GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Gwiezdne Wojny i nie tylko - FORUM SENATU REPUBLIKI #25

01.10.2004
23:36
[1]

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]

Gwiezdne Wojny i nie tylko - FORUM SENATU REPUBLIKI #25

Gwiezdne Wojny i nie tylko - FORUM SENATU REPUBLIKI zebranie 25

Dawno , dawno temu w odległej galaktyce.... Senat Republiki był miejscem spotkań przedstawicieli gatunków, ras i narodów zamieszkujacych układu planetarne ze wszystkich zakątków poznanego Wszechświata. Korzystając z tak znakomitego przykładu zbieramy się tu po raz dwudziesty piąty by prowadzić rozmowy na temat wspaniałych Star Wars oraz wszystkiego co się z nimi wiąże.

Pozwolicie że przypomnę Wam historię Galaktycznego Senatu.Stara Republika łączyła niezliczone układy gwiezdne. Tysięce lat wcześniej mieszkańcy galaktyki toczyli ze sobą długie i krwawe wojny. Dopiero potężni rycerze Jedi - strażnicy mistycznej potęgi zwanej Mocą zdołali zaprowadzić pośród nich pokój i sprawiedliwość. Pod przewodnictwem Senatu Galaktycznego cywilizacje rozwijały się a Republika rosła w siłę, osiągając szczyty potęgi. Lecz ceną wygodnego trybu życia była słabość. Instytucje rządowe zaczęła ogarniać korupcja i rozprężenie a liczebność Jedi zmalała do zaledwie kilku tysięcy. Wówczas załamała się równowaga Mocy - nadszedł czas wielkich zmian. Potężny lord Sith - Darth Sidious wprowadził w życie ostatnią fazę planu swojego zakonu - planu który Sithowie realizowali skrycie od tysięcy lat i którego celem było przejęcie całkowitej władzy w Galaktyce. Na przeszkodzie w jego realizacji stali jednak rycerze Jedi - podstępny Sith postanowił więc ich zniszczyć. Sidious wykorzystując swoje zdolności zyskał ogromne wpływy w słabnącej Republice. Pod przybranym imieniem Palpatine zdołał dzięki intrygom zapewnić sobie zaszczytną funkcję Kanclerza który będac politykiem silnym i pozornie prawym miał byc nadzieją na powrót ładu i praworządności.
Uzyskawszy tak wielką władzę przystąpił do realizacji swojego planu. Posługując się przywódcą ruchu Separatystów - renegatem Jedi - Hrabią Dooku , podstępnie wplątał Republikę w wyniszczającą Wojnę Klonów która wybuchła pomiędzy Separtystami na czele których stał Dooku a armią republiki wspieraną przez rycerzy Jedi. Ze zmagań tych Republika wyszła pozornie zwycięsko, lecz Jedi ponieśli w tych walkach straty tak wielkie że Sith Sidious mógł wreszcie otwarcie przeciw nim wystąpić. Tak więc przy pomocy armii klonów nad którą przejął całkowitą kontrolę oraz co ważniejsze wskutek zdrady najpotężniejszego spośród Jedi Anakina Skywalkera - zakon został zniszczony a nieomal wszyscy rycerze Jedi zginęli. Kiedy wreszcie Sith uporał się ze swoimi odwiecznymi adwersarzami ogłosił powstanie Galaktycznego Imperium opierającego swą siłę na armii klonów i nowopowstałej Flocie Imperium. Nastąpił mroczny czas chaosu i nowego konfliktu ponieważ okrutne rządy tyrana spowodowały wybuch Rebelii. Były to zmagania zacięte i krwawe. Sojusz Galaktyczny był bliski klęski lecz dzięki męstwu powstańców a przede wszystkim bohaterskiej postawie ostatniego spośród Jedi - syna Dartha Vadera , rebelianci zdołali pokonać Imperium i przywrócić ład i porządek w galaktyce. Postawa Luka Skywalkera ma tak wielkie znaczenie gdyż dokonał on w najważniejszej chwili swojego życia wlaściwego wyboru. Wyboru którego nie potrafił dokonać jego ojciec Anakin. Darth Vader zdradził zniszczył Jedi i Republikę ale jego jego syn pomimo pokus ciemnej strony przywrócił równowagę MOCY. Stało się tak jak glosiła przepowiednia - Skywalker był wybrańcem. Wydaje sie że dla galaktyki nastały szczęśliwe czasy spokoju i prosperity. Będzie tak ponieważ rządy sprawują obecnie ludzie rozsądni i uczciwi oraz zapewne dlatego ze nad przestrzeganiem prawa czuwają nowe pokolenia rycerzy Jedi - jednakże walka nie skończyła się jeszcze i nadal trwa - Ciemna Strona jest wciaż jest bardzo silna...

01.10.2004
23:39
[2]

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]

Witam!

Po tradycyjnym wstępniaku kilka spraw organizacyjnych .
Rozmawiamy tu o Star Wars oraz tym co się z nimi wiąże więc o filmach , książkach , grach , komiksach, gadżetach , muzyce filmowej - czyli tym wszystkim co każdy fan SW zna dobrze i co bliskie jest jego sercu. W tym wątku możesz również znaleźć ciekawych rozmówców na temat Science Ficton w książce i filmie. Wszelkie tematy zwiaząne z szerzej pojętą fantastyką są również mile widziane. Prosimy natomiast o poszanowanie odmiennych gustów i preferencjii oraz powstrzymywanie się od nerwowych i zbyt emocjonalnych wypowiedzi.
Zapraszamy do korzystania z Holonetowych połączeń do następujących miejsc www.theforce.net oraz www.gwiezdne-wojny.pl

Wrzesień to jak widać dobry okres dla fanów SW - nie dość że 21 września miała swoją premierę "OT" na DVD, to jeszcze ukazała się oczekiwana przez wielu gra FPP- Star Wars:Battlefront. Oba te tematy są dosyć kontrowersyjne, więc jak sądzę dyskusja nad nimi będzie kontynuowana na obecnym posiedzeniu Senatu. Za to w niedalekiej przyszłości ( późna jesień) możemy się spodziewać pierwszego teasera Revenge of The Sith.

Poprzednia część Senatu znajduje się tutaj:

02.10.2004
02:11
smile
[3]

Lim [ Senator ]

Waterhouse rozpoczął nowe posiedzenie Senatu. Czas był ku temu najwyższy :)
W poprzedniej części naszego wątku rozpisywaliśmy się szeroko (niekiedy nawet bardzo) na temat gry Battlefront. Ta świetna zdaniem wielu - a przeciętna zdaniem innych kolegów gra powinna trafić wreszcie do sklepów pomimo tego ze LEM stara się jak tylko może by dzień polskiej premiery przesunąć na jakiś odległy termin - czemu tak się dzieje ? To wie (?) tylko dystrybutor. Zapytany dzisiaj znajomy sprzedawca wzruszył tylko ramionami zpytany o grę.
Niedawno ukazał się pierwszy patch do gry - niestety nie wnosi on nic nowego dla tych którzy z utęsknieniem czekają na chwilę w której rozgrywki w multiplayerze staną się bardziej dostępne :)
oto specyfikacja patcha :
This update addresses the following:
* Improves NAT negotiation for online games which may help
improve multiplayer performance.
* Minor fix to server browser screen.

Waterhouse zamieścił scren z gry , popatrzcie więc i na ten który pochodzi z płyty DVD - gra dobrze odzwierciedla sprzęt i lokacje z gwiezdnej sagi. Ciekaw jestem bardzo jak by wyglądała podobna scena z gry uruchomionej na potężnym sprzęcie, ma ktoś podobne screny ?
Na jutro planuję odświeżyć sobie w spokoju (i z browarkiem w ręku) Epizod 6 , potem przyjdzie czas na jakieś głębsze refleksie . Pytanie do szczęśliwych posiadaczy edycji DVD : jak generalnie odebraliście tą starą/nową trylogię ?
przy okazji zapytam zainteresowanych - jak wrażenia po wczorajszej debacie kandydatów na imperat... ups - na prezydenta USA :)

02.10.2004
08:42
smile
[4]

Dragonxxx [ Legionista ]


ŁO

02.10.2004
09:39
smile
[5]

Long [ Generaďż˝ ]

Opóźnienia w premierach gier to już u nas standard - bardzo rzadko cokolwiek wychodzi w zapowiadanym terminie. Ja już na dwie takie obsuwy czekam: SW:BF i "Port Royale 2"...
A debata? Jak ktoś od początku popiera jednego z kandydatów to i tak uzna, że to właśnie on był lepszy. No więc głosuję na Busha :)

02.10.2004
14:36
smile
[6]

Ward [ Generaďż˝ ]

ello
zainstalowałem ten patch i jak się zdziwiłem jak gra zawołała o właściwą płytę-musiałem szukać gdzies tego starego patcha - dobrze że go nie skasowałem
wydawca gry powinien się przebranżować chyba na handel obwoźny bo kiedy mają wydać coś ciekawego i nie wydaje tego w terminie to mam -moze małe ale zawsze- zrozumienie dla tych co muszą się starać jak tylko mogą by taką grę zobaczyć
a co do Busha to swój chłop tylko ma trochę język zasupłany i ambicje by światową ostoję demokracji rozciągnąć na calutki świat i utworzyć Kraje Zjednoczone Ameryki ;->
przysłali mi z mojego portalu na pocztę bym wiedział że Bush się o wszystko martwi =

Znany z potknięć językowych prezydent USA George Bush w czasie przemówienia wygłoszonego w miasteczku w stanie Missouri ponownie dostarczył tematu do dowcipów o sobie.
- Mamy problem w Ameryce. Zbyt wielu dobrych lekarzy odchodzi z zawodu. Zbyt wielu położników i ginekologów nie może praktykować miłości z kobietami w całym kraju - oświadczył amerykański prezydent :->

i coś jeszcze, patrzę na telewizorem na polsacie silikonowa doda robaczewska pokazuje jak gotować , na tvp2 jakiś klon matry wiśniewskiej uczy jak tańczyć i być na luzie - ten świat wariuje, niech tylko jakiś miły dyktator w rodzaju Palpatincia przejmie władzę w swoje ręce to wystrzeli w kosmos paru polityków i silikonowe panienki może też, mała strata :->

02.10.2004
17:34
[7]

Storm Shadow [ Semper Fidelis ]

Czołem Senatorzy :)

Lim ---->> jak juz pisałem, SW: BF ma to do siebie ze szybko chodzi. Ja gram u siebie w 1024x728x32 plus chyba wszytko co mozliwe do wciśniecia w grafice :). Choc dalej twierdze ze grafika jest przecietna. Tła to zwykłe bitmapy, z graficznych "wodotrysków" jedynie efekt wody wykorzystuje pixel-shadery choc i to moglo by o wiele lepiej wygladać. Mnie np. zauroczyła woda na Dantooine w Kotorze, szczegolnie kiedy popatrzyło sie na nią tak zeby odbijała swiatlo słońca, wygladało prawie naturalnie :). Co wiecej jak grałem ostatnio w Galaxy Conquest do walki dołaczył Mace Windu... ludzie wygladał jak jakis dawn. Mogli go choc troche postarac i upodobnic twarz do Jacksona...
W moich oczach gra choc troche się broni w projektach niektorych lokacji, szczegolnie do gustu mi przypadły Naboo (pałac), Tatooine (Anchorhead), Kashyyk (port) czy Ren Var (lodowa forteca), i Genosha. Reszta gry niestety nadal nie ma zbyt wysokich not u mnie.. choc nie ukrywam ze sobie pogrywam od czasu do czasu. Ale jedna, góra dwie misji i mi sie nudzi.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-02 17:35:32]

02.10.2004
18:01
smile
[8]

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]

Witam!

Kevin Smith(twórca m.in Dogmy) reżyserem serialu GW??

Ciekawe.

Co do debaty - nie powinna mieć już większego znaczenia. Kerry IMHO nie jest w stanie przeciągnąć głosy "niezdecydowanych" na swoją stronę.

02.10.2004
18:40
smile
[9]

eJay [ Gladiator ]


Wlasnie sobie ogladam "Atak Klonow" na C+ i przyjrzalem sie walce Yody z Dooku. Nie chce nic mowic, ale Dooku nie przegrywa dzieki...efektom specjalnym:) Yoda jest tak szybki i zadaje tak szybkie ciosy, ze tylko komputerowe wspomaganie uderzen miecza ratuje Dooku przed porazka. Jego miecz wykonuje podczas walki nienaturalne ruchy ( w ulamku sekundy potrafi zmienic pozycje 3-4 razy i to pod ktem prostym, co jest rzecza nienaturalna i niemozliwa), co jest konsekwencja takaow naszego zielonego mistrza Jedi.

Jednym slowem Dooku to cienias:>

02.10.2004
19:21
smile
[10]

Lim [ Senator ]

eJay ---> to nie są ,,nienaturalne ruchy'' tylko oko jest zbyt wolne by nadążyć za ruchem miecza mistrzów Jedi ;)
Dzisiejszy dzień przeznaczyłem na to co dla fana Star Wars najważniejsze !

Proszę - oto niezbędnik fana .

Jestem po pierwszej płycie...i puszce :)

02.10.2004
19:51
smile
[11]

eJay [ Gladiator ]


Nie wiem co bardziej "jara":) Te puszki, czy te filmy:)

02.10.2004
21:35
smile
[12]

Long [ Generaďż˝ ]

Lim --> Puszki rozumiem :) Ale po co Ci ten light-staff? Naparzasz nim w telewizor gdy Ci jakaś scena się nie podoba? Czyżbyś miał jednak jakieś ukryte skłonności ku Ciemnej Stronie? Broń na to wskazuje :D

02.10.2004
23:23
[13]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

...Ja jakoś po komentarzach nie widzę żeby stara trylogia na DVD wzbudzała większe zainteresowanie. W zasadzie nic nie zostało o niej powiedzaine, poza paroma kadrami. Myślałem że będą tutaj relacje w stylu "to niesamowite! w klatce 123673 widać inaczej lecący myśliwiec niż na tej samej klatce w SE na VHS". A tutaj raczej przeważa: "ukazała się, obejrzana, w zasadzie nic nowego".

03.10.2004
11:46
smile
[14]

Storm Shadow [ Semper Fidelis ]

Viti ---->> przeciez SW DVD SE + to nic innego jak, tylko podrasowane cyfrowo filmy z dodanymi scenami, ktore w filmie zajmują kilkanascie sekund wiecej. Wiec co sie dziwić? Co innego gdyby nakrecono od nowa, z innymi aktorami itp. Jednak ja pamietam jak miałem jeszcze na kasecie nagraną wersję SW przed 97' wtedy widac było np. w bitwie o Hoth ze Snowspeedery sa przezroczyste na tle lodów i gór. Czyli kiedy leciały na nich przesuwał sie cały krajobraz :), co komicznie wygladało. Teraz wszytko zostało poprawione. Zresztą tak samo na Tatooine kiedy smigacz Luka leciał do portu widać bylo perfidnie ze tez jest przezroczysty. Nawet jakiś czas temu widziałem na jakiejsc stronie zdjecia gdzie były pokazane przed i po dodaniu "patcha" :).

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-03 11:45:08]

03.10.2004
13:12
[15]

Storm Shadow [ Semper Fidelis ]

BTW... u mnie BF wyglada tak.

03.10.2004
13:17
smile
[16]

Storm Shadow [ Semper Fidelis ]

i tak...

Dopiero dzis zauwazyłem ze gra przez cały czas chodziła w 1280x1074, tak sobie gra sama wybrała. Ale screeny sa juz w przestawionej rozdzielczości 1024x768.

03.10.2004
13:42
[17]

eJay [ Gladiator ]


Widze ze gra za ladna nie jest:/ Do czego jest podobna??? Ma cos w sobie z BattleFielda???

03.10.2004
15:28
smile
[18]

Storm Shadow [ Semper Fidelis ]

eJay ---->> W Battlefielda nigdy nie grałem, nie jarają mnie gry dziające sie podczas WW II :). A Star Wars Battlefront ogolnie polega na eksterminacji przeciwnej druzyny standartowo jest to 200 głow do odstrzelenia + elementy znane z multi capture the flag, przynajmniej najbardziej przypomina taki tryb. Szerzej o grze wypowiadaliśmy sie w poprzednij czesc, niektorzy tą grę uznają za cudowną... dla mnie to poprostu przecietniak dziajacy sie w swiecie SW, w dodoatku nudzący sie po 30 minutach :)

A teraz z innej beczki:
Co innego nadchodzący SW: Republic Commando. Dziś obejrzałem wszytkie filmiki jakie są dostępne w Necie i musze przyznac ze gra zapowiada sie na ponadprzeciatną. Do dyspozycji oddany nam jest zespól komandosów cos a'la dzisiejsi Navy Seals. Rozbudowana inteligencja naszych Teammatte, oraz duza ilosc mozliwych rozkazów do wydawania to tylko zalety tej gry i to nie takie proste jak hold position, czy fallow me.
15 misji, 7 róznych lokacji, w necie jest dostępny kawałek Kashyyyku oraz podziemia Genoshy. Akcja gry dzieje sie pomiedzy II a III epizodem, dodatkowo w grze umieszczono nowych ochroniarzy a naszych przeciwników, którzy pojawią sie w trzecim filmie. Z tego co widac na filmikach, jest mnóstwo mozliwosci doboru srodków obrony czy ataku do wykonania poszczególnych misji, odpowiednie roztawienie swoich podwlanych czy poprostu wydanie rozkazu Search & Destroy i bezposredni atak. Oczywiscie mozna tez i walke nawiazac na włanych warunkach, kiedy i dzie mys bedziemy chcieli.
Jednak jest jeden mały problem, ogladajac samą scenerię czy modele postaci, lokacji swietne wygladajace efekty blysków, swiatła tzn. wodotryski, to gra bedzie miała spore wymagania sprzetowe. Jak na moje oko z ponizej 1,8 ghz prockiem i conajmniej pełnych wersji GF4 czy podobnych wydajnościowo Radków nie ma co podchodzic do tej gry, nawet na low detail.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-03 15:33:22]

03.10.2004
21:17
[19]

Ward [ Generaďż˝ ]

Jakie będzie Republic Commando to się zobaczy - teraz mam battlefront i jestem z niego zadowolony do tego stopnia że się zastanawiam nad kupnem - wiadomo chyba czemu
ale co , kiedy i za ile to ?
LEM zrobił popylinę z wydaniem tej gry. Zrobię screnik z mojego sprzetu - będzie pewnie trochę słabszy bo nie mam demona szybkosci

czy słyszeliście że Kerry dogonił - a nawet przegonił Busha po 1 debacie ? Telewizja to jest jednak potęga ;->
teraz oglądam właśnie Marsjanie Atakują z panną Portman - kawałek solidnego i bardzo zabawnego kina - muszę popatrzeć gdzieś w p2p za tymi superaśnie kiczowatymi filmami bo mają w sobie to COŚ
a czy ja na tej focie z niezbędnikiem widzę litrowe faxy ?
musiało być mocno chmielowo na tym seansie

05.10.2004
06:44
smile
[20]

Lim [ Senator ]

Witam z rana
Odnosząc się do ostatniego posta zapytam : czymże taka znakomita komedia SF zasłużyła na miano kiczowatej? Wszystko co w tym filmie do ,,kiczowate'' można zaliczyć było zabieżne , efekt komiczny w ten sposób uzyskany bawi mnie do dzisiaj - a oglądałem ten film 4 lub 5 razy :)
Mam dla was panowie dwie proste zagadki:

1. W filmie Marsjanie atakują pada pewne zdanie które wygłasza generał na chwilę przed tym jak zostaje rozdeprany na miazgę przez but ,,okrutnego'' marsjanina
Zapytuję więc kto wypowiedział słynne zdanie:
Będziemy walczyć na plażach i lotniskach , polach , ulicach i wśród wzgórz i nigdy się nie poddamy ...
to powinna być prosta zagadka ;)
2. Proszę wskazać lub opisać gdzie dokładnie znajdowało się nagwiezdnym niszczycielu TO przytulne miejsce widoczne na zdjęciu

05.10.2004
08:46
[21]

Ben_K [ Pretorianin ]

1) Powiedział to może Cherchill (Czerczil) nie mam bladego pojęcia jak sie pisze jego nazwisko
2) To oczywiście miejsce najszybszych awansów i zgonów na pokładzie SSD czyli "mostek".

05.10.2004
08:48
smile
[22]

Long [ Generaďż˝ ]

Lim --> No wiesz...
Ad. 1) Winston C. - wielki grubas z grubym cygarem i szklaneczką whisky. Było tam jeszcze "...na progach domów...".
Ad. 2) Główny mostek - pewnie na zwykłym ISD, bo na SSD był większy.

05.10.2004
14:03
smile
[23]

Ward [ Generaďż˝ ]

co do marsjan to pomyłka bo i mnie się film bardzo podobał
ale to moja wina bo zapomniałem jednego akapitu przelać na ekran z głowy
ja pisałem o Godzilli -i to o tych oryginalnych japońskich nie tej made in usa która wygląda jak przerosnięty Rex z parku jurajskiego
te stare mają w sobie to coś , szukam w p2p i w wypożyczalniach filmów- ma ktoś wszystkie tytuły tych filmów albo najlepiej same filmy ?
a co do pytania 2 to podejrzanie proste - gdzie jest ten ukryty hak ;->
potem dam jakiegoś dokładnego screnika z mostka

05.10.2004
15:43
smile
[24]

Lim [ Senator ]

więc o to chodziło :)
Proszę oto pełen chyba wykaz :
Godzilla, Król Potworów - 1954
Godzilla Raids Again - 1959
King Kong kontra Godzilla - 1963
Godzilla kontra Mothra - 1964
Invasion of Astro-monsters - 1965
Ebirah, horror of the deep - 1966
Son of Godzilla - 1967
Godzilla vs. Monster Zero - 1968
Destroy all monsters - 1968
Godzilla kontra Hedora - 1971
Godzilla kontra Gigan - 1972
Godzilla kontra Megalon - 1973
Godzilla kontra Mechagodzilla - 1974
Terror Mechagodzilli - 1975
Return of Godzilla - 1984
Godzilla kontra Biollante - 1989
Godzilla kontra Król Gidora - 1991
Godzilla kontra Mothra: Bitwa o Ziemię - 1992
Godzilla kontra Mechagodzilla II - 1993
Godzilla kontra SpaceGodzilla - 1994
Godzilla kontra Destroyah - 1995
Powrót Godzilli - 2000

niestety jestem posiadacze tylko wspomnianego filmu Made In USA :)
Pamiętam że daaawno temu te filmy autentycznie mnie przerażały, dzisiaj za to bawią i sam chętnie obejrzę powtórnie te tytuły , najchętniej te najstarsze.
wracając do pytania Nr 1 to słowa wypowiedział Winston Churchill - odpowiedź jest oczywiście poprawna - przy okazji to świetny dowód na to jak przemyślane były gagi w filmie Marsjanie atakują.
Pytanie nr 2 zawiera faktycznie malutki haczyk - popatrzcie proszę na fotkę i przednią zaokrągloną ścianę mostka niszczyciela oraz kształt okien

05.10.2004
15:48
smile
[25]

Lim [ Senator ]

Uściślę więc pytanie :
gdzie dokładnie znajduje się ten mostek (w jakim miejscu kadłuba gwiezdnego niszczyciela)
- screny z filmów , skany z planów stoczniowych , lub choćby opisy mile widziane ;)
oficerowie imperialni powinni poradzić sobie z tym pytaniem bez problemu.

05.10.2004
18:23
smile
[26]

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]

Lim-----> może w miejscu oznaczonym czerwonym prostokątem ;-) ??

05.10.2004
18:54
smile
[27]

Ward [ Generaďż˝ ]

a to coś co wychua to co to jest ?
kiedy to się stało bo jakś nie pamiętam tej bitwy a we wielu brałem udział ;->
i właśnie ogólnie niewiele wiadomo o niszczycielach -no może tyle ze potężne są
ale jedeno mnie zadziwiło maxymalnie - wstrząśnięty jestem tą fotą , musiałeś przelecieć bardzo blisko waterhouse :->
sam odpalę wieczorem filmy i popatrzę dokładnie

widzę że filmów jest bardzo dużo - cieszę się z tego bo chyba z połowy nie widziałęm nigdy

05.10.2004
19:07
smile
[28]

Ward [ Generaďż˝ ]

kur..cze

o coś co - wybucha pytałem ;->
ale tam sobie myślę że kapitan niszczyciela powinien siedzieć tam gdzie umieściłem jego mordkę - smutną bo mu rebele niszczyciel wysadzili

05.10.2004
20:51
smile
[29]

Long [ Generaďż˝ ]

Lim --> To z całą pewnością jest mostek Executora - a znajduje się tam, gdzie wskazał waterhouse.

Ward --> To co eksploduje, to jedna z kopuł kryjących systemy sensorów (a nie deflektory jak to się często twierdzi) - Executor miał ich sporo, nie tylko na wieży. Miejsce, które wskazałeś jako siedzibę dla kapitana to prawdopodobnie jakiś system komunikacyjny lub celowniczy, ale nie ustalono tego ponad wszelką wątpliwość.

Więcej o wieżach niszczycieli w sznurku poniżej:

06.10.2004
01:27
smile
[30]

Ward [ Generaďż˝ ]

sznureczek do stronki extra !
nie byłem tam nigdy :->
trawię to po woli bo jakimś dziwnym narzeczem to napisali ;->
Jutro do tego wrócę ale teraz już zapytać muszę- czy mi się tylko tak wydaje czy taka budowa niszczyciela to chyba czysta głupota - wszędzie tyle pancerza, dział i takie delikatne miejsce po środku wieży ?!
nie zastanawiałem się nigdy nad tym dokładnie i że jest jakieś okno w środku wieży nie nawet nie odnotowałem w pamięci tego, ciekawe bo 1234 inne drobne sprawy tak
Tylko po co w takim wielkim niszczycielu okno przez które wlatują x-wingi ;->

i co z battlefrontem-coś się wyjaśnia powoli ?

06.10.2004
08:04
[31]

Long [ Generaďż˝ ]

Ward --> Masz oczywiście rację - te okna z widokiem na kosmos to rzecz jasna kompletny nonsens. Ale rebeliancka (Lucas) propaganda musiała coś wymyślić, bo inaczej jak komuś zdrowemu na umyśle wcisnąć kit o zniszczeniu SSD przez A-Winga? A tak to jeden mały przekręcik i ogłupiały widz ogląda wielkie (acz niemożliwe) rebelianckie zwycięstwo. Nie przejmuj się - to po prostu fałszywka. Cała trylogia pełna jest cudów i bzdur :/

06.10.2004
08:38
[32]

Ben_K [ Pretorianin ]

Long ---> Chyba słysze nute zazdrości w twoim głosie. Zniszczenie SSD to efekt koncentracji ognia a nie jeden przypadkowy A-Wing. Przeciez przed zdeżeniem się myśliwca z mostkiem oficer informuje Admirała Pietta, że właśnie padły dziobowe tarcze okrętu co pozwoliło zozbić się pilotowi A-Winga o kadłub a nie o tarcze. Pozatym statek o takich parametrach nie mógł by ucierpiec podczas takiego zdeżenia ale widocznie był już tak uszkoczony, że nie był w stanie utrzymać orbity i spadł na DS.

Trzeba pamiętać że zniszczenie SSD nastąpiło po śmierci Imperatora i zniknięciu jego "Bojowej medytacji" kiedy jednostki Imperium zaczeły zwyczajnie gubić się na polu bitwy.

06.10.2004
09:02
smile
[33]

Juzio [ Generaďż˝ ]

Witam Szanownych Senatorów

[Tajnym imperialnym salutem pozdrawiam Longa ] :D

Lim--> zagadka niby fajna, mozna sie nad nią pogłowić ale... jeślibyśmy chcieli wysnuć jakiś w miare sensowny wniosek wpadamy w olbrzymie niekonsekwencje ukazane przez GL. ( a tak przy okazji to ciekawe ze wszystkie niekonsekwencje zeby nie powiedziec czasami absurdy trafiaja sie stronie imperialnej ). No ale wracając do tematu czyli położenia miejsca ukazanego na zdjęciach.
Profil scian nie jest prostokątny ale zaokrąglony zwężający sie ku przodowi. Tyle że mostek niszczyciela jest PŁASKI, nie ma tam takich miejsc które by pasowały do tego profilu. Może miejsce to powinno być umieszczone dużo poniżej mostka np nad hangarami ( powiedzmy że były by to stanowiska obsługi promieni ściagających - luźne dywagacje z mojej strony ) . Tyle że mało prawdopodobne aby kpt. okrętu w środku bitwy przebywał poza innym miejscem niż mostek.
Kolejna rzecz to wektor ataku rebelianckiego myśliwca. W chwile przed uderzeniem w ( miejsce przebywania kapitania, specjalnie nie mówie mostek to sam już nie wiem , gdzie on uderzył ) widzimy jak przelatuje między bateriami turbolaserów prowdopodobnie na wierzchu nisczyciela, lub też na jego boku . W chwile później wbija sie mniej wiecęj w płaskiego lotu w mostek.
Wszyscy mniej więcej znamy wielkość SSD a skalę wielkości można obejrzeć kiedy grupa rebeliantów w skardzonym promie przelatuje obok mostka SSD. Tak więc skoro myśliwiec wbił sie w SSD z lotu poziomego można by wywnioskować że miejsce to jest gdzieś nisko nad pokładem ( co by popierało teorie z promieniami ściągającymi ) . Tyle że w następnej scenie eksploduje mostek niszczyciela , co wyrażne widać i co przeczy teori promienia.
To była próba analitycznego podejścia do pytania Lima, ale w sumie już po mogę stwierdzić że była bez sensu - a dlaczego , a dlatego że tak tę scenę widział GL i koniec. Jak w tysiącach innych przykłądów scena ta jest nielogiczna do bólu, co nie przeszkadza jej podziwiać.
A na rebeliantach i tak sie zemścimy :D

Long Live the Empire

06.10.2004
09:40
[34]

Long [ Generaďż˝ ]

[Zupełnie oficjalnym imperialnym salutem pozdrawiam Juzia] :)

Ben_K --> To co słyszysz, to nie zazdrość, tylko słuszne oburzenie :) Twoja argumentacja jest całkowicie logiczna - gdyby tak było, to OK, SSD mógł zostać zniszczony. Są tylko pewne z tym problemy... Ackbar wydał rozkaz skoncentrowania ognia na okręcie dowodzenia - tyle, że nie wiadomo na którym. Nigdzie nie widzimy tej burzy ognia spadającej na Executora, żaden z krążowników calmariańskich nawet nie zabłąkał się w jego sąsiedztwo, nie widać też żadnych uszkodzeń. No i jak słusznie zauważa Juzio, A-Wing po utracie kontroli nad lotem leci pomiędzy nadbudówkami głównego poziomu kadłuba, a w następnym momencie widzimy, jak z lotu poziomego uderza w mostek. Tyle że ten mostek wznosi sie prawie kilometr nad resztą kadłuba! Z okien mostka nie widać nadbudówek, a więc odpada teoria o umieszczeniu go na niskim poziomie (tym, na którym leciał A-Wing). Nawet gdyby założyć, że lecący bez kontroli myśliwiec jakimś sposobem zmienił trajektorię lotu i poleciał w górę, w stronę mostka, to uderzył by weń od dołu - a uderza poziomo. Cud. No i jeszcze trzeba uwierzyć, że mostek, z oknami wychodzącymi wprost na przestrzeń nie posiadał żadnych dodatkowych zabezpieczeń - co jest raczej mało wiarygodne - już bardziej wiarygodny był cud z torpedami przy DS1.

Juzio --> Zajrzyj pod link, który zapodałem powyżej - są tam plany mostka dowodzenia Executora - i jest on zaokrąglony. A Rebeliantom na pohybel :)

Bitwa nad księżycem Endora obfituje też w inne cuda. Przedkładam oto pod rozwagę kolejny: lot Falcona do reaktora Gwiazdy. Skąd rebelianci wiedzieli którędy lecieć - i to z taką prędkością - w labiryncie jaki stanowiła konstrukcja Gwiazdy? Planów konstrukcyjnych tym razem nie mieli, na trasie nie wisiały drogowskazy "Do reaktora -->", żaden Jedi nie był obecny aby kierować się Mocą. Dalej: Falcon wlatuje do wnętrza Gwiazdy przez jakiś przedziwny wlot po tej stronie stacji, która jest już ukończona aż do powierzchni (ciekawe czemu nie od strony pozostającej ciągle w budowie). Co taki nie broniony tunel robi na Gwieździe? W jej poprzedniczce rebelianci musieli szukac malutkiego otworka, przez który wleciec mogły tylko torpedy, a tu proszę - dziura większa od Falcona z eskortą... No dobrze, załóżmy, że był to jakiś tymczasowy tunel serwisowy, który zostałby zamknięty po zakończeniu budowy. Ale w takim razie pozostaje kwestia długości trasy lotu - rebelianci lecą od strony ukończonej, a więc pokonują cały promień Gwiazdy (co w przypadku tego modelu oznacza ok. 450 km w linii prostej) w obie strony. Do reaktora dolatują jednak bardzo szybko (a widzimy, że nie lecą z prędkością światła) i równie szybko wylatują. Sorry, ale na odcinku 450 km nie zdołali by prześcignąć fali uderzeniowej wybuchu. Wniosek? Ano wcale do głównego reaktora nie dolecieli - trafili co najwyżej jakiś pomocniczy reaktor tuż pod powierzchnią Gwiazdy. Spowodowali by poważne uszkodzenia, ale żeby całą konstrukcję zniszczyć? CUD.

06.10.2004
10:28
[35]

Juzio [ Generaďż˝ ]

Long--> no faktycznie potrzeban jest mala errata do mojej wypowiedzi. Okreslajac mostek jako plaski nie wziolem pod uwage skale, a po zapoznaniu sie z linkiem i fotami, faktycznie sie okazalo ze przednia szyba a raczej sciana ma profil pol okragly ( choc moim zdaniem ten ukazany na filmie od srodka jest zbyt waski, promien powinien byc wiekszy ). No ale to i tak nie zmienia faktu ze rebeliancki mysliwiec przy pewnej predkosci i to raczej nie malej ( bo inaczej by go zestrzelili ) i dosc ostrym kątem podejscia mialby chyba duze problemy zeby trafic akurat w te czesc mostka .
Nie chce mi sie bawic w analizy, ale dla wytrwalych mozna by np przeanalizowac skutki uderzenia boeinga w WTC i porownac jakie by mogly by byc skutki uderzenia mysliwca w mostek SSD.
Watpie ze mozna by bylo wysnuć wniosek ktory by poparl obraz pokazany przez GL .
W sumie to sam juz nie wiem co o tym myslec , z jednej strony SW to cudo stworzone przez geniusza, z drugiej strony jako fan pro-imperialny rażą mnie błedy i wypaczenia. Ale tak juz musi być.

06.10.2004
10:39
[36]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Long - Nie żaden cud, tylko scenariusz. A co do lotu wewnątrz DS, powiedziano wyraźnie żeby kierowano się na najsilniejsze źródło promieniowania.

Ward - A dlaczego chcesz dowódcę umieścić najwyżej jak się tylko da?

06.10.2004
10:49
[37]

Long [ Generaďż˝ ]

Viti --> Scenariusz pełen cudów jak pies pcheł :) W którym momencie jest mowa o namierzaniu źródła promieniowania? Muszę ten fragment uważnie obejrzeć... Choć nawet to nie wyjaśnia błyskawicznego lotu jak po sznurku. Bo jak tu odnaleźć jedno źródło posród wszystkich innych? Gwiazda strzelała z superlasera - a więc najsilniejsze emisje powinny dobiegać z jego systemów. Bo chyba nie namierzali twardego promieniowania - trzeba by wtedy uwierzyć, że reaktor był tak skonstruowany, że nie miał żadnych osłon zabezpieczających resztę kadłuba przed skażeniem.

06.10.2004
20:53
[38]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Long - Jeez, próbujesz analizować film science-fiction z naukowego punktu widzenia. A w tym filmie jest tyle tego 'science', że rany boskie....

06.10.2004
22:07
smile
[39]

Long [ Generaďż˝ ]

Viti --> Ależ skąd! Ja analizuję ten wytrysk rebelianckiej propagandy z imperialnego punktu widzenia!

07.10.2004
00:02
smile
[40]

Ward [ Generaďż˝ ]

Viti- jak to nie analizować, ja się w przypadku supermena nigdy nie zastanawiałem nad działaniem kryptonitu ale kryształy z miecza świetlnego mnie interesują - to normalka chyba u fana gwiezdnych wojen ;->
Zapytałeś czemu tam umieściłem admirała - tam bo z tego miejsca jest najlepszy widok
- i właśnie , czy widok z tych wizjerów miał jakieś znaczenie? ciekawe bardzo
jak patrzę na obraz który tu waterhouse zostawił to moze tam właśnie może tam jest to stanowisko dowodzenia-ale chyba nie w zwykłych niszczycielach , zobaczce ten ścigający falcona

07.10.2004
00:12
[41]

Ward [ Generaďż˝ ]

a tutaj widać ze te okna są ustawione w półkole co najmniej
nie są płasko umieszczone z przodu wieży dowodzenia a jeśli nie tam to gdzie ?
moze jednak z przodu ale nie widziałem tego w tym miejscu nigdy
poszukam dokładniejszego zdjęcia , chyba ze ktoś ma to popatrzę jeśli coś dokładnie tam widać to znajdziemy wyjaśnienie

07.10.2004
08:27
[42]

Ben_K [ Pretorianin ]

Long ---> Zapominasz, ze namierzenie źródła nastąpiło tylko raz i w czasie strzałów DS nie trzeba było robić tego ponownie. To wyjaśnienie dlaczego lecieli jak po sznurku, a teraz wyjaśnienie dlaczego tak szybko. Aby odpowiedzieć na to pytanie wystarczy porównać skale DS II z Sokołem, pamiętając że stacja miala wielkość małego księżyca, po takim porównaniu odrazu widać, że Soków przypominał pchłe ale nie na psie tylko na mamucie. Dziwniejsze może się wydawać tylko to dlaczego TIE Tightery ścigające Sokoła rozbijały się o ściany skoro były jeszcze mniejsze.

Co do floty imperialnej to określenie atakuj statek dowodzenia można by przetłumaczyć na atakuj największy statek, pozatym każdy rebeliant od poraszki na Hoth wiedział że statkiem dowodzenia jest Executor i doszukiwanie się ty błędu językowego ze strony Admirała Acbara jest śmieszne

07.10.2004
09:18
[43]

Long [ Generaďż˝ ]

Ben_K --> OK, załóżmy, że namierzyli rzeczone źródło wcześniej - nadal jednak uważam, że nie dolecieli do głównego reaktora. Lot trwał zbyt krótko, a podejście wykonano od najbardziej oddalonego od środka stacji punktu. Droga do centrum była by o połowę krótsza od strony nieukończonej. Wniosek - zniszczyli nie ten reaktor co trzeba, a eksplozja całej stacji to już gruba bujda. A rozbijające się mysliwce to kolejny element lucasowskiej propagandy przeciwstawiającej rebelianckich supermenów imperialnym nieudacznikom. Każdy, kto grał w "TIE-Fightera" wie, że maszynka ta ma taką zwrotność, że może na pełnej szybkości przelecieć przez zapchaną i pogiętą rurę od odkurzacza. No ale nie w pościgu za Falconem, oczywiście... :/ Żenujące.

Jakoś ten rozkaz Ackbara słabowicie był wykonywany - widział ktoś, aby atak został przeprowadzony przez coś jeszcze niż tylko przez samotnego A-Winga? Cuda, panie, cuda się tam musiały dziać. Chyba jednak atakowali jakiś inny okręt dowodzenia. Nawet Han Solo nie był wcale przekonany czy to aby okręt Vadera - "Jest wiele okrętów dowodzenia" powiedział.

07.10.2004
12:53
smile
[44]

olivier [ unterfeldwebel ]

Wszystkie te konstrukcyjne nieścisłości stają się jasne jeśli uświadomimy sobie że najpierw powstały imperialne niszczyciele w filmie wraz ze wszystkimi ujęciami, a dopiero później dopisano ich konstrukcję niejako na siłę i niezależnie, bo przecież gdyby GL z ekipą miał projektować statki kosmiczne począwszy od śrubki to zapewne pracowal by w nasa, a nie reżyserował. Ale cóż ten świat jest tak rzeczywisty że chwilami zapominamy że to jednak nie rzeczywistość.

07.10.2004
13:16
smile
[45]

olivier [ unterfeldwebel ]

Któż jednak nie lubi się poddać dywagacjom w temacie SW:p Ja specjalistą w dziedzinie SWowego sprzętu nie jestem, jednak pojazdy kosmiczne z twórczosci pana GL zawsze mnie fascynowaly, do tego lubię nieco filozoficzne spojrzenie na pewne rzeczy. W skrócie można napisać że każda nieścisłość ma tak samo powody być autentyczna jak i tylko taką się nam wydawać. Świat SW jest tak obszerny że siłą rzeczy jego pokazanie w filmie moglo objąć wiele rzeczy tylko wyrywkowo. Udowodnię to na przykłądzie chociażby manewrowania myśliwców w szybie reaktora, któż da glowę że Sokół Milenium nie miał w systemie sterowania wprzęgnietej krzemowej plytki o wymiarach 1 cm X 1cm zapewniajacy stabilizację lotu w wyjątkowo ograniczonym przestrzennie środowisku, że niby nie mogl mieć? A to juz tylko kwestia umyslu pana Lucasa bo on to wszystko wymyślił:p Han Solo wiele czasu poświęcil nad dopracowaniem Sokola i często widzimy jego i Chewbace majstrujacego w filmie, zresztą ten statek był już dość słynny w całym imperium zapewne nie tylko na skutek dokonanń jego pilotów. Zresztą już w EV widzimy Sokoła Milenium manewrującego sprawnie wewnątrz wielkiego meteorytu. Trudno sądzić jak wyglądała kwestia manewrowania w takich warunkach Tie Fighterów, a szczególnie ich pilotów. Jak widzicie wodze fanatazji rodzą wiele wątpliwości acz i oddalić je jednocześnie potrafią jak zapewne powiedzial by Yoda:)

07.10.2004
13:24
smile
[46]

garrett [ realny nie realny ]

olivier --> zażartuje , że o tym jak bardzo Sokół Millenium był znany w Imperium świadczy reakcja Księżniczki Lei czy wcześniej Luka na jego widok w docking bayu na Tatooine :))))

07.10.2004
14:24
[47]

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]

Long----->

Ackbar:Once the shield is down, our(..) fighters fly into the superstructure and attempt to knock out the main reactor.

Lando: Now lock onto the strongest power source.

Sojusz znał plany DSII "wielu Bothan" zgineło aby je dostarczyć

Chyba rzeczywiście musisz zobaczyć film jeszcze raz :->

Co do samego superlasera etc.... DSII nie mogła strzelać w trybie ciągłym - więc wystarczył moment aby namierzyć najsilniejsze źródło energii. Ciekawa jest jednak Twoja teoria, że broń wytwarza więcej energi niż jej zasilanie....

Idźmy dalej.

Ciekawa jest liczba 450 km - ja słyszałem o równie intersującej - 160 km. Poza tym...czy promień=średnica?


"Do reaktora dolatują jednak bardzo szybko (a widzimy, że nie lecą z prędkością światła) i równie szybko wylatują. Sorry, ale na odcinku 450 km nie zdołali by prześcignąć fali uderzeniowej wybuchu"

Znasz więc dokładne prędkości/warunki etc? Podziel się, bo przecież musiałeś wszystko precyzyjnie wyliczyć. Oczywiście czas lotu zmierzony w filmie nie musi sie równać rzeczywistemu - widzieliśmy najprawdopodobniej (ze względów filmowo-dramatycznych) tylko najbardziej emocjonujące fragmenty przelotu.


Wniosek? Ano wcale do głównego reaktora nie dolecieli - trafili co najwyżej jakiś pomocniczy reaktor tuż pod powierzchnią Gwiazdy"

Mam nadzieję że to jednak żart.

"Nawet Han Solo nie był wcale przekonany czy to aby okręt Vadera - "Jest wiele okrętów dowodzenia". "

Hmm.... flota Imperium pod Endorem składała się z Executora i kilkunastu niszczycieli. Rzeczywiście trzeba geniusza, aby wywnioskować który z nich może być okrętem dowodzenia. Co do samego wykonywania rozkazu ...to że nie widzimy działań całej floty, a tylko kilku myśliwców, wcale nie oznacza że takich działań nie było - nie zostały tylko pokazane.

Juzio------>
"SW to cudo stworzone przez geniusza" i "rażą mnie błedy i wypaczenia". To są chyba twierdzenia sprzeczne ze sobą. Dzieła geniusza są bezbłedne.

07.10.2004
15:15
smile
[48]

Juzio [ Generaďż˝ ]

Waterhouse--> a dlaczego sprzeczne?, patrze na SW z pkt widzenia pro-imperialnego . To tak jak z Noblem - stworzyl dynamit i jest uważany za geniusza, np taki przedsiebiorca ( analogicznie rebeliant ;) ) bedzie mu cholernie wdzieczny bo zamiast budować rok, zbuduje to samo w pół roku, a taki górnik któremu uper..oli rękę powyżej łokcia już taki szczęśliwy nie będzie, mimo że w dalszym ciągu uważa Nobla za geniusza :DDD

A porównań nie bież na serio ;P

07.10.2004
18:35
[49]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

olivier -->"świat jest tak rzeczywisty że chwilami zapominamy że to jednak nie rzeczywistość."

I tu jest pies pogrzebany.

Juzio - To nie patrz z punktu widzenia pro-imperialnego, tylko z obiektywnego. Napisałeś: dla wytrwalych mozna by np przeanalizowac skutki uderzenia boeinga w WTC i porownac jakie by mogly by byc skutki uderzenia mysliwca w mostek SSD. Watpie ze mozna by bylo wysnuć wniosek ktory by poparl obraz pokazany przez GL . Ja radzę obejrzeć parę ataków kamikaze i ich skutków. I dzięki temu wysnuć wnioski. Jeden malutki Reisenik mógł uruchomić reakcję łańcuchową zdolną zniszczyć cały okręt. Sam Egzekutor nie musiał być mocno uszkodzony. Rozwalono sterowanie i to wystarczyło, chaos na pokładzie i okręt zdryfował na DS.

Ward - Odsyłam do umiejscowienia stanowisk dowodzenia na rzeczywistych okrętach np. z IIWŚ. Wcale nie były najwyżej, nie było takiej konieczności.

ACKBAR
We've got to give those fighters more time.
Concentrate all fire on that Super Star
Destroyer.

No proszę. A niektórzy piszą tutaj: Ackbar wydał rozkaz skoncentrowania ognia na okręcie dowodzenia - tyle, że nie wiadomo na którym
Proponuję zapoznać się ze scenariuszami. Mogę je wysłać na maila jak ktoś będzie chciał. I obejrzeć filmy raz jeszcze.

07.10.2004
21:13
smile
[50]

olivier [ unterfeldwebel ]

garrett. Chodziło mi o czasy późniejsze po uwolnieniu Lei i zniszczeniu pierwszej Gwiazdy Śmierci, do tego czasu to Han i jego statek znany był dobrze co najwyżej łowcom nagród...

07.10.2004
22:17
smile
[51]

Long [ Generaďż˝ ]

waterhouse -->
Sojusz znał plany DSII "wielu Bothan" zgineło aby je dostarczyć
Mnie się wydawało, że chodziło o dane na temat lokalizacji DS2. Sprawdzę.

więc wystarczył moment aby namierzyć najsilniejsze źródło energii
Przy założeniu, że emisje głównego reaktora nie były tłumione przez konstrukcję stacji, ani też nie istniało żadne ekranowanie. Co wydaje mi się mało prawdopodobne. Rozkaz Ackbara nadal nie tłumaczy, dlaczego nie polecieli krótszą drogą (nie chronioną przez żadne "powierzchniowe środki p-lot."

Ciekawa jest jednak Twoja teoria, że broń wytwarza więcej energi niż jej zasilanie....
Ale jest prawidłowa :) Superlaser nie był zasilany bezpośrednio przez główny reaktor - energia zużywana na strzał była gromadzona w kondensatorach stanowiących sporą część kadłuba. Gdyby laser zasilał bezpośrednio reaktor, to nie było by problemów z prowadzeniem ciągłego ognia. Stąd też wynika, że energia jednorazowo uwalniana przy strzale była dużo większa niż ta na bieżąco wytwarzana przez reaktor.

Ciekawa jest liczba 450 km - ja słyszałem o równie intersującej - 160 km.
Opieram się na informacjach zawartych w Technical Commentaries na theforce.net. Źródło jest wiarygodne, gdyż oficjalne czynniki uznały, że ich obliczenia prawidłowych rozmiarów superniszczyciela były dokładniejsze, niż oficjalnie opublikowane dane.

Mam nadzieję że to jednak żart.
Bynajmniej :)

flota Imperium pod Endorem składała się z Executora i kilkunastu niszczycieli.
to że nie widzimy działań całej floty, a tylko kilku myśliwców, wcale nie oznacza że takich działań nie było - nie zostały tylko pokazane.
Odbijam piłeczkę. Skoro sam twierdzisz, że nie wszystko pokazano, to skąd wiesz, że grup takich jak ta skupiona wokół Executora nie było kilka albo i więcej? Solo wcale nie miał pewności, że to aby na pewno Executor - może te "wiele okrętów dowodzenia" po prostu widział podczas przelotu?
Ackbar też nie nakazuje konkretnie ataku na Executora - każe atakować jakiś superniszczyciel. No i nie widzimy tego ataku, a sam Executor wygląda na niezbyt napastowanego - co akurat widzimy.

Viti -->
To nie patrz z punktu widzenia pro-imperialnego, tylko z obiektywnego.
Toteż staramy się jak możemy - ale mamy prawo kwestionować prawdziwość pokazanej nam wersji wydarzeń, gdyż film jest otwarcie pro-rebeliancki i nawet nie udaje obiektywizmu.

Ja radzę obejrzeć parę ataków kamikaze i ich skutków. I dzięki temu wysnuć wnioski. Jeden malutki Reisenik mógł uruchomić reakcję łańcuchową zdolną zniszczyć cały okręt.
No to proszę jeszcze raz przyjrzeć się tym atakom :) Czy jakiś pojedynczy kamikaze zniszczył kiedyś pancernik? Nie. A co potrafił zniszczyć? Lotniskowiec (i to mniejszy, żaden lotniskowiec floty nie został zatopiony przez pojedynczego kamikaze) - praktycznie nieopancerzony okręt wyładowany po brzegi benzyną i materiałami wybuchowymi. Oczywiście taki A-Wing/kamikaze może i by rozpruł nieopancerzony, choć wielki, transportowiec, ale żeby od razu najpotężniejszy okręt wojenny w galaktyce? Przypominam, że Yamato potrzebował trafień kilkunastu torped i o wiele większej ilości bomb aby zatonąć. Rodney i Prince of Wales zmieniły Bismarcka w kupę złomu, a on i tak nie chciał tonąć. Naprawdę ciężko jest zniszczyć coś dużego, opancerzonego i zaprojektowanego z myślą o ciężkiej walce z równorzędnym przeciwnikiem. No i jeszcze kwestia skali. Reisen ma gabaryty zbliżone do A-Winga i jest w stanie zniszczyć 200-metrowy, słabo opancerzony i delikatny okręt. SSD ma 18 000 metrów, nie jest ani delikatny, ani słabo opancerzony. Bądź obiektywny :)

Concentrate all fire on that Super Star Destroyer.
UP :) "that" - tamten, czyli który? Przecież nie pokazano całego "pola bitwy" (co słusznie zauważą waterhouse), a Executor nie został wymieniony z imienia...

07.10.2004
23:46
smile
[52]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Long - Nie podobają ci się Gwiezdne Wojny? Nakręć swoje.

...Nie jeden w historii był przypadek unieruchomienia dużego okrętu pojedynczym trafieniem. Dlaczego zakładacie, że okrętami dowodzenia mogły być tylko niszczyciele typu Super? Czy ta funkcja była zakazana dla innych typów?

"mamy prawo kwestionować prawdziwość pokazanej nam wersji wydarzeń, gdyż film jest otwarcie pro-rebeliancki"
...Zaraz zostanie zakwestionowane istnienie GW. To wszytko co widzimy to tylko pokaz iluzji w wykonaniu Copperfielda. :-/

08.10.2004
08:28
[53]

Ben_K [ Pretorianin ]

Long ---> Który okręt w/g Ciebie wygląda na okręt dowodzenia

08.10.2004
08:29
[54]

Ben_K [ Pretorianin ]

------> druga fotka

08.10.2004
08:31
[55]

Ben_K [ Pretorianin ]

Co do wypowiedzi Hana, że jest wiele okrętów dowodzenia to powiedzcie mi co może wiedzieć o aktualnych siłach zbroinych człowiek który wcześniejsze 3 lata spędził w carbonicie wisząc na ścianie w pałacy Jabby.

08.10.2004
08:42
smile
[56]

Long [ Generaďż˝ ]

Viti -->
Nie podobają ci się Gwiezdne Wojny? Nakręć swoje.
Cóż za błyskotliwa riposta...

...Nie jeden w historii był przypadek unieruchomienia dużego okrętu pojedynczym trafieniem
Przez kamikaze? Przykład proszę.

Dlaczego zakładacie, że okrętami dowodzenia mogły być tylko niszczyciele typu Super? Czy ta funkcja była zakazana dla innych typów?
Nikt tak nie twierdzi, a z pewnością nie ja. Istnieją solidne podstawy, aby przypuszczać, że istniała wersja zwykłego ISD przystosowanego do pełnienia liczniejszych niż zazwyczaj funkcji komunikacyjno-dowódczych. Niemniej rozmawiamy o zniszczeniu Executora - a to z pewnością był okręt dowodzenia klasy SSD.

Zaraz zostanie zakwestionowane istnienie GW.
Nie sądzę. Natomiast zaraz zacznę kwestionować twoje rozumienie specyfiki zasad kierujących naszymi dyskusjami w tym wątku :/

08.10.2004
08:54
smile
[57]

Long [ Generaďż˝ ]

Ben_K -->
Który okręt w/g Ciebie wygląda na okręt dowodzenia
Eeee... Nooo... Yyyy... Hmmm... Ten w kształcie kulki z dwoma panelami?
Ben, zacytowany powyżej fragment scenariusza z rozkazem Ackbara nie pozostawia wątpliwości, że kazał strzelać do jakiegoś SSD - ja się jednak upieram, że nic nie wskazuje na to, aby celem był akurat Executor.

Co do wypowiedzi Hana, że jest wiele okrętów dowodzenia to powiedzcie mi co może wiedzieć o aktualnych siłach zbroinych człowiek który wcześniejsze 3 lata spędził w carbonicie wisząc na ścianie w pałacy Jabby.
Pewnie może wiedzieć to, co mu powiedziano przy okazji awansu na generała i w odprawach przed misją o krytycznym dla rebelii znaczeniu. Naprawdę sądzisz, że pozwolono mu trwać w błogiej ignorancji?

08.10.2004
10:03
smile
[58]

Juzio [ Generaďż˝ ]

Witam

Cieżka sprawa z tym okretem dowodzenia. Teoretycznie moze byc to SSD, ale rowniez moze to byc kazdy inny ISD. Przez analogie moge podac przyklad pancernych sil niemieckich podczas 2 ww. Niektore czolgi byly przerabiane na czolgi dowodzenia ( dodatkowe radiostacje , anteny i lornetki montowano kosztem uzbrojenia , dochodzilo nawet do tego ze w miejsce dziala montowano atrapy , byle by tylko wygladal jak zwykly model czolgu ) i nie byly to najwieksze czolgi bo szkoda by bylp poswiecac ich sile ognia na radiostacje. Z rególy byly to pzkw II, III a czasami IV, choc oczywiscie zdarzaly sie modele wyższe jednak były to sporadyczne przypadki.
Oczywiscie trudno brac to doslownie ze na okrecie liczacym 4 km ktos wymontuje baterie turbolaserow zeby wstawic kilka urzadzen komunikacyjnych.
W przypadku bitwy nad Endorem trzeba by przyjąć że okrętem dowodzenia jest ten okręt na którym przebywa głównodowodzący , ale kto nim jest ?, Vader, Piett, czy może sam imperator? .
Generalnie to tylko kwestia nazewnictwa. Myślę że okrętem dowodzenia był SSD ale tylko !! w momencie przebywania na nim Vadera, w momencie udania się na inny okręt powienien on zmienić status tak jak jest w przypadku zwyczajów marynarki wojennej ( tak mi sie wydaje , znawców proszę o poprawienia, ew potwierdzenie ). Czyli w czasie trwania bitwy okrętem dowodzenia była ... Gwiazda Śmierci. Jest jeszcze możliwość że Vader przekazał dowodzenie Piettowi kiedy udał sie na endor, a wtedy okrętem dowodzenia byłby SSD.
Podobno w czasach bitwy nad Endorem w słuzbie byly 4 SSD, w filmie widzimy jeden, nie wiadomo czy w samej bitwie nie brały udział inne jednostki tego typu. Jednak moim zdaniem mało prawdopodobne aby było ich więcej. Siła użyta do zamkniecia pułapki była i tak wystarczajaca. No ale pewne zdarzenia ( np zapis w scenariuszu ;P ) pokrzyzowaly plany Imperatora.
Ackbar wydal rozkaz ataku na SSD i moim zdaniem jest to wlasnie Egzekutor. Admirał przecież nie musiał znać nazwy tego okrętu , a nawet jesli znał to nie musiał jej wymieniać bo egzekutor i tak był jedynym SSD w tym miejscu. Szkoda że nie została pokazana walka SSD z kilkoma MC-80, rozwiązało by to wiele spornych kwesti. Dodatkowo GL mógłby ukazać kilka scen z pokładu SSD , ew jakieś rozmowy oficerów na temat sytuacji. A tak wszystko jest ukazane za szybko - rozkaz ataku, uderzenie pojedynczego mysliwca, a potem po ogromnej eksplozji prawie całej wieży ( rozumiem że myśliwiec miał pewne zapasy paliwa i zapewne jeszcze kilka torped, ale żeby tak wysadzić wieże kosmicznego !! opancerzonego okrętu bojowego !! ) szybkie zejście w stronę DS . Za szybko, za mało dokładnie, za dużo miejsca na spekulacje :)

A co do nakrecenia wlasnych GW to czemu nie, pewnie ze chcialbym to zrobic, Long mysle że tez, tyle ze seria by sie skonczyła na New Hope :), ew. mozna by nagrac jescze jedna czesc pokazac jak imperium rozprawia sie z resztkami rebeli :DD

Pozdrawiam

08.10.2004
10:44
[59]

Storm Shadow [ Semper Fidelis ]

...Nie jeden w historii był przypadek unieruchomienia dużego okrętu pojedynczym trafieniem
Przez kamikaze? Przykład proszę.


Heh.. np. Independence Day i F18.

08.10.2004
10:51
[60]

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]

Long----->

Mnie się wydawało, że chodziło o dane na temat lokalizacji DS2. Sprawdzę.

Proponuję przeczytać Shadows of the Empire.

Przy założeniu, że emisje głównego reaktora nie były tłumione przez konstrukcję stacji, ani też nie istniało żadne ekranowanie.

Życzę powodzenia w ekranowaniu takiej konstrukcji. Na dodatek takie ekranowanie byłoby niezwykle przydatne, zwł. kiedy stacja byłaby już ukończona. Oczywiście reaktor posiadał pewnego rodzaju zabezpieczenia, chroniące załogę, ale wytłumienie emisji energerycznej etc. czegoś takiego nie wydaje mi się możliwe.

Juzio------>


dlaczego nie polecieli krótszą drogą (nie chronioną przez żadne "powierzchniowe środki p-lot."

Tutaj akurat się zgodzę - to były chyba tylko wymogi scenariusza. Ale można też przyjąć założenie, iż biorąc pod uwage stan konstrukcji etc, tylko taka a nie inna ściażka dolotu gwarantowała wlot do komory reaktora.

Superlaser nie był zasilany bezpośrednio przez główny reaktor - energia zużywana na strzał była gromadzona w kondensatorach stanowiących

Zakładając że "superlaser" to jedynie zwiększona wersja zwykłego lasera, to ta teoria mogłaby być poprawna (chociaż np. w prototypie DS nie ma kondensatorów zajmujących "sporą część kadłuba", ale to nie ma znaczenia, prawda?). Sądzę jednak że broń na DS funkcjonowała na nieco innych podstawach...

PS

W "Ilustrowanym przewodniku po broniach i technice GW" czytamy " Rdzeń energetyczny DS potrzebował całego dnia na zgromadzenie ładunku zapewniającego superlaserowi oddanie strzału odpowiedniej mocy.

to skąd wiesz, że grup takich jak ta skupiona wokół Executora nie było kilka albo i więcej?

Przed starciem pokazano ładny panoramiczny widok floty.... Żadne kanoniczne (np. Adm. Thrawn) i nie-kanoniczne źródła nie wspominaja o innym SSD pod Endorem.

w momencie przebywania na nim Vadera, w momencie udania się na inny okręt powienien on zmienić status tak jak jest w przypadku zwyczajów marynarki wojennej ( tak mi sie wydaje , znawców proszę o poprawienia, ew potwierdzenie ).

To nie Air Force One ;-) Poza tym to można przenosić flagę (i czasem np. portret cesarza ;-), ale raczej nie funkcję. Okrętem flagowym może być w pewnych sytuacjach każdy okręt floty.

08.10.2004
10:52
[61]

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]

wdał się bład edycyjny ;-) miało być oczywiście

Juzio------>w momencie przebywania na nim Vadera, w momencie udania się na inny okręt powienien on zmienić status tak jak jest w przypadku zwyczajów marynarki wojennej ( tak mi sie wydaje , znawców proszę o poprawienia, ew potwierdzenie ).

To nie Air Force One ;-) Poza tym to można przenosić flagę (i czasem np. portret cesarza ;-), ale raczej nie funkcję. Okrętem flagowym może być w pewnych sytuacjach każdy okręt floty.

08.10.2004
10:59
[62]

Storm Shadow [ Semper Fidelis ]

waterhouse ----->> okrętrem flagowym moze byc nawet i ponton kiedy nie ma innego wyjscia :)

08.10.2004
11:00
[63]

olivier [ unterfeldwebel ]

Poza tym, Vader w rzeczonej bitwie nie dowodził flotą, jeśli już to chyba Admirał Piett.

08.10.2004
11:20
[64]

Long [ Generaďż˝ ]

waterhouse -->
Życzę powodzenia w ekranowaniu takiej konstrukcji
Przy stacji o rozmiarach małego księżyca? Czemu nie?

Co do superlasera - opieram się na planach i danych z "Death Star Technical Companion". Kondensatory gromadzące energię tworzoną przez rdzeń zajmowały w DS1 około połowy kubatury stacji. Sam z resztą piszesz, że energia musiała być gromadzona - czyli jakaś forma kondensatorów istniała.

Żadne kanoniczne (np. Adm. Thrawn) i nie-kanoniczne źródła nie wspominaja o innym SSD pod Endorem.
Ojoj :) Raz piszesz, że wprawdzie nie pokazano ostrzału Executora, ale "w domyśle" on był, a teraz dla odmiany powiadasz, że jak czegoś nie pokazano lub nie opisano, to tego nie było. No więc jak? Albo przyjmujemy założenie, że opieramy się wyłącznie na tym co piszą i pokazują (i wtedy ostrzału Executora nie było), albo pozwalamy sobie na szerszą interpretację.

Juzio -->
Szkoda że nie została pokazana walka SSD z kilkoma MC-80
No, tego woleli raczej nie pokazywać, bo wynik bitwy by się nie zgadzał :) W oparciu o mechanikę i parametry okrętów przedstawione w "Star Wars RPG 2nd Ed." przeprowadziłem kiedyś symulację walki 1xSSD vs. 12xMC80. Po pierwszej rundzie SSD nie został nawet zadrapany, a po drugiej stronie zostało tylko 6 ciężko uszkodzonych okrętów (reszta wyparowała). Baaardzo nierówne szanse :)

A co do nakrecenia wlasnych GW to czemu nie, pewnie ze chcialbym to zrobic, Long mysle że tez, tyle ze seria by sie skonczyła na New Hope :), ew. mozna by nagrac jescze jedna czesc pokazac jak imperium rozprawia sie z resztkami rebeli :DD
O nie! Ja bym pokazał zgniecenie rebelii z wszelkimi detalami - co najmniej 10 części filmu i serial telewizyjny!

08.10.2004
13:20
smile
[65]

Ward [ Generaďż˝ ]

Long - jak mieli sprzęt by namierzać ślady życia w kapsułach to chyba jakieś szumonamierniku (hee-hee) miały statki rebeli by namierzyć ten teaktor. Gościa który budował nową gwiazdę śmierci powinni poćwiartować bez znieczulenia za to ze tyle materiału zamówił a jednej solidnej kratownicy w szybie nie przewidział do montażu

czy zgadzacie się z tym że punkt dowodzenia nie był we wierzy niszczyciela ?
bo chyba te moje zdjęcia to pokazały dokładnie - no chyba ze ktoś ma dokładniejsze i coś innego na nich widać
skoro mowa o okręcie dowodzenia to gdzieś jest napisane że więcej ich było w czasie tej bitwy ?
mnie się o uszy nic takiego nie obiło ale może ktoś ma wgląd do tajnych kronik imperialnych i wie lepiej ;->

Storm shadow - a co to ten Independence Day i F18.[/] kogo i czym tam unieruchomili ?

i kto napisał o jakiś fluidach rozsyłanych przez Imperatora ? To we flocie sami zahipnotyzowani mieli dowodzić ?
to jakaś propaganda rebeliancka :->

08.10.2004
17:39
[66]

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]

Long---->

1.Ekranowanie. Nie ma żadnego sensu ekranowanie DS - czyli wytłumianie wszelkiej emisji "energetycznej". Gotowa stacja nie miała być łodzią podwodną niepostrzeżenie zbliżającą się do celu. Poza tym trudności techniczne przy tak gigantycznej konstrukcji byłyby prawdopodobnie nie tylko nie do przezwyciężenia, ale też sama tłumiąca (czy to pasywnie czy też aktywnie) struktura(y) miałyby ujemny wpływ na osiągi/funkcjonalnośc/bezpieczeństwo stacji.
2.Superlaser niemal na pewno nie działał na zasadzie identycznej ze zwykłym turbolaserem. Dlatego też sądzę iż tak specjalistyczna konstrukcja jak kondensatory nie istniała. Zdanie z "Przewodnika" dobrze to ilustruje, gdyż można go zrozumieć jako "Rdzeń DS potrzebował całego dnia na przygotowanie do strzału - czyli na osiągnięcie odpowiedniej mocy operacyjnej" Nawet gdyby "kondensatory" czy też urządzenia gromadzące energię istniały, zdanie to wskazuje na to iż były częścią samego rdzenia. Ergo - ich sygnatura energetyczna byłaby tożsama z sygnaturą rdzenia. Nie ma więc mowy o zakłóceniach. Wspominanej przez Ciebie pozycji nie czytałem, nie mogę więc wypowiadać się o jej zawartości. Ale podobno analizujemy tylko to co widzimy ;-) więc problem kondenasatorów, ulega, jakby to ładnie ując "kondensacji".
3. Od dawna pozwalamy sobie na szerszą interpretację, ale nawet bez uwag Thrawna absurdalne wydaje się założenie iż Imperium dyposnowała aż dwoma SSD pod Endorem. Układ floty *pokazany* na początku wskazuje, iż centralnym okrętem tej grupy bojwej był właśnie "Executor". Przybycie innej grupy bojowej, skoncentorwanej wokół innego SSD nie zostało nigdzie w filmie/książcewspomniane, możemy więc założyć że nie miało miejsca. Co do np. ostrzału Egzekutora...sądzisz że rozkazy Ackbara nie zostały wykonane?


Co do samego A-winga.... przypominam że USS Stark został ciężko uszkodzony przez *dwie* rakiety Exocet... Przypominam też że SSD nie został zniszczony przez jednego A-winga. Był wcześniej obiektem ostrzału wielu cieżkich okrętów Rebelii. Lucas nie pokazuje jednek tego, gdyż zaburzyłoby to tok przyjętej przez niego narracji. Podobnie jak pokazywanie jaki jest zasięg rażenia detonatora termicznego ani w jaki sposób działa hipernapęd.
Szkoda jednak że bitwa flot pod Endorem została potratkowana tak a nie inaczej...ale jestem też pewien że kilku scen CGI Lucas NIGDY do niej już nie doda (bo to byłoby zbyt sensowne).

08.10.2004
17:41
smile
[67]

eJay [ Gladiator ]


Dzisiaj wygrzebalem z szafy jakas stara plytke z demami. Patrze a tu Force Commander!. Zainstalowalem, pogralem. Gierka taka sobie, szybko sie nudzi:/ Jednak to co mnie dobilo to muzyka??? Co oni zrobili z Imperial March??? Toz to polacznie metalu z jakims Disco Polo:/

08.10.2004
18:41
[68]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Long ->Przez kamikaze? Przykład proszę. Nie napisałem kamikaze, napisałem "trafieniem".

08.10.2004
23:24
[69]

Zdzisiek [ Generaďż˝ ]

nie wiem czy ktos z Was to czytal ale...........

Nadszedł długo wyczekiwany przez fanów Star Wars dzień. W dniu dzisiejszym na półkach sklepowych pojawiła się gra BattleFront (169 zł). Szybko okazało się, że ta gra jest rewolucyjna - ale w sensie afer wydawniczych. Otóż LEM podał błędny , przez co nie można uruchomić instalacji ! Firma tłumaczy się, że dostała niepoprawny kod z LucasArts (ale skoro tak, to jest to spore niedbalstwo - nie sprawdzić, czy gra chodzi poprawnie przed wydaniem). Na poprawny musimy niestety poczekać do poniedziałku - wtedy powinna przyjść odpowiedź z LA, albo posłużyć się kodem wygrzebanym przeze mnie z sieci.

09.10.2004
01:22
smile
[70]

Lim [ Senator ]

Witam szanownych kolegów !
zdawałoby się niewinne pytanie quizowe zamieniło się z niezwykle interesującą dyskusje - co dziwić nie powinno zważywszy ilu znakomitych znawców tematu spotyka się TU w Senacie .
Jutro dodam do tej dyskusji kilka swoich uwag . Odnośnie nieszczęsnego wydawcę Battlefrontu to mam nadzieję ze żadnej gry Star Wars firma ta nie będzie próbowała wydać
raz , ze względu na skandaliczne zachowanie przy okazji wydania BF : dwa - z powodu prozaicznego bardzo, ceny gier LEM'a skutecznie zniechęcają fanów spragnionych posiadania oryginalnego klucza. Trudno wymagać by gra została wydana w jakiejś edycji typu ,, dobra i tania '' ale 170 złotych to przesada , pozostaje żywić nadzieję że w super-hipermarketach BF szybko trafi na stoisko promocji :)
Mam też wiadomość : pojawił się patch 1.01 który niesie następujące zmiany :
- Improves NAT negotiation for online games which may help improve multiplayer performance.
- Minor fix to server browser screen.
- Corrects an issue with connecting via GameSpy Arcade.
- Corrects an issue with losing connection to the host after Task-Switching.
- Added planet names at Planet Loading Screen.

jeśli ktoś z Was zainstalował ten patch (w co niestety wątpię) proszę o informację co on dokładnie wnosi do gry z punktu widzenia ,,przeciętnego'' użytkownika .
Przypominam o tym że jutro TVN7 emituje kolejny odcinek znakomitego retro serialu SF Kosmos 1999
jaka to była odległa data dla twórców serialu ;)
Zdzisiek - może podasz jakieś szczegóły z ,,pierwszej'' ręki ?

09.10.2004
07:32
[71]

Zdzisiek [ Generaďż˝ ]

prawdopodobnie gra zostanie cofniete ze sklepow i wyjdzie w przeciagu najblizszych dwoch tydogni z poprawionym kluczem. podobno SWB posiada dwa klucze. jeden do instalki a drugi do MP. problem jest z tym do instalki. on WCALE nie został wydrukowany.

sam tez tego sie doczytalem wiec mam nie potwierdzone dane. #$%^ czekam na ta gre i czekam i jeszcze teraz taki numer. dzis bede w empiku moze uda sie kupic.

09.10.2004
12:54
[72]

Zdzisiek [ Generaďż˝ ]

LEM twierdzi ze 7.10 wyslal za pomoca kurierow gry do sklepow. poki co w paru empikach w warszawie nie ma tego

09.10.2004
22:26
smile
[73]

Lim [ Senator ]


Panowie - wygraliśmy !
Dudek bronił rewelacyjnie , Rasiak mocno nie przeszkadzał - tym bardziej że zastąpił go Franek który strzelił 3 gola - choć trochę na raty .
Cała galaktyka się raduje ;)

Wielkie brawa !
Jutro odwiedzęm kilka sklepów w poszukiwaniu gry - choć nie jestem w tej chwili przekonany co do zakupu... myśl że LEM zarobi na mnie budzi mój niesmak :)

10.10.2004
02:18
[74]

Zdzisiek [ Generaďż˝ ]

powiem to co wiem :) narazie nie radze kupowac
bylem w empiku gadalem z gosciem, gry dotarly do empikow i media marktow ale leza w magazynie bo nikt nie wie co z nimi zrobic.
sa 2 wyjscia

1- albo od poniedzialku lem bedzie dosylal cd-keye ktore beda dodawane do gry

2- trzeba bedzie zwrocic zakupiony egzemplarz i czekac na doslanie drugiego

jak dla mnie jedynym racjonalnym wyjciem jest poczekac do poniedzialku az LEM wkoncu cos zrobi poprawnie i dosle kody

LEM tlumaczy sie tym ze to LucasArts nie doslal kodow a prawda jest taka ze w pudelku sa kody ale........za krotkie :)

10.10.2004
09:53
smile
[75]

Ward [ Generaďż˝ ]

to powiedzcie jak to jest z battlefrontem
w sklepach jest dobra wersja czy ta z wadliwym kodem ?
bo coś mi się wydaje że lepiej na jakiś patch serwerowy będzie poczekać skoro LEM wszystko zrobił by premierę gry skompromitować- a raczej siebie
pamiętacie serię jedi knight ? jak wcześnie dało się grać na serwerach bez keya?
powoli i ja się zastawiam czy grę kupić od tych niekompetentnych wydawców

wracając do superniszczycieli to taka rzecz mi przychodzi do głowy
albo rebelia musiała przegrać bitwę o Endor a co najmniej walkę w rejonie w którym superniszczyciel przebywał -
albo jeśli nie przegrała to zaczyć może że superniszczyciel nie były taki silny, może był wielki ale np. dwa 3 razy silniejszy od zwykłego niszczyciela- czyli np. 4 krążowniki rebelianckie mogły mu sprawić niezły łomot który mógł się zakończyć takimi efektownymi sztucznymi ogniami jak w filmie :->

10.10.2004
10:05
[76]

Zdzisiek [ Generaďż˝ ]

Ward sprawa wyglada tak :

Zeby zainstalowac Battelfront potrzebujesz kodu (drugi kod jest do MP), LEM do pudelkow powkladal za krotkie kody. Na upartego w Empiku czy Media Markt kupisz gre no ale chyba nie pograsz. Na poczatku tygodnia LEM ma expresem dosylac poprawione kody.
Tak jak mi w Empiku gosciu powiedzial nie wiadomo co bedzie z egzemplarzami na magazynie. Czy beda zwrocone do dystrybutora czy dystrybutor dosle kody. Dlatego ja narazie tego nie kupowal, bo nie chce potem mi sie jezdzic po Warszawie do Lemu zeby wymienac gre. Podejrzewal skoro dystrybutor dal "d$%" to bedzie robil wszystko jak najszybciej zeby zeby juz z dobrym kodem gra byla w sprzedazy.

11.10.2004
12:28
[77]

Ward [ Generaďż˝ ]

fajnie- lem przechodzi powoli do historii jako najbardziej niezdarny wydawca gier
zawsze to jakaś sława - i pewnie winni są innia nie nasz drogi LEM
a świstak siedzi i zawija to w sreberka :->

zła nowina, słyszałęm rano a reraz przeczytałem -
W Nowym Jorku zmarł w niedzielę Christopher Reeve, słynny filmowy "Superman" - poinformowała w poniedziałek telewizja Fox. Powodem śmierci 52-letniego Reeve'a był atak serca.
Christopher Reeve popularność zdobył przede wszystkim rolą filmowego Supermana. Po upadku z konia na planie zdjęciowym 9 lat temu był niemal całkowicie sparaliżowany.
Obrażenia, jakie odniósł Reeve, były tak ciężkie, że aktor nie był w stanie samodzielnie oddychać i został podłączony do respiratora. Nie zrezygnował jednak z aktywnego uczestniczenia w życiu. Grał nawet w filmach m.in. w remake'u filmu Hitchcocka "Okno na podwórze".

11.10.2004
21:50
smile
[78]

Long [ Generaďż˝ ]

Ward -->
to zaczyć może że superniszczyciel nie były taki silny, może był wielki ale np. dwa 3 razy silniejszy od zwykłego niszczyciela- czyli np. 4 krążowniki rebelianckie mogły mu sprawić niezły łomot

Krążowniki calmariańskie miały po 48 baterii turbolaserowych i 20 dział jonowych. ISD (I) miał 60 baterii turbolaserów i 60 dział jonowych. Zaś w przypadku SSD, "Przewodnik po pojazdach GW" wspomina niezobowiązująco o "ponad tysiącu dział - turbolaserów, dział jonowych i wyrzutni pocisków". Dokładne liczby podaje "Imperial Sourcebook", ale szczegółów nie pamiętam - samych ciężkich turbolaserów i baterii turbolaserowych było chyba coś ok. 1200. Zapomnij o calmariańskich łupinkach :) Lucas coś mocno pokręcił...

11.10.2004
22:54
[79]

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]

Long----> poza tym, że te "tysiąc stanowisk artyleryskich" było równomiernie rozłożonych na dosyć sporej powierzchni. W związku z tym zwykły niszczyciel miał znacznie lepszy stosunek powierzchnia:liczba dział. W ogólnym chaosie panującym pod Endorem ta cecha konstrukcyjna działała dodatkowo na niekorzyść Executora.

11.10.2004
23:46
smile
[80]

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]

Ciekawa rzecz - dziś mija dokładnie 10,000 dni od pierwszego oficjalnego pokazu SW, który odbył się 25 maja 1977.....

I tym optymistycznym akcentem życzę Wam dobrej nocy ;-)


PS

Na theforce.net są jest już "opis" czy też transcript teasera ROTS!!!!

11.10.2004
23:53
[81]

Lim [ Senator ]

Ciekawe spostrzeżenie choć musze zaznaczyć że do tych liczb jestem nastawiony sceptycznie. Autorzy różnych przewodników wpadli w pułapkę pewniej gigantomanii w swoich opracowaniach. Najprościej rzecz ujmując logiczny wydaje się fakt ze większy okręt ma więcej dział , przewozi więcej myśliwców itd. - jednak czy przytaczane dane są całkowicie przekonujące ? Otóż skoro SD ma mieć kilkadziesiąt dział to SSD musiał mieć ich tysiące (?) W takim przypadku Gwiazda śmierci miała ich chyba jeszcze więcej ...hymm
Jednak w żadnej ze scen nie widzimy gwiezdnego niszczyciela prowadzącego ostrzał z kilkudziesięciu stanowisk jednocześnie - może wiec turbolasery nie były tam aż tak liczne ;)
Pamiętacie rozmowę pilotów X-Wingów ?
- ile mają dział ?
- około 20 na powierzchni i we wieżach
sądzę że stosując tą ,,przewodnikową miarkę'' to w tak newralgicznym punkcie powinno być tych dział ze dwie setki a nie dwadzieścia.
Czym więc SSD przewyższał SD poza rozmiarami ? Warto zastanowić się nad tym jeszcze i poszperać w źródłach oraz kadrach filmu.

Śmierć Christophera Reeva to smutna wiadomość, smutna tym bardziej że moje wizyty w kinie na początku lat '80 upływały pod znakiem Star Wars i Supermana właśnie - co prawda nie mogę nie wspomnieć o kinowych przygodach Old Surehanda, zaczytywałem się wtedy powieściami Karola Maya :) Ciekawe że próbując wyszukać gdzieś fotkę z Supermana nie mogłem nic znaleźć w sieci, rozumiem że to ,,stare'' filmy ale zdjęć z pierwszego z Alienów znalazłem wiele, trafiłem za to na wykaz filmowych dokonań Christophera Reeva, jest tego całe mnóstwo:
reżyser:
2004: Brooke Ellison Story, The
1997: In the Gloaming
aktor
2001: Tajemnice Smallville (Smallville) jako Dr Virgil Swann
1998: Okno na podwórze (Rear Window) jako Jason Kemp
1998: Toughest Break: Martin's Story, The jako Narrator
1997: Practice, The
1996: Without Pity: A Film About Abilities jako Narrator
1996: Step Toward Tomorrow, A jako Denny Gabrial
1995: Poza podejrzeniem (Above Suspicion) jako Dempsey
1995: Wioska przeklętych (Village of the Damned) jako Alan Chaffee
1995: Czarny lis (Black Fox) jako Alan Johnson
1995: Black Fox: Good Men and Bad jako Alan Johnson
1995: Black Fox: The Price of Peace jako Alan Johnson
1994: Miłosne wybory (Speechless) jako Bob 'Bagdad' Freed
1993: Okruchy dnia (Remains of the day, The) jako Lewis
1993: Wilk morski (Sea wolf (tv), The) jako Humphrey Van Weyden
1993: Morning Glory jako Will Parker
1992: Noises Off... jako Frederick Dallas/Philip Brent
1992: Koszmar w biały dzień (Nightmare in the Daylight) jako Sean
1992: Śmiertelne grzechy (Mortal Sins) jako Ojciec Thomas Cusack
1991: Śmiertelne sny (Death Dreams) jako George Westfield
1991: Bump in the Night jako Lawrence Muller
1990: Earthday Birthday jako It Zwibble
1990: Rose and the Jackal, The jako Allan Pinkerton
1989: Opowieści z krypty (Tales from the Crypt) jako Fred (gościnnie)
1988: Za kamerą (Switching Channels) jako Blaine Bingham
1988: Wielka ucieczka 2: Nieopowiedziana historia (Great Escape II: The Untold Story, The) jako Major John Dodge
1987: Superman IV (Superman IV: The Quest for Peace) jako Superman / Klark Kent
1987: Grand Knockout Tournament, The jako On sam
1987: Street Smart jako Jonathan Fisher
1985: Lotnik (Aviator, The) jako Edgar Anscombe
1985: Anna Karenina jako Wroński
1984: Bostończycy (Bostonians, The) jako Basil Ransome
1983: Superman III jako Superman/Clark Kent
1982: Śmiertelna pułapka (Deathtrap) jako Clifford Anderson
1982: Monsignor jako Flaherty
1982: I Love Liberty
1980: Superman II jako Superman/Clark Kent
1980: Gdzieś w czasie (Somewhere in Time) jako Richard Collier
1979: Muppety jadą do Hollywood (Muppets Go Hollywood, The)
1978: Superman jako Superman/Clark Kent
1978: Gray Lady Down jako Phillips
1976: Muppety (Muppet Show, The) jako on sam (gościnnie)
...zmarł świetny aktor i dzielny człowiek





12.10.2004
01:29
[82]

Karrde [ Pretorianin ]

Tak się zastanawiam kiedy w końcu (i czy w ogóle) nasi szanowni Senatorowie z frakcji Imperialnej zrozumieją, iż ich Imperium wcale nie było takie potężne jak chciało wyglądać. :) O ile pamiętam, zarzucali Republice korupcję, ale widać już nie pamiętają co się działo pod rządami poszczególnych gubernatorów (a jeżeli ktoś faktycznie nie wie, to mogę sporządzić dość długą i dokładną listę). Kłania się stare powiedzenie o belce w oku. ;)

Ale ad rem, czyli rzecz o Executorze.
Rozumiem tutaj próbe podważenia faktów przez szanownych Senatorów z frakcji Imperialnej, bowiem te (fakty) godzą w ich poczucie wielkości Imperium, jednak panowie, proszę - trzeba uczciwie przyznać: imperialni konstruktorzy też miewali złe dni. Do czego piję?
Otóż widzicie, patrząc z mojej perspektywy to wygląda tak. Pamiętając, iż okręty MC-80 były w stanie zagrozić ISD, możemy domyślać się, że kilka takich okrętów mogło przynajmniej ściągnąć osłony SSD skoncetrowanym ogniem, np. w okolicach mostka - do tego można dodać jeszcze stratę generatora tychże tarcz (ktoś wspominał, że te wieże to nie były generatory tarcz <- bullshit :) jedna z nich faktycznie była wieżą komunikacyjną, jednak druga to już czysty generator pól deflekcyjnych :) ).
No więc mamy SSD bez pól w okolicach mostka. Teraz dokładamy drugi fakt.
Otóż Sojusz Rebeliantów dysponował ukradzionymi przez Luke'a planami tego okrętu. Co prawda jest stwierdzone, iż analitycy rebelianccy nie doszukali się żadnych istotnych wad, jednak jest to powiedziane na jakiś czas przed bitwą. Być może do czasu BoE coś im się udało znaleźć, bądź też odczyty z pola walki pozwoliły im odkryć tę słabość "na bieżąco".
Słabość ta ma polegać na dość prostych założeniach - generalnie pychy imperialnych konstruktorów, którzy widać uważali, iż ich okręt jest niezniszczalny i nie potrzeba dodatkowych zabezbieczeń, takich jak... kontrola systemów okrętów z miejsca innego jak wieża mostka. (wybaczcie, że przerwę i inną dyskujse, ale mostek na 200% znajdował się na tej przemiłej wieży - chciałbym bowiem zauważyć, iż ściana tej wieży nie jest płaską powierzchnią - tu i ówdzie coś wystaje, np. lekko półokrągłe okna mostka).
Ok, ok, za dużo pisze - to cut the long story short, generalnie chodzi o utratę sterowania okrętęm. Ameryki nie odkryłem, ale panowie Senatorowie zapomnieli chyba o tej oficjalnej teorii, wysnuwając coraz to dziwniejsze własne.
No dobrze, nie można sterować okrętem, ale co z tego? Ano tyle, że okręt ten przebywał w pobliżu DSII, która, jak normalna planeta, czy księżyc, wytwarzała pewną studnię grawitacyjną. Nie mogąc dalej kontrolować "sterem" tej siły, okręt poddał się jej i wiadomo jak skończył.
Owszem, zapewne nie stało to się w takim ułamku sekundy jak pokazano na filmie, ale doszliśmy już chyba do porozumienia, iż nie wszystko tam pokazano. :)

12.10.2004
01:31
[83]

Karrde [ Pretorianin ]

Jeszcze co do ostatniej uwagi Lim'a:

Pamiętacie rozmowę pilotów X-Wingów ?
- ile mają dział ?
- około 20 na powierzchni i we wieżach


Tak, tylko ze oni mówili o działach na trasie przelotu kanionem. :)

12.10.2004
19:11
[84]

Ward [ Generaďż˝ ]

no tak ale przeszanowny Lim pisał że to w tym miejscu było tylle a tyle dział i powiem że ja dawniej myślałem że to jakaś pomyłka tłumacza
bo co to za bohaterstwo atak na część bazy przez 20 działek bronionej
o super niszczycielach właśnie czytam i fakt-wiekszy okręt to praktycznie tylko zero na końcu ma dodane w liczbach dział , załogi i myśliwców-trochę poszli na łatwiznę ;->
a jeśli Karrde piszesz ze na 200% we wieży było stanowisko dowodzenia to ja nie zaprzeczam ale zaraz poszukam fotę która pokazuje jeśli tak że musiało być bardzo mocno wysunięte-a tego jak patrzę na film nie widziłm dokładnie nigdy

a jeszcze pytanko mam drobne-kto oglądał Supermana IV z 1987 roku?
o czym bya ta część ?

12.10.2004
20:44
[85]

Karrde [ Pretorianin ]

Tych dział mogło tam być i 200, a i tak myśliwcom Sojuszo nie zrobiłoby to probelmów. Dlaczego? Dlatego, iż były to niemal wyłącznie ciężkie działa turbolaserowe - trafienie z czegoś takiego w myśliwiec było równie łatwe i prawdopobne co urwanie komarowi intymnej części ciała przy użyciu rękawicy bokserskiej. Gwiazda śmierci była ciężko uzbrojona i opancerzona, więc obawiała się jedynie zmasowanych udrzeń potężnych okrętów, a do tego te działa nadawały się znakomicie.
Jak sądzę, gdy na mostku DS zobaczyli nadlatujące myśliwce Sojuszu, pewnie pokładali się ze śmiechu. :)

12.10.2004
22:12
smile
[86]

Storm Shadow [ Semper Fidelis ]

Witam

Heh widze ciekawą dyskusja, ale mnie bardziej ciekawi jak potoczyła by sie bitwa pomiedzy niemickim Bismarkciem a angielskim Hoodem dwoma najpotęznijszymi liniowcami swojej epoki :).
BTW... najciekawsze są rozwazania na temat czegoś co nie istnieje podane w iscie naukowym stylu :D, ja bym tak nie mógł :D.

Ward ----->> w Supermenie 4. Clark walczył ze sztucznie stworzonym przez LL drugim superludziem. Or something like that :).

12.10.2004
22:28
smile
[87]

Lim [ Senator ]

Storm Shadow ---> rozwazania na temat czegoś co nie istnieje
mylisz się bardzo - TO w czym TU żyjemy to tylko Matrix - w odróżnieniu od realnego do bólu świata gwiezdnych wojen :)
nie mogę się powstrzymać -oto moja rozmowa z pewnym miłym ,,frontlajnowcem'' na GG :

koxbox (22:19)
Imperium atakuje, sir, co mamy robic?
Ja (22:20)
zalecam poddanie się po bohaterskiej aczkolwiek krótkiej obronie
Ja (22:20)
ta krew nieprzelana jeszcze przydać się może
koxbox (22:21)
sir, ale my jestemy samobojczym oddzialem wyzwolenia miedzy gwiezdnej Jerozolimy
...
hehe

12.10.2004
22:58
smile
[88]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Storm Shadow -->"Bismarkciem a angielskim Hoodem dwoma najpotęznijszymi liniowcami swojej epoki"

No to żeś pojechał z koksem na całego, nie ma co :-DDD Już wtedy były w służbie 2 pancerniki typu North Carolina. Wliczam to w część dowcipu, niezły ubaw miałem.


Karrde - Ja pisałem, ale nie jestem z frakcji "imperialnej", tylko obiektywnych; więc się nie liczy.

12.10.2004
22:59
smile
[89]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Wiecie, że na Canal+ leci Episode 2? :)

12.10.2004
23:15
smile
[90]

Lim [ Senator ]

Cainoor ---> teraz wiemy
tylko że na Tatooine sygnał C+ nie dociera
zawsze jednak można sięgnąć po niezbędnik fana - właśnie sięgam.
Kwadrans przed snem dobrze mi zrobi po ciężkim dniu ;)
Viti ---> oba okręty były największe w chwili swego zwodowania
ale o tym wiesz :)

Do tematu superniszczycieli i przewodników po świecie SW powrócę chętnie jutro , może tylko dodam że o owych 20 działach wspomniałem oczywiście w kontekście obrony rejonu atakowanego przez myśliwce rebelii , choć nie sposób nie wspomnieć że atakowany rejon ,,równika'' DS był chyba znacznym obszarem.

13.10.2004
17:42
[91]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Lim - Proszę Cię, nie rób nadinterpretacji słów kolegi.

14.10.2004
11:48
smile
[92]

Lim [ Senator ]

Witam panów !
Wczoraj polska reprezentacja rozegrała piękny mecz - szkoda tylko tej drugiej bramki którą strzelił Walijczyk ramieniem - dziwne to trochę bo jak wiadomo to piłka nożna a nie ręczna :)
Viti ---> nie ma mowy o żadnej nadinterpretacji , Storm Shadow podał tylko suche (ale prawdziwe) fakty które były AKTUALNE w chwili starcia tych ptężnych okrętów
wiemy jednak ,,o co w tym chodzi '' - pamiętamy chyba te długie rozmowy z kantyny.
Waterhouse ---> jak mam to zaadresować ? Trochę mało danych mi przesłałeś, dopisz co trzeba na GG odczytam to po południu i wyślę falcona wraz z towarem na pokładzie :)

Panowie - w związku z ostatnią rozmową chciałbym postawić - nie ukrywam - kontrowersyjną tezę:
czy SSD był okrętem potężnym ...ale tylko na papierze a raczej deskach kreślarskich konstruktorów ?
Jego szybkie ,,zajście'' z pola bitwy świadczyć może że jako jednostka dowodzenia lub transportowa spisywał się doskonale lecz jako okręt bojowy niestety nieco gorzej ...


Jutro udaję się na spodkanie z przemiłymi sztormtroperami (fotka)
Będzie tam kilku fanów SW i nawet jeden rycerz Jedi a z bywalców senatu spotkam tam Juzia i Oliviera - raport przedstawię po powrocie ;)

14.10.2004
12:05
[93]

HopkinZ [ Senator ]

Witam Senatorów,
i się pytam. Mianowicie chodzi o to, iż oglądając po raz kolejny Nową NAdzieję na DVD po raz kolejny odniosłem wrazenie, że wkardłsię jakiś babol :). Chodzi o scenę ucieczki z Gweiazdy Śmierci, Luke i Han toczą potyczkę z 4 Tie-Fighterami. Chdozi o to, że przy każdym najeździe na myśliwiec typu Tie jest on obramowany jasniejszym niż reszta galaktykikwadratem :).

Zakładam, że fragment ten zostałw jakis sposób "odświeżony" cyfrowo i stąd ten kwadrat, lecz czy to normalne, że widać go u mnie bardzo wyraźnie i trochę "psuje" to rozrywkę płynącą z oglądania :)?.

14.10.2004
12:44
[94]

Lim [ Senator ]

HopkinZ - ciekawe spostrzeżenie
tylko że ten efekt kwadratów w które były wkomponowane pojazdy skorygowano właśnie w Specjalnej Edycji wydanej na VHS w 1997 roku - oczywiście wcześniej trafiła do kin:)
może wiec masz źle wyregulowane barwy w TV lub monitorze. Sam zresztą przyjrze się temu porównujac płyty CD i kasety z SE z 1997 z płytami DVD z tego roku

14.10.2004
17:07
[95]

Storm Shadow [ Semper Fidelis ]

Witam :)

Viti ----->> wiem co mówiłem. North Carolina zanim uzyskał lepsze paramety niz Hood czy Bismarck przeszedł szereg modyfikacji i dopiero w 45 roku przewyższał ich potęgą. A chyba nie musze mówić ze w tym Hooda i Bismarcka zzerała juz dawno rdza. Wiec nie wiem skad ten smiech. Z drugiej strony jak epokę mozna okreslic w latach 40'-50', to w tym okresie powstała całkiem nowa klasa pancernika: Iowa, osiagnała ponad 45 tysiecy ton wyporności gdzie North C. miały tylko 35 tyś (biorąc nawet stan z 45 roku).
Wiec, jezeli juz to Iowa był najpotęznijszym (biorąc pod uwage pozniejsze modyfikacje) liniowcem swoejej epoki, teraz to chyba ja sie bede smiał.
BTW.. nie zapominąc nalezy o "Yamato" i "Musashi". Największe (65.000 t. standard), najciężej uzbrojone i opancerzone okręty liniowe w historii.

HopkinZ ----->> hmm faktycznie ciekawe, ja czegos takiego nie zauwazyłem, ale jeszcze sprawdzę. Moze Lim ma rację i masz cos zle z barwami.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-14 17:26:16]

14.10.2004
17:21
[96]

Storm Shadow [ Semper Fidelis ]

I sprawdziłem :)

Nie wiem HopkinZ albo masz coś zle z TV/ Monitorem albo zle z kartą graficzną, albo poustawiane dziwnie glębie kolorów.. u mnie horyzont gwiazd wokół Tie jest ciemny jak egipska noc.

14.10.2004
17:21
[97]

Storm Shadow [ Semper Fidelis ]

kolejne ujecie...

14.10.2004
17:22
[98]

Storm Shadow [ Semper Fidelis ]

i ostatnie

14.10.2004
17:52
smile
[99]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Storm Shadow - dobra, jesteś najmądrzejszy w całej parafii; gdzie ja się będę mierzył z takim wyjadaczem jak ty. :D


Lim - Nie, ja nie wiem ,,o co w tym chodzi ''. Przypomnij mi.

14.10.2004
19:26
[100]

Ward [ Generaďż˝ ]

no ja się z tym zgodzić nie chcę i nie mogę
jak to SSD kupa złomu ? Skoro takie maleństwo jak to na zdjęciu wywoływało u rebelianrów skręty kiszek ze strachu to co dopiero SSD. Może nie ma danych w wilmie że to super niszczyciel nie tylko z nazwy ale nic nie mówią że był słaby to złaby nie mógł być. Same liczby przekonują że to poza gwiazdą śmierci największa potęga w galaktyce
może i w broszurkach nędznie o tym piszą i nieprzekonywująco ale jakby to nie była potężna maszyna to by nie ścigała rebeli przez całą galaktykę jak tp było w imperium , przyznam że nie kapuję zbyt jak SSD scigał i gromił rebelię a w powrocie jedi został tak szybką kupą złomu
-a co w SSD waszym zdaniem staranował x-wing w powrocie jedi ?

14.10.2004
20:03
smile
[101]

Karrde [ Pretorianin ]

Ward - za "broszurki" dostajesz świetlówka po głowie. :P

Poza tym nie X-Wing, tylko A-Wing. I staranował mostek, nie daj się zwieść imperialnej propagandzie szerzonej tu przez co poniektórych. :P

15.10.2004
00:38
[102]

Ward [ Generaďż˝ ]

wcześniej śpieszyłem się jak po ogień teraz mam chwilę
karrde - wiem ale jak myślisz - co to za kula na wieży stoi a raczej dwie kule tam x-wing wystrzelił kilka seri robiąc ładne fajerwerki
ale może popatrzcie na to zestawienie
Imperial II
pełna nazwa: KDY Imperial-II class Star Destroyer producent: Kuat Drive Yards
polska nazwa: (Imperialny) Niszczyciel gwiezdny, niszczyciel typu Imperial-II
prędkość: 10 MGLT (6) długość: 1 600m
kadłub 160 RU załoga: 37 085
osłony: 290 SBD pasażerowie: 9 700 (żołnierze)
uzbrojenie: 50 baterii ciężkich turbolaserów
50 ciężkich turbolaserów
20 dział jonowych
10 emiterów promienia ściągającego
6 dywizjonów myśliwców ładowność: 36 000t
cena: 145 670 000c

i dla porównania SSD
pełna nazwa: KDY Super Star Destroyer producent: Kuat Drive Yards
inaczej : Superniszczyciel gwiezdny, superniszczyciel [niszczyciel typu Super] w slangu: -
prędkość: 8 MGLT (4) długość: 8 000m
kadłub 300 RU załoga: 280 734
osłony: 800 SBD pasażerowie: 38 000 (żołnierze)
uzbrojenie: 250 baterii turbolaserów
250 baterii ciężkich turbolaserów
250 wyrzutni rakiet
250 dział jonowych
40 emiterów promienia ściągającego
12 dywizjonów myśliwców ładowność: 250 000t
cena: 1 143 350 000c
sami skalkulujcie liczby- widać że SSD to potęga niezmierna w porównaniu do i tak niezmiernie silnego SD - i znowu wraca pytanie jak oni mogli bitwę o endor przegrać z takim asem w tali
zresztą te liczby warto dokładnie omówić bo kilka jest ciekawych i realnie wyglądających ale inne jakby z chmur wzięte
- a co do tych gości z foty Lima to wyglądają na rebeli - umundurowanie jakieś takie rebelianckie :->

15.10.2004
01:26
smile
[103]

Lim [ Senator ]

Ciekawe zestawienie - to stocznie jeszcze można odnaleźć w sieci ?
widać że konstruktor SSD bardzo lubił liczbę 250 :) Powrócimy do tego tematu jutro i mam nadzieję rozpoczniemy nowe.
Czytam ,,po sąsiedzku'' że olivier jest przygotowany do wyjazdu - martwi się o jakość paliwa na zjeździe:

Takoż i ja dobranoc życzę i szerokiej drogi jutro wszystkim do wyznaczonego celu:)
Sławku zredukuj nieco te wydatki na mięsiwa bo raz że z tego co niektórzy piszą to i tak operować będą głównie na paliwie płynnym, dwa nie chcemy przecież nikogo stawiać przed wyborem: coś na ząb i żołądek albo strzelanie z kulek hehe, trzy że dla walczących w sobotę zapewne gospodarz dodatkowe racje przygotuje:p


Słuszna z wszechmiar uwaga Olivier :)

15.10.2004
02:15
[104]

Karrde [ Pretorianin ]

W tych danych jest błąd. SSD nie jest długi na 8000m, lecz na 12800m.

15.10.2004
12:51
smile
[105]

Lim [ Senator ]

Nowa część obrad senatu dostępna pod linkem :)
Zapraszamy !

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.