 Runda - 10 i 17 marca 2005 [ losowanie 25 lutego 2005 ]
1/4 Finału - 7 i 14 kwietnia 2005 [ losowanie 25 lutego 2005 ]
1/2 Finału - 28 kwietnia i 5 maja 2005 [ losowanie 25 lutego 2005 ]
Finał - 18 maja 2005 [ Lizbona ]

:.:.: Lista Wiślaków na GOL`u :.:.:

1. xkxtx
2. White Star
3. megaabol
4. EwUnIa.Kr
5. volvo95
6. Zacker
7. zooz
8. Pszczoła
9. Marcio
10. Qba19
11. cycu2004
12. Khelben
13. ArBuZ!
14. M@RCO_COOL
15. scigall
16. Daro21
17. Cradif
18. eCHESTER80
19. Fett
20. Tkocz
21. Suchy M@$T€R
22. W_O_D_Z_U

:.:.: Linki Do Wiślackich Stron :.:.:

The White Star Division [ www.wislakrakow.com ]
Wisła Kraków S.S.A [ www.wisla.krakow.pl ]
Wisła Portal [ www.wislaportal.pl ]
Wisła Soccer [ www.wislasoccer.com ]
Wisła Kraków Season 04/05 [ www.lukash2.neostrada.pl ]
Wisła Kraków by Rafe [ www.rafe.neostrada.pl ]
Bramki Białej Gwiazdy [ www.skydancer.neostrada.pl ]
Wisła Multi Futbol [ www.wisla-multi.com]
Wiślacki HUB DC++ [ wisla.no-ip.org:4111 ]

:.:.: Linki Do 5 Ostatnich Części :.:.:

cz.20 https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=2813397&N=1
cz.19 https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=2799368&N=1
cz.18 https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=2774970&N=1
cz.17 https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=2738570&N=1
cz.16 https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=2702432&N=1

03.10.2004
08:18
smile
[2]

volvo95 [ Legend ]

No i jak sie podoba ??? Macie wszystko przeczytać :)

03.10.2004
08:28
[3]

Fett [ Avatar ]

no... dzisiaj w Krakowie z domu bez tłuczka do kotletów nie wychodzic :P

megaabol - to nię będzie bijatyka tylko masakra ;)

volvo - Twój tekst ?

03.10.2004
08:29
smile
[4]

megaabol [ Generaďż˝ ]

Wszystko :P ?? :)
Bardzo ciekawe informacje :D
Super wstępniak

03.10.2004
08:30
smile
[5]

megaabol [ Generaďż˝ ]

volvo---> super logo :)
fett---> oby nie :)

03.10.2004
08:33
[6]

volvo95 [ Legend ]

Fett --> Nie mój tekst ...

03.10.2004
08:35
[7]

Fett [ Avatar ]

wogóle fajny wątek :P

03.10.2004
08:36
[8]

Fett [ Avatar ]

to po co mmamy to czytać :P:P
(juz przeczytane ;))

03.10.2004
08:41
smile
[9]

volvo95 [ Legend ]

Macie to czytać , żeby każdy znał historie derbów Krakowa i jeszcze bardziej wczuł sie w klimat dzisiejszego meczu :)

03.10.2004
08:44
[10]

volvo95 [ Legend ]

Rzecznik prasowy Wisły na czacie
Niespełna godzinę po dzisiejszym meczu derbowym gościem czata portalu Interia.pl będzie rzecznik prasowy Wisły Kraków, Jarosław Krzoska. Będzie to bardzo dobra okazja do zadania wielu nurtujących pytań na tematy związane z przyszłością "Białej Gwiazdy", na które z pewnością postara się odpowiedzieć rzecznik krakowskiego klubu.

03.10.2004
10:28
smile
[11]

volvo95 [ Legend ]

Wstęp do meczu
Derby Wisła - Cracovia... Najstarsza święta wojna polskiej piłki... Dziesiątki lat tradycji, wzlotów i upadków obu krakowskich klubów... Wydarzenie, które elektryzuje kibiców nie tylko w Krakowie... Jednak zarazem derby w cieniu Tbilisi...

VIII kolejka Ligi Polskiej, sezon 2004/05
Kraków, ul. Reymonta, 3 października 2004 r., godz. 16:00

20 lat czekali kibice w Krakowie na spotkanie Wisły i Cracovii w ekstraklasie. Co prawda, w międzyczasie doszło do potyczek w drugiej lidze, ale mecz w najwyższej klasie rozgrywkowej jest tym, co wywołuje największe emocje. Niestety, dla Wisły odbywa się on w nader trudnych chwilach. Klęska w Tbilisi wstrząsnęła klubem. Do dymisji podał się zarząd. Ważą się losy trenera Kasperczaka (choć coraz więcej wskazuje na to, że jego przygoda z Wisłą dobiega końca...). Nasiliły się spekulacje o zimowej rewolucji w składzie. Z pewnością nie jest to komfortowa sytuacja. Z drugiej strony, od tak dobrze opłacanych, doświadczonych piłkarzy, jak ci, którzy grają w Wiśle, można oczekiwać, że wbrew nerwowej atmosferze pokażą się z jak najlepszej strony. Zwłaszcza, że porażką w Gruzji zaciągnęli olbrzymi dług honorowy wobec właściciela klubu i kibiców. Mecz z lokalnym rywalem jest znakomitą okazją, aby zacząć go spłacać.

Cracovia to trudny rywal. Niezależnie od tego, czy lubimy rywala, czy nie, należy docenić, iż w szarej polskiej lidze próbuje grać ofensywnie i nowocześnie. Z różnym skutkiem, ale na tle większości ligowców, Cracovia prezentuje się interesująco. Z drugiej strony nie trzeba także przeceniać jej klasy. Zwycięstwo nad Groclinem potwierdza zwyżkę formy Pasów, ale zespół z Grodziska nie postawił sąsiadom zza Błoni zbyt wysokich wymagań, zwłaszcza w 2. połowie. Mimo więc kiepskich nastrojów w Wiśle, jesteśmy faworytem derbów. Za Wisłą przemawia choćby to, iż ma więcej indywidualności. Można zastanawiać się, czy po blamażu w Tbilisi aż ośmiu Wiślaków zasłużyło na miejsce w kadrze, ale zarazem warto zauważyć, że żaden Pasiak nie dostąpił tego zaszczytu. Para napastników Tomasz Frankowski - Maciej Żurawski to duet o dwie długości wyprzedzający konkurencję. Niezmiennie w wysokiej formie znajduje się Mauro Cantoro - najlepszy pomocnik ligi. Mirosław Szymkowiak co prawda regularnie zawodzi ostatnio na arenie międzynarodowej, ale w lidze potrafi rozgrywać znakomite spotkania. Również obrona, tak kulawa w Gruzji, na rodzimym gruncie zwykła wykazywać się dużymi umiejętnościami i pewnością w grze. A że w bardzo dobrej formie jest Radosław Majdan, o defensywę możemy być raczej spokojni - pod warunkiem, że uraz Arkadiusza Głowackiego ze spotkania z Tbilisi nie okaże się groźny. Najwięcej niepewności związanych jest z formą skrzydłowych. Marek Zieńczuk i Damian Gorawski grają w kratkę. Dało to fatalne skutki w Pucharze UEFA - nasza siła ognia była znacznie ograniczona, gdy zabrakło szybkich rajdów skrzydłami. W lidze także różnie bywa z naszymi bocznymi pomocnikami. Potrafią strzelać gole i popisywać się asystami, ale czasem razi ich pasywność, wręcz znikają na długie minuty. To poważny mankament przy systemie gry preferowanym przez Kasperczaka. A w meczu z Cracovią, ruchliwość i aktywność muszą cechować cały nasz zespół. Rywal bowiem nie odpuści pola.

Atutem Cracovii jest ambicja i wybieganie jej zawodników. Zwycięstwo nad Groclinem to w znacznej mierze pokłosie tego, iż Pasy zabiegały ekipę z Wielkopolski. Środkowi pomocnicy z Kałuży, Piotr Giza i Arkadiusz Baran, solidnie pracują w środku pola, nieźle współdziałając ze skrzydłowymi. Gdy jednak zmierzą się z rywalem lepszym technicznie a przy tym równie zdeterminowanym, przewaga Cracovii w środku pola będzie tylko wspomnieniem. Jest to tym bardziej istotne, że choć Cracovia nie straciła gola od 3 spotkań, to jej obrona jest podatna na wstrząsy i doświadczenie Kazimierza Węgrzyna może nie na wiele się zdać, gdy Wisła przystąpi do zdecydowanego szturmu. Dość odważny sposób gry Pasów i słabości ich defensywy skutecznie wypunktowała Legia. Znacznie od Legii groźniejsza w ataku Wisła powinna dokonać w szykach obronnych rywala jeszcze większych spustoszeń. Oczywiście, pod warunkiem, że zagra na swoim normalnym, wysokim poziomie.

Niedzielny mecz będzie szczególny dla Pawła Nowaka, Łukasza Skrzyńskiego i Krzysztofa Radwańskiego. Wychowankowie Wisły w barwach odwiecznego rywala - to zawsze budzi kontrowersje. Warto jednak zauważyć, że choć gracze ci podkreślają, iż zrobią wszystko, aby wygrał ich obecny klub, to zarazem nie wypierają się wiślackich korzeni. Jakże wiele różni ich od piłkarza, którego nazwisko lepiej przemilczeć w przededniu święta krakowskiego futbolu...

Niedzielne popołudnie z pewnością przejdzie do historii futbolu w Krakowie. Oby po latach wspominali je nie tylko statystycy, lecz także kibice. I oby wspomnienia te dotyczyły wyłącznie pięknej gry, żywiołowego i kulturalnego dopingu, i zwłaszcza zwycięstwa Białej Gwiazdy!

03.10.2004
10:50
[12]

White Star [ Soldier ]

fajny wstepniak:D ale będzie jazda Wisły po Cracovii:D

03.10.2004
11:19
[13]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

volvo--> świetny wstępniak w szczególności logo :)

03.10.2004
11:23
[14]

White Star [ Soldier ]

kiedy nastepny mecz??:D w PP??

03.10.2004
11:27
[15]

volvo95 [ Legend ]

White --> A czy to ważne ?? Przecież dzisiaj derby i inne mecze sie nie liczą ....

03.10.2004
11:29
smile
[16]

volvo95 [ Legend ]

BTW. Ciesze sie że wam sie logo i wstępniak podobają :)

03.10.2004
15:13
[17]

White Star [ Soldier ]

volvo>>> no ważne bo niewiadomo czy co 3 dni wydążymy na watek:D

03.10.2004
15:16
[18]

volvo95 [ Legend ]

A po co mamy zdąrzyć przed meczem w pucharze Polski z nową częścią ??

JAZDA JAZDA JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!

03.10.2004
15:19
[19]

White Star [ Soldier ]

volvo>>> w sumie to tytuł moze byc:D wstepniak tez ale mimo to cos zmienic trzeba bo nudno by było:D


p.s. Legia zremisowała 1-1 z Lechem!!!!:Di znowy Wisełka dzisiaj odjedzie Groclinowi i Legii tymbardziej:D radujcie sie:D pewnie na koniec sezonu powiedza ze mistrzostwa nieprzegrali z Wisłą tylko z Lechem, Zagłębiem itd.itp.:D

03.10.2004
15:41
[20]

volvo95 [ Legend ]

Derbowa atmosfera na Reymonta
Już półtorej godziny przed meczem Wisła - Cracovia na stadionie huczało od wiślackich pieśni. - Czy wygrywasz, czy nie... - to jasne przesłanie dla graczy i trenera "Białej Gwiazdy". Wiślaków od rywali odróżnimy dziś nie tylko dzięki strojom: wszyscy gracze Wisły ufarbowali włosy na czerwono-biało-niebiesko.

Trybuny wiślackie wypełnione są już niemal do ostatniego miejsca. Platforma dla fanów Cracovii wypełniona jest póki co w połowie.

03.10.2004
15:47
smile
[21]

White Star [ Soldier ]

a moze pseudo kibice Craxy sie boja na stadionwejść bo niebeda mieć szans z kibicami Wisły w dopingowaniu:D

03.10.2004
15:53
smile
[22]

megaabol [ Generaďż˝ ]

Wisła wygra co do tego niema dwóch zdań :P :D
a bardzo licze na to ze wygrają kibice Wisły i Cracovi i ze niebędzie bijatyk i zadym

03.10.2004
15:58
[23]

White Star [ Soldier ]

emocje rosną:D ciekawe ile goli strzelą razem Żuraw i Franek?? tak z 5 to bym sie nieobraził:D

03.10.2004
16:53
[24]

White Star [ Soldier ]

0-0 DO POŁOWY

coś mi sie zdaje ze panowie komentatorzy z onetu troche przesadzaja w komentowaniu...pały jedne...







45+1 min. - koniec pierwszej części
45 min. - sędzia dolicza minutę
45 min. - fatalny strzał "Szymka" z dystansu - Panu Bogu w okno
44 min. - Bania na murawie zwija się z bólu
43 min. - Szymkowiak ruszył indywidualnie środkiem, oddał na prawo do Kwieka, ten zszedł do srodka i uderzył z lewej nogi - totalne "pudło"
42 min. - nieudane rozegranie Żurawskiego z Kwiekiem na prawym skrzydle przed polem karnym Cracovii
41 min. - Bojarski prostopadle po ziemi do Bani w pole karne, tu dobrze asekuruje Kłos
40 min. - "pasy" usiłują wyprowadzić akcję, podopieczni trenera Kasperczaka grają ostrym pressingiem
39 min. - Baran ukarany za nieprzepisowe zatrzymanie Cantoro
38 min. - płaski strzał Cantoro z prawej w krótki róg, Cabaj łapie
38 min. - Żurawski za lekko do Zieńczuka, ale wiślacy mają aut
37 min. - dośrodkowanie Zieńczuka z lewej, na 4. metrze główkuje naciskany przez Węgrzyna Stolarczyk - nad poprzeczkę
36 min. - Bojarski lewą do Nowaka, ten uderza w biegu z 11 m - w boczną siatkę
35 min. - korner dla Wisły, Kwiek nie trafia w piłkę bitą przez "Żurawia"
34 min. - Żurawski nadciąga.. za mocna centra Kwieka z prawej, Frankowskiego nie było w polu karnym
33 min. - składna akcja Cracovii środkiem przerwana w polu karnym przez Kłosa
32 min. - Żurawski uderzył z dystansu, ale nie przymierzył...
32 min. - Radwański ukarany za faul na Kwieku
31 min. - faul Barana na Szymkowiaku
30 min. - znów okres przewagi "Białej Gwiazdy"
29 min. - słaby strzał Mijajlovicia po ziemi z lewej, z 16 m w krótki róg, Cabaj broni
28 min. - Frankowski z prawej strony piłką powrotną na 20. metr, Żurawski uderza w długi róg!! słupek!!!
27 min. - po akcji Żurawskiego śropdkiem wrzutka Zieńczuka z lewej na długi słupek, a tu z ostrego kąta wolejem uderza Kwiek, ale w boczną siatkę
25 min. - Zieńczuk wyłuskał piłką na 18. metrze, oddał na prawo Żurawskiemu, który huknął wysoko nad bramkę
24 min. - Baster i Nowak usiłują wyprowadzić piłkę lewym skrzydłem, to się nie powiodło
23 min. - zablokowane dośrodkowanie Bojarskiego z prawej, po chwili Giza gubi futbolówkę, ale kontra Wisły jest zbyt niemrawa
22 min. - ostrożna, zbyt zachowawcza gra obu drużyn
22 min. - faul Bani na Cantoro
21 min. - Bojarski do Drumlaka, ten się przewraca w polu karnym, ale faulu nie było
21 min. - Szymkowiak prostopadle w pole karnee do Frankowskiego, ale za wysoko i za mocno
20 min. - Cabaj wyłapuje centrę Szymkowiaka
19 min. - atak Cracovii, wrzutka Gicy z prawej, główka Nowaka z ostrego kąta, Majdan broni bez kłopotów
18 min. - Giza ładnie schodzi do środka, na 20. metr do Bani, ale tu wybija Stolarczyk
17 min. - faul Baszczyńskiego na Nowaku
17 min. - trudności obu zespołów z utrzymaniem się na dłużej przy piłce
16 min. - Cantoro pociągnął środkiem na lewo, oddał na 22. metr do Żurawskiego, ten jednak nie przyjął, lecz położył się w starciu z Węgrzynem
15 min. - Baster sfaulowany przez Cantoro w środkowej strefie
15 min. - Zieńczuk środkiem, utyka przed polem karnym Cracovii
13 min. - zacięta walka w środku boiska, Mijajlovic leży na murawie
13 min. - po okresie dominacji Wisły okres przewagi Cracovii, gospodarze dali się zepchnąć do obrony
12 min. - Mijajlović zgubił piłkę, inni piłkarze "Białej Gwiazdy" muszą naprawić jego błąd
11 min. - Drumlak decyduje się na uderzenie z dystansu - wysoko nad bramkę
10 min. - po rożnym znów uderza Węgrzyn, ale minimalnie niecelnie
9 min. - Skrzyński z wolnego! kolejny korner
9 min. - brzydki faul Baszczyńskiego, który kopnął w twarz Barana - należała się kartka
8 min. - piłka bita przez Nowaka na długi słupek, Węgrzyn główkuje na 3. metrze, Majdan mija się z piłką! Cantoro wybija niemal z linii bramkowej
7 min. - Giza wypuszcza piłkę w pole karne do Bani, ale szybszy jest Kłos, który wybija na róg
7 min. - Wisła znów próbuje ataku prawą, nieskutecznie
6 min. - Bojarski za mocno na prawo do Radwańskiego, piłka na aucie bramkowym
6 min. - podanie do Bani, a raczej do bani
5 min. - podanie z prawej do Framkowskiego, który nie opanował piłki przed polem karnym
4 min. - ostre starcie Bojarskiego z Zieńczukiem, po wolnym futbolówka pada łupem Cabaja
4 min. - wysokie krycie wiślaków i szybkie przejęcie piłki na połowie Cracovii
3 min. - wrzutka Szymkowiaka z rzutu wolnego, wprost w ręce Cabaja
3 min. - Wisła jedzie lewą, faul na Żurawskim s środkowej strefie
2 min. - Skrzyński środkiem do Bojarskiego, ale niedokładnie
2 min. - "pasy" rozgrywają na włąsnej połowie
1 min. - Cracovia przedziera się lewym skrzydłem, ale wiślacy przejmują piłkę
1 min. - rozpoczynają goście

Wspaniała kartoniada na trybunach.
Przed meczem miła uroczystość pożegnania z Grzegorzem Paterem i Danielem Dubickim.
Wielkie święto Krakowa nadchodzi, trybuny przy Reymonta pełne i rozśpiewane.
Piłkarze Wisły podczas rozgrzewki zaprezentowali nowe fryzury - wszyscy mają włosy pomalowane w barwy klubowe.

03.10.2004
16:56
smile
[25]

CHESTER80 [ no legend ]

Meczyk wspaniały ! Pechowy był ten słupek i wogóle mało było szans na bramkę w tej połowie. Trzeba żydkom przyznać że dają z siebie wszystko i wyrabiają chyba 120% normy :)
Nasi ciut za wolną się ruszają w stosunku do żydków którzy latają po boisku że aż miło popatrzeć.
Jakomwierny kibic mam nadzieję że w 2 połowie będzie przynajmniej 1:0 dla nas.

03.10.2004
17:03
[26]

Szalony_Pelikan [ Konsul ]

White Star

Masz coś z senownego źródła, a nie takiej elektronicznej odmiany Faktu jak Onet.

03.10.2004
17:10
smile
[27]

White Star [ Soldier ]

O DZIĘKI BARDZO:D

03.10.2004
17:23
[28]

White Star [ Soldier ]

hehe:D czerwona dla Bastera:D mam nadzieje ze teraz jak z górki bedzie:D

03.10.2004
17:35
[29]

White Star [ Soldier ]

ale sie posypało żółtych....


WISŁA GOOOLLLLAA!!!!

03.10.2004
17:43
[30]

Szalony_Pelikan [ Konsul ]

Chętnie zobaczę po tym meczu statystykę. Ciekawe jaka jest już ilożść strzałów, w tym niecelnych? Jaja to będą jak nie trafią nic, przy takiej ilości.

03.10.2004
17:57
smile
[31]

White Star [ Soldier ]

TO JEST DRAMAT KRAKOWSKIEJ WISŁY - to sie staje powoli prawdą....niestety


tym meczem Kasper załatwił sobie zwolnienie chyba...



90+3 min. - koniec! beniaminek, grając w osłabieniu, ograbił lidera z punktów!!
90+3 min. - uderzenie "Baszcza" z prawej, z dużej odległosći, Cabaj przenosi nad poprzeczkę!
90+2 min. - Bojarski-Szczoczarz - Stolarczyk-Frankowski-Żurawski, Kuźba uderza z 16 m, Węgrzyn blokuje!
90+1 min. - złe podanie "Żurawia" do "Franka"
90+1 min. - Majdan paruje zaskakujacy strzał Wawrzyczka
90 min. - arbiter dolicza 3 minuty
90 min. - faul Kuźby na Radwańskim, po chwili Stolarczyka na Gizie
89 min. - i jeszcze jeden korner dla "Białej Gwiazdy"
88 min. - przerzut Frankowskiego z prawej na lewą, Żurawski skacze do główki przy długim słupku, ale uprzedza go Skrzyński
87 min. - Majdan około 30. metra przed własną bramką, ale czy to pomoże wiślakom?
86 min. - potężne, acz niecelne uderzenie Żurawskiego z dużej odległości
85 min. - Szczoczarz za Drumlaka
84 min. - zamieszanie w polu karnym Cracovii, rozgrywa Kwiek z Basczyńskim, w końcu Żurawski strzela z 7 m - obok słupka
82 min. - Frankowski decyduje się na uderzenie z dystansu, zupełnie niecelne
81 min. - kolejny nieśpieszny atak Wisły, zakończony stratą
80 min. - po rogu futbolówkę łapie Cabaj
79 min. - centra Zieńczuka z lewej po ładnym odegrani Żurawskiego, Kwiek zamykał akcję, ale uprzedził go Wawrzyczek, rzut rożny
78 min. - strzał Cantoro wędruje wysoko... za wysoko
77 min. - Wisła nieustannie atakuje, ale zbyt statycznie, czytelnie, Cracovia umiejętnie skraca pole gry i ustawia linię defensywy
76 min. - nieporozumienie Baszczyńskiego z Kwiekiem na prawej stronie
75 min. - Nowak: "Wszystko pokrzyżowała nam kartka dla Bastera. Odtąd nie pozostawało nam nic innego, ajk bronić remisu."
74 min. - prostopadła wrzutka Szymkowiaka do Frankowskiego, znów odrobinę za mocna
73 min. - Dudziński za Nowaka
72 min. - Szymkowiak markuje strzał i podaje prostopadle, ale za mocno do Frankowskiego
71 min. - Zieńczuk ukarany za faul na Bojarskim
70 min. - atak pozycyjny Wisły, zbyt wolny, przewidywalne zagrania, Cracovia spycha przeciwnika
70 min. - Wisła dusi rywala, ale defensywa Cracovii jest dobrze ustawiona
69 min. - Cabaj łapie piłkę po strzale Kuźby z dystansu
68 min. - Cantoro pozbawił piłki osamotnionego Nowaka
67 min. - Frankowski usiłuje strzelić z 16 m, piłka po nogach Wawrzyczka wychodzi na róg
66 min. - Majdan broni słaby strzał Bojarskiego sprzed pola karnego po indywidualnej akcji
66 min. - podanie Szymkowiaka, strzał Frankowskiego - Cabaj broni
65 min. - Kuźba wchodzi za Mijajlovicia
64 min. - Szymkowiak walczy na przedpolu, kładzie się, nie ma faulu, podopieczni trenera Stawowego wyprowadzają wreszcie piłkę
64 min. - wrzutka Żurawskiego z lewej pada łupem Cabaja
63 min. - Wisła lewą stroną, dośrodkowanie na 15. metr, a tu Szymkowiak strzela!! w spojenie słupka z poprzeczką!!!
62 min. - zablokowana centra "Żurawia", poprawka, w końcu "pasy" wybijają
61 min. - Wegrzyn zatrzymał Żurawskiego po lewej, nieprzepisowo, wolny
61 min. - Cracovia wreszcie na połowie Wisły, tylko przez moment
60 min. - Cantoro przedziera się środkiem i pada na 20. metrze, bez faulu
59 min. - podanie "Szymka" w pole karne zaskoczyło "Franka", który uderzył niecelnie z 12 m
58 min. - Radwański posłał piłkę "na uwolnienie"
57 min. - gra toczy się niemal bez przerwy na połowie Cracovii
57 min. - Wawrzyczek zmienia Banię
56 min. - wrzutka Kwieka z prawej na 4. metr, piłkę chwyta Cabaj
55 min. - Drumlak "kosi" Baszczyńskiego i w efekcie został ukarany
54 min. - Szymkowiak opatrywany poza boiskiem
54 min.- także "Baszczu" zobaczył żółty kartonik
53 min. - faul Bastera na Szymkowiaku, scysja z Baszczyńskim i... Baster musi opuścić boisko
52 min. - Cantoro ukarany za faul na Nowaku
51 min. - Zieńczuk z wolnego, z prawej strony, niemal z linii pola karnego - wprost w Cabaja
51 min. - Baster ukarany za faul na Kwieku
50 min. - wiślacy ściśle kryją, Cracovia nie może wyprowadzić piłki spod własnej bramki
49 min. - Frankowski wyłuskał piłę po prawej, wystawił na 13. metr Żurawskiemu, ale ten został zablokowany
48 min. - Kłos środkiem do Szymkowiaka, który ucieka Baranowi, ale podaje niecelnie
47 min. - Baszczyński pozbawia piłki Bastera
46 min. - Węgrzyn w starciu z Cantoro przed polem karnym Cracovii, wolny dla "pasów"
46 min. - Wisła atakuje prawym skrzydem, goście wybijają dośrodkowanie na 16. metr
46 min. - gospodarze rozpoczynają drugą odsłonę

03.10.2004
17:58
[32]

SULIK [ olewam zasady ]

ehh remis :(
ciekawe jak bedzie w rewanrzu (bedzi taki prawda ?? )

03.10.2004
18:00
smile
[33]

White Star [ Soldier ]

taa w przyszłym roku...

03.10.2004
18:00
smile
[34]

volvo95 [ Legend ]

Boże co za pech ... Szymek zajebiście trafił w spojenie ...

03.10.2004
18:09
[35]

SULIK [ olewam zasady ]

WS - zawsze myslalem ze mecze dbywaja sie tak, ze raz gra sie 1 mecz, a potem drugi

ehh widac, ze nie jestem zbyt doksztalcony :)

ale ciekaw jestem w takim razie co zrobia kibole :>

03.10.2004
18:11
[36]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

No niestety ... Szkoda strzału Szymkowiaka

03.10.2004
18:16
[37]

volvo95 [ Legend ]

SULIK --> Najpierw sie gra po jednym meczu z każdym , a później są rewanże w tej samej kolejności , tylko że jak sie jakiś mecz grało u siebie to sie bedzie grało na wyjeździe ... Rewanż z Cracovią w rundzie wiosennej w przyszłym roku ...

03.10.2004
18:23
[38]

volvo95 [ Legend ]

Bezbramkowe derby
Niedzielny mecz Wisły z Cracovią zakończył się takim samym wynikiem jak przed dwudziestu laty. Bezbramkowy remis ucieszył jednak tylko "Pasy", zaś występ Wisły potwierdza, że znajduje się ona w głębokim kryzysie.

Wisła zagrała w tradycyjnych strojach, Cracovia tym razem nie w pasy, a na błękitno. Rozpoczęło się od uważnej gry z obu stron, Wisła w pierwszych pięciu minutach wykonywała dwa rzuty wolne spod linii bocznej bliska, wrzutki (najpierw Szymkowiak potem Żurawski) padły jednak łupem bramkarza Marcina Cabaja.
W 8 minucie po zbyt długiej zabawie z piłką Mijailovicia Bojarski odzyskał piłkę niezbyt czysto, efektem tego było niezłe podanie do Bani, którego zablokował Stolarczyk. Dwa groźne rzuty rożne wykonywali goście, dwukrotnie groźnie strzelał głową Węgrzyn, najpierw piłkę z linii bramkowej wybił Cantoro zaś za drugim razem uderzenie okazało się niecelne. W 11 minucie odważnie z 30 metrów strzelał Drumlak, piłka o centrymetry minęła poprzeczkę bramki Wisły.

To było poważne ostrzeżenie. W odpowiedzi piłkę na pole karne Cracovii wrzucił Kwiek, ale nie sięgnął jej mocno pilnowany przez Skrzyńskiego Frankowski. Bezkompromisowość "Pasów" udowodnił natomiast kolejny faul Bojarskiego na Mijailoviciu, czego sędzia nie chciał widzieć... Prawoskrzydłowemu Cracovii należała się kartka. Również gdy popychany był Żurawski gwizdek sędziego milczał. W 16 minucie niecelny strzał z dystansu oddał Frankowski.

Wymiana ciosów trwała. Najpierw główka z ostrego kąta Bojarskiego bez problemu wyłapana przez Majdana, po chwili równie bezproblemowy chwyt piłki w wykonaniu Cabaja gdy centrował Szymkowiak.
Nieporadność Wisły mogła załamać każdego kto jej kibicuje. Nawet wyrozumiały dla swoich graczy Henryk Kasperczak warknął pod nosem: "Stoja i czekaja nie wiadomo na co". Zagrozić bramce Cracovii nie mógł wolej Żurawskiego po technicznym zagraniu "Franka", gdyż piłka przeleciała wysoko nad bramką.

Od 25 minuty Wisła przejęła wreszcie inicjatywę. Brakowało skuteczności. Najpierw z woleja w boczną siatkę trafił Kwiek. W 28 minucie potężnie huknął z 20 metrów Żurawski, a Cracovię uratował słupek. Po 60 sekundach serię zwodów zaprezentował Mijailović, jego strzał był jednak zbyt lekki by Cabaj nie wyłapał piłki.
Przewaga "Białej Gwiazdy" nie trwała jednak długo, a podobać się mogła akcja Cracovii z 35 minuty, po której w boczną siatkę trafił wychowanek Wisły Paweł Nowak. Odpowiedź przyszła szybko, Stolarczyk "przeskoczył" Węgrzyna na polu karnym Cracovii, tyle że piłka po jego strzale głową przeleciała nad poprzeczką. Ostatnim ofensywnym akcentem pierwszej części gry był bardzo niecelny strzał Kwieka.

Druga połowa rozpoczęła się od przewagi optycznej Wisły, jednak okazji bramkowych praktycznie nie było. W 53 minucie doszło jednak do sytuacji, która mogła zadecydować o wyniku rywalizacji. Faul Bastera na Szymkowiaku wprawił w bardzo zły nastrój Baszczyńskiego, który krzyknął kilka słów w kierunku rywala z Cracovii. Ten nie wytrzymał i wywrócił obrońcę "Białej Gwiazdy". Obaj zostali ukarani żółtą kartką, ale dla Bastera było to drugie upomnienie.

Nie sposób nie złapać się za głowę w 62 minucie, gdy odważnie w pole karne Cracovii wpadł Marek Zieńczuk, wyłożył piłkę Szymkowiakowi i znów słupek uratował "Pasy" od straty gola. Minutę później Cabaj musiał łapać piłkę po mocnym, ale skierowanym w środek bramki uderzeniu Żurawskiego.
Trener Kasperczak w obliczu przewagi liczebnej zdecydował się na wzmocnienie napadu, wprowadzając Marcina Kuźbę za Nikolę Mijailovicia. Na bramkę Cracovii szybko oddane zostały trzy strzały: dwa razy Franek i raz Kuźba. Cóż z tego, skoro wszystkie leciały prosto w Marcina Cabaja.

Ataki nadal szły Wiśle mozolnie. Na nic mógł się zdać wyraźnie niecelny strzał Mauro Cantoro w 77 minucie, który był bardziej wyrazem niecierpliwości niż chęci realnego zagrożenia bramki. Wcześniej nie powiodły się dwa prostopadałe podania Szymkowiaka do Frankowskiego. Akcjami "Białej Gwiazdy" rządził jednak głównie przypadek, brak pomysłu i zaangażowania w grę. Nie zmienił tego obrazu strzał nad bramką Tomasza Frankowskiego.
W 83 minucie mogła jednak paść bramka: gdy stojący na 8 metrze z prawej strony Kwiek dośrodkował do Żurawskiego, który z trudnej pozycji oddał strzał - znów obok bramki. Wiślacy sugerowali w tej sytuacji faul na napastniku, ale arbiter nie był skłonny się zgodzić.

Ostatnie minuty to bicie głową w mur... i strzał Żurawskiego nad bramką i główka Zieńczuka, którą na róg wybił jeden z obrońców. Szanse miały za to "Pasy" a Wisłę po rzucie wolnym w wykonaniu Wawrzyczka uratował Majdan. Jeszcze rozpaczliwy strzał Kuźby, jeszcze groźna wrzutka Baszczyńskiego, którą Cabaj wybił na rzut rożny. Bez rezultatu.

Do tej pory w meczach ligowych Wisły i Cracovii padało najwięcej bramek. Tym razem nie padła żadna. Ten wynik cieszy tylko beniaminka naszej ekstraklasy.

03.10.2004
18:24
[39]

SULIK [ olewam zasady ]

volvo - heh tylko ciekaw jestem gdzie oni wyjada jak Craxa nie ma swojego boiska - a przynajmniej nie ma pierwszoligowego :)

a co do rewanrzy - no tak mamy juz pazdziernik w tym roku i tak by nie zdazyli :)

ale chyba czas wreszcie androbic wiadomosci na temat pilki noznej :)

03.10.2004
18:25
smile
[40]

megaabol [ Generaďż˝ ]

uuuuuu aaaa :(
Nie poszło :/

03.10.2004
18:25
[41]

SULIK [ olewam zasady ]

A wlasnie jak sie przedstawia tabela pilkarska na ten rok ?? i ktora to kolejka i ile jeszcze kolejek przed nami ??

03.10.2004
18:25
[42]

volvo95 [ Legend ]

SULIK --> Widać że masz małe zaległości :)

03.10.2004
18:26
smile
[43]

volvo95 [ Legend ]

SULIK --> Wszystko masz we wstępniaku :)

Było już 8 meczy ...

03.10.2004
18:28
[44]

megaabol [ Generaďż˝ ]

Szkoda Wisły szkoda szkoda
Kasperczak bedzie napewno zwolniny

03.10.2004
18:31
smile
[45]

SULIK [ olewam zasady ]

za remis jest ile punktow 0 czy jeden ??
bo za wygana z tego co wiem 3 :)

volvo - male ??
na temat pilki noznej nic nie czytalem, pisalem i nie interesowalem sie od jakis 5-8 lat :)

03.10.2004
18:32
smile
[46]

megaabol [ Generaďż˝ ]

Sulik---> 1 punkt za remis :D

03.10.2004
20:29
[47]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Konferencja pomeczowa
- Krytyka motywuje mnie coraz bardziej - mówił na konferencji po meczu z Cracovią trener Henryk Kasperczak, snując dalsze plany na przyszłość z Wisłą. Według szkoleniowca "Białej Gwiazdy" o niepowodzeniu zadecydował brak skuteczności i świeżości po czwartkowej konfrontacji w Tbilisi.

Wojciech Stawowy (trener Cracovii):
- Po dwudziestu latach kibice w Krakowie zobaczyli słynne derby. Ten mecz mógł się podobać, padł wynik taki jaki często pada, podzieliliśmy się punktami nie po znajomości ale po ciężkiej walce. Cracovia dobrze prezentowała się w pierwszej połowie, przeprowadziliśmy kilka ciekawych akcji. Nie mogliśmy prowadzić bardzo otwartej gry, ale czasami udawało nam się przechwycić piłkę i zaatakować.
W drugiej połowie musieliśmy się bronić po czerwonej kartce dla Marka Bastera. Zespół czynił to dobrze. Nie mogliśmy pozwolić sobie na superotwartą grę, byłoby to tak, jakbym miał stanąć w ringu z Tysonem. Nasza gra była rozważna, mądra, zawodnicy wykazali się dyscypliną taktyczną. Moi zawodnicyy jeszcze niedawno walczyli o awans z 3 ligi, ale teraz dobrze radzili sobie z najlepszą drużyną ekstraklasy. Dla mnie, gra w "dziesiątkę" i osiągnięcie remisu jest zwycięstwem, choć wiem, że pomogło nam szczęście. Były strzały w słupek, dziękuję więc losowi. Z drugiej zaś strony uderzenie Witka Wawrzyczka w ostatnich minutach przy większym szczęściu mogło zakończyć się bramką. Jestem jednak zadowolony.
Były różne opinie w prasie wokół drużyny i mojej pracy. Ja zawsze wierzę w zespół, w tych trudnych ostatnich meczach zdobyliśmy siedem punktów. Na pewno tanio skóry nie sprzedam.

Henryk Kasperczak:
- Był to mecz bardzo zacięty, mógł się podobać. Wisła miała lekką przewagę, szkoda że nie wykorzystaliśmy okazji, które mieliśmy. Ważne jest, że Cracovia zagrała bardzo ambitnie i chciała wywieźć dobry wynik z naszego stadionu.
Wokół naszego zespołu było dużo zamieszania, wytworzyły je media. Wynikło ono też z naszej porażki w Gruzji. Będziemy mieli teraz okres przerwy i skupimy się nad tym, by następna kolejka ligowa okazała się szczęśliwsza. Jestem zadowolony z gry zawodników, zrobili wszystko by wygrać ten mecz, zabrakło jednak skuteczności.
Nie powiedziałbym, że to jest duży kryzys. Ta porażka i mecz, który graliśmy w czwartek zostawiły spory ślad na grze zespołu. Brakowało świeżości szczególnie w końcowych akcjach. Zawodnicy na pewno odczuli boleśnie porażkę w Gruzji, ale potwierdzili, że chcą wygrać za wszelką cenę. Motywacja zespołu była bardzo duża.

Odnośnie pogłosek o poniedziałkowym zwolnieniu z funkcji trenera:
- Odbieram to normalnie. W pewnym momencie coś powiem, na razie nie ma takiej potrzeby. Media są od tego, żeby pisać. Jestem bardzo odporny na krytykę. Motywuje mnie ona coraz bardziej. Pewne wiadomości są wyssane z palca, w części jest ziarnko prawdy. Na pewno coś jest nie tak, skoro się o tym pisze.

03.10.2004
20:29
[48]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Zatoki "Gory"
Z nietęgą miną opuszczał Damian Gorawski budynek klubowy po zakończeniu spotkania z Cracovią. "Gora" ma zapalenie zatok i nie pojedzie jutro na zgrupowanie reprezentacji Polski przed meczami z Austrią i Walią. - Musze się porządnie wyleczyć - zapowiedział.

Damian nie chciał prognozować, jak długo potrwa przerwa w grze.

W meczach z Austrią i Walią nie zagra także Arkadiusz Głowacki. "Głowa" zmaga się z urazem mięśnia dwugłowego i nie wystąpił w derbowym spotkaniu z Cracovią.

03.10.2004
20:30
[49]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Mecz ze Szczakowianką przełożony?
Wisła czyni starania, by mecz w ramach Pucharu Polski ze Szczakowianką Jaworzno, który ma się odbyć w środę 6. października, został przełożony. Jutro rozpoczyna się zgrupowanie reprezentacji Polski, więc w spotkaniu tym nie mogłoby wystąpić dziewięciu powołanych zawodników.

- Mam nadzieję, że mecz zostanie przełożony, gdyż nie wiem, kto by w nim zagrał - wyraził dziś swoje nadzieje Marcin Kuźba.

Przypomnijmy, że powołanie do pierwszej reprezentacji otrzymali: Marcin Baszczyński, Tomasz Kłos, Arkadiusz Głowacki, Maciej Stolarczyk, Mirosław Szymkowiak, Damian Gorawski, Maciej Żurawski i Tomasz Frankowski. Na mecze reprezentacji U-21 wyjedzie Aleksander Kwiek.

03.10.2004
20:37
[50]

volvo95 [ Legend ]

Tomasz Frankowski: Chaos pod bramką
Tomasz Frankowski jako pierwszy piłkarz z podstawowego składu opuścił szatnię. Chiał szybko uciec, jednak został złapany przez dziennikarzy. - Ostatnie 30 minut dominowaliśmy, tyle, że zabrakło kropki nad i - decydującego podania. Nasze strzały były jakieś takie mizerne.

- Graliśmy w derbach z odwiecznym rywalem, więc wypadało dać z siebie maksimum. Po wyczerpującym meczu w Tbilisi, gdzie ponieśliśmy klęskę, dziś nie udało się podnieść. Wynik 0:0 jest dla nas porażką.

- Graliśmy w jedenastu na dziesięciu, mieliśmy sporą przewagę, jednak piłkę rozgrywaliśmy zbyt nerwowo. Pod bramką wyglądało to bardzo chaotyczie.

03.10.2004
21:27
[51]

volvo95 [ Legend ]

Marcin Kuźba: Takie są derby
Marcin Kuźba pojawił się na boisku w 65. minucie spotkania z Cracovią, by wzmocnić siłę ofensywną Wisły. Nie udało się - bramki nie padły i Kuźba nie mógł być z siebie zadowolonych. - Szkoda, że nie udało się strzelić gola na początku spotkania - byłoby łatwiej - żałował po meczu.

- Przede wszystkim szkoda punktów straconych na własnym boisku, tym bardziej, że graliśmy z przewagą jednego zawodnika. Po meczu w Tbilisi liczyliśmy na zwycięstwo. Chcieliśmy zmazać tamtą porażkę. Niestety nie udało się - zdobylismy tylko jeden punkt.Szkoda, że nie strzeliliśmy bramki na początku, bo mecz wyglądałby inaczej.

- Cracovia zagrała dość dobrze w obronie, później ich trener wycofał napastnika i wprowadził kolejnego obrońcę. Cała drużyna broniła się w szesnastce - ciężko było cokolwiek zrobić.

- Z drugiej strony brakowało trochę szczęścia - były słupki, poprzeczki. Piłka nie chciała wpaść do siatki. To są derby - czasami zdarzają się takie mecze.

- Te dwa tygodnie przerwy na pewno nam się przydadzą. Będziemy mieli czas, by wyciągnąć wnioski z tych dwóch ostatnich meczów. Później czeka nas mecz z Odrą w Wodzisławiu, a następnie w Krakowie z Legią. Trzeba walczyć do końca.

- Większość kolegów wyjeżdża na reprezentację, zostanie nas niewielu w klubie. Mieliśmy grać mecz pucharowy, ale na szczęście zostanie chyba przełożony, gdyż nie wiem kto by w nim zagrał.

03.10.2004
23:02
[52]

volvo95 [ Legend ]

Reprezentanci Boliwii na testach w Wiśle?!
(aktual: 22:52) Dwaj reprezentaci Boliwii, obrońca Sergio Jauregui oraz napastnik Juan Carlos Arce opuścili zgrupowanie drużyny narodowej przed meczami eliminacji MŚ. Powodem jest podobno oferta testów w... Wiśle. Piłkarze jak do tej pory nie pojawili się jednak w Krakowie.

Z faktu opuszczenia przez nich zgrupowania przed meczami z Peru i Urugwajem mocno niezadowolony jest selekcjoner reprezentacji Ramiro Blacut. - To młodzi piłkarze, którzy poszukują sławy i pieniędzy. Mam nadzieję, że wszystko ułoży się dobrze, ale ich wyjazd zdenerwował trenera Ramiro Blacuta - powiedział członek sztabu trenerskiego Luis Galarza.

- Menedżerowie Boliwijczyków przysłali do Krakowa ofertę. Wisła jeszcze na nią nie odpowiedziała. Nic nie wiem, aby mieli być w Krakowie - skomentował sprawę rzecznik prasowy Wisły Jarosław Krzoska.

Obaj na co dzień grają w swojej ojczyźnie. Jauregui jest środkowym obrońcą Blooming, natomiast Arce strzela gole dla Oriente Petrolero. Pierwszy z nich urodził się 13 marca 1985 roku.

Oficjalna strona internetowa klubu Sergio Jauregi'ego Blooming potwierdziła informację o wyjeździe swojego piłkarza na testy do Polski. Obrońca reprezentacji Boliwii ma rozpocząć treningi z Wisłą w najbliższy poniedziałek i przez 10 dni będzie próbował przekonać do siebie sztab szkoleniowy "Białej Gwiazdy".

W rozmowach z działaczami Wisły w sprawie jego transferu ma pośredniczyć menedżer FIFA Ryszard Szuster. Interesy młodego Boliwijczyka, który w niedawnym spotkaniu eliminacji MŚ z Chile zadebiutował w drużynie narodowej, prowadzi argentyński menedżer Marcelo Holsemang.

Jeżeli piłkarz przekona do siebie trenerów Wisły, przejdzie testy medyczne i podpisze kontrakt, który będzie obowiązywał od 1 stycznia 2005 roku.

03.10.2004
23:02
[53]

volvo95 [ Legend ]

Tadeusz Czerwiński po derbach Krakowa
Prezes Wisły Tadeusz Czerwiński nie był po meczu z Cracovią w najlepszym nastroju. Nie podobała mu się gra Wisły. - Byli wolni, nie biegali - komentował spotkanie z Cracovią. Przy okazji zapewnił, że w najbliższym czasie Wiśle nie grozi jakaś katastrofa.

- Chyba ta Gruzja siedzi im jeszcze na plecach. Jacyś tacy wolni, nie biegali. Bardzo ciężko szła im ta gra. Mecz zakończył się zasłużonym remis - ocenił Czerwiński.

- Ambicji nie brakowało, ale samą ambicją się nie wygrywa. Tym bardziej, że derby rządzą się swoimi prawami. Tak było właśnie dziś. Cracovia grając w osłabieniu potrafiła dowieźć remis do końca. Mieliśmy więcej z gry, ale trzeba uczciwie przyznać, że Cracovia miała parę sytuacji, szczególnie na początku meczu. Później się ograniczyła do wybijania piłek, do obrony własnej bramki. Byli w tym skuteczni - wywieźli remis, co dla nich jest ogromnym sukcesem.

- Wisła będzie rosła w potęgę. Pan Cupiał nie dopuści do tego, by Wisła się rozleciała - zapewnił na koniec Czerwiński.

04.10.2004
07:39
[54]

volvo95 [ Legend ]

Marcin Bojarski: Bez respektu
- Tak trzeba grać z takimi drużynami, bez respektu, nie przegrywać w szatni - stwierdził po meczu z Wisłą Marcin Bojarski. Prawy pomocnik Cracovii uważa, że Maciej Stolarczyk jest trudniejszym rywalem niż Nikola Mijaolović.

- Derby są ważne dla polskiej piłki, dla całej tej otoczki, dla sponsorów, dla ludzi, którzy się tym interesują. Polska piłka powinna sie piąć w górę, niestety tak się nie stało. Później brakuje tych punktów i jesteśmy coraz niżej i tego właśnie szkoda. Wiśle podwinęła się noga a była szansa zdobycia punktów i innego rozstawienia. Wisła się potknęła i chyba większość piłkarzy w Polsce patrzy na to w ten sposób. Przecież na tym w przyszłości może też skorzystać Cracovia, Wisła poprawiła by sytuację innych drużyn w pucharach i tak na to trzeba patrzeć - rozpoczął swoje wrażenia "Bojar".

Czy takie mecze jak ten z Wisłą czy Groclinem zmieniają cele na sezon, czy myślicie o czyms więcej?

- W klubie było gorąco po tych naszych trzech porażkach pod rząd. Myślę, że spokojnie powinniśmy zagrać ten sezon. Jesteśmy bieniaminkiem, mamy nabrać pewności, ograć się w lidze i wtedy może w przyszłym sezonie... Chociaż oczywiście jeśli jeszcze trafi się okazja w tym sezonie to czemu jej nie wykorzystać? Jeżeli tak będziemy grali do końca i będziemy w górze tabeli to napewno będziemy chcieli z tego skorzystać, ale nic "na hura". Mam nadzieję, że w przyszłym roku nasz stadion będzie jeszcze lepiej wyglądał i za tym pójdą wyniki.

Wasza gra przypominała grę innych drużyn ligowych, Pogoni Szczecin, Zagłebia Lubin - na początku zaatakowaliście odważnie Wisłe i szukaliście okazji do zdobycia bramek. To były wnioski z tamtych występów Wisły?

- Dokładnie przeanalizowaliśmy grę Wisły, Dinamo Tbilisi też ją tutaj zaskoczyło. Tak trzeba grać z takimi drużynami, bez respektu, nie przegrywać w szatni. Wyszliśmy agresywnie, tak jak w meczu z Groclinem z określonymi założeniami taktycznymi, tak właśnie trzeba z taką drużyną grać.

Miał pan starcie z Zieńczukiem, co panowie sobie tam powiedzili?

- To jest taka gra psychologiczna, trzeba było pokazać, że pomimo, że się jest na Wiśle i gra z takimi zawodnikami, to można im pokazać, że trzeba być twardym, na agresję odpowiedzieć agresją, pokazać w ten sposób kto tutaj rządzi. Dziś rządziły dwie drużyny, bo skończyło się remisem.

Grał pan po tej stronie, co Nikola Mijailovic, znany ze swojego temperamentu. Dzisiaj był wyjątkowo spokojny, nie zaskoczyło to pana?

- Dobrze wiedziałem, jak ten piłkarz gra, analizowałem jego grę. Wiedziałem, że z nim będę staczał pojedynki. Nie chciałbym, żeby to źle zabrzmiało, ale wydaje mi się że Maciek Stolarczyk jest dużo lepszym zawodnikiem od niego. To już jest nie moja sprawa tylko, ale na pewno ciężej się gra "na Stolarza".

04.10.2004
07:40
[55]

volvo95 [ Legend ]

Radosław Majdan: Powinniśmy ten mecz wygrać
- Mieliśmy przewagę i powinniśmy ten mecz wygrać, bo zarówno piłka była częściej w naszym posiadaniu, jak i mieliśmy więcej akcji. Brakowało nam trochę szczęścia, bo był słupek, poprzeczka i tak naprawdę brakowało nam tej pierwszej bramki - stwierdził po meczu derbowym Radosław Majdan.

- Cracovia dość mądrze i rozsądnie się broniła. Generalnie zagęścili całe swoje przedpole i bronili się czasami jedenastoma zawodnikami, w związku z czym uniemożliwiali nam rozegranie jakiejś składnej akcji, mogliśmy stosować tylko atak pozycyjny. Tak jak mówiłem, gdybyśmy strzelili pierwszą bramkę, mecz zakończył by się podobnie jak z Polonią czy z Łęczną.

Mówi się o kryzysie w Wiśle, czy wy odbieracie swoje ostatnie wyniki właśnie w ten sposób?

- Myślę, że nie. Gramy dużo meczy, bo praktycznie co trzy dni, mecze ligowe, w Pucharze UEFA. Tak naprawdę to te dwa z Gruzinami nam nie wyszły i dziś też wynik nie jest dla nas zadowalający. Gdy drużyna, która przyzwyczaiła wszystkich do zwyciężania nie wygrywa, to mówi się o jakimś kryzysie, aczkolwiek wydaje mi się, że to nie jest to. Może jest jakieś lekkie przemęczenie. Naprawdę ostatnio mieliśmy tych meczy sporo, do tego ciężki powrót z Tbilisi, byliśmy o piątej w domach, więc to wszystko się nałożyło.

Wszystko jednak wskazuje, że jutro pożegnacie się z trenerem Kasperczakiem.

- Nic mi o tym nie wiadomo. Mam nadzieję, że nie.

Uważasz, że ten mecz w waszym wykonaniu był lepszy od tego w Tbilisi?

- Myślę, że był inny. Tutaj cały czas prowadziliśmy grę, tam drużyna Dinama nas atakowała i to było na zasadzie jakiejś wymiany, a tutaj praktycznie mecz był jednostronny. Panował za duży tłok, ciężko było nam rozegrać coś takiego, co mogłoby się zakończyć golem. Tak naprawdę brakowało nam tej jednej bramki tutaj, potem mecz całkowicie inaczej by się ułożył.

04.10.2004
07:40
[56]

volvo95 [ Legend ]

Po derbach: Trener walczy o posadę
Wielkie Derby Krakowa w wydaniu pierwszoligowym, na które czekaliśmy 20 lat, nieco rozczarowały. Nie mam tutaj na myśli tylko aspektu sportowego, choć z pewnością z bramkami byłoby ciekawiej. Zawiedli nieco kibice - nie czuć było atmosfery piłkarskiego święta.

Trudno ocenić co sprawiło, że tego dnia doping nie był tak donośny, jak choćby w meczach z Amicą, czy Polonią. Kibice Wisły nie byli dziś dwunastym zawodnikiem swojej drużyny. Być może wpływ na to miały ostatnie wyniki, jednak w takim meczu kibice muszą murem stać za swoimi piłkarzami. Tego dzisiaj trochę zabrakło. Wpływ na słabszy doping z pewnością miała także pora spotkania - takie mecze muszą odbywać się przy sztucznym świetle.

Mecz z Cracovią kończy serię spotkań ligowych u siebie, w których Wisła strzeliła choćby jedną bramkę. Ostatni raz z Krakowa bez straty gola wyjechała drużyna KSZO Ostrowiec ponad trzy lata temu.

W poniedziałek okaże się, czy był to ostatni mecz Wisły pod prowadzeniem Henryka Kasperczaka. Dzień po meczu trener ponownie spotka się z Bogusławem Cupiałem, by przekonać go, że warto pozostawić go na stanowisku pierwszego trenera. Łatwo nie będzie, gdyż po meczu z Cracovią właściciel klubu szybko opuścił budynek przy ul. Reymonta, co nie zdarza mu się często. - Pytanie o przyszłość trenera jest nie do mnie. O to trzeba spytać właściciela klubu - mówił dziś Tadeusz Czerwiński. Trener jest zdeterminowany, by mimo wszystkich przeciwności, pozostać na stanowisku. Trzyma się zasady, że starych drzew się nie przesadza.

Kasperczak liczył, że uratuje go mecz z Cracovią. Ugiął się pod ostrą krytyką i posadził na ławce Mariusza Kukiełkę. W jego miejsce zagrał młody Aleksander Kwiek. W zapowiedzi do meczu pisaliśmy: "Chyba, że wreszcie Kasperczak, w swoim ostatnim(?) meczu w Wiśle, okaże się ryzykantem i postawi choćby na błyskotliwego Aleksandra Kwieka." Kasperczak faktycznie zaryzykował. Także później, gdy nie w swoim stylu w miejsce obrońcy Mijailovicia posłał do gry Kuźbę.

Trener rozczarował nieco na konferencji prasowej odrzucając teorię o dużym kryzysie. Szkoda, że nawet teraz nie potrafił zdobyć się na słowa w stylu: "Faktycznie jesteśmy w kryzysie. Trzeba zrobić wszystko, by jak najszybciej wrócić do optymalnej formy".

Poniedziałek będzie kolejnym sądnym dniem w Wiśle. Jeśli trener uratuje posadę będzie niemal cudotwórcą.

Przez cały dzień zapraszamy do naszego serwisu. Będziemy się starać na bieżąco informować o rozwoju sytuacji.

04.10.2004
07:41
[57]

volvo95 [ Legend ]

Maciej Żurawski: Wisła nie jest zadowolona
- Na pewno Wisła nie jest zadowolona z remisu z żadnym zespołem, ponieważ zawsze była faworytem, walczyła i będzie walczyła o zwycięstwo - to słowa Macieja Żurawskiego po "Świętej Wojnie".

Skąd ta słabsza dyspozycja Wisły w ostatnim czasie? Żuraw tłumaczy: - Wiadomo, że jak się gra co trzy dni to ciężko o utrzymanie świeżości. Ostatnio na przykład graliśmy w "dziesiątkę", więc sporo sił trzeba było zostawić. Było to dziś widoczne, choć i tak twierdzę, że mieliśmy przewagę, sytuacji bramkowych było sporo, a trochę boiskowego szczęścia jest zawsze potrzebne.

To nie pierwsza sytuacja kryzysowa w krakowskim klubie od kiedy gra w nim "Żuraw": - Zawsze w zespole jest okres, gdzie jest się w słabszej dyspozycji, brakuje szczęścia. Trzeba to spokojnie przejść, jest teraz trochę przerwy, gra reprezentacja, potem wracamy na boiska ligowe i myślę, że wszystko się uspokoi.

Napastnik Wisły nie jest przekonany, czy czerwona kartka dla Marka Bastera ułatwiła grę gospodarzom: - Czasem trudniej się gra przeciwko drużynie grającej w "dziesiątkę". Od czerwonej kartki Cracovia cofnęła się do głębokiej obrony i trudniej było ją przełamać. Mimo to stworzyliśmy kilka sytuacji - stwierdził.

"Żuraw" wytłumaczył też krótko skąd wziął się pomysł na kolorowe włosy u wszystkich graczy Wisły: - Chcieliśmy pokazać, że jesteśmy razem, że jesteśmy jedną drużyną.

04.10.2004
08:46
smile
[58]

megaabol [ Generaďż˝ ]

Trzeba sie otrząsnąc i wygrać następny mecz bo Grclin nas cisnie :/

04.10.2004
10:44
smile
[59]

megaabol [ Generaďż˝ ]

Oto mój 1000 post :D :D
Dydykuje go całej Wiśle i całemu Internetowemu Fan klubowi Wisły

04.10.2004
10:55
smile
[60]

hola' [ koniczynka ]

wisla krakow pewnie zostanie mistrzem polski, zycze jej tego bo szczerze to wlasnie tej druzynie to najbardziej sie nalezy ale uwazam ze powinna poniesc konsekwencje po odpadnieciu z puicharu uefa! na zachodzie zawodnicy ponosza jakies konsekwecje a tutaj widac juz wszyscy zapomnieli w jakim stylu wislacy grali z dynamem!
pozdrawiam wszystkich fanow wisly;)

04.10.2004
11:25
smile
[61]

oooololo [ Wierność ]

Mam pytanko co tak cienko WISEŁKO?
Nawet ładny mecz ale trzeba było to wygrać.

04.10.2004
13:29
[62]

volvo95 [ Legend ]

Mecz ze Szczakowianką przełożony
Departament Rozgrywek i Licencji PZPN informuje, że w związku z powołaniem dziewięciu zawodników Wisły Kraków do poszczególnych reprezentacji Polski na wniosek krakowskiego klubu planowany na dzień 6 października mecz o Puchar Polski Szczakowianka Jaworzno - Wisła Kraków zostaje przełożony.

Nowy termin zostanie ustalony jeszcze w tym tygodniu.

04.10.2004
13:30
[63]

volvo95 [ Legend ]

Myślenicki szczyt
Podczas gdy piłkarze Wisły odpoczywają po niedzielnych derbach Krakowa, w Myślenicach trwają obrady nad przyszłością trenera Henryka Kasperczaka. Wiślacki coach po raz kolejny będzie się starał przekonać Bogusława Cupiała do pozostawienia go na stanowisku.

Jak poinformował dyrektor stadionu Marek Gorączko, wiślacki obiekt nie ucierpiał podczas meczu derbowego.

04.10.2004
13:50
smile
[64]

EwUnIa_kR [ Legend ]

ciekawe w którym momencie kibice zawiedli..

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-04 13:49:18]

04.10.2004
14:02
[65]

White Star [ Soldier ]

hola>>> poniosą takie konsekawencje ze zmiana trebera(oby nie), a jak juz nowy przyjdzie to bedzie mial pewnie swoją koncepcje i dużo w skłądzie zmieni...

04.10.2004
17:57
[66]

White Star [ Soldier ]

KASPERCZAK ZOSTAJE!!!!

CIESZYCIE SIE?? BO JA TAK:D

04.10.2004
18:46
[67]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Informacja oficjalna: Kasperczak zostaje!
(aktual: 17:07) Potwierdziły się nieoficjalne informacje - Henryk Kasperczak pozostaje trenerem piłkarzy Wisły Kraków. Właściciel drużyny mistrzów Polski Bogusław Cupiał, po rozmowach ze szkoleniowcem, nie dokonał żadnych zmian w sztabie szkoleniowym zespołu.

- Mogę powiedzieć tylko tyle, że właściciel piłkarskiej spółki wiślackiej Bogusław Cupiał spotkał się w poniedziałek z trenerem Henrykiem Kasperczakiem i że nie będzie zmian w składzie sztabu szkoleniowego drużyny - powiedział rzecznik prasowy Wisły Jarosław Krzoska. - Wiślacy mieli w poniedziałek dzień przerwy. We wtorek wznowią treningi, a zajęcia poprowadzi Henryk Kasperczak.

Od porażki Wisły z Dynamem Tbilisi i niespodziewanym wyeliminowaniu mistrzów Polski z rozgrywek Pucharu UEFA, pojawiły się pogłoski o odwołaniu Henryka Kasperczaka. Krakowianie byli zdecydowanym faworytem w dwumeczu z Gruzinami, jednak zawiedli. Wisła straciła około 10 milionów złotych wskutek odpadnięcia z pucharów. Zaraz po spotkaniu w Tbilisi do dymisji podał się zarząd Wisły. Dymisja została przyjęta. Natomiast Henryk Kasperczak nie zamierzał odejść z klubu.

Po niedzielnym remisie wiślaków z Cracovią, co zostało odebrane jako porażka mistrzów Polski, pojawiły się znowu spekulacje na temat odwołania trenera Wisły. W poniedziałek Bogusław Cupiał spotkał się w siedzibie Tele-Foniki w Myślenicach z Henrykiem Kasperczakiem. Właściciel Wisły nie jest zadowolony z postawy piłkarzy w ostatnich meczach, ale nie dokonał zmiany trenera.

Henryk Kasperczak ma podpisany kontrakt z Wisłą do 2008 roku. Zerwanie umowy przez Bogusława Cupiała przed tym terminem spowodowałoby, że spółka musiałaby wypłacić trenerowi, zgodnie z kontraktem, karę umowną w wysokości, jak się nieoficjalnie podaje, 900 tysięcy euro.

04.10.2004
18:47
[68]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Budimex-Dromex wykonawcą trybuny południowej
Już w piątek zapadła decyzja, że zwycięzcą przetargu na budowę trybuny południowej stadionu Wisły została firma Budimex-Dromex, która złożyła najtańszą ofertę. Dziś wybór został oficjalnie zatwierdzony przez Zarząd Dróg i Komunikacji w Krakowie.

Teraz pozostali uczestnicy przetargu mają siedem dni na składanie ewentualnych odwołań. Jeśli takowych nie będzie, w przyszły wtorek Budimex-Dromex zostanie potwierdzony jako zwycięzca przetargu.

Przypomnijmy, że swoje oferty złożyło sześć firm. Oferta Budimexu była najtańsza (34.887.582,22 zł), a przy tym gwarancja ma obejmować 10 lat.

Firma Budimex-Dromex powstała z połączenia wszystkich spółek Grupy Budimex, prowadzących działalność budowlaną.

04.10.2004
18:48
[69]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Łukasz Madej na rozmowach w Krakowie
Pomocnik Lecha Poznań Łukasz Madej pojawił się dziś w Krakowie na obiektach Wisły. Wisła prowadzi z poznańskim klubem rozmowy na temat transferu utalentowanego zawodnika pod Wawel. Madej przeszedł już w krakowskim klubie badania lekarskie.

Od wyniku rozmów pomiędzy Wisłą, a Lechem zależy, czy Madej trafi do Wisły już zimą, czy dopiero po zakończeniu sezonu. Wtedy właśnie skończy się jego kontrakt wiążący go z poznańskim klubem. W tym pierwszym przypadku Wisła musiałaby zapłacić Lechowi niewielką kwotę odstępnego. Transfer w lecie odbył by się bezgotówkowo.

We wrześniu "Przegląd Sportowy" informował, że rozmowy pomiędzy Wisłą, a Lechem są na tak zaawansowanym poziomie, że finalizacja transferu zależy tylko od badań lekarskich.

Pamiętając sprawę Piotra Reissa, który był jeszcze bliżej transferu do Wisły, zalecamy daleko idącą wstrzemięźliwość.

Łukasz Madej urodził się 14 kwietnia 1982 roku. Największe sukcesy odnosił w piłce juniorskiej, zdobywając wicemistrzostwo Europy w kategorii U-16 w 1999 roku oraz mistrzostwo Starego Kontynentu dwa lata później w kategorii U-18. W ekstraklasie zadebiutował w ŁKS-ie w sezonie 1999/2000 rok później przeniósł się do Chorzowa, ale nie zdołał przebić się do pierwszego składu „Niebieskich”. Latem 2002 po zdolnego skrzydłowego sięgnął Lech. Najlepszy w wykonaniu Madeja był zeszły sezon. W raz z „Kolejorzem” zdobył Puchar i Superpuchar Polski. W pierwszej reprezentacji Madej wystąpił trzykrotnie.

04.10.2004
19:49
[70]

White Star [ Soldier ]

słyszałem ze Madej psuje atmosfere w Lechu i jak najszybciej sie chca go pozbyc...

04.10.2004
20:38
[71]

megaabol [ Generaďż˝ ]

Ja sie tam nie ciesze żę Heniek zostaja, jest świetnym fachowcem dużo dla Wisły zrobił ale moim zdaniem już sie wypalił.

04.10.2004
20:42
smile
[72]

cronotrigger [ Rape Me ]

>>>>>>>niedobrze sie dzieje<<<<<<<<<<<
niedobshe,,..

04.10.2004
20:47
[73]

Fett [ Avatar ]

po zwyciestwie dumni po porażce wierni !... no :)

a w linku ponizej: "Cuda na kiju" :)
[poprawcie adres ;)]

04.10.2004
23:01
[74]

volvo95 [ Legend ]

Łukasz Madej: Do Wisły już zimą
Łukasza Madeja spotkaliśmy dziś wieczorem w hotelu Wisły. Pomocnik Lecha jutro będzie poddawany kolejnym badaniom lekarskim, po których wróci do Poznania. Madej zaznaczył, że chciałby trafić do Wisły już podczas przerwy zimowej. Oto co powiedział w wypowiedzi dla wislakrakow.com.

Madej dziś rozmawiał z prezesem Zdzisławem Kapką. Był też poddawany rutynowym badaniom lekarskim. - Myślę, że nie wypadają najgorzej - komentował z uśmiechem.

Jak wygląda sytuacja między klubami. Dogadały się już?

- Nie interesowałem się tym na razie. Najpierw chcę przejść badania. Jeśli wszystko będzie w porządku, to wtedy podejmiemy dalsze kroki.

Nie obawiasz się konkurencji w składzie? Jest Damian Gorawski, wiosną gotowy do gry będzie Tomasz Dawidowski...

- Zgadza się. Myślę jednak, że tylko dzięki treningom i rywalizacji, podnosi się swoje umiejętności. Nie zawsze jest dobrze, gdy jest się pewnym występu w pierwszej jedenastce. Czasem w takiej sytuacji można spocząć na laurach.

Śledziłeś ostatnie zawirowania w Wiśle? Interesowałeś się tym, czy trener Kasperczak pozostanie na stanowisku?

- Tak, czytałem o tych wydarzeniach. Nie jestem jednak osobą, która powinna się wypowiadać na ten temat. To mnie nie dotyczy.

Nie ma dla Ciebie znaczenia, czy trenerem Wisły będzie trener Kasperczak, czy ktoś inny?

- Trener Kasperczak wskazał mnie, że bardzo by mnie chciał w Wiśle. Chciałbym z nim pracować, gdyż jest to chyba najlepszy trener w Polsce. Nauczył Wisłę grać tak widowiskowo, że ta gromi wszystkich. Na pewno chciałbym pracować pod jego okiem.

04.10.2004
23:02
[75]

volvo95 [ Legend ]

Po burzy słońce wychodzi zza chmur
To były ciężkie dni dla sympatyków Wisły. 2,5 roku temu osoba Henryka Kasperczaka wlała w ich serca nadzieję, że oto kończy się czas nerwowych ruchów i częstych zmian w sztabie trenerskim. - Musimy stworzyć coś trwałego, a nie panikować po przegraniu meczu. Potrzebujemy inteligencji, rozwagi i spokoju - mówił pan Henryk zaraz na początku swojej przygody z Wisłą.

Dziś można powiedzieć to samo, jednak minęło przecież ponad 30 miesięcy! Historia zatoczyła koło. - Nie po to podpisałem długoletni kontrakt, aby zastanawiać się, że przegrało się jeden mecz i sytuacja jest trudna. Potrzebujemy spokoju, trochę rozwagi. Mam nadzieję, że prezes Cupiał myśli podobnie. Musimy stworzyć coś trwałego, a nie panikować po przegraniu meczu. Spory wpływ na taką właśnie reakcję mają media, ale trzeba i z tym się pogodzić, a robić fachowo swoje. Oczywiście chcielibyśmy wygrywać. Niestety, jesteśmy w trudnej sytuacji i musimy ją poprawić - mówił Kasperczak nie po meczu z Cracovią, a po przegranym meczu z Amicą 22 marca 2002 roku! Jesteśmy w punkcie wyjścia? Niekoniecznie.

W międzyczasie trener Kasperczak zabrał nas w bajkową podróż przez ArenaAufSchalke czy Stadio Olimpico. To były cudowne chwile, to była Wielka Wisła, która rzuciła na kolana pół Europy. Nie sposób poddawać w wątpliwość umiejętności trenerskich szkoleniowca, który stworzył najlepszy polski zespół od dobrych kilku lat. Nie sposób zapomnieć o doświadczeniach nabytych w tych spotkaniach.

W trakcie dotychczasowej pracy z Wisłą Kasperczak kilkakrotnie ujawniał swoje wady. Nadmierne przywiązanie do nazwisk, brak jakiejkolwiek samokrytyki, czy wreszcie brak skłonności do ryzyka. To dlatego tak bardzo zdziwiliśmy się, gdy w wyjściowym składzie na mecz z Cracovią pojawił się Aleksander Kwiek, a w trakcie spotkania za Nikolę Mijailovicia wszedł Marcin Kuźba. To nie jest w stylu Kasperczaka - nawet w takich sytuacjach. Czy widmo utraty pracy, wymusiło na panu Henryku odświeżenie swej myśli trenerskiej?

Czy więc Kasperczak będzie jeszcze potrafił zmobilizować swoich podopiecznych, którzy wydają się znudzeni reżimem treningowym? A może czas, by w klubie pojawił się specjalista od motywacji zawodników? Kto wie czy to nie jest klucz do dalszej poprawy gry Wisły.

Kasperczak jest silny i umie z tego korzystać. Wie, że ma wsparcie nie tylko kibiców, ale także piłkarzy. To oni już w piątek prosili Bogusława Cupiała, by nie rezygnował z Kasperczaka. Wiślacki boss dał się przekonać, po raz kolejny uwiódł go dar przekonywania trenera. Ta sama ręka, która w czwartek walnęła w stół, w poniedziałek tylko pogroziła Kasperczakowi przed nosem.

W poniedziałek wreszcie nad Krakowem znów zaświeciło słońce. Potwierdziły się niedzielne słowa Tadeusza Czerwińskiego - Wisła będzie rosła w potęgę. Słowa zostały przekute w czyn - pojawienie się w Krakowie, bądź co bądź utalentowanego, Łukasza Madeja to czytelny sygnał. W zimie zapewne dojdzie do przewietrzenia składu, jednak już teraz możemy być pewni, że Wisła wiosną 2005 roku nie będzie słabsza od tej obecnej.

Nie można jednak zapomnieć o straconym czasie, o straconych pieniądzach na nie do końca udane transfery. Czas wyciągnąć wnioski, by najbliższa historia Wisły znów nie przypominała sinusoidy.

PS
Ciekawe, gdzie teraz byśmy byli, gdyby w pierwszym meczu z Dinamem Tomasz Kłos nie wpakował sobie "swojaka", lub w rewanżu piłka po strzale Macieja Żurawskiego miast w słupek, trafiłaby do siatki.

04.10.2004
23:03
smile
[76]

volvo95 [ Legend ]

Dzięki Bogu że Kasperczak zostaje !!!!!!!

JAZDA JAZDA JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!

05.10.2004
14:34
[77]

White Star [ Soldier ]

hehe:D cos mi się zdaje ze Amica niebedzie miała łatwego życia z tymi drużynami:D

05.10.2004
15:32
[78]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Zdziesiątkowana Wisła
Tylko trzech piłkarzy ze ścisłej kadry pierwszej drużyny Wisły uczestniczyło dziś w treningu "Białej Gwiazdy". Do dyspozycji trenera Henryka Kasperczaka byli tylko Mauro Cantoro, Marcin Kuźba i Nikola Mijailović. Sam trener długo kazał czekać na siebie swoim podopiecznym

Trening rozpoczął się z około półgodzinnym opóźnieniem. Do wymienionych zawodników dołączyli piłkarze z szerszej kadry pierwszej drużyny i zawodnicy z drużyny rezerwowej. Kasperczak pojawił się na boisku treningowym około godzinę po rozpoczęciu zajęć. Wcześniej załatwiał w klubie sprawy z prezesem Zdzisławem Kapką i doktorem klubowym Jerzym Zającem.

Ten ma pełne ręce roboty. Arkadiusz Głowacki co prawda wyjechał na rehabilitację do Grodziska Wielkopolskiego, jednak lista zawodników kontuzjowanych znacznie się powiększyła. Kłopot zdrowotny ma Mariusz Kukiełka, który z tego powodu nie wystąpił w meczu z Cracovią (dziś nie było go nawet w klubie) - Nie chcę mówić co to za problemy - zasłaniał się tajemnicą Henryk Kasperczak. - Nie jest jednak tak, że to dziennikarze wymusili na mnie posadzenie go na ławce. Marek Zieńczuk został poddany rutynowym zabiegom i masażom - to efekt przemęczenia organizmu. Damian Gorawski wciąż zmaga się z zapaleniem zatok. "Gora" liczy, że do treningów wróci około czwartku. Uśmiech na twarzy Gorawskiego pojawił się dopiero po przywitaniu z Łukaszem Madejem, z którym grał razem w Ruchu Chorzów. - Jak Madej jest u nas to od razu uśmiech - żartował "Gora". Nie przeszkadza mu nawet fakt, że Madej będzie dla niego konkurentem o miejsce w składzie. Listę chorobową w Wiśle uzupełniają prezesi - Tadeusz Czerwiński (poniedziałek przeleżał w łóżku) i Bogdan Basałaj, którego dopada grypa.

Trener Kasperczak nie przejmuje się tym, że przez najbliższe osiem dni do dyspozycji będzie miał tak niewielu zawodników. - W przypadku powołań do reprezentacji to dla nas normalna sytuacja. Trzeba się do tego przyzwyczaić. Liczę, że ta przerwa pozytywnie wpłynie na naszych piłkarzy.

Madej został dziś poddany kolejnym badaniom lekarskim, rozmawiał także ze Zdzisławem Kapką na temat warunków finansowych przyszłego kontraktu z Wisłą. Jako, że przy opuszczaniu budynku stwierdził, że teraz czeka tylko na wyniki badań, można przypuszczać, że warunki kontraktu zostały ustalone. - Mam nadzieję, że uda mi się odnaleźć w Krakowie tak potrzebną stabilizację. Jestem gotowy na podpisanie wieloletniego kontraktu- komentował. Łukasz zdaje sobie sprawę, że z powodu opuszczenia dwóch treningów w Lechu, raczej nie zagra w jutrzejszym meczu w rozgrywkach o Puchar Polski z Arką Gdynia.


05.10.2004
15:33
[79]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Janas o Wiślakach i Kasperczaku
Selekcjoner reprezentacji Polski Paweł Janas w wywiadzie udzielonym "Przeglądowi Sportowemu" odpowiada na pytania, dlaczego w kadrze nie znaleźli się Marek Zieńczuk i Mariusz Kukiełka. Mówi także o powołaniu Tomasza Frankowskiego i obecnej sytuacji w Wiśle.

Janas o niepowołaniu Marka Zieńczuka

- Gorawski może grać po obu stronach pomocy, Smolarek po obu. A Zieńczuk jest tylko lewym pomocnikiem. Czyli musiałbym Jacka Krzynówka przesunąć na prawą, który grając na tej pozycji sporo traci, a Zieńczyk na lewej nie zagra tak, jak Krzynówek. Problem mamy z tym Krzynówkiem, bo lewa strona musi być zarezerwowana dla niego, a prawej nam brak - Kosowski też na drugiej flance wystawiany jest na siłę.

Janas o niepowołaniu Mariusza Kukiełki

- Kukiełka jeszcze ze Słowenią grał profesora. Później doznał kontuzji i gdy się wyleczył, dałem mu szansę. Liczyłem, że na tym zyska. Jeśli jednak tez on w lidze nie gra, wchodzi Kwiek, to znaczy, że Mariusz nie jest dobrze dysponowany. Nie wierzę, żeby będący pod ścianą Kasperczak by go nie wystawił, gdyby było inaczej.

- A teraz okazuje się, że nie gra Głowacki, nie gra Gorawskim, a i tak dla Kukiełki brakuje miejsca. Kasperczak ocenił, że go nie potrzebuje i ja - także po ostatnich meczach w kadrze - musiałem ocenić tak samo. Ale tylko na razie. Ciągle na niego liczę, bo na jesieni grał mi bardzo dobrze, na wiosnę ze Słowenią też bardzo dobrze...

O odpadnięciu Wisły z Pucharu UEFA

- A Heniek Kasperczak mówi, że taki jest obraz naszego futbolu. Taką opinię jak ta Heńka słyszę teraz - jak odpadli. A jak wygrywali z Schalke czy Parmą, to takiego tematu nie było. Wtedy byliśmy blisko najlepszych, byliśmy już prawie wśród europejskiej elity. Nagle się okazuje, że jest wręcz odwrotnie. Heńka olśniło? Że jesteśmy w dołku? To przecież wiadomo od początku. Szesnaście lat nie było nas w mistrzostwach świata, dopóki Jurek Engel nie zrobił wielkiej rzeczy i nie awansował. A tak naprawdę ponad dwadzieścia lat nie liczymy się na wielkich imprezach. Czyli z jednej strony Heńka rozumiem, ale z drugiej - jak wygrywał, to niczego nie krytykował.

O transferowych potknięciach Wisły

- Na dwadzieścia transferów to możez mięć pięć nietrafionych i to nie dlatego, że piłkarze okazują się słabi, tylko dlatego, że nie odnajdują się w nowym miejscu. Słyszałem zresztą, że w Wiśle nagle okazało się, że to nie Kasperczak odpowiada za transfery, tylko wszyscy.

O powołaniu Tomka Frankowskiego

- Wypadł Niedzielan, Olisadebe nie gra, Włodarczyk pauzuje. To dajcie mi jeszcze napastnika. Musiałem wziąć Frankowskiego i wziąłem.

- Dostawał szansę od każdego trenera! Ile strzelił w reprezentacji? Dlaczego po raz ostatni zagrał w niej cztery lata temu? Zaufałem innym, ale pojawiły się problemy z Niedzielanem, Olisadebe. Włodarczył strzelił mi dwa gole w dwóch meczach, ale teraz nie może grać z powodu czerwonej kartki. Miałem rezygnować z facetów, na których stawiałem, bo rozegrano dwie kolejki polskiej ligi i Frankowski strzelił dwa gole?

- Czyli od kiedy strzela? Od marca? Ja tę kadrą tworzyłem przez dwa lata i jest ona na jakimś etapie. Ale teraz przyjrzę się Frakowskiemu, obejrzę go w treningu, w grze kontrolnej...

05.10.2004
15:35
smile
[80]

techno_mision [ Centurion ]

------->volvo95<----------- ikim ty jestes ze masz takie informacje ??
Pozdro dla wszystkich fanów a szczególnie dla -------------->ZOOZ'a<--------------

05.10.2004
15:47
smile
[81]

volvo95 [ Legend ]

techno_mision --> Jakie informacje ???

05.10.2004
15:54
[82]

volvo95 [ Legend ]

Zieńczuk w kadrze B na mecz z Niemcami
Pomocnik Wisły Marek Zieńczuk otrzymał powołanie do reprezentacji B na mecz z Niemcami. Spotkanie rozegrane zostanie 11 października w Ahlen. W kadrze znalazło się także miejsce dla wypożyczonego do GKS-u Katowice obrońcy Wisły Łukasza Nawotczyńskiego.

Kadra B na mecz z Niemcami:

bramkarze: Marcin Cabaj (Cracovia), Robert Gubiec (Wisła Płock).

obrońcy: Dariusz Dudka i Michał Stasiak (obaj Amica Wronki), Michał Karwan (Górnik Zabrze), Łukasz Skrzyński (Cracovia), Łukasz Nawotczyński (GKS Katowice), Krzysztof Kazimierczak (Wisła Płock).

pomocnicy: Mateusz Bartczak (Amica Wronki), Maciej Iwański (Szczakowianka Jaworzno), Patryk Rachwał (Wisła Płock), Konrad Gołoś (Polonia Warszawa), Arkadiusz Baran (Cracovia), Radosław Sobolewski (Dyskobolia), Michał Goliński (Lech Poznań), Marek Zieńczuk (Wisła Kraków).

napastnicy: Marek Saganowski (Legia Warszawa), Sebastian Olszar (Polonia Warszawa).

W rezerwie pozostają: Sebastian Przyrowski (Dyskobolia), Mariusz Mowlik i Paweł Sasin (obaj Lech Poznań), Vahan Gevorgyan (Wisła Płock), Łukasz Garguła (GKS Bełchatów).

05.10.2004
15:55
[83]

volvo95 [ Legend ]

Michał Goliński na tapecie Wisły
- Mogę przyznać, że na tapecie znajduje się Michał Goliński i mamy z nim kontakt - poinformował dziś trener Wisły Henryk Kasperczak. - Jego kontrakt kończy się w lecie przyszłego roku. Dodatkowo Lech mu nie płaci i sprawa trafiła do PZPN.

Kasperczak zaznaczył jednak, że do złożenia podpisów jest jeszcze daleka droga.

Dodał także, że kwestia wzmocnień jest zależna od tego, kto zimą opuści klub. - Najpierw jednak muszą otrzymać oferty, a tych na razie nie ma - zaznacyzł szkoleniowiec Wisły.

Michał Goliński urodził się 17 marca 1981 roku w Poznaniu. Jest wychowankiem Lecha Poznań. W pierwszej drużynie "Kolejorza" gra od roku 1999. Jest środkowym pomocnikiem, mierzy 186 cm, waży 80 kg. Ma pięć lat młodszego brata Mirosława, który również gra w pierwszej drużynie Lecha. Był reprezentantem Polski U-21. Rozegrał jeden mecz w pierwszej reprezentacji (11 lipca 2004: USA - Polska 1:1, zagrał 28 minut).

05.10.2004
16:03
smile
[84]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

volvo---> pewine chodzi mu o te newsy

techno_mision----> dzięki za pozdro :)) jak szukasz jakiś informacjii o Wiśle to patrz linki ze wstępniaka

05.10.2004
18:00
[85]

White Star [ Soldier ]

ciekawe czy z Madejem bedzie tak jak z Kwiekiem i Kowalczykiem:D


ale normalnie lola przeczytałem w ktorym listkiewicz twierdzi ze Dembinski powinien zostac dowołany do kadry A. niby nic w tym dziwnego ale

po 1. Franek jest od niego o 2 klasy lepszy i musiał dłużej czekac na powołanie...a Jacek?? po 4 golach podczas gdy Franek ma ich 3x więcej

po 2. powiedzial Listkiewicz ze Dembinski to jest obecnie najlepszy piłkarz w Polsce!!!! to lol jak nigdy...





p.s. co sadzicie o powołaniu Kałużnego?? jak dla mnie to ciekawy pomysł:D

05.10.2004
18:18
smile
[86]

volvo95 [ Legend ]

p.s. co sadzicie o powołaniu Kałużnego?? jak dla mnie to ciekawy pomysł:D

Ja myśle , że Janas to debil ...

05.10.2004
20:24
smile
[87]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

p.s. co sadzicie o powołaniu Kałużnego?? jak dla mnie to ciekawy pomysł:D

Ja myśle , że Janas to debil ...


ja też tak myśle...

05.10.2004
22:12
[88]

volvo95 [ Legend ]

Ze Szczakowianką w listopadzie
Polski Związek Piłki Nożnej ustalił termin przełożonego meczu Pucharu Polski Szczakowianka Jaworzno - Wisła Kraków. Jeżeli oba kluby nie zdecydują inaczej, wówczas mecz odbędzie się w środę 24 listopada o godzinie 13:00.

05.10.2004
22:13
[89]

volvo95 [ Legend ]

Wiślacy na kadrze chcą zapomnieć o niepowodzeniach
Sześciu piłkarzy Wisły Kraków przygotowuje się w niemieckiej miejscowości Herzlake do najbliższych meczów reprezentacji Polski w eliminacjach mistrzostw świata. Przyznają, że czują się nieco zmęczeni i trudno im zapomnieć o ostatnich wydarzeniach w klubie.

Pierwotnie w kadrze trenera Pawła Janasa na mecze z Austrią i Walią znalazło się ośmiu piłkarzy Wisły Kraków. Jednak w Herzlake trenuje tylko sześciu, bo Damian Gorawski oraz Arkadiusz Głowacki z powodów zdrowotnych musieli zostać w kraju.

Janas ma do dyspozycji Macieja Żurawskiego, Tomasza Frankowskiego, Tomasza Kłosa, Mirosława Szymkowiaka, Marcina Baszczyńskiego i Macieja Stolarczyka.

Mirosław Szymkowiak przyznał, że musi minąć kilka dni zanim otrząśnie się po ostatnich wydarzeniach w klubie. - Odpadnięcie z Pucharu UEFA to największa nasza porażka w tym roku, która pozostawiła ślad w mojej psychice - podkreślił Szymkowiak. - Trener Paweł Janas co prawda zawsze mówi, żebyśmy zapomnieli o tym, co wydarzyło się w klubach i skoncentrowali się tylko na reprezentacji, ale to będzie bardzo trudne. Dodatkowo jestem trochę poobijany po spotkaniu derbowym z Cracovią. Mecze z Austrią i Walią będą ciężkie. Dobrze byłoby, zebyśmy jedno spotkanie wygrali, a drugie przynajmniej zremisowali. To jest plan minimum.

Obrońca Marcin Baszczyński zwrócił uwagę, że od lipca jest ciągle w rozjazdach i ma mało czasu dla swoich najbliższych. - W rozgrywkach ligowych jest teraz dwa tygodnie przerwy, ale mnie znowu nie ma w domu. Przyszedł jednak czas reprezentacji, więc nie można narzekać, bo przecież powołanie do drużyny narodowej to duże wyróżnienie. Brakuje mi trochę świeżości, ale myślę, że do soboty zdążę się odbudować fizycznie i będę gotowy do gry - powiedział.

Po ponad rocznej przerwie Janas sięgnął po Macieja Stolarczyka. - Powołanie do kadry mile mnie zaskoczyło. Nie liczyłem na to, bo z reprezentacją pożegnałem się rok temu. Po raz ostatni wystąpiłem w meczu eliminacyjnym do mistrzostw Europy, ze Szwecją w Sztokholmie. Przez kilka dni zgrupowania postaram się przekonać trenera Janasa, że może na mnie liczyć. Mam nadzieję, że nie przesiedzę meczów z Austrią i Walią na ławce rezerwowych - stwierdził obrońca mistrzów Polski.

05.10.2004
22:14
[90]

volvo95 [ Legend ]

Rozmowa z trenerem Henrykiem Kasperczakiem
Po dzisiejszym treningu trener Henryk Kasperczak przez ponad pół godziny odpowiadał na pytania dziennikarzy. Oto rozmowa, w której szkoleniowiec "Białej Gwiazdy" mówi o przeszłości, teraźniejszości i planach na przyszłość. - Niestety dzisiaj można powiedzieć, że dużo nas to wszystko kosztowało, lecz nie mamy z tego korzyści.

Wczorajsze spotkanie z panem Cupiałem było wyjątkowo ważne.

- Szczególnie w tym momencie, bo spotykamy się często, by porozmawiać o klubie. Nie mieliśmy do siebie żalów, jesteśmy po prostu przygnębieni i zawiedzeni tym co się stało. Liczyliśmy bowiem, że zakwalifikujemy się do fazy grupowej Pucharu UEFA. Mamy prawo być zawiedzeni - szczególnie właściciel, który dał to do zrozumienia. Ja to potwierdzam - to jest logiczne - wszyscy jesteśmy zaskoczeni wyeliminowaniem z rozgrywek. Jest to duża strata sportowa i finansowa, dlatego bardzo żałujemy tego co się stało.

W tej rozmowie były obietnice, warunki?

- Była rozmowa na temat klubu, nie mogę powiedzieć o czym rozmawialiśmy.

Czy zostało przypomniane powiedzenie "do trzech razy sztuka"?

- Nie, ale użyliśmy powiedzenia "gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta". Liczono na Legię i Wisłę, a tymczasem do fazy grupowej zakwalifikowała się tylko Amica.

Jak widać niekoniecznie trzeba robić wielkie transfery.

- Teraz można analizować - o to chodzi. W piłce różnie jest, róźnie się myśli, kalkuluje, a prawda zawsze leży na boisku.

Czy doszliście do porozumienia, że pewne transferu nie okazały się udane?

- Rozmawialiśmy o klubie. O polityce sportowej klubu, o sytuacji, o wszystkim dotyczącym zespołu. Zastanawialiśmy się dlaczego zostaliśmy wyeliminowani. Rozmawialiśmy o sprawach dotyczących także mnie osobiście.

Do jakich doszliście wniosków?

- W tej chwili możemy dużo gdybać. Po pierwsze zagraliśmy nieskutecznie w pierwszym meczu z Dinamo. Straciliśmy bramki, a nawet trochę pomogliśmy je sobie strzelić. Taka jest piłka - był rykoszet, później szukaliśmy spalonego, w końcu bramka samobójcza. Tak jest w piłce, że ten, co popełnia więcej błędów odpada. W rewanżu zagraliśmy nieco zbyt zachowawczo - szczególnie w pierwszej połowie, gdy szukaliśmy kontrataków, zamiast starać się grać w ataku pozycyjnym. Mieliśmy wtedy nóż na gardle, bo przegrywaliśmy 2:0 i może zabrakło cwaniactwa boiskowego. Może ręka Baszczyńskiego była niepotrzebna. Było kilka powodów naszej przegranej. Podkreślam zachowanie piłkarzy, którzy chociaż w wypowiedziach zachowali się jak zawodowcy i przyznali się do błędów. Żałujemy wszyscy. Teraz trzeba myśleć o lidze i Pucharze Polski.

Powiedział Pan, że w pierwszej połowie wyjazdowego meczu z Dinamem zagraliście zbyt asekurancko. Dlaczego tak było?

- Trzeba podkreślić klasę przeciwnika. Oczywiście był w naszym zasięgu, gdyż indywidualnie mamy lepszych zawodników. W pierwszej połowie były momenty, gdy przeciwnik zmusił nas do gry bardziej defensywnej. Mieliśmy problem z wyprowadzaniem piłki - zbyt szybko oddawaliśmy ją przeciwnikowi. Gdy szukaliśmy gry kombinacyjnej to dochodziliśmy do sytuacji strzeleckich. Niestety popełniliśmy kilka błędów.

To nie był pierwszy odparty atak na pańską osobę w klubie. Wygląda na to, że jest Pan bardzo odporny na ciosy.

- Myślę, że dużo zamieszania wywołały media. O pewnych rzeczach nie pisze się tak, jak wyglądają w rzeczywistości. Jeśli wiecie o pewnych sprawach dziejących się w klubie to napiszcie o nich. A nie pytajcie Kasperczaka, by ten powiedział, że "pan X działa przeciwko Kasperczakowi". Wy znacie sytuację, a nie chcecie się wypowiadać. Myślę, że nie o to jednak chodzi. Trzeba bronić interesu klubu. Spekulacje na temat mojej pracy w reprezentacji też nie wpływają dobrze na pracę. Ja zawsze mówiłem, że jestem w Wiśle i pracuje dla Wisły. Były różne dyskusje na temat mojego przejścia do reprezentacji. Ja już się na ten temat wypowiadałem.

Pisano, że ma Pan być konsultantem Janasa.

- Pisano też, że asystentem...

Mówił Pan, że powie więcej na ten temat.

- Tak, kiedyś powiem więcej. Przyjdzie taki moment, że się wypowiem na ten temat. Teraz jest trener kadry narodowej. Jeszcze nie przegrał, a już się szuka następcy.

Podobnie było w Pańskim przypadku. Już padały nazwiska potencjalnych następców.

- To pokazuje, jak ciężko pracować w zawodzie trenera. Trzeba przyjąć te różne spekulacje. Szymkowiak wypowiadał się, że na niektórych te spekulacje nie robią wrażenia, a na innych wpływają negatywnie. Myślę, że w pewnym stopniu miał rację. Ja nie jestem po to, by w tych spekulacjach uczestniczyć. Robi się to albo z premedytacją, albo bezmyślnie, podświadomie. Trzeba się pytać tych, którzy o tym piszą czy mówią. Ja jestem zaangażowany w moją pracę i pilnuje mojego interesu - tutaj w Wiśle Kraków. Porażki niestety też wchodzą w grę. Szczególnie dotkliwe są te porażki, które nie pozwoliły nam osiągnąć zakładanego celu. Tych porażek jest bardzo mało - dziś w gazecie widziałem, że w niedzielę po raz pierwszy od 42 meczów nie strzeliliśmy bramki w Krakowie. Statystyka daje tez różne poglądy.

- Wyeliminowanie z Pucharu UEFA było bolesne dla klubu i zawodników. Straciliśmy szansę na pokazanie się w Europie, a zarazem szansę na zarobienie pieniędzy z reklam czy praw do transmisji.

Dziś w prasie pojawiły się wypowiedzi Pawła Janasa na pański temat.

- Widziałem. Dziennikarze próbują nas skłócić. Ja też mógłbym się wypowiadać na jego temat - mam okazje, lecz tego nie robię. Uważam, że w środowisku trenerskim potrzeba jest dużo szacunku wobec siebie nawzajem. Ja życzę Janasowi i reprezentacji wszystkiego najlepszego. Gdyby wygrali dwa najbliższe mecze - dla polskiej piłki byłaby to świetna sprawa.

Wszystko wskazuje na to, że zimą dojdzie do kliku zmian w składzie. Już pojawił się Łukasz Madej.

- Cały czas pracujemy nad tym. Przypomnę tylko, że jak przychodzili zawodnicy to ich wszyscy chwalili, ale jak coś nie wyszło to winę ponosił trener. Nie wolno być naiwnym, że to Kasperczak decyduje o wszystkim, że Kasperczak to człowiek z którym nie można rozmawiać, że to człowiek, który wszystkich wyrzuca. To nie jest prawda. Musicie zrozumieć, że jest grupa ludzi, która decyduje o polityce klubu. Kasperczak jest jedną z figur na szachownicy, jednak nie jest dyktatorem. To jest kwestia współpracy, dogadania się i podjęcia decyzji. A jak wiadomo ostateczną decyzję podejmuje boss, czyli właściciel. Jak jest dobrze, to jest dobrze. Jak jest źle, to od razu wszystko jest źle.

- Chciałbym odnieść się jeszcze do artykułu, w którym skrytykowano wszystkie ostatnie transfery. W zasadzie to praktycznie wszystkich zawodników sprowadaliśmy bezgotówkowo - to nie były duże koszty, bo to byli wolni zawodnicy. Niektórzy przyszli tutaj, gdyż chcieliśmy ich przez pewien czas zobaczyć. Daliśmy im malutką sumę. Myślę w tej chwili o takich piłkarzach, jak Edno, Belotte, Ouadja. Nie wydawaliśmy na nich wielkich pieniędzy. Sporo - jak na polskie warunki - zapłaciliśmy za dwóch piłkarzy Amiki. Z jednego mamy lekkie zadowolenie (Zieńczuk - przyp.red.), drugi (Dawidowski - przyp. red.) do dziś nie może grać. To są sprawy, na które nie mamy wpływu. Nie można powiedzieć, że wszystko co się zrobiło przez 2,5 roku jest beznadziejne. Myślę, że zespół został zbudowany, a jedynym problemem jest cel, którego nie osiągneliśmy, a na który liczyliśmy.

- Porównując drużyny Wisły z trzech lat mojej pracy tutaj, najmocniejszą drużynę mieliśmy w pierwszym roku. Kosowski i Kalu na skrzydełkach, w środku Kuźba w fantastycznej formie - to była wielka siła. Teraz już ich tu nie ma, oprócz Kuźby, który wrócił po długiej przerwie. Ten zespół naprawdę mógł coś zawojować. Drużyna z następnego sezonu, która przegrała z Anderlechtem była naprawdę słaba. Różne przypadki wtedy były. Obliczyłem, że z poprzedniego sezonu, gdy Wisła była taka mocna, pozostało tylko czterech zawodników. Pech chciał, że musiałem nawet wystawić Paszulewicza na lewej obronie. Dubicki grał, Pater... Wracając z meczu z valerengą cały zespół chorował - grypa trzymała przez cały tydzień. Widać to było na boisku. Nie był to fantastyczny skład, ale zabrakło nam zdrowia. Uważam natomiast, że obecnemu zespowi brakło szczęścia w losowaniu Ligi Mistrzów. Trafiliśmy na zespół Realu Madryt w momencie, gdy oni byli maksymalnie zmobilizowani. Byli naprawdę naładowani. Nie można jednak powiedzieć, że nie pokazaliśmy się z dobrej strony - szczególnie u siebie. Gdybyśmy strzelili pierwsi bramkę, kto wie jakby się potoczyło dalej. Taka jest piłka. Leverkusen strzelił pierwszą, drugą i Real dostał. Następnie trafiliśmy na WIT-a - zespół zdecydowanie słabszy od Dinamo. Nie zdawaliśmy sobie na początku z tego sprawy. Dopiero, gdy zobaczyliśmy Dinamo w akcji, stwierdziliśmy: "Uuu trzeba uważać". W pierwszej rundzie kwalifikacyjnej wyeliminowali Broendby, później Slavię. Myślę, że te zespoły prezentują dobry poziom. Z nami Dinamo też pokazało się z bardzo dobrej strony. Byli jednak w naszym zasięgu.

- Teraz trzeba się skupić na grze na arenie krajowej.

Rok temu budżet Wisły wynosił 20 mln. Teraz 30. Czy drużyna nie została przeinwestowana, a wzrost zaangażowania nie przyniósł efektu sportowego?

- Jeżeli jest zaangażowanie finansowe, spoczywa na nas większa odpowiedzialność. Jak na polskie warunki budżet jest wysoki, ponieważ liczyliśmy, że uda się dużo osiągnąć. Po tym co się stało wcześniej, właściciel uwierzył, że trzeba się zaangażować finansowo i zrobił to. Po transferach musieliśmy zwiększyć budżet, o czym informowaliśmy. Niestety dzisiaj można powiedzieć, że dużo nas to kosztowało, lecz nie mamy z tego korzyści. Jest tak jak jest. Za taką sytuację odpowiedzialni jesteśmy my wszyscy. Szczególnie my - trenerzy i zawodnicy. Wszsyscy powinni wziąć na siebie odpowiedzialność. Będę bronił się przed wypowiedziami, że to sam Kasperczak jest winny wszystkiemu.

- Nie można w tej chwili rozbić to wszystko co się zbudowało. Pewni zawodnicy z pewnością będa musieli zareagować. Mówi się, że nie czują już głodu piłki, że nie są ambitni. Ja się z tym całkowicie nie zgadzam. Czas pokaże jaka będzie ich reakcja na to co się stało. Wszyscy oczekujemy, by zawodnicy zareagowali po tym katastroficznym wyeliminowaniu.

Gdy się myśli o Lidze Mistrzów, a nie potrafi pokonać Dinama Tbilisi...

- Ja wiem, rozumiem. Mówiłem zawsze, że chciałbym zakwalifikować się do Ligi Mistrzów. Dla Wisły i dla całej polskiej piłki byłaby to fantastyczna sprawa. Wy może byliście nastawieni, że ta Liga Mistrzów musi być i stąd ta afera. Z różnych przyczyn drużyna zawiodła w trudnych momentach. Trafiliśmy na Real, chciałoby się na kogoś innego. Zabrakło nam trochę punktów, by być rozstawionym. My musimy walczyć w dwóch rundach, by wejść do Ligi Mistrzów - to też o czymś świadczy. Gadać to można, ale trzeba umieć dopasować się do sytuacji.

Może ci zawodnicy są za słabi?

- Nie powiedziałbym tak. W tej chwili zawiedli. Wyeliminowanie z Pucharu UEFA pokazało nam, że trzeba pomyśleć. Będziemy się przyglądać zawodnikom - zobaczymy jak to się będzie rozwijać. Trzeba jakoś zareagować.

Czy liczy się Pan z tym, że być może zimą trzeba będzie dokonać cięć w drużynie?

- Wiadomo, że odpadając z Pucharu UEFA dużo straciliśmy. Jak odzyskamy równowagę finansową - zobaczymy. W tej chwili nie ma tematu, jednak będziemy musieli robić pewne kruczki finansowe, by budżet na najbliższy sezon nie był mniejszy. Poszukiwanie pieniędzy będzie z pewnością żmudną pracą.

Czy przebudowa drużyny zimą jest nieunikniona?

- Takie możliwości są zawsze. Madej był już na badaniach...

Akceptuje Pan ten transfer?

- Gdybym go nie akceptował to by go tu nie było. Nowy zawodnik musi pasować do naszej koncepcji i systemu gry. Później pozostaje tylko kwestia jak on się dopasuje, bo cała w tym rzecz. Cały czas walczymy, by lewa strona wreszcie zaczęła działać, jak za Kosowskiego. Wzieliśmy najlepszego lewego pomocnika w Polsce - Zieńczuka. Szkoda, że odpuściliśmy Kalu, ale to była... trudna sprawa.

Potwierdzi Pan nazwiska pojawiające się w prasie? Goliński, Mila, Gołoś...

- Mamy dużo kontaków - z Golińskim też. Chcielibyśmy go w Wiśle, tym bardziej, że po zakończeniu sezonu będzie wolnym zawodnikiem. Z resztą Lech mu teraz nie płaci i sprawa trafiła do PZPN. Jest na naszej tapecie.

Te transfery miałyby służyć przebudowie drużyny?

- Od działania do podpisu jest długa droga. Wszystko też zależy czy ktoś odejdzie. Żeby ktoś odszedł, musi najpierw otrzymać ofertę. Nie możemy w takiej sytuacji pozostać na lodzie.

Jak pan sobie poradzi w najbliższych dniach? Dziś w treningu uczestniczyło tylko paru zawodników z pierwszej drużyny i tak będzie przez ponad tydzień.

- Przecież już zdążyliśmy się przyzwyczaić do tego, że tak jest, gdy reprezentacja ma zgrupowanie. Oni są profesjonalistami. Jak są tutaj to mają grać jak najlepiej i tak samo podczas zgrupowania kadry. Liczę, że zawodnicy podczas zgrupowania zdołają zapomnieć o tych ostatnich niepowodzeniach w klubie. Jeśli przegralibyśmy dwa najbliższe spotkania (z Odrą i Legią), oznaczałoby to, że faktycznie coś jest nie tak z naszą drużyną.

06.10.2004
06:21
[91]

volvo95 [ Legend ]

Rozpoczęcie budowy nowej trybuny w tym miesiącu!
O aktualną sytuację z budową stadionu zapytaliśmy dziś prezesa Tadeusza Czerwińskiego. Otrzymane informacje mogą napawać optymizmem wszystkich kibiców Białej Gwiazdy. W okolicach 15 października rozpoczęta zostanie budowa trybuny od strony krakowskich Błoń. Będzie to najdroższa i najważniejsza część inwestycji jaką będzie budowa stadionu przy Reymonta.

Wczoraj został rozstrzygnięty przetarg, wygrała oferta Budimex – Dromex. Są to dwie największe w Polsce firmy z czego bardzo się cieszę, ale jeszcze bardziej się z tego cieszę i mam ogromną satysfakcję, że nie zawiodłem kibiców. Zawsze biorę odpowiedzialność za to co mówiłem w pierwszym tygodniu, miesiącu mojej pracy w Wiśle, że stadion będzie gotowy na stulecie klubu. W tym miesiącu wyjdziemy na budowę i chyba jakiś kataklizm mógłby nam w tym przeszkodzić. W granicach 15 października otwieramy plac budowy. Jestem bardzo dumny z tego, cieszę się razem z kibicami, których serdecznie pozdrawiam.

Kibice także to dostrzegają i stoją za Panem murem – napomknęliśmy.

Myślę, że na wszystko trzeba sobie zapracować. Zresztą nieskromnie powiem, że chyba sobie na dobrą opinię zapracowałem. Ja za dużo w życiu przeżyłem, żeby się komuś przypodobywać, ale z kibicami trzeba się liczyć, trzeba z nimi być, ja to zawsze robię i będę robił.

06.10.2004
06:21
[92]

volvo95 [ Legend ]

Sparing z Proszowianką
Piłkarze Wisły trenujący obecnie w Krakowie – grupę tą tworzą głównie zawodnicy rezerwy - w dniu jutrzejszym rozegrają mecz sparingowy z Proszowianką. Wisła w ten sposób spełni jedno z zobowiązań klubu wobec Proszowianki prawdopodobnie wynikające z ogrywania się w Proszowicach Adriana Mrowca i Macieja Palczewskiego. Spotkanie rozegrane zostanie o godzinie 15.30 na boisku rywala.

06.10.2004
08:17
[93]

White Star [ Soldier ]

Franek i Żuraw strzelili po 2 gole w gierkach kadrowych:Di jest atak na 2 mecze:D

06.10.2004
08:18
smile
[94]

megaabol [ Generaďż˝ ]

no to w meczu z Austrią jeszcze po dwa goole sobie pykną :D

06.10.2004
08:41
[95]

Zalen [ Centurion ]

CRACOVIA i tak jest (bedzie) THE BEST!!!!

06.10.2004
11:35
[96]

EwUnIa_kR [ Legend ]

Sport 06-10-2004

Łukasz Madej
Na rozmowach w krakowskiej Wiśle
Przez dwa dni, o czym informowaliśmy już we wtorkowym "Dzienniku Polskim", piłkarz poznańskiego Lecha, 22-letni pomocnik Łukasz Madej przebywał w Krakowie. Rozmawiał o kontrakcie z Wisłą, poddał się także badaniom lekarskim. Wczoraj po południu, po wizycie u p.o. wiceprezesa ds. sportowych Zdzisława Kapki był wyraźnie zadowolony, parę zdań zamienił z Damianem Gorawskim, z którym grał kiedyś w chorzowskim Ruchu

06.10.2004
11:56
smile
[97]

hola' [ koniczynka ]

zalen----> ten twoj post byl tak pusty i plytki jak ty
pozdrawiam

06.10.2004
14:05
[98]

volvo95 [ Legend ]

Dzisiaj sparing z Proszowianką
Dzisiaj o godzinie 15:30 w Proszowicach Wisła zmierzy się z miejscową Proszowianką. Z zawodników z pierwszej drużyny w meczu wystąpią tylko Mauro Cantoro, Nikola Mijailović i Marcin Kuźba. Zabraknie natomiast Radosława Majdana, który wczoraj trenował, lecz dziś odpocznie.

Drużyna zostanie więc uzupełniona zawodnikami z szerokiej kadry, oraz piłkarzami z drużyny rezerwowej.

06.10.2004
14:06
[99]

volvo95 [ Legend ]

10 milionów odwiedzin TWSD
Ostatnie dni obfitowały w emocjonujące wydarzenia, o których staraliśmy się Was jak najszybciej informować. To w dużej mierze było przyczyną przeoczenia pewnego istotnego, dla naszej redakcji, momentu. Śpieszymy Wam więc donieść, że 29 września licznik odwiedzin na stronie The White Star Division wskazał liczbę 10 000 000!

Na pierwszy milion wejść pracowaliśmy prawie cztery lata, kolejne 4 miliony odnotowaliśmy w przeciągu osiemnastu miesięcy. 27 grudnia ubiegłego roku świętowaliśmy 5 milionów wizyt na łamach naszego serwisu, by w ciągu dziewięciu miesięcy podwoić ten wynik.

Ostatnie dni, miesiące, lata to nie tylko coraz szybciej rosnąca liczba na liczniku. To także nabyte doświadczenie i realizacja kolejnych planów. W ostatnich tygodniach, dzięki olbrzymiej pomocy nowych osób w redakcji, uruchomiliśmy m.in. angielską wersję serwisu. Wczoraj zaś ruszyła wspomagana przez redakcję TWSD oficjalna strona drużyny koszykarskiej kobiet Wisły Can-Pack Kraków: www.wislacanpack.pl.

Statystyka oglądalności to dla nas powód do dumy, ale przede wszystkim mobilizacja do jeszcze większego wkładu w dalszy rozwój The White Star Division. Gorąco dziękujemy za zaufanie i sympatię, jaką nas obdarzyliście i zapraszając w dalszym ciągu do wizyt na łamach naszego serwisu.

06.10.2004
14:08
smile
[100]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Działa wam strona https://www.wislakrakow.tv.pl/ bo mi jakoś nie chce pokazuje się to:

Forbidden
You don't have permission to access / on this server.


A chciałem sobie ściągnąć ostatnie 4 części drugie połowy meczu Wisła - Schalke :(

06.10.2004
14:09
[101]

volvo95 [ Legend ]

Nie działa ... Może zmienili adres ...

06.10.2004
14:11
smile
[102]

hola' [ koniczynka ]

mnie pisze ze nie mam uprawnien do ogladania tej storny co znaczy ze chyba nie jestem jej abonamentem czyli ja jej nie wyswietle
pozdrawiam

06.10.2004
15:45
[103]

White Star [ Soldier ]

:D jest gdzieś relacja ze sparingu i Wisły i kadry?? oba sie juz powinny zacząć

06.10.2004
18:07
[104]

White Star [ Soldier ]

heh... ja nierozumie onetu...dali tytuł

KOSZARAWA PRZED WISŁĄ!!! a przeciez Wisła ma zaległy mecz do rozegrania...jacyś dziwni są..

06.10.2004
18:09
smile
[105]

White Star [ Soldier ]

Wisła zwyciężyła dziś w sparingu Proszowiankę Proszowice 4:1. Do przerwy wynik był dość niespodziewany, bowiem gospodarze prowadzili 1:0. W drugiej części gry trzy gole zdobył Marcin Kuźba, zaś jedno trafienie zaliczył Mauro Cantoro.

06.10.2004
19:07
smile
[106]

volvo95 [ Legend ]

No czyli Wisełka tradycyjnie pierwsza połowa gorzej :)

06.10.2004
19:11
smile
[107]

volvo95 [ Legend ]

Sparingowe zwycięstwo kadry
Przebywająca na zgrupowaniu w Niemczech reprezentacja Polski wygrała dziś w sparingowym spotkaniu 3:0 z czwartoligowym zespołem SV Meppen. W pierwszym składzie znalazło się czterech Wiślaków: Marcin Baszczyński, Mirosław Szymkowiak, Maciej Żurawski i Tomasz Frankowski.

W drugiej połowie zagrali także Tomasz Kłos oraz Maciej Stolarczyk.

SV Meppen - Polska 0:3 (0:0)
Bramki: Sebastian Mila (karny), Grzegorz Rasiak, Marcin Zając

Polacy rozpoczęli mecz w składzie: Jerzy Dudek - Marcin Baszczyński, Jacek Bąk, Tomasz Hajto, Tomasz Rząsa - Ireneusz Jeleń, Radosław Kałużny, Mirosław Szymkowiak, Kamil Kosowski - Maciej Źurawski, Tomasz Frankowski.

Po przerwie na boisku pojawili się: Arur Boruc, Tomasz Kłos, Maciej Stolarczyk, Jarosław Bieniuk, Paweł Kaczorowski, Sebastian Mila, Arkadiusz Radomski, Mariusz Lewandowski, Marcin Zając i Grzegorz Rasiak.

Oj coś czuje że kadra będzie grała diamentem z Rasiakiem z przodu ....

06.10.2004
19:48
[108]

White Star [ Soldier ]

mam nadzieję ze źle czujesz...

07.10.2004
07:42
smile
[109]

volvo95 [ Legend ]

Kasperczak od A do Z
Na twarzy Henryka Kasperczaka znowu gości uśmiech. Przygnębienie po nieudanych meczach powoli odchodzi w niepamięć. Trener, którego popierała wielka rzesza Kibiców, zostaje pod Wawelem. Specjalnie dla Was przedstawiamy alfabet trenera Kasperczaka - jego przemyślenia o tym, co było, jest i będzie...

Amica - "Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Liczono na Legię i Wisłę, a tym czasem do fazy pucharowej zakwalifikowała się tylko Amica".

Ból porażki – "Porażek jest bardzo mało, ale wyeliminowanie z Pucharu UEFA było bardzo bolesne dla klubu i zawodników".

Cele – "Po odpadnięciu z europejskich pucharów trzeba skupić się na lidze i Pucharze Polski".

Dyskusja – "Z Kasperczakiem dziennikarze podyskutują, porozmawiają, ale Kasperczak oczekuje merytorycznej dyskusji, a nie rozmowy na zasadzie: jedna baba drugiej babie...".

Edno – "Edno, Belotte, Ouadja. Nie wydaliśmy na nich wielkich pieniędzy. Przyszli tutaj, gdyż chcieliśmy się im przez pewien czas przyjrzeć. Daliśmy im niskie kontrakty".

Finanse – "Straciliśmy szansę pokazania się w Europie, a zarazem szansę na zarobienie pieniędzy z reklam czy praw telewizyjnych".

Goliński – "Chcielibyśmy go w Wiśle, tym bardziej, że po zakończeniu sezonu będzie wolnym zawodnikiem".

Henryk Kasperczak – "Nie wolno być naiwnym, że to Kasperczak decyduje o wszystkim, że to człowiek, z którym nie można rozmawiać, że on wszystkich wyrzuca. To nie jest prawda. Kasperczak jest jedna z figur na szachownicy, ale nie jest dyktatorem".

Iker - imię bramkarza Realu Madryt - drużyny, o której trener Kasperczak mówi: "Trafiliśmy na zespół Realu Madryt w momencie, gdy oni byli maksymalnie zmobilizowani. Byli naprawdę naładowani. Nie można jednak powiedzieć, że nie pokazaliśmy się z dobrej strony - szczególnie u siebie. Gdybyśmy strzelili pierwsi bramkę, kto wie jakby się potoczyło dalej. Taka jest piłka".

Janas – "Jeszcze nie przegrał, a już szuka się jego następcy. Ja życzę Pawłowi Janasowi jak najlepiej, choć dziennikarze próbują nas skłócić".

Konsekwencje – "Odpadnięcie z pucharów to duża strata finansowa i sportowa, dlatego żałujemy tego, co się stało".

Liga Mistrzów – "Nie można powiedzieć, że 2,5 roku zostało zmarnowane. Zespół został zbudowany, a jedynym problemem jest cel, którego nie udało się osiągnąć - Liga Mistrzów".

Łukasz Madej – "Madej był już na badaniach. Gdybym go nie akceptował to by go tu nie było. Nowy zawodnik musi pasować do naszej koncepcji i systemu gry. Później pozostaje tylko kwestia jak on się dopasuje, bo cała w tym rzecz. Cały czas walczymy, by lewa strona wreszcie zaczęła działać, jak za Kosowskiego".

Media i motywacja – "Myślę, że dużo zamieszania wywołały media. O pewnych rzeczach nie pisze się tak, jak wyglądają w rzeczywistości. W gazetach zarzucono mi brak umiejętności motywacji zawodników. A to przecież moja najmocniejsza strona".

Nowi zawodnicy – "Mamy dużo kontaktów. Jednak od działania do podpisu jest długa droga. Wszystko też zależy czy ktoś odejdzie. Żeby ktoś odszedł, musi najpierw otrzymać ofertę. Nie możemy w takiej sytuacji pozostać na lodzie".

Ocena sytuacji – "Jesteśmy przygnębieni i zawiedzeni tym, co się stało".

Przyczyny niepowodzeń – "Po pierwsze zagraliśmy nieskutecznie w pierwszym meczu z Dinamo. Straciliśmy bramki, a nawet trochę pomogliśmy je sobie strzelić. Taka jest piłka - był rykoszet, później szukaliśmy spalonego, w końcu bramka samobójcza. Tak jest w piłce, że ten, co popełnia więcej błędów odpada. W rewanżu zagraliśmy nieco zbyt zachowawczo - szczególnie w pierwszej połowie, gdy szukaliśmy kontrataków, zamiast starać się grać w ataku pozycyjnym. Mieliśmy wtedy nóż na gardle, bo przegrywaliśmy 2:0 i może zabrakło cwaniactwa boiskowego. Może ręka Baszczyńskiego była niepotrzebna. Było kilka powodów naszej przegranej".

Rozmowy z Prezesem Cupiałem – "Spotykamy się często, by porozmawiać o klubie. Ostatnia rozmowa była bardzo ważna. W tym momencie".

Selekcjoner – "Spekulacje na temat mojej pracy w reprezentacji też nie wpływają dobrze na pracę. Ja zawsze mówiłem, że obecnie jestem w Wiśle i pracuję dla Wisły".

Transfery – "Jak przychodzili zawodnicy, to ich wszyscy chwalili, ale jak coś nie wyszło, to winę ponosił trener. Z jednych jesteśmy zadowoleni np. z Zieńczuka. Dawidowski z powodu kontuzji nie może grać do dziś".

Uche – "Najmocniejsza drużynę mieliśmy w pierwszym roku. Z Kosowskim i Kalu na skrzydłach, z Kuźbą w ataku - w fantastycznej formie. Szkoda, że odpuściliśmy Kalu, ale to była trudna sprawa".

Właściciel klubu – "Ostateczną decyzję podejmuje boss, czyli właściciel klubu".

X - Niewiadoma oznaczająca liczbę dni, które czekają nas do szerszej wypowiedzi trenera Kasperczaka dotyczącej pomysłu, by był asystentem - konsultantem trenera Janasa. Oto słowa samego trenera Wisły: "Tak, kiedyś powiem więcej. Przyjdzie taki moment, że się wypowiem na ten temat".

Zawodnicy – "Podkreślam postawę zawodników, którzy chociaż w wypowiedziach zachowali się jak zawodowcy i przyznali się do błędów".

07.10.2004
16:03
[110]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Stan Wiślackiego szpitala
Arkadiusz Głowacki leczy się w Grodzisku Wielkopolski, Mariusz Kukiełka w Warszawie. Damian Gorawski zamyka okna w kawiarence klubowej w obawie przed przeciągiem, Marek Zieńczuk nie jedzie na zgrupowanie drugiej reprezentacji Polski, a Tomasz Dawidowski liczy, że uda mu się zagrać jeszcze jesienią.

"Głowa" w Grodzisku leczy mięsień dwugłowy, który został uszkodzony podczas wyjazdowego meczu z Dinamem. W siedzibie Groclinu korzysta z aparatury, która leczy uraz za pomocą mikroprądów. Podobne zabiegi w Warszawie od poniedziałku przechodzi Mariusz Kukielka, który ma kłopoty z achillesem.

Jak już pisaliśmy w dzisiejszym treningu wziął już udział Damian Gorawski, jednak po zajęciach czuł się mocno osłabiony. Zapalenie zatok trzyma go już od meczu w Lubinie. - W grudniu poddam się zabiegom wycięcia polipów nosa - zapowiada "Gora", który liczy, że zabieg pozbędzie go problemów z drogami oddechowymi.

Damian obiad jadł w towarzystwie Tomasza Dawidowskiego, który dziś już zaczął kopać piłkę. - Po treningu mnie nie boli. Najgorzej jest na drugi dzień, gdy kolano puchnie i zbiera się płyn - komentuje "Dawid", który cały czas liczy, że na powrót na boisko nie będzie musiał czekać do wiosny.

Z niewyraźną miną budynek klubowy opuszczał Marek Zieńczuk. - Cały czas mnie boli w kolanie pod rzepką. Nie trenuję już cztery dni i trudno teraz ocenić kiedy wrócę do gry - martwi się pan Marek (uraz jest wynikiem starcia z Krzysztofem Radwańskim w pierwszej połowie meczu z Cracovią). Z powodu kontuzji "Zieniek" nie pojedzie na zgrupowanie drugiej reprezentacji Polski, która w poniedziałek zmierzy się z drugą drużyną Niemiec (Wisła wysłała już w tej sprawie odpowiednie pismo).

A'propos spraw zdrowotnych, spytaliśmy dziś lekarza Wisły Jerzego Zająca, który badał Łukasza Madeja, do czego ma zastrzeżenia. Tradycyjnie nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Całe szczęście, że Wisła ma teraz przerwę w rozgrywkach. Najbliższe spotkanie rozegra w niedzielę 17 października. Rywalem będzie Odra Wodzisław.

07.10.2004
16:04
[111]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Trening rezerw z Gorawskim
Damian Gorawski, który ostatnio miał spore problemy z zatokami, wziął udział w dzisiejszym treningu. Zajęcia poprowadził trener Antoni Szymanowski i nie ma w tym nic dziwnego, bowiem szeroki skład pierwszej drużyny reprezentowało dziś niewielu graczy.

Normalnie trenowali dziś m.in. Jacek Kowalczyk, Damian Gorawski i Kelechi Iheanacho, Adam Piekutowski i Radosław Majdan.
Nikola Mijailović, Mauro Cantoro, Adam Piekutowski, Maciej Mysiak i Sebastian Fechner, którzy grali wczoraj przeciwko IV-ligowej Proszowiance stanowili oddzielną grupę ćwiczących i zakończyli zajęcia wcześniej. Do tej grupki załapali się też Martins Ekwueme i Kelechi Temple Omeonu. Wogóle na trening nie wybiegł natomiast zdobywca hattricka we wczorajszym sparingu - Marcin Kuźba. Dr Jerzy Zając tradycyjnie nie chciał powiedzieć co dolega napastnikowi "Białej Gwiazdy". Nie trenowali dziś też Arek Głowacki i Mariusz Kukiełka. Obaj przechodzą rehabilitację poza Krakowem.

Już po zakończeniu treningu strzały z rzutu wolnego ćwiczyli Gorawski, Kowalczyk oraz Dawidowski i Rygielski. Dwaj ostatni zawodnicy na trening przybyli z resztą tylko na ostatnie 20 minut, wykonali trzy rundki wokół boiska po czym zabrali się za ćwiczenie tego stałego fragmentu gry.

07.10.2004
16:06
[112]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Po badaniach Madeja: Jest mały problem
Po przypadku z Tomaszem Dawidowski, sztab szkoleniowy Wisły bardzo uważnie przygląda się kandydatom do gry w Wiśle. Tym razem nawet dwa dni nie wystarczyły, by podjąć ostateczną decyzję na temat stanu zdrowia pomocnika Lecha Łukasza Madeja.

- Jest jeden mały problem - powiedział nam dziś pan Łukasz. - Umówiliśmy się, że poczekamy do końca rundy, by zobaczyć, czy nie jest to zbyt poważna sprawa.

Łukasz już uzgodnił warunki kontraktu indywidualnego z Wisłą. Jeśli nie pojawią się żadne problemy, zimą zostanie zawodnikiem "Białej Gwiazdy".

07.10.2004
16:07
[113]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Tadeusz Czerwiński: Szukamy sposobu na dziurę budżetową
W wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" prezes Wisły Tadeusz Czerwiński przyznał, że zarząd zastanawia się w jaki sposób załatać dziurę budżetową, która powstała po odpadnięciu klubu z Pucharu UEFA. W grę wchodzą m.in.: znalezienie nowych sponosrów lub regulacja płac.

Jest pan jescze prezesem zarządu Wisły Kraków SSA, czy nie?

- Oczywiście, że jestem.

Czy to takie oczywiste, skoro wraz z całym zarządem podał się pan do dymisji i została ona przyjęta przez Radę Nadzorczą?

- Podałem się, ale dymisja została jednocześnie zawieszona do końca roku, więc do tego czasu sprawuję funkcję.

A będzie pan ją tez pełnił w nowym zarządzie?

- Tutaj nikt z nikim ślubu nie brał. Jeśli właściciel będzie chciał mnie dalej zatrudniać, to chylę czoła, a jeśli nie będzie chciał - to też chylę czoła.

Podpisał pan kontrakt, czy umowę na czas nieokreślony?

- Mam umowę do czerwca 2005 roku z opcją przedłużenia lub nie.

Czy to prawda, że Bogusław Cupiał zadzwonił do pana zaraz po zakończeniu meczu w Tbilisi i w ostrych słowach nakazał podać się zarządowi do dymisji?

- To są bzdury, pan Cupiał mnie właśnie pytał, skąd pojawiły się takie informacje. Do mojego zastępcy, Bogdana Basałaja po konsultacji z właścicielem zadzwonił pan Hubert Praski i stwierdził, że wszyscy mamy się podać do dymisji.

Także trener Kasperczak?

- Nie wiem, czy o niego też chodziło.

Trener Kasperczak stwierdził, że ta dymisja była głupotą.

- Każdy może powiedzieć, co myśli.

Ale w tamtej trudnej sytuacji nie wykazaliście solidarności z trenerem, na dodatek podgrzewając atmosferę wokół klubu...

- Może rzeczywiście było to zbyt pochopne działanie. Jednak zalążkiem był zły wynik sportowy i ktoś musiał ponieść konsekwencje.

Czy zimą trenera Kasperczaka zastąpi Werner Liczka?

- Czytałem słowa Liczki, że jakiś działacz z Wisły z nim rozmawiał, ale ja nic o tym nie wiem.

A przejście do Wisły Marka Koźmińskiego?

- To jakaś plotka. Jesteśmy w lekko kryzysowej sytuacji i zawsze znajdzie sie ktoś, by wrzucić nam kamyczek do ogródka. Przecież pan Marek Koźmiński to wielki boss wielkiego klubu. Nie przypuszczam, by chciał to wszystko rzucić i przyjść do pracy w Krakowie.

Może pan z całą pewnością ogłosić dziś, że Marek Koźmiński nie znajdzie się w Wiśle?

- Mam takie firmowe powiedzenie: "Odkąd Amerykanie wylądowali na księżycu, nie ma rzeczy niemożliwych"

Czy po odpadnięciu z Pucharu UEFA zarząd ma inny pomysł na załatanie dziury budżetowej, jak sprzedaż kilku piłkarzy?

- W czwartek będziemy się nad tym zastanawiać. Pan Cupiał wymaga, byśmy znaleźli jakiś sposób. Może znajdziemy dodatkowych sponsorów, albo będzie regulacja płac.

Obniżycie kontrakty?

- Ja tego nie powiedziałem, mówię tylko, jakie rozwiązania wchodzą w grę.

07.10.2004
16:08
[114]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Wisła zainteresowana bułgarskim napastnikiem?
Bułgarska telewizja Eurokom poinformowała, że Wisła jest zainteresowana pozyskaniem napastnika CSKA Sofia Christo Janeva. Jednak jak mówi Zdzisław Kapka w chwili obecnej klub nie prowadzi żadnych działań zmierzających do sprowadzena zawodnika z tamtego rejonu.

Janev bardzo dobrze spisuje się w obecnym sezonie. W dotychczas ośmiu rozegranych spotkania zdobył osiem bramek. Sam piłkarz przyznaje, że chciałby jak najszybciej wyjechać do klubu z mocniejszej ligi. Jego zatrudnieniem interesują się także podobno działacze holenderskiego Feyenoordu Rotterdam.

Janev urodził się 4 maja 1979 roku. Może grać na pozycji ofensywnego pomocnika lub napastnika.

- Wisła? Przyznam, że konkretów nie znam. To są na razie rozmowy prowadzone przez menedżerów, ale każda oferta z silnego klubu jest dla mnie interesująca - powiedział Janev.

- Kiedyś interesowaliśmy się ligą bułgarską, ale ostatnio żadnych działań zmierzających do sprowadzenia zawodnika z tamtego regionu jako klub nie prowadziliśmy - mówi Zdzisław Kapka. - Natomiast nie można wykluczyć, że jakiś menedżer zgłosi się do nas z propozycją, by się Janevowi przyjrzeć. Takie sytuacje zdarzają się często, a zawodnik który strzela dużo bramek zawsze wzbudza zainteresowanie.

07.10.2004
16:10
[115]

White Star [ Soldier ]

moim zdaniem powinni jak najbardziej ovciąć pensje...bynajmniej tym co nie grają...w jakimś tam stopniu to pomoże

07.10.2004
16:36
[116]

oooololo [ Wierność ]

Włsnie zaczynam prace nad tapetką Wisły Kraków może wieczorem ją ujżycie

07.10.2004
17:17
[117]

White Star [ Soldier ]

fajnie:D ale ładna ma być:D

07.10.2004
17:48
smile
[118]

White Star [ Soldier ]

no co tak cicho ostatnio...tylko ktos(volvo) wpadnie rano da kilka newsow i niema go caly dzien(prawie)....narq

07.10.2004
18:19
[119]

oooololo [ Wierność ]

To ja daje moje dzieło prosze o opinie.

07.10.2004
19:03
smile
[120]

volvo95 [ Legend ]

Kiedy mecze kadry ????

oooololo --> Nie obraź sie , ale mi sie niezbyt podoba ... Troche brzydkie tło i za dużo chaotycznie wrzuconych obrazków ...

07.10.2004
19:19
[121]

White Star [ Soldier ]

moje zdanie jest takie same jak volvo...


Volvo>>> 9 i 13

07.10.2004
19:27
smile
[122]

Brisk. [ Chomik ]

żeby sie troche pośmiać :D

Hans Krankl, selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Austrii:
Ten bramkarz z fryzurą Dżyngis-chana (chodzi o Artura Boruca, Krankl jeszcze nie widział, że zawodnik Legii ściął włosy - przyp. red.) na razie chyba nie ma szans rywalizować z Jerzym Dudkiem" - dodał.

Ale fakt faktem wyglądał yyyy przecudnie w tamtej fryzjiurze :D

07.10.2004
19:32
[123]

White Star [ Soldier ]

Brisk>>> no wiesz...ja też niezabardzi go w tamtej lubiałem ogladac nawet na zdjęciach...taka dziwna;]

07.10.2004
20:22
[124]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

oooololo---> najbardziej z tego obrazka podoba mi sie napis WIERNOŚĆ reszty nie komentuje ...

07.10.2004
20:45
[125]

volvo95 [ Legend ]

Tomasz Dawidowski - Optymista z wyboru
Tomasz Dawidowski od pięciu miesięcy nie gra w piłkę i frustracja powoli daje się we znaki. - Mam już dośc rowerka, biegania i ćwiczeń symetrycznych. Myślę, że w ciągu tygodnia, czy dwóch to wszystko musi się wyjaśnić, czekam już tak długo - opowiada "Dawid". W przyszłym tygodniu dynamiczny napastnik wyjedzie na badania do Freiburga.

Dawidowski krąży po obiektach Wisły niczym duch. W budynku klubowym spędza więcej czasu niż zdrowi piłkarze. Nie rzadko trenuje dwa razy dziennie. Trening to za duże słowo. Żmudne ćwiczenia pod okiem Janusza Trytka potrafią zniechęcić, jednak "Dawid" przez cały czas nie tracił dobrego humoru. Gdy po dzisiejszym treningu (Dawidowskin wrewszcie ćwiczył z piłką) krzyknęliśmy za nim: - Hej Dawid! Ty kopiesz piłkę! Odrzyknął: - Kopię. Kopię. Od szesnastu lat

- Problem w tym, że nie do końca wiadomo skąd w kolanie bierze się płyn. Napewno doktorzy Zając i Urban łamią sobie głowy nad moim kolanem. Ja też się z tego powodu źle czuję. Po treningu noga nie boli. Najgorzej jest na drugi dzień - kolano puchnie i zbiera się płyn. To jest najgorsze, bo przez to nie mogę trenować. Nie mogę trenować na siłę, bo tego nie przezwyciężę - opowiada Dawidowski. - To najdłuższa taka przerwa w mojej dotychczasowej grze w piłkę. Ostatnio we Wronkach miałem problemy z pachwinami, ale to nie były długie przerwy - raz grałem, raz odpoczywałem. Od maja minęły już ponad cztery miesiące.

Historia choroby to historia nieudanej, jak narazie, walki na boisko. - Pierwszą operację miałem w maju w Poznaniu - operował mnie lekarz Amiki, Piątek. Wszystko wydawało się w porządku, kolano nie puchło. Po czterech tygodniach już się ruszałem, a do Wisły przyjechałem parę dni wcześniej, by się przygotować trochę lepiej. Ćwiczyłem z Trytkiem i wszystko wydawało się OK - przypomina Dawidowski. - Po dwóch treningach z drużyną kolano znów zaczęło boleć i okazało się, że pękła łękotka. Wtedy wyjechałem na operację do dr Frassa. Po niej kolano zaczęło puchnąć.

Trudno się dziwić, że po takich przejściach po Dawidowskim widać frustrację. - Mimo wszystko mam jednak nadzieję, że będzie dobrze. Powtarzam to już od dwóch miesięcy, ale nie mogę nic innego mówić i myśleć. Wydaje mi się bowiem, że jak nie będę nastawiony optymistycznie to do gry wrócę jeszcze później. Może w tym roku uda się zaliczyć parę mocniejszych treningów i zagrać jeszcze jakiś mecz. Nawet nie dopuszczam do siebie myśli, że mógłbym nie zagrać na wiosnę. We wtorek jadę na wizytę do dr Fassa - obejrzy mnie i może on odpowie dlaczego tak wolno wracam do zdrowia.

- Na razie nie myślę o graniu - najważniejsze jest zdrowie. Jak będę zdrowy - wszystko będzie w porządku - dodaje "Dawid", który ostatnie niepowodzenia Wisły widział okiem kibica. - Nie uważam, że jest bardzo źle. Ostatnie, ważne mecze nam nie wyszły. Wciąż jednak uważam, że Wisła to bardzo dobry klub - świetni piłkarze, świetni działacze, najlepszy trener w Polsce. Nie zgadzam się z "Przeglądem Sportowym", że na 20 transferów 16 nieudanych. Chyba jest raczej na odwrót o czym świadczą osiągnięcia z ostatnich lat.

07.10.2004
20:54
smile
[126]

Zacker [ Stanley ]

oooololo ----> O to żeś dojeb** obrazek <LOL> :D Widać umiesz się w Paincie obsługiwać :D

Pozdrawiam ;]

08.10.2004
14:40
smile
[127]

White Star [ Soldier ]

hello all!!!!:D mam świetny humoreq:D podobno w Wiedniu mają Żurawia obserwować i Franek ma na 100% zagrac w pierwszej 11:D

08.10.2004
16:44
smile
[128]

volvo95 [ Legend ]

Tak będzie wyglądał stadion Wisły
Dzisiaj rano gościliśmy w biurze architektonicznym Wojciecha Obtułowicza, gdzie opracowano projekt przyszłego stadionu Wisły. Docelowo obiekt przy ul. Reymonta ma liczyć ok. 25,5 tysiąca miejsc. Trybuna południowa, która do użytku kibiców zostanie oddana w lipcu przyszłego roku pomieści 5690 sympatyków futbolu.

Budowa nowej trybuny południowej ma się zakończyć 31 marca 2006 roku. Do końca lipca 2005 roku wykonawca zobowiązany jest jednak do doprowadzenia budowy do takiego stanu, by trybuna uzyskała zgodę na użytkowanie przez kibiców. Później będzie miał osiem miesięcy na ukończenie zaplecza pod 32-rzędową trybuną.

Na samym dole przestrzeni pod trybuną, niejako w półpodziemiach, znajdą się sanitariaty. Na parterze będą funkcjonować stoiska gastronomiczne i podobne, natomiast piętro zostanie przeznaczone dla klubu. Znajdą się tam szatnie, pomieszczenia dla trenerów i sędziów, siłownia, sauna, gabinet lekarski oraz... dwa baseny. Jeden dwunastometrowy do pływania, drugi, mniejszy z hydromasażem. Oczywiście będą one dostępne tylko dla zawodników.

Na trybunie, na którą prowadzić będzie pięć wejść, jeden z pięciu sektorów przeznaczony zostanie dla kibiców gości. Liczyć będzie 1138 miejsc, a więc wymagane ok. 5% pojemności całego stadionu. Kibice przyjezdni będą oddzieleni najprawdopodobniej przegrodą z pleksy.

W obecnym przedsięwzięciu, którego procedura przetargowa właśnie dobiega końca, nie zawarto budowy budynku multimedialnego, który ma stać w rogu pomiędzy nową trybuną, a obecnym sektorem A. W "okrąglaku" znajdzie się przede wszystkim duża sala konferencyjna. Będzie do niej dojście zarówno z loży prasowej mieszczącej się na trybunie zachodniej (obecne A i B), jak i z pomieszczeń klubowych pod trybuną południową.

Następnym etapem prac przy stadionie Wisły będzie albo budowa trybuny za bramką od ul. Reymonta, albo modernizacja sektorów A i B. Trybuna północna ma być identyczna jak trybuna od al. 3 maja, z tą różnicą, że pod nią nie będzie pomieszczeń klubowych. Cała przestrzeń zostanie przeznaczona na stoiska gastronomiczne, sklepy z pamiątkami itp.

Modernizacja trybun A i B będzie polegała na ich zadaszeniu, wypełnieniu przestrzeni pod trybuną pomieszczeniami zaplecza sportowego oraz dobudowaniu u góry zabudowanej loży prasowej i VIP-owskiej na całej długości trybuny. Będzie ona dwupiętrowa - na górze znajdą się kabiny dla komentatorów telewizyjnych i radiowych. Całość zostanie przykryta dachem. Na trybunie tej znajdzie się miejsce dla 2838 widzów (około 1000 mniej niż obecnie). Niewielu, gdyż duża część trybuny zostanie wykorzystana właśnie na konieczne miejsca dla VIP-ów i dziennikarzy.

Ostatnim etapem modernizacji będzie przebudowana sektora C. Wał ziemny, który nie spełnia już wymogów UEFA, zostanie zrównany z ziemią, a na jego miejscu powstanie nowoczesna trybuna, na której będzie mogło zasiąść 7136 widzów. Podobnie jak pod trybuną północną, cała przestrzeń zostanie wykorzystana na punkty gastronomiczne, sklepiki pamiątkarskie i sanitariaty.

Przebudowa trybuny C oznaczać będzie, że Wisła przez conajmniej jedną rundę będzie musiała radzić sobie bez niej. Trudno sobie to wyobrazić, jednak warto zwrócić uwagę, że już wtedy pojemność stadionu będzie większa niż obecnie (14218 widzów).

Gdy staną już wszystkie cztery, odnowione trybuny, będzie można zabudować trzy narożniki (jeden zostanie przeznaczony na "okrąglak"). Na każdym z nich będzie mogło zasiąść około 1382 kibiców, co da ostateczną pojemność ok. 25,5 tysiąca widzów.

Osobną kwestią jest budowa zaplecza treningowego i parkingowego. W biurze architektonicznym leży przygotowany projekt tego pierwszego. Na razie jednak ta kwestia zeszła jakby w cień sprawy modernizacji stadionu. Większy kłopot jest z budową parkingów. Chcąc spełnić założenie, że na czterech kibiców przypada jeden samochód, potrzebna by była powierzchnia około 15 boisk piłkarskich! Nowe stadiony często budowane są na peryferiach miasta, a w centrum Krakowa znalezienie tyle przestrzeni jest niemożliwe. Trzeba będzie liczyć na współpracę MPK.

Pozostaje liczyć, że klub znajdzie odpowiednie środki, by ten stadion był gotowy na stulecie klubu. Tego życzę Wam i sobie.

08.10.2004
16:45
[129]

volvo95 [ Legend ]

08.10.2004
16:45
[130]

volvo95 [ Legend ]

08.10.2004
16:46
[131]

volvo95 [ Legend ]

"Dawid" trenuje coraz ostrzej
Podczas dzisiejszego treningu piłkarze Wisły zostali podzieleni na dwie grupy. Podopieczni Antoniego Szymanowskiego, którzy jutro zagrają w meczu rezerw z Hutnikiem odbyli tylko lekki, przedmeczowy trening. Ciężej ćwiczyła garstka piłkarzy z pierwszej drużyny.

Mauro Cantoro, Damian Gorawski, Nikola Mijailović, Kelechi Iheanacho i Tomasz Dawidowski, wspierani przez Jerzego Kowalika, rozegrali mecz w siatkonogę. To pierwszy tak ciężki trening "Dawida" od pięciu miesięcy. Kontuzjowane kolano musiało znosić wiele obciążeń. - Jak jutro nie spuchnie, to będę się cieszył - komentował były napastnik Amiki po treningu.

Już po zabawie z piłką piłkarze musieli jeszcze trochę poćwiczyć. - No panowie, nie obijać się. Przecież macie teraz dwa dni wolnego - popędzał podopiecznych Kowalik, który prowadził trening w nieobecność Henryka Kasperczaka. Pierwszy trener Wisły przebywał dziś w Warszawie na zjeździe trenerów. Radosław Majdan krótki urlop wykorzysta na wypad do rodzinnego Szczecina.

Druga grupa, która jutro uda się na Suche Stawy ćwiczyła znacznie krócej. Wśród nich znalazł się Jacek Kowalczyk. Dla "Jabola" będzie to powrót na boisko po kontuzji pachwiny. W dużych derbach nie wystąpił, to zagra chociaż w małych. Ciężki mecz jak na powrót do gry po urazie. - Każdy mecz jest ciężki. Kiedyś przecież muszę wrócić. Jak nie teraz to kiedy? - pyta retorycznie Kowalczyk. - Trenuję już od dłuższego czasu i wszystko jest OK. W meczu z Hutnikiem powininni także zagrać Kelechi Temple Omeonu i Martins Ekwueme - z kostką tego pierwszego, oraz z barkiem drugiego jest już coraz lepiej.

W dzisiejszych zajęciach nie wzięli udziału Marek Zieńczuk i Marcin Kuźba. "Zieniek" wciąż ma kłopoty z kolanem, Kuźba jest przeciążony. Arkadiusz Głowacki i Mariusz Kukiełka wciąż leczą się poza Krakowem.

08.10.2004
16:47
[132]

volvo95 [ Legend ]

U-21: Trzech wiślaków w składzie na Austrię
Trzech wiślaków znalazło się w składzie reprezentacji U21 na dzisiejszy mecz z Austrią. Od pierwszej minuty na murawę wybiegną Aleksander Kwiek, Paweł Brożek (wypożyczony obecnie do GKS-u), oraz Piotr Brożek (obecnie Górnik Zabrze). Na ławce rezerwowych pozostanie Grzegorz Kmiecik.

Spotkanie odbędzie się w Steyr o godzinie 19:00, a sędzią będzie Karen Nałbandjan z Armenii.

Polska: Radosław Cierzniak - Dawid Kucharski, Antoni Łukasiewicz, Paweł Wojciechowski, Grzegorz Fonfara - Sławomir Peszko, Aleksander Kwiek, Mariusz Zganiacz, Piotr Brożek - Karol Gregorek, Paweł Brożek.

rezerwowi: Sebastian Krakowiak (bramkarz), Grzegorz Wojtkowiak, Łukasz Trałka, Łukasz Juszkiewicz, Marcin Klatt, Grzegorz Kmiecik, Sebastian Szałachowski.

08.10.2004
16:49
smile
[133]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Tak będzie wyglądał stadion Wisły
Dzisiaj rano gościliśmy w biurze architektonicznym Wojciecha Obtułowicza, gdzie opracowano projekt przyszłego stadionu Wisły. Docelowo obiekt przy ul. Reymonta ma liczyć ok. 25,5 tysiąca miejsc. Trybuna południowa, która do użytku kibiców zostanie oddana w lipcu przyszłego roku pomieści 5690 sympatyków futbolu.

Budowa nowej trybuny południowej ma się zakończyć 31 marca 2006 roku. Do końca lipca 2005 roku wykonawca zobowiązany jest jednak do doprowadzenia budowy do takiego stanu, by trybuna uzyskała zgodę na użytkowanie przez kibiców. Później będzie miał osiem miesięcy na ukończenie zaplecza pod 32-rzędową trybuną.

Na samym dole przestrzeni pod trybuną, niejako w półpodziemiach, znajdą się sanitariaty. Na parterze będą funkcjonować stoiska gastronomiczne i podobne, natomiast piętro zostanie przeznaczone dla klubu. Znajdą się tam szatnie, pomieszczenia dla trenerów i sędziów, siłownia, sauna, gabinet lekarski oraz... dwa baseny. Jeden dwunastometrowy do pływania, drugi, mniejszy z hydromasażem. Oczywiście będą one dostępne tylko dla zawodników.

Na trybunie, na którą prowadzić będzie pięć wejść, jeden z pięciu sektorów przeznaczony zostanie dla kibiców gości. Liczyć będzie 1138 miejsc, a więc wymagane ok. 5% pojemności całego stadionu. Kibice przyjezdni będą oddzieleni najprawdopodobniej przegrodą z pleksy.

W obecnym przedsięwzięciu, którego procedura przetargowa właśnie dobiega końca, nie zawarto budowy budynku multimedialnego, który ma stać w rogu pomiędzy nową trybuną, a obecnym sektorem A. W "okrąglaku" znajdzie się przede wszystkim duża sala konferencyjna. Będzie do niej dojście zarówno z loży prasowej mieszczącej się na trybunie zachodniej (obecne A i B), jak i z pomieszczeń klubowych pod trybuną południową.

Następnym etapem prac przy stadionie Wisły będzie albo budowa trybuny za bramką od ul. Reymonta, albo modernizacja sektorów A i B. Trybuna północna ma być identyczna jak trybuna od al. 3 maja, z tą różnicą, że pod nią nie będzie pomieszczeń klubowych. Cała przestrzeń zostanie przeznaczona na stoiska gastronomiczne, sklepy z pamiątkami itp.

Modernizacja trybun A i B będzie polegała na ich zadaszeniu, wypełnieniu przestrzeni pod trybuną pomieszczeniami zaplecza sportowego oraz dobudowaniu u góry zabudowanej loży prasowej i VIP-owskiej na całej długości trybuny. Będzie ona dwupiętrowa - na górze znajdą się kabiny dla komentatorów telewizyjnych i radiowych. Całość zostanie przykryta dachem. Na trybunie tej znajdzie się miejsce dla 2838 widzów (około 1000 mniej niż obecnie). Niewielu, gdyż duża część trybuny zostanie wykorzystana właśnie na konieczne miejsca dla VIP-ów i dziennikarzy.

Ostatnim etapem modernizacji będzie przebudowana sektora C. Wał ziemny, który nie spełnia już wymogów UEFA, zostanie zrównany z ziemią, a na jego miejscu powstanie nowoczesna trybuna, na której będzie mogło zasiąść 7136 widzów. Podobnie jak pod trybuną północną, cała przestrzeń zostanie wykorzystana na punkty gastronomiczne, sklepiki pamiątkarskie i sanitariaty.

Przebudowa trybuny C oznaczać będzie, że Wisła przez conajmniej jedną rundę będzie musiała radzić sobie bez niej. Trudno sobie to wyobrazić, jednak warto zwrócić uwagę, że już wtedy pojemność stadionu będzie większa niż obecnie (14218 widzów).

Gdy staną już wszystkie cztery, odnowione trybuny, będzie można zabudować trzy narożniki (jeden zostanie przeznaczony na "okrąglak"). Na każdym z nich będzie mogło zasiąść około 1382 kibiców, co da ostateczną pojemność ok. 25,5 tysiąca widzów.

Osobną kwestią jest budowa zaplecza treningowego i parkingowego. W biurze architektonicznym leży przygotowany projekt tego pierwszego. Na razie jednak ta kwestia zeszła jakby w cień sprawy modernizacji stadionu. Większy kłopot jest z budową parkingów. Chcąc spełnić założenie, że na czterech kibiców przypada jeden samochód, potrzebna by była powierzchnia około 15 boisk piłkarskich! Nowe stadiony często budowane są na peryferiach miasta, a w centrum Krakowa znalezienie tyle przestrzeni jest niemożliwe. Trzeba będzie liczyć na współpracę MPK.

Pozostaje liczyć, że klub znajdzie odpowiednie środki, by ten stadion był gotowy na stulecie klubu. Tego życzę Wam i sobie.


08.10.2004
16:51
smile
[134]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Przepraszam, nie doświeżyłem strony ale dobrze bo każdy zobaczy nowy stadion ;)

08.10.2004
17:02
smile
[135]

volvo95 [ Legend ]

Plagiat !!!! :)

08.10.2004
18:04
smile
[136]

White Star [ Soldier ]

zajefajny bedzie stadionik:D

08.10.2004
20:18
[137]

volvo95 [ Legend ]

W sobotę małe derby Krakowa
(aktual: 2004-10-08 17:05) W sobotę o godzinie 15:00 rezerwowa drużyna Wisły zmierzy się na stadionie w Nowej Hucie z drużyną Hutnika. Dla kibiców "Białej Gwiazdy', którzy zechcą wybrać się na to spotkanie MPK podstawi pod halę Wisły autobusy, które wyjadą o godzinie 13:00.

Po drodze kolumna autobusów zatrzyma się na osiedlu Kazimierzowskim, gdzie mają okazję dosiąść się fani Wisły z rejonu Nowej Huty.

Po derbach z Cracovią, warto wybrać się na mecz z Hutnikiem. W ten weekend nie gra pierwsza drużyna, więc można oczekiwać, że podopieczni Antoniego Szymanowskiego udadzą się na to prestiżowe spotkanie w mocnym składzie.

08.10.2004
21:26
[138]

volvo95 [ Legend ]

Paweł Brożek bohaterem meczu młodzieżówek
Napastnik Wisły Kraków (obecnie wypożyczony do GKS-u Katowice) Paweł Brożek został bohaterem dzisiejszego spotkania młodzieżówek Polski i Austrii. Polski napastnik zdobył wszystkie bramki w wygranym 3:0 meczu eliminacji młodzieżowych Mistrzostw Europy.

Paweł Brożek trafiał do bramki rywala w 31, 46 i 89 minucie.

09.10.2004
08:52
[139]

White Star [ Soldier ]

wielkie brawa dla Brożka!!!!

Kuźba rozbije Hutnika:D

09.10.2004
16:45
[140]

volvo95 [ Legend ]

Paweł Brożek mówi po hattricku
- Bardzo podobała mi się pierwsza bramka, gdyż rzadko trafiam do siatki głową. Drugi gol padł po przedryblowaniu dwóch przeciwników,a trzecia bramka po rozegraniu z moim bratem Piotrem. Przyniosły efekty wspólne treningi - mówił po meczu z Austrią zadowolony Paweł Brożek.

- Jestem zadowolony ze zwycięstwa zespołu. Cieszymy się, bo wygrać na wyjeździe 3:0 wcale nie jest łatwo - skomentował spotkanie napastnik Wisły wypożyczony do GKS-u Katowice.

- Po pechowej porażce z Anglią taka wygrana podbudowuje i dodaje pewności siebie przed kolejnymi meczami w eliminacjach. Pierwsze dwadzieścia minut meczu może nie wyglądało najlepiej, ale było to rozpoznanie przeciwnika. Później znaleźliśmy właściwy rytm i mogliśmy wygrać jeszcze wyżej - dodał Paweł.

09.10.2004
16:52
[141]

White Star [ Soldier ]

volvo>>> znasz skład na Austrie?? bo ngdzie niema i niewiem czy już byl w TV ...

09.10.2004
16:55
smile
[142]

volvo95 [ Legend ]

Nie znam i nie prubuje zgadywać jaki będzie bo i tak nie trafie :)

09.10.2004
16:58
[143]

White Star [ Soldier ]

ja mam nadzieje ze zagra atak Wiślacki:D


DUDEK-------BASZCZU-----HAJTO-----BĄK------RZĄSA(STOLAR)-------KRZYNEK-----KAŁUŻNY------SZYMEK-------KOSA-------ŻURAW----FRANEK

09.10.2004
16:59
[144]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

W informacjach na polsacie podali NIEOFICJALNY skład z tego co pamiętam to było tak Dudek- Baszczyński, x, x, x - Krzynówek, Mila, Kałużny, Kosowski - Zurawski, Rasiak mam nadzieje że sie myląa

09.10.2004
17:02
[145]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Paweł Brożek mówi po hattricku
- Bardzo podobała mi się pierwsza bramka, gdyż rzadko trafiam do siatki głową. Drugi gol padł po przedryblowaniu dwóch przeciwników,a trzecia bramka po rozegraniu z moim bratem Piotrem. Przyniosły efekty wspólne treningi - mówił po meczu z Austrią zadowolony Paweł Brożek.

- Jestem zadowolony ze zwycięstwa zespołu. Cieszymy się, bo wygrać na wyjeździe 3:0 wcale nie jest łatwo - skomentował spotkanie napastnik Wisły wypożyczony do GKS-u Katowice.

- Po pechowej porażce z Anglią taka wygrana podbudowuje i dodaje pewności siebie przed kolejnymi meczami w eliminacjach. Pierwsze dwadzieścia minut meczu może nie wyglądało najlepiej, ale było to rozpoznanie przeciwnika. Później znaleźliśmy właściwy rytm i mogliśmy wygrać jeszcze wyżej - dodał Paweł.

09.10.2004
17:03
[146]

White Star [ Soldier ]

ZOOZ>>>znowu plagiat:D


a polsat to swój skład to moze w dupe wsadzic...ten wlasciwy bedzie o 2 osoby inny:D

09.10.2004
17:06
smile
[147]

volvo95 [ Legend ]

zooz , czyżbyś nie czytał wątku ??? :)

Mam nadzieje że to z Rasiakiem to jakaś pomyłka ...

09.10.2004
17:11
[148]

White Star [ Soldier ]

volvo>>> napewno...przeciez gdzie oni by sie znali na S-kadrze:D

09.10.2004
17:15
smile
[149]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Chyba sie powiesze :D jakis niewyspany jestem :)

Mam nadzieje że z Rasiakiem sie mylą i zamiast Kałużnego mógłby grać Szymkowiak

09.10.2004
17:23
[150]

White Star [ Soldier ]

zooz>>> u Janasa musi byc defensywny pomocnik...ale ja tez bym wolał zeby w środku zagrało 2 ofensywnych...Mila i Szymek...a tak Mili bądż Szymkowi będzie trudniej z 5 pomocnikami Austrackimi

09.10.2004
17:44
[151]

volvo95 [ Legend ]

Rezerwy pokonały Hutnika. Kibice bez dopingu
(aktual: 17:21) Rezerowa drużyna Wisły wywalczyła dziś trzy punkty w "małych derbach" z Hutnikiem. Jedyną bramkę spotkania zdobył Kelechi Temple Omeonu w 83 minucie spotkania. Wiślacy mecz kończyli w dziesiątkę, gdyż w 66 minucie drugą żółtą kartkę otrzymał Sebastian Fechner.

Piłkarzy Wisły wspierała dziś liczna grupa kibiców. Około 350 sympatyków "Białej Gwiazdy" udało się do Nowej Huty trzema autobusami MPK. Fani Wisły, pamiętając o 17-letnim kibicu Wisły, który w czwartek został zamordowany na Nowych Grzegórzkach, nie prowadzili dziś dopingu. Być może do akcji przyłączą się kibice innych klubów.

Po blisko dwumiesięcznej przerwie na ligowe boiska powrócił obrońca Jacek Kowalczyk. Przez siedem tygodni "Jabol" zmagał się z kontuzją pachwiny.

Praktycznie przez całe spotkanie gospodarze mieli optyczną przewagę, jednak niewiele z niej wynikało. W pierwszej połowie obie drużyny miały po kilka groźnych sytuacji.

W 66 minucie drugą żółtą kartkę (obie za faul) otrzymał Sebastian Fechner, który w konsekwencji musiał opuścić boisko. Goście od tego momentu ograniczyli się do defensywy i prób szybkich kontr. Jedna z nich zakończyła się bramką. Piłkę w pole karne zacentrował Dominik Husejko, tam przejął ją Omeonu, oszukał obrońców i z bliska wpakował piłkę do siatki.

Hutnik powinien wyrównać cztery minuty później, lecz Kępa zmarnował stuprocentową sytuację.

Po niezłym meczu podopieczni Antoniego Szymanowskiego wywieźli z Suchych Stawów wazne trzy punkty.

Wisła II: Piekutowski - Mysiak, Kowalczyk, Fechner, Magiera - Husejko, Ekwueme, Gajek (92+ Mrowiec), Wojcieszyński (77 Borowczyk) - Szabat (88 Kokoszka), Omeonu (90 Karwat).

09.10.2004
17:46
smile
[152]

volvo95 [ Legend ]

Zaraz pewnie zooz wklei tego newsa :)

09.10.2004
17:49
[153]

White Star [ Soldier ]

no i lux:D niech wejdą do 2 ligi:D

09.10.2004
18:01
[154]

settogo [ Vote 4 TUSK ]

volvo95---> bylem na tym meczu, w jego trakcie spiewalismy wislakom smierc kibica jak smierc brata, na co oni odpowiedzieli po meczu bluzgami w nasza strone...smieszne

09.10.2004
18:54
[155]

White Star [ Soldier ]

settogo>>> zrozum ich...:D

09.10.2004
19:08
smile
[156]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

volvo ---> newsa nie wkleje :P:P:P teraz zauważyłem że już ktoś dał :D No ciekawe jak zagra reprezentacja ...

09.10.2004
21:57
smile
[157]

CHESTER80 [ no legend ]

Krew mnie zalewa podwójnie jak czytam coś takiego ! Po pierwsze, bo zginął niewinny człowiek, kolejna ofiara zwyrodnialców. Ile jeszcze zginie niewinnych ludzi zanim nasi politycy wprowadzą wreszcie karę śmierci ? Śmierć zwyrodnialcom ! Po drugie bo dziennikarze to kretyni którzy piszą czasem takie głupoty że głowa puchnie ! Oto "kwiatek" który mnie zbulwersował:

(...)Mieli przy sobie maczety, siekiery, kije bejsbolowe, noże, łańcuchy, a nawet pistolet pneumatyczny. Większość zatrzymanych kibicuje Wiśle. Z sześciu podejrzanych, których zdołano zatrzymać, dwaj trafili do aresztu.

Widział ktoś kiedyś kibica Wisły z siekierą, meczetą czy pistoletem ??? Nie od dziś wiadomo że kibice Wisełki są najspokojnieszymi kibicami w Polsce ! Jesteśmy kulturalni, spokojni i kibicujemy swojej drużynie, a nie wykorzystujemy tylko jej nazwę do zwykłych, osiedlowych mordobić czy brutalnych mordów.

09.10.2004
22:19
smile
[158]

Fett [ Avatar ]

Franek Franek łowca bramek :D

09.10.2004
22:20
smile
[159]

CHESTER80 [ no legend ]

Dokładnie ! Brawo FRANEK !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

09.10.2004
22:31
[160]

cronotrigger [ Rape Me ]

no ladnie ladnie...
3-1... brawo dla frankowskiego :)

09.10.2004
22:54
smile
[161]

volvo95 [ Legend ]

Brawa dla Franka - mam nadzieje że Janas skończy z stawianiem na boskiego Rasialdo ...

09.10.2004
22:59
[162]

White Star [ Soldier ]

KTO TU RZĄDZI, KTO TU RZĄDZI: FRANKOWSKI!!!!!

super zagrali:D brawa dla Franka...jak mi teraz miło to powiedzieć:

Ci co mówili ze Franek sie niesprawdzi to najgorsze *****!!!!

09.10.2004
23:10
smile
[163]

volvo95 [ Legend ]

Zwycięstwo reprezentacji Polski. Bramka "Franka"
Reprezentacja Polski wygrała dziś w Wiedniu w meczu kwalifikacji do Mistrzostw Świata z Austrią 3:1. Bramki dla biało-czerwonych zdobyli Kałużny, Krzynówek, a dzieło zwieńczył Tomasz Frankowski wykorzystując szybką kontrę i świetne podanie Kamila Kosowskiego.

Od początku spotkania zagrali dwaj Wiślacy Marcin Baszczyński i Maciej Żurawski. "Franek" na boisku pojawił się w trakcie drugiej połowy spotkania przy stanie 1:1. Manningera pokonał na raty - pierwszy strzał został obroniony, ale dobitka z woleja lewą nogą była bezbłędna. Akcję rozpoczął Kosowski, który najpierw odebrał piłkę rywalowi, a następnie obsłużył Frankowskiego idealnym zagraniem w tempo.

Cały mecz na ławce rezerwowych przesiedzieli inni piłkarze Wisły: Tomasz Kłos i Mirosław Szymkowiak.

W środę reprezentacja gra kolejny wyjazdowy mecz. Rywalem będzie Walia, która dziś przegrała z Anglią 2:0.

Austria - Polska 1:3 (1:1)

Bramki: Radoslaw Kaluzny (10), Jacek Krzynowek (78), Tomasz Frankowski (90) - Markus Schopp (29)

Sędzia: Lucilio Cardoso Batista (Portugalia).

Asystenci: Paulo Januario Leite i Serafim Baia Nogueira (Portugalia).

Żółte kartki: Markus Schopp (10), Markus Kiesenebner (58) - Kamil Kosowski (52), Jacek Krzynowek (74), Arkadiusz Radomski (80, 88)

Czerwona kartka: Arkadiusz Radomski (88)

POLSKA: 1. Jerzy Dudek - 4. Marcin Baszczyński, 6. Jacek Bak, 7. Tomasz Hajto, 3. Tomasz Rzasa - 2.Marcin Zajac (46, 18. Kamil Kosowski), 5. Radosław Kałużny (71, 16. Arkadiusz Radomski), 10. Sebastian Mila, 8.Jacek Krzynówek - 11. Grzegorz Rasiak (66, 17. Tomasz Frankowski), 9. Maciej Żurawski

AUSTRIA: 1. Alexander Manninger – 2. Joachim Standfest, 3. Martin Stanzl, 4. Martin Hiden, 5. Emanuel Pogatetz – 6. Rene Aufhauser (46, 15. Markus Kiesenebner), 7. Markus Schopp, 8. Dietmar Kuehbauer, 10. Andreas Ivanschitz – 9. Mario Hass (37, 18. Roland Kollmann), 11. Ivica Vastic

10.10.2004
07:27
smile
[164]

volvo95 [ Legend ]

Frankowski po meczu z Austrią
Bohaterem ostatnich minut meczu z Austrią był Tomasz Frankowski. To po faulu na nim sędzia podyktował rzut wolny, który na bramkę zamienił Jacek Krzynówek. "Franek" osobiście strzelił trzecią bramkę ustalając wynik spotkania. To jego drugie trafienie w piątym meczu w reprezentacji.

- Trener wpuścił mnie na końcowe dwadzieścia minut twierdząc, że pojawią się okazje do kontrataku. Tak też się stało. Udało mi się zdobyć trzecią bramkę, nieco na raty, ale najważniejsze, że trafiłem i że wygraliśmy - powiedział w wywiadzie dla TVP uradowany napastnik.

- Nie czuję się bohaterem. Cała drużyna zasłużyła na sukces, grała bardzo dobrze. Ja tylko dokończyłem dzieła - dodał "Franek".

- Czy tym meczem wywalczyłem sobie miejsce w kadrze? Nie wiem. Jest takie piłkarskie powiedzenie, że jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz. Nie podniecam się więc. Mój dzisiejszy występ i bramkę chciałbym zadedykować mojej kochanej żonie - zakończył bohater ostatnich akcji w Wiedniu.

10.10.2004
08:30
smile
[165]

megaabol [ Generaďż˝ ]

Jak usłyszałem ze gra Rasiak a nie Franek to myślałem ze mnie szlak trafi
Ale Franek nawet gdy wchodzi na końcu jest najlepszy :D

10.10.2004
10:53
[166]

White Star [ Soldier ]

ale ppiekne były bramki Polaków:D najładniejsza Franka:D pamietam jakby to przed chwilą było:D

10.10.2004
10:55
smile
[167]

volvo95 [ Legend ]

White --> Nie podniecasz sie tym meczem za bardzo ???

10.10.2004
16:06
[168]

volvo95 [ Legend ]

Maciej Żurawski i Paweł Janas po meczu z Austrią
W meczu z Austrią Maciej Żurawski bramki nie strzelił, lecz z pewnością należał do jaśniejszych postaci reprezentacji Polski. Po meczu przyznał, że zwycięstwo w Wiedniu jest wyjątkowo ważne i pochwalił ducha drużyny, która grając w "10" zdobyła trzecią bramkę.

Maciej Żurawski:
- Było to bardzo cenne zwycięstwo, bo układ sił w naszej grupie wskazuje, że Austria może być dla nas, po Anglii, najtrudniejszym rywalem w walce o awans do finałów mistrzostw świata. Dzięki tej wygranej awansowaliśmy na drugie miejsce i mam nadzieję, że będziemy deptać Anglikom po piętach. Nie jest ważne, kto strzela gole, ważne że drużyna wygrywa. Ja bramki dziś nie zdobyłem, ale miałem swój wkład w gola zdobytego przez Radka Kałużnego i to też się liczy. Przy drugiej bramce, po strzale z rzutu wolnego Jacka Krzynówka, piłka musnęła moją nogę i być może nieco zmyliła austriackiego bramkarza, ale nie zmienia to faktu, że to Jacek był jej strzelcem. Myślę, że dobrze świadczy o naszej drużynie fakt, że grając ostatnie minuty w osłabieniu nie tylko potrafiliśmy utrzymać prowadzenie, ale i zdobyliśmy trzeciego gola, pieczętując nim sukces.

Paweł Janas:
- Wynik jest dobry, ale znowu wypadło mi kilku graczy. W ostatnim tygodniu musiałem wymienić jedną trzecią składu, a teraz Tomek Hajto i Radosław Kałużny mają jakieś kolejne problemy zdrowotne. Wieżę jednak, że w meczu z Walią będzie lepiej.
Oczywiście nie było wszystko super. Miałem pretensje do piłkarzy o kilka spraw, ale to musi teraz zejść na dalszy plan. Zresztą zawsze chciałbym mieć jakieś pretensja, a żeby drużyna wygrywała 3:1.
Z poprzednich wyników w grupie wynikało, że mecz z Austrią będzie trudniejszy. To nie znaczy, że w Walii będzie łatwiej. Nie ma teraz łatwych meczów.
Zadowolony jestem z występu Frankowskiego, ale trochę nerwów też mi nadszarpnął, gdy za pierwszym razem nie trafił do bramki i dopiero dobitka była skuteczna. To oczywiście żart.
Bardzo dobrze wypadł Dudek, zwłaszcza, gdy musiał bronić "strzały" Hajty i Bąka.

10.10.2004
18:39
smile
[169]

volvo95 [ Legend ]

Widze że jak nie ma meczu to mało osób sie odzywa :)

10.10.2004
18:57
[170]

White Star [ Soldier ]

volvo>>> podniecam sie:D i co?? niemoge?? trzeba się cieszyc póki można...:D

10.10.2004
19:07
[171]

..::XardaS::.. [ Chor��y ]


White Star ----- to była właściwa reakcja na bramki Polaków

10.10.2004
19:24
[172]

White Star [ Soldier ]

dokładnie:Djestem Pllakiem kibicuje Polsce i to chyba normalne ze sie ciesz jak strzelą gola a dzieki temu wygrają...tym bardziej jak jednego z nich strzeli zawodnik drużyny klubowej której kibicuje...:D

10.10.2004
21:00
smile
[173]

volvo95 [ Legend ]

Ja rozumiem kibicowanie Polsce , ale jak czytałem o pięknych bramkach to byłem pewien że żartujesz :)

10.10.2004
21:11
smile
[174]

volvo95 [ Legend ]

Szczekaj Pan!
Długo, bo aż 47 miesięcy musiał Tomasz Frankowski czekać na powrót do kadry. W trakcie blisko czterech lat zdobył 73 bramki, to było jednak za mało, by przekonać do siebie kolejno Jerzego Engela, Zbigniewa Bońka i Pawła Janasa. Ten ostatni uległ dopiero wtedy, gdy nie miał innego wyjścia.

"Franek" wybiegł na murawę stadionu na Praterze i dwoma akcjami przesądził o zwycięstwie biało-czerwonych. Nie można oczywiście twierdzić, że bez Frankowskiego Polska nie wygrałaby w Wiedniu. Jednak to właśnie "Franek" został sfaulowany tuż przed polem karnym, a po rzucie wolnym padła bramka na 1:2. To także "Franek" ustalił wynik spotkania.

Ostatnio przeczytałem ciekawy felieton zatytułowany "Frankowski w kadrze! A po co?". Autor pisze: "Mam głęboką nadzieję, że Janas da Frankowskiemu prawdziwą szansę, ale tylko po to, by pokazać wszystkim, że ten piłkarz jest świetny tylko w lidze. W kadrze po prostu nie da sobie rady i kolejne mecze w jego wykonaniu będą nieudane. Graczy "nieudanych" mamy w kadrze już kilku, jeszcze jeden Frankowski nie pomoże, ale i wiele nie zaszkodzi."

Autor nie pisze bez podstaw, ma swoją teorię. Według niej, po pierwsze Frankowski nie sprawdza się w meczach o stawkę, po drugie nie nadaje się do gry z kontry. Podejrzewam, że dla autora, trzecia bramka Polski w meczu z Austrią była hitem sobotniego wieczoru.

Wreszcie dochodzimy do punktu kulminacyjnego. "Z całym szacunkiem do zawodników Zagłębia Lubin czy WIT Georgii, ale obrońcy Austrii i Walii są od nich o niebo lepsi i snajper Wisły nie będzie mógł wykorzystać niczyjej pomyłki. Nie potrafi przecież jak Żurawski minąć rywali oraz uderzyć precyzyjnie i mocno. Z Rasiaka można się śmiać, ale on przynajmniej umie grać głową i potrafi zastawić piłkę. Niedzielan biegnąc na 100 metrów zostawiłby "Franka" ponad metr w tyle. Saganowski potrafi wejść między obrońców jak taran, bez pardonu znaleźć miejsce do strzału i zaskakująco uderzyć. Tego wszystkiego Frankowski nie potrafi."

Autorowi felietonu przypominamy, że Tomasz Frankowski nie jest ani koszykarzem, ani sprinterem, ani zapaśnikiem. Jest napastnikiem. W pojedynkę strzelił w pierwszej lidze niewiele mniej bramek niż Rasiak, Niedzielan i Saganowski razem wzięci. Ten ostatni bramki w kadrze nie strzelił, choć szans na grę miał prawie trzykrotnie więcej niż Frankowski.

Autor kończy: "(..)w kadrze na jego bramki możemy się nie doczekać. A jeśli się doczekamy i to już w meczu z Austrią? Wtedy z chęcią odszczekam wszystkie powyższe twierdzenia. Nawet spod stołu."

Myślę, że nie muszę dodawać dużo - autor broni się sam. Czekamy więc na kolejny "nieudany" mecz "Franka" w kadrze, oraz kolejny "udany" felieton autora. Mój pies Borys z pewnością chętnie coś przeczyta ;-)

PS.Ten sam autor parę dni temu przewidywał koniec Wisły, a wcześniej domagał się dyskwalifikacji dla Nikoli Mijailovicia.

10.10.2004
21:28
smile
[175]

The Wanderer [ green eye of the secrets ]

Zapomniales dodac, ze te slowa wypowiedzial Adam PARCZEWSKI.

10.10.2004
21:40
[176]

volvo95 [ Legend ]

Jutro rano założe nową część bo wątek jest już dość długi ....

11.10.2004
12:00
[177]

volvo95 [ Legend ]

Reprezentacja już w Cardiff
Bardzo dobre nastroje panują w ekipie polskich piłkarzy po sobotniej wygranej w Wiedniu z Austrią 3:1 w eliminacjach mistrzostw świata. Polacy niemal przez całą niedzielę przebywali w stolicy Austrii. Po sobotnim meczu Marcin Baszczyński ma rozciętą wargę.

Wieczorem kadrowicze udali się do Cardiff, na czwarty swój mecz eliminacyjny, z Walią, który odbędzie się w środę.

Ostatnie przygotowania do spotkania z piłkarzami Walii rozpoczęły się nazajutrz po spotkaniu z reprezentacją Austrii. Mecz z tą drużyną pozostawił ślady na polskich piłkarzach. Na wiedeńskim stadionie toczyła się bowiem twarda walka, czego efektem są urazy. Marcin Baszczyński ma np. rozciętą wargę.

W niedzielne południe podopieczni trenera Janasa brali udział w zajęciach - część zawodników uczestniczyła w rozruchu, część poddawała się zabiegom regeneracyjnym, odnowie biologicznej. Analizowano również mecz z Austrią. Do Cardiff polska ekipa przybyła przed północą.

Do Walii wraz z reprezentacją wyjechał m.in. Arkadiusz Radomski, który w spotkaniu z Austriakami został ukarany czerwoną kartką. Mimo że nie będzie grał - trener Paweł Janas uznał, iż powinien pozostać w zespole, by się z nim integrować. Nie będzie natomiast Mariusza Lewandowskiego, który na piątkowym treningu doznał urazu lewej pachwiny i zamiast w Cardiff znajdzie się w Doniecku, gdzie gra, by tam leczyć kontuzję.

Paweł Janas jest podbudowany - nie tylko zwycięstwem w Wiedniu, ale i tym, że w sobotnim meczu zdała egzamin koncepcja gry zespołu. Dobrze bowiem np. spisał się Radosław Kałużny, strzelec pierwszej bramki. Decyzja Janasa o powołaniu jego do kadry spotkała się bowiem z krytyką. Janas wykazał się także "dobrym trenerskim nosem" wprowadzając w końcówce meczu do gry Tomasza Frankowskiego. Król strzelców polskiej ekstraklasy zdobył trzecią bramkę, a wcześniej, po faulu na nim na listę strzelców wpisał się, strzałem z rzutu wolnego, Jacek Krzynówek. Gol Krzynówka był 50. jaki zdobyła reprezentacja prowadzona przez Pawła Janasa.

Janas ma nad czym myśleć. Jak rozwiązać mecz z Walijczykami, jaki wystawić skład. Zapewne piłkarze Walii do spotkania z Polską przystąpią szczególnie zmotywowani. Będą chcieli w sposób godny, zwycięstwem, pożegnać obecnego trenera reprezentacji, Marka Hughesa, dla którego pojedynek z Polską ma być ostatnim w roli selekcjonera walijskiej drużyny narodowej (ma prowadzić drużynę Blackburn Rovers). W jakiej formie są Walijczycy - informacje na ten temat Janasowi złoży Piotr Maranda, który obserwował ich sobotni mecz z Anglią, przegrany przez Walijczyków 0:2.

Przypomnijmy, że na zgrupowaniu przebywa sześciu piłkarzy Wisły: Tomasz Kłos, Marcin Baszczyński, Maciej Stolarczyk, Mirosław Szymkowiak, Tomasz Frankowski i Maciej Żurawski.

11.10.2004
12:02
[178]

volvo95 [ Legend ]

Paweł Brożek: Celem Wisła i pierwsza reprezentacja
Po meczu z Austrią U-21, strzelec wszystkich trzech goli Paweł Brożek po raz kolejny potwierdził, że liczy na szybki powrót do Wisły. "Brożinho" liczy, że po powrocie do Krakowa będzie miał bliżej także do pierwszej reprezentacji Polski.

- Gdybym to ja ustalał szeroką kadrę Wisły, to na pewno bym się w niej znalazł. A trener Janas nie znał po prostu szczegółów mojego rozstania z krakowskim klubem - powiedział Paweł Brożek na łamach "Przeglądu Sportowego". - Postaram się przekonać trenerów o ich pomyłce wyłącznie na boisku. Teraz strzeliłem trzy gole w reprezentacji. Dokładnie to samo robię w Katowicach, gdzie gram by udowodnić trenerowi Kasperczakowi, że zasługuję na powrót do Wisły. Młodzieżówka to jednak tylko etap. Podobnie jak GKS, bo celem jest Wisła.

- Polscy trenerzy wolą starszych, doświadczonych. Przed odejściem z Wisły rozmawiałem z trenerem Kasperczakiem, który przyznał szczerze, że grałbym tylko po kilka minut, na co dzień miałbym pewne miejsce w rezerwach.

- Walia to zespół mocny fizycznie, ale na pewno gorzej wyszkolony technicznie. To nie jest drużyna na miarę Anglii, z którą w sumie gładko przegraliśmy. Zresztą w Walii bardzo chcielibyśmy się zrehabilitować za porażkę z Anglią, w końcu i to, i to Wyspiarze - zakończył Paweł.

11.10.2004
12:27
smile
[179]

volvo95 [ Legend ]

Nową część założe około 21:00 :)

11.10.2004
12:56
[180]

volvo95 [ Legend ]

Wisła - Legia bez kibiców gości?
W 10. kolejce ekstraklasy Wisła będzie podejmować na własnym stadionie piłkarzy Legii Warszawa. - Na spotkanie to na 99% nie zostaną wpuszczeni kibice z Warszawy - poinformował nas dziś dyrektor wiślackiego stadionu Marek Gorączko.

Wszystko wyjaśni się jutro. Wtedy bowiem ostatecznie powinna zostać zakończona procedura przetargu na budowę trybuny południowej. Jeśli nie będzie żadnych odwołań (poinformujemy o tym po południu), firma Budimex-Dromex już w tym tygodniu może przystąpić do prac. A właśnie za południową bramką mieści się obecna trybunka dla kibiców gości.

Jutro w sprawie kibiców gości obradować będą działacze Wisły. Problem jest tym większy, że wszystkie miejsca dla kibiców gospodarzy są już zajęte przez posiadaczy karnetów i nie ma możliwości, by na jeden z podsektorów wpuścić fanów ze stolicy.

Niewątpliwie, w przypadku braku kibiców gości, widowisko straci na atrakcyjności.

11.10.2004
12:57
[181]

volvo95 [ Legend ]

Drużyna wraca do zdrowia
Wiślacy rozpoczęli dzisiejszy trening w znacznie mocniejszym zestawieniu niż ostatnio. We wspólnych zajęciach pierwszego i drugiego zespołu uczestniczą już: Arkadiusz Głowacki, Marek Zieńczuk, Marcin Kuźba, Mariusz Kukiełka, Damian Gorawski.
Nieco z boku ćwiczą Tomasz Dawidowski i Iheanacho Kelechi.

11.10.2004
12:57
smile
[182]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

brawo

11.10.2004
14:22
[183]

White Star [ Soldier ]

to paskudnie...

11.10.2004
20:38
[184]

volvo95 [ Legend ]

Jacek Kowalczyk: Zdrowie już dopisuje
Jacek Kowalczyk od tygodnia trenuje razem z drużyną rezerw "Białej Gwiazdy", poszerzoną o zdrowych graczy pierwszego zespołu. W sobotę rozegrał 90 minut w wygranych "małych derbach" z Hutnikiem. - Na pewno wiele jeszcze brakuje - przyznał po dzisiejszych zajęciach obrońca Wisły.

- Zdrowie już dopisuje, więc zobaczymy jak będzie dalej - mówi Kowalczyk. - W meczu rezerw z Hutnikiem od 60. minuty łapały mnie skurcze. Mimo iż dograłem mecz do końca uważam, że fizycznie nie jestem jeszcze w najlepszej formie.

- Cieszę się, że jestem zdrowy i walczę na treningach o miejsce w drużynie. Akurat gdy ja byłem zdrowy, to wszyscy najlepsi byli zdrowi, jak oni doznali kontuzji, to i ja ją złapałem. To mogła być szansa, żeby zagrać - dodał były gracz GKS Katowice.

11.10.2004
20:39
[185]

volvo95 [ Legend ]

Marek Zieńczuk: Bez treningów nie zagrałbym dobrze
Dziś reprezentacja Polski B rozegra mecz z Niemcami. W spotkaniu tym nie wystąpi powołany przez trenera Kleindinsta Marek Zieńczuk. - Postanowiliśmy z doktorem, że jest mi potrzebna przerwa, ponieważ kolana były troche przemęczone po tych wszystkich meczach - stwierdził lewoskrzydłowy Wisły.

- Nie trenowałem praktycznie przez cały tydzień, miałem zabiegi w Krakowie. Nastąpiła lekka poprawa i dziś już troszke poruszałem się. Mam nadzieję, że się to już nie powtórzy.

Dostałeś powołanie do kadry B, tymczasem ostatni przepis PZPN stanowi ponoć, że kontuzjowany gracz musi stawić się na badaniach u lekarza reprezentacji by ten zdecydował o przydatności zawodnika. W innym przypadku zawodnik nie może zagrać w najbliższym meczu ligowym. Czy wiesz, jak tą sprawę załatwił klub?

- Trudno mi rozstrzygać tą kwestię, wiem że blisko tydzień temu zostało wysłane pismo do PZPN, że po meczu z Cracovią doznałem kontuzji. Nie trenowałem jeszcze przed tym powołaniem, byłem niedysponowany. Bezsensem byłby w tej sytuacji przyjazd na kadrę, podczas gdy tydzień nie trenowałem. Ja z resztą też nie chciałbym się pokazać w reprezentacji w złym świetle, a po tygodniu bez treningów nie zagrałbym dobrze.

Zatem nie zostało to odebrane jako chęć uniku?

- Absolutnie. Nie było żadnego uniku, zwłaszcza że kontuzja nastąpiła jeszcze przed powołaniem. Miałem troche stłuczone kolano, ale ogólnie była to sprawa przemęczeniowa. Już kiedyś, jeszcze nie w Wiśle to miałem, teraz znów się odezwało. Tych meczów jednak trochę było w obecnym sezonie. Wiem, że podteksty mogą być różne, ale kontuzje są elementem tej gry. Nie było sensu jechać na kadrę i zagrać bez treningu. Do Wodzisławia został prawie tydzień, zostało więc dużo czasu, żeby się wykurować i zobaczymy czy to się nie powtórzy, bo tak też może się zdarzyć.
Oczywiście, nie miałbym nic przeciwko scenariuszowi, żebym zagrał dobrze czy strzelił gola z Odrą, chciałbym, żeby Wisła przełamała tą niemoc w Wodzisławiu i żebyśmy wygrali ten mecz. Na pewno nam się to przyda.

11.10.2004
20:39
[186]

volvo95 [ Legend ]

Kasperczak jednym z trenerskich delegatów
Henryk Kasperczak będzie jednym z przedstawicieli trenerów na zgromadzeniu wyborczym, podczas którego wybrany zostanie nowy prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Jutro zaś spotka się ze studentami w klubie "Pod Jaszczurami".

Podczas imprezy zlicytowany zostanie portret szkoleniowca Wisły, zaś dochód z aukcji zostanie przekazany na cele charytatywne. Kasperczak będzie też odpowiadał na pytania. - Trema? Z czego? - żartował trener, zapytany na okoliczność imprezy. - Miałem już wiele różnych spotkań. Zawsze można przekazać pewne informacje przy ich okazji. Też kiedyś byłem studentem, więc znam ten sposób myślenia, studenci są ciekawi, jak każdy. Wszystko zależy od pytań, jakie będą zadawali.

Henryk Kasperczak oraz Jerzy Engel, Antoni Piechniczek, Andrzej Strejlau, Janusz Wójcik zostali wybrani na trenerskich delegatów podczas zjazdu PZPN. Będzie miał więc prawo głosu w sprawie wyboru nowego prezesa związku. Czy trener ma już swojego faworyta? - Będziemy to jeszcze uzgadniać, nie tylko chodzi o głosowanie. Nasza grupa będzie też chciała pomóc przy ogólnych problemach polskiej piłki nożnej, zarządzania klubami piłkarskimi, ich strukturami - wyjaśnił.

Trener Wisły krótko ocenił też występ "Franka" w meczu reprezentacji z Austrią: - Bardzo fajnie. Strzelił bramkę, która postawiła kropkę "nad i". Jest w bardzo dobrej sytuacji, strzela bramki, dobrze się czuje, potwierdziło się to w reprezentacji.

Dziś szkoleniowiec "Białej Gwiazdy" mógł się cieszyć, gdyż kilku jego zawodników wróciło do treningów po kontuzjach: - Tym, którzy byli kontuzjowani, nastroje się poprawiają. Ja również się cieszę że wracają - mówił Kasperczak. W czwartek do Krakowa wrócą kadrowicze, w piątek odbędą pierwszy trening po meczach reprezentacji. Dwa dni później zespół rozegra mecz z Odrą Wodzisław. - Przegraliśmy te dwa ostatnie mecze, przegrywaliśmy 0:3, później mogliśmy wyrównać, ale kończyło się na 2:3 - przypomniał trener Wisły. - Wodzisławiowi mecze z nami wychodzą, mają dobrą skuteczność, to ciężki dla nas teren - przyznał.

11.10.2004
20:43
smile
[187]

volvo95 [ Legend ]

Właśnie oglądam Canal+ Sportowe Forum ... Jeden z dziennikarzy powiedział że gadał dzisiaj z Janasem i ten mu powiedział , że ma problem z wybraniem : czy Franek od początku , czy może Rasiak żeby przetrzymać ten pierwszy sztrum !!!! DEBIL !!!

11.10.2004
22:23
[188]

volvo95 [ Legend ]

Dawidowski i Kelechi pojechali do Niemiec
Tomasz Dawidowski i Iheanacho Kelechi wyjechali dziś do Niemiec do kliniki dr. Volkera Fassa na konsultację. - Pojawia się jeszcze drobny wyciek. Mam nadzieję, że wszystko jest w porządku i nie grozi mi już żaden zabieg. - powiedział Dawidowski.

12.10.2004
00:01
[189]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

volvo---->szlag mnie trafi jak Rasiak usiadzie na lawce a co dopiero wyjdzie w pierwszej jedenastce...jego miejsce jest na trybunach...a na srode bedzie mial przeciez tez Wlodara gotowego...nie rozumiem goscia. juz lepszym rozwiazaniem bedzie (jezeli tak bardzo chce uniknac wyjscia Frankowskiego w pierwszym) puszczenie od poczatku Wlodarczyka zeby tych chrzanionych Walijczykow wymeczyl (przypuszczam ze tak jak Austria beda chcieli troche naszych postraszyc ostra gra)...i wtedy na zmeczonych i przeoranych Walijczykow puscic Frankowskiego...ALE POD ZADNYM POZOREM RASIAK!!!

12.10.2004
14:02
[190]

White Star [ Soldier ]

ech ten Janas...nieźle kombinuje...ale jednak Franek powinien od początku zagrać..

12.10.2004
14:03
[191]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

White---->spoko...tylko niewiem czy to mu na dobre wyjdzie...chyba wole go od drugiej polowy...na zmeczonych obroncow bedzie w sam raz...powkreca ich troche...

12.10.2004
14:28
[192]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Wielkopolski zaciąg Wisły?
Radosław Sobolewski z Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski oraz Łukasz Madej i Michał Goliński z Lecha Poznań znajdują się w kręgu zainteresowań Wisły - podaje „Gazeta Krakowska”. Sobolewski podpisał już wstępną umowę z krakowskim klubem i pod Wawel ma się przenieść po wygaśnięciu kontraktu, którego ważność upływa 31 grudnia.

O możliwości przeprowadzki na Reymonta Madeja szeroko już informowaliśmy. Sprawa transferu prawoskrzydłowego poznańskiego klubu powróci po zakończeniu rundy jesiennej.

Według „Gazety Krakowskiej” Wisła ma także chrapkę na Michała Golińskiego. Rozgrywający Lecha Poznań ma jednak ważny kontrakt do końca czerwca 2005 roku, ale już podjął starania o unieważnienie umowy z powodu zaległości finansowych, jakie ma „Kolejorz” wobec piłkarza powołanego ostatnio do kadry B.

Wisła rozmawia z dwoma środkowymi pomocnikami, czy oznacza to, że odejście zimą Kukiełki, Cantoro bądź Szymkowiaka jest już przesądzone?

12.10.2004
14:29
[193]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Procedura przetargowa bez odwołań!
(aktual: 09:38) W poniedziałek po południu upłynął termin składania odwołań w sprawie przetargu na budowę południowej trybuny stadionu Wisły. Przed upływem ostatecznego terminu nie wpłynęło do Zarządu Dróg i Komunikacji ani jedno pismo od pozostałych firm uczestniczących w przetargu. To oznacza, że dzisiaj procedura przetargowa zostanie zakończona, a wykonawcą trybuny zostanie firma Budimex-Dromex.

Firma Budimex obecnie przygotowuje odpowiednią umowę, jest także w trakcie załatwiania gwarancji bankowych.

Po południu przekażemy kolejne informacje.


12.10.2004
14:30
smile
[194]

zooz [ TS Wisła Kraków ]

Żurawski w orbicie zainteresowań
Jak dowiedział się „Dziennik Polski”, Maciej Żurawski znalazł się w orbicie zainteresowań Olympique Marsylia. 28-letni napastnik nie ukrywa, że chciałby wyjechać na Zachód, więc jeśli tylko Francuzi przedstawią konkretną ofertę „Żuraw” opuści Kraków.

Zapytany o możliwość wyjazdu kapitana swojej drużyny, Henryk Kasperczak odmówił komentarzy. Do transferu „Żurawia” do Ligue 1 jeszcze bardzo daleka droga, ale kibice „Białej Gwiazdy” powinni pogodzić się z faktem, że są to ostatnie miesiące Żurawskiego pod Wawelem.

12.10.2004
14:35
[195]

White Star [ Soldier ]

zooz>>> niebój żaby...po co im on?? mają wielu napastników...:D chociaz jakby do nich poszedł to byłby tym najlepszym chyba..bo gwiazd niemaja w tej formacji..

ILEK>>> no właśnie...ale już lepiej Włodara puścić niż Rasiaka...więcej zamieszania zrobi a moze i coś strzeli...a Franek wejdzie i dobije:D

12.10.2004
14:39
smile
[196]

hola' [ koniczynka ]

a niech go sobie biora, skonczy tak samo jak kazdy z naszych reprezentacyjnych zawodnikow
wisla i tak w pucharach nie gra

12.10.2004
14:45
[197]

White Star [ Soldier ]

hola>>> a Ty jakiej drużynie kibicujesz??

12.10.2004
14:50
smile
[198]

hola' [ koniczynka ]

gege dobre pytanie!!! wiec zazwyczaj kibicuje mojej IV ligowej druzynie a jesli chodzi ci o to co mam na mysli to w polsce aktualnie zadnej
chcialbym znow pojechac do bremen, im kibicuje
pozdrawiam

12.10.2004
14:57
[199]

White Star [ Soldier ]

acha...to juz wiem wszystko co chcialem wiedziec...

12.10.2004
14:59
smile
[200]

hola' [ koniczynka ]

white star------> a moge ja wiedziec co takiego o mnie wiesz co dotyczy mojego nastawienia do poslkeigo sportu, a przedewszystkim pilki i speedwaya

12.10.2004
15:02
[201]

White Star [ Soldier ]

hola>>> eee nic takiego...:D*tajemnicze spojrzenie*;]

12.10.2004
15:33
smile
[202]

volvo95 [ Legend ]

NOWA CZĘŚĆ :)

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.